Satan.pl > Forum > Transgresja >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Góra 2002-03-12 - 11:12:29
 O jedynakach z psychologiczno-socjologicznego...
Kostrzewska 2002-03-20 - 15:25:43
 ...jakiego?
noname 2002-03-21 - 11:59:02
 PSYCHOLOGICZNO- SOCJOLOGICZNEGO
Kostrzewska 2002-03-22 - 11:21:31
 psychologiczno-socjologicznego
noname 2002-03-22 - 12:26:49
 czasem mrucze, czasem drapie
Kostrzewska 2002-03-22 - 13:32:31
 czasem mrucze, czasem drapie
noname 2002-03-22 - 15:15:17
  Ona, Ja Kostrzewska
Kostrzewska 2002-03-22 - 15:40:44
 O jedynakach...
Tortura 2002-03-21 - 12:24:56
 O (nie)wychowanych jedynakach
Kostrzewska 2002-03-22 - 11:24:55
 O (nie)wychowanych jedynakach
Tortura 2002-03-22 - 11:30:37
 O (nie)wychowanych jedynakach i pewnych normach
Kostrzewska 2002-03-22 - 13:34:59
 O (nie)wychowanych jedynakach i pewnych normach
Tortura 2002-03-22 - 21:20:24
 Rownanie
Kostrzewska 2002-03-23 - 15:19:26
 Rownanie
Tortura 2002-03-23 - 23:19:05
 Rownanie i wychowanie i znowu normy
Kostrzewska 2002-03-24 - 13:11:41
 Rownanie i wychowanie i znowu normy
Tortura 2002-03-24 - 13:15:37
 Tak podejsc zeby zrobic dobrze nie tylko sobie...
Kostrzewska 2002-03-24 - 13:30:28
 Tak podejsc zeby zrobic dobrze nie tylko sobie...
Tortura 2002-03-24 - 13:49:53
 Sadysta...
Kostrzewska 2002-03-24 - 17:15:46
 Sadysta...
Tortura 2002-03-24 - 17:29:16
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Szpigiel 2002-03-12 - 11:33:48
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Tortura 2002-03-17 - 23:25:07
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Vincent 2002-03-12 - 13:43:30
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Tortura 2002-03-17 - 22:26:20
 HaaL jedynak...
HaaL 2002-03-12 - 17:08:49
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Kostrzewska 2002-03-13 - 16:16:05
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Tortura 2002-03-17 - 23:17:32
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Vincent 2002-03-17 - 23:47:29
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Tortura 2002-03-18 - 00:44:19
 Dwa pudelka -dawca, biorca...
Kostrzewska 2002-03-20 - 15:08:01
 Dwa pudelka -dawca, biorca...
Tortura 2002-03-20 - 15:12:38
 Kosa napisala...
Kostrzewska 2002-03-20 - 15:40:44
 Kosa napisala...
Tortura 2002-03-20 - 15:48:30
 Ironia jako intelektualny masaz
Kostrzewska 2002-03-20 - 16:00:31
 Ironia jako intelektualny masaz
Tortura 2002-03-20 - 16:04:53
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Styx 2002-03-21 - 03:31:37
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Krew 2002-03-24 - 14:14:10
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Styx 2002-03-24 - 16:35:28
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Krew 2002-03-24 - 16:58:46
 Wampiryzm emocjonalny - źródło
Styx 2002-03-25 - 22:53:29
 O przyjemnosciach
Kostrzewska 2002-03-24 - 17:22:00
 O przyjemnosciach
Krew 2002-03-24 - 20:40:39
 ... z dostawania kopow i nowego pokémona
Kostrzewska 2002-03-25 - 08:34:51
 ... z dostawania kopow i nowego pokémona
Kostrzewska 2002-03-25 - 08:34:52
 ... z dostawania kopow i nowego pokémona cd
Kostrzewska 2002-03-25 - 08:39:52
 Mleczne krowy
Vincent 2002-03-25 - 11:28:02
 Z usmiechem
Kostrzewska 2002-03-25 - 16:17:08
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Góra
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-12
11:12:29

Wampiryzm emocjonalny - źródło
Wampiryzmem zacząłem się interesować dopiero od niedawna więc dla was ta kwestia może być oczywista, ale dla mnie nie jest, więc piszę. Zastanawiam się nad psychologicznymi powodami wampiryzmu emocjonalnego. Z doświadczeń i obserwacji wynika, że najczęściej wampirami emocjonalnymi są osoby rozpieszczone przez rodziców. Osoby te po wejściu w młodzieńcze czy dorosłe życie są nastawione do innych ludzi w sposób „konsumpcyjny” i często nie mogą znieść sytuacji w której otoczenie nie zwraca na nie uwagi. Rozpieszczone, najczęściej jedynaki, które zawsze dostawały od rodziców/otoczenie nadmiar energii nie potrafią czerpać jej w inny sposób niż żerując na innych.Macie jakieś inne pomysły?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-20
15:25:43

O jedynakach z psychologiczno-socjologicznego...
Ja sobie o tym myslalam... o egoizmie i jedynakach... PO kilku obserwacjach doszlam do nastepujacego wniosku.

To ludzie wywodzacy sie z rodzin wieldzietnych tudziez wielopokoleniowychg czesciej staja sie egoistami. czemu? Jasne jak Slonce... Dziecko posiadajace rodzenstwo niejako zmuszane jest do dzielenia sie z rodzenstwem wieloma rzeczami. "Przymus" jest wprost proporcjonalny do ilosci dzieci w rodzinie. Z wiekiem wiec rodzi sie potrzeba to posiadania wlasnego pokoju to czegos tam innego, WLASNEGO. Czegos do czego NIKT inny prawa miec nie bedzie i z czym nie trzeba sie bedzie chowac czy dzielic.  

Jedynacy natomiast z natury dzielic sie nie musza. Mama kupuje cukierki i dzieciak moze zjesc ile chce  (albo ile mama mu pozwoli). Dziecko majace rodzenstwo musi liczyc sie z faktem ze ilosc cukierkow jest limitowana ze wzgledu na rodzenstwo. Inny przyklad. Mama kupuje corce lalke Barbie czy synkowi  najnowszy model Action Man'a. Jedynak sie cieszy. dZiecko posiadajace rodzenstwo albo wcale nie dostaje takiej zabawki ( bo trzeba kupic cos kazdemu a z kasa krucho) albo musi kombinowac tak zeby brat/siostra nie zauwazyl(a) i zeby nie chcial(a) tez podobnego prezentu...  



Obserwujac znajomych ktorzy sie juz usamodzielnili zauwazam ze ci majacy liczne rodzenstwo mieszkaja najczesciej sami, jesli z kims to w duzym mieszkaniu (tesknota za przestrzenia wyniresiona z dziecinstwa?). Jesli maja rodziny to najczesciej jedno dziecko... Ci "jedynacy" lubia klimaty typu akademik czy internat. i dobrze im sie mieszka w wynajetych wspolnie mieszkaniach...  

A egoizm? Z panami czy paniami jedynakami bardziej lubie wychodzic wieczorem bo sa bardziej "szczodrzy" i czesto placa rachunek:), pozatym zauwazylam latwosc dzielenia sie tym co maja z innymi, czy to bedzie kanapka czy pokoj w mieszkaniu na kilka dni. Panowie i panie z  rodzin duzych nastawieni sa raczej "aspotkaniowo" i jesli juz, to u kogos w mieszkaniu. Rzadko pierwsi wychodza z propozycja pozyczki czy to kasy czy kanapki :)

Tyle.

Kostrzew_z_rodziny_sredniej :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
noname
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-21
11:59:02

...jakiego?
****To ludzie wywodzacy sie z rodzin wieldzietnych tudziez wielopokoleniowychg czesciej staja sie egoistami. czemu? Jasne jak Slonce... Dziecko posiadajace rodzenstwo niejako zmuszane jest do dzielenia sie z rodzenstwem wieloma rzeczami. "Przymus" jest wprost proporcjonalny do ilosci dzieci w rodzinie. Z wiekiem wiec rodzi sie potrzeba to posiadania wlasnego pokoju to czegos tam innego, WLASNEGO. Czegos do czego NIKT inny prawa miec nie bedzie i z czym nie trzeba sie bedzie chowac czy dzielic. ***

Jakos nie jest to dla mnie jasne jak Slonce .To , ze jakis czlowiek musial sie dzielic w dziecinstwie wcale nie znaczy , ze bedzie egoista... Sama jeszcze do niedawna pochodzilam z domu kilkupokoleniowego , sama mam brata - blizniaka [ tutaj sprawa z dzieleniem jest tym bardziej  jasna] , sama mialam okazje obserwowac zachowania ludzi , ktorzy wychowali sie w 11 osobowej rodzinie... I jakos slowo egoizm mi tu nie przychodzi namysl... wrecz przeciwnie - to ludzie rozpieszczeni, ktorzy mieli wszystkiego pod dostatkiem, lub nie musieli sie tym dzielic w wiekszosci wypadkow [znajomych] zachowuja sie jak egoisci .Osoba , ktora wychowywala sie majac kilkoro rodzenstwa , owszem nie miala wyboru - gdy bylo trzeba musiala brac "swoich" pod uwage... ale tutaj rodzi sie wiele pozytywych cech czlowieka, taka osoba w przyszlosci jest w stanie duzo lepiej , trafniej przewidziec potrzeby drugiej jednostki , jej mysli czy emocje. I temu zaprzeczyc nie mozna .  
  Sprawą oczywista , zrozumialą i jak najbardziej na miejscu jest rzecz , gdy osoba z np domu wielodzietnego chce miec swoj dom , mieszkanie, albo pokoj w domu... ma taka sama potrzebe jak osoba , ktora wychowala sie w innych warunkach ... i niby jak to ja odroznia od innych ??? czym odroznia ?
Wiem co to znaczy sie dzielic , co to znaczy wyrzec sie czegos , wiedzac ze brat nie dostalby czegos podobnego... i nigdy nie uwazalam tego za PRZYMUS , a cos naturalnego . Zylam, zyje w takich,a nie innych  warunakch i jest to dla mnie zrozumiane, nigdy nie czulam sie tak jak to napisalas , tak tez nie czula sie bardzo bliska mi osoba. Nie wiem na jakiej podstawie przyszlo Ci na mysl , ze takie osoby beda odczuwaly chec posiadania czegos do ktorego NIKT [ jak to zaznaczylas] nie bedzie mial prawa i z nikim nie bedzie trzeba sie z tym dzielic.... dla mnie to absurd.Gdzies taka "psychologie" wlasiciwe okreslilas....



****dZiecko posiadajace rodzenstwo albo wcale nie dostaje takiej zabawki ( bo trzeba kupic cos kazdemu a z kasa krucho) albo musi kombinowac tak zeby brat/siostra nie zauwazyl(a) i zeby nie chcial(a) tez podobnego prezentu... ***
Skad takie przekonanie ???? powiedz mi , ile mialas rodzenstwa ? z iloma osobami mieszkalas , dopoki nie zaczelas prowadzic takiego trybu zycia jak teraz [ studia i te sprawy] ?  


Reszty nie komentuje ...

  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-22
11:21:31

PSYCHOLOGICZNO- SOCJOLOGICZNEGO
Do czesci pierwszej. Jasne, mozemy rozpatrywac to teraz przez pryzmat statusu rodziny, dokladnej ilosci osob,stosunkow panujacych miedzy nimi, ich wieku i takich tam.  Chodzilo generalnie o fakt ze im bardziej sie kogos do cézegos przymusza tym bardziej czlowiek od tego ucieka. I jasne, znam ludzi ktorzy sie w duzych rodzinach wychowali, ale nie w malych mieszkaniach, gdzie wszyscy ze soba bardzo blisko byli i do tej pory tworza "klan" trzymajac sie razem i mieszkajac nawet tysace kilometrow od siebie pojawiaja sie jak trzeba u kogos kto pomocy potrzebuje. Jasne. Nie napisalam NIGDZIE ze w kazdej wielodzietnej rodzinie dzieci sie nienawidza a po "opuszczeniu gniazda" zapominaja o przeszlosci nie utrzymujac z rodzina kontaktow. BYNAJMNIEJ.


"Gdy osoba z np domu wielodzietnego chce miec swoj dom (...) ma taka sama potrzebe jak osoba ktora wychowala sie w innych warunkach".

Tutaj sie nie zgodze. Jaki dekiel opuszcza przyjecie w srodku dobrej zabawy? Skoro jestes jedynakiem i mieszkasz w duzym domu, rodzice placa za wszystko, nie musisz sie martwic ze nie wiesz co na obiad jutro zrobic bo za wode zaplacilas ale na lasagnie nja jutro juz nie ma a wyplata za tydzien... To jest ok. Jeszcze dobre kontakty z rodzicami... i mieszkac mozna bo nikt nikomu w droge nie wchodzi... Jasne, naturalny ped do usamodzielnienia sie, bycia "na swoim". Ale po co jak juz jest sie u siebie, jak ma sie duze mieszkanie, dom nawet do podzialu z tylko dwiema osobami z ktorymi na dodatek swietnie sie zyje?  Jasne, to sie znudzi za jakis czas ale z wlasnego doswiadczenia wiem ze bedzie sie do tego domu wracalo, to na obiad, to zrobic pranie, to skorzystac z kompa "bo u nas stale znowu padlo", albo zeby po prostu pobyc w swoim domu.  
osoba ktora natomiast mieszkala z kims wiecznie bedzie sie czula lepiej jak sie szybciej wyprowadzi, zwlaszcza jak mieszanie male a i rodzenstwo nienajfajniejsze... ale nie chce mi sie o tym pisac.

Bo nie stwierdzilam ze tak jest ZAWSZE. ale naturalnym jest fakt ze "ucieka" sie z miejsca gdzie czujemy sie mniej lub bardziej niekomfortowo i ze zostajemy w miejscu gdzie czujemy sie bezpiecznie ( co nie znaczy ze zaczynamy lubic rutyne  czy cos...).


Moja rodzina to prawie standardowe 2+3 w duzym pietrowym domu, co nie zmienia faktu ze z pokoju mieszkalam z siostra. Tyle. Dzielic sie musialam, fakt oczywisty ale nie bylo miejsca na "wyrzeczenia" pod tytulem "Bo siostra czy brat nie dostanie". Byla natomiast obecna chociaz z dzisiejszego punktu widzenia zupelnie bezpodstawna rywalizacja o pewne przedmioty ( nie uczucia).  

A to przekonanie z wlasnych obserwacji i obserwacji pani Laurence Pernoud autorki bestselleru dla rodzicow pod tytulem "Wychowuje moje dziecko" (w oryginale "J'élève mon enfant". Ktora wydala ostatnio "Ja maly egoista"  ( w oryginale "Moi, le  petit egoist") pod patronatem jednego z bardziej znanych pediatriow profesora Roberta Debré.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
noname
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-22
12:26:49

psychologiczno-socjologicznego
...cóz... przyjelam do wiadomosci , choc nie ze wszyskim sie zgadzam to zostawie ten watek . Mozna go ciagnac dniami .... podajac swoje argumenty w nieskonczonosc :) i odbijac pileczke . Latwiej mi sie jednak zgodzic z [wieksza  czescia] zawartoscia tego posta , anizeli poprzeniego .  

...i ciesze sie niezmiernie , ze w tak lagodny sposob odpowidzialas :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-22
13:32:31

czasem mrucze, czasem drapie
Jasne, moznaby to ciagnac i ciagnac. Kazdy ma wlasne spojrzenie na pewne sprawy a Forum jest po to by o nich dyskutowac a nie po to by przeciagac wszystkich na swoja strone...  

Lagodnie? Eh... slucham Depeche Mode... Moze dlatego... i stale lacze mi w domu naprawili :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
noname
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-22
15:15:17

czasem mrucze, czasem drapie
... ten temat kojarzy mi sie z O.N.A... nie wiem czemu...


..no i za kazdym razem gdy piszesz o Depeszach przychodzo mi na mysl powiedzenie "depesze mode psuje urode"  

keep smile :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-22
15:40:44

Ona, Ja Kostrzewska
Nie wiem czemu Ci sie z O.N.A. skojarzyl, i wcale niefajnie... Bo Chylinskiej nie lubie. :)

A to z Depeszami mnie rozwalilo... :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-21
12:24:56

O jedynakach...
"Ci "jedynacy" lubia klimaty typu akademik czy internat. i dobrze im sie mieszka w wynajetych wspolnie mieszkaniach... "

hm... mieszkam już kilka lat w akademiku i jakoś moje obserwacje są zupełnie inne. chyba łatwiej osobom z rodzin wielodzietnych się zaaklimatyzować w akademiku, bo wiedzą jak to jest żyć w grupie, jakie są reguły, jak należy postępować z ludźmi. nie stawiam za regułę tego, co tu napisałem, ale takie jest po prostu moje zdanie poparte jakimś doświadczeniem. tak czy owak koszmarnie mi się mieszkało z pewnym jedynakiem... brak elementarnego wyczucia zasad współżycia w małym stadzie...

T.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-22
11:24:55

O (nie)wychowanych jedynakach
Tak, ale tu trzeba wziac pod uwage wychowanie pana jedynaka. bo mopze to byc wychuchany przez rodzicow glab ktory do konca zycia wierzyl bedzie ze jest "inteligentny ale leniwy". a moze byc to tez mlody swiadomy siebie czlowiek ktorego rodzice caly swoj czas ( ktorego miedzy  inne dzieci dzielic nie musieli) poswiecili na wychowanie syna czy corki na wartosciowego dojrzalego czlowieka.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-22
11:30:37

O (nie)wychowanych jedynakach

działać to może w obie strony. może to co wcześniej napisałas też jest kwestią wychowania. a jeśli tak - wniosków brak.

Pozdr.
T.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-22
13:34:59

O (nie)wychowanych jedynakach i pewnych normach
Jasne, ale wiadomo ze sa jakies tam normy i generalnie wlasne dziecko powinno sie wychowywac na jak najlepszego, umiejacego sobie radzic w zyciu dojrzalego czlowieka a nie hodowac zmija na wlasnej piersi... Jaka zmije zreszta.. SLIMAKa ktory bez mamusi nic nie zrobi a uczelnia na drugim koncu miasta to szczyt marzen. W ten sposob wychowuje sie kaleki, nie ludzi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-22
21:20:24

O (nie)wychowanych jedynakach i pewnych normach

mam wrażenie, że nie czytasz dokładnie...
miałem na myśli, że dokładając czynnik "wychowanie" równanie, które przedstawiłaś, psuje się... nie miałem zamieru dyskutować nad potrzebą dobrego wychowania.;-)

Pozdr.
T.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-23
15:19:26

Rownanie
Jakie rownanie przedstawilam? jakie rownanie ktore przestanie byc prawdziwe po dodaniu czynnika "wychowanie"?  Ja mysle ze wychowanie juz tam jest.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-23
23:19:05

Rownanie

mówiłaś o jedynakach i reszcie. że to warunkuje to i tamto. ale jeżeli odpowiednio się wychowa te osobniki - wszystko się może odwrócić.  

Pozdr.
T.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-24
13:11:41

Rownanie i wychowanie i znowu normy
Tak, ale ja pisalam nie o ekstermum, czyli panach jedynakach snobach co to sa kalekami w doroslym zyciu... Pisalam o niejakim stereotypie jedynaka i czlowieka z licznej rodziny. O ludziach wychowanych w NORMALNYCH rodzinach...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-24
13:15:37

Rownanie i wychowanie i znowu normy

nie wiem czy to ekstremum. i tez chyba nie kalectwo. po prostu inne podejście.

Pozdr.
T.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-24
13:30:28

Tak podejsc zeby zrobic dobrze nie tylko sobie...
O normach juz pisalam. a inne podejscie? Chesz bez norm? to co powiesz o rodzinie ktora za zbiecie szklanki dziecko do lozka bez kolacji wysyla i takiej ktorej dzieko po zbiciu szklanki jedynie dostanie reprymende?  

NORMY. Tego sie trzymamy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-24
13:49:53

Tak podejsc zeby zrobic dobrze nie tylko sobie...

a jak rozumiesz słowo norma i co ją wyznacza?

Pozdr.
T.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-24
17:15:46

Sadysta...
Znowu zaczynamy bawic sie slowkami? rozumiem twoje gierke i nie zagram w nia.  To ja tu jestem opozycja. na tym koncze to odgalezienie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-24
17:29:16

Sadysta...

ja tylko chciałem wiedzieć dokładniej co rozumiesz przez pewne pojęcia [różne rozumienia tego samego  pojęcia bywa najczęstszą przyczyną nieporozumień], czy czasem nie chowasz się za pustymi pojęciami... czy choćby gierką słówek, o którą zauważyłem często innych posądzasz. nie chcę mówić, że to bardzo wygodne używać tego zwrotu w pewnych momentach...;-> ja się w gierki nie bawię, ja pytam.

"To ja tu jestem opozycja."

cóż, być może. nie bedąc z nikim jestem w opozycji do wszystkich, a więc i do opozycji.;-)

Pozdr.
T.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szpigiel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-12
11:33:48

Wampiryzm emocjonalny - źródło
czyt nie chodzi po prostu o egoizm?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-17
23:25:07

Wampiryzm emocjonalny - źródło

m.in. o egoizm. ale nie nie tak po prostu znowu.;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vincent
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-12
13:43:30

Wampiryzm emocjonalny - źródło
Hm. Z jednej strony zestaw cech psychicznych łączonych z wampiryzmem da się opisać z psychologicznego punktu widzenia jako dość ciekawą neurozę :) z drugiej strony moje własne spostrzeżenia nie potwierdzają tezy o jedynakach, około połowy znanych mi osób o skłonnościach wampirycznych ma rodzeństwo i wydaje się to nie mieć wpływu na kwestię wampiryzmu. Rozpieszczanie - może, ale podobna tezę można wysunąć pod adresem satanistów - że rozpieszczający rodzice wychowali ich na "naturalnych egoistów".
Byłbym sceptyczny wobec wszelkich uproszczeń typu szczęśliwe/nieszczęśliwe dzieciństwo. Na ukierunkowanie zainteresowań, typ osobowości itd. ma wpływ - poza genami - szereg czynników środowiskowych, ale tych czynników jest tak dużo i są to tak złożone wpływy, że próby ustalania zależności od jednej czy kilku zmiennych z natury rzeczy zniekształcają.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-17
22:26:20

Wampiryzm emocjonalny - źródło
również nie byłbym za zbytnim katalogowaniem tego zjawiska. żródła mogą być różne, różne są też odmiany wampiryzmu emocjonalnego, różnie się to objawia. podciąganie tego wszystkiego pod jeden motyw to duża generalizacja jednak. czy to da się określić jednoznacznie? chyba nie. zastanawia mnie taka kwestia. jeśli chodzi o wampiryzm psi, polega to [w sporym uproszczeniu] na pobieraniu energii cudzej z powodu deficytu własnej. jakby to się miało do wampiryzmu emocjonalnego?  

T.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
HaaL
( mind sucker )

Wysłano:
2002-03-12
17:08:49

HaaL jedynak...
ooops ;) Ale na szczęście widać ponoć tylko po miłości do egoizmu ;>

HaaL
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-13
16:16:05

Wampiryzm emocjonalny - źródło
Byl sobie kiedys taki pan, nazywal sie Izaak VanderBrughen. napisal ksiazke pod  tytulem "Dawcow i biorcow energii zyciowej psychologia z elementami socjologii".

Nie mam teraz ksiazki przy sobie. Ale napisz co pamietam, za tydzien postaram sie cytowac.

Otoz Izaak stwierdzil ze biorcy ( bo o nich jest watek inicjujacy, o nich pisac wiec bede) to najczesciej osoby spod ognistych i ziemskich znakow zodiaku. Osoby lubiace dzialac samotnie, na stanowiskach wymagajacych poswiecenia duzo energii po to zeby osiagnac cel. Osoby raczej nie wiazace sie w grupy czy blizsze zwiazki chyba ze z dostatecznie silnymi dawcami. O jedynakach mowy nie bylo. O dziecinstwie specjalnie tez nie... Co mnie najbardziej zdziwilo i generalnie ucieszylo to brak deprecjacji dawcow. Czesc ksiazki poswiecona zostala biorcom, czesc dawcom, kilka rozdzialow symbiozy miedzy nimi...

To ja moze ta ksiazke znowu pozycze :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-17
23:17:32

Wampiryzm emocjonalny - źródło
hm... dawca, biorca. czy ten podział ról nie jest nieco sztuczny? czy da się być tylko dawcą lub tylko biorcą?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vincent
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-17
23:47:29

Wampiryzm emocjonalny - źródło
Myślę, że o ile nie da się popaść w czystą skrajność w spektrum dawca/biorca, to jeszcze bardziej niemożliwe jest idealne wyrównanie dawania i brania. Jakiś aspekt zawsze będzie przeważał.
Wyrównanie w sobie obu aspektów to ideał zdrowia psychicznego (ponoć).
Popadnięcie w jedną ze skrajności to ideał mistycyzmu :) - całemu się oddać albo wszystko przyjąć.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-18
00:44:19

Wampiryzm emocjonalny - źródło

ciężko dążyć do wyrównania w sobie obu aspektów [bo że w każdym występują oba to pewne] nie wiedząc gdzie przebiega granica. o ile wampiryźmie krwi jest to oczywiste, to wampiryzm emocjonalny zawiera w sobie wiecej niuansów, cóż taka natura emocji. bierze się-dając etc.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-20
15:08:01

Dwa pudelka -dawca, biorca...
Ja koty prosze zeby czytac co napisalam wczesniej... KIedys tam juz napisalam ze zawsze znajdzie sie silniejszy biorca, ktory bedzie "ciagnal" energie z tego slabszego...  

I tu moznaby przytoczyc Kostrzewskiej teorie o relatywizmie relatywizmu ale mi sie nie chce :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-20
15:12:38

Dwa pudelka -dawca, biorca...

i co z tego, że napisałaś?:)
mnie nie chodziło akurat o to, ze znajdzie się silniejszy, tylko, że relacje emocjonalne łączą w sobie dualizm dawca-biorca i że ciężko czasem z granicą.
więc ja ze swojej strony proszę o czytanie ze zrozumieniem, a nie tezą.;)

T.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-20
15:40:44

Kosa napisala...
A to z tego ze napisalam ze juz taki przypadek byl jak mi sie pan przyczepil o moja licencia poetica lktora podciagnac mozna pod zwiazek frazeologiczny a mianowicie "Rasizm religijny".  Troche lekkosci myslenia...

Troche tylko... Jesli chodzi o ta granice... Naprawde tego nie da sie zaczaic?  Tak niezrozumiale napisalam? Chyba rzeczywiscie Joyca przypominam powoli....

GRANICY NIE MA. Dlatego wymyslilam teorie relatywizmu relatywizmu... ale o tym kiedys.

Wiec skoro mamy biorce, i skoro pojawia sie silniejszy biorca, automatycznie pojawia sie zjawisko poboru energii przez silniejszego od slabszego ( zakladamy ze nie ma lepszego zrodla mocy [ teraz Lem?] ). Nasz pierwszy biorca staje sie automatycznie dawca. Jasne? Mysle ze tak...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-20
15:48:30

Kosa napisala...

owszem, jasne, tylko malutki szkopulik w tym, że mnie nie o to chodziło.:)
otóz moim zdaniem każdy biorca, w momencie poboru [mówię o emocjach] jest również dawcą. na wszelki wypadek powtórzę - nie chodzi mi o pojawienie się silniejszego i zamianę ról - tylko o to, że te role są jednoczesne.
ironię możesz sobie darować, no chyba, że to sprawia, że jakoś lepiej się czujesz.:)

T.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-20
16:00:31

Ironia jako intelektualny masaz
Zwracam honor.

I zgadzam sie... Jesli chodzi o jednoczesnie odgrywanie rol. Tylko ze jedna jest pierwszoplanowa a druga... Jasne ze biorca marnuje (oddaje) energie w jakis tyam sposob, gdy ja pobiera , to jak z trawieniem, jesz po to by pozyskac energie, jednoczesnie tracisz jej jakos tam czesc na przezuwanie, trawienie, przyswajanie i wydalanie... Jednak strata energii jest nieporownywalnie mala w stosunku do zysku... POdobnie dawca, traci wiele energii ale tez dostaje jej troche... bla bla bla...

A ironia? Lubie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tortura
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-20
16:04:53

Ironia jako intelektualny masaz
1. czesc merytoryczna - zgadzam się.
2. ironia - jak wyżej.:)

T.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Styx
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-21
03:31:37

Wampiryzm emocjonalny - źródło
Sprawia mi radość wywoływanie pewnych emocji u innych. Innym radość sprawia sztuka, picie, znieranie pokemonów, czytanie książek, cokolwiek innego. Czy dla grupy ludzi, którzy robią coś co im sprawia przyjemność da się określić dlaczego akurat to im sprawia przyjemność? Wydaje mi się że nie.

No chyba, że wampir emocjonalny to dla Ciebie tylko ktoś taki, kto robi to tylko po to by zwracać uwagę. Ale... No właśnie. Zawsze w jakiś sposób zwracasz na siebie uwagę, gdy u kogoś wywołujesz jakiekolwiek emocje. Chyba, że wywołujesz obojętność. Czy wywołasz gniew, czy złość, czy strach, czy miłość, to zwrócisz na siebie uwagę tej osoby.

Co innego gdy jest to zwracanie na siebie uwagi takiej jak opisana na: http://acheront.net/html/antywampirycznie___.html w punkcie 2.2.1. Tutaj można się doszukiwać jakichś źródeł. Tylko że pokazanie jako 'wampirzmu emocjonalnego'  tylko tego aspektu uważam za chybione.

Styx.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krew
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-24
14:14:10

Wampiryzm emocjonalny - źródło
>Sprawia mi radość wywoływanie pewnych emocji u innych. Innym radość >sprawia sztuka, picie, zbieranie pokemonów, czytanie książek, cokolwiek innego.

Nie sądzę,zeby to był  trafiony przykład. Wywoływanie emocji służy w uproszczeniu do pobrania z ich energii(a także oczywiście do dokarmienia ego,co zresztą też rozpatruję na planie energetycznym). Przyjemności, któe wymieniłeś-zdecydowanie do tego nie służą.


>Czy dla grupy ludzi, którzy robią coś co im sprawia przyjemność da się określić >dlaczego akurat to im sprawia przyjemność? Wydaje mi się że nie.  

A ja jestem zdania, że tak. Choćby przez różnorodność doznań i porównanie ich.

Krew


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Styx
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-24
16:35:28

Wampiryzm emocjonalny - źródło
"Wywoływanie emocji służy w uproszczeniu do pobrania z ich energii(a także oczywiście do dokarmienia ego,co zresztą też rozpatruję na planie energetycznym)."

Ale ja tylko na tym uproszczeniu bazuję, bo ja nie znam się na planie energatycznym itd. Ale nevermind, bo nie o to mi chodziło w moim poscie.

Jesteś zdania że się da. Wszystko jest możliwe - "Znjdźcie mi kogoś kto nie wie, że coś jest niemożliwe a przyjdzie i zrobi to". Może więc jakieś sugestie co do tego źródła?

Pozatym w pierwszym poście określenie "wampiryzm emocjonalny" dotyczyło tylko jednego aspektu tego co ja rozumiem pod tym pojęciem. Oczywiście dzięki temu łatwiej znaleźć źródło. Tyle tylko, że chyba nie mamy odpowiedniej próbki takich wampirów do przebadania.  

Styx
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krew
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-24
16:58:46

Wampiryzm emocjonalny - źródło
Nie mamy?O,a ja znam pewną uroczą dwójkę. Chyba,że masz na myśli jednostki będące pure-emocjonalami,ale z obserwacji wiem,że takiego typu nie ma,jest to jakby podtyp innego wampiryzmu.


Krew
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Styx
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-25
22:53:29

Wampiryzm emocjonalny - źródło
"Osoby te po wejściu w młodzieńcze czy dorosłe życie są nastawione do innych ludzi w sposób „konsumpcyjny” i często nie mogą znieść sytuacji w której otoczenie nie zwraca na nie uwagi."
Znasz taką dwójkę? Zresztą nieważne jaką... Uważasz że dwójka to już wystarczająca liczba? ZTCP ze statystyki to tą liczbą jest 16.

Styx
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-24
17:22:00

O przyjemnosciach
Teraz schodzac z wampiryzmu...  

Wiesz,  odczuwanie przyjemnosci z jakichs tam powodow  jest cholernie subiektywne. Zbieraczowi pokémonow nowy, niespotykany okaz pokémona dostarczy takich samych wrazen jak mi seks z kobieta czy z facetem  z ktorym jestem... Kolesiowi ktory ma odwal na punkcie Biblii ogromnej radosci dostarczy nowy apokryf ktorego jeszczee nie czytal.  

I tych przyjemnosci porownywac nie mozna, czemu? Bo odczuwaja je rozne osoby.  

Ciebie moze nie kreca pokémony, Biblia i kobiety i faceci... Niektorych owszem...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krew
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-24
20:40:39

O przyjemnosciach
Ale rozpatrujemy odczuwanie przyjemności w kontekście wampiryzmu emocjonalnego.
Nie pisz o przyjemnościach odczuwanych przez różne osoby, lista mogłaby być długa.
I subiektywizm tego zjawiska nie ma tu nic do rzeczy.
Założę sie,że zbieranie pokemonów nie daje takiego kopa,jak porządne naładowanie się energią wskutek zamierzonych manipulacji czyimiś emocjami.


Krew
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-25
08:34:51

... z dostawania kopow i nowego pokémona
Jesli chodzi o wampiryzm emocjonalny...

Ja znalazlam idealnego Dawce z ktorym mieszkam od jakiegos czasu juz. Wiec specjalnie emocjami manipulowac  nie musze. Ba! nie musze wcale. Przekaz energii wystepuje zupelnie naturalnie podczas dyskusji czy seksu... Mimo ze milosc nas  nie laczy a raczej czyste wyrachowanie i wygoda.  

Chociaz, jasne, lubie czasem pojsc do centrum handlowego  i powloczyc sie po prostu zeby popatrzec na ludzi... wtedy tez mi dobrze... Duzo, jednak slabej energii. A kop energetyczny jesli chodzi o emocje... Ja zauwazylam ze osoba u ktorej wywola sie silne emocje, prawie ekstremalne czyli placz, wybuch smiechu, czy obrzydzenie czy nienawisc daja tez duzo energii tylko... Dawca duzo jej oddaje a Biorca niewiele otrzymuje... bo energia przekazywana jest raczej chaotycznie.  

Dlatego dobrze zn
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-25
08:34:52

... z dostawania kopow i nowego pokémona
Jesli chodzi o wampiryzm emocjonalny...

Ja znalazlam idealnego Dawce z ktorym mieszkam od jakiegos czasu juz. Wiec specjalnie emocjami manipulowac  nie musze. Ba! nie musze wcale. Przekaz energii wystepuje zupelnie naturalnie podczas dyskusji czy seksu... Mimo ze milosc nas  nie laczy a raczej czyste wyrachowanie i wygoda.  

Chociaz, jasne, lubie czasem pojsc do centrum handlowego  i powloczyc sie po prostu zeby popatrzec na ludzi... wtedy tez mi dobrze... Duzo, jednak slabej energii. A kop energetyczny jesli chodzi o emocje... Ja zauwazylam ze osoba u ktorej wywola sie silne emocje, prawie ekstremalne czyli placz, wybuch smiechu, czy obrzydzenie czy nienawisc daja tez duzo energii tylko... Dawca duzo jej oddaje a Biorca niewiele otrzymuje... bo energia przekazywana jest raczej chaotycznie.  

Dlatego dobrze zn
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-25
08:39:52

... z dostawania kopow i nowego pokémona cd
dlatego dobrze znalezc sobie "krowe", ale krowe mleczna, nie taka na mieso przeznaczona, i czasem pokorzystac z emocji innych. Jeden z moich Sieciowych znajomych ( pozdrawiam Pana bo wiem ze czytasz :) ) okresla to bardzo fajnie... Twoj Dawca jest jak luksusowy obiad jedzony w doborowym towarzystwie. Spokojnie, powoli przezuwasz kazdy kes. Smakujesz, mozesz sie rozczulic nad aromatem... Spokoj, cisza i staly przekaz energii. Ale czasem czlowiek lubi sobie zjasc troche "smieciowego zarcia" czyli jakis frytki czy pite... i wtedy wychodzisz do miasta (zaiste:) ). I spozywasz slabo odzywcze ( czyt. energetyczne)  za to kaloryczne (czyt. emocjonalne) zarcie... Szybko, nawet sie specjanie nie zastanawiasz...  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vincent
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-25
11:28:02

Mleczne krowy
O coś takiego chodzi?

"Moją ulubioną, nie wymagającą używania energochłonnych technik metodą jest sprawienie, żeby ktoś sam mi ofiarowywał energię poprzez pozostawanie w stanie emocjonalnej, napiętej, niejednoznacznej fascynacji moją osobą, najlepiej na granicy obsesji i z elementami nie zaspokajanego napięcia erotycznego.  

Jak to osiągam? W mojej zwyczajnej postaci jestem osobą przeciętną lub tylko nieznacznie wyrastającą ponad te przeciętność urodą czy inteligencją. Muszę więc użyć magii zmieniania kształtu. Nie oznacza to, że fizycznie staję się kimś innym. Chodzi tu wyłącznie o tworzenie image’u. Tworzę legendę wokół własnej osoby, przybieram postać archetypu, jakiego brakuje mojej ofierze: mistrza, wroga stającego się przyjacielem, człowieka potrzebującego pomocy lub kogoś innego zależnie od tego, co pragnie przeżyć ofiara czasem sama nieświadoma swojego pragnienia. Nasz związek napełniam powoli dramatyzmem przez wprowadzenie do niego elementów, które najprościej dadzą się określić jako popularne wątki literackie. Jeśli wierzenia mojej ofiary obejmują reinkarnację, często wykorzystuję wątek naszego spotkania w poprzednich wcieleniach, jeśli obejmują one walkę duchową lub wiarę w UFO, mogę stać się owocem związku człowieka z kosmitą albo aniołem walczącym na ziemi ze złem. Są to skrajnie odbiegające od rzeczywistości postacie, wymagające osób o dużej naiwności, ale wierzcie mi - takich jest więcej, niż się wydaje. Moja ulubiona postać jest romantyczno-lucyferiańska - mroczny, satanistyczny, ponury typ noszący na sercu jakąś ciężką tajemnicę, przy bliższym poznaniu zdradzający potrzebę ciepła, wrażliwość, szlachetność, a nawet dobroć.

W tworzeniu fabuły czasem pomagają mi moi wampiryczni towarzysze. Pojawiają się jako postacie dramatu, odgrywając swoje role. Za to ja zrobię to samo dla nich, gdy mnie poproszą. Jesteśmy wspólnikami. Jesteśmy zazdrośni o swoje łupy. Patrzymy na siebie z podejrzliwością wiedząc, do czego jesteśmy zdolni, a jednocześnie z tęsknotą, bo nikt inny nas tak dobrze nie zrozumie jak drugi wampir.  

Doprowadzamy ofiarę albo ofiary do „kultu jednostki”. Stajemy się najważniejszą osobą w ich myślach, kimś, z kim wiążą się wielkie i niejednoznaczne emocje. Wtedy energia zaczyna płynąć w naszą stronę ze wszystkimi skutkami energetycznego haju. Ofiary nie wyczerpują się szybko. Pobudzone emocjonalnie zaczynają wytwarzać większe ilości energii niż kiedykolwiek i one same też doznają skutków przenergetyzowania, dlatego chcą trwać w takim związku. Uzyskują uczucie uczestniczenia w czymś niezwykłym, szczyptę mistycyzmu w swoim zbyt nudnym życiu. Zachowuję się jak mrówka stymulująca mszyce dotykiem do wydzielania mleczka. "

Z acheront.net, esej "Jestem wampirem", mojego autorstwa.

Śmieciowe jedzenie - owszem, czasami. Najłatwiej na Sieci, metodą "wejść w jakąś grupę i ją bardzo zdenerwować i poruszyć". Dobre sieciowe łowy wspominam z list chrześcijańskich i z ircowego towarzystwa dawnego #wampiryzm ;)). Lubię energię zabarwioną agresją, bo dobrze taką przetwarzam - pozostałość z bawienia się magią bojową. Jak ktoś lubi w ten sam sposób i poczuje głód, można by zrobić grupowy nalot na jakieś internetowe Miejsce. Przyznam, że mam w pamięci swoją bazę takich list dyskusyjnych/grup do ewentualnego wykorzystania w przyszłości.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2002-03-25
16:17:08

Z usmiechem
To ja juz nic nie napisze.  

Chesz sie baza podzielic? beuhehehehehe
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>