| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| KtośNikt | 2005-10-02 - 13:12:56 | |
| RED | 2005-11-19 - 21:23:20 | |
| Krasnolud | 2005-10-13 - 17:49:47 | |
| xyzak | 2005-10-02 - 15:20:29 | |
| Eforiusz | 2005-10-02 - 16:20:30 | |
| KtośNikt | 2005-10-04 - 12:30:55 | |
| Venitas | 2005-10-02 - 19:52:47 | |
| KtośNikt | 2005-10-04 - 12:42:40 | |
| Venitas | 2005-10-04 - 22:51:06 | |
| Tomasz | 2005-10-05 - 00:38:25 | |
| Venitas | 2005-10-05 - 19:40:33 | |
| Tomasz | 2005-10-06 - 19:10:22 | |
| Venitas | 2005-10-08 - 10:50:10 | |
| Marcin93 | 2005-10-02 - 21:54:05 | |
| Cień | 2005-10-03 - 16:43:56 | |
| KtośNikt | 2005-10-04 - 12:27:35 | |
| Cień | 2005-10-04 - 16:05:39 | |
| KtośNikt | 2005-10-06 - 14:18:55 | |
| Cień | 2005-10-11 - 10:53:57 | |
| KtośNikt | 2005-10-17 - 15:09:20 | |
| Cień | 2005-10-17 - 15:24:38 | |
| KtośNikt | 2005-10-20 - 13:20:34 | |
| Cień | 2005-10-20 - 18:59:27 | |
| KtośNikt | 2005-10-26 - 10:54:37 | |
| Cień | 2005-10-26 - 13:46:38 | |
| KtośNikt | 2005-10-30 - 12:48:46 | |
| Cień | 2005-11-04 - 10:38:55 | |
| Shogun | 2005-11-05 - 12:37:36 | |
| Cień | 2005-11-05 - 12:49:20 | |
| Shogun | 2005-11-05 - 13:16:40 | |
| necrude | 2005-10-04 - 16:51:10 | |
| KtośNikt | 2005-10-06 - 14:21:50 | |
| necrude | 2005-10-06 - 15:31:31 | |
| KtośNikt | 2005-10-07 - 22:22:44 | |
| KtośNikt | 2005-10-07 - 22:23:05 | |
| necrude | 2005-10-08 - 09:18:01 | |
| Tomasz | 2005-10-04 - 16:55:36 | |
| KtośNikt | 2005-10-06 - 14:24:26 | |
| Edla | 2005-10-05 - 19:43:38 | |
| Aguares | 2005-10-07 - 02:10:34 | |
| KtośNikt | 2005-10-06 - 14:33:18 | |
| Edla | 2005-10-06 - 18:49:29 | |
| KtośNikt | 2005-10-17 - 14:59:57 | |
| Edla | 2005-10-17 - 15:25:38 | |
| Piotr Wdówka | 2005-10-06 - 15:56:29 | |
| Eforiusz | 2005-10-08 - 12:31:10 | |
| Aguares | 2005-10-08 - 22:16:29 | |
| Eforiusz | 2005-10-09 - 16:04:55 | |
| Aguares | 2005-10-09 - 20:48:28 | |
| KtośNikt | 2005-10-07 - 22:17:44 | |
| Sabinit | 2005-10-18 - 18:30:53 | |
| KtośNikt | 2005-10-20 - 13:30:07 | |
| Sabinit | 2005-10-20 - 15:22:07 | |
| Malwina | 2005-11-21 - 11:05:06 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-02 13:12:56 |
TY Obraz satanisty jest tak różnorodny i wysubiektywizowany, że chciałbym uściślić go do poszczególnych osób (ludzi na forum). Chce byście wypowiedzieli się, jak reprezentujecie "swój" satanizm. Co on dla was tak na prawdę znaczy. Jak wygląda wasz dzień, z punktu widzenia swoich własnych zasad? Jakie są te zasady (może ich w ogóle nie ma?)? Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu wypaczeń, dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny dla ogółu? Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? Wiem, że nie można znależść tu jednej obiektywnej prawdy, by móc przedstawić obraz satanisty.. lecz mam wrażenie, że tylko w róznorodności może pojawić się jego zarys. |
|
RED [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-11-19 21:23:20 |
TY > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu wypaczeń, > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? odpowiedzialność (konsekwencja) wystarczy wg mnie |
|
Krasnolud [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-13 17:49:47 |
TY > Jak wygląda wasz dzień, z punktu widzenia swoich własnych zasad? Wstaję o określonej godzinie, chodzę spać o określonej - w międzyczasie robię co ma robić i co chcę robić. Przede wszystkim nie nudzę się. > Jakie są te zasady (może ich w ogóle nie ma?)? To ja jestem najważniejszy. Jeśli ustępuję to dla własnej korzyści. Jeśli coś założę na serio to staram sie to realizować, chyba, że uznam to z czasem za nonsens. > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu wypaczeń, > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? Wypaczenia są możliwe tylko wtedy, jeśli człowiek sam sobie ze sobą nie radzi. > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny dla > ogółu? Jest dostępny dla wszystkich, ale o byciu satanistą decyduje wiele czynników - głównie otwartość umysłu i indywidualizm, wielu ludzi go nie ma lub woli unikać - oni nie będą satanistami, tak, jak satanista nigdy nie będie dobrym Xjaninem. > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? Wygoda braku boskiego prawa nad sobą. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-10-02 15:20:29 |
TY > Jak wygląda wasz dzień, z punktu widzenia swoich własnych zasad? satanistycznie się budzę. mrocznie myję zęby. szatańsko się golę. jem nieświęte śniadanie .... ot, normalny dzień jak codzień. > Jakie są te zasady (może ich w ogóle nie ma?)? 1. nie wychodź z domu bez śniadania 2. nie umawiaj więcej spotkań niż masz czasu > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu wypaczeń, > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? wypaczeń? jesteś głodny-jesz. jesteś spiący-śpisz. masz ochotę na cokolwiek - robisz to. jeżeli poruszasz się w ramach prawa nie ma mowy o żadnych wypaczeniach. > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny dla > ogółu? to już było przerabiane ->archiwum > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? liberalizm |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-02 16:20:30 |
TY > Obraz satanisty jest tak różnorodny i wysubiektywizowany, że chciałbym > uściślić go do poszczególnych osób (ludzi na forum). Ktosiu, ów temat był poruszany choćby w ostatnim tygodniu w tym dziale. > Chce byście wypowiedzieli się, jak reprezentujecie "swój" satanizm. Co on > dla was tak na prawdę znaczy. Zerknij choćby do wątku dwa miejsca wyżej. > Jak wygląda wasz dzień, z punktu widzenia swoich własnych zasad? Wierz mi, różni się od Twojego tylko osobistymi fochami, które jednak trochę mi zajmują. > Jakie są te zasady (może ich w ogóle nie ma?)? Nie mam żadnych zasad, natomiast stawiam sobie cele, które staram się konsekwentnie realizować. > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu wypaczeń, > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? Polecam ustawienie 4-4-2 i grę strefą w obronie. Przy stałych fragmentach gry kryć indywidualnie. Co najmniej jeden z dwójki środkowych pomocników winien być w pełni defensywny. Należy stosować pressing na 40 metrze od bramki rywala. Po stracie piłki skrzydłowi asekurują boczne sektory boiska podczas gdy nominalni obrońcy wypychają przeciwnika do przodu. Nigdy nie faulować w obrębie własnej szestnastki! Nie rozgrywać piłki tamże gdy ta zostanie odebrana rywalowi. Bramkarz nie może łapać piłki ręką poza własnym polem karnym i gdy dostanie podanie od swojego partnera z linii obrony (chyba, że głową). Grać tyle ile trwa mecz, a nie dopóki starczy sił. Jeśli w grze obronnej przyswoisz, co powyższe znaczy się, iż jesteś dobry w tym, co robisz. Przy takiej grze napastnikom nie pozostanie nic innego niż pakować gole rywalom. > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny dla > ogółu? Jest dostępny dla ogółu, wybrani są dostępni dla niego. > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? Przekraczanie granic ustalonych reguł. Brak chwili zawahania się. Ciągły progres. > Wiem, że nie można znależść tu jednej obiektywnej prawdy, by móc > przedstawić obraz satanisty.. lecz mam wrażenie, że tylko w róznorodności > może pojawić się jego zarys. Piszesz książkę na ów temat? Pozdrawiam. |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-04 12:30:55 |
TY > Piszesz książkę na ów temat? Nie nie piszę. Jeśli zajmuję Ci cenny czas, przepraszam.. zawsze możesz zignorować mój wątek. > Pozdrawiam. Również pozdrawiam. |
|
Venitas [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-02 19:52:47 |
TY > Obraz satanisty jest tak różnorodny i wysubiektywizowany, że chciałbym > uściślić go do poszczególnych osób (ludzi na forum). Obraz satanisty... to pod dział grafiti albo grafika ;P > Chce byście wypowiedzieli się, jak reprezentujecie "swój" satanizm. Co on > dla was tak na prawdę znaczy. Nie reprezentuję się. Życie. > Jak wygląda wasz dzień, z punktu widzenia swoich własnych zasad? Wkurzać się na Niemców, pójść do lasu z pięć razy w celach rekreacyjno sportowych, wkurzyć się że jest za mało czasu na wszystko, odpierdolić co każą robić co trzeba, walnąć się na chajte, włączyć neta, pogadać z ludźmi, włączyć metal by zagłuszyć marudzenia sąsiadów, poostrzyć coś tępego i pierdolnąć się spać. > Jakie są te zasady (może ich w ogóle nie ma?)? Jestem metalowym kogucikiem na wietrze, latam na wszystkie strony, zasada to nie mieć zasad. > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu wypaczeń, > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? Nad sobą własnego ja? Nie ma nic poza Ja. Reszta to tylko wypaczenie. Ja jestem normalny. Nawet nie jestem alkoholikiem ;( > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny dla > ogółu? Uważamy, że satanizm jest dostępny dla wszystkich i to wcale nie powód by się cieszyć. Potrzebni są słabsi by było kim rządzić i głupsi by mogli nas nazywać mądrymi. > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? Wino kobiety i śpiew? Sex pieniądze i władza... Muza wolność i kolorki... Zimna logika, metalowe serce, powalająca charyzma i nieświeży oddech. > Wiem, że nie można znależść tu jednej obiektywnej prawdy, by móc > przedstawić obraz satanisty.. lecz mam wrażenie, że tylko w róznorodności > może pojawić się jego zarys. Jeśli religia to ład a jej brak to chaos to nie ma co się dziwić że jesteśmy rozmyci jak ocean. Ale lepiej się chlapać niż pierniczyć głupoty. Mogłeś to nazwać ankietą. Temat się powtarza się powtarza się powtarz... Obiektywna prawda. Satanista = dążenie do samorealizacji na swój sposób. Przeciwieństwo np chrześcijanin = marzeni o samorealizacji Robić a nie gadać |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-04 12:42:40 |
TY > > Obraz satanisty jest tak różnorodny i wysubiektywizowany, że > chciałbym > > uściślić go do poszczególnych osób (ludzi na forum). > Obraz satanisty... to pod dział grafiti albo grafika ;P To narysuj go tam.Jak wolisz. > > Chce byście wypowiedzieli się, jak reprezentujecie "swój" satanizm. > Co on > > dla was tak na prawdę znaczy. > Nie reprezentuję się. Życie. Czy życiem się niczego nie reprezentuje? > > Jak wygląda wasz dzień, z punktu widzenia swoich własnych zasad? > Wkurzać się na Niemców, pójść do lasu z pięć razy w celach rekreacyjno > sportowych, wkurzyć się że jest za mało czasu na wszystko, odpierdolić co > każą robić co trzeba, walnąć się na chajte, włączyć neta, pogadać z > ludźmi, włączyć metal by zagłuszyć marudzenia sąsiadów, poostrzyć coś > tępego i pierdolnąć się spać. Czyli tak jak ogół. Nie myśleć- działać. I tak jakie to ma znaczenie. > > > Jakie są te zasady (może ich w ogóle nie ma?)? > Jestem metalowym kogucikiem na wietrze, latam na wszystkie strony, zasada > to nie mieć zasad. Nie mieć zasad znaczy być za granicą społecznych zachowań. Uważam, że nie można wyzbyć si wszelkich zasad, długo byś nie pożył > > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu > wypaczeń, > > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? > Nad sobą własnego ja? Nie ma nic poza Ja. Reszta to tylko wypaczenie. Z którym musisz się liczyć. Ja > jestem normalny. Nawet nie jestem alkoholikiem ;( Tylko gratulować. > > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny > dla > > ogółu? > Uważamy, że satanizm jest dostępny dla wszystkich i to wcale nie powód by > się cieszyć. Dlaczego? Potrzebni są słabsi by było kim rządzić i głupsi by mogli nas > nazywać mądrymi. A skąd wiesz kto jest głupi a kto mądry? Prowadzisz monopol na prawdę? > > > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? > Wino kobiety i śpiew? > Sex pieniądze i władza... > Muza wolność i kolorki... > Zimna logika, metalowe serce, powalająca charyzma i nieświeży oddech. Myślałem, że i bez satanizmu jest to dostępne, ale może się myliłem. Metalowe serce? Ja mam serce z tkanek. > Robić a nie gadać Tylko trzeba wiedzieć jak. |
|
Venitas [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-04 22:51:06 |
TY > > > Obraz satanisty jest tak różnorodny i wysubiektywizowany, że > > chciałbym > > > uściślić go do poszczególnych osób (ludzi na forum). > > Obraz satanisty... to pod dział grafiti albo grafika ;P > > To narysuj go tam.Jak wolisz. Zostawiam to pomysłodawcom obrazków. > > > Chce byście wypowiedzieli się, jak reprezentujecie "swój" > satanizm. > > Co on > > > dla was tak na prawdę znaczy. > > Nie reprezentuję się. Życie. > > > Czy życiem się niczego nie reprezentuje? Określanie reprezentacji nie ma sensu. Jesteś człowiekiem, żyjesz, to nie reprezentacja i bajeczki filozofów którzy zajmują się myśleniem zamiast działaniem. Życie uzależńione jest od natury (i matury) a nie od wielkich myśli. Ile przeczytasz i napiszerz książek to nic nie da jeśli nic nie zrobisz. Życie reprezentuje działanie i to staram się robić, nie popaść w stagnację. > > > Jak wygląda wasz dzień, z punktu widzenia swoich własnych > zasad? > > Wkurzać się na Niemców, pójść do lasu z pięć razy w celach > rekreacyjno > > sportowych, wkurzyć się że jest za mało czasu na wszystko, > odpierdolić co > > każą robić co trzeba, walnąć się na chajte, włączyć neta, pogadać z > > > ludźmi, włączyć metal by zagłuszyć marudzenia sąsiadów, poostrzyć coś > > > tępego i pierdolnąć się spać. > > Czyli tak jak ogół. Nie myśleć- działać. I tak jakie to ma znaczenie. W sumie każdy myśłi na swój sposób. Nie jestem myślicielem jak Platon. Ja po prostu dążę do samorealizacji. Czyli do zrobienia sobie dobrze :) Lubię ćwiczyć, słuchać muzyki, czasem pouczyć ludzi i posłuchać ich. Takie tam życie. Mi się podoba, to chyba najważniejsze. > > > > > > Jakie są te zasady (może ich w ogóle nie ma?)? > > Jestem metalowym kogucikiem na wietrze, latam na wszystkie strony, > zasada > > to nie mieć zasad. > > > Nie mieć zasad znaczy być za granicą społecznych zachowań. Uważam, że nie > można wyzbyć si wszelkich zasad, długo byś nie pożył Jestem ze wsi, mieszkam na wsi. Tu nie ma praw, uwierz. Możesz dostać w biały dzień i nikt Ci nie pomoże, tak było nie raz. Mi się to podoba, bo mnie nikt nie tyka, jestem u siebie i wiem gdzie jestem bezpieczny. W mieście jest inaczej, za dużo ludzi. Lubię samotność, wtedy jedyną zasadą są Twoje zasady plus natura. Grawitacja zawsze ściąga myślicieli i marzycieli na ziemię. Czasem dość brutalnie :) > > > > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu > > > wypaczeń, > > > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym > bronić? > > Nad sobą własnego ja? Nie ma nic poza Ja. Reszta to tylko wypaczenie. > > > Z którym musisz się liczyć. Zawsze są systemy pomijające zabespieczenia, świat jest jak Matrix, tylko dla hakerów :) > > Ja > > jestem normalny. Nawet nie jestem alkoholikiem ;( > > Tylko gratulować. Bez oklasków bo wszyscy NIEALKOHOLICY a jest ich dużo, spoczną na laurach narkotykowokoxowych :) > > > > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, > niedostępny > > dla > > > ogółu? > > Uważamy, że satanizm jest dostępny dla wszystkich i to wcale nie > powód by > > się cieszyć. > > > Dlaczego? Lubisz każdą osobę na forum? Ja nie. Czasami mnie denerwują nowi... rewolucjoniści albo niedojrzali chcący coś zrobić. Nie żebym miał prawo oceniać kto gorszy. Po prostu to robię gdyż nikt mi nie zabrania. > > Potrzebni są słabsi by było kim rządzić i głupsi by mogli nas > > nazywać mądrymi. > > A skąd wiesz kto jest głupi a kto mądry? Prowadzisz monopol na prawdę? Intuicja i totolotek. Monopol... może otworzę. > > > > > > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? > > > Wino kobiety i śpiew? > > Sex pieniądze i władza... > > Muza wolność i kolorki... > > Zimna logika, metalowe serce, powalająca charyzma i nieświeży > oddech. > > > Myślałem, że i bez satanizmu jest to dostępne, ale może się myliłem. > Metalowe serce? Ja mam serce z tkanek. "Ja mam serce pełne stali By wszyscy się mnie bali" To z piosenki death metalowej "Jadę szatańskim czołgiem" Satanizm jest do niczego nie potrzebny, z nim czy bez niego masz takie same możliwości, satanizm to nazwa dla zbioru myśli. Z nim niczego nieosiągniesz czego byś nie osiągną bez niego. Chyba że wcześniej byłeś gorszy, przed poznaniem satanizmu. Ale mnie satanizm nie zmienił, wszystko mi pasowało, zawsze tak żyłem, nie ma co się zmieniać dla założeń, nowy satanista będący kiedyś wienrym zwykle się nienadaje. To widać odrazu po stylu. Ale nie ważne. > > > > Robić a nie gadać > > Tylko trzeba wiedzieć jak. Jesteśmy zbiorem doświadczeń oprawionym w krwi i kości. Nabywasz albo się uczysz. Ćwiczenia czynią mistrza. Robić robić robić... |
|
Tomasz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-05 00:38:25 |
TY > Określanie reprezentacji nie ma sensu. Jesteś człowiekiem, żyjesz, to nie > reprezentacja i bajeczki filozofów którzy zajmują się myśleniem zamiast > działaniem. myslenie to nie dzialanie? filozofia ma zdecydowanie szerszy zasieg niz sie wydaje.no wlasnie wydaje, kwestia uswiadomienia. Życie uzależńione jest od natury (i matury) a nie od wielkich > myśli. taki rozdzial jest niedopuszczlny! fuzja jest zlotym srodkiem progresu.niewidzisz? Ile przeczytasz i napiszerz książek to nic nie da jeśli nic nie > zrobisz. Życie reprezentuje działanie i to staram się robić, nie popaść w > stagnację. a w robieniu popelniasz bledy potem snujesz plany, mysli teorie etc by to usprawnic...niewidzisz? mysl i czyn to samonapedzajace sie motory rozwoju, dzielenie i wartosciowanie jest niekompletne logicznie i empirycznie. |
|
Venitas [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-05 19:40:33 |
TY > > Określanie reprezentacji nie ma sensu. Jesteś człowiekiem, żyjesz, to > nie > > reprezentacja i bajeczki filozofów którzy zajmują się myśleniem > zamiast > > działaniem. > > myslenie to nie dzialanie? > filozofia ma zdecydowanie szerszy zasieg niz sie wydaje.no wlasnie wydaje, > kwestia uswiadomienia. Filozofia to myślenie, słowa, perswazja, przekonywanie, nakłanianie, udowadnianie tez, wszystko sprowadza się do słów i przekonywania o ich wartościach. > Życie uzależńione jest od natury (i matury) a nie od wielkich > > myśli. > > taki rozdzial jest niedopuszczlny! fuzja jest zlotym srodkiem > progresu.niewidzisz? Nie każda istota ma tak zaawansowany system myślenia abstrakcyjnego a jednak żyją razem z nami na tej planecie. Filozofia to władza nad ludźmi w pewnym sensie. Progress jednak nie zapowiada się by prowadził do czegoś dobrego. Ale to tylko moje sceptyczne podejście do techniki etc. > Ile przeczytasz i napiszerz książek to nic nie da jeśli nic nie > > zrobisz. Życie reprezentuje działanie i to staram się robić, nie > popaść w > > stagnację. > > a w robieniu popelniasz bledy potem snujesz plany, mysli teorie etc by to > usprawnic...niewidzisz? Filozofie można podzielić na konstruktywną, abstrakcyjną, skuteczną i sytuacyjną. Wszystko się zmienia, nic nie jest stałe, myśli przemijają a my musimy walczyć. > mysl i czyn to samonapedzajace sie motory rozwoju, dzielenie i > wartosciowanie jest niekompletne logicznie i empirycznie. Moim celem nie jest pozbycie się filozofów. Uderzam we wszystkich filozofów którzy specjalizują się w przemawianiu udowadnianiu i strącaniu tez zaś nic nie robią. Na stos z myślą konstruktywną lub niszczącą która zabiera nasz czas a nie jest wprowadzana w życie bo każdy ruch jest dla nas lepszym doświadczeniem niż słowa rzucane na wiatr co wyglądają jakby skoczek dziesiątki razy brał rozbieg i nigdy nie miał zamiaru skoczyć. Na stos! |
|
Tomasz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-06 19:10:22 |
TY > Filozofia to myślenie, słowa, perswazja, przekonywanie, nakłanianie, > udowadnianie tez, wszystko sprowadza się do słów i przekonywania o ich > wartościach. nie chodziło mi o filozofie lecz o miejsce skupienia czyt. czlowiek.abstrakcja jest myslenie o filozofii jako o oderwanym bycie od czlowieka co nie? a ze czlowiek dziala to i filozofia dziala z/w nim czyli ze statycznej w kinetyczna idzie. ponadto myslenie, slowa....etc to przejaw dzialania! chyba ze mamy definicje inna dzialania, moze patrzysz na to bardziej dynamicznie by nie powiedziec rewolucyjnie, ale to subiektywizuje akcent definicyjny sensu largo > Nie każda istota ma tak zaawansowany system myślenia abstrakcyjnego a > jednak żyją razem z nami na tej planecie. bo "zycie" na poziomie instynktownym funkcjonuje w oderwaniu od filozofi świadomej,czy moze samoswiadomej bedzie lepiej, bowiem jest mozliwym istnienie "bogow"(czy to w postaci wszechwladnego ducha jako konca i poczatku, badz tez zaawansowanej tech obcej cywilizacji lub innych form istnienia zycia jako realizacji ich autonomiczno-swiadomej filozofi) Filozofia to władza nad ludźmi w > pewnym sensie. w jakim sensie>mozesz przyblizyc? Progress jednak nie zapowiada się by prowadził do czegoś > dobrego. Ale to tylko moje sceptyczne podejście do techniki etc. mam podobne odczucia, jest ryzyko ze po drodze sie troche klockow pogubilo teraz sie wraca i szuka, a niektorych juz znalezc nie mozna > Moim celem nie jest pozbycie się filozofów. Uderzam we wszystkich > filozofów którzy specjalizują się w przemawianiu udowadnianiu i strącaniu > tez zaś nic nie robią. Na stos z myślą konstruktywną lub niszczącą która > zabiera nasz czas a nie jest wprowadzana w życie bo każdy ruch jest dla > nas lepszym doświadczeniem niż słowa rzucane na wiatr co wyglądają jakby > skoczek dziesiątki razy brał rozbieg i nigdy nie miał zamiaru skoczyć. > Na stos! ;) ruch powiadasz? nie wiem dlaczego nie patrzysz na dzialanie troche szerzej nie tylko mechanicystycznie, ponadto ruchy maja to do siebie ze sa bardzo widowiskowe, a ich bledne wykonanie sieje niemale spustoszenie, niz zacisze wlasnego umyslu, ale zaciszem wlasnego umyslu sie nie najesz, choc niektorzy podobno opanowali juz ten level pozdrowienia |
|
Venitas [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-08 10:50:10 |
TY > nie chodziło mi o filozofie lecz o miejsce skupienia czyt. > czlowiek.abstrakcja jest myslenie o filozofii jako o oderwanym bycie od > czlowieka co nie? Myślenie o (filozofia-umiłowanie mądrości) umiłowaniu mądrośc tak jak o (oderwane=nie wspólne, rozłączne) rozłączonym życiu człowieka co nie? Teraz Twoje pytanie wygląda prościej :) To nie ma sensu. > a ze czlowiek dziala to i filozofia dziala z/w nim czyli ze statycznej w > kinetyczna idzie. > > ponadto myslenie, slowa....etc to przejaw dzialania! Modlitwa jest przejawem działania, msza, tyle tam słów i mądrości... > chyba ze mamy definicje inna dzialania, moze patrzysz na to bardziej > dynamicznie by nie powiedziec rewolucyjnie, ale to subiektywizuje akcent > definicyjny sensu largo Ja myślę jak tu oderwać się od moralitetów, bo mówisz jak kapłan i robisz tyle co ksiądz jeśli wiesz co mam na myśli :) > > Nie każda istota ma tak zaawansowany system myślenia abstrakcyjnego a > > jednak żyją razem z nami na tej planecie. > > bo "zycie" na poziomie instynktownym funkcjonuje w oderwaniu od filozofi > świadomej,czy moze samoswiadomej bedzie lepiej, bowiem jest mozliwym > istnienie "bogow"(czy to w postaci wszechwladnego ducha jako konca i > poczatku, badz tez zaawansowanej tech obcej cywilizacji lub innych form > istnienia zycia jako realizacji ich autonomiczno-swiadomej filozofi) Wiedziałem że dojdziesz do pojęcia bogów... po prostu kapłan :) > Filozofia to władza nad ludźmi w > > pewnym sensie. > > w jakim sensie>mozesz przyblizyc? No ba, kościół stworzył filozofię. I teraz mamy ludków w kościele ;P > Progress jednak nie zapowiada się by prowadził do czegoś > > dobrego. Ale to tylko moje sceptyczne podejście do techniki etc. > > mam podobne odczucia, jest ryzyko ze po drodze sie troche klockow pogubilo > teraz sie wraca i szuka, a niektorych juz znalezc nie mozna I wszyscy zginiemy :) > > Moim celem nie jest pozbycie się filozofów. Uderzam we wszystkich > > filozofów którzy specjalizują się w przemawianiu udowadnianiu i > strącaniu > > tez zaś nic nie robią. Na stos z myślą konstruktywną lub niszczącą > która > > zabiera nasz czas a nie jest wprowadzana w życie bo każdy ruch jest > dla > > nas lepszym doświadczeniem niż słowa rzucane na wiatr co wyglądają > jakby > > skoczek dziesiątki razy brał rozbieg i nigdy nie miał zamiaru > skoczyć. > > Na stos! > > ;) > ruch powiadasz? > nie wiem dlaczego nie patrzysz na dzialanie troche szerzej nie tylko > mechanicystycznie, ponadto ruchy maja to do siebie ze sa bardzo > widowiskowe, a ich bledne wykonanie sieje niemale spustoszenie, niz > zacisze wlasnego umyslu, ale zaciszem wlasnego umyslu sie nie najesz, choc > niektorzy podobno opanowali juz ten level Czasem trzeba się ruszyć a nie stać, stać i stać... > pozdrowienia |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-02 21:54:05 |
TY THEE W0RD OV SIN IS RESTRICTION |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-03 16:43:56 |
TY > Chce byście wypowiedzieli się, jak reprezentujecie "swój" satanizm. Co on > dla was tak na prawdę znaczy. Życie. Życie po swojemu. > Jak wygląda wasz dzień, z punktu widzenia swoich własnych zasad? Nie odbiega znacząco od dobowego cyklu reszty populacji. > Jakie są te zasady (może ich w ogóle nie ma?)? "Czyń swoją Wolę, niech..." eee, zygać mi się juz chce od tego patosu. :) Róbta co chceta, może tak. :> > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu wypaczeń, > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? Bo ego, ma tendecje do przerostu. Jak prostata. Taka ludzka niedoskonałość. Jak się bronić? Szydź, wyśmiewaj i krytykuj poglądy wszystkich. Ale najbardziej swoje własne. ;) > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny dla > ogółu? Jakakolwiek doktryna zakładająca wolnośc myśli, jest zarezerwowana dla nielicznych. To nawet nie to że ludzie są głupi. Ludzie chcą być głupi, tak jest wygodniej. A lenistwo - cóż cecha ludzka. > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? Możliwość ukształtowania własnego systemu filozoficznego, etycznego czy religijnego w oderwaniu od jakichkolwiek dogmatów czy "praw naturalnych". |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-04 12:27:35 |
TY > > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? > > Możliwość ukształtowania własnego systemu filozoficznego, etycznego czy > religijnego w oderwaniu od jakichkolwiek dogmatów czy "praw > naturalnych". Co to jest to "prawo naturalne"? Jeśli jesteśmy zwierzętami (lepszymi bądź gorszymi- nieważne) to czy nie powinniśmy tym prawą ulegać, by żyć w zgodzie z naszą naturą? Uważam, że nie do końca możliwe jest wyzbycie się od jakichkolwiek systemów filozoficznych, etycznych, bo tak na prawdę to co tworzymy rzadko jest odkrywcze i jednorazowe. Możemy sami do pewnych rzeczy dochodzić, lecz czy nie lepiej jest (również) zastanawiać się nad "dorobkiem" przeszłych pokoleń i czerpać z tego jak najwięcej? |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-04 16:05:39 |
TY > Co to jest to "prawo naturalne"? Jeśli jesteśmy zwierzętami (lepszymi bądź > gorszymi- nieważne) to czy nie powinniśmy tym prawą ulegać, by żyć w > zgodzie z naszą naturą? Liberalizm pozwala na robienie czegokolwiek, dopóki nie ogranicza to wolności drugiej osoby. Wydaje mi się jednak, że stanowi to pewne ograniczenie dla satanizmu. Moim zdaniem satanizm dopuszcza gwałty, przemoc czy np. pedofilię, choć satanista taki musi byc świadom że 1.Pobudki jego działania wynikają ze skrzywienia psychicznego 2. Jego działania mogą wywołać stosowną reakcje służb odpowiadających za przestrzeganie prawa. > Uważam, że nie do końca możliwe jest wyzbycie się od jakichkolwiek > systemów filozoficznych, etycznych, bo tak na prawdę to co tworzymy rzadko > jest odkrywcze i jednorazowe. Zgadzam się. Możemy sami do pewnych rzeczy dochodzić, > lecz czy nie lepiej jest (również) zastanawiać się nad "dorobkiem" > przeszłych pokoleń i czerpać z tego jak najwięcej? Kazda droga jest dobra, jesli tylko prowadzi Cię do twojego celu. |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-06 14:18:55 |
TY > Liberalizm pozwala na robienie czegokolwiek, dopóki nie ogranicza to > wolności drugiej osoby. Wydaje mi się jednak, że stanowi to pewne > ograniczenie dla satanizmu. Moim zdaniem satanizm dopuszcza gwałty, > przemoc czy np. pedofilię, choć satanista taki musi byc świadom że > 1.Pobudki jego działania wynikają ze skrzywienia psychicznego 2. Jego > działania mogą wywołać stosowną reakcje służb odpowiadających za > przestrzeganie prawa. Ja uważam, że satanizm dopuszcza różnego typu zachowania, lecz tylko wtedy, gdy sprzeciwjają się one głupocie.. wszystko opiera się na wyborze. Satanista powinien przez swoją nie zależność potrafić te wybory podejmować, w miare możliwości, jak najsłuszniej i po prostu mądrze. Dlatego też uważam, że jeśli satanista ma skłonności do tego typu zachowań jakim jest pedofilia, jak najusilniej będzie chciał się tego zboczenia wyzbyć. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-11 10:53:57 |
TY > Ja uważam, że satanizm dopuszcza różnego typu zachowania, lecz tylko > wtedy, gdy sprzeciwjają się one głupocie.. wszystko opiera się na wyborze. > Satanista powinien przez swoją nie zależność potrafić te wybory > podejmować, w miare możliwości, jak najsłuszniej i po prostu mądrze. > Dlatego też uważam, że jeśli satanista ma skłonności do tego typu zachowań > jakim jest pedofilia, jak najusilniej będzie chciał się tego zboczenia > wyzbyć. A co ma do tego głupota? Satanista może zdecydować, że chce zaspokajać pragnienia chorej psychiki, moze być to dla niego bardziej ciekawym rozwiązaniem niż walka ze zboczeniem seksualnym, czyz nie? A moralnośc? Moralnośc stworzyli ludzie, a co człowiek stworzył moze zniszczyć drugi człowiek. |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-17 15:09:20 |
TY > > A co ma do tego głupota? Bardzo duża, zgadywanie prawdy jest najtrudniejszym "mianownikiem" człowieka. Satanista może zdecydować, że chce zaspokajać > pragnienia chorej psychiki, moze być to dla niego bardziej ciekawym > rozwiązaniem niż walka ze zboczeniem seksualnym, czyz nie? Nie, bo świadomie ogranicza wolność drugiej osoby, czyniąc jej krzywdę, zresztą uzasadnioną tylko jego chęcią. Jeśli dziecko miałoby świadomość dojrzałego człowieka i zgodziłoby się na molestowanie, nie miałbym nic przeciwko. A moralnośc? > Moralnośc stworzyli ludzie, a co człowiek stworzył moze zniszczyć drugi > człowiek. Satanizm nie niszczy moralności tylko ją subiektywizuje, ale od tego nie należy wnioskować: róbcie co chcecie, jesteście satanistami. Dopuki będzie świadomość i społeczeństwo, moralności nikt nie zniszczy. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-17 15:24:38 |
TY > Nie, bo świadomie ogranicza wolność drugiej osoby, czyniąc jej krzywdę, > zresztą uzasadnioną tylko jego chęcią. A kto powiedzial, że satanista to taki miły liberał, co nie bedzie ograniczał wolności drugiej osoby?To Ja tworzę mój system wartości... > Satanizm nie niszczy moralności tylko ją subiektywizuje, ale od tego nie > należy wnioskować: róbcie co chcecie, jesteście satanistami. A dlaczego nie?W imię czego mam sie trzymać zasad z którymi mi nie po drodze? |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-20 13:20:34 |
TY > A kto powiedzial, że satanista to taki miły liberał, co nie bedzie > ograniczał wolności drugiej osoby?To Ja tworzę mój system wartości... To po co nazywasz się satanistą? Twój system wartości, zawsze się o coś opiera i pod coś podchodzi. Uważam ze satanista jest osobą, która potrafii być różnorodny, a w tej różnorodności logiczny. Nigdy nie nazwałbym satanistą osobę, która bezmyślnie zadaje krzywdę drugiej osobie ponieważ nie radzi sobie z własnymi wypaczeniami. I tylko mi nie mów, że pedofilia nie jest wypaczeniem, nie słyszałem by jakieś inne zwierzę dopuszczało się gwałtów na niedojrzałych małych swojego gatunku. > > Satanizm nie niszczy moralności tylko ją subiektywizuje, ale od tego > nie > > należy wnioskować: róbcie co chcecie, jesteście satanistami. > > A dlaczego nie? Bo jest to sprzeczne z naturą. A moim zdaniem satanizm opiera się na naturalizmie. W imię czego mam sie trzymać zasad z którymi mi nie po > drodze? "nie po drodze" to dziwne pojęcie. A odpowiadając na zadane pytanie, w imie własne, i własnego świadectwa, a pojęcie "zasady" jest dość rozległe i uważam, że powinno opierać się na własnych doświadczeniach i samorealizacji. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-20 18:59:27 |
TY > To po co nazywasz się satanistą? Włąsnie dlatego, że ja tworzę wszystkie systemy moralne we mnie. Własnie dlatego. Odrzucam wszelkie zastane dogmaty, zasady czy prawa naturalne, jesli mi z nimi nie po drodze. Twój system wartości, zawsze się o coś > opiera i pod coś podchodzi. O moja psychikę, w moim przypadku. Uważam ze satanista jest osobą, która potrafii > być różnorodny, a w tej różnorodności logiczny. Zgadzam się. Nigdy nie nazwałbym > satanistą osobę, która bezmyślnie zadaje krzywdę drugiej osobie ponieważ > nie radzi sobie z własnymi wypaczeniami. Ja tez nie. Satanizm to nie deklizm. Ale co jeśli ktoś akceptuje swoje wypaczenia? "Jestem draniem, jesten w kurwę cholernym draniem i to uwielbiam. A moje dobro, wolnośc i przyjemność stawiam ponad innych". I tylko mi nie mów, że pedofilia > nie jest wypaczeniem, nie słyszałem by jakieś inne zwierzę dopuszczało się > gwałtów na niedojrzałych małych swojego gatunku. Jest wypaczeniem. A seks oralny nie jest? A analny? I co z tego? Jesli zdaje sobie sprawe ze swoich wypaczeń, i moze mógłbym z nimi walczyć, ale nie chce bo w tyłku mam innych. Jestem skrajnym egoistą, to co? > Bo jest to sprzeczne z naturą. A moim zdaniem satanizm opiera się na > naturalizmie. A czym jest natura? Zobacz jakczłowiek daleko się od niej oddalił... Próbujesz wynieść ją na piedestał, ponieważ nie godzisz się na możliwość naruszania czyjejś wolności. Stanowi to dla Ciebie niepodważalny dogmat. A ja nawet tę zasadę przewartościowałem. |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-26 10:54:37 |
TY > > > To po co nazywasz się satanistą? > > Włąsnie dlatego, że ja tworzę wszystkie systemy moralne we mnie. Własnie > dlatego. Odrzucam wszelkie zastane dogmaty, zasady czy prawa naturalne, > jesli mi z nimi nie po drodze. Ja to wszystko rozumiem, ok, ale czy satanizm nie ma korzeni właśnie z praw natury? Przecież to one prowokują go do amoralności społecznej. > > Twój system wartości, zawsze się o coś > > opiera i pod coś podchodzi. > > O moja psychikę, w moim przypadku. Chodziło mi o psychikę, przecież nie o fizis. > Nigdy nie nazwałbym > > satanistą osobę, która bezmyślnie zadaje krzywdę drugiej osobie > ponieważ > > nie radzi sobie z własnymi wypaczeniami. > > Ja tez nie. Satanizm to nie deklizm. Ale co jeśli ktoś akceptuje swoje > wypaczenia? "Jestem draniem, jesten w kurwę cholernym draniem i to > uwielbiam. A moje dobro, wolnośc i przyjemność stawiam ponad innych". To już nie satanista ale fanatyk, zbrodniaż, albo po prostu drań, takie stwierdzenie jest pójściem na łatwiznę, dlatego zawsze taki człowiek będzie marginesem społecznym, to zakrawa o pseudosatanizm. > I tylko mi nie mów, że pedofilia > > nie jest wypaczeniem, nie słyszałem by jakieś inne zwierzę > dopuszczało się > > gwałtów na niedojrzałych małych swojego gatunku. > > Jest wypaczeniem. A seks oralny nie jest? A analny? Nie jest, to jest fetysz, nie wypaczenie. Fetyszyzm u zwierząt jest powszechny. I co z tego? Jesli > zdaje sobie sprawe ze swoich wypaczeń, i moze mógłbym z nimi walczyć, ale > nie chce bo w tyłku mam innych. Jestem skrajnym egoistą, to co? To to tylko, że Twoja duma jest tak pusta jak Twoja nienasycona żądza czynienia komuś krzywdy. > > Bo jest to sprzeczne z naturą. A moim zdaniem satanizm opiera się na > > > naturalizmie. > > A czym jest natura? Chodzi mi tu o zespół zachowań kierujących każdym żywym zwierzęciem. Zobacz jakczłowiek daleko się od niej oddalił... Nie prawda, nie uważam tak. > Próbujesz wynieść ją na piedestał, ponieważ nie godzisz się na możliwość > naruszania czyjejś wolności. Ona i tak zawsze będzie na piedestale, zawsze była, i natura godzi się na naruszanie czyjejś wolności, ale zawsze gdy to robi, robi to z konieczności. > ja nawet tę zasadę przewartościowałem. Nie mówiliśmy o żadnej zasadzie, a swoją drogą jestem ciekaw jak :), wszystko można przewartościować i to jest, według mnie głowny zarzut wobec dzieciaków poznających satanizm z chociażby kultowej "Bibli Szatana" La Vey'a, wliczając go osobiście. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-26 13:46:38 |
TY > Ja to wszystko rozumiem, ok, ale czy satanizm nie ma korzeni właśnie z > praw natury? Przecież to one prowokują go do amoralności społecznej. Owszem takie są korzenie, ale nie tylko. Poza tym spójrz jak wiele rzeczy robimy nienaturalnych. Czy jazda samochodem jest naturalna? A pchanie się do miejs do których stworzeni nie jesteśmy? (przestrzeń kosmiczna, głębiny oceanów)?. > To już nie satanista ale fanatyk, Mylisz pojęcia. Fanatyk coś robi dla idei w którą rozmyślnie wierzy. Ja robie coś bo mam na to ochotę. Dzień później mogę zrobić coś dokładnie przeciwnego. zbrodniaż, zbrodniaRZ albo po prostu drań, takie > stwierdzenie jest pójściem na łatwiznę, dlatego zawsze taki człowiek > będzie marginesem społecznym, to zakrawa o pseudosatanizm. A kto popwiedział, że satanizm to ma być trudna droga samodoskonalenia? Jakbym chciał się męczyć to zamknąłbym się w klasztorze Karmelitów Bosych. Satanizm to samorealizacja. Wymaga jednego moim zdaniem - samoświadomosci. Musisz, wiedzieć skad się biorą pobudki wg których działasz. Psudosatanista to ktoś kto robi różne dziwne rzeczy by się dowartościować, np. zabija kota bo wtedy czuje że jest panem czegoś, dowartościowuje się wkręcajac sobie filmy, że jest Sługą Szatana itd. Ale jeśli ktoś jest po prostu sadystą i lubi dręczyć żywe istoty, dalej jaest świadom swojego zboczenia czemu nie? Nad satanistą nie ma praw moralnych, ponad te które sam stworzył. > Nie jest, to jest fetysz, nie wypaczenie. Fetyszyzm u zwierząt jest > powszechny. A pedofilia nie może być fetyszem? > To to tylko, że Twoja duma jest tak pusta jak Twoja nienasycona żądza > czynienia komuś krzywdy. Nie rozumiem, co to znaczy że moja duma jest pusta? > Chodzi mi tu o zespół zachowań kierujących każdym żywym zwierzęciem. Które dąży do zaspokojenia swoich potrzeb. Tyle tylko, że człowiek ma znacznie bardziej skomplikowane potrzeby niż jakiekolwiek inne zwierzę. > Ona i tak zawsze będzie na piedestale, zawsze była, i natura godzi się na > naruszanie czyjejś wolności, ale zawsze gdy to robi, robi to z > konieczności. Słuchaj, może załóż portal druid.pl? ;P > Nie mówiliśmy o żadnej zasadzie, a swoją drogą jestem ciekaw jak :), > wszystko można przewartościować i to jest, według mnie głowny zarzut wobec > dzieciaków poznających satanizm z chociażby kultowej "Bibli Szatana" La > Vey'a, wliczając go osobiście. Bibli LaVeyowska, to elementaż. Uczy wolnosci, zaspokajania potrzeb, ale wszystko w ugrzecznionych konwencjach prawa. Czy nie można iść krok dalej? A jeśli już o LaVeyu mowa, to wspomnij że gdzies pisał: "Jeżeli nazywają nas Złymi, Złem jesteśmy. I co z tego?" |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-30 12:48:46 |
TY > > > Ja to wszystko rozumiem, ok, ale czy satanizm nie ma korzeni właśnie > z > > praw natury? Przecież to one prowokują go do amoralności > społecznej. > > Owszem takie są korzenie, ale nie tylko. Poza tym spójrz jak wiele rzeczy > robimy nienaturalnych. Czy jazda samochodem jest naturalna? A pchanie się > do miejs do których stworzeni nie jesteśmy? (przestrzeń kosmiczna, głębiny > oceanów)?. Mówisz o przystosowaniach, a natura pokazuje, że tylko przez przystosowanie i rozwój jesteśmy w stanie przeżyć. > > To już nie satanista ale fanatyk, > > Mylisz pojęcia. Fanatyk coś robi dla idei w którą rozmyślnie wierzy. Ja > robie coś bo mam na to ochotę. Dzień później mogę zrobić coś dokładnie > przeciwnego. Więc nie uczysz się na błędach, poddajesz się swojej woli, można stać się jej niewolnikiem. > zbrodniaż, > > zbrodniaRZ Przepraszam ale preview czasami działa, a czasami nie. > albo po prostu drań, takie > > stwierdzenie jest pójściem na łatwiznę, dlatego zawsze taki człowiek > > > będzie marginesem społecznym, to zakrawa o pseudosatanizm. > > A kto popwiedział, że satanizm to ma być trudna droga samodoskonalenia? Nie o to chodziło. > Jakbym chciał się męczyć to zamknąłbym się w klasztorze Karmelitów Bosych. Cóż, wydaje mi się, że oni wcale się tam nie męczą, przynajmniej nie powinni, tak zakłada ich wiara i tradycja, którą całkowicie akceptują i jej się poddają. > Satanizm to samorealizacja. Wymaga jednego moim zdaniem - samoświadomosci. Jeśli jesteś "samoświadomy" to powinieneś zdawać sobie sprawę, że inni tą świadomość też posiadają. > Musisz, wiedzieć skad się biorą pobudki wg których działasz. > Psudosatanista to ktoś kto robi różne dziwne rzeczy by się dowartościować, > np. zabija kota bo wtedy czuje że jest panem czegoś, dowartościowuje się > wkręcajac sobie filmy, że jest Sługą Szatana itd. Jak sam powiedziałeś, robi to co chce, co za różnica, że przez to się dowartościowuje? Ale jeśli ktoś jest po > prostu sadystą i lubi dręczyć żywe istoty, dalej jaest świadom swojego > zboczenia czemu nie? Nad satanistą nie ma praw moralnych, ponad te które > sam stworzył. Problem w ich tworzeniu, nie wszyscy potrafią unieść ciężar swojego ja, dlatego zostają odrzuceni przez innych, i tak jest w tym przypadku. Taką osobę nazwę słabą, i w tym pojęciu satanistą nie jest. > > > Nie jest, to jest fetysz, nie wypaczenie. Fetyszyzm u zwierząt jest > > > powszechny. > > A pedofilia nie może być fetyszem? Nie, fetysz jest wtedy gdy obie strony godzą się na konkretny czyn, w przypadku relacji dziecko - dorosła osoba, takiej zgody nie ma. > > To to tylko, że Twoja duma jest tak pusta jak Twoja nienasycona > żądza > > czynienia komuś krzywdy. > > Nie rozumiem, co to znaczy że moja duma jest pusta? To znaczy, że nie potrafi znieść innego człowieka i zamyka się w obrębie jednej osoby, siebie i nie potrafii przez to dalej ewoluować. > > Chodzi mi tu o zespół zachowań kierujących każdym żywym zwierzęciem. > > > Które dąży do zaspokojenia swoich potrzeb. Niekoniecznie, czy obrona własnego potomstwa i opieka na nad nim nie jest sprawą naturalną? Tyle tylko, że człowiek ma > znacznie bardziej skomplikowane potrzeby niż jakiekolwiek inne zwierzę. Ponieważ jest wyższym stopniu rozwoju umysłowego. > > Nie mówiliśmy o żadnej zasadzie, a swoją drogą jestem ciekaw jak :), > > > wszystko można przewartościować i to jest, według mnie głowny zarzut > wobec > > dzieciaków poznających satanizm z chociażby kultowej "Bibli Szatana" > La > > Vey'a, wliczając go osobiście. > > Bibli LaVeyowska, to elementaż. Uczy wolnosci, zaspokajania potrzeb, ale > wszystko w ugrzecznionych konwencjach prawa. Czy nie można iść krok > dalej? To raczej będzie krok do tyłu. > > A jeśli już o LaVeyu mowa, to wspomnij że gdzies pisał: > > "Jeżeli nazywają nas Złymi, Złem jesteśmy. I co z tego?" Zło jest pojęciem względnym, i opiera się na wyborze. Np. ktoś zabił człowieka, jest zły, tak? Ale w obronie własnej, już jest dobry. Tak wiele osób myśli i popiera takie poglądy, ponieważ względność zachowań jest cechą permanentną i logiczną. Samo nazywanie się satanistami jest względne, dla chrześcijan jesteśmy czystym złem i całą ujemną siła, ponieważ wynika to z ich biblijnych i kościelnych przesłań, lecz obraz satanisty w naszym pojęciu jest znacznie inny, wolność u nas nie jest złem, wolnomyślicielstwo nie jest złem, itd, itd. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-11-04 10:38:55 |
TY > Mówisz o przystosowaniach, a natura pokazuje, że tylko przez > przystosowanie i rozwój jesteśmy w stanie przeżyć. Moje przystosowanie może polegać na bycie pasożytem społecznym. To może pomagać w przetrwaniu, jest swoistą "niszą ekologiczną". > Więc nie uczysz się na błędach, poddajesz się swojej woli, można stać się > jej niewolnikiem. Tak? Jesli nie będe działał zgodnie ze swoją wolą to też będę niewolnikiem. Konwenasów społecznych. Nie da się obiektywnie ocenić co lepsze, ale wiem co jest lepsze dla mnie. > Cóż, wydaje mi się, że oni wcale się tam nie męczą, przynajmniej nie > powinni, tak zakłada ich wiara i tradycja, którą całkowicie akceptują i > jej się poddają. Tak. Oni moga być szczęśliwi. Ale tylko wtedy gdy wstąpili do zakonu mając świadomośc życia, że istnieją inne religie i systemy filozoficzne. I cielesne przyjemnosci. Jesli jednak poszli bo od małego robiono im religijne pranie mózgu, może być to szczęście kanarka, który całe życie spędził w niewoli. > Jeśli jesteś "samoświadomy" to powinieneś zdawać sobie sprawę, że inni tą > świadomość też posiadają. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Nawet czasem odczuwam wyrzuy sumienia, gdyż odebrałem własciwe wychowanie, woec nie jestem istotą amoralną. Co najwyżej świadomie rezygnuję z moralności. Zdaje sobie sprawę z świadomości innych, absolutnie nie przeszkadza mi to ich wykorzystywać dla własnych celów. > Jak sam powiedziałeś, robi to co chce, co za różnica, że przez to się > dowartościowuje? Włąsnie świadomości. Satanista nie dorabia ideologii, bo to samooszukiwanie siebie. Jak w chrześcijaństwie. > Problem w ich tworzeniu, nie wszyscy potrafią unieść ciężar swojego ja, > dlatego zostają odrzuceni przez innych, i tak jest w tym przypadku. Taką > osobę nazwę słabą, i w tym pojęciu satanistą nie jest. Odrzuceni?A jeśli sam wybiorę drogę, stwierdzę że z tłuszczą mi nie podrodze i mam w tyłki ich przepisy, nakazy, konwenanse? Nazywasz słabością bycie wilkiem walczącym o przetrwanie w lesie niż owieczką, której żarło pod pysk podsuną? > Nie, fetysz jest wtedy gdy obie strony godzą się na konkretny czyn, w > przypadku relacji dziecko - dorosła osoba, takiej zgody nie ma. Rozumiem. Ale cały czas nie przekonałes mnie, nie znajduję żadnych argumentów za poszanowaniem cudzej wolności. Jedynie co mnie do tego zmusza to sprawne organy ścigania i wymiar sprawiedliwosci. Ale filozoficznych argumentów nie znajduje poza dogmatami, że "nalezy szanować czyjąś wolność". > To znaczy, że nie potrafi znieść innego człowieka i zamyka się w obrębie > jednej osoby, siebie i nie potrafii przez to dalej ewoluować. Ja naprawdę nie mam nic do ludzi. Nie nienawidze ich, po prostu wykorzystuję bo mam z tego jakies korzyści. Podobnie jak rzeźnik idzie zaszlachtować świnię, która mu przecież nie zawiniła, ale ma posłużyć za jedzenie. > Niekoniecznie, czy obrona własnego potomstwa i opieka na nad nim nie jest > sprawą naturalną? Jest. I co z tego? > Ponieważ jest wyższym stopniu rozwoju umysłowego. Tak. I co z tego? > To raczej będzie krok do tyłu. Tu nieuchronnie wpadamy w subiektywizm. :) > Samo nazywanie się satanistami jest względne, dla chrześcijan jesteśmy > czystym złem i całą ujemną siła, ponieważ wynika to z ich biblijnych i > kościelnych przesłań, lecz obraz satanisty w naszym pojęciu jest znacznie > inny, wolność u nas nie jest złem, wolnomyślicielstwo nie jest złem, itd, > itd. Masz rację. I właśnie ten relatywizm jest nieodłączną cechą satanizmu. Nie da się tutaj wypracować sztywniejszych reguł, wspólnych dla satanistów. Weź przykład z forum Rauber, fanatyczny zwolennik prawa jeździ ponoć wypasionymi furami zawsze stosując się do przepisów. Ale już Aguares ma je w tyłku. Sam keidyś napisał że "uwielbia jechać za pełnym gazie pod prąd jednokierunkową ulicą, w środku nocy, ze zgaszonymi światłami". |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-11-05 12:37:36 |
TY > Rozumiem. Ale cały czas nie przekonałes mnie, nie znajduję żadnych > argumentów za poszanowaniem cudzej wolności. Jedynie co mnie do tego > zmusza to sprawne organy ścigania i wymiar sprawiedliwosci. Dokładnie, ale ja patrzę na to też z innej strony. Czyż to nie piękne że chronią nas ci, których mamy za nic? Społeczeństwa, które są poletkiem dla naszych zabaw powołały do życia instytucje i organy, które chronią również nas. Ach ten cynizm... :) pzdr. Sho |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-11-05 12:49:20 |
TY > Dokładnie, ale ja patrzę na to też z innej strony. Czyż to nie piękne że > chronią nas ci, których mamy za nic? Społeczeństwa, które są poletkiem dla > naszych zabaw powołały do życia instytucje i organy, które chronią również > nas. > > Ach ten cynizm... :) Dokładnie, jesteśmy pasozytami na ciele społeczeństwa. I jak w naturze - również mamy swoją funkcję - zmuszamy organizm do bycia w pełnej gotowości do obrony, ćwiczymy go, dzięki czemu w razie naprawde silnego zagrożenia nie jest on bezbronny. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-11-05 13:16:40 |
TY > Dokładnie, jesteśmy pasozytami na ciele społeczeństwa. I jak w naturze - > również mamy swoją funkcję - zmuszamy organizm do bycia w pełnej gotowości > do obrony, ćwiczymy go, dzięki czemu w razie naprawde silnego zagrożenia > nie jest on bezbronny. O, i tu mi się nasunęło pytanie. Patrząc na społeczeństwo z punktu widzenia ekologii (relacje organizm-organizm oraz organizm-otoczenie) czy bycie satanistą to funckja, która musiała powstać? Czy nie ma innego wyjścia, innej możliwości? Ekosystemy w różnych częściach świata działają na tych samych zasadach, m.in że każda nisza ekologiczna musi być zapełniona. Porównując na przykłd biocenozy dwu jezior z dwu różnych kontynentów widać wiele podobieństw. Wiadomo też, że organizmy żyjące na przykład w permie były inne niż obecne, ale rozkład funkcji był ten sam. No i pytanie poboczne. Jeśli satanistę potraktować jako gatunek, to kto jest osobnikiem nominatywnym? |
|
necrude [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-04 16:51:10 |
TY > Jak wygląda wasz dzień, z punktu widzenia swoich własnych zasad? wydaje mi się , że mój dzień wygląda podobnie jak statystycznego polaka.. szkoła , jedzenie , jakieś sprzątanie , zakupy , komp , tv , książka czy tam jakieś moje aktualne hobby :) > Jakie są te zasady (może ich w ogóle nie ma?)? ogólnie staram się nie wyrządzać krzywdy i przykrości innym ludziom bo mnie to nie bawi jakoś.. poza tym robie co mi się podoba bez zachamowań bo jak coś się spierdoli to raczej tylko jak skutki poniose więc lux :) > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu wypaczeń tja chyba u 11 latków ;)) > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? dorosnąć :) > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny dla > ogółu? każdy człowiek to satanista hehe > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? w sumie to nie wiem ;))) nie interesowałem się tym za bardzo.. :) |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-06 14:21:50 |
TY > > Jakie są te zasady (może ich w ogóle nie ma?)? > > ogólnie staram się nie wyrządzać krzywdy i przykrości innym ludziom bo > mnie to nie bawi jakoś.. poza tym robie co mi się podoba bez zachamowań bo > jak coś się spierdoli to raczej tylko jak skutki poniose więc lux :) Nie zawsze da się uniknąć przemocy. > > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu > wypaczeń > > tja chyba u 11 latków ;)) To byś się zdziwił :) > > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? > > dorosnąć :) A po czym poznajesz dorosłego człowieka? > > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny > dla > > ogółu? > > każdy człowiek to satanista hehe A to dlaczego? |
|
necrude [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-06 15:31:31 |
TY > Nie zawsze da się uniknąć przemocy. w filmach xD ja w życiu nie użyłem przemocy ;) i nie mam zamiaru... hehe > To byś się zdziwił :) możliwe , że można to też obserwować u "dorosłych" ale to wyniki z tego , że tej sprawie ich rozwój emocjonalny zatrzymał się na poziomie 11 latka xD > A po czym poznajesz dorosłego człowieka? po braku u niego przerośnietego ego :))) taaa... to jest człowiek dorosły i świadomy xD > A to dlaczego? wynika to z natury ;) ... najmniej satanistyczni są właśnie niektórzy "sataniści" xD |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-07 22:22:44 |
TY > > Nie zawsze da się uniknąć przemocy. > > w filmach xD > ja w życiu nie użyłem przemocy ;) i nie mam zamiaru... hehe Gratuluje, niestety o sobie tego nie mogę powiedzieć, może jestem zbyt nadpobudliwy.. > > To byś się zdziwił :) > > możliwe , że można to też obserwować u "dorosłych" ale to wyniki z tego , > że tej sprawie ich rozwój emocjonalny zatrzymał się na poziomie 11 latka > xD Możliwe, choć wydaje się, że jedynaście lat to jednak za mało by się na tym poziomie zatrzymać.(Powiedzmy bardziej zgodziłbym się na lat 15) > > A po czym poznajesz dorosłego człowieka? > > po braku u niego przerośnietego ego :))) > taaa... to jest człowiek dorosły i świadomy xD Przerośniętego Ego, którego nie może kontrolować, tak sądze. Wtedy znika odpowiedzialność za swoje czyny. > > A to dlaczego? > > wynika to z natury ;) ... najmniej satanistyczni są właśnie niektórzy > "sataniści" xD Hmm.. ciekawe. Może przez to, że za satanistów się uważają. Jak możesz to podaj jakiś przykład. |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-07 22:23:05 |
TY > > > Nie zawsze da się uniknąć przemocy. > > > > w filmach xD > > ja w życiu nie użyłem przemocy ;) i nie mam zamiaru... hehe > > Gratuluje, niestety o sobie tego nie mogę powiedzieć, może jestem zbyt > nadpobudliwy.. > > > > > To byś się zdziwił :) > > > > możliwe , że można to też obserwować u "dorosłych" ale to wyniki z > tego , > > że tej sprawie ich rozwój emocjonalny zatrzymał się na poziomie 11 > latka > > xD > > > Możliwe, choć wydaje się, że jedynaście lat to jednak za mało by się na > tym poziomie zatrzymać.(Powiedzmy bardziej zgodziłbym się na lat 15) > > > > A po czym poznajesz dorosłego człowieka? > > > > po braku u niego przerośnietego ego :))) > > taaa... to jest człowiek dorosły i świadomy xD > > > Przerośniętego Ego, którego nie może kontrolować, tak sądze. Wtedy znika > odpowiedzialność za swoje czyny. > > > > > A to dlaczego? > > > > wynika to z natury ;) ... najmniej satanistyczni są właśnie niektórzy > > > "sataniści" xD > > Hmm.. ciekawe. Może przez to, że za satanistów się uważają. Jak możesz to > podaj jakiś przykład. > > |
|
necrude [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-08 09:18:01 |
TY > > > To byś się zdziwił :) > > > > możliwe , że można to też obserwować u "dorosłych" ale to wyniki z > tego , > > że tej sprawie ich rozwój emocjonalny zatrzymał się na poziomie 11 > latka > > xD > > > Możliwe, choć wydaje się, że jedynaście lat to jednak za mało by się na > tym poziomie zatrzymać.(Powiedzmy bardziej zgodziłbym się na lat 15) jasne ;) przesadziłem troche żeby oddać istote.. ale zgadzam się 15 lat to właściwy wiek hehe :))) > > > A po czym poznajesz dorosłego człowieka? > > > > po braku u niego przerośnietego ego :))) > > taaa... to jest człowiek dorosły i świadomy xD > > > Przerośniętego Ego, którego nie może kontrolować, tak sądze. Wtedy znika > odpowiedzialność za swoje czyny. dokładnie pojołeś co miałem na myśli xD :) > > > > > A to dlaczego? > > > > wynika to z natury ;) ... najmniej satanistyczni są właśnie niektórzy > > > "sataniści" xD > > Hmm.. ciekawe. Może przez to, że za satanistów się uważają. Jak możesz to > podaj jakiś przykład. > satanizm ma wady i zalety - w sensie , że "sataniści" widzą też wady :) |
|
Tomasz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-04 16:55:36 |
TY > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu wypaczeń, > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? jak mozna postawic nad soba wlasne Ja? > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny dla > ogółu? prawdziwy satanista(czyt.egotysta) odpowie bez wahania tak > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? koty? > Wiem, że nie można znależść tu jednej obiektywnej prawdy, by móc > przedstawić obraz satanisty.. lecz mam wrażenie, że tylko w róznorodności > może pojawić się jego zarys. fiuu fiuu obiektywizm & prawde zderzasz z subiektywizmem tchnienia satanisty, moze byc z tego ladne buuuummm. a w roznorodnosci pojawia sie zarys ale czlowieka, lecz niekoniecznie satanisty;) |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-06 14:24:26 |
TY > > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu > wypaczeń, > > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? > > jak mozna postawic nad soba wlasne Ja? Można przyjąć pewne swoje zasady, które konsekwentnie wypełniasz, w ogólnym skrócie. Odpowiedz nie wobec boga, czy rodziny, lecz wobec samego siebie. > > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny > dla > > ogółu? > > prawdziwy satanista(czyt.egotysta) odpowie bez wahania tak Też tak uważam. > > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? > > koty? > > > Wiem, że nie można znależść tu jednej obiektywnej prawdy, by móc > > przedstawić obraz satanisty.. lecz mam wrażenie, że tylko w > róznorodności > > może pojawić się jego zarys. > > fiuu fiuu obiektywizm & prawde zderzasz z subiektywizmem tchnienia > satanisty, moze byc z tego ladne buuuummm. > a w roznorodnosci pojawia sie zarys ale czlowieka, lecz niekoniecznie > satanisty;) Tak lecz nie każdy człowiek jest satanistą.. |
|
Edla [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-05 19:43:38 |
TY > Obraz satanisty jest tak różnorodny i wysubiektywizowany, że chciałbym > uściślić go do poszczególnych osób (ludzi na forum). > Pare razy leciało Tu to pytanie, > > Chce byście wypowiedzieli się, jak reprezentujecie "swój" satanizm. Reprezentuje go jak reprezentuje , najlepiej wiedza to osoby ktore mnie znają ''dobrze'' znają - ( Brak ) >Co on > dla was tak na prawdę znaczy. Wszytko , for all the geeks > Jak wygląda wasz dzień, z punktu widzenia swoich własnych zasad? > Biała Toń morza snem ujęta leży, > Jakie są te zasady (może ich w ogóle nie ma?)? Zasady są , ale nie zdradzaj ich na ogół nikomu , > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu wypaczeń, Mam inne zdanie na ten temat, > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? > Nie chce sie przed tym bronic, Lepiej zeby broniło sie przede mną > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny dla > ogółu? > Nie, > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? > Byt, E, |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-07 02:10:34 |
TY > > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? > > ruchanie róznych cip które łapia sie na "imydż" ..a czasem naprawde fajne suki sa...rotflllll |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-06 14:33:18 |
TY > >Co on > > dla was tak na prawdę znaczy. > > Wszytko , for all the geeks Wszystko? znaczy to samo co Jezus? > > Jak wygląda wasz dzień, z punktu widzenia swoich własnych zasad? > > > Biała Toń morza snem ujęta leży, Rozumiem: spokój zasad w odmęcie bez zasad? Czy cosik w tym stylu? Metafora- trudne słowo;P > > Jakie są te zasady (może ich w ogóle nie ma?)? > > Zasady są , ale nie zdradzaj ich na ogół nikomu , To lepiej nie zdradzaj tych tajemnic.. bo jeszcze ktoś się dowie:P > > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu > wypaczeń, > > Mam inne zdanie na ten temat, Jeśli możesz, przytocz je. Proszę. > > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? > > > Nie chce sie przed tym bronic, Lepiej zeby broniło sie przede mną Dobre podejście. Prawda, tylko jak zrobić żeby się bało? > > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny > dla > > ogółu? > > > Nie, > > > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? > > > Byt, > > E, |
|
Edla [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-06 18:49:29 |
TY > Wszystko? znaczy to samo co Jezus? > Widze że nie rozumiesz znaczenia ostatniego zdania, > Rozumiem: spokój zasad w odmęcie bez zasad? Czy cosik w tym stylu? Tak coś w tym stylu . > Metafora- trudne słowo;P > Jak dla kogo :] > To lepiej nie zdradzaj tych tajemnic.. bo jeszcze ktoś się dowie:P > Właśnie to napisałam , tylko inaczej powiedziane :-) > Jeśli możesz, przytocz je. Proszę. > ''Własne Ja'' mówi Samo za Siebie, zasada rozsądnej wolności, niepodporządkowywaniu się wszystkiemu,własnomyślność. Chcesz dowiedzieć sie wiecej .. zapraszam na priv, > Dobre podejście. Prawda, tylko jak zrobić żeby się bało? > To juz prywatna sprawa .. kazdego z nas:] |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-17 14:59:57 |
TY > > Wszystko? znaczy to samo co Jezus? > > > Widze że nie rozumiesz znaczenia ostatniego zdania, Wytłumacz mi więc proszę. > > Rozumiem: spokój zasad w odmęcie bez zasad? Czy cosik w tym stylu? > > Tak coś w tym stylu . zdolniacha ze mnie:) > > To lepiej nie zdradzaj tych tajemnic.. bo jeszcze ktoś się dowie:P > > > Właśnie to napisałam , tylko inaczej powiedziane :-) To była mała prowokacja, ale jak nie to nie ma o czym gadać:( |
|
Edla [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-17 15:25:38 |
TY > To była mała prowokacja, ale jak nie to nie ma o czym gadać:( > Wiec napisz na Priv :) |
|
Piotr Wdówka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-06 15:56:29 |
ja jebany skurwysyn " 28 lat z czego tlustych moze siedem z biedy peja si wywodzi wiec reprezentuje biede" Moj satanizm to bycie dumnym z tego kim jestem to szacunek do samego siebie i sobie najblizszych to smianie sie w twarz pseudointelektualnym gadka lewckich debili to scisle zasady moralne ktorych nie mozna przekroczyc to praca nad soba i niesutanne poglebianie swojej wiedzy to niepokonra postawa wobec wygonydh pogladow i "otwartych umyslow" to nazywanie rzeczy po imieniu zamiast bawic sie w gladkie slowka czy mozna to nazwac sdatanizmem - nmazywaj to jak cchesz pierdole twoje formulki i wiedze niekt z was sie dla mnie nie liczy jestescie scierema jak kazdy satanizm jest dostepny dla kazdego scierwa o niskiej samoocenie moja wzrosla gwaltownie |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-08 12:31:10 |
ja jebany skurwysyn OT > " 28 lat z czego tlustych moze siedem z biedy peja si wywodzi wiec > reprezentuje biede" Tak, a w teledysku do tego utworu ma na sobie ubrania za kilkaset złotych. |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-08 22:16:29 |
ja jebany skurwysyn OT > > " 28 lat z czego tlustych moze siedem z biedy peja si wywodzi wiec > > reprezentuje biede" > > Tak, a w teledysku do tego utworu ma na sobie ubrania za kilkaset > złotych. to rzeczywiscie bidok... ubranie za kilka stówek to nawet gimnazjalista srednio zamozny z middle middle class we wawce nosi....:PPPPPP, poniewaz ja nosze tylko szmaty od Versace wiec sie nie wdaje w temat;PPPP ostatnio Liroy był w radiu 94(jedyne którego słucham)...kolo skroił banke $ na swoich utworach płytach prawach emisji etc.. YO .."scyzoryk..scyzoryk tak na mnie wołaja.."lol i to mi sie podoba:)) nakrecił pono cool pornola z udziałem debesciarskich polskich top modelek ..niedługo premiera ma byc..juz sie oblizuje:)))do tego hiphopowo -metalowa muza..pono zajebiste:) |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-09 16:04:55 |
ja jebany skurwysyn OT > to rzeczywiscie bidok... ubranie za kilka stówek to nawet gimnazjalista > srednio zamozny z middle middle class we wawce nosi... Ja mówię o przekładzie jego tekstu na rzeczywistość. Ponoć reprezentuje on biedę. Granica biedy nie jest elastyczna, biedny to ktoś, kto nie jest w stanie żyć na poziomie zapewniającym podstawowe środki do życia. |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-09 20:48:28 |
ja jebany skurwysyn OT biedny to ktoś, kto nie jest w > stanie żyć na poziomie zapewniającym podstawowe środki do życia. Faaaacet ..ja cały czas mówie o sobie ze jestem biedny..:PPP ,wiesz na ile rzeczy mnie nie stac??? ..nie chce tu nawet listy wklejac bo bys sie załamał...;PPPPP |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-07 22:17:44 |
ja jebany skurwysyn > " 28 lat z czego tlustych moze siedem z biedy peja si wywodzi wiec > reprezentuje biede" Nie lubię hip-hopu, choć tekst jest dosadny, utożsamiasz się z nim? > Moj satanizm to bycie dumnym z tego kim jestem to szacunek do samego > siebie i sobie najblizszych to smianie sie w twarz pseudointelektualnym > gadka lewckich debili > to scisle zasady moralne ktorych nie mozna przekroczyc to praca nad soba i > niesutanne poglebianie swojej wiedzy > to niepokonra postawa wobec wygonydh pogladow i "otwartych umyslow" > to nazywanie rzeczy po imieniu zamiast bawic sie w gladkie slowka Ok, super, bardzo zdrowe podejście, podoba mi się. > czy mozna to nazwac sdatanizmem - nmazywaj to jak cchesz pierdole twoje > formulki i wiedze > niekt z was sie dla mnie nie liczy jestescie scierema jak kazdy > satanizm jest dostepny dla kazdego scierwa o niskiej samoocenie > moja wzrosla gwaltownie Ale po co tak bluźnisz? Rozumiem o co Ci chodzi, nie oburzaj się tak, to nie zdrowe. Satanizm jest dostępny dla "każdego ścierwa o niskiej samoocenie", myślisz, że ludzie o wysokiej samoocenie satanizmu nie potrzebują? |
|
Sabinit ( Pijana Bogów Krwią ) ![]() Wysłano: 2005-10-18 18:30:53 |
TY > Jak wygląda wasz dzień, z punktu widzenia swoich własnych zasad? Normalnie, budzik jak co rano, toaleta, no i wio! Zaczyna się rutynowa procedura jak każdego dennego dnia... > Jakie są te zasady (może ich w ogóle nie ma?)? Zasady są, nawet jest ich wiele, choć nie pisane. Jednakże przypominają mi je jedynie zaistniałe sytuacje... > Postawienie nad sobą tylko własnego Ja może prowadzić do wielu wypaczeń, > dlaczego (Waszym zdaniem) tak jest, i jak się przed tym bronić? A po co w ogóle się bronić? Sami sobie jesteśmy "najpotężniejszym" wrogiem, "nie możesz się go pozbyć, przyłącz się do niego"... };p > Czy uważacie, że satanizm jest tylko dla wybranych ludzi, niedostępny dla > ogółu? Ogół... hmm, w ciągu mojego życia zauważyłam, że tzw. "ogół" jest bardzo "ślepy"... więc nie sądzę, aby tak łatwo czy też w ogóle przyswoili sobie coś nowego.. etc. Coś co już jest zakorzenione bardzo trudno jest wykorzenić... > Co w z waszego punktu widzenia, w satanizmie jest najlepszego? Sam w sobie taki jest... > Wiem, że nie można znależść tu jednej obiektywnej prawdy, by móc > przedstawić obraz satanisty.. lecz mam wrażenie, że tylko w róznorodności > może pojawić się jego zarys. Zarys na pewno, ale pamiętaj że kontury lubią się rozgałęziać każde w swoją stronę, więc ten szkic może nie być ładnym, choć wszystko powinno się sprowadzać do jednej linii... |
|
KtośNikt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-20 13:30:07 |
TY > > Wiem, że nie można znależść tu jednej obiektywnej prawdy, by móc > > przedstawić obraz satanisty.. lecz mam wrażenie, że tylko w > róznorodności > > może pojawić się jego zarys. > > Zarys na pewno, ale pamiętaj że kontury lubią się rozgałęziać każde w > swoją stronę, więc ten szkic może nie być ładnym, choć wszystko powinno > się sprowadzać do jednej linii... Też tak uważam, a szkic nie musi być wcale ładny. Wiesz, nie każdy zachwyca się malarstwem Kubistów czy konstruktywistów. Będzie ładny na swój sposób, jeśli uda się go objąć rozumem jednego tylko człowieka. |
|
Sabinit ( Pijana Bogów Krwią ) ![]() Wysłano: 2005-10-20 15:22:07 |
TY > Też tak uważam, a szkic nie musi być wcale ładny. Wiesz, nie każdy > zachwyca się malarstwem Kubistów czy konstruktywistów. Będzie ładny na > swój sposób, jeśli uda się go objąć rozumem jednego tylko człowieka. Żaden rozum nie pojmie filozofii kilku ludzi, bo one będą się na wzajem wykluczać, niekoniecznie zapanować mogłaby zgoda w naszych poglądach i dlatego powstają dyskusje. Gdyby to wszystko zawarte było w jednym umyśle takowy popadł w paranoję, szargany skrajnościami i niezdecydowaniem wypieranym przez równie mocne i wartościowe argumenty prowadziłby do samozagłady. Ja również nie mówię, że takowy szkic musi być łady, chodziło raczej o to, że gdy każdy będzie domalowywał swoją kreskę do obrazu satanisty, wyjdzie coś pięknego, ale nie składnego i niekoniecznie zgodnego... Jednak mówiącego jedno... |
|
Malwina [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-11-21 11:05:06 |
TY Uważam, że każdy szkic jest zbędny. Jak można charakteryzować satanistę? Może najpierw zcharakteryzujmy człowieka.Uda się?-wątpie. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















