| Satan.pl > Forum > Transgresja > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
nostre [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-02 00:53:25 |
Czy myslenie jest liczeniem? Chyba dopiero stworzenie (badz niestworzenie) sztucznej inteligencji da jednoznaczna odpowiedz na to pytanie. Zasadniczo sa dwie mozliwosci: jezeli zakladamy, ze nie istnieje dusza, zatem nie istnieje nic, co mogloby ingerowac w prace naszego mozgu, czyli caly proces myslenia jest tylko przeliczaniem, zgodnie z zaprogramowanymi w genach funckjami, przez mozg, ktory tym samym jest superkomputerem. Druga mozliwosc, to istnienie czastki duchowej, ktora uzywana by byla m.in. do myslenia. Czyli odpowiedz na powyzsze pytanie (ktora moim zdaniem bedzie twierdzaca), bylaby rowniez odpowiedzia na pytanie o istnienie duszy, a zatem dowodem na zasadnosc/bezzasadnosc wiary we wszelkie religie. |
|
Upior [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-19 21:39:15 |
Czy myslenie jest liczeniem? > Chyba dopiero stworzenie (badz niestworzenie) sztucznej inteligencji da > jednoznaczna odpowiedz na to pytanie. Zasadniczo sa dwie mozliwosci: > jezeli zakladamy, ze nie istnieje dusza, zatem nie istnieje nic, co > mogloby ingerowac w prace naszego mozgu, czyli caly proces myslenia jest > tylko przeliczaniem, zgodnie z zaprogramowanymi w genach funckjami, przez > mozg, ktory tym samym jest superkomputerem. Druga mozliwosc, to istnienie > czastki duchowej, ktora uzywana by byla m.in. do myslenia. Czyli odpowiedz > na powyzsze pytanie (ktora moim zdaniem bedzie twierdzaca), bylaby rowniez > odpowiedzia na pytanie o istnienie duszy, a zatem dowodem na > zasadnosc/bezzasadnosc wiary we wszelkie religie. Ostatnio rozmawiałem przy wódce zlekarzem neurologiem n.t. klonowania ludzi. Wiadomo z resztą człowieka nie ma problemu, ale czy można sklonować mózg? tzn. jego myśli, pamięć. Co się dowiedziałem? Mózg działa podobnie jak płyta CD wysyła impulsy, i prawdopodonie w najbliższej przyszłosci będzie można owe impulsy zapisać w systemie 01, a więc ta kopia człowieka otrzyma od oryginału całą jego historię, wiedzę, uczucia. Osobiście sądzę, że jest to droga do nieśmoiertelności człowieka. Tego prawdopodobnie boi sie kler, przecież ich " misja straciłaby sens. |
|
Nadah [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-04 00:13:05 |
Czy myslenie jest liczeniem? O duszy jako energii. Przyjmuję teraz dwa założenia; 1) dusza w sensie religijnym jest niematerialnym i nieśmiertelnym pierwiastkiem ożywiającym ciało, opuszczającym je w chwili śmierci, samo pojęcie powstało jako efekt pierwotnego odróżniania przez ludzi rzeczy martwych od żywych. 2) myślenie jest przebiegiem wszelkich świadomych i nieświadomych (to ostatnie jest kontrowersyjnym stwierdzeniem) procesów psychicznych. Po pierwsze, jeśli według Ciebie dowód na to, że umiejętność myślenia to jedynie kwestia obliczeń, rachunków dokonywanych na poziomie biologicznym przez centralny układ nerwowy jest ostatecznym argumentem na nie istnienie duszy to mamy następujące implikacje. Jeśli mamy dowód twierdzący – myślenie to tylko liczenie – w takim razie potencjalna dusza nie ingeruje w proces myślenia, które wypływa jedynie z możliwości organicznych ( w przypadku maszyn – mechanicznych ). W przeciwnym wypadku, gdy dowiedziemy, że myślenie pochodzi w całości lub w części od potencjalnej duszy to, znaczy że każde myślące zwierzę ma potencjalnie duszę ( np. szympans, szczur, tasiemiec etc. ) (tu się można spierać, czy są to zwierzęta ‘myślące’, gdyż najprawdopodobniej nie są świadome swych procesów myślowych), jeśli by duszy nie posiadało to nie mogłoby myśleć, w takim razie skąd u człowieka – myślącego(!) potomka zwierząt wzięłaby się dusza? Czyli w tej strategii albo myślenie to liczenie i dusza nie istnieje, albo myślenie to nie tylko liczenie i duszę ma każde żywe stworzenie zdolne do myślenia (tylko gdzie postawić granicę? ;-) ). OK. Poniżej zaczynam operować pojęciami materia i energia i używam ich na niebezpiecznym gruncie. Można założyć, że materia jest specyficznym rodzajem energii i na odwrót. Ja zaproponuję inną strategię, uważając powyższą za zbyt uproszczoną. Założenie pierwsze – wszystko jest energią w różnych jej postaciach, również materia, czyli odpowiednio ‘skłębkowana’ energia ( są to postulaty współczesnej fizyki, oczywiście pozostające w sferze teorii ). Wówczas życie, jako specyficzny rodzaj materii, byłoby bardzo usystematyzowaną (! specyficznym rodzajem !) energią zdolną do powielania samej siebie i przetwarzania energii nieusystematyzowanej jako życie w specyficznie usystematyzowaną jako życie. W tym miejscu proponuję zmianę definicji duszy na ogół specyficznej energii usystematyzowanej, wchodzącej w pewnej części(!) w skład materii wykazującej cechy żywe (te, których uczą na biologii) wchodzącej w skład danego organizmu. Jak widać dusza w takiej strategii jest również budulcem ciała(!!!), choć nie tylko. Pozostała część to energia dla nas ‘ukryta’ (nie materia, lub specyficzny rodzaj materii), myślenie świadome, intuicja (głos podświadomości), nadświadomość (kwestia sporna), PSI etc. Jestem zdania, że właśnie w tej ‘pozostałej energii’ znajduje się sekret działania np. magii nie-niskiej. OK., teraz weźmy istotę ludzką – myśli, jest do tego zdolna, potrafi tak przetwarzać energię, że jest samoświadoma. Energia dochodziła do tego przez czas dla niej krótki (jest dla nas nieśmiertelna), my nazywamy go czasem ewolucji – od pierwszych bardzo złożonych i dziwnych związków poprzez zwierzaki aż do nas. Myślimy. Co jest tego przyczyną i jak się to odbywa? Przyczyną jest dostateczna złożoność energii przetwarzającej samą siebie, całość odbywa się w gruncie rzeczy na poziomie biologicznym (tak go nazywamy dzisiaj) przy użyciu energii jako nośnika. Jestem zdania, iż zdolność ta opiera się na zasadach ‘matematycznych’ – należy tylko znaleźć dostatecznie prosty w swym skomplikowaniu system badawczo-poznawczy by tego dowieść, ale że dokonuję tu eksperymentów myślowych ( takich bez autentycznych doświadczeń :-) )... powstrzymam się ;-). Nawet bez tego można (tak sądzę) w jakimś stopniu stworzyć system myślowy podobny do naszego u maszyn, wykorzystując dostatecznie skomplikowane algorytmy, które będą potrafiły same siebie powielać lecz również, co ważniejsze, będą siebie rozwijać, ulepszać. Uzyskamy ewolucję – ona sama stworzy inteligencję, umiejętność ‘myślenia’, ale czy będzie to myślenie w naszym tego słowa rozumieniu... to już zupełnie inna bajka. Jestem w każdym razie zdania, że myślenie jest umiejętnością samoczynnie pojawiającą się na drodze ewolucji (czyli gdyby np. dać dinozaurom dostatecznie długi czas, lekko modyfikować otoczenie – wytworzyłyby zdolność skomplikowanego myślenia, cywilizację, a może hehe – już to zrobiły, ale o tym nie wiemy ;-) ). W każdym razie – w mojej opinii zdolność myślenia opiera się na umiejętności dostatecznie skomplikowanego i uporządkowanego w odpowiednie algorytmy ‘liczenia’ dokonywanego przez centralny układ nerwowy (co można zastąpić odpowiednią maszyną wyposażoną w odpowiednie algorytmy i możliwości obliczeniowe oraz oczywiście zaplecze w częściach i ‘narzędziach’), lecz jednocześnie nie wyklucza to istnieniu duszy, w każdym razie w zaproponowanej przeze mnie jej definicji. Być może religie ‘klasyczne’ nie potrafią sobie poradzić z tym problemem... nie wiem, nie jestem wszechteologiem. P.S. Przedstawiona przeze mnie strategia myślowa pozostaje jedynie w sferze teorii i może być częśćiowo lub całkowicie błędna... potencjalnie ;-). |
|
nostre [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-04 19:49:20 |
Czy myslenie jest liczeniem? O duszy jako energii. > myślenie > jest przebiegiem wszelkich świadomych i nieświadomych (to ostatnie jest > kontrowersyjnym stwierdzeniem) procesów psychicznych. kontrowersyjnym stwierdzeniem???? przeciez to jest ogolnie znany fakt. myslenie przebiega przeciez na dwoch poziomach: swiadomym i podswiadomym, przy czym myslenie podswiadome jest zdecydowanie bardziej zautomatyzowane (przez co zreszta szybsze). > Czyli w tej strategii albo myślenie to liczenie i dusza nie istnieje, albo > myślenie to nie tylko liczenie i duszę ma każde żywe stworzenie zdolne do > myślenia (tylko gdzie postawić granicę? ;-) ). OK. generalnie mozna by jeszcze postawic trzecia hipoteze (o ktorej nie pomyslalem, a ktora wystepuje chociazby w buddyzmie), ze dusza istnieje nie majac zadnego wplywu na myslenie:) > Poniżej zaczynam operować pojęciami materia i energia i używam ich na > niebezpiecznym gruncie. Można założyć, że materia jest specyficznym > rodzajem energii i na odwrót. E=mc^2, to juz wiedzial Einstein, nie jest to zadna niepewna teoria, potwierdzaja ja tysiace doswiadczen i obserwowanych pomiarow (np. przy zderzeniu niesprezystym (czyli nastepuje strata energii) odpowiednio szybko poruszajacych sie czastek elementarnych powstaja np. elektron i pozyton - czyli energia zamienila sie w materie. no i przeciez masa relatywistyczna jest mniejsza od masy spoczynkowej) > W tym miejscu proponuję zmianę > definicji duszy na ogół specyficznej energii usystematyzowanej, usystematyzowana energia (materia) nosi miano informacji i jako jej wyznacznik zazwyczaj podaje sie logarytm o podstawie dwa z odwrotnosci prawdopodobienstwa tej informacji. informacja = dusza?:) heh, ciekawa koncepcja, tym bardziej, ze wedlug innej teorii w pewnej fazie istnienia wszechswiata cala energia i materia przeksztalca sie w informacje:)) |
|
Nyxiss ( .:. ) Wysłano: 2002-08-05 11:25:58 |
Czy myslenie jest liczeniem? O duszy jako energii. > > > W tym miejscu proponuję zmianę > > definicji duszy na ogół specyficznej energii usystematyzowanej, > > usystematyzowana energia (materia) nosi miano informacji i jako jej > wyznacznik zazwyczaj podaje sie logarytm o podstawie dwa z odwrotnosci > prawdopodobienstwa tej informacji. informacja = dusza?:) heh, ciekawa > koncepcja, tym bardziej, ze wedlug innej teorii w pewnej fazie istnienia > wszechswiata cala energia i materia przeksztalca sie w informacje:)) informacja=dusza? dlaczego i nie. ;-) Niektorzy twierdza, iz czlowiek jest zanurzony w polu informacyjnym (zbiorowej nieswiadomosci, jakiejs akaszy, czy jak by to jeszcze okreslic) a jego mozg jest jedynie odbiornikiem, ktory przetwarza tylko dany skrawek czestotliwosci - jakby odbiornik radiowy Radio Zet. ;-) Na przyklad wspominani buddysci, sufi i inni staraja sie 'wyrywac' z tych czestotliwosci czyli uwalniac od ego, od ja, od myslenia. Co jest zreszta zle i pochopnie interpretowane - natomiast zastanowienie sie nad tym moze postawic w nowy, ciekawy punkt widzenia. :-) Czym moze byc ponowne zjednoczenie z Bogiem? Czy nie mogloby byc sytuacja, gdzie cialo rozklada sie na pierwiastki chemiczne a 'dusza' (czyli sam proces energetyczny lub jakis jego wynik) na elementarne funkcje falowe? Z tym, ze jedni mowia o zachowaniu samoswiadomosci, inni natomiast o jej zatraceniu. Mnie bardziej intryguje tutaj samoswiadomosc a nie sam proces swiadomego myslenia, opartego o jakies wzglednie behawioralne zasady szerokiego przekroju. I odpowiedz na pytanie o to pierwsze dalaby daleko glebszy wglad w nature najbardziej skomplikowanych biofizycznych ukladow, jakimi jestesmy. :-) pozdr, |
|
Nadah [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-06 13:50:57 |
Czy myslenie jest liczeniem? O duszy jako energii. „przy czym myslenie podswiadome jest zdecydowanie bardziej zautomatyzowane (przez co zreszta szybsze).” Oj, nie zgodzę się. To, o czym mówisz to myślenie na poziomie móżdżka (pierwotna część mózgu), czyli odruchy bezwarunkowe. Również myślenie na poziomie odruchów warunkowych jest podświadome (ale nie tak bardzo jak w poprzednim przypadku) i zautomatyzowane. Twoja podświadomość ma jednak do zaoferowania o wiele więcej niż świadomość, w żadnym wypadku nie można jej nazwać zautomatyzowaną. Przebiegi myślowe tam zachodzące wykraczają poza nasze możliwości badawczo-poznawcze. Wystarczy wyjaśnić, że to waśnie podświadomość ma władzę nad resztą ( o tym dalej ) naszej kory mózgowej, według różnych kalkulacji świadomość wykorzystuje 4-12 % potencjału (można przyjąć że ok. 6%). Czy podświadomość to te o. 94%? Nie wiadomo... Być może mamy coś, co niektórzy nazywają nadświadomością, a co Ty nazwałeś „cząstką duchową” (jakie by miała możliwości etc. – nie wiadomo). Myślę więc, że stworzenie ‘myślących’ maszyn nie da nam jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy dusza istnieje czy nie. Tak samo udowodnienie, że nasza ludzka umiejętność myślenia polega tylko na liczeniu, nie da nam odpowiedzi. Jestem zdania, że kwestia istnienia/nieistnienia duszy jest dla człowieka niedostępna ( przynajmniej w stanie świadomości, który nazywamy życiem ziemskim ). „E=mc^2, to juz wiedzial Einstein, nie jest to zadna niepewna teoria” Oczywiście! Jest to niezbywalny fakt, ale co z tego... ? Pozdr. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-04 15:55:50 |
Bergson sie klania A gdzie wplyw intuicji czy emocji na proces myslenia? Kazda hipoteza wymaga zalozenia, ktore powstaje dzieki intuicji. |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-04 19:07:07 |
Bergson sie klania > Kazda hipoteza > wymaga zalozenia, ktore powstaje dzieki intuicji. może nie kazda, ale na pewno część. Hipotezy powstają też (raczej?) w wyniku obserwacji i porównania ich wyników z istneijacym stanem. zresztą, Bergson został zaktualizowany przez Milla :) |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-04 20:22:16 |
Bergson sie klania Very true, ale do wymyslania rzeczy wielkich samo wyciaganie wnioskow nie wystarczy... |
|
nostre [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-04 19:32:19 |
Bergson sie klania > A gdzie wplyw intuicji czy emocji na proces myslenia? Kazda hipoteza > wymaga zalozenia, ktore powstaje dzieki intuicji. Zalozenia powstaja dzieki intuicji??? To juz raczej mozna stwierdzic, ze majac dane zalozenia dzieki intuicji mozna znalezc rozwiazanie. ZADNA teoria nie powstala z kapelusza. Na kazda, nawet najbardziej oryginalna koncepcje skladaly sie tysiace pomiarow i obliczen. Kopernik nie stwierdzil, ze Ziemia obraca sie wokol Slonca bo mu sie tak podobalo, ale dlatego, ze tak wynikalo z jego obliczen. Teorii istnienia pol (grawitacyjnych itp) nie obalono dlatego, ze komus sie tak podobalo, tylko dlatego, ze nie pasowala ona do pomiarow (mimo, ze generalnie bardzo dobrze sprawdza sie jako model). Intuicja pozwala wybrac pewne rozwiazania odrzucajac te mniej prawdopodobne. W ten sposob dzialaja algorytmy heurystyczne (m.in. Kasparov zostal powalony takim algorytmem + olbrzymia moca obliczeniowa, rzecz jasna:), ktore podobnie jak intuicja moga sie pomylic, gdyz nie analizuja wszystkich mozliwosci. Nie wiem, czy wiesz, ale komputery obecnie potrafia udowadniac skomplikowane twierdzienia matematyczne. Natomiast jezeli chodzi o emocje, to raczej ich wplyw na myslenie ogranicza sie do motywacji. Sztuczna inteligencje prawdopodobnie takze bedzie trzeba wyposazyc w emocje, bo jakas trzeba bedzie je motywowac do dzialania. |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-04 20:47:36 |
Bergson sie klania Wszystko prawda, ale komputer porusza sie jedynie po jakims (rowniez ogromnym) polu, wiec moze sie sprawdzac w szachach czy znajdywaniu liczb pierwszych. Natomiast ludzka intuicja ogranicza sie wylacznie jezykiem (vide Wittgenstein), co pozwala na znacznie wieksze manewry. Nie podwazam - bynajmniej - potegi rozumu, bo byloby to co najmniej idiotyczne, ale nie wydaje mi sie, by byl on jedyna skladowa ogolnego hmmm postepu. |
|
Gomath [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-26 14:42:55 |
hipoteza Czym wlasciwie jest liczenie? To taki wynalazek czlowieka, stworzony aby wygodniej mu bylo opisywac otaczajace go zjawiska itp rzeczy. Liczenie, czyli matematyka to jezyk opisujacy swiat, wiec mozna za jego pomoca przedstawic prace mozgu. Zaden inny jezyk nie wydaje mi sie do tego bardziej odpowiedni. Na razie stopien skomplikowania mozgu nam na to nie pozwala. Dusza natomiast jest moim zdaniem tylko pewna czescia swiadomosci. Umiera kiedy umrze człowiek (lub kiedy mozg przestanie pracowac). W prace mozgu ingeruja zarowno nasza swiadomosc jak i podswiadomosc. ~~^Gomath^~~ |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-09 09:44:50 |
Czy myslenie jest liczeniem? Nie wydaje mi sie , zeby mozna bylo sprowadzic mozg do poziomu liczydla . To dla mnie zbytnie uproszczenie . Jesli faktycznie byloby tak , jak w tytule , dlaczego tak trudno poznac jak mozg funkcjonuje ? |
|
Unabomber [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-14 13:33:11 |
Czy myslenie jest liczeniem? Z mozgiem jest tak, wyobrazmy sobie ze superkomputer dostaja w rece ludzie kilkaset lat temu (tak nagle !) dla nich jest to tez COS czego nie rozumieja i nie moga poznac jego dzialania. Ale czy to pozwalaloby im przypisywac temu komputerowi jakies cechy wyzsze, bardziej zlozone niz zadana logika obliczen. Mozg to wielkie, zlozone liczydlo, ktore pojawilo sie tak jak ten superkomputer i narazie nikt nie potrafi zrozumiec jego dzialania i sposobu funkcjonowania. Co nie znaczy, ze jest to cos wiecej niz urzadzenie do logicznego przetwarzania danych :-) |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-14 14:07:45 |
Czy myslenie jest liczeniem? Nie wiem , czy zauwazyles , ale czlowiek nie dostal mozgu tak nagle . Mial go od zawsze . Mozg ( wedlug mnie ) to raczej cos wiecej niz liczydlo . Procesy chemiczne zachodzace w mozgu niekoniecznie maja cos wspolnego z liczeniem . Odbieranie bodzcow nie jest dla mnie tak proste , jak mogloby to wynikac z Twoich postow . Zmysly , intuicja - czy to tylko przetwarzanie danych , rachunek prawdopodobienstwa ?... |
|
Unabomber [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-15 12:46:11 |
Czy myslenie jest liczeniem? Co to znaczy ze mial go od zawsze, nie jestesmy w stanie okreslic kiedy ukrztaltowal sie mozg ludzki na takim poziomie na jakim jest obecnie. dlatego napisalem ze dostalismy go nagle. Zgadzam sie ze mozg to pewnie cos wiecej niz logiczne uzaczenie wejscia/wyjscia, ale dopoki czlowiek nie bedzie potrafil okreslic co i w jaki sposob kieruje praca mozgu, powoduje jego unikalnosc i wszechstronnosc, musimy go traktowac jako "urzadzenie"... |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-17 20:40:02 |
Czy myslenie jest liczeniem? "dopoki czlowiek nie bedzie potrafil okreslic co i w > jaki sposob kieruje praca mozgu, powoduje jego unikalnosc i > wszechstronnosc, musimy go traktowac jako "urzadzenie"..." Dlaczego? |
|
Unabomber [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-22 22:50:18 |
Czy myslenie jest liczeniem? > >"dopoki czlowiek nie bedzie potrafil okreslic co i w > > jaki sposob kieruje praca mozgu, powoduje jego unikalnosc i > > wszechstronnosc, musimy go traktowac jako "urzadzenie"..." > > Dlaczego? Poniewaz jezeli nie potrafimy dokladnie opisac jego cech, sposobu dzialania to nie mozemy stwierdzic z czym tak naprawde mamy do czynienia. to natomiast nakazuje nam traktowanie go jak nowa technologie, ktora nalezy dopiero rozszyfrowac... mozna to potraktowac jak rozszyfrowywanie dzialania enigmy podczas wojny (w pewnym przyblizeniu :-) ), mamy przed soba "urzadzenie", bardzo sprawne, ktorego zasady dzialania jednak nie znamy ale znamy wyniki jego dzialania... nalezaloby to poskladac, troche dolozyc i wyjasnic doklanie jak TO dziala :-) |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-23 15:13:40 |
Czy myslenie jest liczeniem? > Poniewaz jezeli nie potrafimy dokladnie opisac jego cech, sposobu > dzialania to nie mozemy stwierdzic z czym tak naprawde mamy do czynienia. > to natomiast nakazuje nam traktowanie go jak nowa technologie, ktora > nalezy dopiero rozszyfrowac... mozna to potraktowac jak rozszyfrowywanie > dzialania enigmy podczas wojny (w pewnym przyblizeniu :-) ), mamy przed > soba "urzadzenie", bardzo sprawne, ktorego zasady dzialania jednak nie > znamy ale znamy wyniki jego dzialania... nalezaloby to poskladac, troche > dolozyc i wyjasnic doklanie jak TO dziala :-) Taka definicja nie odnosi sie wylacznie do urzadzen - odnosi sie do wszystkiego, czego nie znamy. Tak samo traktuje (czy tez traktowano) sily przyrody, reakcje chemiczne i inne cuda :) |
|
Unabomber [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-28 01:26:10 |
Czy myslenie jest liczeniem? > Taka definicja nie odnosi sie wylacznie do urzadzen - odnosi sie do > wszystkiego, czego nie znamy. Tak samo traktuje (czy tez traktowano) sily > przyrody, reakcje chemiczne i inne cuda :) W takim razie to co napisalem wczesniej jest takze odpowiedzia na Twoje pytanie DLACZEGO :-) |
|
kanya [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-28 11:47:33 |
Czy myslenie jest liczeniem? Jezeli tak ogolnikowo definiujesz slowo "urzadzenie", to rzeczywiscie. |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-15 13:39:43 |
Czy myslenie jest liczeniem? Czlowiek bez mozgu nie jest czlowiekiem . KIedy czlowiek otrzymal mozg na takim poziomie ? Czy przedtem byl on czlowiekiem ? |
|
Unabomber [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-08-16 13:04:50 |
Czy myslenie jest liczeniem? czlowiek to przeciez takze ssak, mozg dal mu tylko mozliwosc wybicia sie ponad inne gatunki. jednak dopoki sie tak nie stalo, ze tak powiem wszyscy byli teoretycznie rowni :-) moze to tak ? |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>


















