Satan.pl > Czytelnia > Eseje >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
FelietonyEsejePublikacjeKontekstyKontakt

Rothein

Religia Szatana (2008-05-31)

Wstęp

Bogowie religii monoteistycznych stworzeni zostali na kształt i podobieństwo idealnego mężczyzny - króla i wodza. Posiedli przez to całkiem ludzkie cechy, takie jak pycha, zawiść, skłonność do gniewu, a nawet głupotę. Jednak to nie sam antropomorfizm czy człowiecze przywary zaświadczały o ich boskości. Dopiero przydanie im cech nieśmiertelności i wszechmocy czyniło z nich prawdziwie boskie istoty. Tacy bogowie byli odpowiednimi kompanami dla człowieka, który na skutek swojego naturalnego rozwoju stał się najpróżniejszym ze wszystkich zwierząt i aby próżność ową zaspokoić, starał się wywieść własną genezę od czegoś, co wykraczało ponad lub poza otaczającą go "obcą dzicz". Delikatne zwierzę homo sapiens tak dalece bowiem, na mocy swego "rozwoju intelektualnego", wyalienowało się z otaczającej je przyrody, iż z jednej strony poczęło oskarżać ową naturę, czyniąc zeń Diabła któremu przydało wszystkie atrybuty zwierzęce. Z drugiej zaś zaczęło wmawiać sobie własną nieśmiertelność i boskie pochodzenie, co stanowiło ukoronowanie zarówno jego próżności, jak i obłudy. Z czasem pojawiły się "nowsze" wersje bóstw wykreowane przez filozofów i sięgające takich wyżyn abstrakcji i oderwania od życia, że stały się zupełnie niezrozumiałe (choć może myśliciele ci woleliby użyć słowa transcendentne).

Generalnie rzecz ujmując, każda religia białego światła, czy będzie to Chrześcijaństwo, Islam, czy modne ostatnio "odrodzone" Pogaństwo i Wicca, opiera się na fikcji i myśleniu życzeniowym, i jako taka stanowi jedynie fasadę przysłaniającą rzeczywistość. Wyznawcy tych religii wierzą na ogół, że świat stworzony został przez pojedynczego Projektanta/Kreatora (względnie przez ich grupę) lub jakąś pozytywną siłę (najczęściej kojarzoną ze światłem), i dlatego Stwórcę lub świetlistą moc należy czcić. Temu, co stworzone przeważnie żadna cześć się nie należy, ponieważ stworzenie nie jest tak doskonałe jak stwórca lub stworzenie, mimo iż poczęte przez dobrego boga, w jakiś sposób, zależnie od wyznawanego zbioru mitów, zostało splugawione, stało się grzeszne i w ogóle zdegradowane. W niektórych przypadkach dozwolony jest nawet pewien zachwyt nad tym co stworzone, przemawia bowiem przez niego cześć dla doskonałego boskiego architekta. W wielu natomiast falach popularnego obecnie New Age istnieją poglądy mówiące o "pozytywnych, duchowych siłach drzemiących w materialnym świecie".

Wszystko to opiera się na błędzie i jest zwyczajną fikcją.

A zatem...

"Stało się koniecznym, aby pojawiła się NOWA religia, oparta na naturalnych instynktach człowieka. Nadano jej już imię. To Satanizm".

"Satanizm nie jest religią białego światła; jest religią ciała, tego co przyziemne, tego co zmysłowe - tego wszystkiego czym rządzi Szatan, personifikacja Ścieżki Lewej Ręki"
Anton Szandor LaVey - Satanic Bible.

Religia Satanistyczna zdecydowanie zrywa z "duchowymi mrzonkami" religii białego światła, jak i z rożnymi sposobami myślenia które określa się jako życzeniowe. Zamiast tego, Satanizm koncentruje się na "ciemności", czyli na tym wszystkim, co zostało odrzucone lub może ukryte za fasadami fikcji zarówno przez religie światłości jak i przez te filozofie codziennego postępowania, które opierają się na "jasno" zdefiniowanych, przestarzałych kategoriach dobra i zła, moralności i amoralności.

Nie trudno się domyślić, czytając powyższe, że satanizm NIE jest religią zorientowaną na teistyczny kult bóstwa - Szatana. Satanizm stanowi całkowite odrzucenie duchowości teistycznych religii i jako taki uczciwie przyznaje, że człowiek jest jedynie zwierzęciem, które wyewoluowało jak każdy złożony system. Jednakże, z uwagi na najróżniejsze zarzuty i posądzenia o teizm, a także postulaty grup określających siebie jako "satanistyczne", koniecznym wydaje się wyjaśnić dokładnie czym jest Szatan i jak jest postrzegany w filozofii promowanej przez Kościół Szatana.

1. Szatan jako Mroczna Siła Natury

"Większość Satanistów nie traktuje Szatana jako istoty antropomorficznej, z rozszczepionymi kopytami, z zakończonym kolcem ogonem i rogami. On jedynie reprezentuje siłę natury - moce ciemności, które zostały tak nazwane, ponieważ żadna religia nie chciała wyciągnąć owych mocy z ciemności"
Anton Szandor LaVey - Satanic Bible.

Ludzie poświęcający swe umysły duchowym mrzonkom wyobrażają sobie swoich bogów lub moce w których istnienie wierzą, jako na ogół dobrych, łaskawych, miłosiernych itd. Ludzie ci, ustami swych wyobrażonych bóstw, wyznaczają co jest "obiektywnie" dobre, a co złe; co jest właściwe a co jest błędem. Satanizm jednak nie stara się izolować tego co "dobre" od tego co "złe", uważa natomiast iż naturalna dobroć zależna jest od tego samego, co naturalne zło. Dobrze to ilustruje powiedzenie chińskich taoistów: "Kiedy rzeka nawadnia pola i poi bydło, zwana jest Błogosławioną Rzeką. Kiedy zaś rzeka porywa bydło i dzieci, nazywana jest Przeklętą Rzeką. Rzeka jednak pozostaje zawsze tym samym".

Temu, co Satanizm nazywa Mroczną Siłą Natury lub Szatanem, nieznane są ludzkie pojęcia "dobra" i "zła". Dlatego też Sataniści uważają iż zadręczanie siebie samego, poprzez próby zmieniania siebie by być w zgodzie z jakimiś przestarzałymi (lub może modnymi ostatnio) "obiektywnymi" wzorcami "dobra" i "zła", "słuszności" i "błędu", prowadzi do pogorszenia własnego stanu umysłowego i cielesnego, nawet jeżeli ktoś nabywa chwilowego poczucia kontroli nad tym, co uważa za niewłaściwe. Zamiast tłumienia tego co "złe", Satanizm zaleca zaakceptowanie faktu, że nigdy nie będzie się doskonałą osobą wedle "obiektywnych" norm i skoncentrowanie się na robieniu tego, co po prostu uważa się za subiektywnie dobre.

Człowiek już dawno zatwierdził, głosem swych duchowych, filozoficznych czy politycznych reprezentantów, własną wyższość jak i istnienie głębokiej i szerokiej przepaści pomiędzy nim a resztą świata zwierzęcego. Satanizm jednakże ma w tej kwestii nieco inne zdanie:

"Szatan reprezentuje człowieka jako po prostu jeszcze jedno zwierzę, czasami lepsze, częściej jednak gorsze od tych które chodzą na czworaka, z powodu zaś jego 'duchowej boskości i intelektualnego rozwoju' stał się najgorszym z wszystkich zwierząt"
Anton Szandor LaVey - Satanic Bible.

"Jedyny gatunek który spoczywa na szczycie tej rzezi, posiada spokój umysłu, dzięki któremu poświęca się kwestiom filozoficznym i miłości. Tylko jako rezultat przelewu krwi i przemocy wyższy gatunek może cieszyć się swymi wzniosłymi uczuciami i pomysłami. Jedynie na nieświętym ołtarzu bólu i ofiar mogą spoczywać wartości inteligencji, miłości, współczucia i żalu. Jedynie z wierzchołka łańcucha pokarmowego możemy spojrzeć w dół i osądzać życie, i czuć się lepszymi z powodu naszego 'zrozumienia' świata!"
Vexen Crabtree - The natural religion: Satanism.

Iluż to "duchowych poszukiwaczy" rozważało oderwane od ziemi mistyczne wymysły żując soczysty stek? Iluż to świeckich humanistów, orędowników ludzkiej "godności" egzystuje dzięki temu iż mniej ludzkie istoty są "humanitarnie" zarzynane? Czyżby ludzkie samice płodziły swe mioty wskutek "niepokalanego poczęcia"? Czyżby ludzki samiec posiadał swoje przyrodzenie jedynie jako zwisającą rurkę służącą wydalaniu nadmiaru płynów w organizmie?

Satanista w sposób naturalny akceptuje fakt iż filarami owej "duchowej boskości", "wizerunku na podobieństwo Boga" czy "intelektualnego i moralnego rozwoju" są Kły, Mięso i Pieprzenie. Zaprzeczyć ważności tego, oznacza znowuż pogrążenie się w obłudzie. Zabijamy zwierzęta, by je pożerać i odziewać się w ich skóry. Niszczymy ich środowisko tworząc własną przestrzeń życiową. Kopulujemy czy parzymy się nie lepiej niż "konie, lwy i słonie", byśmy mogli przetrwać jako gatunek. U podstaw naszej wydumanej "duchowości", "wyniosłości" i "rozwoju" spoczywa brutalna przemoc i zmysłowość. Całe życie człowieka, jako rezultat biologii i działań natury, opiera się na tym, co sam człowiek zdefiniował jako złe. Satanizm rozpoznaje tą hipokryzję i pozbywa się złudzeń.

"Nic się nie opiera. Nic nie może się oprzeć mocy która wlecze człowieka do konfliktu [...]. W ten sposób ułożone jest, od robaków po człowieka, uniwersalne prawo brutalnej zagłady istot żywych. Cała Ziemia, w którą nieustannie wsiąka krew, jest niczym innym jak ogromnym ołtarzem na którym każda żywa istota musi zostać złożona w ofierze. Bez końca. Bez ograniczeń. Bez wyrzutów sumienia. Aż do pochłonięcia świata, wymarcia zła i śmierci śmierci"
The Electric Hellfire Club / Blood Axis - Kiss the Goat - The Abattoir Eternal.

"Ten, kto myśli że jest dobry, nie spostrzega jak bardzo jest zły"
powiedzenie taoistyczne
(zmieniając nieco formę, mogłoby to zabrzmieć tak: "ten kto uważa się za rozwiniętego, nie spostrzega na jakim prymitywizmie się wspiera").

Sataniści nie uważają, że Szatan czy Mroczna Siła Natury stanowi ciemniejszą połowę natury, podczas kiedy druga połowa byłaby "świetlista" czy "dobra". Szatan to naturalne procesy Wszechświata, te zaś ostatecznie prowadzą do śmierci, zniszczenia, nieodwracalnej entropii. Religie światłości, poprzez swoje pokrętne doktryny, próbują nieudolnie zatuszować ten fakt. Ostatecznie jednak, nawet owi kaznodzieje głoszący własne rojenia "zmuszeni" są niejako wziąć udział w tym recyklingu życia. Wszystkie żywe istoty umierają. Nie ma żadnych znanych wyjątków. Szatan, reprezentując rzeczywistość i kondycję istoty ludzkiej, symbolizuje zwycięstwo śmierci, w obliczu którego załamani wznoszą swoje widmowe tarcze ulepione z rajskich marzeń lub wykrzykują pełne emfazy tytuły Alma Mater nadawane, w nadziei na przebłaganie, skrwawionej "Czarnej Kali".

Operując kategoriami dobra i zła, Satanista może co najwyżej stwierdzić, że cała Natura i Życie są złe. To natomiast, co nazywamy dobrem stanowi jedynie "efekt uboczny", wynika z tego "zła" i na nim się opiera. Człowiek, w swej skłonności do karmienia się złudzeniami, zdolny jest przez całe stulecia wychwalać i wynosić do niebios jeden "altruistyczny" czy "bezinteresowny" akt. Jednocześnie ukryte, nieświadome motywacje zastępuje własnymi marzeniami, w miejsce cielesnych faktów wstawia metafizyczne brednie i pomija przy tym cały kontekst zależności, ogniskując swoją świadomość na owym już podkoloryzowanym "dobru". W ten sposób rodzą się mity. W ten sposób ludzie wyobrażają sobie, że mają jakieś prawo wyboru pomiędzy "dobrem" a "złem", pozostawiając w cieniu ów nieporęczny fakt iż dobro i zło, życie i śmierć są nierozdzielne, zaś, jak to ujął Nietzsche "wszystkie środki, dzięki którym ludzkość miała jak dotąd stać się moralna, były z gruntu niemoralne".

"Szatan reprezentuje nieskalaną mądrość, zamiast obłudnego oszukiwania samego siebie"
Anton Szandor LaVey - Satanic Bible.

"Jaka religia, w imię prawdy i szczerości, odzwierciedla przemoc i desperację naturalnego życia? [... ]Prawdziwe życie, pod powierzchnią naszej wspaniałej świadomej egzystencji, jest tak immoralne, szorstkie, bolesne i traumatyczne, że niewielu tylko stawia mu czoła. Inni odwracają się i spoglądają w kierunku rozpraszających marionetek miłości i szczęścia. Oszukują samych siebie. Prawdziwe życie, życie świata, nieczęsto prezentowane jest w religijnych tekstach czy przez kaznodziejów. Ludzie chcą religii która byłaby ucieczką od prawdy. Satanizm nie jest religią dla takich ludzi"
Vexen Crabtree - The natural religion: Satanism.

"Odwracamy uwagę od choroby i śmierci tak bardzo jak możemy; rzeźnie i nieprzyzwoitości których końca nie widać a które są podstawą naszego życia, odsunięte są z widoku i nigdy się o ich nie mówi, tak więc świat który oficjalnie poznajemy w literaturze i społeczeństwie jest poetycką fikcją daleko bardziej uroczą, czystszą i lepszą niż ten świat który istnieje w rzeczywistości"
William James - The Varieties of Religious Experience.

Akceptacja Mrocznej Siły Natury nie oznacza jeszcze nihilizmu czy rozpaczliwego pesymizmu. Jedynie ci, którzy stawiając swoje światopoglądowe gmachy używają jako budulca "kryształowych marzeń" mogą dojrzeć w tym nihilizm. Satanista odnajduje tutaj naturalną wartość życia. Poprzez szczere wniknięcie w naturę i procesy życia można wywnioskować iż świat jest obcy względem tego, co określamy jako "człowieczeństwo", a co opiera się na zupełnie przesadzonych odległościach dzielących altruizm i egoizm, "dobro" i "zło". Dopiero zniesienie owej iluzorycznej przepaści która miałaby dzielić człowieka od reszty świata, znosi też poczucie wyobcowania. Można odtąd żyć i radować się w "Królestwie Szatana" bez subtelnych, eleganckich kłamstewek, bez chwytania się pedantycznie wyselekcjonowanych i wewnętrznie przekłamanych wartości, bez neurotycznych, kompulsywnych ultra-tolerancyjnych obłędów, których korzeniem jest "nieczyste sumienie" i w końcu bez obawy, że jakiś bóg czy inny ludzki ideał pogniewa się na nas.

"... to, że możemy tak jasno spostrzegać mechanizmy naszej własnej zagłady, stanowi przerażającą mądrość. Większość ludzi nie potrafi stanąć z tym twarzą w twarz. Wycofują się oni raczej do wygody New Age'owskiego mistycyzmu. Wszystko to jest w porządku. Wszystko czego chcemy, tych niewielu z nas którzy mają siłę by uświadomić sobie co się dzieje, to wolność by tworzyć, bawić się i dzielić z innymi, by zachować i cenić to, co potrafimy, przez tą chwilę kiedy możemy i by zbudować nasze własne małe cytadele z dala od niewrażliwości reszty świata"
Blanche Barton - The secret life of a Satanist.

2. Szatan jako "Bóg-Ja" czyli kult samego siebie

"To człowiek zawsze stwarzał sobie bogów, nie bogowie człowieka"
Anton Szandor LaVey - Satanic Bible.

"Uczciwy bóg jest najszlachetniejszym dziełem człowieka.
Każdy naród stworzył sobie jakiegoś boga, a bóg ten zawsze był podobny do swoich twórców. Nienawidził on i kochał to, czego oni nienawidzili i co kochali, i niezmiennie znajdował się po stronie tych, którzy mieli władzę. Każdy bóg był głęboko patriotyczny, nie cierpiał żadnego narodu prócz swego własnego. Wszyscy ci bogowie domagali się czci, pochlebstw i kultu. Większość z nich zadowalana była za pomocą ofiar, a zapach niewinnej krwi zawsze uważany był za boski perfum. Bogowie ci musieli mieć ogromną liczbę kapłanów, a kapłani musieli być wspomagani przez lud, zaś głównym zajęciem klechów było przechwalanie się swoim bogiem i upieranie się, że mógłby on łatwo wygubić wszystkich innych bogów razem wziętych
"
Robert Green Ingersoll - The Gods.

"Satanizm brzydzi się całą tą rzeszą bogów. Szatan jest anty-bogiem... niszczącym wszystkie te zewnętrzne źródła władzy i siły. W imię Szatana, istnieje tylko jedna prawdziwa władza istniejąca ponad bóstwami: ludzki umysł. Ponieważ to właśnie istoty ludzkie stworzyły bogów i uczyniły ich na własne podobieństwo. My kreujemy bogów: dajemy im ludzkie emocje, ludzkie pragnienia, a nawet ludzkie ręce, twarze i ciała, ubrania i broń. Dlaczego tak jest? Tworzymy bogów w ten sposób, ponieważ nie ośmielamy się przyznać do prawdy: My jesteśmy Bogami"
Vexen Crabtree - Masters of existence: Self Worship.

Ludzie zawsze stwarzali sobie bogów, czy po to by wyjaśnić zjawiska naturalne, czy też po to by poprzez odwołanie się do ponad naturalnego autorytetu uprawomocnić swoje arbitralnie definiowane pojęcia "dobra" i "zła". Bogowie ci byli zatem stwarzani w zależności od pragnień i potrzeb jakiejś grupy ludzi. Nawet jednak bóstwo przyjęte oficjalnie w danej grupie czy społeczności, postrzegane było przez jej członków w sposób indywidualny i subiektywny. Można zatem powiedzieć że istnieje tylu bogów, ilu ludzi w nich wierzących. Satanista zatem pyta się: "skoro to ludzie tworzą bogów, uzewnętrzniając w ten sposób nieświadomie własne ego, dlaczego nie mielibyśmy świadomie wybrać dla siebie te boskie personifikacje, które najbardziej nam odpowiadają? I dlaczego w końcu nie mielibyśmy samych siebie ogłosić bogami?".

Bogowie szerokich mas ludzkich odzwierciedlają to, czym masy są.
"Bóg jest po prostu niczym bezmyślny, niewrażliwy, skąpy i małostkowy lud. [...] Jest On tym wszystkim co nędzne, złośliwe i małoduszne"
Anton Szandor LaVey - The God of Assholes.

Religia Satanistyczna stroni od tego Boga Dupków reprezentującego zaślepienie człowieka i wszystkie jego błędy. Przyjmuje raczej iż to każdy z nas jest swym własnym bogiem i zbawicielem, taki stan rzeczy zaś reprezentowany jest przez Szatana, symbol godności i dumnego ego.

"We are gods 'cause only we can create the ideas and systems in our holy brains".

3. Szatan jako przeciwnik i oskarżyciel

Słowo "szatan" pochodzi z hebrajskiego i znaczy "przeciwnik" lub "oskarżyciel" (pierwotnie była to nazwa funkcji podobnej do współczesnego prokuratora). W ten sposób Satanista okazuje się być kimś kto podąża drogą sprzeciwu. Wybierając Szatana na swego patrona, Sataniści stają się opozycją wobec Kościoła Świętego. W rzeczywistości jednak Satanizm jest przeciwny wszystkim religiom o charakterze duchowym. W Biblii Satanistycznej znajduje się siedemdziesiąt siedem imion piekielnych które poprzedzają imiona Czterech Koronowanych Książąt Piekielnych. Imiona te pochodzą z różnych tradycji i okresów. Jedną rzecz jednak mają wspólną: były one postrzegane w tych kulturach jako podstawowe siły występujące przeciw panującemu bóstwu. Wyobrażone postaci skrywające się za tymi imionami reprezentowały wszystko to, co religie białego światła umieściły w ciemności, a była to ciemność zabobonu, ignorancji, odrzucenia, lęku i głupoty. Szatan zatem jawi się nie tylko jako anty-bóg, lecz także jako przeciwnik głupoty i jednocześnie jako oskarżenie ciśnięte w stronę tych którzy ową głupotę ośmielają się nazywać jeszcze niewinnością.

"Wszyscy Koronowani Książęta Satanizmu reprezentują bezbożne i zdrowe doktryny które wynoszą rasę ludzką ku niezależności od religii, sprawiając, że odpowiadamy za swoje czyny, zmuszając nas do wzięcia odpowiedzialności za Ziemię i społeczeństwo, bez dominującej obecności wiary w boga, wieczną karę czy niebiańskie nagrody. Szatan jest obrońcą istoty ludzkiej, mesjaszem jej umysłu, idolem idealnego i inteligentnego zachowania, a ponad tym, oskarżycielem pop-społeczeństw i zorganizowanych religii"
Vexen Crabtree - On Satan.

"Kwestionuję wszystko. Gdy staję przed rozkładającymi się i pomalowanymi fasadami waszych wzniosłych moralnych dogmatów, piszę o tym literami jaskrawej pogardy: spójrzcie i zobaczcie - to wszystko kłamstwo!"
Anton Szandor LaVey - Satanic Bible.

Satanizm to pierwsza w historii religia, która nie opiera się na wierze - często ślepej -, ale na wątpliwości. Przeciwnik starego Boga żądającego wiary i posłuszeństwa, wskazuje właśnie na wątpliwość jako drogę do wolności.

"Bez tego elementu - zwątpienia - drzwi, przez które przedostaje się prawda, byłyby szczelnie zamknięte. [...] Nadszedł czas zwątpienia! Bańka fałszu pęka, a ów dźwięk to grzmiący krzyk świata!"
Anton Szandor LaVey - Satanic Bible.

Każdy dobrze wie, że bez zwątpienia, bez sceptycyzmu, bez zadawania pytań, bez kwestionowania arbitralnie ustanowionych dogmatów, inteligencja nie miałaby szans się rozwijać. Wiadomo też, iż wszelka tyrania w pierwszym rzędzie stara się usunąć ze społeczeństwa przedstawicieli inteligencji a nawet wszystko co się z nią kojarzy. W ten sposób wszelki chwast tyranii może się dorodnie rozwijać na zdrowym dlań gruncie ciemnoty i zacofania. Czyż zatem jest jeszcze dla kogoś dziwnym, że w mitologii chrześcijańskiej pierwszym, który zostaje wydalony z niebios jest Lucyfer - Niosący Światło -, ów symbol oświecenia i intelektu?

4. Szatan jako symbol wszystkiego
co czyni nas szczęśliwymi i zadowolonymi

Wiele się słyszy o hedonizmie, będącym rzekomo podstawą całej religii Satanistycznej. W istocie, wielu Satanistów to hedoniści i sybaryci, jednakże ich postawa stanowi ich indywidualną sprawę, nie wynika zaś z samego Satanizmu jako coś ustanowionego w sposób dogmatyczny. Bezkrytyczne założenie, że Satanizm = hedonizm bierze się z ignorancji i nieznajomości Satanizmu.

"[...] Obraz Satanizmu nie może być użyty do promowania zbrodniczego zachowania czy bezmyślnego hedonizmu. Idee te kłócą się z logicznym i celebrującym życie zachowaniem sceptycznego epikurejskiego ateizmu który jest aksjomatem naszej filozofii. [...] "Zaspokojenie - nie przymus (wewnętrzny)" to hasło naszego założyciela wyprowadzające nas z hedonizmu, który z definicji jest nieokiełznany i przez to przymuszający. Epikureizm - wyważone poszukiwanie fizycznego i mentalnego samo-zaspokojenia - obejmuje szerszy obszar zadowolenia. Jest wyrafinowany, elitarny i ucieleśnia nasz koncept Zaspokojenia. Jesteśmy smakoszami na bankiecie egzystencji. Hedonizm ograniczony jest do podstawowych cielesnych celów. Epikurejczycy nie są świętoszkami, ani też nie są niewolnikami własnych pragnień; są one raczej czymś motywującym ku poszukiwaniu wszelkiego rodzaju przynoszących spełnienie doświadczeń. Hedonista ślepo syci swą żądze seksu, pożywienia i somy - konsekwencje są żałosne. To kurs ku samo-zagładzie, nieodpowiedni dla Satanisty"
Peter H. Gilmore - Rebels Without Cause.

"Ponieważ Satanizm jest zasadniczo religią "ja" (self), utrzymuje, że to jednostka i jej osobiste potrzeby znajdują się na przedzie. Jeżeli oznacza to zabawę kolejką elektryczną lub szpilkami [butami] czy podśpiewywanie podczas kąpieli, to są to jego sakramenty i dewocje. Przeglądanie zbioru starych komiksów to liczenie paciorków różańca, każdy komiks zaś staje się stacją krzyżową"
Anton Szandor LaVey - The World's Most Powerful Religion.

"Ja proponowałem i wciąż proponuję pojmowanie Satanizmu jako filozofii, która byłaby zdolna nam pomóc, a nie degradować nas i niszczyć. Nie wiem czy wizualizowanie sobie samych siebie jako ludzi umartwiających się, zmęczonych, gorzkich można uważać za Satanizm. Z tego co wiem cierpiętnictwo jest cechą Chrześcijaństwa. Istniała przecież cała szkoła ascetów, w której więcej zasług przed Bogiem miał ten, kto bardziej się umartwił i więcej smutku potrafił z siebie wydobyć. Przyporządkowywanie tych samych idei Satanizmowi, to chyba jakieś szaleństwo! To właśnie Chrześcijaństwo odrzuciło te ważne wartości dnia codziennego, które prowokowały do zabawy, do radości, do ekspansji życiowej, jakże odmiennej od sposobu traktowania życia przez chrześcijan. Dla pierwszych chrześcijan Diabeł wiązał się jak najbardziej z zabawą. Bachus czy Pan, starożytne bóstwa greckie, miały wielki wpływ na obraz demona chrześcijaństwa - obraz Diabła hulaki, prowadzącego radosny tryb życia. [...] Z różnych sposobów widzenia Diabła, najbardziej odpowiada mi ten wariant tej alegorycznej postaci, która reprezentuje takie cechy jak erotyzm, dbałość o inteligencję, o to, żebym czuł się szczęśliwy tu, na Ziemi. [...] I wolę ten jego wizerunek niż te wszystkie przerażające cechy, które narzuciło Diabłu Chrześcijaństwo, dla postraszenia ludzi, by nie odłączyli się od owczarni"
Roman Kostrzewski, ex-wokalista zespołu Kat w wywiadzie udzielonym Thrash'em All.

Jak widać Szatan nie reprezentuje jedynie hedonistycznej rozwiązłości. Skoro próżny hedonizm często jest następstwem zwyczajnej głupoty, ta zaś znajduje się na szczycie listy Satanistycznych "grzechów", to trudno aby stanowił on fundament Satanizmu.

Rothein




Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>