| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-16 14:01:32 |
Happy Hatred ;))))) Na pewno nie raz spotkaliście na forum, osoby, które was czymś zirytowały, drażniły, może nawet czasem jawiły się jako wrogowie, choć to wiele powiedziane. Staczaliśmy boje słowne, rózne, czasem wręcz szły intrygi, dobierano tylko kolory rękawiczek. No i mam pytanie jeżeli moglibyście, wykrzyczeć wszystkie urazy i żale, czy zrobilibyście to ? Niektórzy sądzą, że lepszym wyjsciem jest ignorancja, ja znów, że owe wykrzyczenia, bardzo potrafi oczyścić sytuację, wyrzucić te wszystkie złe gnijące zalegające emocję, cechujące wydumałych frustratów. No i przyznajcie się kto był w całej waszej historii, takim wrogiem najwiekszym .... , powiesz mu coś ???, a może jest ktoś inny, komu chciałbyś przekazać coś właśnie teraz ..... Ja bym chciał : Po pierwsze nie rozumiem, dlaczego ? pisałeś do mnie jak do robota a nie jak do człowieka, mówie jesteś winny... nie uszanowałeś mojego człowieczeństwa. Jakim prawem, kradniesz moje pomysły, moją idea i sprzedajesz jako swoje Ego. Dlaczego stawiasz warunki, nie wiesz, że nie zostałem stworzony do słychania dyrektyw. I na koniec gdzie pitłeś, wielbicielu teorii ludzi silnych, może wpadniesz na chwile pogadać zamiast podwijać egon chce Ci pokazać co to jest SatanizM. |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-07-16 14:07:49 |
Happy Hatred ;))))) Ha! Moze jednak te czipsy i piwo sie nie zmarnuja. :P Bedzie lajf-szou przez Internet? |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-16 16:08:02 |
Happy Hatred ;))))) > Ha! Moze jednak te czipsy i piwo sie nie zmarnuja. :P > Bedzie lajf-szou przez Internet? nie będzie, średnio mnie to bawi, |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-19 13:20:46 |
Happy Hatred ;))))) > nie będzie, średnio mnie to bawi, a kto Cię Kociak bawi, bądź co Cię bawi ? |
|
necrude [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-27 13:49:31 |
Happy Hatred ;))))) a ja sie tu zarejestrowalem wlasnie dla czytania takich topicow ;D;D;D |
|
Wishmasterka ( ) ![]() Wysłano: 2005-07-17 20:54:20 |
Happy Hatred ;))))) > Ha! Moze jednak te czipsy i piwo sie nie zmarnuja. :P > Bedzie lajf-szou przez Internet? I hope so :> |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-16 14:10:06 |
Happy Hatred ;))))) > No i mam pytanie jeżeli moglibyście, wykrzyczeć wszystkie urazy i żale, > czy zrobilibyście to ? to zalezy... zależy od tego kim jest ta osoba, co sobą reprezentuje... na niektórych po prostu szkoda słów No i przyznajcie się kto był w całej waszej > historii, takim wrogiem najwiekszym .... , wrogiem.. nie nazwałabym tego tak...moze bardziej..persona non grata w moim świecie? którą z resztą stał się na własne życznie... chyba nie muszę mówić że chodzi o Kota vL. > powiesz mu coś ???, chyba wszystkie słowa które miały paść juz padły... jedyne co zostało to bezosobowe mieszanie z błotem, ot tak, na poprawę humoru... a może jest ktoś inny, komu chciałbyś przekazać coś > właśnie teraz ..... nie widzę potrzeby mówić tego tu. Jeżeli mam ochotę powiedzieć komuś co o nim myślę robie to na priv. Chyba że mnie sprowokuje na forum, ale staram sie załatwiać takie sprawy bezpośrednio. pozdr. Mer |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-07-16 14:15:43 |
Happy Hatred ;))))) > a może jest ktoś inny, komu chciałbyś przekazać coś > > właśnie teraz ..... A mi sie przypomnialo: Trzy slowa do ojca prowadzacego... ;PP |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-16 16:12:47 |
Happy Hatred ;))))) > Na pewno nie raz spotkaliście na forum, osoby, które was czymś zirytowały, > drażniły, może nawet czasem jawiły się jako wrogowie, czasem, ale na bycie Wrogiem trzeba sobie zasłużyć, > No i mam pytanie jeżeli moglibyście, wykrzyczeć wszystkie urazy i żale, > czy zrobilibyście to? żale? urazy? wsio już wykrzyczałem, nie odczuwam potrzeby by to powtarzać, > Niektórzy sądzą, że lepszym wyjsciem jest > ignorancja, ja znów, że owe wykrzyczenia, bardzo potrafi oczyścić > sytuację, wyrzucić te wszystkie złe gnijące zalegające emocję, cechujące > wydumałych frustratów. i słowo ciałem się stało > No i przyznajcie się kto był w całej waszej > historii, takim wrogiem najwiekszym .... , nie było takiego... jeszcze, to tylko wyboje, szukam prawdziwej góry... |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-16 23:29:44 |
www.lajf.com > Na pewno nie raz spotkaliście na forum, osoby, które was czymś zirytowały, > drażniły, może nawet czasem jawiły się jako wrogowie, choć to wiele > powiedziane. Staczaliśmy boje słowne, rózne, czasem wręcz szły intrygi, > dobierano tylko kolory rękawiczek. Ogólnie to ma się czasem wrażenie, że niektórym to czy inne fora stwarzają przestrzeń dla alternatywnego życia. Takiego gdzie ma się "przyjaciół", "wrogów" i resztę "towarzystwa"[1]... takie swego rodzaju eXistenZ. Dla mnie to dziwne, ale nie wiem czy to nie jest czasem dominująca tendencja. Internet to ciekawa sprawa. Ludzie zachowują się w jego objęciach prawie tak samo jak w normalnym życiu społecznym. Może tak ma być? Nie wiem. Aktualnie mi to nie pasuje, tzn. prowadzenie takiego internetowego życia. To sztuczne. > No i mam pytanie jeżeli moglibyście, wykrzyczeć wszystkie urazy i żale, > czy zrobilibyście to ? Tak. > Niektórzy sądzą, że lepszym wyjsciem jest > ignorancja, ja znów, że owe wykrzyczenia, bardzo potrafi oczyścić > sytuację, wyrzucić te wszystkie złe gnijące zalegające emocję, cechujące > wydumałych frustratów. No i przyznajcie się kto był w całej waszej > historii, takim wrogiem najwiekszym .... , Gdzie? Tu? May, co innego przeczytać na sajcie "ty chuju", a co innego dostać w łeb śmietnikiem w realu :]. Zresztą, o wrogów czy chociażby przeciwników nietrudno gdy się ma dziwaczne poczucie humoru, wyjątkowy dar wkurwiania czy inne nietypowe atrybuty ;). I trzeba się z tym liczyć. This is my rifle, this is my gun. This is for fighting, this is for fun. A w ogóle to jesteś idealistą?[2] ____________________ [1]... i żonę ;) [2]wyjaśnię później o co chodzi |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-18 12:38:04 |
www.lajf.com > Zresztą, o wrogów czy chociażby przeciwników nietrudno gdy się ma > dziwaczne poczucie humoru, wyjątkowy dar wkurwiania czy inne nietypowe > atrybuty ;). I trzeba się z tym liczyć. This is my rifle, this is my gun. > This is for fighting, this is for fun. Sorry za złośliwość, która padnie, ale to co piszesz jest dla mnie skrajnie subiektywne. Może jest wszystko, ale jak popadniemy wszyscy w skrajne akcje wyladujemy w wariatkowie gdzie sie takie akcje leczy.....do czego zmierzam, przychodzisz do Pub, siedzi tam grupa ludzi. Odstawiasz swoj dar, 8 na 10 z ludzia, mówi do Ciebie ciól. Ale ty jesteś najszczęśliwszy, bo wykazałeś się strzelbą i pistoletem. I gdy do knajpy wchodziłeś już później, 30 % mowi do Ciebie per chuj..... bo tak zajebiscie wqrwiasz ludzi, i nadal twierdzisz ze to dar a moze czas cos zmienic |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-17 01:18:31 |
Prywatne wycieczki czy sie myle? |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-18 12:31:27 |
Prywatne wycieczki > czy sie myle? Biuro lece gdzie chce zaprasza : - turystki, turystów i terrorystów |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-18 11:25:29 |
Happy Hatred ;))))) > No i mam pytanie jeżeli moglibyście, wykrzyczeć wszystkie urazy i żale, > czy zrobilibyście to ? Nie. Dlaczego miałbym okazywać swoją, jakby nie patrzeć, słabość, ukazując "winnemu" jak ważnym dla mnie jest? Niektórzy sądzą, że lepszym wyjsciem jest > ignorancja, Na litość, zignorowanie. Zignorowanie kogoś, nie - ignorancja. ja znów, że owe wykrzyczenia, bardzo potrafi oczyścić > sytuację, wyrzucić te wszystkie złe gnijące zalegające emocję, cechujące > wydumałych frustratów. No i przyznajcie się kto był w całej waszej > historii, takim wrogiem najwiekszym .... , Wrogów mogę mieć tylko w rzeczywistości. Tu, co najwyżej, ktoś mnie irytuje. Zwłaszcza sieciowi gwiazdorzy, którzy swoje wypowiedzi traktują jak głos Boga. Pełne patosu i pretensjonalności komentarze do wielu wątków. Pozdrawiam. |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-18 12:29:15 |
Happy Hatred ;))))) > > > No i mam pytanie jeżeli moglibyście, wykrzyczeć wszystkie urazy i > żale, > > czy zrobilibyście to ? > > Nie. Dlaczego miałbym okazywać swoją, jakby nie patrzeć, słabość, ukazując > "winnemu" jak ważnym dla mnie jest? By nie być jak nadumana w żalach i urazie pyta, która katolsko myśli o winie....bojąc się boga i za wszelką cene broniąc swej niewinności. Jakby za co innego była kara - urojona kara. A cała akcja tylko dla dogadania sytuacji, jeb, coś zostało powiedziane, dąsów nie ma.... można sie dogadać, proste nie?. > Na litość, zignorowanie. Zignorowanie kogoś, nie - ignorancja. Acha zmień nick na Joda - podobnie pierdolicie wierszem. > Wrogów mogę mieć tylko w rzeczywistości. A to czemu ? > Tu, co najwyżej, ktoś mnie > irytuje. Zwłaszcza sieciowi gwiazdorzy, którzy swoje wypowiedzi traktują > jak głos Boga. > Pełne patosu i pretensjonalności komentarze do wielu > wątków. ta my god beats the fuck of yours, i wogóle na ch Ci bóg ? |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-18 13:43:06 |
Happy Hatred ;))))) > Acha zmień nick na Joda - podobnie pierdolicie wierszem. Mam gdzieś fikcyjne istoty. > > Wrogów mogę mieć tylko w rzeczywistości. > > A to czemu ? Chyba nie sądzisz, że tu, na forum, mogę być czyimś wrogiem? Co najwyżej mogę kogoś denerwować, lub do siebie zniechęcać. Użytkowanie forum, a życie w rzeczywistości to - dla mnie - dwie różne sprawy. > ta my god beats the fuck of yours, i wogóle na ch Ci bóg ? Tak się mówi. Mówiłem o osobach z wielce nadętym ego. |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-18 13:52:44 |
Happy Hatred ;))))) > > > Acha zmień nick na Joda - podobnie pierdolicie wierszem. > > Mam gdzieś fikcyjne istoty. Podobnie zdania budujecie, orzeczenie na koniec. > > > Wrogów mogę mieć tylko w rzeczywistości. > > > > A to czemu ? > > Chyba nie sądzisz, że tu, na forum, mogę być czyimś wrogiem? No stary, jest tu mnóstwo satanistów i zapewniam cię jazdy ta grupa, ma chore. Wyobraź sobie, że jakiegoś nękasz latami i poznaje cię realnie, majac przy okazji mocne poczucie sprawiedliwosci.... possible maybe Wyobraź sobie, że hackujesz komuś forum i ten ktoś wie, że to ty i na tyle kolegów sieciowych w twoim miescie by ci wjechac na chate. Możliwosci jest wiele a że pr zez internet najlepsi kumple, moga jawic sie wrogami to ja wiem, bo to przechodziłem. Co najwyżej > mogę kogoś denerwować, lub do siebie zniechęcać. Użytkowanie forum, a > życie w rzeczywistości to - dla mnie - dwie różne sprawy. za pewne, nie mniej ja zmierzam do tego, że urazy, żalów, nie ma co trzymać czy obrażać sie pipka. > Tak się mówi. Mówiłem o osobach z wielce nadętym ego. spoko, a ty jesteś ???? bo ja przykładowo staram się nie być i choć wgocentryk, egoista i chciejca ze mnie ogromny, Ego jako tako nie posiadam. |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-18 14:39:53 |
Happy Hatred ;))))) > No stary, jest tu mnóstwo satanistów i zapewniam cię jazdy ta grupa, ma > chore. Wyobraź sobie, że jakiegoś nękasz latami i poznaje cię realnie, > majac przy okazji mocne poczucie sprawiedliwosci.... possible maybe Nie przeczę. > Wyobraź sobie, że hackujesz komuś forum i ten ktoś wie, > że to ty i na tyle kolegów sieciowych w twoim miescie by ci wjechac na > chate. To mnie nie dotyczy. Ja nawet komputera nie umiem pożądnie złożyć. Acz rozumiem, co to znaczy, jak ktoś niszczy Ci coś, co częscią Twego życia jest. > Możliwosci jest wiele a że pr zez internet najlepsi kumple, moga jawic sie > wrogami to ja wiem, bo to przechodziłem. Ja się dystansuję od tego. Nie zawieram znajomości przez Internet. Jeśli już - to bardziej wymuszone jakąś sytuacją. > za pewne, nie mniej ja zmierzam do tego, że urazy, żalów, nie ma co > trzymać czy obrażać sie pipka. Wydaje się słusznym to być, ja jednak stawiam na opanowanie emocji. Każdy wie, jak mu lepiej w takich sytuacjach. > spoko, a ty jesteś ???? bo ja przykładowo staram się nie być i choć > wgocentryk, egoista i chciejca ze mnie ogromny, Ego jako tako nie > posiadam. Tak, mogę tak o sobie powiedzieć, również. Przynajmniej się staram. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-19 01:32:44 |
Happy Hatred ;))))) > Wyobraź sobie, że hackujesz komuś forum i ten ktoś wie, > że to ty i na tyle kolegów sieciowych w twoim miescie by ci wjechac na > chate. Straszne. Wybacz złośliwość, ale co z tą klątwą? :> |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-19 13:16:28 |
Happy Hatred ;))))) > Straszne. Wybacz złośliwość, ale co z tą klątwą? :> zapomniałem o niej |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-20 17:16:11 |
Happy Hatred ;))))) > > Straszne. Wybacz złośliwość, ale co z tą klątwą? :> > > zapomniałem o niej Cholera, a ja juz popcorn zrobilam... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-20 17:19:01 |
Happy Hatred ;))))) > Wyobraź sobie, że hackujesz komuś forum i ten ktoś wie, > że to ty i na tyle kolegów sieciowych w twoim miescie by ci wjechac na > chate. No i co z tego? To wjedz mu na chate... Rozczulasz mnie Slonko tak bardzo ze mam ochote Cie pocalowac. Znow. Mam ochote. |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-20 19:03:12 |
Happy Hatred ;))))) Fakt, wiele osob dowiedziawszy sie, ze ich zachowanie jest przyczyna czyichs zmartwien ma z tego tytulu satysfakcje, czuja sie "wazni" - smieszne. Moze wynik kompleksow? Natomiast, jesli ktos daje do zrozumienia, ze widzi problem, rozumie, to zupelnie co innego, bo moze okazac sie, ze 'ja tez gdzies po drodze bylam nie wporzadku' i fajne jest pozniej uczucie 'oczyszczenia' :) Zauwaz sam, co chwila odbywaja sie tu jakies wojenki, a jak przyszlo co do czego - May zainicjowal ow watek - to prawie kazdy jest "madry i panuje nad swoimi emocjami" :P A co do glownego watku, to sa tez zale i urazy, ktorych nie da sie opisac wprost. Czasem chodzi o takt, wyczucie, wrazliwosc, chocby w minimalnym stopniu i zastanowienie sie, co sie pisze, bo inaczej robi sie niesmaczna atmosfera. Czlowiek glupieje, nie wie, co odpowiedziec, zeby samemu nie wyjsc na idiote... i dalej juz tylko ciagnie sie to jak smrod za wojskiem. Tym bardziej jest trudno, jesli pozniej to my sami wychodzimy z inicjatywa wyjasnienia, bo mamy nadzieje, ze moze wystarczy zasygnalizowac, jest nam przykro, skoro brak reakcji z drugiej strony i jak sie pozniej okazuje - nadzieja matka glupich. Wlasciwie ja nie mam jakis pretensji, bo byly przeprosiny, mam do siebie zal, ze odrazu nie zareagowalam 'jak trzeba' (tylko jak trzeba bylo?) i ze w pewnym momencie za duzo o sobie powiedzialam i za szybko pozwolilam sobie na bardziej przyjacielskie relacje. Nie bede wymieniac nicka, bo nie chodzi mi o robienie cyrku i gnojenie kogos personalnie. A moze jest juz mi to obojetne... No a tak zmieniajac temat: ogolnie nie warto sie starac, ale to juz pozostawie dla siebie. W realu mam bardzo male grono znajomych, ale za to szczerych, 'dobranych' :) i zdarzaja sie normalne konflikty, ktore, moze czasem burzliwie, ale zostaja zazegnane. Uczucie 'oczyszczenia' jest wowczas cudowne :) p.s. Oczywiscie sa osoby, ktore potrafia rzeczywiscie trzymac w necie nerwy na wodzy. Zdecydowanie jestes taka osoba. Czytam czasem Twoje wypowiedzi i naprawde az milo, ze sa tacy ludzie :)) ale moje zdanie na swoj temat znasz :)))) Mnie chyba czasem brakuje tego opanowania i chyba dlatego tak cenie ludzi spokojnych ;) pozdrawiam :)) |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-20 22:50:51 |
Happy Hatred ;))))) > Fakt, wiele osob dowiedziawszy sie, ze ich zachowanie jest przyczyna > czyichs zmartwien ma z tego tytulu satysfakcje, czuja sie "wazni" - > smieszne. Moze wynik kompleksow? Natomiast, jesli ktos daje do > zrozumienia, ze widzi problem, rozumie, to zupelnie co innego, bo moze > okazac sie, ze 'ja tez gdzies po drodze bylam nie wporzadku' i fajne jest > pozniej uczucie 'oczyszczenia' :) Tak. Internet jest doskonałym polem do popisu dla zakompleksionych istotek, które nie miałyby tyle odwagi w rzeczywistości. > Zauwaz sam, co chwila odbywaja sie tu jakies wojenki, a jak przyszlo co do > czego - May zainicjowal ow watek - to prawie kazdy jest "madry i panuje > nad swoimi emocjami" :P Hipokryzja z ichże strony. > Wlasciwie ja nie mam jakis pretensji, bo byly przeprosiny, mam do siebie > zal, ze odrazu nie zareagowalam 'jak trzeba' (tylko jak trzeba bylo?) i ze > w pewnym momencie za duzo o sobie powiedzialam i za szybko pozwolilam > sobie na bardziej przyjacielskie relacje. Nie bede wymieniac nicka, bo nie > chodzi mi o robienie cyrku i gnojenie kogos personalnie. A moze jest juz > mi to obojetne... A nie sądzisz, że właśnie dajesz mu (jej) teraz odczuć przyjemność? > W realu mam bardzo male grono znajomych, ale za to szczerych, 'dobranych' > :) i zdarzaja sie normalne konflikty, ktore, moze czasem burzliwie, ale > zostaja zazegnane. Uczucie 'oczyszczenia' jest wowczas cudowne :) Tak, nigdy nie zwracałem na to większej uwagi, acz faktycznie coś podobnego ma miejsce. Bardzo przeżywam konflikty z ludźmi, których bardziej niż lubię. Są w penym sensie częścią mnie (ci ludzie). > p.s. Oczywiscie sa osoby, ktore potrafia rzeczywiscie trzymac w necie > nerwy na wodzy. Zdecydowanie jestes taka osoba. Czytam czasem Twoje > wypowiedzi i naprawde az milo, ze sa tacy ludzie :)) ale moje zdanie na > swoj temat znasz :)))) Mnie chyba czasem brakuje tego opanowania i chyba > dlatego tak cenie ludzi spokojnych ;) Jest mi miło słyszeć słowa Twe. W Internecie jestem kulturalny i bardzo spokojny. Co niektórzy zarzucają mi konformizm z tego względu. Nie jest li tylko grzecznościową ripostą to, co teraz powiem, acz jakiś rodzaj triumfu czuję z tego względu, iż w zabawie pt. Miss Satan na Ciebie oddałem swój głos. Oprócz Katery, Crowley'a i Cienia (no i mnie) tylko Ty wiesz, czym jest tak często przez nas wymieniana inteligencja emocjonalna. U znacznej większości pozostałych nie wiem czy mnie bardziej śmieszy czy irytuje obrzucanie się inwektywami bez powodu (albo może powodem jest to, że będzie więcej postów - niektórzy tutaj chyba całe życie spędzą na zaczepkach i dziesiątkach postów dziennie). Szkoda, iż odchodzisz - to wielka strata dla tego forum. Gdybyś była moją siostrą, byłbym cholernie dumny, że mam taki skarb w opiece. Choć znam Cię tylko przez Internet, wątpię jednak abyś zakładała maskę i inną była. W Internecie jest się nawet bardziej niż sobą. > pozdrawiam :)) Pozdrawiam również. |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-20 23:10:16 |
Happy Hatred ;))))) ..fajnie ..fajnie..MY cie tez ...>>>> |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-22 00:51:58 |
Happy Hatred ;))))) > A nie sądzisz, że właśnie dajesz mu (jej) teraz odczuć przyjemność? Nie wiem, wiec nie analizuje, to w sumie ogolny opis, jak ktos sie cieszy, to niech sie cieszy. > Nie jest li tylko grzecznościową ripostą to, co teraz powiem, acz jakiś > rodzaj triumfu czuję z tego względu, iż w zabawie pt. Miss Satan na Ciebie > oddałem swój głos. Bardzo dziekuje za mile slowa :) mysle, ze jeszcze nie raz porozmawiamy :))) > U znacznej większości pozostałych nie wiem czy mnie bardziej śmieszy czy > irytuje obrzucanie się inwektywami bez powodu hmmm widzisz, jesli obie strony tego chca - obrzucania sie blotem - to wlasciwie dlaczego ma mi to przeszkadzac? pod warunkiem, ze ow osobnik(i) nie stosuja tego w stosunku do mnie, bo ja pod tym wzgledem stawiam granice. Osobe, ktora rzucalaby we mnie wulgaryzmami, po prostu ignorowalabym. Personalne sprzeczki typu Eforiusz kontra Szaron ;)) to juz powinny byc zalatwiane na priv. Co innego opis sytuacji bez podawania imienia/nicku, bo sytuacja moze byc opisana ogolnie, bez jakis szczegolnych aluzji. Tak bylo w przypadku mojego watku "Satanista - prawda czy falsz". > (albo może powodem jest to, > że będzie więcej postów - niektórzy tutaj chyba całe życie spędzą na > zaczepkach i dziesiątkach postów dziennie). no ilosc cyferek robi wrazenie, inna sprawa, co sie pod nimi kryje ;) Inna sprawa, mam wrazenie, ze niektorzy Forumowicze zgubili gdzies ostatnio taka normalnosc, a przede wszystkim NATURALNOSC. > Szkoda, iż odchodzisz - to > wielka strata dla tego forum. jak wroce z wyjazdu, zagladne od czasu do czasu do Ukochanych Znajomych :) > Gdybyś była moją siostrą, byłbym cholernie > dumny, że mam taki skarb w opiece. och jak mi milo :* moge byc Twoja wirtualna siostrzyczka :) > Choć znam Cię tylko przez Internet, > wątpię jednak abyś zakładała maskę i inną była. nie mam czasu na wymyslanie masek :) wole byc soba :) cieplutko pozdrawiam :) |
|
G.Zas [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-18 23:50:32 |
Happy Hatred ;))))) > No i mam pytanie jeżeli moglibyście, wykrzyczeć wszystkie urazy i żale, > czy zrobilibyście to ? Niektórzy sądzą, że lepszym wyjsciem jest > ignorancja, ja znów, że owe wykrzyczenia, bardzo potrafi oczyścić > sytuację, wyrzucić te wszystkie złe gnijące zalegające emocję, cechujące > wydumałych frustratów. No i przyznajcie się kto był w całej waszej > historii, takim wrogiem najwiekszym .... , no cóż, tutaj dopiero co się ujawiłem, ale... jeżeli chodzi o fora to osoby do których jestem negatywnie nastawiony dzielę na osoby które mnie irytują, wkurwiają i które uważam za przeciwników... osoby irytujące mozna pominąć bo wiadomo chyba o kogo chodzi, osoby wkurwiające to takie z którymi często mam zatarczki ale nie szanuję ich na tyle, żeby nazwać ich przeciwnikami no i w końcu przeciwnicy których nie lubię ale szanuje. Jednak, to tylko internet, kiedys wprawdzie ktoś mi tam się wygrażał, ale nie przejąłem sie tym zbytnio i słusznie, jak się potem okazało... Co innego real... akurat tu mogę coś powiedzieć, bo jestem na etapie usuwania z mojego życia "przyjaciół" z przeszłości, nie raz chciałem "wykrzyczeć" wszystkie swoje żale, ale myślę sobie potem, po co? mogło by to u tamtych osób wywołać albo satysfakcję, a tego nie chcę... albo refleksje, przeprosiny... tyle, że ja nie chcę przeprosin, nie chcę wybaczać, chcę zapomnieć... |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-19 13:02:13 |
Happy Hatred ;))))) > tyle, że ja nie chcę przeprosin, nie chcę > wybaczać, chcę zapomnieć... zapomnij jesus |
|
G.Zas [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-19 23:49:53 |
Happy Hatred ;))))) > > tyle, że ja nie chcę przeprosin, nie chcę > > wybaczać, chcę zapomnieć... > > zapomnij jesus nie wiem czy to na żarty czy na serio, enyłej to nie takie łatwe, kiedy sie widzi te osoby prawie każdego dnia... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-07-20 17:16:41 |
Happy Hatred ;))))) > > > tyle, że ja nie chcę przeprosin, nie chcę > > > wybaczać, chcę zapomnieć... > > > > zapomnij jesus > > nie wiem czy to na żarty czy na serio, enyłej to nie takie łatwe, kiedy > sie widzi te osoby prawie każdego dnia... Bardzo latwe. |
|
G.Zas [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 21:34:10 |
Happy Hatred ;))))) > > > > tyle, że ja nie chcę przeprosin, nie chcę > > > > wybaczać, chcę zapomnieć... > > > > > > zapomnij jesus > > > > nie wiem czy to na żarty czy na serio, enyłej to nie takie łatwe, > kiedy > > sie widzi te osoby prawie każdego dnia... > > Bardzo latwe. ee... nie do końca rozumiem co chcesz powiedzieć... nie dla mnie w każdym razie, zresztą pieprzyć to, nie rejestrowałem się po to, żeby się tu nad sobą rozczulać |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-22 18:30:42 |
Happy Hatred ;))))) > nie wiem czy to na żarty czy na serio, całkiem na serio --> wypierdalaj jezusek, ty jebana wy-szmacona qrwo. |
|
G.Zas [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-24 18:50:38 |
Happy Hatred ;))))) > > nie wiem czy to na żarty czy na serio, > > całkiem na serio --> wypierdalaj jezusek, ty jebana wy-szmacona qrwo. tia, też cię lubię... zapewne wydaje ci się, ze mnie znasz, prawda? :> |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2005-07-19 03:05:49 |
Un-happy. > Po pierwsze nie rozumiem, dlaczego ? pisałeś do mnie > jak do robota a nie jak do człowieka, mówie jesteś winny... > nie uszanowałeś mojego człowieczeństwa. ~~~ Witam po półtora tygodniowym moim pobycie w szpitalu. I nie jest mi wesoło, bo prawie całe wakacje przesiedze w domu by wyzdrowieć. I nie wiem czy to wyżej do mnie czy też nie, ale chętnie bym wpakował ci w łeb serię kul z karabinu maszynowego by mieć spokój niż zajmował twoimi jazdami, które cholera wie do czego doprowadzą, jeszcze gorzej jak je rozcieńczy się w czasie pogawędy na forum. Tak więc pisz, czego chcesz ? bo inaczej się naprawdę wkurwię i nam obu źle na tym wyjdzie, a mi się nie chce, a ty chcesz poniszczyć trochę ? po kiego diabła ? > Jakim prawem, kradniesz moje pomysły, > moją idea i sprzedajesz jako swoje ~~~ Które pomysły May ? > Dlaczego stawiasz warunki, nie wiesz, że > nie zostałem stworzony do słychania dyrektyw. ~~~ Jakie warunki ? > I na koniec gdzie pitłeś, wielbicielu teorii ludzi silnych, > może wpadniesz na chwile pogadać zamiast podwijać egon chce > Ci pokazać co to jest SatanizM. ~~~ Ta, szczególnie pogadamy, gdy mnie na gadu-gadu zablokowałeś. Hm, a ja nie wiem co to jest satanizm ? Heh. Ale chętnie posłucham co to SatanizM, zawsze lubiłem słuchać ludzi co mają coś do powiedzienia, szczególnie w tym temacie. > wykrzyczenia, bardzo potrafi oczyścić sytuację, wyrzucić > te wszystkie złe gnijące zalegające emocję ~~~ Zajebiście. I jak możesz, odpisz prywatnie, bo chyba naprawdę ci nie zależy, żeby gadać tutaj o czymś, co 99% tutejszych nie kuma o co biega ? |
|
May [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-19 13:15:11 |
Three H&UH Friends > Witam po półtora tygodniowym moim pobycie w szpitalu. I nie jest mi > wesoło, bo prawie całe wakacje przesiedze w domu by wyzdrowieć. Co się stało ? > I nie wiem > czy to wyżej do mnie czy też nie, pewnie, cały temat dla ciebie > ale chętnie bym wpakował ci w łeb serię > kul z karabinu maszynowego enjoy a wczoraj strasznie mnie łeb bolał > by mieć spokój niż zajmował twoimi jazdami, > które cholera wie do czego doprowadzą, No i to takie łatwe nie bedzie - bo w moim odczuciu, coś co mogło być piękne mało co nie spierdoliłeś :)), postaram się naprawić. Wybacz mój chaos emotion zdenerwowany, ale już tak odruchowa zwierzyna poszła na wyczucie. Co więcej szukałem kontaktu nie mogłem znaleźć, więc poszło po topickach i tak nagle jesteś. Jak możesz podrzuć mi nr gg na priv, bo odruchowo cię blokłem, skąd miałem wiedzieć, że trafiłeś do szpitala. Priv se prywate wyjaśnie, a co do forum: między wierszami umieją i tak odczytać grypsujący, do których treść ma trafić, więc się nie przejmuj i tak nikt nic nie czaczy. W każdym mądź razie w tej formie na wawel to nie trafi, bo zostanie zjedzone w zarodku i to dobra rada dla reformy.....Czekam priva. M. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-07-19 18:01:54 |
Happy Hatred ;))))) > No i mam pytanie jeżeli moglibyście, wykrzyczeć wszystkie urazy i żale, > czy zrobilibyście to ? raczej tak > Niektórzy sądzą, że lepszym wyjsciem jest > ignorancja, ja znów, że owe wykrzyczenia, bardzo potrafi oczyścić > sytuację, wyrzucić te wszystkie złe gnijące zalegające emocję, cechujące > wydumałych frustratów. no i zgadzam się z Tobą, mnie chowanie w sobie złych emocji zwyczajnie szkodzi, działa jakoś tak destrukcyjnie wyrzucone z siebie działa oczyszczająco No i przyznajcie się kto był w całej waszej > historii, takim wrogiem najwiekszym .... w sajtowej historii wrogów nie było > powiesz mu coś ???, a może jest ktoś inny, komu chciałbyś przekazać coś > właśnie teraz ..... ...a pewne nieporozumienia z jedną z userek zostały już jakiś czas temu wyjaśnione na privach, w moim odczuciu z dobrym finałem :) Co innego w realu, tu o jakiś wrogach można mówić, a nawet ostatnio tak właśnie szczerze komuś wyrzuciłam swoje żale. Trochę hardcorowo to przebiegło, ale po tym było zbawienne katharsis :-) Jedyny ból, że tak pózno zrobione. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-21 21:37:11 |
Happy Hatred ;))))) > Na pewno nie raz spotkaliście na forum, osoby, które was czymś zirytowały, > drażniły, może nawet czasem jawiły się jako wrogowie, choć to wiele > powiedziane. Staczaliśmy boje słowne, rózne, czasem wręcz szły intrygi, > dobierano tylko kolory rękawiczek. Owszem. > No i mam pytanie jeżeli moglibyście, wykrzyczeć wszystkie urazy i żale, > czy zrobilibyście to ? Nie, po co? Jesli nie cos Cie wkurwia to problem jest w Tobie, a nie w przedmiocie wkurwienia. > powiesz mu coś ???, a może jest ktoś inny, komu chciałbyś przekazać coś > właśnie teraz ..... A po co? Kazdy ma prawo do swojego sposobu zycia. Jak sie nie zgadzam z jakas idea to z radoscia polemizuje. Nie mam natomiast prawa by sadzic autorytarnie co jest sluszne a co nie. Operuje jedynie zgromadzonymi danymi. Jak mnie rozmowa nudzi oznaczam ja jako przeczytana. Jak ktos lamie regulamin to go redakcja deletuje. > Po pierwsze nie rozumiem, dlaczego ? pisałeś do mnie jak do robota a nie > jak do człowieka, mówie jesteś winny... nie uszanowałeś mojego > człowieczeństwa. Czym jest czlowieczenstwo May?Robot nie popelnia bledow, realizuje zaprogramowany algorytm dzialania. Czyzby czlowieczenstwo sprowadzalo sie jeno do omylnosci i nieprzewidywalnosci? ;) > Jakim prawem, kradniesz moje pomysły, moją idea i sprzedajesz jako swoje > Ego. > > Dlaczego stawiasz warunki, nie wiesz, że nie zostałem stworzony do > słychania dyrektyw. > > I na koniec gdzie pitłeś, wielbicielu teorii ludzi silnych, może wpadniesz > na chwile pogadać zamiast podwijać egon chce Ci pokazać co to jest > SatanizM. Maly Talk-show? :> PS. Sorry za brak polskich znaków ale w kafejce u chinoli nie ma polskich znaków. |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-07-23 22:26:15 |
Happy Hatred ;))))) > No i mam pytanie jeżeli moglibyście, wykrzyczeć wszystkie urazy i żale, > czy zrobilibyście to ? czym innym jest dyskusja na forum, czym innym zycie... zazwyczaj moge prowadzic zaciete dyskusje, ale nie przenosze tego na zycie w realu - kiedy spotykam sie z dana osoba, nie zywie urazy (chociaz na poczatku - jakies 3 lata temu - trudno mi bylo oddzielic jedno od drugiego - wtedy slowa Kosy daly mi duzo do myslenia)... nie mialam jakis wybitnie ostrych sciec z ludzmi z forum (nie liczac Kartofla swego czasu), wiec nie zywie do nikogo urazy - moze po prostu wole nie toczyc nic nie wartych sporow... chyba ze to faktcyznie rzeczowa dyskusja bez osobistych wycieczek - wowczas nie moge miec do nikogo pretensji... |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>























