| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Lukrecja | 2003-06-03 - 19:28:46 | |
| Armand | 2003-06-04 - 08:59:32 | |
| Lukrecja | 2003-06-07 - 19:35:34 | |
| Armand | 2003-06-08 - 14:59:53 | |
| Dynos | 2003-06-04 - 00:03:33 | |
| Lukrecja | 2003-06-07 - 19:36:34 | |
| Dynos | 2003-06-08 - 15:26:31 | |
| Lukrecja | 2003-06-08 - 20:19:15 | |
| Dynos | 2003-06-08 - 21:18:31 | |
| Laura | 2003-06-08 - 21:42:29 | |
| Laura | 2003-06-08 - 18:44:43 | |
| Dynos | 2003-06-08 - 19:09:03 | |
| Laura | 2003-06-08 - 21:37:23 | |
| Laura | 2003-06-08 - 18:46:10 | |
| vizjerei | 2003-06-03 - 22:41:11 | |
| Lukrecja | 2003-06-07 - 19:37:31 | |
| vizjerei | 2003-06-09 - 20:51:06 | |
| Kvik | 2003-06-05 - 00:29:00 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Lukrecja [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-03 19:28:46 |
O prawie Karmy raz jeszcze Podobny wątek pojawił się już kiedyś ,ale chciałabym zwrócić uwagę na pewne rzeczy. Każda przyczyna jest czynem a każdy czyn przyczyną , a szereg przyczyn i skutków tworzy łancuch działań wytwarzających proces Karmy. Karma jako siła twórcza człowieka wyznacza jego egzystencję niczym jakaś siła wyższa. Przenosi się z jednego wcielenia do drugiego ,sprowadza człowieka na ziemię zamiast pozwolić duszy na wzniesienie się do wyższych światów i osiągnięcie Nirwany. Ale czy jesteśmy bezsilni wobec tego prawa ? Pisma hinduskie mówią, że człowiek może zmienić przeznaczenie za pomoca świadomego działania, sterowania Karmą. Wtedy przeznaczenie ulegnie unicestwieniu. Drugą drogą jest naprawa błędów jakie popełniliśmy w poprzednich wcieleniach. Jest to zadanie nie łatwe ,gdyż nie pamiętamy poprzednich inkarnacji. Jak więc sadzicie, która z tych dróg jest lepsza: dążenie do unicestwienia Karmy czy oczyszczanie jej przez spłatę długów wobec poprzednich wcieleń? I jak tego dokonać? |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-04 08:59:32 |
cerpe jugulum "Karma oznacza "przyczynę i skutek", nie los. Każdy jest odpowiedzialny za swoje własne życie. To zrozumienie pozwala nam świadomie gromadzić pozytywne wrażenia prowadzące do szczęścia i unikać zasiewania nasion przyszłego cierpienia. Jeszcze niedojrzałą pozytywna karmę można wzmocnić przy pomocy zręcznych środków Diamentowej Drogi, a negatywną zmniejszyć lub przekształcić w mądrość." że sobie zacytuje z innej strony;) Jeśli wsadzisz poslinione palce do kontaktu i cie popiesci albo będzieszbiegała nago po sniegu i zachorujesz to jest przyczyna i skutek - sama sobie coś nawarzyłaś jesli w środku snu zawali ci sie sufit na glowę o jest karma, przyczyna i skutek na która nie miałaś wpływu , ale ktoś inny miał..... I cała zabawa polega na wzięciu się za siebie i świadomym działaniu, wszystko co robimy działamy mówimy myslimy ma jakies efekty trzeba być tego świadomym i działać spontanicznie;) i w pełni odpowiedzialnosci za własne czyny i wsio;) niezaleznie od tego czy ktos ma bardziej zajawki buddyjskie czy satanistyczne;) Obie filozofie twierdza by złapać rzeczywistośc za jaja i zgodnie ze swoją wolą kierować nią w sposób świadomy;) W hinduiżmie pojawiał się tu problem wątek kulturowo społeczny związany z kastami, ale nas to raczej nie dotyczy;) buziaki |
|
Lukrecja [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-07 19:35:34 |
cerpe jugulum > I cała zabawa polega na wzięciu się za siebie i świadomym działaniu, > wszystko co robimy działamy mówimy myslimy ma jakies efekty trzeba być > tego świadomym i działać spontanicznie;) i w pełni odpowiedzialnosci za > własne czyny No tak...... Ale i nie. Świadome działanie można rozumieć na różne sposoby. Dlaczego działać spontanicznie? Z tego co mowisz wynika ,że wręcz przeciwnie. Pełna odpowiedzialność kojarzy się z decyzjami przemyślanymi ,a nie ze spontanicznościa. Co w takim razie sądzisz o stwierdzeniu z Bhagavadgity ,że droga wyzwolenia i wyrwania się z koła czasu to wyrzeczenie się pragnienia owoców swych działań , czerpania z nich korzyści? pzrd |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-08 14:59:53 |
cerpe jugulum Bhagavagita łoj tam wolałem inne gity Jako że nie kumam się z Krsna;0 to sobie moge pozwolic na bardziej bezpośrednie doświadczanie przestrzeni;] pozdro |
|
Dynos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-04 00:03:33 |
O prawie Karmy raz jeszcze Przyczyna i skutek, ciąg zdarzeń zależnych od tych poprzedzających. Dobra. Przyjmijmy, że jest tak istotnie. Bila wpadnie przecież w uzdę, gdy udeży w nią biała, gdy ja uderzę w białą, gdy zdecyduję się zagrać, ... , gdy się urodzę, ... , gdy gdzieś w we Wszechświecie zaistnieją warunki do powstania życia, ... , gdy Wielkie Bum. Ok. Przyjmujemy teorię przyczynowo - sutkową :) ... i co dalej ? Mamy: 1. Boga (wiecznego), więc odpowiedź sama się nasówa. Nie zgłębiamy dalej istoty rzeczy, bo istota "Boga" jest dla nas przecież NIEPOJĘTA :) 2. Teorię cyklicznego kurczenia się i ekspansji Wszechświata - ale to jedynie teoria :) 3. Mamy jeszcze gdzieś poo drodze jakże egzotyczny do nedawna hinduizm. Jest on ciekawą alternatywą dla chrześcijanizmu, jednak archaiczną, gdyż idea hinduizmu, idea karmy, opiera się na relacji przyczynowo - skutkowej. Sedno wygląda mniej więcej następująco (Kain, detykuję to Tobie): nie ma relacji ciągłąści. Ciągłość zdarzeń w aspekcie przyczynowo skutkowym jest jedynie uproszczeniem, i nie jest pewną, nieosiągalną dla naszego rozumu harmonią, jawiącą się jako chaos, będącą w istocie harmonią. Lukrecjo, wnioski wyciągnij rozpatrując rzeczywistość w płaszczyźnie nieokreśłonej, będącej tworem niezdeterminowanym od siebie samego. Prawo Karmy jest niczym innym, jak mentalnością naukową za czasów Newtona, gdy stwierdził, że jest w stanie przewidzieć przyszłość (patrz przeznaczenie człowieka) opierając się na danych, które zna w danej chwili, na podstawie tego, co zaobserwował. Jeśli chcesz obcować z aniołami, wznieść się na wyższy poziom egzystencji, zgłębiaj Naturę Rzeczy. Ucz się. Bądź krytyczna do tego, czego się uczysz. Naucz się słuchać. Zacznij obcować z Przyrodą. Praktykuj jogę. Prawda jest w Tobie. Rotfl :) |
|
Lukrecja [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-07 19:36:34 |
O prawie Karmy raz jeszcze Nie zgłębiamy dalej > istoty rzeczy, bo istota "Boga" jest dla nas przecież NIEPOJĘTA :) Nie? A wysiłki mistyków dążących do poznania Boga? Są drogi ,które pozwalają poznać i doświadczyć Boga, zbliżyć się do Niego , niezależnie od tego jak jest On rozumiany. Czy można zgłębić całą Jego istotę, kosmiczną nieskończoność? Zapewne nie ,lecz któż jest w stanie to stwierdzić... |
|
Dynos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-08 15:26:31 |
O prawie Karmy raz jeszcze Nie ma Boga. W przeciwnym razie jest jeszcze forum jezus.pl Rozwój duchowy traktuj jako poszerzanie świadomości istnienia. Zniszcz to, co wiesz i zbuduj od nowa, świadomie - psychoanaliza jest pomocna. Jako elementarz weź "Niemyte dusze" Witkacego. Zachowanie mistyków jest godne pożałowania. Jeśli koniecznie chcesz iść drogą metafizycznego poznania to polecam buddyzm - jest najbardziej przystępny i humanitarny w wymowie :) |
|
Lukrecja [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-08 20:19:15 |
O prawie Karmy raz jeszcze > Nie ma Boga. W przeciwnym razie jest jeszcze forum jezus.pl Znam lepsze :) > Zachowanie mistyków jest godne pożałowania. Jeśli koniecznie chcesz iść > drogą metafizycznego poznania to polecam buddyzm - jest najbardziej > przystępny i humanitarny w wymowie :) Bogowie istnieja tak samo jak wszystko inne ,duchy ,demony , anioły, co kto lubi na ścieżce. Ograniczenie umysłowe do niczego nie prowadzi. Żal mi tych ,którzy jak ty zaslepieni są swoim sceptycznym podejsciem i wiarą w moc psychoanalizy ,która w nieudolny sposób zastepuje niektórym religie. Rozejrzyj się wokół siebie i naucz się widziec to ,na co patrzysz. Wiesz ,czym jest mistycyzm ? Nie wiesz ,jeśli nigdy mistykiem nie byłeś. Nigdy nie poznasz natury swiata jesli nie zanurzysz sie w nim. Amen. Z Bogiem :) |
|
Dynos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-08 21:18:31 |
O prawie Karmy raz jeszcze Lukrecja: Bogowie istnieja tak samo jak wszystko inne ,duchy ,demony , anioły, co kto lubi na ścieżce. Dynos: Elfy, krasnoludki i gobliny, rotfl. Lukrecja: Ograniczenie umysłowe do niczego nie prowadzi. Dynos: Wiara w boga tym bardziej. Lukrecja: Żal mi tych ,którzy jak ty zaslepieni są swoim sceptycznym podejsciem i wiarą w moc psychoanalizy ,która w nieudolny sposób zastepuje niektórym religie. Dynos: Żal mi tych, którzy jak Ty, nie wierzą w moc psychoanalizy i wygadują pożałowania godne pierdoły. Lukrecja: Rozejrzyj się wokół siebie i naucz się widziec to ,na co patrzysz. Dynos: Anioły, demony itp - to już powiedziałaś. Lukrecja: Wiesz ,czym jest mistycyzm ? Nie wiesz ,jeśli nigdy mistykiem nie byłeś. Dynos: Tak samo nie wiem, czym jest schizofrenia. Lukrecja: Nigdy nie poznasz natury swiata jesli nie zanurzysz sie w nim. Amen. Dynos: Taplam się w nim po uszy, non-stop :) |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-08 21:42:29 |
O prawie Karmy raz jeszcze Dlaczego zaraz zaślepieni??? Normalni, zdrowi ateiści-racjonaliści. Nawet jakby jakiś demon stanął przed nimi i chuchnął im w twarz swoim nieświeżym oddechem, to i tak by nie poczuli, bo w demony nie wierzą ;) Co tam - przejdzie im po śmierci ;) Bo za żywota są kompletnie niereformowalni. Wcale się nimi nie przejmuj. Na szczęście jest tu jeszcze trochę elitarnej części ludzkości (czytaj: Magów, ewentualnie Nie-magów - to taki gatunek: ni to człowiek ni mag :P), z którymi możliwe są dyskusje na tematy pozaziemskie :) HDHM! |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-08 18:44:43 |
O prawie Karmy raz jeszcze > Nie ma Boga. Nie zgodzę się - wszystko istnieje. A więc istnieje też "Bóg" - jakkolwiek jest on rozumiany przez różne tradycje religijno-mistyczne. Ty, jak rozumiem, masz na myśli Boga w sensie chrześcijańskim - ale i on w pewnym sensie istnieje, zależy to od punktu widzenia i sposobu postrzegania rzeczywistości. Dążenie do poznania Boga u mistyków jest próbą poznania czegoś poza nimi. Z perspektywy magicznej jest to poznanie siebie i praca nad własną "boskością". Psychoanaliza jest tylko o tyle przydatna, że próbuje tłumaczyć symbole funkcjonujące w umysłach ludzkich od zarania dziejów na język współczesny, przemawiający do mentalności ludzi żyjących w iluzji "racjonalizmu". Jeśli jednak chcemy poznać najgłębiej ukryte pokłady naszej świadomości, musimy odrzucić racjonalizm, inaczej nigdy nie przedrzemy się przez zasłonę Maji. HDHM! |
|
Dynos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-08 19:09:03 |
O prawie Karmy raz jeszcze Wszystko istnieje - ciekawa teza dająca dowolny wynik. Warta tyle co "nic nie istnieje". Mówiąc Bóg czy bóg mam na myśli pojęcie stworzone w celu tłumaczenia sensu istnienia bądź odczucia towarzyszącego zgłębianiu natury rzeczy, co do którego mam jasno określony stosunek: gówno prawda :) Wg Ciebie, "Kapłanko Prawej Ręki" Bóg (opcjonalnie bóg) istnieje. Życzę powodzenia w zgłębianiu mistycznym jego osoby. |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-08 21:37:23 |
O prawie Karmy raz jeszcze > Mówiąc Bóg czy bóg mam na myśli pojęcie stworzone w celu tłumaczenia sensu > istnienia bądź odczucia towarzyszącego zgłębianiu natury rzeczy, co do > którego mam jasno określony stosunek: gówno prawda :) > Oczywiście, że bogowie istnieją - ja jestem awatarem Bogini i żywym dowodem na istnienie Bogów ;) Nie chce mi się pisać w kółko tego samego, więc: http://magiasmoka2.w.interia.pl/lhp.html To odnośnie Boga / bogów. Esej wprawdzie nie nowy, ale jak widać aktualny. Podobno lubisz czytać - a więc: miłej lektury :) > Wg Ciebie, "Kapłanko Prawej Ręki" Bóg (opcjonalnie bóg) istnieje. > Życzę powodzenia w zgłębianiu mistycznym jego osoby. Hmm... nie wszystkich bogowie obdarzyli zdolnością rozróżniania kierunków... No cóż, w końcu nie każdy musi być tak doskonały jak np. Ja ;) |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-08 18:46:10 |
O prawie Karmy raz jeszcze Zadaniem maga ścieżki lewej ręki jest wyrwanie się z koła Samsary i spalenie karmy - masz rację. Nie jesteśmy bezsilni wobec prawa Karmy. Każdy nasz czyn musi być działaniem w pełni świadomym. Nie powinniśmy wybierać drogi ascezy, czy wyrzekać się świata, ale aktywnie w nim uczestniczyć. HDHM! |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-03 22:41:11 |
O prawie Karmy raz jeszcze . Ale czy jesteśmy bezsilni wobec tego prawa ? ---Ja się nad tym nie zastanawiam, robię swoje i nie trapię sobie głowy dodatkowym balastem, bo co to da?świadomość?haha i tak nie jesteśmy ostatecznie pewni do danej "prawdy" na full, więc po co tracić życie dla jednej "betonowej" idei, która może okazać się blufem...?Wielka inwestycja może przynieść wielkie zyski, ale też wielkie straty, lepiej lawirować, drgać, dygotać,pląsać...to namiastka bycia bogiem-kreatorem, a potem...co potem? Pisma > hinduskie mówią, że człowiek może zmienić przeznaczenie za pomoca > świadomego działania, sterowania Karmą. Wtedy przeznaczenie ulegnie > unicestwieniu. Drugą drogą jest naprawa błędów jakie popełniliśmy w > poprzednich wcieleniach. Jest to zadanie nie łatwe ,gdyż nie pamiętamy > poprzednich inkarnacji. ---Pisma te, pisma tamte to ciekawe, ale wg.mnie powinniśmy zachować do nich dystans i pląsac samemu skocznie, a nie stawać się wieźniami jakiejś ideologii;) Jak więc sadzicie, która z tych dróg jest lepsza: > dążenie do unicestwienia Karmy czy oczyszczanie jej przez spłatę długów > wobec poprzednich wcieleń? ---tą którą Ty uznasz za słuszną I jak tego dokonać? ---banalnie-myśląc ale w dzisiejszych czasach nie jest tak łatwo to wdrożyć co dzień mamy podawne na tacy gotowe rozwiązania, które pozornie nam ułatwiając życie, tak naprawdę czynią nas bezwolnym wobec niego(czyt, uwsteczniają nas) pozdrawiam |
|
Lukrecja [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-07 19:37:31 |
O prawie Karmy raz jeszcze > ---banalnie-myśląc myśląc -czy działając ? Czy samo myślenie jest w stanie cokolwiek zmienić ? Sama świadomośc to nie wszystko... |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-09 20:51:06 |
O prawie Karmy raz jeszcze > > > ---banalnie-myśląc > > myśląc -czy działając ? Czy samo myślenie jest w stanie cokolwiek zmienić > ? Sama świadomośc to nie wszystko... zgoda, jednak to z myślenia powinno wynikać jakieś zachowanie, a nie z robotycznej bezmyślności, czego często jesteśmy świadkami a czy nie zawuważasz wszak jednej istotnej różnicy między myśleniem a zachowaniem nad którym to pierwsze ma niebywałą przewagę? myślenie świadczy o autentyczności naszej, a zachowanie często się na to nie przekłada jest zredukowane, zafauszowane.....itd a przyczyn tego jest bez liku, ot choćby kajdany jakimi nas raczy otaczający nas świat, społeczeństwo wymuszając niejako sztuczność? pozdrawiam |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2003-06-05 00:29:00 |
O prawie Karmy raz jeszcze > poprzednich inkarnacji. Jak więc sadzicie, która z tych dróg jest lepsza: > dążenie do unicestwienia Karmy czy oczyszczanie jej przez spłatę długów > wobec poprzednich wcieleń? czy Zlego Psa lepiej jest obejsc z prawej, czy z lewej strony? Karma nie jest czyms, co istnieje niezaleznie od Ciebie. Twoja karma to to,czym jestes. ni mniej, ni wiecej. > I jak tego dokonać? poznajac siebie. DA K. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















