| Satan.pl > Czytelnia > Eseje > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
HaaL
Egoizm potocznie (2005-11-17)
Jest to stary tekst z 2003 poprawiający nieco ten poprzedni o egoizmie.
Egoizm nieco mnie zajmował. Był tym, w czym próbowałem znaleźć ludzką wartość. Chciałem go wpisać w zachowania wszystkich ludzi, udowodnić jego powszechność i tym samym nieuzasadnione potępienie. Wszystko było spójne i logiczne, pozostawał jedynie kawałek, który uzmysławiał mi sztuczność mych wywodów. Kawałkiem tym była niezgodność definicji powszechnie używanej z tą, którą próbowałem wprowadzić w swoich tekstach. Chciałem udowodnić, że człowiek jest zawsze egoistą, ponieważ jeśli nie wykonuje jakiejś korzystnej dla siebie rzeczy, która koliduje z interesem innych, to często nie robi jej aby uniknąć wyrzutów sumienia. Do dziś uważam, że faktycznie tak jest, jednak... nie jest to właściwe rozumienie egoizmu. W praktyce pojęcie egoizmu funkcjonuje inaczej. Gdyby każdy był egoistą, to pojęcie nie miałoby sensu, nie przenosiłoby żadnej informacji.
Jak zatem opisać egoizm?
Należy odnieść się dosłownie i nie szukać drugiego dna w definicji słownikowej, więc „egoista, to ktoś kto zawsze kieruje się własnym interesem zwłaszcza w sytuacji konfliktowej”. Wyrzuty sumienia nie mają tu znaczenia. One często właśnie od egoizmu odwodzą. Takie pojmowanie definicji nie jest prawie w niczym lepsze od tego, które zakłada, że wyrzuty sumienia też podlegają rachunkowi interesów. Powszechnie jednak, to właśnie definicja podobna do przytoczonej egzystuje między nami.
Ale jak to dokładnie jest?
No tak, ale kiedy dokładnie ktoś egoistą jest, a kiedy nie? Czy zawsze wtedy, kiedy wybiera swój interes kosztem innych? A może tylko wtedy, gdy ten koszt jest odpowiednio duży? Każdy przecież zauważy, iż normalne jest niekiedy postąpienie zgodnie z własnym interesem, a kosztem czyjegoś i powszechnie nie zostanie to określone jako egoistyczne. Etykieta egoisty zdaje się przywierać do człowieka, gdy własne interesy forsuje odpowiednio dużym kosztem innych. Co to znaczy ‘odpowiednio dużym?’.
Zasięg empatii decyduje o granicy egoizmu
Człowiek, aby mógł zaniechać realizacji swojego interesu, musi mieć do tego jakąś konkretną przesłankę. Jeśli przesłanką tą miałyby być wyrzuty sumienia, to muszą się one w ogóle pojawić. Gdy człowiek zabija komara, to nie wczuwa się w jego położenie, nie wyobraża sobie jak to jest na jego miejscu, po prostu go zabija. Jak psu nadepnie na ogon i słyszy jego skomlenie, to robi mu się go żal, ponieważ wyobraża sobie iż ten pies cierpi, potrafi wczuć się w jego położenie. Jeśli koszt wykonania własnego interesu wiąże się z cierpieniem innych, które samemu się pośrednio odczuwa, to danej rzeczy zwykle się nie robi. Zatem jeśli empatia swoim zasięgiem obejmuje drugą istotę, to człowiek nie robi dla niej tego, czego sam nie chciałby otrzymać. To, co jest poza zasięgiem empatii nie podlega kontroli wyrzutów sumienia, gdyż w ogóle do człowieka nie dociera. Dla kogoś, kto darzy ludzi większą empatią określone zachowania innych mogą być egoistyczne. Będą to te zachowania, które są już poza zasięgiem empatii tamtych ludzi, ale jeszcze w zasięgu empatii tego, który przykleja etykietkę ‘egoisty’.
Egoizm pojęciem subiektywnym
Dość łatwo można zauważyć, że to czy człowiek jest egoistą, zależy od osoby, która wypowiada osąd na jego temat. Dla jednego będzie egoistą, a dla drugiego nie – więc jest nim czy nie? Nie ma jednoznacznej, „obiektywnej”, „prawdziwej” odpowiedzi. W jednym towarzystwie ktoś będzie egoistą, w innym nie. Zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo brak totalnego poświęcenia będzie objawem egoizmu. Z drugiej strony znajdzie się również ktoś, dla kogo patrzenie przede wszystkim na własne potrzeby, objawem egoizmu nie będzie. Ten, kto jest według nas egoistą, najczęściej nie zdaje sobie z tego zupełnie sprawy. Jeżeli postąpił on w jakiś egoistyczny dla nas sposób, to według niego „nie ma w ogóle o czym mówić”. Jego empatia nie sięga tak daleko.
Czy istnieje „rozsądna” dawka egoizmu?
Nietrudno zauważyć, że zupełne ignorowanie potrzeb innych i patrzenie tylko na własne, szybko prowadzi do niekorzystnej sytuacji. W końcowym rozrachunku takie postępowanie jest nieopłacalne. Podobnie rzecz ma się z zupełnym brakiem troski o własne interesy, kosztem realizacji cudzych. Ludzie, którzy osiągają niesamowite sukcesy np. w biznesie często mają objawy osobowości psychopatycznych, co do których wiadomo iż mają zaburzony mechanizm konstruujący wyrzuty sumienia „Ja wiem, że źle robię no i co z tego?” – mówi psychopata. Są inteligentni, łatwo nawiązują kontakty i mogą włożyć ci nóż w plecy, bo coś im się nie spodobało. Nie nawiążą silnych związków emocjonalnych, gdyż maja trudności z ich doświadczaniem. To oczywiście jedna ze skrajności, a drugich można by może szukać wśród ascetów. Gdzie jest większość ludzi? Gdzieś pośrodku, a między nimi krąży pojęcie ‘egoista’, które przywiera do bardziej wychylających się.
HaaL
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>















