| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Malaavi | 2005-09-04 - 20:20:24 | |
| Gehenna | 2005-09-08 - 15:39:52 | |
| blazen93 | 2005-09-04 - 20:48:46 | |
| Malaavi | 2005-09-05 - 08:09:14 | |
| blazen93 | 2005-09-05 - 11:46:43 | |
| Krasnolud | 2005-10-13 - 10:42:08 | |
| Malaavi | 2005-10-13 - 17:49:57 | |
| Krasnolud | 2005-10-13 - 20:23:48 | |
| Malaavi | 2005-10-13 - 22:10:59 | |
| Krasnolud | 2005-10-13 - 23:13:11 | |
| Malaavi | 2005-10-14 - 11:38:56 | |
| Krasnolud | 2005-10-14 - 16:23:40 | |
| Malaavi | 2005-10-14 - 16:53:55 | |
| Krasnolud | 2005-10-14 - 17:03:30 | |
| Malaavi | 2005-10-14 - 17:12:31 | |
| Krasnolud | 2005-10-14 - 19:31:57 | |
| Malaavi | 2005-10-15 - 08:10:36 | |
| Krasnolud | 2005-10-15 - 18:52:20 | |
| Malaavi | 2005-10-15 - 20:55:33 | |
| Krasnolud | 2005-10-15 - 22:36:42 | |
| Nadah | 2005-09-21 - 00:35:10 | |
| Malaavi | 2005-09-22 - 19:34:23 | |
| Nadah | 2005-09-22 - 22:56:05 | |
| blazen93 | 2005-09-22 - 23:36:26 | |
| Nadah | 2005-09-22 - 23:41:04 | |
| Malaavi | 2005-09-23 - 16:53:43 | |
| blazen93 | 2005-09-23 - 18:13:49 | |
| Merineth | 2005-09-23 - 18:15:46 | |
| blazen93 | 2005-09-23 - 18:17:06 | |
| Malaavi | 2005-09-23 - 19:13:07 | |
| blazen93 | 2005-09-23 - 19:16:50 | |
| Malaavi | 2005-09-23 - 19:31:02 | |
| Eforiusz | 2005-10-03 - 15:34:47 | |
| xyzak | 2005-10-05 - 01:16:47 | |
| Eforiusz | 2005-10-05 - 14:10:23 | |
| Nadah | 2005-10-05 - 22:20:36 | |
| Eforiusz | 2005-10-06 - 07:30:50 | |
| Nadah | 2005-10-07 - 14:08:47 | |
| Eforiusz | 2005-10-07 - 14:33:02 | |
| Nadah | 2005-10-07 - 14:52:02 | |
| Eforiusz | 2005-10-07 - 15:14:31 | |
| Nadah | 2005-10-08 - 13:33:32 | |
| Eforiusz | 2005-10-08 - 14:03:53 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-04 20:20:24 |
Postep Czlowiek ma dzis wiele mozliwosci rozwoju, dosc nawet by przez cale zycie ze wszystkich nie skorzystac, by konieczny byl wybor. Jaki rozwoj preferuja polscy satanisci, wspolczesnie, dokladnie teraz, w obecnej sytuacji politycznej, gospodarczej? Czy ida za stadem (moze inaczej - prowadza stado!) ku karierze, rozwojowi jak najbardziej praktycznemu pod wzgledem zdobywania pozycji spolecznej, materialnej? Czy moze wolicie rozwijac siebie pod katem tego co wazne wlasnie dla was, a potem dostosowac swiat (lub nie) do waszego wlasnego Ja? Jakie wartosci cenicie: czy sile fizyczna, wiedze, potege intelektu, duchowosc, postep cywilizacyjny? i po co rosniecie w sile, jak jej uzywacie? Swiat nie byl nigdy taki jak dzis, prawie kazdego dnia na nowo mozna zastanawiac sie kim teraz jest nadczlowiek, kto teraz jest nadczlowiekiem. Pozycje na swiecie osiagnal Bush, zero otoczone doradcami. Czy wiec liczy sie postawa czy cel? |
|
Gehenna [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-08 15:39:52 |
Postep >Czy wiec liczy sie postawa czy cel? ''Zyc by wzyznaczac cele , umierac realizując je'' - F.Nietzsche. Ale do zrealizowania ''celów'' potrzebna jest odpowiednia postawa, |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-09-04 20:48:46 |
Postep > Jaki rozwoj preferuja polscy satanisci, wspolczesnie, dokladnie teraz, w > obecnej sytuacji politycznej, gospodarczej? IMHO bardziej by to do dzialu "satanizm" pasowalo, nie tutaj. Sprecyzuj o jaki rozwoj Ci chodzi. Po tematyce dzialu mozna sadzic, ze o rozwoj duchowy/osobisty/etc., jednak dalsza czesc postu sugeruje, ze chodzi raczej o jakis satanistyczny Nowy Swiatowy Porzadek. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-05 08:09:14 |
Postep > > Jaki rozwoj preferuja polscy satanisci, wspolczesnie, dokladnie > teraz, w > > obecnej sytuacji politycznej, gospodarczej? > > IMHO bardziej by to do dzialu "satanizm" pasowalo, nie tutaj. > Sprecyzuj o jaki rozwoj Ci chodzi. Po tematyce dzialu mozna sadzic, ze o > rozwoj duchowy/osobisty/etc., jednak dalsza czesc postu sugeruje, ze > chodzi raczej o jakis satanistyczny Nowy Swiatowy Porzadek. Mialem nadzieje ze nazwa dzialu jest nieco szersza w znaczeniu |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-09-05 11:46:43 |
OT: Transgresja > Mialem nadzieje ze nazwa dzialu jest nieco szersza w znaczeniu Transgresja - Dział dla dyskusji związanych z wierzeniami ezoterycznymi lub egzoterycznymi, z religioznawstwem, gnozą, paragnozą, szeroko rozumianą magią, czarowstwem, okultyzmem, mistyką, teologią, metafizyką... czyli transgresja ścieżek profanum ku sacrum. ;-) |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-13 10:42:08 |
Postep > Jakie wartosci cenicie: czy sile fizyczna, wiedze, potege intelektu, > duchowosc, postep cywilizacyjny? i po co rosniecie w sile, jak jej > uzywacie? Cenię je wszystkie, a najlepiej gdy występują w połączeniu. Ale to pytanie po co wydaje mi się dziwne - to naturalne, zwykła chęć bycia lepszym - duma, ambicja. A jak jej używam - to jest w sile najlepsze, że to pytanie nie istnieje - używam i tyle własnie dlatego, że jestem na tyle silny by swoją wolę wymusić i nie ma tu znaczenia o jakim rodzaju siły mówimy. > Swiat nie byl nigdy taki jak dzis, prawie kazdego dnia na nowo mozna > zastanawiac sie kim teraz jest nadczlowiek, kto teraz jest nadczlowiekiem. Poczytaj sobie Nietzschego jeszcze raz - nadczłowiek nigdy się nie narodził i nie narodzi z człowieka, nadczłowiek to nie człowiek lepszy z pewnych względów, ale zupełnie nowe ewolucyjne stadium - utopijna wizja, idea. > Pozycje na swiecie osiagnal Bush, zero otoczone doradcami. Czy wiec liczy > sie postawa czy cel? W jego wypadku - nazwisko i ogromne plecy bo jego postawa jest marna. Sam cel zaś chyba liczy się najbardziej - cel który dał mu poparcie tłumów, ale bez pleców on by i tak niczego nie zdziałał. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-13 17:49:57 |
Postep > > Jakie wartosci cenicie: czy sile fizyczna, wiedze, potege intelektu, > > > duchowosc, postep cywilizacyjny? i po co rosniecie w sile, jak jej > > uzywacie? > > Cenię je wszystkie, a najlepiej gdy występują w połączeniu. Ale to pytanie > po co wydaje mi się dziwne - to naturalne, zwykła chęć bycia lepszym - > duma, ambicja. A jak jej używam - to jest w sile najlepsze, że to pytanie > nie istnieje - używam i tyle własnie dlatego, że jestem na tyle silny by > swoją wolę wymusić i nie ma tu znaczenia o jakim rodzaju siły mówimy. Naprawde? Wiec prosty przyklad ktorego tu sie ludzie raczej boja. Nadstawianie drugiego policzka. Gdy nie wierzy sie przykladowo w Boga, to jest to wyjscie raczej trudne. Wiekszej sily wymaga od Ciebie czy ode mnie pozwalanie na bicie, tym bardziej nie gorujacemu nad nami przeciwnikowi. Czy masz dosc sily? Bo nie wiem na ile mowimy o pozorach sily ktore mowia ze sila oznacza wieksza aktywnosc. Dla mnie wieksza sila to wiecej mozliwosci. Takze - umiejetnosc zapanowania nad soba a nie tylko nad kims. I w konsekwencji - umiejetnosc podporzadkowania sie czyjejs woli, gdy ma sie mozliwosc panowac. Manifest, sam w sobie niepotrzebny, a jednak dowodzacy sily, gdy ktos nie jest dosc silny by nie potrzebowac dowodu. Nawiasem - gdy czlowiek sam potrzebuje jakiegos dowodu panicznie, to wymusza. > > Swiat nie byl nigdy taki jak dzis, prawie kazdego dnia na nowo mozna > > > zastanawiac sie kim teraz jest nadczlowiek, kto teraz jest > nadczlowiekiem. > > Poczytaj sobie Nietzschego jeszcze raz - nadczłowiek nigdy się nie > narodził i nie narodzi z człowieka, nadczłowiek to nie człowiek lepszy z > pewnych względów, ale zupełnie nowe ewolucyjne stadium - utopijna wizja, > idea. Ugh. Zapewne Nietzsche byl nadczlowiekiem skoro nie mogl sie mylic.. Nie? Nie. Bo przeciez nadczlowiek nie narodzil sie jeszcze. Wiec Nietzsche jest tylko jednym z tworczych panow, ktorych bylo wielu a wnioski mieli sprzeczne czesto. To raz. Dwa - czlowiek narodzil sie z lancetnika, w przyblizeniu, wiec nadczlowiek bedzie pochodzil od czlowieka. Trzy - nadczlowiek istnieje od dluzszego czasu jako model i tylko o taki model pytam. Ty odsylasz mnie wiele lat w stecz, ja probuje przywolac do XXI wieku. Ale nie daj mi panowac. ;) > > Pozycje na swiecie osiagnal Bush, zero otoczone doradcami. Czy wiec > liczy > > sie postawa czy cel? > > W jego wypadku - nazwisko i ogromne plecy bo jego postawa jest marna. Sam > cel zaś chyba liczy się najbardziej - cel który dał mu poparcie tłumów, > ale bez pleców on by i tak niczego nie zdziałał. Niezaprzeczalna racja. Wazniejszy tylko byl temat nadczlowieka, Bush jest raczej w sposob jasny godny pogardy. |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-13 20:23:48 |
Postep > Naprawde? Wiec prosty przyklad ktorego tu sie ludzie raczej boja. > Nadstawianie drugiego policzka. Gdy nie wierzy sie przykladowo w Boga, to > jest to wyjscie raczej trudne. Wiekszej sily wymaga od Ciebie czy ode mnie > pozwalanie na bicie, tym bardziej nie gorujacemu nad nami przeciwnikowi. To nie siła, to poniżenie - w większości wypadków. Są jednak sytuacje w których nie mam nic przeciwko takiemu biciu, szczególnie jak robi to ładna panienka w wysokich bucikach :-) > Czy masz dosc sily? Bo nie wiem na ile mowimy o pozorach sily ktore mowia > ze sila oznacza wieksza aktywnosc. Mogę się dać pobić jeśli o to chodzi, ale nie widzę w tym sensu. Dla mnie wieksza sila to wiecej > mozliwosci. Takze - umiejetnosc zapanowania nad soba a nie tylko nad kims. Niekoniecznie lepiej jest mieć więcej możliwości, ja wolę mieć mniej wyjść ale bardziej korzystnych. > I w konsekwencji - umiejetnosc podporzadkowania sie czyjejs woli, gdy ma > sie mozliwosc panowac. Ale to jest bez sensu i dowodzi co najwyżej debilizmu lub braku ambicji. > Ugh. Zapewne Nietzsche byl nadczlowiekiem skoro nie mogl sie mylic.. Nie? > Nie. Bo przeciez nadczlowiek nie narodzil sie jeszcze. Wiec Nietzsche jest > tylko jednym z tworczych panow, ktorych bylo wielu a wnioski mieli > sprzeczne czesto. Mogł, ale jak używasz pojęcia to się trzymaj jego znaczenia, albo wytłumacz co ty masz na myśli używając go. To raz. Dwa - czlowiek narodzil sie z lancetnika, w > przyblizeniu, wiec nadczlowiek bedzie pochodzil od czlowieka. A jak w naszą piękną planetę planetoida przypierdzieli i ludzie jak dinozaury wyginą to może własnie od lancetnika bedzie pochodzić nadlancetnik :-) Tak serio - nie nadczłowiek nie powstanie bo ewolucja jest ciągła, chyba, że powstanie nowy gatunek - perspektywa milionów lat. Trzy - > nadczlowiek istnieje od dluzszego czasu jako model i tylko o taki model > pytam. Z tego co napisałeś mi wynikało co innego - stawiasz pytanie KIM teraz jest. Ty odsylasz mnie wiele lat w stecz, ja probuje przywolac do XXI > wieku. Ale nie daj mi panowac. ;) Z tego co wiem to od wielu już lat Nietzsche nic nie napisał. No chyba, że masz z nim jakiś kontakt. Jego filozofia była dobrze osadzona w jego czasach, jak chcesz filozofię dla XXI wieku to poczekaj aż ją ktoś wymyśli, albo zrób to sam. A jeśli próbujesz jego filozofię interpretować w sposób zupełnie inny niż sam jej autor to po co wogóle pytasz o nadczłowieka? |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-13 22:10:59 |
Postep > > > Naprawde? Wiec prosty przyklad ktorego tu sie ludzie raczej boja. > > Nadstawianie drugiego policzka. Gdy nie wierzy sie przykladowo w > Boga, to > > jest to wyjscie raczej trudne. Wiekszej sily wymaga od Ciebie czy ode > mnie > > pozwalanie na bicie, tym bardziej nie gorujacemu nad nami > przeciwnikowi. > > To nie siła, to poniżenie - w większości wypadków. Są jednak sytuacje w > których nie mam nic przeciwko takiemu biciu, szczególnie jak robi to ładna > panienka w wysokich bucikach :-) Mam nadzieje nie sadzisz ze mowie o sile miesni. Bardziej sile charakteru. Poniza sie czlowiek najczesciej przez przeczenie sobie i zmyslanie na swoj temat. Jak wtedy gdy sobie cos musi udowadniac. Natomiast wybor wyjscia trudniejszego ze wzgledu na wyznawane zasady jest zawsze oznaka pewnej sily. Wykorzystanie sily fizycznej jest slaboscia. Jak myslisz inaczej - trudno. Ani mi w glowie kontynuowac temat. > > Czy masz dosc sily? Bo nie wiem na ile mowimy o pozorach sily ktore > mowia > > ze sila oznacza wieksza aktywnosc. > > Mogę się dać pobić jeśli o to chodzi, ale nie widzę w tym sensu. Tym lepiej, jeszcze wiecej sily by to wymagalo. Ciekawi mnie czy to prawda ze dasz sie pobic. Chyba nie sprawdzimy, wiec pominiemy kategoryczne sady. > Dla mnie wieksza sila to wiecej > > mozliwosci. Takze - umiejetnosc zapanowania nad soba a nie tylko nad > kims. > > Niekoniecznie lepiej jest mieć więcej możliwości, ja wolę mieć mniej wyjść > ale bardziej korzystnych. z danego punktu widzenia dowolne wyjscie bedzie tym korzystniejszym > > I w konsekwencji - umiejetnosc podporzadkowania sie czyjejs woli, gdy > ma > > sie mozliwosc panowac. > > Ale to jest bez sensu i dowodzi co najwyżej debilizmu lub braku ambicji. Lub checi wypracowania w sobie sily. Bo do zdobycia kaski czy - za przeproszeniem - dupci to ani ambicja ani madrosc potrzebne nie sa. Tu mowimy o wyjsciu dla tych ktorzy o sloim rozwoju mysla jako pewnym celu w sobie. > > Ugh. Zapewne Nietzsche byl nadczlowiekiem skoro nie mogl sie mylic.. > Nie? > > Nie. Bo przeciez nadczlowiek nie narodzil sie jeszcze. Wiec Nietzsche > jest > > tylko jednym z tworczych panow, ktorych bylo wielu a wnioski mieli > > sprzeczne czesto. > > Mogł, ale jak używasz pojęcia to się trzymaj jego znaczenia, albo > wytłumacz co ty masz na myśli używając go. Bylo przecie. > To raz. Dwa - czlowiek narodzil sie z lancetnika, w > > przyblizeniu, wiec nadczlowiek bedzie pochodzil od czlowieka. > > A jak w naszą piękną planetę planetoida przypierdzieli i ludzie jak > dinozaury wyginą to może własnie od lancetnika bedzie pochodzić > nadlancetnik :-) Tak serio - nie nadczłowiek nie powstanie bo ewolucja > jest ciągła, chyba, że powstanie nowy gatunek - perspektywa milionów > lat. Milionow lat? Prosty dowod matematyczny. Lancetnik ma potomstwo. Potomstwo jest na pewno tym samym gatunkiem. Potomstwo ma potomstwo. Itd. Z induncji waszmosc jestes lancetnikiem. Mozemy zalozyc sprzecznosc, w koncu nie musze byc niemily. gatunek bedzie tam gdzie przestaloby byc mozliwe posiadanie plodnego potomstwa. I oczywiscie zadne sasiednie pokolenia nie beda sie roznic gatunkiem, ale kazde dwa osobniki beda juz pewne roznice wykazywac. Stad - przykladowe Twoje czy moje dzieci moglyby juz nie moc krzyzowac sie z pierwszymi sapiens. Nie sprawdzisz chyba. Ale ewolucja jako proces ciagly nie jest obserwowalna w terazniejszosci, gdyz zeby miec roznice gatunku w stosunku do pewnego 'teraz' zawsze musisz sie cofnac sporo lat wstecz. Podzial na gatunki jest sztuczny. O czym sie mowi na biologii najpozniej w liceum. > Trzy - > > nadczlowiek istnieje od dluzszego czasu jako model i tylko o taki > model > > pytam. > > Z tego co napisałeś mi wynikało co innego - stawiasz pytanie KIM teraz > jest. Bo jakby nie bylo to model osoby. > Ty odsylasz mnie wiele lat w stecz, ja probuje przywolac do XXI > > wieku. Ale nie daj mi panowac. ;) > > Z tego co wiem to od wielu już lat Nietzsche nic nie napisał. No chyba, że > masz z nim jakiś kontakt. Wiec skoro Platon byl bystry, to ludzie ktorzy uznaja jego bystrosc maja siedziec w antycznej Grecji, bo wszelki postem jest im z natury obcy? Juz same teorie Nietzschego powinny motywowac do postepu, takze na drodze intelektualnej, filozoficznej. Nietzsche pisal fajnie, ale zawsze w kontekscie swojej sytuacji spolecznej, aktualnej politycznej, wlasnej wiedzy naukowej itd. Niektorzy z nas wspolczesnych nie zyja jednak wtedy, a teraz, wiedzy szukaja dzisiaj, nawet jesli ich swiatopoglad okreslajacy do tej wiedzy stosunek powstal juz dawno temu, i uznaja ze wlasnie Kaczor walczy z Donaldem, tak jakos istnieja TERAZ. > Jego filozofia była dobrze osadzona w jego > czasach, jak chcesz filozofię dla XXI wieku to poczekaj aż ją ktoś > wymyśli, albo zrób to sam. A jeśli próbujesz jego filozofię interpretować > w sposób zupełnie inny niż sam jej autor to po co wogóle pytasz o > nadczłowieka? Ojej. Poglady rasowego dziecka. Chyba nie czekasz na odpowiedz. Zapewne wiesz jak interpretuje autor. Ja powiem tylko ze on zyl w swiecie, a ten swiat wygladal i byl. Mial wplyw. Swiat nie istnieje. Ty moze czytasz slowa i kierujesz sie slowami, Twoje swiete prawo. Ale filozofia byla opartym na pewnych podstawach poszukiwaniem stosunku do swiata, a przy tym umilowaniem madrosci (nie zastoju), i mozna ja bez przeszkod przeniesc do swiata wspolczesnego. Nadczlowiek juz z samego zalozenia nie byl podporzadkowany schematowi, Nietzsche sam nie wymyslal wiec schematu, nie bawil sie w dostosowanie czlowieka do slowa, to slowo okreslalo czlowieka, dokladniej nadczlowieka. I okreslac moze nadal. Nie debila ktory kiedys mogl byc NAD, a teraz ze swoimi cechami konczylby wysmiany, ale istoty ktora nadal bedzie nad. |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-13 23:13:11 |
Postep > Mam nadzieje nie sadzisz ze mowie o sile miesni. Bardziej sile charakteru. > Poniza sie czlowiek najczesciej przez przeczenie sobie i zmyslanie na swoj > temat. Jak wtedy gdy sobie cos musi udowadniac. Natomiast wybor wyjscia > trudniejszego ze wzgledu na wyznawane zasady jest zawsze oznaka pewnej > sily. Wykorzystanie sily fizycznej jest slaboscia. Jak myslisz inaczej - > trudno. Ani mi w glowie kontynuowac temat. Odpowiedzią niech będzie praktyka - kilka już lat temu zdarzyła mi się bójka w barze z 8 dresami, zaczęło się od pyskówki - wtedy stwierdziłem jedno, jeśli któryś z gości mnie dotknie - to zaczynam jatkę, no i oczywiście gość mnie popchnął - dostał strzała, wsiedli na mnie jego kumple i twarda wymiana argumentów trwała jeszcze koło minuty bo goście nie mogli ani mnie opanować, ani mi porządnie przylać - ostatecznie zaliczyłem 5 strzałów gazrurą na czaszkę i stoczyłem się ze schodów. Na dole się podniosłem i poszedłem z dziewczyną na pogotowie, potem ją odprowadziłem i wróciłem do siebie(łączna trasa ok. 8 - 9 km) było ok 2 jak wróciłem do domu. O 5 wyjeżdżała moja kumpela, którą obiecałem pożegnać więc następne 4 km spaceru, potem jeszcze 2 następne bo miała się też moja dziewczyna zjawić, a się nie zjawiła więc poszedłem aż pod jej blok - w domu byłem o 8,a cały czas łeb mnie nawalał jak cholera - to chyba dowodzi i silnej woli i silnego łba i psychicznej siły połączonej z nieustępliwością. > Tym lepiej, jeszcze wiecej sily by to wymagalo. Ciekawi mnie czy to prawda > ze dasz sie pobic. Chyba nie sprawdzimy, wiec pominiemy kategoryczne > sady. Spoko wodzu - walczę aktywnie bronią białą, kilka lat judo i bijatyk na ulicach też daje swoje - a jak widziałeś niedawne akcje w Mielcu kibice vs. policja to już wiesz że w mordę tam dostać łatwo. Sam fakt - przez miesiąc mojej bytności na wakacjach w Mielcu miałem łącznie 4 dymy, raz musiałem na gościa wystartować z nożem, a raz na 6 z łańcuchem. W wawie przez 2 lata miałem 1 dym + 1 wyciągnięcie noża. Pewnie dlatego mogę się dać pobić bo to nie będzie mój 1 wpierdol, ale uważam to za nonsens - no bo co to za frajda jak się wpada w rutyniarstwo :-) > z danego punktu widzenia dowolne wyjscie bedzie tym korzystniejszym Zupełnie dowolne pewnie nie. Tu > mowimy o wyjsciu dla tych ktorzy o sloim rozwoju mysla jako pewnym celu w > sobie. Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane :-) Nie mówię, że zawsze mam panować i nigdy się nie podporządkować - robię to zawsze jeśli widzę, że nade mną stoi ktoś kto się lepiej zna na rzeczy. > Milionow lat? Prosty dowod matematyczny. Lancetnik ma potomstwo. Potomstwo > jest na pewno tym samym gatunkiem. Potomstwo ma potomstwo. Itd. Z induncji > waszmosc jestes lancetnikiem. Mozemy zalozyc sprzecznosc, w koncu nie > musze byc niemily. Ja też nie będę, bo wychodzi na to, że potrafisz mieć potomstwo tylko z lancetnikiem - przecież z definicji rozmnażać się można tylko wewnątrz gatunku :-) > gatunek bedzie tam gdzie przestaloby byc mozliwe posiadanie plodnego > potomstwa. I oczywiscie zadne sasiednie pokolenia nie beda sie roznic > gatunkiem, ale kazde dwa osobniki beda juz pewne roznice wykazywac. Stad - > przykladowe Twoje czy moje dzieci moglyby juz nie moc krzyzowac sie z > pierwszymi sapiens. Nie sprawdzisz chyba. Ale ewolucja jako proces ciagly > nie jest obserwowalna w terazniejszosci, gdyz zeby miec roznice gatunku w > stosunku do pewnego 'teraz' zawsze musisz sie cofnac sporo lat wstecz. > Podzial na gatunki jest sztuczny. O czym sie mowi na biologii najpozniej w > liceum. No i sam mi przyznajesz rację - trzeba milionów lat by powstał nowy zauważalny gatunek - nadczłowiek. Perspektywa czasu dla nas bez znaczenia. > Bo jakby nie bylo to model osoby. Tak, ale rozumianej jako idea czyli COŚ a nie KTOŚ. > Wiec skoro Platon byl bystry, to ludzie ktorzy uznaja jego bystrosc maja > siedziec w antycznej Grecji, bo wszelki postem jest im z natury obcy? Akurat z tą bystrością Platona to bym polemizował - sam Nietzsche o którym mówisz go zresztą nieznosił - podobnie jak Sokratesa. Postępu nie krytykuję - krytykuję wypaczanie sensu idei autora. Juz > same teorie Nietzschego powinny motywowac do postepu, takze na drodze > intelektualnej, filozoficznej. Nietzsche pisal fajnie, ale zawsze w > kontekscie swojej sytuacji spolecznej, aktualnej politycznej, wlasnej > wiedzy naukowej itd. Niektorzy z nas wspolczesnych nie zyja jednak wtedy, > a teraz, wiedzy szukaja dzisiaj, nawet jesli ich swiatopoglad okreslajacy > do tej wiedzy stosunek powstal juz dawno temu, i uznaja ze wlasnie Kaczor > walczy z Donaldem, tak jakos istnieja TERAZ. Jak już rzekłem do tego nic nie mam, ale nie można nadinterpretowywać filozofii tylko dlatego że tak nam wygodniej. Jak jakaś nie pasuje to się powinno przez postęp właśnie - zbudować nowy model. teza + antyteza = synteza > Ojej. Poglady rasowego dziecka. > Chyba nie czekasz na odpowiedz. Nie jest dziecinnym stawiać pytania - dziecinnym jest je olewać gdy się nie zna odpowiedzi i atakować sens pytania. Zapewne wiesz jak interpretuje autor. Ja > powiem tylko ze on zyl w swiecie, a ten swiat wygladal i byl. Mial wplyw. > Swiat nie istnieje. Ty moze czytasz slowa i kierujesz sie slowami, Twoje > swiete prawo. Ale filozofia byla opartym na pewnych podstawach > poszukiwaniem stosunku do swiata, a przy tym umilowaniem madrosci (nie > zastoju), i mozna ja bez przeszkod przeniesc do swiata wspolczesnego. Metodologia wszelkich nauk zastój pielęgnuje i uświęca - tylko i wyłącznie dlatego, że konserwatyzm naukowy gwarantuje przebicie się tylko prawdziwych teorii. Z czasem one zawsze wygrywały. A i jeszcze logiczny błąd - mądrość i zastój to nie opozycja. > Nadczlowiek juz z samego zalozenia nie byl podporzadkowany schematowi, > Nietzsche sam nie wymyslal wiec schematu, nie bawil sie w dostosowanie > czlowieka do slowa, to slowo okreslalo czlowieka, dokladniej nadczlowieka. > I okreslac moze nadal. Nie debila ktory kiedys mogl byc NAD, a teraz ze > swoimi cechami konczylby wysmiany, ale istoty ktora nadal bedzie nad. No i chyba żeśmy się wreszcie trochę w czymś zgodzili - nadczłowiek to idea, która zawsze będzie nad - dlatego zawsze będzie to tylko idea. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-14 11:38:56 |
Postep > > > Mam nadzieje nie sadzisz ze mowie o sile miesni. Bardziej sile > charakteru. > > Poniza sie czlowiek najczesciej przez przeczenie sobie i zmyslanie na > swoj > > temat. Jak wtedy gdy sobie cos musi udowadniac. Natomiast wybor > wyjscia > > trudniejszego ze wzgledu na wyznawane zasady jest zawsze oznaka > pewnej > > sily. Wykorzystanie sily fizycznej jest slaboscia. Jak myslisz > inaczej - > > trudno. Ani mi w glowie kontynuowac temat. > > Odpowiedzią niech będzie praktyka - kilka już lat temu zdarzyła mi się > bójka w barze z 8 dresami, zaczęło się od pyskówki - wtedy stwierdziłem > jedno, jeśli któryś z gości mnie dotknie - to zaczynam jatkę, no i > oczywiście gość mnie popchnął - dostał strzała, wsiedli na mnie jego > kumple i twarda wymiana argumentów trwała jeszcze koło minuty bo goście > nie mogli ani mnie opanować, ani mi porządnie przylać - ostatecznie > zaliczyłem 5 strzałów gazrurą na czaszkę i stoczyłem się ze schodów. Na > dole się podniosłem i poszedłem z dziewczyną na pogotowie, potem ją > odprowadziłem i wróciłem do siebie(łączna trasa ok. 8 - 9 km) było ok 2 > jak wróciłem do domu. O 5 wyjeżdżała moja kumpela, którą obiecałem > pożegnać więc następne 4 km spaceru, potem jeszcze 2 następne bo miała się > też moja dziewczyna zjawić, a się nie zjawiła więc poszedłem aż pod jej > blok - w domu byłem o 8,a cały czas łeb mnie nawalał jak cholera - to > chyba dowodzi i silnej woli i silnego łba i psychicznej siły połączonej z > nieustępliwością. Jak najbardziej. Ale odpowiedz dowodzi jeszcze ze nie obylo sie bez szkod. podpowiem, ze nie wytrzymales. Dokladnie to slowo. Choc mnie tam nie bylo, to analozowac szerzej nie bedziemy. > > Tym lepiej, jeszcze wiecej sily by to wymagalo. Ciekawi mnie czy to > prawda > > ze dasz sie pobic. Chyba nie sprawdzimy, wiec pominiemy kategoryczne > > > sady. > > Spoko wodzu - walczę aktywnie bronią białą, kilka lat judo i bijatyk na > ulicach też daje swoje - a jak widziałeś niedawne akcje w Mielcu kibice > vs. policja to już wiesz że w mordę tam dostać łatwo. Sam fakt - przez > miesiąc mojej bytności na wakacjach w Mielcu miałem łącznie 4 dymy, raz > musiałem na gościa wystartować z nożem, a raz na 6 z łańcuchem. W wawie > przez 2 lata miałem 1 dym + 1 wyciągnięcie noża. Pewnie dlatego mogę się > dać pobić bo to nie będzie mój 1 wpierdol, ale uważam to za nonsens - no > bo co to za frajda jak się wpada w rutyniarstwo :-) heh. > > z danego punktu widzenia dowolne wyjscie bedzie tym korzystniejszym > > Zupełnie dowolne pewnie nie. zawsze sie znajdzie pewien punkt widzenia > Tu > > mowimy o wyjsciu dla tych ktorzy o sloim rozwoju mysla jako pewnym > celu w > > sobie. > > Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane :-) Nie mówię, że zawsze mam > panować i nigdy się nie podporządkować - robię to zawsze jeśli widzę, że > nade mną stoi ktoś kto się lepiej zna na rzeczy. Amen. > > Milionow lat? Prosty dowod matematyczny. Lancetnik ma potomstwo. > Potomstwo > > jest na pewno tym samym gatunkiem. Potomstwo ma potomstwo. Itd. Z > induncji > > waszmosc jestes lancetnikiem. Mozemy zalozyc sprzecznosc, w koncu nie > > > musze byc niemily. > > Ja też nie będę, bo wychodzi na to, że potrafisz mieć potomstwo tylko z > lancetnikiem - przecież z definicji rozmnażać się można tylko wewnątrz > gatunku :-) Ale ze jestes lancetnikiem to poradzimy sobie miec dzieci. Tyle ze musisz zostac na troche samica. > > gatunek bedzie tam gdzie przestaloby byc mozliwe posiadanie plodnego > > > potomstwa. I oczywiscie zadne sasiednie pokolenia nie beda sie roznic > > > gatunkiem, ale kazde dwa osobniki beda juz pewne roznice wykazywac. > Stad - > > przykladowe Twoje czy moje dzieci moglyby juz nie moc krzyzowac sie z > > > pierwszymi sapiens. Nie sprawdzisz chyba. Ale ewolucja jako proces > ciagly > > nie jest obserwowalna w terazniejszosci, gdyz zeby miec roznice > gatunku w > > stosunku do pewnego 'teraz' zawsze musisz sie cofnac sporo lat > wstecz. > > Podzial na gatunki jest sztuczny. O czym sie mowi na biologii > najpozniej w > > liceum. > > No i sam mi przyznajesz rację - trzeba milionów lat by powstał nowy > zauważalny gatunek - nadczłowiek. Perspektywa czasu dla nas bez > znaczenia. Nie zrozumiales przykladu. Gdyby trzeba bylo milionow lat, to za polowe z tego okresu gatunek by sie nie zmienil, wiec trzebaby dalej milionow lat, wiec calego okresu. Mowie ze ten milion jest tylko przy sztucznych podzialach wstecz, i ze pokolenie bezposrednio poprzedzajace nadczlowieka (wiec TYLKO czlowiek) i np czwarte pokolenie nadczlowieka beda sie mogly swobodnie krzyzowac. Podzial jest sztuczny. A ze sapiens ma juz sporo lat, a i ewoluuje dosc szybko, to jak wspomnialem - ktores z calkiem bliskich pokolen mogloby juz nie byc krzyzowalne z pierwszymi osobnikami nazywanymi sapiens. Wyobraz sobie krzywa y=x, skosem w gore. Niech to bedzie calkiem uproszczona linia ewolucji gatunku. Kazda kolejna wartosc y to nowy gatunek w systematyce, kazdy kolejny calkowity x to pewien okres czasu. Ale punkty gdzie sie 'zaczepia' gatunki sa sztuczne. Zakladajac ze gatunki sie roznia gdy na y roznica jest wieksza niz 1, zobaczysz ze wszystkie osobniki w (1,2) sa z jednego gatunku, ale i (1,5; 2,5) to jeden gatunek. Nie ma punktu za milion lat. Jest ciagla zmiana. A nowy gatunek nie powstanie gdy przestanie sie krzyzowac z Toba. Choc wlasciwie byloby to dla mnie wyjscie korzystne, bo jednak nie sprobuje :). > > Bo jakby nie bylo to model osoby. > > Tak, ale rozumianej jako idea czyli COŚ a nie KTOŚ. Nie. > > Wiec skoro Platon byl bystry, to ludzie ktorzy uznaja jego bystrosc > maja > > siedziec w antycznej Grecji, bo wszelki postem jest im z natury > obcy? > > Akurat z tą bystrością Platona to bym polemizował - sam Nietzsche o którym > mówisz go zresztą nieznosił - podobnie jak Sokratesa. Postępu nie > krytykuję - krytykuję wypaczanie sensu idei autora. sens unosil sie nad wodami, czy tez lekko ponad swiatem. > Juz > > same teorie Nietzschego powinny motywowac do postepu, takze na drodze > > > intelektualnej, filozoficznej. Nietzsche pisal fajnie, ale zawsze w > > > kontekscie swojej sytuacji spolecznej, aktualnej politycznej, wlasnej > > > wiedzy naukowej itd. Niektorzy z nas wspolczesnych nie zyja jednak > wtedy, > > a teraz, wiedzy szukaja dzisiaj, nawet jesli ich swiatopoglad > okreslajacy > > do tej wiedzy stosunek powstal juz dawno temu, i uznaja ze wlasnie > Kaczor > > walczy z Donaldem, tak jakos istnieja TERAZ. > > Jak już rzekłem do tego nic nie mam, ale nie można nadinterpretowywać > filozofii tylko dlatego że tak nam wygodniej. Jak jakaś nie pasuje to się > powinno przez postęp właśnie - zbudować nowy model. teza + antyteza = > synteza teza + lekkie poprawki zwiazane z minimalna roznica czasu > > Ojej. Poglady rasowego dziecka. > > Chyba nie czekasz na odpowiedz. > > Nie jest dziecinnym stawiać pytania - dziecinnym jest je olewać gdy się > nie zna odpowiedzi i atakować sens pytania. ok :) > Zapewne wiesz jak interpretuje autor. Ja > > powiem tylko ze on zyl w swiecie, a ten swiat wygladal i byl. Mial > wplyw. > > Swiat nie istnieje. Ty moze czytasz slowa i kierujesz sie slowami, > Twoje > > swiete prawo. Ale filozofia byla opartym na pewnych podstawach > > poszukiwaniem stosunku do swiata, a przy tym umilowaniem madrosci > (nie > > zastoju), i mozna ja bez przeszkod przeniesc do swiata > wspolczesnego. > > Metodologia wszelkich nauk zastój pielęgnuje i uświęca - tylko i wyłącznie > dlatego, że konserwatyzm naukowy gwarantuje przebicie się tylko > prawdziwych teorii. Z czasem one zawsze wygrywały. A i jeszcze logiczny > błąd - mądrość i zastój to nie opozycja. z czasem one wygrywaly? oczywiscie. tyle ze przeciwnikow sie ostro krytykuje za trwanie z bledzie, az przypadkiem z niego nie wybrnie bo nadejdzie czas, wiec i samemu mozna starac sie to omijac. Poglady nietzscheanskie to nie to samo co kopia umyslu Nietzschego, bo ona jest niemozliwa i jak mozna sie domyslic nie calkiem skuteczna. Nietzsche sam nie doszedl do swoich pogladow przez ograniczenia jakie narzucil mu swiat. :) > > Nadczlowiek juz z samego zalozenia nie byl podporzadkowany > schematowi, > > Nietzsche sam nie wymyslal wiec schematu, nie bawil sie w > dostosowanie > > czlowieka do slowa, to slowo okreslalo czlowieka, dokladniej > nadczlowieka. > > I okreslac moze nadal. Nie debila ktory kiedys mogl byc NAD, a teraz > ze > > swoimi cechami konczylby wysmiany, ale istoty ktora nadal bedzie > nad. > > No i chyba żeśmy się wreszcie trochę w czymś zgodzili - nadczłowiek to > idea, która zawsze będzie nad - dlatego zawsze będzie to tylko idea. Nie calkiem. Ja mowie ze nadczlowiek, to istota ponad istota zwana czlowiekiem, ktora jeszcze nie istnieje, i choc zaistniec moze dzieki pogladom nietzscheanskim, to na pewno nie bedzie odpowiadala wyobrazeniu Nietzschego, gdyz to nie ma zwiazku z nasza rzeczywistoscia. Jest to idea, bo na razie w fazie teorii, ale idea osoby, model istoty ktora teoretycznie moze zyc. |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-14 16:23:40 |
Postep > Jak najbardziej. Ale odpowiedz dowodzi jeszcze ze nie obylo sie bez szkod. > podpowiem, ze nie wytrzymales. Dokladnie to slowo. Choc mnie tam nie bylo, > to analozowac szerzej nie bedziemy. Wytrzymałem dokładnie tyle ile założyłem, że wytrzymam. Wygrać nie miałem szans. > zawsze sie znajdzie pewien punkt widzenia Pewien pewnie tak. > Ale ze jestes lancetnikiem to poradzimy sobie miec dzieci. Tyle ze musisz > zostac na troche samica. :-) > Nie zrozumiales przykladu. Gdyby trzeba bylo milionow lat, to za polowe z > tego okresu gatunek by sie nie zmienil, wiec trzebaby dalej milionow lat, > wiec calego okresu. Mowie ze ten milion jest tylko przy sztucznych > podzialach wstecz, i ze pokolenie bezposrednio poprzedzajace nadczlowieka > (wiec TYLKO czlowiek) i np czwarte pokolenie nadczlowieka beda sie mogly > swobodnie krzyzowac. Podzial jest sztuczny. A ze sapiens ma juz sporo lat, > a i ewoluuje dosc szybko, to jak wspomnialem - ktores z calkiem bliskich > pokolen mogloby juz nie byc krzyzowalne z pierwszymi osobnikami nazywanymi > sapiens. > > Wyobraz sobie krzywa y=x, skosem w gore. Niech to bedzie calkiem > uproszczona linia ewolucji gatunku. Kazda kolejna wartosc y to nowy > gatunek w systematyce, kazdy kolejny calkowity x to pewien okres czasu. > Ale punkty gdzie sie 'zaczepia' gatunki sa sztuczne. Zakladajac ze gatunki > sie roznia gdy na y roznica jest wieksza niz 1, zobaczysz ze wszystkie > osobniki w (1,2) sa z jednego gatunku, ale i (1,5; 2,5) to jeden gatunek. > Nie ma punktu za milion lat. Jest ciagla zmiana. A nowy gatunek nie > powstanie gdy przestanie sie krzyzowac z Toba. Choc wlasciwie byloby to > dla mnie wyjscie korzystne, bo jednak nie sprobuje :). Z tym się mogę zgodzić, ale gatunek z biologicznej definicji to coś co może się krzyżować tylko między sobą - chyba, że nadczłowiek zostanie utożsamiony z rasą lub (może lepiej by uniknąć złych skojarzeń) odmianą człowieka - to dopuszcza krzyżowanie. > Nie. Może i wg. ciebie nie, ale ogólnie tak. > sens unosil sie nad wodami, czy tez lekko ponad swiatem. I czego to niby dowodzi? > > Jak już rzekłem do tego nic nie mam, ale nie można nadinterpretowywać > > > filozofii tylko dlatego że tak nam wygodniej. Jak jakaś nie pasuje to > się > > powinno przez postęp właśnie - zbudować nowy model. teza + antyteza = > > > synteza > > teza + lekkie poprawki zwiazane z minimalna roznica czasu Ta minimalna różnica z perspektywy czasu to prawda, ale mówisz o najbardziej przełomowym i rozwojowym okresie dziejów ludzkości. Więc różnica jest całkiem spora. > z czasem one wygrywaly? oczywiscie. tyle ze przeciwnikow sie ostro > krytykuje za trwanie z bledzie, az przypadkiem z niego nie wybrnie bo > nadejdzie czas, wiec i samemu mozna starac sie to omijac. Poglady > nietzscheanskie to nie to samo co kopia umyslu Nietzschego, bo ona jest > niemozliwa i jak mozna sie domyslic nie calkiem skuteczna. Nietzsche sam > nie doszedl do swoich pogladow przez ograniczenia jakie narzucil mu swiat. > :) Acha... ok... No to w takim razie czyje są jego poglądy? > > No i chyba żeśmy się wreszcie trochę w czymś zgodzili - nadczłowiek > to > > idea, która zawsze będzie nad - dlatego zawsze będzie to tylko > idea. > > Nie calkiem. Ja mowie ze nadczlowiek, to istota ponad istota zwana > czlowiekiem, ktora jeszcze nie istnieje, i choc zaistniec moze dzieki > pogladom nietzscheanskim, to na pewno nie bedzie odpowiadala wyobrazeniu > Nietzschego, gdyz to nie ma zwiazku z nasza rzeczywistoscia. Jest to idea, > bo na razie w fazie teorii, ale idea osoby, model istoty ktora > teoretycznie moze zyc. No i o to własnie mi chodzi :-) Tylko uważam, że człowiek będzie ewoluował w nieskończoność więc zawsze będzie jakiś nadczłowiek do osiągnięcia. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-14 16:53:55 |
Postep > Wytrzymałem dokładnie tyle ile założyłem, że wytrzymam. Wygrać nie miałem > szans. Co wiec Toba kierowalo? czemu wlasnie takie zalozenie? > Z tym się mogę zgodzić, ale gatunek z biologicznej definicji to coś co > może się krzyżować tylko między sobą - chyba, że nadczłowiek zostanie > utożsamiony z rasą lub (może lepiej by uniknąć złych skojarzeń) odmianą > człowieka - to dopuszcza krzyżowanie. Nie zgodze sie w pelni z rozumieniem definicji. Umozliwi ona tylko sprawdzenie czy dane dwa osobniki sa z jednego gatunku, ale juz nie podzieli wszystkich organizmow zyjacych obecnie (nie mowie nawet jak wplynie poszerzenie czasu) na gatunki. Bywaja ogranizmy ktore zyja na pewnej przestrzeni, w obrabie wielu srodowisk. W kazdym srodowisku sa jezsze zdolne do krzyzowania z sasiadami, ale z osobnikami dalszymi juz nie. Nie ma mozliwosci dobrego podzialu na gatunki. > > Nie. > > Może i wg. ciebie nie, ale ogólnie tak. nie :) > > > Jak już rzekłem do tego nic nie mam, ale nie można > nadinterpretowywać > > > > > filozofii tylko dlatego że tak nam wygodniej. Jak jakaś nie > pasuje to > > się > > > powinno przez postęp właśnie - zbudować nowy model. teza + > antyteza = > > > > > synteza > > > > teza + lekkie poprawki zwiazane z minimalna roznica czasu > > Ta minimalna różnica z perspektywy czasu to prawda, ale mówisz o > najbardziej przełomowym i rozwojowym okresie dziejów ludzkości. Więc > różnica jest całkiem spora. Ale ten przelom juz nie taki spory. Raczej logiczne nastepstwo. > > z czasem one wygrywaly? oczywiscie. tyle ze przeciwnikow sie ostro > > krytykuje za trwanie z bledzie, az przypadkiem z niego nie wybrnie bo > > > nadejdzie czas, wiec i samemu mozna starac sie to omijac. Poglady > > nietzscheanskie to nie to samo co kopia umyslu Nietzschego, bo ona > jest > > niemozliwa i jak mozna sie domyslic nie calkiem skuteczna. Nietzsche > sam > > nie doszedl do swoich pogladow przez ograniczenia jakie narzucil mu > swiat. > > :) > > Acha... ok... No to w takim razie czyje są jego poglądy? Jego poglady sa idea. :) > > > No i chyba żeśmy się wreszcie trochę w czymś zgodzili - > nadczłowiek > > to > > > idea, która zawsze będzie nad - dlatego zawsze będzie to tylko > > > idea. > > > > Nie calkiem. Ja mowie ze nadczlowiek, to istota ponad istota zwana > > czlowiekiem, ktora jeszcze nie istnieje, i choc zaistniec moze dzieki > > > pogladom nietzscheanskim, to na pewno nie bedzie odpowiadala > wyobrazeniu > > Nietzschego, gdyz to nie ma zwiazku z nasza rzeczywistoscia. Jest to > idea, > > bo na razie w fazie teorii, ale idea osoby, model istoty ktora > > teoretycznie moze zyc. > > No i o to własnie mi chodzi :-) Tylko uważam, że człowiek będzie ewoluował > w nieskończoność więc zawsze będzie jakiś nadczłowiek do osiągnięcia. Nadnadczlowiek? Czy moze najpierw nadnadczlowiek wyprostowany, zreczny.. |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-14 17:03:30 |
Postep > Co wiec Toba kierowalo? czemu wlasnie takie zalozenie? Założenie wzięło się dlatego, że pogardzam tchórzostwem. Wolałbym zginąć niż nie podjąć walki. > Nie zgodze sie w pelni z rozumieniem definicji. Umozliwi ona tylko > sprawdzenie czy dane dwa osobniki sa z jednego gatunku, ale juz nie > podzieli wszystkich organizmow zyjacych obecnie (nie mowie nawet jak > wplynie poszerzenie czasu) na gatunki. Bywaja ogranizmy ktore zyja na > pewnej przestrzeni, w obrabie wielu srodowisk. W kazdym srodowisku sa > jezsze zdolne do krzyzowania z sasiadami, ale z osobnikami dalszymi juz > nie. Nie ma mozliwosci dobrego podzialu na gatunki. Jest bo ulokowanie nie świadczy o gatunkowej przynależności - jak mogą to jest to 1 gatunek, jak nie to już dwa. > nie :) Tak :-) I niech każdy zostanie przy swoim. > > Ta minimalna różnica z perspektywy czasu to prawda, ale mówisz o > > najbardziej przełomowym i rozwojowym okresie dziejów ludzkości. Więc > > > różnica jest całkiem spora. > > Ale ten przelom juz nie taki spory. Raczej logiczne nastepstwo. Jest spory bo w XX wieku cała filozofia została sprawdzona przez dwie wojny światowe - zjawisko wcześniej nieobserwowane. > Jego poglady sa idea. :) A to o to ci chodzi :-) > > No i o to własnie mi chodzi :-) Tylko uważam, że człowiek będzie > ewoluował > > w nieskończoność więc zawsze będzie jakiś nadczłowiek do > osiągnięcia. > Nadnadczlowiek? Czy moze najpierw nadnadczlowiek wyprostowany, zreczny.. Dokładnie. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-14 17:12:31 |
Postep > > Co wiec Toba kierowalo? czemu wlasnie takie zalozenie? > > Założenie wzięło się dlatego, że pogardzam tchórzostwem. Wolałbym zginąć > niż nie podjąć walki. tchorzostwo.. ciekawy temat, na dluzsza rozmowe. Z punktu widzenia Twoich zasad postapiles nie tylko wlasciwie, ale i wybrales wyjscie latwiejsze, gdyz to co nazywasz tchorzostwem byloby meczace. Trudniejsze od smierci z tego co widze. A wybranie wyjscia latwiejszego to... Jak by nie patrzec to zawsze wybiera sie to co latwiejsze. Nie z punktu widzenia fizyki czy opinii publicznej, ale wlasnego spojrzenia na swiat. Bycie tchorzem jest latwe. To brzmi jak cos oczywistego, ale jest bledne. Bycie wymaga wykonawcy, a juz dla Ciebie, jak sam napisales, bycie tchorzem byloby wyjsciem trudniejszym. Wymagaloby wiecej poswiecenia, bo nie tylko ran na ciele. Ale i masakry wsrod zasad. > > Nie zgodze sie w pelni z rozumieniem definicji. Umozliwi ona tylko > > sprawdzenie czy dane dwa osobniki sa z jednego gatunku, ale juz nie > > > podzieli wszystkich organizmow zyjacych obecnie (nie mowie nawet jak > > > wplynie poszerzenie czasu) na gatunki. Bywaja ogranizmy ktore zyja na > > > pewnej przestrzeni, w obrabie wielu srodowisk. W kazdym srodowisku sa > > > jezsze zdolne do krzyzowania z sasiadami, ale z osobnikami dalszymi > juz > > nie. Nie ma mozliwosci dobrego podzialu na gatunki. > > Jest bo ulokowanie nie świadczy o gatunkowej przynależności - jak mogą to > jest to 1 gatunek, jak nie to już dwa. abcdefgh 'b' krzyzuje sie z 'abc', c krzyzuje sie z 'bcd', d krzyzuje sie z 'cde'. Podziel mi to na gatunki :) > > nie :) > > Tak :-) I niech każdy zostanie przy swoim. ok, ale to tym razem, w drodze wyjatku > > > > Ta minimalna różnica z perspektywy czasu to prawda, ale mówisz o > > > > najbardziej przełomowym i rozwojowym okresie dziejów ludzkości. > Więc > > > > > różnica jest całkiem spora. > > > > Ale ten przelom juz nie taki spory. Raczej logiczne nastepstwo. > > Jest spory bo w XX wieku cała filozofia została sprawdzona przez dwie > wojny światowe - zjawisko wcześniej nieobserwowane. sprawdzona? wyjasnij w jakim mowisz kontekscie |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-14 19:31:57 |
Postep > tchorzostwo.. ciekawy temat, na dluzsza rozmowe. Z punktu widzenia Twoich > zasad postapiles nie tylko wlasciwie, ale i wybrales wyjscie latwiejsze, > gdyz to co nazywasz tchorzostwem byloby meczace. Trudniejsze od smierci z > tego co widze. A wybranie wyjscia latwiejszego to... Racjonalizm. > Jak by nie patrzec to zawsze wybiera sie to co latwiejsze. Nie z punktu > widzenia fizyki czy opinii publicznej, ale wlasnego spojrzenia na swiat. > Bycie tchorzem jest latwe. To brzmi jak cos oczywistego, ale jest bledne. > Bycie wymaga wykonawcy, a juz dla Ciebie, jak sam napisales, bycie > tchorzem byloby wyjsciem trudniejszym. Wymagaloby wiecej poswiecenia, bo > nie tylko ran na ciele. Ale i masakry wsrod zasad. Tu masz trochę racji - to dla moich zasad byłoby życie trudniejsze - ale dalej nie widzę w tym sensu. Co z tego, że bym sie sprzeniewierzył własnym zasadom - czego by to dowodziło, że potrafię im zaprzeczyć? Potrafię ale są dobre więc po kiego...? > > Jest bo ulokowanie nie świadczy o gatunkowej przynależności - jak > mogą to > > jest to 1 gatunek, jak nie to już dwa. > > abcdefgh > > 'b' krzyzuje sie z 'abc', c krzyzuje sie z 'bcd', d krzyzuje sie z 'cde'. > Podziel mi to na gatunki :) Tylko w przypadku c możemy mówić o wspólnym gatunku - reszta to oddzielne linie rozwojowe mniej lub bardziej spokrewnione - rozrysuj to sobie na zbiorach. > sprawdzona? wyjasnij w jakim mowisz kontekscie Zredefiniowana - cały nurt egzystencjalny jest odpowiedzią właśnie na te wojny - okazało się, że człowiek to potencjalna bestia. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-15 08:10:36 |
Postep > Tu masz trochę racji - to dla moich zasad byłoby życie trudniejsze - ale > dalej nie widzę w tym sensu. Co z tego, że bym sie sprzeniewierzył własnym > zasadom - czego by to dowodziło, że potrafię im zaprzeczyć? Potrafię ale > są dobre więc po kiego...? Wczesniej wybor latwiejszy nazwales racjonalizmem. Czym jest tchorzostwo? Ja moge powiedziec ze to zmiana zdania w konfrontacji z problemem, po wczesniejszym wyolbrzymieniu wlasnych mozliwosci. Bo nic wiecej, skoro wybieranie latwiej to popularny racjonalizm. > > > Jest bo ulokowanie nie świadczy o gatunkowej przynależności - > jak > > mogą to > > > jest to 1 gatunek, jak nie to już dwa. > > > > abcdefgh > > > > 'b' krzyzuje sie z 'abc', c krzyzuje sie z 'bcd', d krzyzuje sie z > 'cde'. > > Podziel mi to na gatunki :) > > Tylko w przypadku c możemy mówić o wspólnym gatunku - reszta to oddzielne > linie rozwojowe mniej lub bardziej spokrewnione - rozrysuj to sobie na > zbiorach. Rozrysuj mi to na ziborach, bo nie wiem dlaczego akurat trzeci osobnik. 'a' krzyzowalby sie z 'ab', po drugiej stronie kompana nie ma, powiedzmy umiescilismy tam wybrzeze. I oczywiscie wsrod liter idzie to dalej, az do 'h'. Dla mnie rozrysawanie na zbiorach (tak barbarzynskiej techniki od lat nie uprawialem) zblizylo mnie troszeczke do dzdzownicy, w innym przypadku olimpiady, w zadnym nie pokazalo wyzszosci 'c'. Pomoz wasc :) > > sprawdzona? wyjasnij w jakim mowisz kontekscie > > Zredefiniowana - cały nurt egzystencjalny jest odpowiedzią właśnie na te > wojny - okazało się, że człowiek to potencjalna bestia. ja tam nie wiem kiedy to sie okazalo. |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-15 18:52:20 |
Postep > Wczesniej wybor latwiejszy nazwales racjonalizmem. Czym jest tchorzostwo? > Ja moge powiedziec ze to zmiana zdania w konfrontacji z problemem, po > wczesniejszym wyolbrzymieniu wlasnych mozliwosci. Bo nic wiecej, skoro > wybieranie latwiej to popularny racjonalizm. Bo wybór łatwiejszy jest racjonalny i tyle. Tchórzostwo występuje tylko w pewnych okolicznościach - wtedy kiedy wybiera się wyjście łatwiejsze w obawie przed spróbowaniem stawienia czoła problemowi, tylko, że nie zawsze ten problem jest wart tego by na siłę iść pod prąd. A ty - czy ty zawsze i wszędzie wybierasz tę trudniejszą drogę - czy przechodzisz na czerwonym i tylko czerwonym świetle, zaczepiasz zawsze kiedy tylko masz okazje autobusy z kibicami i próbujesz całować goryle górskie? > Rozrysuj mi to na ziborach, bo nie wiem dlaczego akurat trzeci osobnik. > 'a' krzyzowalby sie z 'ab', po drugiej stronie kompana nie ma, powiedzmy > umiescilismy tam wybrzeze. I oczywiscie wsrod liter idzie to dalej, az do > 'h'. Dla mnie rozrysawanie na zbiorach (tak barbarzynskiej techniki od lat > nie uprawialem) zblizylo mnie troszeczke do dzdzownicy, w innym przypadku > olimpiady, w zadnym nie pokazalo wyzszosci 'c'. Pomoz wasc :) Tylko c jest częścią wspólną, tu nie ma filozofii. A zresztą jak się zastanowiłem nad tym przykładem to mi przyszło jedno do głowy - jakie znane ci organizmy wykazują istnienie tego modelu? Jesli mogą się krzyżować z c, a mogą to muszą być jednym gatunkiem bo mają wspólne geny umożliwiające krzyżowanie. > ja tam nie wiem kiedy to sie okazalo. Właśnie wtedy - przestano snuć wizje jaki to człowiek jest zajebisty, zaczęto odpowiadać na pytania - co nim tak na serio kieruje. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-15 20:55:33 |
Postep > Bo wybór łatwiejszy jest racjonalny i tyle. Tchórzostwo występuje tylko w > pewnych okolicznościach - wtedy kiedy wybiera się wyjście łatwiejsze w > obawie przed spróbowaniem stawienia czoła problemowi, tylko, że nie zawsze > ten problem jest wart tego by na siłę iść pod prąd. No i wnioski mamy wspolne. Ale idac dalej - nie mamy autorytetow ktore okreslalyby kiedy problem jest wart, kazdy ocenia na wlasna reke, a to wyklucza stosowanie slow wartosciujacych w rozmowie. Tylko w monologu maja one sens.. > A ty - czy ty zawsze i wszędzie wybierasz tę trudniejszą drogę - czy > przechodzisz na czerwonym i tylko czerwonym świetle, zaczepiasz zawsze > kiedy tylko masz okazje autobusy z kibicami i próbujesz całować goryle > górskie? Nie zawsze, bo czesto sa za kratami. > > Rozrysuj mi to na ziborach, bo nie wiem dlaczego akurat trzeci > osobnik. > > 'a' krzyzowalby sie z 'ab', po drugiej stronie kompana nie ma, > powiedzmy > > umiescilismy tam wybrzeze. I oczywiscie wsrod liter idzie to dalej, > az do > > 'h'. Dla mnie rozrysawanie na zbiorach (tak barbarzynskiej techniki > od lat > > nie uprawialem) zblizylo mnie troszeczke do dzdzownicy, w innym > przypadku > > olimpiady, w zadnym nie pokazalo wyzszosci 'c'. Pomoz wasc :) > > Tylko c jest częścią wspólną, tu nie ma filozofii. A zresztą jak się > zastanowiłem nad tym przykładem to mi przyszło jedno do głowy - jakie > znane ci organizmy wykazują istnienie tego modelu? Jesli mogą się > krzyżować z c, a mogą to muszą być jednym gatunkiem bo mają wspólne geny > umożliwiające krzyżowanie. Nie podam gatunku, ale maly plaz chyba :). Taka pamiec. Tylko c byl czescia wspolna dla tych 3, ale to idzie dalej. Moze jeszcze znajde gdzies podstawy to lepiej przedstawie przyklad. W kazdym razie gatunkow nie da sie okreslic az tak jednoznacznie. Wykluczyloby to mozliwosc podzialu jednego gatunku na dwa, a z cala pewnoscia takie podzialy miejsce mialy. > > ja tam nie wiem kiedy to sie okazalo. > > Właśnie wtedy - przestano snuć wizje jaki to człowiek jest zajebisty, > zaczęto odpowiadać na pytania - co nim tak na serio kieruje. No moze moze. To juz kwestia jak sie interpretuje to co bylo wczesniej. :) |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-15 22:36:42 |
Postep > No i wnioski mamy wspolne. Ale idac dalej - nie mamy autorytetow ktore > okreslalyby kiedy problem jest wart, kazdy ocenia na wlasna reke, a to > wyklucza stosowanie slow wartosciujacych w rozmowie. Tylko w monologu maja > one sens.. Całe nasze życie to spieranie się o gusta i smaki - proponujesz milczenie? > Nie zawsze, bo czesto sa za kratami. Przez takie kraty jak są u goryli mógłbyś je nawet zgwałcić gdybyś tylko chciał :-) > Nie podam gatunku, ale maly plaz chyba :). Taka pamiec. Tylko c byl > czescia wspolna dla tych 3, ale to idzie dalej. Moze jeszcze znajde gdzies > podstawy to lepiej przedstawie przyklad. W kazdym razie gatunkow nie da > sie okreslic az tak jednoznacznie. Wykluczyloby to mozliwosc podzialu > jednego gatunku na dwa, a z cala pewnoscia takie podzialy miejsce mialy. Miejsce mieć musiały to prawda i granice w definicjach bardzo często są nieścisłe, ale w przybliżeniu kryterium rozmnażania się jest prawdziwe. To czy dalej będziemy się spierać i kto postawi ostatecznie na swoim zależeć będzie czy przyjmiemy w ocenie kryterium weryfikacji czy falsyfikacji definicji. zasadniczo oboje możemy mieć rację - czasami. |
|
Nadah ( C Z Y Ń .'. D O B R O ) ![]() Wysłano: 2005-09-21 00:35:10 |
jak zdobyć siłę i po co > Jakie wartosci cenicie: czy sile fizyczna, wiedze, potege intelektu, > duchowosc (...)? i po co rosniecie w sile, jak jej > uzywacie? sataniści cenią sobie wiele pięknych rzeczy. docenianie to sztuka. skrzętnie rozwijana. piękno ciała, jego siła, przenikliwość intelektu, szerokość wiedzy, głębia ducha. szlachetność docenienia. nie ciekawszym pytaniem, sądząc po ilości odpowiedzi w twoim Malaavi wątku, od "po co rosniecie w sile" byłoby CZY W OGÓLE "rośniecie w siłę"..? Jak? trening koncepcji filozoficznych i czytanie książek to bardzo poważna sprawa, wiem. tak się tworzy etos buntowników z wyboru, co nie? : ) elita ducha i intelektu? może zanim 'po co', zapytać.. 'JAK'? z pewnością są jakieś koncepcje.. z doświadczenia wiem, że satanizm wspaniale rozwija umiejętność dyskutowania. oh to po prostu poezja jak satanizm kształci sofistykę. sataniści z odpowiednim stażem mogliby, gdyby tylko chcieli, ale po porstu nie mają ochoty, zostać wspaniałymi politykami. to, Malaavi, jest rośnięcie w siłę dla władzy i pieniędzy. proste. warsztat mają już wytrenowany : > |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-22 19:34:23 |
jak zdobyć siłę i po co > sataniści cenią sobie wiele pięknych rzeczy. docenianie to sztuka. > skrzętnie rozwijana. piękno ciała, jego siła, przenikliwość intelektu, > szerokość wiedzy, głębia ducha. szlachetność docenienia. Zdolnosc i mozliwosc wybierania samemu co sie ceni? Czemu wiec za innych a nie tylko za siebie zabierasza glos? Mnie to przeszkadzac pewnie nie bedzie, wlosy mam niezbyt mocne i to mnie mocniej martwi, ale ciekawi mnie odpowiedz. Czy indywidualizm satanisty konczy sie przed satanista, tak ze jedna osoba moze juz stale cechy stwierdzic? Czy moze wolnosc nie jest dostateczna i satanista chcac nie chcac cechy pewne posiada? I co gdy posiada(m) a nie nazywa(m) sie satanista? Duzo pytan, pewnie piszesz zbyt ciekawie by Ci pozwalac milczec. > nie ciekawszym pytaniem, sądząc po ilości odpowiedzi w twoim Malaavi > wątku, od "po co rosniecie w sile" byłoby CZY W OGÓLE "rośniecie w > siłę"..? Jak? Odpowiedzi na 'czy' nikt by nie chcial udowodnic, proste 'tak' ja sobie sam napisze, raz, dziesiec, dwadziescia, dwudziesty trzeci napis ozdobie a znusze sie jeszcze do setek nastepnych i mial bede to samo. Zapytam lepiej 'jak', z odpowiedzi wywnioskuje czy (!) ktos (!!) w sile w jakimkolwiek sensie dzis rosnie. > trening koncepcji filozoficznych i czytanie książek to bardzo poważna > sprawa, wiem. tak się tworzy etos buntowników z wyboru, co nie? : ) Nie wiem czy tak do konca. Buntowac sie mozna zawsze. Mniej wiecej zawsze mozna tez nic nie robic, nasladowac, plynac z pradem i dac sie zniewalac prostym procesom dazenia do akceptacji i samoakceptacji. W skrocie - zawsze mozna byc slabym, wymyslic sobie wiezienie, zbuntowac sie, walczyc z wiatrakiem (pewien Piernik kiedys.. nie pamietam. Ale miernie byl pisal.), wygrac (zadze nowych wrazen zaskoczeniem zaspokoic) i podniesc sobie samoocene. To najlatwiejsze pod sloncem, nawet jesli zmusza do czytania. Wole gdy wzrost sily oznacza postep, nie efekciarstwo :) > elita ducha i intelektu? może zanim 'po co', zapytać.. 'JAK'? z pewnością > są jakieś koncepcje.. z pewnoscia. Zapewne. > z doświadczenia wiem, że satanizm wspaniale rozwija umiejętność > dyskutowania. oh to po prostu poezja jak satanizm kształci sofistykę. > sataniści z odpowiednim stażem mogliby, gdyby tylko chcieli, ale po porstu > nie mają ochoty, zostać wspaniałymi politykami. Gratuluje doswiadczen. Ja szczescia nie mialem, w zyciu nie doswiadczylem takiego zacofania jak wsrod satanistow. Nie uogolnie, bo Tobie i innym wierze. Rozwoj jednak argumentowac bede checia jednostki, a nie wplywem satanizmu. > to, Malaavi, jest rośnięcie w siłę dla władzy i pieniędzy. proste. > warsztat mają już wytrenowany : > Niekiedy. A czasem i inteligencje ktorys ponad grunt rozwinie, lapie sie na tym ze moze szczesliwy nie bedzie przy takich celach w zyciu. Poluje na te jednostki. Jak zlapie to nie jem. Nawet. Pozdrawiam. |
|
Nadah ( C Z Y Ń .'. D O B R O ) ![]() Wysłano: 2005-09-22 22:56:05 |
jak zdobyć siłę i po co > > sataniści cenią sobie wiele pięknych rzeczy. docenianie to sztuka. > > skrzętnie rozwijana. piękno ciała, jego siła, przenikliwość > intelektu, > > szerokość wiedzy, głębia ducha. szlachetność docenienia. > Zdolnosc i mozliwosc wybierania samemu co sie ceni? to podstawa, fundament. ale. w dzisiejszych czasach domy i pałace to tylko podłoga. niestety. podłoga, podłoga i podłoga. piękna podłoga! chyba to ich mieszkańcom nie przeszkadza. trzeba by zapytać... jeśli przesadzam, a tak jest z pewnoscią (a przynajmniej mam taką nadzieję, że tak jestz pewnością) to tylko z przekory : ] > Czemu wiec za innych a > nie tylko za siebie zabierasza glos? jako prezes klubu... łubudubu... niech żyję > Czy indywidualizm satanisty konczy sie przed satanista, tak ze > jedna osoba moze juz stale cechy stwierdzic? Czy moze wolnosc nie jest > dostateczna i satanista chcac nie chcac cechy pewne posiada? I co gdy > posiada(m) a nie nazywa(m) sie satanista? Duzo pytan, pewnie piszesz zbyt > ciekawie by Ci pozwalac milczec. satanista to papierek w środku zaś - cukierek osobowość własną ma tra la la a osobowość ta... może być znacznie lepiej lub cokolwiek gorzej opisana przez cech pewien korzeń no i prosty morał mamy dość papierek to nie osobowość minister cukiernictwa i wypieków bezglutenowych ostrzegł. czuj się ostrzeżony > > nie ciekawszym pytaniem, sądząc po ilości odpowiedzi w twoim Malaavi > > wątku, od "po co rosniecie w sile" byłoby CZY W OGÓLE "rośniecie w > > siłę"..? Jak? > Odpowiedzi na 'czy' nikt by nie chcial udowodnic, do tego pewnie potrzebne sa jakieś nowe koncepcje > proste 'tak' ja sobie > sam napisze, raz, dziesiec, dwadziescia, dwudziesty trzeci napis ozdobie a > znusze sie jeszcze do setek nastepnych i mial bede to samo. i ja zakrzyknę z Tobą: tak, tak, TAK NA SMERFNE SMERFETKI! I KRZYCZMY RAZEM I NIECH KAŻDY KRZYCZY Z OSOBNA! TAK! TAK! TAK! tak nasze gardła choć urosną w siłę. ba! w POTĘGĘ! i nikt nas niezakrzyczy bo nasze krzyki są najkrzyczniejsze o! > > elita ducha i intelektu? może zanim 'po co', zapytać.. 'JAK'? z > pewnością > > są jakieś koncepcje.. > > z pewnoscia. Zapewne. i to się w życiu liczy > Gratuluje doswiadczen. Ja szczescia nie mialem, w zyciu nie doswiadczylem > takiego zacofania jak wsrod satanistow. uhm. nie byłeś nigdy w sejmie z wizytą czy jak? > Nie uogolnie, bo Tobie i innym > wierze. Rozwoj jednak argumentowac bede checia jednostki, a nie wplywem > satanizmu. rozwinie Ciebie to, co Ciebie nie zabije. czyli - zapamiętajcie - ja nie jestem specjalnie rozwojowy > > to, Malaavi, jest rośnięcie w siłę dla władzy i pieniędzy. proste. > > warsztat mają już wytrenowany : > > > Niekiedy. A czasem i inteligencje ktorys ponad grunt rozwinie, lapie sie > na tym ze moze szczesliwy nie bedzie przy takich celach w zyciu. Poluje na > te jednostki. Jak zlapie to nie jem. Nawet. ja jak już upoluję to zjadam. taka jest przynajmniej teoria. w praktyce to strasznie szybko potrafią biegać skurczybyki... ? AUM |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-09-22 23:36:26 |
jak zdobyć siłę i po co > AUM GN |
|
Nadah ( C Z Y Ń .'. D O B R O ) ![]() Wysłano: 2005-09-22 23:41:04 |
jak zdobyć siłę i po co > > AUM > GN IAHM |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-23 16:53:43 |
jak zdobyć siłę i po co > > Gratuluje doswiadczen. Ja szczescia nie mialem, w zyciu nie > doswiadczylem > > takiego zacofania jak wsrod satanistow. > > > uhm. nie byłeś nigdy w sejmie z wizytą czy jak? Nie bylem. Widzialem tylko obrady. I to raj na ziemi (przekletej skoro nie niczyjej) w porownaniu z niejednym bywalcem nawet tego forum. > > > to, Malaavi, jest rośnięcie w siłę dla władzy i pieniędzy. > proste. > > > warsztat mają już wytrenowany : > > > > > Niekiedy. A czasem i inteligencje ktorys ponad grunt rozwinie, lapie > sie > > na tym ze moze szczesliwy nie bedzie przy takich celach w zyciu. > Poluje na > > te jednostki. Jak zlapie to nie jem. Nawet. > > ja jak już upoluję to zjadam. taka jest przynajmniej teoria. w praktyce to > strasznie szybko potrafią biegać skurczybyki... ? Czas trenowac inna dyscypline. Poza efektem jeszcze cel. Pozdrawiam ;) |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-09-23 18:13:49 |
jak zdobyć siłę i po co A mnie zastanawia po co na sile siedzisz na tym forum, skoro Ci tu tak zle, a wokol sami idioci? Myslisz, ze ktos jeszcze ma ochote czytac te Twoje brednie? |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-23 18:15:46 |
jak zdobyć siłę i po co > Myslisz, ze ktos jeszcze ma ochote czytac te Twoje brednie? ja :) |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-09-23 18:17:06 |
jak zdobyć siłę i po co > ja :) Ty sie lepiej zajmij studiami. ;P |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-23 19:13:07 |
jak zdobyć siłę i po co > A mnie zastanawia po co na sile siedzisz na tym forum, skoro Ci tu tak > zle, a wokol sami idioci? > Myslisz, ze ktos jeszcze ma ochote czytac te Twoje brednie? Jeden idiota ponad innymi. Uwazam ze ktos dal rade przeczytac. Twoj brak umiejetnosci nie jest dla mnie wyznacznikiem. Piszesz znow nie na temat. Do widzenia. |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-09-23 19:16:50 |
jak zdobyć siłę i po co > Do widzenia. Ano: *PLONK* A powiedziales juz papiezowi, ze w Twym mniemaniu jest satanista? W ogole kto tu wpuscil na forum te pokrake? |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-23 19:31:02 |
jak zdobyć siłę i po co > > Do widzenia. > > Ano: *PLONK* > A powiedziales juz papiezowi, ze w Twym mniemaniu jest satanista? > W ogole kto tu wpuscil na forum te pokrake? zdaje sie ominales jakos testy z umiejetnosci rozumowania. A moze ich tu nie ma? No i sie dostales. |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-03 15:34:47 |
jak zdobyć siłę i po co > z doświadczenia wiem, że satanizm wspaniale rozwija umiejętność > dyskutowania. oh to po prostu poezja jak satanizm kształci sofistykę. > sataniści z odpowiednim stażem mogliby, gdyby tylko chcieli, ale po porstu > nie mają ochoty, zostać wspaniałymi politykami. Możesz mi wyjaśnić w jaki sposób sam satanizm (niezależnie) kształtuje umiejętność dyskutowania? |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-10-05 01:16:47 |
jak zdobyć siłę i po co > Możesz mi wyjaśnić w jaki sposób sam satanizm (niezależnie) kształtuje > umiejętność dyskutowania? może chodziło o to, że satanista musi się tłumaczyć rodzicom dlaczego nie ma ochoty pójść do kościoła :D |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-05 14:10:23 |
jak zdobyć siłę i po co > może chodziło o to, że satanista musi się tłumaczyć rodzicom dlaczego nie > ma ochoty pójść do kościoła :D Nie wiem, ale zapewne wypisze mi to w pięciu punktach i podzieli na etapy pre-, post- i sensu stricto. |
|
Nadah ( C Z Y Ń .'. D O B R O ) ![]() Wysłano: 2005-10-05 22:20:36 |
jak zdobyć siłę i po co > > > może chodziło o to, że satanista musi się tłumaczyć rodzicom dlaczego > nie > > ma ochoty pójść do kościoła :D > > Nie wiem, ale zapewne wypisze mi to w pięciu punktach i podzieli na etapy > pre-, post- i sensu stricto. złośilwe gnomy mają takie starożytne powiedzenie: proste metody dla prostych gnomów : D a skąd moc dyskutowania u satanistów? to dziwne dla mnie pytanie cały satanizm rozchodzi się o dyskuje. tu się ćwiczy koncepcje i rozmowy. złośliwe gnomy mawiają że niewiele więcej : D lub nic więcej. ale to zapewne dlatego, ze są złośliwe : D ja np. zawdzięczam w całkiem sporej mierze zdolności sofistyczne www.S : ) a tak szczerze. to zdanie, o które się pytasz to moja instrumentalna złośliwość. satanizm = gadanina satanizm nie znalazł SZATANA IMHO : D |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-06 07:30:50 |
jak zdobyć siłę i po co > złośilwe gnomy mają takie starożytne powiedzenie: proste metody dla > prostych gnomów : D Inne złośliwe gnomy mówią, aby mówić tyle ile trzeba, a nie popisywać się nikomu nie przydatną wiedzą. > cały satanizm rozchodzi się o dyskuje. tu się ćwiczy koncepcje i rozmowy. Przesadzasz. Swój poziom osiągnąłem dzięki czytaniu poezji, choćby i przede wszytkim analizowaniu jej. > ja np. zawdzięczam w całkiem sporej mierze zdolności sofistyczne www.S : > ) Sofistyka to posługiwanie się sofizmatami, a te to tzw. fałszywa logika. Przychodząc tutaj miałem swój warsztat mowy. Jeśli chodzi o dyskusję, niczego tu się nie nauczyłem. > a tak szczerze. to zdanie, o które się pytasz to moja instrumentalna > złośliwość. satanizm = gadanina Poniekąd i masz rację. |
|
Nadah ( C Z Y Ń .'. D O B R O ) ![]() Wysłano: 2005-10-07 14:08:47 |
satanizm = gadanina > Inne złośliwe gnomy mówią, aby mówić tyle ile trzeba, a nie popisywać się > nikomu nie przydatną wiedzą. moja wiedza została sprawdzona praktycznymi efektami do jakich doszedłem przez ostatnie lata. miałem w zasadzie tylko potencjał intelektualny, który zadziałał jak czarodziejska różdżka przemieniając moje życie system mentalny którym operuję to system stworzony przez filozofa Kena Wilbera. w moim odczuciu i doświadczeniu najpraktyczniejszy system z jakim się spotkałem > > cały satanizm rozchodzi się o dyskuje. tu się ćwiczy koncepcje i > rozmowy. > > Przesadzasz. Swój poziom osiągnąłem dzięki czytaniu poezji, choćby i > przede wszytkim analizowaniu jej. przesadzam rozmyślnie. satanizm popełnia w moich oczach kilka paskudnych grzechów. jednym z nich jest niezwracanie uwagi na PRAKTYCZNE NARZĘDZIA rozwoju, zmiany, doświadczania i tak dalej.. > > ja np. zawdzięczam w całkiem sporej mierze zdolności sofistyczne > www.S : > > ) > > Sofistyka to posługiwanie się sofizmatami, a te to tzw. fałszywa logika. to była moja aronia : ] mój ukłon w stronę szkoły sofistów uśmiecham się do twierdzenia że żadne stanowisko nie jest prawdziwsze od drugiego. że może być tylko praktyczniejsze. sztuczki krasomówcze. skrajny relatywizm. tak może w krzywym zwierciadłe WYGLĄDAC SATANIZM. jak zabawa sofistów : D > Przychodząc tutaj miałem swój warsztat mowy. Jeśli chodzi o dyskusję, > niczego tu się nie nauczyłem. ja nauczyłem się tutaj wiele. ale to zapewne dlatego, ze włożyłem tu wielki kawał swojego serca > > a tak szczerze. to zdanie, o które się pytasz to moja instrumentalna > > > złośliwość. satanizm = gadanina > > Poniekąd i masz rację. tak to widzę satanizm to gadający studenci. intelektualna zabawa. często masturbacja SZATAN to moc. satanizm nie widzi SZATANA |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-07 14:33:02 |
satanizm = gadanina > moja wiedza została sprawdzona praktycznymi efektami do jakich doszedłem > przez ostatnie lata. miałem w zasadzie tylko potencjał intelektualny, > który zadziałał jak czarodziejska różdżka przemieniając moje życie > > > system mentalny którym operuję to system stworzony przez filozofa Kena > Wilbera. w moim odczuciu i doświadczeniu najpraktyczniejszy system z jakim > się spotkałem Rozumiem, akceptuję, niekoniecznie się zgadzam. > przesadzam rozmyślnie. satanizm popełnia w moich oczach kilka paskudnych > grzechów. jednym z nich jest niezwracanie uwagi na PRAKTYCZNE NARZĘDZIA > rozwoju, zmiany, doświadczania i tak dalej.. Praktyczne w jakim sensie? Jednostkowym czy uniwersalnym? Pamiętaj, że opierasz swe argumenty o Internet, nie o rzeczywistość. > uśmiecham się do twierdzenia że żadne stanowisko nie jest prawdziwsze od > drugiego. że może być tylko praktyczniejsze. sztuczki krasomówcze. skrajny > relatywizm. tak może w krzywym zwierciadłe WYGLĄDAC SATANIZM. jak zabawa > sofistów : D Opierasz to na obserwacjach tego forum. Tu prawie nie ma ludzi ślepo powtarzających regułki wypowiedziane przez autorytety, są ludzie potrafiący sami dojść do rozwiązania różnych zagadnień natury filozoficznej, choć różnie to wychodzi. > ja nauczyłem się tutaj wiele. ale to zapewne dlatego, ze włożyłem tu > wielki kawał swojego serca A czy ja Serca swego tu nie zostawiłem, choćby w części? Jeśli chodzi o umiejętność dyskusji - niczego nowego tu nie przyswoiłem. Jeśli chodzi o ludzi - to samo: promil elity intelektualnej, mnóstwo złomu. Wiele kabotyństwa i sezonowych wycieczek, ateiści w garniturze zła. Faktem jest atoli, iż trochę wiedzy z poszczególnych dziedzin życia tu nabyłem. Tak jak mogę wszędzie to zrobić. > tak to widzę > > satanizm to gadający studenci. intelektualna zabawa. często masturbacja Nie, przynajmniej nie dla mnie. Ty mówisz o takim zjawisku jak "satanizm internetowy", jak ktoś to kiedyś tak ujął. > SZATAN to moc. satanizm nie widzi SZATANA Możesz rozjaśnić konkretnie co masz na myśli? |
|
Nadah ( C Z Y Ń .'. D O B R O ) ![]() Wysłano: 2005-10-07 14:52:02 |
satanizm = gadanina > > przesadzam rozmyślnie. satanizm popełnia w moich oczach kilka > paskudnych > > grzechów. jednym z nich jest niezwracanie uwagi na PRAKTYCZNE > NARZĘDZIA > > rozwoju, zmiany, doświadczania i tak dalej.. > > Praktyczne w jakim sensie? Jednostkowym czy uniwersalnym? Pamiętaj, że > opierasz swe argumenty o Internet, nie o rzeczywistość. prkatyczne narzędzia rozwoju to narzędzia, które dają mierzalne efekty rozowju danej jednostki przykłady: praca ze snami, terapia psychologiczna, kontemplacja, medytacja, trening siłowy, trening sztuk walki, dietetyka, joga/tai chi, trening wytrzymałościowy, trening energetyczny, studia nad wybraną dziedziną wiedzy, tworzenie jakiegoś rodzaju sztuki... etc. chcesz powiedzieć, że nie mam pojęcia jak wyglądają Ci ludzie za klawiaturami? co robią? czy są potężni etc.? : D powiedzmy, ze mam z tym pewno doświadczenie ; ) > > uśmiecham się do twierdzenia że żadne stanowisko nie jest prawdziwsze > od > > drugiego. że może być tylko praktyczniejsze. sztuczki krasomówcze. > skrajny > > relatywizm. tak może w krzywym zwierciadłe WYGLĄDAC SATANIZM. jak > zabawa > > sofistów : D > > Opierasz to na obserwacjach tego forum. nie. opieram to o wieloletnie studia nad satanizmem > Tu prawie nie ma ludzi ślepo > powtarzających regułki wypowiedziane przez autorytety, są ludzie > potrafiący sami dojść do rozwiązania różnych zagadnień natury > filozoficznej, choć różnie to wychodzi. jak wszyscy : D > > ja nauczyłem się tutaj wiele. ale to zapewne dlatego, ze włożyłem tu > > wielki kawał swojego serca > > A czy ja Serca swego tu nie zostawiłem, choćby w części? Jeśli chodzi o > umiejętność dyskusji - niczego nowego tu nie przyswoiłem. ja ścierałem się z życiem jako satanista. 15, 16, 17, 18'sto latek - satanizm wiele mnie nauczył > Jeśli chodzi o > ludzi - to samo: promil elity intelektualnej, mnóstwo złomu. Wiele > kabotyństwa i sezonowych wycieczek, ateiści w garniturze zła. Faktem jest > atoli, iż trochę wiedzy z poszczególnych dziedzin życia tu nabyłem. Tak > jak mogę wszędzie to zrobić. to jest głównie zabawa w szukanie samic : D to tak z doświadczenia ; )) ) > > tak to widzę > > > > satanizm to gadający studenci. intelektualna zabawa. często > masturbacja > > Nie, przynajmniej nie dla mnie. Ty mówisz o takim zjawisku jak "satanizm > internetowy", jak ktoś to kiedyś tak ujął. a gdzie jest inaczej? dla wyjaśnienia dodam.. znam organizacje, które zajmują się satanizmem i ciemnoscią na powaznie, ale to są organizacje ezoteryczne i zakony magiczne. tam rzeczywiście COŚ się robi > > SZATAN to moc. satanizm nie widzi SZATANA > > Możesz rozjaśnić konkretnie co masz na myśli? SZATAN to prawdziwy przekaz satanizm to tylko idea czy wielka? : D ciekawa dla nastolatków |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-07 15:14:31 |
satanizm = gadanina > prkatyczne narzędzia rozwoju to narzędzia, które dają mierzalne efekty > rozowju danej jednostki > > > przykłady: praca ze snami, terapia psychologiczna, kontemplacja, > medytacja, trening siłowy, trening sztuk walki, dietetyka, joga/tai chi, > trening wytrzymałościowy, trening energetyczny, studia nad wybraną > dziedziną wiedzy, tworzenie jakiegoś rodzaju sztuki... etc. Nie wszystkie z wyżej przez Ciebie wymienionych są znamienne dla idei, która częścią mnie jest. Na co sataniście bazowo joga, medytacja, sztuki walki? Można, nie trzeba. > chcesz powiedzieć, że nie mam pojęcia jak wyglądają Ci ludzie za > klawiaturami? co robią? czy są potężni etc.? : D > > powiedzmy, ze mam z tym pewno doświadczenie ; ) Potężnym podług osobowości i intelektu czy podług struktury mięśniowej, idąc tropem Twoich wcześniejszych zdań? > jak wszyscy : D Teoretycznie. > ja ścierałem się z życiem jako satanista. 15, 16, 17, 18'sto latek - > satanizm wiele mnie nauczył Mówiliśmy jednak o funkcji tego forum w kontekście rozwoju. > to jest głównie zabawa w szukanie samic : D > > > to tak z doświadczenia ; )) ) Pierwszy raz spotykam się z taką tezą. > a gdzie jest inaczej? Tu tylko mówisz. W rzeczywistości myślisz i robisz. Forum ma służyć wymianie poglądów, a nie być kuźnią dla przyszłych "zarządców świata". > dla wyjaśnienia dodam.. znam organizacje, które zajmują się satanizmem i > ciemnoscią na powaznie, ale to są organizacje ezoteryczne i zakony > magiczne. tam rzeczywiście COŚ się robi Ja odrzucam tego typu organizacje. Nie lubię być hierarchizowany czy rządzony przez ludzi, którzy faktycznie niewielki lub żaden wpływ mają na życie świata. Nie zajmuję się sprawami magii, które w swym "działaniu" oraz konstrukcji pozostały prawie, że identyczne jak w średniowieczu. > ciekawa dla nastolatków Ciekawa dla nastolatków. Idea, religia. Wielka tak samo jak wielki jest wyznający tą ideę, wyznający przecież siebie. |
|
Nadah ( C Z Y Ń .'. D O B R O ) ![]() Wysłano: 2005-10-08 13:33:32 |
satanizm = gadanina > > przykłady: praca ze snami, terapia psychologiczna, kontemplacja, > > medytacja, trening siłowy, trening sztuk walki, dietetyka, joga/tai > chi, > > trening wytrzymałościowy, trening energetyczny, studia nad wybraną > > dziedziną wiedzy, tworzenie jakiegoś rodzaju sztuki... etc. > > Nie wszystkie z wyżej przez Ciebie wymienionych są znamienne dla idei, > która częścią mnie jest. rzecz nie w tym by praktykować wszystko co działa > Na co sataniście bazowo joga, medytacja, sztuki > walki? Można, nie trzeba. każda z tych ścieżek neisie ze sobą wielkie zmieny ciała/umysłu/świadomości > > chcesz powiedzieć, że nie mam pojęcia jak wyglądają Ci ludzie za > > klawiaturami? co robią? czy są potężni etc.? : D > > > > powiedzmy, ze mam z tym pewno doświadczenie ; ) > > Potężnym podług osobowości i intelektu czy podług struktury mięśniowej, > idąc tropem Twoich wcześniejszych zdań? Eforiuszu. pytam o całościową MOC tych ludzi. nie o obwód bicepsu moc odnosi się i do ciała/energetyki i do psychiki i do świadomości > Mówiliśmy jednak o funkcji tego forum w kontekście rozwoju. to forum rozwija towarzysko > > to jest głównie zabawa w szukanie samic : D > > Pierwszy raz spotykam się z taką tezą. mało organizacji obserwowałeś widocznie > > a gdzie jest inaczej? > > Tu tylko mówisz. W rzeczywistości myślisz i robisz. Forum ma służyć > wymianie poglądów, a nie być kuźnią dla przyszłych "zarządców świata". zabawa > > dla wyjaśnienia dodam.. znam organizacje, które zajmują się > satanizmem i > > ciemnoscią na powaznie, ale to są organizacje ezoteryczne i zakony > > magiczne. tam rzeczywiście COŚ się robi > > Ja odrzucam tego typu organizacje. Nie lubię być hierarchizowany czy > rządzony przez ludzi, którzy faktycznie niewielki lub żaden wpływ mają na > życie świata. Nie zajmuję się sprawami magii, które w swym "działaniu" > oraz konstrukcji pozostały prawie, że identyczne jak w średniowieczu. takie organizacje rzeczywiście rozwijają w jakimś tam stopniu swoich adeptów, w przeciwieństwie do znanych mi zjawisk czysto satanistycznych (pomijając przypadki nastolatków) > > ciekawa dla nastolatków > > Ciekawa dla nastolatków. Idea, religia. Wielka tak samo jak wielki jest > wyznający tą ideę, wyznający przecież siebie. myślisz, że istnieje coś takiego w przyrodzie jak wielki satanista? : D |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-08 14:03:53 |
satanizm = gadanina > Eforiuszu. pytam o całościową MOC tych ludzi. nie o obwód bicepsu Pewnie, uściślałem dla pewności. > to forum rozwija towarzysko A powinno być trochę inaczej. > mało organizacji obserwowałeś widocznie Z całą pewnością. Ale co organizacje mają do forum? > zabawa To też, ale przede wszystkim dyskusja. > takie organizacje rzeczywiście rozwijają w jakimś tam stopniu swoich > adeptów, w przeciwieństwie do znanych mi zjawisk czysto satanistycznych > (pomijając przypadki nastolatków) Nie wiem, nie pozostaje to w sferze moich zainteresowań. > myślisz, że istnieje coś takiego w przyrodzie jak wielki satanista? : D Uznaję kogoś oddającego hołd sobie podług pewnych założeń jako satanistę i Szatana zarazem. "Wielki satanista" brzmi pretensjonalnie, miałem na myśli zasięg działania jednostki. Jak napisałem kiedyś, jest to moja planeta w galaktyce zwanej satanizmem. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>





















