Satan.pl > Czytelnia > Eseje >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
FelietonyEsejePublikacjeKontekstyKontakt

LeWhoo

O egoizmie całkowitym i kontrolowanym (2001-11-18)

"More is ALL I need"

O egoizmie całkowitym

Obecnie egoizm przez większość ludzi jest uważany za zjawisko negatywne. Wśród prostych ludzi określenie kogoś jako egoisty jest niemalże obraźliwe i ma na celu wykluczenie go z grupy innych ludzi. Wśród ludzi pływających w trochę głębszym basenie intelektualnym egoizm jest częściowo akceptowalny, ponieważ ludzie ci są w stanie wyczuć w nim coś, co łączy go z naturą człowieka. Mile widziane jest jednak to, żeby był on równoważony przez altruizm.

Większość ludzi jednak nie zauważa, że ALTRUIZM NAPRAWDĘ NIE ISTNIEJE, lub jest objawem skrajnej głupoty. Dlaczegoż? Otóż za każdym naszym działaniem kryje się egoizm, czyli dbałość o samego siebie. Czasami jednak dbałość ta jest ukryta pod tak dużą warstwą uwarunkowań, że pozytywnych skutków rzekomego altruizmu dla siebie nie zauważamy. Np. "bezinteresownie" przeprowadzając staruszkę przez jezdnię działamy tak naprawdę na własną korzyść - poprawiamy swój wizerunek społeczny, "stajemy się lepszym człowiekiem", za dobry uczynek oczekujemy nagrody w niebie, lub nawet podświadomie liczymy na jakieś bezpośrednie wynagrodzenie. Owszem, jest pewne prawdopodobieństwo sytuacji, w której żaden z tych korzystnych dla nas czynników nie zaistnieje - np. jesteśmy ateistą, babcia nie ma nam nic do zaoferowania a wokół nie ma żywej duszy. Wtedy to nasze działanie może być po prostu wynikiem długoletniego uwarunkowania psychicznego, które niemalże automatyzuje naszą reakcję. Może być też próbą udowodnienia sobie swojej altruistyczności, aby działać na swoją korzyść w innych sytuacjach.

Jeżeli dogłębnie przeanalizujemy nasze działania, okaże się, że za każdym z nich kryje się chęć uzyskania czegoś dla siebie. Nie ma w tym nic zdrożnego, taka jest po prostu natura człowieka i natura wszystkich znanych nam organizmów żywych. Nazywa się to po prostu INSTYNKTEM SAMOZACHOWAWCZYM.
Jedynym przypadkiem (również pozornego) altruizmu jest poświęcenie się dla swojej rodziny - jednak jest to instynkt zachowania gatunku, który także można podporządkować instynktowi samozachowawczemu.

A gdzież nasze stricte egoistyczne zachowania, których nie zauważamy? Otóż egoistą jest się nawet mimowolnie - walcząc o stanowisko w pracy pozbawiamy możliwości pozyskania tego stanowiska inną osobę, wsiadając do zatłoczonego autobusu uniemożliwiamy wejście komuś innemu, itd. W życiu nawet najbardziej religijnych ludzi można znaleźć mnóstwo takich przypadków. Aby nie być egoistą, trzeba by być biernym, ale o tym w innej teorii.

O egoizmie kontrolowanym

Nie należy jednak wyciągać z powyższego tekstu błędnych wniosków, że skoro naszym życiem kieruje egoizm, należy w pełni wykorzystywać jego najbardziej uzewnętrznione formy... Aby odnieść jak największe korzyści, trzeba sobie swój egoizm uświadomić i nauczyć się go kontrolować. Najskuteczniejszą bronią jest egoizm subtelny i delikatny, pozorny altruizm, jednak w pełni kontrolowany. Gdyby się dobrze rozejrzeć, znajdziemy wielu wśród ludzi łożących na akcje charytatywne, którzy tak naprawdę próbują w ten sposób uzyskać prywatne korzyści, a cel na który łoża ich nie interesuje. Dla mnie jest to w pełni zrozumiałe i akceptowalne.

W naszym środowisku należy walczyć o stworzenie sobie najbardziej korzystnego wizerunku - bardzo często jest to wizerunek altruisty. Pamiętać należy jednak, żeby rzekomy altruizm mieć w pełni pod kontrolą, żeby nie wszedł on w nawyk i nie zepsuł nam całych planów.

LeWhoo            
http://www.lewhoo.prv.pl                  




Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>