| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Dariusz | 2002-04-18 - 15:14:32 | |
| Vincent | 2002-04-18 - 21:37:00 | |
| Dariusz | 2002-04-19 - 15:42:06 | |
| Gazda'Baar | 2002-04-20 - 06:02:58 | |
| Vincent | 2002-04-20 - 20:38:10 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-04-18 15:14:32 |
Obrzedy, rytualy, itp... Kiedy na stronie pojawila sie sonda na temat preferowanego sposobu wyznawania satanizmu, zaznaczylem odpowiedz wskazujaca na samotne kultywowanie religii. Jednak zastanowilem sie po chwili i uznalem ze w zasadzie skad ja moge wiedziec jaki sposob praktykowania tej religii jest dla mnie najlepszy. Nigdy nie uczestniczylem w zadnym rytuale. Nawet nie znam zadnych ludzi (poza internetem) o zblizonych pogladach. Zatem ciekawi mnie czy ktos z was bral/bierze udzial w jakich rytualach i chetnie wyslucham jakichs opinii na temat sensu organizowania czegos takiego. |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-04-18 21:37:00 |
Obrzedy, rytualy, itp... Rytuały to rzecz mi znana z praktyki, ponieważ moje zainteresowania skupiają się na tematach okultystycznych. Uwagi? Otóż przede wszystkim uczestniczenie w rytuale - a jego prowadzenie tym bardziej - wymaga doświadczenia. Ktoś, kto to robi pierwszy raz, wyłączając "naturalnych geniuszy rytualistycznych", zwykle jest zakłopotany, czuje się głupio słuchając patetycznych słów lub je wypowiadając, wstydzi się wydrzeć całą siłą swojego głosu, pozwolić ciału swobodnie się poruszać, pozwolić sobie na trans. To jest dziedzina, w której musi być mistrz i uczeń i dopiero poobserwowanie "w akcji" dostatecznie wiele razy doświadczonego rytualisty i uczestniczenie w jego rytuałach daje prawdziwą moc. "Książkowi rytualiści" nawet sobie nie wyobrażają, jak blado wypadają. Rytuał to też rzecz dość intymna, wiąże się z emocjonalnym obnażeniem się. Dlatego uznaję rytuały tylko w gronie ludzi, z których każdego znam w wystarczającym stopniu. Za bardzo się angażuję, za wiele z siebie daję, za wiele biorę w sytuacjach rytualnych, by do tego zespolenia dopuścić obcych. Dobry rytuał bywa wyczerpujący... Poza tym potrafi wprowadzić w odmienne stany świadomości z siłą, jakiej by się nikt nie spodziewał bez narkotyków. Inna sprawa, że ci początkujący, nawet gdy się znajdą w klimacie rytuału prowadzonego doskonale, w chwili radykalnej zmiany świadomości stają się często przerażeni i zaczynają się bronić rękami i nogami przed tym, co się zaczyna dziać w ich wnętrzu, z obawy przed szaleństwem lub objawami psychosomatycznymi, jakie towarzyszą uwalnianiu długo stłumionych rzeczy. Dlatego wymaga to pewnej dojrzałości, a szczególna odpowiedzialność spada na ramiona prowadzącego, który musi mieć zdolności kapłana, aktora, terapeuty, osobowość tak silną, by narzucić wszystkim atmosferę i umieć odpowiednio odczytywać sygnały z otoczenia. |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2002-04-19 15:42:06 |
Obrzedy, rytualy, itp... Jestem pod wrażeniem twojej wypowiedzi. Nie przypuszczalem ze oddzialywanie rytualu na uczestnikach moze byc az tak silnie. Zawsze myslalem ze to jest przede wszystkim dobra zabawa ktorej celem jest wprowadzenie sie w mroczny nastroj, ale z tego co piszesz wynika ze doznania moga byc naprawde silne. Faktycznie - ja osoba ktora nie praktykuje i nie praktykowala nigdy okultyzmu, mialaby chyba problemy (na pewno na poczatku) z wypowiadaniem pewnych slow podczas rytualu i trudno by mi bylo zachowac maksimum powagi i zaangazowania. Rowniez rzeczywiscie ciezko byloby uczestniczyc w czyms takim razem z ludzmi ktorych sie w ogole nie zna. Jest to sytuacja, ktora z mojego punktu widzenia bylaby trudna i niezreczna zarowno dla mnie jak i innych. Coz jednak mam poczac, kiedy nie znam osobiscie nikogo praktykujacego, a ciekawosc dot. rytualow jest u mnie tak wielka? |
|
Gazda'Baar [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-04-20 06:02:58 |
Obrzedy, rytualy, itp... "Nigdy nie uczestniczylem w zadnym rytuale." Nigdy nie brałeś udziału w katolickiej mszy, że o Pierwszej Komunii nie wspomne ? "Faktycznie - ja osoba ktora nie praktykuje i nie praktykowala nigdy okultyzmu, mialaby chyba problemy (na pewno na poczatku) z wypowiadaniem pewnych slow podczas rytualu i trudno by mi bylo zachowac maksimum powagi i zaangazowania." Naucz się na pamięć jakiegoś wiersza. Najlepiej aby był długi. Następnie po udaniu się na przestanek autobusowy i zebraniu się tam więcej osób - pasowało by odwrócić się przodem do widowni i wyrecytować go. Jak zaczniesz się uśmiechać - nieprzejmuj się tym tylko recytuj dalej, starając się jak najbardziej emocjonalnie oddać treść. Idź na następny przystanek i zrób to samo. I na następny, aż przestanie cię to bawić. "Coz jednak mam poczac, kiedy nie znam osobiscie nikogo praktykujacego, a ciekawosc dot. rytualow jest u mnie tak wielka?" Idź więc do kościoła (w celach eksperymentalnych) i na czas mszy 'zagraj' katolika. |
|
Vincent [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-04-20 20:38:10 |
Obrzedy, rytualy, itp... Eee. Nie zgadzam się z tą mszą. Podczas katolickiej mszy dziś już zwykle nie ma emocji, a szeregowy wierny nie robi nic, tylko stadnie wypowiada słowa nie wczuwają się w nie i wykonuje gesty. Jeśli ktoś chce zaznać rytualistyki koniecznie podczas mszy, to polecam iść na mszę łacińską. Odprawia taką np. Apostolat św. Piotra. We Wrocławiu jest to w kościele NMP na Piasku w każdą pierwszą niedzielę miesiąca o 18, jak jest w innym miastach, to nie wiem. Na takiej mszy gromadzą się osoby zafascynowane tradycją i bardzo surowym wydaniem katolicyzmu. Zdarza się, że po przyjęciu komunii niektórzy kładą się krzyżem przed ołtarzem i trochę tak leżą. Obcy język, natężenie emocji sprawia, że to trochę bardziej przypomina klasyczny rytuał niż msza w przeciętnej parafii, która z tej rytualistyki, o jakiej tu mówimy już prawie nic w sobie nie ma. Odpowiadając na inne pytanie z wątku... Znaleźć grupę odprawiającą rytuały i się z nimi zaprzyjaźnić. Neopoganie, sataniści odprawiający rytuały, inne ruchy religijne... Jak poznać? To już pole do popisu dla kreatywności jednostki. Zwykle wzruszam ramionami, gdy mi ktoś jęczy, że nie jest w stanie znaleźć odpowiednich ludzi. Przy dzisiejszych możliwościach, pokręcenie się w odpowiednich środowiskach i zdobycie w nich uwagi i uznania na tyle, że najciekawsze osoby z tych środowisk same zawrą bliższą znajomość, jest wykonalne dla każdego, kto ma odpowiednie cechy. A te "środowiska", to niekoniecznie osoby jawnie przyznające się do okultyzmu. Na acheront.net jest w jednym artykule wzmianka o różnych środowiskach nie będących jawnie okultystycznymi, ale bardzo zinfiltrowanymi przez "ceremonialnych". A że nie jest to szybka metoda? Jak zdobywanie większości wartościowych rzeczy w życiu. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>
















