| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Morti-Fer | 2002-05-14 - 01:49:00 | |
| Tortura | 2002-05-14 - 20:07:40 | |
| Teheris | 2002-05-15 - 13:51:03 | |
| Sayrel | 2002-05-21 - 19:39:45 | |
| Morti-Fer | 2002-05-15 - 22:21:53 | |
| $kaVen | 2002-05-15 - 18:49:04 | |
| Vincent | 2002-05-15 - 21:23:27 | |
| Morti-Fer | 2002-05-15 - 22:32:36 | |
| Teheris | 2002-05-15 - 22:41:26 | |
| Morti-Fer | 2002-05-15 - 22:58:35 | |
| e! | 2002-05-14 - 04:23:51 | |
| $kaVen | 2002-05-14 - 17:55:54 | |
| Sayrel | 2002-05-15 - 13:04:47 | |
| StrixAluco | 2002-05-27 - 18:54:09 | |
| Sayrel | 2002-05-28 - 13:17:35 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-14 01:49:00 |
Moje boje czyli jak poleglem Gdybym zaczol wymieniac sukcesy z mojej listy to byla by to dluga i nudna wypowiedz (i znow zarzucono by mi megalomanie) na szczescie (albo i nieszczescie) lista porazek jest rowniez niekrotka i sa tu przypadki mniej lub bardziej ciekawe. Wzywam wiec wszystkich praktykujacych by solidarnie podzielili sie na dobry poczatek jedna ze swoich klesk. Kto ma zaczac ? Niechaj bede to ja. Kilka lat temu przeczytalem w pewnej ksiezce o magii zywiolow. Praca z swiecami, zucanie jakis kartek na wiatr, kadzidla i takie tam niezbyt efektowne metody. Mysle sobie -moze tak po mojemu. Z wrodzonym optyzmizmem zabralem sie wiec do roboty przyzywam i przyzywam ten astralny plomien i nic. Co robic mysle -na dobry poczatek sklac drania. Jak pomyslalem tak uczynilem. Nieco tym pocieszony poszedlem spac by zreregenerowac na prozno zurzyte sily. Nastepnego dnia czuje sie niezbyt dobrze, tak jakby fatalnie, wieczorem mam juz 40 (!) stopniowa goraczke. Po kilku dniach wrucilem do sil lecz bylo to pouczajece doswiadczenie -ogien tez ma ego... Druga ciekawa operacja.. w sumie to jedna z efektowniejszych i nie do konca porazka, otoz bylo to rownierz kilka lat temu w czasach gdy bylem mlody i naiwny, otoz wracam z wakacji z nastrojem dla mnie wowczas charakterysycznym czyli czysta agresia wobec ludzi i swiata. Zaczyna sie kolejny rok szolny-mysle sobie- i znow trzeba wmieszac sie w tlum tej cizby. Po chwili dopadly mnie smutne refleksie o tym jak to ostatnimi czasy zaniedbalem magie. Tutaj stopniowo narastala wscieklosc zwiazana z mysla o wszelakich instytucjach oraz jednostkach chamujacych moj rozwoj. Moj !! Mysle sobie BASTA !! Jest wieczor.. staje na srodku pustego pokoju na poddaszu i z calych sil przyzywam prawdziwa moc, upragnionas sile, nieszczycielska potege magii. Nagle cos wali w dach. Meble zaczynaja sie trzasc. Ha !! Co to dla mnie, czarnego maga, zachowujac zimna krew -ucieklem. Dobra tylko zadnych komentarzy i nadinterpretacji... bylem czarnym magiem ale to bylo dawno i przez stosunkowo krutki czas... Teraz oddaje paleczke nastepnej osobie.. tylko bez zadnych takich, kazdemu sie kiedys noga poslizgnela. |
|
Tortura [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-14 20:07:40 |
Moje boje czyli jak poleglem niech będzie o porażkach... oto moja: dowiadywanie się, że ci co okradali mnie z moich pomysłów, żyli długo [bądź jakiś tam czas] przed moją bytnością na ziemi.;-) |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-15 13:51:03 |
Moje boje czyli jak poleglem Zastanawiam się, czemu ta dyskusja, czy też raczej spowiedź służy? Oczyszczeniu się? Podtrzymywaniu świadomości klęski i porażek? Rozpamiętywaniu? Poklepaniu się po... pogłaskaniu po główce? Podtrzymaniu mniemania o sobie? Polepszeniu humoru - "że nie tylko ja robię błędy"? Przypomina mi to trochę jakąś negatywną afirmację, wklepywanie w astral i umacnianie negatywnych schematów, co nie zaowocuje niczym dobrym (skutecznym) przy następnych praktykach. Porażki służą nam samym. Mogą umocnić i zmobilizować, bo nie wielką sztuką jest zwyciężyć, a przekształcić porażkę w sukces. |
|
Sayrel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-21 19:39:45 |
Moje boje czyli jak poleglem NIe wiem, zapomniales dodac zabicice czasu:>>> na sile mozna sie dopatrywac moralizatorskich i ostrzegajacych efektow, ale to na sile:) |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-15 22:21:53 |
Reakcjonizm !! Ha ! Towarzyszu Teheris, pragnie towarzysz w zakamuflowanej formie upokorzyc nasz rozwijajacy sie w duchu wspólzawodnictwa ustroj. Jakze mogl dostrzec piekno tego watku wymuskany panicz z "wewnetrznego kregu" -potomek satanistycznych imperialistow, idealistow ktorych rece nigdy nie skalaly sie ciezka praca. Towarzysz atakuje ten watek i sabotuje wszelkie przejawy internacjonalizmu, podczas gdy chlopi i robotnicy z tego dzialu pisza rzetelnie i uczciwie, przekazujac swoje poglady bez krzywdy ludzkiej, dochodzac do wszystkiego praca wlasnych rak. Towarzysz reprezentuje grupe prozniaczej arystokracji i burzuazji probujacej przeciwstawic sie globalnemu liberalizmowi magicznemu (ktoremu osobiscie sam jestem przeciwny ale o tym po wiecu). Ja Morti-Fer ktory organizuje te srodowisko w zwiazki, dokarmiam i walcze o prawa mniejszosci, zostalem napietnowany towarzysza opinia jakoby watek ten byl bezcelowy. I to przez kogo ! Przez zawsze gotowa do chuliganskich wybrykow, reakcyjna, bikiniarska alternatywe (nic osobistego..). Towarzysz Vincent w prawdziwie robotniczym stylu (godnym przedstawiciela proletariatu) wytlumaczyl charakter tego watku zatem wybaczam towarzyszowi Teherisowi te nadinterpetacje i napominam by w przyszlosci solidniej wyrabial norme. ps. cale zwroty tej wypowiedzi zostaly wyciete (a nastepnie przeredagowane) z recenzi Trylogji Tolkiena z Czerwonego Sztandaru (r. 1971 .. jednak do przeczytania w najnowszym Sfinksie) |
|
$kaVen [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-15 18:49:04 |
Moje boje czyli jak poleglem Każda wiedza może okazać się pożyteczna. |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-15 21:23:27 |
wspominanie... Wedle jakiejś żartobliwej definicji, przygoda to nieprzyjemność, która już minęła. Wspominanie ciężkich chwil to jedna z rozrywek prawie każdej grupy hobbistyczno-zawodowej narażonej na te ciężkie chwile. Taternicy wspominają przeprawy w ciężkich warunkach pogodowych, admini wyrywanie ich z łóżka w środku nocy do banalnego problemu itd. Nie widzę w tym problemu, dopóki nie jest to jedyny temat, tylko jeden z wielu. |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-15 22:32:36 |
upominanie Sluszne slowa towarzyszu. Jak towarzysz widzi jestem atakowany przez wrogich reakcyjnych forumowiczow. Jednak zmuszony jestem tez upomniec obywatela maga by jako iz wziol udzial w tym watku noszacym nomen omen tytul "Moje boje czyli jak poleglem",wyrobil wymagane przez watek 100% normy i przedstawil jedna ze swych porazek . Wiemy iz towarzysz jest w tej dzidzinie zasluzony dla kolektywu i Wasze cenne doswadczenia byc moze pomoga naszej partji wykowac w hutach magii nowe talenty uczace sie na bledach swych poprzednikow. |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-15 22:41:26 |
wspominanie... :) ja nie krytykuje wątku - tak się składa, że większość wypowiedzi ja zaakceptowałem :) i czytam z nieustającą ciekawością, bo i ja nieomylny nie jestem, zastanawiam się nad niektórymi możliwymi konsekwencjami, bo to może być utrwalanie "wzorca porażki" - może być nie oznacza jest. A taternicy i inni robią takie "wspominkowe wieczory" nie tylko by wspominać, ale przede wszystkim by wzmiacniać więź grupową, w ten sposób są silniejsi i razem i każdy z osobna. A co może dać wspominanie porażek magicznych w taki sposób i w takich warunkach? |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-15 22:58:35 |
wspominanie... Alez towarzyszu my tagze zaciesniamy nasze robotnicze wiezy w ramach tej placowki. Poza tym wymieniamy sie doswadczeniami. Niech żyje nam towarzysz Stalin, co usta słodsze ma od malin Chcemy żyć i walczyć w pokoju Wzmożona kontrola - dźwignią społecznego zaufania Głodne kurczaki nasze, bo Reagan zabrał im paszę Obywatelu niech zarowka nie zastepuje Ci slonca -oszczedzaj energie elektryczna. ps. Pamietajcie iz karzda taczka gnoju wywieziona na PGR-owskie pole to kolejny cios zadany kapitalistycznym imperialistom i wyzyskiwaczom !! |
|
e! [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-14 04:23:51 |
Moje boje czyli jak poleglem coz, podziele sie gdyz efekt mialem takze podobny. Po przeczytaniu pierwszych tekstow o kodowaniu na czakrach pokusilem sie o wprowadzenie na nich drobnej zmiany. Niestety nie we wlasnym zakresie i na sobie a na kims dosc bliskim. Nieudolna proba dokonana wieczorem objawila sie juz rano gdy trudno bylo wstac z lozka i rozpoczela sie tygodniowa choroba... grypa w srodku lata, niespotykane, pouczajace. Wszystko ma swoja cene, tym razem zyskalem wiedze a nie efekt woli. |
|
$kaVen [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-14 17:55:54 |
Moje boje czyli jak......? Moja wpadka była nie dawno, zagalopowałem się, sam nie wiedziałem co chciałem i enty raz powierzyłem sprawe w ręce kogoś "innego" (zawsze jakoś dobrze się to kończyło). Tym razem efekt który chciałem osiągnąć podświadomie (zniszczyć 2 osoby) nie nastąpił! Muj szok był ogromny, jak to? nic się nie stało? no ki diabeł! Póżniej okazało się to zbawienne (przynajmniej odnośnie jedej osoby). Nie wiem czy to porażka (a za taką to uważałem), ale sprawy potoczyły się nie po mojej myśli. |
|
Sayrel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-15 13:04:47 |
Moje boje - czyli jak fajnei sobie chybic... Hyh no tak akzdy ma serie klesk;)) NIe wiem z kolei moja ostatnia bylo jak pod wplywem emocji i chwilowego wzrostu sily stwierdzilam, ze dostana sie do pewnej istoty, wezwe ja do siebie i wypytam o pare rzeczy. Plan byl dobry. Otoczylam sie na wszelki wypadek kregiem, zeby nic nie poniszczyc w razie czego dookola. Wszytsko bylo by ook gdyby nie fakt, ze sobie pozadnie chybilam. Dostalam sie do pewnej miles "istoty" na ktorej wydok zrobilam lekkie taktyczne wycofanie, ale genialna sayrel stwierdzila "co tam wzywamy do siebie na miejsce". Kolejny genialny pomysl. Potem jak juz istota powoli zmierzala w okreslone przerzemnie miejsce olsnilo mnie. W efekcie wyszlam z kregu by sie w spokoju zastanowic. Potem wyszlam z pokoju, a potem przezylam szok gdys nie bardzo bylam w stanie wrocic do swojego pokoju. W koncu mi sie udalo i wtedy bylo jeszcze gorzej, pare takich fajnych efektow ktorych opisywac nie bede i nie specjalnie chce je widziec jeszcze raz. W kazdym badz razie skoncentrowalam sie na odeslaniu istoty z powrotem (grunt to panika:)) potem zgarnelam pare swoich amuletow ochornnych, tych nieswoich rowniez i polozylam sie z naiwna nadzieja ze udalo mi sie z tego wybrnac.... fart rox a nauczka pozadna |
|
StrixAluco [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-27 18:54:09 |
Moje boje - czyli jak fajnei sobie chybic... "porażki i błedy rozwijają jeżeli tylko nie są trywialne" AE , nie posiadam wiekszego umyslu wiec nic wiecej nie dodam. |
|
Sayrel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-28 13:17:35 |
Moje boje - czyli jak fajnei sobie chybic... Zwlaszcza te powodowane glupota:/// |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>


















