Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 TRANS
VIZARD 2007-07-11 - 04:38:59
 TRANS
Aegri_somnia 2007-07-11 - 13:48:50
 TRANS
VIZARD 2007-07-11 - 23:59:54
 TRANS
Aegri_somnia 2007-07-12 - 11:58:58
 TRANS
VIZARD 2007-07-13 - 02:20:52
 TRANS
Asomvell 2007-09-09 - 12:55:15
 TRANS
VIZARD 2007-09-17 - 02:31:43
 TRANS
Asomvell 2007-10-03 - 12:58:25
 TRANS
VIZARD 2007-10-05 - 01:19:58
 TRANS
Asomvell 2007-10-22 - 17:15:44
 TRANS
VIZARD 2007-10-26 - 17:02:47
 TRANS
Asomvell 2007-10-30 - 15:46:54
 TRANS
Blood Luna 2007-07-13 - 16:14:48
 TRANS
VIZARD 2007-07-14 - 01:00:33
 TRANS
Insomnia 2007-07-15 - 02:01:12
 TRANS
VIZARD 2007-07-16 - 01:13:37
 TRANS
Insomnia 2007-07-16 - 17:03:48
 TRANS
VIZARD 2007-07-17 - 01:49:08
 TRANS
czarna697 2007-09-08 - 19:34:59
 TRANS
Anouk 2007-09-09 - 22:03:32
 TRANS
czarna697 2007-09-10 - 00:38:16
 TRANS
VIZARD 2007-09-12 - 04:22:08
 TRANS
Katera 2007-09-13 - 10:50:44
 TRANS
VIZARD 2007-09-17 - 00:47:05
 TRANS
Katera 2007-09-17 - 00:58:25
 TRANS
VIZARD 2007-09-17 - 01:41:29
 TRANS
czarna697 2007-09-12 - 14:55:41
 TRANS
VIZARD 2007-09-17 - 01:29:24
 TRANS
Cień 2007-09-12 - 17:18:10
 TRANS
VIZARD 2007-09-17 - 00:56:44
 TRANS
Cień 2007-09-21 - 22:12:02
 TRANS
VIZARD 2007-09-22 - 04:29:28
 TRANS
Cień 2007-09-25 - 20:10:53
 TRANS
VIZARD 2007-09-26 - 02:25:39
 TRANS
Krasnolud 2007-07-29 - 13:03:45
 TRANS
VIZARD 2007-08-01 - 03:47:29
 TRANS
Asomvell 2007-09-09 - 22:53:31
 TRANS
VIZARD 2007-09-17 - 02:48:01
 TRANS
Asomvell 2007-10-03 - 12:34:29
 TRANS
VIZARD 2007-10-05 - 01:30:17
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-11
04:38:59

TRANS
W znaczeniu psychologicznym oznacza wyłączenie większości "receptorów rzeczywistości - m.in zmysły " wywołane głebokim skupieniem się na swoim wnętrzu . Informacje ze "świata" nie są analizowane w pełni , trafiają do podświadomości "do folderu" pt "do przejrzenia potem". Te informacje pobierane przez 3-4 "receptory" mogą kiedyś uwolnić się jako przeanalizowane przez wszystkie - bodajże 9.  
Stan transu wywołuje dużą podatność na sugestię.  
Jak myslicie :
1.Czy traktowanie nieprzetworzonych informacji za czyste , prawidłowe jest błędem ? -pod warunkiem że nie płynęły one od drugiego człowieka , lecz były głosem natury słyszanym po za filtrem jakim jest analiza.  
2. Czy trans jest koniecznym elementem kultu , który jako jedyny może przełamać barierę racjonalizmu ?
3. Czy potraficie lub czy próbowaliście wyłączyć wszelkie filtry informacji by przyjmować istotę rzeczy bez potrzeby wprowadzenia się w trans ?  
-jakie osiągnęliście wyniki ?
4.Jakie bodżce wywołują u Was najgłębszy trans ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-11
13:48:50

TRANS
> 1.Czy traktowanie nieprzetworzonych informacji za czyste , prawidłowe jest  
> błędem ? -pod warunkiem że nie płynęły one od drugiego człowieka , lecz  
> były głosem natury słyszanym po za filtrem jakim jest analiza.  

Może jaśniej?

> 2. Czy trans jest koniecznym elementem kultu , który jako jedyny może  
> przełamać barierę racjonalizmu ?

Niekoniecznie, chociaż znane są religijne ekstazy chłystów czy wprowadzające w trans tańce derwiszów. Zauważ, że racjonalizmu nie dopatrzysz się w słowach Giertycha, Rydzyka czy chociażby zwykłych katoli, mimo iż są oni trzeźwi i gdy mówią o swoim bogu bynajmniej nie są w transie (no, chyba, że ich życie można nazwać jednym wielkim transem ;-). Trans może raczej pomóc głębiej przeżywać ich urojoną wiarę, ale z racjonalizmem kult nie ma nic wspólnego, jako iż w każdym kulcie czy wierze, racjonalizm stanowi marginalny pierwiastek, a czasem po prostu go tam nie ma.

> 3. Czy potraficie lub czy próbowaliście wyłączyć wszelkie filtry  
> informacji by przyjmować istotę rzeczy bez potrzeby wprowadzenia się w  
> trans ?  
> -jakie osiągnęliście wyniki ?

Jeśli masz na myśli sposoby jakie stosują do dzisiaj niektóre ludy, czyli zakopywanie się z rurką w ustach (prowadzącą na powierzchnię) pod ziemią, aby wyłącząjąc zmysł słuchu, węchu i wzroku móc poczuć inne zmysły, to nie ;)  

> 4.Jakie bodżce wywołują u Was najgłębszy trans ?

Bodźce czy używki? Sądzę, że u mnie alkohol wymieszany z haszyszem + trip hop w głośnikach.  
Także wprowadzanie się w trans przed wchodzeniem w inne sfery - po prostu cisza, wyciszenie, ciemność, bicie serca, niekiedy towarzyszące temu otwieranie czakr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-11
23:59:54

TRANS
1.Czy traktowanie nieprzetworzonych informacji za czyste , prawidłowe  
jest błędem ? -pod warunkiem że nie płynęły one od drugiego człowieka ,  
lecz  były głosem natury słyszanym po za filtrem jakim jest analiza.  
  
Może jaśniej?

Zwykle mamy do czynienia z transem wywołanym przez kogoś - dobrym psychomanipulatorem . Istnieje jednak możliwość wprowadzenia się samemu w trans gdzie sygnały będą pochodzić ze źródeł , które "poniekąd" wybierzemy .
Trans na odludziu , nocą , w świetle księżyca , na wichrowej górze ,
- mozna doznać wielu informacji ,  które często są sprzeczne ze wszelkimi znanymi  . Analizując je można sklecić jakąś w miarę sensowną teorię ale wtedy nie będzie już to czysty sygnał . Interesuje mnie zdanie ludzi którzy wiedzą o czym piszę i odpowiedzą czy posiadają także takie "dane" , choć ich nie upowszechniają z uwagi na ich "przewrotność".
x
x
x
x
2. Czy trans jest koniecznym elementem kultu , który jako jedyny może  
przełamać barierę racjonalizmu ?


> Niekoniecznie, chociaż znane są religijne ekstazy chłystów czy  
> wprowadzające w trans tańce derwiszów. Zauważ, że racjonalizmu nie  
> dopatrzysz się w słowach Giertycha, Rydzyka  

O ile zdarza Ci się oglądać np TV Trwam to na mszach z udziałem rydzyka dzieje się bardzo wiele ciekawych rzeczy , wspólne śpiewy trzymając się za ręce , no masa zjawiski przypisywanym sektom . Co do girtycha to myślę że pasie się on na "władzy" rydzyka dlatego jego moc jest dla mnie b.mała .
Gdyby odżegnał sie od t.rydz. pewnie nikt by go nie słuchał .



czy chociażby zwykłych katoli,  
> mimo iż są oni trzeźwi i gdy mówią o swoim bogu bynajmniej nie są w  
> transie (no, chyba, że ich życie można nazwać jednym wielkim transem ;-).

Wspólne śpiewy i ostatnio tańce "integracyjne" w kościołach to nic innego jak wprowadzanie w trans , tak jak same kazania czy liturgia . To ludzi nakręca .


  
> Trans może raczej pomóc głębiej przeżywać ich urojoną wiarę, ale z  
> racjonalizmem kult nie ma nic wspólnego, jako iż w każdym kulcie czy  
> wierze, racjonalizm stanowi marginalny pierwiastek, a czasem po prostu go  
> tam nie ma.

Włąsnie tutaj leży sęk . Sugestywny przekaz w trakcie transu wywołuje  
akceptację przekazanych w jego trakcie informacji na długo potem. Coś jak ludzie po tzw praniu mózgu . Człowiek myśli racjonalnie a manipulowany trans potrafi go od tego racjonalizmu oddalić . Wiara jest nieracjonalna więc
coś skłania ludzi aby w nią wierzyli . Stąd pytanie .
x
x
x
3. Czy potraficie lub czy próbowaliście wyłączyć wszelkie filtry  
informacji by przyjmować istotę rzeczy bez potrzeby wprowadzenia się  
w trans ? -jakie osiągnęliście wyniki ?

Jeśli masz na myśli sposoby jakie stosują do dzisiaj niektóre ludy, czyli  
zakopywanie się z rurką w ustach (prowadzącą na powierzchnię) pod ziemią,  
aby wyłącząjąc zmysł słuchu, węchu i wzroku móc poczuć inne zmysły, to nie  
;)  

Myślałem raczej o całkowicie naturalnych sposobach np. medytacji, kontrolowanym śnie , choć nie wyłączę , odpowiedniej muzyki , obrazów itd. Nie pytam o konkretne opisy odebranych informacji lecz o te uzyskane przy zastosowaniu naturalnych metod
-bez zewnetrznej ingerencji a więc psychomanipulatorów , czy używek.  



> > 4.Jakie bodżce wywołują u Was najgłębszy trans ?

> Bodźce czy używki?  

Użyłem słowa bodźce gdyż moim zdaniem zawierają w sobie wszystkie potzrebne działania . :)

Sądzę, że u mnie alkohol wymieszany z haszyszem + trip  
hop w głośnikach.  

Włąsnie mam watpliwości co do "objawień" wywołanych przez używki .  
W końcu wiele w tym ingerencji obcych ciał i naturalnych reakcji obronnych organizmu .

> Także wprowadzanie się w trans przed wchodzeniem w inne sfery - po prostu  
> cisza, wyciszenie, ciemność, bicie serca, niekiedy towarzyszące temu  
> otwieranie czakr.

O czakrach słyszałem dość dawno . Może mała podpowiedź dla mnie ?- jak to otwieranie  
odczuwasz ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aegri_somnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-12
11:58:58

TRANS
> Może jaśniej?
>  
> Zwykle mamy do czynienia z transem wywołanym przez kogoś - dobrym  
> psychomanipulatorem . Istnieje jednak możliwość wprowadzenia się samemu w  
> trans gdzie sygnały będą pochodzić ze źródeł , które "poniekąd" wybierzemy  
> .
> Trans na odludziu , nocą , w świetle księżyca , na wichrowej górze ,
> - mozna doznać wielu informacji ,  które często są sprzeczne ze wszelkimi  
> znanymi  . Analizując je można sklecić jakąś w miarę sensowną teorię ale  
> wtedy nie będzie już to czysty sygnał . Interesuje mnie zdanie ludzi  
> którzy wiedzą o czym piszę i odpowiedzą czy posiadają także takie "dane" ,  
> choć ich nie upowszechniają z uwagi na ich "przewrotność".

Jeśli chodzi o szczególne wizje czy odczucia, nie pomogę :) Przynajmniej na chwilę obecną gdy mam raczej pustkę w głowie ;)


> O ile zdarza Ci się oglądać np TV Trwam to na mszach z udziałem rydzyka  
> dzieje się bardzo wiele ciekawych rzeczy , wspólne śpiewy trzymając się za  
> ręce , no masa zjawiski przypisywanym sektom . Co do girtycha to myślę że  
> pasie się on na "władzy" rydzyka dlatego jego moc jest dla mnie b.mała .
> Gdyby odżegnał sie od t.rydz. pewnie nikt by go nie słuchał(...)

Specjalnie nie pisałem o mszach gdyż Twoje pytanie było raczej z natury tych generalnych. Oczywiście, że msza wprowadza w rodzaj transu czy hipnozy, po to te monotonne pieśni czy cały ten system rytuałów, aż po domowe klepanie różańca jak mantry... Jednak pisałeś o wierze samej w sobie, która - jak pisałem - może obchodzić się bez nich i bez transu - weźmy pustelników, czy zwykłych ludzi w środku tygodnia w biurze za komputerem; gdyby i pięć lat nie byli na mszy, nie wyparliby się Boga (jak wielu niepraktykujących katolików)... Piszesz, że w czasie mszy przekazuje się podprogowe informacje albo sugerujesz, że klepanie pewnych dogmatycznych stwierdzeń zakorzenia je w mózgu na stałe... Ja bym raczej upór trwania w wierze zwalał na indoktrynację, niekoniecznie w czasie nabożeństw, głównie rodziców w dzieciństwie i te wszystkie "stlaśne" opowieści o diabełkach i miłym tatusiu w Niebie, do którego pójdzie się po trudnym i pełnym trosk żywocie... To takie wygodne... Większosć katoli, zauważ, msze i traktuje jak przykry obowiązek albo po prostu jako przyzwyczajenie. Wierzą, bo są słabi, a nie dlatego, że wiarę niejako wmówiono im w czasie rytuałów i mszy.


> Włąsnie mam watpliwości co do "objawień" wywołanych przez używki .  
> W końcu wiele w tym ingerencji obcych ciał i naturalnych reakcji obronnych  
> organizmu .

No, niby tak, ale używki dla wielu wierzeń są/były niezbędne. Ot, szamani jarący pejotl czy wcinający kokę na potęgę... Jaki region, takie używki. (a fajka pokoju to co?, tytoń? :P) Piszesz o objawieniach, jeśli zaś chodzi o kontakt z "tamtą" stroną lub też nawet i OBE, pewne zioła są bardzo pomocne, naprawdę :) [chociaż ja osobiście OBE nigdy nie przeżyłem gdyż raczej niewiele mnie ono interere, to spotkałem się nawet w literaturze ze stwierdzeniami, że wielu ludzi nawet nie zamierzając, po jaraniu wyłaziło sobie z ciała] Może i zgodzę się z Tobą, że co do objawień, to mogą one być wypaczone i "zmanipulowane" poprzez używki, ale co do do doświadczeń ezoteryczno/okultystycznych, różne substancje mogą być w tej materii pomocne.


> O czakrach słyszałem dość dawno . Może mała podpowiedź dla mnie ?- jak to  
> otwieranie  
> odczuwasz ?

Generalnie otwieram je po to by przygotować się na "przejścia", co do odczuć to nie ma tu nic ciekawego, przynajmniej w moim przpadku i może ze względu na raczej praktyczny cel ich otwierania. Ot, jedno wielkie mrowienie i pulsowanie, coś w rodzaju łaskotania przepływającej energii... Na początku było to całkiem miłe, później można było się przyzwyczaić :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-13
02:20:52

TRANS

> > choć ich nie upowszechniają z uwagi na ich "przewrotność".

> Jeśli chodzi o szczególne wizje czy odczucia, nie pomogę :) Przynajmniej  
> na chwilę obecną gdy mam raczej pustkę w głowie ;)

Jak sobie przypomisz daj znać . Interesują mnie doznania które są natychmiast nierozerwalnie wiązane z Szatanem .

...Niebie, do którego pójdzie się po trudnym i pełnym trosk żywocie... To takie wygodne... Większosć katoli, zauważ, msze i traktuje jak przykry obowiązek albo po prostu jako przyzwyczajenie. Wierzą, bo są słabi, a nie dlatego, że wiarę niejako wmówiono im w czasie rytuałów i mszy.  

Indoktrynacja  ma ogromne znaczenie . Często opiera się ją na ewentualnym zagrożeniu w przypadku niepokorności . Wielu wiernych przetwarza potem własny lęk na własny wybór . Wiara takich jest słaba -   lubią grzeszyć bo mają podświadomą wiedzę o podstawie swojego światopoglądu . Jednak to nie na nich
zbudowano kościół .  
x
x
x
x
Właśnie mam watpliwości co do "objawień" wywołanych przez używki .  
W końcu wiele w tym ingerencji obcych ciał i naturalnych reakcji  
obronnych organizmu .

> No, niby tak, ale używki dla wielu wierzeń są/były niezbędne. Ot, szamani  
> jarący pejotl czy wcinający kokę na potęgę... Jaki region, takie używki.  
> (a fajka pokoju to co?, tytoń? :P) Piszesz o objawieniach, jeśli zaś  
> chodzi o kontakt z "tamtą" stroną lub też nawet i OBE, pewne zioła są  
> bardzo pomocne, naprawdę :) [chociaż ja osobiście OBE nigdy nie przeżyłem  
> gdyż raczej niewiele mnie ono interere, to spotkałem się nawet w  
> literaturze ze stwierdzeniami, że wielu ludzi nawet nie zamierzając, po  
> jaraniu wyłaziło sobie z ciała] Może i zgodzę się z Tobą, że co do  
> objawień, to mogą one być wypaczone i "zmanipulowane" poprzez używki, ale  
> co do do doświadczeń ezoteryczno/okultystycznych, różne substancje mogą  
> być w tej materii pomocne.

Mój dylemat wynika z własnych doświadczeń wspartych doświadczeniami innych .
Masz rację że w wielu kultach używki są ich ważnym elementem . Wiele wyznań
odrzuciło je jednak dostrzegając podobny mojemu "problem". Kiedyś rozmawiałem z wyznawcą krsny i bardzo spodobał mi się jego tekst :
-narkotyki są jak lornetka , widzisz boga lepiej ale jednocześnie się od niego oddalasz .   -- Warte przemyślenia .
x
x
x
O czakrach słyszałem dość dawno . Może mała podpowiedź dla mnie ?-  
jak to otwieranie odczuwasz ?

> Generalnie otwieram je po to by przygotować się na "przejścia", co do  
> odczuć to nie ma tu nic ciekawego, przynajmniej w moim przpadku i może ze  
> względu na raczej praktyczny cel ich otwierania. Ot, jedno wielkie  
> mrowienie i pulsowanie, coś w rodzaju łaskotania przepływającej energii...  
> Na początku było to całkiem miłe, później można było się przyzwyczaić :)

Interesujące,  a jeżeli nie będzie to zbyt prywatne pytanie - mógłbyś wymienić kilka celów ?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asomvell
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-09
12:55:15

TRANS

>  
> O czakrach słyszałem dość dawno . Może mała podpowiedź dla mnie ?- jak to  
> otwieranie  
> odczuwasz ?


Na podstawie moich doswiadczen moge stwierdzic, ze otwieranie czakr i budzenie Weza Kundalini to wspaniale uczucie. Jest jak strumien nabierajacy objetosci w miare aktywowania kolejnych czakr.Zaczynajac od podstawy-Muladhary-poprzez kolejne-unosimy Weza do korony-Sahasrsry. Cale cialo przepelnia niewyobrazalna sila, poczucie ogromnych pokladow energii przeplywajacych przez cialo, to jest jak ogien ktory porywa, unosi w powietrze cielesna powloke swietlistego ciala. To jest sila i uczucie ktore wypelnia bez reszty, pozwala czynic niemozliwe i daje szczescie i spokoj. Do latwiejszego wyobrazenia tego procesu mozna zastosowac medytacje kwiatow lotosu. Polega ona na wizualizacji kwiatow o okreslonej liczbie platkow i o okreslonym kolorze w miejscu kazdej czakry i otwieraniu tych pakow zgodnie z rytmem uspokojonego oddechu. Mozna rowniez zrezygnowac ze wschodniej symboliki i po prostu rozwinac Weza, gdzie kazdy oddech to przestrzen pomiedzy kolejna czakra. Stosuje powyzsza praktyke do podrozy astralnych, do przemiany magicznej w nocne zwierze-nietoperza. Ta energia operuje podczas rytualow by wzmocnic ich efekty. Uzywam jej z powodzeniem do zredukowania zmeczenia fizycznego i umyslowego, do osiagania relaksu i przyjemnosci a takze do kierowania ludzmi, narzucania im swojej woli.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-17
02:31:43

TRANS
Uzywam jej z powodzeniem do zredukowania zmeczenia fizycznego i umyslowego, do osiagania relaksu i przyjemnosci a takze do kierowania ludzmi, narzucania  
im swojej woli.

Dość obiecujące wyjaśnienie . Dzięki . Tak na marginesie to bardzo ambitna z Ciebie osoba . Czy zastanawiało Cię kiedyś to że możesz nie kierować innymi ale przewidywać pewne ich "ruchy" i podświadomie przypisywać  sobie ich sprawstwo ? Jestem zwolennikiem tej drugiej opcji gdyż jak dotąd moja duchowa suwerenność nigdy nie została w sposób konkretny naruszona . Oczywiście  
mogę o tym nie wiedzieć bo na tym między innymi polega taka ingerencja ,
co znaczy że mam mysleć iż robię coś z własnej woli gdy wypełniam jakiś ruch w grze w którą gra ktoś inny .  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asomvell
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-03
12:58:25

TRANS

  
> Czy zastanawiało Cię kiedyś to że możesz nie kierować  
> innymi ale przewidywać pewne ich "ruchy" i podświadomie przypisywać  sobie  
> ich sprawstwo ?


jak najbardziej, w czesci sytuacji na pewno tak jest. Pomocna tu bedzie na pewno umiejetnosc czytania w myslach i uwazna obserwacja osobnika ktoremu na przyklad "pomozemy" podjac jakies kroki czy decyzje.



> jak dotąd moja  
> duchowa suwerenność nigdy nie została w sposób konkretny naruszona .  
> Oczywiście  
> mogę o tym nie wiedzieć bo na tym między innymi polega taka ingerencja ,
> co znaczy że mam mysleć iż robię coś z własnej woli gdy wypełniam jakiś  
> ruch w grze w którą gra ktoś inny .


No taka prawda, nie jest to wyczowalne dzialanie i ciezko stwierdzic po sobie, czy ktos takie ingerencje wobec nas poczynil.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-05
01:19:58

TRANS
No taka prawda, nie jest to wyczowalne dzialanie i ciezko stwierdzic po  
sobie, czy ktos takie ingerencje wobec nas poczynil.  

pozostaje zadać pytanie :
-skąd wiesz że Twoja umiejętność manipulowania innymi nie jest czyjąś manipulacją ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asomvell
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-22
17:15:44

TRANS
  
> pozostaje zadać pytanie :
> -skąd wiesz że Twoja umiejętność manipulowania innymi nie jest czyjąś  
> manipulacją ?

Wydaje mi sie, ze sprawdzenie tego najlatwiejsze bedzie na prostych rzeczach, probach i przykladsach. Jezeli np, kaze komus wysiasc z metra, ta osoba poslusznie to czyni i stojac na peronie jakby sie budzi i zdziwiona patrzy, ze to przeciez nie ta stacja, to robiac takich prob wiecej mozna niesmialo zalozyc, ze nie jest to tylko roztargnienie tych wszystkich ludzi. To taki infantylny przyklad, ale mysle, ze w miare czytelny.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-26
17:02:47

TRANS
Wydaje mi sie, ze sprawdzenie tego najlatwiejsze bedzie na prostych  
> rzeczach, probach i przykladsach. Jezeli np, kaze komus wysiasc z metra,  
> ta osoba poslusznie to czyni i stojac na peronie jakby sie budzi i  
> zdziwiona patrzy, ze to przeciez nie ta stacja, to robiac takich prob  
> wiecej mozna niesmialo zalozyc, ze nie jest to tylko roztargnienie tych  
> wszystkich ludzi. To taki infantylny przyklad, ale mysle, ze w miare  
> czytelny.

Taka umiejętność daje ci szczególną możliwość osiąganięcia majątku , sławy , władzy  
-czy odrzucasz  taką opcję wykorzystania tej właściwości a jeżeli tak to z jakiego powodu ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asomvell
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
15:46:54

TRANS
  
> Taka umiejętność daje ci szczególną możliwość osiąganięcia majątku , sławy  
> , władzy  
> -czy odrzucasz  taką opcję wykorzystania tej właściwości a jeżeli tak to z  
> jakiego powodu ?


Dla mnie wszelkie umiejetnosci w tych dziedzinach, wrodzone i nabyte sa niejako sprawa wtorna. Sa bardzo wazna pochodna wewnetrznego rozwoju. Od kiedy swiadomie wprowadzilam magie/demonolatrie w swoje zycie, zawsze pilnowalam, by umiejetnosci nie przerodzily sie w kuglarstwo, imponowanie gawiedzi. Uwazam, ze poslugiwanie sie ciemnymi mocami to nie zabawa. Jesli ktos pragnie zabawy niech zostanie prestigiditatorem, iluzjonista. To fachowcowi z pewnoscia zapewni rozglos i slawe.  Swoje zycie postrzegam jako poszukiwanie i odkrywanie Czarnego Diamentu w sobie, jako nieprzerwane dazenie do jak najpelniejszego zblizenia sie do demonicznego idealu. Im dalej wspinam sie na klifotycznej sciezce - tym lepiej znam siebie, wiecej widze i rozumiem, wiecej potrafie.  
Od bogactwa i posiadania zdystansowac sie nie da. Niezbedne jest to kazdemu - mi tez. Uwielbiam miec pieniadze i wydawac je rozrzutnie. Czasem uzywam rytow do "pomocy" w osiagnieciu celu, jednak sadze, ze dazenia wylacznie materialne nie powinny byc podstawa magii i rozwoju.  


pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Blood Luna
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-13
16:14:48

TRANS
Jeżeli analiza jest "wyłączona", coś po prostu do nas dociera i nie nadajemy temu żadnych znamion naszego własnego ego to tak, rzeczywiście, są to czyste, obiektywne informacje. O ile ktoś oczywiście wierzy w samo pojęcie obiektywizmu.

W dyskusji z Aegri wspomniałeś o mszach. Jeśli uznamy je za formę transu, to nie wydaje mi się, abym znała religię, w której jakiekolwiek rytuały mogą bez transu istnieć. Jednak pytanie, czy msza to naprawdę trans. Niestety nie można tego stwierdzić na podstawie własnych obserwacji; nie spotkałam jednak żadnego typowego katola, który by skłonny był wspominać o takich mistycznych doświadczeniach.

Zastanawiam się, jakiego rodzaju istotę rzeczy masz na myśli w trzecim pytaniu - powiedzmy, że próbuję "na trzeźwo" często wyłączać filtry nadające temu, co staram się przyjąć do wiadomości subiektywne odczucia. Swoją drogą, marne mam w tym wyniki; raczej wprowadzam swój umysł w chwilową ułudę, przez chwilę pozwalam sobie wierzyć, że coś rozumiem "obiektywnie", ale w gruncie rzeczy, gówno prawda.

Najłatwiej mi wejść w trans przy muzyce, monotonnej najlepiej. Lub / i przy intensywnie tlących się kadzidłach. Najlepiej około trzeciej nad ranem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-14
01:00:33

TRANS
> Jeżeli analiza jest "wyłączona", coś po prostu do nas dociera i nie  
> nadajemy temu żadnych znamion naszego własnego ego to tak, rzeczywiście,  
> są to czyste, obiektywne informacje. O ile ktoś oczywiście wierzy w samo  
> pojęcie obiektywizmu.

Obiektywizm to tylko pomocne słówko . Bardziej chodzi o czysty przekaz ..
odbiór ?....


> W dyskusji z Aegri wspomniałeś o mszach. Jeśli uznamy je za formę transu,  
> to nie wydaje mi się, abym znała religię, w której jakiekolwiek rytuały  
> mogą bez transu istnieć. Jednak pytanie, czy msza to naprawdę trans.  
> Niestety nie można tego stwierdzić na podstawie własnych obserwacji; nie  
> spotkałam jednak żadnego typowego katola, który by skłonny był wspominać o  
> takich mistycznych doświadczeniach.

Dlatego wyjaśniłem znaczenie psychologiczne słowa trans . Taki trans jest często uzywany w reklamie . Jego założeniem jest utrzymanie człowieka w nieświadomości o dostarczanych mu sugestywnie treściach . Brzmi to jak jakaś teoria spiskowa - ale u każdego człowieka kiedy padnie słowo bóg , Szatan i inne wywoła się rodzaj zadumy , zaś mantrowanie w tym czasie jakichś tekstów to już czysta pralnia umysłu . Zadumę wywołuje słowo "męka" , "krew boga".
Domyślam się że kapłani nie muszą być świadomi swojej roli w psychomanipulacji , ważne że to działa . Psychologia wyjaśniła to zjawisko .

> Zastanawiam się, jakiego rodzaju istotę rzeczy masz na myśli w trzecim  
> pytaniu - powiedzmy, że próbuję "na trzeźwo" często wyłączać filtry  
> nadające temu, co staram się przyjąć do wiadomości subiektywne odczucia.  
> Swoją drogą, marne mam w tym wyniki; raczej wprowadzam swój umysł w  
> chwilową ułudę, przez chwilę pozwalam sobie wierzyć, że coś rozumiem  
> "obiektywnie", ale w gruncie rzeczy, gówno prawda.

Nic za darmo . Ćwiczenie umysłu nie jest po to aby w każdej chwili  np. w autobusie móc osiągnąć kontakt ze "wszechświatem".  Ćwiczenie umysłu polega miedzy innymi na odnajdowaniu najlepszych okoliczności osiągania takiego
kontaktu . Istotę rzeczy rozumiem jako odbiór prawdy nieczym nie zniekształconej.  


> Najłatwiej mi wejść w trans przy muzyce, monotonnej najlepiej. Lub / i  
> przy intensywnie tlących się kadzidłach. Najlepiej około trzeciej nad  
> ranem.

bardzo dobra recepta . Coś jest w okolicach godziny 3 . Ja staram się wyzwalać muzykę odtwarzaną w podświadomości , komponowaną na bieżąco z tym czego doświadczam . Wiele rodzajów muzyki mniej lub bardziej świadomie niesie ze sobą wiele emocji itp spraw, które mogą rozregulować kocentrację .
Dobre są głębokie , basowe , rytmiczne bębny i długotrwałe monotematyczne sekcje syntezatorów - w końcu chodzi o nie wymuszanie zainteresowania lub wywoływanie skojarzeń .  

pozdrV



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-15
02:01:12

TRANS
Wez ty sobie lepiej przetworz, przefiltruj i przeanalizuj kilka ksiazek medycznych o tresci zblizonej do: "jaki wplyw ma moj umysl na bodzce odczuwalne przez moje zmysly". A kolejno: "na chuj mi te wszystkie odczucia, skoro wychodzac z transu analiza zostaje dopelniona".  

Aha...skoro informacje nie zostaly przetwozone, nie masz mozliwosci tym samym okreslenia skad one pochodzily dlatego wlasnie ze ich nie analizowales. Nie wiesz nawet czy nie byly twoim wlasnym wymyslem czy tez jakimis zardzewialymi reperkusjami po Rambo 3 z dziecinstwa. Jezeli wylaczysz receptory niczego nie bedziesz potrafil okreslic. Nie masz mozliwosci odczuc czegokolwiek bez "filtracji"...Bo wlasnie filtracja jest powodem tego, ze cokolwiek odczuwasz. Gdyby nie twoje nerwy, zmysly i inne komorki organizmu nic bys nie uslyszal, nie zobczyl ani nie poczul...a tak sie sklada, ze kazda komorka w twoim ciele dziala na zasadzie filtra (oczywiscie mowimy o zdrowych organizmach). Co za tym idzie: Wchodzac w trans musisz sobie uswiadomic, ze nie odczujesz niczego czystego a jedynie a) albo znieksztalconego - jezeli tak trans wplynie na twoje zmysly  lub b) oslabione...pamietaj OSLABIONE a nie czyste, czyli "NIEDOFILTROWANE"...bardziej nieprawdziwe.  
I dlatego wlasnie posiadasz cos takiego jak zmysly...aby odczuwac wszystko jak najdokladniej. Jezeli ktos ma dobry sluch, uslyszy cicho wypowiedziane przez kogos slowo z wiekszym prawdopodobienstwem, ze to co uslyszal bylo rzeczywiscie tym, co ktos powiedzial niz ten kto ma sluch slaby. Za trudne? Sorry.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-16
01:13:37

TRANS
kurewsko trudne . Dla mnie sprawa jest prosta .
Wydałem kilka złotych za ujrzenie  pokazów praktycznego zastosowania sugestii itd . Zdradzę że ludzie kompletnie przekonani o swojej wiedzy /w temacie/ , ulegali jak dzieci różnym zwodom i pewnie przeczytali duzo książek. Napisałem tyle ile uważałem za stosowne .
Zastanawiało mnie po prostu jak ludzie z domieszką mistycznych ciągotek interpretują swoje doznania , jak je osiągaja bez dragów itd .  
Całkiem łatwo możesz uledz sugestii w trakcie snu - twoje zmysły są praktycznie nieaktywne - czy nie będziesz miał nazajutrz świadomości o tym że coś ci się śniło ?  
Aby rozmawiać o tym o czym napisałem trzeba mieć nieco bardziej otwarte od "naukowego" podejście i dopuścić mozliwość pochodzenia sygnałów także z po za umysłu , podstawowo : kto powiedział że mamy tylko 5 czy sześć podstawowych zmysłów ? Skoro nikt nie bada innych sygnałów niż zapach , smak , itd to nie natrafi na nie . Pomyśl o promieniowaniu - czy uważasz
że nie możemy go odczuć ? Alebo stwierdzono w nosach ludów nomadycznych  
jakąś tkankę z dużą zawartością zelaza - uznano iż to ułatwia im orientację w terenie . Trochę więcej zrozumienia - dobrze ci z avatara patrzy :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-16
17:03:48

TRANS
Już widze, ze sie nie dogadalismy. Ale ok. Kazdy uwaza tak jak mu pasuje (bądz chcialby aby mu pasowalo). Przynajmniej napisales jasno o co ci chodzi. A nie jak co niektorzy, napisza jakas gowniana sentencje i nie dosc, ze nie potrafia jej sprecyzowac i poprzec czymkolwiek, to jeszcze nie rozumieja pytan.  

Pozdro.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-17
01:49:08

TRANS
Kiedy człowiek wyłoży coś bardzo dokładnie zaraz słychac głos :
-nie jesteśmy dziećmi !
Kiedy rzecz "uprościsz" słychać :
-o co ci chodzi ?
Myślę że się dogadaliśmy , choc brzmi to przewrotnie .

pozdro .
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
czarna697
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-08
19:34:59

TRANS
kto powiedział że mamy tylko 5 czy sześć  
> podstawowych zmysłów ? Skoro nikt nie bada innych sygnałów niż zapach ,  
> smak , itd to nie natrafi na nie . Pomyśl o promieniowaniu - czy uważasz
> że nie możemy go odczuć ?  


mam niewidomego kolege. stracil wzrok w wieku 5 lat w skutek nieszczesliwego wypadku. nie wiele pamięta z tego co widział. wytłumaczcie mi dlaczego on potrafi stanąć na wale jeziora i narysować prawie że idealnie to co my widzimy? on nazywa to intuicja. jakim cudem ślepiec po dłuższym wsłuchiwaniu się w odgłosy jest w stanie odtworzyć obraz na papierze? może u niego wykrztałciły się inne "zmysły" takie o których my nie mamy pojęcia?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2007-09-09
22:03:32

TRANS

> mam niewidomego kolege. stracil wzrok w wieku 5 lat w skutek  
> nieszczesliwego wypadku. nie wiele pamięta z tego co widział. wytłumaczcie  
> mi dlaczego on potrafi stanąć na wale jeziora i narysować prawie że  
> idealnie to co my widzimy? on nazywa to intuicja. jakim cudem ślepiec po  
> dłuższym wsłuchiwaniu się w odgłosy jest w stanie odtworzyć obraz na  
> papierze? może u niego wykrztałciły się inne "zmysły" takie o których my  
> nie mamy pojęcia?

Żadne inne zmysły. Żeby wykształciły się "inne zmysły" musiałby odbierać zupełnie inne bodźce niż normalna osoba widząca. Tracąc jeden ze zmysłów, w tym przypadku wzrok, pozostałe stają się bardziej wyczulone i wrażliwe na bodźce, które do nich docierają. Organizm stając się nieco ułomny przez pewien brak stara się wykorzystać maksymalnie to, co mu pozostało, przystosowuje się do trudnych warunków. Prostym tłumaczeniem może być także zjawisko synestezji, występujące nawet wśród widzących. Osobiście na pewno nie skłaniałabym się do żadnych tłumaczeń proparanormalnych.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
czarna697
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-10
00:38:16

TRANS
Organizm stając się nieco ułomny przez  
> pewien brak stara się wykorzystać maksymalnie to, co mu pozostało,  
> przystosowuje się do trudnych warunków. Prostym tłumaczeniem może być  
> także zjawisko synestezji, występujące nawet wśród widzących. Osobiście na  
> pewno nie skłaniałabym się do żadnych tłumaczeń proparanormalnych.
>  

dziwi mnie to że on rysuje rzeczy, których nie widzi i które nie mają zapachu a odwzorowuje je bez dotyku łącznie z kolorem. dlatego jest to dla mnie niezrozumiałe zjawisko.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-12
04:22:08

TRANS
może u niego wykrztałciły się inne "zmysły" takie o których my  
nie mamy pojęcia?

Posiadamy wiele często "ukrytych" możliwości .  
Odczuwam wzmorzony głód na dwa dni przed znacznym - kilkunastostopniowym ochłodzeniem . Ciekawe co na to "racjonaliści" ?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-13
10:50:44

TRANS
> Odczuwam wzmorzony głód na dwa dni przed znacznym - kilkunastostopniowym  
> ochłodzeniem .  

a zwrociles uwage, ile razy odczuwales glod, a ochlodzenie nie nadeszlo? to tak, jak z 'przewidzeniem', ze ktos zadzwoni, albo sie kogos spotka, na zasadzie 'wlasnie o Tobie myslalem'. zauwazamy tylko te sytuacje, w ktorych fakty zostana skojarzone. nastepnym razem zapisz wszystkie przypadki odczucia glodu i zobacz jaki odsetek rzeczywiscie ma zwiazek z ochlodzeniem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-17
00:47:05

TRANS
nastepnym razem zapisz wszystkie  
przypadki odczucia glodu i zobacz jaki odsetek rzeczywiscie ma zwiazek z  
ochlodzeniem.

Nie przeczę, lista kontrargumentów jest spora . Jednak przewidziałem taką okoliczność . Od kilku miesięcy znajduję sobie świadków efektów swoich "przeczuć" . Osobiście nie każdy głód traktuję jako zwiastun ochłodzenia . Musisz wiedzieć że żyłem dośc blisko natury i w tym okresie upatruję momentu uruchomienia pewnych "zdolności". Głód o którym piszę jest specyficzny . Można go wyselekcjonować spośród innych głodów między innymi dlatego że występuje bez wyraźnej przyczyny np niedługo po obfitym posiłku.
Tak więc liczba moich "przeczuć" i liczba występujących zmian pogody są od
czasu kiedy zacząłem "szukać" świadków równe . Chodzi o to że teraz potrzebuję
pewności a nie subtelnych domysłów . Dziś biorę pod uwagę bardzo silne bodźce i dlatego prawdopodobnie i zmiany temperatur są spore . Jeden ze znajomych /świadków/ na tyle zachwycił się tą jak uważa ciekawą cechą że namawiał mnie abym się porządnie przejadł aby przyszło ochłodzenie . Powiedziałem że w tą stronę się nie da . Uważam że uruchomiłem w sobie  
instynktowną zdolność wyczuwania nadchodzących anomalii pogodowych tak jak
zwierzaki które robią zapasy na zimę a które wątpię aby korzystały z kalendarza . Zauważ że starsi ludzie mają barometry w kościach ,  młodzi
są często meteopatami . Czy określono zmysł który odbiera te bodźce ?
Myślę że gdybym stwierdził że przepowiadam pogodę zabrzmiałoby to podejrzanie , ja stwierdziłem tylko udowodniony już w pewnym sensownym stopniu
związek z jedenym "elementem składowym" aury .  
Jestem człowiekiem bardzo stabilnym jeżeli chodzi o wagę ciała, samopoczucie itd . Dlatego też łatwiej odczuwam "odchylenia". Przedewszystkim nie zakładam że wszystko co wykracza po za naukowo udowodnione ramy jest bujdą .
Dodam coś jeszcze . Wśród ludzi nauki widzę skrywaną zawiść , napompowane świadomoscią wiedzy ego nie pozwala im na przyjęcie do wiadomości faktu iż można być kimś "niepełnowartościowym". Rachunek prawdopodobieństwa
jest tak samo wiarygodny jak statystyka . Szanuję naukę i jej dbałośc o swój autorytet ale już dawno zastąpiłem słowa "oni mówią prawdę" formą "wierzę im".

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-17
00:58:25

TRANS
> występuje bez wyraźnej przyczyny np niedługo po obfitym  
> posiłku.

tez tak mam - jak zjem ryz albo makaron.
nic nadzwyczajnego. czesto tez tak jest, jak jesz cos z trudno rozkladalnymi cukrami. zanim mozg otrzyma informacje, ze poziom glukozy we krwi sie podniosl, odczuwasz glod.

> Zauważ że starsi ludzie mają barometry w kościach ,

tez mialam po skreceniu kostki (przeszlo po intensywnych antybiotykoterapiach). tak juz jest, a ze starsi ludzie maja za soba sporo urazow - odczuwaja zmiany pogody.

>  młodzi
> są często meteopatami

srodki przeciwko tym dolegliwosciom zawieraja m.in. guarane i magnez. coz. brak slonca moze wywolac depresje.

> Czy określono zmysł który odbiera te bodźce ?

a nie okreslono? ja nie znam badan. a Ty?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-17
01:41:29

TRANS
tez tak mam - jak zjem ryz albo makaron.
nic nadzwyczajnego. czesto tez tak jest, jak jesz cos z trudno  
rozkladalnymi cukrami. zanim mozg otrzyma informacje, ze poziom glukozy we  
krwi sie podniosl, odczuwasz glod.

Obfitym posiłkiem nie nazywam napychania brzucha "podłym" jadłem .  
Jezeli mógłbym to jakoś opisać okresliłbym mój głód czymś w rodzaju potrzeby zmagazynowania większej ilości energii . W związku z moim "dzikim" życiem
miało to niebagatelne znaczenie .

tez mialam po skreceniu kostki (przeszlo po intensywnych  
antybiotykoterapiach). tak juz jest, a ze starsi ludzie maja za soba sporo  
urazow - odczuwaja zmiany pogody.

w porządku, ale mówimy o związku funkcjonowania kości czy stawów  
z dość odrębnymi procesami myślowymi . Pisałem już kiedyś że wsród ludów nomadycznych wykryto dużą zawartość żelaza w nosie - dodano teorię że być może to pozwala im na lepszą orientacje w terenie .
x
Czy określono zmysł który odbiera te bodźce ?

a nie okreslono? ja nie znam badan. a Ty?

Napewno Cień ich nie zna :)


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
czarna697
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-12
14:55:41

TRANS

> Posiadamy wiele często "ukrytych" możliwości .  
> Odczuwam wzmorzony głód na dwa dni przed znacznym - kilkunastostopniowym  
> ochłodzeniem . Ciekawe co na to "racjonaliści" ?  


ja znowu zawsze 3 dni przed pełnią...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-17
01:29:24

TRANS
  
> ja znowu zawsze 3 dni przed pełnią...

Tą cechę udało mi się prawdopodobnie wyjaśnić . Oczywiście posypie się pewnie grad zarzutów o plecenie bzdur ale nie specjalnie mnie to porusza .  
Jesteś woman jak sadzę po nicku . Kobieta doświadcza "cyklu miesięcznego".
Jaki  może mieć związek księżyc z kobietą ? Otóż zarówno menstruacja jak i owulacja występują w miesięcznych cyklach . Przypływ oceanu wywołuje księżyc , ma to związek z jego przyciąganiem . Jak myślisz jakie warunki
sprzyjałyby najbardziej zapłodnieniu istoty spędzającej wiele czasu w pozycji wyprostowanej ?  
Rozregulowanie związku menstruacji i jednakowych faz księżyca wystapiło bez wątpienia na skutek tego iż człowiek jest coraz mniej zależny od natury .
Zwierzęta /głównie dzikie/ zachowały podobne cechy . Dopuszczam oczywiście możliwość występowania Twoich "przeczuć" z zupełnie innych powodów .
Jeżeli myślimy w tym momencie o wampiryzmie to potrzeba krwi nie jest  
głodem czysto fizycznym , dostrzegam tutaj także walor seksualny
a w takim przypadku moja teoria również sie sprawdza .
Cieszy mnie to że nie zagłuszasz swoich doznań próbując znaleźć wytłumaczeń
które nie naraziłyby Cię na smiesznosć . Ja swoich cech używam wyłacznie w prywatnych celach i Ty jak sadzę również .
Interesują mnie osoby , które nie zamykają się same w "szufladach" stworzonych na potrzeby lepszego samopoczucia tzw szarej masy .
Zawsze przypomina się mi tekst z pewnego filmu :
--Wszyscy lubią mówić o wolności , ale gdy ją zobaczą starają się ją
zniszczyć-- . Tutaj nie chodzi tylko o wolność ale o zamożnośc , urodę , charyzmę itd .  
"Świat" nie lubi "odszczepieńców". W tym wciąż wyraża się jego prymityw .  

Chyba Gogol napisał coś takiego :
"Wiedza czyni pokornym mądrego ,
Zaskakuje przeciętnego  
i nadyma małego ".
Z wiadomych powodów pozostaję w środkowej części tej "definicji" / nie  
wiem co to jest pokora :)/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-09-12
17:18:10

TRANS

> Posiadamy wiele często "ukrytych" możliwości .  
> Odczuwam wzmorzony głód na dwa dni przed znacznym - kilkunastostopniowym  
> ochłodzeniem.  

***
Faktycznie, niezwykła możliwość. Prawie jak Supermen.

Ciekawe co na to "racjonaliści" ?  

***
Że Twoja obserwacja trąci subiektywizmem i jest mało wiarygodna. A nawet jeśli, to podświadoma percepcja zmian sytuacji meteorologicznej nie jest niczym niezwykłym. Każdy zgred z reumatyzmem przepowie zmianę pogody nierzadko skuteczniej niż IMGW.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-17
00:56:44

TRANS
Każdy zgred z reumatyzmem przepowie zmianę pogody  
> nierzadko skuteczniej niż IMGW.

Polecam odpowiedź którą dałem Katerze . Jednak dzięki takim ludziom jak Ty staram się od pewnego czasu uwiarygadniać to o czym piszę w sposób bardziej namacalny . Tekst o zgredach nie eliminuje jednak tego iż mało wiemy o tym co sprawia iż odczuwamy wpływ pogody lub jej nadchodzące zmiany . Wiele dzieje się w naszym umyśle nie wiemy nic o "sensorach" a w tym przypadku nie chodzi
o słuch , węch , wzrok itd . Wiem także że gdybym podał listę świadków podważyłbyś ich wiarygodność . Czy się mylę ?:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-09-21
22:12:02

TRANS
Wiem także że gdybym podał listę świadków  
> podważyłbyś ich wiarygodność . Czy się mylę ?:)

***
Oczywiście że tak. Jak chcesz ja mogę Ci podać listę świadków którzy potwierdzą istnienie UFO, demonów albo nawet tego że Ziemia jest płaska.  

Otóż Vizardzie, opisywane przez Ciebie zjawiska są albo tak subtelene, że nasze własne odczucia to za mało, ze względu na nasz subiektywizm postrzegania świata i skłonność nasz samych do samooszukiwania. Albo z drugiej strony - opiywane niezwykłości są tak "powszechne" i jaskrawe że nie ma możliwości, by współczesna wiedza naukowa na nie dotąd nie natrafiła. A naukowcy wiedzą naprawdę bardzo wiele, dużo więcej niż zwykły laik jest sobie w stanie wyobrazić.

Ostatecznie zresztą można by przyjąć Twoje teorie za pewną przesłankę, ale wtedy, gdyby Ci uczciwie zależało na poznaniu zastosowałbyś to jej zbadania nic innego a własnie, metodę badawczą klasycznej nauki. A to dlatego że jest to najskuteczniejsza dotychczas istniejąca metoda poznawcza. Powstała przez setki lat, błędów i niepowodzeń i zawiera wiedzę jak ich unikać. Twoja metoda poznawcza polegająca na subiektywnej obserwacji i następczej filozoficznej refleksji odchodziła do lamusa już 100 lat temu. Nie możesz się więc dziwić, że ktoś krytykuje przestarzałe metody. Czy przy wyusnuwaniu swoich wniosków zadbałeś o dokładne powtórzenie eksperymentów? O wyeliminowanie ryzyka błędu?
Jeśli nie, to nie możesz mieć żalu że nikt rozsądny nie chce Ci wierzyć.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-22
04:29:28

TRANS
Wiem także że gdybym podał listę świadków  
podważyłbyś ich wiarygodność . Czy się mylę ?:)

Oczywiście że tak. Jak chcesz ja mogę Ci podać listę świadków którzy  
potwierdzą istnienie UFO, demonów albo nawet tego że Ziemia jest płaska.  

Widać uznajesz tylko to czego bezpośrednio doświadczasz . Twoje życie jest jak widać dośc ubogie pod tym względem więc uznajesz prostą zasadę : sprowadż innych do swojego poziomu . Osobliwe jest również to że uważasz sie za osobę
znająca się na wszystkim . Jesteś inteligentny więc wiesz że wiedzący o wszystkim nie istnieją . Jeżeli dla Ciebie wiarygodnym żródłem jest zdanie garstki naukowców to mogę przedstawić Ci miliony osób wierzących w anioły . Tylko TY ustalasz w co wierzysz a w co nie , dla realnego stanu rzeczy to czy w coś wierzysz bądz nie, nie ma żadnego znaczenia .  

Otóż Vizardzie, opisywane przez Ciebie zjawiska są albo tak subtelene, że  
nasze własne odczucia to za mało, ze względu na nasz subiektywizm postrzegania świata i skłonność nas samych do samooszukiwania.

Nie mierz wszystkich jedną miarą . Ludzie nie są jednakowi . Ilu wśród miliardów zdobyło sobie miano genialnych ? Ilu jest kultowymi uznanymi artystami ? Ilu śpi w kanałach ? Nie wszystko co dzieje sie na tym świecie jest dobrem danym powszechnie .  

Albo z drugiej strony - opiywane niezwykłości są tak "powszechne" i jaskrawe że nie ma możliwości, by współczesna wiedza naukowa na nie dotąd nie  
natrafiła. A naukowcy wiedzą naprawdę bardzo wiele, dużo więcej niż zwykły  
laik jest sobie w stanie wyobrazić.

Być może o tym pisałem ale żaden naukowiec nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie co jest we wnętrzu ziemi . Sprzeciwiam się jedynie postawie która czasami wynika z braku tej wiedzy - która prowadzi w stronę wniosku iż wnętrze ziemi nie istnieje . Rózni ludzie , religie mówią o tym co jest w jej wnętrzu . Nauka nie może definitywnie zaprzeczyć żadnej nawet najbardziej absurdalnej teorii na ten temat . Możemy  przyjąć jedynie pogląd który nam najbardziej pasuje i jest zgodny z naszym postrzeganiem świata . Przywiązujesz dużą wagę do faktów a sam lawirujesz juz po za ich krawędzią
gdyż nie posiadasz dowodów na "nie-istnienie".
Nie chę roztaczać tu niepotrzebnego dydaktyzmu ale powiedz : "nie wierzę w to"
a nie : "to nie istnieje" .


Ostatecznie zresztą można by przyjąć Twoje teorie za pewną przesłankę, ale  
wtedy, gdyby Ci uczciwie zależało na poznaniu zastosowałbyś to jej  
zbadania nic innego a własnie, metodę badawczą klasycznej nauki.  

Nie należę do ludzi którzy jadąc rowerem zastanawiają się czy on na prawdę istnieje .


A to dlatego że jest to najskuteczniejsza dotychczas istniejąca metoda  
poznawcza. Powstała przez setki lat, błędów i niepowodzeń i zawiera wiedzę  
jak ich unikać.  

Nauka jest wielka, obaliła wiele mitów . Jednak wg nauki proces prokreacji ludzkości można uznać za czynnik wynikający z rachunku prawdopodobieństwa .

Twoja metoda poznawcza polegająca na subiektywnej  
obserwacji i następczej filozoficznej refleksji odchodziła do lamusa już  
100 lat temu.  

Myślę że wciąż mnie źle rozumiesz . Ja w pewnym sensie rozumiem Ciebie -wyszedłbyś na głupca gdybyś dał mi wiarę a ja oznajmił Ci że coś sobie zmyśliłem i chciałem sprawdzić Twoją łatwowierność . Wydaje mi się jednak
że w drugą stronę można również przesadzić ale widzę że skoro jeszcze rozmawiamy panujesz nad sytuacją :). Nie rozumiem dlaczego oferujesz swoje warunki "poznawcze" i dlaczego powinno mi zależeć na udowadnianiu czegokolwiek ?  

Nie możesz się więc dziwić, że ktoś krytykuje przestarzałe  
metody. Czy przy wyusnuwaniu swoich wniosków zadbałeś o dokładne  
powtórzenie eksperymentów?  

Napisałem że zawęziłem obszar siły doznań . Oczywiście czułbym niepokój poddając się "badaniom" gdyż nie wiem od czego zależą pewne "możliwości"
nie wiem jaki wpływ ma na to wiara która nie lubi być poddawana próbom .
Mam pewną teorię na ten temat i zaleca mi ona ostrożność.  
Jeżeli więc mam wybierać między ryzykiem utraty takiej własciwości a chęcią udowodnienia Tobie jej posiadania - wybór chyba wydaje się prosty .
W tym przypadku jednak nie jest problem w tym że nie posiadam dowodów
eksperyment trwa .
Problem jest taki że musiałbym poświęcić ewentualnie znaczną ilość czasu na oczekiwanie na "konkretną" zmianę aury .  
Znalazłem jednak inny punkt zaczepienia :
-czy uważasz że człowiek posiada 5 zmysłów ? - jezeli tak to jakim zmysłem  
odbierane jest łamanie w kościach co występuje przy zmianach ciśnienia ?
Nie watpię że mamy oprócz 5 zmysłów kilka dodatkowych a wśród nich bio-barometr . Skoro dostarcza bodżców informujących o czymś jest zmysłem .


Jeśli nie, to nie możesz mieć żalu że nikt rozsądny nie chce Ci wierzyć.  

Drogi Cieniu : Nie mów za wszystkich rozsądnych :)
    
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-09-25
20:10:53

TRANS

> Widać uznajesz tylko to czego bezpośrednio doświadczasz.

***
Ależ skąd. Nigdy nie widziałem kwarka, Wirusa Zachodniego Nilu, Proximy Ceantauri, ale nie kwestionuję że istnieją.  

Twoje życie jest  
> jak widać dośc ubogie pod tym względem więc uznajesz prostą zasadę :  
> sprowadż innych do swojego poziomu . Osobliwe jest również to że uważasz  
> sie za osobę
> znająca się na wszystkim.

***
Nie zgadzam się. Moja inteligencja niekoniecznie załapała by mnie nawet na klub "Mensa", gdzie urzędują takie intelektualne brylanty jak np. Doda Elektroda. Moja wiedza jest zastraszająco uboga, o czym codziennie się przekonuje. Owe minimum jakie posiadam starczy jednak na tyle by miec dość pokory i nieufności wobec naszych mechanizmów poznawczych. Zauważ, że ja tak naprawdę nie mówię że coś nie istnieje albo jest bzdurą - domagam się jedynie zweryfikowania każdej "rewelacji" wszelkimi posiadanymi metodami, co chyba ciężko uznac za zły nawyk.

Jesteś inteligentny więc wiesz że wiedzący o  
> wszystkim nie istnieją . Jeżeli dla Ciebie wiarygodnym żródłem jest zdanie  
> garstki naukowców to mogę przedstawić Ci miliony osób wierzących w anioły  
> .

***
Zauważ że te same miliony wierzące w anioły zazwyczaj nie są w stanie wyjasnić dlaczego czajnik gwiżdże. Chcesz abym słuchał ludzi nie potrafiących podstawowych zasad funkcjonowania w świata, w kwestiach fundamentalnych dotyczących struktury Uniwersum? Nie uwarzasz że sama wiara to zbyt słabe narzędzie poznawcze?

Tylko TY ustalasz w co wierzysz a w co nie , dla realnego stanu rzeczy  
> to czy w coś wierzysz bądz nie, nie ma żadnego znaczenia .  

***
Słusznie. Wszyscy pensjonariusze hospicjów na ogół są głęboko wierzący i żarliwie modlą się o uzdrowienie. Śmiertelność ich dalej wynosi 100%.

> Być może o tym pisałem ale żaden naukowiec nie jest w stanie odpowiedzieć  
> na pytanie co jest we wnętrzu ziemi .

***
Ehem: niklowo-żelazowe płynne jądro, otoczone płaszczem o zmiennej konsystencji.

Owszem mowiesz powiedzieć, że to tylko teoria, model czy jak to zwał. Nie uważasz jednak za zabawne, że teorie podparte rzetelnymi badaniami, eksperymentami są negowane. A w takiego Boga, duchy czy inne telepatie ludzie radośnie sobie wierzą, mimo braku obiektywnych dowodów. Po mojemu to kpina ze zdrowego rozsądku, ale jak ktoś chce sobie podkolorowywac wizję świata - jego brocha.

Sprzeciwiam się jedynie postawie  
> która czasami wynika z braku tej wiedzy - która prowadzi w stronę wniosku  
> iż wnętrze ziemi nie istnieje . Rózni ludzie , religie mówią o tym co jest  
> w jej wnętrzu . Nauka nie może definitywnie zaprzeczyć żadnej nawet  
> najbardziej absurdalnej teorii na ten temat .

***
Na dobrą sprawę, z punktu widzenia logiki - nauka nie jest w stanie zaprzeczyć żadnej teorii. Tej że Ziemia jest płaska też.

Możemy  przyjąć jedynie  
> pogląd który nam najbardziej pasuje i jest zgodny z naszym postrzeganiem  
> świata . Przywiązujesz dużą wagę do faktów a sam lawirujesz juz po za ich  
> krawędzią
> gdyż nie posiadasz dowodów na "nie-istnienie".

***
Nie posiadam. Dlatego ludzie stworzyli ekonomię myślenia, zdrowy rozsądek a pan Ockham swoją brzytwę. Inaczej jakiekolwiek poznanie jest niemożliwe.  


> Nie należę do ludzi którzy jadąc rowerem zastanawiają się czy on na prawdę  
> istnieje .

***
Tak?A gdybyś jadąc na rowerze nagle zauważył że dosiadasz złotego chińskiego smoka, też przyjął byś to ze stoickim spokojem?

> Nauka jest wielka, obaliła wiele mitów . Jednak wg nauki proces prokreacji  
> ludzkości można uznać za czynnik wynikający z rachunku prawdopodobieństwa  
> .

***
Nie rozumiem.
  
Nie rozumiem dlaczego oferujesz swoje  
> warunki "poznawcze" i dlaczego powinno mi zależeć na udowadnianiu  
> czegokolwiek ?  

***
Proponuje te warunki, że jako wykształcone w toku ewolucji nauki są najlepsze - bo nauka uczyła się na swoich błędach. A Ty jesteś dopiero w miejscu gdzie zaczynała. Pod drugie jako że dyskutujemy na forum musimy przyjąć jakieś wspólne kryterium poznawcze, inaczej każdy winien mieć prawo gadać co mu tam się pod czerepem urodzi. Z nazistami, komunistami, moherowymi beretami i orędownikowi programu gospodarczego Samoobrony włącznie. Po trzecie - może Ci nie zależeć, to tylko Twoje życie, możesz mieć w dupie, czy Twoje konstrukty myślowe mają coś wspólnego z rzeczywistością, czy są li tylko widzimisiem.
  
> Jeżeli więc mam wybierać między ryzykiem utraty takiej własciwości a  
> chęcią udowodnienia Tobie jej posiadania - wybór chyba wydaje się prosty  
> .

***
Nie uważasz, że ciekawą jest prawidłowością, że osoby chcace być naukowo zbadane w kierunku niezwykłych zdolności natychmiast je tracą, paranoicznie boją sie naukowców, albo z dumą oświadczają ze "im nie zależy". A może się po prostu boją brutalnej prawdy.


> -czy uważasz że człowiek posiada 5 zmysłów ? - jezeli tak to jakim zmysłem  
>  
> odbierane jest łamanie w kościach co występuje przy zmianach ciśnienia ?

***
Tzw. propioreceptory - narząd czucia zlokalizowany w głebszych tkankach. Na tej zasadzie odczuwasz ból żołądka jak masz wrzoda.  

> Nie watpię że mamy oprócz 5 zmysłów kilka dodatkowych a wśród nich  
> bio-barometr . Skoro dostarcza bodżców informujących o czymś jest zmysłem  
> .

***
Raczej to zasocjowana informacja z rónych zmysłów informuje nas o gorszym samopoczuciu przy niskim ciśnieniu czy innych zmianach warunaków atmosferycznych. Nie widzę powodu by tworzyć byty ponad potrzeby.
  
> Drogi Cieniu : Nie mów za wszystkich rozsądnych :)

***
Tak?A któż rozsądny radośnie wierzy w każdą nieudowodnioną rewelację?
    
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-26
02:25:39

TRANS
Mój wczesniejszy post obarczyłem jak widzę niepotrzebną dozą irytacji ,
ale ta wynika / tu posłużę się metaforą / z faktu iż tratwa którą płyniemy zahaczyła brzegiem o mieliznę braku wzajemnego zrozumienia . Postaram się użyć wiosła :)
  
/.../ Osobliwe jest również to że  
uważasz sie za osobę znająca się na wszystkim.

***
Nie zgadzam się. Moja inteligencja niekoniecznie załapała by mnie nawet na  
klub "Mensa", gdzie urzędują takie intelektualne brylanty jak np. Doda  
Elektroda.

To jeden z przykładów Twojej nieco "naprężonej" negacji . Ja starałem się
z tym faktem pogodzić i uznałem że inteligencja nie czyni człowieka mądrym :)

minimum jakie posiadam starczy jednak na tyle by miec dość pokory i nieufności wobec naszych mechanizmów poznawczych.  

Nieufność rzecz warta zachodu ale ja dostrzegam wewnętrzną chęć "nie uwierzenia" . Nie wiem na ile ten obraz jest sztuczny ale tak Ciebie odbieram .  

Zauważ, że ja tak naprawdę nie mówię że coś nie istnieje albo jest bzdurą - domagam się jedynie zweryfikowania każdej "rewelacji" wszelkimi posiadanymi metodami, co chyba ciężko uznac za zły nawyk.

Irytują mnie Twoje porównania do babć czytających Wróżkę i tych , którzy z wywalonym jęzorem chłoną "nie z tej ziemi" jak prawdę najszlachetniejszej próby . Złym nawykiem jest dawanie do zrozumienia iż ignorujesz wszelkie
rzeczy z którymi się nie zgadzasz . Spróbuj mnie zrozumieć .  
x
Jeżeli dla Ciebie wiarygodnym żródłem jest zdanie garstki naukowców to mogę przedstawić Ci miliony osób wierzących w anioły .

***
Zauważ że te same miliony wierzące w anioły zazwyczaj nie są w stanie  
wyjasnić dlaczego czajnik gwiżdże. Chcesz abym słuchał ludzi nie  
potrafiących podstawowych zasad funkcjonowania w świata, w kwestiach  
fundamentalnych dotyczących struktury Uniwersum? Nie uwarzasz że sama  
wiara to zbyt słabe narzędzie poznawcze?

Wiara tak , ale najlepszym narzędziem poznawczym jest osobiste doświadczenie
czegoś . Spotykasz kogoś kto twierdzi iż stale wygrywa w lotto , stajesz więc  
przed kolekturą i chcesz go sprawdzić - nagle błąd - podważasz więc jego wcześniejsze wygrane , on nie archiwizował druczków bo nie uważał że mogą się
kolejny raz przydać . Szukasz konkretów a tutaj można mówić o wysokim prawdopodobieństwie , wysokim na tyle aby zastanowić się nad nim .
x
Być może o tym pisałem ale żaden naukowiec nie jest w stanie  
odpowiedzieć na pytanie co jest we wnętrzu ziemi .

***
Ehem: niklowo-żelazowe płynne jądro, otoczone płaszczem o zmiennej  
konsystencji.Owszem mowiesz powiedzieć, że to tylko teoria, model czy jak to zwał. Nie uważasz jednak za zabawne, że teorie podparte rzetelnymi badaniami,  
eksperymentami są negowane. A w takiego Boga, duchy czy inne telepatie  
ludzie radośnie sobie wierzą, mimo braku obiektywnych dowodów. Po mojemu  
to kpina ze zdrowego rozsądku, ale jak ktoś chce sobie podkolorowywac  
wizję świata - jego brocha.

Część z tych ludzi po prostu doświadcza namacalnie pewnych zjawisk , nie zastanawiając się nad tym czy jest to z naukowego punktu widzenia rozsądne czy nie .
x
/.../Nauka nie może definitywnie zaprzeczyć żadnej nawet  
najbardziej absurdalnej teorii na ten temat .

***
Na dobrą sprawę, z punktu widzenia logiki - nauka nie jest w stanie  
zaprzeczyć żadnej teorii. Tej że Ziemia jest płaska też.

Kulistość ziemi można udowodnić bardzo starymi metodami /np. okręt i horyzont /.
x
Możemy  przyjąć jedynie pogląd który nam najbardziej pasuje i jest zgodny z naszym postrzeganiem świata . Przywiązujesz dużą wagę do faktów a sam lawirujesz juz po za ich krawędzią gdyż nie posiadasz dowodów na "nie-istnienie".

***
Nie posiadam. Dlatego ludzie stworzyli ekonomię myślenia, zdrowy rozsądek  
a pan Ockham swoją brzytwę. Inaczej jakiekolwiek poznanie jest niemożliwe.  
  
Właśnie : "ekonomię" , coś związanego z zarabianiem . Czy handel lodami zimą się opłaca ? Nie . A tu nagle zamiast zimy przychodzi upalne lato . Wiem wiem , takie okoliczności są bardzo rzadkie , ale w czasie powszechnej debaty o zmianach klimatycznych ... :)  
Nauka w zasadzie zadbała tylko o to aby zmniejszyć ryzyko popełnienia błędu.
Nie wyeliminowała jednak tych "rzadkich" błędów. Nauka straciłaby autorytet gdyby zaprzeczyła temu czego nie poznała najwnikliwiej jak to tylko możliwe.
Kiedy widzę tekst w podręczniku do gimanazium : wszechświat powstał ...
tutaj podana zostaje data z dokładnością do roku - to się we mnie przewraca .
Tak samo przewraca sie we mnie gdy pokazuje się seks i emituje odgłosy wydawane przez dinozaury w animacjach 3D . Kiedy wykopano jakieś zwłoki zołnierzy na wyspach brytyjskich archeolodzy usilnie zadawali pytanie czy to nie są łucznicy z okrytego chwałą elitarnego legionu , patolog kliniczny
rzekł prosto : Nie wiem ! - zachęcono go do prowadzenia dalszych badań  
gdzie sprawdzano czy lewe ramię jest lepiej rozwinięte od prawego w okolicach barku itd . W rezultacie ku "nieuciesze" patologa stwierdzono że to jednak
łucznicy . Napisano o tym w gazetach . Niemieckie łodzie podwodne torpedowały brytyjskie statki szpitalne - okazuje się że jednak przewoziły broń , gdybyś zadał pytanie o tą kwestię 30 lat temu patrzonoby na Ciebie jak na kosmitę .
Prestiżowy magazyn SCIENCE wypuścił na swiatło dzienne kilka rzekomych wyników badań gdy w rzeczywistości eksperymenty były w fazie inicjacjacji ,
zaś pisanie do SCIENCE jest dla wielu być albo nie być w światowej naukowej elicie . Powyższe przykłady ukazują szczyt góry lodowej tzw "spraw pewnych".
Naukę wybawia z tego kręgu podejrzeń jedynie postawa skupiająca się na tym  
co wiemy napewno wg pewnych przyjętych założeń . Wybieganie w sferę "czegoś
nie ma bo w większości przypadków tego czegoś nie było" staje się kolcem w tyłku autorytetu nauki .  
x
Nie należę do ludzi którzy jadąc rowerem zastanawiają się czy on na  
prawdę istnieje .

***
Tak?A gdybyś jadąc na rowerze nagle zauważył że dosiadasz złotego  
chińskiego smoka, też przyjął byś to ze stoickim spokojem?

Raczej tak , gdyż starałbym się nie spaść .
x
Nauka jest wielka, obaliła wiele mitów . Jednak wg nauki proces  
prokreacji  ludzkości można uznać za czynnik wynikający z rachunku  
prawdopodobieństwa .

***Nie rozumiem.

Rzeczywiście wyraziłem się niejasno . Wiadomo że wszelkie żywe stworzenie płodzi się dzięki instynktownym potrzebom . Wg norm naukowych mozna to działanie przypisać bardzo wysokiemu rachunkowi prawdopodobieństwa . Ot taki powszechny traf .
x
Nie rozumiem dlaczego oferujesz swoje warunki "poznawcze" i dlaczego powinno mi zależeć na udowadnianiu czegokolwiek ?  

> ***
> Proponuje te warunki, że jako wykształcone w toku ewolucji nauki są  
> najlepsze - bo nauka uczyła się na swoich błędach. A Ty jesteś dopiero w  
> miejscu gdzie zaczynała.  

Nie . I zniesmacza mnie Twoja podejrzana duma . Moim skromnym zdaniem wypowiadasz się w zupełnie swoim imieniu a na naukę się jedynie powołujesz.
Ja natomiast wiem ze nauka nie poruszyła dotąd pewnych kwestii , w wyniku tego braku tworzę własne teorie , które uważam za słuszne i zapewniam że staram się używać rozsądku .

Pod drugie jako że dyskutujemy na forum musimy przyjąć jakieś wspólne kryterium poznawcze, inaczej każdy winien mieć prawo gadać co mu tam się pod czerepem urodzi.  

Eksperyment zwykle polega na laboratoryjnym odtworzeniu warunków zawierających elementy potrzebne do odzwierciedlenia danego zjawiska .
W moim przypadku nie jestem w stanie okreslić takich warunków , zdecydowana ich większość zachodzi kiedy jestem sam i mam świadomość że nikt się mną nie interesuje. Najprościej powiem : Nie wiem jakie wyniki przyniósłby taki eksperyment , kiedy wyniki byłyby negatywne nie zmieniłoby to w najmniejszym stopniu moich pogladów na dany temat , Tobie dostarczyłoby wadliwych informacji gdyż uznając "brak danych" za finalny wynik stanąłbyś w sprzeczności z moimi  doświadczeniami które zachodziły i zachodzą w ciągu całego mojego życia . Naraziłbym na śmieszność ludzi mi podobnych występując w ich imieniu a nie dając konkretnej odpowiedzi. Nie wiem czy ekperyment jest
metodą poznawczą gwarantująca mi udowodnienie czegokolwiek . Osobiście wolałbym abyś np Ty zwrócił uwagę na swoje zachowania fizjologiczne i starał się dostrzec w nich "impulsy" o których ja wspominam . Dziś nie zwracasz na nie uwagi , a może również Ciebie dotyczą ?. Swoją drogą to może lenistwo z mojej strony ale jeżeli taka właściwość jest dana wszystkim to także również Tobie . Nie mam napewno monopolu . Ja po prostu zaczałem dostrzegać pewną analogię i zacząłem z niej korzystać .

Nie uważasz, że ciekawą jest prawidłowością, że osoby chcace być naukowo  
zbadane w kierunku niezwykłych zdolności natychmiast je tracą,  
paranoicznie boją sie naukowców, albo z dumą oświadczają ze "im nie  
zależy". A może się po prostu boją brutalnej prawdy.

Zauważyłeś pewną prawidłowość w której przyznając się do posiadania pieniędzy
zwykle pojawia się ktoś kto wypowiada słowa "pożycz mi" ? Może ja po prostu chciałem się pochwalić ? :)


/...o zmysłach.../
Raczej to zasocjowana informacja z rónych zmysłów informuje nas o gorszym  
samopoczuciu przy niskim ciśnieniu czy innych zmianach warunaków  
atmosferycznych. Nie widzę powodu by tworzyć byty ponad potrzeby.
  
Zasocjowana rozumiem jako społecznie nabyta dzięki np bioprognozom w tv ? ... hmm ....

Tak? A któż rozsądny radośnie wierzy w każdą nieudowodnioną rewelację?

Nie oczekuję Twojej wiary . Oczekiwałem w związku z tematem odpowiedzi typu :
" a wiesz miałem coś takiego a nawet mam coś innego ". Bronię się bo chcę zanim mnie pogrzebiesz swoją krytyką skłonić innych do przedstawienia swoich doświadczeń . Pomyśl o bardziej abstrakcyjnym już warunku :
gdybym mówił o antybytach - jak miałbym Ci je przedstawić skoro nie posiadają masy , wymiaru , kształtu itd , itd ? Nawet gdybym chciał uzyć Twoich "metod poznawczych" rozsądek podpowiedziałby mi "nie rób tego bo to strata czasu".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-07-29
13:03:45

TRANS
> 1.Czy traktowanie nieprzetworzonych informacji za czyste , prawidłowe jest  
> błędem ? -pod warunkiem że nie płynęły one od drugiego człowieka , lecz  
> były głosem natury słyszanym po za filtrem jakim jest analiza.  

To nie jest błąd. To doświadczenie bardzo dobrze czyści umysł z przekonań pewnych.

> 2. Czy trans jest koniecznym elementem kultu , który jako jedyny może  
> przełamać barierę racjonalizmu ?

Nie. Kult i trans zawsze występują oddzielnie, mogą co najwyżej występowac obok siebie, ale jedno drugiemu nie jes konieczne.

> 3. Czy potraficie lub czy próbowaliście wyłączyć wszelkie filtry  
> informacji by przyjmować istotę rzeczy bez potrzeby wprowadzenia się w  
> trans ?  

Nikt nie odpowie ci na o pytanie na 100%. Na pewno wyłączyłem wiele.

> -jakie osiągnęliście wyniki ?

Różne w zależności od sytuacji. Wyniki zwyczajnie są - nie da się ich opisać bez przepuszczania przez barierę jezyka, więc ich opi i tak nie ma sensu. Trudno je też nazwać zadowalającymi - one zwyczajni są.

> 4.Jakie bodżce wywołują u Was najgłębszy trans ?

Nie ma takich. Trans to trans. Można go osiągnąć prawie w każdych warunkach. Zogniskowaniu świadomosci zawsze służą gwiazdy, Księżyc, świeca w ciemnym pomieszczeniu, lustro, punkt. Ale to tylko jedna z form transu. A form jest bardzo wiele.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-08-01
03:47:29

TRANS
Dzięki z odpowiedź . W zasadzie napotykasz podobny mojemu problem . Nie jestem
również przekonany do wartości jakże chwalonego polskiego a w ogóle ludzkiego języka jako formy opisu pewnych zjawisk .
Zastanawiam się czy nie warto byłoby zastanowić się nad bardziej rzetelnymi formami wymiany informacji . Pewne postępy poczynili wyznawcy "pana wisznu"
ale co z tego gdy każdy rozumie ich "słowa klucze" po swojemu ? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asomvell
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-09
22:53:31

TRANS

> 1.Czy traktowanie nieprzetworzonych informacji za czyste , prawidłowe jest  
> błędem ? -pod warunkiem że nie płynęły one od drugiego człowieka , lecz  
> były głosem natury słyszanym po za filtrem jakim jest analiza.  


Mysle, ze nie jest to bledem, pod warunkiem, ze faktycznie zostaly "zaslyszane" podczas stanu transowego.Informacja sama w sobie moze byc calkowicie czysta, to nasza interpretacja zaciemnia obraz i tworzy przekaz znieksztalcony, przetworzony przez nasze doswiadczenia, wiedze, zapamietane czy wrzucone w podswiadomosc obrazy. W tym aspekcie rozwoj czlowieka moze byc postrzegany jako przeszkoda w doskonalym odbieraniu i rozumieniu sygnalow czy przekazow transowych.

> 2. Czy trans jest koniecznym elementem kultu , który jako jedyny może  
> przełamać barierę racjonalizmu ?


Moim zdaniem nie jest to jedyna metoda. Wielokrotnie zdarzaja sie sytuacje w ktorych swiat astralny manifestuje sie namacalnie w swiecie fizycznym, czasem wrecz "wlazi z butami" i sytuacje takie nie maja nic wspolnego z transem. Sa dalekie od jakichkolwiek oczekiwan ze strony doswiadczajacych ich osob.


> 3. Czy potraficie lub czy próbowaliście wyłączyć wszelkie filtry  
> informacji by przyjmować istotę rzeczy bez potrzeby wprowadzenia się w  
> trans ?  

Tak, dzieje sie tak zawsze gdy, np biore karty tarota do reki. Nie wprowadzam sie w trans, a przekaz jest czysty, niekontrolowany i zaskakujacy czasami. Nigdy nie uczylam sie wrozenia, znaczenia poszczegolnych kart, nigdy nie czytalam pomocnych ksiazek, a jednak wiem co mowia. Moja siostra z kolei czyta w ludzkich myslach, zawsze wie czy dana osoba mowi prawde i co chce zataic w momencie, gdy mowi co innego niz mysli.


> 4.Jakie bodżce wywołują u Was najgłębszy trans ?


Pomocna mi jest kontrola oddechu, spowalniajac i poglebiajac oddech wyciszam sie, to pozwala zaczac wprowadzanie sie w trans w warunkach domowych. Poza tym kadzidla, swiece, skupienie wzroku na obrazie Bafometa, ktory w pewnym momencie znika sprzed oczu zastapiony oczekiwana, badz nieoczekiwana wizja. Innym sposobem jaki stosuje jest opicie sie energia pelni ksiezyca na ful, na max, tak by krecilo sie w glowie i cale cialo bylo swietliste i wypelnione po brzegi. Wtedy bardzo latwo wylaczyc sie badz przeniesc gdziekolwiek.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-09-17
02:48:01

TRANS
.... wylaczyc sie  
badz przeniesc gdziekolwiek.  

Przyznam że udzielasz wyczerpujących wypowiedzi co nie skłania zbytnio do dyskusji :)
Kogo spotykasz w "tych" wędrówkach ? Czy dysponujesz udowadnialną możliwością
- umiejętnością opisania miejsc czy znaków które napotykasz w miejscach do których się kierujesz ?  Staram się odróżniać sferę przekonań i wyobrażeń od realnych zjawisk . Wystawianie Cię na próbę mogłoby być ciosem dla Twojej wiary , którą i tak chyba nieco zachwiałem . Myślę że wrócimy do tematu .
Rzadko spotyka się osoby które w tak przejrzysty sposób wykładają "gdzie trzymaja pieniądze" - wybacz więc moje wątpliwości .

pozdrawiam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asomvell
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-03
12:34:29

TRANS

> Kogo spotykasz w "tych" wędrówkach ? Czy dysponujesz udowadnialną  
> możliwością
> - umiejętnością opisania miejsc czy znaków które napotykasz w miejscach do  
> których się kierujesz ?


Opisac oczywiscie mozna wszelkie doznania, wszystkich napotkanych, rozpoznanych i tych, ktorzy wykraczaja poza istniejace opisy. Mozna opisac emocje jakich sie doswiadcza, czasem mozna namalowac miejsca - choc nie wiem, czy taki obraz dla widza bylby interesujacy. A czy jest to wystarczajacy dowod? Jak dla kogo pewnie. Sefer Jecirah zostala dawno opisana, zdefiniowana, "pokolorowana" przez wszelkich magow i badaczy nieznanego. Archetypy i istoty "mieszkajace" na niej sa znane powszechnie. Dlatego trzeba zadac sobie pytanie, czy wizja jest wizja faktyczna, czy odbiciem tego, co na ten temat uprzednio sie czytalo, czy jest to wielokrotnie ta sama wizja bo natura Sefirot pozostaje niezmienna? Z tunelami klifotycznymi jest inaczej, bo Sitra Ahra skrywa o wiele wiecej, niz mozna znalezc w opisach.
Wiec i wizja jest w wiekszej mierze indywidualna. Czesto nie wiadomo czego oczekiwac po kolejnej podrozy, nie mozna przewidziec kogo sie napotka. Drzewo klifotyczne jest chaosem, ciagla zmiana i tworzeniem. Opisy Klif roznia sie znacznie i w swoich nazwach i w tym co te nazwy maja symbolizowac.


> Wystawianie Cię na próbę mogłoby być ciosem dla  
> Twojej wiary , którą i tak chyba nieco zachwiałem .


Na jakiej podstawie tak sadzisz? Dlaczego mialbys wlasnie Ty zachwiac moja wiara? Jednym postem w ktorym pytasz o prawdziwosc zjawisk? Blogoslawiona niech bedzie watpliwosc  :)



> Rzadko spotyka się osoby które w tak przejrzysty sposób wykładają "gdzie  
> trzymaja pieniądze" - wybacz więc moje wątpliwości .


Dla mnie mowienie o tego typu roznych sprawach nie jest niczym szczegolnym. One sie dzieje wiec mowie o nich, jak o innych aspektach zycia tak oczywistych jak jedzenie na przyklad. Oczywiscie nie rozmawiam z kazdym, bo nie kazdy zasluguje na tyle uwagi z mojej strony, poza tym nie mam aspiracji misyjnych  :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-05
01:30:17

TRANS
Jak myślisz dlaczego sygnały/znaki których doznajesz  są "kodowane" ?

Dla mnie mowienie o tego typu roznych sprawach nie jest niczym  
szczegolnym. One sie dzieje wiec mowie o nich, jak o innych aspektach  
zycia tak oczywistych jak jedzenie na przyklad. Oczywiscie nie rozmawiam z  
kazdym, bo nie kazdy zasluguje na tyle uwagi z mojej strony, poza tym nie  
mam aspiracji misyjnych  :)

"Tylko uczciwie pracujący człowiek potrafi dużo powiedzieć o swojej robocie".
Często odwołuję się do tej niemieckiej "zasady" , reaguję negatywnie gdy taka opowieść staje się przytaczaniem znanych lub uznanych .  
Pytałem o "udowadnialnośc" z uwagi na Cienia , który chciałby zapoznać się
z "materiałem dowodowym" odnośnie zjawisk związanych ze sferą potocznie nazywaną magiczną . Wrócimy do tematu , choć to forum jest mocno przesiąknięte duchem radykalnego sceptycyzmu a to nie ułatwia rozmów na ten temat .

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>