Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-19 - 20:01:29
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-19 - 20:44:37
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-19 - 20:59:25
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-19 - 21:27:31
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-19 - 21:44:53
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-19 - 22:03:43
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-20 - 08:21:44
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-20 - 13:36:41
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-20 - 17:33:28
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-20 - 19:05:36
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-20 - 21:30:25
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-20 - 22:11:35
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-20 - 22:16:29
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-20 - 22:23:43
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-20 - 11:11:54
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-20 - 12:54:14
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-20 - 17:32:08
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-20 - 17:50:15
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-20 - 18:12:11
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-20 - 18:23:38
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-20 - 13:43:47
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-20 - 17:12:07
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-20 - 18:41:08
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-20 - 18:47:02
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-20 - 19:12:07
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-20 - 21:06:58
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-20 - 22:21:49
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-21 - 07:16:45
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-21 - 10:11:43
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-21 - 11:14:04
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-21 - 11:40:01
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-21 - 16:15:02
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-22 - 21:23:17
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-23 - 07:06:17
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-23 - 22:02:45
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-23 - 22:52:51
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-25 - 20:06:24
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-25 - 23:10:11
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-25 - 23:58:00
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-26 - 00:53:44
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-26 - 01:30:09
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-26 - 11:18:58
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-27 - 13:51:11
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-28 - 06:42:45
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-29 - 09:53:37
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-29 - 19:01:30
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-29 - 20:24:11
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-29 - 21:18:12
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-05-30 - 13:07:42
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-30 - 16:21:47
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-06-05 - 00:55:23
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-06-18 - 09:57:29
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-06-18 - 23:51:12
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-06-19 - 06:55:37
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-06-20 - 01:12:54
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-06-20 - 21:08:16
 Po trzecie - zbior wartosci.
Leone 2007-06-20 - 23:32:06
 Po trzecie - zbior wartosci.
gvint 2007-05-19 - 22:52:00
 Po trzecie - zbior wartosci.
Myszołów 2007-05-19 - 23:12:01
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-20 - 08:19:37
 Po trzecie - zbior wartosci.
gvint 2007-05-20 - 22:57:58
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-21 - 10:15:34
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-20 - 11:05:50
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-20 - 12:37:27
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-20 - 17:29:31
 Po trzecie - zbior wartosci.
Lappimistras 2007-05-20 - 21:37:29
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-20 - 21:46:19
 Po trzecie - zbior wartosci.
Lappimistras 2007-05-20 - 23:20:18
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-21 - 17:19:40
 Po trzecie - zbior wartosci.
Lappimistras 2007-05-21 - 17:48:06
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-21 - 20:56:17
 Po trzecie - zbior wartosci.
deymos 2007-05-23 - 07:12:49
 Po trzecie - zbior wartosci.
Sabatiel 2007-05-21 - 02:44:16
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-21 - 17:17:23
 Po trzecie - zbior wartosci.
VIZARD 2007-05-21 - 03:15:11
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-21 - 10:39:00
 Po trzecie - zbior wartosci.
VIZARD 2007-05-22 - 02:07:44
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-22 - 11:52:44
 Po trzecie - zbior wartosci.
VIZARD 2007-05-24 - 01:31:30
 Po trzecie - zbior wartosci.
ragnar 2007-05-25 - 11:43:28
 Po trzecie - zbior wartosci.
Pokrakk 2007-05-25 - 12:09:07
 Po trzecie - zbior wartosci.
ragnar 2007-05-25 - 12:11:43
 Po trzecie - zbior wartosci.
Pokrakk 2007-05-25 - 12:16:11
 Po trzecie - zbior wartosci.
VIZARD 2007-05-26 - 02:26:38
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-31 - 19:17:40
 Po trzecie - zbior wartosci.
VIZARD 2007-06-02 - 04:40:20
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-06-02 - 20:01:31
 Po trzecie - zbior wartosci.
VIZARD 2007-06-02 - 20:17:24
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-06-02 - 20:27:16
 Po trzecie - zbior wartosci.
Pokrakk 2007-05-21 - 10:45:44
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-21 - 10:48:35
 Po trzecie - zbior wartosci.
Pokrakk 2007-05-21 - 10:55:25
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-21 - 17:23:27
 Po trzecie - zbior wartosci.
Adunakhor 2007-05-22 - 19:04:50
 Po trzecie - zbior wartosci.
Malaavi 2007-05-23 - 12:33:22
 Po trzecie - zbior wartosci.
dogmeat 2007-06-29 - 21:09:25
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-19
20:01:29

Po trzecie - zbior wartosci.
Dzis krotko, bo bazowac chce na tym, co kazdy juz ma i tylko odczytac musi.

Sa wartosci, ktorych sie laczyc nie da. Dla rozrywek (wielu) poswieca sie pieniadze, dla rodziny wolnosc, dla wolnosci czasem pieniadze, dla kobiety - sen itp.
Podejdzmy satanistycznie. Na pewno wazny jest bunt.
1. bunt przeciwko duchowosci
2. bunt przeciwko religii (+ chrzescijanskiej)
3. bunt przeciwko Bogu
4. bunt przeciwko KK
Wazna jest wolnosc:
1. brak zaleznosci ze swiatem
2. sterowanie, decydowanie na temat zaleznosci jakie lacza ze swiatem
Wazny jest indywidualizm:
1. w kazdym srodowisku, oddzielenie JA od swiata (+egoizm)
2. jedynie w ogole spoleczenstwa, wiec indywidualizm laczacy pewna grupe ludzi
Wazna jest moralnosc
1. byle inna od dawnej, wyksztalcona samodzielnie
2. byle wyksztalcona samodzielnie, nawet jesli identyczna z dawna
3. "swiadomosc" braku moralnosci
4. konflikt z chrzescijanska, antymoralnosc.

Itp itd, oczywiscie jest to OGROMNY skrot. Przy ogole znanych Ci tekstow na temat Szatana, ogole wiedzy na jego temat, a takze wiedzy na temat satanizmu, jego genezy, wybierz NAJWAZNIEJSZE DLA CIEBIE, KLUCZOWE WARTOSCI, i powiedz z ktorych mozesz zrezygnowac, a ktore beda przed wszystkimi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-19
20:44:37

Po trzecie - zbior wartosci.
> Podejdzmy satanistycznie. Na pewno wazny jest bunt.
> 1. bunt przeciwko duchowosci
> 2. bunt przeciwko religii (+ chrzescijanskiej)
> 3. bunt przeciwko Bogu
> 4. bunt przeciwko KK

bunt jest ważny? myślałem że dla satanistów ważni są oni sami, a nie jakiś tam bunt. ja podziękuje, nie kręci mnie to.


> Wazna jest wolnosc:
> 1. brak zaleznosci ze swiatem
> 2. sterowanie, decydowanie na temat zaleznosci jakie lacza ze swiatem

jesteś zależny od innych czy tego chcesz czy nie. możesz jedynie decydować co z kim Cię łączy i tyle.


> Wazny jest indywidualizm:
> 1. w kazdym srodowisku, oddzielenie JA od swiata (+egoizm)
> 2. jedynie w ogole spoleczenstwa, wiec indywidualizm laczacy pewna grupe  
> ludzi

'nie oddzielisz JA od świata', chyba że się zabijesz. indywidualizm to nie od razu łączenie się w grupie, a raczej podejmowanie decyzji niezależnie od innych. przecież to oczywiste.


> Wazna jest moralnosc
> 1. byle inna od dawnej, wyksztalcona samodzielnie
> 2. byle wyksztalcona samodzielnie, nawet jesli identyczna z dawna
> 3. "swiadomosc" braku moralnosci
> 4. konflikt z chrzescijanska, antymoralnosc.

a nie może to być zwykła moralność, która mówi mi co jest dobre, a co złe? co mogę robić, a czego nie powinienem? po co od razu tworzyć nową, byle by była inna, czy też się czemuś sprzeciwiać?


> Itp itd, oczywiscie jest to OGROMNY skrot. Przy ogole znanych Ci tekstow  
> na temat Szatana, ogole wiedzy na jego temat, a takze wiedzy na temat  
> satanizmu, jego genezy

pytanie - co ma Szatan do wartości jakie mamy? satanista to przecież człowiek decydujący o sobie. raczej zmieni swoją filozofię, niż sam się do niej dostosuje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-19
20:59:25

Po trzecie - zbior wartosci.

> bunt jest ważny? myślałem że dla satanistów ważni są oni sami, a nie jakiś  
> tam bunt. ja podziękuje, nie kręci mnie to.

Z punktu widzenia Szatana, ktory sie buntowal, z punktu widzenia genezy satanizmu i z punktu widzenia WIELU satanistow.  
Ja wymienilem przyklady, prosze tylko o stwierdzenie co wazne jest dla Ciebie. Oczywiscie nie tylko sposrod wymienionych rzeczy, ale na pewno sposrod tych wiazacych sie z satanizmem.
  
> > Wazna jest wolnosc:
> > 1. brak zaleznosci ze swiatem
> > 2. sterowanie, decydowanie na temat zaleznosci jakie lacza ze  
> swiatem
>  
> jesteś zależny od innych czy tego chcesz czy nie. możesz jedynie decydować  
> co z kim Cię łączy i tyle.

Nie do konca. To "JAK JEST" to material na inny watek, niejeden juz byl. Nie mozna powiedziec jak jest, przy przyjetych metodach poznawczych wie sie "JAK SIE TO WIDZI", a to juz oznacza, ze nie musimy Twojego punktu widzenia przyjmowac.
Satanista moze widziec sie wolnym, niezaleznym, w pewnych sytuacjach lub w calym zyciu. Ja tu nie pytam o to JAK JEST. Czemuz Wy sie ciagle bierzecie sa ten temat? Spytalem CO DLA CIEBIE, odpowiedz CO DLA CIEBIE.  


> 'nie oddzielisz JA od świata', chyba że się zabijesz.  

Lub wlaczysz swiat w obszar JA. Lub uznasz swiat za ulude.  
Spytalem CO DLA CIEBIE, odpowiedz CO DLA CIEBIE.  

> a nie może to być zwykła moralność, która mówi mi co jest dobre, a co złe?  

Zauwaz, ze wymienilem wiele sprzecznych rzeczy. NIE przez pomylke. Napisalem przy tym, ze wybor jest CZESCIOWY. Dlaczego tak usilnie widzisz we mnie kogos glupszego od siebie, uznajesz ze zrozumiesz tekst bez przeczytania go?

>
> pytanie - co ma Szatan do wartości jakie mamy?  

SATANizm

> satanista to przecież  
> człowiek decydujący o sobie.

Szatan to to, co sie Szatanem nazywa. NIE MOW JAK JEST, tym bardziej w zlym watku, o Szatanie jest watek wyzej, tam Cie pytalem jak Szatana widzisz. Tu prosze o wartosci.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-19
21:27:31

Po trzecie - zbior wartosci.
> Z punktu widzenia Szatana, ktory sie buntowal, z punktu widzenia genezy  
> satanizmu i z punktu widzenia WIELU satanistow.  
> Ja wymienilem przyklady, prosze tylko o stwierdzenie co wazne jest dla  
> Ciebie. Oczywiscie nie tylko sposrod wymienionych rzeczy, ale na pewno  
> sposrod tych wiazacych sie z satanizmem.

ale ja nie jestem Szatanem. ktoś się chce buntować - proszę bardzo. ale zgodnie z filozofią satanistyczną, mogę robić co chcę, prawda?
a więc nie buntuję się, jeśli mnie to nie dotyczy i nie przyniesie mi konkretnych korzyści. uważam, że są lepsze sposoby zdobywania tego co się chce, niż sprzeciwianie się czemuś.


> Nie do konca. To "JAK JEST" to material na inny watek, niejeden juz byl.  
> Nie mozna powiedziec jak jest, przy przyjetych metodach poznawczych wie  
> sie "JAK SIE TO WIDZI", a to juz oznacza, ze nie musimy Twojego punktu  
> widzenia przyjmowac.
> Satanista moze widziec sie wolnym, niezaleznym, w pewnych sytuacjach lub w  
> calym zyciu. Ja tu nie pytam o to JAK JEST. Czemuz Wy sie ciagle bierzecie  
> sa ten temat? Spytalem CO DLA CIEBIE, odpowiedz CO DLA CIEBIE.  

dla mnie każdy jest zależny od wielu rzeczy, od miejsca w którym żyje, od ludzi którzy go otaczają. więc skoro mówiąc o wolności używasz słowa 'zależność', to powiem że nie ma wolności.
a sama wolność - to możliwość decydowania o swoim losie, robienie czego się chce, a więc każdy satanista jest wolny (a przynajmniej za takiego się uważa).
ale to oczywiste, więc po co o tym dyskutować?


> Lub wlaczysz swiat w obszar JA. Lub uznasz swiat za ulude.  
> Spytalem CO DLA CIEBIE, odpowiedz CO DLA CIEBIE.

uznam świat za ułudę i co to zmieni? nic. będzie jak było, więc to nie ma znaczenia.


> Zauwaz, ze wymienilem wiele sprzecznych rzeczy. NIE przez pomylke.  
> Napisalem przy tym, ze wybor jest CZESCIOWY. Dlaczego tak usilnie widzisz  
> we mnie kogos glupszego od siebie, uznajesz ze zrozumiesz tekst bez  
> przeczytania go?

ja Cię nie oceniam, to Ty sam postrzegasz moją wiadomość w ten sposób.
zacząłeś wątek, na który Ci odpowiedziałem - skoro oczekiwałeś innych odpowiedzi, trzeba było go napisać w inny sposób.


> > pytanie - co ma Szatan do wartości jakie mamy?  
>  
> SATANizm

podobno to tylko nazwa..


> Szatan to to, co sie Szatanem nazywa. NIE MOW JAK JEST, tym bardziej w  
> zlym watku, o Szatanie jest watek wyzej, tam Cie pytalem jak Szatana  
> widzisz. Tu prosze o wartosci.

ależ ja nie mówię o tym jak widzę Szatana.. czytaj uważnie. powtórzę - dla mnie Szatan nie ma nic wspólnego z wartościami satanisty. jest o wartościach? jest.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-19
21:44:53

Po trzecie - zbior wartosci.

> ale ja nie jestem Szatanem. ktoś się chce buntować - proszę bardzo. ale  
> zgodnie z filozofią satanistyczną, mogę robić co chcę, prawda?

I nie prawda, bo wiele jest wersji filozofii satanistycznej. I watek ten o nie pyta dopiero. Dlatego odpowiadasz "sadze ze moge robic co chce, ale nie musze sie buntowac" czyli wolnosc cenisz bardziej niz bunt. O taka odpowiedz chodzi.


> dla mnie każdy jest zależny od wielu rzeczy, od miejsca w którym żyje, od  
> ludzi którzy go otaczają. więc skoro mówiąc o wolności używasz słowa  
> 'zależność', to powiem że nie ma wolności.
> a sama wolność - to możliwość decydowania o swoim losie, robienie czego  
> się chce, a więc każdy satanista jest wolny (a przynajmniej za takiego się  
> uważa).
> ale to oczywiste, więc po co o tym dyskutować?

To nie jest oczywiste. Bo, jesli wypowie sie tu wiecej osob, zobaczysz dokladnie, jak rozne i sprzeczne beda opinie.
  

> uznam świat za ułudę i co to zmieni? nic. będzie jak było, więc to nie ma  
> znaczenia.
  
Znow mowisz "jak jest", a nawet "jak bedzie gdy". Nie o to prosze. :)
  
  
> > > pytanie - co ma Szatan do wartości jakie mamy?  
> >  
> > SATANizm
>  
> podobno to tylko nazwa..

A kto tak stwierdzil, ze go sluchasz bezkrytycznie? :)  

> > Szatan to to, co sie Szatanem nazywa. NIE MOW JAK JEST, tym bardziej  
> w  
> > zlym watku, o Szatanie jest watek wyzej, tam Cie pytalem jak Szatana  
>  
> > widzisz. Tu prosze o wartosci.
>  
> ależ ja nie mówię o tym jak widzę Szatana.. czytaj uważnie. powtórzę - dla  
> mnie Szatan nie ma nic wspólnego z wartościami satanisty. jest o  
> wartościach? jest.

Jest, teraz na temat. I zdaje sie spytales, co ma Szatan...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-19
22:03:43

Po trzecie - zbior wartosci.
> > uznam świat za ułudę i co to zmieni? nic. będzie jak było, więc to  
> nie ma  
> > znaczenia.
>  
> Znow mowisz "jak jest", a nawet "jak bedzie gdy". Nie o to prosze. :)

komentuję to co napiszesz, więc jeśli chcesz innych odpowiedzi, zadawaj konkretniejsze pytania ;)


podobno to tylko nazwa..
>  
> A kto tak stwierdzil, ze go sluchasz bezkrytycznie? :)

między innymi ja. nie obchodzi mi, czy będzie się to nazywać satanizm, toteizm, czy jeszcze jakoś inaczej. interesują mnie raczej założenia tej filozofii.


> Jest, teraz na temat. I zdaje sie spytales, co ma Szatan...
co ma Szatan do naszych wartości. dla mnie nic, Ty napisałeś o nim, więc się pytam, co ma wspólnego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
08:21:44

Po trzecie - zbior wartosci.

> co ma Szatan do naszych wartości. dla mnie nic, Ty napisałeś o nim, więc  
> się pytam, co ma wspólnego.

Geneza satanizmu jest z Nim zwiazana, z wiara w Niego, niewiara w Niego, sluchaniem, niesluchaniem i nasladowaniem Go.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
13:36:41

Po trzecie - zbior wartosci.
>  
> > co ma Szatan do naszych wartości. dla mnie nic, Ty napisałeś o nim,  
> więc  
> > się pytam, co ma wspólnego.
>  
> Geneza satanizmu jest z Nim zwiazana, z wiara w Niego, niewiara w Niego,  
> sluchaniem, niesluchaniem i nasladowaniem Go.

ale Ty pytasz o system wartości, nie o genezę satanizmu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
17:33:28

Po trzecie - zbior wartosci.

> ale Ty pytasz o system wartości, nie o genezę satanizmu.

zdaje sie pytam na forum satanistycznym. I wspomnialem, ze pytam o wartosci z nim zwiazane.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
19:05:36

Po trzecie - zbior wartosci.
>  
> > ale Ty pytasz o system wartości, nie o genezę satanizmu.
>  
> zdaje sie pytam na forum satanistycznym. I wspomnialem, ze pytam o  
> wartosci z nim zwiazane.

to że jest to forum satanistyczne nie znaczy przecież, że każdy ma wielbić Szatana i uznawać jedną określoną ścieżkę za właściwą. chcesz poznać zdanie satanistów - to je poznajesz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
21:30:25

Po trzecie - zbior wartosci.

> to że jest to forum satanistyczne nie znaczy przecież, że każdy ma wielbić  
> Szatana i uznawać jedną określoną ścieżkę za właściwą. chcesz poznać  
> zdanie satanistów - to je poznajesz.

to jest forum satanistyczne, dzial satanizm, watek o satanizmie, chce poznac zdanie satanistow mieszczace sie w satanizmie ;) Nie kloc sie ze mna, to ja wiem o co pytam :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
22:11:35

Po trzecie - zbior wartosci.
> to jest forum satanistyczne, dzial satanizm, watek o satanizmie, chce  
> poznac zdanie satanistow mieszczace sie w satanizmie ;) Nie kloc sie ze  
> mna, to ja wiem o co pytam :D

no to masz - moje zdanie nie mieści się ściśle w pojmowanym przez Ciebie satanizmie. jest moje, 'satanistyczne' i tyle.
co Ci się jeszcze nie podoba?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
22:16:29

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Po trzecie - zbior wartosci.

> no to masz - moje zdanie nie mieści się ściśle w pojmowanym przez Ciebie  
> satanizmie. jest moje, 'satanistyczne' i tyle.
> co Ci się jeszcze nie podoba?

nie powiem, bo za to jest ban.
Wszystko mi sie podoba. :)
eot

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
22:23:43

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Po trzecie - zbior wartosci.
> nie powiem, bo za to jest ban.
> Wszystko mi sie podoba. :)
> eot

dość dziecinny sposób kończenia dyskusji.
EOT

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
11:11:54

Po trzecie - zbior wartosci.
> uważam, że są lepsze sposoby zdobywania tego co się  
> chce, niż sprzeciwianie się czemuś.

Ale jeśli chcesz zdobyć to co chcesz, to musisz zakwestionować stan zastany - bo jeśli chcesz ZDOBYWAĆ, to znaczy, że czegoś nie masz. I do tego potrzebny jest bunt, inaczej mówiąc sprzeciw. Samo podejście, że "możesz robić co chcesz dal własnych korzyści" (jak stwierdziłeś) już jest buntem - buntem przeciw powszechnie przyjmowanym wartościom w naszym kręgu kulturowym choćby.
No i jak to? MOżesz robić co chcesz, a niżej piszesz że świat cię ogranicza. Sprzeczność.
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
12:54:14

Po trzecie - zbior wartosci.
> Samo podejście, że  
> "możesz robić co chcesz dal własnych korzyści" (jak stwierdziłeś) już jest  
> buntem - buntem przeciw powszechnie przyjmowanym wartościom w naszym kręgu  
> kulturowym choćby.

Nie zgadzam sie, ze nasz krag kulturowy jest w przeszlosci. Terazniejszosc naszego kregu kulturowego patrzy zupelnie inaczej.
Te same babcie, ktore kaza do kosciolka chodzic, rozpychaja sie w busach ze ach! coz to za widok czasem, na bogow miedzyrzecza!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
17:32:08

Po trzecie - zbior wartosci.
> Nie zgadzam sie, ze nasz krag kulturowy jest w przeszlosci. Terazniejszosc  
> naszego kregu kulturowego patrzy zupelnie inaczej.
> Te same babcie, ktore kaza do kosciolka chodzic, rozpychaja sie w busach  
> ze ach! coz to za widok czasem, na bogow miedzyrzecza!

Zgadzam się, (co do babć:)) ale w kulturze europejskiej mówi się jedna o wartościach chrześcijańskich a nie satanistycznych. Spora część naszej sztuki oparta jest na chrześcijaństwie, a nie na satanizmie. I tak po kolei, przez wszystkie elementy definicyjne kultury. Niewątpliwie rozumiesz, o co mi chodzi:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
17:50:15

Po trzecie - zbior wartosci.

> Zgadzam się, (co do babć:)) ale w kulturze europejskiej mówi się jedna o  
> wartościach chrześcijańskich a nie satanistycznych.  

Nazwa. Sa parady rownosci jesli nie milosci, rozwiazlosc wszelaka, wolnosc i dostepnosc tego i owego. Daleko od chrzescijanstwa.

> Spora część naszej  
> sztuki oparta jest na chrześcijaństwie, a nie na satanizmie.  

Wiesza sie jaja na krzyzu, w skrocie, czy - jak niedawno - robi zdjecia Jezusowy ktory sie masturbuje.
Satanizm, jak widac po reklamowanych tu czasem galeriach, to jeszcze dalekie od sztuki pojecie.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
18:12:11

Po trzecie - zbior wartosci.
> Nazwa. Sa parady rownosci jesli nie milosci, rozwiazlosc wszelaka, wolnosc  
> i dostepnosc tego i owego. Daleko od chrzescijanstwa.

Nie tylko. Wciąż większość ludzi opowiada się za wartościami bliższymi chrześcijaństwu niż satanizmowi. Ponadto te wartości są obecne w prawodastwach, czego nie da się powiedzieć o wartościach satanistycznych (chyba, że będziemy naginać). Naukowcy trzymają się przydzielenia europy do kręgu kultury chrześcijańskiej (czy też raaczej do kultury wywodzącej się głównie z chrześcijaństwa) i tego się trzymajmy, jako ludzie mniej od nich kompetentni:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
18:23:38

Po trzecie - zbior wartosci.

> Nie tylko. Wciąż większość ludzi opowiada się za wartościami bliższymi  
> chrześcijaństwu niż satanizmowi.  

Dyktuje to wrodzona inteligencja.

> Ponadto te wartości są obecne w  
> prawodastwach, czego nie da się powiedzieć o wartościach satanistycznych  
> (chyba, że będziemy naginać).

Wymieniaj te, ktore tylko w tym kregu kulturowym powstaly, by stwierdzic ze ich geneza ma zwiazek z chrzescijanstwem, a nie umowa spoleczna.

>  i tego się trzymajmy, jako ludzie mniej od  
> nich kompetentni:)

Oczywiscie. Przeszlosc nasza jest chrzescijanska. Terazniejszosc nie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
13:43:47

Po trzecie - zbior wartosci.
> Ale jeśli chcesz zdobyć to co chcesz, to musisz zakwestionować stan  
> zastany - bo jeśli chcesz ZDOBYWAĆ, to znaczy, że czegoś nie masz. I do  
> tego potrzebny jest bunt, inaczej mówiąc sprzeciw.  

to jeśli potrzebuję pieniędzy i idę do pracy, to się buntuję? gdy potrzebuje dziewczyny i jakąś podrywam, to też jest bunt?
nie zawsze trzeba się czemuś sprzeciwiać. czasem wręcz przeciwnie - sprzeciwiając się zmniejszasz swoje szanse na zdobycie czegoś.


Samo podejście, że  
> "możesz robić co chcesz dal własnych korzyści" (jak stwierdziłeś) już jest  
> buntem - buntem przeciw powszechnie przyjmowanym wartościom w naszym kręgu  
> kulturowym choćby.

to pani w warzywniaku mówiąc że mamy beznadziejny rząd także się buntuje. jak dla mnie to trochę naciągane.
nie mam nic do wartości kulturowych jakie są, jeśli coś robię, nie znaczy to od razu że muszę się czemuś sprzeciwiać. czujesz jakąś wielką potrzebę buntu, że łączysz jedno z drugim?


> No i jak to? MOżesz robić co chcesz, a niżej piszesz że świat cię  
> ogranicza. Sprzeczność.

wychodzę z założenia, że inteligentny człowiek nie pragnie rzeczy niemożliwych. choćby nie skacze z okna z nadzieją że poleci. świat ogranicza, ale i moje potrzeby nie wychodzą poza niego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
17:12:07

Po trzecie - zbior wartosci.
> to jeśli potrzebuję pieniędzy i idę do pracy, to się buntuję? gdy  
> potrzebuje dziewczyny i jakąś podrywam, to też jest bunt?
> nie zawsze trzeba się czemuś sprzeciwiać. czasem wręcz przeciwnie -  
> sprzeciwiając się zmniejszasz swoje szanse na zdobycie czegoś.

Niewątpliwie masz rację podając te przykładu, jednak mnie chodziło o wartości - a znimi sprawa jest inna. Jeśli posiadasz jakieś, to siłą rzeczy one są przeciwstawione innym. jeśli mówimy o satanizmie, to te wartości sprzeciwiają się powszechnie przyjętym wartościom w tym kręgu kulturowym, jak już wspomniałem. Bunt to nie tylko tupanie nogą po dziecinnemu czy strajk górników lub bunt na okręcie.
  
> nie mam nic do wartości kulturowych jakie są, jeśli coś robię, nie znaczy  
> to od razu że muszę się czemuś sprzeciwiać. czujesz jakąś wielką potrzebę  
> buntu, że łączysz jedno z drugim?

Wyjaśnienia znajdziesz powyżej:)

> wychodzę z założenia, że inteligentny człowiek nie pragnie rzeczy  
> niemożliwych. choćby nie skacze z okna z nadzieją że poleci. świat  
> ogranicza, ale i moje potrzeby nie wychodzą poza niego.

ale ja nie mówię tu o ograniczeniach fizycznych - często ograniczają nas np. inni ludzie. Więc albo społeczeństwo, sumienie, konweanse i inne aspekty ogólnie rozumianego świata cię ograniczają, albo robisz, co chcesz. Nigdy oba naraz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
18:41:08

Po trzecie - zbior wartosci.
nieustannie widzisz w wartosciach jesli nie funkcje duszy, to co najmniej rozumu. Gdybys jednak, jak wielu, zobaczyl w nich funkcje mozgu, mialbys juz praktycznie zrownanie tego z realizacja kazdej potrzeby, kazdego instynktu.  

Czy dobro to wartosc? Czuje sie, ze to wartosc. Uznaje sie to za wartosc. Lub nie. Dobra materialne, intelektualne, uslugi, wszystko moze podlegac dokladnie tym samym prawom.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
18:47:02

Po trzecie - zbior wartosci.
> nieustannie widzisz w wartosciach jesli nie funkcje duszy, to co najmniej  
> rozumu. Gdybys jednak, jak wielu, zobaczyl w nich funkcje mozgu, mialbys  
> juz praktycznie zrownanie tego z realizacja kazdej potrzeby, kazdego  
> instynktu.  
>  
> Czy dobro to wartosc? Czuje sie, ze to wartosc. Uznaje sie to za wartosc.  
> Lub nie. Dobra materialne, intelektualne, uslugi, wszystko moze podlegac  
> dokladnie tym samym prawom.

Oczywiście, że tak.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
19:12:07

Po trzecie - zbior wartosci.
> Niewątpliwie masz rację podając te przykładu, jednak mnie chodziło o  
> wartości - a znimi sprawa jest inna. Jeśli posiadasz jakieś, to siłą  
> rzeczy one są przeciwstawione innym.  

zależy co uważasz za wartości. jeśli dobro jest jedną z nich - przecież można być dobrym w określonych sytuacjach, w innych zaś złym. tak samo można kogoś kochać, równocześnie nienawidząc kogoś.
może i są przeciwstawne, ale to nie oznacza, że jedna wyklucza drugą.


jeśli mówimy o satanizmie, to te  
> wartości sprzeciwiają się powszechnie przyjętym wartościom w tym kręgu  
> kulturowym, jak już wspomniałem. Bunt to nie tylko tupanie nogą po  
> dziecinnemu czy strajk górników lub bunt na okręcie.

to o jakich wartościach mówimy, które to 'sprzeciw się powszechnie przyjętym wartością'?


> ale ja nie mówię tu o ograniczeniach fizycznych - często ograniczają nas  
> np. inni ludzie. Więc albo społeczeństwo, sumienie, konweanse i inne  
> aspekty ogólnie rozumianego świata cię ograniczają, albo robisz, co  
> chcesz. Nigdy oba naraz.

nie mogę kogoś zabić, bo pomimo możliwości byłoby to źle odebrane przez społeczeństwo. tylko że ja nie pragnę zabijać. jakie masz potrzeby, które się tak bardzo kłócą z przyjętym przez społeczeństwo postrzeganiem świata, że dotkliwie czujesz ograniczenia?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
21:06:58

Po trzecie - zbior wartosci.
> zależy co uważasz za wartości. jeśli dobro jest jedną z nich - przecież  
> można być dobrym w określonych sytuacjach, w innych zaś złym. tak samo  
> można kogoś kochać, równocześnie nienawidząc kogoś.
> może i są przeciwstawne, ale to nie oznacza, że jedna wyklucza drugą.

Ale przecież wartości są pewnym ujęciem modelowym. Ale jeśli przyznajesz, że są przeciwstawne, to w swiom życiu ogólnie kierujesz się jedną z nich. Ty tutaj mówisz o dobru i złu takim, jak jeset postrzegane przez innych ludzi - ale twoje uczynki są dobrem dla ciebie, bo maksymalizują twoje korzyści, prawda?

na przykład mówienie przez ciebie "robię to, co chcę" - egoizm nie jest powszechnie akceptowany. Podobnie jak satanizm sam w sobie, np. myślę, ze przykładów wystarczy:)

  
> nie mogę kogoś zabić, bo pomimo możliwości byłoby to źle odebrane przez  
> społeczeństwo. tylko że ja nie pragnę zabijać. jakie masz potrzeby, które  
> się tak bardzo kłócą z przyjętym przez społeczeństwo postrzeganiem świata,  
> że dotkliwie czujesz ograniczenia?

Po pierwsze, należy rozróżnić wartości i potrzeby. Na przykład wolność przekonań, żeby daleko nie szukać. Wolność manifestacji. To wreszcie, że zabronili kilku kapelom, ktore lubię, grania koncertów:) Generalnie jest wiele rzeczy, które mi się nie podobają na świecie:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
22:21:49

Po trzecie - zbior wartosci.
> Ale przecież wartości są pewnym ujęciem modelowym. Ale jeśli przyznajesz,  
> że są przeciwstawne, to w swiom życiu ogólnie kierujesz się jedną z nich.

dobro i zło są przeciwstawne, prawda?
a nie powiem, żebym się kierował którąś z nich.


> Ty tutaj mówisz o dobru i złu takim, jak jeset postrzegane przez innych  
> ludzi - ale twoje uczynki są dobrem dla ciebie, bo maksymalizują twoje  
> korzyści, prawda?

nie zawsze. są przecież sytuacje, kiedy aby coś uzyskać musimy skrzywdzić kogoś, kogo nie chcemy. z jednej strony skrzywdzenie jest dobre, bo zyskuję co chcę, z drugiej złe, bo sprawiam komuś ból.
nie oszukuję się, że to co zrobiłem było dobre.


> na przykład mówienie przez ciebie "robię to, co chcę" - egoizm nie jest  
> powszechnie akceptowany. Podobnie jak satanizm sam w sobie, np. myślę, ze  
> przykładów wystarczy:)

egoizm nie jest akceptowany? chyba przez starsze babcie. przecież każdy troszczy się o siebie, o to co dla niego ważne. bądźmy szczerzy - egoistami są prawie wszyscy, nie tylko sataniści.
a z moimi przekonaniami się nie kryję. nie biegam po ulicy krzycząc 'podoba mi się filozofia satanistyczna', ale jeśli ktoś mnie o to spyta, nie będę udawał że jestem przeciw.

myślę, że ma tu znaczenie jak sami podchodzimy do siebie. czy starcza nam odwagi na bycie sobą, czy coś ukrywamy. mi starcza.

  
> Po pierwsze, należy rozróżnić wartości i potrzeby. Na przykład wolność  
> przekonań, żeby daleko nie szukać. Wolność manifestacji. To wreszcie, że  
> zabronili kilku kapelom, ktore lubię, grania koncertów:) Generalnie jest  
> wiele rzeczy, które mi się nie podobają na świecie:)

kto Ci zabrania mieć własnych przekonań? i w jaki sposób?
mi też się wiele rzeczy nie podoba, ale to nie znaczy od razu, że mam się buntować. bo to co mogę dostać nie jest warte poświęconej energii.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
07:16:45

Po trzecie - zbior wartosci.
> nie zawsze. są przecież sytuacje, kiedy aby coś uzyskać musimy skrzywdzić  
> kogoś, kogo nie chcemy. z jednej strony skrzywdzenie jest dobre, bo  
> zyskuję co chcę, z drugiej złe, bo sprawiam komuś ból.
> nie oszukuję się, że to co zrobiłem było dobre.

No tak, ale ponieważ to zrobiłeś, to jednak uznałeś (jak uznajesz na końcu tego posta), że coś było warte tego, by komuś uczynić krzywdę. Ty więc nie tylko zadziałałeś zgodnie z dobrem. Ty dokładnie określiłeś, co nim jest i za czym obstawiasz.
  
> egoizm nie jest akceptowany? chyba przez starsze babcie. przecież każdy  
> troszczy się o siebie, o to co dla niego ważne. bądźmy szczerzy -  
> egoistami są prawie wszyscy, nie tylko sataniści.
> a z moimi przekonaniami się nie kryję. nie biegam po ulicy krzycząc  
> 'podoba mi się filozofia satanistyczna', ale jeśli ktoś mnie o to spyta,  
> nie będę udawał że jestem przeciw.

Nie rozumiesz. To nie chodzi o to, jak ludzie postępują, bo to że są hipokrytami dodatkowo to wiemy. Tak jak ludzie nie mówią "biję codziennie żonę" albo "jestem narkomanem" (kiedy gadają ze znajomymi przy piwie" albo "ukradłem coś", tak nie mówią o sobie, że są egoistami. Bo nie wypada, bo norma społeczna etc. Co rzecz jasna nie przeszkadza im robić powyższych rzeczy. Satanista jednak umie to otwarcie zadeklarować: "tak,jestem samolubny. Tak, jestem egoistą. Jednak najbardziej od was różnię się tym, że w przeciwieństwie do was jestem tego świadom". To co piszesz wskazywałoby, że satanista niczym się od ludzi nie różni. Teraz mam nadzieję kumasz:)
  
> myślę, że ma tu znaczenie jak sami podchodzimy do siebie. czy starcza nam  
> odwagi na bycie sobą, czy coś ukrywamy. mi starcza.

No:)
  
> kto Ci zabrania mieć własnych przekonań? i w jaki sposób?
> mi też się wiele rzeczy nie podoba, ale to nie znaczy od razu, że mam się  
> buntować. bo to co mogę dostać nie jest warte poświęconej energii.

Mówiłem w sensie konstytucyjnym barzdie:) wolność do wyrażania przekonań. Jak chcę na przykład wysłać dziecko do szkoły (a chcę) to mam do wyboru tylko zajęcia z religii (etyki nie ma prawie nigdzie). I mam problem. Ale to nie miejsce na to zagadnienie więc w tym fragmencie eot.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
10:11:43

Po trzecie - zbior wartosci.
> No tak, ale ponieważ to zrobiłeś, to jednak uznałeś (jak uznajesz na końcu  
> tego posta), że coś było warte tego, by komuś uczynić krzywdę. Ty więc nie  
> tylko zadziałałeś zgodnie z dobrem. Ty dokładnie określiłeś, co nim jest i  
> za czym obstawiasz.

a jednak uznałem też, że to co zrobiłem było złe. czasem robię złe rzeczy i nie wmawiam sobie, że to było dobre. nie zadziałałem zgodnie z jakimś dobrem, a moją potrzebą.
nie potrzebuję podwójnej moralności - to co złe, jest złe, co dobre dobre i tyle. po co wmawiać sobie coś innego? aby się przed samym sobą usprawiedliwić?


> Nie rozumiesz. To nie chodzi o to, jak ludzie postępują, bo to że są  
> hipokrytami dodatkowo to wiemy. Tak jak ludzie nie mówią "biję codziennie  
> żonę" albo "jestem narkomanem" (kiedy gadają ze znajomymi przy piwie" albo  
> "ukradłem coś", tak nie mówią o sobie, że są egoistami.

bo nikt o to nie pyta. podczas rozmowy ze znajomym, pijąc piwo, nie zadajesz mu pytania 'jesteś egoistą?'.


Satanista jednak umie to otwarcie zadeklarować: "tak,jestem  
> samolubny. Tak, jestem egoistą. Jednak najbardziej od was różnię się tym,  
> że w przeciwieństwie do was jestem tego świadom". To co piszesz  
> wskazywałoby, że satanista niczym się od ludzi nie różni. Teraz mam  
> nadzieję kumasz:)

hmm.. znam wielu ludzi, którzy nie kryją się ze swoją samolubnością. czy to znaczy że wszyscy są satanistami?


> Mówiłem w sensie konstytucyjnym barzdie:) wolność do wyrażania przekonań.  
> Jak chcę na przykład wysłać dziecko do szkoły (a chcę) to mam do wyboru  
> tylko zajęcia z religii (etyki nie ma prawie nigdzie). I mam problem. Ale  
> to nie miejsce na to zagadnienie więc w tym fragmencie eot.

to ja tylko powiem, że w zarówno w małym miasteczku na zadupiu, jak i w Gdańsku, nie miałbyś problemu z posłaniem dziecka do szkoły, gdzie uczą etyki.
może nie wszędzie jest perfekcyjnie, ale to się zmienia i to dość szybko.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
11:14:04

Po trzecie - zbior wartosci.
> a jednak uznałem też, że to co zrobiłem było złe. czasem robię złe rzeczy  
> i nie wmawiam sobie, że to było dobre. nie zadziałałem zgodnie z jakimś  
> dobrem, a moją potrzebą.
> nie potrzebuję podwójnej moralności - to co złe, jest złe, co dobre dobre  
> i tyle. po co wmawiać sobie coś innego? aby się przed samym sobą  
> usprawiedliwić?

Ale czym jest podwójna moralność"? Czy jest nam ona potrzebna? To jest TWOJA moralność i tak powinno być. Przecież to co jest dobre bądź złe w znaczeniach uniwersalnych samo się nie ustaliło - zrobił to człowiek i człowiek moze temu zaprzeczyć, przewartościować wszystkie wartości, że użyję frazy Nietzschego.
  
> bo nikt o to nie pyta. podczas rozmowy ze znajomym, pijąc piwo, nie  
> zadajesz mu pytania 'jesteś egoistą?'.

jesus christ and all his servants...Przecież tu nie chodzi o dosłowne pwoiedzenie. Wyjaśnię to prościej. Nie mówi się otwarcie, że kieruje się tylko własnym dobrem. O egoizmie można powiedzieć na przykład mówiąc o jakimś egoistycznym czynie, mówiąc "zrobiłem to, bo mam innych w dupie. Mogłem pomóc innym, ale co się będę martwił". Kiedy na przykład jest wypadekk, ktoś ranny krzyczy "pomocy!" nikt nie podchodzi. Kiedy jednak potem pada pytanie dlaczego nie podszedł ten konkretny czlowiek i nie pomógł, nie pada odpowiedź wskazująca na egoizm - pada wykręt. Rozumiesz teraz?

> hmm.. znam wielu ludzi, którzy nie kryją się ze swoją samolubnością. czy  
> to znaczy że wszyscy są satanistami?

A jednak nie kumasz. Nadzieja amtką głupich. Nie, nie znaczy że są. Znaczy, że także łamią pewną normę społeczną. Co nie zmienia w żaden sposób tego, co pisałem o satanistach, bo to był tylko przykład wartości.
  
> to ja tylko powiem, że w zarówno w małym miasteczku na zadupiu, jak i w  
> Gdańsku, nie miałbyś problemu z posłaniem dziecka do szkoły, gdzie uczą  
> etyki.
> może nie wszędzie jest perfekcyjnie, ale to się zmienia i to dość  
> szybko.

Szybko? Nie zauważyłem. Ja nie znam żadnej szkoły, gdzie uczą etyki. Ale to jest w innym temacie na forum.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
11:40:01

Po trzecie - zbior wartosci.
> jesus christ and all his servants...Przecież tu nie chodzi o dosłowne  
> pwoiedzenie. Wyjaśnię to prościej. Nie mówi się otwarcie, że kieruje się  
> tylko własnym dobrem. O egoizmie można powiedzieć na przykład mówiąc o  
> jakimś egoistycznym czynie, mówiąc "zrobiłem to, bo mam innych w dupie.  
> Mogłem pomóc innym, ale co się będę martwił". Kiedy na przykład jest  
> wypadekk, ktoś ranny krzyczy "pomocy!" nikt nie podchodzi. Kiedy jednak  
> potem pada pytanie dlaczego nie podszedł ten konkretny czlowiek i nie  
> pomógł, nie pada odpowiedź wskazująca na egoizm - pada wykręt. Rozumiesz  
> teraz?

czekałem aż napiszesz to wprost. teraz mogę się spokojnie z Tobą nie zgodzić :)
nie wiem jak Twoi znajomi, ale moi nie udają, że są dobrymi samarytanami. nie rzucają żebrakowi kilku groszy, czy nie podnoszą dzieciaka który spadł z roweru. i bądźmy szczery - tak się zachowuje większość. w dzisiejszych czasach to już nikogo nie dziwi, stało się normalnością. rozejrzyj się.


> A jednak nie kumasz. Nadzieja amtką głupich. Nie, nie znaczy że są.  
> Znaczy, że także łamią pewną normę społeczną. Co nie zmienia w żaden  
> sposób tego, co pisałem o satanistach, bo to był tylko przykład  
> wartości.

niestety, to Ty nie rozumiesz. podałeś przykład wartości, którą sataniści niby 'okazują' w jakiś wyjątkowy sposób. a ja napisałem, że tak wszyscy robią.
więc skoro według Ciebie to jakoś wyróżnia satanistów, spytałem czy inni, którzy tak samo postępują też są satanistami. ale skoro nie - to nie ma co mówić, że to jakieś szczególne, satanistyczne zachowanie.

  
> Szybko? Nie zauważyłem. Ja nie znam żadnej szkoły, gdzie uczą etyki. Ale  
> to jest w innym temacie na forum.

szybko. eot ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
16:15:02

Po trzecie - zbior wartosci.
> czekałem aż napiszesz to wprost. teraz mogę się spokojnie z Tobą nie  
> zgodzić :)
> nie wiem jak Twoi znajomi, ale moi nie udają, że są dobrymi samarytanami.  
> nie rzucają żebrakowi kilku groszy, czy nie podnoszą dzieciaka który spadł  
> z roweru. i bądźmy szczery - tak się zachowuje większość. w dzisiejszych  
> czasach to już nikogo nie dziwi, stało się normalnością. rozejrzyj się.

O kurwa żesz pierdolona w dupę mać...człowieku, ty musisz udawać głupiego. O jakich znajomych ci chodzi? Twoich? No co za niespodzianka, zupełnie jakby każdy z nas nie otaczał się ludźmi w miarę podobnymi do siebie. każdy specjalista od społeczeństwa (to się fachowo nazywa socjolog) ci to powie.
  
> niestety, to Ty nie rozumiesz. podałeś przykład wartości, którą sataniści  
> niby 'okazują' w jakiś wyjątkowy sposób. a ja napisałem, że tak wszyscy  
> robią.
> więc skoro według Ciebie to jakoś wyróżnia satanistów, spytałem czy inni,  
> którzy tak samo postępują też są satanistami. ale skoro nie - to nie ma co  
> mówić, że to jakieś szczególne, satanistyczne zachowanie.

"Tak wszyscy robią"? Podaj mi dowód na to. Pewnie go masz, skoro stwierdzasz co robią wszyscy. Ale mi bardziej chodzi o to, co sądzą wszyscy, co DEKLARUJĄ. NIe, nie deklaruje się otwarcie egoizmu, buntu przeciwko kościołowi katolickiemu ?, immoralizmu, nie neguje się otwarcie dekalogu...nie,nie, nie. Oczywiście, że nie. To po prostu zazwyczaj (wyjaśnię ci prosto, byś pojął) "nie wypada". I uwierz mi, nawet jeśli twoi koledzy tak robią to nie znaczy, że wszyscy ludzie tak robią, myslą, czują. I powtarzam, to był przykład. Inaczej satanista niczym by się nie wyróżniał. A mozę tak uważasz?
  
> > Szybko? Nie zauważyłem. Ja nie znam żadnej szkoły, gdzie uczą etyki.  
> Ale  
> > to jest w innym temacie na forum.
>  
> szybko. eot ;)

Podaj mi wyznaczniki "szybko".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
21:23:17

Po trzecie - zbior wartosci.
> O kurwa żesz pierdolona w dupę mać...człowieku, ty musisz udawać głupiego.  
> O jakich znajomych ci chodzi? Twoich? No co za niespodzianka, zupełnie  
> jakby każdy z nas nie otaczał się ludźmi w miarę podobnymi do siebie.  
> każdy specjalista od społeczeństwa (to się fachowo nazywa socjolog) ci to  
> powie.

często spotykam się z różnymi ludźmi, nie tylko ze swoimi znajomymi. i dawno już nie spotkałem kogoś, kto bez własnej korzyści robiłby coś dobrego dla kogoś innego.

  
> "Tak wszyscy robią"? Podaj mi dowód na to. Pewnie go masz, skoro  
> stwierdzasz co robią wszyscy.  

bo to widzę? praktycznie w każdej sytuacji widać, że każdy troszczy się tylko o swój tyłek. żyjesz w miejscu, gdzie każdy jest dobry, miły, ustępuje miejsca staruszkom w autobusie?


Ale mi bardziej chodzi o to, co sądzą  
> wszyscy, co DEKLARUJĄ.  

gdzie deklarują? w tym samym miejscu, gdzie mówią, że chodzą co tydzień do kościoła?


NIe, nie deklaruje się otwarcie egoizmu, buntu  
> przeciwko kościołowi katolickiemu ?

co do licha ma wspólnego egoizm z buntem przeciwko kk?


To po prostu zazwyczaj  
> (wyjaśnię ci prosto, byś pojął) "nie wypada".

tak samo nie każdy homo wybiega na ulicę krzycząc 'jestem homo'.


Inaczej satanista niczym by się nie  
> wyróżniał. A mozę tak uważasz?

mam odpowiedzieć za wszystkich? przecież podobno jest tyle odmian satanizmu.. jak dla mnie satanista to ktoś, kto jest skrajnym hedonistą i wszystko co robi robi dla siebie. włącznie ze zmianą własnych przekonań, gdy nie są dla niego optymalne.


> Podaj mi wyznaczniki "szybko".

dwa lata temu prawie nie było. teraz w wielu miejscach jest. dostatecznie szybko?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-23
07:06:17

Po trzecie - zbior wartosci.
> często spotykam się z różnymi ludźmi, nie tylko ze swoimi znajomymi. i  
> dawno już nie spotkałem kogoś, kto bez własnej korzyści robiłby coś  
> dobrego dla kogoś innego.

Ślurp (odgłos ślinienia się ze zdenerwowania):)...chłopie, ja wiem jak ludzie robią. Ludzie są skurwysynami i to jest jasne. Problem jest w tym, że tego nie deklarują. Nie deklarują, że mają w dupie innych . Nie przyznają się do tego. Działają dla własnej korzyści. Ja osobiście konformizm i działanie tak, by dobrze wypaść w oczach innych obserwuję równie często, a w obserwowaniu jestem wyczulony (takie studia).
  
> > "Tak wszyscy robią"? Podaj mi dowód na to. Pewnie go masz, skoro  
> > stwierdzasz co robią wszyscy.  
>  
> bo to widzę? praktycznie w każdej sytuacji widać, że każdy troszczy się  
> tylko o swój tyłek. żyjesz w miejscu, gdzie każdy jest dobry, miły,  
> ustępuje miejsca staruszkom w autobusie?

Jasne, że tak (co do autobusu). Zwłaszcza kobiety robią to bardzo często, a na mnie dużo osób dziwnie się patrzy, gdy nie wstaję. Bywają i uwagi, które kwituję...wiesz jak:) A więc altruizm (pozorowany nawet) istnieje i należy do dobrego tonu.
  
> gdzie deklarują? w tym samym miejscu, gdzie mówią, że chodzą co tydzień do  
> kościoła?

W tym też. I choćby jeszcze w tym, kiedy czynią pozorne działania (o których wyżej), kiedy próbują być uprzejmi, kiedy nie mówią ci, co naprawdę o tobie myślą, kiedy koleżanki, które cię nie lubią życzą ci wszystkiego najlepszego i uśmiechają się nieszczerze, by potem cię obgadać. Jest MASA takich sytuacji.
  
> NIe, nie deklaruje się otwarcie egoizmu, buntu  
> > przeciwko kościołowi katolickiemu ?
>  
> co do licha ma wspólnego egoizm z buntem przeciwko kk?

To przykłady wartości. Może być jeszcze twój hedonizm.
  
> To po prostu zazwyczaj  
> > (wyjaśnię ci prosto, byś pojął) "nie wypada".
>  
> tak samo nie każdy homo wybiega na ulicę krzycząc 'jestem homo'.

Nie, nie każdy. U nas pewnie obawia się kamieni:) Ale w anglii np. nikt nie musi krzyczeć. Po prostu idą sobie za ręce i nikogo t5o nie dziwi. Ale to inna sprawa.

> Inaczej satanista niczym by się nie  
> > wyróżniał. A mozę tak uważasz?
>  
> mam odpowiedzieć za wszystkich? przecież podobno jest tyle odmian  
> satanizmu.. jak dla mnie satanista to ktoś, kto jest skrajnym hedonistą i  
> wszystko co robi robi dla siebie. włącznie ze zmianą własnych przekonań,  
> gdy nie są dla niego optymalne.

każdy tu mówi za siebie. Odmian jest dużo, jednak nie zaprzeczysz, ze satanista się wyróżnia. Musi, bo nie byłby satanistą. Ale skoro jak piszesz każdy kieruje się swoją przyjemnością (nazwijmy to dobrem inaczej), to każdy jest hedonistą (skrajność to rzecz umowna, nie wiadomo co jest skrajne, a co nie). Zatem każdy jest satanistą, skoro podajesz tę cechę, tę wartość.

> > Podaj mi wyznaczniki "szybko".
>  
> dwa lata temu prawie nie było. teraz w wielu miejscach jest. dostatecznie  
> szybko?

W wielu miejscach? POwtarzam, nie znam żadnego. Nikt z mich znajomych nie chodził do szkoły, gdzie etyka była. Kiedy teraz jeszcze wiedzą, co saie w ich szkołach dzieje też mówią, że nie ma. Mam się w twoje okolice przeprowadzić?:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-23
22:02:45

Po trzecie - zbior wartosci.
Problem jest w tym,  
> że tego nie deklarują. Nie deklarują, że mają w dupie innych . Nie  
> przyznają się do tego. Działają dla własnej korzyści. Ja osobiście  
> konformizm i działanie tak, by dobrze wypaść w oczach innych obserwuję  
> równie często, a w obserwowaniu jestem wyczulony (takie studia).

nie krzyczą 'jestem skurwysynem i dbam tylko o własny tyłek'. to jasne. ale też już nie krzyczą, że dbają o innych. chodzi mi o to, że dbanie tylko o siebie stało się normą i już nikogo nie dziwi. już im się nie chce udawać dobrych.
może Ty spotykasz innych ludzi - ja, choć mam kontakt z dość dużą grupą różnych ludzi, jakoś nie zauważyłem, aby deklarowali bezinteresownej pomocy innym.


> W tym też. I choćby jeszcze w tym, kiedy czynią pozorne działania (o  
> których wyżej), kiedy próbują być uprzejmi, kiedy nie mówią ci, co  
> naprawdę o tobie myślą, kiedy koleżanki, które cię nie lubią życzą ci  
> wszystkiego najlepszego i uśmiechają się nieszczerze, by potem cię  
> obgadać. Jest MASA takich sytuacji.

ale one po prostu dbają o własny tyłek. co im da szczerość względem wszystkich? jedynie stracą wiele znajomości, które mogą się kiedyś przydać. nie robią tego, bo są dobrzy, a po prostu myślą, co im większą korzyść przyniesie.


> każdy tu mówi za siebie. Odmian jest dużo, jednak nie zaprzeczysz, ze  
> satanista się wyróżnia. Musi, bo nie byłby satanistą. Ale skoro jak  
> piszesz każdy kieruje się swoją przyjemnością (nazwijmy to dobrem  
> inaczej), to każdy jest hedonistą (skrajność to rzecz umowna, nie wiadomo  
> co jest skrajne, a co nie). Zatem każdy jest satanistą, skoro podajesz tę  
> cechę, tę wartość.

każdy ma tę 'satanistyczną cechę', którą Ty tak podkreślałeś jako właściwą tylko satanistom.


> W wielu miejscach? POwtarzam, nie znam żadnego. Nikt z mich znajomych nie  
> chodził do szkoły, gdzie etyka była. Kiedy teraz jeszcze wiedzą, co saie w  
> ich szkołach dzieje też mówią, że nie ma. Mam się w twoje okolice  
> przeprowadzić?:)

wie o małym miasteczku blisko Warszawy, gdzie mieszkałem. w Trójmieście też jest etyka. w Krakowie. w wielu mniejszych mieścinkach. moi znajomi raczej nie mają problemów i mają ten przedmiot. gdzie Ty mieszkasz, że tak źle u Ciebie? ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-23
22:52:51

Po trzecie - zbior wartosci.
> nie krzyczą 'jestem skurwysynem i dbam tylko o własny tyłek'. to jasne.  
> ale też już nie krzyczą, że dbają o innych. chodzi mi o to, że dbanie  
> tylko o siebie stało się normą i już nikogo nie dziwi. już im się nie chce  
> udawać dobrych.
> może Ty spotykasz innych ludzi - ja, choć mam kontakt z dość dużą grupą  
> różnych ludzi, jakoś nie zauważyłem, aby deklarowali bezinteresownej  
> pomocy innym.

Widzę, że wreszcie obczaiłeś. To dobrze, to dobrze. A co do tego jakich ludzi spotykasz to nie kłóć się synu z zawodowcem. Robiliśmy pdania na ten temat na próbie reprezentatywnej. Ludzie stwierdzają, że szacunek należy się innym ludziom, deklarują tolerancję, przywiązanie do wartości religijnych, do bezinteresownego dobra itd. Nie kłóć się więc, bo mam pełniejszy obraz społeczeństwa polskiego niż ty:)
  
> ale one po prostu dbają o własny tyłek. co im da szczerość względem  
> wszystkich? jedynie stracą wiele znajomości, które mogą się kiedyś  
> przydać. nie robią tego, bo są dobrzy, a po prostu myślą, co im większą  
> korzyść przyniesie.

Hmm, to chyba nie tak. oni rozumują, że coś takiego należy do dobrego tonu. Kiedy mówisz im, że wiesz, ze i tak cię nie lubią, oni muszą rozumieć, zę nie przynosi im to korzyści, wręcz przeciwnie. jednak dalej to czynią.

> każdy ma tę 'satanistyczną cechę', którą Ty tak podkreślałeś jako właściwą  
> tylko satanistom.

No i właśnie. Czyli jeśli przyjąć twój punkt widzenia, to satanista na polu wartości niczym się nie wyróżnia. To błąd.

> wie o małym miasteczku blisko Warszawy, gdzie mieszkałem. w Trójmieście  
> też jest etyka. w Krakowie. w wielu mniejszych mieścinkach. moi znajomi  
> raczej nie mają problemów i mają ten przedmiot. gdzie Ty mieszkasz, że tak  
> źle u Ciebie? ;)

Dolny śląsk. Kłodzko. Ale teraz we Wrocku i moi znajomi nie mieli tu możliwości uczenia się etyki, choć są z różnych szkół. Tylko w XIV LO, ale ono jest w pierwszej trójce w kraju.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-25
20:06:24

Po trzecie - zbior wartosci.
Robiliśmy pdania na ten  
> temat na próbie reprezentatywnej. Ludzie stwierdzają, że szacunek należy  
> się innym ludziom, deklarują tolerancję, przywiązanie do wartości  
> religijnych, do bezinteresownego dobra itd. Nie kłóć się więc, bo mam  
> pełniejszy obraz społeczeństwa polskiego niż ty:)

to przedstaw te badania, aby każdy wiedział ;)
ja mówię o tym co widzę - mam kontakt z ludźmi z wielu miejsc w Polsce, różnymi ludźmi. i nikt z nich nie deklaruje przywiązania do wartości religijnych itd. wręcz przeciwnie - ostatnio obserwuję, że coraz więcej osób odsuwa się od religi, narzuconych odgórnie wartości.


> Hmm, to chyba nie tak. oni rozumują, że coś takiego należy do dobrego  
> tonu. Kiedy mówisz im, że wiesz, ze i tak cię nie lubią, oni muszą  
> rozumieć, zę nie przynosi im to korzyści, wręcz przeciwnie. jednak dalej  
> to czynią.

może to już przyzwyczajenie? skoro tylko Ty jeden mówisz im wprost, że wiesz że Cię nie lubią, a reszta nic nie mówi, to specjalnie dla Ciebie nie zmieniają swojego podejścia. albo wierzą, że mimo wszystko coś uzyskają.


> No i właśnie. Czyli jeśli przyjąć twój punkt widzenia, to satanista na  
> polu wartości niczym się nie wyróżnia. To błąd.

więc czym konkretnie się wyróżnia? co ma takiego, czego nie ma nikt inny?

  
> Dolny śląsk. Kłodzko. Ale teraz we Wrocku i moi znajomi nie mieli tu  
> możliwości uczenia się etyki, choć są z różnych szkół. Tylko w XIV LO, ale  
> ono jest w pierwszej trójce w kraju.

jeśli w wielu miejscach pojawiła się w przeciagu 2 lat etyka, a w miejscu gdzie Ty żyjesz nie, to przecież nie znaczy, że ona się nie pojawia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-25
23:10:11

Po trzecie - zbior wartosci.
> to przedstaw te badania, aby każdy wiedział ;)

Dawno bym to zrobił, ale są do wewnętrznego użytku uniwersytetu:(

> ja mówię o tym co widzę - mam kontakt z ludźmi z wielu miejsc w Polsce,  
> różnymi ludźmi. i nikt z nich nie deklaruje przywiązania do wartości  
> religijnych itd. wręcz przeciwnie - ostatnio obserwuję, że coraz więcej  
> osób odsuwa się od religi, narzuconych odgórnie wartości.

Jasne że masz, i to z różnymi. Ale pamiętaj, ze są to ludzie jakoś ci odpowiadający - inaczej nie miałbyś z nimi kontaktu.

> może to już przyzwyczajenie? skoro tylko Ty jeden mówisz im wprost, że  
> wiesz że Cię nie lubią, a reszta nic nie mówi, to specjalnie dla Ciebie  
> nie zmieniają swojego podejścia. albo wierzą, że mimo wszystko coś  
> uzyskają.

Nie sądzę. Poza tym, dlaczego nie mieliby zmieniać zachowania? Zachowujesz się tak samo wobec wsztystkich, identycznie. Skoro ja mówię im, że to nic nie da, to powinni to zrozumieć.
  
> więc czym konkretnie się wyróżnia? co ma takiego, czego nie ma nikt  
> inny?

Nie chodzi do końca o to. Właśnie sprawdzamy, czym się taki wyróżnia. Ale każdy moze mieć te wartości, a są nimi z grubsza te, które malaavi podał w temacie. Popieram te wartości, które podał, choć dołożyłbym jeszcze jakieś.
  
> jeśli w wielu miejscach pojawiła się w przeciagu 2 lat etyka, a w miejscu  
> gdzie Ty żyjesz nie, to przecież nie znaczy, że ona się nie pojawia.

Nie. Ale to nie znaczy też, że się pojawia:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-25
23:58:00

Po trzecie - zbior wartosci.
> Jasne że masz, i to z różnymi. Ale pamiętaj, ze są to ludzie jakoś ci  
> odpowiadający - inaczej nie miałbyś z nimi kontaktu.

są to ludzie, dla których między innymi wykonuję pewne zlecenia. nie ma tu nic do znaczenia ich charakter. więc nie trafiłeś z tym argumentem ;)


> Nie sądzę. Poza tym, dlaczego nie mieliby zmieniać zachowania? Zachowujesz  
> się tak samo wobec wsztystkich, identycznie. Skoro ja mówię im, że to nic  
> nie da, to powinni to zrozumieć.

może dla nich tak jest wygodniej? jesteś przecież wyjątkiem, mogły uznać, że nie warto zmieniać podejścia do jednej osoby, skoro do większości działa.



> Nie chodzi do końca o to. Właśnie sprawdzamy, czym się taki wyróżnia. Ale  
> każdy moze mieć te wartości, a są nimi z grubsza te, które malaavi podał w  
> temacie. Popieram te wartości, które podał, choć dołożyłbym jeszcze  
> jakieś.

cały problem w tym, że można te wartości przypisać nie tylko satanistom. a więc jakie jeszcze byś dołożył?


> Nie. Ale to nie znaczy też, że się pojawia:)

hmm.. pojawia się w wielu miejscach, a jednocześnie się nie pojawia.. ciekawy wniosek ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-26
00:53:44

Po trzecie - zbior wartosci.
> są to ludzie, dla których między innymi wykonuję pewne zlecenia. nie ma tu  
> nic do znaczenia ich charakter. więc nie trafiłeś z tym argumentem ;)

I rozmawiasz z nimi o wartościach??Ciekawe...

> może dla nich tak jest wygodniej? jesteś przecież wyjątkiem, mogły uznać,  
> że nie warto zmieniać podejścia do jednej osoby, skoro do większości  
> działa.

Nie rozumiesz?? Bez sensu nie zmieniać postawy (bo nie o całościowe podejście chodzi), bo jest to przecież proste...

> cały problem w tym, że można te wartości przypisać nie tylko satanistom. a  
> więc jakie jeszcze byś dołożył?

Przede wszystkim rozwagę, to znaczy nie robienie niczego dlatego, zę trzeba. na przykład bo trzeba się buntować. Satanista winien rozważyć wszystko, czy warto się zbuntować. Nie powinien czynić niczego "bo tak". Odrzucić dogmatyzm, który charakteryzuje chrześcijaństwo.

Każda cecha jest spotykana wśród innych...przecież nie ma "satanizowatości":) chodzi o zespół cech.

> > Nie. Ale to nie znaczy też, że się pojawia:)
>  
> hmm.. pojawia się w wielu miejscach, a jednocześnie się nie pojawia..  
> ciekawy wniosek ;)

Ty wcześniej wysnułeś dokładnie taki sam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-26
01:30:09

Po trzecie - zbior wartosci.
> I rozmawiasz z nimi o wartościach??Ciekawe...

po prostu z nimi rozmawiam. może nie z każdym, a z wieloma. nie tyle o wartościach, co po prostu rozmawiam. a podczas rozmowy można się sporo dowiedzieć. czyż nie?


> Nie rozumiesz?? Bez sensu nie zmieniać postawy (bo nie o całościowe  
> podejście chodzi), bo jest to przecież proste...

przecież one nie muszą myśleć tak jak Ty. nie każdy rozpatruje co jest bardziej sensowne. tak jest im wygodniej i tyle.


> Przede wszystkim rozwagę, to znaczy nie robienie niczego dlatego, zę  
> trzeba. na przykład bo trzeba się buntować. Satanista winien rozważyć  
> wszystko, czy warto się zbuntować. Nie powinien czynić niczego "bo tak".  
> Odrzucić dogmatyzm, który charakteryzuje chrześcijaństwo.

a więc siłą rzeczy, dochodzimy do wniosku, że jest wielu satanistów, którzy sami tak o sobie nie mówią. a dokładniej - jest znacznie więcej satanistów, niż deklaruje.


> Ty wcześniej wysnułeś dokładnie taki sam.

ja powiedziałem że etyka szybko się pojawia. Ty zaś twierdziłeś że nie. eot
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-26
11:18:58

Po trzecie - zbior wartosci.
> po prostu z nimi rozmawiam. może nie z każdym, a z wieloma. nie tyle o  
> wartościach, co po prostu rozmawiam. a podczas rozmowy można się sporo  
> dowiedzieć. czyż nie?

Można, ale ludzie raczej nie rozprawiają ot tak o o wartościach. A z kontekstu to nie zawsze wychodzi.

> przecież one nie muszą myśleć tak jak Ty. nie każdy rozpatruje co jest  
> bardziej sensowne. tak jest im wygodniej i tyle.

tak, to jest bardzo możliwe. Jednak jest to przejaw głupoty.
  
> a więc siłą rzeczy, dochodzimy do wniosku, że jest wielu satanistów,  
> którzy sami tak o sobie nie mówią. a dokładniej - jest znacznie więcej  
> satanistów, niż deklaruje.

Ale musimy pamiętać, zę podstawową rzeczą jest CZUCIE SIĘ satanistą. Pewna świadomość, która kierunkuje w tę stronę nasze działania.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-27
13:51:11

Po trzecie - zbior wartosci.
> Można, ale ludzie raczej nie rozprawiają ot tak o o wartościach. A z  
> kontekstu to nie zawsze wychodzi.

ale czasem wychodzi. na tyle często, że biorę to pod uwagę.


> tak, to jest bardzo możliwe. Jednak jest to przejaw głupoty.

a kto powiedział, że nie są głupie? ;)


> Ale musimy pamiętać, zę podstawową rzeczą jest CZUCIE SIĘ satanistą. Pewna  
> świadomość, która kierunkuje w tę stronę nasze działania.

tu się zgadzam. tylko pamiętajmy, że nie każdy się zetknął z ową filozofią, więc może nie wiedzieć, że 'czuje się jak satanista' ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-28
06:42:45

Po trzecie - zbior wartosci.
> ale czasem wychodzi. na tyle często, że biorę to pod uwagę.

A mógłbyś podać jakieś przykłady, kiedy ludzie tak robią?

> a kto powiedział, że nie są głupie? ;)

Ja. Że są głupie, to ja wiem. Ale nieściśle się wyraziłem. Takie działanie to nie jest głupota w klasycznym rozumieniu tego słowa. To jest po prostu dla nich nieopłacalne.

> tu się zgadzam. tylko pamiętajmy, że nie każdy się zetknął z ową  
> filozofią, więc może nie wiedzieć, że 'czuje się jak satanista' ;)

Ale właśnie ustaliliśmy, żę kto nie czuje się satanistą nie może nim być, obojętnie, czy o tym słyszał, czy nie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-29
09:53:37

Po trzecie - zbior wartosci.
> A mógłbyś podać jakieś przykłady, kiedy ludzie tak robią?

przykłady rozmów?
chociażby rozmawiając z kimś o pewnym zleceniu, gdy proponuję rozwiązanie wygodne dla tej osoby, jednak nie wygodne dla kilkudziesięciu (kilkuset) innych osób. może nie mówi wprost 'mam ich w dupie', ale daje świetny przykład że tak jest.


> Ja. Że są głupie, to ja wiem. Ale nieściśle się wyraziłem. Takie działanie  
> to nie jest głupota w klasycznym rozumieniu tego słowa. To jest po prostu  
> dla nich nieopłacalne.

uważasz, że głupi ludzie robią tylko to co opłacalne?


> Ale właśnie ustaliliśmy, żę kto nie czuje się satanistą nie może nim być,  
> obojętnie, czy o tym słyszał, czy nie.

czyli jeśli ktoś 'czuje to wszystko', a nie miał okazji zetknąć się z samym pojęciem satanizmu, to już nim nie jest?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-29
19:01:30

Po trzecie - zbior wartosci.
> przykłady rozmów?
> chociażby rozmawiając z kimś o pewnym zleceniu, gdy proponuję rozwiązanie  
> wygodne dla tej osoby, jednak nie wygodne dla kilkudziesięciu (kilkuset)  
> innych osób. może nie mówi wprost 'mam ich w dupie', ale daje świetny  
> przykład że tak jest.

i to doskonale oddaje to, co mam na myśli. Podam ci jeszcze swój własny. Kiedy ja na przykład mówię do kogoś, że większość ludzi mnie nie obchodzi, to potem słyszę, jaki to ja jestem. Ale potem ta osoba sama robi coś, co to potwierdza - na przykład (wiem, banalny) kseruje jakieś książki na zajęcia tylko dla siebie. Czyli potwierdza to, ze ma większość w dupie swoimi czynami, ale nie przyznaje się do tego. tak jak ten facet się nie przyznał.

> > Ja. Że są głupie, to ja wiem. Ale nieściśle się wyraziłem. Takie  
> działanie  
> > to nie jest głupota w klasycznym rozumieniu tego słowa. To jest po  
> prostu  
> > dla nich nieopłacalne.
>  
> uważasz, że głupi ludzie robią tylko to co opłacalne?

Przeczytaj jeszcze raz.  

> > Ale właśnie ustaliliśmy, żę kto nie czuje się satanistą nie może nim  
> być,  
> > obojętnie, czy o tym słyszał, czy nie.
>  
> czyli jeśli ktoś 'czuje to wszystko', a nie miał okazji zetknąć się z  
> samym pojęciem satanizmu, to już nim nie jest?

Znów odsyłam cię, byś jeszcze raz przeczytał. "ktoś czuje się satanistą" - to znaczy, że zna pojęcie. Czuje się nim. Ale jeśli przejawia wymieniane przez nas cechy (nie "czuje je") to nie moze oznaczać, że jest satanistą. Moim zdaniem jest to stan świadomy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-29
20:24:11

Po trzecie - zbior wartosci.
> i to doskonale oddaje to, co mam na myśli. Podam ci jeszcze swój własny.  
> Kiedy ja na przykład mówię do kogoś, że większość ludzi mnie nie obchodzi,  
> to potem słyszę, jaki to ja jestem. Ale potem ta osoba sama robi coś, co  
> to potwierdza - na przykład (wiem, banalny) kseruje jakieś książki na  
> zajęcia tylko dla siebie. Czyli potwierdza to, ze ma większość w dupie  
> swoimi czynami, ale nie przyznaje się do tego. tak jak ten facet się nie  
> przyznał.

moment, mieszasz jedno z drugim ;)
ja mówiłem o tym, że ludzie się tak zachowują i dają to do zrozumienia. nie udają, nie mówią że jest inaczej. a że, tak jak mówiłeś, zazwyczaj nie gadam z nimi stricte o wartościach, to nie mówią wprost.
jednak z niektórymi z nich gadam dłużej, o różnych rzeczach, czasem też o owych wartościach - wtedy mówią wprost, że ważne dla nich jest to, co może im przynieść korzyść, że myślą o sobie, nie o innych.


> > uważasz, że głupi ludzie robią tylko to co opłacalne?
>  
> Przeczytaj jeszcze raz.  

przeczytałem. po prostu uważam, że trochę przesadzasz uważająć, że każdy jest na tyle inteligentny, aby zawsze wybierać to co jest dla niego najbardziej opłacalne. co nie znaczy, że chciałby i gdyby wiedział tak by robił.


> Znów odsyłam cię, byś jeszcze raz przeczytał. "ktoś czuje się satanistą" -  
> to znaczy, że zna pojęcie. Czuje się nim. Ale jeśli przejawia wymieniane  
> przez nas cechy (nie "czuje je") to nie moze oznaczać, że jest satanistą.  
> Moim zdaniem jest to stan świadomy.

tak, ale ja pytam o jedną prostą rzecz - czy jeśli ktoś nie miał styczności z 'filozofią satanistów', nigdy nie czytał nic o tym, bo go to np. nigdy nie interesowało, a jednak zachowuje się jak satanista, 'czuje' tak jak satanista, to nim jest czy też nie?
czy głupia nieznajomość terminu oznacza że nie można być satanistą?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-29
21:18:12

Po trzecie - zbior wartosci.
> moment, mieszasz jedno z drugim ;)
> ja mówiłem o tym, że ludzie się tak zachowują i dają to do zrozumienia.  
> nie udają, nie mówią że jest inaczej. a że, tak jak mówiłeś, zazwyczaj nie  
> gadam z nimi stricte o wartościach, to nie mówią wprost.
> jednak z niektórymi z nich gadam dłużej, o różnych rzeczach, czasem też o  
> owych wartościach - wtedy mówią wprost, że ważne dla nich jest to, co może  
> im przynieść korzyść, że myślą o sobie, nie o innych.

oczywiście, zę kiedy porozmawiasz zludźmi dłużej to okaże się, że są skurwysynami i to potwierdzą, używając jedynie eufemizmów. Jednak kiedy cię nie znją, mówią, że jest inaczej i udają. W codziennym, normalnym życiu. I oczywiście muszą istnieć tacy ludzie bo pomyśl, co by było gdyby wszyscy byli absolutnie szczerzy:) kłamstwo, takt to pewne elementy porządkujące rzeczxywistość społeczną,niestety...
  
> przeczytałem. po prostu uważam, że trochę przesadzasz uważająć, że każdy  
> jest na tyle inteligentny, aby zawsze wybierać to co jest dla niego  
> najbardziej opłacalne. co nie znaczy, że chciałby i gdyby wiedział tak by  
> robił.

Możliwe, że nie jest inteligentny, ale każdy człowiek działa tak, by maksymalizować własny zysk. Nawet po jakimś czasie się do tego przyznają, o czym piszesz chwilę wcześniej:)

> > Znów odsyłam cię, byś jeszcze raz przeczytał. "ktoś czuje się  
> satanistą" -  
> > to znaczy, że zna pojęcie. Czuje się nim. Ale jeśli przejawia  
> wymieniane  
> > przez nas cechy (nie "czuje je") to nie moze oznaczać, że jest  
> satanistą.  
> > Moim zdaniem jest to stan świadomy.
>  
> tak, ale ja pytam o jedną prostą rzecz - czy jeśli ktoś nie miał  
> styczności z 'filozofią satanistów', nigdy nie czytał nic o tym, bo go to  
> np. nigdy nie interesowało, a jednak zachowuje się jak satanista, 'czuje'  
> tak jak satanista, to nim jest czy też nie?
> czy głupia nieznajomość terminu oznacza że nie można być satanistą?

Moim zdaniem tak. jednak nie jest to tylko "głupia nieznajomość" - to nieświadomość. A będąc nieświadomym nie można czegoś kierynkować, rozwijać, badać wreszcie. nie jest się więc satanistą. Jest się człowiekiem o podobnych cechach, jednak błądzącym niczym dziecko we mgle. Ba! Nawet nie wie się, zę jest się dzieckiem!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-30
13:07:42

Po trzecie - zbior wartosci.
> oczywiście, zę kiedy porozmawiasz zludźmi dłużej to okaże się, że są  
> skurwysynami i to potwierdzą, używając jedynie eufemizmów. Jednak kiedy  
> cię nie znją, mówią, że jest inaczej i udają. W codziennym, normalnym  
> życiu. I oczywiście muszą istnieć tacy ludzie bo pomyśl, co by było gdyby  
> wszyscy byli absolutnie szczerzy:) kłamstwo, takt to pewne elementy  
> porządkujące rzeczxywistość społeczną,niestety...

tylko zauważ, że tych ludzi ja za dobrze nie znam ;)
podczas wykonywania pracy rozmawiam z nimi i tyle. obie strony mają świadomość, że później nie będziemy już rozmawiać.
kłamstwo i takt nie są złe przecież ;)


> Możliwe, że nie jest inteligentny, ale każdy człowiek działa tak, by  
> maksymalizować własny zysk. Nawet po jakimś czasie się do tego przyznają,  
> o czym piszesz chwilę wcześniej:)

w takim razie nie możesz wykluczyć, że któregoś dnia te dziewczyny przestaną być dla Ciebie miłe, bo to im nie przynosi korzyści ;)
skąd ta wiara w ludzi, w to że zawsze potrafią wybierać to co najbardziej dla nich opłacalne?


> Moim zdaniem tak. jednak nie jest to tylko "głupia nieznajomość" - to  
> nieświadomość. A będąc nieświadomym nie można czegoś kierynkować,  
> rozwijać, badać wreszcie. nie jest się więc satanistą. Jest się  
> człowiekiem o podobnych cechach, jednak błądzącym niczym dziecko we mgle.  
> Ba! Nawet nie wie się, zę jest się dzieckiem!  

ale przecież nieznajomość terminu 'satanizm' nie oznacza, że ktoś już nie może się rozwijać w tym kierunku. to tylko plakietka, bez której można żyć tak samo jak z nią.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-30
16:21:47

Po trzecie - zbior wartosci.
> tylko zauważ, że tych ludzi ja za dobrze nie znam ;)
> podczas wykonywania pracy rozmawiam z nimi i tyle. obie strony mają  
> świadomość, że później nie będziemy już rozmawiać.
> kłamstwo i takt nie są złe przecież ;)

A mozę dlatego przyznają się po chwili rozmowy do tego, bo cię nie znają? Kiedy prowadzę jakieś ankiety, np. na temat związków i zadaję dosyć osobiste pytania, to ludzie jednak na nie odpowiadają, choć mnie nie znają. Kiedy próbuję porozmawiać z ludźmi, których troszkę znm, już nie jest tak łatwo. Może to coś podobnego?

> w takim razie nie możesz wykluczyć, że któregoś dnia te dziewczyny  
> przestaną być dla Ciebie miłe, bo to im nie przynosi korzyści ;)
> skąd ta wiara w ludzi, w to że zawsze potrafią wybierać to co najbardziej  
> dla nich opłacalne?

Hmm...nie przestały:) A to nie jest kwestia wiary, tylko prawidłowości. Powiedz, czy w życiu nie kierujesz się zawsze tym, co przynosi ci korzyść? Jasne, że tak, i inni też co sam powyżej przyznajesz:)
  
> ale przecież nieznajomość terminu 'satanizm' nie oznacza, że ktoś już nie  
> może się rozwijać w tym kierunku. to tylko plakietka, bez której można żyć  
> tak samo jak z nią.

Nie do końca. Zauważ, że można być egoistą, można czerpać przyjemność z życia (hedonizm), można być indywidualistą. Jednak zespół tych (i jeszcze innych) cech to satanizm. Ale oczywiście ten zespół cech może mieć każdy człowiek. Ale istnieje taka grupa, którą nazywa się, bądź sami się nazwyają "satanistami" - tym właśnie pojęciem. Inni ludzie nie, co sprawia, żę tak jakby nie wiedzą, kim są. Nie mogą więc rozwijać satanistycznych cech, bo nie wiedzą, zę są satanistyczne i że są satanistami. Dlatego chodzi o świadomość - jak rozwijać się w danym kierunku nie wiedząc, co to za kierunek i nawet nie mając świadomości tego, że w jakimś kierunku się zmierza??
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-05
00:55:23

Po trzecie - zbior wartosci.
> A mozę dlatego przyznają się po chwili rozmowy do tego, bo cię nie znają?  
> Kiedy prowadzę jakieś ankiety, np. na temat związków i zadaję dosyć  
> osobiste pytania, to ludzie jednak na nie odpowiadają, choć mnie nie  
> znają. Kiedy próbuję porozmawiać z ludźmi, których troszkę znm, już nie  
> jest tak łatwo. Może to coś podobnego?

zdecyduj się. raz mówisz, że może tak jest, bo mnie znają, raz bo mnie nie znają.

  
> Hmm...nie przestały:) A to nie jest kwestia wiary, tylko prawidłowości.  
> Powiedz, czy w życiu nie kierujesz się zawsze tym, co przynosi ci korzyść?  
> Jasne, że tak, i inni też co sam powyżej przyznajesz:)

jak już wcześniej pisałem - za bardzo wierzysz w ich inteligencję, w to że potrafią szybko wybrać to co dla nich najlepsze ;)


Nie mogą więc rozwijać  
> satanistycznych cech, bo nie wiedzą, zę są satanistyczne i że są  
> satanistami. Dlatego chodzi o świadomość - jak rozwijać się w danym  
> kierunku nie wiedząc, co to za kierunek i nawet nie mając świadomości  
> tego, że w jakimś kierunku się zmierza??

bzdura. z tego co piszesz wynika też, że nie można być hedonistą, jeśli się nie zna znaczenia słowa 'hedonizm'.
poza tym, satanizm to przecież nie jest jakaś odgórnie określona ścieżka. satanistą nie zostajesz, bo poznałeś tę filozofię i postanowiłeś postępować zgodnie z nią - najpierw miałeś swoją filozofię i dopiero później zauważyłeś, że jest 'satanistyczna'. czyż nie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-18
09:57:29

Po trzecie - zbior wartosci.
> zdecyduj się. raz mówisz, że może tak jest, bo mnie znają, raz bo mnie nie  
> znają.

Wybacz, że tak późno odpisuję. PRxedterminy,kolokwia, sam rozumiesz:)

Ależ jestem zdecydowany:)generalnie chodzi mi o to, że ludzie rzadko przyznaja sie do rzeczy, które w ich mniemaniu są powszechnie nieakceptowane, np egoizm. ty jednak mówisz, że są egoistami. To podobnie jak na przykład z kradzieżą. Kradzież się generalnie potępia, co nie znaczy,że ludzie nie kradną.
  
> jak już wcześniej pisałem - za bardzo wierzysz w ich inteligencję, w to że  
> potrafią szybko wybrać to co dla nich najlepsze ;)

Troszkę inaczej:)Aż tak silnej wiary nie posiadam:) Ale zawsze MYŚLĄ, że tak wybierają, CHCĄ tak wybierać - to jest decydujące. myślą o tym, jak zmaksymalizować swoje zyski i zminimalizować straty. Spójrz na swoim przykładzie - nie robisz tak?  
  
> Nie mogą więc rozwijać  
> > satanistycznych cech, bo nie wiedzą, zę są satanistyczne i że są  
> > satanistami. Dlatego chodzi o świadomość - jak rozwijać się w danym  
>  
> > kierunku nie wiedząc, co to za kierunek i nawet nie mając świadomości  
>  
> > tego, że w jakimś kierunku się zmierza??
>  
> bzdura. z tego co piszesz wynika też, że nie można być hedonistą, jeśli  
> się nie zna znaczenia słowa 'hedonizm'.
> poza tym, satanizm to przecież nie jest jakaś odgórnie określona ścieżka.  
> satanistą nie zostajesz, bo poznałeś tę filozofię i postanowiłeś  
> postępować zgodnie z nią - najpierw miałeś swoją filozofię i dopiero  
> później zauważyłeś, że jest 'satanistyczna'. czyż nie?

oczywiście masz rację, jednak nie koliduje to wbrew twojemu mniemaniu z tym, co mówię. Najpierw mamy zespół cech, który satanizm przypominają, i nagle zauważamy (na przykład przeglądając stronę s.pl), ze te cechy są podobne. I nazywamy sami siebie wtedy satanistą, bo już o tym wiemy. Wcześniej nie zrobilibyśmy tego. Zauważ, że hedonizm nie jest filozofią życiową tak jak satanizm, to jakby cecha "mniejszego" kalibru.

A propos bzdur. Wcześniej w tym wątku jednym z elementów dyskusji była etyka w szkołach. Pluję sobie w brodę za lenistwo i za to, że nie chciało mi się sięgnąć po dane. Na szczęście dobry minister Roman G. wymyslił ocenę z religii na świadectwie i czytając o tym każdy może się dowiedzieć, ze etyka jest w Polsce w 357 szkołach. Na 32 tysiące szkół. I dopiero teraz jest wszystko w tym temacie.

pozdro
deymos
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-18
23:51:12

Po trzecie - zbior wartosci.
> Wybacz, że tak późno odpisuję. PRxedterminy,kolokwia, sam rozumiesz:)

sam nie mam za dużo czasu, aby na tym forum siedzieć, więc wybaczam ;)


> Ależ jestem zdecydowany:)generalnie chodzi mi o to, że ludzie rzadko  
> przyznaja sie do rzeczy, które w ich mniemaniu są powszechnie  
> nieakceptowane, np egoizm. ty jednak mówisz, że są egoistami. To podobnie  
> jak na przykład z kradzieżą. Kradzież się generalnie potępia, co nie  
> znaczy,że ludzie nie kradną.

kradzież się potępia - egoizm staje się czymś normalnym, co ludzi nie rusza. jak dla mnie to po prostu budząca się świadomość, że nie ma sensu ukrywać czegoś, co i tak jest wpisane w ludzi.


> Troszkę inaczej:)Aż tak silnej wiary nie posiadam:) Ale zawsze MYŚLĄ, że  
> tak wybierają, CHCĄ tak wybierać - to jest decydujące. myślą o tym, jak  
> zmaksymalizować swoje zyski i zminimalizować straty. Spójrz na swoim  
> przykładzie - nie robisz tak?  

robią. ale przecież same chęci nie zawsze wystarczają. dla mnie one mogą być po prostu za głupie i nie zauważać że to im się nie opłaca ;)


> oczywiście masz rację, jednak nie koliduje to wbrew twojemu mniemaniu z  
> tym, co mówię. Najpierw mamy zespół cech, który satanizm przypominają, i  
> nagle zauważamy (na przykład przeglądając stronę s.pl), ze te cechy są  
> podobne. I nazywamy sami siebie wtedy satanistą, bo już o tym wiemy.  
> Wcześniej nie zrobilibyśmy tego. Zauważ, że hedonizm nie jest filozofią  
> życiową tak jak satanizm, to jakby cecha "mniejszego" kalibru.

tylko dlaczego nie chcesz nazwać satanistami tych osób, które jeszcze nie zajrzały na s.pl i nie wiedzą, że 'satanistami są'?


> A propos bzdur. Wcześniej w tym wątku jednym z elementów dyskusji była  
> etyka w szkołach. Pluję sobie w brodę za lenistwo i za to, że nie chciało  
> mi się sięgnąć po dane. Na szczęście dobry minister Roman G. wymyslił  
> ocenę z religii na świadectwie i czytając o tym każdy może się dowiedzieć,  
> ze etyka jest w Polsce w 357 szkołach. Na 32 tysiące szkół. I dopiero  
> teraz jest wszystko w tym temacie.

przyznaję, że jestem zaskoczony - duża część moich znajomych może się poszczycić etyką w szkołach. najwyraźniej mają szczęście uczęszczać do odpowiednich szkół.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-19
06:55:37

Po trzecie - zbior wartosci.
> kradzież się potępia - egoizm staje się czymś normalnym, co ludzi nie  
> rusza. jak dla mnie to po prostu budząca się świadomość, że nie ma sensu  
> ukrywać czegoś, co i tak jest wpisane w ludzi.

Leone,teraz to ty zastanów się,czy nie pokładasz w nich zbyt dużej wiary mówiąc o budzącej się świadomości,bo to troszkę niekonsekwentne:) Myślę,że egoizm dalej potępia się tak samo,są nawet badania takie,o czym już pisałem. na ile potępia się to faktycznie - nie wiadomo oczywiście. Jednak nam chodziło tutaj o pewne dekladracje, które oczywiście, jak to u ludzi bywa, są odbiegające od prawdy:)
  
> robią. ale przecież same chęci nie zawsze wystarczają. dla mnie one mogą  
> być po prostu za głupie i nie zauważać że to im się nie opłaca ;)

I znowuż chodiz tu bardziej o świadomość tego człowieka, jak robi, a nie o to czy w sensie "obiektywnym" jest dobrze czy źle. Ma być dobrze według niego. A jeśli nie jest, to zrzuca się zazwyczja winę na kogoś innego, racjonalizuje się porażkę w jakiś inny sposób (taki mechanizm bez wątpienia zauważyłeś).

> tylko dlaczego nie chcesz nazwać satanistami tych osób, które jeszcze nie  
> zajrzały na s.pl i nie wiedzą, że 'satanistami są'?

Bo nazwanie satanistą kogoś,kto sam nie wie, że nim jest i być może w takim razie wcale sobie tej nazwy nie życzy jest moim zdaniem absurdalne.Satanizm to pewna świaddomość. Podobnie jak na przykład buddyzm, też bardziej filozofia życia niż religia. Nazwiesz kogoś buddystą,kto sam się tak nie nazywa? Satanizm jest także dosyć indywidualny (to znaczy-cechuje satanistów indywidualizm myślenia). W takim razie moim zdaniem satanistą może być człowiek, który zdaje sobie z tego sprawę,niekoniecznie przy pomocy s.pl.

> > A propos bzdur. Wcześniej w tym wątku jednym z elementów dyskusji  
> była  
> > etyka w szkołach. Pluję sobie w brodę za lenistwo i za to, że nie  
> chciało  
> > mi się sięgnąć po dane. Na szczęście dobry minister Roman G. wymyslił  
>  
> > ocenę z religii na świadectwie i czytając o tym każdy może się  
> dowiedzieć,  
> > ze etyka jest w Polsce w 357 szkołach. Na 32 tysiące szkół. I dopiero  
>  
> > teraz jest wszystko w tym temacie.
>  
> przyznaję, że jestem zaskoczony - duża część moich znajomych może się  
> poszczycić etyką w szkołach. najwyraźniej mają szczęście uczęszczać do  
> odpowiednich szkół.

Normalna sprawa - każdy z nas obraca się wśrodowisku, które mu pasuje - tak dobiera sobie znaczących innych. Dobiera ich więc podobnych do siebie (pod względem charakteru,pozycji społecznej, zamożności i tak dalej jest to zazwyczaj podobny poziom). Do tego ludzie jescze jakby "rociągają" swoją sytuację społeczną na innych lduzi - myslą, że wszędzie tak jest, jeśli jest u nich. Tym razem to ci się zdarzyło:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-20
01:12:54

Po trzecie - zbior wartosci.
> Leone,teraz to ty zastanów się,czy nie pokładasz w nich zbyt dużej wiary  
> mówiąc o budzącej się świadomości,bo to troszkę niekonsekwentne:) Myślę,że  
> egoizm dalej potępia się tak samo,są nawet badania takie,o czym już  
> pisałem. na ile potępia się to faktycznie - nie wiadomo oczywiście. Jednak  
> nam chodziło tutaj o pewne dekladracje, które oczywiście, jak to u ludzi  
> bywa, są odbiegające od prawdy:)

może i przesadzam ;)
ale mówię o tym, co widzę. o tym co mówią ludzie, z którymi rozmawiam. oni mają już dość udawania grzecznych, wolą powiedzieć wprost 'tak, jestem egoistą, robię to co mi się bardziej opłaca, nie myślę o innych'. wątpię, aby udawali, bo to by było bezsensu.
jeśli zaś chodzi o wszelkie ankiety, sondaże - skąd pewność, że tam nikt nie kłamie? :)


> I znowuż chodiz tu bardziej o świadomość tego człowieka, jak robi, a nie o  
> to czy w sensie "obiektywnym" jest dobrze czy źle. Ma być dobrze według  
> niego. A jeśli nie jest, to zrzuca się zazwyczja winę na kogoś innego,  
> racjonalizuje się porażkę w jakiś inny sposób (taki mechanizm bez  
> wątpienia zauważyłeś).

dobrze. ale wracamy do punktu wyjścia. dlaczego nie przyjąć, że ludzie nie zawsze potrafią wybrać, to co im się najbardziej opłaca? może po prostu nie są świadomi, że inne zachowanie byłoby bardziej opłacalne? nie zapominaj, że większość ludzi jest dość leniwa i niechętnie zastanawia się nad tym, co zrobić aby jeszcze bardziej zoptymalizować zyski.


> Bo nazwanie satanistą kogoś,kto sam nie wie, że nim jest i być może w  
> takim razie wcale sobie tej nazwy nie życzy jest moim zdaniem  
> absurdalne.Satanizm to pewna świaddomość. Podobnie jak na przykład  
> buddyzm, też bardziej filozofia życia niż religia. Nazwiesz kogoś  
> buddystą,kto sam się tak nie nazywa? Satanizm jest także dosyć  
> indywidualny (to znaczy-cechuje satanistów indywidualizm myślenia). W  
> takim razie moim zdaniem satanistą może być człowiek, który zdaje sobie z  
> tego sprawę,niekoniecznie przy pomocy s.pl.

ale jeśli ktoś się zachowuje 'jak satanista', myśli 'jak satanista', ze wszechmiar pasuje właśnie do tego, a po prostu nie spotkał się z tą nazwą? a gdyby ją poznał, to bez wachania nazwałby się satanistą. dlaczego ta nazwa ma tak dużo znaczyć?
w ten sposób dochodzimy do absurdalnej sytuacji, gdy twoje zachowania mało co znaczą, jeśli nie znasz odpowiedniej dla nich nazwy.


> Normalna sprawa - każdy z nas obraca się wśrodowisku, które mu pasuje -  
> tak dobiera sobie znaczących innych. Dobiera ich więc podobnych do siebie  
> (pod względem charakteru,pozycji społecznej, zamożności i tak dalej jest  
> to zazwyczaj podobny poziom). Do tego ludzie jescze jakby "rociągają"  
> swoją sytuację społeczną na innych lduzi - myslą, że wszędzie tak jest,  
> jeśli jest u nich. Tym razem to ci się zdarzyło:)

dobrze, zgadzam się z tym co mówisz. ale powiedz mi jedno - co ma wspólnego wśród jakich ludzi się obracam, a etyka w szkołach? ci ludzie wybierając szkołę nie kierowali się raczej tym, czy jest tam etyka czy jej nie ma.
przypadkiem nie oceniasz wszystkiego w jeden i ten sam sposób?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-20
21:08:16

Po trzecie - zbior wartosci.
> może i przesadzam ;)
> ale mówię o tym, co widzę. o tym co mówią ludzie, z którymi rozmawiam. oni  
> mają już dość udawania grzecznych, wolą powiedzieć wprost 'tak, jestem  
> egoistą, robię to co mi się bardziej opłaca, nie myślę o innych'. wątpię,  
> aby udawali, bo to by było bezsensu.
> jeśli zaś chodzi o wszelkie ankiety, sondaże - skąd pewność, że tam nikt  
> nie kłamie? :)

Ha! Oczywiście, że występuje tzw. "efekt ankietera",ale anonimowość większości badań niweluje go w dosyć znacznym stopniu,tak,że raczej nie wypacza on wyników. Poza tym pamiętaj, że są robione na lepszej próbie społeczeństwa, niż ty osobiście jesteś w stanie zbadać:) chodzi o to, że zarówno twoim znajomi jak i klienci (wspominałeś o pracy) to są przedstawiciele tylko niektórych kategorii społecznych.

> dobrze. ale wracamy do punktu wyjścia. dlaczego nie przyjąć, że ludzie nie  
> zawsze potrafią wybrać, to co im się najbardziej opłaca? może po prostu  
> nie są świadomi, że inne zachowanie byłoby bardziej opłacalne? nie  
> zapominaj, że większość ludzi jest dość leniwa i niechętnie zastanawia się  
> nad tym, co zrobić aby jeszcze bardziej zoptymalizować zyski.

Ale piszesz to, co ja poweidziałem. Jesli nie są świadomi to i tak nie gra to większej roli - ważne, że w ich mniemaniu postąpili tak by zysk miał być jak największy - wtedy działa szereg mechanizmów psychologicznych i socjologicznych o których się nie będę rozwodził, takich jak racjonalizacja, samospełniające się proroctwo, twierdzenie Wilsona itd, ktore niejako :uprawdopodabniają" to, co ludzie widzą - czynią rzeczywistym. A czy niechętnie się zastanawiają? Nie wiem - wiem natomiast, zę chcą osiągać jak najwiiększe zyski. Ty nie chcesz? jeśli się nie zastanawiają, to znaczy zę ten zysk ich albo satysfakcjonuje, albo nie są w stanie podciągnąc go wyżej.
  
> ale jeśli ktoś się zachowuje 'jak satanista', myśli 'jak satanista', ze  
> wszechmiar pasuje właśnie do tego, a po prostu nie spotkał się z tą nazwą?  
> a gdyby ją poznał, to bez wachania nazwałby się satanistą. dlaczego ta  
> nazwa ma tak dużo znaczyć?

Bo wtedy on o tym WIE. A wiedza ta to bardzo dużo. To ŚWIADONMOŚĆ.

> w ten sposób dochodzimy do absurdalnej sytuacji, gdy twoje zachowania mało  
> co znaczą, jeśli nie znasz odpowiedniej dla nich nazwy.

Inaczej to interpretujesz (by nie rzec o "złej" interpretacji). Zachownia znaczą bardzo wiele,ale poznanie nazwy daje więcej niż samą nazwę. oznacza to, ze dana osoba teraz może zgłębiać satanizm (wie co zgłębiać), rozwijać w sposób kontrolowany swój światopogląd, bo przecież nie jest tak, że nawet myśląc "jak" satanista wie o satanizmie wszystko. Zwróć uwagę na konstrukcję "jak satanista". Czyli "nie satanista" robi coś "jhak satanista".
  
> dobrze, zgadzam się z tym co mówisz. ale powiedz mi jedno - co ma  
> wspólnego wśród jakich ludzi się obracam, a etyka w szkołach? ci ludzie  
> wybierając szkołę nie kierowali się raczej tym, czy jest tam etyka czy jej  
> nie ma.

chodzi o to,że twoi znajomi chodzą do podobnych z grubsza szkół (ci lepsi znajomi), np. do liceów. I to tych lepszych. Chodzą do nich w większych miastach. I tak dalej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Leone
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-20
23:32:06

Po trzecie - zbior wartosci.
> Ha! Oczywiście, że występuje tzw. "efekt ankietera",ale anonimowość  
> większości badań niweluje go w dosyć znacznym stopniu,tak,że raczej nie  
> wypacza on wyników.  

tak, ale zastanawiam się, czy podczas wypełniania ankiet ludzie są szczerzy, czy możę podają odpowiedzi takie, jakich ankieter ich zdaniem mógłby oczekiwać. albo po prostu chcą się 'wybielić'.
jestem ciekaw, jak to z tym jest ;)


> Ale piszesz to, co ja poweidziałem. Jesli nie są świadomi to i tak nie gra  
> to większej roli - ważne, że w ich mniemaniu postąpili tak by zysk miał  
> być jak największy - wtedy działa szereg mechanizmów psychologicznych i  
> socjologicznych o których się nie będę rozwodził, takich jak  
> racjonalizacja, samospełniające się proroctwo, twierdzenie Wilsona itd,  
> ktore niejako :uprawdopodabniają" to, co ludzie widzą - czynią  
> rzeczywistym. A czy niechętnie się zastanawiają? Nie wiem - wiem  
> natomiast, zę chcą osiągać jak najwiiększe zyski. Ty nie chcesz? jeśli się  
> nie zastanawiają, to znaczy zę ten zysk ich albo satysfakcjonuje, albo nie  
> są w stanie podciągnąc go wyżej.

ale czy nie dostrzegasz jednej rzeczy? może te dziewczyny (pozostańmy przy nich, łatwiej wytłumaczyć) po prostu nie dostrzegają w tym większych zysków? może podchodzenie do Ciebie tak jak do innych jest w ich mniemaniu bardziej optymalne, niż zmiana ich stosunku do Ciebie? być może po prostu uważają, że taka zmiana więcej by ich kosztowała, niż nie zważanie na to, że jesteś 'inny'.


> Bo wtedy on o tym WIE. A wiedza ta to bardzo dużo. To ŚWIADONMOŚĆ.

ale ta świadomość go nie zmieni. nazwa nie sprawi, że będzie się bardziej 'satanistycznie' zachowywał. po prostu przypnie sobie etykietkę i tyle. nic więcej. a Ty z tego powodu nie chcesz uznać go za sataniste. dla mnie dziwne.


> Inaczej to interpretujesz (by nie rzec o "złej" interpretacji). Zachownia  
> znaczą bardzo wiele,ale poznanie nazwy daje więcej niż samą nazwę. oznacza  
> to, ze dana osoba teraz może zgłębiać satanizm (wie co zgłębiać), rozwijać  
> w sposób kontrolowany swój światopogląd, bo przecież nie jest tak, że  
> nawet myśląc "jak" satanista wie o satanizmie wszystko. Zwróć uwagę na  
> konstrukcję "jak satanista". Czyli "nie satanista" robi coś "jhak  
> satanista".

ok. podchodząc inaczej. ktoś się zachowuje 'jak' hedonista. idealny przykład hedonizmu, ale nie zna tej nazwy. czy on też nim nie będzie, dopóki nie zda sobie sprawy, jak to się nazywa?

  
> chodzi o to,że twoi znajomi chodzą do podobnych z grubsza szkół (ci lepsi  
> znajomi), np. do liceów. I to tych lepszych. Chodzą do nich w większych  
> miastach. I tak dalej.

nie znasz faktów, a piszesz jakbyś je znał. moi znajomi chodzą do różnych szkół. nie mówię o bliskich mi osobach, a po prostu o takich ludziach, których trochę lepiej znam. a tych jest sporo. i oni w przeważającej większości trafiali do szkół z etyką.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
gvint
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-19
22:52:00

Po trzecie - zbior wartosci.
> Podejdzmy satanistycznie. Na pewno wazny jest bunt.
bunt przeciwko głupocie. myślę że to słowo idealnie definiuje mój bunt.

> Wazna jest wolnosc:
> 1. brak zaleznosci ze swiatem
> 2. sterowanie, decydowanie na temat zaleznosci jakie lacza ze swiatem
sterowanie czymkolwiek jest męczące. w swojej wolności staram się jedynie ograniczać zewnętrzny wpływ do pewnej mojej granicy akceptacji. brak zależności nazwałbym dokładniej : brakiem narzuconych zależności. podciągnąłbym pod to wtedy również indywidualizm.

> Wazna jest moralnosc
moralność sama w sobie ważna nie jest. ważna jest wolność (w tym szacunek do wolności drugiego człowieka) i egoizm - to w dość dobrym stopniu definiuje moją moralność.

> Itp itd, oczywiscie jest to OGROMNY skrot. Przy ogole znanych Ci tekstow  
> na temat Szatana, ogole wiedzy na jego temat, a takze wiedzy na temat  
> satanizmu, jego genezy, wybierz NAJWAZNIEJSZE DLA CIEBIE, KLUCZOWE  
> WARTOSCI, i powiedz z ktorych mozesz zrezygnowac, a ktore beda przed  
> wszystkimi.
egoizm i wolność. nie tylko w skali mojej osoby, ale w skali społeczeństwa - które uważam za względnie użyteczne. ponadto rozsądek w pojmowaniu świata.  

w ogromnym skrócie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-19
23:12:01

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Po trzecie - zbior wartosci.


Rób odstępy między tekstem cytowanym, a Twoją wypowiedzią.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
08:19:37

Po trzecie - zbior wartosci.

> egoizm i wolność. nie tylko w skali mojej osoby, ale w skali społeczeństwa  
> - które uważam za względnie użyteczne. ponadto rozsądek w pojmowaniu  
> świata.  

Zawsze mnie ciekawilo, czy rozsadny jest ten egoizm.
Gdyby mozna bylo zdecydowac, czy miec 6 miliardow konkurentow i tylko swoje poparcie, czy 6 miliardow wspierajacych, trudno mi rozsadkiem nazwac wyjscie pierwsze.

Masz racje, ze w skali osoby, gdy swiat pozostaje soba a trzeba sie w nim zachowac, egoizm dzisiaj daje mozliwosci. Ale nie widze rozsadku w wiekszej skali.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
gvint
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
22:57:58

Po trzecie - zbior wartosci.

> Zawsze mnie ciekawilo, czy rozsadny jest ten egoizm.
> Gdyby mozna bylo zdecydowac, czy miec 6 miliardow konkurentow i tylko  
> swoje poparcie, czy 6 miliardow wspierajacych, trudno mi rozsadkiem nazwac  
> wyjscie pierwsze.

6 miliardów wspierających mogłoby się wiązać z koniecznością wspierania rzeczonych sześciu miliardów. Bardziej widzę to jako 6 miliardów niezależnych bytów, które mogą (choć nie muszą) budować dynamicznie wzajemne wsparcie. egoizm nie koniecznie musi wiązać się z antagonizmem, to zależy w dużej mierze od pojmowania wolności - swojej i otoczenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
10:15:34

Po trzecie - zbior wartosci.

> 6 miliardów wspierających mogłoby się wiązać z koniecznością wspierania  
> rzeczonych sześciu miliardów. Bardziej widzę to jako 6 miliardów  
> niezależnych bytów, które mogą (choć nie muszą) budować dynamicznie  
> wzajemne wsparcie. egoizm nie koniecznie musi wiązać się z antagonizmem,  
> to zależy w dużej mierze od pojmowania wolności - swojej i otoczenia.

Ja jestem po trosze socjalista. Lem w Glosie Pana podaje ciekawy przyklad ludzi, (nie pamietam dokladnej tresci), ktorzy, jesli dwoch ludzi moze dol wykopac w ciagu doby uwazaja, ze ten sam dol 100 tysiecy ludzi wykopie w ulamku sekundy i przeszkadzac sobie nie beda.

Z drugiej strony latwiej 2 ludziom przeniesc szafe razem niz po pol szafy oddzielnie.

Dla mnie ZDECYDOWANIE lepszym wyjsciem bylby altruizm oparty na zdrowym rozsadku.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
11:05:50

Po trzecie - zbior wartosci.
> Podejdzmy satanistycznie. Na pewno wazny jest bunt.
> 1. bunt przeciwko duchowosci
> 2. bunt przeciwko religii (+ chrzescijanskiej)
> 3. bunt przeciwko Bogu
> 4. bunt przeciwko KK

Bunt jest oczywiście ważny, jednak zastanawiam się, czy to do końca dobre określenie. W końcu bunt a priori przeciw wymienionym rzeczom tylko daltego, że wartością dla satanistów jest bunt, to głupota. Określiłbym jedną z kluczowych wartości inaczej - nieufne podejście, podejśce sceptyczne, kwestionowanie, zastanawianie się nad daną kwestią. Innymi słowy - nie przyjmowanie czegoś jako dogmat, nie przyjmowanie czegoś a priori, tylko zastanowienie się "czy jest to słuszne, czy nie" - czyli mówiąc krótko, rozwaga. Choć oczywiście by zastanowić się, najpierw potrzebny jest element buntu przeciwko czemuś.

> Wazna jest wolnosc:
> 1. brak zaleznosci ze swiatem

Jakich zależności? Z tego co piszesz wynika, że każdych. To nie jest możliwe do zrealizowania.

> 2. sterowanie, decydowanie na temat zaleznosci jakie lacza ze swiatem

tak, lecz tylko niektórych. Niemożliwe jest w pełni dowolne kształtowanie zależności. Innymi słowy - rozciągnięcie naszej wolności do maksymalnych granic (w takim razie wolność ma granice).

> Wazny jest indywidualizm:
> 1. w kazdym srodowisku, oddzielenie JA od swiata (+egoizm)
> 2. jedynie w ogole spoleczenstwa, wiec indywidualizm laczacy pewna grupe  
> ludzi

To ważne i pod tym podpisuję się bezdyskusyjnie.

> Wazna jest moralnosc
> 1. byle inna od dawnej, wyksztalcona samodzielnie
> 2. byle wyksztalcona samodzielnie, nawet jesli identyczna z dawna

Oczywiście, że jest ważna. Z tym, że ja obstawiałbym punkt drugi - jak już gdzieś wyjaśniłem, nie ma sensu być oryginalnym na siłę. jeśli miałaby być "byle inna" to oznaczałoby to, że nie może być dowolne - niepotrzebne ograniczenie.  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
12:37:27

Po trzecie - zbior wartosci.
  
> Bunt jest oczywiście ważny, jednak zastanawiam się, czy to do końca dobre  
> określenie. W końcu bunt a priori przeciw wymienionym rzeczom tylko  
> daltego, że wartością dla satanistów jest bunt, to głupota.  

Twoim i moim zdaniem. Ale ja tylko spytalem, bez sugerowania jakosci odpowiedzi. Podalem przyklady, jak mozna sprawe widziec.

> Określiłbym  
> jedną z kluczowych wartości inaczej - nieufne podejście, podejśce  
> sceptyczne, kwestionowanie, zastanawianie się nad daną kwestią. Innymi  
> słowy - nie przyjmowanie czegoś jako dogmat, nie przyjmowanie czegoś a  
> priori, tylko zastanowienie się "czy jest to słuszne, czy nie" - czyli  
> mówiąc krótko, rozwaga.  

Alez Ty mowisz o swoim sposobie poznawania. Ja dalej szukam satanizmu. Szatan nie jest w Pismie sceptykiem. Jest buntownikiem, ktory, jesli dorobic mitologie, nie tylko przyjmuje pewien dogmat, ale jeszcze calkowicie bledny. Rozwaga, dazenie do prawdy, rozum, to wszystko nie musi byc wazniejsze od buntu, jesli dla Ciebie jest, przyjmuje.


> > Wazna jest wolnosc:
> > 1. brak zaleznosci ze swiatem
>  
> Jakich zależności? Z tego co piszesz wynika, że każdych. To nie jest  
> możliwe do zrealizowania.

Alez nie jest przy Twojej wizji swiata. Nie ma podstaw by uwazac ze jest jedyna. Ja tylko pytam.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
17:29:31

Po trzecie - zbior wartosci.
> Twoim i moim zdaniem. Ale ja tylko spytalem, bez sugerowania jakosci  
> odpowiedzi. Podalem przyklady, jak mozna sprawe widziec.

No jasne. i to jest moja odpowiedź. Z podanych przez ciebie wartości wybrałem odpowiednie, a tu uzasadniłem, dlaczego odrzuciłem pozostałe.
  
> Alez Ty mowisz o swoim sposobie poznawania. Ja dalej szukam satanizmu.  
> Szatan nie jest w Pismie sceptykiem. Jest buntownikiem, ktory, jesli  
> dorobic mitologie, nie tylko przyjmuje pewien dogmat, ale jeszcze  
> calkowicie bledny. Rozwaga, dazenie do prawdy, rozum, to wszystko nie musi  
> byc wazniejsze od buntu, jesli dla Ciebie jest, przyjmuje.

Tak, mam tu na myśli wartość. Rozwaga (tak to ujmijmy bez innych synonimów) jako wartość.
  
> > > Wazna jest wolnosc:
> > > 1. brak zaleznosci ze swiatem
> >  
> > Jakich zależności? Z tego co piszesz wynika, że każdych. To nie jest  
>  
> > możliwe do zrealizowania.
>  
> Alez nie jest przy Twojej wizji swiata. Nie ma podstaw by uwazac ze jest  
> jedyna. Ja tylko pytam.

A ja odpowieadam. Dla uproszczenia przyjąłem, z uwagi na konstrukcję psotu, zę to wszystko jest moimi wartościami. Nie ma sensu w każdym zdaniu podkreślać, iż jest to mój punkt widzenia. W moim rozumieniu wolności (którą też postrzegam jako ważną wartość) nie ma po prostu wonlości jako braku zależności ze światem.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lappimistras
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
21:37:29

Po trzecie - zbior wartosci.
> Podejdzmy satanistycznie. Na pewno wazny jest bunt.
> 1. bunt przeciwko duchowosci
> 2. bunt przeciwko religii (+ chrzescijanskiej)
> 3. bunt przeciwko Bogu
> 4. bunt przeciwko KK

==============
==============

Bunt przeciwko buntowi, rewolucja przeciw niegdysiejszej rewolucji, która dziś zdaje się nam bastionem konserwatyzmu. Bunt, mający na celu odgrzebanie i wskrzeszenie dawnego konserwatyzmu, jasno określającego stosunki między ludzkie: ludzie nie są wobec siebie równi; wolność moja kończy się na wolności twojej etc.

> Wazna jest wolnosc:
> 1. brak zaleznosci ze swiatem
> 2. sterowanie, decydowanie na temat zaleznosci jakie lacza ze swiatem

===============
===============

Jak wyżej, z tym, że odchodzimy np. od współczesnego, bezkrytycznego kultu prawa (a jak z tym jest w praktyce, inna sprawa). Prymat interesu jednostki, ale wolność w granicach realnej umowy społecznej.

> Wazny jest indywidualizm:
> 1. w kazdym srodowisku, oddzielenie JA od swiata (+egoizm)
> 2. jedynie w ogole spoleczenstwa, wiec indywidualizm laczacy pewna grupe  
> ludzi

==============
==============

Manifestowanie odmienności? Czemu to ma służyć? Tak robią tylko homoseksualiści :D Raczej niedookreślone "bycie sobą; bycie prawdziwym". Pełnimy tyle funkcji społecznych, należymy do tylu grup etc. że otwarcie manifestowany egoizm i indywidualizm po prostu szkodzi.  

> Wazna jest moralnosc
> 1. byle inna od dawnej, wyksztalcona samodzielnie
> 2. byle wyksztalcona samodzielnie, nawet jesli identyczna z dawna
> 3. "swiadomosc" braku moralnosci
> 4. konflikt z chrzescijanska, antymoralnosc.

=================
=================
Wariant 2, oczywiście "stara, dobra, klasyczna, pogańska moralność". :>

>  
> Itp itd, oczywiscie jest to OGROMNY skrot. Przy ogole znanych Ci tekstow  
> na temat Szatana, ogole wiedzy na jego temat, a takze wiedzy na temat  
> satanizmu, jego genezy, wybierz NAJWAZNIEJSZE DLA CIEBIE, KLUCZOWE  
> WARTOSCI, i powiedz z ktorych mozesz zrezygnowac, a ktore beda przed  
> wszystkimi.

================
================

Wiem, że to nie po "szatańsku", ale jestem w stanie zrezygnować w znacznym stopniu z wolności, tj. wolności wypowiedzi, słowa etc. Nie mam wielkiej potrzeby zbawiania świata i dzielenia się z innymi moją coraz to odświeżaną i rozwijaną mądrością i doświadczeniem. Demokracja czy dyktatura, byle zasady funkcjonowania były jasno określone, prawo respektowane i nikt nie mieszał się do tego, co i z kim robię we własnym domu. Dopóki nikt i nic nie nastaje realnie lub potencjalnie na mój obecny status, nic do nikogo nie mam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
21:46:19

Po trzecie - zbior wartosci.
Ogolnie rzecz biorac, taki Nietzsche widzial czasem nadczlowieka, czytelnicy Nietzschego - o wiele czesciej, zazwyczaj w lustrze.

Masz swoj dom, swoja twierdze, a jednak, gdyby tak idee Fryderyka mialy byc wprowadzane w zycie, przewrocilby sie nieco obecny porzadek, a Ty bylbys takim czlowiekiem, rowno_czlowiekiem, pod_nad_czlowiekiem. Akceprowalbys ten fakt, niezaleznie od konsekwencji?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lappimistras
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
23:20:18

Po trzecie - zbior wartosci.
> Masz swoj dom, swoja twierdze, a jednak, gdyby tak idee Fryderyka mialy  
> byc wprowadzane w zycie, przewrocilby sie nieco obecny porzadek, a Ty  
> bylbys takim czlowiekiem, rowno_czlowiekiem, pod_nad_czlowiekiem.  
> Akceprowalbys ten fakt, niezaleznie od konsekwencji?

==================
==================

Prawdopodobnie tak. Piszesz bardzo ogólnie, co rozumiesz przez konsekwencje wprowadzania w życie idei Fryca? Dlaczego miałbym nie być nadczłowiekiem? Podasz obiektywne kryteria?  
Nie mam wygórowanych wymagań, lubię czuć się stabilnie, mam lęk przestrzeni :)
Jeśli tylko są czyste, jasne zasady, jeśli wiem, że każdy, kto bezprawnie podniesie rękę na mój obecny status, poniesie stosowne nieprzyjemne konsekwencje, wiem, co mi wolno, co nie, znam i rozumiem schematy funkcjonowania w danej społeczności, godzę się na wszystko. Sankcjonujemy nierówność ludzi? Ok, to zgodne z naturą. Przestajemy się okłamywać w kwestii różnic rasowych? Super, niech czarni znają swoje miejsce. Przywracamy niewolnictwo? Jak najbardziej! Byle czyste, jasne i znane mi zasady, byle realne rządy prawa.  
Prawo stworzono podobno dla ochrony słabych. W świecie bez prawa silny bierze, co chce, w świecie rządzonym przez prawo silny czyni tak samo. Różnicą jest stabilizacja, przewidywalność zachowań, poskromienie chaosu - słaby mniej więcej wie, czego może się spodziewać od silnego.  
Wierzę w moc prawa, stąd takie a nie inne studia - skuteczny prawnik to dla mnie współczesny mag. Mamy rządy prawa, to ono kształtuje rzeczywistość, w jego majestacie można tworzyć i niszczyć, można mordować całe narody, przekreślić czyjeś życie jednym gestem, to najpełniejsze wyrażenie woli. Czy to nie magia? :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
17:19:40

Po trzecie - zbior wartosci.

> Prawdopodobnie tak. Piszesz bardzo ogólnie, co rozumiesz przez  
> konsekwencje wprowadzania w życie idei Fryca? Dlaczego miałbym nie być  
> nadczłowiekiem? Podasz obiektywne kryteria?  

Nie. Zakladam tylko.

Ogolnie jest na swiecie nieco wyznawcow Nietzschego, zaden nie przeczytal Zbrodni i kary (nie autorstwa FN, a FD). Kazdy jeden, gdy mysli o zaletach tej teorii, widzi siebie wsrod doskonalych, nie wsrod podporzadkowanych :)


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lappimistras
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
17:48:06

Po trzecie - zbior wartosci.
> Ogolnie jest na swiecie nieco wyznawcow Nietzschego, zaden nie przeczytal  
> Zbrodni i kary (nie autorstwa FN, a FD). Kazdy jeden, gdy mysli o zaletach  
> tej teorii, widzi siebie wsrod doskonalych, nie wsrod podporzadkowanych  
> :)
>  

================
================

Hmm... może dlatego, że samo określenie "nadczłowiek" może prowadzić myśli odbiorców idei Nietzschego na manowce? To mało zgrabne określenie, sugerujące jakąś hierarchię -> skoro jest "nadczłowiek" to prawdopodobnie jest też "podczłowiek", oraz oczywiście bazowy "rowno-człowiek". A przecież ta myśl nie opiera się na powierzeniu "nadczlowiekowi" władzy nad resztą, on ma funkcjonować niejako obok reszty, na swoim wysokim poziomie. W rzeczywistym, uproszczonym obrazie wygląda to jak relacja rdzennych boliwijczyków i mennonitów (głównie kanadyjskich), którzy przybyli tam bodajże w latach 80. i do dziś są odrębną, jedną z najzamożniejszych społeczności Boliwii. Zresztą po co szukać tak daleko; czy Żydzi nie uważają się od wieków za "nadludzi" i z powodzeniem stosują taktykę "życia obok"? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
20:56:17

Po trzecie - zbior wartosci.

Calkiem obok zyc sie nie da, jesli nie obowiazuja Cie prawa spolecznosci, to jestes pod nia lub nad nia, bo tak - niezaleznie od planu czlowiek roznice odbiera w ramach hierarchii, oczywiscie kazdy swojej.

Zydow bym nie mieszal.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-23
07:12:49

Po trzecie - zbior wartosci.
> Hmm... może dlatego, że samo określenie "nadczłowiek" może prowadzić myśli  
> odbiorców idei Nietzschego na manowce? To mało zgrabne określenie,  
> sugerujące jakąś hierarchię -> skoro jest "nadczłowiek" to  
> prawdopodobnie jest też "podczłowiek", oraz oczywiście bazowy  
> "rowno-człowiek". A przecież ta myśl nie opiera się na powierzeniu  
> "nadczlowiekowi" władzy nad resztą, on ma funkcjonować niejako obok  
> reszty, na swoim wysokim poziomie.  

Dodam jeszcze, że Nietzsche nie używał pojęcia untermensch, to dodali dopiero lduzie związani z nazizmem, wypaczając jego ideologię. Sam Nietzsche używał określenia "nadczlowiek" jako innego bytu, odrębnego od człowieka. "nadczlowiek" to tylko termin, on mógłby tę rasę nazwać inaczej. jednak nadczłowiek nie wyrasta z człowieka, on jest kimś, kto czlowieka przekroczył, a nie ewoluował z niego. Nie musi stać więc obok ludzi. Mimo, że czlowiek jest pomostem do nadczłowieka, trzeba go przezwyciężyć. To oznacza, żę gdy nastanie nadczłowiek, czlowiek nie będzie istniał. To będzie świt nowej rasy, że się tak wyrażę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-05-21
02:44:16

Po trzecie - zbior wartosci.
> 1. bunt przeciwko duchowosci
> 2. bunt przeciwko religii (+ chrzescijanskiej)
> 3. bunt przeciwko Bogu
> 4. bunt przeciwko KK

Przejawiam:

1. bunt przeciwko FAŁSZYWEJ i CHOREJ duchowosci. (Nie przeciwko każdej)
2. bunt przeciwko religii (+ chrzescijanskiej) - jak najbardziej (vide 1)
3. bunt przeciwko FAŁSZYWEMU i ZGNIŁEMU Bogu = Jehowie (narcystyczny, egotyczny psychotyk.)

O Jahwe: http://killer.radom.net/~sermord/zbrodnia.php?dzial=psychologia&dane=PatologiaOsobowosci

4. bunt przeciwko KK - oczywiście.



> Wazna jest wolnosc:
> 1. brak zaleznosci ze swiatem
> 2. sterowanie, decydowanie na temat zaleznosci jakie lacza ze swiatem

1 jest absurdem, 2 jest również niemożliwe.

Brakuje 3: "Wolność moralna"


> Wazny jest indywidualizm:
> 1. w kazdym srodowisku, oddzielenie JA od swiata (+egoizm)
> 2. jedynie w ogole spoleczenstwa, wiec indywidualizm laczacy pewna grupe  
> ludzi

Tylko 1 jest indywidualizmem, 2 to non-konformizm dla ubogich - brazyliski serial zamiast sztuki.

> Wazna jest moralnosc
> 1. byle inna od dawnej, wyksztalcona samodzielnie
> 2. byle wyksztalcona samodzielnie, nawet jesli identyczna z dawna
> 3. "swiadomosc" braku moralnosci
> 4. konflikt z chrzescijanska, antymoralnosc.

1 -  w połowie głupia
2 - mądra (indywidualizm)
3 - rzadkie  
4 - super głupie


> Itp itd, oczywiscie jest to OGROMNY skrot. Przy ogole znanych Ci tekstow  
> na temat Szatana, ogole wiedzy na jego temat, a takze wiedzy na temat  
> satanizmu, jego genezy, wybierz NAJWAZNIEJSZE DLA CIEBIE, KLUCZOWE  
> WARTOSCI, i powiedz z ktorych mozesz zrezygnowac, a ktore beda przed  
> wszystkimi.

Wziąłem pod uwagę swoje wnętrze i swoją osobę. Sram na Szatana i satanizm jeśli chodzi o moje prywatne życie lub o opis swojego wnętrza/gustu/jaźni.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
17:17:23

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Po trzecie - zbior wartosci.

> Wziąłem pod uwagę swoje wnętrze i swoją osobę. Sram na Szatana i satanizm  
> jeśli chodzi o moje prywatne życie lub o opis swojego  
> wnętrza/gustu/jaźni.

Ciekawy sie obraz satanizmu pojawia tutaj. Tylko ja, niesatanista, nie sram na Szatana.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
03:15:11

Po trzecie - zbior wartosci.
>Podejdzmy satanistycznie. Na pewno wazny jest bunt.

1. bunt przeciw wszystkiemu co niekorzystnie ogranicza
  
>2. sterowanie, decydowanie na temat zależnosci jakie lączą ze światem

Tak, władza jest opcją . Nie muszę jednak nigdy po nią sięgać - to kwestia uznanych wartości.

>1. w kazdym srodowisku, oddzielenie JA od swiata (+egoizm)

Z uwagi na nierozerwalność cielesną ze światem tzw żywych ludzi rozłam ten jest nie możliwy choć istnieje kilka mało rozsądnych wyjść . Egoizm to  
określona postawa , która nie wiadomo czemu ma służyć oprócz robienia z siebie szmaty , choć egoisty to nie obchodzi , ale w życiu posiadanie  
opinii kutasa potrafi nieźle blokować . Takie czasy . Dla mnie zamiast egoizmu: względny egocentryzm i autokreacja .

> Wazna jest moralnosc

Jeżeli jakaś moralność to tylko własna . Wszelkie inne umowy społeczne  
nie dotyczą mnie , są dla mnie jak ogłoszenie o koniecznosci złożenia zeznania podatkowego dla Teksańczyków kiedy aktualnie tam przebywam
jako gość . Pewna podległość oczywiście jest nieunkniona ale tutaj
pojawia się pewien zamysł : jeżeli przez swoje "amoralne" zachowanie mogę sobie zaszkodzić to warto rzecz przemyśleć . Jak żyję nie stanąłem przed takim dylematem . Istnieje wiele bezkolizyjnych wyjść.


> Itp itd, oczywiscie jest to OGROMNY skrot. Przy ogole znanych Ci tekstow  
> na temat Szatana, ogole wiedzy na jego temat, a takze wiedzy na temat  
> satanizmu, jego genezy, wybierz NAJWAZNIEJSZE DLA CIEBIE, KLUCZOWE  
> WARTOSCI, i powiedz z ktorych mozesz zrezygnowac, a ktore beda przed  
> wszystkimi.

Myśle że popełniłes pewien błąd , przytaczając różne "opcje" odpowiedzi . Oczywiście świadczy to o uwadze z jaką śledzisz temat ale i jest to także powielaniem rzeczy , które warte są kubła na śmiecie . Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na koncowe pytanie . Choć /na dziś/ mógłbym zrobić to następująco :
WOLNOŚĆ jako :
Wyzbycie się wszelkich ograniczeń utrudniających kreowanie siebie płynące z wewnętrznej potrzeby  wolnej od zewnętrznych nacisków , standartów itp.
Rezygnacja wobec tych zasad , które są dla mnie szkodliwe . Odrzucam "carpe diem" , gdyż to że dzisiaj zapragnąłem być wolny może jutro sprawić iż będę zniewolony . LaVey nie był odkrywczy :) bylismy pierwsi :"Oto dziś dzień  
krwi i chwały" . Mnie interesuje "wskrzeszenie" o ile pozbędziemy to słowo
szkodliwych naleciałości .  
Jednoczące wszystkich satanistów jest uznanie Szatana jako autorytetu,  wzoru, przewodnika duchowego , postać astralną i w każdy inny sposób  
postrzeganego z wyłączeniem kultów uznających Szatana za postać domagającą się
czegokolwiek lub po prostu wyższą w hierarchii , której należy składać pokłony lub czcić zaniżając siebie. Uważam że na potrzeby  
publikacji określenie "mitologiczny buntownik" jest najtrafniejsze , gdyż  
każdy z nas może wg własnych doświadczń okreslić ile prawdy zawiera ten mit.  
/nie znoszę definiowania , mam szacunek do swoich poglądów/
p.V.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
10:39:00

Po trzecie - zbior wartosci.

> Myśle że popełniłes pewien błąd , przytaczając różne "opcje" odpowiedzi .  

Boje sie, nawet po ich przytoczeniu, ze nie kazdy zrozumie jak bardzo odrzucanie moralnosci moze sie roznic od odrzucania moralnosci, egoizm od egoizmu, wolnosc od wolnosci. Dlatego chcialbym szerszego okreslenia. Podalem w przykladach niektore roznice.

> jest to także  
> powielaniem rzeczy , które warte są kubła na śmiecie .  

Twoim i moim zdaniem.

> Jednoczące wszystkich satanistów jest uznanie Szatana jako autorytetu,  

Gdzies w ostatnich dniach mi ze 2 osoby powiedzialy, ze absolutnie nie. Jest to publicznie, ale nie chce mi sie szukac, wybacz.


> /nie znoszę definiowania , mam szacunek do swoich poglądów/

:)
doskonala metoda, ale nie sprawdza sie gdy chodzi o ruszenie spolecznoscia
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
02:07:44

Po trzecie - zbior wartosci.

> Gdzies w ostatnich dniach mi ze 2 osoby powiedzialy, ze absolutnie nie.  
> Jest to publicznie, ale nie chce mi sie szukac, wybacz.

Widzę że to jeden z istotnych problemów . Dla mnie satanizm bez Szatana  
nie jest satanizmem . Myślę że w tym akurat temacie konsekwencja jest wskazana . Podeprę się swoim tekstem :
/.../istotny fragment historii dość trudnych  
stosunków boga i Szatana można wymienić historię  
w której bóg nakazuje Szatanowi złożyć pokłon
Adamowi - pierwszemu człowiekowi . O ile księga  
rodzaju ma znaczenie symboliczne to można przyjąć  
że bóg nakazuje wszystkim kłaniać się wszystkiemu  
co stworzył . Szatan nie wykazał tej pokory .  
Ta właśnie postawa stanowi jeden z funadamentów czarnej idei .  
Jak postrzegamy postać Szatana zależy już od nas ,  
od naszych osobistych  doświadczeń . Jeżeli jednak ktoś  
uważa się za satanistę a odrzuca jakikolwiek związek  
z postacią Szatana jest hipokrytą /.../
W tekście tłumaczę między innymi powody odrzucenia Szatana .
Rozdział ma tytuł 'ZBROJA' i mówi o tym, że część ludzi sięga  
po satanizm aby stworzyć coś w rodzaju pancerza , chroniącego  
przed wścibskim i prostackim światem . Wizerunek satanizmu  
ukształtowany przez przestępców wciąż budzi lęk , do tego
jeszcze czarna magia - której o dziwo obawia się wielu  
katolików . Jedność , braterstwo, tajemnica . Zbroja daje
schronienie a kiedy spełni swoją rolę nastepuje  wyryfikacja
poglądów i dopasowywanie ich do siebie . Bycie satanistą oprócz  
roli obronnej budzi także wzgardę, a tego sięgający po niego  
nie chcieli . Najprostrzym ruchem jest zanegowanie jakichkolwiek  
związków z Szatanem .
Jeszcze raz napiszę :
"Szatan nie wykazał tej pokory . Ta właśnie postawa  
stanowi jeden z funadamentów czarnej idei .  
Jak postrzegamy postać Szatana zależy już od nas ,  
od naszych osobistych  doświadczeń. "
-oznacza to, że może być dla nas mitycznym buntownikiem
ale to jego imię określiło ruch . Negując ten fakt "likwidujemy  
pomniki sowieckich żołnierzy , którzy o planach Stalina wiedzieli  
tyle co my o planach giertycha. "

p.V.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
11:52:44

Po trzecie - zbior wartosci.
jesli chodzi o motywy ludzi, to dokladnie te same sprawiaja, ze czesc ludzi zostaje satanistami, czesc chrzescijanami, a czesc jeszcze cos innego robi.

Wyprowadzasz ponadto Szatana z legend, historii, opowiesci, ktore dla satanistow nie maja znaczenia.
Wyobraz sobie ze tworzysz papizm. Nazwa juz uzyta, sugeruje pewne znaczenie, ale Ty tworzysz ten papizm pochadzacy od, cholera, papendeklu, bo gdzies masz papiezy.
Twoj papizm WYGLADA na zwiazany z papiestwem, a NIE JEST. Nie musi byc.
Sugerujesz sie czestym uzyciem szatanskiego imienia, ale to, ze papista (w naszym nowym rozumieniu) mowic bedzie o papiezu, nic jeszcze nie znaczy, ponadto mieszanie papistow z papistami zmusi Cie do szukania psychologicznych podstaw polaczenia papendeklu z Watykanem, OGLUPIEC MOZNA.

Satanizm jako swiatopoglad, w dodatku konfrontowany z innymi swiatopogladami, dotyczy wielu spraw. Dlatego nawet dowodzenie, ze Szatan jakis rdzen mialby stanowic nie jest mozliwe. Satanizm moze miec stanowisko na temat Szatana, moze go nie miec. Nawet jesli ODNOSI SIE do imienia, to niekoniecznie do istoty/osoby/bytu/symbolu. NIE musi wiec byc Szatan satanistyczny Szatanem historycznym, legendarnym, chrzescijanskim badz waznym.

GDYBYM JA wyznaczal satanizm, oczywiscie bylby na Szatana nakierowany. Np. "tradycja swiadomego bledu" bylaby ostoja satanistycznej mysli. Ale NIE JA i NIE TY wyznaczamy. Odczytaj satanizm. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-24
01:31:30

Po trzecie - zbior wartosci.

> GDYBYM JA wyznaczal satanizm, oczywiscie bylby na Szatana nakierowany. Np.  
> "tradycja swiadomego bledu" bylaby ostoja satanistycznej mysli. Ale NIE JA  
> i NIE TY wyznaczamy. Odczytaj satanizm. :)

Twoje obiekcje sa dla mnie w pełni zrozumiałe . Ale zauważyłem, że część satanistów jak wody święconej unika słowa Szatan - wydaje mi się to nieco
asekuranckie aby nie powiedzieć czegoś dosadniejszego . Rozumiem świetne wytłumaczenie : no wiesz Szatan , to trochę jak bajka , jesteśmy dorośli , chcemy być poważni - ależ ja jestem poważny i zauważyłem że wielu z takim samym trudem przychodzi zaakceptowanie Szatana jak wypisanie na murze słów
bóg to kutas dymany w siwy czerep .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ragnar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-25
11:43:28

Po trzecie - zbior wartosci.

> Twoje obiekcje sa dla mnie w pełni zrozumiałe . Ale zauważyłem, że część  
> satanistów jak wody święconej unika słowa Szatan - wydaje mi się to  
> nieco
> asekuranckie aby nie powiedzieć czegoś dosadniejszego . Rozumiem świetne  
> wytłumaczenie : no wiesz Szatan , to trochę jak bajka , jesteśmy dorośli ,  
> chcemy być poważni - ależ ja jestem poważny i zauważyłem że wielu z takim  
> samym trudem przychodzi zaakceptowanie Szatana jak wypisanie na murze  
> słów
> bóg to kutas dymany w siwy czerep .

pisanie po murach to zwykly wandalizm. pisanie rzeczy po murach ktore moga przy okazji kogos obrazic to niegrzeczny wandalizm. moze po prostu dla jednych satanizm jest religia a dla innych filozofia? wtedy nie potrzebuja sie odwolywac do jakiejs istoty tylko do jej wyrazenie (dziwnie to ujalem, ale jakos mi tak przyszlo do glowy).  

ragnar
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-25
12:09:07

Po trzecie - zbior wartosci.
moze po prostu dla  
> jednych satanizm jest religia a dla innych filozofia? wtedy nie potrzebuja  
> sie odwolywac do jakiejs istoty tylko do jej wyrazenie (dziwnie to ujalem,  
> ale jakos mi tak przyszlo do glowy).  

Cytacik ze strony glownej:

"Witryna poświęcona jest satanizmowi. Dowiesz się tutaj, czym jest, zobaczysz, jak tańczy na filozoficzno-religijnym ostrzu noża..."

Zgrabne, nie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ragnar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-25
12:11:43

Po trzecie - zbior wartosci.

> Zgrabne, nie?

moze i zgrabne, ale mam niejasne wrazenie, ze wiekszosc to jednak oddziela. aczkolwiek moze mi sie tylko wydawac:)

ragnar
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-25
12:16:11

Po trzecie - zbior wartosci.

> moze i zgrabne, ale mam niejasne wrazenie, ze wiekszosc to jednak  
> oddziela. aczkolwiek moze mi sie tylko wydawac:)

Jesli ktos jest akurat antyreligijny, to nie nazwie satanizmu religia. Sam siebie musialby opluc.  


Proste.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-26
02:26:38

Po trzecie - zbior wartosci.
> pisanie po murach to zwykly wandalizm. pisanie rzeczy po murach ktore moga  
> przy okazji kogos obrazic to niegrzeczny wandalizm. moze po prostu dla  
> jednych satanizm jest religia a dla innych filozofia? wtedy nie potrzebuja  
> sie odwolywac do jakiejs istoty tylko do jej wyrazenie (dziwnie to ujalem,  
> ale jakos mi tak przyszlo do glowy).  

Oczywiście nie zajmuję się tego typu działalnością , bo kwestie wiary chrześcijańskiej są mi obojętne . Co do drugiej części to nawet filozofie miewają zwykle swoich mistrzów . Trudno powiedzieć, że twórcą satanistycznej filozofii jest sam Szatan . "Ideę" stworzyli ludzie odwołujący się do niego . Gdyby ktoś stworzył ideę opartą na działalności "wielkiego CHE" nazwanoby ją prawdopodobnie "czeizmem" . Jeżeli pragnąłbyś wyznawać idee czeizmu a jednocześnie odrzucał/zapomniał o samym CHE to ogólnie rzecz biorąc stałbyś się złodziejem . W akceptacji Szatana jest także inny wątek .
Ponownie odwołam się do "CHE" .  
Spotykam osobę która określa się mianem czeisty . Zapytuję ją :
-podziwiasz CHE - Guevarę ?
Odpowiedź brzmi :
-nie za bardzo, idea mi się podoba ale ja jestem kapitalistą a Che był komuchem .
Odpowiedz sobie sam na pytanie co pomyśli człowiek, który duchem i ciałem uznaje CHE za pewien wzór . Nazywa siebie czeistą oddając w ten sposób  szacunek dla postaci , która natchnęła kogoś kto stworzył ideę czeizmu , która jest jego drogą życia i postać CZE go inspiruje ?.  
Gdy praktycznie w satanizmie odrzuca się sferę jakiejś ingerencji w kszatałtowanie swojej postawy pod wpływem zewnętrznego prawa, moralności a już najbardziej takiej wszy jak zdanie opinii publicznej to należy się zastanowić czy Szatan przeszkadza sataniście czy ludziom , którzy go otaczają .  
Jeżeli nawet sam z własnej nieprzymuszonej woli odrzucisz Szatana to po kiego wała ci ta nazwa ? Odpowiedzi jest kilka ale istnieje grupa ludzi , którzy satanizmu używają jak pancerza wobec uprzykszonego świata . Satanizm pozwala im na to aby zaistniał wobec nich jakiś respekt, odnajdują "braci" . Gdy osiągają swój cel zauważają, że wraz z respektem pojawiła się pogarda a tego przecież nie chcieli . Wydaje się najprostrzą drogą wyrzucenie swojego Szatana za drzwi , bo  przeciez to jego ludzie nie lubią .  
Satanizm nie jest narzędziem jak inne . Daje swoją moc nawet słabym , ukazując im że nawet takim jak oni może dać więcej niż jakiś bóg .  
Wyrzucenie Szatana jest niewdzięcznictwem , co nie boli samego Szatana ale ukazuje małość samego człowieka . To jak nie wymienić osoby dzięki której uzyskano pomoc , tym bardziej nedzne że ta osoba wcale się o to nie prosi .

Ty wspominasz o Szatanie który jest w człowieku .... z jakiego powodu nazwałeś go akurat Szatanem - zbiorowy zbieg okoliczności ?
Skąd dowiedziałeś się że to akurat Szatan jest w Tobie ? Ktoś powiedział Ci :
"chęć czerpania nieskrępowanej przyjemności z egzystencji jest sprawą szatana
który drzemie w Tobie !"? Przecież to iście katolskie podejście polegające na zwalaniu winy na coś co każe człowiekowi postępować inaczej niż życzy tego sobie otoczenie . Poszedłbym za daleko gdybym opisał jak postrzegam swoją wewnętrzną naturę ale mogę powiedzieć, że natura ta to tylko element, który swoimi właściwościami pasuje do większej całości .  
Ambicja przerasta wielu ludzi - którzy wymagają od świata aby przed nimi ktoś urządzał darmowy cyrk , tylko po to aby im coś udowodnić .  
Ja mogę posilić się pewnymi znanymi słowami :
-Chciałbyś poznać cyrk ? Więc klęknij przede mną .
Oczywiście nie bierz tego do siebie , bo przytoczyłem przykłady które  
w zamiarze były przypisane "osobie trzeciej" ale wtedy za dużo byłoby "onych" .

pozdr Vizard




> ragnar
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-31
19:17:40

Po trzecie - zbior wartosci.

> Twoje obiekcje sa dla mnie w pełni zrozumiałe . Ale zauważyłem, że część  
> satanistów jak wody święconej unika słowa Szatan - wydaje mi się to  
> nieco
> asekuranckie aby nie powiedzieć czegoś dosadniejszego . Rozumiem świetne  
> wytłumaczenie : no wiesz Szatan , to trochę jak bajka , jesteśmy dorośli ,  
> chcemy być poważni - ależ ja jestem poważny i zauważyłem że wielu z takim  
> samym trudem przychodzi zaakceptowanie Szatana jak wypisanie na murze  
> słów
> bóg to kutas dymany w siwy czerep .

Bo istnieja mysli popularne, ktore owce przyjmuja na wiare. Jedna osoba na 500 przeczyta urywek z Nietzschego (z tylu okladki) i juz wiadomo ze Bog nie istnieje (zabili go) i mysl sie staje popularna. Prawdziwa jak kazdy zabobon, tyle ze zamiast "mowi tak szaman" dostajemy "mowi tak nauka". I gdy nikt nie jest w stanie powaznej nauki pokazac, ktora tak mowi, a pytana nauka rumieni sie ze wstydu - zabobon istnieje.

Nazywa sie go oczywistoscia, zdrowym rozsadkiem, prawdopodobienstwem.

Prawdopodobnie Boga nie ma, prawdopodobnie nie mial kto Szatana stworzyc, coz z tego ze nie ma matematycznej podstawy takich prawdopodobienstw? Da sie to powiedziec, wiec zaczyna obowiazywac.

"nazwy jedynie mamy", jak wiedza ci ktorzy czytali :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
04:40:20

Po trzecie - zbior wartosci.

> "nazwy jedynie mamy", jak wiedza ci ktorzy czytali :D

Odpocznij Malaavi . Przestaję cię pojmować . Może również jestem zmęczony .
W moim działaniu widzę jednak dużo światła . Kolejny dzień i kolejny mój krok . Wpędzasz mnie w jakiś swój dziwny problem a ja już umiesciłem  
twój nick na przygotowywanej stronie . Pomyśl : przecież każdy tekst można podważyć . Jaki jest cel ? Jaki jest Twój cel ? Przecież nie zahamujesz tego co robię , zasmucisz mnie jedynie swoją ignorancją gdy zrezygnujesz .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
20:01:31

Po trzecie - zbior wartosci.
>  
> > "nazwy jedynie mamy", jak wiedza ci ktorzy czytali :D
>  
> Odpocznij Malaavi . Przestaję cię pojmować . Może również jestem zmęczony  
> .

"Dawna róża trwa w nazwie, nazwy jedynie mamy." z Imienia Rozy. Moj zart. Zawsze mnie cieszy potencjalna radosc ze ktos to bedzie wiedzial i zawsze smuci faktyczny smutek, ze nikt nie wie. :D

> W moim działaniu widzę jednak dużo światła . Kolejny dzień i kolejny mój  
> krok . Wpędzasz mnie w jakiś swój dziwny problem a ja już umiesciłem  
> twój nick na przygotowywanej stronie . Pomyśl : przecież każdy tekst można  
> podważyć . Jaki jest cel ? Jaki jest Twój cel ? Przecież nie zahamujesz  
> tego co robię , zasmucisz mnie jedynie swoją ignorancją gdy zrezygnujesz  
> .

Za wiele pytan na raz.
Byli na swiecie filozofowie rozni. Podzielic ich mozna na powaznych (smutnych prawie) i wesolych. O ile ci drudzy byli smutni, o tyle pierwsi sa smutni i smutni w ramach obrazkow, a to smutku o wiele za wiele.

Nie podchodz nawet do najwiekszych prawd bez humoru, bez przekonania ze moze to nie miec sensu. Nie trzeba wiedzac to usiasc i rezygnowac z dzialania, wszak i rezygnacja sensu moze nie miec. Wystarczy sie dzialaniem cieszyc i dzialac, w dobrej jak sadze wierze.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
20:17:24

Po trzecie - zbior wartosci.
> "Dawna róża trwa w nazwie, nazwy jedynie mamy." z Imienia Rozy. Moj zart.  
> Zawsze mnie cieszy potencjalna radosc ze ktos to bedzie wiedzial i zawsze  
> smuci faktyczny smutek, ze nikt nie wie. :D

Mogłem skojarzyć , gdyż zrobiłem sobie ostatnio seans Mission Imposible 4 pod tytułem Kod Leosia Da Vinci . Sformułowanie : "nazwy jedynie mamy" - nie wydaje mi się na tyle charakterystyczne by je z namaszczeniem rozpowszechniać oczekując przy tym uznania czy bystrości czytelników .
> > tego co robię , zasmucisz mnie jedynie swoją ignorancją gdy  
> zrezygnujesz  

> Za wiele pytan na raz.
> Byli na swiecie filozofowie rozni. Podzielic ich mozna na powaznych  
> (smutnych prawie) i wesolych. O ile ci drudzy byli smutni, o tyle pierwsi  
> sa smutni i smutni w ramach obrazkow, a to smutku o wiele za wiele.
> Nie podchodz nawet do najwiekszych prawd bez humoru, bez przekonania ze  
> moze to nie miec sensu. Nie trzeba wiedzac to usiasc i rezygnowac z  
> dzialania, wszak i rezygnacja sensu moze nie miec. Wystarczy sie  
> dzialaniem cieszyc i dzialac, w dobrej jak sadze wierze.


Czy to też z imienia róży ? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
20:27:16

Po trzecie - zbior wartosci.

> Czy to też z imienia róży ? :)

Dawno czytalem wiec nie wiem. Ale istnieje taka mozliwosc ze to tez tam jest, jesli miedzy wierszami czytac. Troche sie rozmowa rozmyla.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
10:45:44

Po trzecie - zbior wartosci.

> Itp itd, oczywiscie jest to OGROMNY skrot. Przy ogole znanych Ci tekstow  
> na temat Szatana, ogole wiedzy na jego temat, a takze wiedzy na temat  
> satanizmu, jego genezy, wybierz NAJWAZNIEJSZE DLA CIEBIE, KLUCZOWE  
> WARTOSCI, i powiedz z ktorych mozesz zrezygnowac, a ktore beda przed  
> wszystkimi.


Nie.  

Nic nie bede wybieral.

Co wiecej - nie bede nawet sie okreslal w ten czy inny sposob.

Satanizm to dla mnie nieustanne dopasowywanie sie.

Te twoje punkty sa jak szpilki wbijane w zabe, by sie nie ruszala zanadto, gdy bedziesz jej robil wiwisekcje.

A fuj!


Widzisz - nie chce sie okreslac, nie chce wiedziec, co jest dla mnie wazne na poziomie swiadomym.

To - moim zdaniem - nieistotne.

A co jest?

To, ze bez tej swiadomosci zyje mi sie lepiej, niz z nia.

Sprawdzone doswiadczalnie :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
10:48:35

Po trzecie - zbior wartosci.

> Satanizm to dla mnie nieustanne dopasowywanie sie.

I pieknie :)
  
> Te twoje punkty sa jak szpilki wbijane w zabe, by sie nie ruszala zanadto,  
> gdy bedziesz jej robil wiwisekcje.
>  
> A fuj!

Nieustanna zmiennosc tez jest cecha.
tym bardziej - jeslnie nieustanna, jest cecha stala.
To co jest calkowicie i nieustannie zmienne nie istnieje, bo nieustanna calkowitosc zmiennosci jest stala cecha.

Tak czy inaczej wiec w satanizmie da sie wyodrebnic, czysto pojeciowo, stale punkty.
  
> Widzisz - nie chce sie okreslac, nie chce wiedziec, co jest dla mnie wazne  
> na poziomie swiadomym.

I doskonala jest ta odpowiedz, o taka tez chodzilo.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
10:55:25

Po trzecie - zbior wartosci.

> Tak czy inaczej wiec w satanizmie da sie wyodrebnic, czysto pojeciowo,  
> stale punkty.

Jasny gwint! - jak bedziesz chcial to i w sraczce wyodrebnisz te twoje stale punkty.

Tylko po co?

Tu mi odpowiedz.

Po kiego grzyba okreslac satanizm?

Zeby nowe szatanki mogly sobie wmawiac, jak maja sie zachowywac aby byc true?

Albo zeby dokuczyc starym, ze niby wcale szatankami nie sa?

Ewentualnie by sie dobrze bawic, gdy kogos rajcuje takie filozofowanie.

Chyba tylko po to.

>  
> > Widzisz - nie chce sie okreslac, nie chce wiedziec, co jest dla mnie  
> wazne  
> > na poziomie swiadomym.
>  
> I doskonala jest ta odpowiedz, o taka tez chodzilo.
>  

Eee?

Nic z tego nie rozumiem?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
17:23:27

Po trzecie - zbior wartosci.

> Tylko po co?
>  
> Tu mi odpowiedz.

Dla rozwoju mysli satanistycznej. Nie rozwoju satanistow, bo to kazdy robi sam gdy chce, a malo kto chce. Ale dla ujecia zjawiska.
  

> Zeby nowe szatanki mogly sobie wmawiac, jak maja sie zachowywac aby byc  
> true?

Nie. Nowych bym nie wpuszczal bez egzaminow wstepnych. Raczej by szukajacy wiedzy o satanizmie, a niesatanisci, znalezli opis zjawiska dosc waski, by cos mowil, a dosc szeroki, by sie nie smiac.
  
> Albo zeby dokuczyc starym, ze niby wcale szatankami nie sa?

Niejeden nie jest. Ale nie bede dokuczac, niech sie nazywaja jak chca. Uwazam, ze nawet dosc mocno elitarna grupa satanistyczna nie powinna walczyc o nazwe dla siebie, a tylko o bycie odroznana od innych.
  


> Nic z tego nie rozumiem?

chciales zebym sie klocil? Odpowiedziales tak jak trzeba bylo. Fajnie ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
19:04:50

Po trzecie - zbior wartosci.
> Podejdzmy satanistycznie. Na pewno wazny jest bunt.
> 1. bunt przeciwko duchowosci
> 2. bunt przeciwko religii (+ chrzescijanskiej)
> 3. bunt przeciwko Bogu
> 4. bunt przeciwko KK

A: Bunt? Absolutnie konieczny? Ja mam do w/w stosunek obojętny. Może poza pt.1. Duchowość może być bliska sataniście. Ten termin nie jest nieodłącznie związany z bogiem itp. Duchowość to też element odbioru sztuki, świata.

> Wazna jest wolnosc:
> 1. brak zaleznosci ze swiatem

A: To trochę niemądre. Jak wyobrażasz sobie choćby możliwość nieposiadania zależności ze światem. Przecież to nie możliwe. Kto stawiał by sobie takie wymagania?

> Wazna jest moralnosc
> 1. byle inna od dawnej, wyksztalcona samodzielnie
> 2. byle wyksztalcona samodzielnie, nawet jesli identyczna z dawna
> 3. "swiadomosc" braku moralnosci
> 4. konflikt z chrzescijanska, antymoralnosc.

A: To spore ograniczenie. Ja nie mam ściśle ustalonych "zasad moralnych". W danej sytuacji postępuję według uznania, tak jak mi pasuje w tym konkretnym momencie. To się nazywa fleksybilność. Po co to systematyzować? Czy Ty też masz syndrom Sabatiela?  

> Itp itd, oczywiscie jest to OGROMNY skrot. Przy ogole znanych Ci tekstow  
> na temat Szatana, ogole wiedzy na jego temat, a takze wiedzy na temat  
> satanizmu, jego genezy, wybierz NAJWAZNIEJSZE DLA CIEBIE, KLUCZOWE  
> WARTOSCI,

A: Kupon z zaznaczonymi odpowiedziami przyślij na podany adres. Dołącz 10 znaczków po 2 złote. Wraz z listem otrzymasz 5 złotych myśli, które poprowadzą Cię przez życie.

;)

Pozdrawiam. Adunakhor
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-23
12:33:22

Po trzecie - zbior wartosci.

> A: Bunt? Absolutnie konieczny?  

"wazny", jak napisalem. W satanizmie, nie dla satanistow. Z genezy - buntownika.


> > Wazna jest wolnosc:
> > 1. brak zaleznosci ze swiatem
>  
> A: To trochę niemądre. Jak wyobrażasz sobie choćby możliwość nieposiadania  
> zależności ze światem. Przecież to nie możliwe. Kto stawiał by sobie takie  
> wymagania?

Gdy pytam, to nie tylko by rozmowcy przekazac juz na starcie, czego nie moze mi odpowiedziec, bo jest to niemadre. Wymienilem gdzies MADROSC? Szatan jest symbolem madrosci moze? To madrosc jest niewazna, a forum udowadnia, ze latwo zyc z niemadrymi pogladami.  

Nie pytam o swiat, bo gdybym rysowal swiat jaki jest wg opinii to nad moim dzielem musialbym zaplakac, pytam o poglady na jego temat, ktore mozna miec absurdalne. Wymienilem przyklady tego z czym sie spotkalem, co wyprowadzano od Szatana.


> A: To spore ograniczenie. Ja nie mam ściśle ustalonych "zasad moralnych".  
> W danej sytuacji postępuję według uznania, tak jak mi pasuje w tym  
> konkretnym momencie. To się nazywa fleksybilność. Po co to systematyzować?  
> Czy Ty też masz syndrom Sabatiela?  

Kto mowi o systematyzowaniu? :)
Poprosilem o systematyzowanie? Mein Gott, czytaj, nie mysl :).

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
dogmeat
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-29
21:09:25

Po trzecie - zbior wartosci.
> Itp itd, oczywiscie jest to OGROMNY skrot. Przy ogole znanych Ci tekstow  
> na temat Szatana, ogole wiedzy na jego temat, a takze wiedzy na temat  
> satanizmu, jego genezy, wybierz NAJWAZNIEJSZE DLA CIEBIE, KLUCZOWE  
> WARTOSCI, i powiedz z ktorych mozesz zrezygnowac, a ktore beda przed  
> wszystkimi.
~~~~
Zależy ile, w jakiej sytuacji i jakim kosztem. Nie istnieje jasno określona hierarchia wartości. Kawę lubię bardziej niż herbatę, ale jak ktoś mi da do wyboru kawę albo dwie herbaty, to wybiorę herbaty ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>