Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Natura
ragnar 2007-04-03 - 21:10:36
 Natura
Corvus 2007-04-05 - 22:54:02
 Natura
ragnar 2007-04-05 - 23:20:01
 Natura
Corvus 2007-04-05 - 23:58:53
 Natura a Satanizm
M.N. Ramirez 2007-04-05 - 16:22:46
 Natura a Satanizm
ragnar 2007-04-05 - 22:20:54
 Natura a Satanizm
Krasnolud 2007-04-06 - 00:14:27
 Natura a Satanizm
Michal 2007-04-06 - 13:28:04
 Animalizm?
ObywatelMintaj 2007-05-06 - 00:31:52
 Natura a Satanizm
Pokrakk 2007-04-10 - 11:43:48
 A. Sz. la Vey
M.N. Ramirez 2007-04-10 - 20:01:26
 Natura
Krasnolud 2007-04-04 - 14:08:45
 Natura
Pokrakk 2007-04-10 - 11:38:23
 Natura
Karolina 2007-04-29 - 23:29:40
 Kot niewesoły już
Pokrakk 2007-04-30 - 14:04:11
 Kot niewesoły już
Karolina 2007-04-30 - 23:42:30
 Kot niewesoły już
Pokrakk 2007-05-09 - 14:52:34
 Kot niewesoły już
Lusignan 2007-06-14 - 17:30:19
 Kot niewesoły już
Pokrakk 2007-06-25 - 07:23:07
 Kot niewesoły już
Lusignan 2007-06-27 - 22:06:33
 Kot niewesoły już
Katera 2007-06-27 - 22:38:07
 Natura
Malaavi 2007-05-20 - 09:30:58
 Natura
Pokrakk 2007-05-21 - 09:51:16
 Natura
Malaavi 2007-05-21 - 10:46:04
 Tortem w twarz
Pokrakk 2007-05-21 - 10:50:51
 Tortem w twarz
Malaavi 2007-05-21 - 17:33:43
 Tortem w twarz
Pokrakk 2007-05-22 - 11:18:36
 Tortem w twarz
Malaavi 2007-05-22 - 11:38:18
 Tortem w twarz
Pokrakk 2007-05-22 - 12:00:11
 Tortem w twarz
Malaavi 2007-05-22 - 12:06:09
 Natura
Myszołów 2007-04-04 - 15:35:40
 Natura
feconicu 2007-09-20 - 18:34:20
 Natura - kulinaria :)
peoplehater 2007-04-04 - 14:56:08
 Natura - kulinaria :)
feconicu 2007-08-19 - 13:03:04
 Natura
_flo_ 2007-04-04 - 14:21:47
 Natura
Cień 2007-04-04 - 14:13:13
 Natura
Malaavi 2007-05-20 - 09:34:47
 Natura
gvint 2007-05-07 - 11:38:39
 Natura
averit 2007-04-03 - 23:23:48
 Natura
Lusignan 2007-04-04 - 19:20:53
 Natura
VIZARD 2007-04-04 - 02:47:07
 Natura
Malaavi 2007-04-08 - 21:13:40
 Natura
Merineth 2007-04-08 - 21:19:10
 Natura
Malaavi 2007-04-08 - 21:28:04
 Natura
Merineth 2007-04-08 - 21:32:01
 Natura
SombreToy 2007-07-01 - 19:05:57
 Natura
Wiktor 2007-07-02 - 13:46:54
 Koty i psy
Sabatiel 2007-08-09 - 16:16:17
 Natura
Anouk 2007-07-02 - 16:22:33
 Natura
SombreToy 2007-07-02 - 17:16:30
 Ratio psów
Sabatiel 2007-08-09 - 16:25:07
 Ratio psów
Anouk 2007-08-09 - 22:59:02
 Natura
feconicu 2007-07-17 - 12:41:13
 Natura
fwraven 2007-07-17 - 14:39:35
 Natura
sewer 2007-08-03 - 11:32:07
 Męczenie zwierząt
Sabatiel 2007-08-09 - 16:09:17
 Męczenie zwierząt
feconicu 2007-08-13 - 18:09:05
 Męczenie zwierząt
Sabatiel 2007-08-15 - 17:18:55
 Męczenie zwierząt
Krzysztof 2007-08-26 - 13:25:19
 Natura
Asomvell 2007-09-12 - 14:18:27
 Natura
Sol 2007-09-26 - 03:35:11
 Natura
Mariusz 2007-09-27 - 20:16:36
 Natura
Sol 2007-09-27 - 22:15:29
 Natura
Mariusz 2007-09-28 - 13:17:50
 Natura
Asomvell 2007-10-03 - 12:03:32
 Natura
fwraven 2007-10-14 - 15:50:02
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
ragnar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-03
21:10:36

Natura
zainteresowal mnie stosunek roznych odmian satanizmu w odniesieniu do przyrody.

Osobiscie znam jeden nurt (nie pomne ktory) gdzie szacunek dla praw zwierzat jest istotny. Zwierze jako istota nizsza nie jest dla nas zagrozeniem (pomijam skrajne sytuacje) i w zasadzie nie ma najmniejszego powodu go krzywdzic.  

Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci? Ponoc stosunek czlowieka do zwierzecia jest miara jego czlowieczenstwa.

jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd. i gdzie sa te oslawione koty zabijane na czarnej mszy?

ps. nie jestem satanista, ale jadlem kota na obozie survivalowym. przyznaje jednak, ze nieswiadomie. smakuje troche jak drób.  

  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2007-04-05
22:54:02

Natura
>  zainteresowal mnie stosunek roznych odmian satanizmu w odniesieniu do  
> przyrody.

Imho mało interesująca sprawa. Przyroda jest nudna, satanizm też nudny- trudno będzie wyciągnąć z tematu cokolwiek soczystego ;)

> Osobiscie znam jeden nurt (nie pomne ktory) gdzie szacunek dla praw  
> zwierzat jest istotny. Zwierze jako istota nizsza nie jest dla nas  
> zagrozeniem (pomijam skrajne sytuacje) i w zasadzie nie ma najmniejszego  
> powodu go krzywdzic.  

Ale nie ma też powodu go nie krzywdzić?

>  Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go  
> skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci?

W życiu. Nikt nie ma się tak dobrze jak mój kot- jest zbyt uroczy żeby go chociaż trzepnąć jak przyniesie mysz do domu.  

> Ponoc stosunek czlowieka do  
> zwierzecia jest miara jego czlowieczenstwa.

Populistyczne brednie. Zieloni powini się leczyć. Ja rozumiem ochronę przyrody, ale są pewne granice. Kiedy przybiera ona taką formę, że chroni się zwierzta szkodząc ludziom- granica została przekroczona. Jak na przykład z tymi całymi świętymi krowami w państwie w którym ludzie regularnie umierają z głodu. To są akurat sprawy religii więc przykład średnio trafiony- ale mam nadzieję że plus minus łapiesz o co mi chodzi. Wkurwia mnie kiedy szkodzi się człowiekowi tylko po to, żeby ptaszkom i motylkom żyło się lepiej.  
  
>  jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd. i gdzie sa te  
> oslawione koty zabijane na czarnej mszy?

Na cmentarzach, razem z nastoletnimi szatanuchami dewastującymi groby. No i opczywiście w "sprawie dla reportera" czy innej "uwadze".

>  ps. nie jestem satanista, ale jadlem kota na obozie survivalowym.  
> przyznaje jednak, ze nieswiadomie. smakuje troche jak drób.  

Chyba Cię robiono w konika. Kot nie smakuje jak drób. Chociaż- może alkohol wypalił ci kubki smakowe ;)

Pzdr.
Cinek
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ragnar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-05
23:20:01

Natura
> Ale nie ma też powodu go nie krzywdzić?

w zasadzie nie. dam ci jednak przyklad. otoz mam samochod. jak wielkie bylo moje zdziwienie gdy rano brat odkryl, ze ktos wlazl na nasze auto i skakal sobie po dachu. tak z dachu na dach po samochodach na parkingu. okazalo sie potem (jak ich tluklismy), ze tak sobie to zrobili. bez powodu. krzywdzenie kogokolwiek bez powodu jest bez sensu i nawet satysfakcji nie daje. co innego gdy w gre wchodzi jakas zemsta, czy korzysci. to tak. robienie komus szkody bez racjonalnego powodu jest:
a- nielogicznym marnowaniem energii
b- narazaniem sie na zemste (zakladajac, ze kazde dzialanie ma swoje konsekwencje, i wszystko co robimy jakos do nas wraca)
  
> W życiu. Nikt nie ma się tak dobrze jak mój kot- jest zbyt uroczy żeby go  
> chociaż trzepnąć jak przyniesie mysz do domu.  

mmmm, to postaw sie w sytuacji, ze ktos z nudow postawil Twojego kota na ping pongach. znasz taką zabawe?
  
> Wkurwia mnie kiedy szkodzi się człowiekowi tylko po to, żeby ptaszkom i  
> motylkom żyło się lepiej.

nie jestem eko-wariatem. tez mnie czasem zieloni wkurwiaja.  
  
> Chyba Cię robiono w konika. Kot nie smakuje jak drób. Chociaż- może  
> alkohol wypalił ci kubki smakowe ;)

widzialem skorke i glowke. to w ogole byla ekipa z nabyta awersja do kotow. to oni nauczyli mnie jak sie stawia kota na ping pongach i robi z niego spadochroniarza.  

pozdro.
ragnar
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2007-04-05
23:58:53

Natura
> w zasadzie nie. dam ci jednak przyklad. otoz mam samochod. jak wielkie  
> bylo moje zdziwienie gdy rano brat odkryl, ze ktos wlazl na nasze auto i  
> skakal sobie po dachu. tak z dachu na dach po samochodach na parkingu.  
> okazalo sie potem (jak ich tluklismy), ze tak sobie to zrobili. bez  
> powodu. krzywdzenie kogokolwiek bez powodu jest bez sensu i nawet  
> satysfakcji nie daje. co innego gdy w gre wchodzi jakas zemsta, czy  
> korzysci. to tak. robienie komus szkody bez racjonalnego powodu jest:
> a- nielogicznym marnowaniem energii
> b- narazaniem sie na zemste (zakladajac, ze kazde dzialanie ma swoje  
> konsekwencje, i wszystko co robimy jakos do nas wraca)

Co innego jeśli sprawia to komuś przyjemność. Albo pozwala się wyładować. Nie ma to jak coś kopnąć kiedy się człowiek wkurzy. Może jest przyjemniej jeśli to coś skamle? Przynajmniej jest jakaś wzajemność ^^ Nie jestem amatorem nieuzasadnionego okrucieństwa, ale rozumiem takowych. Nie pochwalam, Ale rozumiem.  
  
> mmmm, to postaw sie w sytuacji, ze ktos z nudow postawil Twojego kota na  
> ping pongach. znasz taką zabawe?

Nie znam. Ale aż tak bym się nie przejął. Zawsze można nabyć nowego kotka- one wszystkie są równie kochane. A nowe są w dodatku maleńkie co czyni je nawet jeszcze urokliwszymi.
  
> pozdro.
> ragnar

Pzdr.
Cinek
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
M.N. Ramirez
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-05
16:22:46

Natura a Satanizm
> zainteresowal mnie stosunek roznych odmian satanizmu w odniesieniu do
> przyrody.  

Dowolny.
Nie przypominam sobie, że przyroda była wyszczególniona przez którykolwiek odłam.  

> Osobiscie znam jeden nurt (nie pomne ktory) gdzie szacunek dla praw
> zwierzat jest istotny.

Pewnie mówisz o la Veyu
Biblia Szatana; Księga Lucyfera; O wyborze ofiary z człowieka

" Satanista pod ŻADNYM pozorem nie złożyłby ofiary ze zwierzęcia lub dziecka […]"

I dalej

" Istnieją zdrowe i logiczne powody, dla których sataniści nie mogą składać takich ofiar. Człowiek i zwierzę są dla satanisty czymś boskim. Najczystsza forma cielesnej egzystencji spoczywa w ciałach zwierząt i małych dzieci, które nie stały się na tyle dojrzałe, aby czynić wbrew swoim naturalnym pragnieniom. Są w stanie dostrzegać rzeczy, jakich przeciętny dorosły nigdy nie spodziewa się zobaczyć. Dlatego też satanista uważa te istoty za święte, zdając sobie sprawę, że może wiele się nauczyć od tych naturalnych magów świata."

> Zwierze jako istota nizsza nie jest dla nas zagrozeniem (pomijam skrajne
> sytuacje) i w zasadzie nie ma najmniejszego powodu go krzywdzic.

Hm.
A celem rytualnej ofiary? Zda się, że pogaństwo nie odżegnywało się od takich praktyk ;-)  

> Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go skrzywdzic
> tak dla samej przyjemnosci?

Nie. Kategorycznie.

> Ponoc stosunek czlowieka do zwierzecia jest miara jego czlowieczenstwa.

Gdyż?  

> jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd.

IMHO tzw. natura nie jest istotnym aspektem Satanizmu czy to jako filozofii czy to jako wyznania.

> i gdzie sa te oslawione koty zabijane na czarnej mszy?

W mediach, a gdzie indziej mają być?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ragnar
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-05
22:20:54

Natura a Satanizm
> Hm.
> A celem rytualnej ofiary? Zda się, że pogaństwo nie odżegnywało się od  
> takich praktyk ;-)  

owszem, byly krwawe ofiary. Perunowi of course, i czasem dla Welesa. jednak zazwyczaj byl to miod, orzeszki i kwiaty. dzisiejsze neopoganstwo raczej nie stosuje ofiar. przynajmniej nie slyszalem.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-06
00:14:27

Natura a Satanizm
> > Hm.
> > A celem rytualnej ofiary? Zda się, że pogaństwo nie odżegnywało się  
> od  
> > takich praktyk ;-)  
>  
> owszem, byly krwawe ofiary. Perunowi of course, i czasem dla Welesa.  
> jednak zazwyczaj byl to miod, orzeszki i kwiaty. dzisiejsze neopoganstwo  
> raczej nie stosuje ofiar. przynajmniej nie slyszalem.

Ofiar krawawych - oczywiście nie. Ofiary inne - jak najbardziej.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Michal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-06
13:28:04

Natura a Satanizm
  
> owszem, byly krwawe ofiary. Perunowi of course, i czasem dla Welesa.  
> jednak zazwyczaj byl to miod, orzeszki i kwiaty. dzisiejsze neopoganstwo  
> raczej nie stosuje ofiar. przynajmniej nie slyszalem.
>  
delikatesy :PPP  przywołać Bóstwo znaczyło zarżnąć jego zwierzęcy odpowiednik, z Aresem związany jest wilk ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
ObywatelMintaj
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-06
00:31:52

Animalizm?
>  
> > owszem, byly krwawe ofiary. Perunowi of course, i czasem dla Welesa.  
>  
> > jednak zazwyczaj byl to miod, orzeszki i kwiaty. dzisiejsze  
> neopoganstwo  
> > raczej nie stosuje ofiar. przynajmniej nie slyszalem.
> >  
> delikatesy :PPP  przywołać Bóstwo znaczyło zarżnąć jego zwierzęcy  
> odpowiednik, z Aresem związany jest wilk ;)


To Grecja byla.

A ragnar rzecze o naszym rodzimym poganstwie... wstyd... cudze chwalicie, swego nie znacie. :) Nadto sep, pies i jastrzab jeszcze chyba sie nadawal...

Nie moglbys sobie na oltarzu pruchac, zeby przywolac Wenus? Moglbys :) Zerznac miast zarznac, o ba :D

A nie jestem pewien czy pod spodem pytania ragnara nie siedzi obserwacja, ze sratatanizm :) pardon moi, satanizm w swojej czesci folgujacej instynktom szturcha sie namietnie z animalizmem rozumianym nie jako zoomorfizm bogow, lecz jako afirmacja zwierzecosci czlowieka i wobe tego - zwiazku, tudziez poczucia zwiazku z Natura.

Zrec, spac i seksic sie musimy jak kazde zwierzatko. Malo zwierzat bywa sadystami (dzierzby...) tudziez zabija dla przyjemnosci.

Mnie sie tam do meczenia zwierzat nie spieszy, niech sobie psy morduja koty, koty morduja myszy i karaluchy, lancuch poakrmowy gra i bucy, na koncu i tak jest czlowiek i swinia, ktorzy zezra doslownie wszystko :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-10
11:43:48

Natura a Satanizm

> Pewnie mówisz o la Veyu
> Biblia Szatana; Księga Lucyfera; O wyborze ofiary z człowieka
>  
> " Satanista pod ŻADNYM pozorem nie złożyłby ofiary ze zwierzęcia lub  
> dziecka […]"
>  
> I dalej
>  
> " Istnieją zdrowe i logiczne powody, dla których sataniści nie mogą  
> składać takich ofiar. Człowiek i zwierzę są dla satanisty czymś boskim.  
> Najczystsza forma cielesnej egzystencji spoczywa w ciałach zwierząt i  
> małych dzieci, które nie stały się na tyle dojrzałe, aby czynić wbrew  
> swoim naturalnym pragnieniom. Są w stanie dostrzegać rzeczy, jakich  
> przeciętny dorosły nigdy nie spodziewa się zobaczyć. Dlatego też satanista  
> uważa te istoty za święte, zdając sobie sprawę, że może wiele się nauczyć  
> od tych naturalnych magów świata."


Bla bla bla...

Nie zapominaj o przedmowie do owej Biblii:  

"W tej książce znajdziesz prawdę - i fantazję. Obie są sobie niezbędne, ale każda musi być poznana jako to, czym w istocie jest. Nie zawsze możesz być zadowolony z tego, co zobaczysz, zobaczysz!"

Napisal to by zostawic sobie furtke na omijanie wlasnych slow i jednoczesnie nie byc posadzonym o hipokryzje.

Tyle.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
M.N. Ramirez
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-10
20:01:26

A. Sz. la Vey
> Bla bla bla...

< Cygan zapala papierosa >
  
> Nie zapominaj o przedmowie do owej Biblii:  
>  
> "W tej książce znajdziesz prawdę - i fantazję. Obie są sobie niezbędne,  
> ale każda musi być poznana jako to, czym w istocie jest. Nie zawsze możesz  
> być zadowolony z tego, co zobaczysz, zobaczysz!"

Nie zapominam.

Post wcześniej przytoczyłem fragment, który jaki jest każdy widzi.

IMHO la Vey odżegnywał się od krwawych praktyk, czego cały rozdział jest znakomitym przykładem. Tuszę, że cytować nie muszę. Zda się, że większy entuzjazm pokładał w szeroko rozumianej symbolice niżeli 'dosłowności'.

Zaś jeżeli Tyś innego zdania, to poproszę o źródła ;-)

Wstęp tutaj dla mnie niczego nie zmienia.
  
> Napisal to by zostawic sobie furtke na omijanie wlasnych slow i  
> jednoczesnie nie byc posadzonym o hipokryzje.

To już tylko Twoja interpretacja.  
  
> Tyle.

Dziękuje za uwagę.

Possdro,
M.N. Ramirez
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-04
14:08:45

Natura
>  zainteresowal mnie stosunek roznych odmian satanizmu w odniesieniu do  
> przyrody.

Trochę chyba źle sformułowane - to temat na analizę doktryn aby np. z tego później esej spłodzić, mogę co najwyżej powiedzieć co sam o tym myślę.

> Osobiscie znam jeden nurt (nie pomne ktory) gdzie szacunek dla praw  
> zwierzat jest istotny. Zwierze jako istota nizsza nie jest dla nas  
> zagrozeniem (pomijam skrajne sytuacje) i w zasadzie nie ma najmniejszego  
> powodu go krzywdzic.  

Zgadzam się, choć bym zawęził do zwierząt wyższych - Muchy zabijam, komary tłukę i pewnie większośc ludzi też - to się z doktryną nie łączy.

>  Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go  
> skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci?  

Tak, byłbym ale nie tyle dla przyjemności co bez powodu. Przyjemności by mi to nei sprawiło, dlatego tego nie robię - nie ma po co. Psychicznie dałbym radę.

> Ponoc stosunek czlowieka do  
> zwierzecia jest miara jego czlowieczenstwa.

W pewnym sensie na pewno.

>  jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd. i gdzie sa te  
> oslawione koty zabijane na czarnej mszy?

Zjedzone :-D Mój osobisty stosunek do natury jest taki - natura to żywioł, daleko jej do łągodnej wizji wiccańskich babeczek ganiających przy ognisku w zachwycie - natura ma kły i pazury na równi z łagodnoscią - stąd wynika mój szacunek, gdy otacza mnie natura to staram się dziaąłc tak by po sobie jak najmniejszy ślad pozostawić i staram się nie prowokować - wiem, ze teraz i tutaj to człowiek wygrał. Choć może mu się tylko tak wydawać...

>  ps. nie jestem satanista, ale jadlem kota na obozie survivalowym.  
> przyznaje jednak, ze nieswiadomie. smakuje troche jak drób.  

Zastanawiam się jak tego kota załatwiono i jak to się ma do ustawy o ochronie zwierząt...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-10
11:38:23

Natura
>  i w zasadzie nie ma najmniejszego  
> powodu go krzywdzic.  

Nie ma tez powodu by tego nie robic.

Twoj pryzklad niebezbiecznie sugeruje zupelnie bezpodstawny respekt dla innych zwierzat.

A tego nie lubie.

>  
>  Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go  
> skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci?  

Oczywiscie.

Nie raz to robilem.

Nie mowie tu o trwalym okaleczaniu - bynajmniej.

Tu go dziubne, tam go nacisne, czyms go spryskam i zobacze co zrobi.

Kot, pies, cylowiek, pajak - jedno i to samo.


Ponoc stosunek czlowieka do  
> zwierzecia jest miara jego czlowieczenstwa.

Ups - teraz juz nikt mnie nie bedzie lubial :-(

  
>  jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd. i gdzie sa te  
> oslawione koty zabijane na czarnej mszy?

Moj satanizm znaczy?

Tak jak powyzej - wszystko zywe to jedno i to samo. Czasem tylko szybciej ucieka i krzyczy albo nie jest zielone. Patrzac szerzej, nawet nie bardzo toto rozni sie od przyrody nieozywionej (po mojej ingerencji ;-)) Wszakze jest to zaledwie nieco wyzsza forma organizacji materii. Troche bardziej skomplikowane reakcje chemiczne i nieco szybciej zachodzace niz w pierwszym lepszym polnym kamieniu. Ale w gruncie rzeczy sens istnienia jest ten sam - zaden.

>  
>  ps. nie jestem satanista, ale jadlem kota na obozie survivalowym.  

Moj jeden znajomy takze.

Chcieli ubic krowe, ale musieliby sie potem rozliczyc z amunicji...


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karolina
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-29
23:29:40

Natura
  
> >  Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go  
> > skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci?  
>  
> Oczywiscie.(...)
> Tu go dziubne, tam go nacisne, czyms go spryskam i zobacze co zrobi.
> Kot, pies, cylowiek, pajak - jedno i to samo.  
>  

Hmmmm... niech pomyślę, jak to było?
Nie krzywdź zwierząt, chyba że jesteś głodny lub musisz się bronić. A może mi się coś pomieszało?
Tak czy owak mnie daje radość pomaganie skrzywdzonemu kotu, a nie "zabawa" nim.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-30
14:04:11

Kot niewesoły już

> Nie krzywdź zwierząt, chyba że jesteś głodny lub musisz się bronić.  

Nie badz glodny gdy krzywdzisz zwierzeta bronia?

A może  
> mi się coś pomieszało?

Nie, to tylko ja.

> Tak czy owak mnie daje radość pomaganie skrzywdzonemu kotu, a nie "zabawa"  
> nim.


U mnie widok wesolego kota budzi wprost nieodparta homeostatyczna chec podjecia dzialan majacych na celu pozniejsze jego definiowanie jako kota niewesolego juz.

I analogicznie kot niewesoly  wprawia mnie w nastroj objawiajacy sie dzialaniami majacymi na celu zrobienie owemu kotu dobrze.

Zwyczajnie - potrafie czerpac radosc z wiecej niz jednego stanu w ukladzie pana Schroedingera.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karolina
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-30
23:42:30

Kot niewesoły już
  
> I analogicznie kot niewesoly  wprawia mnie w nastroj objawiajacy sie  
> dzialaniami majacymi na celu zrobienie owemu kotu dobrze.

Sprawić przykrość kotu po to, żeby go potem pocieszać i dać radość...
Jest to dla mnie troszke niezrozumiałe.
Albo inaczej: jest, ale ja tak nie potrafię. Oczywiście umiem się z nim trochę podrażnić, ale: "Tu go dziubne, tam go nacisne, czyms go spryskam i zobacze co zrobi." nie wzbudziło we mnie pozytywnych emocji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-09
14:52:34

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Kot niewesoły już

Oczywiście umiem się z nim  
> trochę podrażnić,  

I to sie chwali.

Roznimy sie zapewne jedynie progiem owego "draznienia".

ale: "Tu go dziubne, tam go nacisne, czyms go spryskam i  
> zobacze co zrobi." nie wzbudziło we mnie pozytywnych emocji.

We mnie tez, ale chcialem byc szczery.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lusignan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-14
17:30:19

Kot niewesoły już
> U mnie widok wesolego kota budzi wprost nieodparta homeostatyczna chec  
> podjecia dzialan majacych na celu pozniejsze jego definiowanie jako kota  
> niewesolego juz.

??? podziel się tajemnica swojego sukcesu!
mojego mogę i dziubnąć i nacisnąć. walka w klatce, wrestling i boks a ten sie cieszy.
a wręcz coraz bardziej sie napala na bitkę i jest zadowolony jak nie wiem co.
sznyty mam az do łokci jak dama.
tylko mnie nie rozczarowuj, że z kopa mu dajesz mocno gumiakiem i wystarczy, bo to prymitywne takie
no co mu robisz no co
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-25
07:23:07

Kot niewesoły już

> no co mu robisz no co

Znecam sie psychicznie zmuszajac do wysluchiwania moich filozoficzno-intymnych wynurzen.  

Twardy jest skurczybyk jeden.

Udaje ze go to nie rusza.

Ale ja dobrze widze, jak po godzinie zaczynaja mu drzec wasy.

Zlamie go!

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lusignan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-27
22:06:33

Kot niewesoły już
> Zlamie go!

http://lolcat.com/emokitten.html  

popatrz na niego. nie wstyd Ci??



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-27
22:38:07

Kot niewesoły już
panstwo sie nie rozpedzaja za bardzo...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
09:30:58

Natura
>  Ale w gruncie rzeczy sens istnienia  
> jest ten sam - zaden.

Dlatego wole ambitniejsze systemy. Daja sens, bo czlowiek jest juz dosc bystry by go przyjac, nie musi statycznie go miec, dzialac jak maszyna.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
09:51:16

Natura

> Dlatego wole ambitniejsze systemy. Daja sens, bo czlowiek jest juz dosc  
> bystry by go przyjac, nie musi statycznie go miec, dzialac jak maszyna.

Pozostaje pytanie: czy czlowiek dzialajacy jak maszyna nie jest skuteczniejszy niz taki, starannie planujacy swe dzialania. Wszakze niekiedy pojscie na zywiol jest najlepsza metoda osiagania swych celow.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
10:46:04

Natura
>  
> > Dlatego wole ambitniejsze systemy. Daja sens, bo czlowiek jest juz  
> dosc  
> > bystry by go przyjac, nie musi statycznie go miec, dzialac jak  
> maszyna.
>  
> Pozostaje pytanie: czy czlowiek dzialajacy jak maszyna nie jest  
> skuteczniejszy niz taki, starannie planujacy swe dzialania. Wszakze  
> niekiedy pojscie na zywiol jest najlepsza metoda osiagania swych celow.

A czy maszyna ma cele?
Zgadzam sie ze warto umiec dzialac (i tak i tak), ale wolalbym to ja byc wzgledem moich instynktow nadrzedny :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
10:50:51

Tortem w twarz

> A czy maszyna ma cele?

Ma.

Nie mow mi ze nie.

Inaczej nie definiowana bylaby jako maszyna a jako smiec :-)

> Zgadzam sie ze warto umiec dzialac (i tak i tak), ale wolalbym to ja byc  
> wzgledem moich instynktow nadrzedny :)

Kazdy by wolal.

Aha.

Tak, tak.

Hihi.

A jest wrecz przeciwnie.

Jestes owa wisienka na freudowskim torcie, ktora nazywa sie ego i sie jej zdaje ze bez niej tort nie bedzie mial smaku i wogle to nawet tortem nie bedzie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-21
17:33:43

Tortem w twarz
>  
> > A czy maszyna ma cele?
>  
> Ma.
>  
> Nie mow mi ze nie.
>  
> Inaczej nie definiowana bylaby jako maszyna a jako smiec :-)

Zle slowo. Intencje - u ludzi, planowane dzialanie - u maszyny.

I swiat samych maszyn, w szerszym aspekcie, nie ma celu, bo jego istnienie jest calkiem rownowazne nieistnieniu z punktu widzenia wartosci.


> Jestes owa wisienka na freudowskim torcie, ktora nazywa sie ego i sie jej  
> zdaje ze bez niej tort nie bedzie mial smaku i wogle to nawet tortem nie  
> bedzie.

Freud nie mogl nie przyjac zalozen. On sobie cos badal, co nie bylo ogolem swiata, a opisal co i na co wplywa. Skadze mogl wiedziec?

Wyobraz sobie stol snookerowy. O'Sullivan uderza kijem w biala bile (najczesciej) a potem sie juz dzieja rozne rzeczy. Wyobraz sobie, ze rozwazasz ruch POMIJAJAC kij, nie widzac go, nie uznajac.
Musisz stworzyc PRAWO losowego przyciagania bialej bili przez jakies miejsce na stole, bo wlasnie to daje opis obserwacji. Biala nagle rusza w pewna strone.

Na podobej zasadzie dziala psychologia. Pomija 9/10 albo i wiecej swiata, a z tego co zostanie chce wyprowadzac prawa mowiace prawde to tej 1/10.

Przy okazji - oczywiscie teoria z losowym przyciaganiem bedzie na tyle poprawna, by potwierdzaly ja dalsze obserwacje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
11:18:36

Tortem w twarz

> I swiat samych maszyn, w szerszym aspekcie, nie ma celu, bo jego istnienie  
> jest calkiem rownowazne nieistnieniu z punktu widzenia wartosci.

Hmmm...

Ja akurat tak wlasnie postrzegam swiat ludzi :-)

Maszyny raczej nie rozkminiaja swych wartosci - celow nadrzednych.

Robia co do nich nalezy.

A ludzie - draza, szukaja i grzebia zamiast dac sobie z tym spokoj i zaczac po prostu zyc.



> Wyobraz sobie stol snookerowy. O'Sullivan uderza kijem w biala bile  
> (najczesciej) a potem sie juz dzieja rozne rzeczy. Wyobraz sobie, ze  
> rozwazasz ruch POMIJAJAC kij, nie widzac go, nie uznajac.
> Musisz stworzyc PRAWO losowego przyciagania bialej bili przez jakies  
> miejsce na stole, bo wlasnie to daje opis obserwacji. Biala nagle rusza w  
> pewna strone.

No niezupelnie - bo jest to ruch nagly z poczatku i coraz to wolniejszy na koncu. Dziwne by to bylo przyciaganie doprawdy. Ale nie bede sie czepial przykladu.

>  
> Na podobej zasadzie dziala psychologia. Pomija 9/10 albo i wiecej swiata,  
> a z tego co zostanie chce wyprowadzac prawa mowiace prawde to tej 1/10.

A mnie sie marzy nauka mowiaca o swiecie jako takim. Polaczenie fizyki potem chemii do biologii i na koniec opis swiata tak przedstawionego przez pryzmat ludzkiej (falszujacej ten obraz nieco) psychiki.  

>  
> Przy okazji - oczywiscie teoria z losowym przyciaganiem bedzie na tyle  
> poprawna, by potwierdzaly ja dalsze obserwacje.


I w koncu ktos dochodzi do wniosku, ze dziala tam jakas inteligentna sila wyzsza?

O to ci chodzilo?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
11:38:18

Tortem w twarz

> A ludzie - draza, szukaja i grzebia zamiast dac sobie z tym spokoj i  
> zaczac po prostu zyc.
  
Zyc to czuc ze sie zyje, gdy komus daje to poczucie grzebanie wlasnie, szukanie, asceza czy cokolwiek innego, to jest to zycie. ;)  
  


> No niezupelnie - bo jest to ruch nagly z poczatku i coraz to wolniejszy na  
> koncu. Dziwne by to bylo przyciaganie doprawdy. Ale nie bede sie czepial  
> przykladu.

Chwilowe, oczywiscie. Momentalne przylozenie sily, i absolutnie nie w srodek ciezkosci.
  

> >  
> > Przy okazji - oczywiscie teoria z losowym przyciaganiem bedzie na  
> tyle  
> > poprawna, by potwierdzaly ja dalsze obserwacje.
>  
>  
> I w koncu ktos dochodzi do wniosku, ze dziala tam jakas inteligentna sila  
> wyzsza?
>  
> O to ci chodzilo?

Nie tylko. Kazdy wniosek, gdy sie nie zna calkosci swiata, jest potencjalnie bzdurny, a gdy sie zna juz calosc, nie ma sensu wnioskowac. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
12:00:11

Tortem w twarz

> Zyc to czuc ze sie zyje, gdy komus daje to poczucie grzebanie wlasnie,  
> szukanie, asceza czy cokolwiek innego, to jest to zycie. ;)  

Ooo!

A wiec jednak!

Ciesze sie ze mamy wspolne zdanie na jakis temat.

Filozofia to zabawka dla doroslych, moim zdaniem.




> Kazdy wniosek, gdy sie nie zna calkosci swiata, jest  
> potencjalnie bzdurny, a gdy sie zna juz calosc, nie ma sensu wnioskowac.  
> ;)


Pomijajac calkowita niemoznosc poznania owej calosci swiata.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-22
12:06:09

Tortem w twarz

> Filozofia to zabawka dla doroslych, moim zdaniem.

Oczywiscie! I gdyby do zdania tego dodac jeszcze takie:
"nie ma nic zlego w bawieniu sie", otrzymalibysmy prawie madrosc :)
  

> Pomijajac calkowita niemoznosc poznania owej calosci swiata.

Powiedzialbym, ze stwierdziles tu wlasnie niemoznosc, ktorej udowodnic sie nie da. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-04
15:35:40

Natura

> Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go  
> skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci?


Żadnego zwierzęcia nie skrzywdziłabym dla przyjemności, bo nie jestem zboczeńcem.


>  jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd.


Są przydatne. Zwierzęta pod kątem kulinarnym, a drzewa ekologiczno-estetycznym.  


>  ps. nie jestem satanista, ale jadlem kota na obozie survivalowym.  
> przyznaje jednak, ze nieswiadomie. smakuje troche jak drób.  


Mogę zjeść kota, psa, szczura, żabę czy cholera wie co jeszcze, pod warunkiem, że było by to zwierzę wychodowane w warunkach kontrolowanych przez Sanepid (czy kto tam się tym zajmuje), i przyrządzone przez dobrego kucharza. Smaczne ma być, innymi słowy. ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
feconicu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-20
18:34:20

Natura

> Mogę zjeść kota, psa, szczura, żabę czy cholera wie co jeszcze, pod  
> warunkiem, że było by to zwierzę wychodowane w warunkach kontrolowanych  
> przez Sanepid (czy kto tam się tym zajmuje), i przyrządzone przez dobrego  
> kucharza. Smaczne ma być, innymi słowy. ;)


Lepiej złapać sobie szczurka własnoręcznie, ugotować go na jakimś kiepskiej jakości ogniu zrobionym z osranych przez zwierzątka drewkach i zjeść go brudząc się jego wnętrznościami i schować się potem we własnej norce... bliżej natury i w ogóle :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
peoplehater
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-04
14:56:08

Natura - kulinaria :)
Też jadłem kota. Było to na Słowacji w pewnej restauracji. Nie wiem jak to tam z tym jest ale chyba nie traktują tego jak coś zdrożnego czy niewłaściwego. Osobiście bardzo lubię koty...bynajmniej w sensie kulinarnym. Sam bym go nie zabił, tak samo jak nie zabiłbym kurczaka, aby go zaraz upiec w piekarniku.  

Co do świadomego znęcania się nad zwierzętami, to zdecydowanie jestem przeciwny. Czarne msze mnie śmieszą, a zajadanie się mięsem kocim, psim, końskim, wieprzowym czy wołowym to jedno i to samo. Przyjęło się, że kota czy psa nie należy jeść, bo to "inny rodzaj" zwierzaka...bardziej udomowiony, którego można nazwać swoim przyjacielem. Jednak czy taka świnka czy króliczek nie mogą być przyjacielem? Mogą...a jednocześnie smakują wyśmienicie.

Proponuję założyć nowy dział na forum - "Kulinaria - Hell's Kitchen" :P

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
feconicu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-19
13:03:04

Natura - kulinaria :)
> Sam bym go nie zabił, tak samo jak nie zabiłbym kurczaka, aby  
> go zaraz upiec w piekarniku.  

Nie zabilbys? Ale przeciez to dla pozywienia... co ci stoi na przeszkodzie? W prehistorii gdyby nasi przodkowie nie zabijali zwierzat to bys dzisiaj nie chodzil po ziemi. Wiec zabijanie zwierzat powinno lezec w prawdziwej naturze czlowieka. Jednak skoro ty nie potrafisz zabic to znaczy, ze natura czlowieka sie zmienia przez zmienianie naturalnego srodowiska w jakim zyjemy czy raczej natura czlowieka zostala wypaczona przez kilkusetletnie wychowanie wg chorych zasad moralnych?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2007-04-04
14:21:47

Natura
Nie jestem satanistką, ale i tak się wypowiem :D

Jem mięso. Wolałąbym, żeby zwierzęta były hodowane w warunkach sprawiających jak najmniej przykrości i ginęły w możliwie szybki i bezbolesny sposób. Jadam głównie mięso kurczaki i wieprzowinę, głównie z przyczyn ekonomicznych. Mam swoje zajoby - nie zjadłabym świadomie (jesli nie groziłaby mi śmierć głodowa) np. koniny, bo bardzo lubię konie żywe, podobnie raczej nie skusiłabym się na "psinę", "kocinę" czy "ludzinę" itd., ale jeśli zjadłabym przez przypadek, to trudno, nie poleciałabym rzygać z tego powodu (jeśli by mi smakowało). Nie zażyczyłąbym też sobie dla przyjemności dania z mięsa zagrożonego gatunku.  

Znęcanie się nad zwierzętami i zabijanie ich nie sprawia mi przyjemności, zabijanie uważam za ostateczność (zabiłabym zwierzę będąc przez nie zagrożona lub nie mając innego źródła pokarmu). Względem ludzi mam podobne odczucia :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-04-04
14:13:13

Natura

> Osobiscie znam jeden nurt (nie pomne ktory) gdzie szacunek dla praw  
> zwierzat jest istotny. Zwierze jako istota nizsza nie jest dla nas  
> zagrozeniem (pomijam skrajne sytuacje) i w zasadzie nie ma najmniejszego  
> powodu go krzywdzic.  

***
Śwęta Matko Boska Stalinogrodzka, a co to za leszcze? Pewnie kolejni co hippisowsko-lewackiej ideologii przyczepiają pentagramik i brandzlują się poczuciem jacy to oni są bezkompromisowi. :]
  
>  Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go  
> skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci?

***
Akurat mnie nie sprawia przyjemnosci dręczenie dla samego dreczenia. Dla osiągnięcia korzysci - jak najbardziej.

Ponoc stosunek czlowieka do  
> zwierzecia jest miara jego czlowieczenstwa.

***
Człowieczeństwo to wyświechtane słowo. kojarzone na ogół z dogmatycznym trzymaniem się pewnych tzw. humanistycznych zasad czy praw naturalnych. Czy inteligentny zbrodniarz ow ielkim i wyrafinwanym umyśle nie jest człowiekiem? Mi się zdaje że nawet większym niż wioskowy głupek tak wychwany (wytresowany) że nikogo nie skrzywdzi.

>  jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd. i gdzie sa te  
> oslawione koty zabijane na czarnej mszy?

***
Satanizm nie zajmuje tak szczegółowych stanowisk. Lubisz natury - prosze Cię bardzo. Wolisz klimat industrialny - nie ma sprawy. Do as you wiil.

Parę kotów pewnie zabito, efekt słabo rozwinietej opieki psychologicznej nad problemami młodzieży w okresie dorastania.

>  ps. nie jestem satanista, ale jadlem kota na obozie survivalowym.  
> przyznaje jednak, ze nieswiadomie. smakuje troche jak drób.  

***
Mięso jak mięso. Nie wiem czemu jedzenie tych pchlarzy takim odium jest okryte. Czyżby chińczycy to sataniści? ;)
    
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-20
09:34:47

Natura

> Akurat mnie nie sprawia przyjemnosci dręczenie dla samego dreczenia. Dla  
> osiągnięcia korzysci - jak najbardziej.

Tak sie szeroko w tym watku opisuje sytuacje wyladowania z setka kotow na bezludnej wyspie, gdzie mozna je jesc, rozmnazac (posrednio) i przezyc w stanie skrajnego zdziczenia.
Powiedz mi, jakie jeszcze przyklady podchodza pod korzysci? Hodowanie kur/krow/homikow w ciasnych pomieszczeniach, typowo na pokarm?


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
gvint
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-05-07
11:38:39

Natura
w sumie krzywdzenie czegokolwiek dla zabawy mi się nie podoba, bez względu na to czy to jest człowiek, zwierzę czy stokrotka. w sytuacji gdyby mi groziła śmierć z głodu byłbym w stanie zabić i zjeść kota, psa, chomika czy kormorana - mimo że nigdy nie miałem tej przyjemności.

ochrona przyrody procentuje w ochronie człowieka - bez jakichkolwiek jej form możliwe że już dziś żylibysmy na betonowym placu. kilka rzekomo zjedzonych kotów nikomu nie zaszkodzi (chyba że nieświeże były :), ale perwersyjne rżnięcie wszystkiego co żyje może w dużej mierze zaszkodzić rozwojowi cywilizacji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-03
23:23:48

Natura
>  Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go  
> skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci? Ponoc stosunek czlowieka do  
> zwierzecia jest miara jego czlowieczenstwa.

Dla samej przyjemności? Bardzo prawdopodobne, choć musiałbym mieć bardzo zły humor. Preferuję psy i uważam, że zwierzak może być swego rodzaju partnerem [bez podtekstów seksualnych ;>], z którym życie jest łatwiejsze i ciekawsze.

>  jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd. i gdzie sa te  
> oslawione koty zabijane na czarnej mszy?

Jak się ma satanizm do natury? Pojęcia nie mam. Pogaństwo się ma, ale satanizm? No, może wino "leśny dzan" ma się jakoś do natury, a co za tym idzie, spożywanie go przez satanistów może wiązać ich z naturą...

Te koty są prawdopodobnie zakopane w różnych dziwnych miejscach. ;]

>  ps. nie jestem satanista, ale jadlem kota na obozie survivalowym.  
> przyznaje jednak, ze nieswiadomie. smakuje troche jak drób.  

Wszystko smakuje, jak kurczak...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lusignan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-04
19:20:53

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Natura
> Wszystko smakuje, jak kurczak...

wszystko, oprócz kurczaka z tesco...:)  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-04
02:47:07

Natura
> zainteresowal mnie stosunek roznych odmian satanizmu w odniesieniu do  
> przyrody.

Za ten wstęp powinieneś dostać nagrodę ! Wybitny !!

Dręczy Cię świadomość iż nie jesteś w stanie zaakceptować mordowania zwierząt
gdy to własnie z tym "aspektem" wiąże się  najpowszechniej pojęcie satanizmu . Zastanów się ile ludzi popiera  mordowanie przez spożycie mięsa ?
Zdecydowana większość woli jednak na ten temat nic nie wiedzieć .
Dopuszczamy możliwośc samodzielnego zabijania a nawet spożywania na surowo mięsa w celu przetrwania . Brzydzimy się odkrywaniem przyjemności w zabijaniu.
Dlaczego ? Dlatego, że ktoś kto mordując na setki zwierzynę będzie miał mniejsze opory z załatwieniem nas samych. To instynkt . Nie chcąc okazać tego strachu udajemy, że się brzydzimy .
Gdybyś urodził wśród indian wiedziałbyś, że psa się nie głaszcze bo  
jestes dla niego bogiem . Gdybyś był Wietnamczykiem w szczeniakach widziałbyś smakowity kąsek .
Nasz kultura rozpowszechniła humanitaryzm także wobec zwierząt , zrobiła to na tyle silnie, że większość wierzy w to iż sprzeciwia sie różnym praktykom w zgodzie z własnym sumieniem .
Osobiście mało obchodzą mnie zjadacze ofiarnych kotów gdyż w dzieciństwie mój sąsiad z upodobaniem palił w ognisku kocięta i sprawdzał ich umiejetnośc latania z 8 piętra . Oczywiście nie był żadnym satanistą , wręcz przeciwnie
uczęszczał regularnie do kościółka .  
Watpię  aby jakiekolwiek ofiary mogłyby zaspokoić jakiekolwiek moce .
One najcześciej wymagają ofiary z nas samych .  
Myślę również iż wielu satanistów od krwistych obrzędów to małolaty , które dopiero doświadczają zjawiska śmierci a do tego mają swiadomość, że gdy robią coś takiego to nareszcie ich ktoś zauważa .
Nie neguję tego co robią . Nie jestes satanistą więc posłużę się cytatem  
-Rózne ściezki prowadzą do boga .
Jeżeli ktoś morduje koty to można sie spodziewać do jakiego boga chce dotrzeć . Nie miałbym jednak żadnych oporów ofiarowac takowych sobie a potem w gronie kilku znajomych skonsumować . Byłby z nich większy pożytek.

pozdr . Vizard


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-08
21:13:40

Natura
czesc upatruje wzorcow w naturze. Agresji na przyklad. Dosc nieumiejetnie.  

czesc normalnie je zwierzeta. Umiejetnie.

czesc czuje sie w obowiazku cos psuc, postepowac nienaturalnie - w ramach rytualu, zabijaja.

czesc w ramach rytualu nawet zwiedzat nie je.

Tak ja mysle. I sadze, ze pytanie jest zadanie niepoprawnie. Jak satanista traktuje zwierzaki. A jak rudy czlowiek sie drapie? A co ma kolor wlosow do drapania?

Kazdy traktuje jak chce. Przyrode.  
Powody tego oscyluja gdzies przy pojeciu naturalnosci, kazdy ma jakies wyobrazenie, niewiele osob wlasne wyobrazenie rozumie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-08
21:19:10

Natura

> Tak ja mysle. I sadze, ze pytanie jest zadanie niepoprawnie. Jak satanista  
> traktuje zwierzaki. A jak rudy czlowiek sie drapie? A co ma kolor wlosow  
> do drapania?

na jednym z for "konkurencyjnych" swego czasu lubiono stawiac pytania "jak połączyć satanizm z patriotyzmem", "satanizm z wegetarianizmem" itp.  
Jak widac, bycie satanistą determinuje wszystko ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-08
21:28:04

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Natura

> na jednym z for "konkurencyjnych" swego czasu ..

tu mam watpliwosc.
http://www.wordpress.org.pl/lofiversion/index.php/t36.html

koncowka "um", jak "akwarium". Dopelniacz liczby mnogiej nie wyglada "akwarj", czy nie bedzie "forow" ?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Merineth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-04-08
21:32:01

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Natura

> koncowka "um", jak "akwarium". Dopelniacz liczby mnogiej nie wyglada  
> "akwarj", czy nie bedzie "forow" ?

mozliwe :) jak zwykle jak mam jakąś wątpliwosc to pisze to dobrej osoby :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
SombreToy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-01
19:05:57

Natura

>  
>  Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go  
> skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci? Ponoc stosunek czlowieka do  
> zwierzecia jest miara jego czlowieczenstwa.

Psy sa najlepszymi przyjaciółmi...wiem oklepane ale to prawda. Pies to dla mnie od pozytywnej strony takie wspaniałe zwierze jakie potrafi kochac bezinteresownie. Od strony psychologicznej jest jak mały chłopiec lub mała dziewczynka, była taka ksiazka o psychice zwierzat i tak własnie tam pisali. Zgadzam sie z tym. Dyscypliny troche, duzo ciepła i serdecznosci - pies staje sie nieoceniony. Jakby na to nie patrzec od strony porównania - pies jest jak facet mysli tylko o ..... wiadomo czym, stad powiedzenie "pies na kobiety". Ale cos sie zapedziłem. Chciałem tylko zwrócic uwage, na takie archetypy zachowań ludzi odpowiadajace okreslonemu zwierzeciu, ogólnie - faceci sa jak psy, a kobiety jak koty. Bardzo uogólniajac.

Co do kotow to nie lubie tych zwierzat, prózne,wyniosłe,dumne i maja człowieka w dupie.

szacunek dla zwierzat to po pierwsze, uwazam sie za poganina i psa w chinskim horoskopie :)

>  jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd. i gdzie sa te  
> oslawione koty zabijane na czarnej mszy?

jak była moda na satanizm albo raczej parodie tego w chłopskim wykonaniu, band debili to goniło to po osiedlach, miescinach i łapało koty, by zabic i wypic krew. Raz słyszałem w mojej niedalekiej okolicy pod Bielskiem jak jacys popierdoleńcy nałapali kotów i w lesie zrobili czarna plus wypicie krwi plus orgia(40 facetów i jedna babka LOL). Ciezko mi było w to uwierzyc, ale potem gazety pisały o tym i niebiescy prowadzili dochodzenie, jak dla mnie duzo przekoloryzowane co nie zmienia faktu, ze takie cos było.

Kota nie jadłem, ale huj wi co jest dawane do konserw turystycznych :D


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2007-07-02
13:46:54

Natura
> Co do kotow to nie lubie tych zwierzat, prózne,wyniosłe,dumne i maja  
> człowieka w dupie.

A ja z tego samego powodu koty lubię. Kwestia gustu :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-08-09
16:16:17

Koty i psy
> > Co do kotow to nie lubie tych zwierzat, prózne,wyniosłe,dumne i maja  
>  
> > człowieka w dupie.
>  
> A ja z tego samego powodu koty lubię. Kwestia gustu :>


Ja też lubię koty właśnie z tego powodu.

Jadnak psy też lubię, choć mają przeciwny charakter.

Po prostu: "próżne, wyniosłe, dumne i maja człowieka w dupie" to zalety,  
ale "przyjacielskość i poczucie więzi psychicznej psa z człowiekiem" to też zaleta. Lubię i to, i to.

Tylko ratlerków nie lubię. Ani to pies, ani szczur i "szczeka" jak ... tak że mnie to wkurwia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2007-07-02
16:22:33

Natura
Od strony psychologicznej jest jak mały chłopiec lub mała  
> dziewczynka, była taka ksiazka o psychice zwierzat i tak własnie tam  
> pisali. Zgadzam sie z tym.

Jak mały chłopiec/dziewczynka? Czyli głupio egoistyczny, perfidny, rozwrzeszczany, uparty i do tego naiwny mały manipulator? Najnowsze badanie nad zachowaniem dzieci dowodzą, że już 6 miesięczne niemowlę, potrafi sterować rodzicami oddziałując na ich psychikę poprzez udawany płacz w celu osiągnięcia jakichś korzyści (choćby obecności rodzica), a nie wspominając już o starszych bachorach. Jakoś osobiście nie widzę tego porównania psów do dzieci, szczególnie poprzez rzekomą bezinteresowność tych drugich, ich zachowanie bardziej pasuje mi do kotów ;>

Chciałem tylko zwrócic uwage,  
> na takie archetypy zachowań ludzi odpowiadajace okreslonemu zwierzeciu,  
> ogólnie - faceci sa jak psy, a kobiety jak koty. Bardzo uogólniajac.

A mógłbyś rozwinąć? Bo w zestawieniu charakterologicznym opisanym wcześniej i uwzględniając poniższe:

> Co do kotow to nie lubie tych zwierzat, prózne,wyniosłe,dumne i maja  
> człowieka w dupie.

...wychodzi ciekawy absurd: mały, lekko perwersyjny bezinteresowny chłopiec kontra próżne, wyniosłe, dumne kobiety-ignorantki. Jaki ten świat okrutny... ;>



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
SombreToy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-02
17:16:30

Natura

> ...wychodzi ciekawy absurd: mały, lekko perwersyjny bezinteresowny  
> chłopiec kontra próżne, wyniosłe, dumne kobiety-ignorantki. Jaki ten świat  
> okrutny... ;>
>  
Hehehe aleś mi pojechała i bardzo dobrze. Kurwa dawno mnie nic tak nie ucieszyło, dzieki, serio. Najlepsze w tym wszystkim, że przyznam Ci racje. Co do dzieci to nie przesadzaj akurat mnie sie udaje nawiazać z nimi bardzo dobre kontakty jak równiez z wiekszościa psów(ciekawe czy potrrafiłabys skłonic psa do wyciospiewania w rytm uderzania dłonmi o cokolwiek - moje tak maja heh). Pewnie dlatego, żem chłopiec.

pozdro  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-08-09
16:25:07

Ratio psów
> Od strony psychologicznej jest jak mały chłopiec lub mała  
> > dziewczynka, była taka ksiazka o psychice zwierzat i tak własnie tam  
> > pisali. Zgadzam sie z tym.
>  
> Jak mały chłopiec/dziewczynka? Czyli głupio egoistyczny, perfidny,  
> rozwrzeszczany, uparty i do tego naiwny mały manipulator? (...) Jakoś osobiście > nie widzę tego porównania psów do dzieci, (...)


Jemu chyba chodziło o sam poziomo inteligencji racjonalnej - taki sam u psów i kotów co u małych dzieci.  

Nie chodziło mu raczej o irracjonalne (emocyjne) cechy charakteru takie jak egozim/altruizm, rozwrzeszczenie, manipulacja itd.

Bo co innego umieć coś zrozumieć (ratio), a co innego mieć ochotę coś lub jakoś robić (emocje, charakter, irratio).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2007-08-09
22:59:02

Ratio psów
> Jemu chyba chodziło o sam poziomo inteligencji racjonalnej - taki sam u  
> psów i kotów co u małych dzieci.  

Zaraz, o kotach nie rozmawiamy. Te zostały zaklasyfikowane do nieco innej kategorii. Ale to szczegół, nie czepiam się.


> Nie chodziło mu raczej o irracjonalne (emocyjne) cechy charakteru takie  
> jak egozim/altruizm, rozwrzeszczenie, manipulacja itd.
>  
> Bo co innego umieć coś zrozumieć (ratio), a co innego mieć ochotę coś lub  
> jakoś robić (emocje, charakter, irratio).


A tak, można by to też odczytać w ten sposób - ale jest to Twoja Sabatielu interpretacja (stosujesz określenia 'chyba', 'raczej'). Moja interpretacja jak widać zawiera w sobie spaczone odbieranie dzieci, które kojarzą mi się tylko/przeważnie z emocjonalno-irracjonalną częścią psychiki człowieka. Kwestia rozumienia to po prostu inna płaszczyzna spojrzenia na ten sam "obiekt" (osoby urażone uprzedmiotowieniem istoty ludzkiej z całego swojego zimnego serca przepraszam ;)

A o jakie dokładnie powiązania psów/kotów z dziećmi chodziło SombreToy'owi nie wiem, gdyż na to moje zapytanie nie raczył odpowiedzieć bardziej szczegółowo, a nie zawsze wychodzi mi czytanie między wierszami. Może gdyby podał książkę, do której nawiązywał...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
feconicu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-17
12:41:13

Natura

> Osobiscie znam jeden nurt (nie pomne ktory) gdzie szacunek dla praw  
> zwierzat jest istotny. Zwierze jako istota nizsza nie jest dla nas  
> zagrozeniem (pomijam skrajne sytuacje) i w zasadzie nie ma najmniejszego  
> powodu go krzywdzic.  

Zależy jak patrzysz na słowo "niższe" znaczy, że my ludzie jesteśmy od nich potężniejsi? Zwierzęta prześcigamy tylko w inteligencji i zręczności, a w sile, szybkości i przystosowaniu się do środowiska jesteśmy daleko za nimi. Więc nie kapuję tego rozumowania. Jednak oczywiście, że zwierzęta nie stanowią dla nas żadnego zagrożenia, jest raczej odwrotnie. Pomyśl ile razy ginie człowiek przez zwierzę, a ile razy zwierzę przez człowieka.  

>  Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go  
> skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci?

A czy wyglądamy na debili?

> Ponoc stosunek czlowieka do  
> zwierzecia jest miara jego czlowieczenstwa.


Jedna z wielu "złotych myśli" dla niektórych to jest miarą, a dla niektórych wręcz odwrotnie. Więc możesz być jednocześnie bardziej ludzki i mniej ludzki. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od tego w jakim towarzystwie się obracasz.

>  jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd. i gdzie sa te  
> oslawione koty zabijane na czarnej mszy?

Nie ma i nie było. To kolejny wymysł ludzi kościoła, lub praktyka 13-latków mających problemy z samym sobą.
  
>  ps. nie jestem satanista, ale jadlem kota na obozie survivalowym.  
> przyznaje jednak, ze nieswiadomie. smakuje troche jak drób.  

Oh, ja jadłem wiele rzeczy ;) Jeśli tylko zaspokoiłeś swój głód twoje grzechy zostały odpuszczone :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
fwraven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-17
14:39:35

Natura
heh, ja wychodze z zalozenia ze kazde zwierze, owad itp ma prawo do zycia i nie zasluguja na smierc z rak czlowieka albo na jakiekolwiek przejawy znecania sie nad nimi. Kiedy widze glodnego psa albo kota albo cokolwiek innego to staram sie nakarmic to zwierze, kiedy widze martwe zwierze strasznie to przezywam, histeryk moze jestem albo cos... w kazdym razie taki widok zapada mi dlugo w pamiec. Ludziom nigdy nie wspolczuje, oni sobie zasluzyli na ten los, ale co komu zrobil pies ktorego wlasciciel bije? Tymbardziej ze ten pies wroci do tego swojego wlasciciela i bedzie sie lasil i lizal mu reke...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
sewer
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-03
11:32:07

Natura
> Zwierze jako istota nizsza nie jest dla nas  
> zagrozeniem (pomijam skrajne sytuacje) i w zasadzie nie ma najmniejszego  
> powodu go krzywdzic.
*** *** *** *** *** ***
Wynajde Ci milion powodów jeśli chcesz. W tym kilka dużych.


> Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go  
> skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci?
*** *** *** *** *** ***
Moje psy srają na trawnik przed domem. W związku z tym siedzą na wybiegu gdzie jest im źle bo nie mają swobody. A ja nie cierpie gówien przed oknem. Czy to że nie jest im dobrze jest dla mojej własnej przyjemności czy nie??


>  jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd. i gdzie sa te  
> oslawione koty zabijane na czarnej mszy?
*** *** *** *** *** ***
Słyszałem że to już pseudosatanizm.
Ja kieruje się swoją własną równowagą i interesem. Jeśli ktoś ma psa i go bije to mi to zwisa. Taki sam stosunek mam do ludzi. Jeśli ktoś się nad kimś znęca to mi lata. Przestaje latać jeśli sprawa dotyczy mnie. A ja się znęcać nad niczym nie lubie.

>  ps. nie jestem satanista, ale jadlem kota na obozie survivalowym.  
> przyznaje jednak, ze nieswiadomie.
*** *** *** *** *** ***
Sugerujesz że Chińczycy to sataniści bo jedzą koty świadomie??:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-08-09
16:09:17

Męczenie zwierząt
> Zwierze jako istota nizsza nie jest dla nas  
> zagrozeniem (pomijam skrajne sytuacje) i w zasadzie nie ma najmniejszego  
> powodu go krzywdzic.  

Żeby tak myśleć nie trzeba być satanistą - wystarczy mieć mózg i od czasu do czasu z niego skorzystać.

  
>  Wielu z Was pewnie ma psa lub kota  


Mam psa.  

(Powiedzmy że "mam" psa, bo nie mieszkam z nim, lecz on mieszka z moimi starymi, a ja jestem tam co dwa tygodnie - wcześniej co tydzień.)

> i czy bylibyscie w stanie go  
> skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci?  

Oczywiście że tak. (Nie kłamię/nie kreuję się.)

Co więcej - ja to robię. Uwielbiam krzywdzić "mojego" psa, to taki mój fetysz. Tylko że to nie jest mocna krzywda. Konkrety: uwielbiam go straszyć. On nic, dosłownie n i c , nie zrobił, a ja podchodzę do niego, robię straszną minę, wpatruję się w niego jak psychopata i mówię tubalnym, basowym głosem: "Co złego zrobiłeś?" On już się boi, ale to dopiero wstęp. Apogeum rozkoszy mam wtedy, gdy zaraz potem powoli ściągam ze stopy kapcia i biorę go w rękę. Wtedy pies kładzie uszy po sobie i spierdala. A ja go wołam (z tym kapciem w ręku). A on wie że musi przyjść, ale nie chce bo się boi. I walczy z sobą. Przychodzi ale cofa się. Czuję wtedy coś na smak pierwszych minut po orgazmie. Oddaje to jedno słowo: rozkosz.

Robię mu tak bardzo rzadko bo go lubię. I bardzo krótko go tak wołam z kapciem w ręku. Dosłownie kilkanaście sekund. Bo go lubię. Bardzo. W sumie go kocham (tego mojego psa). Ale czasami jak go długo nie styram, to już tak mnie korci, że muszę mu coś zrobić. Cokolwiek.  

Na szczęście starzy mają dwa psy więc męczę je na zmianę.

Ten drugi pies jest mały i płci żeńskiej. Raz tak ją wystraszyłem (jej intensywny trach trwał około minutę) że się posikała. Wtedy uznałem że przesadziłem i miałem wyrzuty sumienia. Chyba przez tydzień było mi głupio. Potem już nie. Teraz znowu ją tyram. Muszę.


> Ponoc stosunek czlowieka do  
> zwierzecia jest miara jego czlowieczenstwa.

Niby tak, ale to w sumie gówno prawda - slogan. Jest w nim dużo racji, bo rzeczywiście - u większośći ludzi stosunek do zwierzaków przekłada sie na s. do ludzi. Ale nie zawsze - co wtedy ????

Np. u mnie sie NIE przekłada. Zwierzęta kocham, ludzi nienawidzę. Oczywiście z wyjątkami: komarów, much, agresorów oraz wkurwiających ratlerków szczerze nienawidzę, zaś ludzi z olejem w głowie (np. Sylwester 2006/2007) bardzo lubię. Ale to wyjątki bo jak sie ma kilkanaście mądrych osób które znam do setek które poznałem i bez mrugnięcia okiem bym ich eksterminował?


>  jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd. i gdzie sa te  
> oslawione koty zabijane na czarnej mszy?


Podczas czarnej mszy to się rucha kobietę/faceta i zabija człowieka, a nie zabija kota, bo to żałosne.


>  ps. nie jestem satanista, ale jadlem kota na obozie survivalowym.  
> przyznaje jednak, ze nieswiadomie. smakuje troche jak drób.  


Nie ważne jak smakuje. Ważne że jak ktoś mówi do mnie: "Zabiłem kota - jestem zły" to ja wtedy łamię plastikowy widelczyk, potem nożyk a na końcu plastikowy talerzyk, po czym pluję na chodnik i mówię: "Ja też jestem zły." I ostentacyjnie zdejmuję czapkę, którą babcia kazała mi nosić.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
feconicu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-13
18:09:05

Męczenie zwierząt
Twoj post dal mi troche do myslenia i uznalem, ze chyba zle odpowiedzialem, a raczej niedokladnie na pytanie ragnara. "Czy bylbys w stanie skrzywdzic zwierze dla wlasnej przyjemnosci?" Odpowiedzialem, ze nie, ale na mysli mialem to czy krzywdzac zwierze czerpie z tego przyjemnosc, ale gdyby zalozyc, ze moja psychika inaczej sie uksztaltowala i czerpalbym przyjemnosc z krzywdzenia zwierzat to prawdopodobnie skrzywdzilbym mojego psa. Jednak na pewno o wiele lepiej byloby skrzywdzic zwierze posiadajace innego wlasciciela, gdyz jego zwierze jest dla mnie mniej wazne, bo do mojego psa sie przywiazalem i traktuje go jako swoja wlasnosc, ale moze gdybym byl bardzo zdesperowany....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-08-15
17:18:55

Męczenie zwierząt
> Twoj post dal mi troche do myslenia i uznalem, ze chyba zle  
> odpowiedzialem, a raczej niedokladnie na pytanie ragnara. "Czy bylbys w  
> stanie skrzywdzic zwierze dla wlasnej przyjemnosci?" Odpowiedzialem, ze  
> nie, ale na mysli mialem to czy krzywdzac zwierze czerpie z tego  
> przyjemnosc, ale gdyby zalozyc, ze moja psychika inaczej sie uksztaltowala  
> i czerpalbym przyjemnosc z krzywdzenia zwierzat to prawdopodobnie  
> skrzywdzilbym mojego psa. Jednak na pewno o wiele lepiej byloby skrzywdzic  
> zwierze posiadajace innego wlasciciela, gdyz jego zwierze jest dla mnie  
> mniej wazne, bo do mojego psa sie przywiazalem i traktuje go jako swoja  
> wlasnosc, ale moze gdybym byl bardzo zdesperowany....


Masz rację: wolę krzywdzić cudze zwierzęta, bo wtedy nie mam problemu z tym, że pies którego straszę (mówiąc precyzyjnie) później się mnie boi.  

Ale z drugiej strony w tym moim impulsie do sponiewierania zwierzaka zanika mi podział na moje i nie moje zwierzęta. Zanika mi też podział na zwierzęta i ludzi (ważne że ma świadomość i żyje). Jest tylko ten impuls, ta chęć - pożądanie. A w praktyce męczę zwierzę bo się nie poskarży i sie nie zemści (racjonalizm). Ale gdyby człowiek X spełniał te warunki, to jego bym męczył.

Oczywiście nie opłaca się straszyć własnego psa - lepiej cudzego. Ale ja mówię o tym, JAK ODCZUWAM własne pożądanie soft-sadyzmu: nie ma dla nie wtedy różnicy kto - po prostu gna mnie i narasta aż tego nie zrobię.

Dobrze że mi mało trzeba. :DDD Serio, mam szczęście że to tylko soft-sadyzm. Na szczęście nie sprawia mi radości  przypiekanie zwierzaków ogniem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krzysztof
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-26
13:25:19

Męczenie zwierząt
> wolę krzywdzić cudze zwierzęta, bo wtedy nie mam problemu z  
> tym, że pies którego straszę (mówiąc precyzyjnie) później się mnie boi.  


To prawda - przy straszeniu cudzych zwierząt jest ogólnie mniej problemów; mniejsze wyrzuty sumienia (jeśli są), brak możliwości zemsty (pies sąsiada nie przejdzie kilku płotów by cię znaleźć i ugryźć np 3 razy, bo uważa że tak powinien, a twój pies może w pewnym momencie poczuć się na tyle zagrożony, że ugryzie cię w momencie podniesienia na niego kapcia), a poza tym - zwierzę jest nie twoje: to nie ty masz się obawiać o jego stan psychiczny, czy fizyczny
  

> Oczywiście nie opłaca się straszyć własnego psa - lepiej cudzego. Ale ja  
> mówię o tym, JAK ODCZUWAM własne pożądanie soft-sadyzmu: nie ma dla nie  
> wtedy różnicy kto - po prostu gna mnie i narasta aż tego nie zrobię.

Z tym, że - racjonalnie myśląc - wybierasz/wybiera się zazwyczaj osobę/zwierzę które nie "zemści się", czyż nie?


> Serio, mam szczęście że to tylko  
> soft-sadyzm. Na szczęście nie sprawia mi radości  przypiekanie zwierzaków  
> ogniem.

Tytaj przychodzi mi na myśl taka dziwna rzecz - Guantanamo. Czytaliście może jego status? Wszystkie formy tam stosowanych tortur są zakwalifikowane jako "lekkie dręczenie", z powodu, że niby tym ludziom, nic się nie dzieje - nie jest to wyrywanie paznokci czy łamanie kołem. Ale jeśli chodzi o siedzenie w klatce kilka dni/tygodni/miesięcy, czy można o tym powiedzieć że "facet ma to szczęście, ze jest tylko lekko dręczony" ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asomvell
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-12
14:18:27

Natura

>  
>  Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go  
> skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci? Ponoc stosunek czlowieka do  
> zwierzecia jest miara jego czlowieczenstwa.


Nie znajduje przyjemnosci w krzywdzeniu zwierzat. Zadnych, ani swoich, ani cudzych, ani zadnych innych. Nie widze powodu dla ktorego miala bym zadawac im cierpienie. Maja prawo do zycia i szczescia w rownym stopniu co ja. Nie moge im dac zycia i zdrowia, wiec nie mam prawa tego odbierac. Krzywde zwierzeciu mogla bym zrobic jedynie w skrajnej sytuacji, takiej jak dlugotrwaly glod, czy zagrozenie zycia mojego lub mi bliskich. Wyjatkiem sa komary i inne zrace potwory.
  
Czlowieczenstwo? Miara czlowieczenstwa jest historia we wszystkich aspektach tworzenia i niszczenia.


>  jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd. i gdzie sa te  
> oslawione koty zabijane na czarnej mszy?


Moj satanizm jest nierozerwalnie zwiazany z natura. Szanuje przyrode i staram sie w jak najmniejszym stopniu jej zagrazac swoja abecnoscia, nawet kwiatow nie zrywam. Postrzegam czlowieka jako integralna czesc przyrody, niestety- jako czesc niszczaca to co tak naprawde jest nam bardzo potrzebne przeciez. Wg biblii bog oddal ludziom Ziemie w posiadanie, by czynili ja sobie poddana. Ten poglad podziela wielu satanistow. Dlaczego? Przeciez to boskie przyzwolenie! Mozna to zdanie rozumiec roznie. Dla mnie ma ono wydzwiek destrukcyjny, poddanstwo zaklada przeciez mozliwosc zabicia, zniszczenia tego, co podlegle. Ja jako osoba podazajaca jedna ze Sciezek Lewej Reki nie podpisuje sie pod niszczeniem tego co wartosciowe i niezbedne dla naszej planety. Nie jestem przekonana do prawdziwosci twierdzenia, ze tylko czlowiek sie liczy.  
Mam nadzieje, ze oslawione koty biegaja radosnie i zyja spokojnie.  
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-26
03:35:11

Natura
> Osobiscie znam jeden nurt (nie pomne ktory) gdzie szacunek dla praw  
> zwierzat jest istotny. Zwierze jako istota nizsza nie jest dla nas  
> zagrozeniem (pomijam skrajne sytuacje) i w zasadzie nie ma najmniejszego  
> powodu go krzywdzic.  
                                                                               Oprocz takich wlasnie sytuacji jak atak zwierzecia na czlowieka,albo smiertelny glod(ale wtedy mamy samoobrone i ratowanie wlasnego zycia),chyba nic innego nie jest w stanie uzasadnic krzywdzenia zwierzat.Przeciwnie,satanisci powinni umiec obserwowac zwierzeta,mozna sie wiele od nich nauczyc.Kieruja sie instynktem, o ktorych czlowiek niestety zapomina.                                                                                                                                          

>  jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd. i gdzie sa te  
> oslawione koty zabijane na czarnej mszy?
                                                                                Prawdziwa sila tkwi w naturze,a zwierzeta sa jej czescia,wiec nie widze sensu w niszczeniu czegos co moze przyniesc tylko korzysci?Jesli chodzi o zabijanie kotow na czarnej mszy,to od dluzszego czasu drazni mnie mylenie satanistow z pseudosatanistami(zabijanie kotow,ptakow-zwierzat ktore latwo sie nie obronia,bieganie w nocy po cmentarzu,sianie postrachu wsrod "starszych bogobojnych kobiet"...itp.itd.),coz,przed stereotypami sie nie ucieknie.Do jakiejkolwiek magii nie jest mi potrzebna krew kota.
                                                                             >  ps. nie jestem satanista, ale jadlem kota na obozie survivalowym.  
> przyznaje jednak, ze nieswiadomie. smakuje troche jak drób.  
                                                                               Czlowiek podobno tez...to na pewno byl kot???:>
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mariusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-27
20:16:36

Natura
> Oprocz takich wlasnie sytuacji jak atak zwierzecia na czlowieka,albo  
> smiertelny glod(ale wtedy mamy samoobrone i ratowanie wlasnego  
> zycia),chyba nic innego nie jest w stanie uzasadnic krzywdzenia  
> zwierzat.
// ------------
Eee, a zwykły głód to już nie? Pani Miła, będąc śmiertelnie głodnym, to już zwierzęcia nie zabiję - chyba padlinę jakąś dopadnę :] A badania na zwierzątku, coby ludziom w czymś pomóc, chociażby przetestowanie lekarstw, albo i kosmetyków? To co, lepiej, żeby ludzie mieli choroby skórne, albo umierali na zatrucie? Dlaczego zwierzę jest lepsze, jakimś takim zakazem chronione przez Ciebie? Zwierzę IMO ani lepsze, ani gorsze - lubię zwierzęta, ba: nawet jeże ratuję od paskudnej śmierci pod kołami samochodów :) Ale zwierzak mniej znaczy w moim życiu niż ludzie, za jego zabicie są mniejsze konsekwencje, korzyści jakieś są... zachodu przy tym mniej, niż przy człowieku... dlaczego więc nie? Dlaczego *satanista* nie? Takie zasady w Greanpeace rozumiem, wśród satanistów nie. Użytkowo podchodzić do sprawy - a jak ideowo, to czemu roślinek nie chronić? Bo ona już nie ma ślicznych ślepek, którymi może na uczuciach grać?


> Przeciwnie,satanisci powinni umiec obserwowac zwierzeta,mozna sie  
> wiele od nich nauczyc.Kieruja sie instynktem, o ktorych czlowiek niestety  
> zapomina.                                                                  
// ------------
Bo o instynkcie nie ma się pamiętać :] To mechanizm, który działał, kiedy zwierzakom o półkulach mózgowych się śniło, a samoświadomość, to "strategia w trakcie formułowania" była. Instynkt działa bez udziału twojej uwagi, świadomości, pamięci i innych takich. Bez obaw - my nie tylko nie pamiętamy, my *nie znamy* większości instynktów. Nie przeszkadza to w żaden sposób im działać. Tak jak kury nie muszą wiedzieć, że są kurami, żeby jak kury się zachowywały.


> Prawdziwa sila tkwi w naturze,a zwierzeta sa jej czescia,
// ------------
Eee, to mi się bardziej kojarzy z jakąś Wiccą albo innymi kultami "drzewolubów i trawojadów". Teza satanisty powinna brzmieć "prawdziwa siła tkwi we mnie ...", po wielokropku każdy niech mówi już sam, bez suflera.

> wiec nie  
> widze sensu w niszczeniu czegos co moze przyniesc tylko korzysci?
// ------------
A ja widzę korzyści w ubijaniu całego spektrum fauny i flory. Takie chwasty na przykład - śmieszna sprawa, bo o tym, co chwastem jest decyduje miejsce, gdzie wyrosło, a nie gatunek. Więc wszystko czasem trzeba ubić, jak na polu rośnie, albo w innej cieplarni (i korzysta z ciepła i wody, za które ciężko płacę :] )
Wszelkie mendziarstwo, co choroby roznosi: wszowate, szczurowate i inne o czterech albo czasem sześciu a nawet ośmiu łapach. Nawet chronionego zwierza czasem bym wystrzelał:
http://www.tvn24.pl/-1,1522329,wiadomosc.html

> Jesli chodzi o zabijanie kotow [...]
// ------------
A czy o koty tu chodzi albo zwierzęta gatunku innego? Hę? Te babcie, te cmentarze, te inne fragmenty... Ci ludzie za całokształt się nadają do odstrzału, albo resocjalizacji.. W sumie z takich pacjentów też mogą wyjść ludzie, gówniarze są, częściej gadają, niż coś faktycznie robią.

> Do jakiejkolwiek magii nie jest mi potrzebna krew kota.
// ------------
Ooo? A patrz - jest sporo rytuałów, co nie tylko kociej potrzebują :] I to bezwzględnie podobno. Osobiście wolałbym stwierdzić, że magii co wymaga ode mnie grzebania we flakach nie lubię i nie używam po prostu. I nie z żadnych powodów pseudo-humanitarnych, bo kurze na targu to wsio ryba, czy ją postawna pani gospodyni toporkiem pierdzielnie i do kuchni zabierze, czy ja do kręgu jakiegoś kredą narysowanego nieudolnie :] Noo, ze mną może boleśniej by było - małe doświadczenie w ubijaniu kuraków, a nawet brak całkowity.


Czlowiek podobno tez...to na pewno byl kot???:>
// ------------
Eeech, czasem się zastanawiam, po cholere ludzie jeszcze te świnie, krowy i inne indyki hodują. Coby nie padło: kot, pies, żaba albo i anakonda - to wszystko ludziom "podobnie jak kurczak smakuje" :] Ludzie, co to jakaś nowa choroba cywilizacyjna? Wszystko jak kurczak?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-27
22:15:29

Natura
> Eee, a zwykły głód to już nie? Pani Miła, będąc śmiertelnie głodnym, to  
> już zwierzęcia nie zabiję - chyba padlinę jakąś dopadnę :] A badania na  
> zwierzątku, coby ludziom w czymś pomóc, chociażby przetestowanie lekarstw,  
> albo i kosmetyków? To co, lepiej, żeby ludzie mieli choroby skórne, albo  
> umierali na zatrucie? Dlaczego zwierzę jest lepsze, jakimś takim zakazem  
> chronione przez Ciebie? Zwierzę IMO ani lepsze, ani gorsze - lubię  
> zwierzęta, ba: nawet jeże ratuję od paskudnej śmierci pod kołami  
> samochodów :) Ale zwierzak mniej znaczy w moim życiu niż ludzie, za jego  
> zabicie są mniejsze konsekwencje, korzyści jakieś są... zachodu przy tym  
> mniej, niż przy człowieku... dlaczego więc nie? Dlaczego *satanista* nie?  
> Takie zasady w Greanpeace rozumiem, wśród satanistów nie. Użytkowo  
> podchodzić do sprawy - a jak ideowo, to czemu roślinek nie chronić? Bo ona  
> już nie ma ślicznych ślepek, którymi może na uczuciach                                                    
      
Bezmyslne,takie ktore korzysci nie przynosi.Nie przypominam sobie zebym mowila ze mam cos przeciwko badaniom czy testom?...


> > Prawdziwa sila tkwi w naturze,a zwierzeta sa jej czescia,
> // ------------
> Eee, to mi się bardziej kojarzy z jakąś Wiccą albo innymi kultami  
> "drzewolubów i trawojadów". Teza satanisty powinna brzmieć "prawdziwa siła  
> tkwi we mnie ...", po wielokropku każdy niech mówi już sam, bez suflera.

We mnie oczywiscie,ale nie musze chyba za kazdym razem tego pisac

  
> > wiec nie  
> > widze sensu w niszczeniu czegos co moze przyniesc tylko korzysci?
> // ------------
> A ja widzę korzyści w ubijaniu całego spektrum fauny i flory. Takie  
> chwasty na przykład - śmieszna sprawa, bo o tym, co chwastem jest decyduje  
> miejsce, gdzie wyrosło, a nie gatunek. Więc wszystko czasem trzeba ubić,  
> jak na polu rośnie, albo w innej cieplarni (i korzysta z ciepła i wody, za  
> które ciężko płacę :] )
> Wszelkie mendziarstwo, co choroby roznosi: wszowate, szczurowate i inne o  
> czterech albo czasem sześciu a nawet ośmiu łapach. Nawet chronionego  
> zwierza czasem bym wystrzelał:
> http://www.tvn24.pl/-1,1522329,wiadomosc.html

Nic nie rozumiesz.Czy te Twoje chwasty przynosza Ci korzysci?Nie?To ubijaj ile chcesz,do konca swoich dni jesli masz taka ochote.


> > Jesli chodzi o zabijanie kotow [...]
> // ------------
> A czy o koty tu chodzi albo zwierzęta gatunku innego? Hę? Te babcie, te  
> cmentarze, te inne fragmenty... Ci ludzie za całokształt się nadają do  
> odstrzału, albo resocjalizacji.. W sumie z takich pacjentów też mogą wyjść  
> ludzie, gówniarze są, częściej gadają, niż coś faktycznie robią.

Znam takiego "gowniarza",ma 30lat...ale szpitale psychiatryczne sa na szczescie caly czas otwarte:>
  
> Czlowiek podobno tez...to na pewno byl kot???:>
> // ------------
> Eeech, czasem się zastanawiam, po cholere ludzie jeszcze te świnie, krowy  
> i inne indyki hodują. Coby nie padło: kot, pies, żaba albo i anakonda - to  
> wszystko ludziom "podobnie jak kurczak smakuje" :] Ludzie, co to jakaś  
> nowa choroba cywilizacyjna? Wszystko jak kurczak?  

KFC...:>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mariusz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-28
13:17:50

Natura
> Bezmyslne,takie ktore korzysci nie przynosi.Nie przypominam sobie zebym  
> mowila ze mam cos przeciwko badaniom czy testom?...
// ------------
"Bezmyślne, takie które korzyści nie przynosi" - to już wystarczy, coby powiedzieć <<nie>> o każdej rzeczy i czynności, a nie tylko w aspekcie zwierzątkowym. Ragnar pytał o stosunek satanizmu do natury chyba, a nie o o opinie nt bezmyślnego postępowania w jakiejkolwiek dziedzinie. Hę?


> We mnie oczywiscie,ale nie musze chyba za kazdym razem tego pisac
// ------------
A we mnie "prawo naturalne", i co? Związek z satanizmem, różnymi nurtami miał być. Nie z każdym, komu się chce napisać post pt "moja walka" o zachowanie różnorodności gatunkowej.


> Nic nie rozumiesz.Czy te Twoje chwasty przynosza Ci korzysci?Nie?To ubijaj  
> ile chcesz,do konca swoich dni jesli masz taka ochote.
// ------------
No fakt, chyba nie rozumiem zdania twego, które zacytuję po kawałku, a do którego się odnosiłem:
"Prawdziwa sila tkwi w naturze,a zwierzeta sa jej czescia"
  * WSZYSTKIE zwierzęta są częścią natury (inaczej się nie da)
"wiec nie widze sensu w niszczeniu czegos co moze przyniesc tylko korzysci?"
  * przez owo "coś" rozumiem w/w naturę
  * i nagle widzę, że natura jakoby tylko korzyści przynosiła
A to dupa, a nie prawda. Nie przynosi tylko korzyści. I do tej radosnej tezy się przywaliłem. Przykro mi, ale nijak nie potrafię z tego zdania wycisnąć tezy:
"nie cała natura przynosi korzyści, ale jej pewna część, w niszczeniu tej części nie widzę sensu. Oczywiście widzę sens w eksterminowaniu całej reszty natury, jeśli ci przeszkada".
A to przekazujesz w poście-odpowiedzi. Radykalna rewizja nie wiem czy poglądów, ale sposobu sformułowania. To dobrze :>

Dodam od siebie, że w eksterminowaniu tej dobroczynnej, dającej siłę, też można sens zobaczyć. Wystarczy się przyglądnąć, poznać takie pojęcia jak mniejsze zło na przykład... A, muszę dodać: ty nie widzisz sensu - to nie znaczy, że coś jest bezsensowne.

Co to ja chciałem, a tradycyjny wywód (ogólny, nie do ciebie jedynie):

pada pytanie:
"czy bylibyscie w stanie zwierza skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci"

ludzie słyszą:
"czy byłbyś w stanie bez powodu, bezmyślnie, bez sensu skrzywdzić zwierzę, nie osiągając przy tym nic"

po czym radośnie odpowiadają:
"nie cierpię ludzi bezmyślnie męczących zwierzęta. po co robić coś, co nie przynosi korzyści? och ach, mądry jestem, dopowiedziałem sobie 80% słów zawartych w pytaniu"

A tymczasem i korzyść jest podana (przyjemność, dla niektórych to nawet cel życia podobno) i nic o braku myślenia w pytaniu nie ma. Ale trzeba sobie to wszystko dowalić, bo skoro ja uważam inaczej i nie rozumiem tych, którzy zadając cierpienie odczuwają przyjemność, to im dojebię. Ot tak, bo "lepszy jestem - ba, myślę... i humanista jestem".

Gówno prawda, a nie myślisz. Nie potrafisz nawet sobie wyobrazić, że u kogoś co innego wzbudza emocje. Nie potrafisz zrozumieć, że emocje z myśleniem racjonalnym nie mają związku. Nie potrafisz zaakceptować, że to, co ciebie np brzydzi, innemu się podoba.

Wywód z tej okazji padł, że u Ragnara mamy dwa słowa klucze: natura i satanizm. A w odpowiedziach mamy inne klucze: bezmyślność, bezcelowość i "moim zdaniem". Dobija mnie to, jak ludzie mocno wartościują - już nawet nie odpowiedzi, ale pytania.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asomvell
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-03
12:03:32

Natura

> A badania na  
> zwierzątku, coby ludziom w czymś pomóc, chociażby przetestowanie lekarstw,  
> albo i kosmetyków?  


Dla mnie swietnym rozwiazaniem bylo by testowanie wszelkich potrzebnych produktow na wiezniach. Na skazancach wyjatkowo brutalnych, skazanych na dozywocie i winnych swoich zbrodni bez zadnych watpliwosci. Korzysci by byly z tego wielorakie: wykorzystanie bialka ludzkiego skrocilo by faze testow, nie trzeba by bylo takiego ubierac bo jako "tkanka" moglby egzystowac nago, gdyby zdechl w skutek doswiadczen wzielo by sie nastepnego  :)  
Ech, pomarzyc mozna.........  


> Teza satanisty powinna brzmieć "prawdziwa siła  
> tkwi we mnie ...", po wielokropku każdy niech mówi już sam, bez suflera.


Sila bez madrosci jest slepym niszczeniem tego co wokol, brakiem szacunku dla wszystkiego co nie ludzkie. To ma byc wg ciebie satanista? To ma byc jednostka rozwinieta? Patrzac na dzieje ludzkosci z perspektywy twojego rozumienia satanizmu "czlowiek" nie zawsze brzmi dumnie. Zgadzam sie oczywisciw, ze "prawdziwa sila tkwi we mnie", tylko miara tej sily jest to, w jakim celu ja wykorzystamy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
fwraven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-14
15:50:02

Natura
>  zainteresowal mnie stosunek roznych odmian satanizmu w odniesieniu do  
> przyrody.
>  
> Osobiscie znam jeden nurt (nie pomne ktory) gdzie szacunek dla praw  
> zwierzat jest istotny. Zwierze jako istota nizsza nie jest dla nas  
> zagrozeniem (pomijam skrajne sytuacje) i w zasadzie nie ma najmniejszego  
> powodu go krzywdzic.  
>  
>  Wielu z Was pewnie ma psa lub kota i czy bylibyscie w stanie go  
> skrzywdzic tak dla samej przyjemnosci? Ponoc stosunek czlowieka do  
> zwierzecia jest miara jego czlowieczenstwa.
>  
>  jak ma sie satanizm do natury. zwierzat, drzew itd. i gdzie sa te  
> oslawione koty zabijane na czarnej mszy?
>  
>  ps. nie jestem satanista, ale jadlem kota na obozie survivalowym.  
> przyznaje jednak, ze nieswiadomie. smakuje troche jak drób.  
>  
>    
Zwierzęcia nigdy nie skrzywdzę dla przyjemności. Nie widzę w tym nic zabawnego, patrzeć na cierpiące zwierze. Nóż mi się w kieszeni otwiera kiedy słyszę o ludziach głodzących, maltretujących swoje zwierzęta, przywiązujące je do drzewa . Dla takich ludzi najlepsza karą jest oko za oko, ząb za ząb.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>