| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| blazen93 | 2002-06-12 - 14:23:18 | |
| Sayrel | 2002-06-13 - 14:21:06 | |
| Szpigiel | 2002-06-12 - 14:33:13 | |
| blazen93 | 2002-06-12 - 15:54:08 | |
| Szpigiel | 2002-06-13 - 16:14:29 | |
| Agata | 2002-06-14 - 15:04:44 | |
| Szpigiel | 2002-06-15 - 14:54:45 | |
| Agata | 2002-06-16 - 12:29:09 | |
| Szpigiel | 2002-06-17 - 12:26:09 | |
| $kaVen | 2002-06-17 - 20:01:18 | |
| Agata | 2002-06-17 - 19:11:28 | |
| Szpigiel | 2002-06-18 - 09:16:25 | |
| Szpigiel | 2002-06-18 - 09:45:07 | |
| Vincent | 2002-06-18 - 20:40:20 | |
| Szpigiel | 2002-06-19 - 14:34:23 | |
| Agata | 2002-06-18 - 12:16:41 | |
| Szpigiel | 2002-06-18 - 17:13:30 | |
| Agata | 2002-06-19 - 09:51:17 | |
| Szpigiel | 2002-06-19 - 13:46:38 | |
| Agata | 2002-06-20 - 16:56:14 | |
| Szpigiel | 2002-06-22 - 09:11:48 | |
| Agata | 2002-06-22 - 12:40:33 | |
| Szpigiel | 2002-06-30 - 23:30:42 | |
| Varcolaci | 2002-06-28 - 22:12:09 | |
| Kvik | 2002-06-30 - 05:44:45 | |
| Varcolaci | 2002-06-30 - 15:29:38 | |
| Kvik | 2002-06-30 - 16:26:20 | |
| Agata | 2002-06-29 - 12:50:32 | |
| Szpigiel | 2002-06-30 - 23:28:35 | |
| Agata | 2002-07-01 - 23:10:59 | |
| Varcolaci | 2002-07-01 - 23:48:37 | |
| Szpigiel | 2002-07-02 - 08:43:56 | |
| Agata | 2002-07-02 - 12:57:12 | |
| Szpigiel | 2002-07-02 - 15:19:07 | |
| Varcolaci | 2002-07-02 - 16:02:36 | |
| Morti-Fer | 2002-06-13 - 16:45:11 | |
| Szpigiel | 2002-06-13 - 20:44:31 | |
| Morti-Fer | 2002-06-13 - 21:07:13 | |
| Szpigiel | 2002-06-14 - 10:30:31 | |
| Vincent | 2002-06-12 - 16:01:03 | |
| Sayrel | 2002-06-13 - 14:17:18 | |
| Szpigiel | 2002-06-13 - 16:20:52 | |
| Morti-Fer | 2002-06-13 - 16:52:24 | |
| Szpigiel | 2002-06-13 - 20:22:22 | |
| Julia | 2002-07-13 - 16:58:36 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2002-06-12 14:23:18 |
Pytanie podstawowe Po co zajmujecie sie magia? Co jest przy tym waszym celem? W jakim celu "bawicie sie" w czary-mary? :) |
|
Sayrel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-13 14:21:06 |
Pytanie podstawowe Nie wiem jakies 2 lata temu robienie czegokolwiek dawalo satysfakcje. Dwa lata temu uczylam sie tego bo poprostu tak m nie ciagnelo. Ale to byl szczeniacki okres mojej osoby. W tej chwili? Realizacja z siebie wydaje sie zbyt prosta w sobie, lpeiej byloby powiedziec wypelniaianie swego powolania. A faktycznie rzecz biorac chyba po to by dojsc do pewnej misji samego siebie i stanac w odpowiednim miejscu i o odpowiednim czasie. Stanac przygotowanym. Rowniez po to by pewne rzeczy zrozumiec, pojac. By zrobic cos dla tej czesci siebie ktorej sie pragnie. |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-12 14:33:13 |
Pytanie podstawowe Celem jest chyba samo czary-mary, jakiś efekt. Pewnie rozwój również. Dla niektórych każde działanie wiąże się samodoskonaleniem. |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2002-06-12 15:54:08 |
Pytanie podstawowe Czary-mary dla samego czary-mary wydaje mi sie byc nieco plytkim celem. Owszem, pierwsze sukcesy moga cieszyc, ale na dluzsza mete nie mozna tu mowic nawet o dzialaniu dla wlasnej rozrywki, bo takie hokus-pokus staloby sie to po prostu straszliwie nudne. Wlasny rozwoj - to brzmi juz lepiej. Ale w jakim celu? :) W ktora strone wg Ciebie ma to byc rozwoj i do czego mialby ostatecznie prowadzic? :) |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-13 16:14:29 |
Pytanie podstawowe kłopot w tym, że jestem skrajnym sceptykiem, nie wierze w poznanie, które jest takim zadęciem na życie. W magije też nie wierze, Magom nie ufam; nie brałem udziału w takich praktykach , ale jesli otrzymam kiedys zaproszenie na tego rodzaju osobliwe wydarzenie przyznaje, nie odmówie. Abstrahując od tematów ściśle magicznych, celem rozwoju jest sam rozwój właśnie, nie mozna tu chyba mówić o żadnym precyzyjnym celu, z tego względu że mało kto dopuszcza myśl o ograniczonych mozliwościach swojego intelektu. Nie ma mety, powiedzmy ze jest tylko wyścig. Rozwój powinien prowadzić do poszerzenia horyzontów własnej percepcji. To tyle jeśli chodzi o regółki.Wsteczny rozwój to oksymoron raczej banalny. Mysle że Magowie powinni zastanowić się dlaczego i po co robia to co robią. Z czym wiąrze sie to zainteresowanie.Nie jest ono niczym nowym, moja Babcia również wierzy w żucanie uroków, w magie, przyczym każdy zainteresowany tematem odrazu wytknie jej stereotypowość poglądów, przyrodzonych jak myśle, bo powiązanych z miejscem i czasem, z jej dzieciństwem. |
|
Agata [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-14 15:04:44 |
Pytanie podstawowe Moim zdaniem magia zawsze była czowiekowi potrzebna. Sami chrześcijanie, twierdząc, iż są "nieskalani pogańskimi rytuałami" są w bardzo wielkim błędzie. Chyba każdy ma w sobie taką część, która podważa i sceptycznie przyjmuje każdy syndrom niezgodności z realiami. Lecz człowiek od zarania dziejów składał ofiary bóstwom, wyznaczał magów, szamanów, kapłanów......Świat pośród wszystkich odkryć naukowych, dalej posiada wiele tajemnic, rzeczy niemożliwych do wytłumaczenia - ale naukowcy nie kwapią się by zbadać bliżej te zjawiska, a jeżeli już się poświęcą, wysuwają tezy, które po prostu są banalne... Magia jest równowagą z naturą, wykorzystaniem tych wszystkich płaszczyzn, o których nie mieliśmy pojęcia...żadne hokus - pokus nie będzie śmieszne dla świadka obrządku w lesie w środku nocy.....:) |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-15 14:54:45 |
Pytanie podstawowe znam takiego jednego, który w środku nocy, w lesie, śmiał się setnie. |
|
Agata [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-16 12:29:09 |
Co do śmiacia..... możliwe, że miał dobry humor:), a poza tym, nie wierzę, że gdyby SAM się natknął na "prawdziwą" czarną mszę z dziewicą jako ofiarą,...itd., śmiałby się dalej...chociaż? to Ty go znasz, nie ja :) |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-17 12:26:09 |
Co do śmiacia..... to co napisałem nie było żadnym argumentem. Widziałem kiedyś zażynanie kury na rosół, który na marginesie potem zjadłem, nie było śmiesznie; człowiek o którym wspomniałem jest weganinem, on też by sie raczej nie śmiał, tym bardziej jeśli chodzi o dziewice... wezwałbym po prostu policje, albo chłopków z okolicznej wioski ;) |
|
$kaVen [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-17 20:01:18 |
Co do śmiacia..... "tym bardziej jeśli chodzi o dziewice... wezwałbym po prostu policje, albo chłopków z okolicznej wioski ;) " No oni już by na pewno nie przepuścili tej dziewicy :> |
|
Agata [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-17 19:11:28 |
Pytanie uboczne pewnie dostanę po uszach za prywatę, ale mam do Ciebie, :) drogi Szpigielku jedno pytanie, związane ściśle z tą "dziewicą": skoro magia ma tyle aspektów ( nie wspominam o białej i czarnej:)), brak kierowania się zasadami "dobra i zła" w życiu, powinno wpłynąć korzystnie na jej zastosowanie? Cytuję:"bogowie ukochali smak krwi ludzkiej".Już tłumaczę o co mi chodzi, zanim sama nie poplączę się w myślach. Brak zasad moralnych typowych u katolików oraz brak "sumienia", nie wyklucza składania ofiar ludzkich. ALE, LaVey w swojej biblii kategorycznie odsuwa pomysł przelewu krwi, proponuje symboliczne ofiary. W Afryce, pewne plemię składając ofiary ludzkie swemu bóstwu K'shlin, tak tłumaczyło koniecznośc mordu:"nie pytając człowieka o wolę życia, dajemy mu życie boga" Dlatego, czy dziewice powinny być pod ochroną? trochę tu brak ładu i składu, ale myślę, że zrozumiesz o co mi chodziło:) |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-18 09:16:25 |
Pytanie uboczne Ofiary z ludzi składali chociażby żydzi. Ogród Gehinon (stad gehenna) był miejscem świetym, w którym dopuszczano sie mordów rytualnych, w późniejszych wiekach, ludzi zastąpiono żwierzętami. Żaden ze mnei egzegeta, ale w starym tesamencie jest taka przypowieść, ojciec prowadzi syna na góre by tam złożyc go w ofierze, w kulminacyjnym momencie głos z nieba... tralalala, każdy zna to z religii. W mezolicie kanibalizm ekonomiczny przeradza sie w rytualny, ewoluuje w kulturach pierwotnych. W ameryce środkowej, gdzie zkolei Neolit utrzymał sie do poczatków osiemnastego wieku, dopuszczano w niektórych plemionach kanibalizm rytualny. Wychodzi na to że pomysł -nie składania- ofiar z ludzi to wynalazek późno żydowski, wczesno chrześcijański, oczywiscie podczas mszy nie zjadamy Chrystusa popijając jego krwią, symbolika się zmienia, motyw przewodni pozostaje, no właśnie, przewodni. Ofiary z ludzi składano prawie w każdym zakątku świata, przy czym było to dosyć rozżutne podejście do siły roboczej. Czy dziewce powinny być pod ochroną? Kurcze, no nie wiem, jeśli są na wymarciu.. Gdyby LaVey wspomniał o podobnych rewelacjach, zaproponował składanie ofiar nie symbolicznych, miałby na karku cała amerykę, ale przede wszystkim nie opublikowałby nigdzie swojej książki, a przeciez nie o to chodziło |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-18 09:45:07 |
Pytanie uboczne nie o to chodziło temu człowiekowi! czytam to raz jescze i prostuje motyw LaVeyowski. Facet potrzebował zarobić na średnio składnym pisaniu, toteż utrzymał całość satanistycznej opowieści w liberalnej formule, żyjcie żyjcie, nie szkodźcie nikomu, więc gdzie tu miejsce na posokę. Człowiek LaVey to taki hipis filozof, ontolog dotykający swoim bytem niepokoju metafizycznego, ale palcem u nogi, daleko mu do Raskolnikova. |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-18 20:40:20 |
Ofiara z czlowieka u LaVeya Owszem, i LaVey jest niespójny. Z jednej strony głosi ułatwianie sobie życia wszelkimi możliwymi sposobami - potem mówi, że zabicie jest łatwym sposobem na wydzielenie dużej ilości energii do celów magicznych (a rolę wydzielenia energii w takich sytuacjach w innym rozdziale podkreśla) - i potem go zabrania. Tymczasem na gruncie reszty tego, co napisał, takie zabranianie wygląda wyłącznie na ukłon w stronę prawa i podlizywanie się grzeczniejszej publice. Osobiście wolałbym, żeby napisał, że daje to energię, ale ponieważ jest zagrożone wysokimi karami, żaden satanista nie powinien narażać swojej wolności, a w Ameryce również życia, gdy energię ową można uzyskać innym sposobem. Wtedy byłoby to spójne i nie odbiegłby od zasady absolutnego egoizmu, którą głosił. |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-19 14:34:23 |
Ofiara z czlowieka u LaVeya Nie dziwie sie, że LaVey zyskał zwolenników, nie trudno wyłuskać takim pisaniem skorych we wszystko uwierzyć ignorantów, zastanawia mnie natomiast nie gasnąca dyskusja na temat jego marnej książki. To w stanach ukuto termin polityczna poprawność, i to w stanach własnie powstawały książki o tematyce moralnie niebezpiecznej jak wówczas uwazano |
|
Agata [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-18 12:16:41 |
Pytanie uboczne..c.d Wiem dokładnie o co Ci chodziło, lecz miałam na myśli coś, co było ogólnie znane i dostępne zaciekłym satanistom bez konkretnej koncepcji jak nim być.. jestem pod wrażeniem twojej wiedzy, a z twoich postów wynika jedna rzecz: powinnam się zamknąć |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-18 17:13:30 |
Pytanie uboczne..c.d to właśnie odczytałaś z moich postów? przepraszam jeśli taki nadęty ton przybrało moje pisanie, ja sobie tak tylko gdybam i jestem ci wdzięczny jesli robisz to razem ze mną; nie "zamykaj się". czym jest dla Ciebie satanizm, kim są sataniści? |
|
Agata [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-19 09:51:17 |
Satanisty świat Stwierdziłam, że nie ma jednej poprawnej definicji satanizmu, a także "satanisty" nie można upchnąć do jednej szufladki, razem z dziećmi kwiatów - chociaż też głoszą wolność ciała, życie bez zasad ogólnie przyjętych przez społeczeństwo :). Satanista w swoim któtkim, ale burzliwym żywocie uznaje tylko jedną zasadę - kierownie się swoimi zasadami, mającymi na celu poprawienie ogólnej sytuacji, a nie pogorszenie całości. Pośród ogólnej krytyki i piętnowania, ludzie, którzy chociaż trochę przejrzeli na oczy i wyrwali się ze snów żę każdy satanista to morderca dzieci, pod pancerzem wrogości, chciaeliby się oderwać od rygoru kościoła, ale niestety nie mogą albo nie ma takiej już możliwości. Rozwiałeś moje wątpliwości :) |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-19 13:46:38 |
Satanisty świat rozwiałem wątpliwości ;)? co masz na myśli? |
|
Agata [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-20 16:56:14 |
Magia, "wyższa szkoła jazdy" Wątpliwości, czy nie masz ochoty edukować mnie na siłę ;) Ale skoro o magii jest mowa, chciałabym poruszyć trawiący mnie temacik. "Wypędzanie szatana lub demona, odczynianie uroków". Wydaje się być błahostką, skoro zjawisko to dzieje się w tak małej skali w porównaniu do pozostałych "szatańskich poczynań" na tej planecie, ale działania zapobiegawcze, zwane egzorcyzmami, spowodowały u mnie wybuch gniewu. Oczywiście pomijając rozpisywanie się na temat samych egzorcystów, przejdę do sedna sprawy. Wiele osób zmarło podczas odprawiania tego rodzaju obrzędów, a w tym znajdzie się kilkoro dzieci, lecz tylko raz w historii egzorcyzmów, winny poniósł karę. Pod wpływem ruchu, który rozwinął się w USA, mającego na celu ostrzeganie rodziców przed "szatańskim" wpływem heavy metalu i czytania horoskopów oraz objawów "opętania", wiele dzieci zostało poddanych karygodnym egzorcyzmom. Sam fakt, że egzorcysta usłyszał słowa : "O saceros Christi, tu scis me esse diabolum. Cur me derogas?" nie powstrzymało kontynuacji :). Co sądzisz o tego rodzaju "uzdrowieniach"?..... |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-22 09:11:48 |
Magia, mysle że to bzdura, w słowa też nie wierze, nawet te po łacinie, in omine dei nostri lucyfer ekscelsis, czy jakoś tak; to są dla mnie sprawy, których motorem od początku do końca był człowiek |
|
Agata [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-22 12:40:33 |
Magia, Więc co jest dla Ciebie motorem napędowym wszystkich obrzędów - jedynie adrenalina i silne bodźcce wzajemne?? Wiem, co masz na myśli - słowa są dla "podładowania atmosfery", a w im bardziej zamotanym języku, tym większe wrażenie................, Ale jest pewna różnica w "słowach", a o tym nie kazdy wie.... |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-30 23:30:42 |
Magia, nie wiem co jest motorem wszystkich obrzedów słowa służą przede wszystkim do komunikacji, nic dziwnego że sa obecne w obrzedzie, kótry ma za zadanie "coś" ze sobą nieść |
|
Varcolaci [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-28 22:12:09 |
Magia, Gdyby nie slowa, coz takiego niosla by za soba Kabała? Slowa sa istotne, slowa kreuja Rzeczywistość. |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2002-06-30 05:44:45 |
Magia, slowa kreuja rzeczywistosc? a czy program kreuje komputer? :) sluszniejsze byloby stwierdzenie, ze slowa pozostaja w rezonansie z rzeczywistoscia - ale nie sa jej przyczyna. sa interfejsem - jak obraz, jak dzwiek.. narzedziem. |
|
Varcolaci [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-30 15:29:38 |
Magia, To zalezy od systemu na jakim bedziemy sie opierac. Ostatnio grzebiac duzo w dzielach kabalistycznych non-stop mam do czynienia z podejsciem ze slowa kreauja Rzeczywistosc, ze Rzeczywistosc to Slowo. W praktyce dostrzec mozemy, ze poprzez slowa mozemy oddzialywac na Rzeczywistosc, wprowadzac modyfikacje. Czyz jednak nie oznacza to ze same slowa sa elementem kreacji? Dobre pytanie. |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2002-06-30 16:26:20 |
Magia, > To zalezy od systemu na jakim bedziemy sie opierac. Ostatnio grzebiac duzo w > dzielach kabalistycznych non-stop mam do czynienia z podejsciem ze slowa > kreauja Rzeczywistosc, ze Rzeczywistosc to Slowo. zaiste, racja: wszystko zalezy od Systemu.. :) > W praktyce dostrzec mozemy, ze poprzez slowa mozemy oddzialywac na > Rzeczywistosc, wprowadzac modyfikacje. Czyz jednak nie oznacza to ze same > slowa sa elementem kreacji? Dobre pytanie. slowa sa elementem.. hm, na takiej samej zasadzie jak klawiatura jest elementem tworzenia programu. owszem. moze istniec sama dla siebie, nie sluzac niczemu.. tak jak slowa moga byc puste.. ok, rozumiem. uznaje to za jedno z mozliwych podejsc, nie kontynuujac watku, ktory skonczylby sie abstrakcyjnym pitoleniem, czyli czysta semantyka. aktualnie moja rzeczywistosc jest kreowana przez slowo "lozko". zatem, dobranoc :) |
|
Agata [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-29 12:50:32 |
Magia, Oczywiście masz rację, słowa są w rzeczy samej głównym motywem róznego rodzaju obrzędów, lecz chodziło mi o scepcytyzm mojego rozmówcy, uważającego słowa i obrzędy za przeżytek. |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-30 23:28:35 |
Magia, a cóz ze soba kabała niesie? Słowa maja dużą siłe, czasem są ostrzejsze od miecza Rzeczywistość kreuja czyny, a od słowa do działania daleka droga |
|
Agata [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-07-01 23:10:59 |
Słowa a magia... Prawda, słowa nie są tym, co można nazwać niezbędnym, lecz u niektórych pokłady wiary w ich się są tak wielkie, że choćby błahe "a kysz!" stawało się sposobem na odpędzenie strachu.......a sama modlitwa - czcze gadanie?W wielu wiarach jest ona praktykowana, uważana za rozmowę z bóstwem,... "jak trwoga to do Boga..."...słowa pozwalają na wyładowywanie w atmosferę to wszystko co możemy w nie ubrać... to jest wyłącznie moje zdanie, :) |
|
Varcolaci [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-07-01 23:48:37 |
Magia, > a cóz ze soba kabała niesie? > Słowa maja dużą siłe, czasem są ostrzejsze od miecza > Rzeczywistość kreuja czyny, a od słowa do działania daleka droga Praktyka, a Teoria... to troszke nie temat chyba. Fakt - os slow do czynwo daleka droga. Ale my mowilsmy o Slowach, ktore Czynia, a nie slowach i czynach... Pozdrawiam |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-07-02 08:43:56 |
Magia, słowa owszem działają, nie da się ukryć, mają dużą siłe, potrafią zranić i takie tam... to siła, której bym nie uzasadniał magią |
|
Agata [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-07-02 12:57:12 |
Magia, Słowa same w sobienie są magią, ale jak już Varcolaci powiedział, nie chodzi o "dzień dobry", bo tym możesz oczarować najwyżej sąsiadkę :) Nie wszystko można ubrać w słowa, dlatego obrzędy nie są od nich zalezne w największej mierze |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-07-02 15:19:07 |
Magia, a od czego w największej mierze zależne są obrzędy? |
|
Varcolaci [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-07-02 16:02:36 |
Magia, > a od czego w największej mierze zależne są obrzędy? Od motywacji i nastawienia. I wyczucia. |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-13 16:45:11 |
Pytanie podstawowe "Mysle że Magowie powinni zastanowić się dlaczego i po co robia to co robią. Z czym wiąrze sie to zainteresowanie.," -ach... słowa, słowa, słowa... to właśnie jest problem dzisiejszych magów, za dużo myślą i kombinują po górę, za mało robią za mało czują, a najlepsi są niektórzy przebudzeni, których dialogi przepchnęłyby ustawę o aborcji... Po co się zastanwawiac... magia służy rozwojowi, ale dla mnie nie jest to najwyższym celem, raczej całkiem porzadanym efektem ubocznym. Uprawiam magie dla magii i magie dla siebie. Mam praktyczne korzysi, wiedze i przewagę nad większością "szaraczków", mogę nasycić głód mocy. Czy to mało? Dla mnie wystarczy. |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-13 20:44:31 |
Pytanie podstawowe a więc chodzi o zaspokojenie. Magia jest narzędziem umożliwiającym dominacje, masz najwyraźniej niską samo ocene. z zastanowienia, rodzi się punkt widzenia |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-13 21:07:13 |
Pytanie podstawowe "Magia jest narzędziem umożliwiającym dominacje, masz najwyraźniej niską samo ocene. "-hhmmm. to ciekawe z tą samooceną, nie skomentuje. Czy chodzi o zaspokojenie, ależ oczywiście, czyż to nie potrzeby i ich zaspokajanie nadają rytm naszemu życiu? Magia zaspokaja wiele potrzeb: wiedzy, rozwoju i owszem nawet dominacji. Nie powiedziałbym iż upajam się swoja "wyższością" (ba nawet walczę z jej kompleksem), po prostu jest mi nieco łatwiej tu i tam. "z zastanowienia, rodzi się punkt widzenia "-kreatywna refleksja to jedno a budowanie pseudomitolologicznych otoczek czy filozofii to już zupełnie inna sprawa. Uważam taką formę aktywności za marnotrawstwo czasu |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-14 10:30:31 |
Pytanie podstawowe ..wydumanie i ideologizacja. Zgadzam się |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-12 16:01:03 |
Pytanie podstawowe Eimi Kion kiedys to ladnie ujal - celem kazdego maga jest skomplikowanie sobie zycia w stopniu, ktory zadowoli jego ego :) |
|
Sayrel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-13 14:17:18 |
Pytanie podstawowe Heh poraz pierwszy tego dnia sie usmialam:)) Urocze:) |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-13 16:20:52 |
Pytanie podstawowe Moze komplikując sobie życie, wypełniaja w nim lukę, powstałą na skutek niewielkiej złożoności własnej osobowości. Brak wielowarstwowego wewnętrznego świata, najłatwiej zastąpić śmietnikem wielu haseł i ideii. |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-13 16:52:24 |
Pytanie podstawowe Tak właśnie jest w wielu, wielu przypadkach. Ale sporo dróg prowadzi do celu, ciekawość, potrzeba, intuicja. To, o czym Pan prawi jest zjawiskiem częstym lecz nie regułą. |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-13 20:22:22 |
Pytanie podstawowe powiem nawet, że nie zawężałbym tego do grona zainteresowanych magią |
|
Julia [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-07-13 16:58:36 |
samotnie czy w "zakonie" witam wszystkich mam takie pytanie do wszystkich. czy waszym zdaniem owocniej jest poznawac magie samotnie i dochodzic do wszystkiego samemu czy tez zrzeszac sie w rozne "zakony" czy "sabaty" ipodazac za przewodnikiem. osobiscie jestem zwolennikiem wersji pierwszej ale ciekawi mnie tez podejscie innych ludzi |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















