| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Pharass ( kainowe piętno ) ![]() Wysłano: 2003-01-12 21:24:28 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2012 Artykuł można potraktować jako punkt wyjścia do rozważań nt. elementów wspólnych dla różnych wierzeń. Co sądzicie o zbieżnościach pomiędzy religiami, mitologiamii i legendami? Czy są to tylko zwykłe zapożyczenia czy też mają może wspólny rdzeń w postaci wydarzeń mających miejsce w zamierzchłej przeszłości? |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-13 12:02:52 |
podstawowe pytanie > Co sądzicie o zbieżnościach pomiędzy religiami, mitologiamii i > legendami? > Czy są to tylko zwykłe zapożyczenia czy też mają może wspólny rdzeń w > postaci wydarzeń mających miejsce w zamierzchłej przeszłości? uważam że zapożyczenie to troche za mocne słowo (sam go uzywałem kiedyś) obecnie kojarzy sie bowiem negatywnie. Religie wywodzące się z rdzenia indoeuropejskiego mają ze sobą wiele wspólnego, wśród religii ludów Mezopotamii powstały pewne fundamentalne ..załozenia i dogmaty (np.oczyszczająca moc wody,jej świętosć i czystość = chrzest judeo-chrzesc), które wraz z rozwojem mysli rel. podlegały modifikacjom, nigdy jedak nie były uznawane za nieprawdziwe. Dlatego właśnie w rel. chrześć. jest tak wiele zbieżności ze starożytrnymi kultami pogańskimi Bliskiego Wschodu. Zmierzam do: 1)teorii, która mówi że w zwiazku z tym wspólnymrdzeniem istnienie Boga jest na wskrosć ludzką ideą, albowiem jego ogólny obraz wykreowany został przez ludy starożytne a w zwiazku z tym Objawienie i Przymieże mają wątpliwą argumentacje 2)teorii, która głosi cos zupełnie przeciwnego: istnienie Boga zostało zarysowane w rel.starożytnych, które to jednak nie mogły przedstawić go w jego prawdziwym obliczu ze względu bariere, którą stwarzała im uwczesna cywilizacja a ściślej światopoglad (s.Augustyn). Obie mają swoje argumenty, jednakże w ich świetle skłaniam sie do stanowiska, że istnienie Boga w przedstawianej przez ST i NT jest mało spójne. |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-17 10:30:36 |
podstawowe pytanie > > Co sądzicie o zbieżnościach pomiędzy religiami, mitologiamii i > > legendami? > > Czy są to tylko zwykłe zapożyczenia czy też mają może wspólny rdzeń w > > > postaci wydarzeń mających miejsce w zamierzchłej przeszłości? > > uważam że zapożyczenie to troche za mocne słowo (sam go uzywałem kiedyś) > obecnie kojarzy sie bowiem negatywnie. ----subiektywny osąd, nie przypisuj ogółowi swojego odczucia.... Religie wywodzące się z rdzenia > indoeuropejskiego mają ze sobą wiele wspólnego, wśród religii ludów > Mezopotamii powstały pewne fundamentalne ..załozenia i dogmaty > (np.oczyszczająca moc wody,jej świętosć i czystość = chrzest > judeo-chrzesc), które wraz z rozwojem mysli rel. podlegały modifikacjom, > nigdy jedak nie były uznawane za nieprawdziwe. ---tak samorzutnie powstały to ciekawe...a potem zostały przyjęte na grunt innych religi tak bezkrytycznie(z pewnymi modyfikacjami...chyba po to by zapewnić nowo powstałej religii jakąs egzystencję na gruncie równolegle funkcjonujących starych kultów).Myślę że gdyby nie było wydarzeń globalnych które miały miejsce a które są zakamuflowane w postaci różnych symboli z uwagi na niezrozumiały ich charakter dla ówczesnych ludzi, to inne religie nie przyjęły by tak masowo pewnych co tu dużo mówić kluczowych symboli stanowiących swoisty wspólny mianownik.Tak a myslisz że pewne plemiona indiańskie ....też wzięły z Mezopotamii założenia i dogmaty które sa zbieżne......A ludy prymitywne w większosci już wymarłe wzmiankujący w swoich podaniach o podonej symbolice co mezopotańczycy.....(wyspa wielkanocna,zachodnia część madagaskaru....etc)???wydaje sie to mało prawdopodobne ... Dlatego właśnie w rel. > chrześć. jest tak wiele zbieżności ze starożytrnymi kultami pogańskimi > Bliskiego Wschodu. ----i nie tylko... Zmierzam do: > 1)teorii, która mówi że w zwiazku z tym wspólnymrdzeniem istnienie Boga > jest na wskrosć ludzką ideą, albowiem jego ogólny obraz wykreowany został > przez ludy starożytne a w zwiazku z tym Objawienie i Przymieże mają > wątpliwą argumentacje > 2)teorii, która głosi cos zupełnie przeciwnego: istnienie Boga zostało > zarysowane w rel.starożytnych, które to jednak nie mogły przedstawić go w > jego prawdziwym obliczu ze względu bariere, którą stwarzała im uwczesna > cywilizacja a ściślej światopoglad (s.Augustyn). ----hej a co z wpływem obcych cywilizacji....?jest to też wielce prawdopodobne....a argumentów jest co nie miara.....wedy indyjskie,księga Henocha....etc > > Obie mają swoje argumenty, jednakże w ich świetle skłaniam sie do > stanowiska, że istnienie Boga w przedstawianej przez ST i NT jest mało > spójne. -----w pewnym stopniu masz rację jako że ST przedstawia demiurga który jest emanacją Sophi(jednego z Eonów wykreowanych przez własciwego Boga) z kolei NT opowiada o Jezusie bedącym nie synem tego demiurga(którego działalność niszcząca jest zawarta w historii ST)ale bliską emanacją(bezposrednią)właściwego Boga.Jezus jest więc istotą dalece doskonalszą od demiuga opisanego przez ST. |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-17 11:52:52 |
podstawowe pytanie > > uważam że zapożyczenie to troche za mocne słowo (sam go uzywałem > kiedyś) > > obecnie kojarzy sie bowiem negatywnie. > > ----subiektywny osąd, nie przypisuj ogółowi swojego odczucia.... "uważam że", nie przypisuje nic nikomu, czytaj uwazniej ;) > Tak a myslisz że > pewne plemiona indiańskie ....też wzięły z Mezopotamii założenia i dogmaty > które sa zbieżne......A ludy prymitywne w większosci już wymarłe > wzmiankujący w swoich podaniach o podonej symbolice co > mezopotańczycy.....(wyspa wielkanocna,zachodnia część > madagaskaru....etc)???wydaje sie to mało prawdopodobne ... nie. Ale wszystkie antyczne kultury fascynowąły się w zasadzie takimi samymi zjawiskami - piorun, we wszytskich bodaj rweligiach znany jest bóg którego co najmniej atrybutem jest piorun, w wieksozści religii zanjmuje on także jedno z wyższych stanowisk, woda - szczególnie w Egipcie, ale także Majowie, Aztekowie, inspiracją dla kultów religijnych jest natura, klimat, uwarunkowania geologiczne, tektoniczne, pogodowe (w erze wczesnochrześcijańskiej mieszkańcy pólnocy uznawlai pieklo za miejsce zimne!), kulturalne, historyczne i wiele wiele innych. W kręgach, gdzie jeden czynnik odgrywał rolę dominujacą wykształciły sie kulty gloryfikujące ten czynnik dlatego właśnie w wielu niezależnych od siebie religiach występują zbieżne motywy, swietnym przykładem jest tu więc woda, jej moc i boskośc. Przytoczyłes przykład indian, Atekowie uznawali Praocean (Nut chyba, w odróżnieniu od Egipskiego Nun, albo odwrotnie:), w Mezopotami był potop,a Egipcjanie czcili boską moc Nilu. banał. > ----hej a co z wpływem obcych cywilizacji....?jest to też wielce > prawdopodobne....a argumentów jest co nie miara.....wedy indyjskie,księga > Henocha....etc w tej teorii jedyne co jest prawdopodobne to to, że Dajken i mu podobni zbił na niej wielką kase. pzdr |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-17 12:36:27 |
podstawowe pytanie > > > uważam że zapożyczenie to troche za mocne słowo (sam go uzywałem > > > kiedyś) > > > obecnie kojarzy sie bowiem negatywnie. > > > > ----subiektywny osąd, nie przypisuj ogółowi swojego odczucia.... > > "uważam że", nie przypisuje nic nikomu, czytaj uwazniej ;) ----troche się czepiam,ale gdyby było dodane np."mi"(obecnie("mi") kojarzy sie bowiem negatywnie)byłoby po krzyku...jednym słowem sprostowanie przyjete;) > > Tak a myslisz że > > pewne plemiona indiańskie ....też wzięły z Mezopotamii założenia i > dogmaty > > które sa zbieżne......A ludy prymitywne w większosci już wymarłe > > wzmiankujący w swoich podaniach o podonej symbolice co > > mezopotańczycy.....(wyspa wielkanocna,zachodnia część > > madagaskaru....etc)???wydaje sie to mało prawdopodobne ... > > nie. Ale wszystkie antyczne kultury fascynowąły się w zasadzie takimi > samymi zjawiskami - piorun, . tak rzeczywiście co do fascynacji zgoda, ale...... nie mówię tylko o oczywistej symbolice zjawisk w przyrodzie( "piorun-np.gniew bogów-uczucie strachu", "woda -np.oczyszczenie-potrzeba pozbycia sie piętna zwierzecości i jednostajności "i kontdziałania przeprowadzone przez ludzi aby je okiełznać...składanie ofiar..itd)która u ludzi wzbudzała i wzbudza zawsze podobne odczucia co jest wyrażan w sztuce,zachowaniu się....etc.Chciałem powiedzieć o wydarzeniach nieprzyrodniczych które wyryły w ludzkiej swiadomosci głęboki slad....jak wojny atomowe starożytnych z udziałem technik dostarczonych przez obce cywilizacje (naukowcy badali obszary rzekomych konfliktów nuklearnych z przed tysiecy lat przed naszą erą obszar ten-indie-zachowuje nadal wysoce anormalny poziom radiacji który nie ma pokrycia w racjonalnym geologicznym wyjaśnieniu)......są jeszcze inne przykłady na ingerencje obcych(bogów) w dzieje ludzkosci ale to może innym razem...po prostu myslę że trzeba być otwartym na takie rozwiazanie....w swietle dowodów wydają sie one bardziej racjonalne niż w rzeczywistosci(no chyba że ktoś ma kraty w głowie....o co z góry oczywiście nikogo nie podejrzewam) > > ----hej a co z wpływem obcych cywilizacji....?jest to też wielce > > prawdopodobne....a argumentów jest co nie miara.....wedy > indyjskie,księga > > Henocha....etc > > w tej teorii jedyne co jest prawdopodobne to to, że Dajken i mu podobni > zbił na niej wielką kase. ----jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze....ta redukcja jest w tym przypadku nie na miejscu....a definitywne pomijanie ważnych aspektów zawartych m.in. ww wymienionych dziełach jest z gruntu rzeczy niewłaściwe z punku poznawczego.....nie wiem czy czytałeś (uważnie) te dzieła? 3 may sie |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-17 13:53:38 |
Dainkena marzenia senne > nie wiem czy czytałeś (uważnie) te dzieła? tak czytałem i porzuciłem 1)dzieła te 2)teorie te. Przyznam racje że niektóre poszlaki przedstawiane przez Autora bywają intrygujące, ale na intrydze w Moim przypadku się kończyło. pzdr |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-17 09:10:37 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2012 > > Artykuł można potraktować jako punkt wyjścia do rozważań nt. elementów > wspólnych dla różnych wierzeń. > > Co sądzicie o zbieżnościach pomiędzy religiami, mitologiamii i > legendami? > Czy są to tylko zwykłe zapożyczenia czy też mają może wspólny rdzeń w > postaci wydarzeń mających miejsce w zamierzchłej przeszłości? niestety link nie działa , a na racjonalisci tego tekstu nie ma (stan na 17.01.2003 godz. 8.02) jak go uzyskam na pewno napisze cos sensownego... A tym czasem myślę że rdzeń dla różnych historiina których opierają główne dzieła religii(Koran, Biblia,Wedy...itd) jest zdecydowanie wspólny tylko odpowiednio przetransformowany na grunt kulturowy, obyczajowy,mentalny,etniczny...etc nie będę się rozwodził hasłowo podam tylko takie wydarzenie jak potop czy odwiedziny przedstawicieli obcych cywilizacji...Uważna lektura kluczowych pozycji religijnych i innych pochodnych lub pobocznych unaoczni nam wspólny mianownik globalnego wpływu wydarzeń doniosłych z punktu widzenia planety zwanej Ziemią.Oczywiście są wydarzenia lokalne nie mniej doniosłe(kwalifikacja ciężaru-rodzajowa a nie obszarowa-przestrzenna)które znalazły swoje odbicie tylko w niektótych wielkich dziełach religijnych, mitologiach, legendach....A propos mitologicznych istot np.harpii, gryfów, minotaurów, syren, rusałek.....itd według naukowców możliwe było kiedyś wynikowe zapłodnienie (takie z udziałem zwierząt i człowieka)czego efektem było potomstwo(np.człowiek z rybą=syreny.....itd)Gen który stał się głównym blokerem namnażania się tego typu krzyżówek wykształcił się dopiero kilkanaście tysięcy lat przed naszą erą....dlatego pełno jest tego typu stworzeń w legendach, mitologiach, czy basniach.Jeśli chodzi o duchową przemianę to na uwage załuguje to że potop który jest wspólny wielu wierzeniom(od pierwotnych wierzeń w znacznej mierze już martwych do potężnie prosperujących w dzisiej rzeczywistości religii monoteistycznych).Spełnił on rolę symbolu narodzin na nowo z wody a symbol "ryby" pełni role swoistego mediatora między starym porządkiem a nowym będąc jednoczesnie ostrzeźeniem przed potęgą bogów .Ryba jako najbardziej charakterystyczny przedstawiciel wody jest symbolem uniwersalizmu i elastycznosci jaką powinien się charakteryzować człowiek przez całe życie by nie popaść w manieryzm, schematyzm i aby stwarzał sie na nowo z każdym dniem.Jeśli tego człowiek nie zrozumie to bedzie "martwy" juz za życia....Zanużenie człowieka w wodzie jest motywem reminiscencji tego skąd na prawdę sie człowiek wywodzi(woda) i czym w rzeczywistosci jest(woda stanowi 70% człowieka).....jest to symboliczne zanużenie sie w podswiadomosci a wyjscie z niej jest symbolem nadswiadomości.Tafla wody którą obserwujemy jest linią rzeczywistosci(świadomości)....Przemiana polega na porzuceniu swojej zwierzecosci, instynktów, tego skąd się wywodzimy(i niejednokrotnie nie chcemy tego przeyjąc do wiadomości) na rzecz postepu duchowego....kreowania wartosci miłosierdzia,miłosci,sprawiedliwości,doskonałosci(a nie pseudodoskonałosci co obiecywał Szatan),szlachectwa....etc.Istnieje całkiem realne ryzyko na ciagłe upadki cywilizacji która nie bedzie sie odradzac na nowo poprzez ciągłą przeminę zanurzanie i wychodzenie....ludzie zrobią się "skostniali"i zaczną pożerać sami siebie...Skazywanie siebie na filozofię zwierzęcości, instynktowości ......jest niczym innym jak siedzenie z głową pod wodą .....a to jak wiemy do niczego na dłuższą metę nie prowadzi... |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-01-17 15:08:16 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > > http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2012 > > > > Artykuł można potraktować jako punkt wyjścia do rozważań nt. > elementów > > wspólnych dla różnych wierzeń. > > > > Co sądzicie o zbieżnościach pomiędzy religiami, mitologiamii i > > legendami? > > Czy są to tylko zwykłe zapożyczenia czy też mają może wspólny rdzeń w > > > postaci wydarzeń mających miejsce w zamierzchłej przeszłości? > > > niestety link nie działa , a na racjonalisci tego tekstu nie ma (stan na > 17.01.2003 godz. 8.02) jak go uzyskam na pewno napisze cos sensownego... może skopiuj cały link do paska zadań...to wtedy bedzie. U mnie działa |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-17 15:25:01 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > > niestety link nie działa , a na racjonalisci tego tekstu nie ma (stan > na > > 17.01.2003 godz. 8.02) jak go uzyskam na pewno napisze cos > sensownego... > > może skopiuj cały link do paska zadań...to wtedy bedzie. U mnie działa thx dns skorzystam z rady...:) |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-17 15:26:05 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > > niestety link nie działa , a na racjonalisci tego tekstu nie ma (stan > na > > 17.01.2003 godz. 8.02) jak go uzyskam na pewno napisze cos > sensownego... > > może skopiuj cały link do paska zadań...to wtedy bedzie. U mnie działa thx dws(j.e.) skorzystam z rady...:) |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-13 16:14:18 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany polecam Książke Rolanda Barthes'a "mit i znak" |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-17 23:33:11 |
narodzeni na nowo > http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2012 > > Artykuł można potraktować jako punkt wyjścia do rozważań nt. elementów > wspólnych dla różnych wierzeń. > > Co sądzicie o zbieżnościach pomiędzy religiami, mitologiamii i > legendami? > Czy są to tylko zwykłe zapożyczenia czy też mają może wspólny rdzeń w > postaci wydarzeń mających miejsce w zamierzchłej przeszłości? Temat tu poruszany nie wątpliwie oscyluje wokół ważnych aspektów z dziedziny pochodzenia symboli takich jak (za artykułem z racjonalisty) "ryba", "rybak", "król-rybak".....wspólnym mianownikiem tych symboli , .spinającym dla poruszanych w artykule symbolem jest "woda"(w znaczeniu sensu largo co jest oczywiste w przypadku genezy polikultur).Autor wspomina o rozwoju historii ww.symboli i adoptowaniu na grunt przyszłych religii i myśli. Znaczenie "wody" przewija się w tle tego artykułu nie mniej jest ono bardzo istotne z punktu nowego zycia , czy narodzin na nowo których opisy mają miejsce w wielu kluczowych dziełach stanowiących opokę tak aktywnych jak i wymarłych religii czy wierzeń.Autor nawiązuje do cywilizacji sumeryjskiej, która jest punktem wyjscia dla dalszych rozważań poruszanych na kanwie zapodanej pracy.Warto jednak wspomnieć o mającej wiele punktów zbieżnych z cywilizacją Egiptu i motywu wody a szczególnie "wyjscia z wody" Tu pojawia się ciekawa postać boga Tota( uzanawanego za żródło wiedzy i nauki), który zsyła na ludzkość powódz.W rozdziale CLXXV Księgi Umarłych jest zawarta przyczyna takiego zachowania:"Toczyli walki, wybuchały między nimi niesnaski,czynili zło,prowadzili wojny,dokonywali rzezi.....zamierzam WYMAZAĆ wszystko,co stworzyłem.Szalejaca powódź wtłoczy tę ziemię w WODNĄ odchłań i stanie się PUSTKA jak za czasów pierwotnych."Wystarczy porównać rozdz. VI Księgi Rodzaju(6,5-17)aby dojśc do wniosku wielkiej zbieżności obu tekstów....Co z tego wynika?Ano to że dwa(jest ich znacznie więcej) niezalezne źródła podają te same motywy działania i jak wiemy skutki też są bardzo zbieżne. Co ciekawe Ozyrys zosytał uratowany z wody(Izyda uratowowała go z Nilu kiedy on płynął w drewnianym kuferku)podobnie jak Mojżesz(historyczny kronikarz Józef,podobnie jak Filon wyjaśnił znaczenie słowa "Mojzesz" jako-uratowny z wody,po egipsku "mou" znaczy nic innego jak "woda").Jest jeszcze wiele wybitnych postaci wydobytych z wody aby nieść ludziom oświecenie i postęp np.Horus(syn Izydy i Ozyrysa), Sargon Wielki (Mezopotamia-władca tej płynącej dobrobytem krainy-pod koniec trzeciego tysląclecia p.n.e.),prorok Jonasz,Noe....itd.Były to na pewno jednostki wybitne stanowiące nowe żródło rodzącego się życia tak w przenosni jak i dosłownie.Zresztą taką potrzebę narodzin z wody zawarł w swych słowach Jezus Chrystus(apostoł Jan 3,5).Chrystus po inicjacji jaką przeszedł w rzece Jordan dopiero mógł czynic cuda.....Woda zresztą stanowi istotne źródło w kształtowaniu się u zarania dziejów naszej planet....w niej to zaczęły kształtować się przyszłe organizmy najpierw w formie bardzo prostej a potem coraz to złozonej.Stanowiła ona doskonałe środowisko dla "narodzi".Potrzeba wejścia do "wody" jest podyktowania potrzebą ciągłej rewizji naszej osobowości "nieustannego rodzenia się codziennie" i zapobiega wyjałowieniu i skostnieniu(zastygnięciu) człowieka bądź przez permanentną jego wegetację w świecie, bądź poprzez przeładowanie jego umysłu.Posągi nie są nam potrzebne w kreowaniu naszej rzeczywistości, są tylko odbiciem dawnej świetności....Symbol "ryby" jest z kolei doskonałym w tym znaczeniu że ryba tkwi bezustannie w "wodzie" przez co pokazuje nam drogę do oczyszczenia, które jest niezbędne w kreowaniu nowych myśli, filozofii, rewizji naszych dróg... |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-01-12 21:33:17 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2012 > > Artykuł można potraktować jako punkt wyjścia do rozważań nt. elementów > wspólnych dla różnych wierzeń. > > Co sądzicie o zbieżnościach pomiędzy religiami, mitologiamii i > legendami? > Czy są to tylko zwykłe zapożyczenia czy też mają może wspólny rdzeń w > postaci wydarzeń mających miejsce w zamierzchłej przeszłości? Porównując prawo mojżeszowe i kodeks Hammurabiego nie sposób nie dostrzec, żę kodeks Hammurabiego, jako tekst wcześniejszy, był pierwowzorem prawa mojżeszowego ("Oko za oko, ząb za ząb"). Krótko mówiąc plagiaty były wtedy powszechne, niekaralne i trudne do wykrycia z powodu kiepskiego przepływu informacji. |
|
Pharass ( kainowe piętno ) ![]() Wysłano: 2003-01-12 22:00:34 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > plagiaty były wtedy > powszechne, niekaralne i trudne do wykrycia z powodu kiepskiego przepływu > informacji. Ok - zapożyczenie, albo tak jak pisze Szpigel ponadczasowość praw. Jeżeli zgodzimy się na plagiat, to dojdziemy do wniosku, że wszystkie, a przynajmniej znakomita większość religii wywodzi się z pradawnego systemu wierzeń. Czytając artykuł można wysnuć wniosek, że są to wierzenia sumeryjskie. Aby potwierdzić tę tezę należałoby zbadać pozostałe wspólne elementy. Czekam na głos kogoś, kto siedzi w tej materii :) A może istnienie podświadomych obrazów archetypicznych? - C.G.Jung się kłania... |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-12 23:41:27 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany "nie siedze" w tych problemach, ale jak pisałem niżej, porównawcza metoda badań, została skompromitowana. Posiadamy jeden nos, pare rąk, dwoje oczu, nic dziwnego że cyfra trzy wydawała się ludziom od wieków magiczną i nie przysługującą człowiekowi ekstrawagancją; to a propos trójcy swiętej o której wspominał DWS. Większość wyznań owszem, "wywodzi się" z jednego źródła, jakim jest człowiek, zadający niezależnie od szerokości geograficznej, podobne pytania, zmuszony do rozwiązywania podobnych problemów. |
|
Pharass ( kainowe piętno ) ![]() Wysłano: 2003-01-12 23:53:05 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > "nie siedze" w tych problemach, ale jak pisałem niżej, porównawcza metoda > badań, została skompromitowana. Ale jak pisał DWS ma ona zastosowanie tam, gdzie można wykazać, że kultury miały ze sobą styczność. > Większość wyznań owszem, "wywodzi się" z jednego źródła, jakim jest > człowiek, zadający niezależnie od szerokości geograficznej, podobne > pytania, zmuszony do rozwiązywania podobnych problemów. To, że rozwiązuje się podobne problemy, nie musi oznaczać, że należy je rozwiązywać w ten sam sposób. I co jeszcze bardziej istotne, dlaczego rozwiązywać je w tak skomplikowany sposób? Popatrz na mitologię grecką - jest ona tak zagmatwana, że az głowa boli ;) |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-13 14:58:43 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > Ale jak pisał DWS ma ona zastosowanie tam, gdzie można wykazać, że kultury > miały ze sobą styczność. oczywiście, ale jak można wykażac że plemie izraelitów miało styczność z hinduizmem? (padł taki właśnie przykład) > To, że rozwiązuje się podobne problemy, nie musi oznaczać, że należy je > rozwiązywać w ten sam sposób. I co jeszcze bardziej istotne, dlaczego > rozwiązywać je w tak skomplikowany sposób? Popatrz na mitologię grecką - > jest ona tak zagmatwana, że az głowa boli ;) oczywiscei że nie naturalnie, ale do czego zmierzasz? |
|
Pharass ( kainowe piętno ) ![]() Wysłano: 2003-01-13 22:46:42 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > > To, że rozwiązuje się podobne problemy, nie musi oznaczać, że należy > > je rozwiązywać w ten sam sposób. I co jeszcze bardziej istotne, dlaczego > > rozwiązywać je w tak skomplikowany sposób? Popatrz na mitologię grecką - > > jest ona tak zagmatwana, że az głowa boli ;) > oczywiscei że nie > naturalnie, ale do czego zmierzasz? Do tego, że elementy wspólne dla wielu mitologii, religii itp. mogą być pięknym, pełnym alegorii i symboliki opisem _autentycznych_ wydarzeń z przeszłości. Zmierzam do tego, że być może nie są to tylko historyjki wyssane z palca w celu odpowiedzenia sobie na pytania wykraczające poza poziom ówczesnej wiedzy (a przynajmniej nie wszystkie). Np. fakt, że w wielu religiach woda ma tak wielkie znaczenie można powiązać z wiedzą biologiczną, która twierdzi, że "życie wyszło z wody". Tak samo opis powstawania świata zawarty w ST jest zgodny z etapami powtawania życia na Ziemi. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-01-13 15:07:42 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > > Ale jak pisał DWS ma ona zastosowanie tam, gdzie można wykazać, że > kultury > > miały ze sobą styczność. > > oczywiście, ale jak można wykażac że plemie izraelitów miało styczność z > hinduizmem? (padł taki właśnie przykład) > Nie przypominam sobie, abym podawał taki przykład. Podałem natomiast podobieństwa na przykładzie św. Trójcy z innymi wyznaniami wschodnimi a dogmat św.Trójcy nie jest "wynalazkiem" Żydów lecz ogólnie wczesnego chrześcijaństwa (Sobór nicejski zatwierdził o ile dobrze pamiętam w IV w. n.e.). |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-13 16:04:14 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany cherześcijaństwo wywodzi się bezpośrednio z judaizmu, mniejsza z tym. Nie sądze aby te podobieństwa mogły świadczyc o kontaktach dwóch tak odmiennych kultur. Łuk był wynalazkeim rozpowszechnionym na całym kontynecie amerykańskim, był także powszechny na bliskim wschodzi, jednak nie sugerowałbym na tej podstawie, związku między tak oddalonymi od siebie etnicznymi obszarami. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-01-13 20:06:14 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > cherześcijaństwo wywodzi się bezpośrednio z judaizmu, mniejsza z tym. > Nie sądze aby te podobieństwa mogły świadczyc o kontaktach dwóch tak > odmiennych kultur. Łuk był wynalazkeim rozpowszechnionym na całym > kontynecie amerykańskim, był także powszechny na bliskim wschodzi, jednak > nie sugerowałbym na tej podstawie, związku między tak oddalonymi od siebie > etnicznymi obszarami. A słyszałeś o jedwabnym szlaku, który pośrednio biegł przez Indie? Kto handlował? Rzymianie. Gdzie powstawał rdzeń chrześcijaństwa? W Rzymie. Tam działał przecież Paweł i to jego wersja chrześcijaństwa przyjęła sie i rozwijała w kościele rzymskim. Nie zapominajmy również, że może to być nieświadome zapożyczenie na użytek własny. Nie rozważamy tu przecież winy zapożyczających. Ale chyba temu, że Izraelici mieli kontakt z Egipcjanami nie zaprzeczysz? |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-13 22:28:50 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany ale to naprawde niczego nie dowodzi. Po pierwsze Izraelici byli ludem bardzo hermetycznym; po drugie, kontakty z egiptem dalekie były od przyjacielskich; po trzecie, większy mieli z pewnością kontakt z ludami semickimi, niż egiptem. Ale to wszystko przypuszczenia, należy skupić się na dowodach. W przeciwnym razie śmiało możemy założyć że cały judaizm jest trawestacją hinduizmu, kultu ra i wczesnych wierzeń ludów stepowych. Jedwabny szlak powstał (sprawdziłem) w II p.n.e., natomiast podstawą chrześcijaństwa jest judaizm, który swoją powiedzmy dojrzała forme osiągnął na długo przed wojnami punickimi. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-01-14 10:40:26 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > Ale to wszystko przypuszczenia, należy skupić się na dowodach. W > przeciwnym razie śmiało możemy założyć że cały judaizm jest trawestacją > hinduizmu, kultu ra i wczesnych wierzeń ludów stepowych. > Jedwabny szlak powstał (sprawdziłem) w II p.n.e., natomiast podstawą > chrześcijaństwa jest judaizm, który swoją powiedzmy dojrzała forme > osiągnął na długo przed wojnami punickimi. Podstawą na pewno jest, ale rdzeniem przestał być już w chwili redakcji Nowego Testamentu. Wystarczy przeczytać Ewangelie i porównać z ówczesnymi czasami aby zauważyć, ze zostały one zredagowane tak, by delikatnie mówiąc nie drażnić Rzymian. Przykład? Piłat umywający ręce, aby nie brać na siebie "krwi tego sprawiedliwego" czy Żydzi krzyczący "krew jego na nas i na nasze dzieci". Odrzucenie obrzezania również jest aktem godzącym w judaizm, bo według ST Bóg nakazał im to czynić po wsze czasy (i raczej nie zmienił zdania). Paweł zatem zmienił sobie boży nakaz uznając, że jest on zbędny. Wtedy ostatecznie rozeszły się drogi chrześcijaństwa i judaizmu. Późniejsza historia (papież uznający Torę za księgę Diabła!) to potwierdza. Chrześcijaństwo wyrosło na rzymskim gruncie i czerpało z niego pełnymi garściami (boże narodzenie-święto Saturna). Forma organizacji rzymskiego kościoła to równiez efekt przejmowania administracyjnych wynalazków Imperium Romanum no i wreszcie taka prosta rzecz jak szaty liturgiczne, pozostałość po pogańskich kapłanach (stuły jako oznakę godności kapłańskiej nosili również kapłani egipscy-taka mała refleksja). Co do powstania judaizmu, mit stwarzania świata powstał wcześniej niż żydowskie święte księgi. Naukowcy zajmujący jego badaniem zauważyli, że Bóg mówiący w 1 os. l mnogiej ("My") jest błędnie interpretowany jako królewska forma wyrażania swojej godności, gdyż jest to wynalazek późniejszych XVII - wiecznych monarchii ("Państwo-to JA"). Było więcej bogów. Mit o potopie i "sławni olbrzymi, którzy obcowali z ziemskimi córami" też jest pozostałością po wcześniejszych autorach, których biblijni redaktorzy nie kwapili się usunąć. Jest tego więcej, jednak czas nie pozwala mi na szersze opracowanie tematu. |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-14 12:03:33 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany Nigdzie nie napisałem, że kontakty z rzymianami nie pozostawiły twałego śladu na chrześcijańśtwie. Zgadzam se z tobą, znam wiele innych bardziej wyrazistych przykładów na potwierdzenie prób asymilacji chrześcijaństwa i kultury rzymskiej. Człowiek niosący na ramieniu baranka, był bardzo rozpowszechnionym symbolem altruizmu, dobrze się kojarzył, stwarzał odpowiednią atmosfere wokół nowego jakby nie było zjawiska. Budowle katedralne, powstały bezpośrednio z budowli bazylikalnej, sa również zaporzyczeniem wynikającym niejako z konieczności. Nie chodziło o nie zaognianie stosunków z rzymem, ale o pozyskanie samych rzymian. Jednym z pierwszych "państw" chrześcijańskich był Cypr, gdzie apostoł Paweł nawraca na chrześcijaństwo prokonsula rzymskiego, raptem I wiek, duzy sukces. Ale dopiero po rozpadzie państwa rzymskiego (przy czym posłuzono się w tym celu między innymi chrześcijaństwem), w początkach kształtowania się bizancjum, chrześćijaństwo przypusciło szturm na uwczesny swiat wierzeń. Katolicyzm z kolei, chociaz wiele osób nie chce tego zauwazyć, swój triumf, zawdzęcza dużej elastyczności (w obrępie "prawdy chrześcijańskiej", czyli miłuj, nie czyń złego, kieruj sie sercem; taka ideologia nie ulegnie przedawnieniu, z tym się nie da polemizować), i umiejętnością przystosowawczym. Kościół ceni sobie (tfu "progres") postęp, a jego rozwój przekłada się na sukcesy. Być może teraz, z uwagi na pontyfikat Jana Pawła II, tak ostro krytykowana jest chociażby antykoncepcja, ale poczekajmy dziesięć lat, zmieni się to z pewnością. |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-14 19:11:21 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > "nie siedze" w tych problemach, ale jak pisałem niżej, porównawcza metoda > badań, została skompromitowana. Posiadamy jeden nos, pare rąk, dwoje oczu, > nic dziwnego że cyfra trzy wydawała się ludziom od wieków magiczną Podobnie jak liczba jeden - symbol boskości Dwa - dualistyczny podział wszechświata Cztery - symbol ziemi, liczba żywiołów Pięć - symbol człowieka Sześć - równowaga, symbol duszy ludzkiej Siedem, osiem, dziewięć, dziesięć.... i ich różnorodne kombinacje, których każda ma swe znaczenie w mitologiach, czy magii - te podstawowe jednak we wszystkich mają podobne znaczenie, a porównywanie różnych mitologii pozwala zobaczyć, że w rzeczywistości ich elementy są bardzo do siebie podobne – zmieniają się zaledwie imiona bóstw i sposób ich przedstawiania. Jeden mit podobny jest do drugiego, mimo że kultury, z których owe mity się wywodzą wydają się odległe od siebie. HDHM! |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-14 19:45:42 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany wyciągasz błędne wnioski |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-15 16:49:00 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > wyciągasz błędne wnioski to znaczy? po prostu w związku z Twoją wypowiedzią nasunęło mi się na myśl kilka uwag - nie chciałam cię razić - jeśli o to chodzi |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-15 17:08:28 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany porównywanie kultur, pozwala jedynie stwierdzić, że ich bazą jest ludzka kreatywność. Nic dziwnego że w ameryce południowej jak i w azji, czczono podobne bustwa, religia była zawsze blisko człowieka, blisko spraw codziennych, przeżyć, zapłodnić, urodzić; ludzie są do siebie podobni, stąd też drobne, bądź większe podobieństwa. |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-16 22:00:49 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > porównywanie kultur, pozwala jedynie stwierdzić, że ich bazą jest ludzka > kreatywność. Wcale nie mówię, że jest inaczej. To ludzie stwarzają bogów. Wszystko jest kwestią postrzegania świata, a to, że rożni ludzie widzą te same zjawiska w podobny sposób tylko nazywają je inaczej, jest właśnie efektem rozmaitych analiz porównawczych. Bóstwa to tylko symbole reprezentujące pewne aspekty ludzkiej świadomości. Mówisz można "jedynie stwierdzić, że ich bazą jest ludzka kreatywność" - niezupełnie - przede wszystkim można w ten sposób uzyskać głęboki wgląd w ludzką świadomość, której wszelkie symbole są przecież manifestacją. Nie jest to samo stwierdzenie faktu, że "ludzie są wszędzie tacy sami", ale jest to zrozumienie "jacy" są i "dlaczego". |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-14 19:08:30 |
Kultura sumeryjska i korespondencje > Jeżeli zgodzimy się na plagiat, to dojdziemy do wniosku, że wszystkie, a > przynajmniej znakomita większość religii wywodzi się z pradawnego systemu > wierzeń. Czytając artykuł można wysnuć wniosek, że są to wierzenia > sumeryjskie. Aby potwierdzić tę tezę należałoby zbadać pozostałe wspólne > elementy. Czekam na głos kogoś, kto siedzi w tej materii :) Jest mnóstwo podobnych do siebie symboli w różnych kulturach. Zgadza się – jest wiele teorii mówiących, że wszelkie religie i wierzenia wywodzą się z jednego starożytnego systemu. Często odwołują się one właśnie do kultury sumeryjskiej, gdyż jest to najstarsza znana kultura i sporo się z niej zachowało – przede wszystkim zapisy literatury, teksty dotyczące magii i wróżbiarstwa, czy zapiski historyczne. Wiele mitów z różnych innych kultur wykazuje ogromne podobieństwo do mitów sumeryjskich – a zwłaszcza wspomniana w artykule symbolika wody. Mitologia sumeryjska uważa za prapoczątek właśnie Prawody, zresztą koncept oceanu opływającego ziemię i znany ludziom świat był dość powszechny - niebiańska rzeka Nar-Marratum miała swoje odpowiedniki i w mitologii egipskiej i w tradycji hinduskiej i w wielu innych kulturach. Ważnym mitem, który porównuje się bardzo często z innymi jest sumeryjski mit o stworzeniu świata z eposu Enuma Elish – pokonanie chaosu i ciemności (przedstawianego jako smocza bogini Tiamat) przez nosiciela światła (Marduk), który w wyniku swego zwycięstwa stwarza świat – podobne koncepty walki pomiędzy siłami światła i ciemności odnajdziemy we wszystkich kulturach. Podobnie jest z mitem o stworzeniu człowieka – każda kultura przedstawia człowieka jako istotę stworzoną z materii, lecz ożywioną elementem boskim - oddechem, czy krwią - w kulturze sumeryjskiej człowiek powstaje z ciała pokonanej bogini Tiamat i krwi Kingu. Dlatego też w wielu mitologiach pojawia się wierzenie, że człowiek na początku był bezbronną istotą, a dar cywilizacji otrzymał od bogów – widzimy to zarówno w greckim micie o Prometeuszu, jak i w sumeryjskich wierzeniach o pokrewieństwie ludzi i Starożytnych Bogów. W kulturze chrześcijańskiej historia ta zachowała się w apokryficznej Księdze Henocha jako mit o Nefilim – aniołach, którzy sprzeciwili się Bogu i nauczyli ludzi rzemiosła, pisma, leczenia, magii – przekazali im wiedzę o świecie i nauczyli jak ją wykorzystywać. Często wiedza związana jest z zaginioną cywilizacją, z której przybyli bogowie aby przekazać ludziom ich mądrość – odzwierciedlenie tego wierzenia mamy w mitach o Atlantydzie, Thule, Agarthi, czy innych miejscach będących symbolicznymi przedstawieniami zaginionej wiedzy. Można by tu pisać długo o podobieństwach mitów różnych kultur, czy ich symboliki. Generalnie rzecz biorąc jednak są one do siebie bardzo podobne – wspólne elementy z mitologią sumeryjską odnajdziemy w mitach egipskich, greckich, tradycjach hinduskich, czy nordyckich. Dla porównania korzeni różnych systemów wierzeniowych polecam "Złotą Gałąź" Frazera – można tam znaleźć analizę związków pomiędzy religiami i ich symboliką. HDHM! |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-15 11:43:36 |
Kultura sumeryjska i korespondencje Dla porównania korzeni różnych systemów wierzeniowych polecam > "Złotą Gałąź" Frazera – można tam znaleźć analizę związków > pomiędzy religiami i ich symboliką. analize zwiazkow powiadasz... a moze raczej jak nagiac "a" do "b" zeby sie zgadzalo... :) |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-15 16:52:03 |
Kultura sumeryjska i korespondencje > > analize zwiazkow powiadasz... a moze raczej jak nagiac "a" do "b" zeby > sie zgadzalo... > :) a czytałaś? nie jest to żadne naginanie - "Złota Gałąź" to ciekawa lektura, która pewien wgląd w systemy wierzeniowe różnych kultur, ich symbolikę i pewne elementy wspólne. HDHM! |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-15 20:29:59 |
Kultura sumeryjska i korespondencje > a czytałaś? nie jest to żadne naginanie - "Złota Gałąź" to ciekawa > lektura, która pewien wgląd w systemy wierzeniowe różnych kultur, ich > symbolikę i pewne elementy wspólne. > > HDHM! czytalam |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-12 21:37:00 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany można też przyjąć za punkt wyjścia hipoteze o ponadczasowości zawartych w obu przekazach praw |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-01-12 22:28:46 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > można też przyjąć za punkt wyjścia hipoteze o ponadczasowości zawartych w > obu przekazach praw Teraz już archaiczności tych praw. Weźmy pod uwagę fakt, że święte teksty Żydów, nidy (przed Septuagintą) nie były spisywane i przekazywane były w tradycji ustnej. I chociaż twierdzi się, że nikt w nich ani przecinka nie zmienił, to przecież ktoś zajął się ich redakcją ale niekoniecznie musiały być oryginalne. Mogły powstać o wiele wcześniej (przykład powyższy KH) a później były już tylko rozpowszechniane przez ludzi, którzy się z nimi zetknęli. Np. dogmat św. Trójcy w nieco innej wersji występuje także u starożytnych Egipcjan i w hinuizmie. |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-12 23:30:19 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany owszem, były spisywane. Mojżesz umieścił zwój Tory w arce przymierza, poszukam i podam więcej informacji, pamiętam tylko, że na przykład miszna była pismem poprzedzającym septuaginte. Zresztą wyżej wymieniona, była przekładem z języka hebrajskeigo (który nie posiada znaków przystankowych ?) na greke jesli się nie myle. Nie trudno dojść do wniosku, że lud pasterski prędzej czy później musiał dojść do przekonania o istnieniu sprawującego władze nad światem, pasterza. Poza tym, tak zwana metoda porównawcza, polegająca na wykazywaniu pewnych analogii między kulturami na podstawie podobnych zjawisk w nich istniejących, prowadzi do nadużyć. Wiele kulturowych zjawisk, bardzo podobnych w strukturze, powstwało zupełnie niezależnie, nienależy sie temu dziwić i szukać bezpośrednich powiązań, których udowodnienie jest co najmniej trudne. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-01-12 23:37:43 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > owszem, były spisywane. Mojżesz umieścił zwój Tory w arce przymierza, > poszukam i podam więcej informacji, pamiętam tylko, że na przykład miszna > była pismem poprzedzającym septuaginte. Według tego co mi wiadomo, to nie Tora lecz tablice przykazań zostały umieszczone w arce (stąd jej nazwa Arka Przymierza - przykazania były jego formalnym potwierdzeniem). Co do dalszej części. Owszem, metoda porównawcza może prowadzić do nadużyć ale w przypadku, gdy porównujemy kultury, które nigdy nie miały ze sobą styczności np: Imperium Inków i Egipt ale Izraelczycy i Macedończycy mieli ze sobą styczność (pobyt ludu izraelskiego w niewoli babilońskiej) dlatego tutaj prawdopodobieństwo wystąpienia błędu w interpretacji jest niewielkie. |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-12 23:58:41 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany nie zmniejsza się prawdopodobieństwo, ale zwieksza ilość materiału dowodowego, badania na ten temat z pewnoscią były juz prowadzone. Co do arki przymierza: Mojżesz umieścił zwój Tory, to tak zawazny "pradawny" zwój, więc nie ma watpliwości co do czasu jego powstania. Przekazał ludowi izraela, pięcioksiąg, Tore. |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-13 00:07:39 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany naturalnie dekalog też się tam znalazł. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-01-13 08:30:38 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > naturalnie dekalog też się tam znalazł. A czytałeś kiedys Pięcioksiąg Mojżeszowy? Chronologicznie kończy się on na drugim pokoleniu po śmierci Mojżesza. Tak więc nie mógł on włożyć Pięcioksiągu z tego prostego powodu, że go wtedy jeszcze nie było. Kurde, niemal teologiczna dysputa:) |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-13 14:52:43 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany "Tekst Biblii hebrajskiej obowiązujący do dziś i odczytywany w synagogach, zwany tekstem masoreckim (od słowa masora - tradycja), został opracowany w X w. n.e. przez żydowskich uczonych działających na terenie Palestyny. Wersja ta jest jakoby oparta na pradawnym zwoju Tory spisanym przez Mojżesza i umieszczonym w Arce Przymierza. Między VII a X wiekiem rozwinął się, ze znacznie starszej tradycji, system zapisu samogłosek. Jedyny tego typu dopracowany, w pełni zachowany i używany system to tzw. system tyberiadzki. Stanowi on główną podstawę dla badań lingwistycznych nad biblijnym językiem hebrajskim" to cytat ze strony http://www.jewish.org.pl/polskie/materialy/historia/jezyk/jezyk.html chodziło oczywiście o księgi Mojżeszowe, zwane Bereszit Tora została dana ludowi izraela na synaju, Został złozona w arce przymierza razem z laską Aarona, "która póściła pędy", tablicami Dekalogu. Prócz tego niesiono jeszcze arke - trumne Józefa, z czym śmiało sie dzisaj polemizuje, ale to juz zupełnie inna historia. ale moge się mylić, raptem liznąłem tematu, dla pewności pogadam z jednym gościem który ma w tej materii wiecej do powiedzenia. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-01-13 15:02:42 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany > "Tekst Biblii hebrajskiej obowiązujący do dziś i odczytywany w synagogach, > zwany tekstem masoreckim (od słowa masora - tradycja), został opracowany w > X w. n.e. przez żydowskich uczonych działających na terenie Palestyny. > Wersja ta jest jakoby oparta na pradawnym zwoju Tory spisanym przez > Mojżesza i umieszczonym w Arce Przymierza. Między VII a X wiekiem rozwinął > się, ze znacznie starszej tradycji, system zapisu samogłosek. Jedyny tego > typu dopracowany, w pełni zachowany i używany system to tzw. system > tyberiadzki. Stanowi on główną podstawę dla badań lingwistycznych nad > biblijnym językiem hebrajskim" > to cytat ze strony > http://www.jewish.org.pl/polskie/materialy/historia/jezyk/jezyk.html > > chodziło oczywiście o księgi Mojżeszowe, zwane Bereszit > Zapomniałeś o tym jednym małym wtrąceniu "jakoby". Poza tym, jak już wspomniałem, skoro Pięcioksiąg opisuje wydarzenia równiez po śmierci Mojżesza, oznacza to, że Mojżesz dokładnie wiedział, jak to się wszystko potoczy z najmniejszymi detalami: podróż Aarona itd a to jest delikatnie mówiąc nierealne. Wszystko to, o czym piszesz jest przypisywane Mojżeszowi a to spora różnica. Królowi Salomonowi przypisywa jest z kolei "Pieśń nad Pieśniami" a dzisiaj wiemy już, że autorem jest ktoś inny. |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-01-13 15:57:49 |
Symbolika ryby i aspekt duchowej przemiany Po śmierci Mojżesza Tora była uzupełniana, to naturalne, istniała róznież w formie mówionej. Arka przymierza towarzyszyła Izrelitom jeszcze długo po śmierci Mojżesza. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















