Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Przeznaczenie
Sol 2007-10-29 - 03:15:02
 Przeznaczenie
Inexistent 2007-10-29 - 17:59:18
 Przeznaczenie
Kostrzewska 2007-10-29 - 18:56:46
 Przeznaczenie
Inexistent 2007-10-29 - 19:22:48
 Przeznaczenie
linal 2007-10-29 - 23:39:24
 Przeznaczenie
Inexistent 2007-10-30 - 18:03:37
 Przeznaczenie
linal 2007-10-30 - 18:13:00
 Przeznaczenie
Inexistent 2007-10-30 - 19:12:48
 Przeznaczenie
linal 2007-10-30 - 19:30:08
 Przeznaczenie
Inexistent 2007-10-31 - 06:21:59
 Przeznaczenie
linal 2007-11-06 - 14:28:58
 Przeznaczenie
Sol 2007-10-30 - 19:29:27
 Przeznaczenie
linal 2007-10-30 - 22:24:15
 Przeznaczenie
Sol 2007-10-30 - 23:54:33
 Przeznaczenie
linal 2007-11-06 - 14:27:30
 Przeznaczenie
Marek 2007-12-24 - 16:00:59
 Przeznaczenie
Seth 2008-03-05 - 19:23:59
 Przeznaczenie
Marek 2007-10-30 - 23:02:46
 Przeznaczenie
Sol 2007-10-31 - 00:00:56
 Przeznaczenie
Marek 2007-11-02 - 12:09:17
 Przeznaczenie
Kostrzewska 2007-10-29 - 23:44:58
 Przeznaczenie
Sol 2007-10-29 - 19:02:28
 Przeznaczenie
Inexistent 2007-10-30 - 06:35:47
 Przeznaczenie
Sol 2007-10-30 - 16:43:52
 Przeznaczenie
Kostrzewska 2007-10-29 - 18:54:57
 Przeznaczenie
Sol 2007-10-29 - 19:19:52
 Przeznaczenie
Kostrzewska 2007-10-29 - 23:41:18
 Przeznaczenie
linal 2007-10-29 - 19:16:55
 Przeznaczenie
Cień 2007-10-29 - 23:54:47
 Przeznaczenie
Tiss 2007-10-30 - 01:34:03
 Przeznaczenie
Cień 2007-10-30 - 11:07:52
 a ludzie
Tiss 2007-10-30 - 17:42:58
 a ludzie
Kostrzewska 2007-10-30 - 18:22:17
 a uderzenie w podświadomość;)
Tiss 2007-10-30 - 22:40:45
 a uderzenie w podświadomość;)
Kostrzewska 2007-10-30 - 23:38:18
 a ludzie
Cień 2007-10-30 - 20:16:32
 a ludzie
Tiss 2007-10-30 - 23:58:39
 a ludzie
Cień 2007-10-31 - 00:26:02
 a ludzie
Kostrzewska 2007-10-31 - 12:07:22
 a ludzie
Cień 2007-10-31 - 21:56:06
 a ludzie
Tiss 2007-10-31 - 12:37:40
 a ludzie
Cień 2007-10-31 - 22:09:13
 a ludzie
Tiss 2007-11-01 - 15:53:17
 OT genotyp
Anouk 2007-10-30 - 20:34:10
 mhm
Tiss 2007-10-31 - 00:03:00
 Przeznaczenie
Sabatiel 2007-11-02 - 22:35:48
 Przeinaczenie
Pokrakk 2007-11-04 - 16:52:03
 Przeinaczenie
Pokrakk 2007-11-04 - 16:52:18
 Przeinaczenie
Sol 2007-11-08 - 04:05:59
 Przeinaczenie
Pokrakk 2007-11-09 - 10:32:33
 Przeinaczenie
Sol 2007-11-09 - 15:14:45
 Przeinaczenie
Pokrakk 2007-11-22 - 13:18:53
 Przeznaczenie
Asomvell 2007-11-06 - 17:49:15
 Przeznaczenie
Sol 2007-11-06 - 21:18:39
 Przeznaczenie
Maksymilian 2007-11-09 - 19:14:49
 Przeznaczenie
Szatan_rotfl 2007-11-12 - 02:03:31
 Przeznaczenie
Sol 2007-11-12 - 17:21:09
 Przeznaczenie
Szatan_rotfl 2007-11-18 - 12:01:00
 Przeznaczenie
Sol 2007-11-19 - 01:20:49
 Przeznaczenie
Szatan_rotfl 2007-11-29 - 10:57:50
 Przeznaczenie
Sol 2007-11-29 - 19:47:06
 Przeznaczenie
Szatan_rotfl 2007-12-02 - 15:02:24
 Przeznaczenie
Sol 2007-12-02 - 23:06:12
 Przeznaczenie
Szatan_rotfl 2007-12-04 - 13:39:36
 Przeznaczenie
Sol 2007-12-06 - 02:54:33
 Przeznaczenie
Szatan_rotfl 2007-12-06 - 11:11:42
 Przeznaczenie
Sol 2007-12-06 - 15:37:44
 Przeznaczenie
Svartblomst 2007-11-16 - 15:59:47
 Przeznaczenie
kasiunia 2008-02-18 - 20:32:25
 Przeznaczenie
Darajevahos 2008-02-19 - 14:46:03
 Przeznaczenie
kasiunia 2008-02-19 - 20:41:08
 Przeznaczenie
Darajevahos 2008-02-19 - 21:16:45
 Przeznaczenie
head_off 2008-01-05 - 02:40:57
 Przeznaczenie
Sol 2008-01-09 - 04:09:30
 Przeznaczenie
head_off 2008-01-09 - 10:14:56
 Przeznaczenie
Sol 2008-01-09 - 14:58:57
 Przeznaczenie
head_off 2008-01-09 - 15:49:15
 Przeznaczenie
Sol 2008-01-10 - 05:15:00
 Przeznaczenie
head_off 2008-01-10 - 14:55:59
 Przeznaczenie
Sol 2008-01-11 - 00:25:31
 Przeznaczenie
head_off 2008-01-11 - 17:03:20
 Przeznaczenie
Sol 2008-01-11 - 23:41:23
 Przeznaczenie
3tt0 2008-01-19 - 23:39:00
 Wrodzone talenty
Samuel 2008-01-25 - 20:49:27
 Wrodzone talenty
3tt0 2008-02-07 - 18:25:55
 Wrodzone talenty
Sirrush 2008-02-07 - 18:54:49
 Przeznaczenie
Moon 2008-01-25 - 23:37:14
 Przeznaczenie
Insomnia 2008-01-29 - 17:58:13
 Przeznaczenie
Moon 2008-02-01 - 00:57:22
 Przeznaczenie
Insomnia 2008-02-01 - 16:44:59
 Przeznaczenie
Moon 2008-02-03 - 23:42:49
 Przeznaczenie
Insomnia 2008-02-05 - 16:54:43
 Przeznaczenie
Najmilszy 2008-03-19 - 23:16:01
 Przeznaczenie
Marek 2008-03-20 - 17:14:55
 Przeznaczenie
Najmilszy 2008-03-21 - 00:55:32
 Przeznaczenie
Sol 2008-03-22 - 13:21:45
 Przeznaczenie
Najmilszy 2008-03-25 - 19:37:25
 Przeznaczenie
Kostrzewska 2008-03-26 - 21:15:39
 Przeznaczenie
Najmilszy 2008-03-26 - 22:18:57
 W obliczu konca
Kostrzewska 2008-03-27 - 00:20:54
 W obliczu konca
Najmilszy 2008-03-27 - 20:40:58
 W obliczu konca
Kostrzewska 2008-03-27 - 21:50:09
 W obliczu konca
Sol 2008-04-04 - 11:02:29
 Przeznaczenie
Neron 2008-03-31 - 00:43:03
 Przeznaczenie i liczby życia!!!
Cerbera 2008-03-06 - 01:10:05
 Przeznaczenie i liczby życia!!!
Disease 2008-03-11 - 12:18:33
 Przeznaczenie
Disease 2008-03-10 - 17:56:44
 Przeznaczenie
Sol 2008-03-12 - 03:13:20
 Przeznaczenie
Disease 2008-03-12 - 08:41:26
 Przeznaczenie
Sol 2008-03-12 - 20:09:14
 Przeznaczenie
Disease 2008-03-13 - 08:38:00
 Przeznaczenie
Sol 2008-03-19 - 07:11:55
 Przeznaczenie
Disease 2008-03-19 - 09:09:05
 Przeznaczenie
Marek 2008-03-20 - 17:27:51
 Kontrola
Sol 2008-03-22 - 13:19:45
 Kontrola
Disease 2008-03-25 - 17:31:16
 Przeznaczenie
Bluebird 2008-03-26 - 02:22:19
 Przeznaczenie
Sol 2008-03-26 - 17:30:13
 Przeznaczenie
Marek 2008-06-19 - 01:07:55
 Przeznaczenie
Neron 2008-03-31 - 00:25:30
 Przeznaczenie
Sol 2008-04-04 - 12:12:51
 Przeznaczenie
Malaavi 2008-06-08 - 09:36:07
 Przeznaczenie
Gothia 2008-04-25 - 23:20:46
 Przeznaczenie
Yang 2008-05-02 - 21:07:52
 Przeznaczenie
Kostrzewska 2008-05-02 - 21:51:17
 Przeznaczenie
Yang 2008-05-02 - 23:09:02
 Przeznaczenie
Kostrzewska 2008-05-02 - 23:25:55
 Przeznaczenie
Yang 2008-05-02 - 23:31:26
 Przeznaczenie
Sol 2008-05-06 - 02:49:41
 Przeznaczenie
Yang 2008-05-06 - 16:21:56
 Przeznaczenie
Sol 2008-05-07 - 04:10:22
 Przeznaczenie
Insomnia 2008-05-16 - 22:02:27
 Przeznaczenie
Yang 2008-06-14 - 15:24:39
 Przeznaczenie
Edwardo 2008-06-16 - 19:31:03
 Przeznaczenie
Malaavi 2008-06-29 - 17:18:29
 Przeznaczenie
Aelirenn 2008-05-26 - 04:15:33
 Przeznaczenie
Malaavi 2008-06-08 - 09:31:27
 Przeznaczenie
Aelirenn 2008-06-24 - 14:26:56
 Przeznaczenie
KARO 2008-05-26 - 22:03:58
 Przeznaczenie
Malaavi 2008-06-08 - 09:29:12
 Przeznaczenie
RM_12 2008-06-02 - 04:01:08
 Przeznaczenie
Malaavi 2008-06-08 - 09:35:08
 Przeznaczenie
Edwardo 2008-06-16 - 19:42:40
 Przeznaczenie
Malaavi 2008-06-16 - 22:44:50
 Przeznaczenie
Edwardo 2008-06-17 - 00:14:38
 Przeznaczenie
Malaavi 2008-06-17 - 15:33:14
 Przeznaczenie
Edwardo 2008-06-17 - 23:45:04
 Przeznaczenie
Malaavi 2008-06-18 - 18:47:50
 Przeznaczenie
Edwardo 2008-06-18 - 22:39:09
 Przeznaczenie
Dominiq88 2008-06-11 - 21:35:01
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-29
03:15:02

Przeznaczenie
  Satanista sam decyduje o tym jak potoczy sie jego zycie,podaza droga,ktora sam wybral.Nie wierzy w fatum,ktore jest usprawiedliwieniem ludzkiej bezradnosci,on sam jest swoja przepowiednia.
>Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?
>Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?
>Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej chcecie podazac?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Inexistent
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-29
17:59:18

Przeznaczenie

> >Czy zawsze?

Nie  

> >Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?

W przeznaczenie wierze, ale takie własne, wierze w przeznaczenie między facetem a kobietą :)

> >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?

Być może zależała, ale skoro było to z przypadku więc nie wiem, która to decyzja mogła być.

> >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?  

Tak, wybrałam sobie drogę, to, że tu jestem chyba powinno odpowiadać na to pytanie ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2007-10-29
18:56:46

Przeznaczenie
> > >Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?
>  
> W przeznaczenie wierze, ale takie własne, wierze w przeznaczenie między  
> facetem a kobietą :)

Teraz mnie rozczulilas :) Bez ironii, tylko naprawde. Jestes pierwsza osoba od ktorej slysze takie zdanie :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Inexistent
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-29
19:22:48

Przeznaczenie

> Teraz mnie rozczulilas :) Bez ironii, tylko naprawde. Jestes pierwsza  
> osoba od ktorej slysze takie zdanie :)
>  

To fajnie, że jestem pierwsza :P
Ale z drugiej strony ciekawe jak inni określają to, że są z kimś, są szczęśliwi, bo dobrze im się układa.. no ale to nie miejsce na ten temat ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
linal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-29
23:39:24

Przeznaczenie
> To fajnie, że jestem pierwsza :P
> Ale z drugiej strony ciekawe jak inni określają to, że są z kimś, są  
> szczęśliwi, bo dobrze im się układa.. no ale to nie miejsce na ten temat  
> ;)

Nie istnieje przeznaczenie. Same przypadki. A że człowiek jest z drugą osoba. To tylko z prostego powodu. Mi dobrze z nią jej dobrze ze mną czego więcej chcieć. Związek między 2 ludźmi jako przeznaczenie to znów takie małe błędne koło. Nie chciałbym by moje życie było już z góry zaplanowane a tym bardziej kobiety w mym życiu ;]
Przeznaczeniem moge nazwać szczęście ;] Kieruje życiem tak bym był szczęśliwy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Inexistent
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
18:03:37

Przeznaczenie

> Nie istnieje przeznaczenie.  

To jest twoje zdanie.

> Przeznaczeniem moge nazwać szczęście ;] Kieruje życiem tak bym był  
> szczęśliwy.  

I każdy ma prawo by nazwać to jak mu się podoba :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
linal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
18:13:00

Przeznaczenie
>  
> > Nie istnieje przeznaczenie.  
>  
> To jest twoje zdanie.
>  
> > Przeznaczeniem moge nazwać szczęście ;] Kieruje życiem tak bym był  
> > szczęśliwy.  
>  
> I każdy ma prawo by nazwać to jak mu się podoba :)

wiesz choć w głębi czuje sie takie coś ... hmmm magie ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Inexistent
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
19:12:48

Przeznaczenie

> wiesz choć w głębi czuje sie takie coś ... hmmm magie ;]

tak zauważyłam, że słowo "magia" pojawia się w twoich wypowiedziach często ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
linal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
19:30:08

Przeznaczenie
>  
> > wiesz choć w głębi czuje sie takie coś ... hmmm magie ;]
>  
> tak zauważyłam, że słowo "magia" pojawia się w twoich wypowiedziach często  
> ;)

Hmmm mam nadzieje, iż to często jest dobrze rozumiane ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Inexistent
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-31
06:21:59

Przeznaczenie

> Hmmm mam nadzieje, iż to często jest dobrze rozumiane ;]

dobrze rozumiane czyli to jest taka ironia?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
linal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-06
14:28:58

Przeznaczenie
>  
> > Hmmm mam nadzieje, iż to często jest dobrze rozumiane ;]
>  
> dobrze rozumiane czyli to jest taka ironia?

Taka mała zaczepna ironiczna wstawka ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
19:29:27

Przeznaczenie
> > > Przeznaczeniem moge nazwać szczęście ;] Kieruje życiem tak bym  
> był  
> > > szczęśliwy.  


Moze tylko Ci sie wydaje,ze to Ty nim kierujesz?;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
linal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
22:24:15

Przeznaczenie
> > > > Przeznaczeniem moge nazwać szczęście ;] Kieruje życiem tak  
> bym  
> > był  
> > > > szczęśliwy.  
>  
>  
> Moze tylko Ci sie wydaje,ze to Ty nim kierujesz?;)


Wszystko jest możliwe ;]
Wszystko jest wzgledne ;]
Ale ja czuje tak a nie inaczej i tak a nie inaczej to postrzegam ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
23:54:33

Przeznaczenie
> Wszystko jest możliwe ;]
> Wszystko jest wzgledne ;]
> Ale ja czuje tak a nie inaczej i tak a nie inaczej to postrzegam ;]


Ja tez:)Nie chcialabym miec swiadomosci,ze cos/ktos kieruje moim zyciem za mnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
linal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-06
14:27:30

Przeznaczenie
> > Wszystko jest możliwe ;]
> > Wszystko jest wzgledne ;]
> > Ale ja czuje tak a nie inaczej i tak a nie inaczej to postrzegam ;]
>  
>  
> Ja tez:)Nie chcialabym miec swiadomosci,ze cos/ktos kieruje moim zyciem za  
> mnie.

Dokładnie w końcu kto z nas chciałby być takim pinkiem pociąganym z góry za wszystkie sznureczki.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marek
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-24
16:00:59

Przeznaczenie
Ja tym bardziej i nigdy z reszta nie czułem, ze to "coś" poza materialnego nie ważne czy nazwać to Diabeł czy inaczej kieruje moim życiem, to ja zawsze nim kierowałem, i wiem może nie do końca jesteśmy wolni tak jakbyśmy tego chcieli. W pracy to kieruje tobą szef, ale zawsze może być choć trochę tej osobistej wolności na co dzień. Czasem bywa, że w danych sytuacjach musisz zadziałać tak i tak i często nie masz po prostu wyboru. mimo to na swój sposób czuję się wolny. To pojęcie wolności jest wieloznaczne, dla każdego inne, więc można o tym rozmawiać bez przerwy praktycznie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Seth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-05
19:23:59

Przeznaczenie
Nie wierze z przeznaczenie , ale wierze w przypadki , czasem coś dzieje się po prostu i nie mamy na to wpływu.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marek
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
23:02:46

Przeznaczenie
> Moze tylko Ci sie wydaje,ze to Ty nim kierujesz?;)

Ja jednak myślę, że w dużej mierze szczęście zależy od nas. Naszymi działaniami decydujemy, czy znajdziemy się na drodze szczęścia czy też nie.
Jesli w końcu nasz los zależy tylko od nas a nie od innych ludzi i bytów magicznych to myślę, że od nas jednak zależy spotkanie szczęścia na naszej drodze w tej czy innej sprawie, którą rozwiązujemy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-31
00:00:56

Przeznaczenie
> > Moze tylko Ci sie wydaje,ze to Ty nim kierujesz?;)
>  
> Ja jednak myślę, że w dużej mierze szczęście zależy od nas. Naszymi  
> działaniami decydujemy, czy znajdziemy się na drodze szczęścia czy też  
> nie.
> Jesli w końcu nasz los zależy tylko od nas a nie od innych ludzi i bytów  
> magicznych to myślę, że od nas jednak zależy spotkanie szczęścia na naszej  
> drodze w tej czy innej sprawie, którą rozwiązujemy.


Oczywiscie,ze tak;)Mysle,ze ludzie,ktorzy wierza w jakies fatum(o ile jeszcze tacy sa:),sa po prostu leniwi i wola zwalic swoje niepowodzenia na jakas sile wyzsza,zamiast samemu wziac sie do roboty;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marek
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-02
12:09:17

Przeznaczenie
I tym sposoberm się zrozumieliśmy :*

A tak poważnie to chyba mysli tak tutaj większość, chociaż nie wykluczam takich co w fatum wieżą. Ale dla mnie jest to bynajmniej słowo puste i nic nie znaczące. Sami kierujemy wszak swoją działalnością więc jakie by nie były skutki z nich wynikajace, to musimy za nie odpowiadać my sami, a nie zwalać te działania na siły z "innego" świata...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2007-10-29
23:44:58

Przeznaczenie
> To fajnie, że jestem pierwsza :P
> Ale z drugiej strony ciekawe jak inni określają to, że są z kimś, są  
> szczęśliwi, bo dobrze im się układa.. no ale to nie miejsce na ten temat  
> ;)

To czekam na Twoj watek o tym :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-29
19:02:28

Przeznaczenie
> > >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
>  
> > chcecie podazac?  
>  
> Tak, wybrałam sobie drogę, to, że tu jestem chyba powinno odpowiadać na to  
> pytanie ;)


Mialam na mysli tez,oprocz wyboru pogladow,bardziej przyziemne sprawy.To kim jestes i czy naprawde robisz to,co chcesz robic?Studia,praca...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Inexistent
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
06:35:47

Przeznaczenie
>To  
> kim jestes i czy naprawde robisz to,co chcesz robic?Studia,praca...

Na razie jeszcze nie, na to pytanie będę mogła odpowiedzieć za około rok ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
16:43:52

Przeznaczenie
> >To  
> > kim jestes i czy naprawde robisz to,co chcesz robic?Studia,praca...
>  
> Na razie jeszcze nie, na to pytanie będę mogła odpowiedzieć za około rok  
> ;)


Ok,poczekam:))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2007-10-29
18:54:57

Przeznaczenie
>   Satanista sam decyduje o tym jak potoczy sie jego zycie,podaza  
> droga,ktora sam wybral.

Ostatnio z Rebel dyskutujemy o tym na ile geny a na ile my decydujemy o tym jacy jestesmy, jak daleko potafimy uciec od historii rodzinnych i jak bardzo czujemy soe w nie zaplatani czasem.  

>Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?

To co jest, jest wynikiem tego jaka jestem i jaka chcialabym byc.  

A los, przeznaczenie? Czasem sami sie skazujemy bardziej lub mniej swiadomie na pewne rzeczy. Wyjde bez szalika to bede chora i nie pojde na przedstawienie. Teatr splonie nikt nie ujdzie z zyciem. Przeznaczenie ze tego szalika nie zalozylam?  

Inna sprawa to przeczucia. Chyba kazdy mial taki klimat ze cos mu mowilo zeby wybrac inna droga i jak ja wybieral zdarzalo sie cos milego, a jak nie - zalowal ze cos go ominelo.  

>Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?

Wiekszosc moich decyzji jest dzielem przypadku. Ale sama jestem zdeterminowana przez geny. Wiec nie wiem czy  te moje przypadki to do konca przypadki ;)  

> >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?  

Nie mysle o tym co za rok czy 5 miesiecy i pewnie dlatego nieraz po tylku juz dostalam i nieraz jeszcze dostane. Czasem mnie to drazni, czasem cieszy ze nie siedze uwiazana :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-29
19:19:52

Przeznaczenie
> >   Satanista sam decyduje o tym jak potoczy sie jego zycie,podaza  
> > droga,ktora sam wybral.
>  
> Ostatnio z Rebel dyskutujemy o tym na ile geny a na ile my decydujemy o  
> tym jacy jestesmy, jak daleko potafimy uciec od historii rodzinnych i jak  
> bardzo czujemy soe w nie zaplatani czasem.  


Mysle,ze niezbyt daleko...przynajmniej ja.Jesli chodzi o historie rodzinne mamy z moja siostra jakas wewnetrzna niechec do zwiazkow,chociaz ona stara sie to w sobie zwalczyc...a jesli chodzi o geny,ogladalam ostatnio stary album i odkkrylam,ze wygladam identycznie jak moja babcia,ktorej nie mialam okazji nigdy poznac.Podobienstwo jest az przerazajace.Troche zmarnowala swoje zycie pakujac sie w nieudany zwiazek w moim wieku i czworke dzieci,moze stad ta moja panika przed tym?  
  


> Inna sprawa to przeczucia. Chyba kazdy mial taki klimat ze cos mu mowilo  
> zeby wybrac inna droga i jak ja wybieral zdarzalo sie cos milego, a jak  
> nie - zalowal ze cos go ominelo.  


Przeczucia mialam zawsze bardzo silne i wlasciwie niedawno zaczelam sie naprawde sluchac tego wewnetrznego glosu,zamiast go bagatelizowac,co nie raz uratowalo mi tylek:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2007-10-29
23:41:18

Przeznaczenie
> Mysle,ze niezbyt daleko...przynajmniej ja.Jesli chodzi o historie rodzinne  
> mamy z moja siostra jakas wewnetrzna niechec do zwiazkow,chociaz ona stara  
> sie to w sobie zwalczyc...

Ja sobie kiedys obiecywalam ze nie bede jak moja matka i nienawidzilam jak widzialam ja w sobie (chociaz generalnie moja mama jest i byla zajebista babka- tylko na matke specjalnie sie chyba nie nadawala). A teraz nawet zaczyna mi sie to podobac :) Kwestia podejscia :)

> Troche  
> zmarnowala swoje zycie pakujac sie w nieudany zwiazek w moim wieku i  
> czworke dzieci,moze stad ta moja panika przed tym?  

To jak moja prawie. Mezalians jak tylko, ona z rodziny ktora byla popluczynami (ale bardzo dumnymi ;)) szlacheckosci, on zwykly chlop. Rzucila wszystko zeby uzerac sie przez 30 lat z pijakiem i damskim bokserem. Heh... Dobrze ze my jestesmy takie wyemancypowane :)
  
> Przeczucia mialam zawsze bardzo silne i wlasciwie niedawno zaczelam sie  
> naprawde sluchac tego wewnetrznego glosu,zamiast go bagatelizowac,co nie  
> raz uratowalo mi tylek:)

Kiedys w Cosmo byl nawet test na to czy masz intuicje ;) hehehe  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
linal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-29
19:16:55

Przeznaczenie
>   (...)
> >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?


Ja sam własny los wykuwam. Nie znoszę poglądu, iż istnieje z góry nam sądzona ścieżka. Takie nastawienie czyniło by życie więzieniem, marionetką w rękach czegoś większego. Mój los w mych własnych rękach. Ja po prostu nie miał bym zamiaru być marionetką, dlatego czasem postępuje chaotycznie ;]  


> >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?


Oj. Wiele, wiele decyzji zależało od przypadku. A to jakie slipki założę, a to co na obiad sobie zrobię, innym razem gdzie pojadę autem (wsiadam i ruszam przed siebie), czy też niektóre znajomości zawarte zostały przypadkiem. Jak i wiele wiele innych mniej ważnych a czasem i bardziej ważnych spraw.


> >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?  


Tak satanizm, dawniej szkoły, moje upodobanie do aut zwłaszcza jednej marki ;]
Ale głównie podążam dalej drogą rozwoju intelektu i umysłu ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-10-29
23:54:47

Przeznaczenie

> >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?

***
Założenie determinizmu naszego losu, jest nie do obalenia ani do potwierdzenia, przynajmniej wg mechaniki kwantowej.

Inne teorie zdecydowanie odrzucam, jako nie mające zadnego uzasadnienia poza romantycznym chciejstwem.

> >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?

***
Bardzo wiele. Ale przypadek jest własnie zaprzeczeniem przeznaczenia, ukierunkowanego losu.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tiss
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
01:34:03

Przeznaczenie
>  
> > >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?
>  
> ***
> Założenie determinizmu naszego losu, jest nie do obalenia ani do  
> potwierdzenia, przynajmniej wg mechaniki kwantowej.
>  
   całe szczęście że jest ta mechanika kwantowa, sprowadziła już wielu na ziemię ;)
    
> Inne teorie zdecydowanie odrzucam, jako nie mające zadnego uzasadnienia  
> poza romantycznym chciejstwem.
  

   hmm - a jakie są inne teorie?  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-10-30
11:07:52

Przeznaczenie

>    hmm - a jakie są inne teorie?  

***
Magiczno-religijne. Zakładające że nasz los jest zdeterrminowany przez jakąś siłę wyższą, bóstwo, karmę czy przeznaczenie nakazujące Ci odegrać określoną rolę na Ziemii.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tiss
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
17:42:58

a ludzie
>  
> >    hmm - a jakie są inne teorie?  
>  
> ***
> Magiczno-religijne. Zakładające że nasz los jest zdeterrminowany przez  
> jakąś siłę wyższą, bóstwo, karmę czy przeznaczenie nakazujące Ci odegrać  
> określoną rolę na Ziemii.


   --- czy nigdy nie zdarzyło Ci się (no chociaż raz,:) spotkać jakąś osobę i czuć że nie jest to zwykły przypadek albo raczej że jest to coś więcej niż przypadek>?  przykładowo kobieta , w której się szaleńczo zakochałeś i której poznanie było jak uderzenie czymś twardym po głowie --nie była tylko pasującym do Twojego genotypu genotypem lecz było w niej --coś więcej i wszystko by wskazywało że spotkanie wasze MIAŁO się odbyć?  

(Tiss z niepokojem patrząca na modelowego anty- romantyka;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2007-10-30
18:22:17

a ludzie
> czy nigdy nie zdarzyło Ci się (no chociaż raz,:) spotkać jakąś  
> osobę i czuć że nie jest to zwykły przypadek albo raczej że jest to coś  
> więcej niż przypadek>?  

Zdarzylo. Ale zawsze mialam swiadomosc ze to moje wlasne decyzje i kroki poprowadzily mnie w strone tej osoby :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tiss
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
22:40:45

a uderzenie w podświadomość;)

>  
> Zdarzylo. Ale zawsze mialam swiadomosc ze to moje wlasne decyzje i kroki  
> poprowadzily mnie w strone tej osoby :)


    ZAWSZE? bezwględnie ? ;)
    A nie spotkałaś kiedyś kogoś, i nie miałaś , hm, wrażenia, że pewne zdarzenia poprzedzające to spotkanie były przez ostatnie np pół roku zapowiedzią tego spotkania?przykładowo--sny,  (hehe, marzenia senne , no wiesz nie wyśniłaś sobie nigdy , hm , demona;);)?

Może taki przykład: nagle zaczęłaś interesować się, zupełnie z niczego, kulturą japońską, kupujesz wszystko co tego dotyczy....  
za jakiś czas, dajesz sobie dywan do czyszczenia, odbiera go miły stateczny 45 latek...;)
PRzy bliższym poznaniu okazuje się że facet jest maniakiem japońszczyzny i ma w domu kolekcję 15 w mieczy samurajskich i jest maniakiem mangi/anime i jeździ na coroczne letnie obozy fanów filmów kurosawy do Osaki...hehe no co byś pomyślała?



  ( Kosa--- to TY? :)

   czy jakiś Twoj klon w okresie testowym  , który bessssczelnie zwędził Twój imponujący avatar?)  
  
  
    
    
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2007-10-30
23:38:18

a uderzenie w podświadomość;)
>     A nie spotkałaś kiedyś kogoś, i nie miałaś , hm, wrażenia, że pewne  
> zdarzenia poprzedzające to spotkanie były przez ostatnie np pół roku  
> zapowiedzią tego spotkania?przykładowo--sny,  (hehe, marzenia senne , no  
> wiesz nie wyśniłaś sobie nigdy , hm , demona;);)?

Nie :) Jasne, byly sytuacje gdy poznawalam kogos, od razu iskrzylo i sie okazywalo ze od dwoch miesiecy sie non-stop mijamy. Chodzimy w te same miejsca, mamy tych samych znajomych - tylko zawsze albo ja sie spoznialam albo on. Ale znow - chodze w takie a nie inne miejsca bo lubie i sama sobie znajomych w wiekszosci wybieram.  

> Może taki przykład: nagle zaczęłaś interesować się, zupełnie z niczego,  
> kulturą japońską, kupujesz wszystko co tego dotyczy....  
> za jakiś czas, dajesz sobie dywan do czyszczenia, odbiera go miły  
> stateczny 45 latek...;)
>  PRzy bliższym poznaniu okazuje się że facet jest maniakiem japońszczyzny  
> i ma w domu kolekcję 15 w mieczy samurajskich i jest maniakiem mangi/anime  
> i jeździ na coroczne letnie obozy fanów filmów kurosawy do Osaki...hehe no  
> co byś pomyślała?

Nie wiem :)  

Ja generalnie mam jazdy na "cos tam" (Szukalski, czy filmy z Krzysiem Balem czy bizuteria hand-made) i gdyby sie okazalo ze spotkam osobe o zainteresowaniach stycznych z moim aktualnym klimatem - ucieszylabym sie ale nie myslalabym o przeznaczeniu.

>   ( Kosa--- to TY? :)
>  
>    czy jakiś Twoj klon w okresie testowym  , który bessssczelnie zwędził  
> Twój imponujący avatar?)  

To ja :) Zawsze ta sama ;)

  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-10-30
20:16:32

a ludzie

>    --- czy nigdy nie zdarzyło Ci się (no chociaż raz,:) spotkać jakąś  
> osobę i czuć że nie jest to zwykły przypadek albo raczej że jest to coś  
> więcej niż przypadek>?

***
Owszem, ale takie "czucie" wynika z konstrukcji naszego umysłu, podświadomie dostrzegamy rzeczy zgodne znaszymi przekonaniami i pragnieniami. To jest jedna z pułapek umysłu, zaburzająca obiektywną ocenę sytyacji.

  przykładowo kobieta , w której się szaleńczo  
> zakochałeś i której poznanie było jak uderzenie czymś twardym po głowie  
> --nie była tylko pasującym do Twojego genotypu genotypem lecz było w niej  
> --coś więcej i wszystko by wskazywało że spotkanie wasze MIAŁO się odbyć?  

***
Nigdy nie spotkałem kobiety idealnie pasującej do mojego kobiecego ideału (a nie genotypu, bo geny mają zdecydowanie mniejsze znaczenie w poszukiwaniach partnera niż ukształtowanie psychiczne), więc się nie wypowiem.

> (Tiss z niepokojem patrząca na modelowego anty- romantyka;)

***
Czy romantyzm musi opierać się na mitach?Miłość nie przestaje być piękna nawet po odrzuceniu wszystkich magicznych teorii.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tiss
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-30
23:58:39

a ludzie

> ***
> Owszem, ale takie "czucie" wynika z konstrukcji naszego umysłu,  
> podświadomie dostrzegamy rzeczy zgodne znaszymi przekonaniami i  
> pragnieniami. To jest jedna z pułapek umysłu, zaburzająca obiektywną ocenę  
> sytyacji.


   ---Pewnie tak... chociaż czasem nagromadzenie się przypadków jest absurdalne...


> Nigdy nie spotkałem kobiety idealnie pasującej do mojego kobiecego ideału  

  ---hmm. A czy posiadasz takowy ideał?  
     Czy modyfikuje się on z czasem? Zauważyłam ze te najprostsze ideały  bywają najtrudniejsze do znalezienia.

      

> (a nie genotypu, bo geny mają zdecydowanie mniejsze znaczenie w  
> poszukiwaniach partnera niż ukształtowanie psychiczne),


   ----miałam na myśli genom , oczywiście:(-  czyli w przenośni całość psycho-fizyczną, całokształt.
   Rozumiem że dla Ciebie zestaw odpowiadających Tobie cech psychicznych jest ważniejszy niż czarne/ zielone/błękitne oczy i czarne/ rude/ blond włosy
wysokiej/ niskiej  chudej/ przy kości/ w sam raz dziewczyny/ kobiety...
    
    
  

> Czy romantyzm musi opierać się na mitach?


   ----Słuszna uwaga. Powiem nawet że lepiej dla zdrowia psychicznego by był zakorzeniony w rzeczywistości , mniej boli gdy się spadnie, gdy otworzą się oczy.  
      

Miłość nie przestaje być piękna  
> nawet po odrzuceniu wszystkich magicznych teorii.

---- jest nawet piękniejsza i bardziej godna zaufania gdy po konfrontacji z prozą życia wciąż po prostu jest.
Co mężczyźnie po wróżce/ wiedźmie/ czarownicy ;) która na dłuższą metę nie potrafi stworzyć ciepłego domu?..?  
bo to jest jednak na końcu drogi, tego pragnie się po zawieruchach lub nawet bez żadnych zawirowań losu za sobą
  ..no chyba że się jest samotnym wilkiem, który warczy na wszystkich i gryzie na zapas a swoją potrzebę zaspokaja wyjąc do księzyca..
ale takiego jeszcze nie poznałam co pozwala mi wysunąć hipotezę że samotne wilki też są mitem





spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-10-31
00:26:02

a ludzie

>    ---Pewnie tak... chociaż czasem nagromadzenie się przypadków jest  
> absurdalne...

***
Właśnie. Zapamiętujemy jedynie sytuacje tak niezwykłe, jak nagromadzenie naraz niezwykłych zdarzeń. A nie pamiętamy milionów sytuacji, kiedy konfiguracja takich sytuacji się nie przytrafiła, stąd wnioskujemy o jej nadnaturalności. A to zwykły rachunek prawdopodobieństwa.

>   ---hmm. A czy posiadasz takowy ideał?  

***
Tak. Bardzo szczegółowo określony.

>      Czy modyfikuje się on z czasem?

***
Oczywiście. Nasze psychiki cały czas ewoluują, zmieniają się nasze idee, potrzeby i pragnienia, a co za tym idzie także marzenia.

Zauważyłam ze te najprostsze ideały  
> bywają najtrudniejsze do znalezienia.

***
No, mój nie jest prosty. Szanse na jego znalezienie oceniam tak nisko, że traktuje go tylko jako model teoretyczny.

>    Rozumiem że dla Ciebie zestaw odpowiadających Tobie cech psychicznych  
> jest ważniejszy niż czarne/ zielone/błękitne oczy i czarne/ rude/ blond  
> włosy
> wysokiej/ niskiej  chudej/ przy kości/ w sam raz dziewczyny/ kobiety...

***
Oczywiście. Mam swoje preferencje dotyczące wyglądu, ale przecież nie zalezy mi na związku emocjonalnym z ciałem, tylko z istotą.
  
>  ---- jest nawet piękniejsza i bardziej godna zaufania gdy po konfrontacji  
> z prozą życia wciąż po prostu jest.

***
Dokładnie. To jest własnie esencja uczucia. Reszta jest może i ładnym ale tylko opakowaniem.

>  Co mężczyźnie po wróżce/ wiedźmie/ czarownicy ;)

***
Zdecydowanie nic. Znacznie praktyczniejsza w eksploatacji jest pani notariusz/informatyk/manager.

która na dłuższą metę  
> nie potrafi stworzyć ciepłego domu?..?  
> bo to jest jednak na końcu drogi, tego pragnie się po zawieruchach lub  
> nawet bez żadnych zawirowań losu za sobą

***
Słusznie. Homo sapiens jest z zasady gatunkiem monogamicznym. Stąd mimo że nasz instynkt seksualny jest bardzo silny, ma on na celu doprowadzenie do wytworzenia stałego związku emocjonalnego między dwojgiem ludzi.

>   ..no chyba że się jest samotnym wilkiem, który warczy na wszystkich i  
> gryzie na zapas a swoją potrzebę zaspokaja wyjąc do księzyca..
> ale takiego jeszcze nie poznałam co pozwala mi wysunąć hipotezę że samotne  
> wilki też są mitem

***
Nie są. Psycholodzy klasyfikują to jako jedno z zaburzeń osobowości, zwane "osobowością schizoidalną".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2007-10-31
12:07:22

a ludzie
> >   ---hmm. A czy posiadasz takowy ideał?  
>  
> ***
> Tak. Bardzo szczegółowo określony.

To czekamy na dokladny opis z pelna paleta farb do wlosow pod reka ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-10-31
21:56:06

a ludzie

> To czekamy na dokladny opis z pelna paleta farb do wlosow pod reka ;)

***
Niestety, zachowam go in pectore. Wrogom nie wolno zdradzać swoich zamiarów, tak by nie znały te wrogi dnia ani godziny...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tiss
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-31
12:37:40

a ludzie
>
> ***
> Tak. Bardzo szczegółowo określony.



    ----  mógłbyś ;-) podać choć  3,4 występujące razem i najtrudniejsze do odnalezienia  a najbardziej pożądane wg Ciebie u kobiety cechy?  



>  
> ***
> Oczywiście. Nasze psychiki cały czas ewoluują, zmieniają się nasze idee,  
> potrzeby i pragnienia, a co za tym idzie także marzenia.
>  
>  Zauważyłam ze te najprostsze ideały  
> > bywają najtrudniejsze do znalezienia.
  
> ***
> No, mój nie jest prosty.



   ---Mój chyba nie jest skomplikowany ;), ja na przykład potrzebuję partnera na co dzień.  Składa się na to wiele czynników  , fakt, ale te kilka jest głównych , decydujących.  




  Szanse na jego znalezienie oceniam tak nisko, że  
> traktuje go tylko jako model teoretyczny.
>  


        
    ---  To ja trochę poteoretyzuję, jeśli pozwolisz :)
Powiedzmy poznajesz wyjątkowo atrakcyjną dla Ciebie osobę (fizycznie i na pierwszy rzut oka psychicznie) , kogoś kto przemawia w tym pierwszym wrażeniu do  głębi Twego jestestwa i czujesz do niej "coś" , na tyle jednak silnego że tłumi zdolność analizy a racjonalizm staje się upierdliwym komarem , którego odganiasz ręką.  Załóżmy że dzieje się to  bardzo szybko, na przestrzeni paru dni w dogodnym do rozwoju znajomości środowisku , może w pracy a może w jakimś fast food gdzie zaglądasz..  
Czy wówczas wyciągasz model teoretyczny i weryfikujesz z nim "zjawisko" czy  pozwalasz rozwinąć się wydarzeniom  czując jednak że kobieta do modelu teoretycznego prawdopodobnie niewiele przystaje . Czekasz co przyniosą następne dni znajomości czy ucinasz ją ?

        


>  
> ***
> Dokładnie. To jest własnie esencja uczucia. Reszta jest może i ładnym ale  
> tylko opakowaniem.


   --- tak, to jest niesamowite właśnie.  
       Współczuję tym , któzy nie potrafią dojść do tego etapu, którym nie jest to dane



>  
> >  Co mężczyźnie po wróżce/ wiedźmie/ czarownicy ;)
>  
> ***
> Zdecydowanie nic. Znacznie praktyczniejsza w eksploatacji jest pani  
> notariusz/informatyk/manager.    


  --- Co nie wyklucza że pani manager niezłą wiedźmą na co dzień może być ;-)
       Co rozumiesz przez praktyczną eksploatację, Cieniu?

  
    
>  
>  która na dłuższą metę  
> > nie potrafi stworzyć ciepłego domu?..?  
> > bo to jest jednak na końcu drogi, tego pragnie się po zawieruchach  
> lub  
> > nawet bez żadnych zawirowań losu za sobą
>  
> ***
> Słusznie. Homo sapiens jest z zasady gatunkiem monogamicznym.  



---jak myślisz czy wszyscy mężczyźni dochodzą w końcu do takiej mądrości:-)?
    Znam kilku , którzy od zawsze wydają się tacy być ale chyba więcej wydaje się być tego faktu nieświadomymi


Stąd mimo że  
> nasz instynkt seksualny jest bardzo silny, ma on na celu doprowadzenie do  
> wytworzenia stałego związku emocjonalnego między dwojgiem ludzi.


  --- no właśnie -- na szczęście są mężczyźni, którzy seks łączą z silną więzią emocjonalną
      

>  
> ***
> Nie są. Psycholodzy klasyfikują to jako jedno z zaburzeń osobowości, zwane  
> "osobowością schizoidalną".



   ( na marginesie --- mhm, znasz takie przypadki ? nie klinicznie tylko gdzieś w środowisku, ;live ?)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2007-10-31
22:09:13

a ludzie

>     ----  mógłbyś ;-) podać choć  3,4 występujące razem i najtrudniejsze  
> do odnalezienia  a najbardziej pożądane wg Ciebie u kobiety cechy?  

***
Nie mógł bym. Powiem tylko że chodzi mi o cechy psychofizyczne, które występują stosunkowo rzadko w populacji, zwłaszcza wszystkie naraz, co dramatycznie obniża prawdopodobieństwo spotkania takiej osoby.


> Powiedzmy poznajesz wyjątkowo atrakcyjną dla Ciebie osobę (fizycznie i na  
> pierwszy rzut oka psychicznie) , kogoś kto przemawia w tym pierwszym  
> wrażeniu do  głębi Twego jestestwa i czujesz do niej "coś" , na tyle  
> jednak silnego że tłumi zdolność analizy a racjonalizm staje się  
> upierdliwym komarem , którego odganiasz ręką.  Załóżmy że dzieje się to  
> bardzo szybko, na przestrzeni paru dni w dogodnym do rozwoju znajomości  
> środowisku , może w pracy a może w jakimś fast food gdzie zaglądasz..  
> Czy wówczas wyciągasz model teoretyczny i weryfikujesz z nim "zjawisko"  
> czy  pozwalasz rozwinąć się wydarzeniom  czując jednak że kobieta do  
> modelu teoretycznego prawdopodobnie niewiele przystaje . Czekasz co  
> przyniosą następne dni znajomości czy ucinasz ją ?

***
Oczywiście że kontynuuje znajomość. Za długo żyję na tym łez padole by wierzyć w "tę jedyną". Kontynuuję znajomość dokąd jest we mnie emocjonalne zaangażowanie.


>   --- Co nie wyklucza że pani manager niezłą wiedźmą na co dzień może być  
> ;-)
>        Co rozumiesz przez praktyczną eksploatację, Cieniu?

***
To że kobieta ma być dla mnie równorzędnym partnerem. Nie zależy mi na kobiecie, która de facto jest tylko biologicznym sprzętem AGD z opcją "seks", ani na jakiejś romantycznej ciapie na którą trzeba zapieprzać i jeszcze robić za dyżurnego psychoanalityka/hydraulika/masażystę/szofera/jucznego muła/etc.  

>  ---jak myślisz czy wszyscy mężczyźni dochodzą w końcu do takiej  
> mądrości:-)?
>     Znam kilku , którzy od zawsze wydają się tacy być ale chyba więcej  
> wydaje się być tego faktu nieświadomymi

***
Ok, ale zauważ że nawet najwięksi don juan`i z czasem szukają stabilizacji. I nawet jeśli z ochotą praktykują skoki w bok, to nie chcą zrezygnować ze stałego związku.

>    ( na marginesie --- mhm, znasz takie przypadki ? nie klinicznie tylko  
> gdzieś w środowisku, ;live ?)

***
Znać znam, ale większych kontaktów nie utrzymuję. Szkoda mojego czasu na popierdoleńców.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tiss
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-01
15:53:17

a ludzie

>  
> ***
> Nie mógł bym.  


  ---szanuję(my) człowieka prawo do zachowania swojego zdania dla siebie
     ....;-D


Powiem tylko że chodzi mi o cechy psychofizyczne, które  
> występują stosunkowo rzadko w populacji, zwłaszcza wszystkie naraz, co  
> dramatycznie obniża prawdopodobieństwo spotkania takiej osoby.


---w takim układzie chyba lepiej że zostawiasz ten  "model" jako
     teoretyczny, jako ten niedościgły wzór, hm, do którego jednak dążysz  
    
---Swoją drogą tyle ideałów ile ludzi, sukces kiedy chociaż 75 procent wzajemnie pożądanych cech się pokrywa    



>  
> ***
> To że kobieta ma być dla mnie równorzędnym partnerem. Nie zależy mi na  
> kobiecie, która de facto jest tylko biologicznym sprzętem AGD z opcją  
> "seks", ani na jakiejś romantycznej ciapie  

    
      --- w cukierkowym makijażu i różowym płaszczyku;-)....hm



na którą trzeba zapieprzać i  
> jeszcze robić za dyżurnego  
> psychoanalityka/hydraulika/masażystę/szofera/jucznego muła/etc.  




   ---Wyzyskowi mówimy -- nie -- ale..
   MOże to brzmi jak zdanie z "Claudii"  ale jak jest miłość między dwojgiem + pragmatyzm to wówczas  kobieta (oprócz pracy zawodowej)jest również kucharką, praczką, sprzątaczką a i nierzadko elektrykiem i dekoratorem wnętrz dla męża i dzieci itp. Podczas gdy mąż(oprócz pracy zawodowej) wykonuje męskie zadania Dzieje się to niejako automatycznie i bierze się także z tego że kopiuje się (o  ile się je ma)wzory zaczerpnięte z domu rodzinnego ..
etc. no i jakoś nikt nie narzeka.. Zgodzisz się z tym - modelem?
  

      ---;)a czy z masowaniem kogoś jest coś nie tak? ja mam po temu wrodzone zdolności ponieważ mam zgrabne i małe dłonie :)
a poważnie idę na kurs klasycznego póki co, ot.  



> Ok, ale zauważ że nawet najwięksi don juan`i z czasem szukają  
> stabilizacji. I nawet jeśli z ochotą praktykują skoki w bok, to nie chcą  
> zrezygnować ze stałego związku.


     --- No bywa tak często , faktycznie.
    Przecież w głębi duszy kazdy pragnie bezpieczeństwa, ciepła i stabilizacji.
   Ale tak sobie myślę że związanie się węzłem małżeńskim z etatowym don juanem / femme fatale  
   równa się powolnemu samobójstwu , szczególnie jeśli się kocha...;(
   Ja co prawda spotkałam się z przypadkiem kiedy Środowisko komentowało wówczas nieziemską cierpliwość/naiwność  żony....
   a ta żona  o wszystkim świetnie wiedziała i nie była wybaczającym aniołem lecz wykorzystała sytuację na swoją korzyść.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Anouk
( Czarownica-sekutnica )

Wysłano:
2007-10-30
20:34:10

OT genotyp

> --nie była tylko pasującym do Twojego genotypu genotypem lecz było w niej (...)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Genotyp
Proponuje zapoznać się z definicją. Nie wiem jak Ty, ale ja poznając jakąś osobę nie sprawdzam/poznaję jej genotypu. No chyba, że mówimy o kwestiach oczywistych, jak niebieskie oczy, choć i tak to odbywa się za sprawą fenotypu.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Tiss
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-10-31
00:03:00

mhm

dzięki
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2007-11-02
22:35:48

Przeznaczenie
>   Satanista sam decyduje o tym jak potoczy sie jego zycie,podaza  
> droga,ktora sam wybral.Nie wierzy w fatum,ktore jest usprawiedliwieniem  
> ludzkiej bezradnosci,on sam jest swoja przepowiednia.
> >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?



Bardzo trudny temat. Można by pisać i pisać, i się trudzić i definiować i analizować i dochodzić do ostatecznej odpowiedzi. A zatem napiszę krótko: Rzeczywiście, satanista to taka osoba która stara się kierować swoim życiem w 100% lub chociaż w największej mierze, do jakiej jest zdolna jako człowiek z krwi i kości. Ale ŻADEN człowiek, satanista również, nie wybiera swojego przeznaczenia, bo wtedy musiałby być zdolny wybrać swoje geny, swoją rodzinę, czas kiedy żyje, miejsce w którym żyje itp czynniki które (może) zostały. Zaś PRZEZNACZENIE to nawet nie jest suma tych czynników na które nie ma sie wpływu lecz JESZCZE COŚ INNEGO. To taka kategoria romantyczno-filozoficzno-mistyczna, w którą kiedyś (jako racjonalista) nie wierzyłem, a w którą dzisiaj wierzę. Crowley bardzo mocno wierzyć w przeznaczenie. To jakby podstawa myślenia o ludzkim losie w kategoriach duchowych/magicznych.

Trudna sprawa.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-04
16:52:03

Przeinaczenie
>   Satanista sam decyduje o tym jak potoczy sie jego zycie,podaza  
> droga,ktora sam wybral.

Z grubsza. Wielkiego. W sumie tak mówi. W zasadzie takie mówienie jest w dobrym tonie. Ogólnie.

> Nie wierzy w fatum,ktore jest usprawiedliwieniem  
> ludzkiej bezradnosci,on sam jest swoja przepowiednia.

Taaak - "Weź życie we własne ręce" - jak tytuł poradnika z półki objętej przeceną.

> >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?

Post factum.

Plus ogólna tendencja do mistycyzowania, szukania zbieżności i pomijania nieścisłości oraz przypisywania koincydencjom jakiegoś, tfu -  "głębszego" sensu; zapewne zrodzona ze skrywanego zawodu zastanym światem i jego realną oczywistością. Ucieczka w wiedzę tajemną a przynajmniej swoiste "a może jednak?" i "I Want To Believe (But I Can't)".

Godne jedynie potepienia lub uśmiechu politowania, w zależności od stosunku emocjonalnego do delikwenta.

> >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?

Każda jedna.

> >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?  

Powiedzmy tak - droga jakaś tam jest, akceptuję ją. Nie łażę po krzakach, unikam cierni. Czasem znajduję błyskotki i świeci słońce. Ale gdzie zajdę? A po chuj mi to wiedzieć, dokąd zmierzam?

Ktoś zdaje się kiedyś coś mówił, że to łapanie króliczka jest istotą i sednam zabawy, nie zaś finalne [funeralne ;-)] osiągnięcie celu.

Tako rzecze Pokrakk.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-04
16:52:18

Przeinaczenie
> >   Satanista sam decyduje o tym jak potoczy sie jego zycie,podaza  
> > droga,ktora sam wybral.
>  
> Z grubsza. Wielkiego. W sumie tak mówi. W zasadzie takie mówienie jest w  
> dobrym tonie. Ogólnie.
>  
> > Nie wierzy w fatum,ktore jest usprawiedliwieniem  
> > ludzkiej bezradnosci,on sam jest swoja przepowiednia.
>  
> Taaak - "Weź życie we własne ręce" - jak tytuł poradnika z półki objętej  
> przeceną.
>  
> > >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?
>  
> Post factum.
>  
> Plus ogólna tendencja do mistycyzowania, szukania zbieżności i pomijania  
> nieścisłości oraz przypisywania koincydencjom jakiegoś, tfu -  "głębszego"  
> sensu; zapewne zrodzona ze skrywanego zawodu zastanym światem i jego  
> realną oczywistością. Ucieczka w wiedzę tajemną a przynajmniej swoiste "a  
> może jednak?" i "I Want To Believe (But I Can't)".
>  
> Godne jedynie potepienia lub uśmiechu politowania, w zależności od  
> stosunku emocjonalnego do delikwenta.
>  
> > >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?
>  
> Każda jedna.
>  
> > >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
>  
> > chcecie podazac?  
>  
> Powiedzmy tak - droga jakaś tam jest, akceptuję ją. Nie łażę po krzakach,  
> unikam cierni. Czasem znajduję błyskotki i świeci słońce. Ale gdzie zajdę?  
> A po chuj mi to wiedzieć, dokąd zmierzam?
>  
> Ktoś zdaje się kiedyś coś mówił, że to łapanie króliczka jest istotą i  
> sednam zabawy, nie zaś finalne [funeralne ;-)] osiągnięcie celu.
>  
> Tako rzecze Pokrakk.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-08
04:05:59

Przeinaczenie
> Powiedzmy tak - droga jakaś tam jest, akceptuję ją.


Akceptujesz,ale czy sam ja wybrales,czy przyjmujesz po prostu taka,jaka jest?

Nie łażę po krzakach,  
> unikam cierni. Czasem znajduję błyskotki i świeci słońce. Ale gdzie zajdę?  
> A po chuj mi to wiedzieć, dokąd zmierzam?


Naprawde nie chcesz wiedziec?Nie masz chociazby ogolnego zarysu?


> Ktoś zdaje się kiedyś coś mówił, że to łapanie króliczka jest istotą i  
> sednam zabawy, nie zaś finalne [funeralne ;-)] osiągnięcie celu.


Bynajmniej,cel jast motywacja,wiec warto go znac i wiedzie po co sie tego kroliczka lapie;)  


> Tako rzecze Pokrakk.

Sol sie z Pokrakkiem do konca nie zgadza;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-09
10:32:33

Przeinaczenie

> Akceptujesz,ale czy sam ja wybrales,czy przyjmujesz po prostu taka,jaka  
> jest?

Wspolzaleznosc, suma obydwu powyzszych z wielka tajemnica dotyczaca ich wzajemnego stosunku jakosciowo - ilosciowego.


> > A po chuj mi to wiedzieć, dokąd zmierzam?
>  
>  
> Naprawde nie chcesz wiedziec?Nie masz chociazby ogolnego zarysu?

Kazdy ma marzenia.

A ja co najwyzej punkty na liscie "do zrobienia przed smiercia" (naturalna - zeby nie bylo).

> Bynajmniej,cel jast motywacja,wiec warto go znac i wiedzie po co sie tego  
> kroliczka lapie;)  

Pisalem, ze ostatecznym celem zycia jest smierc.

Ale ogolnym jak najbardziej samo zycie, ewentualnie jego dalsze przekazywanie w sztafecie pokolen.

  
> > Tako rzecze Pokrakk.
>  
> Sol sie z Pokrakkiem do konca nie zgadza;)


Niezmiernie mnie to cieszy.

Przynajmniej jest baza do dyskusji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-09
15:14:45

Przeinaczenie
> > > A po chuj mi to wiedzieć, dokąd zmierzam?
> >  
> >  
> > Naprawde nie chcesz wiedziec?Nie masz chociazby ogolnego zarysu?
>  
> Kazdy ma marzenia.
>  
> A ja co najwyzej punkty na liscie "do zrobienia przed smiercia" (naturalna  
> - zeby nie bylo).


Dobrze,ze dodales "naturalna",bo zabrzmialo jak wyznanie samobojcy;)Czyli,ze jednak wiesz dokad zmierzasz,a przynajmniej po co.


> > Bynajmniej,cel jast motywacja,wiec warto go znac i wiedzie po co sie  
> tego  
> > kroliczka lapie;)  
>  
> Pisalem, ze ostatecznym celem zycia jest smierc.


E,jakbym byla na emo-forum:)Smierc po prostu jest,nie unikniemy jej, ale zeby nazywac ja celem?...


> Ale ogolnym jak najbardziej samo zycie, ewentualnie jego dalsze  
> przekazywanie w sztafecie pokolen.


Dalszy przekaz rowniez mnie nie interesuje,skoro sama juz efektow tego przekazu nie zobacze.Moje zycie samo w sobie jest celem,nie ogolnym,ale tym jedynym;)

  
> > > Tako rzecze Pokrakk.
> >  
> > Sol sie z Pokrakkiem do konca nie zgadza;)
>  
>  
> Niezmiernie mnie to cieszy.
>  
> Przynajmniej jest baza do dyskusji.

Mnie rowniez:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-22
13:18:53

Przeinaczenie

> E,jakbym byla na emo-forum:)

A nie jestesmy?

Przejrzyj sobie profile nowych userów.

>Smierc po prostu jest,nie unikniemy jej, ale  
> zeby nazywac ja celem?...

Właśnie takie odczucie mam po zapoznaniu się z twą wcześniejszą wypowiedzią.


> Dalszy przekaz rowniez mnie nie interesuje,skoro sama juz efektow tego  
> przekazu nie zobacze.

Znaczy masz zamiar umrzeć przy porodzie?

> Moje zycie samo w sobie jest celem,nie ogolnym,ale  
> tym jedynym;)


Tak, tak.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Asomvell
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-06
17:49:15

Przeznaczenie
>   Satanista sam decyduje o tym jak potoczy sie jego zycie,podaza  
> droga,ktora sam wybral.Nie wierzy w fatum,ktore jest usprawiedliwieniem  
> ludzkiej bezradnosci,on sam jest swoja przepowiednia.
> >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?
> >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?
> >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?  


Satanista sam decydujacy o wlasnym zyciu, wszystkich dookola, kontrolujacy wszystko tu i teraz. Piekna wizja. Niestety niemozliwa do osiagniecia.  
Staram sie byc wlasna wyrocznia, zawsze gdy to mozliwe sluchac swego wewnetrznego glosu. Nigdy jeszcze mnie nie zawiodl, choc czasem podpowiada drogi i rozwiazania na pierwszy rzut oka zupelnie nie przystajace do mnie. Czasem slusznosc decyzji widac po kilku latach. Nie wierze w slepe fatum, bezrozumna sile rzucajaca nami jak popadnie. Zdowy rozsadek podpowiada, by nie wierzyc. Jednak gdy patrzy sie na wielu ludzi ktorzy walcza ze swoim zyciem na tysiace sposobow by odmienic je na lepsze, szczerze tego pragna i nie sa to tylko slowa, mozna miec watpliwosci czy NA PRAWDE nic nie kieruje ich zyciem destruktywnie.  
Wiele moich decyzji podjelam przypadkiem niejako, natychmiast, na szybko. W wielu miejscach znalazlam sie przypadkiem. Droga ktora podazam nie jest przypadkowa, choc sciezki poboczne czesto juz tak. Ludzie ktorych znam sa przypadkowi, za ich przyczyna podejmuje wiele wyborow i decyzji. Czasem ktos staje na mojej drodze i jest to niesamowite z roznych przyczyn. Moge sie upierac, ze to tylko przypadek. Moze dla tej osoby to przeznaczenie? Wg niej cos/ktos postawil mnie na jej drodze?
Nie jestesmy w stanie udowodnic, ze ktos/cos kieruje naszym zyciem. Nie jestesmy w stanie udowodnic, ze tak sie nie dzieje. Mozemy wierzyc w jedno albo w drugie. Moze sie okazac, ze ogromnie sie mylimy.
Mysle, ze kazdy sam decyduje, czy chce by ktos/cos kierowalo jego zyciem, czy nie. Mysle, ze moze byc zalezne od woli czlowieka "kto" lub "co" bedzie kierowalo, jak i to, w jakim stopniu taka ingerencja bedzie zachodzic.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-06
21:18:39

Przeznaczenie
> Nie jestesmy w stanie udowodnic, ze ktos/cos kieruje naszym zyciem. Nie  
> jestesmy w stanie udowodnic, ze tak sie nie dzieje. Mozemy wierzyc w jedno  
> albo w drugie. Moze sie okazac, ze ogromnie sie mylimy.
> Mysle, ze kazdy sam decyduje, czy chce by ktos/cos kierowalo jego zyciem,  
> czy nie. Mysle, ze moze byc zalezne od woli czlowieka "kto" lub "co"  
> bedzie kierowalo, jak i to, w jakim stopniu taka ingerencja bedzie  
> zachodzic.  


Dokladnie,zycie podtyka nam wiele mozliwosci,ale to od nas samych zalezy ktora mozliwosc wybierzemy.Chociaz sa ludzie,ktorzy maja problem z podejmowaniem decyzji i swoje niepowodzenia usprawiedliwiaja tym,ze maja wiecznego pecha,zla karma itp.Poddaja sie temu i przestaja sie wysilac zeby cos zrobic ze swoim zyciem.Osobiscie nie wierze,ze ktos/cos kieruje naszym losem,jest to natomiast dobra wymowka dla leniwych.Nie wierze tez,ze jesli ktos sie naprawde bedzie staral,nie osiagnie tego co zamierza,przynajmniej w pewnym stopniu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Maksymilian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-09
19:14:49

Przeznaczenie
Chociaz sa ludzie,ktorzy maja problem z  
> podejmowaniem decyzji i swoje niepowodzenia usprawiedliwiaja tym,ze maja  
> wiecznego pecha,zla karma itp.Poddaja sie temu i przestaja sie wysilac  
> zeby cos zrobic ze swoim zyciem.

od kiedy karma wyklucza wolna wole , z tego co wiem to dzięki ww grzeszymy : )  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-12
02:03:31

Przeznaczenie
>   Satanista sam decyduje o tym jak potoczy sie jego zycie,podaza  
> droga,ktora sam wybral.

KAŻDY tak ma. Jesteśmy niewolnikami swoich wyborów w pewnym sensie. Tak, to dalekowschodnie spojrzenie na kwestię, ale je lubię i przyznaję mu rację.

Generalnie każda istota ludzka istnieje po to by "odjebać swoje". Czyli przepracować karmę wytworzoną w swoim życiu jak i życiu innej osoby, której karmę się, hmm, kontynuuje.

Moje ulubione powiedzonko, które wiąże się z moim karmicznym poglądem, a które ostatnio mi Ramirez przypomniał to "uważaj o co prosisz bo możesz to dostać".

I dostajesz, prędzej czy później :).

Aha, ta teoria, z naukowego punktu widzenia, jest niefalsyfikowalna, więc debatowanie nad jej słusznością jest chuja warte :)

To gałąż mistyki, nie nauk przyrodniczych ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-12
17:21:09

Przeznaczenie
> >   Satanista sam decyduje o tym jak potoczy sie jego zycie,podaza  
> > droga,ktora sam wybral.
>  
> KAŻDY tak ma. Jesteśmy niewolnikami swoich wyborów w pewnym sensie. Tak,  
> to dalekowschodnie spojrzenie na kwestię, ale je lubię i przyznaję mu  
> rację.


Niezupelnie kazdy,sa i tacy,ktorzy sugeruja sie czyjas opinia,ich decyzje nie wyplywaja bezposrednio z nich samych.  


> Generalnie każda istota ludzka istnieje po to by "odjebać swoje". Czyli  
> przepracować karmę wytworzoną w swoim życiu jak i życiu innej osoby,  
> której karmę się, hmm, kontynuuje.
>  
> Moje ulubione powiedzonko, które wiąże się z moim karmicznym poglądem, a  
> które ostatnio mi Ramirez przypomniał to "uważaj o co prosisz bo możesz to  
> dostać".
>  
> I dostajesz, prędzej czy później :).


Z tym sie zgadzam,za kazdym razem kiedy czegos naprawde mocno pragnelam,dostawalam to,niekiedy szybciej,niekiedy troche pozniej;)

  
> Aha, ta teoria, z naukowego punktu widzenia, jest niefalsyfikowalna, więc  
> debatowanie nad jej słusznością jest chuja warte :)


Hmm,tak jak debatowanie nad slusznoscia wielu innych teorii,a jednak to robimy;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-18
12:01:00

Przeznaczenie
> Niezupelnie kazdy,sa i tacy,ktorzy sugeruja sie czyjas opinia,

1. To ich WYBÓR.
2. KAŻDY sugeruje się czyjąś opinią.

> ich decyzje  
> nie wyplywaja bezposrednio z nich samych.  

Co to znaczy "bespośrednio z nich samych"?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-19
01:20:49

Przeznaczenie
> > Niezupelnie kazdy,sa i tacy,ktorzy sugeruja sie czyjas opinia,
>  
> 1. To ich WYBÓR.
> 2. KAŻDY sugeruje się czyjąś opinią.


Ja sie nie sugeruje czyjas opinia w podejmowaniu waznych dla mnie decyzji.W podejmowaniu tych mniej waznych tez nie.Moge brac pod uwage zdanie osoby,ktora cenie,ale nie musi to miec na mnie zadnego wplywu.


> > ich decyzje  
> > nie wyplywaja bezposrednio z nich samych.  
>  
> Co to znaczy "bespośrednio z nich samych"?

To,ze otoczenie(mowiac ogolnie)ma wplyw na ich decyzje,nie zawsze sie zastanawiaja czy oni sami naprawde tego chca.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-29
10:57:50

Przeznaczenie
> Ja sie nie sugeruje czyjas opinia w podejmowaniu waznych dla mnie  
> decyzji.

Więc nie jesteś człowiekiem :D

A tak serio, każdy to robi, choć fakt że często nieświadomie.

> W podejmowaniu tych mniej waznych tez nie.Moge brac pod uwage  
> zdanie osoby,ktora cenie,ale nie musi to miec na mnie zadnego wplywu.

Mówisz cały czas o świadomym aspekcie. Wpływ ma, zawsze.

> To,ze otoczenie(mowiac ogolnie)ma wplyw na ich decyzje,nie zawsze sie  
> zastanawiaja czy oni sami naprawde tego chca.

Hmm, poprosił bym o jakiś przykład z życia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-29
19:47:06

Przeznaczenie
> > Ja sie nie sugeruje czyjas opinia w podejmowaniu waznych dla mnie  
> > decyzji.
>  
> Więc nie jesteś człowiekiem :D


Wiedziałam,że w końcu ktos to zauważy:D


> A tak serio, każdy to robi, choć fakt że często nieświadomie.
>  
> > W podejmowaniu tych mniej waznych tez nie.Moge brac pod uwage  
> > zdanie osoby,ktora cenie,ale nie musi to miec na mnie zadnego  
> wplywu.
>  
> Mówisz cały czas o świadomym aspekcie. Wpływ ma, zawsze.


Hmmm,a jesli caly czas zdaje sobie z tego sprawe,że ktos może miec na mnie wpływ,pamietam o tym i świadomie tego unikam to tez ma?Jakim cudem?Chyba tylko wtedy,kiedy sama tego chce;)


> > To,ze otoczenie(mowiac ogolnie)ma wplyw na ich decyzje,nie zawsze sie  
>  
> > zastanawiaja czy oni sami naprawde tego chca.
>  
> Hmm, poprosił bym o jakiś przykład z życia.


As you wish;) Pani X(bardzo podatna osoba o słabym charakterze)prowadzona za raczke przez cała mlodosc przyzwyczaja sie do tego,że inni(w tym wypadku jej rodzinka)wiedza lepiej,wiec sugeruje sie ich opinia w wyborze szkoly,pracy i innych mniej lub bardziej ważnych decyzjach.Zostaje cale życie z facetem,do którego nie czuje nic,ale zostaje z nim bo "wszyscy sie juz do niego przyzwyczaili",a najważniejsza jest dla niej opinia wśród znajomych i rodziny.Po latach uświadamia sobie,że to nie jest życie,o jakim kiedyś marzyła.To przykład jeden z wielu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-02
15:02:24

Przeznaczenie
> Hmmm,a jesli caly czas zdaje sobie z tego sprawe,że ktos może miec na mnie  
> wpływ,pamietam o tym i świadomie tego unikam to tez ma?Jakim cudem?Chyba  
> tylko wtedy,kiedy sama tego chce;)

Idealistka. LOL ;) Ludzie mają problem z zaakceptowaniem faktu, że wiele rzeczy w nich dzieje się bez ich wiedzy i świadomej kontroli. Na poziomie fizjologicznym i psychologicznym. Nie łódź się :)

> As you wish;) Pani X(bardzo podatna osoba o słabym charakterze)prowadzona  
> za raczke przez cała mlodosc przyzwyczaja sie do tego,że inni(w tym  
> wypadku jej rodzinka)wiedza lepiej,wiec sugeruje sie ich opinia w wyborze  
> szkoly,pracy i innych mniej lub bardziej ważnych decyzjach.Zostaje cale  
> życie z facetem,do którego nie czuje nic,ale zostaje z nim bo "wszyscy sie  
> juz do niego przyzwyczaili",a najważniejsza jest dla niej opinia wśród  
> znajomych i rodziny.Po latach uświadamia sobie,że to nie jest życie,o  
> jakim kiedyś marzyła.To przykład jeden z wielu.

Widzisz, to można rozpatrywać w głębszym sensie. Właśnie tego dokładnie chciała, żeby zobaczyć że to nie to. Proste? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-02
23:06:12

Przeznaczenie
> Idealistka. LOL ;) Ludzie mają problem z zaakceptowaniem faktu, że wiele  
> rzeczy w nich dzieje się bez ich wiedzy i świadomej kontroli. Na poziomie  
> fizjologicznym i psychologicznym. Nie łódź się :)


Do idealistki mi daleko:) Mówiłam konkretnie o sobie,(a Ty mówisz ogólnie o ludziach)na pewno pare osób miało wpływ na moje życie,ale był to wpływ świadomy,tj.widocznie sama tego chciałam. Bez wiedzy i świadomej kontroli? Np.? i nie mówimy o poziomie fizjologicznym,ale tylko i wyłącznie psychologicznym- nie łUdze sie;)  


> > As you wish;) Pani X(bardzo podatna osoba o słabym  
> charakterze)prowadzona  
> > za raczke przez cała mlodosc przyzwyczaja sie do tego,że inni(w tym  
>  
> > wypadku jej rodzinka)wiedza lepiej,wiec sugeruje sie ich opinia w  
> wyborze  
> > szkoly,pracy i innych mniej lub bardziej ważnych decyzjach.Zostaje  
> cale  
> > życie z facetem,do którego nie czuje nic,ale zostaje z nim bo  
> "wszyscy sie  
> > juz do niego przyzwyczaili",a najważniejsza jest dla niej opinia  
> wśród  
> > znajomych i rodziny.Po latach uświadamia sobie,że to nie jest życie,o  
>  
> > jakim kiedyś marzyła.To przykład jeden z wielu.
>  
> Widzisz, to można rozpatrywać w głębszym sensie. Właśnie tego dokładnie  
> chciała, żeby zobaczyć że to nie to. Proste? :)


To jest typowy przykład osoby poddajacej sie wplywom innych(sam taki chciales:),a Ty odwracasz kota ogonem,żeby z tego jakos wybrnac,proste? ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-04
13:39:36

Przeznaczenie
> Do idealistki mi daleko:) Mówiłam konkretnie o sobie,(a Ty mówisz ogólnie  
> o ludziach)na pewno pare osób miało wpływ na moje życie,ale był to wpływ  
> świadomy,tj.widocznie sama tego chciałam. Bez wiedzy i świadomej kontroli?  
> Np.? i nie mówimy o poziomie fizjologicznym,ale tylko i wyłącznie  
> psychologicznym- nie łUdze sie;)  

Właśnie się łudzisz. Nie twierdzisz, że masz pełen wpływ na ciało, ale mówisz, że na umysł masz. To Twój idealizm IMO i naiwność. Nie masz pełnego wpływu na swój umysł, wiele dzieje się poza świadomoścą. Ba, większość nawet. I nie muszę Cię znać by to twierdzić.

> To jest typowy przykład osoby poddajacej sie wplywom innych(sam taki  
> chciales:),a Ty odwracasz kota ogonem,żeby z tego jakos wybrnac,proste?  
> ;)

Nie bardzo. Nie potrafisz tego odeprzeć, albo nie mieści się to w twoim rozumieniu świata (tunelu rzeczywistości). Dążysz do upraszczania ludzkich postaw i zachowań, ale ten Twój system myślowy niewiele tłumaczy, błędny jest po prostu. Plus to, że zaprzeczasz współczesnej psychologii o czym było wyżej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-06
02:54:33

Przeznaczenie
> > Do idealistki mi daleko:) Mówiłam konkretnie o sobie,(a Ty mówisz  
> ogólnie  
> > o ludziach)na pewno pare osób miało wpływ na moje życie,ale był to  
> wpływ  
> > świadomy,tj.widocznie sama tego chciałam. Bez wiedzy i świadomej  
> kontroli?  
> > Np.? i nie mówimy o poziomie fizjologicznym,ale tylko i wyłącznie  
> > psychologicznym- nie łUdze sie;)  
>  
> Właśnie się łudzisz. Nie twierdzisz, że masz pełen wpływ na ciało, ale  
> mówisz, że na umysł masz. To Twój idealizm IMO i naiwność.


Jestem naiwna,bo wiem co/kto mialo lub moze miec na mnie wpływ? Nie twierdze,że caly czas mam calkowity wpływ,ale że zdaje sobie sprawe z tego,co może go miec. Znam swoje słabe punkty i wiem w jakim stopniu jestem podatna na różne sugestie. To nie idealizm,to znajomość własnej psychiki.

Nie masz  
> pełnego wpływu na swój umysł, wiele dzieje się poza świadomoścą. Ba,  
> większość nawet. I nie muszę Cię znać by to twierdzić.


To,co dzieje sie w podswiadomości objawia sie w różnej postaci(zachowan,dążen itd.),poddajac to analizie jestes świadomy tego,co miało ewentualny wpływ na Ciebie. Masz możliwość decydowania czy i w jakim stopniu chcesz zeby to na ciebie wplywało. Chyba,że podejmujesz jakies decyzje zupełnie nieświadomie,nie zastanawiajac sie nad tym dlaczego wybierasz właśnie to,a nie to drugie. ?


> > To jest typowy przykład osoby poddajacej sie wplywom innych(sam taki  
>  
> > chciales:),a Ty odwracasz kota ogonem,żeby z tego jakos  
> wybrnac,proste?  
> > ;)
>  
> Nie bardzo. Nie potrafisz tego odeprzeć,  


Twojej mylnej interpretacji? Nie,bo znam ta osobe i wiem,ze na pewno akurat tego nie chciala. Zmarnowalbys sobie wiekszosc zycia,tak tylko żeby sprawdzić,że to faktycznie nie jest to? Wątpie.


albo nie mieści się to w twoim  
> rozumieniu świata (tunelu rzeczywistości). Dążysz do upraszczania ludzkich  
> postaw i zachowań,


Za to Ty niepotrzebnie je komplikujesz i doszukujesz sie glebszego sensu tam,gdzie go nie ma. Czasami nie wszystko ma "drugie dno".

ale ten Twój system myślowy niewiele tłumaczy, błędny  
> jest po prostu. Plus to, że zaprzeczasz współczesnej psychologii o czym  
> było wyżej.


Może po prostu Ty masz problem ze zrozumieniem go.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Szatan_rotfl
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-06
11:11:42

Przeznaczenie
> Może po prostu Ty masz problem ze zrozumieniem go.

A może czas zakończyć rozmowę. Nie można wszak zbyt dużo wymagać od 19-letniej dziewczynki :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-12-06
15:37:44

Przeznaczenie
> > Może po prostu Ty masz problem ze zrozumieniem go.
>  
> A może czas zakończyć rozmowę. Nie można wszak zbyt dużo wymagać od  
> 19-letniej dziewczynki :)


Widze,że to juz Twój jedyny argument:D <lol> I...nie wierz tak do konca w to,co jest w moim profilu;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Svartblomst
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-11-16
15:59:47

Przeznaczenie
Sadze ze kazdy czlowiek nie jest uzalezniony od przeznaczenia. Jednak moze on na nie odzialywac. Zauzmy ze Czlowiek jest postawiony przed mozliwoscia wyboru czegos w zyciu, od jego decyzji zalezy przyszlosc. Przeznaczeniem mozna nazwac sytuacje gdzie czlowiek wybral jakas droge zyiowa dla niego odpowiednia badz nie i to tylko czlowiek ulozyl sobie nazwe Fatum, jako okreslenie w zyciu. Tak naprawde czlowiek powinien kierowac sie swoimi przeczuciami, myslami, instynktem samozachowawczym zeby uniknac niepowodzen badz byc po prostu szczesliwym. Najlepiej czlowiekowi w chwili niepowodzen powiedziec a to Fatum a to bylo lub jest moje przeznaczenie, tak naprawde czlowiek zadko sie zastanawia nad sensem zycia i nad tym jaki ma wplyw na wlasne zycie. Bezsensownie obwinia cos nazwa ktorej do konca nie rozumie o czym nie ma pojecia. Przenaczenie zawsze mozna zmienic jesli tylko sie chce.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kasiunia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-18
20:32:25

Przeznaczenie
>Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?

Nie wierzę w przeznaczenie. Z prostego powodu - uważam, że gdyby wszystko było już zaplanowane (druga sprawa - przez kogo???) to istnienie świata nie miałoby żadnego sensu...  

>Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?

Każda moja decyzja zależy ode mnie, bo ja ją podejmuje. Przypadkowe mogą być jedynie sytuacje, w których się znajduję.

>Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
chcecie podazac?  

Tak. Choć zdarza mi się popełniać błędy i czasem zbaczać z tej drogi. Jednak zawsze mnie to czegoś uczy, więc nie ma tego złego...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-02-19
14:46:03

Przeznaczenie
> >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?
>  
> Każda moja decyzja zależy ode mnie, bo ja ją podejmuje.  

E tam, wcale nie. Może zależeć od przypadku, mimo iż ją Ty podejmujesz. Np. "jak rzucę monetą i wypadnie reszka, to powieszę się na skakance". :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kasiunia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-19
20:41:08

Przeznaczenie
> > >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?
> >  
> > Każda moja decyzja zależy ode mnie, bo ja ją podejmuje.  
>  
> E tam, wcale nie. Może zależeć od przypadku, mimo iż ją Ty podejmujesz.  
> Np. "jak rzucę monetą i wypadnie reszka, to powieszę się na skakance".  
> :D

hehe, zakładając, że jestem idiotką - masz rację :)
A tak na poważnie, to też nie jest przypadek, bo świadomie podejmuje decyzję o tym, że moje życie będzie zależeć od przypadku.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Darajevahos
( make my day )

zdjecie

Wysłano:
2008-02-19
21:16:45

Przeznaczenie
> A tak na poważnie, to też nie jest przypadek, bo świadomie podejmuje  
> decyzję o tym, że moje życie będzie zależeć od przypadku.

Napisałem właśnie to wyżej: "...mimo iż ją [decyzję] Ty podejmujesz". I zechciej zauważyć, że później już Twoja decyzja zależy ściśle od przypadku. Nie zapętlaj. :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
head_off
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-05
02:40:57

Przeznaczenie
> Satanista sam decyduje o tym jak potoczy sie jego zycie,podaza  
> droga,ktora sam wybral.Nie wierzy w fatum,ktore jest usprawiedliwieniem  
> ludzkiej bezradnosci,on sam jest swoja przepowiednia.
> >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?
> >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?
> >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?

Rób co chcesz, a i tak życie i przypadek nasrają Ci do kadzi... Możesz planować najróżniejsze rzeczy, ale nie masz wpływu na zdarzenia losowe. Czasem również nasze decyzjie powstają pod wpływem emocji. To jeszcze bardziej zmniejsza prawdopodobieństwo wykonania zaplanowanego zadania. Można pznać wszystkie czynniki.. Jednak przypadek będzie istniał zawsze. Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że to co nazywamy nie raz przypadkiem było po prostu ukierunkowanym zdarzeniem wynikającym z działania czynników, o których nie mamy zielonego pojęcia. Poteoretyzuję troszkę:) Zaplanowaliśmu zadanie. Wzięliśmy pod uwagę WSZYSTKIE czynniki( teoretyzuję bo fizycznie to jest chyba nie możliwe). Wszystko idzie zgodnie z planem. Pewnego dnia komuś coś odbija i rzuca się na nas z nożem, po czym giniemy. Plan nie został wykonany. Proste prawda?:)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-09
04:09:30

Przeznaczenie
> Rób co chcesz, a i tak życie i przypadek nasrają Ci do kadzi...

No tak...

Możesz  
> planować najróżniejsze rzeczy, ale nie masz wpływu na zdarzenia losowe.  

No nie...


> Czasem również nasze decyzjie powstają pod wpływem emocji.


Nawet często. Dlatego,pamiętając o tym,zawsze staram sie podejmować wszystkie decyzje "na zimno". Przyznam sie,że nie jest to łatwe z moim dość porywczym charakterem;>

To jeszcze  
> bardziej zmniejsza prawdopodobieństwo wykonania zaplanowanego zadania.  
> Można pznać wszystkie czynniki.. Jednak przypadek będzie istniał zawsze.  


Tak,ale miałam na mysli w tym wątku nie tyle przypadek,co świadomy wybór swojej drogi w życiu i (wiare w ?)przeznaczenie. Oczywiście,że przeróżne przypadki mogą mieć wpływ na nasze decyzje i uniemożliwiać nam zrealizowanie swoich celów. Pytanie tylko,czy potrafi sie walczyć z przeciwnościami losu,czy jest sie wobec nich biernym.


> Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że to co nazywamy nie raz przypadkiem  
> było po prostu ukierunkowanym zdarzeniem wynikającym z działania  
> czynników, o których nie mamy zielonego pojęcia. Poteoretyzuję troszkę:)  
> Zaplanowaliśmu zadanie. Wzięliśmy pod uwagę WSZYSTKIE czynniki(  
> teoretyzuję bo fizycznie to jest chyba nie możliwe). Wszystko idzie  
> zgodnie z planem. Pewnego dnia komuś coś odbija i rzuca się na nas z  
> nożem, po czym giniemy. Plan nie został wykonany. Proste prawda?:)  


Bardzo proste;))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
head_off
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-09
10:14:56

Przeznaczenie
> Nawet często. Dlatego,pamiętając o tym,zawsze staram sie podejmować  
> wszystkie decyzje "na zimno". Przyznam sie,że nie jest to łatwe z moim  
> dość porywczym charakterem;>

Mam spokojny charakter.. Jednak jak już zacznę balansować na granicy to wściekłość nie raz odbiera mi trzeźwe myślenie nawet na dłuuugi czas..  

> Tak,ale miałam na mysli w tym wątku nie tyle przypadek,co świadomy wybór  
> swojej drogi w życiu i (wiare w ?)przeznaczenie. Oczywiście,że przeróżne  
> przypadki mogą mieć wpływ na nasze decyzje i uniemożliwiać nam  
> zrealizowanie swoich celów. Pytanie tylko,czy potrafi sie walczyć z  
> przeciwnościami losu,czy jest sie wobec nich biernym.

A czym jest ten świadomy wybór? Czy nie podejmujemy decyzji pod wpływem innych czynników, o których nawet nie zdajemy sobie sprawy? Żaden wybór do końca nie jest całkiem świadomy:D Ale dalej.. Oczywiście, że można walczyć z przeciwnościami:) Ale i tak ze wszystkim sobie nie poradzimy w żaden sposób...
  
> Bardzo proste;))

Jak podkowa:D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-09
14:58:57

Przeznaczenie
> > Nawet często. Dlatego,pamiętając o tym,zawsze staram sie podejmować  
>  
> > wszystkie decyzje "na zimno". Przyznam sie,że nie jest to łatwe z  
> moim  
> > dość porywczym charakterem;>
>  
> Mam spokojny charakter.. Jednak jak już zacznę balansować na granicy to  
> wściekłość nie raz odbiera mi trzeźwe myślenie nawet na dłuuugi czas..  


Nienawidze tego,naprawde,szczerze nienawidze kiedy emocje wygrywają z logika:/


> > Tak,ale miałam na mysli w tym wątku nie tyle przypadek,co świadomy  
> wybór  
> > swojej drogi w życiu i (wiare w ?)przeznaczenie. Oczywiście,że  
> przeróżne  
> > przypadki mogą mieć wpływ na nasze decyzje i uniemożliwiać nam  
> > zrealizowanie swoich celów. Pytanie tylko,czy potrafi sie walczyć z  
>  
> > przeciwnościami losu,czy jest sie wobec nich biernym.
>  
> A czym jest ten świadomy wybór? Czy nie podejmujemy decyzji pod wpływem  
> innych czynników, o których nawet nie zdajemy sobie sprawy? Żaden wybór do  
> końca nie jest całkiem świadomy:D Ale dalej.. Oczywiście, że można walczyć  
> z przeciwnościami:) Ale i tak ze wszystkim sobie nie poradzimy w żaden  
> sposób...


Do końca może nie,ale na tyle,na ile jest to możliwe. Duże znaczenie ma tu podejście,silna psychika potrafi mimo wszystko wiele zdziałać. A jak nie można walczyć,to spróbować ominąć;)  


> > Bardzo proste;))
>  
> Jak podkowa:D
;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
head_off
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-09
15:49:15

Przeznaczenie
> Nienawidze tego,naprawde,szczerze nienawidze kiedy emocje wygrywają z  
> logika:/

Wtedy zaczynają się problemy.. Duże problemy:P Lecz czasem spontaniczne decyzje okazują się trafne:) Ale to już jest gra losowa:P Skrajne przypadki.  
  
> Do końca może nie,ale na tyle,na ile jest to możliwe. Duże znaczenie ma tu  
> podejście,silna psychika potrafi mimo wszystko wiele zdziałać. A jak nie  
> można walczyć,to spróbować ominąć;)  

Zgadzam się:) Jednak los potrafi zamknąć nas w klatce:) Możesz próbować rozgiąć pręty lub je przegryźć. Sutkiem tego będzie to, że stracisz siły lub zęby.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-10
05:15:00

Przeznaczenie
> > Nienawidze tego,naprawde,szczerze nienawidze kiedy emocje wygrywają z  
>  
> > logika:/
>  
> Wtedy zaczynają się problemy.. Duże problemy:P Lecz czasem spontaniczne  
> decyzje okazują się trafne:) Ale to już jest gra losowa:P Skrajne  
> przypadki.  

Hmm...c.d. w nowym watku w HP,który zaraz założe:D

> > Do końca może nie,ale na tyle,na ile jest to możliwe. Duże znaczenie  
> ma tu  
> > podejście,silna psychika potrafi mimo wszystko wiele zdziałać. A jak  
> nie  
> > można walczyć,to spróbować ominąć;)  
>  
> Zgadzam się:) Jednak los potrafi zamknąć nas w klatce:) Możesz próbować  
> rozgiąć pręty lub je przegryźć. Sutkiem tego będzie to, że stracisz siły  
> lub zęby.  

A nie można zamiast siły użyć tzw sprytu i zrobić podkop? ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
head_off
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-10
14:55:59

Przeznaczenie
> Hmm...c.d. w nowym watku w HP,który zaraz założe:D

Może założymy poradnię psychologiczną? 5 zł od porady (jednego posta):D

> A nie można zamiast siły użyć tzw sprytu i zrobić podkop? ;)

Jeśli klatka na nas spadnie, gdy będziemy na miękkim podłożu:P Inaczej po za zębami i siłam stracisz tylko paznokcie:D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-11
00:25:31

Przeznaczenie
> Może założymy poradnię psychologiczną? 5 zł od porady (jednego posta):D


Można na tym zrobić niezły interes,ale trzeba było na priv pisać,teraz to ktoś pomysł ukradnie:P


> > A nie można zamiast siły użyć tzw sprytu i zrobić podkop? ;)
>  
> Jeśli klatka na nas spadnie, gdy będziemy na miękkim podłożu:P Inaczej po  
> za zębami i siłam stracisz tylko paznokcie:D

Ale ja będę łopatą kopać:D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
head_off
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-11
17:03:20

Przeznaczenie
> Można na tym zrobić niezły interes,ale trzeba było na priv pisać,teraz to  
> ktoś pomysł ukradnie:P

To trzeba dawać konkurencyjne ceny, lub brać opłaty w naturze:P  
  
> Ale ja będę łopatą kopać:D

Jeśli polskiej produkcji, to dodatkowo stracisz nerwy... Jeśli ruskiej, to wyjdziesz i jeszcze pokonasz wszystkich wrogów, jeśli staną Ci na drodze...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-11
23:41:23

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Przeznaczenie
> > Można na tym zrobić niezły interes,ale trzeba było na priv  
> pisać,teraz to  
> > ktoś pomysł ukradnie:P
>  
> To trzeba dawać konkurencyjne ceny, lub brać opłaty w naturze:P  


Za dużo userów,nie damy rady <lol>


> > Ale ja będę łopatą kopać:D
>  
> Jeśli polskiej produkcji, to dodatkowo stracisz nerwy... Jeśli ruskiej, to  
> wyjdziesz i jeszcze pokonasz wszystkich wrogów, jeśli staną Ci na  
> drodze...

No coś Ty,wszystko made in china:P

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
3tt0
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-19
23:39:00

Przeznaczenie
Ja muszę przyznać, że niektórych rzeczy nie da się uniknąć, jednak można robić wszystko żeby je opóźnić lub wyeliminować. Jeżeli tak będziesz postępować to nie ma tu mowy o losie tylko o twojej słabości. Nie można było czegoś uniknąć, ale to właśnie ta osoba, która do tego doprowadziła jest odpowiedzialna, czyli najczęściej my sami.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Samuel
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-25
20:49:27

Wrodzone talenty
Nasuneło mi sie wazne pytanie, co sie dzieje jesli człowiek nie ma pewnych naturalnych skłonnosci, nie ma co sie oszukiwac, sa jednastki z natury lepiej obdarzone od innych. Nie chodzi mi o jakies moce kierujace zyciem. Jak do tego podchodzicie? Według mnie nawet jesli ktos urodził sie niezbyt utalentowanym, mimo wszytko przy odrobinie checi moze w zyciu cos ciekawego osiagnąć, moze nie bedzie to jakis szczyt, ale tez na pewno nie dno
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
3tt0
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-07
18:25:55

Wrodzone talenty
Kilka książek o genetyce powinno szybko odpowiedzieć na twoje pytanie. Tak zwane talenty są uwarunkowane genetycznie. Ot i cała tajemnica.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sirrush
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-07
18:54:49

Wrodzone talenty
> Nasuneło mi sie wazne pytanie, co sie dzieje jesli człowiek nie ma pewnych  
> naturalnych skłonnosci (...)

* Wówczas powinien dokonywać analiz i szczegółowych planowań, a do zadań dla siebie niewykonalnych angażować, kupować, zmuszać (LOL) tych, dla których jest to wykonalne.


* Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-25
23:37:14

Przeznaczenie
Można zaplanować swoje działania,próbować wpłynąć na działania innych,ale nie da się wykreować rzeczywistości od A do Z...Zatem żadna decyzja nie jest dziełem li tylko świadomego wyboru.
Zreszta na ile ów wybór jest świadomy? Wolny od okoliczności,emocji,podświadomości?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-01-29
17:58:13

Przeznaczenie
> Zreszta na ile ów wybór jest świadomy? Wolny od  
> okoliczności,emocji,podświadomości?


Jezeli jestes swiadom okolicznosci, swiadom tego, jakie emocje akurat w tobie goruja i swiadom tego, ze twoja podswiadomosc ma rowniez wklad w to, jakich wyborow dokonujesz...Wedlug kryteriow jakie podales, bedzie to znaczaco swiadome.

Odp. na Twoje pytanie (pewnie retoryczne i nieslusznie z gory zakladajace bledne wnioski):  

Taki wybor bedzie IMO, jak pisalem znacząco swiadomy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-01
00:57:22

Przeznaczenie
> Odp. na Twoje pytanie (pewnie retoryczne i nieslusznie z gory zakladajace  
> bledne wnioski:  

Nie wiem czy niesłusznie z góry zakładające wnioski.Inna sprawa że nie jest retoryczne.Jest dosłowne-co dominuje w wyborze?

Jak wyjaśnisz "znacząco świadome"?
Wielu ludziom wydaje się że postępują świadomie.Tymczasem poddają się pułapkom umysłu.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-01
16:44:59

Przeznaczenie
> Jak wyjaśnisz "znacząco świadome"?


"Z uwzglednieniem jak najwiekszej ilosci mozliwych czynnikow wplywajacych"



> Wielu ludziom wydaje się że postępują świadomie.Tymczasem poddają się  
> pułapkom umysłu.


Nie przecze temu. Chodzi Mi raczej o jak najpelniejsza weryfikacje, jak najwiekszej ilosci czynnikow. Tak, aby swiadomosc poszerzyc. Co innego, ze wiekszosc ludzi mechanicznie odrzuca pewne "skladniki". Pewnie z lenistwa. Nie wiem. Moze z niemoznosci ich scharakteryzowania a tym samym, zweryfikowania.
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-03
23:42:49

Przeznaczenie
Uzależniasz świadomość od rozumienia "czynników wpływających"?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-02-05
16:54:43

Przeznaczenie
> Uzależniasz świadomość od rozumienia "czynników wpływających"?


W rzeczy samej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Najmilszy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-19
23:16:01

Przeznaczenie
> >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?

Jedyne co jest nam przeznaczone i co nas nie ominie to śmierć.

> >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?

Nawet dużo takich było, czasem celowo losowo podejmowałem decyzje (takie tam zwalanie winy na los, na 4+ zrobię to a to).

> >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?  

Nie chciałbym być w życiu postrzegany jako lunatyk. Wybrałem swą ścieżkę w tak zwanym, bardzo ogólnym zarysie i nią podążam.

Całe życie na spontanie mogło by się zakończyć tym że było by krótkie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marek
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-20
17:14:55

Przeznaczenie
Dla mnei to pojęcie jakoby stało sie już obce po części, ja po prostu zdarzenia mające miejsce w moim życiu traktuje jak o kolej rzeczy naturalną i która musi nastąpić, po prostu staram sie być przewidywalny i umieć rozpatrzeć zdarzenia nadchodzące w miarę na bieżąco, nie widzę w znaczeniu słowa przeznaczenie żadnego głębszego metafizycznego znaczenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Najmilszy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-21
00:55:32

Przeznaczenie
Człowiek który jest przewidywalny z jednej strony coś sobą reprezentuje ale z drugiej strony może być postrzegany jako osoba płytka.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-22
13:21:45

Przeznaczenie
> Całe życie na spontanie mogło by się zakończyć tym że było by krótkie.


Ale za to jakie ciekawe;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Najmilszy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-25
19:37:25

Przeznaczenie
> > Całe życie na spontanie mogło by się zakończyć tym że było by  
> krótkie.
>  
>  
> Ale za to jakie ciekawe;>

Gra nie warta świeczki za taką cenę dla mnie.
Chociaż... jakbym się dowiedział że koniec świata za miesiąc i uporał się z paroma sprawami i jeszcze by został czas to bym dał czadu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-03-26
21:15:39

Przeznaczenie
> Chociaż... jakbym się dowiedział że koniec świata za miesiąc i uporał się  
> z paroma sprawami i jeszcze by został czas to bym dał czadu.

Naprawde w obliczu konca wszystkiego chcialoby Ci sie bawic w zalatwianie "paru spraw"? Po co?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Najmilszy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-26
22:18:57

Przeznaczenie
> Naprawde w obliczu konca wszystkiego chcialoby Ci sie bawic w zalatwianie  
> "paru spraw"? Po co?  

Bo jest paru takich których na wypadek nie istnienia piekła wolę pognębić.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-03-27
00:20:54

W obliczu konca
> > Naprawde w obliczu konca wszystkiego chcialoby Ci sie bawic w  
> zalatwianie  
> > "paru spraw"? Po co?  
>  
> Bo jest paru takich których na wypadek nie istnienia piekła wolę  
> pognębić.

Naprawde w obliczu konca wszystkiego chcialoby Ci sie bawic w zemste?  

Piekla nie ma, ani nieba (sam Szatan u Twaina tak twierdzi).  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Najmilszy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-27
20:40:58

W obliczu konca
> Naprawde w obliczu konca wszystkiego chcialoby Ci sie bawic w zemste?  

Wtedy najprościej, żadnych konsekwencji itd. A dlaczego miał bym się przy tym wspaniale nie bawić? Alternatywą jest przecież wyszalenie się.
Człowiek kryje w sobie wiele złego i wyzwolenie tego też potrafi sprawić frajdę, nieprawdaż?

> Piekla nie ma, ani nieba (sam Szatan u Twaina tak twierdzi).  

Też tak uważam dlatego - patrz wyżej.

P.S.
Cholera le to głupio-mroczno wyszło ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-03-27
21:50:09

W obliczu konca
> Człowiek kryje w sobie wiele złego i wyzwolenie tego też potrafi sprawić  
> frajdę, nieprawdaż?

Moze. Niemniej jednak, jako egocentryczka poswiecilabym te trzydziesci dni na sprawianiu sobie przyjemnosci, zamiast na uganianiu sie za jakimis deklami ;)
I nie, jedno wedlug mnie nie przeklada sie na drugie.  


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-04-04
11:02:29

W obliczu konca
> > Naprawde w obliczu konca wszystkiego chcialoby Ci sie bawic w zemste?  
>  
>  
> Wtedy najprościej, żadnych konsekwencji itd. A dlaczego miał bym się przy  
> tym wspaniale nie bawić? Alternatywą jest przecież wyszalenie się.
> Człowiek kryje w sobie wiele złego i wyzwolenie tego też potrafi sprawić  
> frajdę, nieprawdaż?


Prawdaż:D Zwłaszcza ten brak konsekwencji...hehe;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-31
00:43:03

Przeznaczenie
> Gra nie warta świeczki za taką cenę dla mnie.
> Chociaż... jakbym się dowiedział że koniec świata za miesiąc i uporał się  
> z paroma sprawami i jeszcze by został czas to bym dał czadu.

Pewien koleś w jakiejś sondzie ulicznej zapytany o to co by zrobił gdyby zostało mu 5 min życia odparł bez wahania : Wyjechałbym do stanów !!
:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cerbera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-06
01:10:05

Przeznaczenie i liczby życia!!!
Przeznaczenie: Podam to na swoim przykładzie...

Jestem artystką - taa.. widac to po scenie. Bez sztuki nie mogę żyć. Lubię odkrywac to co nieznane.  
Lubię też słuchać... najcześciej wywodów swoich koleżanek.. dawac czasem porady, nakierowywać...  
Dużo marzę, fantazjuje na różne tematy...
  

Przeznaczenie?
Moją liczbą urodzenia jest 11- sprawdźcie co ona oznacza, poniewaz jakos nie przypadkowo całkowicie mnie odzwierciedla!!!
20 Listopada- jak szukałam imienia na bierzmowanie zauwazyłam, że pod tym dniem jest jakis malarz!
Zbieg okoliczności?he...

PS: na bierzmowaniu wybrałam imię Łucja - patronka ociemniałych... spodobało mi się.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Disease
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-11
12:18:33

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Przeznaczenie i liczby życia!!!
> PS: na bierzmowaniu wybrałam imię Łucja - patronka ociemniałych...  
> spodobało mi się.

W pewnych kręgach jestem znany jako Lucjan. Sam sobie jestem winiem ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Disease
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-10
17:56:44

Przeznaczenie
Satanista nie satanista, życie toczy się na zasadzie kompilacji różnych zdarzeń z których jedne są planowane inne przypadkowe. Jest to na tyle oczywiste że nie trzeba tego rozwijać, ale warto może dodać, że coś co satanisci uznają za istotę satanizmu czyli samowolę odbija się konsekwencjami które niejako są za to zapłatą. Więc jeśli ktoś się truje dragami bo taką miał wolę, sam na tym ucierpi więc gdzie tutaj kontrola?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-12
03:13:20

Przeznaczenie
> Satanista nie satanista, życie toczy się na zasadzie kompilacji różnych  
> zdarzeń z których jedne są planowane inne przypadkowe. Jest to na tyle  
> oczywiste że nie trzeba tego rozwijać, ale warto może dodać, że coś co  
> satanisci uznają za istotę satanizmu czyli samowolę odbija się  
> konsekwencjami które niejako są za to zapłatą. Więc jeśli ktoś się truje  
> dragami bo taką miał wolę, sam na tym ucierpi więc gdzie tutaj kontrola?


Kontrola była w momencie jak to wybierał i zdawał sobie sprawę z konsekwencji,czyli świadomie się kontroli pozbawił;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Disease
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-12
08:41:26

Przeznaczenie
> Kontrola była w momencie jak to wybierał i zdawał sobie sprawę z  
> konsekwencji,czyli świadomie się kontroli pozbawił;)

to ma sens ale tylko co do świadomości wyboru ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-12
20:09:14

Przeznaczenie
> > Kontrola była w momencie jak to wybierał i zdawał sobie sprawę z  
> > konsekwencji,czyli świadomie się kontroli pozbawił;)
>  
> to ma sens ale tylko co do świadomości wyboru ;)


Świadomość wyboru ..a czym wg Ciebie jest kontrola?;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Disease
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-13
08:38:00

Przeznaczenie
  
> Świadomość wyboru ..a czym wg Ciebie jest kontrola?;>

kontrola to test woli. W odniesieniu do samego siebie rzecz jasna.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-19
07:11:55

Przeznaczenie
>  
> > Świadomość wyboru ..a czym wg Ciebie jest kontrola?;>
>  
> kontrola to test woli. W odniesieniu do samego siebie rzecz jasna.


Oddziaływując na innych też kierujemy się świadomą wolą. Człowiek nie mający silnej woli nie będzie w stanie kontrolować innych..,chociaż różnie z tym bywa,czasami mam wrażenie,że o wiele łatwiej jest kontrolować różne rzeczy(bądz ludzi)wokół,niż siebie samego;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Disease
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-19
09:09:05

Przeznaczenie
> >  
> > > Świadomość wyboru ..a czym wg Ciebie jest kontrola?;>
> >  
> > kontrola to test woli. W odniesieniu do samego siebie rzecz jasna.
>  
>  
> Oddziaływując na innych też kierujemy się świadomą wolą. Człowiek nie  
> mający silnej woli nie będzie w stanie kontrolować innych..,chociaż różnie  
> z tym bywa,czasami mam wrażenie,że o wiele łatwiej jest kontrolować różne  
> rzeczy(bądz ludzi)wokół,niż siebie samego;)

nie wyraziłem się precyzyjnie. Chodziło mi o samokontrolę oczywiście. Nie jestem do konca pewien na ile skutecznie mozna kontrolowac innych nie kontrolując siebie. Adolf Hitler kontrolował innych ale z pomocą, sam nad soba kontroli żadnej nie miał. Jego niewątpliwym osiągnięciem było że jego najblizsi współpracownicy uwierzyli nie w niego a w nazim, kazdy bowiem widział w jakim Hitler był stanie psychofizycznym. Wynika z tego ze jedynie terrorem mozna miec kontrole nad kim innym a nad sobą nie ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marek
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-20
17:27:51

Przeznaczenie
Zawsze jednak można znaleźć optymalne rozwiązanie, aby wprowadzić taka kontrolę, która przynajmniej większość ludzi w znacznym stopniu by przestrzegała, w wielu książkach było o tym pisanie i nie raz zapewne zostanie napisane
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-22
13:19:45

Kontrola

> nie wyraziłem się precyzyjnie. Chodziło mi o samokontrolę oczywiście. Nie  
> jestem do konca pewien na ile skutecznie mozna kontrolowac innych nie  
> kontrolując siebie.


No właśnie,nawet biorąc Hitlera za przykład,raczej nie można.  

  
Adolf Hitler kontrolował innych ale z pomocą, sam nad  
> soba kontroli żadnej nie miał. Jego niewątpliwym osiągnięciem było że jego  
> najblizsi współpracownicy uwierzyli nie w niego a w nazim, kazdy bowiem  
> widział w jakim Hitler był stanie psychofizycznym. Wynika z tego ze  
> jedynie terrorem mozna miec kontrole nad kim innym a nad sobą nie ;)


Terror działa,owszem ale tylko na krótką metę;) Reakcją na agresję jest zawsze agresja. Łatwiej jest utrzymać kontrole nad kimś,kto nie che Ci wbić noża w plecy;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Disease
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-25
17:31:16

Kontrola
> Terror działa,owszem ale tylko na krótką metę;) Reakcją na agresję jest  
> zawsze agresja. Łatwiej jest utrzymać kontrole nad kimś,kto nie che Ci  
> wbić noża w plecy;)

najłatwiej jest po prostu przekonac do jakiejs ideologii i wmówic mu ze to nie ja jestem bogiem tylko ta ideologia. W ten sposób zyskuje się sojusznika w dodatku całkowicie oddanego w mysl zasady : jestem przesadnie skromny zyskuję szacunek. To jest prawdziwa manipulacja. Hitler kiedy przestał Goebbelsa na obiadki zapraszac dał mu dyskretny sygnał ze cos jest nie tak, ale przeciez nie kazał go rozstrzelac. Dzięki temu zamach ktory przeprowadzono na Adolfa w 1944 nie skonczył się odsunięciem Hitlera od władzy bowiem ten miał lojalnych sojuszników. To wszystko ma sens jesli spojrzymy na to z tej strony. Wymysl sobie jakąs postac i wciel się w nią. Wystarczy trochę inteligencji i siła przebicia, zobaczysz ilu będzie chwalic osobowośc a ilu same poglądy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Bluebird
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-26
02:22:19

Przeznaczenie

> >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?  
ni chuja...nie weszło...zawsze chciałem byc najemnikiem i napierdalac do bambusow ale sie pozmieniało i nie wolno strzelac do afroamerykaninów...tak samo do jebanych muslimów i nie wolno zabijac młodych foczek bejzbolem qwa......fuck...zero przyjemnoisci qwa,.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-26
17:30:13

Przeznaczenie

> ni chuja...nie weszło...zawsze chciałem byc najemnikiem i napierdalac do  
> bambusow ale sie pozmieniało i nie wolno strzelac do  
> afroamerykaninów...tak samo do jebanych muslimów i nie wolno zabijac  
> młodych foczek bejzbolem qwa......fuck...zero przyjemnoisci qwa,.


I tak też bywa...
;))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marek
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-19
01:07:55

Przeznaczenie
Ale jak się chce to zawsze można, trzeba tylko wiedzieć jak :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neron
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-03-31
00:25:30

Przeznaczenie
Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?
>Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?
>Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
>chcecie podazac?  

Uczestniczyłem kiedyś w rozmowie dotyczącej planów życiowych .
Patrzyłem na rozmawiającyh z pewną ciekawościa ale i brakiem zrozumienia ...
Moje postępowanie, zwykle niekoniecznie z określonej potrzeby . Mam ochotę coś zrobić i robię to , sprawiedliwie równoważąc użytą siłę do oczekiwanych korzyści. Ale to w zasadzie są małe kroki , nie myślałem nigdy o przyjęciu jakiegoś konkretnego planu wobec całego życia . Prezentuję jakąś sferę poglądów które nie mówią o konkretncyh zachowaniach , pozach , maskach .
Wszystko dozwolone - a kiedy tak, nie sposób przewidzieć co będzie jutro .
Mozna jedynie snuć przypuszczenia, choć po to człowiek ma mózg aby go uzywać i przeciwdziałać ewentualnym niedogodnościom .  
Moje życie składa się w większości z korzystnych dla mnie przypadków . Nie planowanych 'bonusów' które utwierdzają mnie iż moje poglądy są słuszne , choć
nie wiem czy byłbym w stanie je zdefiniować . Zapewne pytanie skierowałaś do ludzi którzy twierdzą iż mają władzę nad swoim życiem i losem ... ja wyzwoliłem tego 'niewolnika'. Staram sie nie postępować głupio , nie przepłacać . A przeznaczenie , los ? W jakimś stopniu czuję sie wybrańcem gdy  
osiagam coś prawie nie kiwnąwszy palcem gdy inni walczą o to pazurami i  
zębami . Tak więc pojęcie przeznaczenia jest dla mnie dopuszczalną opcją ale której nie staram się przeniknąć . Wiedza o tym co  w życiu osiągnę
nie dawałoby mi przyjemności z tych 'codziennych" zwycięstw , czułbym raczej ciągły niedosyt .  
Nie wybrałem sobie drogi , starałem się przygotować do każdej nawierzchni a nawet braku dróg . Osiagnięcie jakiegoś celu byłoby dla mnie zwykłym skutkiem mojego stylu postępowania .  
Tak więc nie trzymam się łapczywie ustalonej ścieżki jak robi to wielu cierpiących z tego powodu, trzymam się siebie bo wiem że nie będę błądził.
Czy satanizm jest drogą ? Jest raczej nastawieniem do świata .  



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-04-04
12:12:51

Przeznaczenie
> Uczestniczyłem kiedyś w rozmowie dotyczącej planów życiowych .
> Patrzyłem na rozmawiającyh z pewną ciekawościa ale i brakiem zrozumienia  
> ...
> Moje postępowanie, zwykle niekoniecznie z określonej potrzeby . Mam ochotę  
> coś zrobić i robię to , sprawiedliwie równoważąc użytą siłę do  
> oczekiwanych korzyści. Ale to w zasadzie są małe kroki , nie myślałem  
> nigdy o przyjęciu jakiegoś konkretnego planu wobec całego życia .  
> Prezentuję jakąś sferę poglądów które nie mówią o konkretncyh zachowaniach  
> , pozach , maskach .
> Wszystko dozwolone - a kiedy tak, nie sposób przewidzieć co będzie jutro  
> .
> Mozna jedynie snuć przypuszczenia, choć po to człowiek ma mózg aby go  
> uzywać i przeciwdziałać ewentualnym niedogodnościom .  
> Moje życie składa się w większości z korzystnych dla mnie przypadków . Nie  
> planowanych 'bonusów' które utwierdzają mnie iż moje poglądy są słuszne ,  
> choć
> nie wiem czy byłbym w stanie je zdefiniować . Zapewne pytanie skierowałaś  
> do ludzi którzy twierdzą iż mają władzę nad swoim życiem i losem ... ja  
> wyzwoliłem tego 'niewolnika'. Staram sie nie postępować głupio , nie  
> przepłacać . A przeznaczenie , los ? W jakimś stopniu czuję sie wybrańcem  
> gdy  
> osiagam coś prawie nie kiwnąwszy palcem gdy inni walczą o to pazurami i  
> zębami . Tak więc pojęcie przeznaczenia jest dla mnie dopuszczalną opcją  
> ale której nie staram się przeniknąć . Wiedza o tym co  w życiu osiągnę
> nie dawałoby mi przyjemności z tych 'codziennych" zwycięstw , czułbym  
> raczej ciągły niedosyt .  
> Nie wybrałem sobie drogi , starałem się przygotować do każdej nawierzchni  
> a nawet braku dróg . Osiagnięcie jakiegoś celu byłoby dla mnie zwykłym  
> skutkiem mojego stylu postępowania .  
> Tak więc nie trzymam się łapczywie ustalonej ścieżki jak robi to wielu  
> cierpiących z tego powodu, trzymam się siebie bo wiem że nie będę  
> błądził.
> Czy satanizm jest drogą ? Jest raczej nastawieniem do świata .  


Do niedawna byłam przekonana,że trzymam się tzw swojej drogi,ale teraz się zastanawiam,czy to ona przypadkiem nie trzyma się mnie. Nigdy właściwie nie robiłam niczego wbrew sobie,żeby osiągnąć swoje cele...Więc chyba też "trzymam się siebie";)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-08
09:36:07

Przeznaczenie
> Nigdy właściwie  
> nie robiłam niczego wbrew sobie,żeby osiągnąć swoje cele...Więc chyba też  
> "trzymam się siebie";)

A czy da sie robic cos wbrew sobie, by wlasne cele osiagnac? :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gothia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-04-25
23:20:46

Przeznaczenie
> >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?

Przeznaczenie hm...Myślę,że coś takiego nie istnieje.To po prostu pewien termin,który daje 'ukojenie' słabemu człowiekowi ,on z kolei nie jest w stanie pokierować własnym życiem i twierdzi,że 'stało sie to co być powinno'.



> >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?



Przypadek...Pewnie tak,ale przypadek to niekoniecznie przeznaczenie,a raczej zły wybór.Nie jesteśmy w stanie kierować każdą sekundą życia.Także zdarzają się rzeczy 'niezaplanowane'



> >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?  




Pewna perspektywa zawsze jakaś tam jest.każdy snuje myśli na temat przyszłości,ale większość potrafi zmienić je w ciągu kilku chwil.
zależy też co mamy na myśli mówiąc 'droga'.
nasuwa mi się wiele tematów...Myślę,że już dane ogólne na życie założyłam i będę probowała realizować swoje cele.wydaje mi się,że droga ,którą przemierzam w teraźniejszym czasie jest odpowiednia i dąży do samo realizacji.Tak więc nie mam zamiaru tego zmieniać;-).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Yang
( Gość )

Wysłano:
2008-05-02
21:07:52

Przeznaczenie
pierwsza odpowiedz i imo bardzo trafna.


> > >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?
>  
> Przeznaczenie hm...Myślę,że coś takiego nie istnieje.To po prostu pewien  
> termin,który daje 'ukojenie' słabemu człowiekowi ,on z kolei nie jest w  
> stanie pokierować własnym życiem i twierdzi,że 'stało sie to co być  
> powinno'.

oczywiscie, ze nia ma. o tym jak wyglada nasze zycie, dycydujemy tu i teraz. byc moze cos potoczy sie zupelnie inaczej niz chcielismy, ale to nie jest kwesta losu tylko...


> > >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?
>  
>  
>  
> Przypadek...Pewnie tak,ale przypadek to niekoniecznie przeznaczenie,a  
> raczej zły wybór.Nie jesteśmy w stanie kierować każdą sekundą życia.Także  
> zdarzają się rzeczy 'niezaplanowane'


... przypadek, czyli totalne zaprzeczenie przeznaczenia. przypadki MUSZA sie zdarzac, bo na to co sie z nami dzieje ma nawet osoba przechodzaca ulica obok.



> > >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
>  
> > chcecie podazac?  
>  
>  
>  
>  
> Pewna perspektywa zawsze jakaś tam jest.każdy snuje myśli na temat  
> przyszłości,ale większość potrafi zmienić je w ciągu kilku chwil.
> zależy też co mamy na myśli mówiąc 'droga'.
> nasuwa mi się wiele tematów...Myślę,że już dane ogólne na życie założyłam  
> i będę probowała realizować swoje cele.wydaje mi się,że droga ,którą  
> przemierzam w teraźniejszym czasie jest odpowiednia i dąży do samo  
> realizacji.Tak więc nie mam zamiaru tego zmieniać;-).


droga czyli sciezka, ktora sobie wyznaczamy. kazdy ma jakas i nia podaza. czasem jedynie zmienia sie jej forma, co jest skutkiem istnienia przypadku. i kolo sie zamyka.:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-05-02
21:51:17

Przeznaczenie

> ... przypadek, czyli totalne zaprzeczenie przeznaczenia. przypadki MUSZA  
> sie zdarzac, bo na to co sie z nami dzieje ma nawet osoba przechodzaca  
> ulica obok.

A skad wiadomo ze te przypadki to nie czesc przeznaczenia? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Yang
( Gość )

Wysłano:
2008-05-02
23:09:02

Przeznaczenie
>  
> > ... przypadek, czyli totalne zaprzeczenie przeznaczenia. przypadki  
> MUSZA  
> > sie zdarzac, bo na to co sie z nami dzieje ma nawet osoba  
> przechodzaca  
> > ulica obok.
>  
> A skad wiadomo ze te przypadki to nie czesc przeznaczenia? :)


przeciez jedno wyklucza drugie! jesli cos jest z gory zaplanowane to nie ma w tym mijesca na przypadek. przypadaki nie sa czescia przeznaczenia, bo sa nieprzewidywalne i mieszaja szyki mniemanemu losowi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2008-05-02
23:25:55

Przeznaczenie
> przeciez jedno wyklucza drugie! jesli cos jest z gory zaplanowane to nie  
> ma w tym mijesca na przypadek. przypadaki nie sa czescia przeznaczenia, bo  
> sa nieprzewidywalne i mieszaja szyki mniemanemu losowi.

No tak czysta semantyka.  

Ale to co mialam na mysli to przeznaczenie, jakas rozpisana juz sciezka naszego zycia gdzies tam w gorze, z boku czy gdziekolwiek, o ktorej nie mamy pojecia.  
Czy w takim kontekscie przeznaczenia, zdarzenia ktore wydaja nam sie przypadkowe nie moga byc czescia tego co nam pisane?  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Yang
( Gość )

Wysłano:
2008-05-02
23:31:26

Przeznaczenie
> Ale to co mialam na mysli to przeznaczenie, jakas rozpisana juz sciezka  
> naszego zycia gdzies tam w gorze, z boku czy gdziekolwiek, o ktorej nie  
> mamy pojecia.  
> Czy w takim kontekscie przeznaczenia, zdarzenia ktore wydaja nam sie  
> przypadkowe nie moga byc czescia tego co nam pisane?  


tak, ale wtedy nie jest to przypadek (choc nam sie tak wydaje).
zakladajac, ze cos lub ktos decyduje o naszym losie, planuje takze przypadki.
wiem, to naciagane, ale logiczne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-05-06
02:49:41

Przeznaczenie

> tak, ale wtedy nie jest to przypadek (choc nam sie tak wydaje).
> zakladajac, ze cos lub ktos decyduje o naszym losie, planuje takze  
> przypadki.
> wiem, to naciagane, ale logiczne.


Więc jak odróżnić te prawdziwe przypadki od tych "zaplanowanych" przez przeznaczenie??? :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Yang
( Gość )

Wysłano:
2008-05-06
16:21:56

Przeznaczenie
> > tak, ale wtedy nie jest to przypadek (choc nam sie tak wydaje).
> > zakladajac, ze cos lub ktos decyduje o naszym losie, planuje takze  
> > przypadki.
> > wiem, to naciagane, ale logiczne.
>  
>  
> Więc jak odróżnić te prawdziwe przypadki od tych "zaplanowanych" przez  
> przeznaczenie??? :P

po co odrozniac?
albo wierzysz w przypadki albo przeznaczenie.:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sol
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-05-07
04:10:22

Przeznaczenie

> > Więc jak odróżnić te prawdziwe przypadki od tych "zaplanowanych"  
> przez  
> > przeznaczenie??? :P
>  
> po co odrozniac?
> albo wierzysz w przypadki albo przeznaczenie.:)


Nie moge się zdecydować...;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Insomnia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-05-16
22:02:27

Przeznaczenie
> po co odrozniac?
> albo wierzysz w przypadki albo przeznaczenie.:)


A w co wierzysz?
Bo jak dla Mnie, to gdyby bylo przeznaczenie (czyli wszystko i tak jest z gory zaplanowane i wiadome dla jakiejs tam sily czy chuj wie czego) to rownie dobrze kazdy moze usiasc na dupie i juz nie wstawac bo i tak bedzie co ma byc (to co jest przeznaczone). Chodzi Mi o to, ze nie mozemy miec do siebie pretensji o to ze cos zjebalismy czy nam nie wyszlo bo i tak "musialo tak byc". Imo taka postawa (wiara w taki rodzaj przeznaczenia) moze byc szkodliwa i prowadzic do braku samorealizacji/zniechecenia/rezygnacji.

Chociaz przeznaczenie mozna rozroznic imo na kilka roznych teorii.
Konkretnie chodzi o to, ze:

1. Tak jak wyzej opisalem
2. Cel jest z gory zalozony i wiadomy (nie dla nas oczywiscie) ale droge do celu kreujemy sami... czyli sami podejmujemy decyzje, ktore maja wplyw na dalsza droge (pomimo jej wiadomego-niewiadomego celu) i nie sa one dzielem przeznaczenia ale naszym. Czyli jednym zdaniem "i tak mamy przejebane ale po drodze moze byc fajnie" :P
3. Inne pomysly?

W przypadku punktu 2 nie moze byc mowy o tym, o czym pisalyscie (czyli ze nawet jak idziesz ulica i sie potkniesz to bylo nieuniknione bo i tak przeznaczone).

Co o tym myslisz?
I w ktory rodzaj przeznaczenia wierzysz?

Moim zdaniem przeznaczenie nie istnieje tak na marginesie.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Yang
( Gość )

Wysłano:
2008-06-14
15:24:39

Przeznaczenie
> > albo wierzysz w przypadki albo przeznaczenie.:)
>  
>  
> A w co wierzysz?
> Bo jak dla Mnie, to gdyby bylo przeznaczenie (czyli wszystko i tak jest z  
> gory zaplanowane i wiadome dla jakiejs tam sily czy chuj wie czego) to  
> rownie dobrze kazdy moze usiasc na dupie i juz nie wstawac bo i tak bedzie  
> co ma byc (to co jest przeznaczone). Chodzi Mi o to, ze nie mozemy miec do  
> siebie pretensji o to ze cos zjebalismy czy nam nie wyszlo bo i tak  
> "musialo tak byc". Imo taka postawa (wiara w taki rodzaj przeznaczenia)  
> moze byc szkodliwa i prowadzic do braku  
> samorealizacji/zniechecenia/rezygnacji.

oczywsicie, ze masz racje, bo to jest kompletnie bez sensu. chociaz takie wierzenia mialy miejsce.... chocby tragizm ludzki w 'Krolu Edypie' Sofoklesa. wiem, ze to tylko wizja literacka, ale majaca odzwieciedlenie w przesadach starozytynych grekow.



> Chociaz przeznaczenie mozna rozroznic imo na kilka roznych teorii.
> Konkretnie chodzi o to, ze:
>  
> 1. Tak jak wyzej opisalem
> 2. Cel jest z gory zalozony i wiadomy (nie dla nas oczywiscie) ale droge  
> do celu kreujemy sami... czyli sami podejmujemy decyzje, ktore maja wplyw  
> na dalsza droge (pomimo jej wiadomego-niewiadomego celu) i nie sa one  
> dzielem przeznaczenia ale naszym. Czyli jednym zdaniem "i tak mamy  
> przejebane ale po drodze moze byc fajnie" :P

czyli zrobilismy dowcip przeznaczeniu? tak pokierowalismy swoim losem, ze wyszlo zupelnie odwrotnie? rzeczywiscie jest to najlepsza i co najwazneijsze AKCEPTOWALNA definicja przeznaczenia. choc drobna korekta do 'i tak mamy przejebane'. bo my przeciez zyjemy w blogiej nieswiadomosci..;)  

  
> W przypadku punktu 2 nie moze byc mowy o tym, o czym pisalyscie (czyli ze  
> Co o tym myslisz?
> I w ktory rodzaj przeznaczenia wierzysz?
>  
> Moim zdaniem przeznaczenie nie istnieje tak na marginesie.

moim rowniez. uwazam, ze moge pokierowac swoim zyciem jak tylko zechce i nigdy nie zakladalam, ze istneieje jakis odgorny plan. czym innym jest wplyw pewnych wydarzen i ludzi. ale po prostu nie wierze, aby oni byli 'zeslani z niebios' w celu wykonania misji. hehe
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-16
19:31:03

Przeznaczenie
>   Satanista sam decyduje o tym jak potoczy sie jego zycie,podaza  
> droga,ktora sam wybral.Nie wierzy w fatum,ktore jest usprawiedliwieniem  
> ludzkiej bezradnosci,on sam jest swoja przepowiednia.
> >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?
> >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?
> >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?  

Trochę nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że tylko my decydujemy o własnym losie... prawdziwy satanista powinien robić wszystko w tym kieunku z możliwie najwiekszą ilością sukcesów. Są jednak rzeczy na które nie ma się wpływiu...
Np. obecna władza, czy kara za postepowanie wbrew prawu. Obecny system w Europie to demokracja, gdzie wpływ ma decyzja wiekszości, czy moralność narzucana przez nią.

A przedcież satanizm wyznawany na s.pl wiąże się z postepowaniem na własną korzyść. Jaka korzysć płynie z tego, że zostanie się wpakowanym do pierdla na kilka latek? Wydaje mi się, że żadna. Na tym prostym przykładzie można zauważyć, że podana teza jest pojęciem względnym. Chociaż każdy może z uporem osła dopominać się o swoje, mimo wszystko, tylko czy to się opłaca? To już zależy od sytuacji i osobistego podejścia do danej sprawy.

Ja osobiście podążam wybrana przez siebie drogą, kształcę sie w wybranym przez siebie zawodzie i staram się cały czas doskonalić.  
Ważna jest też dla mnie sfera osobista. Tu też wydaje mi się, że odnoszę sukcesy, zatem biorąc pod uwagę pewne niewygody, rzeczy odgórne (nie nazwałabym tego fatum), mogę żyć w zgodzie ze sobą.  
A jak mnie coś wkurwi, to wyjadę tam gdzie diabeł mówi dobranoc i będę spokojna o swoje szczęście :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-29
17:18:29

Przeznaczenie

> A przedcież satanizm wyznawany na s.pl wiąże się z postepowaniem na własną  
> korzyść. Jaka korzysć płynie z tego, że zostanie się wpakowanym do pierdla  
> na kilka latek?

A jaka z tego, ze przez wiecznosc bedzie sie cierpiec meki piekielne?

Nie kazdy je uznaje, ale kazdy, ktory w nie juz uwierzy, postara sie je omijac. Kto NIE kieruje sie wlasna korzyscia?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aelirenn
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-05-26
04:15:33

Przeznaczenie
> >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?  

uważam, że cały czas modyfikujemy naszą drogę poprzez podejmowanie mniejszych czy też większych decyzji. zmienia się ona cały czas, w zależności od okoliczności - tak samo jak ogólne podejście do życia.  
osobiście jestem zadowolona z moich dotychczasowych wyborów, nawet jeżeli były złe, to uczyniły mnie tym, kim jestem. więc można uznać, że wybrałam właściwą drogę i chcę nią dalej mimo wszystko podążać. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-08
09:31:27

Przeznaczenie

> uważam, że cały czas modyfikujemy naszą drogę  

"Ja skrecam, WIEC ze mna skreca ulica."

czy

"Ja skrecam, BO skreca droga."

???
Dlaczego to modyfikowanie nie jest, Twoim zdaniem, jedynie trzymaniem sie nawierzchni? :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aelirenn
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-24
14:26:56

Przeznaczenie
> "Ja skrecam, WIEC ze mna skreca ulica."
>  
> czy
>  
> "Ja skrecam, BO skreca droga."

różnie to bywa. teoretycznie najlepiej by było gdyby to droga skręcała ze mną ;) ale czasami jest inaczej. zawsze jednak jest prawo wyboru..
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
KARO
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-05-26
22:03:58

Przeznaczenie
> >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?

  
Jak to powiedział bodajże Neo ww "Matrixie": Nie podoba mi się pomysł, że cośtam gdzieśtam kieruje moim życiem. Podpisuję się pod tym obiema rękami.
  
Pomijając powyższe, kwestia przeznaczenia wydaje mi się, deliakatnie mówiąc, nielogiczna. Załóżmy taką historię: Idę do wróżki. Babeczka siedzi nad kartami, szklaną kulą czy jakimś innym rekwizytem po czym oznajmia mi, że widzi moją przyszłość i wie, że moim przeznaczeniem jest w ciągu miesiąca wyjść za mąż. Nie mam najmniejszej ochoty na mariaż, więc spławiam faceta, wyprowadzam się do innego miasta no znikam gdzieś daleko. Pytanie: oszukałam przeznaczenie, czy moim przeznaczeniem było usłyszeć pewnego dnia brednie na temat małżeństwa? Tak można w kółko.
  
Z drugiej strony można stwierdzić, że to, jak żyjemy, że sami odpowiadamy za własne życie, że kierujemy swoimi decyzjami na podstawie takich czy innych kryteriów, dokonujemy wyborów - jest właśnie naszym przeznaczeniem. Delikatna kwestia.

  
> >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?

  
Ale czym właściwie jest "przypadek"? Jeśli założymy, że to jakieś nagłe, nieoczekiwane wydarzenie czy też coś, co totalnie wyłamuje się z całej reszty naszego życia to owszem, podjęłam kilka decyzji właśnie w takich momentach. Nieprzemyślane i totalnie na żywioł. Niektóre z nich okazały się być bardzo dobrymi posunięciami.
  
  
> >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?  

  
Zależy, na jakim polu. Ale jeśli mówimy o całokształcie, to jestem na dobrej drodze do tej drogi, o którą mi chodzi ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-08
09:29:12

Przeznaczenie
> > >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?
>  
>  
> Jak to powiedział bodajże Neo ww "Matrixie": Nie podoba mi się pomysł, że  
> cośtam gdzieśtam kieruje moim życiem. Podpisuję się pod tym obiema  
> rękami.

Nie tylko jednak powiedzial to, majac to w scenariuszu, ale i w warstwie fabularnej byl niejako marionetka, decydowal sie sam tylko na to, na co mogl. ;)

  
> spławiam faceta, wyprowadzam się do innego miasta no znikam gdzieś daleko.  
> Pytanie: oszukałam przeznaczenie, czy moim przeznaczeniem było usłyszeć  
> pewnego dnia brednie na temat małżeństwa? Tak można w kółko.

Ale czemu bawisz sie teraz we wrozke, mowiac, ze "ominiesz przeznaczenie"? Wrozka przepowiedziala malzenstwo, Ty - ze do niego nie dojdzie. Skad jednak to wiesz? :D
Stwierdzilas, ze bedziesz w stanie sie przeciwstawic przeznaczeniu ZANIM jeszcze rozwazylas mozliwosc klamstwa na jego temat. :) Za szybka jestes. :D
  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2008-06-02
04:01:08

Przeznaczenie
> Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?

Przeznaczenie jest teorią która przez własną definicję, zabrania jej poznania, toteż nie warto dociekać poszczególnych przypadków. Można to bardzo prosto wytłumaczyć.

Jeśli przeznaczenie istnieje, to determinuje ono losy wszystkich. Jest ustalony porządek rzeczy, który pozostanie niezmieniony, niezależnie od naszych poczynań ( w innym wypadku nie można byłoby mówić o przeznaczeniu, bo wszystko musi być już wcześniej ustalone, dlatego zmiany w "planach" wykluczałyby jakikolwiek "los"). Także nie ma potrzeby poznania czy też zmiany przeznaczenia, bo nic ono nie wnosi. Poznając jakimś sposobem swoją przyszłość, która byłaby tragiczna i tak jej nie zmienimy. Skoro nie możliwa jest zmiana przeznaczenia, to po co konstruować coś w oparciu o ten termin nie posiadający wartości?

Można spokojnie przyjąć, że przeznaczenie nie istnieje i zająć się czymś pożytecznym.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-08
09:35:08

Przeznaczenie
>   Satanista sam decyduje o tym jak potoczy sie jego zycie,podaza  
> droga,ktora sam wybral.Nie wierzy w fatum,ktore jest usprawiedliwieniem  
> ludzkiej bezradnosci,on sam jest swoja przepowiednia.

Czyli gada o sobie w dziwnym jezyku?
Odwracajac - wierzy w co chce, chocby i w fatum?
Jego przeznaczeniem jest decydowac samemu?

> >Czy zawsze?Jakie Wy macie zdanie na temat losu,przeznaczenia?

Bez determinizmu nie ma wolnosci. Z determinizmem nie ma wolnosci. Potrzeba wybiegow logicznych. ;)

> >Zadna z Waszych decyzji nie zalezala nigdy od przypadku?

Pytasz o "nasze" czy "przypadkowe" ? "czy dzieci jurka byly kiedys dziecmi marka"?
Decyzje, ktore byly przypadkowe, byly wlasnie takie, a ja sie czasem wtracam i wtedy sa moje. :)

> >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?  

Czy da sie wybrac droge, ktorej sie nie chce wybrac?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-16
19:42:40

Przeznaczenie
> > >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
>  
> > chcecie podazac?  
>  
> Czy da sie wybrac droge, ktorej sie nie chce wybrac?

Da się jeżeli ktoś lubi się poświęcać dla innych (z czym znany tu wszystkim satanizm się nie zgadza). Jest to, zresztą, motyw dosyć częsty w literaturze różnych epok, nie będę się zagłębiać w jakich...
Zdarza się to w sytuacjach typu: biedna rodzina, wiele pokoleń w rodzie zajmujących się tym samym zwodem (lekarze, artysci i wieeele różnych).

szczególnym i chyba rzadkim przypadkiem jest osoba, która wybierze to, czego nie chce robić z prostej przyczyny: nie wie co chce robić :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-16
22:44:50

Przeznaczenie
> > > >Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i  
> dalej  
> >  
> > > chcecie podazac?  
> >  
> > Czy da sie wybrac droge, ktorej sie nie chce wybrac?
>  
> Da się jeżeli ktoś lubi się poświęcać dla innych (z czym znany tu  
> wszystkim satanizm się nie zgadza).

Czyli wybiera sie wtedy droge, ktora sie chce wybrac.
Czy da sie wybrac taka, ktorej sie wybrac nie chce?


> Zdarza się to w sytuacjach typu: biedna rodzina, wiele pokoleń w rodzie  
> zajmujących się tym samym zwodem (lekarze, artysci i wieeele różnych).

A mowimy a niewiedzy, popelnieniu bledu, czy faktycznym wyborze tego, czego sie wybrac nie chce?
  
> szczególnym i chyba rzadkim przypadkiem jest osoba, która wybierze to,  
> czego nie chce robić z prostej przyczyny: nie wie co chce robić :P

Zatem nie wybiera tego, czego nie chce, bo nie wie i czego nie chce.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-17
00:14:38

Przeznaczenie
> Czyli wybiera sie wtedy droge, ktora sie chce wybrac.
> Czy da sie wybrac taka, ktorej sie wybrac nie chce?

w moim rozumieniu lubić się poświecać znaczy lubić robić coś wbrew sobie ze względu na kogoś... Np ludzie, którzy poswięcają swe życie dla swoich dzieci: nie chcą umierać ale oddaliby swe życie w zamian za życie swoich dzieci. Nie przypuszczam aby tego chcieli ale podejmują pewną decyzję.  
_______________________________________________________________
> > Zdarza się to w sytuacjach typu: biedna rodzina, wiele pokoleń w rodzie
> > zajmujących się tym samym zwodem (lekarze, artysci i wieeele różnych).
  
> A mowimy a niewiedzy, popelnieniu bledu, czy faktycznym wyborze tego,  
> czego sie wybrac nie chce?

Napisałam w skrócie sytuacje/ środowiska, gdzie można się dopatrzeć takich zjawisk. Chyba większość ludzi słyszala o rodzinach, które wykonują po mistrzowsku jakiś fach z pokolenia na pokolenie. Można zatem się domyślać, że starsi ze względu na własne ambicje (nie raz chore lub ograniczające), czy z innego powodu będą wywierać na dziecku nacisk aby wybrało taką a nie inną przyszłość.  

Myślę, że niewiedza ma tu mało do rzeczy (chyba, ze ktos jest wyjątkowo młody), jesli ktoś dorosły i tak żyje, to chyba jest głupi (sam zabiera sobie możliwość szczęścia i może na dodatek niepotrzebnie).

Popełniamy błędy wszyscy, zawsze mogą miec znaczenie a od nas zależy na ile.


Wydaje mi się to wszystko przykładem odpowiedzi na Twoje główne pytanie :)
_______________________________________________________________
> > szczególnym i chyba rzadkim przypadkiem jest osoba, która wybierze  
> to, czego nie chce robić z prostej przyczyny: nie wie co chce robić :P
  
> Zatem nie wybiera tego, czego nie chce, bo nie wie i czego nie chce.

Wiedziałam, że tak będzie :P
Ale logika wskazuje, że: choć nie wie co CHCE robić, to nie musi znaczyć, że nie robi nic.
Jeżeliby przyjąć to za warunek, to ta osoba faktycznie nie robi tego czego nie chce, bo nie wie czego nie chce  

                                 v (lub)

też nie robi czego chce, bo nie wie czego chce :D

Zatem tu obie mamy rację, przy czym ja większą, bo napisałam wcześniej, że to przypadek szczególny xD (prawda lepsza i lepsiejsza ^^)

Edo
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-17
15:33:14

Przeznaczenie
> > Czyli wybiera sie wtedy droge, ktora sie chce wybrac.
> > Czy da sie wybrac taka, ktorej sie wybrac nie chce?
>  
> w moim rozumieniu lubić się poświecać znaczy lubić robić coś wbrew sobie  
> ze względu na kogoś...  

Tak. Nie tylko w Twoim. Ale ludzie, ktorzy tak wlasnie widza poswiecenie, raczej sie nie poswiecaja. Jesli juz, to z powodu... A zatem pojawia sie inny powod, inna wartosc, ktora przewaza szale. I wtedy wybierane jest wyjscie chciane, choc oczywiscie - majace i negatywne strony.

> Np ludzie, którzy poswięcają swe życie dla swoich  
> dzieci: nie chcą umierać ale oddaliby swe życie w zamian za życie swoich  
> dzieci. Nie przypuszczam aby tego chcieli ale podejmują pewną decyzję.  

Mowisz zatem o wyborze miedzy mniejszym a wiekszym zlem. Jesli nie ma innych opcji - chce sie zla najmniejszego.


> Napisałam w skrócie sytuacje/ środowiska, gdzie można się dopatrzeć takich  
> zjawisk. Chyba większość ludzi słyszala o rodzinach, które wykonują po  
> mistrzowsku jakiś fach z pokolenia na pokolenie. Można zatem się domyślać,  
> że starsi ze względu na własne ambicje (nie raz chore lub ograniczające),  
> czy z innego powodu będą wywierać na dziecku nacisk aby wybrało taką a nie  
> inną przyszłość.  

Wowczas dziecko moze wybierac wlasnie mniejsze zlo. Woli postapic zgodnie z wola rodzica, zgodnie z tradycja, niz z wlasnymi marzeniami. Woli, chce miec inny zawod - ale bardziej chce nie miec z rodzina problemow.

Dlatego pytalem o niewiedze. Bywa, ze dziecko przymuszane WOLI wybrac cos, jak to nazywasz, "wbrew sobie". Potem zaluje. I potem, z punktu widzenia doroslego juz czlowieka, mozna twierdzic, ze wybralo niezgodnie z checia. Tak naprawde jednak wybieralo dziecko, miedzy roznymi wartosciami, zgodnie ze swoja ocena sytuacji.
Wybieralo zatem wlasne checi, mimo iz sprzeczne z innymi wlasnymi checiami.



> Zatem tu obie mamy rację,  

Tak, widzisz, mnie sie za to wydaje, ze Twoj nick wskazuje plec meska. :) I myle sie pewnie czasem.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-17
23:45:04

Przeznaczenie
> Tak. Nie tylko w Twoim. Ale ludzie, ktorzy tak wlasnie widza poswiecenie,  
> raczej sie nie poswiecaja. Jesli juz, to z powodu... A zatem pojawia sie  
> inny powod, inna wartosc, ktora przewaza szale. I wtedy wybierane jest  
> wyjscie chciane, choc oczywiscie - majace i negatywne strony.

we wszystkim, tak jak pisałam, może być dwojaka odpowiedź :) co widać zresztą po naszych pytaniach i odp. W jednej sytuacji ja widze osobe, która postąpila by w dany sposób wbrew sobie, Ty uważasz, że czyniąc to, zgadza się na to  wybiera mniejsze zło.
  

> > Np ludzie, którzy poswięcają swe życie dla swoich  
> > dzieci: nie chcą umierać ale oddaliby swe życie w zamian za życie  
> swoich  
> > dzieci. Nie przypuszczam aby tego chcieli ale podejmują pewną  
> decyzję.  
>  
> Mowisz zatem o wyborze miedzy mniejszym a wiekszym zlem. Jesli nie ma  
> innych opcji - chce sie zla najmniejszego.
>  
> ale jak to zła najmniejszego? to prawda- rodzice, z reguły, uważają się za tych, co daliby wszystko swym dzieciom, ze wzgledu na miłość. Ok, ale jest drobne ale: co jest bardziej wartościowe: życie dzieciaka czy dorosłego? wg mnie nie ma właściwego, sprawiedliwego wyboru. A dlatego, że tzw wybór mniejszego zła to wybór po pierwsze subiektywny (to co dla jednego jest dobre, dla drugiego jest złe), jest to zbitka naszych emocjonalnych przeżyć, lęków, (nie)uzasadnionych obaw o czyjąś przyszłośc itede itepe...


> Wowczas dziecko moze wybierac wlasnie mniejsze zlo. Woli postapic zgodnie  
> z wola rodzica, zgodnie z tradycja, niz z wlasnymi marzeniami. Woli, chce  
> miec inny zawod - ale bardziej chce nie miec z rodzina problemow.

eee, ja tak osobiście nie mam i znam wiele podobnych mi w tej kwestii ludzi :)
przyznam się szczerze, że zarzuciłam spełnienie swoich dwóch marzeń (japonistyka, aktorstwo) ze względu na rodzinę ale po zażartych bojach i dla spokoju. Nie wybrałam później tego co oni by zaaprobowali, tylko kolejną rzecz podobającą się MNIE :)  

  
> Dlatego pytalem o niewiedze. Bywa, ze dziecko przymuszane WOLI wybrac cos,  
> jak to nazywasz, "wbrew sobie". Potem zaluje. I potem, z punktu widzenia  
> doroslego juz czlowieka, mozna twierdzic, ze wybralo niezgodnie z checia.  
> Tak naprawde jednak wybieralo dziecko, miedzy roznymi wartosciami, zgodnie  
> ze swoja ocena sytuacji.
> Wybieralo zatem wlasne checi, mimo iz sprzeczne z innymi wlasnymi  
> checiami.

później Ci na to odpowiem, muszę to jeszcze przemyśleć ...
  
> > Zatem tu obie mamy rację,  
>  
> Tak, widzisz, mnie sie za to wydaje, ze Twoj nick wskazuje plec meska. :)  
> I myle sie pewnie czasem.

lol, a Twój nick kojarzy się z jakąś Malwiną, czy innym podobnym imieniem :P
zatem przepraszam za pomyłkę, bede dokladniaj sprawdzać płeć swoich rozmówców :D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-18
18:47:50

Przeznaczenie

> > ale jak to zła najmniejszego? to prawda- rodzice, z reguły, uważają  
> się za tych, co daliby wszystko swym dzieciom, ze wzgledu na miłość. Ok,  
> ale jest drobne ale: co jest bardziej wartościowe: życie dzieciaka czy  
> dorosłego? wg mnie nie ma właściwego, sprawiedliwego wyboru. A dlatego, że  
> tzw wybór mniejszego zła to wybór po pierwsze subiektywny (to co dla  
> jednego jest dobre, dla drugiego jest złe), jest to zbitka naszych  
> emocjonalnych przeżyć, lęków, (nie)uzasadnionych obaw o czyjąś przyszłośc  
> itede itepe...

Otoz i chodzi, ze wybor jest subiektywny. :) A zatem.. chciany. :)
  

> dla spokoju. Nie wybrałam później tego co oni by zaaprobowali, tylko  
> kolejną rzecz podobającą się MNIE :)  
  
O wlasnie. :) O to chodzi. ;)
  
Pozdrawiam ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Edwardo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-18
22:39:09

Przeznaczenie

> Otoz i chodzi, ze wybor jest subiektywny. :) A zatem.. chciany. :)

subiektywny jest uzależniony racjonalnie i emocjonalnie od danej osoby w danym momencie. Nie jest równoznaczny ze chcianym wyborem. Oczywiście, z perspektywy czasu może się wydawać błędny, tak jak mówisz...
Podchodzę jednak do sprawy w inny sposób. Według mnie nie ma znaczenia to, czy osoba która podejmuje decyzję, podejmuje ją chętniej. Ważne jest czy jakby miała większy wybór, czy wybrałaby to samo. Jeżeli wybrałaby w obu sytuacjach (wygodnej i krytycznej) to samo, to mozna mówić o chcianym. Jeżeli nie, to ciężko uznać to mniejsze zło za coś chcianego, skoro normalnie danej decyzji by nie podjęła. I tutaj myślę, że się różnimy... :)



> > dla spokoju. Nie wybrałam później tego co oni by zaaprobowali, tylko  
> > kolejną rzecz podobającą się MNIE :)  

> O wlasnie. :) O to chodzi. ;)  
> Pozdrawiam ;)

Hehe, zlośliwość wobec zachcianek mojej rodziny, to dla mnie zaszczyt i przyjemność :D

Pozdrawiam serdecznie :D

                                                            Edo
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dominiq88
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2008-06-11
21:35:01

Przeznaczenie
>Czy wybraliscie w zyciu droge,ktora naprawde chcieliscie i dalej  
> chcecie podazac?  

>Czy wybrałem drogę , którą chcę podążać i której chciałem? Nad wyraz trudne pytanie.Człowiek w swoim życiu nigdy nie jest odcięty od cudzych poglądów ani wartości.Każdemu od dziecka doczepia się "gębę" i kształtuje na podobieństwo.Rodzice chcą upodobnić dziecko do siebie , dziecko upodabnia sie do rówieśników , idoli , celebrities , itp. Jak sie tak dobrze zastanowić , to ile prawdziwych nas jest w nas? Ja wyznaję prostą zasadę- należy zgodnie żyć z głosem serca i intuicji, bo tego nie można przekłamać lub przeinaczyć.Każdemu oddawać co jego , nie odwracać się za siebie-tak można żyć godnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>