| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-06-02 15:17:55 |
nauka czy powołanie ? Czy magii można się nauczyć ? Czy jest to raczej rodzaj powołania i predyspozycji wrodzonych ? Czy można się nauczyć magii z podręcznika ? Albo inaczej -jakiej magii można się nauczyć, a jakiej nie ? Czy takie podziały istnieją ? Zaintrygowało mnie to, dlatego pytam :) |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-03 17:24:03 |
nauka czy powołanie ? Melez! >Czy magii można się nauczyć ? Tak, można - magia to ścieżka rozwoju duchowego i każdy jest w stanie rozwinąć swe zdolności magiczne do pewnego stopnia. >Czy jest to raczej rodzaj powołania i predyspozycji wrodzonych ? Predyspozycje ma każdy człowiek - jeden bardziej rozwinięte, drugi mniej. Ale można pracować nad swoimi zdolnościami i rozwijać je - to właśnie istota magii - nieustanny rozwój, praca nad sobą. >Czy można się nauczyć magii z podręcznika ? To zależy od podręcznika ;) Nie sądzę jednak, żeby był jakiś "podręcznik", który by idealnie odpowiadał naszym gustom i zainteresowaniom. Każdy mag tworzy własny system, magia dla każdego jest czymś innym. A jednym z najważniejszych podręczników dla maga jest własny dziennik - z jego uważnej analizy można dowiedzieć się znacznie więcej niż z jakichkolwiek książek. Poza tym oczywiście wiedza książkowa to wiedza teoretyczna, a magia to praktyka. >Albo inaczej -jakiej magii można się nauczyć, a jakiej nie ? Czy takie podziały istnieją ? Każdy "rodzaj" magii tworzony jest przez magów. Ktoś dobry w jednych praktykach może mieć problemy z innymi. To również kwestia indywidualnych upodobań - wybieramy sobie system, z którym dobrze nam się pracuje i w którym się dobrze czujemy. Nie sposób tu powiedzieć ogólnie jakiej magii można się nauczyć a jakiej nie - to zależy od osoby. HDHM! |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-21 02:12:07 |
nauka czy powołanie ? > Czy magii można się nauczyć ? Tak w klinice neurologii .. > Czy jest to raczej rodzaj powołania i predyspozycji wrodzonych ? Mhmmm dziedziczne obciazenie szajba.... > Czy można się nauczyć magii z podręcznika ? > chyba jak duchy prawdziwe metoda prosta wywołać....only 99$ > Albo inaczej -jakiej magii można się nauczyć, a jakiej nie ? Czy takie > podziały istnieją ? > tak..na nieuleczalnie chorych...i rokujących nadzieje poprawy po farmakoterapii > Zaintrygowało mnie to, dlatego pytam :) Mnie tez... masz jakies problemy????? .. |
|
white_witch [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-03 16:05:50 |
nauka czy powołanie ? > Czy magii można się nauczyć ? moim zdaniem mozna magie poznac.. od tej oficjalnej, plytkiej strony, poniekad z podrecznika. > Czy jest to raczej rodzaj powołania i predyspozycji wrodzonych ? m\wydaje mi sie, ze predyspozt\ycje wrodzone sa w jakims sensie nizbedne.... wedlug mnie kazdy z nas rodzi sie z "powolaniem" praktycznie do wszystkiego, a to jak potoczy się jego zycie, dopiero ksztaltuje to w czym sie naprawde kiedys sprawdzi... i w czym odkryje to powolanie, ktore bedzie dawalo mu sile, nezbedna do zycia, cos co pokocha . > > Albo inaczej -jakiej magii można się nauczyć, a jakiej nie ? Czy takie > podziały istnieją ? mozna sie nauczyc j.w. magii podrecznikowej.. plytkiej, opartej na czyis doswiadczeniach. nie jest to zapewne gleboka wiedza. Zeby poczuc magie, musisz sama sie w nia w czuc, starac zrozumiec, poznac od srodka. Wtedy , zzywasz sie z prawdziwa magia, ktora staje sie czesccia Ciebie. > > Zaintrygowało mnie to, dlatego pytam :) mnie takze to intryguje. Jestem dopiero poczatkujaca, gdybym mogla pochlonela bym cala wiedze na ten temat.... po prostu ani czas ani mozliwosci nie pozwalaja mi na to. poza tym taka prawda, niewiele jest miejsc w ktorych mozna zdobyc rzetelna wiedze na ten temat... bo troche niewydaje mi sie, zeby podreczniki praktycznej magii, odpowiadaly, przyj\najmniej moim wymaganiom, takie jak np sa w ksiegarniach. To troche dziecinne i szczeniackie. Wydaje mi sie, ze warto czytac takie lektury, ale nie nalerzy wszystkiego brac na serio. AVE. |
|
white_witch [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-03 16:05:15 |
nauka czy powołanie ? > Czy magii można się nauczyć ? moim zdaniem mozna magie poznac.. od tej oficjalnej, plytkiej strony, poniekad z podrecznika. > Czy jest to raczej rodzaj powołania i predyspozycji wrodzonych ? m\wydaje mi sie, ze predyspozt\ycje wrodzone sa w jakims sensie nizbedne.... wedlug mnie kazdy z nas rodzi sie z "powolaniem" praktycznie do wszystkiego, a to jak potoczy się jego zycie, dopiero ksztaltuje to w czym sie naprawde kiedys sprawdzi... i w czym odkryje to powolanie, ktore bedzie dawalo mu sile, nezbedna do zycia, cos co pokocha . > > Albo inaczej -jakiej magii można się nauczyć, a jakiej nie ? Czy takie > podziały istnieją ? mozna sie nauczyc j.w. magii podrecznikowej.. plytkiej, opartej na czyis doswiadczeniach. nie jest to zapewne gleboka wiedza. Zeby poczuc magie, musisz sama sie w nia w czuc, starac zrozumiec, poznac od srodka. Wtedy , zzywasz sie z prawdziwa magia, ktora staje sie czesccia Ciebie. > > Zaintrygowało mnie to, dlatego pytam :) mnie takze to intryguje. Jestem dopiero poczatkujaca, gdybym mogla pochlonela bym cala wiedze na ten temat.... po prostu ani czas ani mozliwosci nie pozwalaja mi na to. poza tym taka prawda, niewiele jest miejsc w ktorych mozna zdobyc rzetelna wiedze na ten temat... bo troche niewydaje mi sie, zeby podreczniki praktycznej magii, odpowiadaly, przyj\najmniej moim wymaganiom, takie jak np sa w ksiegarniach. To troche dziecinne i szczeniackie. Wydaje mi sie, ze warto czytac takie lektury, ale nie nalerzy wszystkiego brac na serio. AVE. |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2003-06-03 19:13:45 |
nauka czy powolanie ? To jak z nauka muzyki. Grac na pianinie kazdy moze sie nauczyc. Ale nie kazdy zostanie Griegem czy innym Bethovenem. :) Tak samo kazdy moze odbebnic wyuczony na pamiec rytual, uzyskujac przy tym nawet wymierne rezultaty, ale niewielu bedzie takich, ktorzy dosiada zaszczytu Zrozumienia. :P |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 15:40:37 |
nauka czy powolanie ? Pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić. Podstawą magii jest WIARA. W ogóle energia wiary to jedna z najpotężniejszych energii w naturze... jeżeli nie uwierzysz MOCNO w to, że Ci się uda, to odklepanie rytuału znalezionego nawet w najprofesjonalniejszej książce będzie miało podobny wymierny efekt, co próba spuszczenia wody w wiejskim wychodku. A jeśli w coś głęboko uwierzysz, to możesz zadziałać magią nawet nieświadomie (jak to ktoś już gdziesik niżej naskrobał). A tak w ogóle I'm back i pozdrowienia dla wszystkich!!! |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2003-06-20 18:54:36 |
nauka czy powolanie ? NIe. Wiara jest podstawa religii a nie magii. W magii o wiele wazniejsze jest swiadome dzialanie, wiare pozostawmy przedszkolakom. :) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-21 02:07:40 |
nauka czy powolanie ? > NIe. Wiara jest podstawa religii a nie magii. > W magii o wiele wazniejsze jest swiadome dzialanie, wiare pozostawmy > przedszkolakom. :) Wiesz trzeba wierzyc w te brednie... zeby uwierzyc ze jest sie magiem...ale na szczescie sa leki współczesnej psychiatrii.......>>>>> |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2003-06-21 12:56:55 |
nauka czy powolanie ? blablabla.. Ty (i nie tylko Ty) masz chyba jakis uraz psychiczny odnosnie magii i magow?. :) Na szczescie sa psychoanalitycy. :) Jakis mlody mag przywalil ostatnio piastka w nos demonstrujac, ze magia naprawde dziala? :))) hihi. a ja znikam tymczasowo. Zycze wszystkim milego przesilenia. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-21 13:42:00 |
nauka czy powolanie ? > Zycze wszystkim milego przesilenia. A wiesz, że mało brakowało, żebym je przegapił... idę sobie dzisiaj na krakowskie Wianki - może ze średniowieczną nocą świętojańską, czy pogańskim przesileniem letnim ma to niewiele wspólnego, ale zawsze można trochę pochlać z kumplami... no i pokaz sztucznych ogni obejrzeć... a potem w dzikim ścisku wracać do domu tym, co MPK Kraków rzuci... |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-20 19:03:22 |
Wiara Doprawdy? Okej... znajdź mi maga, który jest w stanie cokolwiek zdziałać, jeżeli nie wierzy we własne możliwości... wiara to najpotężniejsza siła i bez niej nie ma tak na dobrą sprawę magii... bez wiary nie ma nic nadprzyrodzonego... a przynajmniej ja tak sobie wierzę, w końcu wolno mi :-P |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-21 02:16:56 |
Wiara > Doprawdy? Okej... znajdź mi maga, który jest w stanie cokolwiek zdziałać, > jeżeli nie wierzy we własne możliwości... wiara to najpotężniejsza siła i > bez niej nie ma tak na dobrą sprawę magii... bez wiary nie ma nic > nadprzyrodzonego... a przynajmniej ja tak sobie wierzę, w końcu wolno mi > :-P No... masz może najnowszy model Nimbusa??? pościgamy sie??? ...boshe..pierd..... w nich czyms o wysokim amperazu... moze elektrowstrzasy pomoga....a jak nie to bede sie modlił w intencji tych czubków....... |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-06-19 16:54:16 |
nauka czy powolanie ? > A tak w ogóle I'm back i pozdrowienia dla wszystkich!!! Witaj w Domu ! ;] |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2003-06-20 00:15:10 |
nauka czy powolanie ? > A tak w ogóle I'm back i pozdrowienia dla wszystkich!!! ...a słowo ciałem się stało i mieszkało między nami... tak to szło? witaj na Satanie znów :))) |
|
Sayrel [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-03 13:38:45 |
nauka czy powołanie ? > Czy magii można się nauczyć ? Można. Podstawa jest uwierzyc, wielu ludzi, ktorych znam mialo z tym problemy na poczatku. > Czy jest to raczej rodzaj powołania i predyspozycji wrodzonych ? Nie do koncza. Ale wiadomo, ze znacznie latwiej jest posiadajac predyzpozycje, bez zadnego podloza nauka jest mozliwa... ale trudna i bardzo zmudna > Czy można się nauczyć magii z podręcznika ? Mowie nie. Podreczniki dadza ci teorie nic wiecej. > > Albo inaczej -jakiej magii można się nauczyć, a jakiej nie ? Czy takie > podziały istnieją ? Podzialy stworzone a magii sa sztuczne. Prawa sa te same. Rozne techniki, ale te juz sama znajdziesz bez problemu. To raczej kwestia indywidualnych gustow i charakteru. |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-02 15:41:46 |
nauka czy powołanie ? Już to kiedyś pisałem ale z radością powtórzę. By zostać magiem niezbędne jest odpowiednie urodzenie (potwierdzone na piśmie tradycje ezoteryczne sięgające siódmego pokolenia), pozycja, wykształcenie i status majątkowy oraz opłacanie składki członkowskiej. Jednak dla tych co to nie zważają na przeciwieństwa przypomnę że magia nie opiera się na żadnych tam zaklęciopodobnych-dzwiękonaśladowczych-pieśniachigestach lecz na wiedzy, woli i wyobraźni (3W). Jest to sztuka i jak w każdej sztuce można się w niej do pewnego poziomu wprawić. Predyspozycje są mile widziane ale również bez nich chcący może móc a mogący chcieć (magować). |
|
Nemezis [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-10 15:56:48 |
nauka czy powołanie ? Słyszałam,że do magii trzeba mieć predyspozycje, a poza tym nie można nic na siłe... |
|
Zro [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-02 19:56:39 |
nauka czy powołanie ? "Czyń swoją wolę, niechaj będzie całym prawem" The Book of Law Alister Crowley "Magia jest Najwyższą, Ostateczną i Najswietszą Wiedzą Filozofii Naturalnej, zaawansowana w swoich działaniach i wspaniałych dokonaniach dzieki prawidłowemu rozumieniu wewnętrznych i ukrytych cech przedmiotów; kiedy właściwe czynniki zastosuje sie wobec odpowiednich pacjentów, osiąga się zadziwiające i godne podziwu efekty. Dlatego też Magowie są dogłebnymi i pilnymi badaczami Natury; dzięki swoim zdolnościom wiedzą, jak przewidzieć skutek, który zwykłej osobie wydawać się bedzię cudem" Goetia Lemegeton Króla Salomona "O ile społeczne praktykowanie magii było jedną z dróg, dzięki którym ludzie docierali do najwyższej władzy, o tyle w wymiarze jednostki przyczyniła się ona do wyzwolenia jej z tradycji niewoli i podniosła ją na wyższy, swowodniejszy poziom rozszerzający jej światopogląd. Niemała to przysługa oddana ludzkości. A jesli będziemy pamiętać o tym, że pod pewnym względem magia utorowała szlak nauce, to będziemymusieli przyznać, że choć czarna sztuka uczyniła wiele zła, to także była źródłem wielu dobrodziejstw; jeśli więc była dzieckiem pomyłki, to była również matką wolności i prawdy" Ibid Sądze że powyższe teksty rozjaśniły troszkę istote magii. Mag jak każdy człowiek na jakiejś scieżce musi mięć w sobie pierwiastek, który go do tego ciągnie, ponieważ inaczej nie wytrwa na ścieżce. magia jest dla wszystkicha le nie wszyscy są dla magii. Taka prawda i trzeba się z nią pogodzić, dlatego nie wolno nam wprowadzac dekli w świat ideałówi boskości. Sądze że tyle na ten temat powinno wystarczyć. Pozdrowienia dla wszystkich Zro |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-02 21:24:45 |
nauka czy powołanie ? ale bajkowe... nauka jest magią, magia jest nauką, a człek rozumuje na granicy dlatego rozdziela te szaty na dwie, aby łatwiej mu było zachować stabilność stoi po jednej ze stron("racjonalnej"), albo rozwinąć skrzydła po drugiej("magicznej"), albo i tu i tu (i tym się szczyci), biedak nie pojął że wszystko Jednym jest,a podziały jeno słabi tworzą... pozdrawiam |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-02 21:18:47 |
nauka czy powołanie ? > Czy magii można się nauczyć ? w sensie wkuć-nie, w sensie zrozumieć, poczuć-tak > Czy jest to raczej rodzaj powołania i predyspozycji wrodzonych ? powołanie hmm ciekawe, ono wiąże się z jakąś fascynacją, jakąś częstotliwością "melodii" w nas(subiektywizm), przekonaniami zbudowanymi na ich kanwie, czymś irracjonalnym ponieważ intuicyjne poznanie zderza się(miksuje, łączy) z nauką.Z predysopzycji fizycznych i duchowych(powołanie) powsataje pasja i ukierunkowanie na daną praktykę > Czy można się nauczyć magii z podręcznika ? na początku raczej jest to polecane, z czasem zbędne a nawet ograniczające > Albo inaczej -jakiej magii można się nauczyć, a jakiej nie ? Czy takie > podziały istnieją ? elementarnych podstaw magii tak, wyższe poziomy nie osiąga się z książek, ani tym bardziej ich się nie uczy je się czuje, nimi sie bawi, wibruje, gra, kreuje...> Zaintrygowało mnie to, dlatego pytam :) to istota progresu;) |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2003-06-02 21:38:59 |
nauka czy powołanie ? > Czy magii można się nauczyć ? nie. magia nie jest nabywaniem zdolnosci czy wiedzy, tylko pozbywaniem sie barier pomiedzy Ja i nie-Ja. swiadomie lub podswiadomie... > Czy jest to raczej rodzaj powołania i predyspozycji wrodzonych ? jesli juz, to jest to kwestia karmy :) > Czy można się nauczyć magii z podręcznika ? nie. tak samo jak nie mozna nauczyc sie jezdzic na rowerze. > Albo inaczej -jakiej magii można się nauczyć, a jakiej nie ? Czy takie > podziały istnieją ? nie nazwalbym tego podzialem. to jest zalezne od celu, jaki ktos sobie stawia. tzn jesli ktos chce "nauczyc sie magii", to musi sobie jakos ta "magie" zdefiniowac. podzialy i ograniczenia wynikaja z tej wlasnie definicji. ;} DA K. |
|
Wishmasterka ( ) ![]() Wysłano: 2003-06-03 18:38:39 |
nauka czy powołanie ? > > Czy można się nauczyć magii z podręcznika ? > > nie. tak samo jak nie mozna nauczyc sie jezdzic na rowerze. To co ma zrobic osoba, ktora zaczeła interesować sie magia, skoro z podrecznika sie jej nie nauczy, a podejżewam ze jakies pojęcia trzeba znac. Na rowerze ucza nas jexdzic zazwyczaj rodzice. Czy to znaczy, ze ów osoba ma uczyć sie od starszych, bardziej doswiadczonych magów?? |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-03 18:51:31 |
magia to wycior analny > > > Czy można się nauczyć magii z podręcznika ? > > > > nie. tak samo jak nie mozna nauczyc sie jezdzic na rowerze. > > To co ma zrobic osoba, ktora zaczeła interesować sie magia, skoro z > podrecznika sie jej nie nauczy, a podejżewam ze jakies pojęcia trzeba > znac. Na rowerze ucza nas jexdzic zazwyczaj rodzice. Czy to znaczy, ze ów > osoba ma uczyć sie od starszych, bardziej doswiadczonych magów?? Magia ma tak wiele definicji że po prostu wieeeelu ludzi uzywa tego samego określenia dla zupełnie innych celów Zródła sa po to by uno wyrobić sobie rozeznanie w tradycjach poglądach nurtach ścieżkach systemach BY zdobyć poszczególne metody prowadzące do rozwoju A reszta to już własna praktyka trening nauka doświadczanie praktyka praktyka praktyka ciagla niezmiena pernamentna zmieniajaca postrzeganie rozwijająca nieograniczająca no i precz z mrokiem;) NIe ma kogos takiego jak Mag- to tez durna etykietka;) Sanga magiczna pomaga -dzieki ci kviku za twa pomoc pzy moich poczatkach buzi buzi i wielkie czekoladki ci kiedys podaruje;) - ale czesto składa się z ekscentryków a i tak każdy musi znaleść sobie swój własny dryg no chyba że chce się robić za dojna krowe dla kogos; ;) nikt cie nie poprowadzi raczej wykorzysta oleje albo pokaze w ktora strone mozesz sie udac poszukać a reszta to twoj wszechswiat twoja rzeczywistoś i twoja glowa i geniusz rozeznania;) reszta to ha! magia nie istnieje wroc magia to wycior ktorym analnie penetrujesz swe postrzeganie albo jeszce inaczej klasycznie "Ten, kto wierzy, iż zjawiska są rzeczywiste, jest głupi jak krowa. Ten zaś, kto sądzi, że nie są, jest jeszcze głupszy" Gampopa, nauczyciel I Karmapy a wiec czy magia to powołanie czy nauka mozna odpowiedziec prosto: mu ];> Armandzik z wyciorkiem..... 'come to daddy, 'com 'com to daddy;] |
|
Wishmasterka ( ) ![]() Wysłano: 2003-06-03 18:57:28 |
magia to wycior analny Dziekuje słonko za wyczerpującą odpowiedź. Czyli mam rozumiec, ze kiedy bede chciała zacząc praktykowac magie, to jednak trzeba siegnąc do podrecznikow chociazby, zeby poznac podstawy. Potem zaczne kroczyc swoja drogą :> pzdr. K |
|
Raistlin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-09 16:44:42 |
Armandzie, kruszyno... > no i precz z mrokiem;) No a coz to ma znaczyc, moj drogi kolego? Dlaczego to stwierdzenie? Przeciez to wlasnie w mroku drzemie prawdziwa sila, prawdziwe zrozumienie i wladza (wlasnie w takiej kolejnosci). Tak, tak, moze Ci sie wydawac, ze Ja, jako ze mam za soba dopiero jakies pol roku cwiczenia "TEGO" jestem podatny na wplywy i ulegam, jak wiekszosc niedoswiadczonych zapalencow "pozornej" potegi mroku. Ale w istocie tam lezy TO WSZYSTKO. Tam lezy wiedza, madrosc. Jezeli juz ustalisz, co ma ci dawac tzw. magia, zabierasz sie za to. Jak juz bylo mowione, wszystko zalezy od wlasnej osoby i od wlasnego charakteru oraz celu, jaki sobie obierzesz. Dla mnie jest jasna jakby dwoistosc magii : Jest Ona zarowno celem samym w sobie, jak i rowniez srodkiem do osiagniecia innych celow - panownia. Wydaje Ci sie to przyziemne? To tylko moja nazbyt wygorowana ambicja.... Tym samym nie neguje wartosci, kryjacych sie w swiatlosci (wybacz ten idiotyczny podzial, ale jak inaczej na to mowic?:P). Jest bardzo pomocna, bowiem dowiedziec sie mozna z niej wiele na temat polapek czychajacych na takich popaprancow, ktorzych chca kroczyc po sciezce nocy na temat tej wlasnie sciezki. Najwazniejsze to umiec korzystac ze wszystkich srodkow, jakie sa nam dane, a nie negowac mroku jako czegos "niestrawnego", ze tak to nazwe... Dziekuje i pozd. |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-29 21:58:25 |
Armandzie, kruszyno... > Przeciez to wlasnie w mroku drzemie prawdziwa sila, prawdziwe zrozumienie > i wladza (wlasnie w takiej kolejnosci). + na krew Kvasira... + a ja sie jeszcze łudziłem że literatura nie dziła + destrukcyjnie na młodzież... cóż zmieniam zdanie... |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-11 19:28:39 |
Potęga Mroku > Przeciez to wlasnie w mroku drzemie prawdziwa sila, prawdziwe zrozumienie i wladza I słusznie Raistlin! Tylko w ciemności można odnaleźć prawdziwą moc. Samo światło jedynie oślepia, a ścieżka w jedną stronę prowadzi do nikąd. >Dla mnie jest jasna jakby dwoistosc magii : Jest Ona zarowno celem samym w sobie, jak i rowniez srodkiem do osiagniecia innych celow - panownia. To także prawda. Ścieżka sama w sobie jest celem - nieustanny rozwój, możliwość ciągłego podążania naprzód, a cele pojawiają się po drodze, zmieniają się i ewoluują wraz z nami. Ale z tym panowaniem i żądzą władzy to trochę przesadzasz. Jak Ty sobie wyobrażasz "panowanie"? Mag powinien przede wszystkim panować nad sobą i to jest główne i zarazem najtrudniejsze zadanie. HDHM! |
|
Raistlin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-12 08:45:33 |
Potęga Mroku Ale z tym panowaniem i żądzą władzy > to trochę przesadzasz. Jak Ty sobie wyobrażasz "panowanie"? Mag powinien > przede wszystkim panować nad sobą i to jest główne i zarazem > najtrudniejsze zadanie. > Owszem, jest to najtrudniejsze zadanie, pierwsze, jakie stoi przede mna. Musze sie z nim zmagac codziennie, a i tak nie dojde do perfekcji. Lecz pragne tutaj podkreslic, jaka potege daje mrok. Jak wielka wladze, w polaczeniu z wlasnym rozwojem. Wlasnie tu lezy ta dwoistosc... |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2003-06-16 13:19:53 |
Potęga Mroku >Lecz > pragne tutaj podkreslic, jaka potege daje mrok. Widzisz problem lezy w tym, że fakt, że mrok daje ci potęgę, nie oznacza, że automatycznie daje on potęgę każdej innej osobie. Mi na przykład największej mocy dostarcza liczba 23 ;))). A dla kogoś innego będzie to liczba 345678 otoczona zielono-różowym owalem ;). Wszystko zalezy od punktu widzenia. A i jeszcze jedna sprawa... Jutro liczbą dostarczającą mi największej mocy będzie 46. Albo nie! To będzie 382! Tak trudno się zdecydować ;P. Pozdrowienia od Złotego Jabłka |
|
Raistlin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-16 17:56:51 |
Potęga Mroku > Widzisz problem lezy w tym, że fakt, że mrok daje ci potęgę, nie oznacza, > że automatycznie daje on potęgę każdej innej osobie. Mi na przykład > największej mocy dostarcza liczba 23 ;))). A dla kogoś innego będzie to > liczba 345678 otoczona zielono-różowym owalem ;). Wszystko zalezy od > punktu widzenia. Oczywiscie, zgadzam sie, ale sek w tym, ze trzeba w to uwierzyc. Mnie trudno byloby uwierzyc, ze np. 64143306445 da mi wielka moc. No, gdybym zinterpretowal kazda liczbe po kolei :P i sprobowal to wszystko jakos zgrabnie polaczyc, to moze... Ale to tez trzeba czuc. Ja nie tylko widze, ale i czuje moc w LHP i to jest najwazniejsze. Naturalnie, jak sam powiedziales - wszystko zalezy od punktu widzenia. > A i jeszcze jedna sprawa... Jutro liczbą dostarczającą mi największej mocy > będzie 46. Albo nie! To będzie 382! Tak trudno się zdecydować ;P. Heh, wiem, ze powyzsza wypowiedz przesycona jest lagodna ironia, ale tak na powaznie- ciekawe, czy obmyslenie sobie danej liczby i odwolywanie sie do niej moze przyniesc jakies namacalne, wieksze zmiany? Pozdr. |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2003-06-16 20:46:27 |
Potęga Mroku > Heh, wiem, ze powyzsza wypowiedz przesycona jest lagodna ironia, ale tak > na powaznie- ciekawe, czy obmyslenie sobie danej liczby i odwolywanie sie > do niej moze przyniesc jakies namacalne, wieksze zmiany? Kiedyś bardzo dawno temu poslugiwalem sie liczbą 13. Ta liczba była symbolem który dużo dla mnie znaczył i odwoływanie się do tej liczby przynosiło namacalne zmiany i efekty. Przy czym odwolywalem sie do tej liczby po prostu dlatego że urodziłem się 13. Co ciekawe łączyłem tą liczbę z dniem miesiąca i prawie zawsze trzynasty był dla mnie bardzo udanym dniem. A z kolei jak nie był udany to był tak przerąbany, że lepiej nie mówić. Ale nigdy nie był to normalny dzień. Ale w tamtym okresie bardziej się skupiałem na liczbie, niż na tym, że powinna ona być zwykłym symbolem odwolujacym sie do czegos wiecej. Jako symbol niezle oddzialywanie ma liczba 9. Jako stereotyp jest umiejscowiona jako liczba zwiazana z czarna magia, w sumie tym łatwiej będzie ją wziąść jako symbol odwolujący sie do mroku, ciemnosci. Pozdrawiam |
|
Raistlin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-17 16:11:42 |
Potęga Mroku > > Jako symbol niezle oddzialywanie ma liczba 9. Jako stereotyp jest > umiejscowiona jako liczba zwiazana z czarna magia, w sumie tym łatwiej > będzie ją wziąść jako symbol odwolujący sie do mroku, ciemnosci. > Hmmm, wiesz moze, dlaczego? Szukam czegos takiego, ale jak na razie wszystkie proby spelzly na niczym. Moze 9 bedzie udana? No oczywiscie moge sobie wmowic, ze 9 to 3x3, a 3-ka bedac liczba Ksiezyca, ktory z kolei symbolizuje wieczny cykl istnienia (3 fazy Ksiezyca), symbolizuje to samo. Dodatkowe potrojenie jakby potwierdza cykl i dlatego 9 jest liczba niesmiertelnosci... Hehe, ale rad bylbym dowiedziec sie prawdy, bo w swoje brednie za cholere nie uwierze...:D |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 15:29:15 |
Potęga Mroku Sugeruję 27... trzy do potęgi trzeciej, hihihi... a poważnie.. jakoś też mam senstyment do trójki... święta liczba Celtów... i w ogóle pogan... wszędzie, gdzie się nie rozglądnę, to jakieś trójce bogów czy bogiń, nawet xianie musieli to zeżreć i wpakować do własnej religii... |
|
Raistlin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 23:39:10 |
Potęga Mroku > Sugeruję 27... trzy do potęgi trzeciej, hihihi... a poważnie.. jakoś też > mam senstyment do trójki... święta liczba Celtów... i w ogóle pogan... A tak, tak, u Celtow wiele bostw mialo trzy oblicza, symbole (chociazby triskele albo trzy najwazniejsze cnoty). Odyn mial 33 wojownikow. A co do tych 27, to tez mialo przeciez znczenie- cos zwiazane z fazami Ksiezyca...ale liczba ta nie odzwiarciedla w pelni tego, co chce, zeby odzwierciedlala, jesli wiesz, co mam na mysli......... heh Pozdr. |
|
Klipoth [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-15 11:12:59 |
Potęga Środka Cóż- chłopcy i dziewczęta: światło może i oslepia, ale w ciemnym pokoju książki sobie nie poczytasz ;) Wszytko czego nie równoważysz ogranicza. Tylko w drodze środka leży tajemnica mądrości, bo pozwala ci iść dwoma ścieżkami na raz. Niemożliwe? Bzdura - umysł jest nieograniczony. Dobro i Zło to jedynie iluzje ORDO. Porządku stworzonego przez lęk umysłu - lęk przed samym sobą. Naturalnym stanem umysłu jest Xaos. Xaos jest piekny. Jedyny problem z Xaosem polega na tym, że jest on... hm... Xaotyczny. Czasami wydaje sie że pewne rzeczy łatwiej obejść niż przeskoczyć, co? Ale nie da się obejść natury stworzenia. LHP i RHP to moowiąc obrazowo dróżki, które próbują to zrobić. No cóż, ale ja mogę się mylić. W końcu wszyscy się mylimy i mój wywód nie jest wart funta kłaków. I tak pójdziecie swoją drogą - a niektórz być może jeszcze zechcą się ze mną pokłócić. No cóż - to i tak nie ma większego znaczenia. Wartość tej wypowiedzi polega dla mnie na dobrej zabawie. I nie widzę powodu by upierać się przy moich twierdzeniach dłużej niż drgnięcie wskazówki zegara, a z drugiej strony - i tak pozostanę im wierny przez wieczność. Ktoś mnie zrozumiał? Jeśli tak - niech uda się do psychiatry, bo ma poważne zaburzenia :P NrxXx |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2003-06-05 00:09:45 |
nauka czy powołanie ? > To co ma zrobic osoba, ktora zaczeła interesować sie magia, skoro z > podrecznika sie jej nie nauczy, a podejżewam ze jakies pojęcia trzeba > znac. Na rowerze ucza nas jexdzic zazwyczaj rodzice. Czy to znaczy, ze ów > osoba ma uczyć sie od starszych, bardziej doswiadczonych magów?? a co to znaczy "interesowac sie magia"? skad wiesz, co to jest? na ile kierunkow sie dzieli? ile jest rozmaitych podejsc do tematu? ech. pierwsza rzecza jest zdefiniowanie pojecia. druga - odpowiedzenie sobie na pytanie, po jaka cholere jest Ci to potrzebne. szczerze. z reguly sie okazuje, ze to po prostu jest takie mile i podbudowujace, powiedziec sobie "jestem magiem/wiedzma/whatever". po trzecie, nalezy zaczac od przestudiowania wszystkiego, na co natrafisz. w sieci jest tego mnostwo. uwaga: nalezy czytac, przyswajac, myslec i sie nie podniecac. cokolwiek czytasz, poszerza Twoja wiedze, lecz nie ma wiekszego znaczenia - buduje natomiast baze pojeciowa, ktora bedzie przydatna pozniej. jeszcze pozniej trzeba bedzie sie od niej uwolnic :) po czwarte, nalezy zaczac medytowac. zeby sobie odsmiecic umysl. poradnikow na ten temat jest duzo. punkt 3 i 4 powinny trwac co najmniej rok. starszych magow nalezy w tym czasie starannie unikac. wszelkie odpowiedzi na pytania, ktore sie pojawiaja, musisz znalezc sama. inaczej niechybnie komus zachce sie byc Twoim Mistrzem :> DA K. |
|
Dynos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-05 00:15:32 |
nauka czy powołanie ? Widzisz coś złego w tym, by mieć swojego mistrza w procesie rozwoju ? Istotne jest, by znależć Mistrza, a nie mstrza. W swerze rozwoju poznania magicznego wydaje mi się to korzystne, tak jak w aspekcie poznania stuki walki czy w ogóle poznania. Hmm ? |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2003-06-05 00:24:05 |
nauka czy powołanie ? > Widzisz coś złego w tym, by mieć swojego mistrza w procesie rozwoju ? > Istotne jest, by znależć Mistrza, a nie mstrza. owszem. tylko jakie sa szanse poczatkujacego na znalezienie prawdziwego Mistrza? > W swerze rozwoju poznania magicznego wydaje mi się to korzystne, tak jak w > aspekcie poznania stuki walki czy w ogóle poznania. > Hmm ? dlatego sugerowalem, ze przez pierwszy rok nalezy unikac potencjalnych M :) potem szansa jest wieksza, ze sie dobrze trafi. DA K. |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-16 21:02:24 |
nauka czy powołanie ? > punkt 3 i 4 powinny trwac co najmniej rok. starszych magow nalezy w tym > czasie starannie unikac. wszelkie odpowiedzi na pytania, ktore sie > pojawiaja, musisz znalezc sama. inaczej niechybnie komus zachce sie byc > Twoim Mistrzem :> Dodać mogę tylko jedno - rok to mało. I zgadzam się z taktyką unikania. Pozdrawiam |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2003-06-18 17:19:09 |
nauka czy powołanie ? > Dodać mogę tylko jedno - rok to mało. rok w sensie bycia kims calkowicie poza hierarchia[1]. rok na wstepne zapoznanie sie z tematem. cos jak zerowka. tak jak pierwsze pol roku treningow karate nie ma sie zadnego stopnia - dopiero po pol roku ma sie prawo zdawania na najbardziej podstawowy stopien :) [1] nie ma takiej, oczywiscie. to przyklad ilustracyjny tylko. DA K. |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-18 18:44:21 |
nauka czy powołanie ? > > Dodać mogę tylko jedno - rok to mało. > > rok w sensie bycia kims calkowicie poza hierarchia[1]. rok na wstepne > zapoznanie sie z tematem. cos jak zerowka. tak jak pierwsze pol roku > treningow karate nie ma sie zadnego stopnia - dopiero po pol roku ma sie > prawo zdawania na najbardziej podstawowy stopien :) > > [1] nie ma takiej, oczywiscie. to przyklad ilustracyjny tylko. Podoba mi się analogia do sztuk walki :) I całkowicie się z nia zgadzam. W takim ujęciu ma to sens. Zwłaszcza, że w sztukach walki jest to też kwestia zarówno umiejętności, jak i zaangażowania. Pozdrawiam |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-29 22:06:33 |
po co? > odpowiedzenie sobie na pytanie, po jaka cholere jest Ci to > potrzebne. szczerze. z reguly sie okazuje, ze to po prostu jest takie mile > i podbudowujace, powiedziec sobie "jestem magiem/wiedzma/whatever". + o właśnie, to mnie zastanawia... powiedz, czemu każdy parający się + magią, zapytany o to co może pytającego ukierunkować na jej ścieżki + pyta o powód chęci takiego ukierunkowania? + zakładając, że magia istnieje, skrywa przed 'niemagami' + wielkie pokłady energi, możliwości.... więc nie wydaje Ci się + że pytanie "po co Ci to?" nie jest równoznaczne z + "dlaczego chcesz posiąść nowe możliwości, nowe umiejętności?" ? + i jaki jest sens tego pytania, skoro odpowiedź wydaje się być + tak oczywista? |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2003-06-30 01:38:04 |
po co? > + o właśnie, to mnie zastanawia... powiedz, czemu każdy parający się > + magią, zapytany o to co może pytającego ukierunkować na jej ścieżki > + pyta o powód chęci takiego ukierunkowania? bo najczesciej chec ta bierze sie z kompleksow. mam na mysli probe radzenia sobie z rzeczywistoscia "na skroty" - czlowiek nie daje sobie rady, wiec szuka srodkow zastepczych. i to tak fajnie brzmi - "jestem Magiem". podobnie, jak bycie satanista jest czesto proba dodania sobie wartosci przez doczepienie sie do zrodla sily - kiedy sie samemu sily nie posiada. > + zakładając, że magia istnieje, skrywa przed 'niemagami' > + wielkie pokłady energi, możliwości.... więc nie wydaje Ci się > + że pytanie "po co Ci to?" nie jest równoznaczne z > + "dlaczego chcesz posiąść nowe możliwości, nowe umiejętności?" ? to nie dziala w ten sposob :) nowe mozliwosci i poklady energii lepiej jest brac ze zwyklej medytacji i nie nazywac tego magia. magia w sensie lewitacji czy telekinezy to dla mnie tanie sztuczki. nieprzydatne. > + i jaki jest sens tego pytania, skoro odpowiedź wydaje się być > + tak oczywista? pytam nie dlatego, ze chce wiedziec. mnie to nie obchodzi :) natomiast pytam, zeby zwrocic uwage rozmowcy na faktyczne zrodlo jego zainteresowan. zastanowienie sie nad tym na poczatku oszczedza czas :) DA K. |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-23 20:38:51 |
nauka czy powołanie ? > Czy magii można się nauczyć ? > Czy jest to raczej rodzaj powołania i predyspozycji wrodzonych ? > Czy można się nauczyć magii z podręcznika ? > > Albo inaczej -jakiej magii można się nauczyć, a jakiej nie ? Czy takie > podziały istnieją ? > > Zaintrygowało mnie to, dlatego pytam :) Magii nie można się nauczyć, tak jak nie można nauczyć się inteligencji! Ją się po prostu ma. Dlatego jedni są zdolnymi uczniami, a inni matołami. Tak samo jest z magią. A kto wie czy magia nie idzie w parze z wybitną inteligencją, połączoną z intuicją?... Wiedza i intuicja to to władza, władza nad jednostką i nad formą, to kształtowanie ich względem własnego kaprysu... Czarownicą/kiem trzeba się urodzić. To moje zdanie. AMMAS! |
|
midiana ( ... ) ![]() Wysłano: 2003-06-24 11:45:38 |
nauka czy powołanie ? > A kto wie czy magia nie idzie w parze z wybitną > inteligencją, połączoną z intuicją?... I myslisz, ze to własnie dzieki tej wybitnej inteligencji połaczonej z intuicją, magowie odrzucaja naukowe tłumaczenie zjawisk na rzecz fajerboli, cylindrów z królikami i lasek ? No nie wiem czy inteliegencja i intuicja są tym, czym wiekszośc magów mogłaby sie pochwalić... |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-24 13:48:54 |
nauka czy powołanie ? > > A kto wie czy magia nie idzie w parze z wybitną > > inteligencją, połączoną z intuicją?... > > I myslisz, ze to własnie dzieki tej wybitnej inteligencji połaczonej z > intuicją, magowie odrzucaja naukowe tłumaczenie zjawisk na rzecz > fajerboli, cylindrów z królikami i lasek ? No nie wiem czy inteliegencja > > i intuicja są tym, czym wiekszośc magów mogłaby sie pochwalić... Niektórych Rzeczy nie da się wytłumaczyć. Fajerbole, cylindry z królikami...(?) masz na myśli magów, czy iluzjonistów? Bo to kolosalna różnica. "Inteligencją i intuicją wiekszość Magów nie może się pochwalić". A Ilu ich znasz? Jeśli już uda się przekroczyć Rubikon, następuje "naturalna selekcja", jeśli nie masz wybitnej wręcz intuicji pochłonie Cię To co wskrzesisz, zanim pomyślisz. A skąd wiedzieć czego nie robić? Nie wszystko jest w książkach! Najwybitniejsza Księga jest jednopłaszczyznowa, działanie magiczne wielopłaszczyznowe! Musisz mieć intuicję-wrodzoną! Niektórzy nie potrzebują Ksiąg... Mają wiedzę w sobie. Gdy patrzysz na ludzi, widzisz ich tajemnice, czujesz ich aurę, czytasz myśli, potrafisz określić że nadchodzi coś złego. Gdy znienawidzisz kogoś, potrafisz sprawić że dokuczy mu los... I nie różczką, a myślą!!! Podoba Ci się facet, chcesz go uwieść, zakochuje się w Tobie, zanim Księżyc wypełni się w cyklu! Tym włśnie odróżnia się Czarownica od Reszty. Moc magiczna to tylko i wyłącznie kwestia wrodzona. Oto moje zdanie. Ammas. |
|
midiana ( ... ) ![]() Wysłano: 2003-06-24 16:04:26 |
nauka czy powołanie ? > > I myslisz, ze to własnie dzieki tej wybitnej inteligencji połaczonej > z > > intuicją, magowie odrzucaja naukowe tłumaczenie zjawisk na rzecz > > fajerboli, cylindrów z królikami i lasek ? No nie wiem czy > inteliegencja > > > > i intuicja są tym, czym wiekszośc magów mogłaby sie pochwalić... > Niektórych Rzeczy nie da się wytłumaczyć. tiaaaa... a te które są naukowo udowodnione sa oczywiście stekiem bzdir, bo światem kieruje magia i magowie... "Dlaczego jabłko spadło na ziemie?" - "bo wielkiiii mag wypowiedzial zaklecie..." Ehhh ja tylko nie wiem, po co np. fizycy przez całe zycie prowadzą badania zajmuja sie odkrywaniem praw panujacych w przyrodzie, skoro to i tak nieprawda, bo niczego nie byłoby dzieki magii... > Fajerbole, cylindry z królikami...(?) masz na myśli magów, czy > iluzjonistów? Bo to kolosalna różnica. yhym... dla mnie taka sama róznica jak miedzy Crowleyem a czarodziejka z ksiezyca - żadna > "Inteligencją i intuicją wiekszość Magów nie może się pochwalić". A Ilu > ich znasz? Juz jakis czas siedze na forum satana i wierz mi - sporo sie takich przewineło, > Jeśli już uda się przekroczyć Rubikon, następuje "naturalna selekcja", > jeśli nie masz wybitnej wręcz intuicji pochłonie Cię To co wskrzesisz, > zanim pomyślisz. o, a Ty równiez cos wskrzeszasz? Pewnie tak samo jak inni magowie, którzy potrafili tylko fantazjowac, a kiedy mieli pokazac "watpiacym", ze magia istnieje - nagle znikali.. > A skąd wiedzieć czego nie robić? Nie wszystko jest w książkach! > Najwybitniejsza Księga jest jednopłaszczyznowa, działanie magiczne > wielopłaszczyznowe! Musisz mieć intuicję-wrodzoną! > Niektórzy nie potrzebują Ksiąg... Mają wiedzę w sobie. Tiaaa a niektórym zamiast ksiag wystarczy kaseta video z Harrym Poterrem > Gdy znienawidzisz kogoś, potrafisz sprawić że dokuczy mu los... I nie > różczką, a myślą!!! (Radze rzucic na siebie zaklecie, którego efektem bedzie poprawne pisanie, zanim moderatorzy nie wyczarują dla Ciebie kolejnych pregierzy za kaleczenie jezyka polskiego...) rzeczywiscie.. to musi byc fascynujace - zamiast pracowac nad własnym rozwojem, zajmowac sie dreczeniem innych > Podoba Ci się facet, chcesz go uwieść, zakochuje się w Tobie, zanim > Księżyc wypełni się w cyklu! Miłość na siłe??? heh uwodzenie jest dla mniej najżałośniejszą rzecza w całej tej waszej magii... skoro, żeby uwieść faceta/kobiete nie wystarczają wam "ludzkie własciwosci" to chyba jednak nie jesteście wybitnie inteligentni > Tym włśnie odróżnia się Czarownica od Reszty. > Moc magiczna to tylko i wyłącznie kwestia wrodzona. > Oto moje zdanie. Ufff, w takim razie ciesze sie, ze mi sie udało i jestem normalna:D |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2003-06-16 13:04:46 |
nauka czy powołanie ? > Czy magii można się nauczyć ? Tu nie chodzi tyle o nauke, co o zrozumienie magii. > Czy jest to raczej rodzaj powołania i predyspozycji wrodzonych ? Nie. Każdy może używać magii. Powiem więcej każdy jej używa w mniejszym lub większym stopniu, nawet o tym nie wiedząc. > Czy można się nauczyć magii z podręcznika ? Podręczniki mogą w równym stopniu pomóc co zaszkodzić. Mogą być pomocne w zrozumieniu magii, ale potem stają się praktycznie bezuzyteczne. > Albo inaczej -jakiej magii można się nauczyć, a jakiej nie ? Czy takie > podziały istnieją ? Nie. |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-06-16 14:08:52 |
nauka czy powołanie ? > Nie. Każdy może używać magii. Powiem więcej każdy jej używa w mniejszym > lub większym stopniu, nawet o tym nie wiedząc. Na przykład w jaki sposób ? |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2003-06-16 14:36:55 |
nauka czy powołanie ? > > Nie. Każdy może używać magii. Powiem więcej każdy jej używa w > mniejszym > > lub większym stopniu, nawet o tym nie wiedząc. > Na przykład w jaki sposób ? Czasem ludzie całkiem nieświadomie potrafią uzyć magii, nawet nie zdając sobie do końca sprawy z tego, że to robią, że to właśnie to. Dzieje się tak często, jak ktoś bardzo czegoś pragnie, bardzo czegoś chce i wierzy w to, nawet jeśli szanse osiągniecia tego są znikome. Wtedy często uwalnia się magię nawet o tym nie wiedząc. Widzisz chodzi o to, żeby pozbyć się też pierwiastka negacji. Bo to działa tez w drugą stronę. Jeżeli czegoś pragniesz a zarazem nie wierzysz, że to się uda, to możesz podswiadomie uwolnić magię w taki sposob, że rzeczywiscie działa na twoja niekorzysc, sprawiajac ze ci sie nie uda. |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-06-16 14:42:57 |
nauka czy powołanie ? ... a ja mam coś takiego, że zawsze pojawia się negacja -mam przeświadczenie, że jeżeli zaneguję coś -na przykład jakiś swój sukces, to ta negacja sprawi, że los zadziała przeciwnie do mojego myślenia -i w rezultacie osiągnę to, co chcę ... Jak to nazwać ? |
|
Lewiatan ( Śmieszny Czort ) ![]() Wysłano: 2003-06-16 15:04:21 |
nauka czy powołanie ? > ... a ja mam coś takiego, że zawsze pojawia się negacja -mam > przeświadczenie, że jeżeli zaneguję coś -na przykład jakiś swój sukces, to > ta negacja sprawi, że los zadziała przeciwnie do mojego myślenia -i w > rezultacie osiągnę to, co chcę ... > Jak to nazwać ? Pomimo tego, że pojawia się negacja, to jednak wierzysz w to, że los zadziała przeciwnie do twego myślenia. Dlatego magia działa na twoją korzyść. Wiara w działanie losu jest silniejsza od wiary w twoją negację. A może po prostu tak jawna negacja sprawia, że w podświadomości działa wiara w to, że jednak się uda. Podświadomość czasem działa o wiele mocniej od samej świadomości. |
|
Dynos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-16 16:43:11 |
nauka czy powołanie ? Taką koncepcję magii mogę zaakceptować. Sam ją nawet praktykuję. A nazywam ją afirmacją. |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-24 14:04:44 |
nauka czy powołanie ? > > ... a ja mam coś takiego, że zawsze pojawia się negacja -mam > przeświadczenie, że jeżeli zaneguję coś -na przykład jakiś swój sukces, to > ta negacja sprawi, że los zadziała przeciwnie do mojego myślenia -i w > rezultacie osiągnę to, co chcę ... > Jak to nazwać ? Myślę że nie posidasz kontroli nad tym, bo przecież to i tak toczy się swoim torem. Nie ważne czy negujesz, czy nie negujesz stanie się to, co ustalił Ci Los. |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-16 20:58:47 |
nauka czy powołanie ? > Czy magii można się nauczyć ? Jak wszystkiego :) > Czy jest to raczej rodzaj powołania i predyspozycji wrodzonych ? Wiesz, to troche jak z malarstwem. Albo każdą inną sztuką. Są tacy, którym to "wchodzi" lepiej. Ale nauczyć się, przynajmniej na podstawowym, przyzwoitym poziomie można. Rysunku, pisania, komponowania, magii. Nie każdy stworzy "Aidę", ale każdy może stworzyć coś własnego. I dlatego magia jest w jakiejs tam części sztuką. I nauką. > Czy można się nauczyć magii z podręcznika ? Jak z rysunkiem albo komponowaniem :))) Teoretycznych podstwa, owszem. Konkretów bez jakiejkolwiek praktyki - nie. > Albo inaczej -jakiej magii można się nauczyć, a jakiej nie ? Czy takie > podziały istnieją ? Nie sądzę... > Zaintrygowało mnie to, dlatego pytam :) :) Bardzo proszę :) Pozdrawiam |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>
























