| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 12:37:33 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 Wiem, że wątek o wojnie już się przewinął przez to forum parę ładnych lat temu, jednak ja chciałabym na ten 'problem' spojrzeć pod trochę innym kątem. Większość ludzi uważa wojnę za coś 'złego', niemoralnego, nieetycznego. Dzieje się tak może dlatego, że wojna kojarzy się wyłącznie z tysiącami żołnierzy, czołgów, karabinów, bezmyślnymi terrorystami, skrajnym nazizmem, komunizmem i przede wszystkim z milionami niewinnych ofiar. Stąd też tylu zagorzałych pacyfistów. Ale czy ktokolwiek z Was spojrzał na wojnę jak na część natury ludzkiej? Każdy, dosłownie KAŻDY człowiek (i wszelkie istoty) wbrew pozorom prowadzi wojnę przeciwko życiu. Wojna to nie tylko sprawy militarne, wojna to także prawo biologii: silniejsze zwierzęta zabijają słabsze zwierzęta, czy to jako pożywienie, czy w jakimkolwiek innym celu. Również weganie czy wegetarianie niszczą życie, odbierając je roślinom, które przecież też są 'istotami' żywymi. Wojna na ogół wiąże się z instynktem samozachowawczym, a któż takiego instynktu nie ma? Całe życie więc walczymy, choć niekoniecznie przelewając litry cudzej czy swojej krwi (np. w szkole, pracy, w domu, w towarzystwie). Bo takie są prawa natury: silny wygrywa (a przynajmniej utrzymuje się przy życiu), słaby musi zginąć. |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-07-11 14:32:56 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Bo takie są prawa natury: silny wygrywa (a przynajmniej > utrzymuje się przy życiu), słaby musi zginąć. No to chyba to prawo nie sprawdza się w moim przypadku. Z innej stony to prawo nie sprawdza się w stosunku do wielu ludzi, którzy zaprzeczają mu samym swoim istnieniem. |
|
Sasklacz [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-07-16 23:50:42 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > > Bo takie są prawa natury: silny wygrywa (a przynajmniej > > utrzymuje się przy życiu), słaby musi zginąć. > > > No to chyba to prawo nie sprawdza się w moim przypadku. > Z innej stony to prawo nie sprawdza się w stosunku do wielu ludzi, którzy > zaprzeczają mu samym swoim istnieniem. niestety , co rusz czytasz w gazetach o idiotach którzy żyją i nie chcą umrzeć... ot przypadek z mojego miasta: kolesiówa wykiwąła na kredyty kilkanaście osób , wzięli te kredyty na nią a ona zręcznie przelała wszystko na konto swojej siostry. grozi jej max 2 lata więzienia , gdy przyjdzie komornik powie : chętnie oddam ale nie mam z czego - peszek i takich ludzi którzy biorą kredyty (rozumiem że 3 tysiące - to tam bym machnął ręką głupi byłem będę pamiętał)na 90 tysięcy złotych będzie ciągle dużo , pieniądz ogłupia. ot taki mały przykład |
|
Motorbreath [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-06-05 23:58:14 |
Ekhm ... O wojnie myślę dość często. O wojnie miałem okazję się uczyć (niestety jest to okazja o charakterze nawracającym w cyklach pół-rocznych ).Uważam się za częściowo kompetentnego w tym temacie :) Uważam, że nie możemy mówić o wojnie jak o części natury ludzkiej. Wojna stała się na swój sposób samodzielnym bytem- faktem społecznym. Jest ekstremalną formą życia społecznego w ujęciu makrosocjologicznym. Mądralińscy socjologowie, o których mam obowiązek się uczyć zauważyli, że każdy konstrukt społeczny zawiera nowe cechy wyjątkowe (emergentne) tylko dla niego - niewystępujące w jego częściach składowych. Wojna jest na to doskonałym przykładem. To niemal żywy organizm - samo sterowalny byt o charakterze globalnym. W jej żyłach płyną pieniądze, odżywia się ludzkim życiem a jej układ nerwowy tworzą prezesi konsorcjów zbrojeniowych, politycy i bankierzy (ktoś musi to finansować - obie wojny światowe były finansowane z pożyczek bankowych). Metafory wojny jako organizmu użył niegdyś Dukaj w swoim zbiorze opowiadań "Xavras Wyżryn i inne fikcje narodowe". Bardzo polecam. |
|
Krotton [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 15:03:46 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 Wojna (z reguły) nie wynika z instynktu samozachowawczego, gdyż jej celem (najczęściej) wcale nie jest przetrwanie, ale poprawienie warunków życia. [Nie wplatajmy w temat tej oklepanej, niby-to-metaforycznej `walki z samym sobą`, bo to coś zupełnie innego.] Poszerzanie terytorium, bo tym właśnie jest wojna, jest czymś naturalnym. Ludzie rozpatrują ją w kategoriach dobra/zła, co jest oczywistą głupotą - w końcu przecież jedni zyskują, inni tracą. Nie ma `tej dobrej` i `tej złej` strony konfliktu (wbrew temu, co bezustannie próbują nam wmówić). Są tylko wygrani, przegrani i morze trupów, które po sobie pozostawili. Myślę, że zamiast chodzić na pacyfistyczne manifestacje, lepiej zająć się czymś twórczym. A w razie ewentualnego konfliktu zbrojnego, istnieje wiele opcji, które pozwolą człowiekowi przeżyć (niekiedy nawet dość komfortowo). |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 15:22:12 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Wojna (z reguły) nie wynika z instynktu samozachowawczego, gdyż jej celem > (najczęściej) wcale nie jest przetrwanie, ale poprawienie warunków życia. Zależy z której strony spojrzymy. Agresor rzeczywiście nie musi działać pod wpływem instynktu samozachowawczego, ale ofiara przystępując do wojny, walczy właśnie po to, by przetrwać. |
|
Sasklacz [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 22:45:33 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > > Wojna (z reguły) nie wynika z instynktu samozachowawczego, gdyż jej > celem > > (najczęściej) wcale nie jest przetrwanie, ale poprawienie warunków > życia. > > Zależy z której strony spojrzymy. Agresor rzeczywiście nie musi działać > pod wpływem instynktu samozachowawczego, ale ofiara przystępując do wojny, > walczy właśnie po to, by przetrwać. a co jeżeli w drodze rozsądku daje się podbić bez jednego wystrzału? |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-25 20:23:43 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > a co jeżeli w drodze rozsądku daje się podbić bez jednego wystrzału? podchwytliwe pytanie ;-) wtedy już raczej nie mówimy o wojnie. aczkolwiek wydaje mi się, że skoro się poddaje to też to ma zapewne na celu przetrwanie, z tym że już w innym wymiarze, bo w niewoli. przystępując do wojny walczysz choćby o swoją wolność. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 02:00:56 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > podchwytliwe pytanie ;-) > wtedy już raczej nie mówimy o wojnie. aczkolwiek wydaje mi się, że skoro > się poddaje to też to ma zapewne na celu przetrwanie, z tym że już w innym > wymiarze, bo w niewoli. przystępując do wojny walczysz choćby o swoją > wolność. przystępujesz do wojny by bronić swojej strony wolności, jeśli nie przeszkadza Ci zmiana pewnych elementu twojego życia do których i tak się specjalnie nie przywiązywałeś czy nie lepiej poddać się by potem móc używając sprytu podbić z innej strony? Przewaga militarna wbrew pozorom wygranej nie daje. jest tylko manifestacją siły którą można przechytrzyć rozumem. |
|
Sasklacz [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-28 22:00:47 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > przystępujesz do wojny by bronić swojej strony wolności, jeśli nie > przeszkadza Ci zmiana pewnych elementu twojego życia do których i tak się > specjalnie nie przywiązywałeś czy nie lepiej poddać się by potem móc > używając sprytu podbić z innej strony? Przewaga militarna wbrew pozorom > wygranej nie daje. jest tylko manifestacją siły którą można przechytrzyć > rozumem. przykłady? |
|
Sedit [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-30 17:36:41 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 Poczytaj o konflikcie rosyjsko-czeczeńskim... |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-05-29 22:33:57 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > przykłady? http://www.filmweb.pl/f5289/Dzie%C5%84+Niepodleg%C5%82o%C5%9Bci,1996 O, tu. ;-) |
|
modra ( Ω ) ![]() Wysłano: 2009-05-28 23:05:41 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > przykłady? że się wtrącę, Niemcy i Francuzi w 1940, Niemcy i Wielka Brytania w czasie bitwy o Anglię, ZSRR I Finlandia w 1939 ;-) Jest wiele takich przykładów. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-28 23:10:13 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > przykłady? chociażby wojna sił amerykańskich z bojownikami afgańskimi |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 15:17:09 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Ale czy ktokolwiek z Was > spojrzał na wojnę jak na część natury ludzkiej? Każdy, dosłownie KAŻDY > człowiek (i wszelkie istoty) wbrew pozorom prowadzi wojnę przeciwko życiu. > Wojna to nie tylko sprawy militarne, wojna to także prawo biologii: > silniejsze zwierzęta zabijają słabsze zwierzęta, czy to jako pożywienie, > czy w jakimkolwiek innym celu. Również weganie czy wegetarianie niszczą > życie, odbierając je roślinom, które przecież też są 'istotami' żywymi. > Wojna na ogół wiąże się z instynktem samozachowawczym, a któż takiego > instynktu nie ma? Całe życie więc walczymy, choć niekoniecznie przelewając > litry cudzej czy swojej krwi (np. w szkole, pracy, w domu, w > towarzystwie). Bo takie są prawa natury: silny wygrywa (a przynajmniej > utrzymuje się przy życiu), słaby musi zginąć. Z jednej strony masz rację,przyznając wojnie,walce taką rolę w świecie. Wszak wojna napędza cywilizację,przyczynia się do rozwoju nauki,kultury,gospodarki...Prawo siły i dominacji jest jednym z głównych praw. Jednak człowiek za sprawą pewnych cech może a nawet powinien posługiwać się wojną ekonomicznie. Jeśli właśnie doprowadza do sytuacji którą opisałaś: "wojna kojarzy się wyłącznie z tysiącami żołnierzy, czołgów, karabinów, bezmyślnymi terrorystami, skrajnym nazizmem, komunizmem i przede wszystkim z milionami niewinnych ofiar" staje się po prostu głupim i agresywnym zwierzęciem,a wojna okazuje się być na wielką skalę niszcząca. |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 15:39:17 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 Niszcząca owszem, ale czy głupia i niepotrzebna- zależy z której strony się patrzy. Agresor powie, że jest potrzebna, bo tylko dzięki temu jest szansa, że osiągnie swój cel. Ofiara natomiast oczywiście będzie uważać to za coś głupiego, ale sama nie przestanie walczyć, dopóki nie polegnie lub wygra. Poza tym ludzie to zwierzęta, wojna nie ukazuje braku rozumu (bo wbrew pozorom każdy człowiek ma swój rozum, a wojny wywołują często ludzie bardzo inteligentni- z tym że przez większość uznawani za chorych), tylko ukazuje prymitywność ludzi. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 15:55:34 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Poza tym ludzie to zwierzęta, wojna nie ukazuje braku rozumu (bo wbrew > pozorom każdy człowiek ma swój rozum, a wojny wywołują często ludzie > bardzo inteligentni- z tym że przez większość uznawani za chorych), tylko > ukazuje prymitywność ludzi. Ludzie to coś więcej niż zwierzęta, dlatego wojna nie jest już jedynym środkiem osiągania celów. |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 15:59:26 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Ludzie to coś więcej niż zwierzęta, dlatego wojna nie jest już jedynym > środkiem > osiągania celów. Ale nadal dość częstym. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2009-05-26 20:50:12 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Ale nadal dość częstym. Nieprawda. Od tego aby większość sporów rozwiązywać bez rozlewu krwi ludzkość wynalazła dyplomację etc. Wojna to marginalne zjawisko - wbrew temu co mówią w Wiadomościach. |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 16:27:29 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Niszcząca owszem, ale czy głupia i niepotrzebna- zależy z której strony > się patrzy. Agresor powie, że jest potrzebna, bo tylko dzięki temu jest > szansa, że osiągnie swój cel. Ofiara natomiast oczywiście będzie uważać to > za coś głupiego, ale sama nie przestanie walczyć, dopóki nie polegnie lub > wygra. Ależ dla strony atakującej wojna także może oznaczać straty. Jeśli agresor przeceni swoje możliwości,poniesie szkody materialne,w cywilu,a to przekłada się na recesję. Czasem cel można osiągnąć szybciej przez wycofanie się w dobrym momencie. Zdaje się że łączysz pojęcie wojny i walki z emocjami. Rozdęta duma,ślepa brawura nie sprzyjają raczej osiąganiu celów ekonomicznych,co najwyżej mogą być oliwą w trawiącym ogniu próby sił... > Poza tym ludzie to zwierzęta, wojna nie ukazuje braku rozumu (bo wbrew > pozorom każdy człowiek ma swój rozum, a wojny wywołują często ludzie > bardzo inteligentni- z tym że przez większość uznawani za chorych), tylko > ukazuje prymitywność ludzi. Wojna jest obrazem agresywnej postaci materializmu:) |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 16:48:15 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Zdaje się że łączysz pojęcie wojny i walki z emocjami. Rozdęta duma,ślepa > brawura nie sprzyjają raczej osiąganiu celów ekonomicznych,co najwyżej > mogą być oliwą w trawiącym ogniu próby sił... Nie tyle z emocjami, co z instynktami czy naturalnymi odruchami i potrzebami. > Wojna jest obrazem agresywnej postaci materializmu:) To swoją drogą :) |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 00:46:43 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > > Zdaje się że łączysz pojęcie wojny i walki z emocjami. Rozdęta > duma,ślepa brawura nie sprzyjają raczej osiąganiu celów ekonomicznych,co > najwyżej mogą być oliwą w trawiącym ogniu próby sił... > Nie tyle z emocjami, co z instynktami czy naturalnymi odruchami i > potrzebami. Czyli człowiek jest ze swej natury "zaprogramowany" na walkę? I,co jest pierwsze- czy chęć walki, więc zawsze się znajdzie powód do niej, czy też cel dla którego walka jest tylko środkiem-ekonomiczny,wartości? Czy z walką,jako jednym ze sposobów realizacji istnienia, wiążą się też takie wartości jak dominacja,władza,posiadanie? na marginesie-skąd zainteresowanie wojną? Czy swoje przemyślenia rozwijałaś przez jakąś literaturę? Jeśli tak,podziel się wiedzą;) > > Wojna jest obrazem agresywnej postaci materializmu:) > To swoją drogą :) |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 09:20:21 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Czyli człowiek jest ze swej natury "zaprogramowany" na walkę? I,co jest > pierwsze- czy chęć walki, więc zawsze się znajdzie powód do niej, czy też > cel dla którego walka jest tylko środkiem-ekonomiczny,wartości? > Czy z walką,jako jednym ze sposobów realizacji istnienia, wiążą się też > takie wartości jak dominacja,władza,posiadanie? A i owszem. Chcesz coś posiadać lub zdobyć władzę w stadzie, więc szczerzysz kły i pokazujesz pazury. Aczkolwiek nie musi się to wiązać z rozlewem krwi, niekiedy wbrew pozorom nawet zwykła rozmowa może być traktowana jak walka, bo w końcu starasz się zdobyć to, na czym ci zależy. Pierwszy, wiadomo, jest cel, z tym że walka o to (w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu) jest sprawą oczywistą, bo mało co dostajemy od razu na tacy, a więc trzeba to zdobyć. > na marginesie-skąd zainteresowanie wojną? Czy swoje przemyślenia > rozwijałaś przez jakąś literaturę? Jeśli tak,podziel się wiedzą;) Wrrr! Nie na podstawie jako-takiej literatury, bo na temat wojny aktualnie czytam co najwyżej książki historyczne i podręczniki od historii. Moje przemyślenia i wnioski na temat wojny rozwijały się głównie w samotności, poprzez własne obserwacje itp., a także podczas dyskusji z pewnym znajomym na ten temat. Natomiast zainteresowanie tym tematem wzięło się z wielu czynników, m.in. podczas uczenia się historii, przez należenie do bractwa rycerskiego (i walki toczone w tym okresie czy to na treningach czy na wszelkich zjazdach) i też w pewnym sensie moja nienawiść do gatunku ludzkiego i powiązana z tym myśl 'zabić, zniszczyć, zgładzić' ;-) |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 15:28:09 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 Nie obawiasz się, że Twoje spojrzenie zafałszowuje prawdziwy obraz rzeczywistości? Czytając Twoje posty odnoszę wrażenie, że swój czas dzielisz między szachy, "Sensacje XX wieku", turnieje rycerskie, boks, wszelkie konflikty i kłótnie oraz marzenia o uczcie w Valhalli u boku Odyna. |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 17:12:05 |
:-D > oraz marzenia o uczcie w Valhalli u boku Odyna. Jesteś pewien, że kobiety w kulturze skandynawskiej mogły dostąpić zaszczytu ucztowania z Jednookim? :-> Naturalnie poza Brunhildą czy innymi walkiriami. Ale celnie strzelasz apropos nowej userki, podzielam odczucia :-) |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 19:03:31 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > > > Nie obawiasz się, że Twoje spojrzenie zafałszowuje prawdziwy obraz > rzeczywistości? A jaki jest wg Ciebie prawdziwy obraz rzeczywistości? > Czytając Twoje posty odnoszę wrażenie, że swój czas > dzielisz między szachy, "Sensacje XX wieku", turnieje rycerskie, boks, > wszelkie konflikty i kłótnie oraz marzenia o uczcie w Valhalli u boku > Odyna. Bez przesady ;-) |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-05-27 12:11:16 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > A jaki jest wg Ciebie prawdziwy obraz rzeczywistości? Z pewnością inny, niż obraz rzeczywistości w oczach zdrowo rąbniętej nastolatki. |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-27 13:45:32 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Z pewnością inny, niż obraz rzeczywistości w oczach zdrowo rąbniętej > nastolatki. Czyli? Rozumiem, że nie potrafisz nawet określić. |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-27 00:42:19 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > > Czyli człowiek jest ze swej natury "zaprogramowany" na walkę? I,co > jest pierwsze- czy chęć walki, więc zawsze się znajdzie powód do niej, czy > też cel dla którego walka jest tylko środkiem-ekonomiczny,wartości? > Pierwszy, wiadomo, jest cel, z tym że walka o to (w jakimkolwiek tego > słowa znaczeniu) jest sprawą oczywistą, bo mało co dostajemy od razu na > tacy, a więc trzeba to zdobyć. Istnieje też możliwość że powodem walki jest walka jako sposób na życie. Egzystencja oparta na wciąż tych samych schematach,grzecznym utrzymywaniu gatunku w ciągłości,no,ewentualnym "rozwoju duchowym" staje się niebezpiecznie nudna,może nawet mało sensowna...Posiadanie,władza,i wreszcie walka,nadają niekiedy życiu smaczku,jesli nie powiedzieć więcej-sensu. > > na marginesie-skąd zainteresowanie wojną? Czy swoje przemyślenia > > rozwijałaś przez jakąś literaturę? Jeśli tak,podziel się wiedzą;) > Natomiast zainteresowanie tym tematem wzięło się z wielu > czynników, m.in.(...) też w pewnym sensie moja nienawiść do gatunku > ludzkiego i powiązana z tym myśl 'zabić, zniszczyć, zgładzić' ;-) Jeśli wolno zapytać-jakie podstawy ma owa nienawiść?:) |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-27 10:55:26 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Jeśli wolno zapytać-jakie podstawy ma owa nienawiść?:) Zaślepienie, głupota, bezmyślność, hipokryzja i takie tam + moje osobiste doświadczenia ;-) to wystarczy ;-) |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-05-27 12:19:08 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Zaślepienie, głupota, bezmyślność, hipokryzja i takie tam + moje osobiste > doświadczenia ;-) to wystarczy ;-) I pewnie myślisz, że Ciebie "zaślepienie, głupota, bezmyślność i hipokryzja" nie dotyka? :-) Ech, nie ma to, jak mizantrop-przygłup. Ktoś Ci kiedyś zrobił krzywdę? Burza hormonów? Depresja? Twój starszy chłopak z bractwa rycerskiego, w przerwach między piciem wina z kartonu, głośno i wulgarnie deklaruje nienawiść do ludzi i Ci się to spodobało? |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-27 13:43:53 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > I pewnie myślisz, że Ciebie "zaślepienie, głupota, bezmyślność i > hipokryzja" nie dotyka? :-) Ech, nie ma to, jak mizantrop-przygłup. Dziękuję. > Ktoś Ci kiedyś zrobił krzywdę? Burza hormonów? Depresja? Twój starszy > chłopak z bractwa rycerskiego, w przerwach między piciem wina z kartonu, > głośno i wulgarnie deklaruje nienawiść do ludzi i Ci się to spodobało? Hahaha, bardzo śmieszne. |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-27 14:15:39 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > > Jeśli wolno zapytać-jakie podstawy ma owa nienawiść?:) > Zaślepienie, głupota, bezmyślność, hipokryzja i takie tam + moje osobiste > doświadczenia ;-) to wystarczy ;-) Zdaje się że nie wszyscy przedstawiciele gatunku ludzkiego przejawiają wspomniany zestaw cech,zatem to jednak mało aby objąć nienawiścią tak liczną grupę jaką jest ludzkośc:-> |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-27 22:19:55 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Zdaje się że nie wszyscy przedstawiciele gatunku ludzkiego przejawiają > wspomniany zestaw cech,zatem to jednak mało aby objąć nienawiścią tak > liczną grupę jaką jest ludzkośc:-> Wiem, nie mówię przecież o wszystkich. Jakby tak było, to nie miałabym znajomych, przyjaciół, a i rodziny bym się wyrzekła ;] Ale zakładam, że jakieś 90% ludzkości przejawia wcześniej wspomniane cechy. Jeśli się mylę, to możecie mnie klepnąć w tyłek. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-30 02:59:40 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Wiem, nie mówię przecież o wszystkich. Jakby tak było, to nie miałabym > znajomych, przyjaciół, a i rodziny bym się wyrzekła ;] Ale zakładam, że > jakieś 90% ludzkości przejawia wcześniej wspomniane cechy. Jeśli się mylę, > to możecie mnie klepnąć w tyłek. jeśli zgrabny to się mylisz ;P |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 00:48:56 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > > Wojna jest obrazem agresywnej postaci materializmu:) > To swoją drogą :) trzecia wojna na dniach... |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 15:44:53 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 Trochę mieszasz pojęcia waćpanna. Wojna to nie to samo co walka, o wojnie możemy mówić w odniesieniu do człowieka. Sformułowania pojawiające się w programach przyrodniczych typu "wojna między gatunkami" mają za zadanie jedynie wzbudzić niezdrową fascynację u widzów i najwyraźniej dałaś się uwieść tej medialnej demagogii. W kontekście biologii możemy adekwatnie mówić o walce, wojna nie jest prawem biologii. W jaki sposób prowadzisz swoją wojnę przeciwko życiu? Zużywając swoje ciało? |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 15:55:43 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Sformułowania pojawiające się w > programach przyrodniczych typu "wojna między gatunkami" mają za zadanie > jedynie wzbudzić niezdrową fascynację u widzów i najwyraźniej dałaś się > uwieść tej medialnej demagogii. Nie oglądam telewizji, a więc także programów przyrodniczych ;-) To są moje osobiste rozważania ;-) > W jaki sposób prowadzisz swoją wojnę przeciwko życiu? Zużywając swoje > ciało? Coś w tym jest. A raczej było. Wolę jednak prowadzić wojnę przeciwko cudzemu życiu, jeśli to ma mi zagwarantować przetrwanie. |
|
modra ( Ω ) ![]() Wysłano: 2009-05-24 16:14:11 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 Kiedyś o wojnie mogłam rozprawiać godzinami, szczególnie o II. WW. Interesowało mnie wszystko co było z nią związane, nawet nie przeszkadzało mi, że co jakiś czas wychodziły na światło dzienne "nowe" wcześniej nieodkryte fakty, które "burzyły" mój porządek. Spróbuj spojrzeć na wojnę ze strony ekonomicznej. Wszystko dzieje się dla zysku. Dlaczego przykładowo taki kraj jak Stany Zjednoczone nie dał sobie rady z jakimiś żółtkami w Wietnamie? Dlaczego np. Hitler nie zaatakował Szwecji czy Szwajcarii? Ja widzę że za dużo naczytałaś się "Mein Kampf" ;-) A tak na marginesie, mam małe pytanko. Interesuje Cię może modelarstwo i militaria? |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 16:32:40 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 Ja widzę że za dużo naczytałaś się "Mein Kampf" ;-) Modra, z ust mi to wyjęłaś:D |
|
modra ( Ω ) ![]() Wysłano: 2009-05-24 17:09:57 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Modra, z ust mi to wyjęłaś:D To pierwsze co mi zaświtało :D |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 16:43:20 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 "Mein Kampf" przeczytałam kilka pierwszych stron w drugiej klasie gimnazjum i na tym skończyłam- Hitler naprawdę strasznie przynudzał ;-) Militaria mnie interesuje, modelarstwo niekoniecznie. |
|
modra ( Ω ) ![]() Wysłano: 2009-05-24 17:26:21 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > "Mein Kampf" przeczytałam kilka pierwszych stron w drugiej klasie > gimnazjum i na tym skończyłam- Hitler naprawdę strasznie przynudzał ;-) Wiesz, łatwo teraz tak to oceniać. W czasach kiedy on to pisał połowa Niemców nie miała pracy, panowała bieda i głód. On im dawał nadzieję. Druga sprawa( moim zdaniem najważniejsza} że tłumaczenie było do d. py. > Militaria mnie interesuje Dobre i to, a co konkretnie? |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 20:28:20 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Wiesz, łatwo teraz tak to oceniać. W czasach kiedy on to pisał połowa > Niemców > nie miała pracy, panowała bieda i głód. On im dawał nadzieję. Druga > sprawa( > moim zdaniem najważniejsza} że tłumaczenie było do d. py. Spoko, wiem dlaczego Hitler miał takie poparcie. Mówię tylko, że moje rozważania czy światopogląd nie wzięły się od Hitlera;-) > Dobre i to, a co konkretnie? Głównie czołgi i wszelkiego rodzaju pistolety, karabiny itp. |
|
modra ( Ω ) ![]() Wysłano: 2009-05-24 22:15:18 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Spoko, wiem dlaczego Hitler miał takie poparcie. Tak? Super :D Więc dlaczego? Mówię tylko, że moje > rozważania czy światopogląd nie wzięły się od Hitlera;-) Więc skąd w takim razie? > > Dobre i to, a co konkretnie? > > Głównie czołgi i wszelkiego rodzaju pistolety, karabiny itp. Czołgi powiadasz i pistolety? Niezły pistolet z Ciebie ;D Szkoda, myślałam że odznaczenia, albo bagnety, czy jakieś fotki stare. |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-24 22:35:06 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Tak? Super :D Więc dlaczego? Mam powtarzać to, co sama napisałaś? ;] > Więc skąd w takim razie? Życie, moja droga, po prostu życie ;-) |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-25 16:22:02 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > słaby musi zginąć. Przede wszystkim jednak musi nauczyć się formułować swoje myśli w sposób jasny i zwięzły. Jakoś się zgubiłem - o co ty w ogóle się mnie pytasz? |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-25 20:27:50 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Przede wszystkim jednak musi nauczyć się formułować swoje myśli w sposób > jasny i zwięzły. > > Jakoś się zgubiłem - o co ty w ogóle się mnie pytasz? ...albo musi nauczyć się czytać ze zrozumieniem, tudzież wyciągać z kontekstu, co trzeba. pozostali jakoś nie mieli problemu ze zrozumieniem tematu. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-25 21:02:40 |
War... War never changes... > ...albo musi nauczyć się czytać ze zrozumieniem, tudzież wyciągać z > kontekstu, co trzeba. pozostali jakoś nie mieli problemu ze zrozumieniem > tematu. Nie jestem "pozostałymi", Złotko. Stworzyłaś wątek, jakbyś chciała coś tylko powiedzieć światu a nie brać się do dyskusji. War... War never changes... |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-25 22:33:15 |
War... War never changes... > Stworzyłaś wątek, jakbyś chciała coś tylko powiedzieć światu a nie brać > się do dyskusji. A choćby to?: "Ale czy ktokolwiek z Was spojrzał na wojnę jak na część natury ludzkiej?"- pytanie zapraszające do dyskusji. Jakbym chciała prowadzić monologi, to bym się nie rejestrowała na to forum. Rozmowa nie zawsze musi polegać na zadawaniu konkretnych pytań i otrzymywaniu konkretnych odpowiedzi, może być równie dobrze luźną wymianą myśli. A teraz koniec tłumaczeń, bo się zaczyna mały offtop robić. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 02:05:01 |
War... War never changes... > A choćby to?: > "Ale czy ktokolwiek z Was spojrzał na wojnę jak na część natury > ludzkiej?"- pytanie zapraszające do dyskusji. Jakbym chciała prowadzić > monologi, to bym się nie rejestrowała na to forum. Rozmowa nie zawsze musi > polegać na zadawaniu konkretnych pytań i otrzymywaniu konkretnych > odpowiedzi, może być równie dobrze luźną wymianą myśli. > A teraz koniec tłumaczeń, bo się zaczyna mały offtop robić. więc powinno się trochę rozwinąć pytanie, bowiem zapewne 99% tych których znam spojrzało tak nie raz na wojnę. właściwie można by odpowiedź "tak spojrzałem z tej strony, ale ciężko mi trzymać głowę pod takim kątem więc wróciłem do zbierania patyczków" |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 20:05:26 |
War... War never changes... > "Ale czy ktokolwiek z Was spojrzał na wojnę jak na część natury > ludzkiej?" Wojna nie jest stricte częścią ludzkiej natury moim zdaniem. Jest raczej przykrą konsekwencją naszej nieudolności i to konsekwencją która wymknęła się spod jakiejkolwiek kontroli. Wojna to straszna chujowizna - nikt, kto brał w jakiejkolwiek udział nie stwierdził nigdy inaczej i wiesz... ja w to wierzę. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-30 02:55:17 |
War... War never changes... > Wojna to straszna chujowizna - nikt, kto brał w jakiejkolwiek udział nie > stwierdził nigdy inaczej i wiesz... ja w to wierzę. ale czasem jest już tak nudno, że przydałaby się taka światowa wojna :> znasz to uczucie, budzisz się - idziesz zjeść śniadanie, pijesz kawę palisz papierosa żeby zaraz iść do pracy ale tam gdzieś głęboko jest ta myśl "kurwa nudno, jakaś wojna by się przydała" :> |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-30 07:12:37 |
War... War never changes... > ale czasem jest już tak nudno, że przydałaby się taka światowa wojna :> > znasz to uczucie, budzisz się - idziesz zjeść śniadanie, pijesz kawę > palisz papierosa żeby zaraz iść do pracy ale tam gdzieś głęboko jest ta > myśl "kurwa nudno, jakaś wojna by się przydała" :> Wystarczy zwymyslać szefa ;-) |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 20:19:14 |
Na moj koszt W końcu ktoś tu dobrze prawi. Barman, strzał dla tego Pana! |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-05-26 21:31:33 |
War... War never changes... > Wojna to straszna chujowizna - nikt, kto brał w jakiejkolwiek udział nie > stwierdził nigdy inaczej i wiesz... ja w to wierzę. Za to można spotkać sporo ludzi (przeważnie młodych) żyjących w zamożnych krajach, ze stabilną sytuacją polityczną i społeczną - jak Polska, rozkochanych w wojnie. Jak tu człowiekowi dogodzić... Hm, zawsze można przeprowadzić specjalnie dla nich, za niewielką opłatą, symulację stanu oblężenia oczami cywilów - wyłączyć w zimie w mieszkaniu prąd, odciąć gaz, zakręcić kaloryfery, opróżnić lodówkę i zgwałcić (w dupę gratis). ;-) |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 21:41:20 |
War... War never changes... > Hm, zawsze można przeprowadzić specjalnie dla nich, za niewielką opłatą, > symulację stanu oblężenia oczami cywilów - wyłączyć w zimie w mieszkaniu > prąd, odciąć gaz, zakręcić kaloryfery, opróżnić lodówkę i zgwałcić (w dupę > gratis). ;-) Też tak kiedyś miałem (znaczy byłem taki pro-wojenny, nie - zgwałcony w dupę ;-) Przeszło mi po krótkiej, burzliwej i pouczającej wizycie w wojsku (na ochotnika, kurwa się zgłosiłem!), po której pan podpułkownik najpierw po miesiącu szkolenia wysłał mnie na izbę chorych, potem do szpitala psychiatrycznego a w końcu do domu z kategorią "D". Polecam każdemu, kto myśli że fajnie jest sobie poganiać z Kałachem i postrzelać do terrorystów jak w Call of Duty :-) |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 22:52:52 |
War... War never changes... > > Wojna to straszna chujowizna - nikt, kto brał w jakiejkolwiek udział > nie > > stwierdził nigdy inaczej i wiesz... ja w to wierzę. > > > Za to można spotkać sporo ludzi (przeważnie młodych) żyjących w zamożnych > krajach, ze stabilną sytuacją polityczną i społeczną - jak Polska, > rozkochanych w wojnie. Jak tu człowiekowi dogodzić... > > Hm, zawsze można przeprowadzić specjalnie dla nich, za niewielką opłatą, > symulację stanu oblężenia oczami cywilów - wyłączyć w zimie w mieszkaniu > prąd, odciąć gaz, zakręcić kaloryfery, opróżnić lodówkę i zgwałcić (w dupę > gratis). ;-) Przepraszam bardzo, pokażcie mi, gdzie napisałam, że marzę o wojnie? Z tego co pamiętam to napisałam "marny esej" o wojnie jako części natury nie tylko ludzkiej, ale i zwierzęcej. I nie o wojnie w takim znaczeniu jak pokazują nam podręczniki od historii czy dziennikarze w "Wiadomościach". Więc nie wiem, co ma piernik do wiatraka. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 23:35:04 |
War... War never changes... > > Za to można spotkać sporo ludzi (przeważnie młodych) żyjących w > zamożnych > > krajach, ze stabilną sytuacją polityczną i społeczną - jak Polska, > > rozkochanych w wojnie. Jak tu człowiekowi dogodzić... > > > > Hm, zawsze można przeprowadzić specjalnie dla nich, za niewielką > opłatą, > > symulację stanu oblężenia oczami cywilów - wyłączyć w zimie w > mieszkaniu > > prąd, odciąć gaz, zakręcić kaloryfery, opróżnić lodówkę i zgwałcić (w > dupę > > gratis). ;-) > > > Przepraszam bardzo, pokażcie mi, gdzie napisałam, że marzę o wojnie? Przepraszam bardzo, pokaż mi gdzie on napisał, że marzysz o wojnie. |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-05-27 12:04:19 |
War... War never changes... > Przepraszam bardzo, pokażcie mi, gdzie napisałam, że marzę o wojnie? Nie miałem na myśli Ciebie, ani Twoje poglądy nie były dla mnie inspiracją. |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 22:56:44 |
War... War never changes... > Wojna to straszna chujowizna - nikt, kto brał w jakiejkolwiek udział nie > stwierdził nigdy inaczej i wiesz... ja w to wierzę. A czy ja mówię, że wojna jest zajebista, och i ach i w ogóle? Powiedziałam tylko, że wg mnie jest wynikiem natury, a nie wszystko co naturalne musi być dobre. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 23:17:05 |
War... War never changes... > A czy ja mówię, że wojna jest zajebista, och i ach i w ogóle? Powiedziałam > tylko, że wg mnie jest wynikiem natury, Tak, wojna jest wynikiem natury. Podobnie jak kokaina czy trzęsienia ziemi. > a nie wszystko co naturalne musi > być dobre. Co to znaczy dobre? Korzystne? |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-27 10:57:59 |
War... War never changes... > Co to znaczy dobre? > > Korzystne? też |
|
Samael [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-08-09 13:48:03 |
War... War never changes... > Wojna to straszna chujowizna - nikt, kto brał w jakiejkolwiek udział nie > stwierdził nigdy inaczej i wiesz... ja w to wierzę. -Osobiście nie brałem udziału w żadnej z wojen i nie neguje faktu iż jest to akt irracjonalnego okrucieństwa... ale czy można nie dostrzec w tym piękna? Smugi pocisków niosące śmierć na lewo i prawo rządzące się własnymi prawami, huk eksplozji zwały ziemi wylatujące w powietrze... no i widok AH-64 w tle zachodzącego słońca... Spytajcie się sami siebie ile razy oglądając film wojenny w którym ktoś napierdala z wielkiego działka gatlinga nie chcieli byście być na jego miejscu. Wojna to emocje, cała gama wielkich emocji w skali epickiej, strach, smutek, żal, nienawiść i nawet miłość. Na każdym kroku ludzie popełniają wielkie czyny i wielkie okrucieństwa. Rożny punkt widzenia potrafi uczynić z jednego człowieka zbrodniarza i bohatera jednocześnie(np. Stalin). Wojna jest zła ale to ludzie je wywołują i ludzie na nią idą i to ludzie wykonują rozkazy nawet te najokrutniejsze usprawiedliwiając się brakiem własne woli... |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-08-14 16:35:09 |
War... War never changes... > Smugi pocisków niosące śmierć na lewo i prawo rządzące się > własnymi prawami, huk eksplozji zwały ziemi wylatujące w powietrze... no i > widok AH-64 w tle zachodzącego słońca... Spytajcie się sami siebie ile > razy oglądając film wojenny w którym ktoś napierdala z wielkiego działka > gatlinga nie chcieli byście być na jego miejscu. Właśnie dlatego pogrywam sobie w przeróżne fps-y. Co nie zmienia faktu, że w wojsku samo trzymanie kałacha przyprawiało mnie o drżenie rąk - gdy docierała do mnie świadomość co tą zabawką można zrobić bliźniemu. Ergo - bawić się w wojenkę - czy to za pomoca komputera czy paintballu - a owszem. Ale nigdy - kurwa przenigdy - nie chcę mieć tego na żywo. |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-25 22:31:19 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Wojna to nie tylko sprawy militarne, wojna to także prawo biologii: > silniejsze zwierzęta zabijają słabsze zwierzęta, czy to jako pożywienie, > czy w jakimkolwiek innym celu. Tako Ci rzekł Zaratustra? To zajrzyj też w wolnej chwili do Remarque'a. > Wojna na ogół wiąże się z instynktem samozachowawczym, a któż takiego > instynktu nie ma? Nie wydaje mi się. Wojna łączy się przede wszystkim z instynktem ekonomicznym. Jest taki ładny wierszyk Tuwima, który to ladnie podsumowuje: Gdy znów do murów klajstrem świeżym Przylepiać zaczną obwieszczenia, Gdy "do ludności", "do żołnierzy" Na alarm czarny druk uderzy I byle drab, i byle szczeniak W odwieczne kłamstwo ich uwierzy, Że trzeba iść i z armat walić, Mordować, grabić, truć i palić; Gdy zaczną na tysięczną modłę Ojczyznę szarpać deklinacją I łudzić kolorowym godłem, I judzić "historyczną racją", O piędzi, chwale i rubieży, O ojcach, dziadach i sztandarach, O bohaterach i ofiarach; Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin Pobłogosławić twój karabin, Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba, Że za ojczyznę - bić się trzeba; Kiedy rozścierwi się, rozchami Wrzask liter pierwszych stron dzienników, A stado dzikich bab - kwiatami Obrzucać zacznie "żołnierzyków". - - O, przyjacielu nieuczony, Mój bliźni z tej czy innej ziemi! Wiedz, że na trwogę biją w dzwony Króle z pannami brzuchatemi; Wiedz, że to bujda, granda zwykła, Gdy ci wołają: "Broń na ramię!", Że im gdzieś nafta z ziemi sikła I obrodziła dolarami; Że coś im w bankach nie sztymuje, Że gdzieś zwęszyli kasy pełne Lub upatrzyły tłuste szuje Cło jakieś grubsze na bawełnę. Rżnij karabinem w bruk ulicy! Twoja jest krew, a ich jest nafta! I od stolicy do stolicy Zawołaj broniąc swej krwawicy: "Bujać - to my, panowie szlachta!" pozdrawiam Lava |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-25 22:44:56 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Tako Ci rzekł Zaratustra? Kolejny, kurwa. Piszę po raz ostatni: swoje poglądy kształtuję poprzez własne obserwacje, badania, doświadczenia i rozważania, a nie podążam ślepo za już istniejącymi tezami, bez zastanowienia. I tak btw. po to między innymi założyłam ten wątek, żeby móc ostatecznie ustalić (czytając cudze opinie), czy idę w 'dobrym' kierunku ze swoimi rozważaniami i tezami, czy też gdzieś coś mi umknęło, co sprawiło, że błędnie krążę. Nie mam jeszcze trzydziestu lat, żeby móc ze 100-procentową pewnością oznajmić, ze mam już ustalone na amen poglądy na każdy temat, tylko wciąż poszukuję. Ufff. > Nie wydaje mi się. Wojna łączy się przede wszystkim z instynktem > ekonomicznym. Już to 'słyszałam'. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 00:03:19 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 Ja tylko tak z czystej złośliwości... > Kolejny, kurwa. Piszę po raz ostatni: swoje poglądy kształtuję poprzez > własne obserwacje, badania, doświadczenia i rozważania, a nie podążam > ślepo za już istniejącymi tezami, bez zastanowienia. ... tu jest trochę głupot... > Nie > mam jeszcze trzydziestu lat, żeby móc ze 100-procentową pewnością > oznajmić, ze mam już ustalone na amen poglądy na każdy temat ... a to jest już głupie po całości. Pozdrawiam. |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 08:43:21 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > ... tu jest trochę głupot... niewątpliwie > ... a to jest już głupie po całości. też możliwe |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 15:45:52 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Kolejny, kurwa. Nie złość się, Złotko. > po to > między innymi założyłam ten wątek, żeby móc ostatecznie ustalić (czytając > cudze opinie), czy idę w 'dobrym' kierunku ze swoimi rozważaniami i > tezami, czy też gdzieś coś mi umknęło, co sprawiło, że błędnie krążę. Jesli po to założyłaś ten wątek, to chyba wszystko się zgadza, prawda? Chciałaś opinii, więc je dostajesz. Umiej je zatem przyjąć. Nie > mam jeszcze trzydziestu lat, żeby móc ze 100-procentową pewnością > oznajmić, ze mam już ustalone na amen poglądy na każdy temat, tylko wciąż > poszukuję. > Ufff. Nie wydaje mi sie, abys po "przekroczeniu Rubikonu trzydziestaka" zyskała jakas definitywna stalosc pogladow... ;-) Bo i czemu niby mialoby sie tak stac? Odnosze wrazenie, ze chcesz jakiegos panaceum i pewnosci. W Twojej odpowiedzi przewijaja sie takie zwroty jak: "100-procentowa pewnośc", "ustalone na amen poglądy" czy "założyłam ten wątek, żeby móc ostatecznie ustalić" itp. Troche utopijne to Twopje poszukiwanie umyslowej bezpiecznej zatoczki, nie uwazasz, mon cherie? > > Nie wydaje mi się. Wojna łączy się przede wszystkim z instynktem > > ekonomicznym. > > Już to 'słyszałam'. No to zrob to, co obiecujesz i powyciagaj troche wniosków. pozdrawiam Lava |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 19:28:29 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Jesli po to założyłaś ten wątek, to chyba wszystko się zgadza, prawda? > Chciałaś opinii, więc je dostajesz. Umiej je zatem przyjąć. Moment, nie tak szybko. Cenię Wasze opinie, ale póki mam argumenty staram się ich używać. Jak mi się skończą, to przemyślę sobie wszystko, biorąc pod uwagę Wasze tezy i wtedy być może zmienię poglądy. > Nie wydaje mi sie, abys po "przekroczeniu Rubikonu trzydziestaka" zyskała > jakas definitywna stalosc pogladow... ;-) Bo i czemu niby mialoby sie tak > stac? Odnosze wrazenie, ze chcesz jakiegos panaceum i pewnosci. W Twojej > odpowiedzi przewijaja sie takie zwroty jak: "100-procentowa pewnośc", > "ustalone na amen poglądy" czy "założyłam ten wątek, żeby móc ostatecznie > ustalić" itp. Troche utopijne to Twopje poszukiwanie umyslowej bezpiecznej > zatoczki, nie uwazasz, mon cherie? Może i tak, kwestia wrodzonego marzycielstwa i naiwności. Dziękuję za wyprowadzenie mnie z błędu, monsieur. > No to zrob to, co obiecujesz i powyciagaj troche wniosków. Tak z dnia na dzień? Niestety aktualnie nie mam czasu, żeby siedzieć całymi dniami i rozmyślać, odłożę sobie to wyciąganie wniosków i ponowne obmyślenie sprawy na czas bliżej nieokreślony. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 20:03:36 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Tak z dnia na dzień? Niestety aktualnie nie mam czasu, żeby siedzieć > całymi dniami i rozmyślać, odłożę sobie to wyciąganie wniosków i ponowne > obmyślenie sprawy na czas bliżej nieokreślony. Podobno (bo powołuję się na teorie z prasy) kiedy odkładamy coś na jutro, to prawdopodobieństwo że nie zrobimy tego wcale rośnie do 60%. Ty odkładasz myślenie i wyciąganie wniosków. To co robisz na co dzień? |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 01:56:57 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 mi znowu wojna kojarzy się niepodzielnie z pojęciem władzy. Takim nośnikiem władzy są pieniądze i dobra konsupcyjne.Wojna to w końcu także pojęcie posiadania. Jednak ludobójcze wyniszczenie w imię wojny tej kojarzonej z czołgami i wojskiem jest główną cechą naszego gatunku. Jeśli chodzi o walkę z innymi gatunkami to w niej jesteśmy także specjalistami i specjalnie nie przejmuje się ich zgubą. Jednak nigdy nie spojrzałem na moje życie jak na walkę pomiędzy osobami z którymi przebywam. Praca, szkoła, wygrana pojęcia te nie interesują mnie na tyle by kwalifikować je mianem walki. Bardziej są to dla mnie zawody fair play, w których wynik zależy od tego ile się włoży w to co się robi. Co do słabych,to w mojej definicji są to ludzie którzy poddali się swoim słabościom które doprowadziły ich na margines społeczeństwa. Nie nazwę słabym człowieka niepełnosprawnego czy upośledzonego. W towarzystwie zaś szukam odprężenia, dziwne byłoby dla mnie walczyć z ludźmi z którymi dobrze się bawię. Wojna jest ale gdzieś obok, dla mnie jest w telewizji, walka też jest ale póki co miałem szczęście że albo mnie omijała albo byłem tym wygranym przez co nie zaprzątała mojej głowy (tylko taka walka przychodzi mi do głowy, czyli na ulicy ;)) I nie uważam że prowadzę wojnę przeciw życiu w ogólnym tego słowa znaczeniu, jeśli jest to wojna przeciw życiu to tylko w rozumieniu samego siebie. To siebie właśnie chcę pokonać. Tych których spotykam zwykle zamieniam w sojuszników swoich planów i vice versa. Chociaż znalazłem jedną rzecz której pilnuje i o którą walczę, kiedy potrzebuje prywatności lub samotności to mogę mocno i boleśnie ugryść. "you'll get yours, baby, i'll get mine gonna make it, baby, if we try" |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 08:58:58 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > mi znowu wojna kojarzy się niepodzielnie z pojęciem władzy. Takim > nośnikiem władzy są pieniądze i dobra konsupcyjne.Wojna to w końcu także > pojęcie posiadania. Tu się mogę zgodzić. Ale nie tylko ludzie, zwierzęta także prowadzą wojny/walki między sobą, by zdobyć dominację nad pozostałymi. Normalne. > Nie nazwę > słabym człowieka niepełnosprawnego czy upośledzonego. Ja też nie. Mogę ich określić ew. pod pewnym względem przegranymi, ale skoro postanowili żyć dalej mimo choroby, to już czyni ich silnymi. > I nie uważam że prowadzę wojnę przeciw życiu w ogólnym tego słowa > znaczeniu, jeśli jest to wojna przeciw życiu to tylko w rozumieniu samego > siebie. To siebie właśnie chcę pokonać. Wojna przeciw życiu może być rozumiana i dosłownie (jak np. walka pomiędzy gatunkami, zdobywanie pożywienia, czy typowa wojna z czołgami, żołnierzami i karabinami), jak i w pewnym sensie metaforycznie, czyli tak jak napisałeś powyżej. Sądzę, że ludzie generalnie są nastawieni na walkę/wojnę w każdym jej możliwym aspekcie. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-30 01:41:54 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Tu się mogę zgodzić. Ale nie tylko ludzie, zwierzęta także prowadzą > wojny/walki między sobą, by zdobyć dominację nad pozostałymi. Normalne. tak ale nie mimo wspólnego "języka" którym mówią nie wiążą się w struktury wieksze niż stada zależnie od gatunku odpowiednio wielkie, czasem rozłaczając się na mniejsze. natomiast w 40mln państwie w którym jedna osoba staje się "przywódcą" walka/wojna przebiega nieco inaczej. diabeł tkwi w szczegółach. Nie nazwę wojną walkę pomiędzy dwoma skrajnie różnymi subkultarami bowiem cechuje ona tylko niektóre grupy występujące w społeczeństwie nawet te istniejące w tym samym mieście. Ludzkie społeczeństwo naprawdę bardzo odbiega od zwierzęcego "społeczeństwa". > Wojna przeciw życiu może być rozumiana i dosłownie (jak np. walka pomiędzy > gatunkami, zdobywanie pożywienia, czy typowa wojna z czołgami, żołnierzami > i karabinami), jak i w pewnym sensie metaforycznie, czyli tak jak > napisałeś powyżej. Sądzę, że ludzie generalnie są nastawieni na > walkę/wojnę w każdym jej możliwym aspekcie. bzdurne założenie że tylko po burzy jest cicho wynikające z ograniczeń którym dajemy soba zawładnąć. Walka istnieje tylko w odczuciu jednostek, stają się oni niebezpieczni gdy inni zaczynają myśleć tak jak oni lub spotykają myślacych im podobnie co w kilku miliardowym grajdole jest łatwe do osiągnięcia. sądzę jednak że większość ludzi nie utożsamia swojego życia z walką mimo że z zewnątrz może się tak wydawać z bliska nie jest już takie ostre. bondage w seksie widziany z daleka może wydawać się zwycięstwem tego który dominuje, ale sprawia przyjemności obu, akceptują to i chcą tego, czy tak wyglada wojna/walka? wojna dla mnie to nieuzasadniona agresja w celu przejęcia tego co posiada ten którego wzieliśmy za nasz cel, wtedy kiedy jest nieprzygotowany. W naturze nie występuję przejęcie czyjejś własności intelektualnej i materialnej. Tam występuje tylko aspekt przejęcia życia w celu zaspokojenia głodu. Ludzie jednak nie zaspakają tylko głodu, konsumpcja jest napędzana zaspokojeniem wszystkich zmysłów, a dopiero potem fizjologicznego głodu. Takie też są powody naszych wojen. czysto konsumpcyjne. wracając do początku wątku, wojen tych nie zaczynają farmerzy, robotnicy w fabryce, czy sprzedawcy, nie rozpoczyna ich nauczycielka od polskiego czy uczeń w liceum. Rozpoczyna je któryś z przywódców który urzeknie resztę swoją wizją lub osiągnie odpowiednie poparcie. kończąc chciałbym zwrócić uwagę też na wcześniejsze słowa, wojna/walka jest cechą ludzką bo stoi za nią agresja z którą nie możemy sobie poradzić. Jednak walka ta na przykładzie jednostek często ogranicza się do bardzo wąskiego pola który obraliśmy sobie za główny i kilka mniejszych które oddziałowywują negatywnie przez brak zaspokojenia. Gdy mówimy o ogóle tak, w każdym możliwym aspekcie. Lecz nie interesują mnie ludzie, tylko człowiek. Bo ludzkość dla mnie to zbiór pojedyńczych jednostek którzy zbyt szybko rozprzestrzenili się na małej powierzchni. |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-26 17:33:42 |
B-Z-D-U-R-A IMHO bzdurzysz, Penseur. "Ale czy ktokolwiek z Was spojrzał na wojnę jak na część natury ludzkiej?" - Jasno określ "naturę ludzką". Dlaczego uważasz, że w takową wpisane jest masowe mordowanie innych ludzi (Bo tym de facto jest wojna)? W jakim celu obdzierasz konflikty z innych aspektów niż tzw. instynkt, np. polityka, rozwój ekonomiczny, silny bodziec dla gospodarki, interesy koncernów / osób / korporacji wmieszanych w konkretne walki? Szczerze mówiąc powątpiewam, że wojny toczy się z tak banalnych powodów jak instynkt, przetrwanie etc. Myślę, że to bardzo złożona abstrakcja i do tego absurd w czystej postaci :-) Walki z życiem? O_o Zmęczoną nastolatką musisz być, skoro zakładasz ciągły konflikt ze światem zewnętrznym. Moje najszczersze kondolencje. Pzdr, M.N. Ramirez |
|
Adunakhyr ( Straight is eighties ) ![]() Wysłano: 2009-05-26 20:49:47 |
. . . OK. Ale co z tego słoneczko wynika... Opublikowałaś marny "esej" (z góry proszę o wybaczenie za użycie tego słowa w kontekście jej postu) i co dalej? Jedyne pole do dyskusji które widze w związku z Twoją notką to zjebanie Cię za pisanie pierdół. Co już uczynił szanowny Ramirez... ;) |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-05-26 21:00:25 |
. . . > Jedyne pole do dyskusji które widze w związku z Twoją notką to > zjebanie Cię za pisanie pierdół. Można również podjąć dyskusję nt. sensu wypowiadania się kobiet, szczególnie takich młódek, na poważne tematy. ;-) Poza tym, forum podzielone jest na działy tematyczne - czemu dalej ten wątek wisi tu, na Satanizmie? Zechce ktoś to wyjaśnić? |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2009-05-27 21:30:12 |
Wojna jako miniatura piekła ~~~ Wiktor słusznie zauważył, że konflikty załatwia się dyplomacją. Druga strona medalu jest taka, że dyplomacja bazuje na informacjach z białego wywiadu, wojskowego wywiadu itd. zatem pokój istnieje jako przeciwieństwo wojny, czy jest tylko pozorny, synonimiczny i odbywa się na innych poziomach ? nie pasujących do tradycyjnych/konwencjonalnych naszych wyobrażeń co do wojny. http://www.youtube.com/watch?v=0fSFrM36m3g http://webhosting.pl/Analiza.swiatowych.konfliktow.w.nowym.serwisie.Wirtualnej.Polski > Poza tym, forum podzielone jest na działy tematyczne - czemu dalej ten > wątek wisi tu, na Satanizmie? Zechce ktoś to wyjaśnić? ~~~ Szatan to jedna z lepszych machin wojennych, znana pod kryptonimem 'Zło' lub 'Apokalipsa'. Nie jest używana na pierwszej linii, lecz posuwa się za nią i rani/zabija ludzi nie za pomocą metalowych kul a za pomocą libido/morbido, czyli niepohamowanych i j a w n y c h pragnień ku pieprzeniu/ku destrukcji: znęcanie się fizyczne i psychiczne nad zwyciężonymi, gwałty, wykorzystywanie seksualne, rozstrzelania, ścięcia, spalenia, pogromy nacji/miast, masakry itp. 'złe traktowanie' ludzi, do których okazję stwarza właśnie wojna, gdy pokój zaś hamuje i u t a j n i a wspomniane pragnienia. Inny sataniczny wątek wojen to ich doświadczanie jako piekła lub namiastki tegoż i ciekawym, gdyby przeanalizować obrazy tych doświadczeń z relacji 'kata' oraz relacji 'ofiary', czy na wojnę można spojrzeć jako miniaturowe civitas diaboli, projekt/prototyp piekła na ziemi ? http://www.coldmeat.se/sounds/audio/mz412/mz_satan.mp3 http://www.coldmeat.se/catalogue/cmi/cmi66.html |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-27 23:13:52 |
Wojna jako miniatura piekła > Szatan to jedna z lepszych machin wojennych, znana pod kryptonimem 'Zło' > lub 'Apokalipsa'. Nie jest używana na pierwszej linii, lecz posuwa się za > nią i rani/zabija ludzi nie za pomocą metalowych kul a za pomocą > libido/morbido, czyli niepohamowanych i j a w n y c h pragnień ku > pieprzeniu/ku destrukcji: znęcanie się fizyczne i psychiczne nad > zwyciężonymi, gwałty, wykorzystywanie seksualne, rozstrzelania, ścięcia, > spalenia, pogromy nacji/miast, masakry itp. 'złe traktowanie' ludzi, do > których okazję stwarza właśnie wojna, gdy pokój zaś hamuje i u t a j n i > a wspomniane pragnienia. > Inny sataniczny wątek wojen to ich doświadczanie jako piekła lub namiastki > tegoż i ciekawym, gdyby przeanalizować obrazy tych doświadczeń z relacji > 'kata' oraz relacji 'ofiary', czy na wojnę można spojrzeć jako miniaturowe > civitas diaboli, projekt/prototyp piekła na ziemi ? Dokładnie. Sama nie raz myślałam o wstąpieniu do służby wojskowej, żeby sprawdzić jak to jest np. zabić małą namiastkę znienawidzonej przez mnie znacznej części ludzkości. Z drugiej strony nie mogę być pewna, że po takim czynie pewnego dnia nie włączą mi się wyrzuty sumienia, przez co moje ukryte pragnienia obrócą się przeciwko mnie. Poza tym nie chciałabym być ofiarą wojny (ani żeby ktokolwiek z bliskich mi osób nią był), a byłabym nią zapewne gdyby nagle wybuchła wojna, a ja nie byłabym do niej w żaden sposób przygotowana. Pewnie, że tak czy siak mogłabym uwolnić wtedy swoje niemoralne pragnienia, ale równie dobrze pewnego dnia mogłabym paść ofiarą cudzych niemoralnych pragnień. Dlatego chyba lepiej, by do wojny nie doszło, przynajmniej póki żyję. I niech będzie, że jestem 'zdrowo rąbniętą nastolatką' ;] |
|
darktofik ( fluorescencja ) Wysłano: 2009-06-01 09:16:56 |
Wojna jako miniatura piekła > Sama nie raz myślałam o wstąpieniu do służby wojskowej, No dawaj, dawaj, miło się chłopakom w koszarach zrobi :-) > nie chciałabym być ofiarą wojny No, tam gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą... Z resztą, może nie potrzebowałabyś wojny... Może by wystarczył weekend z kilkoma wyposzczonymi plutonami kolegów...? > byłabym nią zapewne gdyby nagle wybuchła wojna, a ja nie byłabym do niej w > żaden sposób przygotowana. Pewnie, że tak czy siak mogłabym uwolnić wtedy > swoje niemoralne pragnienia, ale równie dobrze pewnego dnia mogłabym paść > ofiarą cudzych niemoralnych pragnień. Dlatego chyba lepiej, by do wojny > nie doszło, przynajmniej póki żyję. Czemu od razu "pragnienia niemoralne"? Poczytaj markiza de Sade. Może bycie ofiarą Ci się spodoba...? ______________________________________________ Wywiad z Wikingiem: -Co lubicie robić najbardziej? -Gwałcić, mordować, palić, rabować i gwałcić. -No, "gwałcić" powiedział pan dwa razy. -Zgadza się. Bo to lubimy najbardziej. |
|
Penseur [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-06-07 12:05:09 |
Wojna jako miniatura piekła > > No, tam gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą... Z resztą, może nie > potrzebowałabyś wojny... > Może by wystarczył weekend z kilkoma wyposzczonymi plutonami kolegów...? Możliwe ;) > Czemu od razu "pragnienia niemoralne"? > Poczytaj markiza de Sade. Może bycie ofiarą Ci się spodoba...? Czytałam ;) |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-06-08 11:02:39 |
Wojna jako miniatura piekła > Poczytaj markiza de Sade. Może bycie ofiarą Ci się spodoba...? Poczytaj barona von Sacher-Masocha, od którego nazwiska wzięło się pojęcie masochizmu. Być może wtedy Twoje źródła odnośnie "bycia ofiarą" będą celniejsze;) |
|
darktofik ( fluorescencja ) Wysłano: 2009-06-08 22:10:27 |
Nie kręci mnie wkładanie głowy pod walec > Poczytaj barona von Sacher-Masocha, od którego nazwiska wzięło się pojęcie > masochizmu. Być może wtedy Twoje źródła odnośnie "bycia ofiarą" będą > celniejsze;) Czytałem ;-) Wolę jednak ujęcie tematu ze strony sadysty ;-) |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-06-08 23:15:56 |
Nie kręci mnie wkładanie głowy pod walec > > Poczytaj barona von Sacher-Masocha, od którego nazwiska wzięło się > pojęcie > > masochizmu. Być może wtedy Twoje źródła odnośnie "bycia ofiarą" będą > > > celniejsze;) > > Czytałem ;-) > Wolę jednak ujęcie tematu ze strony sadysty ;-) Czemu zatem polecasz niewłaściwe podręczniki ewentualnej ofierze? Czy niewinnej sarence podtyka się pod nos podręcznik oprawiania dziczyzny? |
|
darktofik ( fluorescencja ) Wysłano: 2009-06-09 09:37:40 |
Nie kręci mnie wkładanie głowy pod walec > Czemu zatem polecasz niewłaściwe podręczniki ewentualnej ofierze? Bo wydaje mi sie, że w zawoalowany sposób dąży do tego tematu. Może podświadomie? > Czy niewinnej sarence podtyka się pod nos podręcznik oprawiania dziczyzny? A od kiedy taki z Ciebie obrońca cnót niewieścich??? :-D Normalnie rypcerz z białym koniem... :-P I skąd wiesz, że ona taka niewinna...? |
|
Bluebird [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-07-03 23:43:47 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 wiesz.... nie wiem dokładnie o co ci chodzi (mam okres zamroczenia umysłowego ostatnio) ale jak sie pytasz czy nacisnałbym guzik na konsoli w atomowej łodzi podwodnej odpalajacy ze 12 wielogłowicowych rakiet wycelowanych w rosje ...TO Z ROZKOSZA :)))))))))))))))))) |
|
czarnobrody [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-07-20 23:49:37 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > wiesz.... nie wiem dokładnie o co ci chodzi (mam okres zamroczenia > umysłowego ostatnio) ale jak sie pytasz czy nacisnałbym guzik na konsoli w > atomowej łodzi podwodnej odpalajacy ze 12 wielogłowicowych rakiet > wycelowanych w rosje ...TO Z ROZKOSZA :)))))))))))))))))) Proszę, powiedz, że ludzie o takich psychopatycznych skłonnościach jak Ty nie mają dostępu do tych "wielogłowicowych rakiet", bo zaczynam bać się o jutro. |
|
Bluebird [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-07-22 00:49:28 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 > Proszę, powiedz, że ludzie o takich psychopatycznych skłonnościach jak Ty > nie mają dostępu do tych "wielogłowicowych rakiet", bo zaczynam bać się o > jutro. alez maja:) tylko istnieja ( z zalem to przyznaje)procedury uniemozliwiajace kazdemu patriocie białej rasy sprzatniecie tego ziemskiego wychodka o nazwie rosja...((( [żal] |
|
Insomnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-07-20 15:42:31 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 Wojna (szeroko pojęta) wynika imo z dwoch podstawowych praw natury, tj.: 1.prawo zachowania wlasnego zycia 2.prawo zachwania gatunku Z pierwszego od zawsze rodzila sie chec walki, dominacji, pionierstwa itp. Czy to na zewnatrz czy wewnatrz ustroju. Wewnetrzne niepokoje i słabosci zawsze (predzej czy pozniej) rzutują sie na obraz zewnetrzny...i tutaj np. w postaci wojen, walki wszelkiej maści i ogolnie agresywnych zachowań (paradoksalnie - w niektorych przypadkach - nawet autodestrukcyjne). Wojna wewnatrz usroju/organizmu (mowie o czlowieku) ukazuje sie czesto w urojeniowych/idealistycznych formach. Imo prawie zawsze nieuzasadnionych. A ekspansja w swiat zewnetrzny to tylko kwestia czasu. I tak np istoty na wyzszym szczeblu lancucha pokarmowego pod wplywem wewnetrzych ambicji/aspiracji/uniesien/urojeń/idei ciągną za sobą masy poddańcze. Kazda z tych istot jest rowniez poddana prawu 1 i 2. I tak kolo sie zamyka. Wiekszosc wojen (tych wielkich przewaznie) jest reakcją łańcuchową w ktorej glownym zapalnikiem są dwa prawa natury który nie jestesmy w stanie sie przeciwstawic. Cala reszta IMO (filozofia, religie, sztuka i wszystko inne) to skutek uboczny tych praw i wojen jakie one za sobą niosą (czy to wewnatrz czy na zewnatrz). A jak to sie ma do satanizmu? Mysle, ze ma sie bardzo :) |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2009-08-07 18:10:24 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 Wracaj do jaskini pani Penseur, u nas już nie trzeba zabijać żeby szczęśliwie żyć. |
|
Skaza [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-08-14 22:47:38 |
Wszystko ist krieg, czyli Wojna Pt. 2 1) Sorki za odświeżanie starego tematu 2) Pierwszy post od jakiś 5-6 lat, Witam wszystkich po całych latach nie odwiedzania strony literą S na początku i N na przed .pl (dawniej KotvonLyck) 3) Definicja wojny? Może tak na początek? Może nawet nie takiej jaką się "generalnie/ogólnie" przyjmuje, ale takiej, jaka jest, dla mnie: wszelkie rozwiązania siłowe, używane w momencie, kiedy nie jest możliwe osiągnięcie określonych przez grupy biorące udział w konflikcie, porozumienia, za pomocą środków, które można nazwać cywilnymi. Środków, które nie wiążą się z użyciem przemocy. Wojna jest rodzajem współżycia czysto ludzkiego. Jako student historii nie przypominam sobie wojny z delfinami, mrówkami, sekwojami, czy innymi istotami. Wojna zawsze była i jest pomiędzy ludźmi. Celem wojny było, jest i będzie, skłonienie przeciwnika do spełnienia twojej woli. Czy to będzie wojna "oficjalna", czy też konflikt między dwoma grupami mafijnymi. Wojna i walka nie są tym samym. Walka jest częścią wojny, ale nie odwrotnie. 4) Pacyfiści.... Pacyfiści, którzy nie żyją w odosobnieniu, żyją krótko. Skaza gdzieś kiedyś przeczytał. Skaza, Magister Belli et Machearea. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>























