Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Stworzenie świata
Curculio 2006-12-16 - 22:54:36
 Stworzenie świata
Corvus 2006-12-17 - 00:01:52
 Stworzenie świata
Corvus 2006-12-17 - 00:03:50
 Stworzenie świata
Curculio 2006-12-17 - 08:59:51
 Stworzenie świata
Corvus 2006-12-18 - 19:37:29
 Stworzenie świata
Curculio 2006-12-18 - 20:40:02
 Stworzenie świata
Malaavi 2006-12-17 - 19:19:40
 Stworzenie świata
Corvus 2006-12-18 - 19:38:17
 Stworzenie świata
Malaavi 2006-12-19 - 16:14:01
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 09:04:20
 Stworzenie świata
Corvus 2007-05-21 - 09:51:47
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-21 - 10:21:59
 Stworzenie świata
Corvus 2007-05-22 - 09:20:47
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-22 - 11:54:40
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-05-29 - 12:28:59
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-31 - 19:58:18
 Stworzenie świata
Aegri_somnia 2006-12-17 - 11:27:08
 Stworzenie świata
Malaavi 2006-12-17 - 19:18:28
 Stworzenie świata
Aegri_somnia 2006-12-18 - 22:10:35
 Stworzenie świata
Malaavi 2006-12-19 - 16:22:31
 Stworzenie świata
Aegri_somnia 2006-12-19 - 19:27:07
 Stworzenie świata
Malaavi 2006-12-20 - 16:57:13
 Stworzenie świata
Aegri_somnia 2006-12-20 - 18:57:44
 Stworzenie świata
Malaavi 2006-12-20 - 19:41:29
 Stworzenie świata
Aegri_somnia 2006-12-20 - 19:53:28
 Stworzenie świata
Sirrush 2006-12-21 - 11:43:49
 Stworzenie świata
Aegri_somnia 2006-12-21 - 14:04:17
 Stworzenie świata
Krasnolud 2006-12-21 - 16:54:44
 Stworzenie świata
Malaavi 2006-12-21 - 18:40:09
 Stworzenie świata
Malaavi 2006-12-21 - 18:40:50
 Stworzenie świata
Krasnolud 2006-12-17 - 14:17:21
 Stworzenie świata
ObywatelMintaj 2006-12-24 - 23:13:03
 Stworzenie świata
Klaudiusz 2006-12-18 - 02:30:11
 Stworzenie świata
Ranides 2006-12-18 - 05:55:46
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 09:23:49
 Stworzenie świata
legion 2006-12-19 - 14:58:07
 Stworzenie świata
Krasnolud 2006-12-19 - 21:26:43
 Stworzenie świata
legion 2006-12-19 - 22:27:42
 Stworzenie świata
Krasnolud 2006-12-19 - 22:53:44
 Stworzenie świata
legion 2006-12-19 - 23:32:06
 Stworzenie świata
Krasnolud 2006-12-20 - 08:29:49
 Stworzenie świata
Insomnia 2006-12-23 - 21:00:57
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 09:00:38
 Stworzenie świata
Driada84 2006-12-20 - 12:26:41
 Stworzenie świata
Krasnolud 2006-12-20 - 14:10:38
 Stworzenie świata
Driada84 2006-12-20 - 14:36:48
 Stworzenie świata
Cień 2006-12-20 - 15:46:14
 Stworzenie świata
Krasnolud 2006-12-20 - 17:07:54
 Stworzenie świata
Shogun 2006-12-20 - 18:02:39
 Stworzenie świata
blazen93 2006-12-20 - 07:55:31
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 08:56:11
 Stworzenie świata
Marek 2007-01-13 - 11:19:50
 Stworzenie świata
Shogun 2007-01-20 - 18:53:01
 Stworzenie świata
Curculio 2007-01-25 - 17:47:07
 Stworzenie świata
legion 2007-01-25 - 23:01:52
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-01-26 - 10:19:43
 Stworzenie świata
legion 2007-01-26 - 17:35:19
 Stworzenie świata
Shogun 2006-12-21 - 02:02:15
 Ludzie się pażą
De Profundis 2006-12-21 - 08:23:17
 Ludzie się pażą
Shogun 2006-12-21 - 10:59:59
 Ludzie się pażą/eot
De Profundis 2006-12-21 - 16:11:59
 Stworzenie świata
Malkav 2007-01-19 - 01:57:13
 Stworzenie świata
Malkav 2007-01-19 - 01:57:15
 Stworzenie świata
Malkav 2007-01-19 - 02:00:00
 Stworzenie świata
Paweł1988 2007-01-25 - 23:02:14
 Stworzenie świata
legion 2007-01-25 - 23:07:25
 Stworzenie świata
Paweł1988 2007-01-25 - 23:10:51
 Stworzenie świata
Curculio 2007-01-28 - 17:06:44
 Stworzenie świata
Kain 2007-01-28 - 23:11:03
 Stworzenie świata
Paweł1988 2007-01-29 - 16:02:05
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 08:55:21
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 08:54:37
 Stworzenie świata
Adunakhor 2007-05-22 - 18:29:19
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-23 - 12:39:01
 Stworzenie świata
Adunakhor 2007-05-24 - 16:46:00
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-31 - 19:36:42
 Stworzenie świata
Curculio 2007-05-22 - 16:19:39
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-23 - 12:43:38
 Stworzenie świata
Curculio 2007-05-23 - 18:26:55
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-23 - 21:09:33
 Stworzenie świata
Curculio 2007-01-28 - 16:56:51
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-01-28 - 21:27:26
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-01-28 - 21:58:14
 Stworzenie świata
Paweł1988 2007-01-29 - 15:59:21
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-01-29 - 16:08:25
 Stworzenie świata
Paweł1988 2007-01-31 - 11:34:04
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-01-31 - 13:20:49
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-01-31 - 14:14:32
 Stworzenie świata, EOT ?
Curculio 2007-01-28 - 22:18:41
 Stworzenie świata
igor 2007-01-28 - 13:56:39
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 08:46:39
 StworzenieŚwiata AlanKardec-KsięgaDuchów
Theun Knowest 2007-02-12 - 10:14:20
 StworzenieŚwiata AlanKardec-KsięgaDuchów
Shogun 2007-03-15 - 11:08:04
 StworzenieŚwiata AlanKardec-KsięgaDuchów
Curculio 2007-02-13 - 17:28:06
 StworzenieŚwiata AlanKardec-KsięgaDuchów
Theun Knowest 2007-02-13 - 21:03:06
 Stworzenie świata
VIZARD 2007-03-03 - 05:14:52
 Stworzenie świata
Shogun 2007-03-15 - 11:00:04
 Stworzenie świata
VIZARD 2007-03-16 - 01:13:57
 Stworzenie świata
Shogun 2007-03-27 - 20:18:57
 Stworzenie świata
VIZARD 2007-03-28 - 00:06:25
 Stworzenie świata
Shogun 2007-03-28 - 00:50:02
 Stworzenie świata
VIZARD 2007-03-28 - 01:13:03
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-03-28 - 12:06:56
 Stworzenie świata
VIZARD 2007-03-29 - 00:23:50
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-03-29 - 19:02:32
 Stworzenie świata
Shogun 2007-03-28 - 11:12:12
 Stworzenie świata
Wiktor 2007-03-28 - 15:50:17
 Stworzenie świata
Shogun 2007-03-28 - 15:54:38
 Stworzenie świata
VIZARD 2007-03-29 - 00:47:16
 Stworzenie świata
Shogun 2007-03-29 - 10:10:31
 Stworzenie świata
VIZARD 2007-03-29 - 21:27:14
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-03-29 - 21:50:19
 Stworzenie świata
VIZARD 2007-03-29 - 22:00:10
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-03-30 - 08:54:50
 Stworzenie świata
VIZARD 2007-03-30 - 20:14:44
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-03-30 - 21:29:02
 Stworzenie świata
Ankh89 2007-03-21 - 21:27:11
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-03-21 - 22:05:55
 Stworzenie świata
Ankh89 2007-03-21 - 22:13:19
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-03-21 - 22:28:05
 Stworzenie świata
Ankh89 2007-03-21 - 22:36:18
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-03-21 - 23:12:23
 Stworzenie świata
Ankh89 2007-03-21 - 23:34:11
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-03-21 - 23:45:56
 Stworzenie świata
Ankh89 2007-03-21 - 23:58:27
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-03-22 - 01:19:27
 Stworzenie świata
Ankh89 2007-03-22 - 10:50:14
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-03-22 - 21:09:34
 Stworzenie świata
Ankh89 2007-03-22 - 22:23:52
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-03-22 - 23:27:19
 Stworzenie świata
Ankh89 2007-03-23 - 01:18:58
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-03-26 - 00:08:10
 Stworzenie świata
Ankh89 2007-03-27 - 10:22:56
 Stworzenie świata
Rudolf 2007-03-11 - 00:49:30
 Stworzenie świata
Shogun 2007-03-15 - 09:29:44
 Stworzenie świata
Rudolf 2007-03-20 - 21:58:26
 Stworzenie świata
Shogun 2007-03-27 - 20:11:23
 Stworzenie świata
Myszołów 2007-03-27 - 22:10:59
 Stworzenie świata
Rudolf 2007-04-15 - 20:08:02
 Stworzenie świata
Shogun 2007-04-16 - 01:22:59
 Stworzenie świata
Rudolf 2007-04-18 - 20:46:31
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-04-19 - 00:39:23
 Stworzenie świata
Shogun 2007-04-23 - 15:23:59
 Stworzenie świata
Rudolf 2007-04-30 - 01:12:54
 Stworzenie świata
Rudolf 2007-04-30 - 00:36:03
 Stworzenie świata
Sirrush 2007-05-02 - 18:42:03
 Stworzenie świata
Rudolf 2007-05-08 - 19:55:05
 Stworzenie świata
Krasnolud 2007-05-02 - 23:44:19
 Stworzenie świata
Rudolf 2007-05-08 - 20:20:26
 Stworzenie świata
Sirrush 2007-04-20 - 12:29:42
 Stworzenie świata
Curculio 2007-03-11 - 21:46:36
 Stworzenie świata
Rudolf 2007-03-11 - 23:34:13
 Stworzenie świata
Ranides 2007-03-14 - 22:42:36
 Stworzenie świata
Rudolf 2007-04-30 - 00:50:42
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 08:44:09
 Stworzenie świata
YamataNoOrochi 2007-04-26 - 15:14:50
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 08:38:14
 Stworzenie świata
YamataNoOrochi 2007-05-24 - 22:45:58
 Stworzenie świata
ragnar 2007-05-25 - 11:36:31
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-25 - 13:21:55
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-01 - 07:15:25
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 08:42:04
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-20 - 10:57:47
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 12:48:58
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-20 - 17:25:23
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 17:47:54
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-20 - 18:07:25
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 18:18:49
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-20 - 18:42:47
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 18:53:49
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-20 - 21:40:08
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-20 - 21:58:02
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-21 - 07:51:25
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-21 - 17:43:35
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-22 - 09:19:07
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-22 - 12:04:28
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-22 - 20:27:30
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-23 - 12:29:23
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-23 - 21:03:55
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-31 - 19:13:33
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-31 - 21:53:27
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-31 - 22:35:27
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-22 - 20:35:41
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-23 - 12:09:24
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-23 - 20:41:59
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-31 - 18:57:02
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-31 - 21:16:21
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-31 - 21:41:03
 Stworzenie świata
deymos 2007-05-31 - 22:01:43
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-05-31 - 23:03:53
 Stworzenie świata
deymos 2007-06-01 - 14:17:34
 Stworzenie świata
Malaavi 2007-06-02 - 11:39:40
 Stworzenie świata
Jacenty 2007-06-01 - 16:28:43
 Stworzenie świata
Izaak 2007-06-14 - 14:28:16
 Stworzenie świata
TIM 2007-06-18 - 00:14:28
 Stworzenie świata
Katera 2007-06-18 - 13:21:56
 Stworzenie świata
fwraven 2007-07-17 - 14:33:39
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Curculio
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-16
22:54:36

Stworzenie świata
Tak mnie coś ostatnio natchnelo na przemyslenia. Nie wiem czy podobny wątek pojawil sie juz na forum, szukalem ale nie znalazlem :)
Ciekawi mnie jak satanisci zapatruja sie na stworzenie swiata, oczywiscie pytanie nie ma sensu w przypadku  satanistow-ateistow.
Jezeli ktos wierzy w literalna postac szatana to logicznym jest dla mnie ze rowniez Boga a juz calkiem robi sie ciekawie, gdy ktos podziela klasyczny poglad, ze szatan to upadly aniol, zbuntowany przeciwko boskiej wladzy.
Jezeli uwazamy, ze szatan to taki aniol wlasnie to w takim razie istnieje Bog (bóg), który stworzyl pierwotnie tego aniola a wiec takze nasz ziemski podól przy okazji.
W zwiazku z tym czy nie paradoksem jest, ze buntujac sie przeciw stwórcy buntujemy sie przeciwko wlasnemu stworzeniu? No bo jesli Bóg (bóg) dal poczatek wszystkiemu to w konsekwencji takze i posrednio nam. Czy w takim razie jakis satanista odczuwa cos w rodzaju wdziecznosci?
A moze jest wsrod nas jakis totalny wierzacy buntownik, tyle tylko ze w takim razie gdyby jego postulaty staly sie faktem (totalna niezaleznosc od stworcy i jego praw) to osoba taka nigdy by nie istniala i nie mogla by wyrazac swych pogladów.

Ciekawy jestem komentarzy na ten temat  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2006-12-17
00:01:52

Stworzenie świata
Zakładając wiarę w słowo "dobrej" nowiny odpowiedziałbym ci że nie jesteśmy wyłącznie dziełem boga, gdyż to szatan dał nam jabłko z drzewa wiedzy i uczynił z nas istoty którymi jesteśmy. Ale ci tak nie odpowiem bo uważam biblię za bajkę na dobranoc.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2006-12-17
00:03:50

Stworzenie świata
> Zakładając wiarę w słowo "dobrej" nowiny  

Zapomniałem żeby nie używać słów których nie rozumiem :) Oczywiście miałem tu na myśli stary testament, nie ewangelię, niestety intelektualny szpan wszystko spierdolił :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Curculio
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-17
08:59:51

Stworzenie świata
>nie jesteśmy wyłącznie dziełem boga, gdyż to szatan dał nam jabłko z drzewa  
> wiedzy i uczynił z nas istoty którymi jesteśmy.  

Nie zmienia to jednak faktu w takim układzie, ze i tak mielismy "boski" początek :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2006-12-18
19:37:29

Stworzenie świata
> Nie zmienia to jednak faktu w takim układzie, ze i tak mielismy "boski"  
> początek :)

Otóż zmienia. Bo w tym kontekście tylko sam fakt istnienia i formę materialną zawdzięczamy "Panu" a umysł- czyli jądro naszej istoty jest uformowane tak a nie inaczej za sprawą węża.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Curculio
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-18
20:40:02

Stworzenie świata
  
> Otóż zmienia. Bo w tym kontekście tylko sam fakt istnienia i formę  
> materialną zawdzięczamy "Panu"  

No i wlasnie o to mi chodzilo:)

EOT
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-17
19:19:40

Stworzenie świata
> Zakładając wiarę w słowo "dobrej" nowiny odpowiedziałbym ci że nie  
> jesteśmy wyłącznie dziełem boga, gdyż to szatan dał nam jabłko z drzewa  
> wiedzy i uczynił z nas istoty którymi jesteśmy. Ale ci tak nie odpowiem bo  
> uważam biblię za bajkę na dobranoc.

A Szatan nie jest dzielem Boga? wg tej ksiegi, Genesis, zeby zaszpanowac intelektualnie
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2006-12-18
19:38:17

Stworzenie świata
> A Szatan nie jest dzielem Boga? wg tej ksiegi, Genesis, zeby zaszpanowac  
> intelektualnie

Wasal mojego wasala jest moim wasalem? ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-19
16:14:01

Stworzenie świata
> > A Szatan nie jest dzielem Boga? wg tej ksiegi, Genesis, zeby  
> zaszpanowac  
> > intelektualnie
>  
> Wasal mojego wasala jest moim wasalem? ;>

Niezaprzeczalnie, zwlaszcza gdy sie jest wszechbystrym i umie sie swiat zaplanowac.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
09:04:20

Stworzenie świata
> Zakładając wiarę w słowo "dobrej" nowiny odpowiedziałbym ci że nie  
> jesteśmy wyłącznie dziełem boga, gdyż to szatan dał nam jabłko z drzewa  
> wiedzy i uczynił z nas istoty którymi jesteśmy.

Ale Bog stworzyl Szatana, i jesli zakladac prawdziwosc Pisma, to moze i Bozy w tym plan.
Oczywiscie ze to nie coca-cola produkuje plyn w puszkach, bo synteza cukrow zachodzi niekoniecznie w ramach firmowego przetwarzania energii swietlnej w chemiczna.  
Ale poza Bogiem, w ramach tego zalozenia, nic sie nie dzieje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2007-05-21
09:51:47

Stworzenie świata
> Ale Bog stworzyl Szatana

Bóg stworzył Lucyfera, niosącego światło. On zbuntował się samodzielnie, z własnej, nieprzymuszonej wolnej woli stał się Szatanem. Tak to przynajmniej jest napisane, a mimo iż wiem, że xiaństwo uwielbia reinterpretować to co zostało wcześniej napisane, trzymajmy się może "faktów" ^^
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
10:21:59

Stworzenie świata
> > Ale Bog stworzyl Szatana
>  
> Bóg stworzył Lucyfera, niosącego światło. On zbuntował się samodzielnie, z  
> własnej, nieprzymuszonej wolnej woli stał się Szatanem. Tak to  
> przynajmniej jest napisane, a mimo iż wiem, że xiaństwo uwielbia  
> reinterpretować to co zostało wcześniej napisane, trzymajmy się może  
> "faktów" ^^

Moglbys mi wskazac zrodla? :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2007-05-22
09:20:47

Stworzenie świata
> Moglbys mi wskazac zrodla? :>  

Szatan się zbuntował przeciw bogu, czy bóg przeciw niemu?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
11:54:40

Stworzenie świata
> > Moglbys mi wskazac zrodla? :>  
>  
> Szatan się zbuntował przeciw bogu, czy bóg przeciw niemu?

Zrodlem jest MOJA WIEDZA?
Napisales "lucyfer", napisales "niosacy swiatlo" i napisales ze masz zrodla.
Prosze o namiary na tekst w Pismie Swietym najlepiej. Legende znam. Ciekawi mnie tylko czy nie zmyslasz, na temat zrodel, prosze o nie po raz trzeci.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-29
12:28:59

Stworzenie świata
> > > Moglbys mi wskazac zrodla? :>  
> >  
> > Szatan się zbuntował przeciw bogu, czy bóg przeciw niemu?
>  
> Zrodlem jest MOJA WIEDZA?
> Napisales "lucyfer", napisales "niosacy swiatlo" i napisales ze masz  
> zrodla.
> Prosze o namiary na tekst w Pismie Swietym najlepiej. Legende znam.  
> Ciekawi mnie tylko czy nie zmyslasz, na temat zrodel, prosze o nie po raz  
> trzeci.

Troszku cycatów masz tutaj:

http://www.nadzieja.pl/ksiazki/richards/09_o_szatanie.html
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-31
19:58:18

Stworzenie świata

> Troszku cycatów masz tutaj:

Oj, ja sobie znalezc umiem. Chcialbym tylko by osoba ktora tak wyraznie widziala te zrodla pokazala mi ze jej interpretacja bedzie lepsza niz ewentualna koscielna. Ty odwolales sie do koscielnej. I nie jestes chyba ta osoba. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-17
11:27:08

Stworzenie świata
Kupa.
Człowiek stworzył bogów, nie bogowie człowieka.
A skąd wziął się cały ten świat? Nie wiem, i szczerze mówiąc mało mnie to obchodzi. Liczy się fakt - żyję, a w związku z tym chcę sobie pożyć jak najlepiej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-17
19:18:28

Stworzenie świata
> Kupa.
> Człowiek stworzył bogów, nie bogowie człowieka.
> A skąd wziął się cały ten świat? Nie wiem, i szczerze mówiąc mało mnie to  
> obchodzi. Liczy się fakt - żyję, a w związku z tym chcę sobie pożyć jak  
> najlepiej.

teoria ze bogowie stworzyli swiat, przynajmniej daje wiecej odpowiedzi, bedac tak samo tylko teoria jak Twoja
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-18
22:10:35

Stworzenie świata
> teoria ze bogowie stworzyli swiat, przynajmniej daje wiecej odpowiedzi,  
> bedac tak samo tylko teoria jak Twoja  

Bardziej prawdopodobna niż ta, że bogowie stworzyli świat.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-19
16:22:31

Stworzenie świata
> > teoria ze bogowie stworzyli swiat, przynajmniej daje wiecej  
> odpowiedzi,  
> > bedac tak samo tylko teoria jak Twoja  
>  
> Bardziej prawdopodobna niż ta, że bogowie stworzyli świat.

przepraszam, ale chyba nie rozumiesz prawdopodobienstwa.

Masz swiat, dokladnie jeden, do obserwacji. Na jakiej podstawie, nie majac pojecia jak powstal, twierdzisz ze jakies jego powstanie jest bardziej prawdopodobne? :D

lub - jest jakkolwiek prawdopodobne?

:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-19
19:27:07

Stworzenie świata
> przepraszam, ale chyba nie rozumiesz prawdopodobienstwa.
>  
> Masz swiat, dokladnie jeden, do obserwacji. Na jakiej podstawie, nie majac  
> pojecia jak powstal, twierdzisz ze jakies jego powstanie jest bardziej  
> prawdopodobne? :D
>  
> lub - jest jakkolwiek prawdopodobne?
>  
> :)

Na podstawie użycia rozumu? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-20
16:57:13

Stworzenie świata
> > przepraszam, ale chyba nie rozumiesz prawdopodobienstwa.
> >  
> > Masz swiat, dokladnie jeden, do obserwacji. Na jakiej podstawie, nie  
> majac  
> > pojecia jak powstal, twierdzisz ze jakies jego powstanie jest  
> bardziej  
> > prawdopodobne? :D
> >  
> > lub - jest jakkolwiek prawdopodobne?
> >  
> > :)
>  
> Na podstawie użycia rozumu? :)

Ktory jest, lub ktorego nie ma, a nie mozna liczyc prawdopodobienstwa?

Rozum potrzebuje danych. To ze schizy ma sie z mozgu (jesli tylko on istnieje) to nie znaczy jeszcze, ze sa rozumowymi prawdami.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-20
18:57:44

Stworzenie świata
Ja się tu nie wgłębiam w tak pokrętne i nic nie dające filozofie, bo gdyby każdą rozmowę kwitować tak jak ty odpisałeś na moje słowa, żadna rozmowa nie miałaby sensu. Bo skąd niby mam wiedzieć, że ty odpisujesz naprawdę, że w ogóle ja coś piszę, skoro albo może mi się to wydawać albo nie mam mózgu. W ogóle pewnie żyjemy w jakimś Matrize, albo i on sam jest urojeniem naszego niebytu (skąd mamy mieć pewność, że nawet jeśli nie istniejemy, nie mogą istnieć nasze złudy?). Prawda, że ciekawe? Sam widzisz, odpisując w ten sposób nie ma szans na dyskusję i porozumienie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-20
19:41:29

Stworzenie świata
> Ja się tu nie wgłębiam w tak pokrętne i nic nie dające filozofie, bo gdyby  
> każdą rozmowę kwitować tak jak ty odpisałeś na moje słowa, żadna rozmowa  
> nie miałaby sensu. Bo skąd niby mam wiedzieć, że ty odpisujesz naprawdę,  
> że w ogóle ja coś piszę, skoro albo może mi się to wydawać albo nie mam  
> mózgu. W ogóle pewnie żyjemy w jakimś Matrize, albo i on sam jest  
> urojeniem naszego niebytu (skąd mamy mieć pewność, że nawet jeśli nie  
> istniejemy, nie mogą istnieć nasze złudy?). Prawda, że ciekawe? Sam  
> widzisz, odpisując w ten sposób nie ma szans na dyskusję i porozumienie.

Bo piszesz jak jest. A nie wiesz jak jest.
Wystarczy ze zaczniesz pisac w co wierzysz, wylacznie wierzysz, a nie bede mogl stwierdzic ze nie jest to prawda.

Gdy sie juz pisze jak jest, trzeba to umiec udowodnic.

Piszesz najpierw ze czlowiek stworzyl bogow. Nie. Wierzysz, ze swiat powstal, a bogowie to realizacja ludzkich potrzeb. Ale nie jest to argument rozumowy, to tylko wiara. Nie ma dobrego uzasadnienia.
Nie musi miec. To tylko wiara.

Podalem w odpowiedzi inna mozliwosc, skoro mowimy i wierze to mi wolno.
A gdy dyskutujemy zasadnosc wiary, to juz nawiazujac do jakichkolwiek przeslanek. A nie prawdopodobienstwa, ktore nie jest prawdopodobienstwem, a jedynie naduzyciem.

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-20
19:53:28

Stworzenie świata
O tym, że bogów stworzyli ludzie, wystarczy poczytać trochę litratury.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-21
11:43:49

Stworzenie świata
> O tym, że bogów stworzyli ludzie, wystarczy poczytać trochę literatury.

*Ano tak, można też poczytać, że bogowie stworzyli ludzi, albo, że ludzi stworzyły małpy w procesie krzyżowania genów (tyle, że to już nie brzmi tak pompatycznie, jak ‘bogowie')lol. Można sobie poczytać książki fantasy, podręczniki do biologii, Biblię (w dwóch wersjach), komiksy... Pytanie zatem, która to literatura jest taką 100% i niepodważalną wykładnią w tej materii? A i skąd wiadomo, że autorzy mają absolutną rację?
Nie ma mocnych, to wszystko chyba jednak jest kwestią uznania, rozumienia, doświadczenia, ale najważniejsze - zaakceptowania.

*To, że ktoś, kiedyś coś zakwestionował, nie jest jeszcze wyznacznikiem cudownego objawienia się racji ostatecznej. Pojawił się jedynie wyznacznik nowej opcji poznawczej, która umożliwia opisanie świata w innym aspekcie niż dotychczas. Ludzie to przyjmują albo nie, w zależności od tego, jak postrzegają świat i jaką czują potrzebę. Dlatego też, według mnie, takie jednoznaczne stwierdzenie: ‘bogów stworzyli ludzie', jest zaledwie ułamkiem tego, co może posłużyć do wytłumaczenia sobie jakiegoś problemu, ale wcale nie musi przesądzać o innych aspektach istnienia we wszechświecie.

*Poza tym, jak na mój gust, to brzmi dogmatycznie jak wyrok Sądu Najwyższego. Racjonalny, suchy wiór, który nie działa na wyobraźnię. W tym wariancie, nie ma komu dziękować za stworzenie (poza rodzicami) i nie ma kontrowersji co do tematu. Yhh...

*A może ktoś coś napisze o jakiejś mitologicznej wersji genezy, która mu się najbardziej podoba? W oderwaniu od tego czy to słuszne czy nie albo prawdziwe.


Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-21
14:04:17

Stworzenie świata
Jakby jednak nie patrzeć, książki bazujące na doświadczeniach, badaniach, poszukiwaniach, książki historyczne, antropoligczne, na zdrowy rozum są bardziej wiarygodne niż Biblija.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-21
16:54:44

Stworzenie świata
> Jakby jednak nie patrzeć,

Czynisz odwołanie do zmysłów, a twoje oczka nie widzą większości spektrum promieniowania elektromagnetycznego.  

> książki bazujące na doświadczeniach,

Albo na innych książkach, które bazują na jeszcze innych ksiązkach - Pratchett wymyślił nawet specjalną klasę magów na gruncie tego fenomenu :-P

> badaniach,  

Czyli roztrząsaniu przy pomocy zmysłów (albo aparaturą zbudowaną przez te zmysły) istoty rzeczy. To niestety nie musi zbliżać nas ani o krok do odpowiedzi na pytania którymi zajmuje się religia. Najprościej powiedzieć, że jeśli wolą bożą było aby nie mógł być poznawany drogą empiryzną to w ramach swej wszechmocy jak najbardzie mógł człowieka ograniczyć tak aby nigdy mu się to nie udało. Wystarczy zatrzymac się na strukturze języka (wiele kultur wierzyło, ze ma on boskie pochodzenie podobnie jak pismo), aby stwierdzić, ze trudno wyobrazić sobie lepsze więzienie kreatywności niż język - na tyle elastyczny by tworzyć bełkot, na tyle jednoznzczny, że nie może tworzyć bełkotu przepełnionego sensem ani mówić o faktycznm świecie - wszystko sprowadza do modelu.

> poszukiwaniach,  

No ba.  

> książki historyczne,  

Tzn. źródla czy subiektywny zbiór kawałków zebranych w jakąś całość? Jak to możliwe, że źródła historyczne mają być tym w co ludzie wierzą, jeśli pierwszy lepszy proces sądowy przekonać cie powinien że istnieje tyle punktów widzenia ile punktów siedzenia - i tyleż opisów samych wydarzeń.  

> antropoligczne,  

Czyli zajmujące się badaniem przedmiotu badań przez podmiot badań, ale zasadniczo i podmiot badający i przedmiot badania sa tym samym - "człowiekiem". Antropologia tutaj, już u samych swoich podstaw narusza podstawową zasadę obiektywności. Pomijam pytanie - na ile badający zmienia przedmiot badania bo tego w przypadku antropologii nie da się stwierdzić.

> na zdrowy rozum  

Na zdrowy rozum wg. katolika satanizm jest bez sensu. Na zdrowy rozum wg. mnie mam w chuju zdrowy rozum bo to nie argument, a podpierając się nim udowodnic moge każdy dogmat w który na zdrowy rozum uwierzę.

> są  
> bardziej wiarygodne niż Biblija.

Absolutnie się nie zgadzam - nie ma zasadniczej różnicy w wiarygodności Biblii i wczorajszej gazety. Obie stanowią przekaz wydarzeń dany przez ludzi ludziom i służący konkretnym celom. W takim przekazie nie istnieje coś takiego jak "prawda" - o ile takie coś rzeczywiście istnieje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-21
18:40:09

Stworzenie świata
> O tym, że bogów stworzyli ludzie, wystarczy poczytać trochę litratury.

O tym, ze bylo odwrotnie tez ksiazki pisano. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-21
18:40:50

Stworzenie świata
> O tym, że bogów stworzyli ludzie, wystarczy poczytać trochę litratury.  

Malo tego ze pisano i o tym, ze bylo odwrotnie. Jesli czlowieka bogowie stworzyli, to ludzka literatura, jako argument, i tak nie ma znaczenia :).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-17
14:17:21

Stworzenie świata
Świat to wielkie jajo złożone ze sfer - środek zajmuje nasza planeta, na górze mieszkają bogowie, a na dole demony. Jajo pływa sobie po oceanie, a ogólnie to i tak wszystko to mieści się na grzbiecie wielkiego żółwia na którym stoją cztery słonie :-P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ObywatelMintaj
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-24
23:13:03

Stworzenie świata
> Świat to wielkie jajo złożone ze sfer - środek zajmuje nasza planeta, na  
> górze mieszkają bogowie, a na dole demony. Jajo pływa sobie po oceanie, a  
> ogólnie to i tak wszystko to mieści się na grzbiecie wielkiego żółwia na  
> którym stoją cztery słonie :-P


Wielki A'tuin płynacy przez kosmos mimo harców Rincewinda na grzbiecie? :D:D

Toz to karygodne, nienaukowe uproszczenie problemu... Zwłaszcza. gdy przywołać wątpliwośc związaną z nagłym zetknięciem się dwóch swiatów, które opierają się na dwóch wygłodzonych żólwiach płci przeciwnej ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Klaudiusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-18
02:30:11

Stworzenie świata

> Ciekawi mnie jak satanisci zapatruja sie na stworzenie swiata, oczywiscie  
> pytanie nie ma sensu w przypadku  satanistow-ateistow.

dlaczego nie? przecież istnieje tyle dowodów na to że przy procesie stworzenia świata bóg był niepotrzebny.

przy teorii wielkiego wybuchu nie potrzebny był Bóg, jeśli przyjmiemy za fakt iż energia jest wieczna(tak jak zresztą wszechświat)i zmienia ona tylko swoją formę to nie potrzeba było niczego prócz energii przy procesie wielkiego wybuchu.żadnego "poruszyciela"?

Stephen Hawking udowodnił matematycznie iż wszechświat powstał sam z siebie.



> W zwiazku z tym czy nie paradoksem jest, ze buntujac sie przeciw stwórcy  
> buntujemy sie przeciwko wlasnemu stworzeniu? No bo jesli Bóg (bóg) dal  
> poczatek wszystkiemu to w konsekwencji takze i posrednio nam

wg mnie właśnie fakt iż wielcy uczeni tego świata udowodnili to że wszechświat powstał bez udziału boga, jak również to że łatwiej udowodnić fakt jego nieistnienia niż istnienia tylko potwierdza to że myśl i rozum górują nad wiarą.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-18
05:55:46

Stworzenie świata
> przy teorii wielkiego wybuchu nie potrzebny był Bóg, jeśli przyjmiemy za  
> fakt iż energia jest wieczna(tak jak zresztą wszechświat)i zmienia ona  
> tylko swoją formę to nie potrzeba było niczego prócz energii przy procesie  
> wielkiego wybuchu.żadnego "poruszyciela"?
~~~~~~~~~~
Tak, a stałe fizyczne wzięły się znikąd, w szczególności prawdopodobieństwa tunelowania, stała Plancka i grawitacji :] Problem stworzenia świata nie jest taki prosty, inaczej naukowcy nie pracowaliby nad nim NADAL. Swoją drogą przyjęcie wiecznego istnienia materii nie jest wcale potrzebne, aby sobie poradzić z "powstaniem czegoś z niczego" (bo chyba ten "problem" chcesz swoim założeniem rozwiązać).


> > Stephen Hawking udowodnił matematycznie iż wszechświat powstał sam z  
> siebie.
~~~~~~~~
Oooo, naprawdę? To dlaczego dalej uważa się Wielki Wybuch za teorię niepełną? Smiać mi się chce, jak coś takiego czytam. Nie z Ciebie, z książek Hawkinga, które ładnie popularyzują naukę... i roją się od karygodnych uproszczeń dających ludziom złudzenie wiedzy, a nie wiedzę faktyczną.

Genialny Stephen Hawking  w "Niekrótkiej historii czasu" nawet słowem się nie zająknął o tym, że grawiton jest cząstką hipotetyczną, tylko nawijał równo, jakby wszystko było od dawna oczywiste. Przynajmniej tak wnioskuję na podstawie znajomego, któremu po przeczytaniu tego bestsellera (znaczy on przeczytał :]) musiałem dopiero tłumaczyć, że grawitonu nikt jeszcze w żadnym doświadczeniu nie wykrył. A takich nieścisłości podczas rozmowy wyszło więcej.


> wg mnie właśnie fakt iż wielcy uczeni tego świata udowodnili to że  
> wszechświat powstał bez udziału boga,
~~~~~~~~
Kurde, głupio mi tak gadać po próżnicy, możesz mi podać autora tego dowodu? Jeśli powstał w ciągu ostatniego pół roku, to nic o nim nie wiem - siedzę w fizyce cząstek elementarnych bardziej niż w kosmologii. Z drugiej strony - jeśli dowód jest starszy, to obawiam się, że tylko wrażenie dowodu sprawia, bo o niczym takim nie słyszałem.


> jak również to że łatwiej udowodnić  
> fakt jego nieistnienia niż istnienia tylko potwierdza to że myśl i rozum  
> górują nad wiarą.
~~~~~~~~
Zauważ pewną zależność: falsyfikacja ogólnego twierdzenia w matematyce jest łatwa (przez kontrprzykład) a udowodnienie trudne (bo musisz przeprowadzić dowód ogólny). W badaniu świata jest na odwrót - aby "udowodnić" istnienie zjawiska wystarczy przykład. Ale aby udowodnić nieistnienie musisz odwołać się do dowodzenia ogólnego, które jest niemożliwe do przeprowadzenia w świecie realnym.

Nie możesz udowodnić _nieistnienia_ krasnoludków, UFO, smoka wawelskiego i chuj wie czego. To świadczy o używanej przez nas metodzie, a badanym przedmiocie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
09:23:49

Stworzenie świata

> Tak, a stałe fizyczne wzięły się znikąd, w szczególności  
> prawdopodobieństwa tunelowania, stała Plancka i grawitacji :] Problem  
> stworzenia świata nie jest taki prosty, inaczej naukowcy nie pracowaliby  
> nad nim NADAL. Swoją drogą przyjęcie wiecznego istnienia materii nie jest  
> wcale potrzebne, aby sobie poradzić z "powstaniem czegoś z niczego" (bo  
> chyba ten "problem" chcesz swoim założeniem rozwiązać).

Zasadniczo gdy sie stwierdzi nawet mozliwosc powstania czegos z niczego, to tlumaczenie nia powstania swiata jest na poziomie stwierdzania mozliwosci istnienia Boga i tlumaczenia nim powstania swiata.
Mozliwosc jest, bo raczej trudno udowodnic ze cos nie jest mozliwe.
Stwierdzanie "samo sie zrobilo" jest tylko ucieczka od Boga, ale zasadniczo w wiare.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
legion
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-19
14:58:07

Stworzenie świata
Jak mawiał Aleister Crowley twórca Thelemy i Zakonu Srebnej Gwiazdy " Nie ma Boga poza człowiekiem ". To człowiek stworzył Boga a nie Bóg człowieka ( Lavey ). I to powinno wystarczyć. Głupio jest oczekiwać wyjaśnienia takiej sprawy jak stworzenie świata ponieważ to człowiek stwarza swoich Bogów a nie Bogowie człowieka. Nietzsche powiadał że Bóg umarł. I jest w tym stwierdzeniu dużo prawdy. Bóg przestał być potrzebny. Pomimo tego to nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę że Sataniści mało czasu poświęcają na tym zagadnieniu z prostej przyny. Mało interesuję nas stworzenie tego świata i nie szukamy wyjaśnień co do tego. Skupiamy się na tym co jest dla nas użyteczne,korzystne i zaspakaja nasze naturalne instynkty,pragnienia i daję wgląd we wlasną mroczną,ciemną,zwierzęcą,egoistyczną naturę. Pozdrawiam. Legion.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-19
21:26:43

Stworzenie świata
> Jak mawiał Aleister Crowley twórca Thelemy i Zakonu Srebnej Gwiazdy " Nie  
> ma Boga poza człowiekiem ". To człowiek stworzył Boga a nie Bóg człowieka  
> ( Lavey ). I to powinno wystarczyć. Głupio jest oczekiwać wyjaśnienia  
> takiej sprawy jak stworzenie świata ponieważ to człowiek stwarza swoich  
> Bogów a nie Bogowie człowieka. Nietzsche powiadał że Bóg umarł. I jest w  
> tym stwierdzeniu dużo prawdy. Bóg przestał być potrzebny. Pomimo tego to  
> nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę że Sataniści mało czasu  
> poświęcają na tym zagadnieniu z prostej przyny. Mało interesuję nas  
> stworzenie tego świata i nie szukamy wyjaśnień co do tego. Skupiamy się na  
> tym co jest dla nas użyteczne,korzystne i zaspakaja nasze naturalne  
> instynkty,pragnienia i daję wgląd we wlasną  
> mroczną,ciemną,zwierzęcą,egoistyczną naturę. Pozdrawiam. Legion.

Pewnego mistrze zen uczeń zapytał kiedyś:
- Mistrzu, co dzieje się z nami po smierci?
- Nie wiem - odpowiedział mistrz.
- Ależ jesteś mistrzem zen!?!? Jak możesz nie wiedzieć????
- Tak, jestem. Ale jestem żywym mistrzem zen.

Pytanie - a skąd LaVey wiedział, że to ludzie stwarzają swoich bogów a nie bogowie człowieka?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
legion
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-19
22:27:42

Stworzenie świata

> Pytanie - a skąd LaVey wiedział, że to ludzie stwarzają swoich bogów a nie  
> bogowie człowieka?

Nie wiem skąd Lavey wiedział,że to ludzie stwarzają swoich bogów a nie bogowie człowieka i w gruncie rzeczy mało mnie to obchodzi ale wiem że każdy inteligetny człowiek poza chrześcijanienem lub wyznawcą innej monoteistycznej religii doskonale sobie zdaję sprawę i w pełni sobie uświadamia ten jakże prosty fakt. Pozdrawiam. Legion.





spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-19
22:53:44

Stworzenie świata
> Nie wiem skąd Lavey wiedział,że to ludzie stwarzają swoich bogów a nie  
> bogowie człowieka i w gruncie rzeczy mało mnie to obchodzi ale wiem że  
> każdy inteligetny człowiek poza chrześcijanienem lub wyznawcą innej  
> monoteistycznej religii doskonale sobie zdaję sprawę i w pełni sobie  
> uświadamia ten jakże prosty fakt. Pozdrawiam. Legion.

Naprawdę? A czy to świadczy o jego prawdziwości? Przecież każdy inteligetny człowiek - chrześcijanin lub wyznawcą innej  
monoteistycznej religii doskonale sobie zdaję sprawę i w pełni sobie  
uświadamia ten jakże prosty fakt, że jest dokładnie odwrotnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
legion
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-19
23:32:06

Stworzenie świata
Byc może ale mnie mało przekonuje twoje odwrócenie monety na drugą stronę...Pozdrawiam. Legion.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-20
08:29:49

Stworzenie świata
> Byc może ale mnie mało przekonuje twoje odwrócenie monety na drugą  
> stronę...Pozdrawiam. Legion.


Dlaczego? Bawimy się w racjonalistów tzn. ludzi rozumowo się zastanawiających się nad naturą świata czy zostajemy w kręgu ciasnego ateistycznego wyznania "bo tak", argumentująć - jakże przekonująco - że ktoś coś powiedział i w związku z tym to co ja mówię nie jest przekonujące? Podczas gdy obaj mówimy o naturze absolutu o którym większość wielkich religii wnioskuje tylko przez negacje LOL
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-23
21:00:57

Stworzenie świata
> Byc może ale mnie mało przekonuje twoje odwrócenie monety na drugą  
> stronę...Pozdrawiam. Legion.


A moze Krasnolud poprawil jej polozenie po tym, jak ty ja odwrociles? Nie mozesz tego wiedziec. Nie masz mozliwosci udowodnienia tego doswiadczalnie ani mnie, ani sobie, ani nikomu innemu. Poza tym odnosze wrazenie, ze jestes zagorzalym konserwatysta (Oczywiscie mam na mysli twoje przekonania, co do poprawnosci interpretacji otaczajacej nas rzeczywistosci, przez LaVeya) jezeli chodzi o twoj  swiatopoglad. Poluzuj troche swoja wyobraznie, otworz sie na inne idee, albo przestan patrzec tylko przez pryzmat LaVeya...To tylko rada. Pobudza wyobraznie i w przeciwienstwie do stagnacji powoduje rozwoj. Nie chodzi mi o to, ze masz zrezygnowac ze "swoich" (a faktycznie laveyanskich) przekonan...dopusc jedynie inne mozliwosci (wez je pod uwage). Caly czas cytujesz, cytujesz i cytujesz. Wiekszosc userow zna te ksiazki. Moze tak powiesz (napiszesz) swoje przemyslenia. Ciekawi mnie co TY masz do powiedzenia, a nie LaVey (jego zdanie znam).  

Czasami lepsze sa "gorsze" mysli wlasne, niz bezplciowe powtarzanie jakis frazesow, z ktorymi kazdy sie juz zdazyl zapoznac.

Wlasciwie wtracilem sie w nie swoja rozmowe, ale ciekaw jestem TWOICH spostrzezen.

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
09:00:38

Stworzenie świata
> Byc może ale mnie mało przekonuje twoje odwrócenie monety na drugą  
> stronę...Pozdrawiam. Legion.
  
Twoj poglad wynika z przekonania, ze nalezy wyjasnic jak najnizsz moca wszystkie dzialania.
Jest mozliwe, ze Bog stworzyl czlowieka, jest mozliwe ze czlowiek teorie Boga. Czlowiek inteligentny, na co zwrocil Ci uwage Krasnolud w sposob nieco zawily, rozumie ze nie ma narzedzi sprawdzenia jak bylo, wybiera wiec teorie i jest swiadomy dokonanego wyboru i jego konsekwencji (czlowiek np. wiecej znaczy jesli stworzony jest przez Boga, niz jesli Boga stworzyl, o czym wiekszosc nie wie :))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Driada84
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-20
12:26:41

Stworzenie świata
> Pytanie - a skąd LaVey wiedział, że to ludzie stwarzają swoich bogów a nie  
> bogowie człowieka?

A nie może być tak, że bogowie stworzyli człowieka a następnie człowiek stworzył bogów?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-20
14:10:38

Stworzenie świata
> A nie może być tak, że bogowie stworzyli człowieka a następnie człowiek  
> stworzył bogów?

Może :-) Nie widze w tym sprzeczności.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Driada84
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-20
14:36:48

Stworzenie świata
> > A nie może być tak, że bogowie stworzyli człowieka a następnie  
> człowiek  
> > stworzył bogów?
>  
> Może :-) Nie widze w tym sprzeczności.

Ja też nie widzę, a nawet widzę tu logiczne rozstrzygnięcie sporu: bogowie - człowieka czy człowiek - bogów.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2006-12-20
15:46:14

Stworzenie świata

> Ja też nie widzę, a nawet widzę tu logiczne rozstrzygnięcie sporu: bogowie  
> - człowieka czy człowiek - bogów.

***
Pożyczyć komuś Brzytwę Ockhama? ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-20
17:07:54

Stworzenie świata
>  
> > Ja też nie widzę, a nawet widzę tu logiczne rozstrzygnięcie sporu:  
> bogowie  
> > - człowieka czy człowiek - bogów.
>  
> ***
> Pożyczyć komuś Brzytwę Ockhama? ;>

Uważaj bo się jeszcze jakiś człowiek zatnie i co bedzie? :-P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-20
18:02:39

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Stworzenie świata
> ***
> Pożyczyć komuś Brzytwę Ockhama? ;>

Wolę Wilkinson. Przynajmniej ma jakieś racjonalne zastosowanie :>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2006-12-20
07:55:31

Stworzenie świata
> Jak mawiał Aleister Crowley twórca Thelemy i Zakonu Srebnej Gwiazdy " Nie  
> ma Boga poza człowiekiem ". To człowiek stworzył Boga a nie Bóg człowieka  
> ( Lavey ).  

LaVey LaVeyem, ale co ma wspolnego z tym panem czlowiek, ktory wypisywal pochwalne peany ku czci Adonaia? :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
08:56:11

Stworzenie świata

> LaVey LaVeyem, ale co ma wspolnego z tym panem czlowiek, ktory wypisywal  
> pochwalne peany ku czci Adonaia? :>

Jakos ich to miejsce laczy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marek
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-13
11:19:50

Stworzenie świata
Ale czy to człowiek rzeczywiście sam stworzył wszystko, i na jakie ery w rzeczywistości datowani są "pierwsi" ludzie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-20
18:53:01

Stworzenie świata
> Ale czy to człowiek rzeczywiście sam stworzył wszystko, i na jakie ery w  
> rzeczywistości datowani są "pierwsi" ludzie?

Na czwartorzęd :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Curculio
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-25
17:47:07

Stworzenie świata
Sataniści mało czasu  
> poświęcają na tym zagadnieniu z prostej przyny. Mało interesuję nas  
> stworzenie tego świata i nie szukamy wyjaśnień co do tego. Skupiamy się na  
> tym co jest dla nas użyteczne,korzystne i zaspakaja nasze naturalne  
> instynkty,pragnienia i daję wgląd we wlasną  
> mroczną,ciemną,zwierzęcą,egoistyczną naturę.  

I tu sie z kolega nie do konca zgodze. Na tym co uzyteczne, korzystne i zaspakajace itd skupiaja sie jedynie zwierzeta. Czlowiek zglebia i dochodzi przyczyn jak sie tylko da, gdyby bylo inaczej to nikt nie pisal by ksiazek, ktore cytujesz bo by zamiast tego tylko zarł, srał i kopulowal bo i po co, wg twojego swiatopogladu, robic cokolwiek innego. Dociekanie natury swiata i zadawanie pytan lezy w nasze naturze tak samo nierozerwalnie jak pierwotne instynkty.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
legion
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-25
23:01:52

Stworzenie świata

>  
> I tu sie z kolega nie do konca zgodze. Na tym co uzyteczne, korzystne i  
> zaspakajace itd skupiaja sie jedynie zwierzeta. Czlowiek zglebia i  
> dochodzi przyczyn jak sie tylko da, gdyby bylo inaczej to nikt nie pisal  
> by ksiazek, ktore cytujesz bo by zamiast tego tylko zarł, srał i kopulowal  
> bo i po co, wg twojego swiatopogladu, robic cokolwiek innego. Dociekanie  
> natury swiata i zadawanie pytan lezy w nasze naturze tak samo  
> nierozerwalnie jak pierwotne instynkty.  

Oczywiście ale parafrazując Jerzego Prokopiuka to Człowiek - Zwierzę - Satanista to inteligetne Bydle. My Sataniści,My inni,My tworzący świat na Nasze podobienstwo zadejemy sobie równiez pytania ale nie sa to pytania tak głupie i bezużyteczne jak stworzenie świata czy to czy istnieję jakiś Bóg czy Diabeł czy jakakolwiek inna przyczyna. Nasze pytania są innej natury. My immoralni i amoralni w swej prostocie pytamy się o bardzo proste i bardzo przyziemne sprawy. Pytamy się głównie o to jak można wykorzystać nasze Ciała i naszą Ziemię aby zgromadzić w sobie więcej Woli Mocy i Rozkoszy tylko z jednego,jedynego powodu a to takiego że istniejemy. Pozdrawiam. Legion.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-26
10:19:43

Stworzenie świata
> Oczywiście ale parafrazując Jerzego Prokopiuka to Człowiek - Zwierzę -  
> Satanista to inteligetne Bydle.  

Twoim zdaniem satanizm warunkuje inteligencję i odwrotnie? Pozostaje zapytać - jak więc to możliwe, że ktokolwiek może satanistą być, wszak jakoś musiał powstać - z twojego założenia wynika, ze satanista może powstać tylko z głąba :-)  

> My Sataniści,My inni,My tworzący świat na  
> Nasze podobienstwo zadejemy sobie równiez pytania ale nie sa to pytania  
> tak głupie i bezużyteczne jak stworzenie świata czy to czy istnieję jakiś  
> Bóg czy Diabeł czy jakakolwiek inna przyczyna.  

Parafrazując Epokę lodowcową - "Nie ma my, nie ma nas. Gdyby nie moja pomoc nie mówiłbys nawet ja!" :-P Powiem więcej - jak "wy" tworzycie ten świat na wasze podobieństwo, to zgłaszam wniosek formalny - petycję - przestańcie. Idzie wam chujowo :-) Przy okazji - twoje świadome unikanie tych pytań niestety stoi w sprzeczności z dążeniami poznawczymi ludzkości i niestety nie ma nic wspólnego ani z inteligencją ani z "tworzeniem świata". Bez powyższych pyań i odpowiedzi na nie twa wizja budowania nie ma fundamentów, bo wszak może się okazać, że jak mały chłopczyk stawiasz babki w piaskownicy i pewnego dnia przyjdzie taki duży koleś, kopnie w twoje babki i ci pokaże wielką wałę z napisem Bóg Ojciec, a potem zacznie jechac cie w annus. I tu przyda ci się praktyka zmiennych wierzń - rodzaj zastępczej pamięci ekranowej :-)

> Nasze pytania są innej  
> natury. My immoralni i amoralni w swej prostocie pytamy się o bardzo  
> proste i bardzo przyziemne sprawy. Pytamy się głównie o to jak można  
> wykorzystać nasze Ciała i naszą Ziemię aby zgromadzić w sobie więcej Woli  
> Mocy i Rozkoszy tylko z jednego,jedynego powodu a to takiego że  
> istniejemy.  

A kogo pytacie? Samych siebie? Jak przy okazji choroby umysłowej. Innych? Jak owce na rzeź prowadzone?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
legion
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-26
17:35:19

Stworzenie świata
Niewykluczone że być może tak jest że Satanista powstaję z głąba jak to lapidarnie ująłeś szanowny czytelniku mojego posta. Mi się taki świat na podobienstwo Szatana czyli na moje podobienstwo i wszystkich innych osób które przypieły sobie łatkę Satanista podoba. Powiem więcej uważam ten świat za doskonały ponieważ mogę zaspakajać wszystkie swoje naturalne instynkty itd.

Komu jeszcze nie podoba się ten Świat ?

Jak to ujął Markiz De Sade - " Pytamy się Naszych podszeptów natury... "

A więc zapytam raz jeszcze. Komu Jeszcze nie podoba się ten Świat ?

Pozdrawiam. Legion.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-21
02:02:15

Stworzenie świata
/ciach/

Urocze.

Satanista nie buntuje się przeciwko Bogu tylko przeciwko narzucanym przez społeczeństwa różnym bzdetom. W symbolice odwołują się do buntu Szatana przeciw Bogu - nie należy IMO tego ze sobą mieszać, tzn. symbolicznej wizji z rzeczywistością. Bunt satanisty symbolizuje bunt Szatana, a nie że bunt satanisty jest buntem Szatana.

A tak na marginesie, to faktycznie człowiek (ogólnie, a nie satanista) jest jedyną istotą znaną nauce, zdolną do sprzeciwu wobec swojego stwórcy czy też sprzeciwu wobec własnej (w mniemaniu wielu - teoretycznej) natury.

p.s. Oczywiście strącenie Szatana z nieba jest uzasadnione, a Bóg jest kimś miłującym i nie można go winić za to, że kiedy mówi "nie wkładaj ręki do pieca" to ludzie wkładają i się pażą :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-21
08:23:17

Ludzie się pażą
> p.s. Oczywiście strącenie Szatana z nieba jest uzasadnione, a Bóg jest  
> kimś miłującym i nie można go winić za to, że kiedy mówi "nie wkładaj ręki  
> do pieca" to ludzie wkładają i się pażą :P

Urocza jest Twoja ortografia, Sho.
Ludzie się paRZą, powiadasz...  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-21
10:59:59

Ludzie się pażą
> Urocza jest Twoja ortografia, Sho.

A gdzie tam, to z niechlujstwa. Ale zwracanie uwagi jest mi wskazane. Ciężko się powoływać na jakiś tam rozwój, bez perfekcyjnej umiejętnośći władania ojczystym językiem w piśmie i mowie :>

> Ludzie się paRZą, powiadasz...  

No. Ale trochę mi się dziwnie kojarzy. Tak jakby się kojarzyli w pary i takie tam :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
De Profundis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-12-21
16:11:59

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Ludzie się pażą/eot
> > Urocza jest Twoja ortografia, Sho.
>  
> A gdzie tam, to z niechlujstwa. Ale zwracanie uwagi jest mi wskazane.  
> Ciężko się powoływać na jakiś tam rozwój, bez perfekcyjnej umiejętnośći  
> władania ojczystym językiem w piśmie i mowie :>

Cieszę się zatem, że mogę być pomocna. W kwestii ortografii możesz na mnie liczyć, choć, przyznaję, nie zawsze chce mi się poprawiać userów ;)
Chciaż i tak zdecydowanie lepiej się Ciebie czyta, niż słucha ;>
  
> > Ludzie się paRZą, powiadasz...  
>  
> No. Ale trochę mi się dziwnie kojarzy. Tak jakby się kojarzyli w pary i  
> takie tam :P

Masz przerażające skojarzenia ;)

eot.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-19
01:57:13

Stworzenie świata
White Genius, Upadly Aniol To Takze Aniol Stroz
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-19
01:57:15

Stworzenie świata
White Genius, Upadly Aniol To Takze Aniol Stroz
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malkav
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-19
02:00:00

Stworzenie świata
> White Genius, Upadly Aniol To Takze Aniol Stroz

Nie sluchajcie mnie
Nie Patrzcie  
Nie Zwazajcie na kuszenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Paweł1988
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-25
23:02:14

Stworzenie świata
Mnie osobiście czasem nurtuje pytanie skąd się to wszystko wzięło... skąd ta materia (niby z energii, ale skąd energia?)? i tak w nieskończoność. Jednak nie doszukuję się w tym żadnej teorii boga, jestem ateistą (druga sprawa: nawet jeżeli bóg by istniał, to skąd by się wziął?). Drugą sprawą jest nieład, który moim zdaniem potwierdza nieistnienie boga.
Wydaje mi się, że nauka jest jeszcze za młoda, żeby to wyjaśnić (kiedyś ludzie nie wiedzieli skąd wziął się człowiek, teraz mamy teorię ewolucji...)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
legion
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-25
23:07:25

Stworzenie świata
> Mnie osobiście czasem nurtuje pytanie skąd się to wszystko wzięło... skąd  
> ta materia (niby z energii, ale skąd energia?)? i tak w nieskończoność.  
> Jednak nie doszukuję się w tym żadnej teorii boga, jestem ateistą (druga  
> sprawa: nawet jeżeli bóg by istniał, to skąd by się wziął?). Drugą sprawą  
> jest nieład, który moim zdaniem potwierdza nieistnienie boga.
> Wydaje mi się, że nauka jest jeszcze za młoda, żeby to wyjaśnić (kiedyś  
> ludzie nie wiedzieli skąd wziął się człowiek, teraz mamy teorię  
> ewolucji...)

Mamy także Teologie i Kreacjonizm który próbuje zniszczyć teorię ewolucji,Jest także Teozofia i Anropozofia ale czy to jest w ogóle prawdziwe ? Moim zdaniem Nie. Pozdrawiam. Legion.
  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Paweł1988
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-25
23:10:51

Stworzenie świata
> Mamy także Teologie i Kreacjonizm który próbuje zniszczyć teorię  
> ewolucji,

Nie obrażając niczyich uczuć religijnych, to teoria ewolucji jest najbardziej realna no i w pewien sposób udowodniona naukowo, chociaż, ciągle zostaje teorią.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Curculio
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-28
17:06:44

Stworzenie świata

> Nie obrażając niczyich uczuć religijnych, to teoria ewolucji jest  
> najbardziej realna no i w pewien sposób udowodniona naukowo, chociaż,  
> ciągle zostaje teorią.

Drogi kolego  
Ewolucjonizm nie jest teoria!!!
Nazywa sie go tak tylko ze wzgledów zwyczajowych i dlatego, ze tak po prostu sie utarlo. Ewolucjonizm to dzis fakt i dziedzina nauki kozystajaca z najnowszych zdobyczy techniki, komputerów i skomplikowanych programów a takze badzo zlozonych modeli matematycznych. mikroskopów skaningowych, badań molekularnych i wielu, wielu innych rzeczy o których nawet Ci sie nie snilo
W szkole niestety sie o tym nie dowiesz gdyz tam caly czas jest to jakis brodaty fact z lupka lub mikroskopem. Ewolucjonisci juz dawno nie kloca sie o sam fakt istnienia ewolucji a jedynie o pewne jej mechanizmy.
ZADEN SZANUJACY SIE I POWAZNY NAUKOWIEC (za wyatkiem Gierycha moze) NIE KWESTIONUE EWOLUCJI JAKO FAKTU NAUKOWEGO I PROCESU, KTóRY WCIAZ ZACHODZI!!!

Mowie to jako biolog, pracownik wyzszej uczelni, która ewolucjonizmem zajmuje sie naukowo.

P.S. Bez ewolucjonizmu nie maja prawa istniec takie nauki jak mikrobiologia i biotechnologia, ekologia, taksonomia i wiele innych,gdyz opieraja sie one na podstawowych prawach zmiennosci organizmow, które sa motorem procesu ewolucji
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kain
( k|D|j )

zdjecie

Wysłano:
2007-01-28
23:11:03

Stworzenie świata
> ZADEN SZANUJACY SIE I POWAZNY NAUKOWIEC (za wyatkiem Gierycha moze) NIE  
> KWESTIONUE EWOLUCJI JAKO FAKTU NAUKOWEGO I PROCESU, KTóRY WCIAZ  
> ZACHODZI!!!

Za to Giertych raz zakwestionowal teorie ewolucji i mogl zaprezentowac sie na lamach "Nature" - kazdy by tak chcial;) Szkoda ze artykulu juz mu nie przyjeli ROTFL:))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Paweł1988
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-29
16:02:05

Stworzenie świata
> W szkole niestety sie o tym nie dowiesz gdyz tam caly czas jest to jakis  
> brodaty fact z lupka lub mikroskopem. Ewolucjonisci juz dawno nie kloca  
> sie o sam fakt istnienia ewolucji a jedynie o pewne jej mechanizmy.
> ZADEN SZANUJACY SIE I POWAZNY NAUKOWIEC (za wyatkiem Gierycha moze) NIE  
> KWESTIONUE EWOLUCJI JAKO FAKTU NAUKOWEGO I PROCESU, KTóRY WCIAZ  
> ZACHODZI!!!

Dlatego takie serwisy jak ten i ludzie tacy jak wy mogą mnie też dokształcić. Teraz wiem, że ewolucja nie jest tylko teorią.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
08:55:21

Stworzenie świata
> > W szkole niestety sie o tym nie dowiesz gdyz tam caly czas jest to  
> jakis  
> > brodaty fact z lupka lub mikroskopem. Ewolucjonisci juz dawno nie  
> kloca  
> > sie o sam fakt istnienia ewolucji a jedynie o pewne jej mechanizmy.
> > ZADEN SZANUJACY SIE I POWAZNY NAUKOWIEC (za wyatkiem Gierycha moze)  
> NIE  
> > KWESTIONUE EWOLUCJI JAKO FAKTU NAUKOWEGO I PROCESU, KTóRY WCIAZ  
> > ZACHODZI!!!
>  
> Dlatego takie serwisy jak ten i ludzie tacy jak wy mogą mnie też  
> dokształcić. Teraz wiem, że ewolucja nie jest tylko teorią.

Ewolucja jest procesem. Teoria ewolucji, zakladajaca ze proces ten ma miejsce, JEST teoria.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
08:54:37

Stworzenie świata
>  
> > Nie obrażając niczyich uczuć religijnych, to teoria ewolucji jest  
> > najbardziej realna no i w pewien sposób udowodniona naukowo, chociaż,  
>  
> > ciągle zostaje teorią.
>  
> Drogi kolego  
> Ewolucjonizm nie jest teoria!!!

jest teoria. Dlaczego? BO MOZE BYC INACZEJ. Tak dlugo, jak istnieje nie obalone alternatywne wyjasnienie, tak dlugo jest to teoria, bo nie koniecznosc.

> Nazywa sie go tak tylko ze wzgledów zwyczajowych i dlatego, ze tak po  
> prostu sie utarlo.  

Wrecz przeciwnie. Przestaje sie go nazywac teoria, bo tak bardzo utarlo sie, ze to teoria prawdziwa. Mowisz jak ludzie, ktorzy nie widzac alternatywy, uznaja ze nie mamy "teorii plaskiej Ziemi" ale "plaska Ziemie".

> Ewolucjonizm to dzis fakt i dziedzina nauki kozystajaca  
> z najnowszych zdobyczy techniki, komputerów i skomplikowanych programów a  
> takze badzo zlozonych modeli matematycznych.

Tak, nauka jest faktem. Jak astrologia, teologia, fizyka.
Co nie oznacza istnienia przedmiotow badan, a tylko badanie wlasnosci przy zalozeniu istnienia. Ewolucjonizm nie zajmuje sie prawdziwoscia teorii ewolucji. Wbrew pozorom.


> W szkole niestety sie o tym nie dowiesz  

Tu sie dowiesz, od proroka ? :D SKAD TY "WIESZ" bzdury? :)

> gdyz tam caly czas jest to jakis  
> brodaty fact z lupka lub mikroskopem. Ewolucjonisci juz dawno nie kloca  
> sie o sam fakt istnienia ewolucji a jedynie o pewne jej mechanizmy.

Oczywiscie. Bo to nie ich dziedzina. Psychologowie reklemy tez sie nie kloca o istnienie ewolucji. Nie ich dziedzina.

> ZADEN SZANUJACY SIE I POWAZNY NAUKOWIEC (za wyatkiem Gierycha moze) NIE  
> KWESTIONUE EWOLUCJI JAKO FAKTU NAUKOWEGO I PROCESU, KTóRY WCIAZ  
> ZACHODZI!!!

Szanujacy sie, czyli "taki ktory nie chce by go wysmiano", bo tylko o to chodzi.
Kazdy, kto poznal logike na poziomie liceum powinien wiedziec, ze teoria to to co nieudowodnione, ale wyjasniajace pewne fakty przy danym poziomie wiedzy. TEORIA ewolucji wyjasnia cos, przy naszym poziomie wiedzy, nie jest jednak jedyna, wiec pozostaje teoria. Strach naukowcow tego nie zmieni, bo oni doskonale wiedza ze to teoria, ale nie ma narzedzi by ja obalac, dlatego malo kto sie za to bierze.

> Mowie to jako biolog, pracownik wyzszej uczelni, która ewolucjonizmem  
> zajmuje sie naukowo.

A nie prawda w teorii poznania, prawda?
Gdybys wiedzial, co to teoria, pracowaloby sie latwiej.

> P.S. Bez ewolucjonizmu nie maja prawa istniec takie nauki jak  
> mikrobiologia i biotechnologia, ekologia, taksonomia i wiele innych,gdyz  
> opieraja sie one na podstawowych prawach zmiennosci organizmow, które sa  
> motorem procesu ewolucji

Oczywiscie. Bez astrologii tez nie istnieja nauki na niej oparte. Ale nie mowimy o istnieniu faktycznym nauk, a poprawnosci teorii ewolucji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
18:29:19

Stworzenie świata
> jest teoria. Dlaczego? BO MOZE BYC INACZEJ. Tak dlugo, jak istnieje nie  
> obalone alternatywne wyjasnienie, tak dlugo jest to teoria, bo nie  
> koniecznosc.

A: Mamy też Atomową Teorię Budowy Materii. Zgodnie więc z Twoim rozumowaniem istnienie atomów jest wątpliwe.

> Ewolucjonizm nie zajmuje sie prawdziwoscia teorii  
> ewolucji. Wbrew pozorom.

A. Bo ta prawdziwość została już wystarczająco udowodniona. Doucz się trochę.

> Szanujacy sie, czyli "taki ktory nie chce by go wysmiano", bo tylko o to  
> chodzi.

A: Nie, szanujący się czyli taki, który dokładnie przemyśli swoje spostrzeżenia, porówna z wynikami badań, podda analizie matematycznej i PRZEDYSKUTUJE z innymi badaczami. Takim nie jest natomiast naukowiec podający swoje wnioski jako prawdę objawioną - jedyną.

Pozdrawiam. Adunakhor
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-23
12:39:01

Stworzenie świata
> > jest teoria. Dlaczego? BO MOZE BYC INACZEJ. Tak dlugo, jak istnieje  
> nie  
> > obalone alternatywne wyjasnienie, tak dlugo jest to teoria, bo nie  
> > koniecznosc.
>  
> A: Mamy też Atomową Teorię Budowy Materii. Zgodnie więc z Twoim  
> rozumowaniem istnienie atomów jest wątpliwe.

Nie tylko nie widzialem, ale nawet gdybym widzial, nie moglbym uznac ze mam pewnosc. OCZYWISCIE ze istnienie atomow nie jest pewne. :) Przynajmniej - nie jest pewne inne niz pojeciowe, ideowe.  

> > Ewolucjonizm nie zajmuje sie prawdziwoscia teorii  
> > ewolucji. Wbrew pozorom.
>  
> A. Bo ta prawdziwość została już wystarczająco udowodniona. Doucz się  
> trochę.

Nie masz racji.
Sprawdz czym jest "dowod wystarczajacy" w ramach nauki.
Nie "wystarczajacy do zycia, do smierci, do spania czy zaliczenia w gimnazjum", ale wystarczajacy by byc dowodem. Bo nie wiesz co napisales, a w zwiazku z tym nie moge odpowiedziec.


> A: Nie, szanujący się czyli taki, który dokładnie przemyśli swoje  
> spostrzeżenia, porówna z wynikami badań, podda analizie matematycznej i  
> PRZEDYSKUTUJE z innymi badaczami. Takim nie jest natomiast naukowiec  
> podający swoje wnioski jako prawdę objawioną - jedyną.

Prawda objawiona, jedyna jest, ze jesli przedyskutuje z badaczami, czy ta teoria moze byc prawdziwa, to dyskusja i wyniki badan sa wystarczajaca podstawa do uznania czegos za fakt.

Czyli w skrocie:
-NAJPIERW UZNAJE jako prawde objawiona ze dyskusja/badania itp wystarcza
-dyskutuje, na temat dyskusji, dlatego prawda objawiona otrzymuje poparcie
-wykluczam objawienie.

Watpie czy dasz sobie rade z powyzszym. Moge wyjasniac cierpliwie.
Ogolnie PRZYJALES metodologie badan, ktore maja odejsc od wiary, ale przyjales ja NA WIARE, a potwierdzily Ci to dopiero badania przeprowadzone zgodnie z Twoim wyobrazeniem. :)

To smiesznosc logiczna, nie sprzecznosc nawet :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Adunakhor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-24
16:46:00

Stworzenie świata
> Nie tylko nie widzialem, ale nawet gdybym widzial, nie moglbym uznac ze  
> mam pewnosc. OCZYWISCIE ze istnienie atomow nie jest pewne. :)  
> Przynajmniej - nie jest pewne inne niz pojeciowe, ideowe.  

A: Czy podważasz istnienie atomów? One nie są ideą, tylko faktem. Dostatecznie dobrze potwierdzonym.

> Czyli w skrocie:
> -NAJPIERW UZNAJE jako prawde objawiona ze dyskusja/badania > itp wystarcza-dyskutuje, na temat dyskusji, dlatego prawda  
> objawiona otrzymuje poparcie -wykluczam objawienie.
> Watpie czy dasz sobie rade z powyzszym.  
> Moge wyjasniac cierpliwie.
> Ogolnie PRZYJALES metodologie badan, ktore maja odejsc od  
> wiary, ale  
> przyjales ja NA WIARE, a potwierdzily Ci to dopiero badania > przeprowadzone zgodnie z Twoim wyobrazeniem. :)

A: Metodologię badań ustala się na podstawie danych teoretycznych. One stanowią podstawę. Wyniki badań mogą ją potwierdzić ale nie taka zależność jest interesująca. Na wiarę w naukach przyrodniczych nie przyjmuje się wiele. Konstrukcja jakiejkolwiek metody wymaga długich i mozolnych przygotowań. Wiara ma tu niewielkie znaczenie.

Poza tym Malaavi z deczka bełkoczesz. Czepiasz się drobiazgów i niuansów semantycznych szczególnie tam gdzie nie jest to potrzebne. Może i lepiej ode mnie rozumiesz sprawy "filozoficzne", lepiej radzisz sobie z tego typu rozważaniami. Każdy lubi co innego. Ja nie widzę powodu brnięcia w takie bagienko - bo i po co. Niezależnie od tego co ja, a także jak zauważyłem inni, napiszę i tak znajdziesz dziurę w całym. A mnie nie chce się w takie coś włazić. Co sobie pomyśclisz o mnie to Twoje. Mnie to zwisaaaaa.

Pozdrawiam. Adunakhor
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-31
19:36:42

Stworzenie świata
> > Nie tylko nie widzialem, ale nawet gdybym widzial, nie moglbym uznac  
> ze  
> > mam pewnosc. OCZYWISCIE ze istnienie atomow nie jest pewne. :)  
> > Przynajmniej - nie jest pewne inne niz pojeciowe, ideowe.  
>  
> A: Czy podważasz istnienie atomów? One nie są ideą, tylko faktem.  
> Dostatecznie dobrze potwierdzonym.

Nie podwarzam. I nie sa faktem na poziomie wyzszym niz idea, co zostalo dowiedzione, a nie tylko "dostatecznie" dowiedzione, by ubodzy intelektem w teorii widzieli prawde.

> > Czyli w skrocie:
> > -NAJPIERW UZNAJE jako prawde objawiona ze dyskusja/badania > itp  
> wystarcza-dyskutuje, na temat dyskusji, dlatego prawda  
> > objawiona otrzymuje poparcie -wykluczam objawienie.
> > Watpie czy dasz sobie rade z powyzszym.  
> > Moge wyjasniac cierpliwie.
> > Ogolnie PRZYJALES metodologie badan, ktore maja odejsc od  
> > wiary, ale  
> > przyjales ja NA WIARE, a potwierdzily Ci to dopiero badania >  
> przeprowadzone zgodnie z Twoim wyobrazeniem. :)
>  
> A: Metodologię badań ustala się na podstawie danych teoretycznych.  

Ktores nie byly empiryczne? Zanim ktokolwiek spojrzal oczami juz mial dane teoretyczne? :D

> One  
> stanowią podstawę.  

blad. Metodologie ustalono w polowie ad hoc, nieswiadomie, nie uznajac mozliwosci ze jest inaczej niz sie zaklada.

> Na wiarę w naukach przyrodniczych nie przyjmuje się  
> wiele.  

Ja prosze wiec bys tylko 1 rzecz przyjal na wiare, ze Bog istnieje. Reszta bedzie nauka.
Na wiare w naukach przyrodniczych przyjmuje sie np.
"maja sens"
"lepszy taki wniosek niz zaden" i tym podobne zdroworozsadkowe (sic!) wierzenia.

> Konstrukcja jakiejkolwiek metody wymaga długich i mozolnych  
> przygotowań. Wiara ma tu niewielkie znaczenie.

Podstawowe, ze wzgledu na wybor zalozen. Ale boje sie ze w gimnazjum Cie przemielono.

> Poza tym Malaavi z deczka bełkoczesz.  

Nie zmuszam do rozmowy, nawet do rozumienia, ale jesli nie rozumiesz, pisz ze nie rozumiesz, a laskawie nie staraj sie sam siebie przekonac, ze nie bylo co zrozumiec :).

> Czepiasz się drobiazgów i niuansów  
> semantycznych szczególnie tam gdzie nie jest to potrzebne.  

Tobie potrzebne? Mnie? Moze uznajesz ze za caly swiat zdecydujesz co jest potrzebne? A moze masz dowod wykluczajacy zwiazek semantyki z poruszanym zagadnieniem? :)

> Może i lepiej  
> ode mnie rozumiesz sprawy "filozoficzne", lepiej radzisz sobie z tego typu  
> rozważaniami. Każdy lubi co innego. Ja nie widzę powodu brnięcia w takie  
> bagienko - bo i po co.  

Gdybys postawil tam znak zapytania, pomyslalbym ze pytasz. Moglbym odpowiedziec:
Dla niektorych wazna jest prowizorka. Byle 80 lat dzialalo, i tak duzo krocej zyc bede, prawda konieczna nie jest. Tym sie badacz od wiesniaka (bez wartosciowania uzywam tych pojec) rozni, ze pierwszy szuka ile tylko sie da, a drugi ma te kartofle, uprawia je, spozywa, sprzedaje i nawozi. Ten drugi ma funkcje latwiejsza do zdefiniowania przez "po co", a ten pierwszy ma zwiazek z nauka i madroscia.

DLACZEGO wiec wydaje mi sie, ze sam uwazasz madrosc za ceche pozytywna, gdy jestes w stanie tak lekcewazaco podchodzic do wszystkiego, co tym ziemniakom bezposrednio nie pomaga rosnac?

> Pozdrawiam. Adunakhor

I ja pozdrawiam. Mozesz przestac pisac nie informujac mnie o tym jak Cie ranie, wtedy uwierze ze po prostu temat Cie nie interesuje. Ale nie siej mi w temacie propagandy, ze tematem sie zajmowac nie warto. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Curculio
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
16:19:39

Stworzenie świata

z całym szacunkiem, za mało znasz sie kolego na biologii i ewolucjonizmie z tego co widze abym wdawal sie w ta dyskusje. Jedyne na co zwróce uwage to to, ze "nauki" humanistyczne (czyli wszystkie nieeksperymentalne) nie sa naukami sensu stricte, sa to dziedziny WIEDZY a nie NAUKI.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-23
12:43:38

Stworzenie świata
>  
> z całym szacunkiem, za mało znasz sie kolego na biologii i ewolucjonizmie  
> z tego co widze abym wdawal sie w ta dyskusje. Jedyne na co zwróce uwage  
> to to, ze "nauki" humanistyczne (czyli wszystkie nieeksperymentalne) nie  
> sa naukami sensu stricte, sa to dziedziny WIEDZY a nie NAUKI.  

Jestes bowiem glupcem, z tych co przeczytali ksiazki w jednej dziedzinie i mysla, ze nie byl to model. Znasz model, nie znasz teorii nauki jako takiej, dlatego z zewnatrz nie umiesz na biologie spojrzec, by widziec ze jest dziedzina, czescia, i to czescia oparta na zalozeniach. Zalozenia te nie sa udowodnione, nawet nie maja byc.  

Biologia tworzy model, Ty w niego wierzysz jak "jebniety", ja zas probuje Ci przekazac, ze POZA BIOLOGIA, na zewnatrz, tam gdzie nauka mowi sama o sobie, o swoich metodach, Twoje gadanie jest nuzace, nic nie warte.

A ze tu nie jest portal dla klasy LO o profilu biologicznym, moglbys na biologie spojrzec, a nie tylko przepisywac mi wyniki prac biologow.

WIEM dosc, ale jako glupiec skonczony nie jestes w stanie rozpoznac wiedzy rozmowcy, oceniasz porownujac do wlasnych przekonan.

Rozmawiam z czlowiekiem, ktory w slowie "nauka" widzi "prawda", w "biologia" widzi "nauka", w "teoria biologiczna" widzi "biologia" i jednym krokiem od ewolucji do prawdy przebiega nie widzac conajmniej 3 katastrofalnych logicznie sprzecznosci, ktore rozumny biolog by znal. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Curculio
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-23
18:26:55

Stworzenie świata

> Biologia tworzy model, Ty w niego wierzysz jak "jebniety", ja zas probuje  
> Ci przekazac, ze POZA BIOLOGIA, na zewnatrz, tam gdzie nauka mowi sama o  
> sobie, o swoich metodach, Twoje gadanie jest nuzace, nic nie warte.
>  

No tak , w końcu dla niektórych astrologia to też nauka, podobnie jak voo doo i wróżenie z fusów. Każdy z nas jest subiektywny.  

Uważam ze dsyc powiedziano już na ten temat, tak wiec  EOT :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-23
21:09:33

Stworzenie świata

> Uważam ze dsyc powiedziano już na ten temat, tak wiec  EOT :)

Jak wolisz. Natomiast nie decydujesz jeszcze, biologu, co nauka jest a co nie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Curculio
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-28
16:56:51

Stworzenie świata
Drugą sprawą  
> jest nieład, który moim zdaniem potwierdza nieistnienie boga.

Po nicku wnioskuje ze to ty kolego jestes jeszcze bardzo mlody ;)
A gdzie widzisz ten nielad??? Jezeli na swiecie to jest to wina czlowieka. W przyrodzie nie ma nieładu czy chaosu gdyz wszystkim rzadza prawa fizyczne, które musza pozostawac we wzajemnej rownowadze miedzy soba, inaczej nic by nie istnialo. To, co chaosem jest a co nim nie jest to równiez wynik bardzo subiektywnej oceny czlowieka

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-28
21:27:26

Stworzenie świata
>  Drugą sprawą  
> > jest nieład, który moim zdaniem potwierdza nieistnienie boga.
>  
> Po nicku wnioskuje ze to ty kolego jestes jeszcze bardzo mlody ;)
> A gdzie widzisz ten nielad??? Jezeli na swiecie to jest to wina czlowieka.  
> W przyrodzie nie ma nieładu czy chaosu gdyz wszystkim rzadza prawa  
> fizyczne, które musza pozostawac we wzajemnej rownowadze miedzy soba,  
> inaczej nic by nie istnialo. To, co chaosem jest a co nim nie jest to  
> równiez wynik bardzo subiektywnej oceny czlowieka

Ale załamka :-) Kolega może i jest bardzo młody, za to ty pierdoły opowiadasz. Powiadzasz jest porządek - się pytam - gdzie? O prawach fizycznych mówisz - każdy fizyk cie wyśmieje i stwierdzi, ze z porządkiem to one akurat mają coś wspólnego najwyżej na papierze. Chaos rządzi światem. Przykro mi - to nie mój wniosek - to wniosek nauki wynikły z tego, że pojawił się "niewidzilny sufit". Obliczyć niby można wszystko np. robiąc rachunek prawdopodobieństwa. Możesz obliczyć ile kaczek zdechnie na ptasią grypę rocznie w konkretnych warunkach. Pokaż mi te kaczki które ci z obliczeń wyszły to cie nazwę mistrzem :-) Itp. itd. Może kiedyś ktoś wpadnie na genialną formułę i obliczy również to. Chwilowo mamy klops. Ja bym powiedział raczej, że to człowiek subiektywnie ocenia nie chaos a porządek - za niska jest jakość zdolności percepcji ludzkich zmysłów by wyłapać to jak bardzo świat jest skomplikowany. Znajdź se dane porównujące ilość informacji które do umysłu trafiają np. za pomocą wzroku i porównaj to z ilością, która faktycznie jest brana pod uwagę. Subiektywnie to można się w świecie doszukiwać porządku - obiektywnie jest on raczej chaosem. IMHO? Raczej obiektywnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-28
21:58:14

Stworzenie świata
> >  Drugą sprawą  
> > > jest nieład, który moim zdaniem potwierdza nieistnienie boga.
> >  
> > Po nicku wnioskuje ze to ty kolego jestes jeszcze bardzo mlody ;)
> > A gdzie widzisz ten nielad??? Jezeli na swiecie to jest to wina  
> czlowieka.  
> > W przyrodzie nie ma nieładu czy chaosu gdyz wszystkim rzadza prawa  
> > fizyczne, które musza pozostawac we wzajemnej rownowadze miedzy soba,  
>  
> > inaczej nic by nie istnialo. To, co chaosem jest a co nim nie jest to  
>  
> > równiez wynik bardzo subiektywnej oceny czlowieka
>  
> Ale załamka :-) Kolega może i jest bardzo młody, za to ty pierdoły  
> opowiadasz. Powiadzasz jest porządek - się pytam - gdzie? O prawach  
> fizycznych mówisz - każdy fizyk cie wyśmieje i stwierdzi, ze z porządkiem  
> to one akurat mają coś wspólnego najwyżej na papierze. Chaos rządzi  
> światem. Przykro mi - to nie mój wniosek - to wniosek nauki wynikły z  
> tego, że pojawił się "niewidzilny sufit". Obliczyć niby można wszystko np.  
> robiąc rachunek prawdopodobieństwa. Możesz obliczyć ile kaczek zdechnie na  
> ptasią grypę rocznie w konkretnych warunkach. Pokaż mi te kaczki które ci  
> z obliczeń wyszły to cie nazwę mistrzem :-) Itp. itd. Może kiedyś ktoś  
> wpadnie na genialną formułę i obliczy również to. Chwilowo mamy klops. Ja  
> bym powiedział raczej, że to człowiek subiektywnie ocenia nie chaos a  
> porządek - za niska jest jakość zdolności percepcji ludzkich zmysłów by  
> wyłapać to jak bardzo świat jest skomplikowany. Znajdź se dane porównujące  
> ilość informacji które do umysłu trafiają np. za pomocą wzroku i porównaj  
> to z ilością, która faktycznie jest brana pod uwagę. Subiektywnie to można  
> się w świecie doszukiwać porządku - obiektywnie jest on raczej chaosem.  
> IMHO? Raczej obiektywnie.

Serce, jednak Ciebie fizyk wysmieje.
Kaczki sa nie do policzenia nie ze wzgledu na chaos, ale cos dokladnie przeciwnego - koniecznosc uwzglednienia wszystkiego. Kazdy jeden atom oddzialuje ze wszystkimi innymi. Ogromne ilosci oddzialywan nieopisywalnych, wiec i nieprzewidywalnych. Nie chaos. Niepoznany porzadek. Tyle tytulem fizyki.

Racje miales nie zgadzajac sie tylko z tym wyzej. Prawa fizyczne opisuja, nie rzadza. Natura nie znala wzorow.

(chyba ze Bog jej powiedzial)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Paweł1988
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-29
15:59:21

Stworzenie świata
"Chaos" pisząc miałem na myśli nieład który panuję nie tyle co na świecie, ale wszechświecie. Wystarczy popatrzeć na naszą galaktykę oraz inne znane nam układy słoneczne. Tylko na jednej z nich wykształciło się i przetrwało(!) życie. Przykładowo na Marsie, życie powstało, ale warunki były bardziej nie sprzyjające niż na ziemi i dlatego nie przetrwało. To właśnie to nazywam chaosem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-29
16:08:25

Stworzenie świata
> "Chaos" pisząc miałem na myśli nieład który panuję nie tyle co na świecie,  
> ale wszechświecie. Wystarczy popatrzeć na naszą galaktykę oraz inne znane  
> nam układy słoneczne. Tylko na jednej z nich wykształciło się i  
> przetrwało(!) życie. Przykładowo na Marsie, życie powstało, ale warunki  
> były bardziej nie sprzyjające niż na ziemi i dlatego nie przetrwało. To  
> właśnie to nazywam chaosem.

Prawie sie przewrocilem. Ale teraz patrze na 1988. Mlodosc. W tym roku matura. Zgaduje ze nie z fizyki. A daje korki z fizy. :)

A zauwazyles ze galaktyki maja specyficzne ksztalty? Ze ruch planet/galaktyk/Małysza i czegokolwiek jest opisywalny fizycznie? Ze jest owszem - skomplikowany. Poza prostymi modelami - skomplikowany do miejsca gdzie nie jest juz poznawalny. Ale to nie kwestia braku praw.

I nie chodzi tu oczywiscie o prawa mechaniki klasycznej, ktora sie czasem gubi.
Ale relatywistyczna i kwantowa - prawa (opis!) fizyki ktore dzialaja, tzn sa spojnym opisem tego co nas otacza.  

Poza tym pojechales strasznie z rzedem wielkosci.
Ziemia jest pod Toba, Mars niedaleko, inne planety ukladu slonecznego - dosc daleko, inne planety galaktyki - naprawde daleko, a inne galatkyki - daleko niemozebnie i jak mawiaja 'w pizdu'. Przepraszam urazonych wulgaryzmem.

Absolutnie nie ma sensu mowic o 2 prawie poznanych planetach, gdy potencjalnie sa ich ogromne ilosci, a Ty nawet nie udowodnisz ze na Marsie jakiegos zycia nie ma, np. bleboko pod ziemia. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Paweł1988
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-31
11:34:04

Stworzenie świata

> A zauwazyles ze galaktyki maja specyficzne ksztalty? Ze ruch  
> planet/galaktyk/Małysza i czegokolwiek jest opisywalny fizycznie? Ze jest  
> owszem - skomplikowany. Poza prostymi modelami - skomplikowany do miejsca  
> gdzie nie jest juz poznawalny. Ale to nie kwestia braku praw.

Nie mam na myśli ruchu planet. Ten zgodzę się, nie jest chaotyczny. Nie to miałem na myśli.

  

> Poza tym pojechales strasznie z rzedem wielkosci.
> Ziemia jest pod Toba, Mars niedaleko, inne planety ukladu slonecznego -  
> dosc daleko, inne planety galaktyki - naprawde daleko, a inne galatkyki -  
> daleko niemozebnie i jak mawiaja 'w pizdu'. Przepraszam urazonych  
> wulgaryzmem.
>  
> Absolutnie nie ma sensu mowic o 2 prawie poznanych planetach, gdy  
> potencjalnie sa ich ogromne ilosci, a Ty nawet nie udowodnisz ze na Marsie  
> jakiegos zycia nie ma, np. bleboko pod ziemia. :)


Zgodzę się. Ale mam na myśli obserwację dotychczas prowadzone. Nie wskazały one dotychczas żadnej aktywności. Wszystko oczywiście się może zmienić i za kilka lat możemy się dowiedzieć, że na Marsie jest życie.


P.S. Poproszę o korki z Fizyki, przydadza się ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-31
13:20:49

Stworzenie świata
> Nie mam na myśli ruchu planet. Ten zgodzę się, nie jest chaotyczny. Nie to  
> miałem na myśli.

Też uproszczenie. Wiesz pewno, że wektor siły grawitacji jest umocowany w środku ciała i dązy do nieskończoności? Wiesz. Z tego wynika, że przyciągasz Słońce z pewną siłą tak jak i ono ciebie. Ruchy planet są determinowane przez te wszystkie zaburzenia, ba więcej mówiąc - sporo już planet pozasłonecznych i układów podwójnych wykryto właśnie badając zaburzenia w ruchu orbitalnym. Oczywiście możesz powiedzieć, że te małe zaburzenia nie mają znaczenia i masz rarcję w 99 przypadkach na 100. Tylko gdzie jest granica? W skali kosmicznej nawet takie drobiazgi znaczenie mieć mogą w odpowiednio długiej perspektywie czasowej np. Księżyc z roku na rok krązy coraz bliżej Ziemi i nadejdzie ostatecznie taki dzień gdy dojdzie do zderzenia tylko że czas tutaj by należało liczyć w miliardach lat. Nauka ciągle ma ten problem, że opisuje systemy w pewien sposób idealne, modelowe itd. Chaosu z tego jeszcze nie wyeliminowano i możliwe, ze nigdy się to nie uda.

> Zgodzę się. Ale mam na myśli obserwację dotychczas prowadzone. Nie  
> wskazały one dotychczas żadnej aktywności. Wszystko oczywiście się może  
> zmienić i za kilka lat możemy się dowiedzieć, że na Marsie jest życie.

Jeśli nawet to będzie to przypadek. Skala badań Marsa jest tak malutka, ze tak naprawdę jeszcze prawie nic o możliwościach życia na tej planecie nie wiemy. Systematyczne badania wymagałyby sieci baz załogowych na samej planecie. Obawiam się, ze również tego mogę nie dożyć bo zmieniły się realia. Nie tak dawno czytałem archiwalny numer Wiedzy i Życia z 1979 r. który opowiadał, ze za 10 lat będą bazy na Marsie. Niedługo stuknie 30 lat, a nie było jeszcze misji załogowej i się na nią w perspektywie najbliższych kilku lat nie zanosi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-31
14:14:32

Stworzenie świata

> Nie mam na myśli ruchu planet. Ten zgodzę się, nie jest chaotyczny. Nie to  
> miałem na myśli.

A ktory ruch jest chaotyczny - sprzeczny z prawami fizyki?  
  

> Zgodzę się. Ale mam na myśli obserwację dotychczas prowadzone. Nie  
> wskazały one dotychczas żadnej aktywności. Wszystko oczywiście się może  
> zmienić i za kilka lat możemy się dowiedzieć, że na Marsie jest życie.

"dotychczasowe obserwacje" to bardzo niewiele. Wiekszosc historii swiata zachodniego to obserwacje niepelnych 3 kontynentow, raczej lepiej nie mowic o tym czego sie nie zna niz zgadywac ze tam nic nie ma. W koncu odkryto przeciez 4 kolejne. A to juz spora pomylka. :)

  
> P.S. Poproszę o korki z Fizyki, przydadza się ;)

od 12 lutego przyjezdzaj raz w tygodniu na 2 godziny. Piekary Slaskie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Curculio
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-28
22:18:41

Stworzenie świata, EOT ?
To tylko two punkt widzenia. Prawa fizyki sa stale dla warunków w jakich je badano i tylko na podstawie stalosci tych praw mozemy badac wszechswiat, przeidywac, stawiac teorie. Dla mnie koncepcja chaosu jest wynikiem wlasnie braku percepcji o którym wspomniales.

Pozdro i EOT
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
igor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-01-28
13:56:39

Stworzenie świata
Ja osobiscie nie wierze w teorie Boskiego stworzenia, bardziej w Teorie wielkiego wybuchu, ale slusznie ktos zauwazyl - jezeli materia powstala z energii to ta energia tez musial sie z czegos wziasc. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie "Skad sie to wszystko wzielo". Umysl ludzki nie jest w stanie tego pojac bo nie ma na to zadnych naukowych podstaw ,tylko hipotezy .Sadze ze nigdy sie tego nie dowiemy, niektorym wiara tlumaczy wszystko ,ale jak wiemy ludzie sa rozni.)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
08:46:39

Stworzenie świata
> niektorym wiara tlumaczy  
> wszystko ,ale jak wiemy ludzie sa rozni.)

Dziela sie na tych, ktorzy wiedza ze wierza, i tych, ktorzy wierza ze wiedza.

Wiara tlumaczy wszystko.

Powiedz mi jeszcze:
http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=2&thread=173475&mesg=191895
i
http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=2&thread=173475&mesg=191896

bo nie chce kopiowac tekstu, co tlumaczy wielki wybuch?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Theun Knowest
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-02-12
10:14:20

StworzenieŚwiata AlanKardec-KsięgaDuchów
Jeśli Bóg stworzył świat bo w sumnie wszystko ma swój początek, swoją przyczynę i nie bierze się z nikąd jak to mawiali pierwsi filozofowie klasy Palton i Arystoteles (którego dzieł nie cierpię).

Jeśli Bóg stworzył świat to ciekawe jaki jest Bóg i jaka religia jest prawidłowa. A jeśli to nie religia a filozofia jest prawidłowa?

To zależy czy uwzględnimy Księgę Duchów Alana Kardeca za dyktowaną przez duchy.

By jednak zatwierdzić taką możliwość trzeba by uwierzyć w duchy.

Tu z nowu mi się natknęło pytanie czy jak są duchy to są osoby opętane?

Jesłi 3 letnie dziecko mówi po łacinie lepiej niż ja na studiach to co prawda mnie to troche denerwuje, czy jednak przypisywać to opętaniu?

Tu polecam ciekawą książkę "Skażeni Spirytyzmem" jednak warto ją poprzedzić Księgą Duchów. Jeśli już mowa o tematyce, która wiąże się z ezoteryką. Bo narazie żadna inna nauka (a ezoteryka jest nauką) nie dała przyczyny wszystkiego.

Z punktu widzenia ateisty na ten temat z obecnym stanem nauki nie da się odpowiedzieć. Ezoteryka zakłada istnienie duchów jako bardzo delikatnej materii magnetycznej. Nie mówię tu o 21 gramach które człowiek wydycha gdy umiera (powietrze zalegajace w płucach). Chodzi mi o magnetyczna budowę duszy.

Chyba wyjechałem poza temat więc narazie starczy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-15
11:08:04

StworzenieŚwiata AlanKardec-KsięgaDuchów
> Jeśli Bóg stworzył świat to ciekawe jaki jest Bóg i jaka religia jest  
> prawidłowa. A jeśli to nie religia a filozofia jest prawidłowa?

A czemu w ogóle ma być prawdiłowa ostatecznie jakakolwiek religia czy filozofia?

> To zależy czy uwzględnimy Księgę Duchów Alana Kardeca za dyktowaną przez  
> duchy.
>  
> By jednak zatwierdzić taką możliwość trzeba by uwierzyć w duchy.

Nie rozumiem toku Twojego rozumowania.

> Z punktu widzenia ateisty na ten temat z obecnym stanem nauki nie da się  
> odpowiedzieć. Ezoteryka zakłada istnienie duchów jako bardzo delikatnej  
> materii magnetycznej.

Ezoteryka to zbiorcze pojęcie. Ergo nic nie zakłada. Ezoteryka to po prostu wspólnego określenie na takie dziedziny jak okultyzm, wróżbiarstwo, etc.

> Nie mówię tu o 21 gramach które człowiek wydycha gdy  
> umiera (powietrze zalegajace w płucach).

Pojemność płuc jest różna dla różnych ludzi.

> Chodzi mi o magnetyczna budowę  
> duszy.

Czyli że z czego dusza się Twoim zdaniem składa? Tylko tak po ludzku poproszę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Curculio
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-02-13
17:28:06

StworzenieŚwiata AlanKardec-KsięgaDuchów
Ezoteryka na pewno nie jest nauka, co najwyzej dziedzina wiedzy (ezoteryka nie sprosta zasadzie oszczednosci ani falsyfikacji).  
A jaka religia jest prawdziwa? Moim zdaniem zadna :) Religia jest tyko pewnym srodkiem zaspokajania pewnych potrzeb. Poza tym chodzilo mi bardziej o dyspute na temat pogladu na sam stosunek do aktu stworzenia, bez wglebiania sie w jego powody.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Theun Knowest
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-02-13
21:03:06

StworzenieŚwiata AlanKardec-KsięgaDuchów
Ezoteryka jest nauką wg ezoteryków dlatego tez i wg mnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-03
05:14:52

Stworzenie świata

diagnoza :
wszystko się zgadza przy założeniu, że bóg stworzył świat .
Skoro stworzył także satanistów to jest masochistą czyli nie jest taki idealny . Skoro ma jedną powyższą wadę może mieć ich więcej .
Skoro jest wadliwy ty możesz być idealny a przynajmniej możesz  
nie popełniać głupich błędów .  

terapia :
Religijne dylematy to chleb powszedni ludzkości , której święte pisma
nie dają wystarczających odpowiedzi .  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-15
11:00:04

Stworzenie świata
> diagnoza :
> wszystko się zgadza przy założeniu, że bóg stworzył świat .
> Skoro stworzył także satanistów to jest masochistą czyli nie jest taki  
> idealny .

Ale bzdura :)

Myślisz, że sataniści w jakikolwiek sposób szkodzą Bogu? :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-16
01:13:57

Stworzenie świata
> > diagnoza :
> > wszystko się zgadza przy założeniu, że bóg stworzył świat .
> > Skoro stworzył także satanistów to jest masochistą czyli nie jest  
> taki  
> > idealny .
>  
> Ale bzdura :)
>  
> Myślisz, że sataniści w jakikolwiek sposób szkodzą Bogu? :D

Ta myśl powstała w wyniku powszechnej analizy zjawisk związanych ze słowem "satanizm"
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-27
20:18:57

Stworzenie świata
> Ta myśl powstała w wyniku powszechnej analizy zjawisk związanych ze słowem  
> "satanizm"

W Wyniku takie analizy może wyjść że szkodzą środowisko, względnie sobie. Nie Najwyższemu (niech będzie błogosławiony) :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-28
00:06:25

Stworzenie świata
> > Ta myśl powstała w wyniku powszechnej analizy zjawisk związanych ze  
> słowem  
> > "satanizm"
>  
> W Wyniku takie analizy może wyjść że szkodzą środowisko, względnie sobie.  
> Nie Najwyższemu (niech będzie błogosławiony) :)


Nie oddawałem się zbytnio lekturze pism judeo-chrześcijańskich , ale wynika  
z tego co słyszałem, że bóg kocha ludzi , dał im nawet kilka punktów do  
wykonania , które mają zapewniać o odwzajemnianiu uczucia .
Jeżeli uważasz, że olewanie boga jest szkodzeniem sobie lub środowisku
to wyjasnij związek .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-28
00:50:02

Stworzenie świata
> Nie oddawałem się zbytnio lekturze pism judeo-chrześcijańskich , ale  
> wynika  
> z tego co słyszałem, że bóg kocha ludzi , dał im nawet kilka punktów do  
> wykonania , które mają zapewniać o odwzajemnianiu uczucia .
> Jeżeli uważasz, że olewanie boga jest szkodzeniem sobie lub środowisku
> to wyjasnij związek .

To proste. Człowiek na tym ucierpi. Nie Bóg.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-28
01:13:03

Stworzenie świata
> > Nie oddawałem się zbytnio lekturze pism judeo-chrześcijańskich , ale  
>  
> > wynika  
> > z tego co słyszałem, że bóg kocha ludzi , dał im nawet kilka punktów  
> do  
> > wykonania , które mają zapewniać o odwzajemnianiu uczucia .
> > Jeżeli uważasz, że olewanie boga jest szkodzeniem sobie lub  
> środowisku
> > to wyjasnij związek .
>  
> To proste. Człowiek na tym ucierpi. Nie Bóg.

Nie oceniam Twoich poglądów, mogę tylko mówić o swoich .
Co traci wg Ciebie człowiek , który olewa boga ?
Bóg w jednym z psalmów mówi o tym, że jest bogiem zazdrosnym  
nawiązując do wierzących w innych bogów .  
Skoro jest zazdrosny nie stawiam go w sytuacji komfortowej .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-28
12:06:56

Stworzenie świata
> Nie oceniam Twoich poglądów, mogę tylko mówić o swoich .
> Co traci wg Ciebie człowiek , który olewa boga ?

Z zakład Pascala ty znasz?

> Bóg w jednym z psalmów mówi o tym, że jest bogiem zazdrosnym  
> nawiązując do wierzących w innych bogów .  

Ten psalm nazywa się DEKALOG LOL. (Wj. 20, 1-17), (Pwt. 5, 6-21). Choć w twoim przypadku nazwij go sobie - deklalogiem :-P

> Skoro jest zazdrosny nie stawiam go w sytuacji komfortowej .

Wujek to tłumaczy "zapalczywym" gwoli ścisłości. Trochę inny sens - no nie? Pomijam pewną oczywistość, że jeśli bóg jest to nic ci nie da pusta retoryka "nie stawiania go" w jakiejkolwiek pozycji - jesteś chyba na tyle inteligentny by to do ciebie dotarło?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-29
00:23:50

Stworzenie świata
> > Nie oceniam Twoich poglądów, mogę tylko mówić o swoich .
> > Co traci wg Ciebie człowiek , który olewa boga ?
K.  
> Z zakład Pascala ty znasz?
V.
> > Bóg w jednym z psalmów mówi o tym, że jest bogiem zazdrosnym  
> > nawiązując do wierzących w innych bogów .  
K.
> Ten psalm nazywa się DEKALOG LOL. (Wj. 20, 1-17), (Pwt. 5, 6-21). Choć w  
> twoim przypadku nazwij go sobie - deklalogiem :-P

V.
Widzisz tutaj jest problem , bo ja czytałem to w innym miejscu.
Jest tam tekst o tym jak to inne narody musiały swoją ziemię zdobywać mieczem,
zaś "naród wybrany" dostał w spadku ziemię od boga na podstawie jakiejś umowy...
Przemawia przez ciebie coś co przypomina nietolerancję ... tak światły człowiek chyba nie powinien zniżać się do poziomu tłuszczy ?
Nie musisz mi podawać wersetów bo ładnych kilka lat temu sfajczyłem ostatni  
w moim zasięgu egzemplarz tego pisma .

K.
> Wujek to tłumaczy "zapalczywym" gwoli ścisłości. Trochę inny sens - no  
> nie? Pomijam pewną oczywistość, że jeśli bóg jest to nic ci nie da pusta  
> retoryka "nie stawiania go" w jakiejkolwiek pozycji - jesteś chyba na tyle  
> inteligentny by to do ciebie dotarło?

V.raczej wszystko zależy od tego jak wiele możliwości działania pozostawiasz  
jego domniemanej woli /w sobie/ . Nie chcę debaty o postrzeganiu boga bo raczej mało go postrzegam . Nie czuję się przez to skrzywdzony więc mnie nie przekonuj . Katechezę zostwamy biednym uczniom .



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-29
19:02:32

Stworzenie świata
> V.
> Widzisz tutaj jest problem , bo ja czytałem to w innym miejscu.
> Jest tam tekst o tym jak to inne narody musiały swoją ziemię zdobywać  
> mieczem,
> zaś "naród wybrany" dostał w spadku ziemię od boga na podstawie jakiejś  
> umowy...

Yyyyyy... To bardzo ciekawe co mówisz, bo Biblia mówi o tym inaczej :-P

> Przemawia przez ciebie coś co przypomina nietolerancję ... tak światły  
> człowiek chyba nie powinien zniżać się do poziomu tłuszczy ?

Nie jestem światły, nie jestem nawet oświecony, jestem zwyczajnie "śmieszny czort" :-P

> Nie musisz mi podawać wersetów bo ładnych kilka lat temu sfajczyłem  
> ostatni  
> w moim zasięgu egzemplarz tego pisma .

Ojej, a ja nie tak dano znalazłem je - wyobraź sobie - w całości w necie!!! Alleluja!!! Biblia nam zmartwychwstała :-D

> V.raczej wszystko zależy od tego jak wiele możliwości działania  
> pozostawiasz  
> jego domniemanej woli /w sobie/ .

Bóg ma na ten temat inne zdanie :-P

> Nie chcę debaty o postrzeganiu boga bo  
> raczej mało go postrzegam .  

Nie przejmuj się :-) Bóg i tak cie kocha :-P

> Nie czuję się przez to skrzywdzony więc mnie  
> nie przekonuj . Katechezę zostwamy biednym uczniom .

Dobra, EOT - w końcu dział Satanizm :-P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-28
11:12:12

Stworzenie świata
> Nie oceniam Twoich poglądów, mogę tylko mówić o swoich .
> Co traci wg Ciebie człowiek , który olewa boga ?

To nieistotne. Istotne jest, że Bóg nic nie traci. Na początku napisałeś, że sataniści szkodzą Bogu (co jest śmieszne). Do tego się przyczepiłem. Reszty roztrząsać mi się nie chce.

> Bóg w jednym z psalmów mówi o tym, że jest bogiem zazdrosnym  
> nawiązując do wierzących w innych bogów .  
> Skoro jest zazdrosny nie stawiam go w sytuacji komfortowej .

To ja poproszę o DOKŁADNY cytat wskazujący na jego zazdrość, a nie troskę o człowieka.

IMO zazdrość mylisz z troską.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2007-03-28
15:50:17

Stworzenie świata
>  
> To ja poproszę o DOKŁADNY cytat wskazujący na jego zazdrość, a nie troskę  
> o człowieka.

Krasnolud podał, gdzie tego szukać.  
"Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą." Ks. Wyjścia 20:5

Jak to było? Komunista to ten, co przeczytał "Kapitał" Marksa a antykomunista, co przeczytał i zrozumiał :> Zamienić odpowiednio na "chrześcijanin", "Biblia" i "antychrześcijanin" a sens zdania pozostanie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-28
15:54:38

Stworzenie świata
> Krasnolud podał, gdzie tego szukać.  
> "Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja  
> Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na  
> synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie  
> nienawidzą." Ks. Wyjścia 20:5

Nie powiem, wniosło to nową wiedzę do mojego postrzegania świata ;)

Czy ta zazdrość jest równa zazdrości ludzkiej?

> Jak to było? Komunista to ten, co przeczytał "Kapitał" Marksa a  
> antykomunista, co przeczytał i zrozumiał :> Zamienić odpowiednio na  
> "chrześcijanin", "Biblia" i "antychrześcijanin" a sens zdania  
> pozostanie.

E, powyższy tekst jest spisany przez Żydów, których Allah nie miłuje :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-29
00:47:16

Stworzenie świata
> > Nie oceniam Twoich poglądów, mogę tylko mówić o swoich .
> > Co traci wg Ciebie człowiek , który olewa boga ?
>  
> To nieistotne. Istotne jest, że Bóg nic nie traci. Na początku napisałeś,  
> że sataniści szkodzą Bogu (co jest śmieszne). Do tego się przyczepiłem.  
> Reszty roztrząsać mi się nie chce.

Napisałem, że jest masochistą - biorąc pod uwagę jego zalecenia wobec ludzkości i to co robią ... ludzie mu niespecjalnie przychylni .
Dotykasz sfery, w której znaczenie ma na ile aktywny jest twój satanizm .
Jeżeli jest czysto filozoficzny to i szkody dla bożych planów są mniejsze .
Bóg stworzył świat , ja mam np. możliwość jego niszczenia .
Żaden artysta nie lubi oglądać gdy ktoś psuje jego pracę .
Nie nadaje bogu zbyt dużego znaczenia więc i nie czuję szczególnej potrzeby  
walki z nim .  

> > Bóg w jednym z psalmów mówi o tym, że jest bogiem zazdrosnym  
> > nawiązując do wierzących w innych bogów .  
> > Skoro jest zazdrosny nie stawiam go w sytuacji komfortowej .
>  
> To ja poproszę o DOKŁADNY cytat wskazujący na jego zazdrość, a nie troskę  
> o człowieka.

Chyba nie sugerujesz mi abym czytał PŚ , nie mam ochoty .
Jak sobie przypomnę gdzie to było dam znać , ale możesz mi uwierzyć .
Odpisując Krasnoludowi napisałem trochę bliższe namiary . Pamiętam fragmenty tekstu i chyba to było gdzieś pod koniec . Imionami i nazwami plemion izraela nie chcę sobie zawracać głowy .  

Myślę, że na temat tego na ile człowiek wyrządza bogu szkodę powinien powiedzieć sam bóg . Mówiąc za niego stajesz w jego obronie a więc sugerujesz że jest słaby i że on oczejuje twojej pomocy . Jeżeli ma moc sam mnie zdzieli piorunem . Jeżeli jesteś wysłannikiem boga , to zamiast się ze mną użerać poszedłbyś poprzeć dzisiejszą demonstrację pod sejmem ...:)  
nie bierz  do siebie ostatniego zdania - ale wydało mi się wesołe  
i raczej skierowane do kogoś innego .


pozdr. Vizard


p.V.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-29
10:10:31

Stworzenie świata
> Napisałem, że jest masochistą - biorąc pod uwagę jego zalecenia wobec  
> ludzkości i to co robią ... ludzie mu niespecjalnie przychylni .

A co mu robią? Nie słuchają się? :D Ojej :]

> Dotykasz sfery, w której znaczenie ma na ile aktywny jest twój satanizm  
> .

Nie. Aktywność nie ma tu nic do rzeczy.

> Jeżeli jest czysto filozoficzny to i szkody dla bożych planów są mniejsze  
> .

Żadne.

> Bóg stworzył świat , ja mam np. możliwość jego niszczenia .

No faktycznie. Możesz podpalić kościół i pójść do więzienia. W skali wszechświata to nawet nie będzie zauważalne :)

> Chyba nie sugerujesz mi abym czytał PŚ , nie mam ochoty .

To w takim razie jesteś kolejnym przeciętnym bucem. Co to za satanista co Pisma nie zna :]

> Myślę, że na temat tego na ile człowiek wyrządza bogu szkodę powinien  
> powiedzieć sam bóg . Mówiąc za niego stajesz w jego obronie a więc  
> sugerujesz że jest słaby i że on oczejuje twojej pomocy .

Nie. Po prostu rozbraja mnie Twoja naiwność.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-29
21:27:14

Stworzenie świata
> > Napisałem, że jest masochistą - biorąc pod uwagę jego zalecenia wobec  
>  
> > ludzkości i to co robią ... ludzie mu niespecjalnie przychylni .
>  
> A co mu robią? Nie słuchają się? :D Ojej :]
>  
> > Dotykasz sfery, w której znaczenie ma na ile aktywny jest twój  
> satanizm  
> > .
>  
> Nie. Aktywność nie ma tu nic do rzeczy.
>  
> > Jeżeli jest czysto filozoficzny to i szkody dla bożych planów są  
> mniejsze  
> > .
>  
> Żadne.
>  
> > Bóg stworzył świat , ja mam np. możliwość jego niszczenia .
>  
> No faktycznie. Możesz podpalić kościół i pójść do więzienia. W skali  
> wszechświata to nawet nie będzie zauważalne :)
>  
> > Chyba nie sugerujesz mi abym czytał PŚ , nie mam ochoty .
>  
> To w takim razie jesteś kolejnym przeciętnym bucem. Co to za satanista co  
> Pisma nie zna :]
>  
> > Myślę, że na temat tego na ile człowiek wyrządza bogu szkodę powinien  
>  
> > powiedzieć sam bóg . Mówiąc za niego stajesz w jego obronie a więc  
> > sugerujesz że jest słaby i że on oczejuje twojej pomocy .
>  
> Nie. Po prostu rozbraja mnie Twoja naiwność.

Na pewno odczułeś ukontentowanie zamykając odpowiedź słowem "naiwny" .
Nie dostrzegam w moim działaniu naiwności . Ty zasugerowałeś iż walczę z bogiem . Jeżeli tak to ująłeś, podałem pierwsze , które przychodza na myśl argumenty mówiące o tym, że nie musi być ze wszystkim tak cacy .  
Mianowanie się rzecznikiem boga , ma swoją długą historię....   dziwi mnie trochę miejsce z którego te prawdy głosisz .  
Kurde , wśród xian i swiadków jehowy trudno spotkać takiego eksperta od spraw boskich . Wybacz mi moje kpiny ale odnoszę wrażenie, że chcesz bronić tego  pryka.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-29
21:50:19

Stworzenie świata
> Kurde , wśród xian i swiadków jehowy trudno spotkać takiego eksperta od  
> spraw boskich . Wybacz mi moje kpiny ale odnoszę wrażenie, że chcesz  
> bronić tego  pryka.

Bo xianie to większości pały do ideologicznego lania BTW - jehowi są xianami - dziwne rozróżnienie stosujesz. Ci ostatni są tylko trochę bardziej cwani, ale i oni wysiadają jak się z nimi rzeczowo pogada - wiem coś o tym - w praktyce testowałem nawracanie jehowych i to z powodzeniem, a wówczas to ja cienki bolek byłem...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-29
22:00:10

Stworzenie świata
> > Kurde , wśród xian i swiadków jehowy trudno spotkać takiego eksperta  
> od  
> > spraw boskich . Wybacz mi moje kpiny ale odnoszę wrażenie, że chcesz  
>  
> > bronić tego  pryka.
>  
> Bo xianie to większości pały do ideologicznego lania BTW - jehowi są  
> xianami - dziwne rozróżnienie stosujesz. Ci ostatni są tylko trochę  
> bardziej cwani, ale i oni wysiadają jak się z nimi rzeczowo pogada - wiem  
> coś o tym - w praktyce testowałem nawracanie jehowych i to z powodzeniem,  
> a wówczas to ja cienki bolek byłem...


a na co ich nawracałeś że ośmielę się spytać ? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-30
08:54:50

Stworzenie świata
> a na co ich nawracałeś że ośmielę się spytać ? :)

Na ateizm :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-30
20:14:44

Stworzenie świata
> > a na co ich nawracałeś że ośmielę się spytać ? :)
>  
> Na ateizm :-)


Jeżeli osiągnięcia były tak duże może załóż kościół a ja ich potem przechrzczę.  
"Ateizm formą przejściową do kultu Szatana"  :) interesujące !
Ciekawe czy ateista to osoba , która jest w środku drogi czy jest całą drogą.
Poglądy ateisty mogą być wynikiem braku jakichkolwiek wpływów z "zewnętrza" lub po prostu stanem równowagi między tymi siłami choć taki stan nazwałbym
już raczej agnostycyzmem. Co byłoby potem ? Satanistyczny kult boga Jahwe ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-30
21:29:02

Stworzenie świata
> Jeżeli osiągnięcia były tak duże może załóż kościół a ja ich potem  
> przechrzczę.  

Kiedyś zamierzałem, ale zrezygnowałem. Może kiedyś wrócę do tego pomysłu - w końcu z czegoś żyć trzeba :-)

> "Ateizm formą przejściową do kultu Szatana"  :) interesujące !
> Ciekawe czy ateista to osoba , która jest w środku drogi czy jest całą  
> drogą.

To osoba która nie wie, ze może się mylić :-P

> Poglądy ateisty mogą być wynikiem braku jakichkolwiek wpływów z  
> "zewnętrza" lub po prostu stanem równowagi między tymi siłami choć taki  
> stan nazwałbym
> już raczej agnostycyzmem.  

Czyli tym czego nie lubię chyba nawet bardziej od katolicyzmu - całkowita bezpłciowość - to właśnie agnostycyzm. Ze stwierdzenia, ze chuja wiemy jeszcze nikt do niczego konstruktywnego nie doszedł.

> Co byłoby potem ? Satanistyczny kult boga Jahwe  
> ?

Nie wykluczone :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ankh89
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-21
21:27:11

Stworzenie świata
Ja osobiście podzielam tezę iż świat powstał w wyniku ogromnego wybuchu a istnienie ludzkie to etap ewolucji. Owszem ciekawe jest to iż ta ewolucja rozwinęła się w taki niesamowity sposób. Prawdopodobnie nigdy nie będzie można być tego pewnym, ale wiara w to iż świat i wszelką egzystencje na ziemi stworzył bóg jest przeze mnie odrzucana. Uważam iż religia jest tylko i wyłącznie wymysłem człowieka, który chciał mieć jakąś władzę nad innymi, by móc ich straszyć wiecznym cierpieniem za nieposłuszeństwo...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-21
22:05:55

Stworzenie świata
> Ja osobiście podzielam tezę iż świat powstał w wyniku ogromnego wybuchu a  
> istnienie ludzkie to etap ewolucji. Owszem ciekawe jest to iż ta ewolucja  
> rozwinęła się w taki niesamowity sposób. Prawdopodobnie nigdy nie będzie  
> można być tego pewnym, ale wiara w to iż świat i wszelką egzystencje na  
> ziemi stworzył bóg jest przeze mnie odrzucana. Uważam iż religia jest  
> tylko i wyłącznie wymysłem człowieka, który chciał mieć jakąś władzę nad  
> innymi, by móc ich straszyć wiecznym cierpieniem za nieposłuszeństwo...

To teraz uzasadnij :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ankh89
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-21
22:13:19

Stworzenie świata
Którą część dokładnie chcesz bym Ci uzasadnił?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-21
22:28:05

Stworzenie świata
> Którą część dokładnie chcesz bym Ci uzasadnił?

Po kolei każde znaczące zdanie :-) Sam post ci może wyszedł łądny - aż za ładny, za oczywisty. Wydaje mi się, ze możesz nawet jakimś cudem wierzyć w to co napisałeś?!  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ankh89
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-21
22:36:18

Stworzenie świata
> > Którą część dokładnie chcesz bym Ci uzasadnił?
>  
> Po kolei każde znaczące zdanie :-) Sam post ci może wyszedł łądny - aż za  
> ładny, za oczywisty. Wydaje mi się, ze możesz nawet jakimś cudem wierzyć w  
> to co napisałeś?!  
Cudów nie ma może tylko wino za 2,70:) słuchaj możesz sobie tłumaczyć stworzenie świata na różne sposoby lecz pewności nigdy nie masz, najbardziej racjonalnym sposobem jest podążanie za nauką... nigdy jednak pełnej prawdy nie poznasz możesz się tylko domyślać, bądź wierzyć w różne tezy różnych ludzi... równie dobrze ziemię i ludzkość mogli stworzyć przybysze z kosmosu... nie wierze w nic czego nie widzę i nie czuję...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-21
23:12:23

Stworzenie świata
> Cudów nie ma może tylko wino za 2,70:)  

Podobno w Rzeszowie do uświadczenia jest wino za 2 złote - spod lady w jakimś osiedlowym zapadłym sklepiku, ale bym musiał kumpelę w Hiszpanii niepokoić by się zcegoś bliżej dowiedzieć :-P

> słuchaj możesz sobie tłumaczyć  
> stworzenie świata na różne sposoby lecz pewności nigdy nie masz,  
> najbardziej racjonalnym sposobem jest podążanie za nauką...  

Ba... pochyl sie proszę na tymi zdaniami. Zdanie 1 i zdanie 2 zestawione prowadzą do wniosku, ze naukę można sobie wsadzić tam gdzie paranaukę. Dlaczego? A no bo sam retmin "racjonalizm" ogranicza nas do rozumu a z niego wynika niepewność. W rzeczywistości nazywając coś racjonalnym mówisz tylko, ze "jeśli nie istnieją przesłanki o których nie wiem to mam rację". Ładnie brzmi mówienie o racjonalizmie różnych rzeczy w rzeczywistości tylko zdanie 1 coś znaczy :-)

> nigdy jednak  
> pełnej prawdy nie poznasz możesz się tylko domyślać, bądź wierzyć w różne  
> tezy różnych ludzi...  

W rzeczywistości wiara i domysły to też jedno - na oba dowodów brak :-)

> równie dobrze ziemię i ludzkość mogli stworzyć  
> przybysze z kosmosu...  

A ich kto stworzył?

> nie wierze w nic czego nie widzę i nie czuję...

A widzisz i czujesz ewolucję oraz proces powstania Wszechświata? Winszuję. Ja nie widze nawet co mam za plecami :-P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ankh89
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-21
23:34:11

Stworzenie świata
szukasz błędów w moich wypowiedziach na siłę, nie wierze w istnienie wina za 2 złote to niemożliwe... kosmitów nie widziałem, ewolucji nie widziałem, swoich pleców nie widziałem... teoretycznie to wszystko powinno nie istnieć... wiesz jednak bezsensowne jest domyślanie się skąd jesteśmy, co sprawiło, że tu jesteśmy, na nic nie ma pewności, domyślenia prowadzą donikąd, tyle wynoszę z tej lekcji, którą mi dałeś...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-21
23:45:56

Stworzenie świata
> szukasz błędów w moich wypowiedziach na siłę,  

Nie :-) Same wyłażą :-P

> nie wierze w istnienie wina  
> za 2 złote to niemożliwe...  

A ja mam świadków, ze coś takiego istnieje :-P

> kosmitów nie widziałem, ewolucji nie  
> widziałem, swoich pleców nie widziałem... teoretycznie to wszystko powinno  
> nie istnieć...  

Chyba łapiesz o co mi chodzi :-) Ględzenie o "nauce", "paranauce" i wszelkie podziały w tej materii nie mają sensu gdy sobie człowiek uświadomi, ze ciągle tkwi w więzieniu własnych zmysłów. Oczywiście to też może być bez znaczenia :-P

> wiesz jednak bezsensowne jest domyślanie się skąd jesteśmy,  
> co sprawiło, że tu jesteśmy, na nic nie ma pewności, domyślenia prowadzą  
> donikąd, tyle wynoszę z tej lekcji, którą mi dałeś...

Ależ skąd!!! Dowiadując się jak świat jest różnorodny uświadamiasz to sobie dopiero w całej rozciągłości. Moja "lekcja" to małe miki :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ankh89
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-21
23:58:27

Stworzenie świata
Mam pytanie...
skoro człowiek tkwi w więzieniu własnych zmysłów więc czy jest jakiś inny spoosób poznania świata niż za ich pomocą?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-22
01:19:27

Stworzenie świata
> Mam pytanie...
> skoro człowiek tkwi w więzieniu własnych zmysłów więc czy jest jakiś inny  
> spoosób poznania świata niż za ich pomocą?

Nie ma :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ankh89
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-22
10:50:14

Stworzenie świata
> > Mam pytanie...
> > skoro człowiek tkwi w więzieniu własnych zmysłów więc czy jest jakiś  
> inny  
> > spoosób poznania świata niż za ich pomocą?
>  
> Nie ma :-)
Czyli jesteśmy zniewoleni?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-22
21:09:34

Stworzenie świata
> Czyli jesteśmy zniewoleni?

Bingo :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ankh89
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-22
22:23:52

Stworzenie świata
> > Czyli jesteśmy zniewoleni?
>  
> Bingo :-)
z tego wynika iż nawet będąc najbardziej zbuntowanym, coś i tak nas niewoli...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-22
23:27:19

Stworzenie świata
> > Bingo :-)
> z tego wynika iż nawet będąc najbardziej zbuntowanym, coś i tak nas  
> niewoli...

Absolutna wolnosć nie jest możliwa. Jeśli postrzegasz i różnicujesz narażasz się na błąd wynikły z niedoboru lub nadmiaru danych - ale ocenić tego nie sposób. Jednym słowem - cokolwiek by człowiek nie robił to w najlepszym razie może powiedzieć "tak bardzo się starałem..."...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ankh89
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-23
01:18:58

Stworzenie świata
No cóż pozostaje mi tylko powiedzieć iż to dosyć pesymistyczne posumowanie... lecz można w nim wiele prawdy odnaleźć, w końcu każdy umiera i nic po nim nie zostaje... Pytanie nachodzi mi odwieczne na myśl "więc jaki jest sens egzystencji?"
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-26
00:08:10

Stworzenie świata
> No cóż pozostaje mi tylko powiedzieć iż to dosyć pesymistyczne  
> posumowanie... lecz można w nim wiele prawdy odnaleźć, w końcu każdy  
> umiera i nic po nim nie zostaje...  

Tego to akurat też nie wiadomo :-P

> Pytanie nachodzi mi odwieczne na myśl  
> "więc jaki jest sens egzystencji?"  

Podstawowym błędem tego pytania jest zakładanie iż istnieje cokolwiek uniwersalnego. Moim sensem egzystencji jest się dziwić :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ankh89
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-27
10:22:56

Stworzenie świata
> Moim sensem egzystencji jest się dziwić :-)
mało interesujący sens życia, lepsze, jest już poznawanie nieodkrytych zakamarków  świata i ludzkiego umysłu... nie zakładam istnienia człowieka uniwersalnego, gdyż świadom jestem, każdy z nas ma swoje własne potrzeby... warto jest też szukać wyjścia z klatki (nawet klatki zmysłu) przecież nie jest powiedziane, zę tego wyjścia nie ma...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rudolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-11
00:49:30

Stworzenie świata
Religia została stworzona aby zniewolić człowieka. Bóg to symbol władzy- nie buntuj się, nie szukaj sprawiedliwości na tym świecie, nie gromadź bogactwa. Wszystko znajdziesz w lepszym świecie po śmierci. Tylko jakoś ci co to wymyślili nigdy tych zasad nie przestrzegali- wręcz przeciwnie. Wymyślono też- ku przestrodze- tego co się zbuntował i próbuje się nam wmówić że strasznie skończył. Religia to okowy- instrument panowania. Szatan zaś jest pierwszym buntownikiem. Czarną owcą w anielskiej owczarni. Więc jestem i ja buntownikiem. A jak powstał świat? Bardzo dobre pytanie. Wierzę w istnienie impulsu, siły sprawczej która stworzyła człowieka i "zaprogramowała" go dla panowania nad światem. Nie definiuję jej- ale prędzej uwierzę w kosmitów niż w boga w chrześcijańskim wydaniu. Jeśli mam być szczery- to chyba ci kosmici są dla mnie najbardziej prawdopodobni. Może jesteśmy ich wcieleniami? Może jesteśmy częścią wrzechświata? Może się kiedyś dowiemy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-15
09:29:44

Stworzenie świata
> Religia została stworzona aby zniewolić człowieka.

Bzdura. Religia jest jedną z form ekspresji ludzkiego wnętrza :)

> Bóg to symbol władzy-

Tylko? Ubogi ten symbol.

Poza tym nie rozumiem czemu pojęcie religii łączysz z pojęciem Boga, jakby religie mono-, heno- czy politeistyczne były jedynymi.

Coś mam wrażenie zresztą, że piszesz o polskim katolicyzmie, a nie o religii ogólnie, a to brzydki i mylący zabieg.
  
> nie buntuj się, nie szukaj sprawiedliwości na tym świecie, nie gromadź  
> bogactwa. Wszystko znajdziesz w lepszym świecie po śmierci.

Wszystkie religie tak mówią? :]

> Tylko jakoś ci  
> co to wymyślili nigdy tych zasad nie przestrzegali- wręcz przeciwnie.  

Bardzo ogólnikowe stwierdzenie. Zupełnie jakby tyczyło się wszystkich proroków religii i tym podobnych.

> Wymyślono też- ku przestrodze- tego co się zbuntował i próbuje się nam  
> wmówić że strasznie skończył. Religia to okowy- instrument panowania.  

Hedonizm też może być narzędziem do takiego celu. Grunt to nie przeginać pały.

> Szatan zaś jest pierwszym buntownikiem.

W myśl chrześcijaństwa - tak. A co mają powiedzieć wyznawcy innych religii, którzy kładą laskę na Szatana? Bo chyba miałeś mówić o religii ogólnie?

> Czarną owcą w anielskiej owczarni.  

I nie jedyną.

> Więc jestem i ja buntownikiem.

Wow :)

> A jak powstał świat? Bardzo dobre pytanie.  
> Wierzę w istnienie impulsu, siły sprawczej która stworzyła człowieka i  
> "zaprogramowała" go dla panowania nad światem.

To już zalążek religii, która, paradoksalnie, jest Twoim zdaniem narzędziem zniewolenia. Musisz więc być masochitą, który lubi sam siebie związywać.

> Nie definiuję jej- ale  
> prędzej uwierzę w kosmitów niż w boga w chrześcijańskim wydaniu. Jeśli mam  
> być szczery- to chyba ci kosmici są dla mnie najbardziej prawdopodobni.  
> Może jesteśmy ich wcieleniami? Może jesteśmy częścią wrzechświata? Może  
> się kiedyś dowiemy.

"The answear is out there Neo. It's waiting for you" :>

A częścią wszechświata jesteśmy na pewno. I powie Ci to zarówno adept kabały jak i noblista z fizyki :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rudolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-20
21:58:26

Stworzenie świata
Religia to narzucona forma ekspresji- człowiek potrzebuje oparcia i niektórzy to perfidnie wykorzystują. Opowiedzieli więc że są ambasadorami boga na ziemii ale nie mają listów uwierzytelniających. Mamią życiem wiecznym za zyski i rząd dusz tutaj. Symbol władzy to nie ubogi symbol- szczególnie władzy najwyższej- nad życiem i śmiercią i tym co po śmierci. Nie utożsamiam religii z bogiem ale bogowie bez religii nie mają wyznawców i umierają. Oczywiście że opieram się głównie na katolicyźmie ale czy islam, judaizm, religie starożytne nie opierają się na tych samych mechanizmach? Wszystkie tesz żądają poddaństwa i datków w imię prawdy objawionej przez boga której rzekomo są posiadaczkami. Hedonizm też może być narzędziem panowania- wszak na muzułmanina w raju czekają hurysy i dar nieograniczonej potencji- wieczny orgazm. Każda religia ma boga, chóry anielskie, księgę i... Złego. Może nosić imię Szatan- ale nie ma co się czepiać nazw. Istnieje luka w terii ewolucji człowieka- i nie jest to przypadek. Człowiekowi ktoś pomógł "stać się" Jak napisałem wcześniej nie wiem kto. Ale nie była to ewolucja. Twórcy człowieka nie muszą jednak być bogami więc to nie jest religia. Może stworzyli nas aby mogli egzystować fizycznie w naszych ciałach- przynajmniej niektórzy z nich- wiądąc przyjemne życie na szczytach władzy i bogactwa. Czy jednak każdy z nas jest świadomością kosmiczną korzystającą z ciała tymczasowo czy też tylko niektórzy. Czy może nikt.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-27
20:11:23

Stworzenie świata
> Religia to narzucona forma ekspresji-

Wcześniej skrytykowałem poszczególne częśći Twojej wypowiedzi. A Ty zamiast się do tego ustosunkować, powtarzasz na nowo tezę, do której się dojebałem. Staraj się bardziej, słneczko.

> ale czy  
> islam, judaizm, religie starożytne nie opierają się na tych samych  
> mechanizmach?

Ale czy zen, thelema, taoizm opierają się na tych samych mechanizmach?

> Wszystkie tesz żądają poddaństwa i datków w imię prawdy  
> objawionej przez boga której rzekomo są posiadaczkami.

Znów pierdolisz o bogu i znów fantazjujesz o jakichś datkach. Ani bóg ani datki nie są regułą.

> Każda religia ma boga,

Bzdura.

> chóry  
> anielskie, księgę i... Złego.

Wszystkie religie są dualistyczne? LOL

> Może nosić imię Szatan- ale nie ma co się  
> czepiać nazw. Istnieje luka w terii ewolucji człowieka- i nie jest to  
> przypadek. Człowiekowi ktoś pomógł "stać się" Jak napisałem wcześniej nie  
> wiem kto.

Znowu nalot UFO?

> Ale nie była to ewolucja.

Nie, nie. Absolutnie. :D

> Twórcy człowieka nie muszą jednak być  
> bogami więc to nie jest religia. Może stworzyli nas aby mogli egzystować  
> fizycznie w naszych ciałach- przynajmniej niektórzy z nich- wiądąc  
> przyjemne życie na szczytach władzy i bogactwa. Czy jednak każdy z nas  
> jest świadomością kosmiczną korzystającą z ciała tymczasowo czy też tylko  
> niektórzy. Czy może nikt.

Weź zajrzyj do książke pieprzony dyletancie, a nie starego człowieka wkurwiasz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-27
22:10:59

Stworzenie świata


> Weź zajrzyj do książke pieprzony dyletancie, a nie starego człowieka  
> wkurwiasz.


Wrzuć na luz.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rudolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-15
20:08:02

Stworzenie świata
> Ale czy zen, thelema, taoizm opierają się na tych samych mechanizmach?

zen to forma medytacji wywodząca się z buddyzmu który jest systemem filozoficzno-etycznym, taoizm to nurt filozoficzny a thelema to quzsi- filozofia zahaczająca o Nietzschego, mitologię i parę innych rzeczy- eklektyk- powiedzmy że system filozoficzny. I nie mają nic wspólnego z religią i oczywiście że opierają się na czym innym.

> > Każda religia ma boga,
>  
> Bzdura.

Oczywiście że każda RELIGIA (bądź łaskaw zapoznać się z definicją) ma boga/ bogów i jest dualistyczna.

> Znowu nalot UFO?
>  
> > Ale nie była to ewolucja.
>  
> Nie, nie. Absolutnie. :D

Znalazłeś brakujące ognio? Chyba w lusterku :)
  
> Weź zajrzyj do książke pieprzony dyletancie, a nie starego człowieka  
> wkurwiasz.

Więcej elastyczności staruszku. A jeśli jesteś krynicą mądrości to poprosimy o historię wszechświata.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-16
01:22:59

Stworzenie świata
> zen to forma medytacji wywodząca się z buddyzmu który jest systemem  
> filozoficzno-etycznym, taoizm to nurt filozoficzny

http://pl.wikipedia.org/wiki/Religia

I buddyzm (w tym zen) i taoizm są na liście. Widać to jednak są religia, skoro są na liście religii :]

> a thelema to quzsi-  
> filozofia zahaczająca o Nietzschego, mitologię i parę innych rzeczy-  
> eklektyk- powiedzmy że system filozoficzny.

Chyba z czymś innym Ci się thelema pomieszała, bo z tego co ja wiem, to thelemici odprawiają rytuały, modlą się, mają swoje wierzenia (prawdziwa Wola, Aiwass), a ich system bazuje na tekście objawionym. Całkiem religijny ten "system filozoficzny" :]

> I nie mają nic wspólnego z  
> religią i oczywiście że opierają się na czym innym.

Jak widać z religią mają bardzo dużo wspólnego. A to więcej niż nic :]

> Oczywiście że każda RELIGIA (bądź łaskaw zapoznać się z definicją) ma  
> boga/ bogów i jest dualistyczna.

Odsyłam do odnośnika na górze. Poczytaj sobie.

> Znalazłeś brakujące ognio? Chyba w lusterku :)

A w łeb byś chciał? :)

> Więcej elastyczności staruszku. A jeśli jesteś krynicą mądrości to  
> poprosimy o historię wszechświata.

Kto jeszcze prosi? Mama i tata. Powinni Cię nauczyć co to księgarnia lub biblioteka. Tam można znaleźć coś do poczytania. O historii wszechświata również :]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rudolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-18
20:46:31

Stworzenie świata
Cytat:
Religia to system wierzeń i praktyk, określający relację jednostki do różnie pojmowanej sfery sacrum, czyli świętości i sfery boskiej

W buddyźmie nie ma boga zaś nirwana nie jest sacrum tylko stanem ducha. Nie jest więc buddyzm religią. A czemu jest na liście? No cóż to "wolna encyklopedia" Pierwsi europejczycy którzy zapoznali się z buddyzmem uważali że bogiem jest Budda. Może stąd. Co do thelemy- cóż- Crowley stworzył synkretyczny mistycyzm (jak napisałem wcześniej- eklektyk) złożony z elementów zaczerpniętych z różnych religii, systemów filozoficznych, rytuałów. ale żeby robić z tego religię? Moim zdaniem nie wykraczają poza kult. To że niektórzy zrobili z tego religię niczego nie dowodzi.  

Tekst objawiony?  

Cytat: Księgę tę, (Księga Prawa) jak Crowley twierdził, podyktowała mu istota duchowa (nazywana Aiwaz) w Kairze, 8, 9 i 10 kwietnia 1904 roku.  

Mnie też śnią się różne rzeczy ale nie mam talentu literackiego. A najlepsze jest to:

    * "Czyń swoją Wolę będzie całym Prawem" (AL I:40)
    * "Miłość jest prawem, miłość podług Woli" (AL I:57)
    * "Słowem prawa jest Thelema" (AL I:39)
    * "Nie masz prawa ponad czyń swoją Wolę" (AL III:60)

Za wyjątkiem p.3 Nietzsche żywcem.

Nie ma co się przerzucać, skoro czytamy to samo a widzimy co innego to nic złego. Go następnego tematu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-19
00:39:23

Stworzenie świata
> W buddyźmie nie ma boga

Przykro mi cie martwić, ale się mylisz. Pojmujesz buddyzm jako droge wyłącznie rozwoju, a w buddyzmie występują istoty - buddowie kosmiczni (Dhjanibuddowie) - którzy mogą być utożsamiani z bóstwami, a sa to na 100% "istoty duchowe" - zgodnie z najbardziej klasyczną definicją religii Taylora:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Amitabha
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ratnasambhawa

> zaś nirwana nie jest sacrum tylko stanem ducha.  

Po pierwsze dlaczego nie?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sacrum

Po drugie - nirwany nie można nazwać stanem ducha, bo obie te rzeczy są jej obce.

> Nie jest więc buddyzm religią. A czemu jest na liście? No cóż to "wolna  
> encyklopedia"  

Znajdziesz buddyzm w każdej znanej mi książce religioznawczej i w każdej encyklopedii religii.

> Pierwsi europejczycy którzy zapoznali się z buddyzmem  
> uważali że bogiem jest Budda. Może stąd. Co do thelemy- cóż- Crowley  
> stworzył synkretyczny mistycyzm (jak napisałem wcześniej- eklektyk)  
> złożony z elementów zaczerpniętych z różnych religii, systemów  
> filozoficznych, rytuałów. ale żeby robić z tego religię? Moim zdaniem nie  
> wykraczają poza kult. To że niektórzy zrobili z tego religię niczego nie  
> dowodzi.  

"The method of science, the aim of religion" - motto crowleyańskich Equinoxów się kłania.

> Tekst objawiony?  
>  
> Cytat: Księgę tę, (Księga Prawa) jak Crowley twierdził, podyktowała mu  
> istota duchowa (nazywana Aiwaz) w Kairze, 8, 9 i 10 kwietnia 1904 roku.  
>  
> Mnie też śnią się różne rzeczy ale nie mam talentu literackiego. A  
> najlepsze jest to:

Bez związku.

>     * "Czyń swoją Wolę będzie całym Prawem" (AL I:40)
>     * "Miłość jest prawem, miłość podług Woli" (AL I:57)
>     * "Słowem prawa jest Thelema" (AL I:39)
>     * "Nie masz prawa ponad czyń swoją Wolę" (AL III:60)
>  
> Za wyjątkiem p.3 Nietzsche żywcem.

Wyrwane z kontekstu.

> Nie ma co się przerzucać, skoro czytamy to samo a widzimy co innego to nic  
> złego. Go następnego tematu.

To znaczy, że ktoś nie ma racji i jest to co najmniej 1 osoba.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shogun
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-23
15:23:59

Stworzenie świata
> Przykro mi cie martwić, ale się mylisz. Pojmujesz buddyzm jako droge  
> wyłącznie rozwoju, a w buddyzmie występują istoty - buddowie kosmiczni  
> (Dhjanibuddowie) - którzy mogą być utożsamiani z bóstwami, a sa to na 100%  
> "istoty duchowe" - zgodnie z najbardziej klasyczną definicją religii  
> Taylora:
>  
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Amitabha
> http://pl.wikipedia.org/wiki/Ratnasambhawa

Poza tym buddyzm jak najbardziej akceptował lokalne bóstwa, tylko nie nadawał im wymiaru ostatecznego - po prostu traktował jak obywateli świata, jak ludzie i zwierzęta.

Poza tym niepotrzebnie IMO się wysilasz, bo kolega Rudolf bardziej od faktów ceni swoją rację ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rudolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-30
01:12:54

Stworzenie świata
> Poza tym niepotrzebnie IMO się wysilasz, bo kolega Rudolf bardziej od  
> faktów ceni swoją rację ;)

Oczywiście że cenię swoją rację. Dopóki mnie ktoś nie wyprowadzi z błędu. No ale to trzeba umieć no i mieć argumenty. A co co faktów- nie można własnych mrzonek utożsamiać z faktami.

Najlepezego.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rudolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-30
00:36:03

Stworzenie świata
Bardzo fajnie że pan Taylor raczył się wypowiedzieć. Sensem Buddyzmu jest nirwana- stan nieistniania. Jak można być sacrum a potem przestać. Albo coś jest święte albo nie. Ale musi być, może być, albo- jeśli ktoś uzna że jest?- wolne żarty!!! Człowiek tworzy boskość? No chyba że Wy macie takie hobby? Sorki ale nie mogę się z Wami zgodzić. Istoty duchowe? Nie ma takich. Kto wie jakie transformacje czekają nas po "śmierci?" Chcecie w kogoś wierzyć to wierzcie- Wasze prawo. Ale nie mój obowiązek. Podkreślam:
W buddyźmie nie ma boga
zaś nirwana nie jest sacrum tylko stanem ducha.  

Ze związkiem jak najbardziej.

> >     * "Czyń swoją Wolę będzie całym Prawem" (AL I:40)
> >     * "Miłość jest prawem, miłość podług Woli" (AL I:57)
> >     * "Słowem prawa jest Thelema" (AL I:39)
> >     * "Nie masz prawa ponad czyń swoją Wolę" (AL III:60)
> >  
> > Za wyjątkiem p.3 Nietzsche żywcem.
>  
To jest konkret a nie kontekst.

> To znaczy, że ktoś nie ma racji i jest to co najmniej 1 osoba.

Wszystko w kwestii racji. Racje będą po śmierci. A może nic nie będzie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-02
18:42:03

Stworzenie świata
> Bardzo fajnie że pan Taylor raczył się wypowiedzieć. Sensem Buddyzmu jest  nirwana- stan nieistniania.  

* Powiem tak, banałami Pan sypie, wynikającymi jakby jedynie ze stereotypów, bez urazy. Sens buddyzmu jest zróżnicowany w zależności od programu prezentowanego przez daną sektę. Interpretacja zagadnienia nirvany i samego Buddy zmieniała się na przestrzeni wieków, co w konsekwencji prowadziło do wyodrębnienia się licznych szkół. I tak, np. w odniesieniu do zagadnienia nirvany:  

"(...)Przejście od hinajany do mahajany jest naznaczone zmianą ideału doskonałości. Podczas gdy adept buddyzmu hinajanistycznego dąży do tego, by zostać arhatem, czyli istotą, która nie wyjdzie już ze stanu nirwany - nie powróci do cyklu reinkarnacji, to adept mahajany pragnie zostać istotą, która osiągnawszy Przebudzenie poświęca swoje dobro na rzecz dobra całej ludzkości i woli być obecnym w świecie, niż usunąć się w nirvanę(...)."

Cytując za "Słownikiem religii" autorstwa Mircea Eliade, Ioan P. Couliano

* Powyżej przedstawione podejścia są z kolei, konsekwencją odmiennego interpretowania tego kim/czym jest Budda - to w odniesieniu do stwierdzenia, że w Buddyzmie nie ma boga. Otóż, niektóre szkoły traktują Buddę jako boga. Jest to zależne od tego, jaką tendencję się opisuje antropiczną czy transcendentalną. Pierwsza podkreśla ludzki wymiar Buddy, druga boski, a całość wynika z tego, gdzie i kiedy dana szkoła powstała oraz jaka religia lub religijne wpływy wcześniej na danym terenie istniały.


* Na koniec, bardzo proszę uzasadniać swoje poglądy, przekonania, a nawet apodyktyczne stwierdzenia. Moja wiedza na temat Buddyzmu nie jest szczególna, ale wystarczyło mi co nieco przeczytać, żeby wykazać fałszywość Twojej wypowiedzi.

* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rudolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-08
19:55:05

Stworzenie świata

> Sens buddyzmu jest zróżnicowany w zależności od  
> programu prezentowanego przez daną sektę.  

Sektę... no i tyle w temacie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-02
23:44:19

Stworzenie świata
> Bardzo fajnie że pan Taylor raczył się wypowiedzieć.  

A wiesz przynajmniej kim jest pan Taylor?

> Sensem Buddyzmu jest  
> nirwana- stan nieistniania.  

Tak? Poprawdzie nie osiągnąłem nirwany, ale niewiele znajdziesz w textach na temat buddyzmu o nieistnieniu - chyba, ze temat potraktujesz w wielkim uproszczeniu na granicy absurdu.  

Weź se looknij bo nie wiesz o czym mówisz.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Nirwana

> Jak można być sacrum a potem przestać.  

Że jak?

> Albo  
> coś jest święte albo nie.  

Bingo - popatrz se na poprzednie zdnie - ma następstwo czasowe. Twoje pytanie jest równie logiczne jak to: "jak to możliwe, że kotlet jest gównem?"

> Ale musi być, może być, albo- jeśli ktoś uzna że  
> jest?- wolne żarty!!!  

Zmień dilera albo tłumacz sensownie. Tak, tak - wiem, ja zły i niedobry nie jestem godzien by zrozumieć twe oświecone słowa bo przecież mówisz sensownie. Jak chcesz mi coś tego typu zapodać to se daruj, rusz dupę z wyżyn i oświeć maluczkich co masz na myśli?

> Człowiek tworzy boskość?  

Bawiąc się klockami.

> No chyba że Wy macie takie  
> hobby?  

Teraz sprecyzuj do którego rodzaju moich Ja się zwracasz :-P

> Sorki ale nie mogę się z Wami zgodzić.  

A no tak - bo ty już wszystkie rozumy zjadłeś :-P

> Istoty duchowe? Nie ma  
> takich.  

A czy ktokolwiek ci mówił, że są? Czytaj ze zrozumieniem.

> Kto wie jakie transformacje czekają nas po "śmierci?"

Ja wiem. Jak mi dasz milion dolarów to ci powiem jak wyjechać z miasta.

> Chcecie w  
> kogoś wierzyć to wierzcie- Wasze prawo.  

A ty co? Takiś niedowiarek? A co z twoją pupą? Jest tam gdy o niej nie myślisz? A może to wiara napędza twoje siedzenie do tego że nie zniknie? Kto to wie?

> Ale nie mój obowiązek.  

Udowodnij że masz rację na gruncie teoretycznym a nie praktycznym. Nikt od ciebie nie wymaga fotki z bogiem LOL

> Podkreślam:
> W buddyźmie nie ma boga

Ależ jest :-) Nie ty stworzyłeś buddyzm aby określać co w nim jst a co w nim nie istnieje. Od tego są buddyści :-)

> zaś nirwana nie jest sacrum tylko stanem ducha.  

http://pl.wikipedia.org/wiki/Sacrum

Zdaje się znów używasz pojęcia którego nie znasz.

> To jest konkret a nie kontekst.

To są ładne slogany :-) Bez kontekstu nic nie znaczą, ba sam Crowley uważał że jego księgę należy reprodukować razem ze zdjęciem jej najpierwotniejszej formy bo w tej księdze nawet ukłąd liter ma znaczenie, co dopiero kontekst zdań... ośle patentowany.... LOL

> Wszystko w kwestii racji. Racje będą po śmierci. A może nic nie będzie?

Patrząc na twój ciężar umysłowy to kiedyś się kolapsniesz i faktycznie chuja z ciebie będzie...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rudolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-08
20:20:26

Stworzenie świata
> > Jak można być sacrum a potem przestać.  
>  
> Że jak?
>  
> > Albo  
> > coś jest święte albo nie.  
>  
> Bingo - popatrz se na poprzednie zdnie - ma następstwo czasowe.  

No popatrz na następstwo czasu, zapoznaj się z tekstem na który jest to odpowiedź, czytaj ze zrozumieniem.

> Tak, tak - wiem, ja zły i niedobry nie jestem godzien by zrozumieć twe oświecone słowa bo przecież mówisz sensownie. Jak chcesz mi coś tego typu zapodać to se daruj, rusz dupę z wyżyn i oświeć maluczkich co masz na myśli?

Poprzednia odpowiedź- wcinasz się w środek i dziwisz że początku nie znasz.

> > Człowiek tworzy boskość?  
>  
> Bawiąc się klockami.
>  
Np bierzesz dwie deseczki i zbijasz gwoździami- oto komplet wypoczynkowy "Jezus". Ale dla niektórych to boskość.
  
> A no tak - bo ty już wszystkie rozumy zjadłeś :-P

Nie. Ale mam prawo się nie zgodzić.
>  
> w tej księdze nawet ukłąd liter ma znaczenie,  
> co dopiero kontekst zdań... ośle patentowany.... LOL

Nazywasz moją wypowiedź księgą? A, no. Nie czytałeś do czego się odnosi, to nie jest komentarz do księgi tylko do komentarza do mojego komentarza do innej wypowiedzi która zarzucała mi że wyjąłem coś z kontekstu. Tak apropos dilerów.
  

> Patrząc na twój ciężar umysłowy to kiedyś się kolapsniesz i faktycznie  
> chuja z ciebie będzie...

Już, gaś tego skręta bo się robisz wulgarny. Nie zawsze korzystam z Wiki czego i Tobie życzę. Zajrzyj tu: http://umysl.pl/umysl/55.php Jak Ci się nie chce to zacytuję początek: W buddyzmie nie ma Boga stwórcy, któremu trzeba się podporządkować albo go czcić.

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-20
12:29:42

Stworzenie świata
> W buddyźmie nie ma boga zaś nirwana nie jest sacrum tylko stanem ducha. Nie jest więc buddyzm religią.  

* Jeśli wypisujesz takie twierdzenie to radzę podać typ buddyjskiej szkoły, do której je odnosisz. Jeśli, bowiem, wypowiadasz je ogólnie wobec całego buddyzmu - to jesteś w dużym błędzie.


*Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Curculio
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-11
21:46:36

Stworzenie świata
>Jeśli mam być szczery- to chyba ci kosmici są dla mnie najbardziej prawdopodobni<

Czy to znaczy ze twoim zdanie kosmici stworzyli świat???
  
> Może jesteśmy ich wcieleniami? <

Na obraz i podobienstw, gdzies juz to slyszalem ;)

>Może jesteśmy częścią wrzechświata?<

To chyba pytanie retoryczne :/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rudolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-11
23:34:13

Stworzenie świata

> Czy to znaczy ze twoim zdanie kosmici stworzyli świat???

może nie świat ale człowieka- być może.
  
> Na obraz i podobienstw, gdzies juz to slyszalem ;)

ale chyba nie w tym kontekście.

> >Może jesteśmy częścią wrzechświata?<
>  
> To chyba pytanie retoryczne :/

Jak na to wpadłeś Sherlocku?

Pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-03-14
22:42:36

Stworzenie świata
> > Czy to znaczy ze twoim zdanie kosmici stworzyli świat???
>  
> może nie świat ale człowieka- być może.
~~~~~~~~
Eeee... A po chuja wprowadzać jakichś kosmitów, którzy żadnego problemu nie rozwiązują, ba stwarzają nowe. Bo do oczywistego pytania: "a kto stworzył tych kosmitów", dochodzi nowe "a gdzie się oni podzieli"?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Rudolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-30
00:50:42

Stworzenie świata
> ~~~~~~~~
> Eeee... A po chuja wprowadzać jakichś kosmitów, którzy żadnego problemu  
> nie rozwiązują, ba stwarzają nowe. Bo do oczywistego pytania: "a kto  
> stworzył tych kosmitów", dochodzi nowe "a gdzie się oni podzieli"?

Dobre pytanie. Nie ma rozwiązania problemu- możeny sobie tylko pospekulować. Zazdroszczę Ci. Ja nie jetem pewien.

Powodzenia w zamiarach.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
08:44:09

Stworzenie świata

> Eeee... A po chuja wprowadzać jakichś kosmitów, którzy żadnego problemu  
> nie rozwiązują, ba stwarzają nowe. Bo do oczywistego pytania: "a kto  
> stworzył tych kosmitów", dochodzi nowe "a gdzie się oni podzieli"?

Tylko teorie klamstwa cos rozwiazuja, bo stwierdzaja jasno ze nie ma mozliwosci poznania.
Gdy mozliwosc jest, poznaje sie, jakkolwiek, wielki wybuch, szeroko tu reklamowany, tez przeciez nic nie tlumaczy, a kaze pytania zadac, skad sie wzial u licha.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
YamataNoOrochi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-26
15:14:50

Stworzenie świata
Sporo odpowiedzi... pewnie moja oryginalna nie będzie, ale ja wyznaję zwykłą teorię stworzenia świata w wyniku wielkiego wybuchu. Kiedyś pod wpływem mitologii europejskich miałem przed oczami żywą planetę, teorię Gai
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
08:38:14

Stworzenie świata
> Sporo odpowiedzi... pewnie moja oryginalna nie będzie, ale ja wyznaję  
> zwykłą teorię stworzenia świata w wyniku wielkiego wybuchu. Kiedyś pod  
> wpływem mitologii europejskich miałem przed oczami żywą planetę, teorię  
> Gai

zadam zwyczajowe pytanie - czy czesto, gdy widzisz obiekty skomplikowane, mowisz "zrobilo sie samo", meble, komputery, plyty cd, glosniki, ksiazki (wypisalem co widze jak tu siedze) ?

Bo zgaduje ze uznajesz za absurdalne samorobienie sie.
Wielki Wybuch gdyby go za Boga uznac, bylby odpowiedzia. Szafa powstala jednak w drodze NIEWIELKIEGO POCIECIA, NIEWIELKIEGO OBROBIENIA, NIEWIELKIEGO SKLADANIA, co dalej nie oznacza, ze zrobilo sie to samo. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
YamataNoOrochi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-24
22:45:58

Stworzenie świata
a co, tak trudno uwierzyć, że w drodze ewolucji, postępów, wojen ludzie kreowali cywilizacje? nie stworzyło się samo, ludzie to zrobili. Boga nie ma i nie było, więc wielkim wybuchem na pewno nie jest ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ragnar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-25
11:36:31

Stworzenie świata
> a co, tak trudno uwierzyć, że w drodze ewolucji, postępów, wojen ludzie  
> kreowali cywilizacje? nie stworzyło się samo, ludzie to zrobili. Boga nie  
> ma i nie było, więc wielkim wybuchem na pewno nie jest ;)

co do rozwoju cywilizacji moge sie zgodzic, ale wez prosze mnie przekonaj, ze boga nie ma. tylko naukowo udowodnij mi, ze taki np Weles nie istnieje:) albo ogolnie przyjeta "sila wyzsza".

ragnar
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-25
13:21:55

Stworzenie świata
> a co, tak trudno uwierzyć, że w drodze ewolucji, postępów, wojen ludzie  
> kreowali cywilizacje? nie stworzyło się samo, ludzie to zrobili. Boga nie  
> ma i nie było, więc wielkim wybuchem na pewno nie jest ;)

nie trudno UWIERZYC. calkiem latwo. Trudno kogos przekonac, ze z faktu ze on wierzy, w ewolucje, wielki wybuch, postep i wojny, przeszlosc jeszcze nie wynika. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-01
07:15:25

Stworzenie świata
Nie ma innej racjonalnej teorii niż ta o Wielkim Wybuchu...cała reszta jest po prostu nonsensem od strony poznawczej. I to jest mój pogląd na stworzenie świata...nie pchajmy się z metafizyką tam, gdzie tego nie trzeba robić (choć wielu tak robi)-oto moje zdanie...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
08:42:04

Stworzenie świata
> Nie ma innej racjonalnej teorii niż ta o Wielkim Wybuchu...cała reszta  
> jest po prostu nonsensem od strony poznawczej. I to jest mój pogląd na  
> stworzenie świata...nie pchajmy się z metafizyką tam, gdzie tego nie  
> trzeba robić (choć wielu tak robi)-oto moje zdanie...

i Tobie zadam standardowe pytanie - na ile racjonalnie jest uwazac samorobienie sie za czesty przejaw genezy. Zwlaszcza samorobienie sie praw, ktore doskonale sa do tego, by samorobienie poprowadzic az do powstania istot rozumnych. Choc prawa wszechswiata, jakies zasady w nim panujace, mogly kierowac materia tak, ze zycie nie mialoby mozliwosci (czasu chocby) by sie rozwinac.

trudno tez racjonalnie przypuszczac, by wielki wybuch studiowal fizyke, by sie dostosowac pod "prawa", fizyka to nie wyznacznik praw a opis dzialania.

a tu mojej odpowiedzi poczatek, by sie nie powtarzac:
http://www.satan.pl/forum.php?act=4&idf=2&thread=173475&mesg=191895
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
10:57:47

Stworzenie świata
> i Tobie zadam standardowe pytanie - na ile racjonalnie jest uwazac  
> samorobienie sie za czesty przejaw genezy. Zwlaszcza samorobienie sie  
> praw, ktore doskonale sa do tego, by samorobienie poprowadzic az do  
> powstania istot rozumnych. Choc prawa wszechswiata, jakies zasady w nim  
> panujace, mogly kierowac materia tak, ze zycie nie mialoby mozliwosci  
> (czasu chocby) by sie rozwinac.
  
Nie chcę pouczać cię w kwestii fizyki, ale Wielki Wybuch jako samogeneza jest możliwy - naukowcy zbadali ruchy planet i wyszło im, gdy jakby cofnęli się w czasie, że wcześniej to wszystko było w jednym miejscu - to znaczy gwiazdy, które powstały z wielkiego wycbuchu (z nich potem planety). PRzed wielkim wybuchem mogła być nicość, ale wielki wybuch mógł też stworzyć Bóg - sprawa nie do rozstrzygnięcia. A samorobienie się praw? Przeczysz sam sobie, bo twierdzisz także, że prawo to nazwanie jakiegoś zjawiska. Racja. Po prostu wytworzyły się przy wielkim wybuchu prawidłowości, chociażby ruch planet, które naukowcy zaobserwowali..Wszystko jest więc kwestią tego, w co wierzymy - w boga, czy w naukę. Moim zdaniem wpychanie Boga tam, gdzie na coś nie mamy odpowiedzi (być może jeszcze nie mamy) jest cofaniem się do czasów szamanizmu - gdy lduzie nie wiedzieli skąd są np. pioruny, wyjaśniano to istnienie Bogów, "bożej kary". Nie chcę popełniać tego samego błędu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
12:48:58

Stworzenie świata

> Nie chcę pouczać cię w kwestii fizyki, ale Wielki Wybuch jako samogeneza  
> jest możliwy - naukowcy zbadali ruchy planet i wyszło im, gdy jakby  
> cofnęli się w czasie, że wcześniej to wszystko było w jednym miejscu - to  
> znaczy gwiazdy, które powstały z wielkiego wycbuchu (z nich potem  
> planety).  

Do cholery, o czym mowisz? :D
Gdyby zbadac szafe, moznaby okreslic, ze elementy czesciowo pochodza ze zloz w zachodniej Rosji (a moze, taki przyklad), a czesciowo z bialoruskich lasow. I co z tego? Czy to znaczy ze skoro istnieje opis ruchu, to nikt nie ruszal? :)

Gdy widzisz pilke, ktora spada, ale nie widziales kto ja kopnal, czy widzisz stan poczatkowy, w pilce nad swiatem, a potem teorie malego spadku, ktora uksztaltowala swiat? Ja znam rownania ruchu, znam teorie wielkiego wybuchu, ale ona jest pseudoucieczka jedynie od celowosci. To opis ruchu. ZA MALO, by mowic o pilce za oknem, bo ktos ja kopnal BY WLASNIE TAK LECIALA, a Ty chcesz tak wszechswiat tlumaczyc? :)

> ale wielki wybuch mógł  
> też stworzyć Bóg - sprawa nie do rozstrzygnięcia.  

O i wlasnie. Wiec co to za teoria swiata, ktora wyjasnia dokladnie, ze nie wie jak swiat powstal, tyle ze zna od pewnego miejsca dzianie sie swiata? :)


> Przeczysz sam sobie, bo twierdzisz także, że prawo to nazwanie jakiegoś  
> zjawiska. Racja. Po prostu wytworzyły się przy wielkim wybuchu  
> prawidłowości, chociażby ruch planet, które naukowcy  
> zaobserwowali..

Nie przecze. Kpie.
Powiedz mi, jak sie stalo, ze z nicosci powstala grawitacja. Z ZADNYCH PRAW wyprowadz mozliwosc istnienia wlasnie takich praw. Czy prawidlowosci wszechswiata powstaly losowo? Mogly byc inne? Moglo ich nie byc? a JAKA PRAWIDLOWOSC decydowalaby o tym jakie prawidlowosci moga powstac gdy nie ma jeszcze wszechswiata?

Fizyka to opis. Nie uwzglednia zadnej celowosci, mowi o tym jak sie cos przemieszczalo, zmienialo. To ogromne uproszczenie.  

> Wszystko jest więc kwestią tego, w co wierzymy - w boga,  
> czy w naukę.  

Czy? Teologia to nauka, po pierwsze, po drugie Bog, w ktorego dajmy na to wierzymy, umozliwia nam poznanie naukowe, a nauka, w ktora moze wierzymy, uniemozliwia nam poznanie naukowe. ;)

> Moim zdaniem wpychanie Boga tam, gdzie na coś nie mamy  
> odpowiedzi (być może jeszcze nie mamy) jest cofaniem się do czasów  
> szamanizmu - gdy lduzie nie wiedzieli skąd są np. pioruny, wyjaśniano to  
> istnienie Bogów, "bożej kary". Nie chcę popełniać tego samego błędu.

Uhm. Wyobraz sobie, ze Giertych Maciej PO ogloszeniu teorii ewolucji stwierdza ze jest ona bledna.
Pozwalasz sobie COFNAC sie, do czasow ignorancji i powtorzyc blad ewolucjonistow? Nie. Bo nikt nie udowodnil ze poprzednia teoria jest bledna.

Wiec mieszasz rozne metody, byle wyniki otrzymac, a to nieladne.

Gdy nie ma wyjasnienia, to przyjmuje sie pierwsze, az do jego obalenia. W tym przypadku kreacjonizmu obalic sie nie da. Na jakiej podstawie sie z nim zrywa? Wylacznie niecheci, oswieceniowej wiary w to, ze rownanie ruchu pilki zawiera juz wszystko co mozna powiedziec o dziecku ktore ja kopnelo.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
17:25:23

Stworzenie świata
> Gdy widzisz pilke, ktora spada, ale nie widziales kto ja kopnal, czy  
> widzisz stan poczatkowy, w pilce nad swiatem, a potem teorie malego  
> spadku, ktora uksztaltowala swiat? Ja znam rownania ruchu, znam teorie  
> wielkiego wybuchu, ale ona jest pseudoucieczka jedynie od celowosci. To  
> opis ruchu. ZA MALO, by mowic o pilce za oknem, bo ktos ja kopnal BY  
> WLASNIE TAK LECIALA, a Ty chcesz tak wszechswiat tlumaczyc? :)

Ale czy powstanie świata należy tłumaczyć celowością, to znaczy pytając "po co?"? Czy może raczej jest to pytanie "jak?". Otóż wybuch rozproszył planety.
  
> O i wlasnie. Wiec co to za teoria swiata, ktora wyjasnia dokladnie, ze nie  
> wie jak swiat powstal, tyle ze zna od pewnego miejsca dzianie sie swiata?  
> :)

Najlepsza jaką mamy:)
  
> > Wszystko jest więc kwestią tego, w co wierzymy - w boga,  
> > czy w naukę.  
  
> Czy? Teologia to nauka, po pierwsze, po drugie Bog, w ktorego dajmy na to  
> wierzymy, umozliwia nam poznanie naukowe, a nauka, w ktora moze wierzymy,  
> uniemozliwia nam poznanie naukowe. ;)

To było uproszczenie - chodziło mi o nauki ścisłe z grubsza mówiąc...
  
> > Moim zdaniem wpychanie Boga tam, gdzie na coś nie mamy  
> > odpowiedzi (być może jeszcze nie mamy) jest cofaniem się do czasów  
> > szamanizmu - gdy lduzie nie wiedzieli skąd są np. pioruny, wyjaśniano  
> to  
> > istnienie Bogów, "bożej kary". Nie chcę popełniać tego samego  
> błędu.
>  
> Uhm. Wyobraz sobie, ze Giertych Maciej PO ogloszeniu teorii ewolucji  
> stwierdza ze jest ona bledna.
> Pozwalasz sobie COFNAC sie, do czasow ignorancji i powtorzyc blad  
> ewolucjonistow? Nie. Bo nikt nie udowodnil ze poprzednia teoria jest  
> bledna.

Tak, Giertych cofa nas w ten sposób. Teoria ewolucji nie została obalona, natomiast kreacjonizm nie jest z punktu definicyjnego teorią w ścisłym znaczeniu tego słowa, bowiem opiera się głównie na przeczeniu ewolucjonizmowi, w zamian nie proponując kontrargumentów, alternatywnych wyjaśnień. Poza tym teoria ewolucji (jak prawdziwa teoria) jest weryfikowalna, a kreacjonizm już nie.
  
> Gdy nie ma wyjasnienia, to przyjmuje sie pierwsze, az do jego obalenia. W  
> tym przypadku kreacjonizmu obalic sie nie da.  

Wyżej podałem powody, dla których kreacjonizm nie jest alternatywą dla teorii ewolucji (tak na marginesie - ewolucjonizm i teoria ewolucji to nie to samo).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
17:47:54

Stworzenie świata

> Ale czy powstanie świata należy tłumaczyć celowością, to znaczy pytając  
> "po co?"? Czy może raczej jest to pytanie "jak?". Otóż wybuch rozproszył  
> planety.

Koszmarne uproszczenie :).
Jak wiec sie dzieje ze pilka spada? Czy lepiej podac wzor, opis ruchu mowiacy "jak" spada, lub tekscic mowiacy "jak" to sie stalo ze spada. Pierwsze jest cechami ruchu, drugie powodami.
Teoria wielkiego wybuchu nie zmienia nic. To tak jak probujac ustalic "JAK" znalazl sie tu jakis przedmiot wiedziec jedynie, z ktorego prawdopodobnie kierunku nastapilo ostatnie 10 cm ruchu. Nie wiadomo na dobra sprawe nic, poza chwila wczesniej. Teoria, innymi slowy, zdecydowanie nie tlumaczaca poczatku wszechswiata.

Nawiasem. Wyobraz sobie, ze co jakis czas Bog stwarza przedmiot i on sie pojawia na swiecie. Oczywiscie Bog stwarzajac swiat uwzglednil ze bedzie magikowal, dlatego fizycy dochodza do wzorow i uzasadnien, tlumaczac wszystko "jest mozliwe, ze z niczego pojawi sie przedmiot". By uznac, ze to faktyczny wplyw potrzebaby kosmicznych golebic, duzej dloni, swiatel i trab. Inaczej Bog nie udowodni (a w scislym sensie i tak nie udowodni) ze to on to zrobil.  

WSZELKI opis swiata i tak nie mowi o tym jak byc musialo, ale jak wlasnie bylo. Bez praw, bo prawa to model. Niewazne jak bardzo cos spoza swiata byloby przyczyna czegos w swiecie, nie ma mozliwosci, by fizyka widziala w tym cos wiecej niz "samo sie zrobilo" czy "to wlasnie jest mozliwe", "tak moze sie dziac". Moze. Ale dlaczego? :)

> Najlepsza jaką mamy:)

dosc subiektywne zdanie
  


> Tak, Giertych cofa nas w ten sposób.  

Nie zrozumiales. TY z ta cala ewolucja COFASZ nas przez Giertycha.

> Teoria ewolucji nie została obalona,  

Nie byla pierwsza. Nie obalono pierwszej.

> natomiast kreacjonizm nie jest z punktu definicyjnego teorią w ścisłym  
> znaczeniu tego słowa, bowiem opiera się głównie na przeczeniu  
> ewolucjonizmowi,  

Na odwrot. :)

> w zamian nie proponując kontrargumentów, alternatywnych  
> wyjaśnień.  

Kreacja. Koniec. Doskonale wyjasnienie. Krotsze, nie gorsze. Nie dlugoscia dowodu sie mierzy wartosc, mam nadzieje.

> Poza tym teoria ewolucji (jak prawdziwa teoria) jest  
> weryfikowalna, a kreacjonizm już nie.

WERYFIKOWALNA? Kazda obserwacja ja potwierdza (to jest, nie przeczy jej). Dokladnie jak z kreacjonizmem. Malo tego. W teorii ewolucji mozliwe jest, ze obserwacja bedzie przeczyc, i narodzi sie problem w kreacjonizmie tej mozliwosci nie ma :).


> Wyżej podałem powody, dla których kreacjonizm nie jest alternatywą dla  
> teorii ewolucji (tak na marginesie - ewolucjonizm i teoria ewolucji to nie  
> to samo).

To samo, jedno popularne na plaszczyznie spolecznej. Poglad, wiara w "rozwoj" opisywalny dzieki obserwacji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
18:07:25

Stworzenie świata
> Koszmarne uproszczenie :).
> Jak wiec sie dzieje ze pilka spada? Czy lepiej podac wzor, opis ruchu  
> mowiacy "jak" spada, lub tekscic mowiacy "jak" to sie stalo ze spada.  
> Pierwsze jest cechami ruchu, drugie powodami.
> Teoria wielkiego wybuchu nie zmienia nic. To tak jak probujac ustalic  
> "JAK" znalazl sie tu jakis przedmiot wiedziec jedynie, z ktorego  
> prawdopodobnie kierunku nastapilo ostatnie 10 cm ruchu. Nie wiadomo na  
> dobra sprawe nic, poza chwila wczesniej. Teoria, innymi slowy,  
> zdecydowanie nie tlumaczaca poczatku wszechswiata.

No właśnie. Jak to się stało, że gwiazdy, utworzone z wybuchu zostały rozproszone? Otóż było to jednoczesne z wybuchem.
  
> dosc subiektywne zdanie

NIe mów mi, że twoje słowa nie są twoimi subiektywnymi opiniami:)

> Nie byla pierwsza. Nie obalono pierwszej.

Była. TEORIA, mój dorgi. TEORIA. Wyjaśniłem to. Teoria rządzi się swoimi zasadami, by była teorią - to znaczy by dobrze wyjaśniała nam rzeczywistość.
  
> > natomiast kreacjonizm nie jest z punktu definicyjnego teorią w  
> ścisłym  
> > znaczeniu tego słowa, bowiem opiera się głównie na przeczeniu  
> > ewolucjonizmowi,  
>  
> Na odwrot. :)

Nie masz racji, powody podałem wyżej.

> > w zamian nie proponując kontrargumentów, alternatywnych  
> > wyjaśnień.  
>  
> Kreacja. Koniec. Doskonale wyjasnienie. Krotsze, nie gorsze. Nie dlugoscia  
> dowodu sie mierzy wartosc, mam nadzieje.

A gdzie empiryczna weryfikowalność? Istnieje w przypadku teorii ewolucji. Gdzie zestaw pojęć wyjaśnionych? gdzie zestaw stwierdzeń? Kreacjonizm posiada tylko jeden element TEORII - zestaw aksjomatów. Stwierdzenie "Bóg coś stworzył" (a w dodatku jego istnienia nie sposób udowodnić naukowo), a więc "Coś stworzyło świat". I już. Koniec, kropka. W taki sam sposób mogę poweidzieć "Ja, deymos, stworzyłem świat". Nawiasem mówiąc, od stwierdzenia "coś, czego nie znamy i nie udowodnimy stworzyło świat" rzeczywiście wolę twierdzenie "skupienie energii doprowadziło do jego stworzenia, uporządkowania".
  
> > Poza tym teoria ewolucji (jak prawdziwa teoria) jest  
> > weryfikowalna, a kreacjonizm już nie.
>  
> WERYFIKOWALNA? Kazda obserwacja ja potwierdza (to jest, nie przeczy jej).  
> Dokladnie jak z kreacjonizmem. Malo tego. W teorii ewolucji mozliwe jest,  
> ze obserwacja bedzie przeczyc, i narodzi sie problem w kreacjonizmie tej  
> mozliwosci nie ma :).

W jaki sposób można zweryfikować kreacjonizm? A owszem, weryfikacja w teorii ewolucji na tym polega. Jedna w kreacjonizmi nie istnieje, bo obserwacja o której piszesz nie jest możliwa. Bo to już zostalo stworzone, natomiast w teorii ewolucji ewolucja jest procesem ciągłym.

> > Wyżej podałem powody, dla których kreacjonizm nie jest alternatywą  
> dla  
> > teorii ewolucji (tak na marginesie - ewolucjonizm i teoria ewolucji  
> to nie  
> > to samo).
>  
> To samo, jedno popularne na plaszczyznie spolecznej. Poglad, wiara w  
> "rozwoj" opisywalny dzieki obserwacji.

Nie to samo. Nie denerwuj mnie, jutro mam kolokwium z antropologii kulturowej i ewolucjonizm, dyfuzjonizm i setkę innych rzeczy zakuwam.

I podsumuję - powuyżej podałem powody, dla których teoria ewolucji nie może być porównywana z kreacjonizmem (co czynisz ty), ponieważ ten ostatni nie spełnia założeń TEORII. To jest co najwyżej pogląd (tu odwołuję się do powszechnie znanego podziału w naukach na pogląd, koncepcję i teorię). Koniec, kropka.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
18:18:49

Stworzenie świata

> > dosc subiektywne zdanie
>  
> NIe mów mi, że twoje słowa nie są twoimi subiektywnymi opiniami:)

Nie powiem, jesli obiecasz sie domyslic.
  
> > Nie byla pierwsza. Nie obalono pierwszej.
>  
> Była. TEORIA, mój dorgi. TEORIA. Wyjaśniłem to. Teoria rządzi się swoimi  
> zasadami, by była teorią - to znaczy by dobrze wyjaśniała nam  
> rzeczywistość.

Nie Twoj i nie "dorgi".
Teoria kreacji (wiele, wiele teorii) poprzedzila teorie ewolucji.
DOBRZE wyjasniala rzeczywistosc.


> A gdzie empiryczna weryfikowalność?  

Czy gdyby kon byl stworzony wygladalby inaczej niz wyglada (czyli kazdy widzi jak) ? Czy gdyby cokolwiek bylo stworzone wygladaloby inaczej? Wiec wszystko jest wariantem tego, co moze byc stworzone. Weryfykowalnosc JEST 100%, doskonala.


> Gdzie zestaw pojęć wyjaśnionych? gdzie zestaw stwierdzeń?  

Bog tak chcial. To pierwsze i ostatnie. Mozesz zamienic na "i Slowo stalo sie cialem".
Nie dlugoscia i komplikacja mierz teorie. Nie pobocznymi teoryjkami, nie zestawami pojec, ktore U NAJSLABSZYCH Z TEORII trzeba nazmyslac, by je uprawdopodobnic.
Po co? Po co gmatwac to co proste? Pomieszales calkiem funkcje teorii ze standardowym jej przykladem. Teoria ma wyjasniac - i ta wyjasnia, wyjasnia spojnie, zupelnie, nie da sie jej sfalsyfikowac, umozliwia wyprowadzanie dalszych pojec. Jest doskonala, uzyteczna (pod katem oczywiscie wlasnych zalozen, jak kazda).  

> Kreacjonizm  
> posiada tylko jeden element TEORII - zestaw aksjomatów. Stwierdzenie "Bóg  
> coś stworzył" (a w dodatku jego istnienia nie sposób udowodnić naukowo), a  
> więc "Coś stworzyło świat". I już. Koniec, kropka.

TAK TAK TAK. I po co wiecej, jesli reszta ma byc komplikacja i nieprawda?
Nie wiadomo czy istnial swiat rok temu. na dobra sprawe nie musial. Wiec teoria ewolucji tez nie ma podstaw innych niz w dalszych teoriach, podobnie jalowych. :)

> W taki sam sposób mogę  
> poweidzieć "Ja, deymos, stworzyłem świat".

I jest to teoria. Jednej z kreacji. I?

> Nawiasem mówiąc, od  
> stwierdzenia "coś, czego nie znamy i nie udowodnimy stworzyło świat"  
> rzeczywiście wolę twierdzenie "skupienie energii doprowadziło do jego  
> stworzenia, uporządkowania".

O. A czy od stwierdzenia "Bog ktory daje sie nam poznac stworzyl swiat" wolisz "nie wiadomo po co i nie wiadomo z czego, stalo sie to co sie stalo, zaistnialo skupienie energii nie wiadomo jak i stworzyl sie swiat"
?

Jesli dalej ta sama odpowiedz, to w porzadku, ale to nie myslenie naukowe :)


> W jaki sposób można zweryfikować kreacjonizm? A owszem, weryfikacja w  
> teorii ewolucji na tym polega.  

CHRYSTE. Podaj mi jakikolwiek fakt, ktory pokazuje slusznosc teorii ewolucji, ale NIE ZAISTNIALBY gdyby prawdziwa byla teoria kreacji.

> Jedna w kreacjonizmi nie istnieje, bo  
> obserwacja o której piszesz nie jest możliwa. Bo to już zostalo stworzone,  
> natomiast w teorii ewolucji ewolucja jest procesem ciągłym.

Ale poznanie czlowieka jest funkcja terazniejszosci. :) Zawsze chwilowe.


> I podsumuję - powuyżej podałem powody, dla których teoria ewolucji nie  
> może być porównywana z kreacjonizmem (co czynisz ty), ponieważ ten ostatni  
> nie spełnia założeń TEORII.  

Wypisz mi je, bo trujesz.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
18:42:47

Stworzenie świata
> Nie powiem, jesli obiecasz sie domyslic.

Domysliłem się od razu, a zapytalem byś zrozumiał sowją upierdliwość, z jaką czepiasz się nieistotnych rzeczy:)
  
> Nie Twoj i nie "dorgi".

Moje zdanie o czepianiu się przez ciebie literówek gdy sam nawet nie stawiasz polskich znaków(może nie znasz?) już znasz. A "mój drogi" to taki protekcjonalny i lekceważący zwrot, którego mam zwyczaj nadużywać, często stykając się (niestety) z debilami. Wybacz.

> Teoria kreacji (wiele, wiele teorii) poprzedzila teorie ewolucji.
> DOBRZE wyjasniala rzeczywistosc.

Hmm. Założenia podam na końcu, ale tu napiszę że znów się mylisz. Używasz słowa teoria najwyraźniej nie wiedząc, co znaczy. A kreacjonizm to nie to samo co teire kreacji, mylisz pojęcia.

> > A gdzie empiryczna weryfikowalność?  
  
> Czy gdyby kon byl stworzony wygladalby inaczej niz wyglada (czyli kazdy  
> widzi jak) ? Czy gdyby cokolwiek bylo stworzone wygladaloby inaczej? Wiec  
> wszystko jest wariantem tego, co moze byc stworzone. Weryfykowalnosc JEST  
> 100%, doskonala.

Tak, wyglądałby inaczej. Ponieważ według kreacjonizmu Bóg stworzył rzeczy raz. A wygląd konia się zmieniał, na pcozątku w ogóle nie było konia. Nie wyglądał on tak, jak znamy go teraz. Podobnie jest z człowiekiem. Kiedyś go w ogóle nie było (jak wynika z wykopalisk). Ale według kreacjonizmu, ktory odwołuje się do Biblii, czlowiek Został stworzony zaraz po stworzeniu Ziemi.
  
> Po co? Po co gmatwac to co proste? Pomieszales calkiem funkcje teorii ze  
> standardowym jej przykladem. Teoria ma wyjasniac - i ta wyjasnia, wyjasnia  
> spojnie, zupelnie, nie da sie jej sfalsyfikowac, umozliwia wyprowadzanie  
> dalszych pojec. Jest doskonala, uzyteczna (pod katem oczywiscie wlasnych  
> zalozen, jak kazda).  

Tak jak ty nie zamierzasz nadmiernie komplikować, tak ja nie zamierzam upraszczać. Teoria kreacjonizmu jest oparta o religię, której nie wyznają wszyscy ludzie. Religię zaś ludzie stowrzyli, podobnie jak Biblię. Gdyby nie biblia, nie znałbyś pojęcia Boga. A religii jest wiele na świecie i każda ma inną kosmogonię.  
  
> TAK TAK TAK. I po co wiecej, jesli reszta ma byc komplikacja i  
> nieprawda?

W momencie, gdy za podstawy myślenia przyjmiemy aksjomat, znika pojęcie prawdy i nieprawdy. I to jest moim zdaniem dowód na to, iż kreacjonizm jest fałszywy (oczywiście to kolejny dowód). Nie ma bowiem możliwości by go obalić. Istnieją by obalić teorię ewolucji, ale się to nie udalo. I o to właśnie chodzi. Jeśli teoria nie daje możliwości, by ją sprawdzić, to nie znaczy, że jest nieomylna, tylko że nie jest teorią.

> Nie wiadomo czy istnial swiat rok temu.  

Owszem, wiadomo. (nie wchodzę w redukcjonizm, bo zaraz powiemy że tak naprawdę ciebie i mnie nie ma. Nie istniejemy naprawdę. Nie ma dowodów na to, że jest inaczej. Niewątpliwie sam wyciągniesz sobie analogię co do istnienia świata rok temu).
  
> I jest to teoria. Jednej z kreacji. I?

I nie możesz jej obalić w żaden sposób, prawda? To oznacza że i ja mam rację i kreacjonizm. Czyli i Bóg stworzył świat, i ja. Jednocześnie obie są prawdziwe. A to nie jest możliwe.
  
> O. A czy od stwierdzenia "Bog ktory daje sie nam poznac stworzyl swiat"  

Bóg nie daje nam się poznać. Znasz Boga?

> wolisz "nie wiadomo po co

Po nic. A po co Bóg stworzył świat? Po to, by istniał. I świat sam się stworzył po to, by istnieć.

> i nie wiadomo z czego,

Z energii i materii tzw. pierwszej. A Bóg z czego stworzył?

> stalo, zaistnialo skupienie energii nie wiadomo jak i stworzyl sie  
> swiat"
> ?

Teoria ta nie jest skończona, nie zapominaj o tym.
  
> > Jedna w kreacjonizmi nie istnieje, bo  
> > obserwacja o której piszesz nie jest możliwa. Bo to już zostalo  
> stworzone,  
> > natomiast w teorii ewolucji ewolucja jest procesem ciągłym.
>  
> Ale poznanie czlowieka jest funkcja terazniejszosci. :) Zawsze chwilowe.

A poznanie innych ludzi? Którzy to zrobili wcześniej i opisali dajmy na to?

> Wypisz mi je, bo trujesz.

Proszę bardzo:

1. założenia - przyjęte, najważniejsze aksjomaty, twierdzenia epistemologiczne.
2. system wiedzy, wyjaśnienie świata, opis świata, opis reguł rzeczywistości
3. budowa twierdzeń i ich weryfikowalność.

Nie truję, tylko doksztalcam cię w pocie czoła:)
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
18:53:49

Stworzenie świata
> > Nie powiem, jesli obiecasz sie domyslic.
>  
> Domysliłem się od razu, a zapytalem byś zrozumiał sowją upierdliwość, z  
> jaką czepiasz się nieistotnych rzeczy:)

Uwazam je za istotne. A Ty, bedac w miejscu publicznym i realizujac swoje potrzeby, rozumiesz ze i ja tak robie. :)
  
> Moje zdanie o czepianiu się przez ciebie literówek gdy sam nawet nie  
> stawiasz polskich znaków(może nie znasz?) już znasz.

Alt mi wypadl ze zlosci.


>  
> Tak, wyglądałby inaczej. Ponieważ według kreacjonizmu Bóg stworzył rzeczy  
> raz.  

Nie. Bardzo bardzo sie mylisz. Kreacjonizm ma wiele wariantow. NAWET NIE PRZECZY EWOLUCJI.


> Tak jak ty nie zamierzasz nadmiernie komplikować, tak ja nie zamierzam  
> upraszczać. Teoria kreacjonizmu jest oparta o religię, której nie wyznają  
> wszyscy ludzie. Religię zaś ludzie stowrzyli, podobnie jak Biblię. Gdyby  
> nie biblia, nie znałbyś pojęcia Boga. A religii jest wiele na świecie i  
> każda ma inną kosmogonię.  

Jak z teoria ewolucji. Oparta na religii naukowego modelu, ktorej MG nie musi uwazac za wlasciwa.  


> W momencie, gdy za podstawy myślenia przyjmiemy aksjomat, znika pojęcie  
> prawdy i nieprawdy.

I sadzisz, ze W CZYMKOLWIEK nie ma akcjomatu? :)

> Nie ma bowiem możliwości by  
> go obalić. Istnieją by obalić teorię ewolucji, ale się to nie udalo.  

Co udowadnia ze jest prawdziwszy. Nie da sie obalic prawdziwej teorii :).

> I o  
> to właśnie chodzi. Jeśli teoria nie daje możliwości, by ją sprawdzić, to  
> nie znaczy, że jest nieomylna, tylko że nie jest teorią.

Nie. Mozliwosci sie zmieniaja. Bardzo mozliwe ze wystarczy umrzec.


> Owszem, wiadomo.  

nie, nie wiadomo

> > I jest to teoria. Jednej z kreacji. I?
>  
> I nie możesz jej obalić w żaden sposób, prawda? To oznacza że i ja mam  
> rację i kreacjonizm. Czyli i Bóg stworzył świat, i ja. Jednocześnie obie  
> są prawdziwe. A to nie jest możliwe.

Nie.  

teraz czytaj, zaznacze, bo glupiejesz na starosc:


!!!!!!!!!!!!!!
-----****-----

NIE MOWIE ZE TEORIA KREACJI SWIATA JEST PRAWDZIWA. Mowie, ze jest pierwsza, ze jej nie obalono, ze spelnia DOKLADNIE TE SAME warunki bycia teoria, jakie spelnia teoria ewolucji.

-----****-----
!!!!!!!!!!!!!!

> > O. A czy od stwierdzenia "Bog ktory daje sie nam poznac stworzyl  
> swiat"  
>  
> Bóg nie daje nam się poznać. Znasz Boga?

Bardzo mozliwe ze tak. Tylko nie musze o tym wiedziec. Trzustka daje nam sie poznac, nawet genom ludzki, ale ich nie znam.


> > i nie wiadomo z czego,
>  
> Z energii i materii tzw. pierwszej. A Bóg z czego stworzył?

ze slowa :)


> Teoria ta nie jest skończona, nie zapominaj o tym.

To tylko jeden brak wiecej.


> A poznanie innych ludzi? Którzy to zrobili wcześniej i opisali dajmy na  
> to?

tez jest funkcja terazniejszosci. Bo nie ma dowodow ze istnieja. Poznanie jest "teraz", niezaleznie czy teraz poznaje sie obecny swiat, czy teraz poznaje sie kosci dinozaurow i relacje ludzi ktorzy je ogladali.

Czytales moze "Dysk" Pratchetta?
  

> 1. założenia - przyjęte, najważniejsze aksjomaty, twierdzenia  
> epistemologiczne.

Bog istnieje niezaleznie od swiata. Bog stworzyl swiat.

> 2. system wiedzy, wyjaśnienie świata, opis świata, opis reguł  
> rzeczywistości

mowi o tym wspolczesna fizyka i biologia. Bog stworzyl bowiem swiat, ktory da sie czlowiekowi poznac (oddal go czlowiekowi we wladanie, w calosci), stworzyl w nim prawa, by czlowiek wykorzystal niezmiennosc.

> 3. budowa twierdzeń i ich weryfikowalność.

Bog stworzyl swiat tak by zaistnialo reggae. Reggae istnieje. Twierdzenie zweryfikowane empirycznie.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
21:40:08

Stworzenie świata
> > Tak, wyglądałby inaczej. Ponieważ według kreacjonizmu Bóg stworzył  
> rzeczy  
> > raz.  
>  
> Nie. Bardzo bardzo sie mylisz. Kreacjonizm ma wiele wariantow. NAWET NIE  
> PRZECZY EWOLUCJI.

Nie mylę się. Mówisz o kreacjonizmie i o kreacjach (w poprzednich postach). A jeśli kreacjonizm ma wiele wariantów, to nie jest teorią.
  
> Jak z teoria ewolucji. Oparta na religii naukowego modelu, ktorej MG nie  
> musi uwazac za wlasciwa.  

Nieco jednak inaczej. Nauka tym się różni od religii, że jest jedna (oczywiście istnieją dyskusje, ale 2 dodać dwa w Honolulu, w Warszawie i w Londynie to 4). Nauka nie jest uzależniona od kręgów kulturowych, natomiast religia tak.  
  
> I sadzisz, ze W CZYMKOLWIEK nie ma akcjomatu? :)

Nie, czoywiście, że elementem teorii jest aksjomat. Chodzi o to, że jeśli tak dalej pójdzie, to teoria ewolucji przestanie być teorią, a stanie się elementem rzeczywistości jako prawo ewolucji - coraz to nowe odkrycia w biologii i antropologii potwierdzają jej słuszność.
  
> Co udowadnia ze jest prawdziwszy. Nie da sie obalic prawdziwej teorii  
> :).

Nie do końca tak. Istnieją po prostu możliwości teoretyczne, by obalić teorię ewolucji, jest możliwość wykazania tego, ale to się nie udaje. A kreacjonizm z powodu właśnie samych aksjomatów nie daje tego - podobnie jak choćby teoria konfliktu Marksa. A gdyby kreacjonizm był teorią i był prawdziwy, to już stałby się prawem. Wszędzie by uczyli, że Bóg (jakby nie było innych bogów) stworzył świat.
  
> Nie. Mozliwosci sie zmieniaja. Bardzo mozliwe ze wystarczy umrzec.

Ale rozmawiamy o tym świecie, tu i teraz. Śmierć czy ewentualne życie pozaziemskie (właśnie!) nie są elelmentem rzeczywistości. A mówiąc o teorii ewolucji i kreacjonizmie móqwimy o rzeczywistości.

> Nie.  
>  
> teraz czytaj, zaznacze, bo glupiejesz na starosc:

Może, ale ślepy nie jestem. Przesadziłeś z zaznaczeniem:)
  
> !!!!!!!!!!!!!!
> -----****-----
>  
> NIE MOWIE ZE TEORIA KREACJI SWIATA JEST PRAWDZIWA. Mowie, ze jest  
> pierwsza, ze jej nie obalono, ze spelnia DOKLADNIE TE SAME warunki bycia  
> teoria, jakie spelnia teoria ewolucji.
>  
> -----****-----
> !!!!!!!!!!!!!!

Z tego co piszesz wynika, że jest prawdziwa. Nie jest pierwsza. Kurwa, ile razy mam to powtórzyć? Kreacjonizm to nie to samo co to, że w Biblii napisano , iż Bóg stworzył świat! Kreacjonizm powstał w odpowiedzi na ewolucjonizm!!!! Już ci to powtórzyłem kilka razy!
  
> ze slowa :)

I stało się ciałem, czyli materią? W jaki sposób? On tak chciał?
  
> tez jest funkcja terazniejszosci. Bo nie ma dowodow ze istnieja. Poznanie  
> jest "teraz", niezaleznie czy teraz poznaje sie obecny swiat, czy teraz  
> poznaje sie kosci dinozaurow i relacje ludzi ktorzy je ogladali.

Ale teraz czytam to, co oni poznawali wcześniej (np. ich wspomnienia)
  
> Czytales moze "Dysk" Pratchetta?

Czytałem, ale nie lubię.
  
> Bog stworzyl swiat tak by zaistnialo reggae. Reggae istnieje. Twierdzenie  
> zweryfikowane empirycznie.

Nie uczyli cię widzę, na czym polega weryfikacja. Po pierwsze, mówimy o stworzeniu świata, o gatunkach itd. Nie o kulturze. Ludzie wytworzyli reggae, nie Bóg. Kreacjonizm nie mówi o tym i to kolejny dowód na to, że nie wiesz za bardzo o czym piszesz.

Mieliśmy tam taki przykład z końmi. Skoro go nie ciągnąłeś to wnioskuję, że nie miałeś argumentu, by go obalić. To dowodzi, że mam rację. Kreacjonizm mówi o stworzeniu świata przez Boga i pojawieniu się wszystkiich gatunków razem z nim, w tym czlowieka. A przecież nie jest to prawda, bo czlowiek nie istniał od początku. I tu natrafiamy na koniec kreacjonizmu. Ewolucja wyjaśnia to, czego nie wyjaśnia kreacjonizm (a nawet przeczy on faktom) - nie jest nawet teorią, nie jest prawdziwym przypuszczeniem. I tyle.
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
21:58:02

Stworzenie świata

> Nie mylę się. Mówisz o kreacjonizmie i o kreacjach (w poprzednich  
> postach). A jeśli kreacjonizm ma wiele wariantów, to nie jest teorią.

Kazdy z kreacjonizmow jest teoria. :)
Czepiasz sie.
  

> Nieco jednak inaczej. Nauka tym się różni od religii, że jest jedna  
> (oczywiście istnieją dyskusje, ale 2 dodać dwa w Honolulu, w Warszawie i w  
> Londynie to 4). Nauka nie jest uzależniona od kręgów kulturowych,  
> natomiast religia tak.  

Matematyka nie jest. Psychologia jest.


> Nie, czoywiście, że elementem teorii jest aksjomat. Chodzi o to, że jeśli  
> tak dalej pójdzie, to teoria ewolucji przestanie być teorią, a stanie się  
> elementem rzeczywistości jako prawo ewolucji - coraz to nowe odkrycia w  
> biologii i antropologii potwierdzają jej słuszność.

Jej - tzn ktorej? Jak dla mnie obu w tym samym stopniu.

Poza tym widzisz niemoznosc przekonania sie o nieslusznosci teorii kreacji.

Tyle ze rozwazasz to z punktu widzenia.. teorii ewolucji!
Bo gdyby prawdziwa byla teoria ewolucji, to mamy tylko oczka i uszka (w przyblizeniu) i Boga nie poznamy. Jesli mamy zas dusze, gdyby zalozyc prawdziwosc teorii kreacji, jej nieprawdziwosc bedzie udowadnialna! :)

Co juz jest jakims narzedziem, ze wzgledu na to ze to caly szereg teorii, to dopuszczajacych ingerencje, to przeciwnych zgola. Roznych. A przykonamy sie, gdyz wiekszosc z nich opisuje narzedzia poznania prawdy. Nawet jesli po smierci :).


> > Nie. Mozliwosci sie zmieniaja. Bardzo mozliwe ze wystarczy umrzec.
>  
> Ale rozmawiamy o tym świecie, tu i teraz.  

A napisalismy to wczesniej? Rozmawiamy o prawdzie. Jesli ten swiat nie jest przedsionkiem nawet, ale kurzem na progu, to po co sie az tak nim zajmowac i wmawiac mi jeszcze, ze bylo to w domysle!?

> Śmierć czy ewentualne życie  
> pozaziemskie (właśnie!) nie są elelmentem rzeczywistości.

sformuluj to lepiej.



> Z tego co piszesz wynika, że jest prawdziwa. Nie jest pierwsza.  

Zamien na "teoria kreacji". I juz jest pierwsza.

> > ze slowa :)
>  
> I stało się ciałem, czyli materią? W jaki sposób? On tak chciał?

Oczywiscie.

> > Czytales moze "Dysk" Pratchetta?
>  
> Czytałem, ale nie lubię.

Bo lubisz ewolucje. A ksiazeczka zabawnie pokazuje doskonala jej alternatywe. :)


> Nie uczyli cię widzę, na czym polega weryfikacja.  

NIE MASZ lepszego przykladu dla tej ewolucji swojej. :) poza matematyka wiele dziedzin nie znajdziesz, ktore weryfikujac potwierdzaja jednoznacznosc.

> Po pierwsze, mówimy o  
> stworzeniu świata, o gatunkach itd. Nie o kulturze. Ludzie wytworzyli  
> reggae, nie Bóg.  

Nie mieszaj sie. BOG STWORZYL SWIAT (umiesz to przeczytac) tak by powstalo reggae.

> Kreacjonizm nie mówi o tym i to kolejny dowód na to, że  
> nie wiesz za bardzo o czym piszesz.

Mowi. ten wariant. ;)

> Mieliśmy tam taki przykład z końmi. Skoro go nie ciągnąłeś to wnioskuję,  
> że nie miałeś argumentu, by go obalić.  

Skracam dyskusje jak moge. Wniosek byl bledny.

> To dowodzi, że mam rację.  

wniosek podwojnie bledny.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
07:51:25

Stworzenie świata
> Kazdy z kreacjonizmow jest teoria. :)
> Czepiasz sie.

Nie czepiam się, prostuję kręte jak widzę ścieżki twej wiedzy, bardzo wybiórcze. W niektórych dziedzinach wiedzę nmasz ogromną, zaś w innych po prostu jesteś laikiem ale chyba z przywyczajenia udajesz, ze jest inaczej:)
  
> Matematyka nie jest. Psychologia jest.

Psychologia nie jest. Jeśli studiowałeś, wiesz niewątpliwie. Chyba że znowu mylisz psychologię z poglądami na psychikę w różnych kręgach kulturowych, podobnie jak to zrobiłeś z poglądami na kreację i kreacjonizmem.

> Jej - tzn ktorej? Jak dla mnie obu w tym samym stopniu.

jak dla ciebie, dla różnych naukowców (bynajmniej nie tylko zwolenników ewolucji) już nie. Dla mnie też nie. Teoria ewolucji jest weryfikowalna cały czas, natomiast kreacjonizmu nie weryfikuje nic. Nic nie potwierdza aktu kreacji świata przez Boga, zwłaszcza, że kreacjonizm w swych założeniach wyklucza ewolucję. Bo został, powtórzę by ci to utkwiło w pamięci, stworzony jako polemika z teorią ewolucji.
  
> Co juz jest jakims narzedziem, ze wzgledu na to ze to caly szereg teorii,  
> to dopuszczajacych ingerencje, to przeciwnych zgola. Roznych. A przykonamy  
> sie, gdyz wiekszosc z nich opisuje narzedzia poznania prawdy. Nawet jesli  
> po smierci :).

Ale nie mamy żadnej pewności tego, że się przekonamy po śmierci. Liczenie więc na to nie jest dobrym argummnetem. Zajmijmy się tym, co jest:)
  
> A napisalismy to wczesniej? Rozmawiamy o prawdzie. Jesli ten swiat nie  
> jest przedsionkiem nawet, ale kurzem na progu, to po co sie az tak nim  
> zajmowac i wmawiac mi jeszcze, ze bylo to w domysle!?

Rozmawiamy o weryfikowalności teorii i o słuszności teroii (ewolucja) nad nieteorią (kreacjonizm). Nie włączamy do tego niepewnych obserwacji po śmierci, dopiero ewentualnych i odległych. Nie mieszaj nauki z filozofią.
  
> > Śmierć czy ewentualne życie  
> > pozaziemskie (właśnie!) nie są elelmentem rzeczywistości.
>  
> sformuluj to lepiej.

Hmm życie po śmierci? Ale to paradoks! jak by tego nie nazwać, nie jest to element tego świata, o którego prawidłach mówimy.

> Zamien na "teoria kreacji". I juz jest pierwsza.

Nie istnieje teoria kreacji. Nie w nauce. Kreacjonizm istnieje w nauce. Tak, ten pogląd jest wtedy przed teorią ewolucji. Podobnie jak pogląd, że świat jest dyskiem podtrzymywanym przez 4 slonie stojące na wielkim żółwiu, albo poglądem, że świat pwostał z woli jakiegokolwiek boga/bogów. Takich poglądów jest mnóstwo, tyle, ile religii. I należą one do religii, niczego nie wyjaśniając tak, by dało się mówić o udowadnianiu tego. To tak jak z tym deymosem, który stworzył świat. Jest ich wiele, ale według każdego z wyznań pogląd tego wyzwania jest prawadziwy. Każdy jest niewyryfikowalny, czyli według ciebie prawdziwy. tak więc, mamy ileś tysięcy stworzeń tego samego świata. Nie rać więc mojego szacunku i nie wykazuj się ignorancją w dziedzinie podstawowych rozróżnień i definicji religii oraz odróżnianiu religii od nauki.
  
> > Nie uczyli cię widzę, na czym polega weryfikacja.  
>  
> NIE MASZ lepszego przykladu dla tej ewolucji swojej. :) poza matematyka  
> wiele dziedzin nie znajdziesz, ktore weryfikujac potwierdzaja  
> jednoznacznosc.

Ależ znajdę. Wszystkie nauki ścisłe. Między innymi dlatego tak się nazywają. Ale i nauki społeczne, bo w socjologii jest kilka takich teorii, ale i w ekonomii. Powtarzam, mylisz naukę z religią. A teologia jest połączeniem nauki i wiary, na przykład. Religioznastwo już nie. To takie próbki z podziałów dla nieorientujących się:)
  
> Nie mieszaj sie. BOG STWORZYL SWIAT (umiesz to przeczytac) tak by powstalo  
> reggae.

I przeczytałem. Ale albo mówimy o kreacjonizmie, albo o tym, co stworzył bóg. Zresztą to ja, deymos, stworzyłem boga i wszystkich bogów. I czlowieka. Teraz zaś zstąpiłem na ziemię, by popisać z tobą. Rozumiesz już, na czym polega ta "nieweryfikowalność" teorii? Nie ma narzędzi by sprawdzić, czy to prawda. To, że nie możesz sprawdzić, iż to ja stworzyłem świat nie znaczy, że ja go stworzyłem. A takie jest twoje rozumowanie.  
  
> > Kreacjonizm nie mówi o tym i to kolejny dowód na to, że  
> > nie wiesz za bardzo o czym piszesz.
>  
> Mowi. ten wariant. ;)

Nie mówi. Pogląd na kreację śwwiata nie jest jeden. Kreacjonizm jest jeden. Kreacjonizm miał być w założeniu nauką, a poglądy na kreację należą do religii. Koniec rozróżnienia.
  
> > Mieliśmy tam taki przykład z końmi. Skoro go nie ciągnąłeś to  
> wnioskuję,  
> > że nie miałeś argumentu, by go obalić.  
>  
> Skracam dyskusje jak moge. Wniosek byl bledny.

Wniosek był prawdziwy. Teraz zaś podałem ci przykład człowieka. Kreacjonizm twierdzi, że Bóg stworzył świat tak, jak napisane w biblii i człowieka także. Jednak ewolucja człowieka jest faktem, natomiast nie ma przykładów na to, że bóg stworzył świat. To, że człowiek istnieje to nie dowód, że człowieka stworzył Bóg, rozumiesz? Bo w ten sposób twój pogląd nie obala teorii ewolucji. Nie ma dowodów na to, że to była kreacja, i że była boska.

Wniosek więc był słuszny, podobnie jak powyższe. Proszę też, byś nie kasował argumentów, na które nie masz odpowiedzi. Widzę, że się starasz, ale w końcu musisz mi przyznać rację. Pytanie tylko, czy potrafisz. Nie zauważyłem jeszcze, ale może mnie zaskoczysz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
17:43:35

Stworzenie świata

> > Jej - tzn ktorej? Jak dla mnie obu w tym samym stopniu.
>  
> jak dla ciebie, dla różnych naukowców (bynajmniej nie tylko zwolenników  
> ewolucji) już nie. Dla mnie też nie.

bo mylicie checi z faktami. jak w calej historii nauki. Jak Einstein.

> Teoria ewolucji jest weryfikowalna  
> cały czas, natomiast kreacjonizmu nie weryfikuje nic. Nic nie potwierdza  
> aktu kreacji świata przez Boga, zwłaszcza, że kreacjonizm w swych  
> założeniach wyklucza ewolucję. Bo został, powtórzę by ci to utkwiło w  
> pamięci, stworzony jako polemika z teorią ewolucji.

Nie.
Jako opisana w ksiazkach teoria z pewnoscia jest pozniejszy niz pismo, natomiast jako poglad na swiat - jest wczesniej.

Dalej - WIERZYSZ ze caly czas jest weryfikowalna. Nie jest. Chyba ze znow mieszasz znaczenie tego slowa z checiami.

Dalej - Bog stworzyc mogl ewolucje. To nic niczego nie wyklucza. SADZISZ inaczej, i probujesz z pojec wyciagac informacje o stworzeniu swiata. Bo czlowiek wg Ciebie teorie kreacji opisal. A ja mowie o pogladach jakie w czlowieku powstaly zanim umial pisac.


> Ale nie mamy żadnej pewności tego, że się przekonamy po śmierci. Liczenie  
> więc na to nie jest dobrym argummnetem. Zajmijmy się tym, co jest:)

Nie mamy tez zadnej pewnosci na temat tego, co jest.


> > Zamien na "teoria kreacji". I juz jest pierwsza.
>  
> Nie istnieje teoria kreacji. Nie w nauce.  

W nauce. Nie w Twoim umysle.

> Podobnie jak pogląd, że  
> świat jest dyskiem podtrzymywanym przez 4 slonie stojące na wielkim  
> żółwiu, albo poglądem, że świat pwostał z woli jakiegokolwiek boga/bogów.

Teoria.
  
> Takich poglądów jest mnóstwo, tyle, ile religii. I należą one do religii,  
> niczego nie wyjaśniając tak, by dało się mówić o udowadnianiu tego.  

Da sie to sfalsyfikowac. To teoria nawet w twoim ubogim rozumieniu.

> To tak  
> jak z tym deymosem, który stworzył świat. Jest ich wiele, ale według  
> każdego z wyznań pogląd tego wyzwania jest prawadziwy.  

wg Twojej religii nauki tez tylko jeden poglad jest prawdziwy! wlasnie ten jeden.

> Każdy jest  
> niewyryfikowalny, czyli według ciebie prawdziwy. tak więc, mamy ileś  
> tysięcy stworzeń tego samego świata.  

Zaznaczylem Ci cos. NIE mowilem o prawdziwosci, a o prawdziwosci przy zalozeniach i KONIECZNOSCI uznania za prawde tego co pierwsze, az do obalenia.

> definicji  
> religii oraz odróżnianiu religii od nauki.

Ty umiesz powtorzyc z ksiazek bledy, ja widze jak jest :)

Tam nizej ominales temat - wniosek: nie tylko nie umiesz czytac, ale i pisac. Wniosek byl sluszny, bo nie dasz rady go obalic.  

Na przyszlosc takie zabawy zostaw w domu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
09:19:07

Stworzenie świata
> > Teoria ewolucji jest weryfikowalna  
> > cały czas, natomiast kreacjonizmu nie weryfikuje nic. Nic nie  
> potwierdza  
> > aktu kreacji świata przez Boga, zwłaszcza, że kreacjonizm w swych  
> > założeniach wyklucza ewolucję. Bo został, powtórzę by ci to utkwiło w  
>  
> > pamięci, stworzony jako polemika z teorią ewolucji.
  
> Nie.
> Jako opisana w ksiazkach teoria z pewnoscia jest pozniejszy niz pismo,  
> natomiast jako poglad na swiat - jest wczesniej.

Jesteś wyjątkowo uparty.

Kreacjonizm to w znaczeniu ogólnym pogląd filozoficzny bądź religijny głoszący że świat został stworzony przez Boga z niczego (creatio ex nihilo); w wersji ścisłej, wywodzącej się z tradycji wielu wierzeń, to również pogląd na pochodzenie życia na Ziemi. Zgodnie z nim Wszechświat oraz wszystkie organizmy (w tym człowiek) zostały stworzone poprzez nadnaturalne interwencje bogów lub Boga-Stworzyciela. Był to dominujący pogląd w Europie do czasu opracowania teorii ewolucji. Kreacjonizm nie jest obecnie uznawany za teorię naukową i nie funkcjonuje w ramach nauk przyrodniczych.

I daltego nie będziemy mieszać Boga z nauką.

Kreacjonizm:  
w biologii – pogląd przyjmujący powstanie życia na Ziemi za akt twórczy, uznający niezmienność postaci i liczby gatunków, tzn. istnienie jedynie ilości gatunków, które zostały na początku stworzone i nie ulegają żadnym zmianom ewolucyjnym;  

I jeszcze dlatego.  

jeśli nie nauczysz się, że nie jest to teoria naukowa, tylko pogląd (jakich wiele) to nie mamy o czym dyskutować. Twój upór w niezrozumieniu podstawowych pojęć jest zastanawiający. Wynika prawdopodobnie z tego, że to ty mylisz pewne pojęcia. Kreacjonizmu i teorii ewolucji nie da się porównać. Tyle.
  
> Dalej - Bog stworzyc mogl ewolucje. To nic niczego nie wyklucza. SADZISZ  
> inaczej, i probujesz z pojec wyciagac informacje o stworzeniu swiata. Bo  
> czlowiek wg Ciebie teorie kreacji opisal. A ja mowie o pogladach jakie w  
> czlowieku powstaly zanim umial pisac.

Oczywiście, że mógł. Jednak kreacjonizm (co ci podałem wyżej) temu zaprzeca.

> Da sie to sfalsyfikowac. To teoria nawet w twoim ubogim rozumieniu.

to nie jest moje rozumienie, tylko niejakiego Jacka Szmatki. bardzo zacny naukowiec, teoretyk socjologii. Człek mądrzejszy od ciebie. I ode mnie zresztą też.
  
> > To tak  
> > jak z tym deymosem, który stworzył świat. Jest ich wiele, ale według  
>  
> > każdego z wyznań pogląd tego wyzwania jest prawadziwy.  
>  
> wg Twojej religii nauki tez tylko jeden poglad jest prawdziwy! wlasnie ten  
> jeden.

Tylko daltego, że nikt go keszcze nie obalił, choć próbowano. Słuszności co do tego, która religia ma rację w stworzeniu świata nie weryfikowano. Bo i po co? I to potwierdza, że mam rację.
  
> > Każdy jest  
> > niewyryfikowalny, czyli według ciebie prawdziwy. tak więc, mamy ileś  
>  
> > tysięcy stworzeń tego samego świata.  
>  
> Zaznaczylem Ci cos. NIE mowilem o prawdziwosci, a o prawdziwosci przy  
> zalozeniach i KONIECZNOSCI uznania za prawde tego co pierwsze, az do  
> obalenia.

Tak, pamiętam co zaznaczyłeś. Ale kreacjonizm współczesny nie był pierwszy, każda religia miała taki pogląd. Nie obalono ich. Nie obalono poglądu starożytnych egipcjan. Ani greków. Ani azteków. Po prostu nie bierzemy tego pod uwagę, bo to sprawa religii. Religia tłumaczy rzeczywistość bardzo prosto, ale tak jak religia może zrobić to każdy. Co nie znaczy, że ma rację.
  
> Tam nizej ominales temat - wniosek: nie tylko nie umiesz czytac, ale i  
> pisac. Wniosek byl sluszny, bo nie dasz rady go obalic.  
>  
> Na przyszlosc takie zabawy zostaw w domu.  

Oczywiście, że nie był słuszny. Wynika to z tego, że nie rozumiesz za bardzo o czym piszę, i mieszasz religię, filozofię, z nauką. Powiedz mi, dlaczego religia różni się od nauki? Tak w uproszczeniu?

Piszesz o "konieczności uznania za prawdę tego, co było pierwsze i nie zostalo obalone" -czyli według tego twierdzisz, że kreacjonizm jest prawdziwy.
Bo nie można udowodnić, że to nieprawda. Ale można wymyslić taki sam pogląd, i on też jest nie do obalenia. Każda religia tak robi. ja tak mogę zrobić i ty też. Tylko wtedy pojawia się wiele poglądów na tę samą sprawę, i żaden nie jest prawdziwy.

Ale dlaczego właściwie ja czepialskim ignorantom mam tłumaczyć podstawowe rozróżnienia pojęć. Tak bardzo chcesz udowodnić, ze masz rację, że udajesz głupiego. Ale to nie szkodzi. Deymos powtórzy ci to tyle razy, aż zrozumiesz, że religia i nauka różnią się od siebie.;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
12:04:28

Stworzenie świata

> Jesteś wyjątkowo uparty.
>  
> Kreacjonizm to w znaczeniu ogólnym pogląd filozoficzny bądź religijny  
> głoszący że świat został stworzony przez Boga z niczego (creatio ex  
> nihilo);

ok

> w wersji ścisłej, wywodzącej się z tradycji wielu wierzeń, to  
> również pogląd na pochodzenie życia na Ziemi.  

ok

> Zgodnie z nim Wszechświat  
> oraz wszystkie organizmy (w tym człowiek) zostały stworzone poprzez  
> nadnaturalne interwencje bogów lub Boga-Stworzyciela.  

NIE.
Interwencja Boza jest WPROST naturalna w swiecie, ktory z zalozenia jest Stworca.
Malo tego, nie chodzi w kreacjonizmie o ciagle stwarzanie czy koniecznosc lepienia (bo to nie czlowiek stwarzal a bog, wiec nie po ludzku a po bozemu).

> Był to dominujący  
> pogląd w Europie do czasu opracowania teorii ewolucji.

Tak. Dzielil sie na szereg teorii, ktore odmiennie opisywaly swiat. Czesc, ze wzgledu na ten opis swiata udalo sie obalic, innych nie.

> Kreacjonizm nie  
> jest obecnie uznawany za teorię naukową  

Jako calosc nie, bo mowi o wielu wariantach. Kazda z jego teorii jest teoria naukowa w scislym sensie.

> i nie funkcjonuje w ramach nauk  
> przyrodniczych.

Przydorniczych?
Czy kondory funkcjonuja w ramach ichtiologii?

> I daltego nie będziemy mieszać Boga z nauką.

Nauka o Bogu jest nauka.

> Kreacjonizm:  
> w biologii – pogląd przyjmujący powstanie życia na Ziemi za akt  
> twórczy, uznający niezmienność postaci i liczby gatunków

nie. Tzw. inteligentna kreacja, to jedna z teorii o ktorych Ci pisalem.


> I jeszcze dlatego.  
>  
> jeśli nie nauczysz się, że nie jest to teoria naukowa,  

Nie ucze sie bzdur, ktore laik, tylko dlatego ze o nich przeczytal, powtarza jak zaciety gramofon.

> tylko pogląd  
> (jakich wiele) to nie mamy o czym dyskutować. Twój upór w niezrozumieniu  
> podstawowych pojęć jest zastanawiający.  

Rozumiem pojecia, Twoj upor w wierze, ze moge ich nie zrozumiec utrudnia Ci pojecie, ze nie ma w nich nic trudnego, i ze ODPOWIADAM na to co mi piszesz.
Pojecia nie sa wyrocznia. Tym bardziej wtorne wobec zjawisk, maja byc udoskonalone zgodnie z wiedza odnosnie zjawiska.

Dlatego pokazuje Ci, ze teoria kreacji spelnia kazdy warunek bycia teoria.
Ty zas odwolujesz sie do starych definicji, powstalych na skutek CHECI, by teorie ewolucji przeciwstawyc wierzeniom, poglady naukowe uniezaleznic od wiary.

Gdybys ROZUMIAL stanowisko nauki wspolczesnej, psychologii, fizyki, logiki, wiedzialbys ZE NIE MOZNA odciac sie od wierzen. NIE MA MOZLIWOSCI.

Dlatego naukowosc i religijnosc w wielu aspektach sie pokrywaja.
Naukowcy tworzac definicje nie opieraja sie WYLACZNIE na faktach, bo fakty trzeba uzupelnic, tam gdzie mamy pustke.

Pamietasz stala kosmologiczna? To maly przyklad aparatu religijnego. TAK WOLA okresla naukowe teorie.

Jesli bedziesz mi ciagle trul jedynie o pojeciach, i o tym ze z pojec (np NEWTONA) wynika, ze swiat jest nieprawdziwy, bo troche im przeczy, to chyba mnie cos trafi.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
20:27:30

Stworzenie świata
> Rozumiem pojecia, Twoj upor w wierze, ze moge ich nie zrozumiec utrudnia  
> Ci pojecie, ze nie ma w nich nic trudnego, i ze ODPOWIADAM na to co mi  
> piszesz.
> Pojecia nie sa wyrocznia. Tym bardziej wtorne wobec zjawisk, maja byc  
> udoskonalone zgodnie z wiedza odnosnie zjawiska.
>  
> Dlatego pokazuje Ci, ze teoria kreacji spelnia kazdy warunek bycia  
> teoria.
> Ty zas odwolujesz sie do starych definicji, powstalych na skutek CHECI, by  
> teorie ewolucji przeciwstawyc wierzeniom, poglady naukowe uniezaleznic od  
> wiary.
>  
> Gdybys ROZUMIAL stanowisko nauki wspolczesnej, psychologii, fizyki,  
> logiki, wiedzialbys ZE NIE MOZNA odciac sie od wierzen. NIE MA  
> MOZLIWOSCI.
>  
> Dlatego naukowosc i religijnosc w wielu aspektach sie pokrywaja.
> Naukowcy tworzac definicje nie opieraja sie WYLACZNIE na faktach, bo fakty  
> trzeba uzupelnic, tam gdzie mamy pustke.
>  
> Pamietasz stala kosmologiczna? To maly przyklad aparatu religijnego. TAK  
> WOLA okresla naukowe teorie.
>  
> Jesli bedziesz mi ciagle trul jedynie o pojeciach, i o tym ze z pojec (np  
> NEWTONA) wynika, ze swiat jest nieprawdziwy, bo troche im przeczy, to  
> chyba mnie cos trafi.

Wybacz. Zdenerwowałem się:)Powinniśmy podawać tylko uwagi merytoryczne:) Rozważmy rzecz jeszcze raz. Mówisz mi, że teoria kreacji jest prawdziwa, ponieważ nikt jej nie obalił. Że jest nieobalalna, prawda? Jednak powyżej stwierdzasz, że niektóre aspekty zostały obalone, inne zaś nie. Ale czy moze istnieć do połowy prawdziwa teoria? Nie zapominaj, że jest to układ całościowy. Poza tym, jeśli obalono część, to jednak kreacjonizm jest porównywalny z ewolucjonizmem? Jedno to iwara, drugie nauka. W potocznych zrozumiałych dla każdego znaczeniach tego słowa (teologia, czyli nauka o wierze nie jest nauką w ścisłym tego słowa znaczeniu, ponieważ warunkuje tzw. osobisty stosunek do przedmiotu, to znaczy mówi o Bogu, którego istnienia się nijak udowdnić nie da temu, kto w niego nie wierzy. Czyli dla jednych istnieje, dla drugich nie. Więc naukowo religie są rozpatrywane tylko z takiego punktu widzenia, z jakiego postrzegają swoje cwierzenia sami ludzie, albo teoretycznego, np. religioznastwo). Oczywiście, że od religii nie da się uciec całkiem, ponieważ można stwierdzić, że to Bóg stworzył naukę, że ona nawet stworzył takich, którzy dla równowagi nie będą w niego wierzyli. jednak to, że tacy ludzie istnieją nie wyjaśnia, że kto lub co ich stworzyło. Nie ma żadnego dowodu na to, że nie wyewoluowali. i to jest argument ostateczny, przynajmniej na gruncie nauki.
P.S. w ramach teologii nie rozpatruje się teorii kreacjonizmu. Sprawdź.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-23
12:29:23

Stworzenie świata

> Wybacz. Zdenerwowałem się:)Powinniśmy podawać tylko uwagi merytoryczne:)  
> Rozważmy rzecz jeszcze raz. Mówisz mi, że teoria kreacji jest prawdziwa,  
> ponieważ nikt jej nie obalił.  

NIE! Nie chce stosowac wyroznikow co wazniejszych fragmentow.
Mowie, ze teoria, dopracowana wspolczesnie, a oparta na naprawde starych odczuciach i wierzeniach, przy obecnym stanie wiedzy nie moze zostac obalona.

Nie przeszkadza mi w zadnym razie to, ze ludzie uzywaja jak nieobalonej teorii ewolucji, ktora przyszla (jako, nawiasem, wierzenie przeciez) znacznie pozniej.
Przeszkadza mi to, ze sa ludzie, ktorzy gdy im sie podoba pierwsza teoria, wnioskuja o to, by nie rozwazac innej przed obaleniem pierwszej, a gdy im sie spodoba druga, ot tak zmieniaja zapatrywania, bez obalenia pierwszej.

NIE LUBIE podobania, wyboru tego, co bardziej pasuje do checi.  

Ty mowisz o tym, ze ludzie CHCA Boga. Bog nie sprawia cudow za czesto, jesli w ogole sie jakos miesza. Ludzie czasem CHCA by Boga nie bylo, by mozna sie weselic wbrew przykazaniom.
Niech buduja teorie OBOK nieobalonych, ja jestem za. Ale mieszanie aparatu pojec, by teorie kreacji (skoro sie obalic nie udalo) podkopac poprzez dowodzenie ze nie jest teoria, to dla mnie manipulacja.
Nie Twoja, oczywiscie.

Giertych powiedzial co myslal, nie planuje mu racji przyznawac, natomiast podobnymi bzdurami bylo ogolnonarodowe (czy europejskie? swiatowe?) wysmianie go przez ludzi, ktorzy wiedza od niego o wiele mniej, ale nie wiedza nawet tego jak wiele im do jego wiedzy brakuje. :)

> Jednak powyżej  
> stwierdzasz, że niektóre aspekty zostały obalone, inne zaś nie.

Nie tej samej teorii.
Ale popatrz na rozwoj dynamiki. Od Newtona do dzis jest to nieustanne dorabianie stalych i wzorow, by uwzgledniac wszystkie obserwowane efekty, ktore co chwila wykraczaja poza dawne ramy fizyki.

Podobnie teorie kreacji da sie dostosowywac, tak bezposrednie odczytanie mitu (!) o stworzeniu swiata zastopiono np. wiara, ze Bog jedynie swiat popchnal i wyznaczyl czesc swiata ktora jest deterministyczna.

> Jedno to iwara, drugie nauka.  

To nie sa pojecia przeciwstawne. Bardziej rownoznaczne.
Nauka opiera sie zawsze na zalozeniach. Zalozeniach u podstaw i zalozeniach sensownosci metod poznawczych.
To wszystko jest wiara.

Gdyby zalozyc Boga, a potem postepowac juz tylko metodologicznie, postapiloby sie ZGODNIE z mysla naukowa, a przeciez niepodobna oddzielac tego od wiary.

Nie tylko od wiary nie da sie nauki odlaczyc, ale nawet od religii, gdyz dawno przekroczylismy prog gdy czlowiek mogl wiedziec wszystko co wie ludzkosc, a daleko jestesmy od progu za ktorym bedziemy wolni od przyjmowania czegos bezpodstawnie.
Zycie jest pelne "tego co wlasciwe" wlasnie dlatego, ze ktos bez zadnych podstaw przyjal zalozenie i do dzis sie mysl toczy. Wrecz trzeba to nazwac rytualem, gdy mamy czynnosci oparte na wierze, nawet wierze w celowosc ich samych, ale nie znamy i przyjmujemy ze nie mozemy poznac ich uzasadnienia.

> W potocznych  
> zrozumiałych dla każdego znaczeniach tego słowa (teologia, czyli nauka o  
> wierze nie jest nauką w ścisłym tego słowa znaczeniu, ponieważ warunkuje  
> tzw. osobisty stosunek do przedmiotu, to znaczy mówi o Bogu, którego  
> istnienia się nijak udowdnić nie da temu, kto w niego nie wierzy.  

Po czesci.
Jednak gdyby ktos nagle przestal wierzyc w matematyke, CZYM udowodnisz mu jej prawdziwosc? Absurdalne jest dla Ciebie to, ze przestac wierzyc mozna. Ale wiara wymaga "poczucia", a to w przypadku matematyki - zrozumienia. Jesli nie zrozumie, nijak czlowieka nie przekonasz. Nazwiesz jednak ignorantem, bo tak jasne jest dla Ciebie ze to jest prawda i ze to mozna zrozumiec.

> Czyli  
> dla jednych istnieje, dla drugich nie. Więc naukowo religie są  
> rozpatrywane tylko z takiego punktu widzenia, z jakiego postrzegają swoje  
> cwierzenia sami ludzie, albo teoretycznego, np. religioznastwo).  

Podobnie jak w fizyce. Na tym polega teoria, sama od siebie istnieje, ale NIE TRZEBA jej przyjac. Nie musze zyc tak, jakby sie swiat od wielkiego wybuchu zaczal, nie musze przejmowac sie bombardowaniami czastek, malo, nie bedzie pewnie na mnie nigdy mial wplywu fakt, ze Ziemia nie jest centrum wszechswiata, wokol ktorej skomplikowane ruchy wykonuja planety, gwiazdy, galaktyki wreszcie.

NIE MUSI DLA MNIE ISTNIEC PRAWDA, tam gdzie nauka daje teorie, niewazne czy teologia czy fizyka. Teologia to rozumie, fizyka czasem tez, mlodzi fizycy najrzadziej. :D

> Nie ma żadnego dowodu  
> na to, że nie wyewoluowali.  

Zgadzam sie. Nie ma dowodu by ta teorie obalic. I?
Nie ma mozliwosci obalic wielu teorii, dlaczego, na jakiej podstawie, gdy wszystkie sa w tym samym stopniu naukowe, Ty wybierasz jedna, nie pierwsza?

> i to jest argument ostateczny, przynajmniej na  
> gruncie nauki.
> P.S. w ramach teologii nie rozpatruje się teorii kreacjonizmu. Sprawdź.

w ramach myrmekologii tez nie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-23
21:03:55

Stworzenie świata
>> NIE! Nie chce stosowac wyroznikow co wazniejszych fragmentow.
> Mowie, ze teoria, dopracowana wspolczesnie, a oparta na naprawde starych  
> odczuciach i wierzeniach, przy obecnym stanie wiedzy nie moze zostac  
> obalona.

Religia nie jest obalalna nigdy. Opiera się po prostu na założeniach opartych na tak zwanym widzimisię, można wymyslić ich wiele. Oczywiście, podobnie jest z teoriami naukowymi, oczywiście, jednak te nieprawdziwe zostają obalane. Religie nie, nigdy nie były i nie będą. Bo i po co? Ludzie muszą wierzyć w Boga/bogów. Jest im to potrzebne. Dlatego naukowiec (socjolog, czyli ja in spe) nie bada słuszności religii. Dla mnie pod względem prawdopodobieństwa szamanizm jest równy chrześcijaństwu, a onn pastafarianizmowi. Dla mnie liczą się jednak lduzkie odczucia względem tych religii. Stąd wniosek, że religia jest typowo ludzkim zjawiskiem. Więc nie ma sensu rozpatrzać jej prawdziwości, bo to nie do rozpatrzenia.
  
> Nie przeszkadza mi w zadnym razie to, ze ludzie uzywaja jak nieobalonej  
> teorii ewolucji, ktora przyszla (jako, nawiasem, wierzenie przeciez)  
> znacznie pozniej.

Rozumiem twoje rzoumienie nauki jako wiary, ale nie wszystko nią jednak jest. Darwinizm i neodarwinizm pojawiły się jako odłamy biologii, nauki.

> NIE LUBIE podobania, wyboru tego, co bardziej pasuje do checi.  
>  

Sam napisałeś, co właśnie lubisz, a czego nie. Niestety, wszystko jest kwestią wyboru czlowieka, malaavi. także twoje decyzje i wybory (śiwatopoglądowe między innymi). Nie ma możliwości ustalić jedynie słusznej wersji. Kiedy kłócisz się z Sabatielem o podziały, a wkrótce (i hope so) zaproponujesz swój, dalej będzie tylko twoim przekonanie, twoją teorią, która jako podział modelowy odbiegać będzie od rzeczywistości, czyż nie?

Poddaję ci to pod rozwagę, byś w swej filozofii nie zapędził się sam w kozi róg.  

> Nie tej samej teorii.
> Ale popatrz na rozwoj dynamiki. Od Newtona do dzis jest to nieustanne  
> dorabianie stalych i wzorow, by uwzgledniac wszystkie obserwowane efekty,  
> ktore co chwila wykraczaja poza dawne ramy fizyki.

Ale udowodniono, że mechanika Newtona jest dobra, sprawdzalna. Tylko nie dla małych cząsteczek.
  
> Podobnie teorie kreacji da sie dostosowywac, tak bezposrednie odczytanie  
> mitu (!) o stworzeniu swiata zastopiono np. wiara, ze Bog jedynie swiat  
> popchnal i wyznaczyl czesc swiata ktora jest deterministyczna.

Ale czy tak nie można ustalić wszystkiego? Jak stwierdzić, że to prawda?
  
> > Jedno to iwara, drugie nauka.  
>  
> To nie sa pojecia przeciwstawne. Bardziej rownoznaczne.
> Nauka opiera sie zawsze na zalozeniach. Zalozeniach u podstaw i  
> zalozeniach sensownosci metod poznawczych.
> To wszystko jest wiara.

tak, ale wszystko jest wiarą w takim razie. Ty nawet wierzysz w to, że istniejesz. Wszystko co robisz to tylko wiara w to, że coś będzie lub nie. Więc jak rzekłem nie przesadzajmy.
  
> Gdyby zalozyc Boga, a potem postepowac juz tylko metodologicznie,  
> postapiloby sie ZGODNIE z mysla naukowa, a przeciez niepodobna oddzielac  
> tego od wiary.

Naprawdę tak uważasz? To tak jak z dowodami na istnienie Boga Pascala. Wiesz, od czego się zaczynają. "załóżmy najpierw, ze Bóg jest". A potem dowody. To duże uproszczenie. Dlaczego niby miałby być? I ja jako socjolog odpowiadam: nie ważne, czy jest. Ważne, że ludzie w to wierzą. Dużo ludzi, choć coraz mniej. Już ok. 28% mieszkańców Ziemi deklaruje ateizm.
  
> Po czesci.
> Jednak gdyby ktos nagle przestal wierzyc w matematyke, CZYM udowodnisz mu  
> jej prawdziwosc? Absurdalne jest dla Ciebie to, ze przestac wierzyc mozna.  
> Ale wiara wymaga "poczucia", a to w przypadku matematyki - zrozumienia.  
> Jesli nie zrozumie, nijak czlowieka nie przekonasz. Nazwiesz jednak  
> ignorantem, bo tak jasne jest dla Ciebie ze to jest prawda i ze to mozna  
> zrozumiec.

Ale matematyka ma funkcję ułatwiania życia. Nie trzeba w nią wierzyć, Jednak taki czlowiek i tak stykałby się z nią na codzień. Choć odkryto nie tak dawno plemię, które nie używa matematyki, żadnych liczb. A sądzono, że to niemożliwe. Mają takie same określenia na 1 obiekt i na wiele. Nie liczą. Hardcore, ale widać możliwy hardcore.
  
> NIE MUSI DLA MNIE ISTNIEC PRAWDA, tam gdzie nauka daje teorie, niewazne  
> czy teologia czy fizyka. Teologia to rozumie, fizyka czasem tez, mlodzi  
> fizycy najrzadziej. :D

Dla ciebie nie, ale tylko dla ciebie. Co nie znaczy, że dla innych nie musi.
  
> Zgadzam sie. Nie ma dowodu by ta teorie obalic. I?
> Nie ma mozliwosci obalic wielu teorii, dlaczego, na jakiej podstawie, gdy  
> wszystkie sa w tym samym stopniu naukowe, Ty wybierasz jedna, nie  
> pierwsza?

To znaczy, że jest prawdziwa. Nie ma powodu, by wierzyć w tę, która była pierwsza. Bo niby dlaczego? Skoro nikt tamtej nie obalił, ale powstała taka, która jest prawdziwa to znaczy, że obie są prawdziwe.
  
> > i to jest argument ostateczny, przynajmniej na  
> > gruncie nauki.
> > P.S. w ramach teologii nie rozpatruje się teorii kreacjonizmu.  
> Sprawdź.
>  
> w ramach myrmekologii tez nie.

I? Wspomiałeś przecież o teologii nie bez przyczyny. W odniesieniu do kreacjonizmu. Więc podpowiadam ci, ze to zły trop:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-31
19:13:33

Stworzenie świata

> Religia nie jest obalalna nigdy.  

Podobnie jak.. nauka. Jako calosc. Bo ma byc samopopieralna, wyjasniac siebie, poza wyjasnianiem swiata. Nie jest teoria, ktora sie bada na gruncie, ale gruntem, na ktorym teoria wlasnej poprawnosci jest poprawna :).

> Oczywiście,  
> podobnie jest z teoriami naukowymi, oczywiście, jednak te nieprawdziwe  
> zostają obalane. Religie nie, nigdy nie były i nie będą.  

Bo religie to nie teorie. Religie to ich zestawy. Pojedyncze teorie sie modyfikuje, IDENTYCZNIE jak w nauce, Kosciol Katolicki musi (choc.. nie moze) sie dostosowac do ludzi.

> Ludzie muszą wierzyć w Boga/bogów. Jest im to potrzebne.  

Mam nadzieje rozumiesz, ze nauka nie jest od tego ucieczka. Mozna boga przestac nazywac bogiem i widziec go we wlasnych paznokciach, bogiem pozostanie. Przekonania naukowe sa po czesci religijne.

> Dlatego naukowiec  
> (socjolog, czyli ja in spe) nie bada słuszności religii.  

A wielu "naukowcow" stwierdza nieslusznosc autorytarnie.


> Rozumiem twoje rzoumienie nauki jako wiary, ale nie wszystko nią jednak  
> jest. Darwinizm i neodarwinizm pojawiły się jako odłamy biologii, nauki.

Sen biologa jest snem tak samo jak sen szamana. Nie zyskuje na prawdziwosci przez to gdzie mu sie powstalo. Ani wiek, ani osoba, ani jezyk, ani kolor oczu nie decyduja o prawdziwosci. "Nauka" to takie slowo ktore ma mowic "prawda", nie klamiac jednak a sugerujac jedynie. Nauka to model. Alternatywny, nie lepszy.
Uwazanie z zalozenia za lepszy jest czyms w rodzaju "moj boj jest wszechmocniejszy od twojego".
  
> > NIE LUBIE podobania, wyboru tego, co bardziej pasuje do checi.  
> >  
>  
> Sam napisałeś, co właśnie lubisz, a czego nie.  

Tak. A nie ze to lepsze czy gorsze.

>.. dalej będzie tylko twoim przekonanie, twoją  
> teorią, która jako podział modelowy odbiegać będzie od rzeczywistości,  
> czyż nie?

Nie. Bedzie praktycznie sprzeczny z moim przekonaniem.


> > Nie tej samej teorii.
> > Ale popatrz na rozwoj dynamiki. Od Newtona do dzis jest to nieustanne  
>  
> > dorabianie stalych i wzorow, by uwzgledniac wszystkie obserwowane  
> efekty,  
> > ktore co chwila wykraczaja poza dawne ramy fizyki.
>  
> Ale udowodniono, że mechanika Newtona jest dobra, sprawdzalna. Tylko nie  
> dla małych cząsteczek.

Sprawdzalna? Stwierdzenie ze nie ma grawitacji, a wszystko spada "w dol" jest podobnie DO CZASU poprawne.


> Ale czy tak nie można ustalić wszystkiego? Jak stwierdzić, że to prawda?

Na gruncie logiki mozna pokazac, ze nauka myli sie bardziej niz religie ;).
  

> tak, ale wszystko jest wiarą w takim razie. Ty nawet wierzysz w to, że  
> istniejesz.  

Nie. Wiem ze istnieje. Wierze, ze mam cialo, wierze, ze istnieje w czasie. Natomiast istnienie jest faktyczne, a nie konieczne, odczuwam, wiec istnieje.


> > Gdyby zalozyc Boga, a potem postepowac juz tylko metodologicznie,  
> > postapiloby sie ZGODNIE z mysla naukowa, a przeciez niepodobna  
> oddzielac  
> > tego od wiary.
>  
> Naprawdę tak uważasz? To tak jak z dowodami na istnienie Boga Pascala.  

tak uwazam.

> Wiesz, od czego się zaczynają. "załóżmy najpierw, ze Bóg jest". A potem  
> dowody. To duże uproszczenie. Dlaczego niby miałby być?  

ZALOZMY. Nie dlaczego. Po prostu. Dlaczego zakladac ze oczami widzimy? czy slyszysz ze widzisz? Czy dotykasz ze widzisz? Musisz widziec ze widzisz, a jesli nie widzisz, mylisz sie sadzac ze widzisz ze widzisz. Wiec skad zalozenie? Ot, nauka. ;)

> I ja jako socjolog  
> odpowiadam: nie ważne, czy jest.

Przemyciles zalozenie, ze wieczne potepienie nikomu nie grozi. ale skad to zalozenie? :D:D:D



> Ale matematyka ma funkcję ułatwiania życia.  

Jak religia.

> Nie trzeba w nią wierzyć,  

Blad. Trzeba, istnieje przymus. Oczywiscie nie zupelny. Mozna byc nikim badz poeta.


> > NIE MUSI DLA MNIE ISTNIEC PRAWDA, tam gdzie nauka daje teorie,  
> niewazne  
> > czy teologia czy fizyka. Teologia to rozumie, fizyka czasem tez,  
> mlodzi  
> > fizycy najrzadziej. :D
>  
> Dla ciebie nie, ale tylko dla ciebie. Co nie znaczy, że dla innych nie  
> musi.

To znaczy, ze inni nie wiedza co te slowa znacza.

> > Zgadzam sie. Nie ma dowodu by ta teorie obalic. I?
> > Nie ma mozliwosci obalic wielu teorii, dlaczego, na jakiej podstawie,  
> gdy  
> > wszystkie sa w tym samym stopniu naukowe, Ty wybierasz jedna, nie  
> > pierwsza?
>  
> To znaczy, że jest prawdziwa. Nie ma powodu, by wierzyć w tę, która była  
> pierwsza. Bo niby dlaczego? Skoro nikt tamtej nie obalił, ale powstała  
> taka, która jest prawdziwa to znaczy, że obie są prawdziwe.

Przepraszam. zadajac pytania "dlaczego" nie uwzgledniles paru rzeczy:

1. dlaczego je zadajesz?
2. dlaczego mnozyc teorie, jesli nie ma powodu ich mnozyc?
3. dlaczego uznac druga a wykluczyc pierwsza jesli nie ma podstaw by wykluczyc pierwsza?
4. dlaczego patrzac jak socjolog na to co ma wplyw na ludzi, nie jestes w stanie calkiem zrownac socjologii z religia?

> > > i to jest argument ostateczny, przynajmniej na  
> > > gruncie nauki.
> > > P.S. w ramach teologii nie rozpatruje się teorii kreacjonizmu.  
>  
> > Sprawdź.
> >  
> > w ramach myrmekologii tez nie.
>  
> I? Wspomiałeś przecież o teologii nie bez przyczyny. W odniesieniu do  
> kreacjonizmu. Więc podpowiadam ci, ze to zły trop:)

Nie. Doskonaly. Wyjasnilem ze dziala wszystko TAK JAK NAUKA. Tylko nauka gorzej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-31
21:53:27

Stworzenie świata
> Podobnie jak.. nauka. Jako calosc. Bo ma byc samopopieralna, wyjasniac  
> siebie, poza wyjasnianiem swiata. Nie jest teoria, ktora sie bada na  
> gruncie, ale gruntem, na ktorym teoria wlasnej poprawnosci jest poprawna  
> :).
> Bo religie to nie teorie. Religie to ich zestawy. Pojedyncze teorie sie  
> modyfikuje, IDENTYCZNIE jak w nauce, Kosciol Katolicki musi (choc.. nie  
> moze) sie dostosowac do ludzi.

Wywód zgrabny, acz nieprawdziwy (nie do końca przynajmniej). W religii nie istnieją teorie - istnieją prawdy objawione oficjalne:) i nieoficjalne (apokryfy). Wszystko to jednak to nie teorie, to poglądy.
  
> Przekonania naukowe sa po czesci religijne.

Cp masz na myśli?
  
> > Dlatego naukowiec  
> > (socjolog, czyli ja in spe) nie bada słuszności religii.  
>  
> A wielu "naukowcow" stwierdza nieslusznosc autorytarnie.

Wielu. Jednak obiektywność nauki polega na tym, że ja nie stwierdzam czy Bóg jest, czy go nie ma. Ale jeśli są ludzie, którzy w niego wierzą, to ich wiara mnie interesuje. Znasz obiektywizm (bez sądów wartościujących) w religiach??
  
> "Nauka" to takie slowo  
> ktore ma mowic "prawda", nie klamiac jednak a sugerujac jedynie. Nauka to  
> model. Alternatywny, nie lepszy.
> Uwazanie z zalozenia za lepszy jest czyms w rodzaju "moj boj jest  
> wszechmocniejszy od twojego".

Masz trochę racji, jednak nie zakładałbym aż takiego relatywizmu (zauważ - wszystko to nasze założenia). Musimy rozróżnić naukę od wiary. Popatrz na to w ten sposób - nauka nazywa zjawiska tworząc prawa, które wyjaśniają nam rzeczywistość, opisują ją i porządkują. Gdyby wszystko miało być zależne od woli Boga, to nie potrzebne by nam były prawa. Ale wtedy bez tych praw postęp stałby w miejscu - średniowiecze to okres generalnie zacofania, dopiero po reformacji pojawiły się wynalazki. A to wszystko przez dominującą rolę religii. Nauce więc zwdzięczamy wiele i samma wiara w Boga nie doprowadziłaby lduzkości tam, gdzie jest teraz.
  
> Tak. A nie ze to lepsze czy gorsze.

Jak to nie? Wydaje mi się, że kiedy mówisz że coś lubisz, to znaczy że to coś jest lepsze. Dlaczego by lubić gorsze rzeczy? Lubienie bądź nie jest nierozerwalnez wartościowaniem. Samo lubienie to już wartościowanie.
  
> Sprawdzalna? Stwierdzenie ze nie ma grawitacji, a wszystko spada "w dol"  
> jest podobnie DO CZASU poprawne.

Zasady dynamiki są sprawdzalne - ponieważ można stwierdzić, czy są prawidłowe, czy nie. W przypadku bardzo małych i bardzo dużych obiektów nie sprawdza się to wszystko. Więc w pozostałych przypadkach się sprawdza. Czyli trzeba było zweryfikować czy się sprawdza, czy nie.

> Na gruncie logiki mozna pokazac, ze nauka myli sie bardziej niz religie  
> ;).

I naprawdę uważasz, zę wszystkie prawidła logiki mają odniesienie w realnym świecie? Często są komletną nic nie wnoszącą teorią. Poza tym w sprawach prawdy religia nie moze się mylić - bo sama dana rreligia jest Prawdą, Prawem, Wspólnotą i Drogą (wdłg. Konecznego). i to jest właśnie nieweryfikowalność. Mogę założyć, że to co teraz mówię to jedyna słuszna Prawda. Ale czy to sprawi, ze mój pogląd jesty nieobalalny? Czyli każdy może założyć sobie nieobalalne założenie. Mam nadzieję, że rozumiesz:)

> Nie. Wiem ze istnieje. Wierze, ze mam cialo, wierze, ze istnieje w czasie.  
> Natomiast istnienie jest faktyczne, a nie konieczne, odczuwam, wiec  
> istnieje.

Myślę, więc jestem??:) Ale chodzi mi o twoje istnienie fizyczne, o twoje cialo innymi słowy. A twoje uczucia mogą być tylko tak zwaną iluzją. To jest właśnie odjechany redukcjonizm. Nic nie jest prawdziwe. Nie ma w ogóle prawdy. ten świat nie istnieje. Nie psosób redukcjonizmu obalić. Ale ty jednak WIERZYSZ że istniejesz. Wiierzysz, ze taki redukcjonizm to nie jest prawda. Wyłącznie wierzysz.

> ZALOZMY. Nie dlaczego. Po prostu. Dlaczego zakladac ze oczami widzimy? czy  
> slyszysz ze widzisz? Czy dotykasz ze widzisz? Musisz widziec ze widzisz, a  
> jesli nie widzisz, mylisz sie sadzac ze widzisz ze widzisz. Wiec skad  
> zalozenie? Ot, nauka. ;)

Powtórzę - dowody na to, że istnieje bóg, z założeniem, zę bóg istnieje. jak więc mogą istnieć dowody, skoro jak sam zgrabnie wyjaśniłeś to założenie?
  
> > Nie trzeba w nią wierzyć,  
>  
> Blad. Trzeba, istnieje przymus. Oczywiscie nie zupelny. Mozna byc nikim  
> badz poeta.

Nie trzeba. Ja nie wierzę w żadnego z Bogów i żyję, mając sie dobrze. Nie ma przymusu wiary w jakichkolwiek bogów/boga.
  
> To znaczy, ze inni nie wiedza co te slowa znacza.

Noo, mości Malaavi, nieładnie:) Czyli jeśli ktoś się z tobą nie zgadza, to znaczy, że nie rozumie? Bo gdyby zrozumiał, to przecież by zgodził się z wszechwiedzącym Malaavim. Duży błąd i dobry przykład idiotycznego niczym nie popartego założenia:)

> Przepraszam. zadajac pytania "dlaczego" nie uwzgledniles paru rzeczy:

Wybaczam.
  
> 1. dlaczego je zadajesz?

Bo mam taki kaprys. Proste. Nie musi być żadnych powodów. Dlaczego ty doszukujesz się przyczyny tam, gdzie nie ma żadnej szczególnej?

> 2. dlaczego mnozyc teorie, jesli nie ma powodu ich mnozyc?

Z tej przyczyny, że jeżeli istnieje taka potrzeba, to znaczy, ze teoria niezbyt przekonująco wyjaśniała dane zjawisko. Nie dziwię się.

> 3. dlaczego uznac druga a wykluczyc pierwsza jesli nie ma podstaw by  
> wykluczyc pierwsza?

A dlaczego wykluczyć drugą? Przecież też jest prawdziwa. I teraz pytanie - którą wybierasz.

> 4. dlaczego patrzac jak socjolog na to co ma wplyw na ludzi, nie jestes w  
> stanie calkiem zrownac socjologii z religia?

Ochujałeś?:) nie ma powodów, by to zrównywać ze sobą. Niby dalczego? Odsyłam do przedszkola - wikipedii do terminów socjologia i religia. Socjologia to nauka o społeczeństwie, a społeczeństwo, mam andzieję się domyślasz, nie żyje tylko religią, choć jest ona jedym z wazniejszych elementów.
  
> Nie. Doskonaly. Wyjasnilem ze dziala wszystko TAK JAK NAUKA. Tylko nauka  
> gorzej.

Wszyrko działa, powiadasz?? Co znaczy wszystko?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-31
22:35:27

Stworzenie świata

> Wywód zgrabny, acz nieprawdziwy (nie do końca przynajmniej). W religii nie  
> istnieją teorie - istnieją prawdy objawione oficjalne:) i nieoficjalne  
> (apokryfy). Wszystko to jednak to nie teorie, to poglądy.

Nawet nie poglady, bo prawdy. Nie musza miec nikogo, kto by je popieral, by istniec.
Sama religia jest podstawa, po prostu mowi jak jest.
Jednak religie da sie rozwazac znajdujac w niej podstawe, modyfikujac albo choc wyprowadzajac reszte NIE na gruncie psychologii czlowieka, ktory potrzebowal Boga etc, ale na gruncie scisle naukowego rozumowania od zalozen, po calosc systemu.

Religie NIEKONIECZNIE sa spisami wyobrazen. Nie musza byc w pelni fantazjami z logika najwyzej przypadkowa, bo kazda oddzielnie (lub niektore lacznie) moze byc prawdziwa. A prawda jako taka powstawac mogla niezaleznie od ludzkiej psychiki, w sposob wyprowadzalny, poznawalny, da sie wiec podejsc do tego naukowo.

Z punktu widzenia nauki (pojedynczej, dalekiej od idealu) religia realizuje potrzeby. Z punktu widzenia rozumowania naukowego religia jednak rzedzi sie podobnymi prawami jak fizyka. Jest odkrywaniem przypuszczalnej prawdy na gruncie zalozen. Psychologia moglaby rownie dobrze ustalic przyczyny obalania geocentryzmu, ale sam CZUJESZ absurd tego postepowania.

> > Przekonania naukowe sa po czesci religijne.
>  
> Cp masz na myśli?

Ostatnio, w zwiazku z teletubisiem, jakis serwis informacyjny przypomnial to, co nazywa sie "wpadkami" naukowymi znanych Polakow. Byl miedzy innymi M. Giertych przypomniany, z ta teoria ewolucji nieszczesna.

W tym serwisie kobita odwazyla sie powiedziec, ze MG postepuja nienaukowo probujac obalic teorie (nie wprost oczywiscie, nie pamietam slow wprost, ale zarzucila mu brak zdolnosci rozumowania nie wytykajac bledow jego teorii, ale wlasnie widzac blad W NAPASCI NA DARWINA) ewolucji.

I choc z punktu widzenia rozumowania naukowego TEORIA to model, to z punktu widzenia "nauki" teoria naukowa to prawda, a teoria odrzucona to teoria nienaukowa (!!!), WIEC nieprawdziwa.

Mechanizm jest absurdalny. Wyklucza sie niewygodna (TAK SAMO teoretyczna) teorie z grona tych naukowych, az zostanie jedna naukowa i ta jest prawdziwa. Gdy zyl jeszcze Platon przed tym serwisem, po nim juz by z pewnoscia nie zyl, bo dopiero narodziny nauk szczegolowych nic o sobie nawzajem niewiedzacych dala takie idiotyzmy. :)

Sama teoria to zalozenie POTRZEBNE, CHCIANE i dorobiobe wyjasnienie obserwowalnych fenomenow. Koniec. Dokladnie jak religia.
Jednak o ile religia potrafi juz zaakceptowac nauke jako inny badz czesciowo tozsamy model, o tyle ta "nauka" tak religijnie patrzy na wlasna swietnosc, ze argumenty logiczne nie sa w stanie do niej trafic. :)




> Wielu. Jednak obiektywność nauki polega na tym, że ja nie stwierdzam czy  
> Bóg jest, czy go nie ma. Ale jeśli są ludzie, którzy w niego wierzą, to  
> ich wiara mnie interesuje. Znasz obiektywizm (bez sądów wartościujących) w  
> religiach??

A ZALOZENIA jesli Bog jest, to wniosek ze on jest objawiony przez niego samego jest obiektywny idealnie, gdy obiektywnej nauki nie ma. :) Nie ma. Nie moze byc.

> Musimy rozróżnić naukę od wiary.  


NIE musimy. Ale chcesz. Wiec sam widzisz obiektywizm. :D

> Popatrz na  
> to w ten sposób - nauka nazywa zjawiska tworząc prawa, które wyjaśniają  
> nam rzeczywistość, opisują ją i porządkują.

Na razie jak religia.

>  Gdyby wszystko miało być  
> zależne od woli Boga, to nie potrzebne by nam były prawa.  

Bogu? Bogu niepotrzebne. Nam potrzebne, by sie zorientowac.

>A to wszystko  
> przez dominującą rolę religii.  

nie. Wcale nie. Poglady na sredniowiecze masz przestarzale.

> Nauce więc zwdzięczamy wiele i samma wiara  
> w Boga nie doprowadziłaby lduzkości tam, gdzie jest teraz.

Sama wiara? Alez Ty dalej w wierze widzisz ciag zdan i pogladow wyobrazonych. Wyobraza sie to raz, bez dbania o logike i koniec? Alez niesluszny to poglad!
Religia ma zalozenia. Religia ewoluuje i moze ewoluowac NAWET jesli od poczatku przedmiotem kultu jest istniejacy bog. Bog moze sie latwo dostosowac w nauczaniu ludzkosci do jej poziomu, jak nauczycielka matematyki do poziomu uczniow, tez matematyka sie rozni w roznych momentach, a caly czas jest ta sama, caly czas rozwijana.

Religia moze powstawac na zalozeniach w sposob scisle naukowy. Do chrzescijanstwa wystarczy wierzyc w Boga, banalna czynnosc na pol linijki, po co jest Pismo? By pokazac jaki jest ten Bog i jacy sa ludzie, a to juz nauka o tym, co istnieje wg przyjetego zalozenia. Jednego jedynego.

> > Tak. A nie ze to lepsze czy gorsze.
>  
> Jak to nie? Wydaje mi się, że kiedy mówisz że coś lubisz, to znaczy że to  
> coś jest lepsze. Dlaczego by lubić gorsze rzeczy? Lubienie bądź nie jest  
> nierozerwalnez wartościowaniem. Samo lubienie to już wartościowanie.

Ale nie obiektywne. Zreszta lubie lubic gorsze.

> > Sprawdzalna? Stwierdzenie ze nie ma grawitacji, a wszystko spada "w  
> dol"  
> > jest podobnie DO CZASU poprawne.
>  
> Zasady dynamiki są sprawdzalne - ponieważ można stwierdzić, czy są  
> prawidłowe, czy nie.

Nie sa prawidlowe.

>  W przypadku bardzo małych i bardzo dużych obiektów  
> nie sprawdza się to wszystko. Więc w pozostałych przypadkach się sprawdza.  

Nie. Absolutnie nie. W pozostalych przypadkach blad jest niemierzalny lub dostatecznie maly.
Ale jest bledem.
Tak jak w "wszystko spada w dol". Nie majac aparatow mozna to udowodnic nie znalazlszy bledu. Bo bedzie juz za maly by go wykryc.

> Czyli trzeba było zweryfikować czy się sprawdza, czy nie.

nie sprawdza.

> > Na gruncie logiki mozna pokazac, ze nauka myli sie bardziej niz  
> religie  
> > ;).
>  
> I naprawdę uważasz, zę wszystkie prawidła logiki mają odniesienie w  
> realnym świecie?  

Oczywiscie :).

> Często są komletną nic nie wnoszącą teorią.  

napisalem juz kiedys. Nie teorie mierz swoimi zdolnosciami wynoszenia z niej czegos, ale siebie. TY JESTES czlowiekiem ktory nic z logiki nie wynosi, ok, ale nie przenos swoich umiejetnosci na cechy logiki :).

> Poza tym w  
> sprawach prawdy religia nie moze się mylić - bo sama dana rreligia jest  
> Prawdą, Prawem, Wspólnotą i Drogą (wdłg. Konecznego). i to jest właśnie  
> nieweryfikowalność.

JEST WERYFIKOWALNA! Religia pozwala np. duszy niesmiertelnej przekonac sie ze FAKTYCZNIE I RZECZYWISCIE jest tak jak religia mowi.
Weryfikowalnosc nie polega na "nie stwierdzeniu zajscia mozliwej falsyfikacji". to zadna weryfikacja. Pozytywna weryfikacja to albo falsyfikacja ogolu alternatyw, albo wykazanie koniecznosci prawdziwosci danej teorii. To religia jest w stanie dac. ;)

>  Mogę założyć, że to co teraz mówię to jedyna słuszna  
> Prawda. Ale czy to sprawi, ze mój pogląd jesty nieobalalny? Czyli każdy  
> może założyć sobie nieobalalne założenie. Mam nadzieję, że rozumiesz:)

Rozumiem. Bedzie to teoria. Teoria na gruncie jak mniemam logiki, bo powstala by mi logicznie cos udowodnic. Jest naukowym zalozeniem. Mozesz sie bawic w doprawienie do tego reszty systemu. Czemu nie? Jesli sam nie wierzysz ze jest prawda, to oczywiscie nie. A jesli wierzysz, to mozesz to zrobic, bo wg tej prawdy pewnie ma to sens. A moze i nie. :D

Z PEWNOSCIA NIE POKAZUJESZ MI NIENAUKOWOSCI RELIGII


> Myślę, więc jestem??:)

oczywiscie.

> Ale chodzi mi o twoje istnienie fizyczne, o twoje  
> cialo innymi słowy.  

w to wierze

> A twoje uczucia mogą być tylko tak zwaną iluzją.

nie moga. Niezaleznie od tego czym sa (snem, klamstwem, odruchem) ONE ISTNIEJA i wlasnie to co nimi jest ja nazywam moimi odczuciami. Nie zaglebiam sie w jakosc. Wiem ze istnieja.

>  To  
> jest właśnie odjechany redukcjonizm. Nic nie jest prawdziwe. Nie ma w  
> ogóle prawdy.  

Bledne wnioski. Skoro nic nie jest prawdziwe, to w szczegolnosci "nie jest prawdziwe zdanie ze nic nie jest prawdziwe" (1), badz "nie jest prawdziwe zdanie (1)".
Tak czy inaczej zakladasz jedna prawde. A potem juz leca kolejne.

Racjonalny redukcjonizm nie schodzi az tak nisko :).

> ten świat nie istnieje. Nie psosób redukcjonizmu obalić. Ale  
> ty jednak WIERZYSZ że istniejesz. Wiierzysz, ze taki redukcjonizm to nie  
> jest prawda. Wyłącznie wierzysz.

Wylacznie wierze. Zgadzam sie. Wierze w elektrony (choc nie widzialem), wierze w czarne dziury. Taka moja religia.


> Powtórzę - dowody na to, że istnieje bóg, z założeniem, zę bóg istnieje.  
> jak więc mogą istnieć dowody, skoro jak sam zgrabnie wyjaśniłeś to  
> założenie?

NIE MOGA. I ja powtorze, bo nie zrozumiales jak sie ma to Twojej moja odpowiedz:

Masz oczy. Widzisz ze nimi widzisz. To zalozenie. Gdyby nie zakladac, nie zaczalbys nimi widziec.



> > To znaczy, ze inni nie wiedza co te slowa znacza.
>  
> Noo, mości Malaavi, nieładnie:) Czyli jeśli ktoś się z tobą nie zgadza, to  
> znaczy, że nie rozumie?

Slowa maja znaczenia.

Z semantyki slabsi jestesmy, co?


> > 1. dlaczego je zadajesz?
>  
> Bo mam taki kaprys. Proste. Nie musi być żadnych powodów. Dlaczego ty  
> doszukujesz się przyczyny tam, gdzie nie ma żadnej szczególnej?

Alez wcale nie. Po prostu chcialem, bys odpowiedzial sobie sam. Gdy teraz mnie spytasz "dlaczego" przypomnij sobie wlasnie ta swoja odpowiedz.

> > 2. dlaczego mnozyc teorie, jesli nie ma powodu ich mnozyc?
>  
> Z tej przyczyny, że jeżeli istnieje taka potrzeba, to znaczy, ze teoria  
> niezbyt przekonująco wyjaśniała dane zjawisko. Nie dziwię się.

Znow przenosisz wlasne niezrozumienie na cechy teorii. Mow "ja nie jestem przekonany" a nie "teoria nie wyjasnia przekonujaco"

> > 3. dlaczego uznac druga a wykluczyc pierwsza jesli nie ma podstaw by  
>  
> > wykluczyc pierwsza?
>  
> A dlaczego wykluczyć drugą? Przecież też jest prawdziwa. I teraz pytanie -  
> którą wybierasz.

Jest druga. Ja nie wybieram, nie wykluczam. To religia nauki wyklucza. ;)

> > 4. dlaczego patrzac jak socjolog na to co ma wplyw na ludzi, nie  
> jestes w  
> > stanie calkiem zrownac socjologii z religia?
>  
> Ochujałeś?:)  

nie. Zdaje sie ze tracisz grunt, bo nie dajesz juz argumentow. Z wrazenia absurdu starasz sie wyciagnac wnioski. Myslenie stricte religijne.

> nie ma powodów, by to zrównywać ze sobą. Niby dalczego?  

dla sprawdzenia czegos. Dla wlasnego rozwoju.  

> Odsyłam do przedszkola - wikipedii do terminów socjologia i religia.  

zakladasz ze wiem mniej, i gdy nie rozumiesz - myle sie. Teraz zaloz (dla sprawdzenia) druga mozliwosc, ze wiem wiecej, i staraj sie zrozumiec. Gdy zrozumiesz - nie wczesniej - odpowiedz jeszcze raz.

Chyba ze znow z powietrza bierzesz tylko jedna mozliwosc, RELIGIJNIE, NIE NAUKOWO a reszte olewasz PRZECZAC sobie. :)

> Socjologia to nauka o społeczeństwie, a społeczeństwo, mam andzieję się  
> domyślasz, nie żyje tylko religią, choć jest ona jedym z wazniejszych  
> elementów.

Faktycznie nie zrozumiales. :)

> > Nie. Doskonaly. Wyjasnilem ze dziala wszystko TAK JAK NAUKA. Tylko  
> nauka  
> > gorzej.
>  
> Wszyrko działa, powiadasz?? Co znaczy wszystko?

Slowa maja znaczenia. Szukajcie a znajdziecie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
20:35:41

Stworzenie świata
więc wszystko (jak już kiedyś pisałem przy innej okazji) jest o ironio kwestią WIARY. Ja wierzę w to, że nauka mówi prawdę. Wierzę w to, że świat stwworzył się sam, bo wolę to od pełnego słabości przekonania, że ktoś mnie stworzył (istota nadziemska) i stoi nade mną, spełnia prośby, o które mam się modlić i tak dalej. nauka to racjonalne wyjścia, odarte z mistycyzmu i pseudoargumentów niemożliwych do zbicia, bo każdy może wymyślić coś podobnego. i nie ma ostatecznego dowodu by mu nie wierzyć...Na przykład nie ma dowodu na to, że to nie ja stworzyłem świat. Nie ma. Wszystko jest więc kwestią wiary, pewnego przekonania. W dodatku podpartego naukowym dowodzeniem:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-23
12:09:24

Stworzenie świata
> więc wszystko (jak już kiedyś pisałem przy innej okazji) jest o ironio  
> kwestią WIARY.  

co przeczy niektorym przejawom wartosciowania

> Wierzę w to, że świat  
> stwworzył się sam, bo wolę to od pełnego słabości przekonania,  

jedynie wierzysz, ze jest pelne slabosci

> nauka to racjonalne wyjścia,  

tak, w ramach modelu. Z punktu widzenia jednej nauki badania drugiej nie musza byc racjonalne. nie nazywaj "nauka" jakiegos systemu swiatopogladowego, bo ogolnie bylby bardzo bardzo sprzeczny. :)

> odarte z  
> mistycyzmu i pseudoargumentów niemożliwych do zbicia, bo każdy może  
> wymyślić coś podobnego.  

dlaczego argument prawdziwy mialby byc mozliwy do zbicia?  
obserwacja chyba obalila to podejscie z zolwiami, sloniami i inne tego typu, byc moze bedzie cos, co obali kreacjonizm do konca.

Przy technologii (i matematyce) sprzed tysiacleci nie dalo sie udowodnic ze Ziemia nie jest plaska. Co to oznacza? Brak technologii. :)

> Nie ma. Wszystko jest więc kwestią wiary, pewnego przekonania. W dodatku  
> podpartego naukowym dowodzeniem:)

Naukowymi sposobami dowodzenia. Oczywiscie. I dlatego teologia, ufologia, co rozsadniejsza astrologia nawet sa naukami, bo stosuja sie do metodologii naukowej, oczywiscie nie kazda do tej samej, zawsze metody TRZEBA (wg metodologii) uzaleznic od obszaru badan :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-23
20:41:59

Stworzenie świata
> co przeczy niektorym przejawom wartosciowania

Oczywiście. Jednak człowiek nie może uciec od wartościowania (To nie moja opinia, to prawo ogólne). Naukę stworzyli ludzie, podobnie jak wszelkie światopoglądy i religię. To ludzie wierzą, badają, sądzą. Wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami.
  
> > Wierzę w to, że świat  
> > stwworzył się sam, bo wolę to od pełnego słabości przekonania,  
>  
> jedynie wierzysz, ze jest pelne slabosci

Jasne, a ty wierzysz, że możliwe, iż nie jest. Wszystkie twoje poglądy to także pewne przekonanie. Tak samo, jak jesteśmy przekonani o tym, żę istnienie np. praw fizycznych to prawda (tzn. są one prawdziwe). Tylko PRZEKONANI. Może to nieprawda.
  
> > nauka to racjonalne wyjścia,  
  
> tak, w ramach modelu. Z punktu widzenia jednej nauki badania drugiej nie  
> musza byc racjonalne. nie nazywaj "nauka" jakiegos systemu  
> swiatopogladowego, bo ogolnie bylby bardzo bardzo sprzeczny. :)

A i nie nazywam.
  
> > odarte z  
> > mistycyzmu i pseudoargumentów niemożliwych do zbicia, bo każdy może  
>  
> > wymyślić coś podobnego.  
>  
> dlaczego argument prawdziwy mialby byc mozliwy do zbicia?  
> obserwacja chyba obalila to podejscie z zolwiami, sloniami i inne tego  
> typu, byc moze bedzie cos, co obali kreacjonizm do konca.

Argument jest niemożliwy do zbicia, albo argumentu nie udaje się zbić, choć są możliwości. Na przykład, teoria funkcjonalna jest niezbijalna. Zakłada na przykład equilibrium, czyli równowagę. Ale co to jest równowaga? Dlaczego niby musi być równowaga? A teoria np. wymiany społecznej jest już weryfikowalna. Wszystko można w niej obliczyć i zmierzyć, i ocenić, czy jest prawdziwa.
  
> Przy technologii (i matematyce) sprzed tysiacleci nie dalo sie udowodnic  
> ze Ziemia nie jest plaska. Co to oznacza? Brak technologii. :)

No jasne. W tem sposób można stwierdzić, że wszystko być może kiedyś zostanie odkryte.
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-31
18:57:02

Stworzenie świata

> Jasne, a ty wierzysz, że możliwe, iż nie jest.  

Co nie jest wiara w istnienie, ale mozliwosc. Rownie dobrze wierze, ze mozliwe, iz jest.

> > > odarte z  
> > > mistycyzmu i pseudoargumentów niemożliwych do zbicia, bo każdy  
> może  
> >  
> > > wymyślić coś podobnego.  
> >  
> > dlaczego argument prawdziwy mialby byc mozliwy do zbicia?  
> > obserwacja chyba obalila to podejscie z zolwiami, sloniami i inne  
> tego  
> > typu, byc moze bedzie cos, co obali kreacjonizm do konca.
>  
> Argument jest niemożliwy do zbicia, albo argumentu nie udaje się zbić,  
> choć są możliwości. Na przykład, teoria funkcjonalna jest niezbijalna.  
> Zakłada na przykład equilibrium, czyli równowagę. Ale co to jest  
> równowaga? Dlaczego niby musi być równowaga? A teoria np. wymiany  
> społecznej jest już weryfikowalna. Wszystko można w niej obliczyć i  
> zmierzyć, i ocenić, czy jest prawdziwa.

Gdybys tak wyjasnil co udowodniles, bylbym wdzieczny. ;)


> No jasne. W tem sposób można stwierdzić, że wszystko być może kiedyś  
> zostanie odkryte.
  
A przynajmniej ze niekoniecznie nieodkryte pozostanie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-31
21:16:21

Stworzenie świata
> Co nie jest wiara w istnienie, ale mozliwosc. Rownie dobrze wierze, ze  
> mozliwe, iz jest.

masz rację, ale tę możliwość daje nam właśnie wiara, czy też inaczej mówiąc, przekonanie. Przekonanie, zę istnieje wielość możliwości. Ba! Nawet przekonanie o tym, że jest możliwość, że istnieje posybilizm.
  
> > Argument jest niemożliwy do zbicia, albo argumentu nie udaje się  
> zbić,  
> > choć są możliwości. Na przykład, teoria funkcjonalna jest  
> niezbijalna.  
> > Zakłada na przykład equilibrium, czyli równowagę. Ale co to jest  
> > równowaga? Dlaczego niby musi być równowaga? A teoria np. wymiany  
> > społecznej jest już weryfikowalna. Wszystko można w niej obliczyć i  
>  
> > zmierzyć, i ocenić, czy jest prawdziwa.
>  
> Gdybys tak wyjasnil co udowodniles, bylbym wdzieczny. ;)

Się robi:) Otóż właśnie wyjaśniłem, że istnieją możliwości zweryfikowania danych teorii, prawdziwości ich założeń. Natomiast istnieje różnica między argumentami nie do zbicia (bo niemożliwe jest zbić je) oraz argumnetami nie do zbicia (bo możliwe jest, by je zbić, ale nikomu mimo prób się nie udaje). Np. samo istnienie Boga jako bytu jest założeniem.  
  
> A przynajmniej ze niekoniecznie nieodkryte pozostanie.

Ale opierajmy sie na tym, co jest teraz. Bo można powiedzieć, zę wszystko się kiedyś odkryje. A nie można być tego pewnym, prawda? To znów posybilizm.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-31
21:41:03

Stworzenie świata

> Się robi:) Otóż właśnie wyjaśniłem, że istnieją możliwości zweryfikowania  
> danych teorii, prawdziwości ich założeń. Natomiast istnieje różnica między  
> argumentami nie do zbicia (bo niemożliwe jest zbić je) oraz argumnetami  
> nie do zbicia (bo możliwe jest, by je zbić, ale nikomu mimo prób się nie  
> udaje). Np. samo istnienie Boga jako bytu jest założeniem.  

Jak istnienie oka jako narzedzia poznawczego?
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-31
22:01:43

Stworzenie świata
> Jak istnienie oka jako narzedzia poznawczego?

Mylisz pojęcia. Istnienie oka jest faktem, oko jako narzędzie poznawcze też, ale jego swkuteczność już jest problematyczna (rozmawialiśmy o tym).  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-31
23:03:53

Stworzenie świata
> > Jak istnienie oka jako narzedzia poznawczego?
>  
> Mylisz pojęcia. Istnienie oka jest faktem, oko jako narzędzie poznawcze  
> też, ale jego swkuteczność już jest problematyczna (rozmawialiśmy o tym).  
  
Alez sam mylisz pojecia. Faktu i prawdy, na przyklad.

Istnienie oka jest faktem - tzn, istnieje informacja nie na temat idei, ale jej realizacji. DOKLADNIE na poziomie snienia o czyims oku. To snione oko mozna wydlubac, mozna nim patrzec, dostarcza informacji.
Poznajacy ma wiec jedynie DANE na temat oka.

Jedna z tych danych na temat oka jest "oko samo dostarcza danych na swoj temat", uch, cos jak podpiecie urzadzenia pod USB z punktu widzenia uzytkownika. podpinasz, a sprzet odpowiada czym jest.

JEST ZALOZENIEM ze mowi prawde.
Prawda jest, ze otrzymujesz wiele poziomow danych. Widzac sie w lustrze otrzymujesz dane:
jak wygladasz
jak wyglada oko
ze tym okiem sie ogladasz
ze to oko przyslaniane jest powieka etc.

natomiast tak naprawde otrzymujesz dane jak pojedyncza karta sieciowa, a z tych danych odczytujesz SKAD pochodza (co NIE ZNACZY ze to zrodlo istnieje fizycznie, a tylko ze istnieje mozliwosc powstania takich danych), wsrod tych danych jest informacja jak je odbierasz.

NIE MUSI TO BYC PRAWDA.
Rownie dobrze mozesz (jak pisales juz gdzies o nieco niedorobionym redukcjonizmie) nie miec ciala. A jakas inna mozliwosc odbierania informacji juz posiadasz. I jak wyglada odbior?

-dostajesz informacje ze masz cialo. Nie masz ciala, wiec nie mozesz ich zweryfikowac.

-dostajesz informacje ze masz cialo i pomyslnie zweryfikowales informacje ze masz cialo (ale go nie masz, wiec dalej nie widzisz bledu)

-dostajesz informacje o narzadach zmyslow

-dostajesz informacje o czynnosciach narzadow zmyslow (nie masz tych narzadow), i kazdy narzad mowi (wiem ze nie kazdy, uogolnienie) ze weryfikuje istnienie innych.


Tak wiec jako automat choc czesciowo programowalny, choc czesciowo deterministyczny NIE MUSISZ wcale miec mozliwosci poznac plaszczyzny na jakiej istniejesz. Niezaleznie od tego czy sam jestes informacja (!) mozesz odbierac informacje na temat oczu.

TO JEST FAKT, ale prawda nie calkiem. Prawda jest ze oczy istnieja jako idea realizacji idei. Wlasnie taka abstrakcja.
jest idea oka. Jest domniemana realizacja i jest pojeciowa, czysto informacyjna plaszczyzna, gdzie to oko faktycznie odbierasz.

Dlatego - oko istniec nie musi. Jego istnienie to zalozenie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
deymos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-01
14:17:34

Stworzenie świata
> Dlatego - oko istniec nie musi. Jego istnienie to zalozenie.

Nie musi, tak samo jak nie musisz istnieć ty jako ty. Jednak jest to tylko jedna z wielu teorii na ten temat (nie mówiąc o samych ideach, które wymyślił Platon). Aha, i ostrożniej z analogiami - niektóre są tak odległe, że wypaczają nieco twoje argumenty. to taka uwaga na przyszłość. A wracając do tematu - to jeśli istnienie oka jest założeniem, to istnienie wszystkiego innego także. Tylko do czego to nas prowadzi?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
11:39:40

Stworzenie świata
> > Dlatego - oko istniec nie musi. Jego istnienie to zalozenie.
>  
> Nie musi, tak samo jak nie musisz istnieć ty jako ty. Jednak jest to tylko  
> jedna z wielu teorii na ten temat (nie mówiąc o samych ideach, które  
> wymyślił Platon).

az teoria. Teorie jedynie mamy (i nazwy, nazwy jedynie mamy :P).

> Aha, i ostrożniej z analogiami - niektóre są tak  
> odległe, że wypaczają nieco twoje argumenty. to taka uwaga na przyszłość.  

Alez ja wiedzialem doskonale, ze na poczatku sie nie zgodzisz z tym okiem. To zalozenie taktyki - by osoba nie zauwazyla metody rozumowania, nie zgodzila sie z wnioskiem, ale musiala jednoczesnie zgodzic sie z podana metoda rozumowania. :)
Platon pod tym wzgledem jest doskonaly.

> A wracając do tematu - to jeśli istnienie oka jest założeniem, to  
> istnienie wszystkiego innego także. Tylko do czego to nas prowadzi?

Jest zalozeniem, bo nie jest pewne.
Prowadzi nas to do wiosku, ze kazda nauka, opierajac sie na oku (na ktoryms etapie) tworzy model na pewnym zalozeniu.

Wszystkie wiec modele tworzone analogicznie, tyle ze na innych zalozeniach, a potem z rownie dobrze (czyli - podobnie niedokladnie lub dokladniej) wyprowadzona metodologia sa TEJ SAMEJ JAKOSCI, nie ma podstaw by uwazac je za nienaukowe.
"Naukowy" bowiem musi wrecz znaczyc tyle co "modelowy".

To, ze pewne mysli JESZCZE nie zostaly spisane jest stanem faktycznym od jakiegos czasu, nie trzeba wiec okreslac nienaukowym tego, czego nie wydrukowano w takim czy innym podreczniku. Rozumowanie o oku bylo naukowe nawet w potocznym znaczeniu, bo oparte o biologie, fizyke, psychologie moze, dalo wniosek na temat nauki w scislejszym sensie.

Naukowym (wg nauki, nie wedlug ludu ze wsi) jest juz kazdy podobnie tworzony model.
Zaprzeczac naukowosci dowolnego modelu, to zaprzeczac nauce jako takiej. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jacenty
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-01
16:28:43

Stworzenie świata
Wg mnie stworzenie świata (takim jak jest teraz) nastąpiło w wyniku niezwykle trudnych do wytłumaczenia (na obecnym etapie rozwoju nauki)procesów fizyczno-chemicznych. Materia musiała widocznie istnieć zawsze. Nie wiem czy teoria "wielkiego wybuchu", czy którakolwiek inna oddaje prawdę o tym co się stało (chociaż jak na razie tłumaczy ten proces najlepiej). Nie będę tego "zgłębiał", nie znam się, nie to jest ważne na obecną chwilę (zapewne nasze i setki następnych pokoleń nie poznają prawdy o procesie powstania wszechświata). Faktem jest jednak, że dalszy rozwój nauki, nowe teorie, rozwój cywilizacyjny, w końcu przyczynią się do odpowiedzi na to pytanie. Kreacjonizm to pogląd infantylny, a stawanie go na równi z nauką, skutecznie doprowadziłoby do opóźnienia poznania prawdy. Odnośnie dyskusji Kolegów Malaaviego i Deymosa, przychylam się w 100% do poglądów 2giego z wymienionych.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Izaak
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-14
14:28:16

Stworzenie świata
Chcąc zgłębić tak trudną zagadkę jaką jest początek wszystkiego najgłupszym co można zrobić na początek to założyć istnienie stwórcy, bo mówiąc wszystko mam również na myśli rzeczy, które mogą znajdować się poza naszymi wymiarami, w innych wymiarach, w wszechświatach równoległych i wszystkim co tylko sobie wymyślimy, że mogło by istnieć ;) Więc logicznym jest, że nawet jeśli nasz wszechświat miałby stwórce to on też jakoś powstał ;)
Bardzo ładną i wygodną teroią jest teoria strun, jednak jak podał jeden z ostatnich numerów (już nie pamiętam który) scietific american są już dowody powoli obalające tę torię, więc jej przytaczanie uznam za zbędne tymbardziej, że jest to teoria zakręcona i raczej nie zrozumiała dla kogoś kto nie siedzi w fizyce bądź chemii kwanotwej na codzień. Wielki wybuch zresztą też jest teorią idealistyczną i mocno naciąganą ;) Na pytanie jak ja zapatruje się na początek WSZYSTKIEGO odpowiadam z dumą: stoje w szeregu z najtęższymi umysłami tego świata bo nie mam zielonego pojęcia ;) Można mnożyć teorię, a nawet trzeba bo tylko wymyślając teorie można je sprawdzać i tak metodą prób i błędów dojść do celu, jednak w tej kwestii proponowałbym wszystkim zachowanie najwyższego sceptycyzmu, żadna teoria nie jest bez wad bo tworzą ją tylko ludzie, którzy są ograniczeni mimo wszystko ;)
Jedyne w co wierze jeśli chodzi o to jak powstał świat to to, że w miare postępu i otwartości umysłu będziemy coraz bliżej sedna sprawy, jednak wcale nie jest powiedziane, że dane bedzie nam kiedykolwiek choćby zrozumieć zawiłe mechanizmy, które kiedyś miały miejsce, stopień abstrakcji tego wszystkiego jest wprost niewyobrażalny. Nie mówie już o odkryciu tego samodzielnie ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
TIM
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-18
00:14:28

Stworzenie świata
> Tak mnie coś ostatnio natchnelo na przemyslenia. Nie wiem czy podobny  
> wątek pojawil sie juz na forum, szukalem ale nie znalazlem :)
> Ciekawi mnie jak satanisci zapatruja sie na stworzenie swiata, oczywiscie  
> pytanie nie ma sensu w przypadku  satanistow-ateistow.
> Jezeli ktos wierzy w literalna postac szatana to logicznym jest dla mnie  
> ze rowniez Boga a juz calkiem robi sie ciekawie, gdy ktos podziela  
> klasyczny poglad, ze szatan to upadly aniol, zbuntowany przeciwko boskiej  
> wladzy.
> Jezeli uwazamy, ze szatan to taki aniol wlasnie to w takim razie istnieje  
> Bog (bóg), który stworzyl pierwotnie tego aniola a wiec takze nasz ziemski  
> podól przy okazji.
> W zwiazku z tym czy nie paradoksem jest, ze buntujac sie przeciw stwórcy  
> buntujemy sie przeciwko wlasnemu stworzeniu? No bo jesli Bóg (bóg) dal  
> poczatek wszystkiemu to w konsekwencji takze i posrednio nam. Czy w takim  
> razie jakis satanista odczuwa cos w rodzaju wdziecznosci?
> A moze jest wsrod nas jakis totalny wierzacy buntownik, tyle tylko ze w  
> takim razie gdyby jego postulaty staly sie faktem (totalna niezaleznosc od  
> stworcy i jego praw) to osoba taka nigdy by nie istniala i nie mogla by  
> wyrazac swych pogladów.
>  
> Ciekawy jestem komentarzy na ten temat  


Sadzę że kwestia genezy naszego świata jest bardzo ciekawa zarówno z punktu wiary jak i nauki.Według mnie najlepszym sposobem na odpowiedzenie jest zbadanie istniejącego już świata i człowieka. Każdy dostrzega ze świat jest nie zwykle złożony jak i natura kształtującej go ludzkości. tym samym przypisywanie stworzenia tylko jednej sile nawet boskiej jest nie kompletne. Skoro bowiem bóg ma tylko jedną naturę tym samym monotematycznym w każdej kwestii powinien być nasz świat i my sami włącznie. Dlatego dostrzegając skomplikowanie, otaczającej mnie rzeczywistości sądzę że w stworzeniu świata musiał zadziałać też co najmniej drugi czynnik. Który stał się motorem do jego dalszych przemian.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-18
13:21:56

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Stworzenie świata
wycinamy w odpowiedzi oryginalna tresc posta. zostawiamy tylko to, do czego bezposrednio sie odnosimy.

vide regulamin Forum.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
fwraven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-17
14:33:39

Stworzenie świata
ja, szczerze powiedziawszy nie wierze zeby ktos stworzyl ten caly swiat, jestem sceptykiem jesli chodzi o to, toleruje teorie wielkiego wybuchu i tworzenia sie w ten sposob swiata oraz ewolucje :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>