Satan.pl > Forum > Transgresja >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Jeszcze raz o bogu....
Black Soul 2002-06-13 - 22:11:43
 A dnia osmego czlowiek stworzyl Boga.
Kostrzewska 2002-06-14 - 19:34:12
 A dnia ósmego człowiek stworzył Boga....
Black Soul 2002-06-15 - 15:35:51
 A dnia ósmego człowiek stworzył Boga....
Kostrzewska 2002-06-16 - 12:01:17
 A dnia ósmego człowiek stworzył Boga....
Black Soul 2002-06-16 - 15:45:19
 o niekoniecznjie zwyklych ludziach
Kostrzewska 2002-06-16 - 16:32:33
 A dnia ósmego człowiek stworzył Boga....
Szpigiel 2002-06-17 - 12:55:15
 Dnia dziewiatego poszli obaj na piwo
ThorF 2002-06-30 - 11:54:20
 Dnia dziewiatego poszli obaj na piwo
Szpigiel 2002-06-30 - 23:06:30
 Dziesiątego tylko czlowiek mial kaca
ThorF 2002-07-01 - 08:29:27
 Dziesiątego tylko czlowiek mial kaca
Szpigiel 2002-07-01 - 18:42:26
 Dziesiątego tylko czlowiek mial kaca
ThorF 2002-07-01 - 22:07:16
 Dziesiątego tylko czlowiek mial kaca
Szpigiel 2002-07-02 - 09:04:21
 Dziesiątego tylko czlowiek mial kaca
ThorF 2002-07-03 - 15:28:26
 Jeszcze raz o bogu....
Szpigiel 2002-06-14 - 19:53:03
 tak i nie
Sargon 2002-06-15 - 18:10:52
 tak i nie
Sherew 2002-06-15 - 18:28:26
 wzglednosc
Sargon 2002-06-16 - 09:29:14
 Moj punkt widzenia
Logrus 2002-06-16 - 01:03:20
 Moj punkt widzenia
Gomath 2002-06-21 - 08:16:42
 Moj punkt widzenia
Logrus 2002-06-22 - 22:47:44
 Moj punkt widzenia
Abaddon 2002-06-23 - 12:48:49
 Moj punkt widzenia
Gomath 2002-06-23 - 18:48:10
 Jeszcze raz o bogu i Bogu....
ThorF 2002-06-30 - 20:31:02
 Jeszcze raz o bogu....
chozroas 2002-06-29 - 11:04:09
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Black Soul
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-13
22:11:43

Jeszcze raz o bogu....
Postanowiłam wyrazić część swoich, ponoć dość " nawiedzonych", poglądów.........
A więc.... Jak by tu zacząć....
Czy jesteście na 100% na świecie nigdy nie było, nie ma i nie będzie boga....?
[zdaje sobię sprawę, że  tym momencie większa część z was rezygnuje z dalszego czytania]
I nie, nie pytam o boga chrześcijańskiego, ani też definiowanego przez jakąkolwiek inną religię, ale mam na myśli ewolucyjnie o wiele wyższą istotę, która ma możliwość wpływać na nasz los, istotę inteligentną, myślącą, istniejącą fizycznie, nawet śmiertelną i wcalę nie idealną....    
Bowiem czy nie zastanawia was, w jaki sposób stało się, iż każda z pierwotnych kultur "stworzyła" swą religię, swego boga, który jej się ponoć "objawił"....? Czy setki tysięcy lat temu ludzie mieli czas zastanawiać się nad istotą swego pochodzenia i czy każda z nich przypadkiem "wpadła na pomysł" założenia istnienia boga, któryt stworzył świat, ludzi i tak dalej....?
Dopisując do tego odpowiednią ideologię....  
Może "bogowie", ilu by ich tam nie było, tylko przypisują sobie akty twórcze, by "zdobyć władzę we wszechświecie"?
Może jużich nie ma, może kiedyś żyli nawet na ziemi.......
Jeszzcze tylko dopisać, że były to ufoludki z zielonymi czółkami, które zstąpiły z niebiosów i zbudowały piramidy....:) Ale dlaczego by nie? To coś tak, jak z dinozaurami.... Takie dziwne, nieprawdaż?

Poruszam tutaj problem, o którym kiedyś pisała Lucet, którą znam osobiście i nasze poglądy w tej kwestii się pokrywają, choć ona tak naprawdę nic swoimi słowami nie wyraziła....
Może faktycznie trochę nawiedzone, ale to tylko teorie, które w rzeczywistoście niczego nie definiują ani nie
wykliuczają....

A więc, czy ktoś się ze mną choć częściowo zgodzi?

                                                           - Black Soul -
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-06-14
19:34:12

A dnia osmego czlowiek stworzyl Boga.
" czy nie zastanawia was, w jaki sposób stało się, iż każda z pierwotnych kultur "stworzyła" swą religię, swego boga, który jej się ponoć "objawił"..."

Nikt nie zastanawial sie nad wizerunkiem boga. Kazdy historyk religii powie Ci ze wizerunek Boga zmienial sie wraz z czasami w jakich byl wyznawany, kaplani, tudziez inni ludzie dbajacy o wizerunek Boga byli swietnymi specjalistami od reklamy, czy tez swego rodzaju religijnymi wizazystami.  

Nikt tez Boga nie stworzyl. Psychologowie religii wyjasniaja ze poczatkowa funkcja Boga byly skroty na sciezce zrozumienia. A jak czsto bywa (w tym przypadku tez) skroty nie zawsze zapewniaja szybsze dojscie do celu. Krotko mowiac, postac  Boga tlumaczyl to co niewytlumaczalne, stala sie panacaeum na niewiedze, a moze nawet usprawiedliwieniem dla lenistwa.  

Generalnie religia czy wierzenie, jest czescia kazdej kultury.  



"ale mam na myśli ewolucyjnie o wiele wyższą istotę, która ma możliwość wpływać na nasz los, istotę inteligentną, myślącą, istniejącą fizycznie, nawet śmiertelną i wcalę nie idealną...."

Bog z zalozenia jest doskonaly. Cialo fizyczne doskonale nie jest, podlega uszkodzeniom, starzeje sie... Kto na pytanie jaki jest bog odpowiedzial "Jesli Bog jest to po prostu jest, nawet jesli nie tak po prostu".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Soul
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-15
15:35:51

A dnia ósmego człowiek stworzył Boga....


".... wizerunek Boga zmienial sie wraz z czasami w jakich byl wyznawany, kaplani, tudziez inni ludzie dbajacy o wizerunek Boga byli swietnymi specjalistami od reklamy, czy tez swego rodzaju religijnymi wizazystami...."
Tak, prawda, i do dziś tak jest, ale ja miałam na myśli początek, w jaki sposób kapłani wpadli na pomysł by stać się kapłanami? W każdej kulturze, a kultury te nie miały ze sobą kontaktu....

"(...) poczatkowa funkcja Boga byly skroty na sciezce zrozumienia"
Tak, można to stwierdzenie przyjąć jako fakt oczywisty, ale... niekoniecznie.... Może po prostu omawiany przez nas bóg, przyjmijmy, iż z mojego założenia istniejący, początkowo po prostu nie dostrzegł możliwości ludzkiego pojęcia i.... 'wciskał ciemnotę ile wlazło'....  

"Bog z zalozenia jest doskonaly" - nie z mojego założenia. Z założenia religii, które jego obraz deformują i kreują wedle własnych upodobań.
Doskonały, bo nie jest ciałem fizycznym.... A jeśli jest? Może bogowie już umarli, a raczej wymarli, no bo chyba się rozmnażają....

To wszystko tylko i wyłącznie przypuszczenia.... Rzeczywistość może przedstawiać się zupełnie inaczej.... Nawet nie potrafimy sobie tego wyobrazić. W rzeczywistości nie wiemy prawie nic o świecie, w którym przyszło nam egzystować....

A, i jeszcze jedno.... Czy Ty musisz koniecznie posługiwać się opinią historyków i psychologów religii? Czy nie masz własnego zdania, własnej mądrości? Do niczego nigdy nie doszłaś jedynie dzięki własnym przemyśleniom, bez opierania się na źródłach, a jedynie dzięki obserwacjom, dzieki zmysłom? Cóż....


                                                                                 - Black Soul -
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-06-16
12:01:17

A dnia ósmego człowiek stworzył Boga....
" miałam na myśli początek, w jaki sposób kapłani wpadli na pomysł by stać się kapłanami? W każdej kulturze, a kultury te nie miały ze sobą kontaktu...."


Hierarchizacja tez jest czyms normalnym. To atawizm. Kaplani nie wymyslali sobie bycia kaplanami. Ci pierwsi, naprawde wierzyli ze kontakt z "tamta strona" maja. Niech przykladem beda chociaz szamani. Szaman nie decydowal sam czy chce czy nie - byc szamanem. To plemie go wybieralo.



" Może po prostu omawiany przez nas bóg, przyjmijmy, iż z mojego założenia istniejący, początkowo po prostu nie dostrzegł możliwości ludzkiego pojęcia i.... 'wciskał ciemnotę ile wlazło'...."

Bog z zalozenia jest doskonaly. To aksjomat, dogmat i co tam jeszcze chcesz. Prawda niepodwazalna, bezdyskusyjne stwierdzenie. Jesli wedlug Ciebie istnieje to nie mozesz stwierdzac ze czegos tam nie dostrzegl, czy ze wciskal ciemniote, bo to brzmi conajmniej jak Monty Python w wydaniu makabryczno- heretycko- paradoksalnym.  


""Bog z zalozenia jest doskonaly" - nie z mojego założenia. Z założenia religii, które jego obraz deformują i kreują wedle własnych upodobań.
Doskonały, bo nie jest ciałem fizycznym.... A jeśli jest? Może bogowie już umarli, a raczej wymarli, no bo chyba się rozmnażają...."

Naczytalas sie Paradowskiego czy Topora? To teraz definicje boga przeczytaj.  


"To wszystko tylko i wyłącznie przypuszczenia.... Rzeczywistość może przedstawiać się zupełnie inaczej.... Nawet nie potrafimy sobie tego wyobrazić. W rzeczywistości nie wiemy prawie nic o świecie, w którym przyszło nam egzystować...."

Wiem ze nic nie wiem? Prosze nie rozsmieszaj mnie. Tylko i wylacznie przypuszczenia? To teraz wszyscy mamy usiasc, popasc w totalna stagnacje bo wszystko  to uluda i nic pewne nie jest?  




A, i jeszcze jedno.... Czy Ty musisz koniecznie posługiwać się opinią historyków i psychologów religii?"

Nie, ale skoro ujuz to ktos wymyslil, to czemu ja nie mam sie tym posluzyc? Zreszta, to tak samo jakbys zapytala swojego matematyka dlaczego posluguje sie wzorami Pitagorasa czy Talesa, czy polonistki dlaczego wyklada na podstawie nieswoich ksiazek?  


"Czy nie masz własnego zdania, własnej mądrości?"


Mam, ale to co pisza historycy czy psychologowie to po pierwsze postawa  w jakims stopniu, po drugie interesuje mnie co na jakis temat sadza ludzie ktorzy sa nierzadko autorytetami w mojej dziedzinie (w tym przypadku religioznawstwo) i ktorzy zajmuja sie ta materia czasami dluzej niz ja zyje i ktorzy baz watpienia wiedza ode mnie wiecej. Czemu nie mam sie od nich uczyc?  


"Do niczego nigdy nie doszłaś jedynie dzięki własnym przemyśleniom, bez opierania się na źródłach, a jedynie dzięki obserwacjom, dzieki zmysłom?"

Oczywiscie ze tak. Ale dalej uwazam ze bzdura byloby kopanie studni obok juz istniejacej i dajacej wode, tylko po to zeby stwierdzic ze to moja studnia. Czemu mam nie korzystac z tego co juz mam?  

  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Soul
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-16
15:45:19

A dnia ósmego człowiek stworzył Boga....
"Szaman nie decydowal sam czy chce czy nie - byc szamanem. To plemie go wybieralo."
Czy więc wg Ciebie szaman takowy był to przeciętny człowieczek, niczym nie różniący się od pozostałych?
Nie no, co jak co, ale na magii to się chyba znał.... Tylko skąd?
" Jesli wedlug Ciebie istnieje.... [bóg]"
Nie. Niekoniecznie. To tylko jedna z alternatyw.
"Bog z zalozenia jest doskonaly. To aksjomat, dogmat i co tam jeszcze chcesz. Prawda niepodwazalna, bezdyskusyjne stwierdzenie. (...) definicje boga przeczytaj"
Owszem, z założenia religii jest doskonały, idealny, etc., ale ja cały czas mam na myśli zupełnie inną wizję, nie chodzi mi tu o definicje.... Dobra, od tej pory bede pisala w cudzyslowie.... "bóg".... Nie jako aksjomat....
"(...) skoro ujuz to ktos wymyslil, to czemu ja nie mam sie tym posluzyc?"
Posłużyć owszem, ale nie uważać za bezwzględną mądrość i rację....

Aha, jaszcze jedno: czy historycy, psychologowie religii i pozostali wykładowcy i nie tylko religioznawstwa (jeśli istnieją takowi) to w 100% ateiści?

- Black Soul -
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-06-16
16:32:33

o niekoniecznjie zwyklych ludziach

"Czy więc wg Ciebie szaman takowy był to przeciętny człowieczek, niczym nie różniący się od pozostałych?"


Tak nie napisalam. Szaman byl dlatego wybierany przez innych, poniewaz ci inni, w tym wypadku reszta plemienia uwazala ze ze wzgledu na swe umiejetnosci ow czlowiek blizszy jest bogu tudziez bostwu, co za tym idzie ma z nim lepszy kontakt i zostaje niejako mianowany 'pomostem'.  


"Nie no, co jak co, ale na magii to się chyba znał.... Tylko skąd?"

A to odnosi sie do czego?  



"" Jesli wedlug Ciebie istnieje.... [bóg]"
Nie. Niekoniecznie. To tylko jedna z alternatyw."

Zaraz, zaraz, logika sie klania. Alternatywa zawsze jest tylko jedna. Jesli jest bog, to alternatywa do jestestwa boga jest jego brak, jesli wyeliminujemy fakt istnienia Boga i jego nieistnienia to co zostaje?  



"Owszem, z założenia religii jest doskonały, idealny, etc., ale ja cały czas mam na myśli zupełnie inną wizję, nie chodzi mi tu o definicje.... Dobra, od tej pory bede pisala w cudzyslowie.... "bóg".... Nie jako aksjomat...."

To teraz napisz mi co kryje sie w Twoim rozumieniu Boga. Bo mi sie wydaje ze wszyscy tutaj mamy jedna ogolna boga wizje. Inaczej cala ta rozmowa nie ma sensu.  



""(...) skoro ujuz to ktos wymyslil, to czemu ja nie mam sie tym posluzyc?"
Posłużyć owszem, ale nie uważać za bezwzględną mądrość i rację...."

Ale jezeli to jest racja i madrosc?  



Aha, jaszcze jedno: czy historycy, psychologowie religii i pozostali wykładowcy i nie tylko religioznawstwa (jeśli istnieją takowi) to w 100% ateiści?


Tego nie wiem, interesuje mnie tylko to czego mnie ucza a nie co robia po wykladach. Prazda jest taka ze wszelka indoktrynacja religijna tudziez znieksztalcanie faktow przez pryzmat religii ktora wyznaje wykladowca, jest zabroniona. I jeszcze ani na historii religii ani na psychologii nie spotkalam z naciaganiem faktow... A reszta wykladowcow? Wiem ze pan od chrzescijanstwa jest teologiem ale czy chrzescijaninem - nie wiem. Pan od islamu jest muzulmaninem, a pani od judaizmu jest wyznania mojzeszowego. ale co to ma do rzeczy? Mnie nie interesuje czy pan od filozofii wierzy w UFO jesli tylko dobrze wyklada filozofie i nam o UFO nie opowiada.

- Black Soul -"
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-17
12:55:15

A dnia ósmego człowiek stworzył Boga....
Równie dobrze możesz spytać skąd u ludzi prehistorycznych pomysł na malowanie, żłobienie w ścianach jaskiń róznych wizerunków. Skąd bierze sie ta potrzeba, prafrazując, co jak co ale na malowaniu to się chyba znali... tylko skąd?
potrzebowali tego, ktoś musiał namalować bawołu, a inny rozganizować psychodeliczny taniec przy palenisku, budzili się rano z taka mysla i robili to.
Skąd potrzeba muzyki, wisiorków, braznzolet, rzemiosła wogóle. Nie wiem, ale mam wrażenia że odpowiedź jest zarówno odpowiedzią na pytanie o źródła wiary w "Boga" i potrzebę obcowania z nim, tak jak obcuje się z obrazem, muzyką.
Każda tego rodzaju nieproduktywna dzialność ludzi na wskroś praktycznych, potrafiacych nawet z rybich ości utrzeć mąke, jest niesamowicie interesująca, ale nie mieszałbym do tego sił nadprzyrodzonych.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-30
11:54:20

Dnia dziewiatego poszli obaj na piwo
ludzie pierwotni malowali bawoly i inne zwierzeta (i nie tylko) poniewaz mieli z nimi kontakt, widzieli je, polowali na nie i uwieczniali na scianach te polowania.

I kult boga/Boga/"boga"/bogow tez nie rozpoczal sie z niczego. Bog bowiem utozsamial/ucielesnial zjawiska, ktorych ludzie nie rozumieli: pioruny, wschody, zachody Slonca i jego droga przez niebo, ogien. Pytanie czy tylko to?
Rownie dobrze mogli byc odwiedzani przez prawdziwe bostwo, wszechpotezne, moze tylko potezniejsze od nich, fizyczne, lub tylko przyjmujace fizyczna postac.
Ale tego nie sprawdzimy. A historia i psychologia wyjasnią wszystko. Gdybysmy nie znali telewizji i slyszeli o niej tylko relacje, nie wierzylibysmy w nią, a przy dzisiejszym rozwoju nauk, psychologowie latwo udowodniliby, ze czlowiek mowiacy o jakiejs telewizji zwyczanie ma potrzebe oderwania sie od smutnej rzeczywistosci, ktora to potrzeba wynika z trudnego dziecinstwa etc.

Bo nasza nauka opiera sie tylko na materii, mamy materialne teleskopy, mlotki i akceleratory czastek. A materią nic poza materią nie zbadamy.

Nie mozemy wiec z pewnoscia stwierdzic ze Bog jest, nie mozemy stwierdzic, ze go nie ma, bo musielibysmy przeszukac caly wszechswiat (wg. Einsteina conajmniej 10-wymiarowy). Mozemy uwierzyc na slowo psychologom, historykom albo ludziom mowiacym o telewizorach. Wolna wola.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-30
23:06:30

Dnia dziewiatego poszli obaj na piwo
w kwestaich historycznych polegam na dowodach. Oczywiście niczego nie można wykluczyć, jadnak sceptycyzm jest myśle na miejscu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-01
08:29:27

Dziesiątego tylko czlowiek mial kaca
> w kwestaich historycznych polegam na dowodach.  

Dowody w kwestiach historycznych? Relacje kronikarzy? Dla chrzescijan Biblia jest kroniką.
Malowidla naskalne, nascienne, napapirusowe (itd)? Te przedstawiają takze bostwa.
Jakie to dowody, bo cos nie łapie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-01
18:42:26

Dziesiątego tylko czlowiek mial kaca
jeżeli hodzi o czasy przed historyczne, nie wystepuja w tym okresie przedstawienia bóstw, nie ma takiej kategorii, poniewaz nikt żadnego "malowidła" czy rytu nie podpisał, nie objaśnił.

Z przekazów historycznych, z kronik rzymskich wiemy, ze istniał człowiek zwany Jezusem, urodził sie w rodzine żydowskiej i został skazany za podrzeganie do buntu.

Dla chreścijan Bilia jest przede wszystkim pismem objawionym, słowem bożym
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-01
22:07:16

Dziesiątego tylko czlowiek mial kaca
> nie wystepuja w tym okresie  
> przedstawienia bóstw, nie ma takiej kategorii, poniewaz nikt żadnego  
> "malowidła" czy rytu nie podpisał, nie objaśnił.

bawolow/koni/antylop tez nikt nie podpisywal, tylko, ze rysunki sa (rzekomo) do nich podobne. Jak stwierdzisz czy cos jest podobne do Boga (w roznych wczesnych religiach zwierzeta byly bogami).

> Dla chrześcijan Bilia jest przede wszystkim pismem objawionym, słowem  
> bożym  

a wiec czyms wiecej niz dowod i na pewno nie sfauszowanym. Oczywiscie Biblia ma na celu nauke zycia, a nie opisanie jakiejs historii, to jednak wg. mnie Bog nie musi poslugiwac sie klamstwami i poradzi sobie bez tego, a czlowiek pozostawiony sam sobie nie zawsze.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-02
09:04:21

Dziesiątego tylko czlowiek mial kaca

> bawolow/koni/antylop tez nikt nie podpisywal, tylko, ze rysunki sa  
> (rzekomo) do nich podobne. Jak stwierdzisz czy cos jest podobne do Boga (w  
> roznych wczesnych religiach zwierzeta byly bogami).
te "rysunki" jak pieszesz , sa podobne, zapewniam cię. Podobieństwo zostało oddane najwierniej w okresie paleolitu, w prowincji eghm, franko-kantabryjskiej.
Oczywiści nie da się stwierdzic czy dane przedstawienie jest obrazem boga. Nie ma możliwości dowiedzenia intencjonalności przedstawień.  

> a wiec czyms wiecej niz dowod i na pewno nie sfauszowanym. Oczywiscie  
> Biblia ma na celu nauke zycia, a nie opisanie jakiejs historii, to jednak  
> wg. mnie Bog nie musi poslugiwac sie klamstwami i poradzi sobie bez tego,  
> a czlowiek pozostawiony sam sobie nie zawsze.
Sfałszowanym nie, ale mozliwe że wyolbrzymionym, ludzie lubuja sie w dodawaniu do histori czegoś od siebie. Biblia nie jest wiernym przełożeniem na pismo, Bożego słowa, ewangelie są cztery i w każdej rejestruje sie pewne odstepstwa i różnice. To nie sa żadne herezje, duch święty natchnął ewangelistów, reszta dokonała sie bez bożego udziału.
Nie musze sie z tym zgadzać, ale rozumiem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-07-03
15:28:26

Dziesiątego tylko czlowiek mial kaca
> Oczywiście nie da się stwierdzic czy dane przedstawienie jest obrazem boga.  
> Nie ma możliwości dowiedzenia intencjonalności przedstawień.  

oczywiscie

> Sfałszowanym nie, ale mozliwe że wyolbrzymionym, ludzie lubuja sie w  
> dodawaniu do histori czegoś od siebie. Biblia nie jest wiernym  
> przełożeniem na pismo, Bożego słowa, ewangelie są cztery i w każdej  
> rejestruje sie pewne odstepstwa i różnice. To nie sa żadne herezje, duch  
> święty natchnął ewangelistów, reszta dokonała sie bez bożego udziału.
> Nie musze sie z tym zgadzać, ale rozumiem.

Do wazniejszych kwestii Ewangelie sie zgadzają. A to, ze ewangelisci piszą rozne rzeczy o niektorych wydarzeniach wynika z tego, ze nie brali w nich bezposredniego udzialu.
Bo pomylenie np. skladu grupy kobiet, gdzie wiekszosc to Marie i Magdaleny wyolbrzymieniem nie jest.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-14
19:53:03

Jeszcze raz o bogu....
nie wymyśliłes niczego nowego, ale z pewnością za często oglądasz "Herculesa" i "Xene"
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sargon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-15
18:10:52

tak i nie
wszystko jest mozliwe. swiat jest nieograniczony i wszystko moze sie zdarzyc. faktycznie moga istniec istoty wyzsze ktore maja apiracje do posiadania wladzy jaki takie ktorym jest to calkiem obojetne. mozna im oddawac hold i wtedy staja sie dla nas bogami, idealami. Bog ten o ktorym mowia jedyny i najwyzszy to moim zdaniem cos co laczy wszystko, znajduje sie wszedzie i zawsze, spaja wszechswait. i niekoniecznie musi byc tego swiadomy :>. moze podyskutujemy nad moja wizja boga - tego opisanego wyzej, nie jako istoty inteligentnej
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sherew
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-15
18:28:26

tak i nie
Nie potrafie opisać własnej wizji Boga, możę dlatego, że nie wiem jak sobie go wyobrazić, i nie wiem jak bym go sobie chciała wyobrażać
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sargon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-16
09:29:14

wzglednosc
Poczytaj to: http://acheront.net/html/oddanie_bostwu.html
Nikt do konca nie wie chyba jak to zjawisko opisac i wyobrazic sobie. Kazdy bedzie sie roznil w swoich odczuciach i myslach co do tego. NIe ma nic stalego i Bog bedzie dla Ciebie tym czym chcesz zeby byl i tym jak to odczuwasz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-16
01:03:20

Moj punkt widzenia
Jestem ateista i dla mnie twierdzenie, ze MUSI istniec jakas istota wyzsza od czlowieka - wybaczcie - ale mnie to smieszy :)
Ludzie wymyslili boga aby wytlumaczyc niewytlumaczalne. Fakt, ze juz tyle wiedzieli, a tu nagle pojawilo sie cos przekraczajcego ich rozumowanie, bylo zniewaga dla ich "ludzkiej inteligencji".
Czy jakikolwiek inny gatunek zwierzat oddaje czesc jakims (sobie tylko znanym) bozkom?
Ludzie (wiekszosc) potrzebuje religii. Czasem ma ona postac boga. Innym razem jest to nauka (teorie w fizyce kwantowej zmieniaja sie z dnia na dzien - ale rzaden fizyk nie przyzna sie, ze cos jest niewytlumaczalne z punktu widzenia dotychczasowego poznania).
Ale sie naklepalem :)

Reasumujac: bog to tylko "zapchajdziura" miejsca, ktorego jeszcze nie wypelnila rzetelna wiedza.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gomath
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-21
08:16:42

Moj punkt widzenia
Myślę, że oprócz tego, że bóg jest '"zapchajdziurą" miejsca, którego jeszcze nie wypełnila rzetelna wiedza' dla niektórych może być czymą więcej (są tacy co szukają w nim wsparcia, bo nieradzą sobie w życiu, itp)

Myślę, że można to uogólnić w ten sposób: bóg jest czymś czego człowiekowi brakuje.

~~^Gomath^~~
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Logrus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-22
22:47:44

Moj punkt widzenia
Hmm.... tak.
To chyba najwlasciwsza definicja Boga z jaka sie spotkalem.
:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-23
12:48:49

Moj punkt widzenia
Jest to zbytnie uogólnienie. Nie widząc przebiegu dyskusji tu mającej miejsce ktoś mógłby powiedzieć, że Bóg jest idealnym kobiecym pośladnkiem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gomath
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-23
18:48:10

Moj punkt widzenia
W istocie dla niektorych jest :)

~~^Gomath^~~
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ThorF
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-30
20:31:02

Jeszcze raz o bogu i Bogu....
ty sie chyba troche Daenikena naczytalas albo czegos podobnego :)
Dla ludzi o - powiedzmy - niskim poziomie rozwoju cywilizacyjnego bogiem bedzie kazda istota w zauwazalny sposob lepiej rozwinieta, dysponujaca wytworami techniki dla nich niezrozumialej. Zarowno ludzie pierwotni, starozytni Grecy, Babilonczycy, Egipcjanie, sredniwieczni rycerze jak i inni, ktorych epoki dawno minely, czciliby jako boga Telewizor. W tym znaczeniu jestem sie gotow zalozyc (conajmniej o piwo), ze sa w kosmosie istoty, ktorych techniki nie bylibysmy w stanie zrozumiec.
Jesli natomiast chodzi o istote Boga - uznanego za istote wszechpotezną i wszechwiedzacą - to nie jestesmy w stanie powiedziec nic na pewno.
Wyobraz sobie na przyklad grupe XIII wiecznych ludzi, do ktorych przychodzi inny czlowiek i zaczyna opowiadac czym jest telewizor. I wodz tychze ludzi (wzglednie szaman - uznani za znawcow zycia i ludzi, bedacy odpowiednikami dzisiejszych krolow/prezydentow/fuehrerow/psychologow/religioznawcow etc) stwierdzi ze ten co opowiada o telewizorze mial trudne dziecinstwo i jest nieprzystosowany do zycia, wiec szuka pomocy w "magicznych skrzyniach" pokazujacych dziwne obrazy. I jest to niezrozumienie zarowno sposobu dzialania TV, jak i ludzkiej psychiki, ale nie liczac blednych zalozen (ze TV NA PEWNO nie istnieje) cala reszta jest nawet logiczna (w XIII wieku - bez kompa - dziecinstwo musialo byc trudne :)).
Tak samo dzisiaj mozna wyliczyc setki powodow, dla ktorych ludzie mieliby wymyslac sobie Boga/boga: Bog daje pomoc, zrozumienie, jest jak (wszech)potezny kumpel itd. a nie zawsze mozna na to liczyc na Ziemi, wiec czlowiek wymysla sobie niewidzialnego przyjaciela.
Ale ja bym nie wykluczal istnienia telewizora tylko dlatego ze go nie widzialem.

Z drugiej strony nie mozemy sprawdzic, czy Bog istnieje, bo relacja swiadka to malo (jak z TV), zdjecia i filmy to malo (jak z UFO), a probojac dojsc do tego tylko poprzez teorie musimy miec pewnosc o prawdziwosci zalozen (na blednych zalozeniach moge udowodnic ze Ziemia jest plaska w sposob naukowy), a tej pewnosci miec nie mozemy, bowiem wszelkie zalozenia wyplywają z faktu istnienia badz nieistnienia Boga-Stworcy_Zalozen

ThorF
  
ps.tak wiec w duzej czesci sie zgadzam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
chozroas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-06-29
11:04:09

Jeszcze raz o bogu....
Po pierwsze, to że istnieje wiele obrazów Boga (nazwę istoty absolutnej z definicji należy pisać wielką literą) wcale nie jedności tej postaci.
Po drugie, religia oczywiście wypływa z różnych potrzeb (jak uporządkowanie świata, czy zdobycie władzy), ale sądze, że takie jest źródło wszelkich działań. Czyli nie ma działań bez-inter-esse-ownych.
Po trzecie, trafnie zauważono, że Bóg może  zostać wytworzony pod różnymi postaciami. W filozofii  mówi się na to logocentryzm. Skrywa się tu niebezpieczeństwo uznania czegoś absolutnego, np. WIARA, że Boga nie ma, która prowadzi do żałosnych ideologii i misjonarzy ateizmu.

to tyle, trochę krytycznie, ale przed podjęciem tematu trzeba trochę przeczytać, przemyśleć. Inaczej można pogadać z ludźmi w kościle.

Vale  
Chozroas
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>