| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Kwisatz Haderac [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-16 18:33:55 |
Wola jako afekt. Czym tak na prawdę jest nasza własna wola? Ci,którzy dążą do rozwoju samoświadomości i wewnętrznej siły powinni zadać sobie to pytanie jako pierwsze. Co robi przeciętny człowiek w swych codziennych dokonaniach? - szuka potwierdzenia własnej racji i tego co robi w otoczeniu tych których napotyka na swej drodze. Cóż za fatalny błąd. W ten sposób można najwyżej stać się "kolejną cegłą w murze" społecznych konwenansów. Podstawową zasadą rozwoju własnej silnej woli i indywidualności-jest umiejętność BRAKU porównywania się z innymi. Należy utwierdzić się w przekonaniu że wszystkie wielkie dokonania na początku miały swe źródło w pojedynczych umysłach jednostek wybitnych. Silnie rozwinięta wiara w siebie i umocniona wola wewnętrzna może wyzwolić tak potężną siłę,iż zdawać się będzie że to otaczająca nas rzeczywistość działa pod nasze dyktando a nie vice versa.Wtedy z "ofiary" własnych słabości przemienimy się w ich "zabójcę" . Patrząc wtedy na innych pysznimy się myślą : "Wy spoglądacie w górę, gdy chcecie podniesienia. Ja patrzę na dół, bom jest wyniesiony. Któż jest między wami, co zarazem i śmiać się potrafi i wyniesionym się czuć? Kto szczytów najwyższych dosięgnie, ten śmieje się z wszelkich tragikomedyi i tragicznych powag". (F. Nietzsche - Zaratustra), lub: "(...)Śmierć dla słabeuszy, bogactwa dla silnych." (A.S. LaVey - B. Szatana). Nie ma nic gorszego niż bycie przeciętnym i ograniczonym. "Jeśli wejdziesz na szczyt góry i odnajdziesz tam prawdę - to prawda którą odnalazłeś jest tą którą tam sam wniosłeś." (Lao Tsu – Tao Te Ching ) Dla mnie osobiście, wyzbycie się egoizmu równa się z samo destrukcją. Zapraszam gorąco wszystkich do debaty. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-16 21:09:09 |
Wola jako afekt. > Czym tak na prawdę jest nasza własna wola? Ci,którzy dążą do rozwoju > samoświadomości i wewnętrznej siły powinni zadać sobie to pytanie jako > pierwsze. Co robi przeciętny człowiek w swych codziennych dokonaniach? - > szuka potwierdzenia własnej racji i tego co robi w otoczeniu tych których > napotyka na swej drodze. Cóż za fatalny błąd. Czy na pewnojest to bezwzględnie błąd? Nasze informacje i wiedza o świecie w duzej mierze pochodzi z relacji z innymi ludźmi. Poza tym nikt nie jest całkowicie obiektywny - korzystając z opinii inncyh możesz skorzystać z innych punktów widzenia. > Podstawową zasadą rozwoju własnej silnej woli i indywidualności-jest > umiejętność BRAKU porównywania się z innymi. Jakiś układ odniesienia jest moim zdaniem konieczny. Kłopot zaczyna się, gdy potrzeba zajmowania określonej pozycji społecznej, staje się warunkiem Twojego zadowolenia i samorealizacji. Należy utwierdzić się w > przekonaniu że wszystkie wielkie dokonania na początku miały swe źródło w > pojedynczych umysłach jednostek wybitnych. Ale i oni bazowali na swoich wczesniejszych doświadczeniach. I to niekoniecznie wybitnych ludzi. > Silnie rozwinięta wiara w siebie i umocniona wola wewnętrzna może wyzwolić > tak potężną siłę,iż zdawać się będzie że to otaczająca nas rzeczywistość > działa pod nasze dyktando a nie vice versa.Wtedy z "ofiary" własnych > słabości przemienimy się w ich "zabójcę" . A to jest oczywista prawda. Rzeczywistość nalezy kształtowac wedle swojego uznania i ze świadomoscią konsekwencji swoich działań. (...) > Dla mnie osobiście, wyzbycie się egoizmu równa się z samo destrukcją. Nie wiem co ma do tego egoizm. Egoistą jest w równym stopniu człowiek niezwykle przywiązany do konwenansów społecznych. |
|
Kwisatz Haderac [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-18 19:17:19 |
Wola jako afekt. Jedyna racjonalna odpowiedzi i zdrowa dysertacja.Powiem tak dość nie jasno się wyraziłem i to był mój błąd.Ale to naprostuje. Nie mam teraz za wiele czasu ale niedługo sie do Ciebie odezwę.Pozdrawiam i wszystkiego wzniosłego dla ciebie życzę. ]:-> |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-16 21:21:06 |
Wola jako afekt. > Czym tak na prawdę jest nasza własna wola? Ci,którzy dążą do rozwoju > samoświadomości i wewnętrznej siły powinni zadać sobie to pytanie jako > pierwsze. Co robi przeciętny człowiek w swych codziennych dokonaniach? - > szuka potwierdzenia własnej racji i tego co robi w otoczeniu tych których > napotyka na swej drodze. Cóż za fatalny błąd. > W ten sposób można najwyżej stać się "kolejną cegłą w murze" społecznych > konwenansów. > Podstawową zasadą rozwoju własnej silnej woli i indywidualności-jest > umiejętność BRAKU porównywania się z innymi. Należy utwierdzić się w > przekonaniu że wszystkie wielkie dokonania na początku miały swe źródło w > pojedynczych umysłach jednostek wybitnych. > Silnie rozwinięta wiara w siebie i umocniona wola wewnętrzna może wyzwolić > tak potężną siłę,iż zdawać się będzie że to otaczająca nas rzeczywistość > działa pod nasze dyktando a nie vice versa.Wtedy z "ofiary" własnych > słabości przemienimy się w ich "zabójcę" . > Patrząc wtedy na innych pysznimy się myślą : > > "Wy spoglądacie w górę, gdy chcecie podniesienia. Ja patrzę na dół, bom > jest wyniesiony. > Któż jest między wami, co zarazem i śmiać się potrafi i wyniesionym się > czuć? > Kto szczytów najwyższych dosięgnie, ten śmieje się z wszelkich > tragikomedyi i tragicznych powag". > (F. Nietzsche - Zaratustra), > > lub: > > "(...)Śmierć dla słabeuszy, bogactwa dla silnych." > (A.S. LaVey - B. Szatana). > > Nie ma nic gorszego niż bycie przeciętnym i ograniczonym. > > "Jeśli wejdziesz na szczyt góry i odnajdziesz tam prawdę - to prawda którą > odnalazłeś jest tą którą tam sam wniosłeś." > (Lao Tsu – Tao Te Ching ) > > Dla mnie osobiście, wyzbycie się egoizmu równa się z samo destrukcją. > > Zapraszam gorąco wszystkich do debaty. a co ty widzisz wole jako cos jednolitego??? a juz Freud mówil o naszym dualizmie , Tonnies pisał o przynajmniej dwóch rodzajach woli , zgodze sie z tym ze wola jest czyns pierwotnym tyle ze realizuje sie również w społeczeństwie - dlaczego mam rezygnowac z profitów płynacych z formalnych więzi z innymi , dlaczego mam odrzucic kalkulacje i wyrachowanie bo do tego sprowadzam zycie w społeczeństwie ? dobrze sie czuje z innymi i nie zamierzam na siłe nikogo uswiadamiac - kapiszi ??? |
|
Kwisatz Haderac [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-18 19:26:26 |
Wola jako afekt. "Nie każdy potrafi myśleć ale każdy chce mieć swoje zdanie" (Horacy) |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-20 17:50:52 |
Wola jako afekt. > "Nie każdy potrafi myśleć ale każdy chce mieć swoje zdanie" > (Horacy) Czego to dotyczy ??? wysil trochę mózgownice jak piszesz do mnie albo sklej, nie odpowiadaj wcale |
|
Kwisatz Haderac [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-24 18:10:22 |
Wola jako afekt. > > "Nie każdy potrafi myśleć ale każdy chce mieć swoje zdanie" > > (Horacy) > > Czego to dotyczy ??? wysil trochę mózgownice jak piszesz do mnie albo > sklej, nie odpowiadaj wcale Widzę że twój niedożywiony umysł bezgłośnie woła pomocy.Jeśli nie zrozumiałeś to nie wiem jak ci pomóc.I w żadnym przypadku nie jest mi przykro. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-24 18:33:02 |
Wola jako afekt. > Widzę że twój niedożywiony umysł bezgłośnie woła pomocy.Jeśli nie > zrozumiałeś to nie wiem jak ci pomóc.I w żadnym przypadku nie jest mi > przykro. Panowie, spokojnie. To tylko forum internetowe... Maks - więcej cierpliwości. Muad'Dib - mniej enigmatyczności, to ułatwia rozmowę. ;) |
|
Kwisatz Haderac [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-24 18:35:43 |
Wola jako afekt. Spoko luzik-ale na prawdę nie lubię pustej sofistyki. Pozdrawiam ]:-> |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-24 19:53:16 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Wola jako afekt. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-16 23:11:28 |
Wola jako afekt. > Czym tak na prawdę jest nasza własna wola? Ci,którzy dążą do rozwoju > samoświadomości i wewnętrznej siły powinni zadać sobie to pytanie jako > pierwsze. A po drugie, nie powinien chwytać się prostych odpowiedzi. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-16 23:43:32 |
Wola jako afekt. > A po drugie, nie powinien chwytać się prostych odpowiedzi. Nawet jeśli to odpowiedzi typu Zen? ;) |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-16 23:49:24 |
Wola jako afekt. > Nawet jeśli to odpowiedzi typu Zen? ;) Zen naucza, że nalezy zmywać po sobie naczynia ;) |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-17 10:35:32 |
Wola jako afekt. Rzeczywistosc nigdy nie gra pod nasze dyktando - wydaje Ci ze wszystko gra jak Ty chcesz jednak dlaczego? - silna wola sama z siebie gowno daje - proboj sama sila woli zgiac lyzeczke - a widzisz ja moge zrobic to dlonia! Sila woli to tylko jedno z narzedzi ktore pozwala Ci tak zaadaptowac rzeczywistosc by wynik byl zadawalajacy Ciebie - nie mozesz dzialac wbrew rzeczywistosci tylko wykorzystac jej reguly gry. Jednak masz racje sila woli plynie z braku wyobrazen, z braku porownan a zaraz wiary w siebie jako jednosc i doskonalosc. Jednak po pewnym czasie to juz nie kwestia sily czy slabosci po prostu znasz siebie rozumiesz wiesz co wypracowales i na co Cie stac oraz wierzysz ze potrafisz osiagnac kazdy cel ktory sobie wyznaczyc i wtedy masz sile ktora pozwala Ci tak kierowac swe dzialania aby osiagnac cel. Iluzja ze potrafimy kontrolowac rzeczywistosc dla mnie opiera sie ludzkiej slabosci my nie kontrolujemy rzeczywistosci jako takiej my wykorzystujemy ludzi i to na co oni maja wplyw. |
|
Kwisatz Haderac [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-17 18:45:08 |
Wola jako afekt. > Rzeczywistosc nigdy nie gra pod nasze dyktando - wydaje Ci ze wszystko gra > jak Ty chcesz jednak dlaczego? - silna wola sama z siebie gowno daje - > proboj sama sila woli zgiac lyzeczke - a widzisz ja moge zrobic to dlonia! Anatolij Kaszpirowski będzie zawiedziony. :-) |
|
JackB [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-17 18:53:09 |
Wola jako afekt. > Czym tak na prawdę jest nasza własna wola? Ci,którzy dążą do rozwoju > samoświadomości i wewnętrznej siły powinni zadać sobie to pytanie jako > pierwsze. Co robi przeciętny człowiek w swych codziennych dokonaniach? - > szuka potwierdzenia własnej racji i tego co robi w otoczeniu tych których > napotyka na swej drodze. Cóż za fatalny błąd. Konstruktywność, samorealizacja, indywidualność z pewnością idą w parze z jednostką, która jest nieczuła na opinie tak zwanych mas. Jednakże człowiek jako istota społeczna potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi, niekoniecznie wartych jego uwagi. Niestety większość napotykanych osób reprezentuje sobą nic więcej tylko oportunizm w stosunku do nowatorskich myśli, przekonań, czy też teorii. Jeśli, natomiast, spotka się personę, która okaże się równym (o ile nie lepszym) kompanem do polemiki, dlaczegoż to nie miałbym z nim jej nawiązać. Z pewnością któraś ze stron poszerzy swój światopogląd. > Podstawową zasadą rozwoju własnej silnej woli i indywidualności-jest > umiejętność BRAKU porównywania się z innymi. Należy utwierdzić się w > przekonaniu że wszystkie wielkie dokonania na początku miały swe źródło w > pojedynczych umysłach jednostek wybitnych. Zadaję sobie pytanie jak można określić jednostkę wybitną. Jedyna odpowiedź jaka mi się nasuwa to, że taka osoba wnosi coś diametralnie nowego w sferze naukowej, czy też intelektualnej. Pragnę zwrócić uwagę na fakt, iż wszyscy wielcy formułując swoje teorie bazowali na ówczesnych osiągnięciach. Heraklid z Efezu, Demokryt z Abdery, Pitagoras, Archimedes oni wszyscy, przed sformułowaniem swoich tez posiadali jakąś wiedzę. Galileusz, Leonardo da Vinci, Kopernik, i w końcu Giordano Bruno swoje tezy tworzyli w oparciu o wiedzę antyczną (ten ostatni za głoszenie swoich przekonań: ‘Boga chwalą nie pod jednym słońcem, lecz pod tysiącami, tysiącami powiadam wam' zapłacił najwyższą cenę – spalenie na stosie). I w końcu tak wybitne osoby jak Albert Einstein i Stephen Hawking których teorie i publikacje nie miałyby miejsca bez gruntownej wiedzy o fizyce i matematyce. Konkludując, jeżeli miałbym wskazać tą wybitną jednostkę, która ‘ posiadała umiejętność BRAKU porównywania się z innymi' to, szczerze mówiąc miałbym dylemat; czy byłby nią nasz przodek, który ujarzmił ogień, czy też ten, który wynalazł koło. |
|
Kwisatz Haderac [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-24 17:29:33 |
Wola jako afekt. > Konkludując, jeżeli miałbym wskazać tą wybitną > jednostkę, która ‘ posiadała umiejętność BRAKU porównywania się z > innymi' to, szczerze mówiąc miałbym dylemat; czy byłby nią nasz przodek, > który ujarzmił ogień, czy też ten, który wynalazł koło. Nie trzeba aż tak daleko sięgać wystarczy się utwierdzić w swoich własnych przekonaniach.Jeśli masz wystarczająco rozwinięte własne ego i wartość samego siebie to znaczy że rozwinąłeś własną dairoke (Zen),głos wewnętrzny lub inaczej ujmując Froydowskie SUPER EGO.To chyba powiedział Emerson : Każda wielka myśl na początku była bluźnierstwem .A ja na to dodam bluźnierstwem wolnomyślicieli względem ociemniałych mas.Pozdrawiam i dziękuje. |
|
Luiza zjadaczka [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-24 18:34:47 |
Wola jako afekt. > Nie trzeba aż tak daleko sięgać wystarczy się utwierdzić w swoich > własnych przekonaniach.Jeśli masz wystarczająco rozwinięte własne ego i > wartość samego siebie to znaczy że rozwinąłeś własną dairoke (Zen),głos > wewnętrzny lub inaczej ujmując Froydowskie SUPER EGO.To chyba powiedział > Emerson : Każda wielka myśl na początku była bluźnierstwem .A ja na to > dodam bluźnierstwem wolnomyślicieli względem ociemniałych mas.Pozdrawiam i > dziękuje. Albo ja mam problemy z rozumieniem czytanego tekstu z niewyspania, albo ty odpowiadasz cholernie nie na temat, a na pewno na bakier z gramatyką. Jak to rozwiniętą wartość? A Ego jak może być nie własne? I co Super Ego ma do nie porównywania się z innymi? Ja moge być cholernie pewna własnej wartości, ale wiem, że przede mną zrobiono wiele i więcej, a niektórzy mieli parę lepszych pomysłów. I mój głos wewnętrzny, jeżeli tego nie widzi to ma klapki na astralnych ślepiach |
|
Kwisatz Haderac [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-24 18:56:20 |
Wola jako afekt. > Ja moge być cholernie pewna własnej > wartości, ale wiem, że przede mną zrobiono wiele i więcej, a niektórzy > mieli parę lepszych pomysłów. I mój głos wewnętrzny, jeżeli tego nie widzi > to ma klapki na astralnych ślepiach Nie szukam twoich usprawiedliwień tylko indywidualnych racji w których jesteś utwierdzona.Nie mam zamiaru zostać papieżem a już tym bardziej twoim spowiednikiem.Pozdrawiam i dziękuje. |
|
Luiza zjadaczka [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-24 19:02:52 |
Wola jako afekt. > Nie szukam twoich usprawiedliwień tylko indywidualnych racji w których > jesteś utwierdzona.Nie mam zamiaru zostać papieżem a już tym bardziej > twoim spowiednikiem.Pozdrawiam i dziękuje. Utwierdzenie w racjach zakłada , że dosłownie NIE INTERESUJĄ MNIE INNI I W OGÓLE SIE NIE PORÓWNUJĘ?Pomyśl chwile. I nie wiem gdzie ty jakieś elementy spowiedzi widzisz |
|
Kwisatz Haderac [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-24 19:15:44 |
Wola jako afekt. Pytasz o to cytując moje słowa??? |
|
Liviana [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-25 08:10:53 |
Wola jako afekt. > Pytasz o to cytując moje słowa??? Ciemna maso... pytania już zadąłm, tłumaczę dlaczego. Konnwersacja z toba to strata czasu. EOT |
|
Nyxiss ( .:. ) Wysłano: 2006-02-17 21:35:40 |
Wola jako afekt. > Czym tak na prawdę jest nasza własna wola? Ci,którzy dążą do rozwoju > samoświadomości i wewnętrznej siły powinni zadać sobie to pytanie jako > pierwsze. Co robi przeciętny człowiek w swych codziennych dokonaniach? - > szuka potwierdzenia własnej racji i tego co robi w otoczeniu tych których > napotyka na swej drodze. Cóż za fatalny błąd. Bląd? Nie sztuką jest stać się "odmieńcem", kimś "innym", wyrzutkiem stada i być stratowanym kopytami owiec. Sztuką jest płynąć na ich grzbietach. Powodzenia. Nyx. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-18 02:52:45 |
Wola jako afekt. > Bląd? Nie sztuką jest stać się "odmieńcem", kimś "innym", wyrzutkiem stada > i być stratowanym kopytami owiec. Sztuką jest płynąć na ich grzbietach. Niczym Rydzyk :) > Powodzenia. Wzajemnie :) > Nyx. pzdr. Sho |
|
Nyxiss ( .:. ) Wysłano: 2006-02-18 13:57:46 |
Wola jako afekt. > Niczym Rydzyk :) Rydzyk jest moim idolem :) |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-02-24 19:42:34 |
Wola jako afekt. Co robi przeciętny człowiek w swych codziennych dokonaniach? - > szuka potwierdzenia własnej racji i tego co robi w otoczeniu tych których napotyka na swej drodze. Cóż za fatalny błąd. W ten sposób można najwyżej stać się "kolejną cegłą w murze" społecznych konwenansów. Tylko tutaj masz już wybór wiesz znam ludzi których jarają białe kołnierzyki , firmowe bankieciki etc . – poddaja się introspekcji , myslą o swoich marzeniach i to sa własnie ich marzenia . Dzisiaj w dużej mierze sam budujesz swoja tożsamość, Tylko ze ten jebany wyścig szczurów to wytwór kultury zachodu , Dorothy Lee przeprowadził analize jezyka indian starej daty i okazało się że Wintu nie maja poczucia ja jako odrebnej istoty , ja zlewało się ze wszystkim rzeczami nie maja ja i społeczeństwa , maja ja w społeczeństwie . > Podstawową zasadą rozwoju własnej silnej woli i indywidualności-jest umiejętność BRAKU porównywania się z innymi. Weź to rozwiń chłoptasiu to pogadamy > Silnie rozwinięta wiara w siebie i umocniona wola wewnętrzna może wyzwolić tak potężną siłę, to co to jest ta wola Ř Zapraszam gorąco wszystkich do debaty. Dawaj , dawaj |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2006-04-24 13:22:20 |
Wola jako afekt. Przychodzisz do lasu z siekierą, robisz wielki zamach - tak wielki że jednym uderzeniem ścinasz drzewo, które potem spada na ciebie i zostajesz zabity na miejscu. Tak bym cie strescil. Po przeczytaniu twoich paru postow odnosze wrazenie, ze powinienes mocno stuknac glowa o sciane. HaaL |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2006-05-05 23:06:06 |
Wola jako afekt. Niet. Mowisz o wolnosci, indywidualizmie, a jednoczesnie pewne stwierdzenia ktore sa twoim wlasnym zdaniem traktujesz jak obiektywne prawdy. Nie pozwalasz, choc podswiadomie, na niezgode. Uzywasz slowa 'nalezy' mowiac o wolnosci. Tak jak czlowiek slaby fizycznie potrzebuje wozka/laski/pomocy, tak slaby psychicznie potrzebuje wywyzszania sie/smierci innych niz on/poklasku/bogactwa/tysiecy innych dowodow na to ze niby jest silny. Nie mowiac o tym ze kazdy z nich dziala wprost jak porownanie z innymi ludzmi, ktorego przeciez NALEZY niewolniczo (!) unikac. Przeczysz sobie za Nietzschem i LaVeyem Pozdrawiam M_A |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>


















