Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Życiowy Walec Drogowy
Jordan 2005-12-01 - 18:26:19
 Życiowy Walec Drogowy
Egaheer 2005-12-13 - 16:03:51
 Życiowy Walec Drogowy
Jordan 2005-12-18 - 09:42:07
 Życiowy Walec Drogowy
Rebel 2005-12-03 - 17:28:54
 Życiowy Walec Drogowy
Jordan 2005-12-05 - 10:38:25
 Życiowy Walec Drogowy
Aguares 2005-12-02 - 20:36:00
 Życiowy Walec Drogowy
Shogun 2005-12-02 - 18:07:13
 Montaż by TVN
Jordan 2005-12-02 - 18:40:07
 Montaż by TVN
Shogun 2005-12-02 - 18:47:40
 Danonki o smaku jabłkowym
Jordan 2005-12-02 - 19:27:18
 Danonki o smaku jabłkowym
Krasnolud 2005-12-09 - 20:59:00
 Montaż by TVN
Jordan 2005-12-02 - 18:50:14
 Montaż by TVN
Shogun 2005-12-02 - 19:00:19
 stosunek satanistów do buddyniu
Jordan 2005-12-02 - 19:04:00
 stosunek satanistów do buddyniu
Shogun 2005-12-02 - 19:12:26
 stosunek satanistów do buddyniu
Jordan 2005-12-02 - 19:29:35
 stosunek satanistów do buddyniu
Jordan 2005-12-02 - 19:32:25
 Montaż by TVN
RED 2005-12-03 - 23:58:33
 Montaż by TVN
Shogun 2005-12-04 - 05:08:58
 Życiowy Walec Drogowy
Cień 2005-12-02 - 13:57:06
 Zepsute statystyki
Jordan 2005-12-02 - 18:14:23
 Zepsute statystyki
Cień 2005-12-03 - 08:14:51
 Życiowy Walec Drogowy
blazen93 2005-12-02 - 14:04:59
 Życiowy Walec Drogowy
Cień 2005-12-02 - 14:08:10
 Życiowy Walec Drogowy
blazen93 2005-12-02 - 14:09:08
 Życiowy Walec Drogowy
mc 2005-12-02 - 10:07:19
 Życiowy Walec Drogowy
Przemysław 2005-12-02 - 01:45:43
 Życiowy Walec Drogowy
blazen93 2005-12-02 - 14:07:27
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2005-12-02 - 14:52:58
 Życiowy Walec Drogowy
Merineth 2005-12-02 - 14:54:01
 Życiowy Walec Drogowy
blazen93 2005-12-02 - 14:59:37
 Życiowy Walec Drogowy
Maksymilian 2005-12-02 - 16:39:26
 Życiowy Walec Drogowy
Merineth 2005-12-02 - 15:03:44
 Życiowy Walec Drogowy
Maksymilian 2005-12-02 - 21:55:06
 Życiowy Walec Drogowy
Merineth 2005-12-02 - 21:59:27
 Życiowy Walec Drogowy
Maksymilian 2005-12-02 - 22:18:55
 Życiowy Walec Drogowy
Maksymilian 2005-12-02 - 22:01:12
 Życiowy Walec Drogowy
Maksymilian 2005-12-02 - 22:16:40
 Życiowy Walec Drogowy
Merineth 2005-12-02 - 22:18:51
 Życiowy Walec Drogowy
Maksymilian 2005-12-02 - 22:19:28
 Życiowy Walec Drogowy
Merineth 2005-12-02 - 22:20:05
 Życiowy Walec Drogowy
Maksymilian 2005-12-02 - 22:22:56
 Życiowy Walec Drogowy
Merineth 2005-12-02 - 22:24:27
 Życiowy Walec Drogowy
Maksymilian 2005-12-02 - 22:27:44
 Życiowy Walec Drogowy
Cień 2005-12-03 - 08:36:32
 Życiowy Walec Drogowy
Maksymilian 2005-12-02 - 22:21:28
 Życiowy Walec Drogowy
blazen93 2005-12-02 - 15:20:32
 Życiowy Walec Drogowy
Merineth 2005-12-02 - 15:23:42
 Życiowy Walec Drogowy
blazen93 2005-12-02 - 15:43:47
 Życiowy Walec Drogowy
Merineth 2005-12-02 - 15:48:08
 Życiowy Walec Drogowy
blazen93 2005-12-02 - 15:48:58
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-01-04 - 12:36:18
 Życiowy Walec Drogowy
Cień 2005-12-02 - 14:11:53
 Życiowy Walec Drogowy
Maksymilian 2005-12-02 - 16:49:44
 Życiowy Walec Drogowy
blazen93 2005-12-02 - 14:14:13
 Życiowy Walec Drogowy
Merineth 2005-12-02 - 14:15:59
 Formalny Akt
Jordan 2005-12-02 - 18:09:42
 Formalny Akt
Eforiusz 2005-12-03 - 13:55:24
 Formalny Akt
Cień 2005-12-03 - 19:19:07
 Formalny Akt
Eforiusz 2005-12-03 - 19:28:43
 Formalny Akt
Cień 2005-12-03 - 19:32:26
 Formalny Akt
Eforiusz 2005-12-03 - 20:06:12
 Formalny Akt
Krasnolud 2005-12-09 - 21:16:04
 Formalny Akt
Krasnolud 2005-12-09 - 21:14:17
 Formalny Akt
Cień 2005-12-10 - 01:57:05
 Formalny Akt
Krasnolud 2005-12-10 - 10:46:00
 Formalny Akt
Black Orchid 2006-01-04 - 15:49:01
 Formalny Akt
Krasnolud 2006-01-04 - 18:33:54
 Formalny Akt
Black Orchid 2006-01-11 - 19:17:14
 Formalny Akt
Krasnolud 2006-01-11 - 21:09:32
 Formalny Akt
Ranides 2006-01-11 - 22:19:23
 Formalny Akt
Krasnolud 2006-01-13 - 19:13:31
 Formalny Akt
Black Orchid 2006-01-11 - 21:16:51
 Formalny Akt
Krasnolud 2006-01-13 - 18:56:29
 Formalny Akt
_flo_ 2006-01-04 - 18:07:31
 Formalny Akt
Krasnolud 2006-01-04 - 18:35:28
 Formalny Akt
Krasnolud 2006-01-04 - 18:35:27
 Formalny Akt
Hubert 2006-01-05 - 15:38:29
 Formalny Akt
Ranides 2006-01-06 - 03:11:29
 Formalny Akt
Hubert 2006-01-06 - 12:36:08
 Formalny Akt
Krasnolud 2006-01-08 - 15:13:10
 Formalny Akt
Ranides 2006-01-08 - 18:03:27
 Formalny Akt
Hubert 2006-01-09 - 12:54:39
 Formalny Akt
@bsynt 2006-01-06 - 16:14:23
 Formalny Akt
Krasnolud 2006-01-08 - 15:06:56
 Formalny Akt
Black Orchid 2006-01-04 - 15:47:40
 Formalny Akt
Merineth 2005-12-03 - 13:58:23
 Formalny Akt
Eforiusz 2005-12-03 - 14:02:11
 Formalny Akt
Merineth 2005-12-03 - 14:03:59
 Formalny Akt
Eforiusz 2005-12-03 - 19:15:26
 Formalny Akt
Przemysław 2005-12-04 - 02:18:16
 Formalny Akt
Krasnolud 2005-12-09 - 21:09:40
 Formalny Akt
Hubert 2006-01-05 - 15:28:22
 Formalny Akt
Krasnolud 2006-01-06 - 20:23:11
 Formalny Akt
Hubert 2006-01-06 - 22:28:53
 Formalny Akt
Krasnolud 2006-01-07 - 16:04:40
 Formalny Akt
Black Orchid 2006-01-09 - 22:30:21
 Formalny Akt
Hubert 2006-01-06 - 23:42:36
 Formalny Akt
Krasnolud 2006-01-07 - 16:23:57
 Formalny Akt
Hubert 2006-01-07 - 18:37:56
 Formalny Akt
Marcin93 2006-01-07 - 20:41:29
 Formalny Akt
Krasnolud 2006-01-08 - 06:39:58
 Formalny Akt
Merineth 2005-12-02 - 21:46:30
 Formalny Akt
Maksymilian 2005-12-02 - 21:49:58
 Formalny Akt
Merineth 2005-12-02 - 21:50:40
 Formalny Akt
Maksymilian 2005-12-02 - 21:53:03
 Formalny Akt
Jordan 2005-12-05 - 10:25:48
 Życiowy Walec Drogowy
Krasnolud 2005-12-09 - 21:05:18
 Życiowy Walec Drogowy
Merineth 2005-12-09 - 21:09:34
 Życiowy Walec Drogowy
Krasnolud 2005-12-09 - 21:12:42
 Życiowy Walec Drogowy
Merineth 2005-12-09 - 21:15:08
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-01-05 - 15:18:18
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2006-01-05 - 19:49:02
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-01-05 - 20:59:58
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2006-01-06 - 00:12:05
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-01-06 - 00:20:23
 Życiowy Walec Drogowy
@bsynt 2006-01-06 - 16:08:22
 Życiowy Walec Drogowy
Krasnolud 2005-12-09 - 21:18:56
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-01-05 - 15:10:45
 Życiowy Walec Drogowy
Krasnolud 2006-01-05 - 19:18:43
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2006-01-05 - 19:37:15
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-01-05 - 15:05:16
 Życiowy Walec Drogowy
Krasnolud 2006-01-05 - 19:13:26
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-01-05 - 20:43:01
 Życiowy Walec Drogowy
Krasnolud 2006-01-06 - 20:49:30
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-01-06 - 22:37:37
 Życiowy Walec Drogowy
Krasnolud 2006-01-07 - 16:11:25
 EOT
Cień 2006-01-09 - 15:29:13
 Życiowy Walec Drogowy
Merineth 2006-01-05 - 21:08:53
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2005-12-01 - 22:42:48
 Życiowy Walec Drogowy
Jordan 2005-12-02 - 11:14:36
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2005-12-02 - 14:48:21
 Życiowy Walec Drogowy
Kamil 2006-06-18 - 23:41:57
 Życiowy Walec Drogowy
Krasnolud 2006-06-19 - 19:53:13
 Życiowy Walec Drogowy
Sabatiel 2006-06-19 - 13:15:45
 o prawdziwym sataniście LOL
De Profundis 2006-06-19 - 15:15:39
 o prawdziwym sataniście LOL
Miszel 2006-06-20 - 17:09:46
 o prawdziwym sataniście LOL
De Profundis 2006-06-21 - 13:13:17
 Życiowy Walec Drogowy
Karolina 2006-01-26 - 13:49:43
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2006-01-26 - 15:21:31
 Życiowy Walec Drogowy
Karolina 2006-01-26 - 23:49:29
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2006-01-27 - 13:13:54
 Życiowy Walec Drogowy
PiotrW 2006-01-26 - 14:28:43
 Życiowy Walec Drogowy
Shogun 2006-01-26 - 15:12:58
 Życiowy Walec Drogowy
Shogun 2006-01-26 - 13:58:05
 Życiowy Walec Drogowy
Malkav 2006-02-02 - 17:17:01
 Życiowy Walec Drogowy
Vizjan 2006-03-13 - 08:50:36
 Życiowy Walec Drogowy
Krasnolud 2005-12-09 - 20:54:53
 Życiowy Walec Drogowy
Katera 2005-12-06 - 15:49:09
 Życiowy Walec Drogowy
Kostrzewska 2005-12-04 - 23:09:28
 Życiowy Walec Drogowy
Franciszek 2005-12-22 - 14:12:07
 Życiowy Walec Drogowy
RED 2005-12-03 - 23:57:58
 Życiowy Walec Drogowy
Corvus 2005-12-04 - 20:53:03
 Życiowy Walec Drogowy
BloodFire 2005-12-11 - 18:51:04
 Życiowy Walec Drogowy
Teufelin 2005-12-12 - 21:13:49
 Życiowy Walec Drogowy
Krasnolud 2005-12-12 - 22:29:18
 Życiowy Walec Drogowy
Darajevahos 2006-01-10 - 21:25:14
 Życiowy Walec Drogowy
BloodFire 2006-01-23 - 10:38:11
 Życiowy Walec Drogowy
Black Orchid 2005-12-19 - 00:14:35
 Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??
De Profundis 2006-01-02 - 20:40:16
 Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??
Jordan 2006-02-15 - 13:19:18
 Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??
De Profundis 2006-02-15 - 13:40:54
 Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??
Jordan 2006-02-15 - 13:46:55
 Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??
De Profundis 2006-02-15 - 14:52:55
 Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??
Jordan 2006-02-15 - 14:54:52
 Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??
De Profundis 2006-02-15 - 15:12:01
 Życiowy Walec Drogowy
yogurt 2006-01-22 - 13:53:15
 Życiowy Walec Drogowy
Cień 2006-01-22 - 14:43:22
 Życiowy Walec Drogowy
yogurt 2006-01-22 - 15:36:21
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-01-22 - 16:20:19
 Życiowy Walec Drogowy
yogurt 2006-01-22 - 18:57:36
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-01-22 - 19:15:55
 Życiowy Walec Drogowy
yogurt 2006-01-22 - 19:52:27
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-01-22 - 20:10:56
 Życiowy Walec Drogowy
Chloe 2006-02-09 - 22:01:49
 Życiowy Walec Drogowy
Jordan 2006-02-15 - 13:17:31
 Życiowy Walec Drogowy
De Profundis 2006-02-16 - 13:02:37
 Życiowy Walec Drogowy
Kudłacz 2006-06-20 - 22:52:02
 Nie wylewaj dziecka z kąpielą
Black Orchid 2006-06-21 - 12:29:21
 Życiowy Walec Drogowy
mih 2006-06-21 - 11:15:43
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2006-06-21 - 12:21:18
 Życiowy Walec Drogowy
Black Orchid 2006-06-21 - 12:33:15
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2006-06-21 - 12:51:00
 Życiowy Walec Drogowy
Black Orchid 2006-06-21 - 13:35:31
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2006-06-21 - 13:47:05
 Życiowy Walec Drogowy
Black Orchid 2006-06-21 - 14:50:47
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2006-06-21 - 15:19:24
 Życiowy Walec Drogowy
Black Orchid 2006-06-21 - 15:58:58
 Życiowy Walec Drogowy
Kudłacz 2006-06-21 - 13:48:32
 Życiowy Walec Drogowy
mih 2006-06-21 - 16:47:54
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2006-06-21 - 22:19:00
 Życiowy Walec Drogowy
Kudłacz 2006-07-26 - 19:50:33
 Życiowy Walec Drogowy
Aguares 2006-07-26 - 21:35:50
 Życiowy Walec Drogowy
_flo_ 2006-06-21 - 15:20:58
 Życiowy Walec Drogowy
Jordan 2006-06-26 - 13:50:07
 Życiowy Walec Drogowy
niezywy 2006-03-11 - 07:38:39
 Życiowy Walec Drogowy
Shogun 2006-03-12 - 03:23:26
 Życiowy Walec Drogowy
niezywy 2006-03-15 - 00:08:13
 Życiowy Walec Drogowy
Duel 2006-03-15 - 14:28:23
 Życiowy Walec Drogowy
CzarnyKsiążę 2006-03-24 - 20:14:57
 Życiowy Walec Drogowy
Digital Neuron 2006-03-29 - 10:30:11
 Życiowy Walec Drogowy
CzarnyKsiążę 2006-03-29 - 20:24:49
 Życiowy Walec Drogowy
Digital Neuron 2006-03-31 - 08:20:17
 Życiowy Walec Drogowy
CzarnyKsiążę 2006-03-31 - 19:29:18
 Życiowy Walec Drogowy
Sewer 2006-05-10 - 00:13:08
 Życiowy Walec Drogowy
De Profundis 2006-05-21 - 19:51:54
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-05-21 - 19:53:47
 Życiowy Walec Drogowy
De Profundis 2006-05-21 - 20:00:53
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-05-21 - 20:25:08
 Życiowy Walec Drogowy
Myszołów 2006-05-21 - 20:38:18
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-05-21 - 20:45:24
 Życiowy Walec Drogowy
Myszołów 2006-05-21 - 20:55:48
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-05-21 - 21:00:33
 Życiowy Walec Drogowy
Myszołów 2006-05-21 - 21:19:13
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-05-21 - 21:32:17
 Życiowy Walec Drogowy
Myszołów 2006-05-21 - 21:47:38
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-05-21 - 22:00:13
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-05-21 - 22:03:30
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-05-21 - 23:06:23
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-05-21 - 23:09:25
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-05-22 - 09:04:03
 Życiowy Walec Drogowy
Myszołów 2006-05-21 - 22:07:56
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-05-21 - 21:59:45
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-05-21 - 23:02:45
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-05-21 - 23:06:28
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-05-22 - 09:01:09
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-05-22 - 15:48:32
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-05-22 - 16:27:45
 Errata ;)
Ranides 2006-05-22 - 16:54:21
 Errata ;)
Hubert 2006-05-22 - 17:01:36
 Errata ;)
Ranides 2006-05-22 - 17:15:01
 Errata ;)
Hubert 2006-05-22 - 17:22:25
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-05-21 - 21:57:16
 Życiowy Walec Drogowy
De Profundis 2006-05-22 - 10:06:42
 Życiowy Walec Drogowy
Hubert 2006-05-21 - 21:56:18
 Życiowy Walec Drogowy
Kruk 2006-05-22 - 19:08:32
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-04-21 - 17:07:03
 Życiowy Walec Drogowy
Sewer 2006-05-10 - 00:07:06
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-05-20 - 14:48:53
 Życiowy Walec Drogowy
Sabatiel 2006-05-20 - 14:14:11
 Życiowy Walec Drogowy
Jordan 2006-06-02 - 13:23:41
 Życiowy Walec Drogowy
Rebel 2006-06-17 - 13:45:37
 Życiowy Walec Drogowy
Rebel 2006-06-17 - 13:46:08
 Życiowy Walec Drogowy
Jordan 2006-06-26 - 13:41:54
 Życiowy Walec Drogowy
Sabatiel 2006-06-07 - 01:29:56
 Życiowy Walec Drogowy
Jordan 2006-06-10 - 14:53:17
 Życiowy Walec Drogowy
Sabatiel 2006-06-10 - 15:17:57
 Życiowy Walec Drogowy
Sewer 2006-06-16 - 21:42:29
 Życiowy Walec Drogowy
Ranides 2006-06-17 - 12:43:08
 Joł !!! :D
Sabatiel 2006-06-18 - 00:26:09
 Życiowy Walec Drogowy
De Profundis 2006-06-19 - 15:27:03
 Życiowy Walec Drogowy
Shogun 2006-06-19 - 16:11:57
 Życiowy Walec Drogowy
De Profundis 2006-06-19 - 16:23:45
 Życiowy Walec Drogowy
Shogun 2006-06-19 - 21:36:10
 Życiowy Walec Drogowy
Jordan 2006-06-26 - 13:39:16
 Życiowy Walec Drogowy
Justyna 2006-03-25 - 10:08:27
 Życiowy Walec Drogowy
Svarth 2006-07-26 - 01:19:46
 Życiowy Walec Drogowy
Wiktor 2006-07-26 - 08:45:39
 zasady
De Profundis 2006-07-26 - 08:48:35
 Życiowy Walec Drogowy
Arachne 2006-07-04 - 22:41:33
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-01
18:26:19

Życiowy Walec Drogowy
Polska to kraj katolicki.
Podobnie chociażby Hiszpania.
Nie jesteśmy (jako "wszyscy Polacy to jedna rodzina") jakoś odmienni od innych narodów.

Ale...

Niektórzy określają się mianem satanistów.  
Być może tak jest w istocie.
Być może nie.

I pewnego dnia ktoś z nas poznał lub pozna osobę z którą chce dzielić życie i spłodzić potomka.

I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
Uciekniesz przed nim?
Uciekłeś?
Uciekłaś?

Polska to katolicki kraj.
Podobnie Hiszpania.
Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie przyjął Życiowy Walec Drogowy.

Czy się mylę?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Egaheer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-13
16:03:51

Życiowy Walec Drogowy

> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
> Uciekniesz przed nim?
> Uciekłeś?
> Uciekłaś?

Polecam czytanie Archiwum. Są tam podobne wątki, tyle, że obrane w inne słowa.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-18
09:42:07

Życiowy Walec Drogowy

> Polecam czytanie Archiwum. Są tam podobne wątki, tyle, że obrane w inne  
> słowa.
>  

Panie kapralu, szeregowy Chojnowski!
Pytanie zrozumiałem odpowiadam:
Oczywiście, zrobię to w przyszłości, nie chcę być wtórny jak odpady takowe.  
Dzięki.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rebel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
17:28:54

Życiowy Walec Drogowy
> Polska to kraj katolicki.
> Podobnie chociażby Hiszpania.
> Nie jesteśmy (jako "wszyscy Polacy to jedna rodzina") jakoś odmienni od  
> innych narodów.
>  
> Ale...
>  
> Niektórzy określają się mianem satanistów.  
> Być może tak jest w istocie.
> Być może nie.
>  
> I pewnego dnia ktoś z nas poznał lub pozna osobę z którą chce dzielić  
> życie i spłodzić potomka.

Nie


> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
> Uciekniesz przed nim?
> Uciekłeś?
> Uciekłaś?
>  
> Polska to katolicki kraj.
> Podobnie Hiszpania.
> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.
>  
> Czy się mylę?

Ja chcę żeby moje ciało poddano kremacji, moje prochy mogą wsypać do jakiegoś pudełka po cukierkach albo czymś takim, a potem niech gdzieś to wysypią, chociażby przez okno tramwaju w drodze powrotnej do domu(tylko niech uważają na kierowców), a pudełko niech spalą albo wyrzucą i tyle. Krzyże mi nie przeszkadzają, to tylko krzyże, symbole takie…
A po mojej śmierci ja pozostanę, przez pewien czas, symbolem w głowie tych, którzy mnie znali. Będę takim znakiem umownym, pełniącym funkcję zastępczą i przywodzącym cos na myśl, budzącym związane z nim reakcje, ale tylko przez "chwilkę"…

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-05
10:38:25

Życiowy Walec Drogowy

> Nie
" - pierdol"


> Ja chcę żeby moje ciało poddano kremacji, moje prochy mogą wsypać do  
> jakiegoś pudełka po cukierkach albo czymś takim, a potem niech gdzieś to  
> wysypią, chociażby przez okno tramwaju w drodze powrotnej do domu(tylko  
> niech uważają na kierowców), a pudełko niech spalą albo wyrzucą i tyle.  
> Krzyże mi nie przeszkadzają, to tylko krzyże, symbole takie…
> A po mojej śmierci ja pozostanę, przez pewien czas, symbolem w głowie  
> tych, którzy mnie znali. Będę takim znakiem umownym, pełniącym funkcję  
> zastępczą i przywodzącym cos na myśl, budzącym związane z nim reakcje, ale  
> tylko przez "chwilkę"…


Coś jakby :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
20:36:00

Życiowy Walec Drogowy

> Czy się mylę?
tak..

fakt jestem ochrzczony -ale mamy tylko cywilny slub z moja kobita,a po zdechu ksiedza nie bedzie na moim pochówku ,podobnie jak nie było go nie tak dawno po śmierci mojego ojca, był mistrz ceremoni (notabene  kobieta) i facio grajacy na trabce jazzowe standardy które tak lubił moj zgred .( ze ciało zostało skremowane to nawet  nie wspomne bo to naturalne)  
wiec  mi nie chrzań  o jakiejs pojebanej mohairowej polsce, mam ją w chuju i kazdy kto ma mozg zamiast gówna równiez olewa krk sikiem prostym via lewe ramie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
18:07:13

Życiowy Walec Drogowy
> Polska to kraj katolicki.

Polska jest jak skecz Monty Pytthona w wersji nie komicznej lecz tragicznej. Najdurniejsze pomysły okazują się tu możliwymi do wcielenia.

> Podobnie chociażby Hiszpania.
> Nie jesteśmy (jako "wszyscy Polacy to jedna rodzina") jakoś odmienni od  
> innych narodów.

Jesteśmy. Nasza mentalność to "okradnij sąsiada kiedy nie patrzy". Ale jak naszego sąsiada obcy biją...

> Ale...
>  
> Niektórzy określają się mianem satanistów.  

Ale kurwa bezczelni.

> Być może tak jest w istocie.
> Być może nie.

Nie wiedzą co czynią?

> I pewnego dnia ktoś z nas poznał lub pozna osobę z którą chce dzielić  
> życie i spłodzić potomka.

Tak od razu potomek?

> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
> Uciekniesz przed nim?
> Uciekłeś?
> Uciekłaś?

Biadolisz.

> Polska to katolicki kraj.
> Podobnie Hiszpania.
> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.
>  
> Czy się mylę?

Zwisają mi Twoje walce.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
18:40:07

Montaż by TVN
  
> Jesteśmy. Nasza mentalność to "okradnij sąsiada kiedy nie patrzy". Ale jak  
> naszego sąsiada obcy biją...
  
To okradniemy obcych - proste. Pewnie dlatego Niemcy nas tak nie lubią.

> Ale kurwa bezczelni.

No widzisz? I co z nimi zrobimy?

> Biadolisz.

Nie... no chcą centrum przeciwko wypędzeniom i rekompensat. To poważna sprawa.
  
> Zwisają mi Twoje walce.

Jakie walce? Wiedeńskie? Ale to w Austrii przecież.  
A! Łapię - Hitler był Austriakiem.
Hitler wiedział co robić z wrogami narodu.
Mamy czerpać z niego wzór, jak sugerujesz?

Dziękuję za wypowiedź i przekazuję głos do studia.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
18:47:40

Montaż by TVN
> Dziękuję za wypowiedź i przekazuję głos do studia.

Przynaję, jesteś dowcipny, ale napisz wprost, że obraziłeś się na krk. Nie wiem na cholere ten walec...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
19:27:18

Danonki o smaku jabłkowym
obraziłeś się na krk.  

Nie, wcale. Zwyczajnie bawię się podkłuwaniem ludzi w tyłki. Jak Szpilki.

"Idzie sobie blekmetal ulicą.
Na plecaku pentagram, pismem gotyckim pisane nazwy kilku zespołów. Rozmawia z koleżanką (na którą ma ochotę, ale brakuje mu słów):
- Ave Satan! Ave, ave, wrrrr!!!
Szatan patrzy i myśli:
"O Boże! Taki numer nie przejdzie".
Koleś nagle zakrztusza się Danonkiem o smaku jabłkowym, którego przekąszał w nadziei bycia silnym i niezależnym aby zwalczać chrzescijańską zarazę.
- Ugh! Khryt! Khmm! Aargh!
Dziewczyna myśli:
"Łał, to jakaś inkantacja. Pożądam go"
Blekmetal umiera, dziewczynie rozmazuje się makijaż a Szatan tarza się ze śmiechu oglądając jego piekny marmurowy nagrobek ozdobiony wielkim chromowanym krzyżem."

Jak szpilki.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-09
20:59:00

Danonki o smaku jabłkowym
> "Idzie sobie blekmetal ulicą.
> Na plecaku pentagram, pismem gotyckim pisane nazwy kilku zespołów.  
> Rozmawia z koleżanką (na którą ma ochotę, ale brakuje mu słów):
> - Ave Satan! Ave, ave, wrrrr!!!
> Szatan patrzy i myśli:
> "O Boże! Taki numer nie przejdzie".
> Koleś nagle zakrztusza się Danonkiem o smaku jabłkowym, którego przekąszał  
> w nadziei bycia silnym i niezależnym aby zwalczać chrzescijańską zarazę.
> - Ugh! Khryt! Khmm! Aargh!
> Dziewczyna myśli:
> "Łał, to jakaś inkantacja. Pożądam go"
> Blekmetal umiera, dziewczynie rozmazuje się makijaż a Szatan tarza się ze  
> śmiechu oglądając jego piekny marmurowy nagrobek ozdobiony wielkim  
> chromowanym krzyżem."

Rotfllllllll........ Boskie :-D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
18:50:14

Montaż by TVN
> > Dziękuję za wypowiedź i przekazuję głos do studia.
>  
> Przynaję, jesteś dowcipny, ale napisz wprost, że obraziłeś się na krk. Nie  
> wiem na cholere ten walec...

Nie o to mi chodziło.  
Ale dzięki.

Tylko o co chodzi z krk?  
Mogę przyznać na razie wprost, że nie potrafię rozszyfrować tego skrótu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
19:00:19

Montaż by TVN
> Nie o to mi chodziło.  
> Ale dzięki.

Wiem o co Ci chodziło. Wyobraziłem sobie siebie w roli w jakiej mnie postawiłeś. Masz ciekawy sposób formowania myśli. To właśnie lubię u ludzi. Umiejętność zaznaczania swojej obecności w ciekawy sposób.

> Tylko o co chodzi z krk?  
> Mogę przyznać na razie wprost, że nie potrafię rozszyfrować tego skrótu.

krk - kościół rzymsko-katolicki
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
19:04:00

stosunek satanistów do buddyniu
  
> Wiem o co Ci chodziło. Wyobraziłem sobie siebie w roli w jakiej mnie  
> postawiłeś. Masz ciekawy sposób formowania myśli. To właśnie lubię u  
> ludzi. Umiejętność zaznaczania swojej obecności w ciekawy sposób.

Innymi słowy - ganianie po ulicach ubranym jedynie w neonowy napis "patrz na mnie". Nic wielkiego, naprawdę.  


> krk - kościół rzymsko-katolicki

Zaraz to wpiszę do profilu...
Ale ty bedziesz pierwszy:
To, co mówię niezbyt często jest powiązane z tym co myslę i co czynię.  
Ten neon to dla odwrócenia uwagi od siebie jest.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
19:12:26

stosunek satanistów do buddyniu
> Innymi słowy - ganianie po ulicach ubranym jedynie w neonowy napis "patrz  
> na mnie". Nic wielkiego, naprawdę.  

Nie nie. Między talentem czy osobistym urokiem, a zwykłą popisówą i deklizmem jest wielka różnica.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
19:29:35

stosunek satanistów do buddyniu
  
> Nie nie. Między talentem czy osobistym urokiem, a zwykłą popisówą i  
> deklizmem jest wielka różnica.
  
To jak z Monty Pythonem, Nagą Bronią, czy South Parkiem - głupie to niewiarygodnie, ale cholernie dobre.

Aby być głupim, trzeba być mądrym.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
19:32:25

stosunek satanistów do buddyniu
  
> Aby być głupim, trzeba być mądrym.

W innym przypadku jest się tylko żałosnym.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RED
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
23:58:33

Montaż by TVN
>  
> > Jesteśmy. Nasza mentalność to "okradnij sąsiada kiedy nie patrzy".  
> Ale jak  
> > naszego sąsiada obcy biją...
>  
> To okradniemy obcych - proste. Pewnie dlatego Niemcy nas tak nie lubią.

przyjedz do polski, Twoj samochod juz to jest - tak to chyba lecialo
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-04
05:08:58

Montaż by TVN
> przyjedz do polski, Twoj samochod juz to jest - tak to chyba lecialo

Jak nazwać polaka bez rąk?

Godnym zaufania :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
13:57:06

Życiowy Walec Drogowy

> Podobnie chociażby Hiszpania.

Pozory. Oni zalegalizowali małżeństwa homoseksualne. A całe społeczeństwo kładzie laskę na pedziów, nie histeryzuje jak u nas.

> Niektórzy określają się mianem satanistów.  

Owszem. :D

> Być może tak jest w istocie.

Jest.

> I pewnego dnia ktoś z nas poznał lub pozna osobę z którą chce dzielić  
> życie i spłodzić potomka.

Nie przewiduję podobnych posunięć w najbliższym Planie Pięcioletnim. :)
  
> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
> Uciekniesz przed nim?

Nie. Sataniści nie łażą na piechotę. Zwykle posiadają bezpieczne pojazdy. A więc obrócę wierzyczkę mojego bezpiecznego PT-90 "Twardy" i rozwiążę problem walca szybko i skutecznie. :D

Christianas to the lions.

Miłość to dla mnie jedno z najpiękniejszych aspektów życia.  
Więc jak mógł bym kochać tak zidiociałą xiankę?  
Co najwyżej fujarę takiej dał bym obciągnąć. W gumie bo xianie strasznie HIV roznoszą.
  
> Polska to katolicki kraj.

Polska to pojebany kraj.

> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.
>  
> Czy się mylę?

a)Fakt jestem ochrzczony, przyjąłem i first komunię i bierzmowanie. I co? I nic.  
KK zwisa mi na tyle, że nie chce mi sie łązić do nich by się wypisać. Po co by im statystyki popsuć?  
b)Mam w tyłku co zrobią z moim ścierwem po śmierci. Mogą rqónie dobrze cisnąć do gnojówki co jakies grobowce majestatyczne budować. I niech stawiają na moim grobie co chcą - krzyż, klocka, choinkę. Nie specjalnie zrobi mi to różnicę... :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
18:14:23

Zepsute statystyki
Po co by im statystyki popsuć?  

A propos psucia statystyk.
Jak wypadło to szumne liczenie wiernych sprzed paru tygodni?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
08:14:51

Zepsute statystyki
> Po co by im statystyki popsuć?  
>  
> A propos psucia statystyk.
> Jak wypadło to szumne liczenie wiernych sprzed paru tygodni?

Nie pamietam, poszukaj w wyszukiwarce jakiegoś portalu onfo o tej imprezie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2005-12-02
14:04:59

Życiowy Walec Drogowy
> W gumie bo xianie strasznie HIV roznoszą.

Byly robione jakies statystyki w tym zakresie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
14:08:10

Życiowy Walec Drogowy
> > W gumie bo xianie strasznie HIV roznoszą.
>  
> Byly robione jakies statystyki w tym zakresie?

No... Skoro 90% mieszkańców tego zadupiastego kraiku to xianie, więc można uznać że to oni są odpowiedzialni. ;>
Poza tym kościól zabrania w afryce wiernym używać gum. A wiesz pewnie co tam się dzieje.  
I trzeci argument - brak dabałości o zabezpieczenia jest domeną, małych umysłów. A tacy dominują wśród owieczek. :)

Wiem, wiem wydziwiam. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2005-12-02
14:09:08

Życiowy Walec Drogowy
> Wiem, wiem wydziwiam. ;)

Tak. ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mc
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
10:07:19

Życiowy Walec Drogowy
> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.

dlatego moze od razu patrzeć czy ktoś chodzi do kościoła czy nie.

> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.

a znasz miejsce gdzie spoczywają tylko sataniści? czy jest coś takiego jak cmentarz satanistów czy coś w tym rodzaju? czy władze by się zgodziły na umiejscowienie takiej nekropolii na swoim terenie (gminy) ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Przemysław
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
01:45:43

Życiowy Walec Drogowy
> Niektórzy określają się mianem satanistów.  
> Być może tak jest w istocie.
> Być może nie.

Nie określam się satanistą i nim nie jestem.

> I pewnego dnia ktoś z nas poznał lub pozna osobę z którą chce dzielić  
> życie i spłodzić potomka.

Juz spotkałem i spłodziłem :)

> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
> Uciekniesz przed nim?

A kto ma niby decydować o tym czy MOJE dziecko zostanie ochrzczone jak nie ja sam i jego matka? Jeśli ten młody człowiek będzie chciał to za kilkanaście lat sam zdecydyje się na chrzest. Natomiast jeśli zostanie ochrczony po urodzeniu to tego faktu nie będzie w stanie zmienić. Polecam szczerą rozmowę z partnerem na ten temat. Jeśli się kochacie to dojdziecie do porozumienia.

> Uciekłeś?

Nie. Wyraziłem swoje zdanie i przekonałem partnerke do niechrzczenia dziecka i nie brania ślubu kościelnego. Zresztą jak mogę wziąść slub kościelny skoro nie wierze w boga? Mam okłamywać sam siebie? Czy może ją lub jej rodziców żeby było "politycznie poprawnie"? Bez sensu.

> Polska to katolicki kraj

Nie, chociaż większość obywateli to katolicy. Polska to niepodległe państwo prawne, neutralne religijnie. Sorry że sie czepiam ale to chyba różnica?
A może chciałbyś żyć w państwie wyznaniowym?
  
> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.
>  
> Czy się mylę?

Jak pisałem - Nie jestem satanistą, ale nie jestem ochrzczony.  
A co do grobu z krzyżem to zawsze możesz spisac odpowiedni akapit w testamencie i po kłopocie. Jednak mi by krzyż nie przeszkadzał. Pomyśl, to tak jakby umieścić na grobie żyda figurę gestapowca. Czysty kult narzędzia zbrodni. Więc czy by mi to przeszkadzało? Nie, aczkolwiek nie odzwierciedlałoby to moich poglądów, które wyznawałem za życia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2005-12-02
14:07:27

Życiowy Walec Drogowy
> dziecka i nie brania ślubu kościelnego. Zresztą jak mogę wziąść slub  
> kościelny skoro nie wierze w boga? Mam okłamywać sam siebie? Czy może ją  
> lub jej rodziców żeby było "politycznie poprawnie"? Bez sensu.

Zdaje sie, ze jest obecnie mozliwe wziecie slubu koscielnego, gdy jedna z osob jest innego wyznania. Przysiege malzenska sklada wtedy tylko jeden z malzonkow (katolik) a drugi dosc biernie uczestniczy w calej ceremonii.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2005-12-02
14:52:58

Życiowy Walec Drogowy
> Zdaje sie, ze jest obecnie mozliwe wziecie slubu koscielnego, gdy jedna z  
> osob jest innego wyznania. Przysiege malzenska sklada wtedy tylko jeden z  
> malzonkow (katolik) a drugi dosc biernie uczestniczy w calej ceremonii.

O ile mi wiadomo, to składa się też obietnicę, że dzieci zostaną wychowane po katolsku.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
14:54:01

Życiowy Walec Drogowy
> > Zdaje sie, ze jest obecnie mozliwe wziecie slubu koscielnego, gdy  
> jedna z  
> > osob jest innego wyznania. Przysiege malzenska sklada wtedy tylko  
> jeden z  
> > malzonkow (katolik) a drugi dosc biernie uczestniczy w calej  
> ceremonii.
>  
> O ile mi wiadomo, to składa się też obietnicę, że dzieci zostaną wychowane  
> po katolsku.

wkleiłam wam juz odpowiedni fragment a prawa kanonicznego ze jest to nie mozliwe wiec nie spekulujcie dalej ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2005-12-02
14:59:37

Życiowy Walec Drogowy
> wkleiłam wam juz odpowiedni fragment a prawa kanonicznego ze jest to nie  
> mozliwe wiec nie spekulujcie dalej ;)

Jest to mozliwe.
I rzeczywiscie tez jest tak jak napisala flo, z ta obietnica wychowania dzieci po katolicku, pfuj. :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
16:39:26

Życiowy Walec Drogowy
> > wkleiłam wam juz odpowiedni fragment a prawa kanonicznego ze jest to  
> nie  
> > mozliwe wiec nie spekulujcie dalej ;)
>  
> Jest to mozliwe.
> I rzeczywiscie tez jest tak jak napisala flo, z ta obietnica wychowania  
> dzieci po katolicku, pfuj. :]

a kiedy jedna z osób jest ateista ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
15:03:44

Życiowy Walec Drogowy
> > wkleiłam wam juz odpowiedni fragment a prawa kanonicznego ze jest to  
> nie  
> > mozliwe wiec nie spekulujcie dalej ;)
>  
> Jest to mozliwe.
> I rzeczywiscie tez jest tak jak napisala flo, z ta obietnica wychowania  
> dzieci po katolicku, pfuj. :]

podaj odpowiedni paragraf. Ja podałam taki który to wyklucza.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
21:55:06

Życiowy Walec Drogowy
> > > wkleiłam wam juz odpowiedni fragment a prawa kanonicznego ze  
> jest to  
> > nie  
> > > mozliwe wiec nie spekulujcie dalej ;)
> >  
> > Jest to mozliwe.
> > I rzeczywiscie tez jest tak jak napisala flo, z ta obietnica  
> wychowania  
> > dzieci po katolicku, pfuj. :]
>  
> podaj odpowiedni paragraf. Ja podałam taki który to wyklucza.  

para graff :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
21:59:27

Życiowy Walec Drogowy

> para graff :)

para grass ;*
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
22:18:55

Życiowy Walec Drogowy
>  
> > para graff :)
>  
> para grass ;*

to ja nie podam a Ty podasz który to wyklucza i czy w ogóle da sie :) ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
22:01:12

Życiowy Walec Drogowy
>  
> > para graff :)
>  
> para grass ;*

yo :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
22:16:40

Życiowy Walec Drogowy
> >  
> > > para graff :)
> >  
> > para grass ;*
>  
> yo :D

to ja nie podam a ty podasz który to wyklucza :))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
22:18:51

Życiowy Walec Drogowy
> > >  
> > > > para graff :)
> > >  
> > > para grass ;*
> >  
> > yo :D
>  
> to ja nie podam a ty podasz który to wyklucza :))))

tego zaden nie wyklucza :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
22:19:28

Życiowy Walec Drogowy
> > > >  
> > > > > para graff :)
> > > >  
> > > > para grass ;*
> > >  
> > > yo :D
> >  
> > to ja nie podam a ty podasz który to wyklucza :))))
>  
> tego zaden nie wyklucza :D  

hehehe
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
22:20:05

Życiowy Walec Drogowy
> > > > >  
> > > > > > para graff :)
> > > > >  
> > > > > para grass ;*
> > > >  
> > > > yo :D
> > >  
> > > to ja nie podam a ty podasz który to wyklucza :))))
> >  
> > tego zaden nie wyklucza :D  
>  
> hehehe  

a moj znajomy pojechał na kilka miechów do Holandii :(
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
22:22:56

Życiowy Walec Drogowy
> > > > > >  
> > > > > > > para graff :)
> > > > > >  
> > > > > > para grass ;*
> > > > >  
> > > > > yo :D
> > > >  
> > > > to ja nie podam a ty podasz który to wyklucza :))))
> > >  
> > > tego zaden nie wyklucza :D  
> >  
> > hehehe  
>  
> a moj znajomy pojechał na kilka miechów do Holandii :(



ja tam byłem za jaranie na ulicy mandatem strasza u nas mysla ze cygareta palisz :)))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
22:24:27

Życiowy Walec Drogowy

>  
>  
> ja tam byłem za jaranie na ulicy mandatem strasza u nas mysla ze cygareta  
> palisz :)))))

kiedys miałam z Francji papierosy eukaliptusowe która mają bardzo podobny zapach do haszu i nas chcieli z pubu wyrzucic :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
22:27:44

Życiowy Walec Drogowy
>  
> >  
> >  
> > ja tam byłem za jaranie na ulicy mandatem strasza u nas mysla ze  
> cygareta  
> > palisz :)))))
>  
> kiedys miałam z Francji papierosy eukaliptusowe która mają bardzo podobny  
> zapach do haszu i nas chcieli z pubu wyrzucic :P  

w Sieradzu na blaszarni palilem blunta i smialem sie im w twarz w klubie mówia co chce usłyszeć :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
08:36:32

Życiowy Walec Drogowy

> w Sieradzu na blaszarni palilem blunta i smialem sie im w twarz w klubie  
> mówia co chce usłyszeć :)

Prosi się miłych userów o nieczatowanie. :>

"Uwaga!Zły Moderator!
Zrób mi tę przyjeność i poczatuj trochę"

-ściagnąłem z tabliczki na furtce sobie motto, istry jestem co nie?
;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
22:21:28

Życiowy Walec Drogowy
> > > >  
> > > > > para graff :)
> > > >  
> > > > para grass ;*
> > >  
> > > yo :D
> >  
> > to ja nie podam a ty podasz który to wyklucza :))))
>  
> tego zaden nie wyklucza :D  

sadzić , palić ,zalegalizować !!!!!!!!!!!!!!!!!! :))))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2005-12-02
15:20:32

Życiowy Walec Drogowy
> podaj odpowiedni paragraf. Ja podałam taki który to wyklucza.  

Nie pamietam. Zapytaj ksiedza; wiem, ze jest to mozliwe, tak jak napisano wyzej. :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
15:23:42

Życiowy Walec Drogowy
> > podaj odpowiedni paragraf. Ja podałam taki który to wyklucza.  
>  
> Nie pamietam. Zapytaj ksiedza; wiem, ze jest to mozliwe, tak jak napisano  
> wyzej. :]

pytałam. dostałam w odpowiedzi własnie ten paragraf który wkleiłam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2005-12-02
15:43:47

Życiowy Walec Drogowy
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12346&w=26673987&a=26702636

o, tutaj o tym czytalem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
15:48:08

Życiowy Walec Drogowy
> http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12346&w=26673987&a=26702636
>  
> o, tutaj o tym czytalem.

i teraz kazdy musi wybrać czy wierzyc gazecie czy kodeksowi kanonicznemu ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2005-12-02
15:48:58

Życiowy Walec Drogowy
>  i teraz kazdy musi wybrać czy wierzyc gazecie czy kodeksowi kanonicznemu  
> ;)

ja wierze tej osobie z sanghi co to widziala na wlasne oczy.
widocznie ten przepis to bardziej taka wskazowka. ;PP
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-04
12:36:18

Życiowy Walec Drogowy
>i teraz kazdy musi wybrać czy wierzyc gazecie czy kodeksowi kanoniczny

nie czytalem kodeksu kanonicznego ale zaciagnąłem informacji na ten temat..i ponoc taki ślub jest formalnie możliwy...(tak twierdzi mój wykladowca od prawa kanonicznego ja mó tam wierze:P)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
14:11:53

Życiowy Walec Drogowy

> Zdaje sie, ze jest obecnie mozliwe wziecie slubu koscielnego, gdy jedna z  
> osob jest innego wyznania. Przysiege malzenska sklada wtedy tylko jeden z  
> malzonkow (katolik) a drugi dosc biernie uczestniczy w calej ceremonii.

Ciekawe czy dali by taki ślub np. Urbanowi. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
16:49:44

Życiowy Walec Drogowy
>  
> > Zdaje sie, ze jest obecnie mozliwe wziecie slubu koscielnego, gdy  
> jedna z  
> > osob jest innego wyznania. Przysiege malzenska sklada wtedy tylko  
> jeden z  
> > malzonkow (katolik) a drugi dosc biernie uczestniczy w calej  
> ceremonii.
>  
> Ciekawe czy dali by taki ślub np. Urbanowi. ;)

nawróceni grzesznicy są dla Boga bardziej sprawiedliwi niż porządni obywatele , pytanie czy Urban jest gotowy ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2005-12-02
14:14:13

Życiowy Walec Drogowy
> Ciekawe czy dali by taki ślub np. Urbanowi. ;)

NIE. ;P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
14:15:59

Życiowy Walec Drogowy

> Zdaje sie, ze jest obecnie mozliwe wziecie slubu koscielnego, gdy jedna z  
> osob jest innego wyznania. Przysiege malzenska sklada wtedy tylko jeden z  
> malzonkow (katolik) a drugi dosc biernie uczestniczy w calej ceremonii.

"Nieważne jest małżeństwo między dwiema osobami, z których jedna została ochrzczona w Kościele katolickim lub została do niego przyjęta i nie odłączyła się od niego formalnym aktem, a druga nie jest ochrzczona" (kan. 1086 § 1).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
18:09:42

Formalny Akt
  
> odłączyła się od niego formalnym aktem

Jak TO się robi?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eforiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
13:55:24

Formalny Akt
>  
> > odłączyła się od niego formalnym aktem
>  
> Jak TO się robi?

Na swoim przykładzie - idę do swojej byłej parafii (w sensie tej, w której jest mój akt chrztu), mówię, iż chcę podpisać akt apostazji. Przychodzi do mnie proboszcz i pyta o powody decyzji (zachowuję je dla siebie nie przeciągając rozmowy), sekretarka wynajduje księgę chrztów z mojego rocznika i proboszcz wpisuje odpowiednią adnotację. NIE MOŻNA BYĆ WYKREŚLONYM z listy ochrzczonych (?!) jak ktoś napisał w tym wątku, albowiem zawsze możesz powrócić na łono Kościoła po uprzednim samoukorzeniu się na mszy świętej. Widnieje tylko adnotacja o wystąpieniu z Kościoła (nie jesteś już wiernym, ale widniejesz w księgach). Podpisujesz się pod spisanym na miejscu przez Ciebie tekstem wg formuły "Ja..., decyduję się w dniu... wystąpić z Kościoła Katolickiego i nie przyjąć innej wiary" (to mój kazus), jeśli chcesz inną wiarę przyjąć spisywany jest dokument dla przyszłego Kościoła. I tyle. Nawet zobligowali się wysłać to do parafii z mojego obecnego miejsca zamieszkania na własny koszt. Nie potrzeba było świadków. A Kuria i tak to dostanie przy jakiś spisach, nie trzeba osobnego listu do niej. Od tej chwili nie możesz być chrzestnym, świadkiem kościelnym na ślubie, brać ślubu kościelnego, mieć księdza i pieśniarzy żałobnych na pogrzebie; ksiądz do Ciebie nie przychodzi po kolędzie, etc. To miało miejsce w parafii w centrum Krakowa, możliwe, iż w mniejszych miejscowościach jest więcej przeszkód, formalności.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
19:19:07

Formalny Akt
> >  
> > > odłączyła się od niego formalnym aktem
> >  
> > Jak TO się robi?
NIE MOŻNA BYĆ  
> WYKREŚLONYM z listy ochrzczonych (?!) jak ktoś napisał w tym wątku,  
> albowiem zawsze możesz powrócić na łono Kościoła po uprzednim  
> samoukorzeniu się na mszy świętej. Widnieje tylko adnotacja o wystąpieniu  
> z Kościoła (nie jesteś już wiernym, ale widniejesz w księgach).  

Tak się zastanawiam czy dało by się to podciągnąć pod Ustawę o Ochronie Danych osobowych. I kazać im to wykreślić, czy się im to podoba czy nie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eforiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
19:28:43

Formalny Akt

> Tak się zastanawiam czy dało by się to podciągnąć pod Ustawę o Ochronie  
> Danych osobowych. I kazać im to wykreślić, czy się im to podoba czy nie.

Prawo kanoniczne ma swoją autonomię, powiedzmy "pozanormalnieprawną". Zresztą przynależność do Kościoła dostaje się niejako z urzędu podczas chrztu, co jest powszechnie aprobowane. Nie można też być dwa razy w życiu chrzczonym i dlatego takie panują zasady (gdyby apostata chciał się nawrócić, chociażby).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
19:32:26

Formalny Akt

> Prawo kanoniczne ma swoją autonomię, powiedzmy "pozanormalnieprawną".  
> Zresztą przynależność do Kościoła dostaje się niejako z urzędu podczas  
> chrztu, co jest powszechnie aprobowane. Nie można też być dwa razy w życiu  
> chrzczonym i dlatego takie panują zasady (gdyby apostata chciał się  
> nawrócić, chociażby).

No tak. Ale kościół jako instytucja musi poddawać się prawom świeckim. Księdza sąd nie może zwolnić z tajemnicy spowiedzi, ale zakazać gromadzenia, przechowywania i przetwarzania danych o mnie - jak najbardziej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eforiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
20:06:12

Formalny Akt

> No tak. Ale kościół jako instytucja musi poddawać się prawom świeckim.  
> Księdza sąd nie może zwolnić z tajemnicy spowiedzi, ale zakazać  
> gromadzenia, przechowywania i przetwarzania danych o mnie - jak  
> najbardziej.

Owszem, acz w tym wypadku ma to znikomą szkodliwość. Najwyżej ktoś jest niezadowolony z samego faktu bycia w aktach kościelnych.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-09
21:16:04

Formalny Akt
> No tak. Ale kościół jako instytucja musi poddawać się prawom świeckim.  

Zasadniczo masz rację, ale w tym wypadku ustawodawca świecki to przewidział.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-09
21:14:17

Formalny Akt
> Tak się zastanawiam czy dało by się to podciągnąć pod Ustawę o Ochronie  
> Danych osobowych. I kazać im to wykreślić, czy się im to podoba czy nie.

Nie da rady - ochszczony byłeś i pozostajesz, tylko występujesz z KK, a kośdcioły mają zgodnie z tekstem ustawy przywilej gromadzenia danych i wykorzystywania ich do celów statutowych.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-10
01:57:05

Formalny Akt

> Nie da rady - ochszczony byłeś i pozostajesz, tylko występujesz z KK, a  
> kośdcioły mają zgodnie z tekstem ustawy przywilej gromadzenia danych i  
> wykorzystywania ich do celów statutowych.

Skurwysyny. Jebany konkordat.

Pozostaje założyć "Kościół Pod Wezwaniem Dymanego Cielca" którego celem statutowym będzie handel danymi osobowymi. :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-10
10:46:00

Formalny Akt
> Skurwysyny. Jebany konkordat.

A tam akurat o tym nic nie ma, ale fakt analiza konkordatu to ciekawy sport - wyszło mi tego 5 stron A4 i same dziury, normalnie zajob - mogę podesłać jak ktoś chce, ale upszedzam, że tekst strikte prawniczy, albo jak zainteresowanie będzie to wrzucę tutaj :->>>>>

> Pozostaje założyć "Kościół Pod Wezwaniem Dymanego Cielca" którego celem  
> statutowym będzie handel danymi osobowymi. :D

Ciekawy pomysł, ale nie wiem czy wyznawców znajdziesz :-D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2006-01-04
15:49:01

Formalny Akt
> A tam akurat o tym nic nie ma, ale fakt analiza konkordatu to ciekawy  
> sport - wyszło mi tego 5 stron A4 i same dziury, normalnie zajob - mogę  
> podesłać jak ktoś chce, ale upszedzam, że tekst strikte prawniczy, albo  
> jak zainteresowanie będzie to wrzucę tutaj :->>>>>

Wrzucaj tutaj albo w Komentarze, ja chętnie poczytam i podyskutuje :->>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-04
18:33:54

Formalny Akt
> Wrzucaj tutaj albo w Komentarze, ja chętnie poczytam i podyskutuje  
> :->>

Oto i moje dziełko - wrzucam tutaj, bo Konkordat to dość stara bajka, do komentarzy średnio pasuje :-)))

Kontrowersje towarzyszące Konkordatowi 1993

Negocjacje nad nowym Konkordatem między Polską a Stolicą Apostolską prowadzone były dość długo i zapoczątkowane zostały jeszcze przez rząd PRL, który w 1988 roku zdołał wynegocjować wstępny tekst konwencji – jeszcze nie konkordatu. W roku 1989 wobec radykalnych i szybkich zmian na pewien czas rozmowy zostały odłożone, by powrócić w 1991 roku - kiedy strona polska w miejsce wcześniej negocjowanej konwencji, otrzymała projekt konkordatu opracowany przez Stolicę Apostolską. Poufne rokowania trwały aż do roku 1993. Delegacjom przewodniczyli: Minister Spraw Zagranicznych Krzysztof Skubiszewski i abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski w Polsce. Ostateczny tekst ogłoszony został 28 maja tegoż roku i już wtedy wszedł do polskiego życia politycznego w atmosferze skandalu.  
Jego podpisanie przypadało na okres kampanii wyborczej - co od razu zrodziło zarzut, ze jest to jawna próba pozyskania prawicowego elektoratu przez dotychczasowy rząd - który w momencie składania podpisów pod dokumentem był już rządem rozwiązanego parlamentu. Sam ten fakt jest kluczowy - gdyż powszechnie przyjętą praktyka jest powstrzymywanie się rządów w takiej sytuacji od podejmowania istotnych i kluczowych decyzji - dowodzi to bardzo dobitnie nieodpowiedzialności, zwłaszcza, że sam konkordat jest umową międzynarodową której tryb ratyfikacji nie przewiduje renegocjacji – sam konkordat musiał być w całości przyjęty bądź odrzucony, pociąga za sobą znaczne obciążenia finansowe państwa, wymagał dokonania zmian w wielu ustawach - nieraz zmian dość poważnych, a dodatkowo w momencie przyjęcia staje się prawem bardzo trudnym do zmiany, gdyż nie zawiera klauzuli wypowiedzenia i tak naprawdę zmiana może być dokonana, podobnie jak miało to miejsce w przypadku konkordatu włoskiego renegocjowanego w 1983 r. - na mocy ogólnej klauzuli prawa międzynarodowego "rebus sic stantibus" - czyli zasadniczej zmiany okoliczności.  
Oficjalnie chodziło w takim niefortunnym podpisaniu konkordatu o uniknięcie spekulacji w ciemno na jego temat podczas kampanii wyborczej - ale jest to raczej mało przekonywujące wytłumaczenie. Zwyczajnie jasnym było, że nowy lewicowy rząd zapisów wynegocjowanych nie przyjmie - cytując oświadczenie przywódców SLD opublikowane na łamach "Trybuny" łatwo można dostrzec, dlaczego ratyfikacja konkordatu przeciągnęła się aż do 1998 roku: "Zobowiązania te (tj. konkordat) narzucają przyszłej konstytucji RP konkretne rozwiązania co czyni państwo polskie nierównoprawnym podmiotem prawa międzynarodowego. W związku z tym uważamy, że Klub SLD w przyszłym Sejmie powinien opowiedzieć się za rozpoczęciem debaty ratyfikacyjnej po przyjęciu nowej Konstytucji RP". (podpisali Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller, Izabela Sierakowska, Jerzy Szmajdziński).  
Po wyborach te słowa zostały zrealizowane, a konkordat ratyfikowany został dopiero 23 lutego 1998 r. Zanim do tego doszło przez prasę, Sejm i jego komisje przewinęło się ogromnie dużo opinii, sprawozdań i zarzutów zarówno dotyczących samego konkordatu i ustaw okołokonkordatowych od strony prawnej, jak i merytorycznej lub światopoglądowej.

Błędy i niejasności w tekście konkordatu
Poniżej pozwolę sobie na omówienie niekonsekwencji i błędów które zostały ujawnione już w samym tekście Konkordatu, zaraz na początku prac ratyfikacyjnych.

Preambuła - jest bardzo rozwlekła, co może prowadzić do późniejszych trudności interpretacyjnych. Proponowano pozostawienie tylko zwartej formuły bez gmatwania się w niejednoznaczne sformułowania. Znaczenia prawnego nie mają zapisy, że religia katolicka jest wyznawana przez większość społeczeństwa, o "szczególnym posłannictwie" KK, o "doniosłym wkładzie w rozwój osoby ludzkiej" (tutaj szczególnie pojawia się wątpliwość natury filozoficznej – cytując prof. Jadwigę Stanosz "Zawarta w preambule konkordatu wizja społecznej funkcji Kościoła jest wizją wewnątrzkościelną, opartą wyłącznie na samoocenie tej instytucji. W ocenie osób i środowisk niezależnych wkład Kościoła w "rozwój osoby ludzkiej" jest co najmniej problematyczny, a wedle pewnych kryteriów (dość powszechnie uznawanych w świecie współczesnym) jawnie negatywny. Nadto, żadne badania naukowe nie potwierdzają istnienia - ani w Polsce, ani gdziekolwiek indziej - pozytywnej korelacji między wyznawaniem katolicyzmu a poziomem moralnym człowieka.") oraz o zasługach Jana Pawła II. Niejasny jest zwrot "zważywszy przełomowe znaczenie odzyskania niepodległości i suwerenności przez Państwo Polskie" - odpowiednia interpretacja mogło prowadzić do kwestionowania ustawodawstwa PRL. Dodatkowo bardzo słabo jest chroniona pozycja państwa - jedyna wzmianka mówi o tym, że "Rzeczpospolita Polska uwzględnia swe zasady konstytucyjne i ustawy" - a trzeba pamiętać, że wtedy jeszcze obowiązywał Art. 2 Konstytucji PRL "Polska Rzeczpospolita Ludowa stwierdza, że jest państwem świeckim gwarantującym swobodę przekonań światopoglądowych" - jawnie przeczy to podstawom zawierania konkordatu. Także zwrot, ze "Rzeczpospolita Polska uwzględnia swe ustawy" petryfikuje stan prawny, bo na tej mocy zgodnie z zasadą "lex posterior derogat priori" - każda zmiana w ustawodawstwie dotycząca KK powinna być konsultowana. Niebezpieczny jest też zapis ostatni w preambule - że "uwzględniane będą przepisy prawa kanonicznego" - problem polega na tym, że może ono być zmienione decyzją papieża, czyli zaaprobowano nie tylko stan prawny na rok 1993, ale także wszystkie późniejsze zmiany tego prawa - to może rodzić poważne tarcia.
Art. 1 - "Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że Państwo i Kościół Katolicki są - każde w swej dziedzinie - niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego". W praktyce oznacza to brak zobowiązania KK do poszanowania porządku konstytucyjnego państwa. Zniknęło to w trakcie prac nad Konkordatem - gdyż w konwencji z 1988 roku w art.3 było zagwarantowane poszanowanie prawa, a w art. 8 zastrzeżenie działania w ramach Konstytucji. Konwencja ta została odrzucona przez Watykan i odesłana w postaci nowego projektu w 1991 roku, już bez tych zapisów - pytanie, po co?
Art. 4 dotyczący powoływania kościelnych osób prawnych - jego brzmienie jest bardzo szerokie, właściwie najszersze możliwe - w niczym nie ogranicza on władz kościelnych w powoływaniu osób prawnych, pozostawiając państwu tylko obowiązek ich rejestracji - zerwano z dotychczasową dobrą praktyką ustawy "O stosunku Państwa do KK" z 1989 r. gdzie osoby prawne były ściśle wymienione z zastrzeżeniem, że "Inne jednostki organizacyjne Kościoła mogą uzyskać osobowość prawną w drodze rozporządzenia Ministra - Kierownika Urzędu ds. Wyznań".
Art. 5 - Obrządki w KK. Zapisy te są nieścisłe i zrywają z zapisami konwencji z 1988 roku, gdzie konkretne obrządki zostały wymienione - łaciński, grecko-katolicki, bizantyńsko-słowiański i ormiański. Miało to tamować patologię, która miała miejsce w 1924 roku, gdy utworzono w Polsce obrządek bizantyńsko-słowiański, mimo protestów rządu. Z drugiej strony jednak trzeba stwierdzić, że jest to zapis pozostawiający autonomię Kościoła w jego wewnętrznej strukturze, co podbudowuje zasadę rozdziału Kościoła od państwa. Brak jest zapisów o działalności misyjnej, co może powodować zaognianie kontaktów z sąsiadami, szczególnie z Kościołami wschodnimi. Zapis o tym istniał w konwencji z 1988 "PRL nadal będzie umożliwiać KK w Polsce prowadzenie duszpasterstwa misyjnego i polonijnego w państwach, których ustawodawstwo lub zwyczaj na to pozwalają".
Art. 6 - u. 1 Problemy mogą powstać przy okazji instytutów życia konsekrowanego, czyli zakonów. Dotychczasowe przepisy ustawy "O stosunku Państwa do KK" mówiły, że utworzenie zakonu, który do tej pory w Polsce nie działał wymaga konsultacji między Sekretarzem Konferencji Episkopatu Polski, a Ministrem - Kierownikiem Urzędu d.s. Wyznań. Zapis konkordatowy daje tutaj pełną dowolność - czyli mogą być tworzone zakony bez względu na przynależność narodową i państwową członków tychże - powtórka z Krzyżaków :-))) u. 2-5 Podobne zapisy istniały w Konkordacie z 1925 roku, ale nie były przestrzegane w czasie II wojny światowej, kiedy Pius XII powierzył administracje diecezji chełmskiej Niemcowi, biskupowi K.M. Splettowi, a archidiecezji wileńskiej - Litwinowi, biskupowi M. Reinisowi. Wyjątek u.5 o możliwości sprawowania jurysdykcji w Polsce przez wysłannika papieskiego także znalazł swój precedens w 1931 r., kiedy papież dla obrządku bizantyńsko-słowiańskiego powołał wizytatora papieskiego z jurysdykcja personalną administratora apostolskiego - Ukraińca bpa M. Czarnećkiego - mimo protestów rządu polskiego, bo w Konkordacie nie było nic o konsultowaniu takich nominacji. Konkordat z 1993 r. zostawia tutaj otwartą furtkę do powtórzenia tej sytuacji.
Art. 7 - u. 4 - Obowiązek powiadamiania strony państwowej odpowiednio wcześnie dotyczy tylko biskupa diecezjalnego. Nie dotyczy to już np. arcybiskupa diecezjalnego - może to prowadzić do niejasności w stosunkach, mimo, że jest to scenariusz raczej mało prawdopodobny, gdyż zwykle Kościołowi zależy na odpowiednim informowaniu państwa, ale nie jest wykluczony. Także sformułowanie, że należy zrobić to "odpowiednio wcześnie" jest bardzo nieostre.
Art. 8 - Sprawa cmentarzy. Szczególnie zapisy dotyczące cmentarzy wzbudziły spore zastrzeżenia. Ustawa z 1989 roku gwarantuje prawo grzebania "także innych zmarłych" na cmentarzach parafialnych w miejscowościach, gdzie nie ma cmentarza komunalnego, czyli także innowierców i bezwyznaniowców. Konkordat tymczasem gwarantuje nienaruszalność takich cmentarzy, co może owocować odmowa pochówku przez zarządcę cmentarza.
Art. 10 i 11 - Małżeństwo i rodzina - jest to dziedzina stosunków, na której regulacjach KK zależało szczególnie. Małżeństwo następuje przez zgodne wyrażenie woli narzeczonych w obecności bądź to kapłana, bądź urzędnika. Dla ważności jest konieczne dokonanie wpisu w odpowiednich księgach, ale tylko związek cywilny jest prawnie chroniony jako małżeństwo. Konkordat zawiera tutaj dwa warunki, które niosą poważne niebezpieczeństwa. 1) Jeśli narzeczeni nie wyrażą woli dokonania wpisu w księgach Urzędu Stanu Cywilnego to małżeństwo kościelne nie zostanie uznane przez władze państwowe i będzie uznawane za konkubinat. W momencie zaistnienia zmiany wiary jednego z małżonków prowadzi to do sytuacji, kiedy w innym kościele może on wstąpić w nowy związek małżeński - kościelny i cywilny, lub bez takiej zmiany w nowy związek cywilny - jest to de facto bigamia, choć de iure już nie. Ta patologia zaczęła się pojawiać po wprowadzeniu ustawy z 1989 roku, która zwalniała duchownych z obowiązku sprawdzenia zaistnienia faktu ślubu cywilnego - co regulowały przepisy z roku 1945. W wielu przypadkach nosi to cechy ignorowania prawa polskiego. Dodatkowe komplikacje pojawiają się tu jeszcze, gdy zacznie się rozpatrywać ewentualne potomstwo, które by potwierdzić np. prawo do nazwiska będzie musiało wstępować na drogę sądową - dość wyraźnie kłóci się to z zasadą "poszanowania godności osoby ludzkiej i jej praw" - zapowiedzianą w preambule. 2) Wpis do ksiąg Urzędu Stanu Cywilnego ma być dokonany w ciągu 5 dni od daty zawarcia związku. Konkordat po pierwsze nie precyzuje, kto ma obowiązek dokonać takiego zawiadomienia, a przy okazji termin 5 dni jest bardzo kontrowersyjny, bo powstaje pytanie - co jeśli zawiadomienie nie nastąpi? Istnieje, co prawda zapis o przedłużeniu terminu z powodu siły wyższej, ale co jeśli ktoś zwyczajnie zapomni? I jakie ma to skutki dla ważności małżeństwa - bo literalnie powoduje raczej sankcję nieważności. Doskonała jest tu formuła konkordatu włoskiego "małżeństwo ma skutki cywilne od chwili zawarcia związku małżeńskiego nawet wówczas, gdy urzędnik stanu cywilnego z jakiegokolwiek powodu, dokona wpisu w czasie przekraczającym ustalony termin" - osobą zawiadamiającą jest proboszcz. Także Art. 10 u.6 Jawi się jako serwilizm niemal wobec strony kościelnej, bo zapis, że "Celem wprowadzenia w życie niniejszego artykułu dokonane zostaną konieczne zmiany w prawie polskim" jest, co najmniej zbyt szeroki i nieprecyzyjny. Dodatkowo w Art. 11 zabrakło ze strony państwa potwierdzenia obowiązującego ustawodawstwa dotyczącego rozwodów, za to "Stolica Apostolska ze swej strony, potwierdza naukę katolicką o godności i nienaruszalności małżeństwa". Także tutaj pojawiły się wątpliwości - jak należy to interpretować.  
Art. 12 - Religia w szkole - tutaj sytuacja była bardzo mocno skomplikowana, bo regulowana przez Art. 19 ustawy O stosunku Państwa do KK z 1989 r. gdzie znalazło się między innymi stwierdzenie o nauce religii w domach katechetycznych i "innych pomieszczeniach". Na podstawie tego Minister Edukacji narodowej uznał, że mogą to być również sale szkolne, co stosunkiem głosów 7 do 6 zatwierdził Trybunał Konstytucyjny, kolejny ważny akt ministerialny z 1992 r. wprowadził religię na świadectwo, mimo kolizji z Art. 2 ustawy O gwarancjach wolności sumienia i wyznania z 1989 r. zapis Art. 12 Konkordatu przesądza nauczanie religii w ramach planu zajęć – i to już od przedszkola, przy czym nauka ta ma być prowadzona zgodnie z "wolą zainteresowanych" - chodzi tu raczej o rodziców, bo to oni mają prawo do religijnego wychowania dzieci - ograniczono tym samym prawa ucznia wynikające z Ustawy o systemie oświaty z 1991 r. Kontrowersje wynikają z u.2 "Program nauczania religii katolickiej oraz podręczniki opracowuje władza kościelna i podaje je do wiadomości kompetentnej władzy państwowej" i z u.4 "W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym". Oba zapisy pozostawiają właściwie całkowitą dowolność Kościoła w treści samego nauczania, co biorąc pod uwagę coraz większą liberalizację państw na świecie może prowadzić do znacznych tarć, a czasem nawet do ignorowania prawa państwowego - nie można tego wykluczyć. Dodatkowo pojawiła się wada proceduralna, bo zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego zwolnienie nauczyciela religii na podstawie cofnięcia zgody biskupa na nauczanie jest sprzeczne z Kodeksem Pracy. W całokształcie można jeszcze dodać, że tak mocne usankcjonowanie nauczania religii w edukacji publicznej jest wstępną formą zgody na instytucję religii państwowej – czyli jednym z ogniw tworzenia państwa wyznaniowego.  
Art. 14, 15 - Dotowanie katolickiego szkolnictwa. Dwie szkoły wyższe mają otrzymywać dotacje państwowe na mocy Konkordatu, w stosunku do pozostałych "państwo rozważy udzielanie pomocy finansowej". Szczególnie kontrowersyjne jest to, że o ile KUL jest szkołą katolicka szkolącą specjalistów różnych dziedzin, o tyle Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie jest szkołą kształcącą wyłącznie duchownych, co jest jawnym naruszeniem zasady rozdziału Kościoła od państwa i równouprawnienia wyznań. Jest to dodatkowo ominięcie zwykłej drogi legislacyjnej, jaką jest głosowanie Sejmu nad wnioskiem Ministra Edukacji Narodowej, co jest o tyle bardziej rażące, że stawia zarówno Sejm, jak i Ministra Finansów - który będzie to musiał uwzględnić przy ustawie budżetowej - przed faktem dokonanym. Zapis o tym, ze "Państwo rozważy dotowanie innych" też jest niejasny - bo może oznaczać uruchomienie zwykłej procedury - głosowania nad wnioskiem Ministra Edukacji Narodowej, Państwo zaciąga tutaj zobowiązanie do rozważenia.
Art. 17 - sprawy kapelanów. u.1 Stwierdza, że " Rzeczpospolita Polska zapewnia warunki do wykonywania praktyk religijnych i korzystania z posług religijnych osobom przebywającym w zakładach penitencjarnych, wychowawczych, resocjalizacyjnych oraz opieki zdrowotnej i społecznej, a także w innych zakładach i placówkach tego rodzaju." Jest to ujęcie bardzo szerokie - szczególnie przez ostatnie sformułowanie i wprowadza to obowiązkowo we wszystkich tego typu placówkach - także prywatnych, dodatkowo wymagając na mocy u. 3 specjalnej umowy z kapłanem oddelegowanym przez biskupa. Wcześniej było to obowiązkowe tylko w państwowych zakładach leczniczych i zamkniętych zakładach pomocy społecznej, a jeśli było wykonywane odbywało się nieodpłatnie na mocy ustawy o stosunku Państwa do KK z 1989 roku Art. 32. Trzeba również dodać, że zarówno katechetom, jak i kapelanom opłacanym z budżetu należy się uposażenie emerytalne i świadczenia socjalne, co rodzi poważne obciążenia budżetowe. Także to jest wprowadzenie tylnimi drzwiami z pominięciem odpowiedniej drogi zwykłej legislacji rozwiązań o dość istotnym charakterze. Jest to jeszcze jeden dowód na naruszenie rozdziału Kościoła od państwa.
Art. 22 - Konserwacja zabytków. Niedopowiedziany jest u. 4 "Rzeczpospolita Polska w miarę możliwości udziela wsparcia materialnego w celu konserwacji i remontowania zabytkowych obiektów sakralnych i budynków towarzyszących, a także dzieł sztuki stanowiących dziedzictwo kultury". Gdyż, jeśli będzie rozumiany literalnie to owe budynki towarzyszące - np. domy katechetyczne, mieszkanie proboszcza, kancelaria parafialna itd. także mogą być remontowane z kieszeni podatników, nawet, jeśli nie mają charakteru zabytkowego, a tylko z takim sąsiadują. Z kolei u.2 tegoż artykułu bardzo lakonicznie stwierdza zasady reformy finansów kościelnych: "Przyjmując za punkt wyjścia w sprawach finansowych instytucji i dóbr kościelnych oraz duchowieństwa obowiązujące ustawodawstwo polskie i przepisy kościelne Układające się Strony stworzą specjalną komisję, która zajmie się koniecznymi zmianami. Nowa regulacja uwzględni potrzeby Kościoła biorąc pod uwagę jego misję oraz dotychczasową praktykę życia kościelnego w Polsce". Z zapisu tego niewiele wynika, a najwięcej kłopotów - o ile ustawodawstwo polskie w tej materii jest dość spójne i jest go niewiele, to prawo kościelne obejmuje zarówno Kodeks Prawa Kanonicznego, jak i normy prawa partykularnego (diecezjalnego), gdyż każda diecezja ma prawo stanowić własne przepisy finansowe. Także inna sformułowania - potrzeba uwzględnienia misji Kościoła - zapis tak ogólnikowy, że wszystko można z niego wyciągnąć. Także "konieczność uwzględnienia dotychczasowego życia kościelnego w Polsce" daje pole do bardzo wielu interpretacji i niejasności. Kolejnym zarzutem stawianym temu zapisowi jest możliwość pojawienia się mocnych nacisków ze strony KK w momencie powołania tych komisji na rozszerzenie przywilejów finansowych , które i tak wg niektórych ekspertów są niezgodne z interesem społecznym i zasadą równości obywateli (chodzi tu głównie o kwestie podatkowe).
Art. 27 - Zgodnie z jego treścią Konferencja Episkopatu musi posiadać upoważnienie Stolicy Apostolskiej do zawierania nowych umów regulacyjnych z Rządem RP - dla strony rządowej nie jest to zbyt dogodne rozwiązanie, gdyż może np. nastąpić przekroczenie pełnomocnictw. Nie wiadomo dokładnie, o co chodzi z "dodatkowymi rozwiązaniami i uzgodnieniami" - bo to zależy od zakresu upoważnienia, co więcej zgodnie z obowiązującym Kodeksem Prawa Kanonicznego prawo zawierania układów z władzami państwowymi posiadają wyłącznie papiescy legaci, którzy Konferencję Episkopatu traktują wyłącznie jako organ konsultacyjny. Rodzi to wyraźny konflikt kompetencji.

Bibliografia:
J. Gruca, Spór o konkordat, Warszawa 1994.
J. Wisłocki, Konkordat polski 1993 – Tak czy nie?, Poznań 1993.
Dlaczego nie powinno się ratyfikować konkordatu? http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3529
M. Agnosiewicz, Główne zasady konkordatu http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,359
M. Agnosiewicz, Jak zmienić konkordat? http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1809
M. Agnosiewicz, Osoby prawne Kościoła http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2693
Z. Łyko, Przewidywane zmiany w obowiązującym prawie http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2940
A. Merker, Koszty finansowe Konkordatu http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3028
M. Pietrzak, Konsekwencje konkordatu dla sytuacji innych wyznań http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2927
M. Pietrzak, Nowy Konkordat Polski http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3011
B. Stanosz, Konkordat a interes społeczny i państwowy http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3059
R.M. Zając, Konkordatowi - Nie! http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1342
W. Zamkowski, Bezkompromisowy kompromis http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3015
W. Zamkowski, Co dalej z Konkordatem? http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3016

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2006-01-11
19:17:14

Formalny Akt
> Oto i moje dziełko - wrzucam tutaj, bo Konkordat to dość stara bajka, do  
> komentarzy średnio pasuje :-)))

Ależ wręcz przeciwnie ---> vide FAQ Komentarzy.


  


>(...) zgodnie z zasadą "lex posterior  
> derogat priori"  

"Lex posterior derogat legi priori".

> Art. 1 - "Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że  
> Państwo i Kościół Katolicki są - każde w swej dziedzinie - niezależne i  
> autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we  
> wzajemnych stosunkach i we współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra  
> wspólnego". W praktyce oznacza to brak zobowiązania KK do poszanowania  
> porządku konstytucyjnego państwa. Zniknęło to w trakcie prac nad  
> Konkordatem - gdyż w konwencji z 1988 roku w art.3 było zagwarantowane  
> poszanowanie prawa, a w art. 8 zastrzeżenie działania w ramach  
> Konstytucji. Konwencja ta została odrzucona przez Watykan i odesłana w  
> postaci nowego projektu w 1991 roku, już bez tych zapisów - pytanie, po  
> co?

Po co? Bardzo dobre pytanie. Wiadomo, że byłoby lepiej, gdyby zostało to odniesienie do poszanowania Konstytucji. Niemniej nie widzę bezpośredniego przełożenia miedzy stwierdzeniem "Państwo i Kościół katolicki są - każde w swej dziedzinie - NIEZALEŻNE i AUTONOMICZNE" na "oznacza to brak zobowiązania KK do poszanowania porządku konstytucyjnego państwa". Tym bardziej przecież, że jak wiadomo Konstytucja ma najwyższą moc obowiązywania w państwie.  

> Art. 8 - Sprawa cmentarzy. Szczególnie zapisy dotyczące cmentarzy  
> wzbudziły spore zastrzeżenia. Ustawa z 1989 roku gwarantuje prawo  
> grzebania "także innych zmarłych" na cmentarzach parafialnych w  
> miejscowościach, gdzie nie ma cmentarza komunalnego, czyli także  
> innowierców i bezwyznaniowców. Konkordat tymczasem gwarantuje  
> nienaruszalność takich cmentarzy, co może owocować odmowa pochówku przez  
> zarządcę cmentarza.

No tu faktycznie daliśmy nieźle ciała :-(((

> 2) Wpis do ksiąg Urzędu Stanu Cywilnego ma być  
> dokonany w ciągu 5 dni od daty zawarcia związku. Konkordat po pierwsze nie  
> precyzuje, kto ma obowiązek dokonać takiego zawiadomienia, a przy okazji  
> termin 5 dni jest bardzo kontrowersyjny, bo powstaje pytanie - co jeśli  
> zawiadomienie nie nastąpi?  

A contrario ślub cywilny nie został zawarty, para w świetle prawa jest nadal wyłącznie w konkubinacie. Były już takie przypadki, że duchowny nie dokonał w przeznaczonym czasie obowiązku poinformowania USC i para musiała ponownie brać ślub. Co do doprecyzowania, kto powinien dokonać takiego zawiadomienia, faktycznie powinno się coś na ten temat w Konkordacie znaleźć, na szczęście sprawę tą wyjaśniają szczegółowo przepisy KRO.  

>Istnieje, co prawda zapis o przedłużeniu  
> terminu z powodu siły wyższej, ale co jeśli ktoś zwyczajnie zapomni? I  
> jakie ma to skutki dla ważności małżeństwa - bo literalnie powoduje raczej  
> sankcję nieważności.

Nie tyle co "raczej", ale napewno powoduje to sankcję nieważności. Wynika to wykładni językowej, dotychczasowego orzecznictwa i dorobku doktryny.  


> Art. 12 - Religia w szkole - tutaj sytuacja była bardzo mocno  
> skomplikowana, bo regulowana przez Art. 19 ustawy O stosunku Państwa do KK  
> z 1989 r. gdzie znalazło się między innymi stwierdzenie o nauce religii w  
> domach katechetycznych i "innych pomieszczeniach". Na podstawie tego  
> Minister Edukacji narodowej uznał, że mogą to być również sale szkolne, co  
> stosunkiem głosów 7 do 6 zatwierdził Trybunał Konstytucyjny, kolejny ważny  
> akt ministerialny z 1992 r. wprowadził religię na świadectwo, mimo kolizji  
> z Art. 2 ustawy O gwarancjach wolności sumienia i wyznania z 1989 r. zapis  
> Art. 12 Konkordatu przesądza nauczanie religii w ramach planu zajęć  
> – i to już od przedszkola, przy czym nauka ta ma być prowadzona  
> zgodnie z "wolą zainteresowanych" - chodzi tu raczej o rodziców, bo to oni  
> mają prawo do religijnego wychowania dzieci - ograniczono tym samym prawa  
> ucznia wynikające z Ustawy o systemie oświaty z 1991 r. Kontrowersje  
> wynikają z u.2 "Program nauczania religii katolickiej oraz podręczniki  
> opracowuje władza kościelna i podaje je do wiadomości kompetentnej władzy  
> państwowej" i z u.4 "W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego  
> nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w  
> innych sprawach przepisom państwowym". Oba zapisy pozostawiają właściwie  
> całkowitą dowolność Kościoła w treści samego nauczania, co biorąc pod  
> uwagę coraz większą liberalizację państw na świecie może prowadzić do  
> znacznych tarć, a czasem nawet do ignorowania prawa państwowego - nie  
> można tego wykluczyć. Dodatkowo pojawiła się wada proceduralna, bo zgodnie  
> z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego zwolnienie nauczyciela religii na  
> podstawie cofnięcia zgody biskupa na nauczanie jest sprzeczne z Kodeksem  
> Pracy. W całokształcie można jeszcze dodać, że tak mocne usankcjonowanie  
> nauczania religii w edukacji publicznej jest wstępną formą zgody na  
> instytucję religii państwowej – czyli jednym z ogniw tworzenia  
> państwa wyznaniowego.

Jak dla mnie cała ta instytucja nauczania religii w szkołach jest bzdurą. No ale takie są uroki życia w katoladznie ://
  
> Art. 14, 15 - Dotowanie katolickiego szkolnictwa. Dwie szkoły wyższe mają  
> otrzymywać dotacje państwowe na mocy Konkordatu, w stosunku do pozostałych  
> "państwo rozważy udzielanie pomocy finansowej". Szczególnie kontrowersyjne  
> jest to, że o ile KUL jest szkołą katolicka szkolącą specjalistów różnych  
> dziedzin, o tyle Papieska Akademia Teologiczna w Krakowie jest szkołą  
> kształcącą wyłącznie duchownych, co jest jawnym naruszeniem zasady  
> rozdziału Kościoła od państwa i równouprawnienia wyznań. Jest to dodatkowo  
> ominięcie zwykłej drogi legislacyjnej, jaką jest głosowanie Sejmu nad  
> wnioskiem Ministra Edukacji Narodowej, co jest o tyle bardziej rażące, że  
> stawia zarówno Sejm, jak i Ministra Finansów - który będzie to musiał  
> uwzględnić przy ustawie budżetowej - przed faktem dokonanym. Zapis o tym,  
> ze "Państwo rozważy dotowanie innych" też jest niejasny - bo może oznaczać  
> uruchomienie zwykłej procedury - głosowania nad wnioskiem Ministra  
> Edukacji Narodowej, Państwo zaciąga tutaj zobowiązanie do rozważenia.

Wg mnie Kościół nie powinien dostać nic z budżetu. Niech się utrzymuje z datków wiernych ewentualnie wprowadźmy zapis, że jeśli ktoś złoży stosowne oświadczenie przy wypełnianiu PIT-u 1% jego podatków jest przeznaczany na wsparcie danego wyznania.  


Fajna praca, ciekawa. Z większością tych tez się zgadzam.  

Pozdrawiam
BO
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-11
21:09:32

Formalny Akt
> >(...) zgodnie z zasadą "lex posterior  
> > derogat priori"  
>  
> "Lex posterior derogat legi priori".

No dobra - niedopowiedzenie :-) Właściwie na jedno i to samo wychodzi.

> Po co? Bardzo dobre pytanie. Wiadomo, że byłoby lepiej, gdyby zostało to  
> odniesienie do poszanowania Konstytucji. Niemniej nie widzę bezpośredniego  
> przełożenia miedzy stwierdzeniem "Państwo i Kościół katolicki są - każde w  
> swej dziedzinie - NIEZALEŻNE i AUTONOMICZNE" na "oznacza to brak  
> zobowiązania KK do poszanowania porządku konstytucyjnego państwa". Tym  
> bardziej przecież, że jak wiadomo Konstytucja ma najwyższą moc  
> obowiązywania w państwie.  

Oczywiście Konstytucja ma moc najwyższą, ale brak wyraźnego zapisu na temat jest tu jednak, przynajmniej dla mnie, dość niepokojący, tym bardziej, ze wcześniej był. Komuś to przeszkadzało, jeśli go wywalił. Brak zapisu i właśnie ta niezależność i autonomia stwierdzona już literalnie mogą dać podstawę do dywagacji, że KK jest niezależny także od prawa polskiego, bo w końcy "każde w SWOJEJ dziedzinie". To czyste gdybanie, ale kto wie co czas pokaże. A ten już parę razy pokazał, ze takie dziwne zapisy jednak po coś były.

> A contrario ślub cywilny nie został zawarty, para w świetle prawa jest  
> nadal wyłącznie w konkubinacie. Były już takie przypadki, że duchowny nie  
> dokonał w przeznaczonym czasie obowiązku poinformowania USC i para musiała  
> ponownie brać ślub. Co do doprecyzowania, kto powinien dokonać takiego  
> zawiadomienia, faktycznie powinno się coś na ten temat w Konkordacie  
> znaleźć, na szczęście sprawę tą wyjaśniają szczegółowo przepisy KRO.  

O, to ciekawe, bo się w to nie wgłębiałem jakoś strasznie. Referat miałem w końcu na temat kontrowersji okołokonkordatowych, a nie o tym co z tego wyszło :->

> Nie tyle co "raczej", ale napewno powoduje to sankcję nieważności. Wynika  
> to wykładni językowej, dotychczasowego orzecznictwa i dorobku doktryny.  

No tak, ale zanim to się pojawiło - były wątpliwości.

> Jak dla mnie cała ta instytucja nauczania religii w szkołach jest bzdurą.  
> No ale takie są uroki życia w katoladznie ://

Dokładnie. Szkoła to nie jest miejsce na opowiadanie dziecim bajek. Jak chcą czegoś uczyć to ja bym tu wstawił wiedza o religiach świata, albo np. filozofia z etyką i religioznawstwem - taki blok o wszystkim co tam ludziom pod czachą świtało w temacie, a nie katolska indoktrynacja :-/

> Wg mnie Kościół nie powinien dostać nic z budżetu. Niech się utrzymuje z  
> datków wiernych ewentualnie wprowadźmy zapis, że jeśli ktoś złoży stosowne  
> oświadczenie przy wypełnianiu PIT-u 1% jego podatków jest przeznaczany na  
> wsparcie danego wyznania.  

Też jestem całkowicie za - zwłaszcza, jeśli chodzi o podatek. Sprawa by była zupełnie jasna wtedy. Dodatkowo pasowałoby lepiej obwarować prawnie datki wiernych bo teraz to jest straszna samowolka i dochodzi do gigantycznych matactw przy okazji odpisów za darowizny.

> Fajna praca, ciekawa. Z większością tych tez się zgadzam.  

No to fajnie, ze się podobała :-)
  
> Pozdrawiam

I ja pozdrawiam :-)

Krasnolud
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-11
22:19:23

Formalny Akt
> Szkoła to nie jest miejsce na opowiadanie dziecim bajek. Jak  
> chcą czegoś uczyć to ja bym tu wstawił wiedza o religiach świata, albo np.  
> filozofia z etyką i religioznawstwem - taki blok o wszystkim co tam  
> ludziom pod czachą świtało w temacie, a nie katolska indoktrynacja :-/
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Obawiam się, że wyszłoby z tego tyle co z wychowania seksualnego. Czyli mówiono by o buddyzmie czy np. islamie, w tle dodając, że te religie są złe; że ateizm to największe osiągnięcie szatana we współczesnym świecie itd. Zresztą, dzieci w podstawówce/gimnazjum są za małe na takie tematy, szczególnie filozofię. U nas ksiądz w liceum przez 3 katechezy omawiał filozofię i zrezygnował z powodu kompletnego braku odzewu.

PS do Krasnoluda: - mówię o Adamczyku ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-13
19:13:31

Formalny Akt
> Obawiam się, że wyszłoby z tego tyle co z wychowania seksualnego. Czyli  
> mówiono by o buddyzmie czy np. islamie, w tle dodając, że te religie są  
> złe; że ateizm to największe osiągnięcie szatana we współczesnym świecie  
> itd. Zresztą, dzieci w podstawówce/gimnazjum są za małe na takie tematy,  
> szczególnie filozofię. U nas ksiądz w liceum przez 3 katechezy omawiał  
> filozofię i zrezygnował z powodu kompletnego braku odzewu.

Też możliwe, ale i tak by lepiej było niż to co jest teraz. Brak odzewu jest dokładnie i teraz - wiele już razy o tym pisałem - młodzież gówno obchodzi religia, wiara filozofia itp. Dlatego też łatwo ich katolsko zindoktrynować - sami nie poszukają, bo się im schylić nie chce, a to najwygodniejsze. Jak przyjdzie co do zcego i im się w wieku lat 80 zbierze na refleksję nad życiem to zaczną zapierdalać do kościółka - bo na inne poszukiwania i tak już za póxno będzie, a babcia obok w to wierzy. Gdyby ta banda dekli dostała chociaż troche wiedzy o czyms innym niż miłościwie nam panująca maryja niedojebka to by się może na stare lata chociaz opamiętali, zastanowili - mała szansa, ale czemu nie spróbować? Wreszcie by ta rzesza religioznawców i filozofów miała co robić po studiach. A księża by się zajęli tym co najlepiej potrafią robić - żebraniem z tacą ;-PPPP

> PS do Krasnoluda: - mówię o Adamczyku ;)

Heh, się zastanawiam co go do tego skłoniło - moja praca, czy własne przemyślenia.... Niewielu w życiu spotkałem wiekszych dekli z wiarą o którą nawet najlepsza argumentacja się rozbija - bo mu chujowi spalili brata, ten gość to porażka....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2006-01-11
21:16:51

Formalny Akt
> Oczywiście Konstytucja ma moc najwyższą, ale brak wyraźnego zapisu na  
> temat jest tu jednak, przynajmniej dla mnie, dość niepokojący, tym  
> bardziej, ze wcześniej był. Komuś to przeszkadzało, jeśli go wywalił. Brak  
> zapisu i właśnie ta niezależność i autonomia stwierdzona już literalnie  
> mogą dać podstawę do dywagacji, że KK jest niezależny także od prawa  
> polskiego, bo w końcy "każde w SWOJEJ dziedzinie". To czyste gdybanie, ale  
> kto wie co czas pokaże. A ten już parę razy pokazał, ze takie dziwne  
> zapisy jednak po coś były.

True, komuś to musiało przeszkadzać, bo wywalono ten zapis. I sam ten fakt może dać do myślenia.  


> > A contrario ślub cywilny nie został zawarty, para w świetle prawa  
> jest  
> > nadal wyłącznie w konkubinacie. Były już takie przypadki, że duchowny  
> nie  
> > dokonał w przeznaczonym czasie obowiązku poinformowania USC i para  
> musiała  
> > ponownie brać ślub. Co do doprecyzowania, kto powinien dokonać  
> takiego  
> > zawiadomienia, faktycznie powinno się coś na ten temat w Konkordacie  
>  
> > znaleźć, na szczęście sprawę tą wyjaśniają szczegółowo przepisy KRO.  
>  
>  
> O, to ciekawe, bo się w to nie wgłębiałem jakoś strasznie. Referat miałem  
> w końcu na temat kontrowersji okołokonkordatowych, a nie o tym co z tego  
> wyszło :->

Wiem, wiem, uregulowania w prawie cywilnym to już inna para kaloszy. Ale swoją drogą dość osobliwe, czasem wręcz zabawne są wyjaśnienia doktryny jak działa tu zasada vis maior - siły wyższej. Duchowny ma obowiązek w ciągu 5 dni nadać na poczcie te dokumenty albo dostarczyć je osobiście. No i tu się zaczynają radosne pytania, czy jak listonosz zgubi przesyłkę to jest to już przejaw vis maior, czy nie :-> Rzymianie przewracają się  w grobie patrząc na nasze interpretacje ich instytucji prawnych ;-))

Pozdr
A
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-13
18:56:29

Formalny Akt
> Wiem, wiem, uregulowania w prawie cywilnym to już inna para kaloszy. Ale  
> swoją drogą dość osobliwe, czasem wręcz zabawne są wyjaśnienia doktryny  
> jak działa tu zasada vis maior - siły wyższej. Duchowny ma obowiązek w  
> ciągu 5 dni nadać na poczcie te dokumenty albo dostarczyć je osobiście. No  
> i tu się zaczynają radosne pytania, czy jak listonosz zgubi przesyłkę to  
> jest to już przejaw vis maior, czy nie :-> Rzymianie przewracają się  w  
> grobie patrząc na nasze interpretacje ich instytucji prawnych ;-))

E tam - oni nie wiedzą co to poczta :-))))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2006-01-04
18:07:31

Formalny Akt
> A tam akurat o tym nic nie ma, ale fakt analiza konkordatu to ciekawy  
> sport - wyszło mi tego 5 stron A4 i same dziury, normalnie zajob - mogę  
> podesłać jak ktoś chce, ale upszedzam, że tekst strikte prawniczy, albo  
> jak zainteresowanie będzie to wrzucę tutaj :->>>>>

Może wrzuć to do działu Szkice? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-04
18:35:28

Formalny Akt
> Może wrzuć to do działu Szkice? :)

E tam, to nie jest jakaś obiecująca literatura :->>>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-04
18:35:27

Formalny Akt
> Może wrzuć to do działu Szkice? :)

E tam, to nie jest jakaś obiecująca literatura :->>>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-05
15:38:29

Formalny Akt
>  
> > Nie da rady - ochszczony byłeś i pozostajesz, tylko występujesz z KK,  
> a  
> > kośdcioły mają zgodnie z tekstem ustawy przywilej gromadzenia danych  
> i  
> > wykorzystywania ich do celów statutowych.
>  
> Skurwysyny. Jebany konkordat.

czy ja wiem?koonkordat nie stanowi w jakis szczegulny sposub prawa  w poslce na terenie naszego kraju prawo stanowia:ustawodawca,prezydent rp,trybunal konstytucyjny i wedle niektorych sad najwyzszy(moim zdaniem nie bo jego ozeczenia nie sa wiazace dla nikogo)  ustalenia konkordatu i prawo kk tka naprawde nie ma wiekszego statusu niz regulamin jakiejs tam skzulki w pacanowie...dotyczy cie tylko jezeli doobrowolnie tam pszynalezysz i zgadzasz sie z tym..a jezeli prawo kk w jakis sposob ogranicza twoje prawa obywatelskie to na zasadzie interpretacji wykluczajacych sie pszepisuw stosuje sie te wazniejsze(czyli nie koscielne:P)
wiec moga ci loda robic:P a to i tak tylko jesi sie zgodzisz;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-06
03:11:29

Formalny Akt
> ustalenia konkordatu i  
> prawo kk tka naprawde nie ma wiekszego statusu niz regulamin jakiejs tam  
> skzulki w pacanowie...dotyczy cie tylko jezeli doobrowolnie tam  
> pszynalezysz i zgadzasz sie z tym..a jezeli prawo kk w jakis sposob  
> ogranicza twoje prawa obywatelskie to na zasadzie interpretacji  
> wykluczajacych sie pszepisuw stosuje sie te wazniejsze(czyli nie  
> koscielne:P)

1) W Polsce - niestety - często ważniejsze, to te kościelne :/ Raz, ze względu na lewe ustawy; dwa, ze względu na lewych ludzi, którzy te ustawy interpretują.
2) Gdyby to było takie proste - to cały konkordat by takich emocji w chwili uchwalenia nie wzbudzał...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-06
12:36:08

Formalny Akt
> 1) W Polsce - niestety - często ważniejsze, to te kościelne :/ Raz, ze  
> względu na lewe ustawy; dwa, ze względu na lewych ludzi, którzy te ustawy  
> interpretują.
co do lewych interpretatorów bym nie przesadzał:P..wcale nie zawsze jest tak tragicznie jak sugerujesz;/;ustawy? nie tyle lewe(ale to tez czasem prawda) co jest ich po prostu za dużo..sejm ustanawia je żeby nabijać sobie statystyki(zdarzają im sie nowelizajce juz w trakcie vacacio legis)...ale co z tego?myślisz ze z tego powodu w sadzie cywilnym albo karnym ktoś sie przejmie kanonicznym?:P albo w jakichkolwiek niepowiązanych z kościołem sprawach formalnych?..jak dla mnie to nie ma mowy!
ale fakt kościelne jest ważne....bo w holere ludzi należy do kosicola:(

pomijając fakt ze prawo kościelne nie mówi o większości spraw świeckich...



> 2) Gdyby to było takie proste - to cały konkordat by takich emocji w  
> chwili uchwalenia nie wzbudzał...


nie?a ja myślę ze wzbudza takie ponieważ zmienia prawo dotyczące kościoła..a do tego należy ogromna większość ludzi...wiec jest to dla nich istotne
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-08
15:13:10

Formalny Akt
> nie?a ja myślę ze wzbudza takie ponieważ zmienia prawo dotyczące  
> kościoła..a do tego należy ogromna większość ludzi...wiec jest to dla nich  
> istotne

Wiesz co jest jeszcze istotne? Ortografia jest istotna, do tego mój drogi Konkordat Polski jest niestety aktem właściwie nieulegającym na dobrą sprawę w dzisiejszych warunkach ani wypowiedzeniu, ani zawieszeniu, ani renegocjacji, nakłada na państwo poważne zobowiązania finansowe i aby już zupełnie dobić wszystko do końca z góry powoduje akceptację wszystkich nowych zapisów prawa kanonicznego dokonywanych przez papieża - Tak jest tam to wszystko ujęte. Poczytaj sobie trochę o konkordacie przynajmniej, albo sam tekst, albo przynajmniej mój esej na temat - gdzieś go tutaj chyba wrzucałem na prośbę Black Orchid, ale mi gdzieś umknęło gdzie dokładnie. Poszukaj.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-08
18:03:27

Formalny Akt
Dobra, Krasnolud mówi, że mu gdzieś art o konkordacie umknął, więc jeśli jeszcze nie znalazłeś:

http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=2&thread=128093&mesg=131172
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-09
12:54:39

Formalny Akt
> Dobra, Krasnolud mówi, że mu gdzieś art o konkordacie umknął, więc jeśli  
> jeszcze nie znalazłeś:
znalazłem znalazłem..ale dziękuje za troskę:P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
@bsynt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-06
16:14:23

Formalny Akt
O bogowie nieśmiertelni!!!!

> szczegulny sposub  
  szczegÓlny sposÓb

> ozeczenia  
  oRzeczenia

> skzulki  
  szkÓłki (tak chyba miało być)

> pszynalezysz  
  pRzynależysz
  
> pszepisuw  
  pRzepisów
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-08
15:06:56

Formalny Akt
> czy ja wiem?koonkordat nie stanowi w jakis szczegulny sposub prawa  w  
> poslce

Już ci pisałem, że tak...

na terenie naszego kraju prawo stanowia:ustawodawca,

Co to jest ustawodawca? Sejm jest, Senat też, ale już Parlament nie istnieje. Tak patrzę i nie widzę aby coś takiego było w Polsce jak "ustawodawca". Podobnie jak III RP - jest to tylko umowne określenie

> prezydent  
> rp,

Który na marginesie mówiąc może być ustawodawcą bo ma inicjatywę ustawodawczą, czyli daje ustawę.

> trybunal konstytucyjny i wedle niektorych sad najwyzszy(moim zdaniem  
> nie bo jego ozeczenia nie sa wiazace dla nikogo)

Kpisz? Patrz Konstytucja Art 175, a jeszcze lepiej - Ustawa o Sądzie Najwyższym Art 1, Art 61 paragraf 6, Art 63.

> ustalenia konkordatu i  
> prawo kk tka naprawde nie ma wiekszego statusu niz regulamin jakiejs tam  
> skzulki w pacanowie...dotyczy cie tylko jezeli doobrowolnie tam  
> pszynalezysz i zgadzasz sie z tym..a jezeli prawo kk w jakis sposob  
> ogranicza twoje prawa obywatelskie to na zasadzie interpretacji  
> wykluczajacych sie pszepisuw stosuje sie te wazniejsze(czyli nie  
> koscielne:P)

Ratyfikowana umowa międzynarodowa jest prawem powszechnym - koniec kropka. Nie możesz sobie zastrzec, że ciebie to nie dotyczy. na tym właśnie polega zło konkordatu, że dotyczy, choćby kiedy płacisz podatki - część idzie na dotowanie tego, co uważasz za zupełnie od ciebie oddzielone. Przepisy konkordatowe w systemie źródeł prawa stoją zaraz po konstytucji.

A i istnieje tutaj instytucja preview którą racz stosować jeśli walisz bykami jak z pepeszy - o ile pisanie bez znajomości tematu nie jest tu piętnowane moderatorsko, a tylko można wyjść na dekla, o tyle takie walenie byków jest. Naucz się pisać i nie wyjeżdżaj z papierami na jakieś urojenia tylko zacznij się uczyć tej umiejętności. W całej podstawówce nie udało mi się bez poprawki napisać ani jednego dyktanda - teraz czasem jestem w stanie pisząc ręcznie zrobić błędnie 2 przecinki na 16 stronach A4. Tego się da nauczyć.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2006-01-04
15:47:40

Formalny Akt
> Tak się zastanawiam czy dało by się to podciągnąć pod Ustawę o Ochronie  
> Danych osobowych. I kazać im to wykreślić, czy się im to podoba czy nie.

Po mojemu nie da rady, między innymi właśnie z tego powodu, który podał Krasnolud.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
13:58:23

Formalny Akt

> Podpisujesz się pod spisanym na miejscu przez Ciebie tekstem wg formuły  
> "Ja..., decyduję się w dniu... wystąpić z Kościoła Katolickiego i nie  
> przyjąć innej wiary" (to mój kazus), jeśli chcesz inną wiarę przyjąć  
> spisywany jest dokument dla przyszłego Kościoła.

a co jesli potem sie zdecydujesz? przecież podpisałes ze nie przyjmiesz innej wiary :]  
skąd wiesz czy za rok nie bedziesz chciał przejsc na buddyzm? :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eforiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
14:02:11

Formalny Akt

> a co jesli potem sie zdecydujesz? przecież podpisałes ze nie przyjmiesz  
> innej wiary :]  
> skąd wiesz czy za rok nie bedziesz chciał przejsc na buddyzm? :>  

Podobnie. Spisujesz coś na wzór sprostowania, ale już załatwiasz to w Archidiecezji. Przynajmniej tak załatwił to ktoś z kim niegdyś kontakt utrzymywałem.

A osobiście nie przejdę na żadną wiarę. Uciekłem z żelaznych kajdanów nie po to, ażeby przypiąć sobie kajdany kolejne, choćby i jedwabne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
14:03:59

Formalny Akt

> A osobiście nie przejdę na żadną wiarę. Uciekłem z żelaznych kajdanów nie  
> po to, ażeby przypiąć sobie kajdany kolejne, choćby i jedwabne.

Ile masz teraz lat? 20? 25? jestes w stanie powiedziec stuprocentowo jaki będzie Twój pogląd na świat za kolejne 20?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Eforiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
19:15:26

Formalny Akt

> Ile masz teraz lat? 20? 25? jestes w stanie powiedziec stuprocentowo jaki  
> będzie Twój pogląd na świat za kolejne 20?  

Nie zakładam tak długiego życia, jednak jeśli tak się stanie, że żył będę za dwadzieścia lat wciąż, nigdy nie przyjmę żadnej religii świątynnej za orędownika życia swego. Nie zwykłem zawodzić siebie w tak ważnych, egzystencjonalnych sprawach. Prędzej umrę.  Moje zdanie zmienić może moja ewolucja intelektualno-emocjonalna i jakieś bliżej nieokreślone wahania osobowości, jednak dążę do wyswobodzenia się z ideologii jakiejkolwiek, choć na dziś dzień ta jest mi niezbędna. Zmiany wstecz nie będzie. Także żaden człowiek, choć miałbym być najszczęśliwszy u jego boku (a nieszczęśliwym wciąż pozostaję) nie zmusi mnie do zmiany starannie przemyślanych decyzji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Przemysław
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-04
02:18:16

Formalny Akt
USTAWA z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania.
Art. 2.
Korzystając z wolności sumienia i wyznania obywatele mogą w szczególności:
2a) należeć lub nie należeć do kościołów i innych związków wyznaniowych.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-09
21:09:40

Formalny Akt
> USTAWA z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i  
> wyznania.
> Art. 2.
> Korzystając z wolności sumienia i wyznania obywatele mogą w  
> szczególności:
> 2a) należeć lub nie należeć do kościołów i innych związków wyznaniowych.

Ustawa została w wielu miejscach dopowiedziana i zmieniona przez Konkordat i ustawy okołokonkordatowe, więc niestety nie wszystko co tam zapisane do dziś obowiązuje - to co powyżej akurat tak.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-05
15:28:22

Formalny Akt
> Ustawa została w wielu miejscach dopowiedziana i zmieniona przez Konkordat  
> i ustawy okołokonkordatowe, więc niestety nie wszystko co tam zapisane do  
> dziś obowiązuje - to co powyżej akurat tak.

art 47.konstytucji rp:kazdy ma prawo do(...)oraz do decydowania o swoim zyciu osobistym
art54 konstytucji rp ustep 6.nikt nie moze byc zmusznay do uczestniczenia ani nie uczestniczenia  w pratykach religijnych(mozna sie domyslac ze tyczy sie to tagze spzynaleznosci do kosciola poniewaz jest to jakby deklaracja pewnych praktyk)

wiec konkordat to sobie moze ustalac co chce...nie ma zadnego wplywu na prawo wewneczne panstwa..za to konstytucja jest najwyzszom ustawą:P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-06
20:23:11

Formalny Akt
> art 47.konstytucji rp:kazdy ma prawo do(...)oraz do decydowania o swoim  
> zyciu osobistym
> art54 konstytucji rp ustep 6.nikt nie moze byc zmusznay do uczestniczenia  
> ani nie uczestniczenia  w pratykach religijnych(mozna sie domyslac ze  
> tyczy sie to tagze spzynaleznosci do kosciola poniewaz jest to jakby  
> deklaracja pewnych praktyk)
>  
> wiec konkordat to sobie moze ustalac co chce...nie ma zadnego wplywu na  
> prawo wewneczne panstwa..za to konstytucja jest najwyzszom ustawą:P

Mój drogi chłopcze - miałem system polityczny RP jako przedmiot na studiach więc mi proszę ze swoimi teoriami tutaj nie wyjeżdżaj bo jak cię kocham, napierdolę rotflllll.... To tak po pierwsze primo. Po drugie primo u.6 który cytujesz pochodzi z Art 53 i nie stoi on w sprzeczności w ani jednym miejscu z Konkordatem, który takich przepisów zwyczajnie nie zawiera. Konkordat jak najbardziej ma wpływ na wewnętrzne prawo państwa, gdyż jest ratyfikowaną umową międzynarodową i musi być przestrzegany - patrz Art 87 u.1 Konstytucji. Zgodnie z Konkordatem częścią wewnętrznego prawa polskiego jest też Prawo Kanoniczne - któremu podlegają wierni i organy KK. Konstytucja zaś sama w sobie nie jest ustawą, ale konstytucją - to nie to samo. Jest najwyższym prawem, pod warunkiem niepodpadania pod wyjątek umowy międzynarodowej ratyfikowanej w trybie tzw dużej ratyfikacji - patrz Art 90. Było sporo kontrowersji dotyczących trybu ratyfikacji Konkordatu, ale fakt jest faktem - został przyjęty i ratyfikowany - jako taki stanowi wiążące prawo czy ci się to podoba, czy nie i nie będzie go łatwo zmienić dlatego, że wymagałoby to zmian według klauzuli rebus sic stantibus, czyli zasadniczej zmiany okoliczności - czytaj - np. przyjęcia nowej bardziej lewicowej konstytucji albo wyplenienia katolicyzmu z kraju, a na to się nie zanosi. Nawet zaskarżenie go do trybunału konstytucyjnego i ewentualny wyrok niewiele zmieni - umowa nie ma klauzuli wypowiedzenia, ani renegocjacji a wyrok sądu państwowego rodzi pytanie - czy to już jest owa zasadnicza zmiana. Narazie czegoś takiego nie było, więc to gdybanie. Narazie też nie były wykonywane pewne zapisy Konkordatu, ale liżąc klechom dupę PO już zgłosiło projekt przyznania funduszy uczelniom katolickim, czego do tej pory nie robiono mimo zapisu.... dura lex sed lex....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-06
22:28:53

Formalny Akt
> drogi chłopcze  
drogi?no ba!bezcenny!

- miałem system polityczny RP jako przedmiot na  
> studiach  
tak?ja takiego nie mialem ale sporo zwiazanych z tym...

więc mi proszę ze swoimi teoriami tutaj nie wyjeżdżaj bo jak cię  
> kocham, napierdolę rotflllll....  

kochasz mnie?to kiedy slub?:P:P


>Po drugie primo u.6 który cytujesz pochodzi z Art 53
racja..pszepraszam mala pomylka:P


>Konkordat jak najbardziej ma wpływ na wewnętrzne prawo państwa, gdyż jest ratyfikowaną umową międzynarodową i musi być przestrzegany - patrz Art 87 u.1 Konstytucji. Zgodnie z Konkordatem częścią wewnętrznego prawa polskiego jest też Prawo Kanoniczne - któremu podlegają wierni i organy KK

wlasnie "podlegaja wierni oi organy kk"..i tylko oni...teoretycznie fakt..ma jako umowa ratyfikowana wplyw na rpawo wewneczne..ale PRAKTYCZNIE nie wprowadza prawie nic co tyczylo by sie osub nie pszynalezacych do kosciola(poza niektorymi dniami wolnymi)..to jest bardziej manifest ideologiczny niz reaalne prawo...nie wprowadza ogulnych norm ani sankcji.



>Konstytucja zaś sama w sobie nie jest ustawą, ale konstytucją - to nie to samo. Jest najwyższym prawem, pod warunkiem niepodpadania pod wyjątek umowy międzynarodowej ratyfikowanej w trybie tzw dużej ratyfikacji

hmm "pod warunkiem"nie bede sie tu spieral ale z tego co pamietam zdania an temat cyz wyzej sa umowy ratyfikwoane czy konstytucja sa mocno podzielone:P

>ale liżąc klechom dupę PO
wreszcie sie w czyms zgadzamy:P fakt po lize dupe klehom;)
pozdrawiam:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-07
16:04:40

Formalny Akt
> > drogi chłopcze  
> drogi?no ba!bezcenny!

Phi...

> - miałem system polityczny RP jako przedmiot na  
> > studiach  
> tak?ja takiego nie mialem ale sporo zwiazanych z tym...

Nie widać...

> więc mi proszę ze swoimi teoriami tutaj nie wyjeżdżaj bo jak cię  
> > kocham, napierdolę rotflllll....  
>  
> kochasz mnie?to kiedy slub?:P:P

W marcu, trenuj zwieracze rotflllll...

> wlasnie "podlegaja wierni oi organy kk"..i tylko oni...teoretycznie  
> fakt..ma jako umowa ratyfikowana wplyw na rpawo wewneczne..ale PRAKTYCZNIE  
> nie wprowadza prawie nic co tyczylo by sie osub nie pszynalezacych do  
> kosciola(poza niektorymi dniami wolnymi)..to jest bardziej manifest  
> ideologiczny niz reaalne prawo...nie wprowadza ogulnych norm ani  
> sankcji.

Prawu kanonicznemu, nie Konkordatowi - on jest prawem powszechnym.

> hmm "pod warunkiem"nie bede sie tu spieral ale z tego co pamietam zdania  
> an temat cyz wyzej sa umowy ratyfikwoane czy konstytucja sa mocno  
> podzielone:P

Nie są. To stoi w Konstytucji RP czarno na białym, a wszelkie spory to dywagacje na wyrost. Ten zapis celowo został wprowadzony własnie by była możliwość wstąpienia np. do UE, co wymaga cześciowego przekazania kompetencji państwa. Moim zdaniem i zdaniem większości liczących się polskich konstytucjonalistów - ten przepis kończy wszelkie dysputy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2006-01-09
22:30:21

Formalny Akt
> >Konstytucja zaś sama w sobie nie jest ustawą, ale konstytucją - to nie  
> to samo. Jest najwyższym prawem, pod warunkiem niepodpadania pod wyjątek  
> umowy międzynarodowej ratyfikowanej w trybie tzw dużej ratyfikacji
>  
> hmm "pod warunkiem"nie bede sie tu spieral ale z tego co pamietam zdania  
> an temat cyz wyzej sa umowy ratyfikwoane czy konstytucja sa mocno  
> podzielone:P

Art. 8 Konstytucji RP pkt. 1 "Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczpospolitej Polskiej". Jaśniej już chyba nie można.  
Zdania na ten temat nie są podzielone, dla konstytucjonalisty jasne jest, że Konstytucja stoi przed umowami ratyfikowanymi.  

Natomiast co do nazwy - Konstytucja jest rzecz jasna ustawą, ale faktycznie nazywanie jej w ten sposób byłoby pewnym niedopowiedzeniem, bo jednak różni się ona przecież od zwykłych ustaw.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-06
23:42:36

Formalny Akt
>Konstytucja zaś sama w sobie nie jest ustawą, ale konstytucją -  
> to nie to samo.  

konstytucja jest konstytucją..fakt :P ale konstytucja jest także szczególnym rodzajem ustawy szczególna ale USTAWA/poczytaj sobie na  temat prawa konstytucyjnego(pozwolę sobie polecić "Prawo Konstytucyjne rp"prof.Pawła Sarneckiego)

ps:sory ze osobno ale to mi umknęło

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-07
16:23:57

Formalny Akt
> konstytucja jest konstytucją..fakt :P ale konstytucja jest także  
> szczególnym rodzajem ustawy szczególna ale USTAWA/poczytaj sobie na  temat  
> prawa konstytucyjnego(pozwolę sobie polecić "Prawo Konstytucyjne  
> rp"prof.Pawła Sarneckiego)
>  
> ps:sory ze osobno ale to mi umknęło

A czytałem, czytałem dość pouczające, ale zważ na różnice - specjalny tryb, formę, procedurę zmiany - to nie jest ZWYKŁA ustawa, dlatego nazywanie jej ustawą to co najmniej niedopowiedzenie, a mój kochany doktor Chruściak, prof. Pieliński albo dr Grodzicki - za takie ujęcie sprawy by ci pragnęli zrobić lewatywę ciepłym kwasem ;-P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-07
18:37:56

Formalny Akt

> A czytałem, czytałem dość pouczające, ale zważ na różnice - specjalny  
> tryb, formę, procedurę zmiany - to nie jest ZWYKŁA ustawa, dlatego  
> nazywanie jej ustawą to co najmniej niedopowiedzenie

byc moze ale stwierdzenie "konstytucja nie jest ustawa" jest conajmniej błedem
nikt ci nigdy nie wypomnial?:P to juz masz od czegos czeba zaczac...

czy ja wiem, niedopowiedzeniem? to jak stwierdzic ze kwadrat jest prostokontem..czasem nie ma ruznicy czy ma wsyzstki boki ruwne....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-07
20:41:29

Formalny Akt
> byc moze ale stwierdzenie "konstytucja nie jest ustawa" jest conajmniej  
> błedem
> nikt ci nigdy nie wypomnial?:P to juz masz od czegos czeba zaczac...

Konstytucja jest ustawą z formalnego punktu widzenia, ale nie nazywa się
jej w ten sposób, bo nie jest to ustawa zwykła, a nadrzędna względem
innych elementów systemu prawnego państwa. Nazywanie jej ustawą po prostu
JEST niedopowiedzeniem, mówi się albo Konstytucja, albo Ustawa Zasadnicza.

> czy ja wiem, niedopowiedzeniem? to jak stwierdzic ze kwadrat jest  
> prostokontem..czasem nie ma ruznicy czy ma wsyzstki boki ruwne....

Ja Ci chyba kurwa preview zaraz zablokuję. Abstrahując już od kompletnej
nieadekwatności Twego "wywodu" pod względem merytorycznym, jest kompletnie
nieadekwatny językowo. 3 orty na poziomie podstawówki w jednym zdaniu...wrrr

prostokĄtem, rÓżnica, rÓwne...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-08
06:39:58

Formalny Akt
> byc moze ale stwierdzenie "konstytucja nie jest ustawa" jest conajmniej  
> błedem
> nikt ci nigdy nie wypomnial?:P to juz masz od czegos czeba zaczac...

Nie nazywa się konstytucji ustawą własnie dlatego, że się różni.

> czy ja wiem, niedopowiedzeniem? to jak stwierdzic ze kwadrat jest  
> prostokontem..czasem nie ma ruznicy czy ma wsyzstki boki ruwne....

Ale czasem jest kurewska.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
21:46:30

Formalny Akt
>  
> > odłączyła się od niego formalnym aktem
>  
> Jak TO się robi?

idziesz do parafii z aktem chrztu i podaniem o wykreślenie Cię z listy ochrzczonych. W podaniu musisz napisać powód. Ksiądz nie ma prawa Ci odmówić.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
21:49:58

Formalny Akt
> >  
> > > odłączyła się od niego formalnym aktem
> >  
> > Jak TO się robi?
>  
> idziesz do parafii z aktem chrztu i podaniem o wykreślenie Cię z listy  
> ochrzczonych. W podaniu musisz napisać powód. Ksiądz nie ma prawa Ci  
> odmówić.  


znasz kogos komu odmówił - z jakiego powodu ;) /
????????
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
21:50:40

Formalny Akt

>  
> znasz kogos komu odmówił - z jakiego powodu ;) /
> ????????

nie znam. powiedziałam ze nie moze odmówić.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
21:53:03

Formalny Akt
>  
> >  
> > znasz kogos komu odmówił - z jakiego powodu ;) /
> > ????????
>  
> nie znam. powiedziałam ze nie moze odmówić.  

a szkoda kotku <cmok> :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-05
10:25:48

Formalny Akt
> >  
> > > odłączyła się od niego formalnym aktem
> >  
> > Jak TO się robi?
>  
> idziesz do parafii z aktem chrztu i podaniem o wykreślenie Cię z listy  
> ochrzczonych. W podaniu musisz napisać powód. Ksiądz nie ma prawa Ci  
> odmówić.  

Taaak... tylko nie pamiętam, gdzie jestem ochrzszczony (nie w Jordanie bynajmniej). Nie chcę pytać matki, znów kwasy...
Ale czego się nie robi dla spokoju sumienia?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-09
21:05:18

Życiowy Walec Drogowy
> "Nieważne jest małżeństwo między dwiema osobami, z których jedna została  
> ochrzczona w Kościele katolickim lub została do niego przyjęta i nie  
> odłączyła się od niego formalnym aktem, a druga nie jest ochrzczona" (kan.  
> 1086 § 1).

Chwila moment, a sprawdzałaś dokąłdnie co jest dalej, wcześniej, jaka jest lokalizacja przepisu? I czy przypadkiem nie chodzi o sankcję formalnej nieważności wynikłą z zatajenia faktu?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-09
21:09:34

Życiowy Walec Drogowy
> > "Nieważne jest małżeństwo między dwiema osobami, z których jedna  
> została  
> > ochrzczona w Kościele katolickim lub została do niego przyjęta i nie  
>  
> > odłączyła się od niego formalnym aktem, a druga nie jest ochrzczona"  
> (kan.  
> > 1086 § 1).
>  
> Chwila moment, a sprawdzałaś dokąłdnie co jest dalej, wcześniej, jaka jest  
> lokalizacja przepisu? I czy przypadkiem nie chodzi o sankcję formalnej  
> nieważności wynikłą z zatajenia faktu?

nie, nie chodzi o zatajenie faktu dlatego ze przed ślubem musisz dostarczyc świadectwo chrztu i bierzmowania i oni sprawdzają czy jestes w księgach. Więc nie ma mozliwosci zeby zataic fakt nieochrzczenia bądź wystąpienia z koscioła.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-09
21:12:42

Życiowy Walec Drogowy
Kan. 1124 - Małżeństwo między dwiema osobami ochrzczonymi, z których jedna została ochrzczona w Kościele katolickim lub po chrzcie została do niego przyjęta i formalnym aktem od niego się nie odłączyła, druga zaś należy do Kościoła lub wspólnoty kościelnej nie mającej pełnej łączności z Kościołem katolickim, jest zabronione bez wyraźnego zezwolenia kompetentnej władzy.

Kan. 1125 - Tego rodzaju zezwolenia może udzielić ordynariusz miejsca, jeśli istnieje słuszna i rozumna przyczyna, nie może go jednak udzielić bez spełnienia następujących warunków:

1° strona katolicka winna oświadczyć, że jest gotowa odsunąć od siebie niebezpieczeństwo utraty wiary, jak również złożyć szczere przyrzeczenie, że uczyni wszystko, co w jej mocy, aby wszystkie dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim;

2° druga strona winna być powiadomiona w odpowiednim czasie o składanych przyrzeczeniach strony katolickiej, tak aby rzeczywiście była świadoma treści przyrzeczenia i obowiązku strony katolickiej;

3° obydwie strony powinny być pouczone o celach oraz istotnych przymiotach małżeństwa, których nie może wykluczać żadna ze stron.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-09
21:15:08

Życiowy Walec Drogowy
> Kan. 1124 - Małżeństwo między dwiema osobami ochrzczonymi, z których jedna  
> została ochrzczona w Kościele katolickim lub po chrzcie została do niego  
> przyjęta i formalnym aktem od niego się nie odłączyła, druga zaś należy do  
> Kościoła lub wspólnoty kościelnej nie mającej pełnej łączności z Kościołem  
> katolickim, jest zabronione bez wyraźnego zezwolenia kompetentnej  
> władzy.
>  
> Kan. 1125 - Tego rodzaju zezwolenia może udzielić ordynariusz miejsca,  
> jeśli istnieje słuszna i rozumna przyczyna, nie może go jednak udzielić  
> bez spełnienia następujących warunków:
>  
> 1° strona katolicka winna oświadczyć, że jest gotowa odsunąć od siebie  
> niebezpieczeństwo utraty wiary, jak również złożyć szczere przyrzeczenie,  
> że uczyni wszystko, co w jej mocy, aby wszystkie dzieci zostały ochrzczone  
> i wychowane w Kościele katolickim;
>  
> 2° druga strona winna być powiadomiona w odpowiednim czasie o składanych  
> przyrzeczeniach strony katolickiej, tak aby rzeczywiście była świadoma  
> treści przyrzeczenia i obowiązku strony katolickiej;
>  
> 3° obydwie strony powinny być pouczone o celach oraz istotnych przymiotach  
> małżeństwa, których nie może wykluczać żadna ze stron.


to jawny przykład xianskiej manipulacji! bo ten przepis który ja miałam to nie był wyszukany przeze mnie tylko przez znajomego studenta teologii i uznałam ze nie wymaga sprawdzania..
zaraz mu to pokaze i ciekawe co powie ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-05
15:18:18

Życiowy Walec Drogowy
> to jawny przykład xianskiej manipulacji! bo ten przepis który ja miałam to  
> nie był wyszukany przeze mnie tylko przez znajomego studenta teologii i  
> uznałam ze nie wymaga sprawdzania..
> zaraz mu to pokaze i ciekawe co powie ;)

pewnie nic madrego..nie obrazajac nikogo ale studenci teologi z reguly o interpretacji tekstuw prawnych i prawie(nawet kanonicznym)wiedza tyle co ja o drzewie genealogicznym muzynka bambo:Pwiec twoje zrudlo wiedzy na ten temat jest malo wiarygodne
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2006-01-05
19:49:02

Życiowy Walec Drogowy
> pewnie nic madrego..nie obrazajac nikogo ale studenci teologi z reguly o  
> interpretacji tekstuw prawnych i prawie(nawet kanonicznym)wiedza tyle co  
> ja o drzewie genealogicznym muzynka bambo:Pwiec twoje zrudlo wiedzy na ten  
> temat jest malo wiarygodne

Auć... "Teologii" napisane przez jedno "i" można uznać za literówkę, ale "tekstuw", "muzynek" i "zrudlo" to już przesada - dopisz sobie do listy lektur słownik ortograficzny :) I błagam - nie próbuj się zasłaniać świstkiem, orzekającym dysleksję, dysortografię czy inną dys(mózgię) - dla "ortograficznych inaczej" jest opcja "Preview".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-05
20:59:58

Życiowy Walec Drogowy
> Auć... "Teologii" napisane przez jedno "i" można uznać za literówkę, ale  
> "tekstuw", "muzynek" i "zrudlo" to już przesada - dopisz sobie do listy  
> lektur słownik ortograficzny :) I błagam - nie próbuj się zasłaniać  
> świstkiem, orzekającym dysleksję, dysortografię czy inną dys(mózgię) - dla  
> "ortograficznych inaczej" jest opcja "Preview".

błagasz?prośba rozpatrzona pozytywnie

2)nie jojcz ważne ze było zrozumiale:P i każdy ma prawo czasem popełniać błędy:)a to ze ja właśnie wykorzystuje mój roczny przydział to moja sprawa:P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2006-01-06
00:12:05

Życiowy Walec Drogowy
> błagasz?prośba rozpatrzona pozytywnie

Dzięki Ci, ach, dzięki :)

> 2)nie jojcz ważne ze było zrozumiale:P i każdy ma prawo czasem popełniać  
> błędy:)a to ze ja właśnie wykorzystuje mój roczny przydział to moja  
> sprawa:P

Ja jestem lekko upośledzona, konieczność przebijania się przez błędy zaburza moje spojrzenie na treść :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-06
00:20:23

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Życiowy Walec Drogowy
> Ja jestem lekko upośledzona, konieczność przebijania się przez błędy  
> zaburza moje spojrzenie na treść :)

ok..specjalnie dla ciebie bende(a to żeby ci za dobrze nie było) korzystał z preview..a co ważniejsze wyśle ci lekarstwo  różowy młotek z wizerunkiem kaczynskiego...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
@bsynt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-06
16:08:22

Życiowy Walec Drogowy

>a to ze ja właśnie wykorzystuje mój roczny przydział to moja sprawa:P

I tych, którzy to czytają. Byłaby Twoja, gdybyś pisał do pamiętnika i chował do szuflady.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-09
21:18:56

Życiowy Walec Drogowy
> to jawny przykład xianskiej manipulacji! bo ten przepis który ja miałam to  
> nie był wyszukany przeze mnie tylko przez znajomego studenta teologii i  
> uznałam ze nie wymaga sprawdzania..
> zaraz mu to pokaze i ciekawe co powie ;)

A wystarczyło googla spytać o kodeks prawa kanonicznego i sobie doprecyzować... W przypadku KK jestem wyczulony na takie manipulacje, szczególnie, że kiedyś analizowałem bardzo dokładnie konkordat i wyszedł mi tekst polemiczny dłuższy od tekstu dokumentu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-05
15:10:45

Życiowy Walec Drogowy
> nie, nie chodzi o zatajenie faktu dlatego ze przed ślubem musisz  
> dostarczyc świadectwo chrztu i bierzmowania i oni sprawdzają czy jestes w  
> księgach. Więc nie ma mozliwosci zeby zataic fakt nieochrzczenia bądź  
> wystąpienia z koscioła.  

nie ma mozliwosci?ty myslisz ze swiadectwa chrztu i biezmowania nie da sie podrobic?wydaje ci sie ze jak dadza falszywke to bog wystapi z nieba wskaze palcem i powie"nie ma chuja!"?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-05
19:18:43

Życiowy Walec Drogowy
> nie ma mozliwosci?ty myslisz ze swiadectwa chrztu i biezmowania nie da sie  
> podrobic?wydaje ci sie ze jak dadza falszywke to bog wystapi z nieba  
> wskaze palcem i powie"nie ma chuja!"?

Jeśli tak powie, to nawet w momencie kiedy związek zostanie zawarty, a fakt braku chuja był zatajony powoduje to możliwość dochodzenia rozwiązania małżeństwa z powodu braku konsumpcji - potocznie się to rozwód kościelny nazywa, ale klechostan tego nie lubi ;-PPP Taką samą sankcję chyba będzie powodowała wada formalna - fałszywe świadectwa, tu bym musiał pogmerać, ale nawet jak tego nie ma w samym KPK to jest jeszcze możliwośc powołania się na zasadę bona fides, która tutaj jest łamana. Innymi słowy - system nie jest aż tak dziurawy jak ci sie wydaje, no chyba, że chcesz koscielnego - bo ładny ;-PPP
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2006-01-05
19:37:15

Życiowy Walec Drogowy
> Jeśli tak powie, to nawet w momencie kiedy związek zostanie zawarty, a  
> fakt braku chuja był zatajony powoduje to możliwość dochodzenia  
> rozwiązania małżeństwa z powodu braku konsumpcji - potocznie się to rozwód  
> kościelny nazywa, ale klechostan tego nie lubi ;-PPP Taką samą sankcję  
> chyba będzie powodowała wada formalna - fałszywe świadectwa, tu bym musiał  
> pogmerać, ale nawet jak tego nie ma w samym KPK to jest jeszcze możliwośc  
> powołania się na zasadę bona fides, która tutaj jest łamana. Innymi słowy  
> - system nie jest aż tak dziurawy jak ci sie wydaje, no chyba, że chcesz  
> koscielnego - bo ładny ;-PPP

A propos "nie ma chuja" w rozumieniu dosłownym - ślubny mąż mojej matki (nie mylić z moim ojcem :) uzyskał  po ślubie kościelnym równie kościelny rozwód z racji nieskonsumowania małżeństwa (bo gość właśnie praktycznie "nie miał chuja" - tzn. miał oprzyrządowanie wielkości penisa niemowlęcia). Co prawda trochę KK okłamali, bo stwierdzili, że moja matka przed ślubem nie wiedziała o tej jego ułomności (choć wiedziała - wyszła za niego z powodów praktycznych, tj. po to, żeby się babcia od niej odpierdoliła :D ). Wybaczcie,  ale ten tekst tak mi podpasował do tej historyjki, że nie mogłam się powstrzymać przed opisaniem jej :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-05
15:05:16

Życiowy Walec Drogowy
> "Nieważne jest małżeństwo między dwiema osobami, z których jedna została  
> ochrzczona w Kościele katolickim lub została do niego przyjęta i nie  
> odłączyła się od niego formalnym aktem, a druga nie jest ochrzczona" (kan.  
> 1086 § 1).

hmm a z którego roku ten przepis?sprawidzłaś może czy sie nie zmienił?ja wiem ze prawo kanoniczne oparte jest na rzymskim i od okresu wulgarnego nie wiele sie zmieniło ale mimo to kościół tagże nowelizuje swoje prawo(czasami)..i niektóre przepisy przestają mieć moc...sprawdzałaś czy w jakis"ustawach" nie zostało to zmienione?masz całość prawa kanonicznego?najnowszego?(czy wygrzebalaś z szafy po prapra dziadku?:P)

bo tak podając punkt i treść to ja ci mogę udowodnić ze na terenie polski za stosunki sexualne miedzy dwojgiem osób tej samej płci jest przewidziana kara na gardle...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-05
19:13:26

Życiowy Walec Drogowy
> hmm a z którego roku ten przepis?sprawidzłaś może czy sie nie zmienił?ja  
> wiem ze prawo kanoniczne oparte jest na rzymskim i od okresu wulgarnego  
> nie wiele sie zmieniło ale mimo to kościół tagże nowelizuje swoje  
> prawo(czasami)..i niektóre przepisy przestają mieć moc...sprawdzałaś czy w  
> jakis"ustawach" nie zostało to zmienione?masz całość prawa  
> kanonicznego?najnowszego?(czy wygrzebalaś z szafy po prapra dziadku?:P)

Te, typie - z jakiej ty beczki jesteś? Sorki, że tak pytam, ale zdaje się mylisz podstawę systemową z obecnym systemem i zanim zaczniesz dyrdymały prawić - racz sprawdzić czy słusznie prawisz. Wpisz se w googla Kodeks Prawa Kanonicznego - tam jest WSZYSTKO nowe, aktualizowane jest to dość często aktualizowany zbiór - i nie pierona nie jest przestarzały, ale wyraża tu i teraz. Prawem papieskim jest zmiana tego prawa - może to zrobić jeśli chce, możliwe, że jeszcze istnieją inne drogi zmiany, aż tak dokładnie nie sprawdzałem, ale do Rzymu i tamtej legislacji to jest jakieś 1000, albo i 1500 paragrafów.

> bo tak podając punkt i treść to ja ci mogę udowodnić ze na terenie polski  
> za stosunki sexualne miedzy dwojgiem osób tej samej płci jest przewidziana  
> kara na gardle...

Bredzisz.... Nie wypowiadaj się w tematach których nie znasz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-05
20:43:01

Życiowy Walec Drogowy
> Te, typie - z jakiej ty beczki jesteś?  
beczki?wiedziałem ze krasnoludy są "baryłkowate" ale ze biorą sie z beczek?:P      no ale to twój problem...


> Wpisz se w googla Kodeks  
> Prawa Kanonicznego - tam jest WSZYSTKO nowe, aktualizowane jest to dość  
> często aktualizowany zbiór - i nie pierona nie jest przestarzały, ale  
> wyraża tu i teraz. Prawem papieskim jest zmiana tego prawa - może to  
> zrobić jeśli chce, możliwe, że jeszcze istnieją inne drogi zmiany, aż tak  
> dokładnie nie sprawdzałem, ale do Rzymu i tamtej legislacji to jest jakieś  
> 1000, albo i 1500 paragrafów.
hmm.super!no i?co to ma do tego skąd merineth wzięła przepis na który sie powołuje?ee twierdzisz ze jak to jest na google to na 100%z tamtąd to brała?:>bo z tego co pamiętam(a pamięć mam dobrą)o to pytałem...


>  
> > bo tak podając punkt i treść to ja ci mogę udowodnić ze na terenie  
> polski  
> > za stosunki sexualne miedzy dwojgiem osób tej samej płci jest  
> przewidziana  
> > kara na gardle...
> Bredzisz.... Nie wypowiadaj się w tematach których nie znasz.

bo co?zabronisz mi?będę sie wypowiadał na każdy temat na jaki mi przyjdzie ochota:P bredze?to ciekawe bo to można by też znaleźć na google a to zdaje sie u ciebie podstawowy wyznacznik nie krasnoludku?:>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-06
20:49:30

Życiowy Walec Drogowy
> > Te, typie - z jakiej ty beczki jesteś?  
> beczki?wiedziałem ze krasnoludy są "baryłkowate" ale ze biorą sie z  
> beczek?:P      no ale to twój problem...

Na głupie zaczepki nie będę odpowiadał - nie czas ani nie miejsce. EOT w tym miejscu.

> hmm.super!no i?co to ma do tego skąd merineth wzięła przepis na który sie  
> powołuje?ee twierdzisz ze jak to jest na google to na 100%z tamtąd to  
> brała?:>bo z tego co pamiętam(a pamięć mam dobrą)o to pytałem...

Twierdziłeś, że to przestarzałe prawo rodem chuj wi skąd - jakaś "szafa po pradziadku". czy cós

> bo co?zabronisz mi?będę sie wypowiadał na każdy temat na jaki mi przyjdzie  
> ochota:P bredze?to ciekawe bo to można by też znaleźć na google a to zdaje  
> sie u ciebie podstawowy wyznacznik nie krasnoludku?:>

Stary coś czuję, że cię nie lubię, a jak ja kogoś nie lubię to mu potrafię życie osłodzić, ale jak powiedziałem - nie czas i nie miejsce, od tego jest Sodoma. Ty nawet do googla nie zaglądnąłeś by swą wiedzę zweryfikować, a to już kpina. Atakujesz dziewczynę w temacie o którym pojęcia nie masz. Mówić ci nie bronię - dzięki temu wychodzisz na kretyna bez mojej pomocy i moje bluzgi są tu zbyteczne. A jeszcze co do googla - akurat tak się składa, że wersja elektroniczna tego kodeksu znajduje się na stronach oficjalnych kościelnych, więc to pewne źródło, a do tego - znacznie łatwiej się nim posługiwać niż wersją papierową, którą też mogę zdobyć bez problemu, bo w elektronicznej są linki do artów powiązanych, co bardzo ułatwia całościowe poznanie przepisów na temat. Czytaj chłopcze - to nie boli. I się nie rzucaj jak mucha przylepiona do gówna - bo się utopisz, a jak się zapytasz skąd to wiem - "wątpiącym dobrze radzić" - skąd, sam se znajdź, w googlu też będzie rotflllllll....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-06
22:37:37

Życiowy Walec Drogowy
>> Na głupie zaczepki nie będę odpowiadał - nie czas ani nie miejsce. EOT w  
> tym miejscu.
to sam takich nie umieszczaj
  
> Twierdziłeś, że to przestarzałe prawo rodem chuj wi skąd - jakaś "szafa po  
> pradziadku". czy cós
prosze!czytaj uwazniej to co pisze!!nie twierdzilem ze to przestarzale prawo...ja tlyko PYTALEM czy aby nie ma możliwości ze takie jest:) nie siedze nad nia wiedz nie wiem z jakich źródeł korzysta..wiec najprosciej spytac..
  

> Stary coś czuję, że cię nie lubię,  
bez urazy ale.. nie zależy mi na twojej sympati...

a jak ja kogoś nie lubię to mu potrafię  
> życie osłodzić
to miala byc jakas grozba czy cos?
> Ty nawet do googla nie zaglądnąłeś by swą wiedzę  
> zweryfikować, a to już kpina.
skad wiesz?:P
> Atakujesz dziewczynę w temacie o którym  
> pojęcia nie masz.
nie atakuje..ja prowadze polemikę..

> którą też mogę  
> zdobyć bez problemu
jak kazdy od tego jest biblioteka...
> I się nie rzucaj jak mucha przylepiona do gówna - bo się  
> utopisz

a ty nie badz taki hop do przodu

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-07
16:11:25

Życiowy Walec Drogowy
> to sam takich nie umieszczaj

Jebię niekompetencję - przyzwyczaj się.

> prosze!czytaj uwazniej to co pisze!!nie twierdzilem ze to przestarzale  
> prawo...ja tlyko PYTALEM czy aby nie ma możliwości ze takie jest:) nie  
> siedze nad nia wiedz nie wiem z jakich źródeł korzysta..wiec najprosciej  
> spytac..

No - googla...

> > Stary coś czuję, że cię nie lubię,  
> bez urazy ale.. nie zależy mi na twojej sympati...

Fajnie :-)

> a jak ja kogoś nie lubię to mu potrafię  
> > życie osłodzić
> to miala byc jakas grozba czy cos?

A nie - zaproszenie do tańca ;-P

> > Ty nawet do googla nie zaglądnąłeś by swą wiedzę  
> > zweryfikować, a to już kpina.
> skad wiesz?:P

No to szukać nie potrafisz - a to kpina jeszcze większa.

> > Atakujesz dziewczynę w temacie o którym  
> > pojęcia nie masz.
> nie atakuje..ja prowadze polemikę..

Abuahaha... a szafa pradziatka? Zwroty pejoratywne? Weź sobie szprycę z jakiego barbituriana zanim zaczniesz pierdolić kocopoły.

> > którą też mogę  
> > zdobyć bez problemu
> jak kazdy od tego jest biblioteka...

O, wiesz co to biblioteka :-) A ja się bałem trudnych słów używać ;-P

> a ty nie badz taki hop do przodu

Siorbaj boba - do przodu mogę być, napisałem tu jak narazie troszkę więcej od ciebie więc mi możesz mosznę lizać, a nie pouczać, tym bardziej, ze jak do tej pory jakoś nikt chyba mi błędu rzeczowego nie znalazł, a już na pewno nie w tematach prawniczych.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-09
15:29:13

EOT
To by bylo na tyle. Nie zamrażam gałęzi licząc na kolegów opanowanie i wzglad na brak opanowania niżej podpisanego.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-05
21:08:53

Życiowy Walec Drogowy
> > "Nieważne jest małżeństwo między dwiema osobami, z których jedna  
> została  
> > ochrzczona w Kościele katolickim lub została do niego przyjęta i nie  
>  
> > odłączyła się od niego formalnym aktem, a druga nie jest ochrzczona"  
> (kan.  
> > 1086 § 1).
>  
> hmm a z którego roku ten przepis?sprawidzłaś może czy sie nie zmienił?ja  
> wiem ze prawo kanoniczne oparte jest na rzymskim i od okresu wulgarnego  
> nie wiele sie zmieniło ale mimo to kościół tagże nowelizuje swoje  
> prawo(czasami)..i niektóre przepisy przestają mieć moc...sprawdzałaś czy w  
> jakis"ustawach" nie zostało to zmienione?masz całość prawa  
> kanonicznego?najnowszego?(czy wygrzebalaś z szafy po prapra dziadku?:P)

w sieci jest całość.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2005-12-01
22:42:48

Życiowy Walec Drogowy
> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
> Uciekniesz przed nim?
> Uciekłeś?
> Uciekłaś?

Jeśli wiązać się na całe życie - to chyba z kimś, kto ma zbliżone poglądy. Inaczej - to męka dla obu stron. Żyję spokojnie, mając ślub cywilny. Nie związałabym się z kimś, kto żądałby ode mnie ślubu kościelnego czy chrzczenia dzieci (to drugie to dla mnie i tak tylko problem teoretyczny, bo istnieje co najmniej 99% prawdopodobieństwa, że dzieci mieć nie będę).  

> Polska to katolicki kraj.
> Podobnie Hiszpania.
> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.

Co prawda nie jestem satanistką, ale i chrześcijanką/katoliczką też nie (mimo że mam za sobą chrzest i komunię). Nie wyznaję żadnej religii, nie wierzę też w jakikolwiek byt pośmiertny. Skoro mnie nie będzie, to co za różnica, czy na moim grobie będzie krzyż, pentagram czy podobizna Muminka? Symbole interesują mnie tylko dopóty, dopóki żyję, a i to niezbyt przesadnie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-02
11:14:36

Życiowy Walec Drogowy
  

> Symbole interesują mnie tylko dopóty, dopóki żyję, a i to niezbyt  
> przesadnie :)

Podobnie jest ze śmiercią i wizją piekła, nieba oraz innych?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2005-12-02
14:48:21

Życiowy Walec Drogowy
> > Symbole interesują mnie tylko dopóty, dopóki żyję, a i to niezbyt  
> > przesadnie :)
>  
> Podobnie jest ze śmiercią i wizją piekła, nieba oraz innych?

W kwestii śmierci interesuje mnie tylko to, żeby była możliwie bezbolesna :) Wizje piekła czy nieba interesują mnie ze względów "literackich" - lubię poznawać poglądy innych na ten temat, ale nie mają one wpływu na moje postrzeganie sprawy. Co do symboli - interesuje mnie to, żeby za życia nikt mnie nimi nie "pieczętował", bo to pomaga uniknąć nieporozumień w kontaktach z innymi ludźmi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kamil
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-18
23:41:57

Życiowy Walec Drogowy
Śmierć, nieunikniona, ale tylko fizyczna. Nie boję się śmierci, wiem gdzie trafię i bardzo mi się to podoba, boję się tylko jednego- "podcierania d**y" przez najbliższych, wolałbym się sam uśmiercić. Pragnę tylko jednego zjednoczyć się z naszym Panem, ale na to mam jeszcze dużo czasu. Pozdrawiam wszystkich Braci i Siostry!!! AVE!!!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-19
19:53:13

Życiowy Walec Drogowy
> Śmierć, nieunikniona, ale tylko fizyczna. Nie boję się śmierci, wiem gdzie  
> trafię i bardzo mi się to podoba, boję się tylko jednego- "podcierania  
> d**y" przez najbliższych, wolałbym się sam uśmiercić. Pragnę tylko jednego  
> zjednoczyć się z naszym Panem, ale na to mam jeszcze dużo czasu.  
> Pozdrawiam wszystkich Braci i Siostry!!! AVE!!!

A gdzie myślisz że trafisz? Kim jest nasz Pan? I co z jedynakami? :-P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-19
13:15:45

Życiowy Walec Drogowy
> Śmierć, nieunikniona, ale tylko fizyczna. Nie boję się śmierci, wiem gdzie  
> trafię i bardzo mi się to podoba, boję się tylko jednego- "podcierania  
> d**y" przez najbliższych, wolałbym się sam uśmiercić. Pragnę tylko jednego  
> zjednoczyć się z naszym Panem, ale na to mam jeszcze dużo czasu.  
> Pozdrawiam wszystkich Braci i Siostry!!! AVE!!!


Eeeeeeeeeeee ...... :/

Informję cię, że Satanista nie ma żadnego pana ani Pana nad Sobą. Satanista jest sam dla Siebie swoim jedynym panem. Co do reszty treści twojego posta to jakoś to przemilczę ... Żartowałeś ???
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-19
15:15:39

o prawdziwym sataniście LOL
> Eeeeeeeeeeee ...... :/
>  
> Informję cię, że Satanista nie ma żadnego pana ani Pana nad Sobą.  
> Satanista jest sam dla Siebie swoim jedynym panem. Co do reszty treści  
> twojego posta to jakoś to przemilczę ... Żartowałeś ???


Nie rozumiem Twojego, Sabatielu, nastawienia do przedstawiciela "prawdziwego satanizmu"....
Nie każdy członek naszego Forum jest istota myślacą racjonalnie.
Jak chce sie modlic nawet do pietruszki - nie zabraniaj mu ;)P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Miszel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-20
17:09:46

o prawdziwym sataniście LOL
>> Polska to katolicki kraj.  
>> Podobnie Hiszpania.  
>> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad
>> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie
>> przyjął Życiowy Walec Drogowy.  
>> Czy się mylę?

Pewnie że się mylisz, tylko jeszcze o tym nie wiesz albo i wiesz patrząc na ciąg wywodów intelektualnych tego tematu.  

Do sedna: http://www.apostazja.pl/ czyli zestaw małego heretyka nie chesz być katolem ściągnij sobie parę papierków i masz problem z głowy. Teraz wszystko załatwia się papierkami nawet sprawę z Bogiem hehe.  

A tak w ogóle to Dżem Dobry
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-21
13:13:17

o prawdziwym sataniście LOL
To nie jest odpowiedź na mój post!!!

Ego - coś szwankuje ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karolina
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-26
13:49:43

Życiowy Walec Drogowy
> Jeśli wiązać się na całe życie - to chyba z kimś, kto ma zbliżone poglądy.  
> Inaczej - to męka dla obu stron.  

Właśnie cały problem w tym, że czasem ludzie zakochują się w osobach z pozoru dla nich "nieodpowiednich" i tutaj zaczynają się dopiero schody.  

Są przecież na tym świecie pary, które żyją w zgodzie mimo tego, że ich poglądy na temat wiary się diametralnie różnią... Ja chyba mogłabym zaakceptować odmienność mojego partnera, bo gdy się zakocham jestem kompletnie ogłupiona :)

PS: Witam wszystkich, 'nowa' jestem.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2006-01-26
15:21:31

Życiowy Walec Drogowy
> Właśnie cały problem w tym, że czasem ludzie zakochują się w osobach z  
> pozoru dla nich "nieodpowiednich" i tutaj zaczynają się dopiero schody.  

Mogłabym się ZAKOCHAC w kimś o odmiennych poglądach (nawet mi się to zdarzyło) - ale nie związałabym się z kimś takim "na resztę życia". Na szczęście jestem z facetem, który poglądy ma bardzo zbliżone do moich :)
  
> Są przecież na tym świecie pary, które żyją w zgodzie mimo tego, że ich  
> poglądy na temat wiary się diametralnie różnią... Ja chyba mogłabym  
> zaakceptować odmienność mojego partnera, bo gdy się zakocham jestem  
> kompletnie ogłupiona :)

Może są takie pary, może są szczęśliwe (to zależy tez od charakterów i tego, jak bardzo odmienne są poglądy). Mogłabym żyć z kimś, kto pości w piątek, nawet mogłabym się do tego dostosować - ale nie brałabym pod uwagę poważnego związku z kimś, kto np. nie uznaje innych metod antykoncepcji niż kalendarzyk :D

> PS: Witam wszystkich, 'nowa' jestem.

Witaj :)

Aha, jak już będziesz mogła pisać w swoim profilu, to popraw tę nieszczęsną "persFazję" - to słowo pisze się przez W!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karolina
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-26
23:49:29

Życiowy Walec Drogowy
> Mogłabym żyć z kimś, kto pości w  
> piątek, nawet mogłabym się do tego dostosować - ale nie brałabym pod uwagę  
> poważnego związku z kimś, kto np. nie uznaje innych metod antykoncepcji  
> niż kalendarzyk :D

Z tym się muszę zgodzić... Nie mam zamiaru bawić się w kalendarzyk, a później wychowywać gromadki piszczących, krzyczących i srających w majtki istot. Ble.  


> Aha, jak już będziesz mogła pisać w swoim profilu, to popraw tę  
> nieszczęsną "persFazję" - to słowo pisze się przez W!

Już wcześniej to zauważyłam i troche mi wstyd... No cóż, pisałam to o 5 rano :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2006-01-27
13:13:54

Życiowy Walec Drogowy
> Już wcześniej to zauważyłam i troche mi wstyd... No cóż, pisałam to o 5  
> rano :P

To nie jest żadne usprawiedliwienie :D Piąta rano może tłumaczyć literówkę, brak przecinka itp., a nie takiego byka :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
PiotrW
( et in arcadia ego )

Wysłano:
2006-01-26
14:28:43

Życiowy Walec Drogowy
Mimo pewnych potrzebnych kompromisow milosc nie jest wieczna i z czasem zaycznacie miec siebie dosc wiec napewno latwiej sie wiazac z kims o podobnych pogladach zeby miec mniej pwoodow do klutni
sho a o co ci chodzilo z tym regulaminem?:>  
laska jest z lodzi i ma miec szacun bo sie po was kurwa przejade:>>  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-26
15:12:58

Życiowy Walec Drogowy
> sho a o co ci chodzilo z tym regulaminem?:>  

" Nie przedstawiaj się na Forum od razu po wejściu. "Cześć, jestem tu nowy" - Forum nie jest kącikiem zapoznawczym, ani tym bardziej działem kontaktów towarzyskich. O tym, że pojawiłeś się na Forum poinformuje forumowiczów ShoutBox."

;>

> laska jest z lodzi i ma miec szacun bo sie po was kurwa przejade:>>  

Czekam :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-26
13:58:05

Życiowy Walec Drogowy
> PS: Witam wszystkich, 'nowa' jestem.

A regulamin czytałaś? ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-02-02
17:17:01

Życiowy Walec Drogowy
ekhekhe...nie mam chrzestu,bierzmowania,komuni sw. :D Zawdzieczam to rodzinie ktora uznawala moj poglad ktory wyrazilem w wieku osmiu lat ze ludzie pochodza od malp - ksiadz na religii nie byl zadowolany ale trzy slowa mam tylko do niego ;P

A wiec zyciowy walec drogowy...coz mam nadzieje ze wybranka nie bedzie chrzescijanka (inaczej bede jej musial zrobic pranie mozgu :P)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vizjan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-03-13
08:50:36

Życiowy Walec Drogowy
Osobiście uważam że jak na razie walec nie ma na mnie żadnych namiarów ;) (nie wiem jak będzie w przyszłości) jak na razie jestem uwolniony od ciężaru jaki niesie za sobą przynależność do kościoła katolickiego (nawet ta na papierach). Innymi słowy jeżeli zginę w najbliższym czasie krzyżyka nad grobem mieć nie będę,  a księża będą omijali mój grób szerokim łukiem :D.  

Lecz pojawia się drugi wspomniany problem, mianowicie nie wiem z kim przyjdzie mi dzielić dni swojego życia. Jestem otwarty na ludzi i nikogo nie odrzucam. Obecnie mam dziewczynę która chodzi do kościoła modli się i ja czuje że ona robi to szczerze i otwarcie! Jednakże nie przeszkadza mi to, ona też nie jest mną zawiedziona, nie chce jej zmieniać, chcę aby była taka jaka jest! Świetnie się dogadujemy, staramy się unikać tematów wiary i religii ale są one nieuniknione!  Jest rzeczą oczywistą że ludzie którzy są szczęśliwi z reguły zawierają związek małżeński (mówię w tym momęcie o ślubie kościelnym nie cywilnym). Wiadomo że dla osoby bliskiej i przez nas szanowanej chcemy jak najlepiej, kobiety wierzące mażą o pięknej białej sukni, grających organach i całej procesji podczas zawierania związku. Nielubię sztuczności. Ale czy dla życia w szczęściu nie warto się raz poświęcić? Nie zastanawiałem się nad tym. Lecz jestem pewien że stanę kiedyś przed takim wyborem i nie wiem jak postąpie, co będę wtedy myślał, i jak mocne będzie postanowienie ślubu ze strony mojej drugiej połowy?!  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-09
20:54:53

Życiowy Walec Drogowy
> Polska to kraj katolicki.

Polska to kraj pseudokatolicki.

> Podobnie chociażby Hiszpania.

No chyba trochę bardziej jednak.

> Nie jesteśmy (jako "wszyscy Polacy to jedna rodzina") jakoś odmienni od  
> innych narodów.

Fenomen bliźniaków podbija świat - to się jeszcze w historii nie zdarzyło :->>>>

> I pewnego dnia ktoś z nas poznał lub pozna osobę z którą chce dzielić  
> życie i spłodzić potomka.

Ja bym jednakowoż się z tym potomkiem nie zagalopowywał :-)))

> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.

To mu pokazuję palec i każę spadać na bambus - moje życie to moje życie.

> Uciekniesz przed nim?

Tak.

> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.
>  
> Czy się mylę?

Tak - starczy się skremować.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-06
15:49:09

Życiowy Walec Drogowy
> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego

ceremonia kusi... cos w tym jest, ze kazda dziewczynka marzy o iscie krolewskiej sukni (z premedytacja nie napisalam, ze bialej, bo na bialo ubrana bylam tylko z musu - w szpitalu do operacji)...
ale chyba skonczyloby sie na slubie cywilnym i uroczystosci - wesele, przysiega... sobie - nie jakiemus bogu...

chociaz poki co nie mam cisnienia...

> ochrzszczenia dziecka,  

a to akurat nie wchodzi w rachube - nie ma dziecka, nie ma chrztu :)
gdyby byl bachor - sam by zdecydowal pozniej...

> ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.

na szczescie typowo koscielnych cmentarzy jest teraz niewiele... cmentarze komunalne, tablice z wiencem laurowym i napisem R.I.P. rozwiazuja problem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2005-12-04
23:09:28

Życiowy Walec Drogowy
> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
> Uciekniesz przed nim?

Jesli sie naprawde zakocham to ochrzcimy malenstwo. To tylko obrzed.  

A o bialej sukni i tacie prowadzacym mnie do oltarza marze - wiec problem tylko w moimm chrzcie, komunii i bierzmowaniu :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Franciszek
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-22
14:12:07

Życiowy Walec Drogowy
To i ja cos tu napisze.  

> Polska to kraj katolicki.

W teorii tak ale w praktyce:

"Trzecia pospolita klęska  
Tragicznie oczywista rzecz
Już nie katolicka lecz złodziejska"

> Podobnie chociażby Hiszpania.

Fakt mieli tam nie jakiego Tomas de Torquemada XD

> Nie jesteśmy (jako "wszyscy Polacy to jedna rodzina") jakoś odmienni od  
> innych narodów.

Ależ jasne ze są odmienni:

"Z dwóch palców vałka
Jak statystyczny Polak
W narodowym skeczu
Mądry jest po szkodzie
Martwi się po meczu"


> Ale...
>  
> Niektórzy określają się mianem satanistów.  
> Być może tak jest w istocie.
> Być może nie.

No lepiej żeby ci co się określają byli Satanistami inaczej siekiera im przez głowę.

>  
> I pewnego dnia ktoś z nas poznał lub pozna osobę z którą chce dzielić  
> życie i spłodzić potomka.

Licze na to.

>  
> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
> Uciekniesz przed nim?
> Uciekłeś?
> Uciekłaś?

To jest sugestia ze moja druga połówka była by Chrześcijanka. Bo jeśli tak to wątpię by ona zrozumiała moje podejście do życia wiec ta sytuacja jest nie możliwa do zrealizowania. W innym przypadku jakieś śluby chrzty i pogrzeby chrześcijańskie nie wchodzą w rachubę. No bo po co ?  

>  
> Polska to katolicki kraj.
> Podobnie Hiszpania.
> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.

Nie wszyscy Sataniści są ochrzczeni no ale ja niestety jestem. Krzyż na moim grobie?  

"...Kiedy już odejdę.  
Nie chce, aby krzyż deptał po moim sercu,  
nie chce by ktoś po mnie płakał."

>  
>Czy się mylę?

Tak i dzieki bogu :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RED
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-03
23:57:58

Życiowy Walec Drogowy
> Polska to kraj katolicki.

pseudo-
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2005-12-04
20:53:03

Życiowy Walec Drogowy
> Czy się mylę?

Oczywiście- ja utopię się w beczce z kwasem i mnie nie znajdą nim się rozpuszczę. Poza tym nie można pominąć wpływu na życiowego partnera. Poza tym i tamtym przyznam szczerze, że mi wisi czy  mnie zagonią do ślubu kościelnego. Nie wydaje mi się, żebym miał podczas ceremonii stanąć w płomieniach lub rzygnąć krwią. A bierzmowanie mam. Dziecko też mogę ochrzcić i też do bierzmowania poślę- co mi tam- nie ma przynajmniej tak jak i ja spokój.

Pozdrawiam,
Marcin
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
BloodFire
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-11
18:51:04

Życiowy Walec Drogowy
Znalazłem z tego wyjście:)
Poznałem kobietę która też jest satanistką i wzięliśmy ślub.
Teraz mamy dziecko i wychowujemy je też na ...satanistkę:)
I nie ma żadnych problemów.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Teufelin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-12
21:13:49

Życiowy Walec Drogowy

> Teraz mamy dziecko i wychowujemy je też na ...satanistkę:)


Co to znaczy "wychowywac dziecko na satanistke"?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2005-12-12
22:29:18

Życiowy Walec Drogowy
> Co to znaczy "wychowywac dziecko na satanistke"?

No wiesz czarne ciuszki i pieluchy w lucyferki, mała trumienka do spania wymoszczona futrem z kota, pentagramik do zabawy i Biblia Szatana w wersji kolorowanej, a na dobranoc katowanie metalem i zabawa nagrobkami z klocków do samodzielnego rozbijania ;-PPPPP A i byłbym zapomniał - pierwsze słowo "rydzychuj"!!!! rotfllll....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2006-01-10
21:25:14

Życiowy Walec Drogowy
> > Co to znaczy "wychowywac dziecko na satanistke"?
>  
> No wiesz czarne ciuszki i pieluchy w lucyferki, mała trumienka do spania  
> wymoszczona futrem z kota, pentagramik do zabawy i Biblia Szatana w wersji  
> kolorowanej, a na dobranoc katowanie metalem i zabawa nagrobkami z klocków  
> do samodzielnego rozbijania ;-PPPPP A i byłbym zapomniał - pierwsze słowo  
> "rydzychuj"!!!! rotfllll....

jw. Popieram w całej rozciągłości. ;P

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
BloodFire
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-23
10:38:11

Życiowy Walec Drogowy
Panowie bez przesady:)
Czarnego koloru nie lubię.
Metalowych szarpidrutów nie słucham, wole jazz.
Przekleństwa kojarzą mi się z typową polska katolicką rodzina.
A czaszki i trumienki, to bardziej atrybuty religii śmierci takich jak judeochrystiaństwo czy buddyzm.
Satanizm to "religia życia" i fascynacja nim! I tego właśnie uczę moją córeczkę.
Pozdrowienia z Tatr!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2005-12-19
00:14:35

Życiowy Walec Drogowy
> I pewnego dnia ktoś z nas poznał lub pozna osobę z którą chce dzielić  
> życie i spłodzić potomka.
>  
> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
> Uciekniesz przed nim?
> Uciekłeś?
> Uciekłaś?

Ależ przesadzasz moim zdaniem i to sporo. Jakoś nigdy Walca Drogowego nie zauważyłam na swojej drodze - żadnej presji na ślub kościelny ani w przyszłości na chrzciny. Nie czuję, żebym (żebyśmy z moją połówką) musieli przed czymś uciekać, w końcu to nasza sprawa jaki chcemy ślub i jaki stosunek mamy do wychowania dzieci.
Mój ojciec też nie był pochowany po katolicku i nie stanowiło to nigdy żadnego problemu.  
  
> Polska to katolicki kraj.
> Podobnie Hiszpania.
> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.
>  
> Czy się mylę?

Na szczęście się mylisz :-)

Pozdrawiam
A  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-02
20:40:16

Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??
Mylisz się...
Na moim grobie nie będzie krzyża, do czego zobowiążę zawczasu najbliższych i ufać mi przyjdzie, iż mą wolę spełnią. Bo jak nie - będzie odpowiednia klauzula w testamencie na to, by cel zza grobu osiągnąć :P
Co do ślubu w kościele :D śmiech mnie ogarnia, bo i przed tym się zabezpieczyłam - mój Ukochany będąc częścią mnie - taki sam ma na to pogląd - jakie to proste, a jakie skuteczne :D. Poza tym biały pogrubia a suknia w kształcie bezy doprowadza mnie do mdłości i w efekcie wymiotów... Zatem - ślubowi w kościele mówię stanowcze NIE !!
I NIKT nie jest w stanie mnie do tego zmusić...
Będąc własnym kowalem los swój wykuwam, czego i Tobie życzę...

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-02-15
13:19:18

Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??

> Będąc własnym kowalem los swój wykuwam, czego i Tobie życzę...


A dziękuję...

Tylko czasem żelazo, które otrzymujemy jest nie najwyższej jakości...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-02-15
13:40:54

Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??
>  
> > Będąc własnym kowalem los swój wykuwam, czego i Tobie życzę...
>  
>  
> A dziękuję...
>  
> Tylko czasem żelazo, które otrzymujemy jest nie najwyższej jakości...

A proszę...

Satanista ma chyba dążyć do jak najwyższej jakości żelaza, prawda ??
Nie jest grzechem nie mieć tego super żelaza, ale zadowolić się tym, co się ma i nie dążyć do zmiany z dobrego na lepsze i najlepsze :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-02-15
13:46:55

Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??

>  
> Satanista ma chyba dążyć do jak najwyższej jakości żelaza, prawda ??

ma?
chyba?
prawda?
hm... pomyślę...

> Nie jest grzechem nie mieć tego super żelaza, ale zadowolić się tym, co  
> się ma i nie dążyć do zmiany z dobrego na lepsze i najlepsze :)


grzechem?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-02-15
14:52:55

Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??
>  
> >  
> > Satanista ma chyba dążyć do jak najwyższej jakości żelaza, prawda  
> ??
>  
> ma?
> chyba?
> prawda?
> hm... pomyślę...
>  
> > Nie jest grzechem nie mieć tego super żelaza, ale zadowolić się tym,  
> co  
> > się ma i nie dążyć do zmiany z dobrego na lepsze i najlepsze :)
>  
>  
> grzechem?

:)
A czegóż nie rozumiesz, chłopcze ??
Tego, że komunikuję się w języku polskim ??
czy tego, że użyłam "nie takich" wyrazów ??
Bo ja nie rozumiem....

To jak już pomyslisz - odpowiedz. Nie musisz się spieszyć....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-02-15
14:54:52

Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??

> :)
> A czegóż nie rozumiesz, chłopcze ??
> Tego, że komunikuję się w języku polskim ??
> czy tego, że użyłam "nie takich" wyrazów ??
> Bo ja nie rozumiem....
>  
> To jak już pomyslisz - odpowiedz. Nie musisz się spieszyć....

Estetyka.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-02-15
15:12:01

Życiowy Walec Drogowy - a cóż to ??

> Estetyka.

Estetyka czego ??
słów ??
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
yogurt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-22
13:53:15

Życiowy Walec Drogowy
Jak dla mnie to żaden walec drogowy,ale zaciekawiła mnie inna rzecz.
Jakby wyglądał pogrzeb satanisty w takim razie ;)
Ale to chyba coś na inny temat
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-22
14:43:22

Życiowy Walec Drogowy
> Jak dla mnie to żaden walec drogowy,ale zaciekawiła mnie inna rzecz.
> Jakby wyglądał pogrzeb satanisty w takim razie ;)
> Ale to chyba coś na inny temat

Ostroznie, ten temat był wielokroć wałkowany. Patrz -> Archiwum.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
yogurt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-22
15:36:21

Życiowy Walec Drogowy
> Ostroznie, ten temat był wielokroć wałkowany. Patrz -> Archiwum.

Trudno,a chciałem się wypowiedzieć.
Co do tego drogowego walca,to pozwoliłbym na krzyż,czy nagrobek z jedną różnicą,byłby na nim pentagram,ewentualnie w nim moje rysy twarzy. ;)
To chyba jeszcze nie jest opis całego pogrzebu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-22
16:20:19

Życiowy Walec Drogowy
> To chyba jeszcze nie jest opis całego pogrzebu.
~~~~~~~~~~~~~~~`
Tak na mój chłopski rozum sprawa wygląda po prostu po świecku. Księdza nie ma, organisty nie ma. Jakiś świecki pacjent pieprzy nad grobem bzdury w stylu "on był dobrym człowiekiem, będzie go nam brakować". Wszystko dzieje się nad grobem, a nie w kaplicy/kościele, oczywiście na cmentarzu komunalnym, a nie parafialnym. Krzyża nie ma, ale to żaden problem, są wieńce jakoweś i inne ozdobniki, pomniczek czegoś-tam zresztą można walnąć.

A na upartego, to się możesz poddać kremacji i cały problem znika. Co też już pewnie mówione było...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
yogurt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-22
18:57:36

Życiowy Walec Drogowy
> A na upartego, to się możesz poddać kremacji i cały problem znika. Co też  
> już pewnie mówione było...  

Bardzo ciekawy pomysł,ale pod warunkiem,że nie wysypie nikt moich prochów.
Jednak można znaleźć zawsze problem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-22
19:15:55

Życiowy Walec Drogowy
> > A na upartego, to się możesz poddać kremacji i cały problem znika. Co  
> też  
> > już pewnie mówione było...  
>  
> Bardzo ciekawy pomysł,ale pod warunkiem,że nie wysypie nikt moich  
> prochów.
> Jednak można znaleźć zawsze problem.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Aż tak przywiązany do swoich szczątków doczesnych? Jak kopyrtnę, to może być problem dla mojej rodziny, a nie dla mnie, więc wątpliwości postaram się w testamencie rozwiać. Zresztą najlepiej, żeby mnie poszatkowali, w miarę sprawne narządy dali potrzebującym, a resztki na sekcje pokazowe dla studentów na przykład - niech i po śmierci przydam się na coś sensownego ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
yogurt
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-22
19:52:27

Życiowy Walec Drogowy
> Aż tak przywiązany do swoich szczątków doczesnych?

Ani trochę :)  


> Jak kopyrtnę, to może  
> być problem dla mojej rodziny, a nie dla mnie, więc wątpliwości postaram  
> się w testamencie rozwiać. Zresztą najlepiej, żeby mnie poszatkowali, w  
> miarę sprawne narządy dali potrzebującym, a resztki na sekcje pokazowe dla  
> studentów na przykład - niech i po śmierci przydam się na coś sensownego  
> ;)

Potrzebującym - czyt.głodnych
To się nazywa altruizm ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-01-22
20:10:56

Życiowy Walec Drogowy
> Potrzebującym - czyt.głodnych
> To się nazywa altruizm ;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Człowieku, mnie do jedzenia?! To jest sadyzm najwyższych lotów. Jedna żyła i kość po prostu, czym oni by się najedli? Smaka byś im tylko zrobił :) Jeszcze by cię w ramach zemsty na dokładkę wzięli :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Chloe
( mokra farba )

zdjecie

Wysłano:
2006-02-09
22:01:49

Życiowy Walec Drogowy
Mój ex narzeczony zrobił mi kiedyś karczemną awanturę, że nie chciałam z nim do kościoła wejść, następnego dnia aferę, że on się obawia o nasze przyszłe dzieci, bo on " antychrystów "  wychowywać nie będzie a ja dzieci nie ochrzczę. :-D  

Zostawiłam go w cholerę, miłość ma granice.
  
Teraz sama się zastanawiam, jak ja z takim nawiedzeńcem 5 miesięcy wytrzymałam.  

Ech, miłość to choroba, dobrze, że odzyskałam przytomność.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-02-15
13:17:31

Życiowy Walec Drogowy

> Ech, miłość to choroba, dobrze, że odzyskałam przytomność.  

Narkomania to choroba, podobnie wszelkie inne uzależnienia.

Miłość?

Poproszę trochę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-02-16
13:02:37

Życiowy Walec Drogowy
>  
> > Ech, miłość to choroba, dobrze, że odzyskałam przytomność.  
>  
> Narkomania to choroba, podobnie wszelkie inne uzależnienia.
>  
> Miłość?
>  
> Poproszę trochę.


Oboje macie rację - zalezy, na jakiego partnera się trafi...
Może być miłość chora, pełna złych emocji, uzależnienia podobnego do dragów, pełna przmocy i nienawiści, która przeplata się z ogromem miłości...
Toxyczny związek.
Może też być miłość "zdrowa", która buduje, a nie niszczy, taka dodaje skrzydeł, pomaga wyzwolić to, co w Tobie najlepsze :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kudłacz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-20
22:52:02

Życiowy Walec Drogowy
Przyznam się, że nie prześledziłem go całego wątku, jaki się tu rozwinął, gdyż funkcjonuje na tym forum od niedawna a trochu się już tego nawarstwiło w tym temacie.  
Jednak ja osobiście nie widzę w tym jakiegoś znaczącego problemu, po krótkim zastanowieniu doszedłem do następujących wniosków:
Jeśli chodzi o ślub kościelny mnie to na nic, ale jeśli moją "druga połowa" z którą się będę chciał związać, będzie chciała to nie widzę powodu dlaczego by nie – racjonalne podejście – to tylko godzina czasu, przytaknie się kilka razy księdzu, zje się jakiś nędzny wyrób piekarski nałoży się obrączki i po wszystkim.  
Jeśli chodzi o pochówek z czysto racjonalnego podejścia to co cię obchodzi co się będzie działo z twoim ciałem po śmierci. Wszystko jedno czy będziesz stał skremowany w puszcze na kominku u swojej rodziny czy będziesz zakopany pod marmurowym krzyżem. Ciebie już nie będzie….
No i ostatnie – chrzciny dziecka – tu faktycznie występuje pewien dylemat czy pchać swojego potomka w to co kiedyś ciebie wepchali, a następnie odbiło się to w jakiś sposób na tobie. Jednak jak już zostało wspomniane wcześniej polska to kraj, w którym katolicyzm stanowi znaczącą przewagę i długo w tym temacie nic się nie zmieni. Nie posłanie swojego potomka do chrztu może i było by odważnym krokiem, jednak mogło by doprowadzić do swoistego typu odrzucenia owego dziecka ze społeczeństwa. Nie chce się tu bawić w psychologa aczkolwiek taka sytuacja była by w sumie dla niego bardzo nie korzystna. A ideologia satanistyczna mówi jasno, aby robić wszystko, co jest możliwe, aby wyciągnąć jak największą korzyść dla siebie. Więc dlaczego by go nie ochrzcić ??? To w co będzie wierzył i jaką postawę będzie przyjmował zależy tylko od niego…  jednocześnie nie zrobisz mu tym krzywdy a być może zaoszczędzisz przykrości.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-21
12:29:21

Nie wylewaj dziecka z kąpielą
> Jednak jak już zostało  
> wspomniane wcześniej polska to kraj, w którym katolicyzm stanowi znaczącą  
> przewagę i długo w tym temacie nic się nie zmieni. Nie posłanie swojego  
> potomka do chrztu może i było by odważnym krokiem, jednak mogło by  
> doprowadzić do swoistego typu odrzucenia owego dziecka ze społeczeństwa.  
> Nie chce się tu bawić w psychologa aczkolwiek taka sytuacja była by w  
> sumie dla niego bardzo nie korzystna.

A korzystne jest przekazywanie dziecku od małego konformizmu jako dobrego wzorca? Bo właśnie hipokryzją i konformizmem są chrzciny małego, gdy opiekunowie nie są osobami wierzącymi. Polska owszem jest krajem w którym religia odgrywa dużo większą rolę niż w innch europejskich społeczeństwach, ale też nie przesadzajmy, bo popadniemy w paranoję.  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mih
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-21
11:15:43

Życiowy Walec Drogowy
> Przyznam się, że nie prześledziłem go całego wątku, jaki się tu rozwinął,  
> gdyż funkcjonuje na tym forum od niedawna a trochu się już tego  
> nawarstwiło w tym temacie.  
> Jednak ja osobiście nie widzę w tym jakiegoś znaczącego problemu, po  
> krótkim zastanowieniu doszedłem do następujących wniosków:
> Jeśli chodzi o ślub kościelny mnie to na nic, ale jeśli moją "druga  
> połowa" z którą się będę chciał związać, będzie chciała to nie widzę  
> powodu dlaczego by nie – racjonalne podejście – to tylko  
> godzina czasu, przytaknie się kilka razy księdzu, zje się jakiś nędzny  
> wyrób piekarski nałoży się obrączki i po wszystkim.  
> Jeśli chodzi o pochówek z czysto racjonalnego podejścia to co cię obchodzi  
> co się będzie działo z twoim ciałem po śmierci. Wszystko jedno czy  
> będziesz stał skremowany w puszcze na kominku u swojej rodziny czy  
> będziesz zakopany pod marmurowym krzyżem. Ciebie już nie będzie….
> No i ostatnie – chrzciny dziecka – tu faktycznie występuje  
> pewien dylemat czy pchać swojego potomka w to co kiedyś ciebie wepchali, a  
> następnie odbiło się to w jakiś sposób na tobie. Jednak jak już zostało  
> wspomniane wcześniej polska to kraj, w którym katolicyzm stanowi znaczącą  
> przewagę i długo w tym temacie nic się nie zmieni. Nie posłanie swojego  
> potomka do chrztu może i było by odważnym krokiem, jednak mogło by  
> doprowadzić do swoistego typu odrzucenia owego dziecka ze społeczeństwa.  
> Nie chce się tu bawić w psychologa aczkolwiek taka sytuacja była by w  
> sumie dla niego bardzo nie korzystna. A ideologia satanistyczna mówi  
> jasno, aby robić wszystko, co jest możliwe, aby wyciągnąć jak największą  
> korzyść dla siebie. Więc dlaczego by go nie ochrzcić ??? To w co będzie  
> wierzył i jaką postawę będzie przyjmował zależy tylko od niego…  
> jednocześnie nie zrobisz mu tym krzywdy a być może zaoszczędzisz  
> przykrości.  

+++

Wszystko, co napisałeś jest z pozoru gładkie i elegancko opakowane w egoistyczny, racjonalny satanizm. Niemniej jak długo można kurwa zginać kark przed KK i opinią osiedlowo-publiczną?? Bycie satanistą to powód do dumy i szacunek do siebie (między innymi). W momencie, kiedy grzecznie proszę proboszcza o ślub czy ochrzczenia dziecka, mój satanizm staje się parodią. Taką fajną, sympatyczna i trochę ekstrawagancką zabawą z elementami grozy;]  
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-21
12:21:18

Życiowy Walec Drogowy
> Wszystko, co napisałeś jest z pozoru gładkie i elegancko opakowane w  
> egoistyczny, racjonalny satanizm. Niemniej jak długo można kurwa zginać  
> kark przed KK i opinią osiedlowo-publiczną?? Bycie satanistą to powód do  
> dumy i szacunek do siebie (między innymi). W momencie, kiedy grzecznie  
> proszę proboszcza o ślub czy ochrzczenia dziecka, mój satanizm staje się  
> parodią. Taką fajną, sympatyczna i trochę ekstrawagancką zabawą z  
> elementami grozy;]  
>    

Zgadzam się z Tobą. Dlatego nie wzięłam ślubu kościelnego i jeśli będę mieć dziecko, to go nie ochrzczę. Wolę wyprowadzić się z tego chorego kraju niż zacząć biegać do kościoła. Aha, satanistką nie jestem :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-21
12:33:15

Życiowy Walec Drogowy
> Zgadzam się z Tobą. Dlatego nie wzięłam ślubu kościelnego i jeśli będę  
> mieć dziecko, to go nie ochrzczę. Wolę wyprowadzić się z tego chorego  
> kraju niż zacząć biegać do kościoła. Aha, satanistką nie jestem :)

Dokładnie, ja też ślubu kościelnego nie planuję a dzieci  napewno też nie będziemy chrzcić. I nie uważam, że trzeba się aż z Polski wyprowadzać, jeśli się nie jest katolem - przynajmniej w większych miastach nikogo to po prostu nie obchodzi czy jesteś ochrzczony, rozwiedziony, czy nie jesteś.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-21
12:51:00

Życiowy Walec Drogowy
> > Zgadzam się z Tobą. Dlatego nie wzięłam ślubu kościelnego i jeśli  
> będę  
> > mieć dziecko, to go nie ochrzczę. Wolę wyprowadzić się z tego chorego  
>  
> > kraju niż zacząć biegać do kościoła. Aha, satanistką nie jestem :)
>  
> Dokładnie, ja też ślubu kościelnego nie planuję a dzieci  napewno też nie  
> będziemy chrzcić. I nie uważam, że trzeba się aż z Polski wyprowadzać,  
> jeśli się nie jest katolem - przynajmniej w większych miastach nikogo to  
> po prostu nie obchodzi czy jesteś ochrzczony, rozwiedziony, czy nie  
> jesteś.  

Kochana, jak patrzę na naszą scenę polityczną "i okolice", to niestety dochodzę do wniosku, że juz niedługo fakt bycia (lub nie) ochrzczonym będzie decydował o możliwości nauki, pracy itd.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-21
13:35:31

Życiowy Walec Drogowy
> Kochana, jak patrzę na naszą scenę polityczną "i okolice", to niestety  
> dochodzę do wniosku, że juz niedługo fakt bycia (lub nie) ochrzczonym  
> będzie decydował o możliwości nauki, pracy itd.

Scena polityczna obiecująca nie jest to fakt, ale upieram się przy tym, że namacalny wpływ ma to na osoby aspirujące do funkcji samorządowych lub rządowych, ogólnie związanych z admininstracją ( jak kazus Tuska, który wziął ślub kościelny tuż przed kampanią prezydencką), ale nie na przeciętnego Kowalskiego. Z zastrzeżeniem o którym wspomniałam w pierwszym poście, że nie mieszka się w bardzo małej miejscowości, bo tam to faktycznie pod tym względem fajnie nie jest.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-21
13:47:05

Życiowy Walec Drogowy
> Scena polityczna obiecująca nie jest to fakt, ale upieram się przy tym, że  
> namacalny wpływ ma to na osoby aspirujące do funkcji samorządowych lub  
> rządowych, ogólnie związanych z admininstracją ( jak kazus Tuska, który  
> wziął ślub kościelny tuż przed kampanią prezydencką), ale nie na  
> przeciętnego Kowalskiego. Z zastrzeżeniem o którym wspomniałam w pierwszym  
> poście, że nie mieszka się w bardzo małej miejscowości, bo tam to  
> faktycznie pod tym względem fajnie nie jest.  
>  

Była kilka miesięcy temu nagłośniona sprawa pracodawcy (rzecz się działa w Krakowie lub jego okolicach), który od informatyka, którego miał zatrudnić, zażądał zaświadczenia z parafii, że tenże informatyk księdza po kolędzie przyjmuje...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-21
14:50:47

Życiowy Walec Drogowy
> Była kilka miesięcy temu nagłośniona sprawa pracodawcy (rzecz się działa w  
> Krakowie lub jego okolicach), który od informatyka, którego miał  
> zatrudnić, zażądał zaświadczenia z parafii, że tenże informatyk księdza po  
> kolędzie przyjmuje...

Jeśli spojrzeć na sprawę z perspektywy - ilu jest w Polsce pracodawców niewtrącających się w wyznanie swoich pracowników a ilu robi takie jaja, to przypuszczam, że tych drugich jest jednak bardzo niewielki procent. Wyjątek ustanawia regułę.  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-21
15:19:24

Życiowy Walec Drogowy
> Jeśli spojrzeć na sprawę z perspektywy - ilu jest w Polsce pracodawców  
> niewtrącających się w wyznanie swoich pracowników a ilu robi takie jaja,  
> to przypuszczam, że tych drugich jest jednak bardzo niewielki procent.  
> Wyjątek ustanawia regułę.  
>  

Mojemu znajomemu (ateiście), nauczycielowi w szkole podstawowej, nakazano modlić się z dziećmi po śmierci JP II, przed Bożym Narodzeniem itp. To na razie jest jeszcze niezbyt częste, ale zjawisko nasila się, a teraz, pod rządami niemiłościwie nam panujących, może stać się regułą.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Black Orchid
( Devil's Advocate )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-21
15:58:58

Życiowy Walec Drogowy
> Mojemu znajomemu (ateiście), nauczycielowi w szkole podstawowej, nakazano  
> modlić się z dziećmi po śmierci JP II, przed Bożym Narodzeniem itp. To na  
> razie jest jeszcze niezbyt częste, ale zjawisko nasila się, a teraz, pod  
> rządami niemiłościwie nam panujących, może stać się regułą.

Z tym, że to zjawisko na szczęście na chwilę obecną niezbyt częste zgadzam się. Z tym, że warunki w IV RP nie sprzyjają również. A co pokaże przyszłość - zobaczymy.  

Proponuję na tym zakończmy, bo nam trochę dyskusja na manowce zeszła.  

Pozdrawiam :-)

A
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kudłacz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-21
13:48:32

Życiowy Walec Drogowy
> Niemniej jak długo można kurwa zginać kark przed KK i opinią      
> osiedlowo-publiczną??  

Tak długo dopóki nie będziesz w pełni niezależny. Przez całe życie spotykasz ludzi, którzy są nad tobą … począwszy od rodziców, przez pedagogów, nauczycieli wykładowców, pracodawców, urzędników zakładu ubezpieczeń społecznych… wyłazisz z łap jednych i przechodzisz do innych… owszem, jeżeli już doszedłeś do czegoś masz własną prosperująca dobrze firmę, przynoszącą zadowalające zyski będziesz miał nieco większe pole manewru działania i planowania własnego życia. Jednak nawet w takiej sytuacji zawisną nad tobą kolejne instytucje i ludzie, którzy jak tylko będą chcieli to cię zmieszają z błotem…
A polska jest krajem gdzie krzyż wisi wszędzie – począwszy od szkół, urzędów, zakładów pracy, banków, miejsc użyteczności publicznej etc.. etc… etc…  
I nie chodzi mi tutaj o to "zginanie karku" tylko nie palenie za sobą mostów… nawet najdoskonalszy plan i pomysł na życie może czasem nie wypalić, a w Polsce nic przez najbliższe kilkanaście lat się raczej nie zmieni…

Sprawa nieco lepiej jeśli faktycznie masz możliwość wyjazdu na zachód, tam pojęcie "wolność" ma nieco szersze znaczenie… ale jak na razie brniemy jeszcze w tym samym syfie…  

> Bycie satanistą to powód do dumy i szacunek do siebie

Owszem, ale ten szacunek do siebie musi też mieć jakieś podstawy. Jaki miał by on sens, jeśli nikt inny by cię nie szanował, bo byłbyś dla nich zerem ??? A cena za to, aby być szanowanym nie jest najniższa…  

> W momencie, kiedy grzecznie proszę proboszcza o ślub czy ochrzczenia  
> dziecka, mój satanizm staje się parodią.

To nie jest parodia to jest marketing – idziesz, płacisz, żądasz… i należy to potraktować jak np. wizytę u dentysty – nie przyjemnie, aczkolwiek jak nie pójdziesz, to za jakiś czas będzie dużo gorzej…
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
mih
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-21
16:47:54

Życiowy Walec Drogowy
> Tak długo dopóki nie będziesz w pełni niezależny. Przez całe życie  
> spotykasz ludzi, którzy są nad tobą … począwszy od rodziców, przez  
> pedagogów, nauczycieli wykładowców, pracodawców, urzędników zakładu  
> ubezpieczeń społecznych… wyłazisz z łap jednych i przechodzisz do  
> innych… owszem, jeżeli już doszedłeś do czegoś masz własną  
> prosperująca dobrze firmę, przynoszącą zadowalające zyski będziesz miał  
> nieco większe pole manewru działania i planowania własnego życia. Jednak  
> nawet w takiej sytuacji zawisną nad tobą kolejne instytucje i ludzie,  
> którzy jak tylko będą chcieli to cię zmieszają z błotem…
> A polska jest krajem gdzie krzyż wisi wszędzie – począwszy od szkół,  
> urzędów, zakładów pracy, banków, miejsc użyteczności publicznej etc..  
> etc… etc…  
> I nie chodzi mi tutaj o to "zginanie karku" tylko nie palenie za sobą  
> mostów… nawet najdoskonalszy plan i pomysł na życie może czasem nie  
> wypalić, a w Polsce nic przez najbliższe kilkanaście lat się raczej nie  
> zmieni…
>  
> Sprawa nieco lepiej jeśli faktycznie masz możliwość wyjazdu na zachód, tam  
> pojęcie "wolność" ma nieco szersze znaczenie… ale jak na razie  
> brniemy jeszcze w tym samym syfie…  

+++

Jeśli nazywam siebie satanistą, nie idę do kościoła po sakramenty, a już tym bardziej za to nie płacę (!!!). Nie widzisz w tym rozdźwięku?
Ślub kościelny, to nie jest zimna kalkulacja, wychujanie systemu, urok kościelnej atmosferki, marketing i itd. To jest zwykłe dawanie dupy (i przy tym będę obstawał).  
Znam oczywiście polskie realia i wiem, że nie jest łatwo, że parcie rodziny, wokoło szalejący ultrakatolicyzn itp itd. Jeśli jednak nie jestem w stanie tego dźwignąć, nie mówię o sobie satanista. Ateistą może?  
UCIECZKA z podkulonym ogonem na zachód, gdzie mógłbyś swobodnie manifestować swój światopogląd też nie jest dobrym rozwiązaniem.  

  
> Owszem, ale ten szacunek do siebie musi też mieć jakieś podstawy. Jaki  
> miał by on sens, jeśli nikt inny by cię nie szanował, bo byłbyś dla nich  
> zerem ??? A cena za to, aby być szanowanym nie jest najniższa…  
  
> To nie jest parodia to jest marketing – idziesz, płacisz,  
> żądasz… i należy to potraktować jak np. wizytę u dentysty –  
> nie przyjemnie, aczkolwiek jak nie pójdziesz, to za jakiś czas będzie dużo  
> gorzej…

+++

Szacunku do siebie nie można budować na wielkości własnej firmy, dochodzie netto, ani na zdaniu planktonu składającego się z pedagogów, urzędników, pracodawców czy urzędników. Ci wszyscy "dobrzy" ludzie nigdy Cię nie uszanują, jeśli sam nie będziesz się szanował.  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-21
22:19:00

Życiowy Walec Drogowy
> Znam oczywiście polskie realia i wiem, że nie jest łatwo, że parcie  
> rodziny, wokoło szalejący ultrakatolicyzn itp itd. Jeśli jednak nie jestem  
> w stanie tego dźwignąć, nie mówię o sobie satanista. Ateistą może?  

Szanujący się ateista również nie będzie kłaniał się przed klechą (w znaczeniu - nie będzie "dla wygody" przyjmował sakramentów etc.).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kudłacz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-07-26
19:50:33

Życiowy Walec Drogowy
  
> Jeśli nazywam siebie satanistą, nie idę do kościoła po sakramenty, a już  
> tym bardziej za to nie płacę (!!!). Nie widzisz w tym rozdźwięku?

Nie, a to z tego względu, że nie idziesz do kościoła po sakrament, bo w niego nie wierzysz.

> Ślub kościelny, to nie jest zimna kalkulacja, wychujanie systemu, urok  
> kościelnej atmosferki, marketing i itd. To jest zwykłe dawanie dupy (i  
> przy tym będę obstawał).  

No widzisz, a dla mnie to jednak tylko marketing.  
Nawet jeśli doszukujesz się w tym "dawania dupy", to w tym przypadku jest to proces bezbolesny. A jeśli nie dasz tu, to nie wykluczone, że przez to, będziesz zmuszony dać gdzieindziej…. I czasami, może być to dużo bardziej bolesne doznanie.  
Przykład – ostatnie wybory prezydenckie – myślisz że Tuskowi nie zaszkodziło to, że w katolickim kraju żył z żoną, bez ślubu kościelnego ??? Oczywiście jest to przykład trochu przegięty, ale właśnie chodzi mi o to, o czym już pisałem wcześniej – o nie paleniu za sobą mostów – bo nie warto.

> Znam oczywiście polskie realia i wiem, że nie jest łatwo, że parcie  
> rodziny, wokoło szalejący ultrakatolicyzn itp itd. Jeśli jednak nie jestem  
> w stanie tego dźwignąć, nie mówię o sobie satanista. Ateistą może?  
> UCIECZKA z podkulonym ogonem na zachód, gdzie mógłbyś swobodnie  
> manifestować swój światopogląd też nie jest dobrym rozwiązaniem.  

Czy to oznacza, że dla ciebie satanizm jest swoistego rodzaju sadomasochizmem ??  
Pytanie – po co dźwigać ?? Czy robienie z siebie męczennika, da jakikolwiek efekt, który będzie korzystny dla ciebie ?? Satanizm ma być drogą, która pomaga w samorealizacji, w kreowaniu i rozwijaniu swojej osoby. To nie jest bojówka przeciw społeczeństwu, która ma być na przekór przyjętemu systemowy, tylko, jak to sam określiłeś, ma pozwolić ten system "wychujać" w taki sposób, aby tobie było dobrze.  

> Szacunku do siebie nie można budować na wielkości własnej firmy, dochodzie  
> netto, ani na zdaniu planktonu składającego się z pedagogów, urzędników,  
> pracodawców czy urzędników. Ci wszyscy "dobrzy" ludzie nigdy Cię nie  
> uszanują, jeśli sam nie będziesz się szanował.  

"Szanuj siebie, aby inni ciebie szanowali" – ładne hasło, ale zupełnie bezwartościowe na tych szerokościach geograficznych.  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-07-26
21:35:50

Życiowy Walec Drogowy

> > Szacunku do siebie nie można budować na wielkości własnej firmy, dochodzie netto....

co ty nie powiesz.... qwa :))))  
napisz o tym koniecznie do 100 pierwszych z listy wprost ,albo do billa geja...rotfllllllllllll
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-21
15:20:58

Życiowy Walec Drogowy
Jeszcze raz przypominam o interpunkcji. Przecinki nie gryzą, a czynią wypowiedź czytelniejszą.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-26
13:50:07

Życiowy Walec Drogowy
A ideologia satanistyczna mówi  
> jasno, aby robić wszystko, co jest możliwe, aby wyciągnąć jak największą  
> korzyść dla siebie. Więc dlaczego by go nie ochrzcić ???


Właśnie.  

Dla siebie...


A więc, skoro przyjemność sprawia mi szczęście mojego dziecka, to zgodnie z logiką powinienem mu nie utrudniać życia i posłać do chrztu, komunii i bierzmowania.  

I to jest wolność, bracie!

Czasem drażni mnie podejście coponiektórych userów trwających w przekonaniu, że ten wielki, wspaniały satanizm to ganianie na koncerty Behemotha w czarnych ciuchach, przykurczanie dwóch srodkowych palców dłoni i obowiązkowe wyznawanie nienawiści do Kościoła katolickiego. Bo tak musi być i już. I gdzie tu wolność?  

A tam...

Ktoś madry kiedyś powiedział, że wolność to świadomość własnych ograniczeń. Ja dodam tylko że to także świadomość ograniczen nakładanych przez siebie samego.  

Trochę się rozmyłem światopogladowo, co?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
niezywy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-03-11
07:38:39

Życiowy Walec Drogowy
Witam

> Polska to kraj katolicki.
> Podobnie chociażby Hiszpania.
> Nie jesteśmy (jako "wszyscy Polacy to jedna rodzina") jakoś odmienni od  
> innych narodów.

To niestety nie ulega wątpliwości.  

> Ale...
>  
> Niektórzy określają się mianem satanistów.  
> Być może tak jest w istocie.
> Być może nie.

Możliwe iż tak jest. Jednak: wielu określa się mianem katolików... a ilu z nich uczęszcza do "kociołka", przyjmuje sakramenty, zna dogmaty?

> I pewnego dnia ktoś z nas poznał lub pozna osobę z którą chce dzielić  
> życie i spłodzić potomka.

To też jest bardzo możliwe.

> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
> Uciekniesz przed nim?
> Uciekłeś?
> Uciekłaś?

Osoba która darzy nas prawdziwą miłością zaakceptuje to kim jesteśmy i to iż np nie tylko uznajemy filozofie satanistyczną, ale i jesteśmy na stałe wypisani z KK (dechrystianizacja...).

Tylko prawdziwi przyjaciele mogą zaakceptować to jakimi w istocie jesteśmy i nie będą wymuszali na nas czegokolwiek, akceptując nasz sposób bycia.

Takoż samo nasza wybranak/nasz wybranek zaakceptuje naszą naturę wobec prawdziwej miłości.

Jeśli zaś coś będzie od niej ważniejsze (np ślub) to trzeba zmienić partnera.

> Polska to katolicki kraj.
> Podobnie Hiszpania.
> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.
>  
> Czy się mylę?

Jednak niektórzy się z kk wypisali i "przywilej" spoczynku na cmentarzu kk jest im odmówiony.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-03-12
03:23:26

Życiowy Walec Drogowy
Ożenię się z katoliczką w obrządku KRK. Będę ją dupczył, a dzieci i tak wychowam na buddystów :>. A wy macie jakąś dziwną fobię :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
niezywy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-03-15
00:08:13

Życiowy Walec Drogowy
Witam

> Ożenię się z katoliczką w obrządku KRK. Będę ją dupczył, a dzieci i tak  
> wychowam na buddystów :>. A wy macie jakąś dziwną fobię :]

I to się nazywa prawidłowe podejście :-) Ja np nie widzę powodów by odrzucać kogokolwiek (co zresztą już napisałem). Jeśli miłość, to nie ważne jest wyznanie itp pierdoły... Liczy sie uczucie i seks :-) itp
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Duel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-03-15
14:28:23

Życiowy Walec Drogowy
> I pewnego dnia ktoś z nas poznał lub pozna osobę z którą chce dzielić  
> życie i spłodzić potomka.

  
> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
> Uciekniesz przed nim?

Ślub wezmę z kobietą, którą będę kochał. Miłość nie oznacza wyżeczenia się własnych zasad.
Wszystko zależy od tego na ile jesteśmy plastyczni i na ile odstępstw od życiowej doktryny możemy sobie pozwolić.
Nie jestem w stanie powiedzieć z całą pewnością, czy wogóle wezmę ślub, jeżeli tak zrobię, i nie zmienię światopoglądu, możliwe, że nawet dam się pochować z marmurowym narzędziem tortur nad głową.

> Polska to katolicki kraj.
> Podobnie Hiszpania.
> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.
>  
> Czy się mylę?

Strach przed taką sytuacją jest porównywalny do strachu xian przed brakiem pochówku na cmentarzu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ZukGnojak
( Gość )

zdjecie

Wysłano:
2006-03-24
20:14:57

Życiowy Walec Drogowy
Według mnie jesteś w błędzie.
Tacy "sataniści" biorą ślub, chrzczą swoje dzieci bo ulegają presji. Przy pomocy różnych, nielogicznie rozumujących, obłudników dochodzą do wniosku, że asekuracyjnie można to zrobić. To raz a dwa co komu szkodzi, że będzie miał kawałek kamienia w jakimś śmiesznym kształcie nad głową? Co komu szkodzi, że jego dziecko się potapla w wodzie? Po mnie to osobiście spływa... nie dawno utwierdziłem się w tym przekonaniu rozpracowując istotę wszechświata podług w stu procentach logicznego rozumowania.  


BÓG ma wiele z tych słabości które ma człowiek, nie jest idealny lub po prostu  nie istnieje... dla mnie to paradygmat a jego uzasadnienie jest śmiesznie proste, myślę, że jeżeli ktoś na nie wpadnie to nigdy już nie pójdzie do kościoła... rotfll  
To takie skomplikowane a za razem tak proste! Trzeba mieć kalafior zamiast mózgu, żeby wierzyć w całą tą misje boga i jego załogi! Przecież to jak opowieść o kapitanie planecie, który musi ratować świat przed złem a tu przecież chodzi o coś więcej. Jakie by to nie było na końcu łańcucha stworzenia i tak wisi bez sens! Poco coś egzystuje skoro mogłoby nie egzystować? Zaczynam się pomału przekonywać do teorii wielkiego wybuchu... nie ma niczego nad nami a życie się samo stworzyło i tak już leci - MISJA NIE ISTNIEJE :]


Pozdr. Komandos
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Digital Neuron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-03-29
10:30:11

Życiowy Walec Drogowy
> Tacy "sataniści" biorą ślub, chrzczą swoje dzieci bo ulegają presji. Przy  
> pomocy różnych, nielogicznie rozumujących, obłudników dochodzą do wniosku,  
> że asekuracyjnie można to zrobić.  

uważasz, że takie wygodnictwo jest złe?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ZukGnojak
( Gość )

zdjecie

Wysłano:
2006-03-29
20:24:49

Życiowy Walec Drogowy
> > Tacy "sataniści" biorą ślub, chrzczą swoje dzieci bo ulegają presji.  
> Przy  
> > pomocy różnych, nielogicznie rozumujących, obłudników dochodzą do  
> wniosku,  
> > że asekuracyjnie można to zrobić.  
>  
> uważasz, że takie wygodnictwo jest złe?  

"To raz a dwa co komu szkodzi, że będzie miał kawałek kamienia w jakimś śmiesznym kształcie nad głową? Co komu szkodzi, że jego dziecko się potapla w wodzie? Po mnie to osobiście spływa... "   - przeczytaj jeszcze raz dokładnie i sam odpowiedz sobie na to pytanie...

To raz a dwa nie jest złe jeśli ktoś robi to by ulżyć bliskiej mu osobie jest natomiast głupie, wręcz infantylne robienie tego z myślą o przypodobaniu się ewentualnemu stwórcy "o ile taki istnieje" .
Na zasadzie, wezmę ten ślub bo może chsze... ble ble mają racje i co w tedy....
Pozdr. Komandos
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Digital Neuron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-03-31
08:20:17

Życiowy Walec Drogowy
Książe bardziej o innym kontekście myślalem;  
ktoś może mieć to gdzieś, sam przed sobą może to wyśmiewać, ale "publicznie" powie "tak, oczywiście", bo w efekcie coś dzięki temu uzyska. zwykłe wygodnictwo. zwykły egoizm i dbanie o własny komfort ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ZukGnojak
( Gość )

zdjecie

Wysłano:
2006-03-31
19:29:18

Życiowy Walec Drogowy
> Książe bardziej o innym kontekście myślalem;  
> ktoś może mieć to gdzieś, sam przed sobą może to wyśmiewać, ale  
> "publicznie" powie "tak, oczywiście", bo w efekcie coś dzięki temu uzyska.  
> zwykłe wygodnictwo. zwykły egoizm i dbanie o własny komfort ;)  

Przecież ja cały czas o tym mówię !!! Robienie tego żeby uniknąć nerwów i sporów ze swoją wierzącą niewiastą to właśnie wygodnictwo !!! Przecież ja nie mówię, że on zmienia swoje poglądy i serio przyjmuję inną wiarę :/

Pozdr. Komandos
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sewer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-10
00:13:08

Życiowy Walec Drogowy

> > zwykłe wygodnictwo. zwykły egoizm i dbanie o własny komfort ;)  


Ja wręcz uważam że satanista "katolyk" :-> nie powinien unikać ślubu kościelnego. Właśnie ze względu na chociażby wygodę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
19:51:54

Życiowy Walec Drogowy
  
> Ja wręcz uważam że satanista "katolyk" :-> nie powinien unikać ślubu  
> kościelnego. Właśnie ze względu na chociażby wygodę.

Zorganizowanie całej tej ślubnej szopki to dopiero niewygoda - duża cena zapłaty niewspółmierna do korzyści. IMO.
Najwygodniej nie brać ślubu i sobie spokojnie żyć. Zresztą ta tendencja utrzymuje się od lat i już coraz mniej ludzi się takiemu układowi dziwi/neguje.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
19:53:47

Życiowy Walec Drogowy
> Najwygodniej nie brać ślubu i sobie spokojnie żyć.  
~~~~~~~~~
Cywilnego też? Wiesz, że to stawia kobietę na gorszej pozycji...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
20:00:53

Życiowy Walec Drogowy

> ~~~~~~~~~
> Cywilnego też? Wiesz, że to stawia kobietę na gorszej pozycji...

W ostateczności cywilny może byc - jak kto chce. Zresztą - jak kto chce może sobie zrobić taki ślub, na jaki ma ochotę ;)
Ale nie rozumiem dlaczego brak ślubu stawia kobietę na gorszej pozycji ?
Bo co - facet zostawi ją z dziećmi i odejdzie ?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
20:25:08

Życiowy Walec Drogowy
> Ale nie rozumiem dlaczego brak ślubu stawia kobietę na gorszej pozycji ?
> Bo co - facet zostawi ją z dziećmi i odejdzie ?
~~~~~~~~~
No właśnie tak. Ja wiem, że to okrutne, ale wielu facetów smyczy potrzebuje. Bez ślubu wiele świń może się zmyć przy pierwszej ciąży, zapominając o wszystkich ideałach "wolnego związku". I to kobieta zostaje z dziećmi, nie facet.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
20:38:18

Życiowy Walec Drogowy
> > Ale nie rozumiem dlaczego brak ślubu stawia kobietę na gorszej  
> pozycji ?
> > Bo co - facet zostawi ją z dziećmi i odejdzie ?
> ~~~~~~~~~
> No właśnie tak. Ja wiem, że to okrutne, ale wielu facetów smyczy  
> potrzebuje. Bez ślubu wiele świń może się zmyć przy pierwszej ciąży,  
> zapominając o wszystkich ideałach "wolnego związku". I to kobieta zostaje  
> z dziećmi, nie facet.



Dżizass.... w jakim świecie Ty żyjesz?
Sens małżeństwa wg Ranidesa: nałożenie smyczy facetowi, żeby nie uciekł po pierwszej ciąży, o ludzie

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
20:45:24

Życiowy Walec Drogowy
> Dżizass.... w jakim świecie Ty żyjesz?
~~~~~~~~~
W którym jest pełno facetów przechodzących gwałtowną i "niespodziewaną" przemianę, kiedy w konkubinacie pojawi się dziecko.


> Sens małżeństwa wg Ranidesa:
~~~~~~~~~
Podobno to nie jest małżeństwo?


> nałożenie smyczy facetowi, żeby nie uciekł po  
> pierwszej ciąży
~~~~~~~~~~
O, ludzie - tak trudno załapać, że jeśli związek nie jest prawny, to facet z dzieckiem związany nie jest, a kobieta i owszem - bo je rodzi. Układ jest zwyczajnie tendencyjny, jedna strona ma większą swobodę niż druga.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
20:55:48

Życiowy Walec Drogowy

> O, ludzie - tak trudno załapać, że jeśli związek nie jest prawny, to facet  
> z dzieckiem związany nie jest, a kobieta i owszem - bo je rodzi. Układ  
> jest zwyczajnie tendencyjny, jedna strona ma większą swobodę niż druga.



Mój Ty znawco Życia....

Ty na serio jesteś katol pełną gębą ;P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
21:00:33

Życiowy Walec Drogowy
> Mój Ty znawco Życia....
~~~~~~~~~
No przepraszam, jeśli na to patrzę w niedojrzały sposób ;) Tylko, że niedojrzałych jest więcej. I mogą myśleć tak samo prymitywnie jak ja. A co niektórzy to jeszcze te prymitywne przemyślenia w życie wprowadzić mogą ;]


> Ty na serio jesteś katol pełną gębą ;P
~~~~~~~~~
Wczuwam się w rolę ;) Mam nadzieję, że mi dobrze idzie ;) Skoro ty moje starania zauważasz, to i Bóg zauważa :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
21:19:13

Życiowy Walec Drogowy


> No przepraszam, jeśli na to patrzę w niedojrzały sposób ;) Tylko, że  
> niedojrzałych jest więcej. I mogą myśleć tak samo prymitywnie jak ja. A co  
> niektórzy to jeszcze te prymitywne przemyślenia w życie wprowadzić mogą  
> ;]


Niedojrzałość niedojrzałością, ale chodzi o to, że chyba zapomniałeś, gdzie piszesz. To jest satan.pl, co w dość konkretny sposób determinuje rodzaj odbiorców Twoich postów. Nie są to głupie kozy chytające się chłopa za nogi i ręce, byle tylko był. A Ty wkrecasz jakieś filmy o żeniaczce, motywowanej tym, żeby facet przypadkiem nie dał nogi i nie zostawił z dzieckiem. Myślę, że nasza rzeczywistość trochę się różni od Twojej. Więc daruj sobie te mądrości, bo narażasz się na śmieszność (nie po raz pierwszy zreszta :P).


> > Ty na serio jesteś katol pełną gębą ;P
> ~~~~~~~~~
> Wczuwam się w rolę ;) Mam nadzieję, że mi dobrze idzie ;)  


Wczuwasz się w rolę katola? A mi się zdawało, że jeszcze jakiś czas temu tak dumnie podkreślałeś, że jesteś chrześcijaninem, nie katolikiem ;) Nie to, żebym sie czepiała, ale jesteś umiarkowanie konsekwentny ;)


Skoro ty moje  
> starania zauważasz, to i Bóg zauważa :P


Stawiasz mnie na równi z bogiem? :>
To pocieszne, miły z Ciebie chłopak ]:->
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
21:32:17

Życiowy Walec Drogowy
> To jest satan.pl, co w dość konkretny sposób determinuje  
> rodzaj odbiorców Twoich postów. Nie są to głupie kozy chytające się chłopa  
> za nogi i ręce, byle tylko był.
~~~~~~~~~
No dobra - wiem, że wy "kobiety oświecone" tak nie macie :] Ale ja właśnie ogólnie mówiłem, dlaczego konkubinat jest taki-a-taki. Ogólnie - dla kobiet, a nie dla kobiet-satanistek ;)


> A Ty wkrecasz jakieś filmy o żeniaczce,  
> motywowanej tym, żeby facet przypadkiem nie dał nogi i nie zostawił z  
> dzieckiem.  
~~~~~~~~~~
Przepraszam ;) Ale wtedy naprawdę trudniej mu dać nogę :>


> Myślę, że nasza rzeczywistość trochę się różni od Twojej.  
~~~~~~~~~~
No wiesz, ja również nie będę brał ślubu po to, aby utrzymać przy sobie faceta ;) Tak bardzo się nie różnimy ;)


> Więc  
> daruj sobie te mądrości, bo narażasz się na śmieszność (nie po raz  
> pierwszy zreszta :P).
~~~~~~~~~~
A tam od razu mądrości... źle mnie odbierasz ;) W tej materii nigdy nie pretenduję do miana "mądrego", bo doświadczenie mam małe. A jak coś głupiego walnę? Tym lepiej - ja się dowiem, dlaczego jestem w błędzie, a inni się pośmieją ;]


> Wczuwasz się w rolę katola?  
~~~~~~~~~
Pardon, nie przywiązałem wagi do konkretnego słowa. Oczywiście, wczuwam się w rolę chrześcijanina ;)


> A mi się zdawało, że jeszcze jakiś czas temu  
> tak dumnie podkreślałeś, że jesteś chrześcijaninem, nie katolikiem ;)  
~~~~~~~~~~
Potrzymuję zeznania Wysoki Sądzie ;)


> Stawiasz mnie na równi z bogiem? :>
~~~~~~~~~~
Ajj... to będzie bolesne, ale wyjaśnię Ci mój tok rozumowania, który jest jednak trochę mniej przychylny dla Ciebie ;)  

Skoro nawet jakiś człowieczek - przy całej swojej marności - jest w stanie zauważyć pewne fakty, to Bóg, który jest od człowieczka 77x bardziej spostrzegawczy, dostrzeże tym bardziej ;)


> To pocieszne, miły z Ciebie chłopak ]:->
~~~~~~~~~~
Ale tak interpretacja, jaką przytoczyłaś, też jest dobra :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
21:47:38

Życiowy Walec Drogowy

> ~~~~~~~~~
> No dobra - wiem, że wy "kobiety oświecone" tak nie macie :] Ale ja właśnie  
> ogólnie mówiłem, dlaczego konkubinat jest taki-a-taki. Ogólnie - dla  
> kobiet, a nie dla kobiet-satanistek ;)


Oj przyznaj się po prostu, że pomyliłeś adresy.


> > A Ty wkrecasz jakieś filmy o żeniaczce,  
> > motywowanej tym, żeby facet przypadkiem nie dał nogi i nie zostawił z
> > dzieckiem.  
> ~~~~~~~~~~
> Przepraszam ;) Ale wtedy naprawdę trudniej mu dać nogę :>


To raczej naiwny pogląd.


> > Myślę, że nasza rzeczywistość trochę się różni od Twojej.  
> ~~~~~~~~~~
> No wiesz, ja również nie będę brał ślubu po to, aby utrzymać przy sobie  
> faceta ;) Tak bardzo się nie różnimy ;)


Ach Ty figlarzu  
W końcu udało Ci się sprawić, że śmieje się z tego co napisałeś w poście, a nie z Ciebie.


> A tam od razu mądrości... źle mnie odbierasz ;) W tej materii nigdy nie  
> pretenduję do miana "mądrego", bo doświadczenie mam małe. A jak coś  
> głupiego walnę? Tym lepiej - ja się dowiem, dlaczego jestem w błędzie, a  
> inni się pośmieją ;]


Tego możesz być pewnien ;)


> Skoro nawet jakiś człowieczek - przy całej swojej marności - jest w stanie  
> zauważyć pewne fakty, to Bóg, który jest od człowieczka 77x bardziej  
> spostrzegawczy, dostrzeże tym bardziej ;)


Twoja teoria byłaby jeszcze fajniejsza, gdybyś zdołał dowieść mi, że takie cuś jak bóg istnieje.

I kiedy piszesz o mnie, to nie pisz proszę "człowieczek", może Ty lubisz pławić się w pokorze wobec boga i podkreślać swoją marność, ale o mnie nic nie wiesz, i Twój brak wiedzy na moj temat w żaden sposób nie obliguje Cię do pobłażliwej i mało finezyjnej ironii :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
22:00:13

Życiowy Walec Drogowy
> Oj przyznaj się po prostu, że pomyliłeś adresy.
~~~~~~~
Dobra - jeśli to Ci sprawi radość, mogę powiedzieć, że od czasu do czasu szata graficzna satana myli mi się z polchatem ;] Będzie?


> To raczej naiwny pogląd.
~~~~~~~
Dlaczego? Jeśli facet "zrywa" konkubinat, to kobieta musi się starać o alimenty, podawać faceta o ojcostwo i ogólnie inicjatywę musi wykazać ona. A jeśli facet chce zerwać małżeństwo, to on się musi postarać, aby nie orzeczono o jego winie w trakcie sprawy rozwodowej...

Miłość nie trwa wiecznie, lepiej rozsądnie zawczasu sporządzić dobrą "umowę" w takich sytuacjach. Tak postępują wszystkie bogate osoby, raczej nie z powodu naiwności?


> Twoja teoria byłaby jeszcze fajniejsza, gdybyś zdołał dowieść mi, że takie  
> cuś jak bóg istnieje.
~~~~~~~~~
Tego nie można dowieść. To jest aksjomat ;) Ty korzystasz z innego zbioru aksjomatów niż ja, więc w tej materii się nie dogadamy.


> I kiedy piszesz o mnie, to nie pisz proszę "człowieczek"
~~~~~~~~~~
Więcej nie będę. Nie miałem na celu ironii, nie chciałem Cię poniżyć. Chodziło mi tylko o obrazowe porówanie Bóg - człowiek,  wszechmoc - słabość. Nie odbieraj tego osobiście... i nie pisz, że jesteś jednym z ludzi, więc to Cię osobiście dotyka :] Dobrze wiesz - mam nadzieję - o co mi chodziło...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
22:03:30

Życiowy Walec Drogowy
> > Oj przyznaj się po prostu, że pomyliłeś adresy.
> ~~~~~~~
> Dobra - jeśli to Ci sprawi radość, mogę powiedzieć, że od czasu do czasu  
> szata graficzna satana myli mi się z polchatem ;] Będzie?
>  
>  
> > To raczej naiwny pogląd.
> ~~~~~~~
> Dlaczego? Jeśli facet "zrywa" konkubinat, to kobieta musi się starać o  
> alimenty, podawać faceta o ojcostwo i ogólnie inicjatywę musi wykazać ona.  
> A jeśli facet chce zerwać małżeństwo, to on się musi postarać, aby nie  
> orzeczono o jego winie w trakcie sprawy rozwodowej...


tendecyjne....prymitywne i naiwne


>  
> Miłość nie trwa wiecznie, lepiej rozsądnie zawczasu sporządzić dobrą  
> "umowę" w takich sytuacjach. Tak postępują wszystkie bogate osoby, raczej  
> nie z powodu naiwności?

mieszasz pojecia


>  
>  
> > Twoja teoria byłaby jeszcze fajniejsza, gdybyś zdołał dowieść mi, że  
> takie  
> > cuś jak bóg istnieje.
> ~~~~~~~~~
> Tego nie można dowieść. To jest aksjomat ;) Ty korzystasz z innego zbioru  
> aksjomatów niż ja, więc w tej materii się nie dogadamy.

czekaj czekaj..czy aksjomat to nie jest cos obserwowalnego?jakas podstawowa pewna prawda?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
23:06:23

Życiowy Walec Drogowy
> czekaj czekaj..czy aksjomat to nie jest cos obserwowalnego?jakas  
> podstawowa pewna prawda?
~~~~~~~~~~~
Oczywiście że nie. Aksjomat wcale nie musi być obserwowalny, ani nie musi być nawet prawdą :] Jedno słowo u ciebie jest trafne "podstawowy", ale nawet tutaj wolałbym termin "pierwotny" ;]

Odsyłam do Wikipedii, bo ładnie tam wyjaśnili, co to jest aksjomat ;)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Aksjomat
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
23:09:25

Życiowy Walec Drogowy
> > czekaj czekaj..czy aksjomat to nie jest cos obserwowalnego?jakas  
> > podstawowa pewna prawda?
> ~~~~~~~~~~~
> Oczywiście że nie. Aksjomat wcale nie musi być obserwowalny, ani nie musi  
> być nawet prawdą :] Jedno słowo u ciebie jest trafne "podstawowy", ale  
> nawet tutaj wolałbym termin "pierwotny" ;]

no tak...ale jeżeli przyjmiemy cos wielce niepewnego oraz nie ma w danej kwestii zgodności to dalsze rozważania budujemy na słabych podstawach.....


> Odsyłam do Wikipedii, bo ładnie tam wyjaśnili, co to jest aksjomat ;)
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Aksjomat

faktycznie:) zwracam honor
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-22
09:04:03

Życiowy Walec Drogowy
> no tak...ale jeżeli przyjmiemy cos wielce niepewnego oraz nie ma w danej  
> kwestii zgodności to dalsze rozważania budujemy na słabych  
> podstawach.....
~~~~~~~~~~
Oczywiście. Jeśli nie ma zgodności co do aksjomatów, to i zgodności do teorii nie ma. Czysta prawda. Ale nie można rezygnować z ciekawej teorii tylko dlatego, że niektórym się ona nie podoba. Nawet jeśli ci niektórzy to większość :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
22:07:56

Życiowy Walec Drogowy

> > Twoja teoria byłaby jeszcze fajniejsza, gdybyś zdołał dowieść mi, że  
> takie  
> > cuś jak bóg istnieje.
> ~~~~~~~~~
> Tego nie można dowieść. To jest aksjomat ;)  


Lubię jak używasz takich trudnych słów...

  
> > I kiedy piszesz o mnie, to nie pisz proszę "człowieczek"
> ~~~~~~~~~~
> Więcej nie będę. Nie miałem na celu ironii, nie chciałem Cię poniżyć.  
> Chodziło mi tylko o obrazowe porówanie Bóg - człowiek,  wszechmoc -  
> słabość. Nie odbieraj tego osobiście... i nie pisz, że jesteś jednym z  
> ludzi, więc to Cię osobiście dotyka :] Dobrze wiesz - mam nadzieję - o co  
> mi chodziło...


Wiem, Ja się po prostu lubię dopierdalać :]


Eot
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
21:59:45

Życiowy Walec Drogowy
> > Dżizass.... w jakim świecie Ty żyjesz?
> ~~~~~~~~~
> W którym jest pełno facetów przechodzących gwałtowną i "niespodziewaną"  
> przemianę, kiedy w konkubinacie pojawi się dziecko.

a jak się w małżeństwie pojawia to niby nie  przechodzą bo to sakrament i bozia nie pozwala ?:P:P udziela ci się to katolstwo ranides udziela.....

> > nałożenie smyczy facetowi, żeby nie uciekł po  
> > pierwszej ciąży
> ~~~~~~~~~~
> O, ludzie - tak trudno załapać, że jeśli związek nie jest prawny, to facet  
> z dzieckiem związany nie jest,

jak jest prawny to tez nikt go nie wiarze
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
23:02:45

Życiowy Walec Drogowy
> a jak się w małżeństwie pojawia to niby nie  przechodzą bo to sakrament i  
> bozia nie pozwala ?:P:P udziela ci się to katolstwo ranides udziela.....
~~~~~~~~
Ale mnie pierdoli sakrament. O cywilnym chyba mówimy? Oczywiście, że przejść może. Ale po ślubie nie można ot tak sobie wyjść trzaskając drzwiami. Sprawa się robi trochę bardziej skomplikowana, a prawo staje w obronie kobiety, która zostaje z dziećmi.


> jak jest prawny to tez nikt go nie wiarze
~~~~~~~~~
No jest już trudniej sprawę rozwiązać. Chociażby sprawa podziału majątku, w przypadku orzeczenia o winie faceta, kobieta jest na lepszej pozycji. W konkubinacie co najwyżej się pobić o mieszkanie mogą :/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
23:06:28

Życiowy Walec Drogowy
> > a jak się w małżeństwie pojawia to niby nie  przechodzą bo to  
> sakrament i  
> > bozia nie pozwala ?:P:P udziela ci się to katolstwo ranides  
> udziela.....
> ~~~~~~~~
> Ale mnie pierdoli sakrament. O cywilnym chyba mówimy? Oczywiście, że  
> przejść może. Ale po ślubie nie można ot tak sobie wyjść trzaskając  
> drzwiami.

można...oczywiscie ze można

> Sprawa się robi trochę bardziej skomplikowana, a prawo staje w  
> obronie kobiety, która zostaje z dziećmi.

no...a skad wiesz ze to akorat kobieta zostaje z dziecmi?:> bywa tez odwrotnie

>  
>  
> > jak jest prawny to tez nikt go nie wiarze
> ~~~~~~~~~
> No jest już trudniej sprawę rozwiązać.

ee tam:P wystarczy miec lep na karku

> Chociażby sprawa podziału majątku,  
> w przypadku orzeczenia o winie faceta,

o intercyzie slyszales?

> kobieta jest na lepszej pozycji

no...idąc w ten sposób to jeżeli orzeka się o winie kobiety to mężczyzna jest w lepszej sytuacji i co z tego?

>. W  
> konkubinacie co najwyżej się pobić o mieszkanie mogą :/


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-22
09:01:09

Życiowy Walec Drogowy
> no...idąc w ten sposób to jeżeli orzeka się o winie kobiety to mężczyzna  
> jest w lepszej sytuacji i co z tego?
~~~~~~~~
Chuj z tego, 10x mam powtarzać to samo? Nie chce mi się, co wy chcecie udowodnić? Że małżeństwo trudniej zerwać niż konkubinat? Albo że konkubent opuszcza kobietę zabierając ze sobą dzieci? Brednie, bzdury, zero pokrycia z codziennym życiem. Czcze gadanie prowadzące do... właśnie, dokąd?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-22
15:48:32

Życiowy Walec Drogowy
> > no...idąc w ten sposób to jeżeli orzeka się o winie kobiety to  
> mężczyzna  
> > jest w lepszej sytuacji i co z tego?
> ~~~~~~~~
> Chuj z tego, 10x mam powtarzać to samo? Nie chce mi się, co wy chcecie  
> udowodnić? Że małżeństwo trudniej zerwać niż konkubinat? Albo że konkubent  
> opuszcza kobietę zabierając ze sobą dzieci? Brednie, bzdury, zero pokrycia  
> z codziennym życiem. Czcze gadanie prowadzące do... właśnie, dokąd?


stary..odnosze sie do twojego pcozatkowego stwerdzenia ze w konkubinacie kobieta jest w trudniejszej sytuacji niz mezczyzna
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-22
16:27:45

Życiowy Walec Drogowy
> > > no...idąc w ten sposób to jeżeli orzeka się o winie kobiety to  
>  
> > mężczyzna  
> > > jest w lepszej sytuacji i co z tego?
> > ~~~~~~~~
> > Chuj z tego, 10x mam powtarzać to samo? Nie chce mi się, co wy  
> chcecie  
> > udowodnić? Że małżeństwo trudniej zerwać niż konkubinat?

ty pruubjesz to udowodnic:P

> Albo że  
> konkubent  
> > opuszcza kobietę zabierając ze sobą dzieci?  

znowu ty:P

> Brednie, bzdury, zero  
> pokrycia  
> > z codziennym życiem.

tu sie zgadzamy
Czcze gadanie prowadzące do... właśnie, dokąd?
>  
>  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-22
16:54:21

Errata ;)
> > chcecie  
> > > udowodnić? Że małżeństwo trudniej zerwać niż konkubinat?
>  
> ty pruubjesz to udowodnic:P
~~~~~~~
Wiem, to stwierdzenie miało mieć postać przeciwną ;) małżeństwo *łatwiej* zerwać niż konkubinat.


> > Albo że  
> > konkubent  
> > > opuszcza kobietę zabierając ze sobą dzieci?  
>  
> znowu ty:P
~~~~~~
Ale tutaj nie ma błędu ;) Ja tego nie forsuję, a wy chyba chcecie stwierdzić na przykład coś takiego właśnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-22
17:01:36

Errata ;)
> > > chcecie  
> > > > udowodnić? Że małżeństwo trudniej zerwać niż konkubinat?
> >  
> > ty pruubjesz to udowodnic:P
> ~~~~~~~
> Wiem, to stwierdzenie miało mieć postać przeciwną ;) małżeństwo *łatwiej*  
> zerwać niż konkubinat.

hehe;p nie kombinuj bo wyglada jakbysc ciol galas na tktorej siedzisz:P

>  
>  
> > > Albo że  
> > > konkubent  
> > > > opuszcza kobietę zabierając ze sobą dzieci?  
> >  
> > znowu ty:P
> ~~~~~~
> Ale tutaj nie ma błędu ;) Ja tego nie forsuję, a wy chyba chcecie  
> stwierdzić na przykład coś takiego właśnie.


nie ja chce tylkos twierdzic ze w malzenstwie i konkubinacie(pomijajac szczegulne cyznniki)obie storny sa dla siebie wzajemnie w tkaej samej sytuacji oraz ze malzenstwo kobiety przed skurwysynem w zaden sposub nie uchroni
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-22
17:15:01

Errata ;)
> hehe;p nie kombinuj bo wyglada jakbysc ciol galas na tktorej siedzisz:P
~~~~~~~
Nie, po prostu pomyliłem się w słowie, co od razu można zrozumieć, jeśli się chce prowadzić rzeczową dyskusję, a nie rzucać mięsem na oślep. Moje stwierdzenie jest proste:

"konkubinat łatwiej zerwać, niż małżeństwo."

Nie rozumiem _dalej_, dlaczegóż to miałby być pogląd naiwny. Oprócz pustych haseł nie podałeś _żadnych_ argumentów.


> nie ja chce tylkos twierdzic ze w malzenstwie i konkubinacie(pomijajac  
> szczegulne cyznniki)obie storny sa dla siebie wzajemnie w tkaej samej  
> sytuacji  
~~~~~~~~~
Przecież polskie prawo teoretycznie, a już sądownictwo _praktycznie_ zawsze wyżej stawia kobietę. Państwo kładzie nacisk na ochronę kobiety (szczególnie matki), więc po zawarciu małżeństwa kobieta jest brana pod "ochronę". W konkubinacie państwo w nic nie ingeruje.


> oraz ze malzenstwo kobiety przed skurwysynem w zaden sposub nie  
> uchroni
~~~~~~~~~~~
Permanetnie nie uchroni, to oczywiste. Ale polskie prawo wprowadza szereg regulacji, które chcą konsekwencje takiej sytuacji złagodzić.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-22
17:22:25

Errata ;)
p. Moje  
> stwierdzenie jest proste:
>  
> "konkubinat łatwiej zerwać, niż małżeństwo."
>  
> Nie rozumiem _dalej_, dlaczegóż to miałby być pogląd naiwny. Oprócz  
> pustych haseł nie podałeś _żadnych_ argumentów.

nie twierdze ze tak nie jest... konkubinat obecnie nie jest stosunkiem prawnym wiec oczywiście łatwiej go zerwać; co nie zmienia faktu ze małżeństwo tak naprawdę nikogo nie jest w  stanie zatrzymać ani do niczego zmusić
>  
>  
> > nie ja chce tylkos twierdzic ze w malzenstwie i  
> konkubinacie(pomijajac  
> > szczegulne cyznniki)obie storny sa dla siebie wzajemnie w tkaej samej  
>  
> > sytuacji  
> ~~~~~~~~~
> Przecież polskie prawo teoretycznie,

nie:P

> a już sądownictwo _praktycznie_  

tak

> zawsze wyżej stawia kobietę. Państwo kładzie nacisk na ochronę kobiety  
> (szczególnie matki), więc po zawarciu małżeństwa kobieta jest brana pod  
> "ochronę". W konkubinacie państwo w nic nie ingeruje.

super..najzywej dostanie alimenty :P ktoryhc it ka mozna nie placici i chuja ci zrobią..niesstety

>  
>  
> > oraz ze malzenstwo kobiety przed skurwysynem w zaden sposub nie  
> > uchroni
> ~~~~~~~~~~~
> Permanetnie nie uchroni, to oczywiste. Ale polskie prawo wprowadza szereg  
> regulacji, które chcą konsekwencje takiej sytuacji złagodzić.

chciec to sobie mogą
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
21:57:16

Życiowy Walec Drogowy
> > Ale nie rozumiem dlaczego brak ślubu stawia kobietę na gorszej  
> pozycji ?
> > Bo co - facet zostawi ją z dziećmi i odejdzie ?
> ~~~~~~~~~
> No właśnie tak. Ja wiem, że to okrutne, ale wielu facetów smyczy  
> potrzebuje. Bez ślubu wiele świń może się zmyć przy pierwszej ciąży,  
> zapominając o wszystkich ideałach "wolnego związku". I to kobieta zostaje  
> z dziećmi, nie facet.

podejrzewam ze jak ktoś jest takim chujem to ślub go nie powstrzyma
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-22
10:06:42

Życiowy Walec Drogowy
> ~~~~~~~~~
> No właśnie tak. Ja wiem, że to okrutne, ale wielu facetów smyczy  
> potrzebuje. Bez ślubu wiele świń może się zmyć przy pierwszej ciąży,  
> zapominając o wszystkich ideałach "wolnego związku". I to kobieta zostaje  
> z dziećmi, nie facet.

Tak - jest to jakaś obawa. Ale wiążąc się z facetem nigdy nie ma pewności, że stanie na wysokości zadania ;) Ślub owszem - jest smyczą - ale ja bym takiego faceta, co to inaczej niż na smyczy iść nie potrafi - nie chciała. I  jeśli kobieta decyduje się na takiego faceta na smyczy - jej sprawa. To kwestia wyboru odpowiedniego partnera. A facet to nie wszystko - kobiety dążą do samodzielności i niezależności - głównie finansowej. To bardzo ułatwia życie nawet w pojedynkę (z dziećmi).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hubert
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-21
21:56:18

Życiowy Walec Drogowy
> > Najwygodniej nie brać ślubu i sobie spokojnie żyć.  
> ~~~~~~~~~
> Cywilnego też? Wiesz, że to stawia kobietę na gorszej pozycji...

czemu akurat kobietę? Obie osoby są w takiej samej sytuacji
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kruk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-22
19:08:32

Życiowy Walec Drogowy

> Ja wręcz uważam że satanista "katolyk" :-> nie powinien unikać ślubu  
> kościelnego. Właśnie ze względu na chociażby wygodę.

***
Wygoda to będzie jak śluby i rozwody będzie można w parę sekund on-line załatwić. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-04-21
17:07:03

Życiowy Walec Drogowy
> Poco coś egzystuje skoro mogłoby nie  
> egzystować? Zaczynam się pomału przekonywać do teorii wielkiego wybuchu...  
> nie ma niczego nad nami a życie się samo stworzyło i tak już leci - MISJA  
> NIE ISTNIEJE :]
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Teoria wielkiego wybuchu problemów egzystencjonalnych niestety nie rozwiązuje :( Nawet matematycznie w czasie t=0 nie mamy pojęcia co się dzieje, bo powstają osobliwości, przez które nie potrafimy przebrnąć. Już nie mówiąc o banalnym pytaniu, co spowodowało wybuch... Odpowiedź kwantowa "wybuch nastąpił, bo MÓGŁ nastąpić" mnie osobiście nie przekonuje...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sewer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-10
00:07:06

Życiowy Walec Drogowy
Ja sobie ślubu kościelnego nie odpuszcze. Nie ma mowy. Kolejna impreza w rodzinie. I to jest dzień gdzie moja kobieta jest najważniejsza na całym świecie nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich. Jest tam po to aby ją podziwiać :)

A chrzest dzieciaków... zależy od koniunktury. Po chuj mam robić sobie wrogów w rodzinie. I tak ważne jest to co się ma w głowie. Poza tym tak czy siak to kolejna impreza rodzinna:)

A poza wszystkim, takie imprezki kościelne częstokroć mają swoisty klimat, który lubię.

Katolikiem nie jestem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-20
14:48:53

Życiowy Walec Drogowy
> A poza wszystkim, takie imprezki kościelne częstokroć mają swoisty klimat,  
> który lubię.
>  
> Katolikiem nie jestem.
~~~~~~~~
Uważaj :) Ja też tak mówiłem ;) Radziłbym Ci jednak przestać lubieć ten "swoisty klimat", bo stajesz się tym, wśród kogo przebywasz ;) Imprezki kościelne zawsze miały klimat właśnie po to, żeby przyciągnąć. A przesiąknięcie ideami przekazywanymi "podprogowo" to tylko kwestia czasu...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2006-05-20
14:14:11

Życiowy Walec Drogowy
> Ja sobie ślubu kościelnego nie odpuszcze. Nie ma mowy. Kolejna impreza w  
> rodzinie. I to jest dzień gdzie moja kobieta jest najważniejsza na całym  
> świecie nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich. Jest tam po to aby ją  
> podziwiać :)
>  
> A chrzest dzieciaków... zależy od koniunktury. Po chuj mam robić sobie  
> wrogów w rodzinie. I tak ważne jest to co się ma w głowie. Poza tym tak  
> czy siak to kolejna impreza rodzinna:)

Musisz mieć kochaną rodzinkę "all loving familly" że tak lubisz te rodzinne imprezki z żarciem bigosu, wódką, spoconą koszulą grubych świń i chamskimi odzywkami wujka Zenka do pani Krysi, przy całej ingnorancji ducha chrześcijaństwa i pełnym hipokryzji katolicyzmie, gdzie żyje się po to, by jesć, a nie odwrotnie. Ja ich nienawidzę, ale cóż - de gustibus non dispitandum est...

> A poza wszystkim, takie imprezki kościelne częstokroć mają swoisty klimat,  
> który lubię.
>  
> Katolikiem nie jestem.

Jesteś pewien ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-02
13:23:41

Życiowy Walec Drogowy
Jeszcze jakiś czas temu przychylałem się do opini wielu zbuntowanych nastolatków, trwajacych w swej zapalczywej opozycji do kościoła i wszelkich z nim związanych obrzędów, ceremonii, sakramentów. Dziś jednak właśnie twoje zdanie jest najbardziej podobne do mojego. I jest jedyne, swoją droga.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rebel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-17
13:45:37

Życiowy Walec Drogowy
>  Jeszcze jakiś czas temu przychylałem się do opini wielu zbuntowanych  
> nastolatków, trwajacych w swej zapalczywej opozycji do kościoła i  
> wszelkich z nim związanych obrzędów, ceremonii, sakramentów. Dziś jednak  
> właśnie twoje zdanie jest najbardziej podobne do mojego. I jest jedyne,  
> swoją droga.

Wiesz co ja cię chyba widziałam. Byłeś w Warszawie ostatnio?:>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rebel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-17
13:46:08

Życiowy Walec Drogowy
> >  Jeszcze jakiś czas temu przychylałem się do opini wielu zbuntowanych  
>  
> > nastolatków, trwajacych w swej zapalczywej opozycji do kościoła i  
> > wszelkich z nim związanych obrzędów, ceremonii, sakramentów. Dziś  
> jednak  
> > właśnie twoje zdanie jest najbardziej podobne do mojego. I jest  
> jedyne,  
> > swoją droga.
>  
> Wiesz co ja cię chyba widziałam. Byłeś w Warszawie ostatnio?:>

Kurwa miało iść na priv, forgiff mi moderka
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-26
13:41:54

Życiowy Walec Drogowy

> Wiesz co ja cię chyba widziałam. Byłeś w Warszawie ostatnio?:>

Gdzieś tak od 7 grudnia do 15 lutego.  

W wojsku byłem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-07
01:29:56

Życiowy Walec Drogowy
>  Jeszcze jakiś czas temu przychylałem się do opini wielu zbuntowanych  
> nastolatków, trwajacych w swej zapalczywej opozycji do kościoła i  
> wszelkich z nim związanych obrzędów, ceremonii, sakramentów.  

Mam 27 lat i sprzeciwiam się wszelkim obrzędom kościoła katolickiego oraz jakiegokolwiek innego kościoła. (Mój sprzeciw przejawia się tym, że nie biorę udziału w takich obrzędach/ceremoniach i sakramentach i na pewno nie będę miał ślubu kościelnego.) Uważasz że jestem niedojrzały ?

> Dziś jednak  
> właśnie twoje zdanie jest najbardziej podobne do mojego.  

Zmieniłeś się w konformistę ?

> I jest jedyne, swoją droga.

Co to oznacza ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-10
14:53:17

Życiowy Walec Drogowy
Uważasz że jestem niedojrzały ?

Jakżebym śmiał (się).

  
> Zmieniłeś się w konformistę ?

Tak jakby? Może po prostu chcę coś w zyciu osiągnąć?  

>  
> > I jest jedyne, swoją droga.
>  
> Co to oznacza ?

Nic więcej ponad to.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-10
15:17:57

Życiowy Walec Drogowy
> Uważasz że jestem niedojrzały ?
>  
> Jakżebym śmiał (się).

Uważaj.
  
  
> > Zmieniłeś się w konformistę ?
>  
> Tak jakby? Może po prostu chcę coś w zyciu osiągnąć?  

Nonkonformista nie musi równać się nieudacznik. Owszem, przyznaję, często tak właśnie jest, byłym głupcem, gdybym temu zaprzeczał. Ale np Ja prezentuję mądry, a raczej sprytny nonkonformizm, co sie objawia tym, że gdy chcę osiągnąć korzyść lub nie stracić, to kłamię jak z nut i udaję grzecznego chłopca - konformistę. Inaczej sie nie da, jeśli chce się osiągnąć sukces - to prawda oczywista i banał. Ale nie znaczy to że JESTEM konformistą, bo kiedy tylko moge pokazuję swój bunt. Dla przykładu, ze ślubu kościelnego nic nie będę miał. Gdy nie wezmę ślubu kościelnego będę miał zła opinię u 90 % rodziny (że niewierzący, niekatolk, czyli zły), ale mam to w dupie, bo ich mam w dupie. Nie lubię ich, a oni Mnie lubią, bo jestem uprzejmy. Ale to dupki i zwykłe szare ćwoki, więc ich nie lubię. Rozgadałem się: te 90 % rodziny nie jest Mi w stanie nic dać lub zabrać, może mieć o Mnie tylko złą opinię, a fakt że będą ją mieli Mnie nawet cieszy i bawi. Z kolei pieniądzę odziedziczę po starym, który też ma w dupie Kościół i wszelką religię, więc się nie narażę. Sumując - wszystko mam obcykane i głupich posunieć nie robię. A gdy tylko mogę, demonstruję swój nonkonformizm. A mogę często.

  
> > > I jest jedyne, swoją droga.
> >  
> > Co to oznacza ?
>  
> Nic więcej ponad to.

Nic nie wyjaśniłeś. Nie umiesz ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sewer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-16
21:42:29

Życiowy Walec Drogowy
rowniez uwazam ze jestes niedojrzaly:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-17
12:43:08

Życiowy Walec Drogowy
> rowniez uwazam ze jestes niedojrzaly:)
~~~~~~~~
No kurwa faktycznie ten satanizm się pierdoli całkowicie :] Jeśli satanista, który po prostu nie chce brać udziału w ceremoniach kościelnych nazywany jest niedojrzałym to ja dziękuję - postoję :] Ludzie, ja rozumiem, że bezpośrednie ataki a'la palenie kościołów i rozwalanie cmentarzy może być objawem niedojrzałości. Ale jeśli olanie zwyczajów organizacji, której się nie uznaje jest niedojrzałością... śmiać mi się chce.  

Zresztą: za brak ślubu kościelnego nikt nie morduje - ludzie masowo w konkubinatach żyją (czyli nawet cywilnego nie mają) i nikt im z tego afery nie robi. Pogrzeb - sytuacja to tak ciężka, że nawet nawiedzeni katolicy w twarz Ci błotem nie będą rzucać, bo odrobinę taktu mają, i po prostu "ekscesy" dotyczące pogrzebu przemilczą. Chrzest, komunia, bierzmowanie? Nigdy nasz kraj nie ulegnie laicyzacji, jeśli nawet ateiści będą latać na takie zabawy :/  

Chcecie zmian w myśleniu Polaków - pokażcie, że myśleć i żyć da się inaczej. Bez agresji, bez bzdur - chociażby obojętnością. To nie jest żadna niedojrzałość - bojkot to najłagodniejsza i najwygodniejsza metoda manifestacji swoich poglądów. Bardzo dojrzała, bo nic nikomu nie narzucasz, po prostu dajesz przykład własnej konsekwencji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2006-06-18
00:26:09

Joł !!! :D
> rowniez uwazam ze jestes niedojrzaly:)


Twój konformizm jest zaiste żenujący ...  

Konformiści wszystkich krajów łączcie się !!!

Sataniści z kościelnym ślubem i weselem z radosną rodzinką w oparach etanolu ... :D no niezłe, niezłe panowie  :D !!!  

Powodzenia :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-19
15:27:03

Życiowy Walec Drogowy
> rowniez uwazam ze jestes niedojrzaly:)


A możesz mi dokładniej wyjaśnic na czym polega niedojrzałość Sabatiela ?
Bo chyba nie na tym, że postępuje zgodnie z tym, co uważa na dany temat ?
Jeśli życie zgodne z przekonaniami jest niedojrzałe, to co jest dojrzałe ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-19
16:11:57

Życiowy Walec Drogowy
> A możesz mi dokładniej wyjaśnic na czym polega niedojrzałość Sabatiela ?
> Bo chyba nie na tym, że postępuje zgodnie z tym, co uważa na dany temat  
> ?
> Jeśli życie zgodne z przekonaniami jest niedojrzałe, to co jest dojrzałe  
> ?

Hmm, sama sobie pułapki zakładasz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-19
16:23:45

Życiowy Walec Drogowy

> Hmm, sama sobie pułapki zakładasz?

Pułapki - nie, ja tylko chce się dowiedzieć, co Sewer uznaje za niedojrzałe. I pytam jego, nie Ciebie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-19
21:36:10

Życiowy Walec Drogowy
> Pułapki - nie, ja tylko chce się dowiedzieć, co Sewer uznaje za  
> niedojrzałe. I pytam jego, nie Ciebie :)

Czyli uwarzasz, że życie zgodnie z przekonaniami jest dojrzałe? Z ciekawości pytam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jordan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-06-26
13:39:16

Życiowy Walec Drogowy

> Nonkonformista nie musi równać się nieudacznik. Owszem, przyznaję, często  
> tak właśnie jest, byłym głupcem, gdybym temu zaprzeczał. Ale np Ja  
> prezentuję mądry, a raczej sprytny nonkonformizm, co sie objawia tym, że  
> gdy chcę osiągnąć korzyść lub nie stracić, to kłamię jak z nut i udaję  
> grzecznego chłopca - konformistę. Inaczej sie nie da, jeśli chce się  
> osiągnąć sukces - to prawda oczywista i banał. Ale nie znaczy to że JESTEM  
> konformistą, bo kiedy tylko moge pokazuję swój bunt. Dla przykładu, ze  
> ślubu kościelnego nic nie będę miał. Gdy nie wezmę ślubu kościelnego będę  
> miał zła opinię u 90 % rodziny (że niewierzący, niekatolk, czyli zły), ale  
> mam to w dupie, bo ich mam w dupie. Nie lubię ich, a oni Mnie lubią, bo  
> jestem uprzejmy. Ale to dupki i zwykłe szare ćwoki, więc ich nie lubię.  
> Rozgadałem się: te 90 % rodziny nie jest Mi w stanie nic dać lub zabrać,  
> może mieć o Mnie tylko złą opinię, a fakt że będą ją mieli Mnie nawet  
> cieszy i bawi. Z kolei pieniądzę odziedziczę po starym, który też ma w  
> dupie Kościół i wszelką religię, więc się nie narażę. Sumując - wszystko  
> mam obcykane i głupich posunieć nie robię. A gdy tylko mogę, demonstruję  
> swój nonkonformizm. A mogę często.
>

Cóż... Tużeś mnie zaskoczył. Mam podobny stosunek do tychże kwestii i rodziny swej jako takiej, jednak nie mam tam żadnego sprzymierzeńca, więc oczywistym jest że raczej nie kozaczę zbytnio.  

Swoją drogą czy konformizm nie jest środkiem do celów zgoła niekonformistycznych?

Nie żyję, by służyć ludziom. Oni nie zyją by służyć mi. Żyję by coś osiągnąć. Akurat mnie łatwiej jest grać grzecznego chłopca. A że ten chłopiec prywatnie ma nieco inne poglądy niż te, które manifestuje, to juz inna bajka.

No, nie gniewaj się już na mnie ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Justyna
( Kanibakalia )

Wysłano:
2006-03-25
10:08:27

Życiowy Walec Drogowy
> I pewnego dnia ktoś z nas poznał lub pozna osobę, z którą chce dzielić  
> życie i spłodzić potomka.
>  
> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
> Uciekniesz przed nim?
> Uciekłeś?
> Uciekłaś?



Ale jak to? Ja na ten temat mam swoje zdanie od wielu lat. Pewna jestem, że go nie zmienię. Stanowczo odmawiam ślubu kościelnego, bo, na co mi on. Jeszcze jako praktykująca osoba, miałam takie zdanie. Zawsze podchodziłam do tej ceremonii z dużym dystansem. Ślub nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia...
Oczywiście kiedyś ten temat wałkowałam z moimi rodzicami, można się domyśleć, że wywołałam tym wojnę! No, bo jak to tak?? Moja mama uargumentowała swoje zdanie w ten sposób:
Jest to najważniejsza ceremonia w życiu, bo przyrzeka sie coś przed Bogiem, dlatego ma to szczególny wymiar. Mało tego taka jest tradycja, wszyscy w rodzinie tak zrobili i tak musi być....
Ale cóż drodzy rodzice...NIE BĘDZIE!!!!
Kategorycznie sie nie zgadzam! Żeby spędzić całe życie z kimś, kogo kocham nie potrzebuję ślubu kościelnego.  W ogóle jest mi ślub niepotrzebny. To tylko papier. Nic innego. Chociaż z pewnej strony daje poczucie bezpieczeństwa. Prawnie też daje pewne korzyści i przywileje...

Dla mnie jest, to jedynie ceremonia. Nie ma to dla mnie jakiegoś głębszego wymiaru, duchowego, czy jakiegokolwiek innego.  
To istna szopka! Panna młoda, wyglądająca jak wielka beza, wszyscy odprasowani, wyfiokowani... Przysięga...taaa kolejny absurd...jak mnie zdradzi mąż, albo ja jego, to żadnego z nas Bóg nie pokara...  
Mdli mnie. Otaczają mnie ludzi, dla których taki ślub musi być, ma być dużo gości, wielkie weselicho itp. Jeszcze raz pytam, po co?

W ogóle szkoda na to kasy.  

Mam nadzieję, że mój partner nie będzie religijny, w przeciwnym razie nie dogadamy się. Ja nie ustąpię.  

Jeśli chodzi o pochówek, to chcę być skremowana, więc problem z głowy...niech moja rodzinka postawi sobie urnę z moimi prochami na kominku, lub rozsypie to w ogródku...
Nie będzie to miało dla mnie znaczenia.

Ochrzcić dziecko??? Po kiego grzyba...Niech ma wybór...

> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.

Nikt nie rodzi sie satanistą, do tego się dochodzi. Ja jestem ateistką, ochrzczona jestem, nawet mam bierzmowanie. Pochówek już mówiłam. Tak na marginesie, to podejrzewam, ze nawet sam ksiądz nie zgodziłby sie na chrześcijański pochówek :)

> Czy się mylę?


To zależy od człowieka, podejścia do tematu...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Svarth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-07-26
01:19:46

Życiowy Walec Drogowy
> Polska to kraj katolicki.
> Podobnie chociażby Hiszpania.
> Nie jesteśmy (jako "wszyscy Polacy to jedna rodzina") jakoś odmienni od  
> innych narodów.
>  
> Ale...
>  
> Niektórzy określają się mianem satanistów.  
> Być może tak jest w istocie.
> Być może nie.
>  
> I pewnego dnia ktoś z nas poznał lub pozna osobę z którą chce dzielić  
> życie i spłodzić potomka.
>  
> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.
> Uciekniesz przed nim?
> Uciekłeś?
> Uciekłaś?
>  
> Polska to katolicki kraj.
> Podobnie Hiszpania.
> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.
>  
> Czy się mylę?
Jest opcja do wyboru jak spedzanie swoich dni po za granicami krainy Radiem i Rydzykiem plynacej...Kazdy kiedys spotka ten Walec lecz dopiero wtedy, dowie sie jak postapi...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2006-07-26
08:45:39

Życiowy Walec Drogowy
Odsyłam do regulaminu forum. Więcej nie przepuszczę takiego posta.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-07-26
08:48:35

zasady
> Jest opcja do wyboru jak spedzanie swoich dni po za granicami krainy  
> Radiem i Rydzykiem plynacej...Kazdy kiedys spotka ten Walec lecz dopiero  
> wtedy, dowie sie jak postapi...

http://www.satan.pl/html/rules.php  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Arachne
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-07-04
22:41:33

Życiowy Walec Drogowy
> I pewnego dnia ktoś z nas poznał lub pozna osobę z którą chce dzielić  
> życie i spłodzić potomka.
>  
> I nagle zza zakrętu wypada Życiowy Walec Drogowy.
> Zaczyna gonić nas, przybierając formę presji ślubu kościelnego i  
> ochrzszczenia dziecka, ewentualnie chrześcijańskiego pochówku.

Kto niby wywierałby taką presję?Mamusia i tatuś?Religijni dziadkowie?To oczywiście możliwe.Jednak wytłumaczenie,że weźmie się ślub w obrządku KRK,bo rodzice nalegają,nawet nie jest zabawne!Tak samo jak:"idę do bierzmowania,bo nie mógłbym zrobić babci tego,że nie poszedłbym".A co do chrztu-przecież nie trzeba chcrzić niemowlaka,można zaczekać,aż dziecko urośnie i dać mu wybór.Ja poszłam do chrztu mając osiem lat,a poszłam tylko dlatego,że chciałam zobaczyć dalszą rodzinę,która na tę okazję przyjechała,chciałam zobaczyć jak to jest,gdy poważny klecha polewa łeb zimną wodą i chciałam dostać prezenty:D Natomiast to,czy Twój pochówek odbędzie się po chrześcijańsku,zależy od Ciebie.I czym się podniecać?Jak wykręcić się od ślubu,chrztu i Jezusa nad grobem?Dlaczego to ma być problemem?Dlaczego to ma być presją?Na litość szatana,to jakaś fobia..

> Nawet sataniści są ochrzczeni i nawet oni w końcu spoczną w grobie nad  
> którym stać będzie szyderczy marmurowy krzyż, którego postać ostatecznie  
> przyjął Życiowy Walec Drogowy.

Ja to miałam fajny chrzest:D Ty i Twoja rodzina możecie orzec,że nie zapierdalałeś co niedzielę do kośćiółka i że nie byłeś wierzący.Wtedy nie będziesz miał krzyża nad grobem i księdza nad trumną.A poza tym-czy jak umrzesz,to będziesz się oglądał na to,gdzie leży to truchło,którego kiedyś używałeś do łażenia w materialnym świecie?

> Czy się mylę?

Tak.
Z pewnego punktu widzenia,a jak wiadomo wszystko jest z pewnego punktu widzenia...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>