Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
liber 2011-01-24 - 19:14:27
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Sabatiel 2011-01-24 - 20:37:43
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
liber 2011-01-24 - 21:17:16
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Corvus 2011-01-26 - 20:50:15
 liber AL(A)
Sabatiel 2011-01-24 - 21:33:41
 liber AL(A)
liber 2011-01-24 - 22:02:01
 liber AL(A)
Mandrax 2011-01-25 - 01:03:51
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Wiktor 2011-01-24 - 23:01:12
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Corvus 2011-01-26 - 20:54:24
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
liber 2011-01-24 - 23:18:06
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Aleksiej 2011-01-25 - 14:36:31
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Lava 2011-01-25 - 14:54:44
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Aleksiej 2011-01-25 - 15:12:10
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Corvus 2011-01-25 - 00:06:18
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
liber 2011-01-25 - 14:31:56
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Corvus 2011-01-26 - 00:37:48
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
liber 2011-01-26 - 12:38:26
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Corvus 2011-01-26 - 18:52:22
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
liber 2011-01-26 - 19:19:33
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
RM_12 2011-01-26 - 19:55:23
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Corvus 2011-01-26 - 20:11:20
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Weles 2011-01-25 - 13:16:35
 głupoty niepomierne
RM_12 2011-01-25 - 14:45:36
 głupoty niepomierne
liber 2011-01-25 - 14:52:37
 głupoty niepomierne
RM_12 2011-01-25 - 15:12:52
 głupoty niepomierne
liber 2011-01-25 - 15:52:33
 głupoty niepomierne
Corvus 2011-01-26 - 22:04:05
 głupoty niepomierne
Lava 2011-01-25 - 15:58:34
 głupoty niepomierne
liber 2011-01-25 - 16:00:50
 głupoty niepomierne
RM_12 2011-01-26 - 13:22:25
 głupoty niepomierne
liber 2011-01-26 - 14:37:08
 Libertynizm
BloodFire 2011-01-25 - 21:48:12
 Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Uniwersum. 2011-04-11 - 14:55:33
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
liber
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-24
19:14:27

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
wpadłem na waszą stronę przypadkiem, przygotowując temat do prezentacji maturalnej o dekadentyzmie. ku mojemu zdziwieniu znalazłem tu wszystko to, co potrzebowałem (Rimbauda, Przybyszewskiego, Baudelaire'a), ale najbardziej zdziwiło mnie to, że jedna z głównych zakładek brzmi "Nietzsche" i znajduje się ona w osobnej, wyróżnionej kategorii. ale do tego zaraz. no więc skoro tu wszedłem, to sobie poczytałem o satanizmie. wcześniej miałem stereotypowy pogląd (czczenie Szatana, czarne msze, palenie kotów itd.), ale jak zacząłem czytać, to zdałem sobie sprawę, że istnieje dużo powiązań satanizmu z nietzscheanizmem i ta wyróżniona kategoria na głównej jest zasłużona. czemu mnie to przejęło? a dlatego, że przeczytałem kilka książek Nietzschego (aktualnie czytam Ecce homo, a wiem, że przeczytam wszystkie jego dzieła), intryguje mnie jego filozofia i ideowo mogę spokojnie powiedzieć, że jestem nietzscheanistą (ideowo, ponieważ praktykowanie tej filozofii polega na ciągłym uczeniu się, poznawaniu i z pewnością jestem jeszcze daleko od jej zrozumienia i z samego szacunku do niej wstyd mi powiedzieć, że jestem nietzscheanistą). Wcześniej uważałem się za mądrego duchowo, ale dopiero przez te książki uświadomiłem sobie, jak głupi jeszcze jestem i jak płytkie są moje myśli w porównaniu z głębiami Nietzschego. mówiąc krócej, gościu zgwałcił moją psychę. ale tak na plus, bo wzmocniło mnie to. no ale do sedna - celem tematu jest zarysowanie granic między nietzscheanizmem, a satanizmem; Dionizosem, a Szatanem. początkowo byłem pozytywnie zaskoczony czytając o satanizmie, ale gdy zdałem sobie sprawę, że nawiązujecie również do nietzscheanizmu (nie tylko z tego powodu, że macie go na głównej, ale w ogóle ideologią satanistyczną) poczułem niesmak i zawód. zdecydowanie najbliżej wam do dekadentyzmu (przynajmniej spośród tych ideologii, które znam), ale do nietzscheanizmu dużo jeszcze brakuje. nie wrzucam tu nikomu, byście nie wiązali się ideowo z Nietzschem, bo jesteście za głupi - skądże, szukacie, poznajecie, czasem się błądzi i tu chcę jedynie podkreślić na czym polega to błądzenie. jeśli się mylę, wyjdę na głupka, lecz jeśli nie - to wy sami zdecydujecie, czy jesteście bardziej satanistami, czy nietzscheanistami.

no, to na początek przedstawię wam jak ja was postrzegam i jakie są moje pierwsze wrażenia. nie czytałem jeszcze forumowych tematów, więc o użytkownikach nic nie powiem, ale czytałem listę odrzuconych i od razu odniosłem wrażenie, że czujecie się wyznawcami prawdy jedynej i prawdziwej, arystokracją wśród tłumoków. wszystkie te komentarze do odrzuconych "podań" użytkowników, irytujące gwałcenie emotikonkami; z tekstów moderatorów aż bije myśleniem typu "ech, kolejny błazen nie sięgający moich wyżyn". odniosłem nawet wrażenie, że wszystkimi tymi prowokacyjnymi "podaniami" moderatorzy/redaktorzy je komentujący wpadają w banalne pułapki i pokazują słabości SWOJEGO myślenia (tak, jak w Zaratustrze Nietzschego w historii z błaznem), swoje naiwne poczucie wyższości. ulegacie pokusie niskiego lotu prowokacji, co jest niesmaczne. kolejne wrażenie - satanizm stanowi dla was wyznacznik, że jesteście wyżej. i ja z tym całkowicie się zgadzam. ale są jeszcze dalsze wyżyny, których żaden z nas tu nie sięgnął i nie macie najmniejszego powodu do pawiej dumy, że zaszliście stopień czy dwa wyżej w myśleniu, podczas gdy tych stopni jest jeszcze ogrom. napisaliście w którejś z zakładek, że "ciągle uczycie się", ale w praktyce nie pokazujecie tego, wygląda to jakbyście stanęli na tym stopniu zwanym "satanizmem" i dalej nie chcecie stawać się, przełamywać się, poznawać własną krwią i przeżywać duchem.
no, tyle z moich refleksji. zadacie może pytanie "więc co tu robisz?". proste - dyskusja, sprawdzanie swojej wiedzy oraz świadomość, że można więcej i że ludzie tu będący mogę się ze mną zgodzić (lub nie, czyli dyskusja) i że ideowo nasze ścieżki się łączą w wielu punktach.

dział "o nas"
[quote=]2. Kim jesteśmy?
[...]Ludźmi szukającymi dróg do szczęścia i spełnienia, uczącymi się cały czas życia. Hedonistami[...][/quote]
hedonista - człowiek szukający szczęścia w życiu, unikając cierpienia. wieje tu dekadentyzmem, ale zdecydowanie nie nietzscheanizmem. czemu? Nietzsche hołdował Dionizosowi; bogowi, który sam sobie był sprzeczny, cały czas umierał i się odradzał na nowo, przepełniała go wola mocy. hedonistyczne szczęście nie ma tu miejsca - Nietzsche w ogóle nie uznaje szukania szczęścia, lecz zwiększanie swojej woli mocy (która punkt kulminacyjny ma w czasie śmierci, a to ze szczęściem się nie wiąże). ciągłe stawanie się, bycie w sprzeczności z sobą polega na przełamywaniu oporów, na nieszczęściu właśnie, z którego rodzi się energia wzmacniająca nas. w nietzscheanizmie nie ma żadnego ochraniania siebie, samoobrona zanika, mówi się wszystkiemu tak, najcięższy ból bierze się na swoje barki, by, po przełamaniu go, cieszyć się nabytą energią. każdy też powinien znać swoje granice i wiedzieć, ile na chwilę obecną są w stanie znieść. ten cały hedonizm nijak ma się do nietzscheanizmu, którego wojowniczość i "twardnienie" są przeciwne ochranianiu siebie (które z kolei prowadzi do osłabienia, zupełnie jak z księżami - unikamy wszystkiego i zamiast nabyć odporności, tracimy ją, stajemy się coraz delikatniejsi, coraz bardziej... kobiecy).

[quote=]5. Dlaczego Szatan?

Szatan może być naszą ukrytą stroną natury, formą, w którą wlewa się określoną treść, drogowskazem wskazującym nieuchwytny szczyt na ścieżce życia.[...] Duch niepokorny, nie mogący znieść czyjegoś panowania nad sobą[...][/quote]
Szatan reprezentuje kult życia i upust naturalnym popędom, Dionizos z kolei reprezentuje kult woli mocy i nie tylko upust popędów, ale także zdolność kontroli nad nimi.
już wyjaśniam różnice. kult życia jako najwyższej wartości sprzyja mu, wola życia jest wolą zachowania siebie za wszelką cenę. kult mocy nie baczy na śmierć; jest "szaleństwem", którego kulminacją jest właśnie zgon, lecz wola ta nie ma granicy, jest nieskończona. kult życia reprezentuje kult bios (greckie słowo określające życie mające punkt "w skończeniu", będące określonym życiem, wyraźnie zarysowanym, z kolei zoe jest życiem nieskończonym, wiecznie trwającym - polecam książkę "Dionizos" Karla Kerenyi'ego), kult Apollina (który jest też kultem pozoru (!), zanikiem prawdy o życiu na rzecz ochrony siebie).
co do drugiego aspektu (kontroli nad popędami), najlakoniczniej wyjaśniłbym to używając hierarchii - chrześcijaństwo na samym dole, zakazujące (bo bojące, nie mogące zrealizować) popędów, potem satanizm z pełnym upustem owych popędów, a na końcu nietzscheanizm, który kontroluje popędy i sam decyduje, kiedy ma im dać upust wedle własnej woli, nie kierującej się chrześcijańskim strachem.
"Szatan nie mogący znieść panowania nad sobą" - no, tu już przyczepiam się na siłę, ale według Nietzschego służalczość potrafi wzbudzić nawet większą wolę mocy, niż panowanie nad innymi (!). przykład wojska - służalczość wzbudza w nas poczucie, że "pan" jest naszą zawieszoną tyczką, którą musimy przeskoczyć - on wyznacza tempo, my musimy nie tylko je dotrzymać, ale też przebić je. panowanie natomiast wyznacza granicę mocy wedle własnego uznania i nie zawsze ta moc jest większa niż służalczość.

dział "Filozofia"
[quote=]Egoizm a miłość
[...]Miłość wg nich wiąże się z oddawaniem siebie, poświęcaniem siebie na rzecz idei - co nie czyni człowieka szczęśliwym (jakże by mogło?) a przez to unieszczęśliwia też drugą stronę - ponieważ człowiek nieszczęśliwy ani nie potrafi ani nie jest w stanie dać szczęścia komuś. Może się poświęcać do upadłego, lecz nic dobrego z tego nie wynika.[/quote]
a gdzie tam, właśnie człowiek nieszczęśliwy, poświęcając się dla drugiej jednostki chce (egoistycznie), by ta doceniła, że jest dla tej jednostki wartościowy i by ta jednostka go chciała. by ta jednostka go chciała, musi zostać uszczęśliwiona przez niego. jest to jednak temat sporny; może inaczej: nie krytykuję TREŚCI, tylko SPOSÓB MYŚLENIA i ten przedstawiony tutaj jest błędny. jeśli kilka osób wyrazi taką chęć, to uargumentuję to; po prostu potrzebuję posłużyć się którąś z książek filozofa, a zwyczajnie mi się nie chce.
[quote=]Pełna miłość łączy się ze zrozumieniem drugiego człowieka - a wtedy działanie na jego korzyść jest naturalnym i przyjemnym uzupełnieniem Całości.[/quote]
tu już daleko odbiegacie od nietzscheanizmu. miłość jest najwyższą formą egoizmu w której zachodzi wymiana energii między kochającymi się. wspomniane tu zrozumienie odbieram jako altruistyczną pobudkę, a cała "Całość" nie jest w ogóle sprecyzowana, jakby autor nie był pewien, co ma na myśli. działanie na korzyść drugiego w miłości ma na celu zacieśnienie więzów i zdobycie energii, gdyż kochający staje się bardziej zależny od nas, zyskujemy "część niego". zezwalanie na odbieranie sobie energii jest wyrazem miłości, gdyż darzy się partnera zaufaniem i wie się, że od niego można oczekiwać tego samego. te działania wzmacniają obojga.

dział "Faq"
[quote=] Czy sataniści składają krwawe ofiary?
[...]Odruch samoobrony jest najsilniejszym, naturalnym odruchem każdej istoty.[...][/quote]
ten pogląd wiąże się ze wspomnianym wcześniej kultem życia jako najwyższej wartości. w nietzscheanizmie tego "najsilniejszego odruchu" prawie w ogóle nie ma - tu wchodzimy w różnice między człowiekiem, a nadczłowiekiem, o przełamanie siebie - popadnięcie w szaleństwo i jego przezwyciężenie (o ile w ogóle jest to możliwe), zanik samoobrony na rzecz wzrostu mocy.
[quote=] Czy istnieją granice satanistycznej wolności?
[...]Postępuj z innymi tak, jak chciałbyś, aby inni postępowali z tobą.[/quote]
wiem, że Nietzsche to krytykuje, ale żeby tego dowieść muszę posłużyć się książką i znowu mi się nie chce, a moje poznanie w tej kwestii jest połowiczne, więc, jak wcześniej, jak będzie taka wola to któregoś dnia poszperam w książkach i szerzej się rozpiszę.
[quoute=]Jeśli jednak ktoś nie odwzajemni ci przysługi potraktuj go tak jak on potraktował ciebie.[/quote]
zemsta jest oznaką słabości, kobiecości (a kobiety właśnie są mściwe z powodu swojej naturalnej słabości). zemsta jest dowodem, że stało się coś, czego nasza moc nie była w stanie udźwignąć i potrzebne było odreagowanie. Nietzsche wolał podziękować za coś wrogowi, pokazać mu, że zrobił dla niego coś użytecznego - całkiem dobre rozwiązanie, gdyż wróg uświadamia sobie, że uzyskał efekt odwrotny.
[quote=]Wierzymy, że jeżeli ktoś źle cię traktuje to masz prawo oddać mu to z nawiązką.[/quote]
tym samym wróg zabiera nam naszą moc, którą na niego wydatkujemy.

temat aborcji również uważam za błąd myśleniowy; w religii dionizyjskiej sprzed Chrystusa dokonywano symbolicznych ofiar z ludzi, także z dzieci, nie brakowało też rozczłonkowywania i rozszarpywania zwierząt, gdyż wiąże się to ze śmiercią Dionizosa, który został rozszarpany i zostało po nim tylko serce. Wkraczamy jednak w sfery "tego, co dionizyjskie" i nam, współczesnym ludziom, być może nigdy nie będzie dane zrozumieć w pełni kultu Dionizosa, tak więc nie tykam już tego tematu z powodu "braku więcej danych" z mojej strony - ot, tak przedstawiłem tylko taką ciekawostkę.

odnośnie 11 szatańskich zasad ziemskich i 9 satanistycznych grzechów - zbyt płytkie myślenie, by kwestię w ogóle poruszać. natomiast twierdzenia satanizmu wskazują bardziej na to, że mimo wszystko satanizm jest przeciwstawianiem się chrześcijaństwu, aniżeli odrębnym nurtem myślowym, jak nietzscheanizm.

póki co nawet ten temat trzyma niski poziom jeśli chodzi o pojmowanie nietzscheanizmu; jest jeszcze wiele kwestii do poruszenia, których bez książek nie jestem w stanie poprowadzić, ponieważ nie czuję się na siłach (czytaj: moje poznanie nie zbadało jeszcze tych kwestii tak dobrze, by je "w pełni przeżyć").

jeśli komuś udało się przeczytać cały temat - w ramach uznania wiszę mu mandarynkę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2011-01-24
20:37:43

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
> to wy sami zdecydujecie, czy jesteście bardziej  
> satanistami, czy nietzscheanistami.

Nie musimy wybierać, bo powyższe sobie nie przeczą.

> "ech, kolejny błazen nie  
> sięgający moich wyżyn".  

To nie nasza wina że świat jest pełen idiotów. To że większość małp ma owłosione gęby, nie znaczy, że należy mówić "wcale nie, wcale nie mają włosów na twarzach, są zupełnie gładkie". Większość idiotów to dalej idioci.


> ale są jeszcze dalsze wyżyny,  
> których żaden z nas tu nie sięgnął i nie macie najmniejszego powodu do  
> pawiej dumy, że zaszliście stopień czy dwa wyżej w myśleniu,  

Nietzsche był tak samo dumny i wyniosły wobec motłochu, jak my. Jak wyjdziesz z tego impasu, który sam sobie przygotowałeś, nietzscheanisto?


> Nietzsche hołdował Dionizosowi; bogowi, który sam sobie był sprzeczny,  
> cały czas umierał i się odradzał na nowo, przepełniała go wola mocy.  
> hedonistyczne szczęście nie ma tu miejsca - Nietzsche w ogóle nie uznaje  
> szukania szczęścia,  

Że co słucham? Nietsche, który wielbił boga Dionizosa - boga ZABAWY, pijaństwa, rozpusty, przyjemności cielesnych, również szaleństwa, pozbycia się rozumu i wielbienia swojej cielesnej natury - ten sam Nietzsche "w ogóle nie uznaje szukania szczęścia"? Zgadza się, szukania nie poleca - poleca od razu je znaleźć.

Drogi kolego - nie przemyślałeś swojej tutaj wypowiedzi.


> lecz zwiększanie swojej woli mocy  

A czymże jest poczcie zwiększenia swojej mocy, jak nie ekstatyczną przyjemnością?


Dalej nie czytałem.

Jeśli nie zaczniesz pisać po polsku (tzn. zaczynać zdanie od dużej litery), nie licz, że ktokolwiek będzie czytał twoje posty. Mówisz o elitarności, a nie umiesz pisać. Czas przestać mieć 12 lat.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liber
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-24
21:17:16

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
> To nie nasza wina że świat jest pełen idiotów. To że większość małp ma  
> owłosione gęby, nie znaczy, że należy mówić "wcale nie, wcale nie mają  
> włosów na twarzach, są zupełnie gładkie". Większość idiotów to dalej  
> idioci.
miałem na myśli to, że komentując te wszystkie prowokacje w taki sposób jak:
Uuuu! To jest mroczniak-nekromanta! UUU.  
tekno-tru-blek-metal pałer!  
Kapitalne :D  
zaniżacie swój poziom. jak to czytam (z mojego punktu widzenia - jestem tu nowy, nie mam najmniejszej nienawiści do nikogo tu z obecnych i moja krytyka jest obiektywna) to mam wrażenie, jakbym był na blogu, a nie na stronie promującej nurt, który, by się wybić, musi przyciągać, a nie odganiać ludzi.

> Nietzsche był tak samo dumny i wyniosły wobec motłochu, jak my. Jak  
> wyjdziesz z tego impasu, który sam sobie przygotowałeś, nietzscheanisto?
oczywiście, że był, ale afiszowanie tego na tak niskim poziomie, w sposób wyżej zacytowany, nie dowodzi wyniosłości.

> Że co słucham? Nietsche, który wielbił boga Dionizosa - boga ZABAWY,  
> pijaństwa, rozpusty, przyjemności cielesnych, również szaleństwa, pozbycia  
> się rozumu i wielbienia swojej cielesnej natury - ten sam Nietzsche "w  
> ogóle nie uznaje szukania szczęścia"? Zgadza się, szukania nie poleca -  
> poleca od razu je znaleźć.
>  
> Drogi kolego - nie przemyślałeś swojej tutaj wypowiedzi.
rozpusta i cała zabawowa natura Dionizosa jest upustem wzmożonej woli mocy boga. według Nietzschego samotnik zyskuje energię obcując ze sobą, poznając siebie i schodząc na swoje psychiczne głębie. im głębsze poznanie oraz cierpienie tym większy przyrost mocy. gdy owy samotnik czuje, że przepełnia go ta energia, chce jej dać upust. orgiastyczne zabawy są świetnym celem ku temu. tak więc owa natura, w zasadzie jej część, jest wynikiem drugiej, przeciwstawnej natury - natury niszczącej samej siebie w cierpieniu w celu poznania. oba te aspekty są połączone, ale druga natura warunkuje pojawienie się pierwszej i to właśnie jej hołduje Nietzsche. gdyby hołdował pierwszej naturze, byłby zwolennikiem dekadentyzmu, którego ostro krytykował.

> A czymże jest poczcie zwiększenia swojej mocy, jak nie ekstatyczną  
> przyjemnością?

"Co jest szczęściem? – Uczucie, że moc rośnie, że przezwycięża się opór. Nie zadowolenie, jeno więcej mocy; nie pokój w ogóle, jeno wojna; nie cnota, jeno dzielność (...)"

> Dalej nie czytałem.
dlaczego?

> Jeśli nie zaczniesz pisać po polsku (tzn. zaczynać zdanie od dużej  
> litery), nie licz, że ktokolwiek będzie czytał twoje posty. Mówisz o  
> elitarności, a nie umiesz pisać. Czas przestać mieć 12 lat.
cytując wypowiedzi z Kręgu Odrzuconych:
Kapitalne :D  
A to słodziutki mroczniak ]:>  
itd.
nie rozumiem dlaczego tak bardzo przeszkadza zaczynanie zdania z małej litery, jeśli sami ich nie przeszkadzacie, używając jakichś buziek, które są oznaką tzw. "spokemonizowania". nie rozumiem też skąd ta nienawiść do mnie i wytykanie mi zachowanie dwunastolatka, podczas gdy traktuję temat poważnie, a żadna z moich wypowiedzi nie była atakiem na kogokolwiek.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2011-01-26
20:50:15

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
> jak to czytam (z mojego punktu widzenia - jestem tu  
> nowy, nie mam najmniejszej nienawiści do nikogo tu z obecnych i moja  
> krytyka jest obiektywna) to mam wrażenie, jakbym był na blogu, a nie na  
> stronie promującej nurt, który, by się wybić, musi przyciągać, a nie  
> odganiać ludzi.

Primo- nie ma tu żadnego nurtu który poszukuje poklasku- czy to Twojego czy kogokolwiek innego. Nie ma przyciągania, nie ma szukania rekrutów. Jest swego rodzaju luźna kontrkultura. Nikt nikogo nie prosi żeby ją rozumiał, zgadzał się z nią. Jeśli zamierzasz tu dyskutować- zapamiętaj raz na zawsze- tutaj ludziom nie zależy na tym, żeby ładnie przed Tobą wypaść. Nie zależy im (no przynajmniej większości ^^) na przekonaniu Ciebie do czegokolwiek. A jeśli nawet zależy, to tylko z próżności, w ramach małego smakołyku rzuconego własnemu ego, jako że walidacja społeczna jest wpisanym w nasze geny sposobem na chwilowy zastrzyk endorfin i serotoniny. Nie odbieraj tego tak, jakby ludzie po drugiej stronie monitora jakoś bardzo wczuwali się w tą dyskusję- ludzie z którymi tu piszesz w dużej części robią sobie z Ciebie jaja z nudów lub prowadzą dyskusję z poziomu niecierpliwej osoby, która dawno już te dyskusje prowadziła i dawno już wyciągnęła z nich wnioski.

> oczywiście, że był, ale afiszowanie tego na tak niskim poziomie, w sposób  
> wyżej zacytowany, nie dowodzi wyniosłości.

A no właśnie- widzisz- no one cares :D Nikt nie zamierza nikomu niczego udowadniać, to już nie podstawówka. Każdy ma tu swoje życie.
  
> rozpusta i cała zabawowa natura Dionizosa jest upustem wzmożonej woli mocy  
> boga. według Nietzschego samotnik zyskuje energię obcując ze sobą,  
> poznając siebie i schodząc na swoje psychiczne głębie. im głębsze poznanie  
> oraz cierpienie tym większy przyrost mocy.  

Jesteś pewien, że rozmawiamy o Nietzschem, a nie o jakiejś książce fantasy? ^^ Młody jesteś, zdziwisz się jak wiele jeszcze razy zmienisz poglądy o 180 stopni. Ja średnio co 3-4 lata pękam ze śmiechu na myśl o sobie sprzed tego okresu ;)

> nie rozumiem dlaczego tak bardzo przeszkadza zaczynanie zdania z małej  
> litery, jeśli sami ich nie przeszkadzacie, używając jakichś buziek, które  
> są oznaką tzw. "spokemonizowania". nie rozumiem też skąd ta nienawiść do  
> mnie i wytykanie mi zachowanie dwunastolatka, podczas gdy traktuję temat  
> poważnie, a żadna z moich wypowiedzi nie była atakiem na kogokolwiek.

Lol, przestań młody bo wystawiasz się na pośmiewisko. Gnojenie "nowych" w szczególności takich jak Ty- młodych i przekonanych o swojej wszechwiedzy to po prostu tutejsza rozrywka. Może to kwestia sposobu komunikacji- formy anonimowego forum internetowego, może specyfika tutejszych userów. Nie użalaj się, że ktoś Cię tu wytyka palcami, nabija się z Twoich wypowiedzi, itp- w ten sposób tylko samemu dolewasz paliwa do tej zabawy. Bądź twardy, nie miękki siusiak ^^
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sabatiel
( Codex Saerus )

zdjecie

Wysłano:
2011-01-24
21:33:41

liber AL(A)
> i moja  
> krytyka jest obiektywna

No commments.

> to mam wrażenie, jakbym był na blogu, a nie na  
> stronie promującej nurt, który, by się wybić, musi przyciągać, a nie  
> odganiać ludzi.

Satanizm nie prądem który chce się gdziekolwiek wybić i jego celem NIE JEST przyciąganie ludzi. Mówisz o satanizmie jak ślepy o kolorach. Albo jak katolicki teolog o gnostycyzmie.
  
  
> oczywiście, że był, ale afiszowanie tego na tak niskim poziomie, w sposób  
> wyżej zacytowany, nie dowodzi wyniosłości.

Wszystko ci się pomieszało: wpisy na kręgu odrzuconych z hedonizmem, Nietzsche z Dionozosem a satanizm ze scjentologią...  

Tak, i teraz kmiń: "czemu kurwa ze scjentologią?". Podpowiem: kasa.
  

> rozpusta i cała zabawowa natura Dionizosa jest upustem wzmożonej woli mocy  
> boga.  

Nie - człowieka.


> według Nietzschego samotnik zyskuje energię obcując ze sobą,  
> poznając siebie i schodząc na swoje psychiczne głębie. im głębsze poznanie  
> oraz cierpienie tym większy przyrost mocy.  

Tak właśnie uważa chrześcijaństwo, nie Nietzsche.


> gdy owy samotnik czuje, że  
> przepełnia go ta energia, chce jej dać upust. orgiastyczne zabawy są  
> świetnym celem ku temu. tak więc owa natura, w zasadzie jej część, jest  
> wynikiem drugiej, przeciwstawnej natury - natury niszczącej samej siebie w  
> cierpieniu w celu poznania. oba te aspekty są połączone, ale druga natura  
> warunkuje pojawienie się pierwszej i to właśnie jej hołduje Nietzsche.  
> gdyby hołdował pierwszej naturze, byłby zwolennikiem dekadentyzmu, którego  
> ostro krytykował.

KTÓRY ostro krytykował.

> > A czymże jest poczcie zwiększenia swojej mocy, jak nie ekstatyczną  
> > przyjemnością?
>  
> "Co jest szczęściem? – Uczucie, że moc rośnie, że przezwycięża się  
> opór. Nie zadowolenie, jeno więcej mocy; nie pokój w ogóle, jeno wojna;  
> nie cnota, jeno dzielność (...)"
>  
> > Dalej nie czytałem.
> dlaczego?

Za dużo.

> > Jeśli nie zaczniesz pisać po polsku (tzn. zaczynać zdanie od dużej  
> > litery), nie licz, że ktokolwiek będzie czytał twoje posty. Mówisz o  
>  
> > elitarności, a nie umiesz pisać. Czas przestać mieć 12 lat.
> cytując wypowiedzi z Kręgu Odrzuconych:
> Kapitalne :D  
> A to słodziutki mroczniak ]:>  
> itd.
> nie rozumiem dlaczego tak bardzo przeszkadza zaczynanie zdania z małej  
> litery, jeśli sami ich nie przeszkadzacie, używając jakichś buziek, które  
> są oznaką tzw. "spokemonizowania".  

Ja naprawdę nie wiem, czemu NIE PRZESZKADZAMY zaczynania zdania od małej litery. Ostatnio m.in. PRZESZKADZAŁEM obiad i za reguły PRZESZKADZAM prawa - skreśl niepotrzebne / błędne / bardziej owłosione.

> nie rozumiem też skąd ta nienawiść do  
> mnie i wytykanie mi zachowanie dwunastolatka, podczas gdy traktuję temat  
> poważnie, a żadna z moich wypowiedzi nie była atakiem na kogokolwiek.

Nienawiść???? G D Z I E ? ? ?

Drogi kolego, nie przenoś swoich niemiłych doświadczeń w podstawówki na wszystkie późniejsze sytuacje w życiu dorosłym. Czas zapomnieć o traumie bijących cię chłopców.

Pozdrawiam i całuję

Sabatiel
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liber
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-24
22:02:01

liber AL(A)
> > i moja  
> > krytyka jest obiektywna
>  
> No commments.
dlaczego uważasz, że moja krytyka jest nieobiektywna?

> Satanizm nie prądem który chce się gdziekolwiek wybić i jego celem NIE  
> JEST przyciąganie ludzi. Mówisz o satanizmie jak ślepy o kolorach. Albo  
> jak katolicki teolog o gnostycyzmie.
przyciągając ludzi owszem, trafi się masa niepotrzebnych, ale pojawi się kilka wartościowych osób. dlaczego satanizm ma nie przyciągać ludzi? jeśli nie będzie miał "wyznawców", przepadnie.

> > oczywiście, że był, ale afiszowanie tego na tak niskim poziomie, w  
> sposób  
> > wyżej zacytowany, nie dowodzi wyniosłości.

> Wszystko ci się pomieszało: wpisy na kręgu odrzuconych z hedonizmem,  
> Nietzsche z Dionozosem a satanizm ze scjentologią...  
>  
> Tak, i teraz kmiń: "czemu kurwa ze scjentologią?". Podpowiem: kasa.
ja napisałem, że pisząc ironiami na tak niskim poziomie oraz używając buziek w wypowiedziach, które mają dowodzić waszej wyższości nad tymi, którzy wpisani są w Krąg Odrzuconych, oczerniacie się i te wypowiedzi nie dowodzą waszej wyniosłości. nic mi się nie pomieszało i dalej czekam na odpowiedź, gdyż jej nie uzyskałem.

> > rozpusta i cała zabawowa natura Dionizosa jest upustem wzmożonej woli  
> mocy  
> > boga.  
>  
> Nie - człowieka.
bóg Dionizos jest symbolem natury ludzkiej. pisząc "boga" wychodziłem z założenia, że to wiesz.

> > według Nietzschego samotnik zyskuje energię obcując ze sobą,  
> > poznając siebie i schodząc na swoje psychiczne głębie. im głębsze  
> poznanie  
> > oraz cierpienie tym większy przyrost mocy.  
>  
> Tak właśnie uważa chrześcijaństwo, nie Nietzsche.
chrześcijaństwo polega na wyrzeczeniu się swoich potrzeb, które uznało za kuszenie Szatana. tym samym odbiega ono od poznania natury ludzkiej, gdyż przeciwstawia się jej. w chrześcijańskim poznaniu swoją moc oddaje się, następuje jej utrata wierząc, że wyzbywa się niepotrzebnych pokus. tak więc chrześcijaństwo jest przeciwieństwem poznania Nietzschego.

> > gdyby hołdował pierwszej naturze, byłby zwolennikiem dekadentyzmu,  
> którego  
> > ostro krytykował.
>  
> KTÓRY ostro krytykował.
faktycznie, dziękuję za poprawę.

> > > A czymże jest poczcie zwiększenia swojej mocy, jak nie  
> ekstatyczną  
> > > przyjemnością?
> >  
> > "Co jest szczęściem? – Uczucie, że moc rośnie, że przezwycięża  
> się  
> > opór. Nie zadowolenie, jeno więcej mocy; nie pokój w ogóle, jeno  
> wojna;  
> > nie cnota, jeno dzielność (...)"
> >  
> > > Dalej nie czytałem.
> > dlaczego?
>  
> Za dużo.
biorąc udział w połowicznej dyskusji wychodzę z  założenia, że pozostała część, którą określiłeś jako "za dużo" ma twoje poparcie i przyznajesz mi rację w kwestiach tam poruszonych. pisałem gdzieś w temacie, że albo ja się mylę i wyjdę na głupka, albo wy musicie wybrać między satanizmem, a nietzscheanizmem (kompromisy nie są logicznie możliwe). argumenty, które prezentuję w tym temacie są dobrze dobrane i przemyślane i uważając je za "za dużo" nie masz szacunku do własnych przekonań, ponieważ ich nie bronisz (a moja argumentacja jest klarowna i logiczna, więc nie możesz zarzucić mi brak logicznego myślenia).

> Ja naprawdę nie wiem, czemu NIE PRZESZKADZAMY zaczynania zdania od małej  
> litery. Ostatnio m.in. PRZESZKADZAŁEM obiad i za reguły PRZESZKADZAM prawa  
> - skreśl niepotrzebne / błędne / bardziej owłosione.
z pośpiechu nie zauważyłem, że źle napisałem - miało być przestrzegacie. w każdym bądź razie, oprócz zauważenia błędu w pisowni, nadal nie uzyskałem odpowiedzi.

> Nienawiść???? G D Z I E ? ? ?
>  
> Drogi kolego, nie przenoś swoich niemiłych doświadczeń w podstawówki na  
> wszystkie późniejsze sytuacje w życiu dorosłym. Czas zapomnieć o traumie  
> bijących cię chłopców.
na przykład tutaj - wychodzisz z założenia, że bito mnie w podstawówce i że miałem traumatyczne przeżycia. jest to oznaką twoich negatywnych uczuć wobec mnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mandrax
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-25
01:03:51

liber AL(A)
> dlaczego uważasz, że moja krytyka jest nieobiektywna?
~~~~
"Nie ma faktów moralnych, są tylko interpretacje" Nietzscheanisto.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wiktor
( hmm... )

Wysłano:
2011-01-24
23:01:12

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
> zaniżacie swój poziom. jak to czytam (z mojego punktu widzenia - jestem tu  
> nowy, nie mam najmniejszej nienawiści do nikogo tu z obecnych i moja  
> krytyka jest obiektywna) to mam wrażenie, jakbym był na blogu, a nie na  
> stronie promującej nurt, który, by się wybić, musi przyciągać, a nie  
> odganiać ludzi.


... i zamieszczenie tego w dziale traktującym o wszystkim humorystycznie nie wprawiło cię w słuszną refleksję nad wyjęciem kija z dupy i spojrzenia na świat z przymrużeniem oka? No to masz niesamowitego pecha...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2011-01-26
20:54:24

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Bo widzisz Wiktor, liber wymyślił sobie że będzie zgrywał intelektualistę ;) W bardzo prosty sposób kompensuje sobie brak doświadczenia, niepewność i "rozdygotany", tworzący się światopogląd image'm poważnego, nad wiek ukulturalnionego cwaniaka ^^  

Znam takich, sam tak miałem szczenięcymi laty ^^
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liber
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-24
23:18:06

Nietzsche i Dionizos vs satanizm

> ... i zamieszczenie tego w dziale traktującym o wszystkim humorystycznie  
> nie wprawiło cię w słuszną refleksję nad wyjęciem kija z dupy i spojrzenia  
> na świat z przymrużeniem oka? No to masz niesamowitego pecha...
tak zupełnie szczerze - czy wszystkie te komentarze, jak
Uuuu! To jest mroczniak-nekromanta! UUU.  
tekno-tru-blek-metal pałer!  
To chyba komentarza nie wymaga:P  
Wprost urocze:> Znów komentarz jest niepotrzebny:)  
comment: no, no comment.  
(w odniesieniu do kontekstu czy nie, mi to bez różnicy) naprawdę was śmieszą? jeśli tak - spoko, nie mam co się dalej kłócić, każdy ma inne poczucie humoru.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-25
14:36:31

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
> tak zupełnie szczerze - czy wszystkie te komentarze, jak
> Uuuu! To jest mroczniak-nekromanta! UUU.  
> tekno-tru-blek-metal pałer!  
> To chyba komentarza nie wymaga:P  
> Wprost urocze:> Znów komentarz jest niepotrzebny:)  
> comment: no, no comment.  
> (w odniesieniu do kontekstu czy nie, mi to bez różnicy) naprawdę was  
> śmieszą? jeśli tak - spoko, nie mam co się dalej kłócić, każdy ma inne  
> poczucie humoru.

Touché, fakt, lotny ten dowcip specjalnie nie jest.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-25
14:54:44

Nietzsche i Dionizos vs satanizm

> Touché, fakt, lotny ten dowcip specjalnie nie jest.  

No nie wiem, czy tak znowu touché, zważ, że pan Liber wybrał: "tekno-tru-blek-metal pałer!" itp., a milczeniem zgrabnie pominął na przykład:  

- Jesteście sektą? W jakim mieście macie siedzibe? pozdrawiam.
- Mamy latającą siedzibę.

albo:

- W cielenie szatana opentanie kontakt szatanem prawdziwym prosze o rozmowę
- Czy to jakiś rebus?

i inne, które mnie osobiście doprowadziły do łez.  

Facet przedstawia fakty z jednej strony jak telewizja publiczna, a Ty to łykasz i nawet zapojki nie potrzebujesz. Ale cóż, życie nie jest sprawiedliwe, a nieobecni głosu nie mają, więc się nie obronią.

Jak zwykle - nie podoba się coś? Robić listę tekstów do kasacji z Varia. (W Szkicach, w osobnym wątku.) Po ustaleniu jednej spójnej listy - "Krąg odrzuconych" i "Mars napada" zostaną oczyszczone, moderacja nie będzie protestować. Zamiast jojczyć - weźcie się do roboty.

L
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-25
15:12:10

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
To tak jakbyś skrytykowała jakiś jeden post Sabatiela, a w odpowiedzi usłyszała, że jeżeli w krytyce nie odnosisz się do całej jego rozległej twórczości, to jesteś jednostronna telewizja publiczna. Bo może i czasem powie coś głupiego, ale przecież każdy wiem, że nie należy tego wypominać bez jednoczesnego podkreślenia szeregu cnót i zalet.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2011-01-25
00:06:18

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Mandarynki nie dostanę, bo koło połowy Twojego tekstu zdecydowałem, że łapię jego ogólny nastrój i wyraz. Pozwól, że odpowiem Ci tak:

Errare humanum est.

Jesteśmy bandą wyewoluowanych owsików, przemierzającą przestrzeń której nie rozumiemy w Uniwersum, którego nie jesteśmy w stanie ogarnąć na pokładzie kosmicznego pyłku, krążącego wokół kosmicznego pyłku, krążącego wokół kosmicznego pyłku (..). Ze względu na dzieło algorytmu ewolucyjnego jesteśmy wyposażeni w pewien aparacik poznawczy i w obrębie owego aparaciku tworzymy sobie przeróżne konstrukcje- teorie, prawa, lematy- naszą cechą przyrodzoną jest szukanie wzorów, prawidłowości, które można opisać, sklasyfikować w ramach owego aparatu poznawczego. Pcha nas do tego bezwarunkowy odruch parcia ku zmniejszania dysonansów poznawczych.

Pewnie zastanawiasz się jak to się ma do założonego przez Ciebie tematu, co? ;)

Otóż ma się to tak- że imho nie ma to wszystko większego znaczenia. Mam na myśli wnikliwą analizę, skrupulatne wgłębianie się, porównywanie, klasyfikację i ocenę czy to własnych, czy cudzych czy globalnych tendencji światopoglądowych, systemów przekonań, zarówno prywatnych jak i szeroko rozpowszechnionych filozofii, wierzeń, sposobów racjonalizacji czy zmniejszania dysonansów poznawczych, itp. Znaczy jasne, to jedna z rzeczy które można robić dla zabicia czasu- ale z moich obserwacji wynika, że wpędza to człowieka w nieskończoną pętle auto-analizy, kwestionowania, nieustannych poszukiwań. Jasne, to jeden ze sposobów na życie, brzmi fajnie i ogólnie wydaje się poprawne i szlachetne po przyjęciu pewnych paradygmatów. Tylko po co? Życie filozoficznym "poszukiwaniem prawdy" to błędne koło, które jedynie zwiększa dysonans poznawczy, jako że każda racjonalizacja tworzy dziesiątki, setki, miliony nowych dziur, nowych problemów.  

Suma sumarum- myślę, że satanizm- podobnie jak wiele innych systemów (czy to wierzeń, czy filozofii, czy czegokolwiek na dobrą sprawę) jest pewnym kompromisem, pozwalającym na pewien czas (długości wahającej się zależnie od osoby) osiągnąć równowagę między wysyceniem racjonalizacją, a niepokojem egzystencjalnym wynikającym z niedoskonałości naszego aparatu poznawczego i prób budowania w oparciu oń zunifikowanych systemów przekonań. Owszem, jak każdy inny taki kompromis- jest on przekraczalny i przekraczany. Natomiast nie widzę sensu w wartościowaniu w jakikolwiek sposób owego przekraczania czy wyższości jednych systemów nad drugimi poza oczywistym kryterium użyteczności w zaspokajaniu: głodu racjonalizacji, integracji z innymi strukturami poznawczymi oraz aplikacji w życiu codziennym, jakkolwiek wspaniałym/marnym.  

Jeśli natomiast odwołujesz się do satanistycznego poczucia wyższości- to nic więcej jak element samego satanizmu, po prostu kawałek tej konkretnej struktury światopoglądowej/filozoficznej czy jakkolwiek byś tego nie nazwał.  

Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liber
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-25
14:31:56

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
do Corvusa
ja nikomu nic nie narzucam. jeżeli faktycznie uważacie, że to głębsze wnikanie zatacza koło - nie ma sprawy, ok, ale w takim razie jak ma się do was Nietzsche? o to właśnie pytam. bo jest on na głównej, napisane jest też wyraźnie, że inspiruje was; wyczytałem też, że dążycie do nadczłowieka, że celem waszym jest kolejne stawanie się. wszędzie wieje mi tu ideologią Nietzschego, z którą (po przeczytaniu tego, co napisałeś) nie komunikujecie się poza tym, że wybraliście sobie te fragmenty, które wam się podobają i pasują do satanizmu i reszta was nie obchodzi, bo to całe wnikanie zatacza koło, MIMO to utrzymujecie, że nietzscheanizm łączy się z satanizmem. według twojego rozumowania, równie dobrze łączy się on z chrześcijaństwem - mogę spokojnie wyszukać cechy podobne i tylko ich się trzymać.
do Mandraxa
miałem na myśli taką obiektywność, na jaką można się zdać - w której nie czuję zamiaru nawrzucania nikomu ani atakowania kogoś z powodu jakichś negatywnych emocji. pod względem czysto myśleniowym - masz rację.
do Welesa
komentując te bzdury wypisywane przez odrzuconych, zniżacie się na ich poziom, ulegacie prowokacji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2011-01-26
00:37:48

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
> do Corvusa
> ja nikomu nic nie narzucam. jeżeli faktycznie uważacie, że to głębsze  
> wnikanie zatacza koło - nie ma sprawy, ok, ale w takim razie jak ma się do  
> was Nietzsche? o to właśnie pytam. bo jest on na głównej, napisane jest  
> też wyraźnie, że inspiruje was; wyczytałem też, że dążycie do  
> nadczłowieka, że celem waszym jest kolejne stawanie się. wszędzie wieje mi  
> tu ideologią Nietzschego, z którą (po przeczytaniu tego, co napisałeś) nie  
> komunikujecie się poza tym, że wybraliście sobie te fragmenty, które wam  
> się podobają i pasują do satanizmu i reszta was nie obchodzi, bo to całe  
> wnikanie zatacza koło, MIMO to utrzymujecie, że nietzscheanizm łączy się z  
> satanizmem. według twojego rozumowania, równie dobrze łączy się on z  
> chrześcijaństwem - mogę spokojnie wyszukać cechy podobne i tylko ich się  
> trzymać.

Tak w ogóle po pierwsze- żeby nie było ^^- moje stanowisko nie jest w żadnym razie czyimkolwiek stanowiskiem oficjalnym, nie reprezentuje przekonań czy poglądów żadnej (nie licząc mnie lol) grupy ludzi, nie jest satanistyczne, ani tutaj powszechnie przyjęte. Także nie pisz mi "uważacie" "dążycie" bo się czuje jakbyś był z komunistycznej milicji i zwracał się do mnie per "obywatelu, co macie do powiedzenia na ten temat" ;) Nie bierz mnie za satanistyczną wyrocznię, jeśli poczytasz parę wątków na tym forum, najlepiej w archiwum, to szybko zorientujesz się, że społeczność tego portalu nie zdołała nigdy dojść do ładu czym w ogóle jest satanizm, a nawet czym się charakteryzuje i kto może a kto nie nazywać się satanistą. Albo popisz z Sabatielem, on lubi na ten temat rozmawiać :D

W związku z tym oraz faktem, że niewielka część społeczności tego forum w ogóle określa siebie jako satanistów- nie miej wrażenia że rozmawiasz z jakimś zorganizowanym kultem, czy czymś w tym rodzaju, rozmawiasz z grupą ludzi mniej lub bardziej zainteresowanych satanizmem, czy też jak Shogun trollowaniem na tematycznych forach internetowych ^^

Dalej- każdy definiuje swój satanizm (zakładając że w ogóle się określa jako satanista) na własny sposób- znajdziesz tyle satanizmów ile satanistów. Kiedy chodzi o Nietzschego, czy o Crowleya, czy o Antona czy choćby i o Platona- w tym czy innym stopniu- elementy wszelkich tych systemów znajdziesz w niektórych z przedstawicieli satanistycznego grona, u innych nie. Co nie znaczy że nie ma wielu cech wspólnych. Najbardziej rzucającą się w oczy jest sama symbolika czy pewne podstawowe wspólne cechy, np. przykładanie dużej wagi do (często przekarmionego ^^) ego czy idea buntu. Sataniści wybierają z wielu innych filozofii, systemów, pewne elementy łącząc ją w mniej lub bardziej logiczną całość. Nie wiem czy dobrze to wyjaśniłem ale mam nadzieję że zrozumiesz.  

Mam dyskordiański nastrój więc mogę zawile pisać ^^
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liber
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-26
12:38:26

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
> Tak w ogóle po pierwsze- żeby nie było ^^- moje stanowisko nie jest w  
> żadnym razie czyimkolwiek stanowiskiem oficjalnym, nie reprezentuje  
> przekonań czy poglądów żadnej (nie licząc mnie lol) grupy ludzi, nie jest  
> satanistyczne, ani tutaj powszechnie przyjęte. Także nie pisz mi  
> "uważacie" "dążycie" bo się czuje jakbyś był z komunistycznej milicji i  
> zwracał się do mnie per "obywatelu, co macie do powiedzenia na ten temat"  
> ;) Nie bierz mnie za satanistyczną wyrocznię, jeśli poczytasz parę wątków  
> na tym forum, najlepiej w archiwum, to szybko zorientujesz się, że  
> społeczność tego portalu nie zdołała nigdy dojść do ładu czym w ogóle jest  
> satanizm, a nawet czym się charakteryzuje i kto może a kto nie nazywać się  
> satanistą. Albo popisz z Sabatielem, on lubi na ten temat rozmawiać :D
>  
> W związku z tym oraz faktem, że niewielka część społeczności tego forum w  
> ogóle określa siebie jako satanistów- nie miej wrażenia że rozmawiasz z  
> jakimś zorganizowanym kultem, czy czymś w tym rodzaju, rozmawiasz z grupą  
> ludzi mniej lub bardziej zainteresowanych satanizmem, czy też jak Shogun  
> trollowaniem na tematycznych forach internetowych ^^
>  
> Dalej- każdy definiuje swój satanizm (zakładając że w ogóle się określa  
> jako satanista) na własny sposób- znajdziesz tyle satanizmów ile  
> satanistów. Kiedy chodzi o Nietzschego, czy o Crowleya, czy o Antona czy  
> choćby i o Platona- w tym czy innym stopniu- elementy wszelkich tych  
> systemów znajdziesz w niektórych z przedstawicieli satanistycznego grona,  
> u innych nie. Co nie znaczy że nie ma wielu cech wspólnych. Najbardziej  
> rzucającą się w oczy jest sama symbolika czy pewne podstawowe wspólne  
> cechy, np. przykładanie dużej wagi do (często przekarmionego ^^) ego czy  
> idea buntu. Sataniści wybierają z wielu innych filozofii, systemów, pewne  
> elementy łącząc ją w mniej lub bardziej logiczną całość. Nie wiem czy  
> dobrze to wyjaśniłem ale mam nadzieję że zrozumiesz.  
>  
> Mam dyskordiański nastrój więc mogę zawile pisać ^^


myślę, że świetnie się teraz rozumiemy, bo twój punkt widzenia do mnie przemawia. wchodząc na churchofsatan.com, satanizm przedstawiony na tamtej stronie wydaje się bardziej radykalny od tego tutaj, więc w tej różnorodności wśród satanistów coś jest.

zająłem się tym podkreślaniem różnic między ideologią Nietzschego, a satanizmem ze względu na niesmak wobec reinterpretacji; mam na myśli to, że nazwisko filozofa przypinano nazizmowi z powodu błędnego rozumienia "nadludzi". pojęcie to jest najważniejsze w nietzscheanizmie, ponieważ "nadczłowiek" po prostu łączy w sobie całą ideologię Nietzschego. W satanizmie z kolei, co jak co, ale również dochodzi do reinterpretacji tego pojęcia: podkreśliłem różnice już wcześniej. Z szacunku do spuścizny filozofa, przykro byłoby mi patrzeć, jak jego nazwisko związane zostaje z satanizmem i musiano by czekać kolejne ileś(set?) lat, by z tego wybrnąć. nie mam nic przeciwko czerpaniu ideologii z różnych stron - sam Nietzsche zaczerpnął wiele z filozofii Schopenhauera, ale nie podzielam zaczerpywania tych części, których się w istocie nie podziela albo nie rozumie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2011-01-26
18:52:22

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
No a jednak widzę, że Cię początkowo nie zrozumiałem. Piszesz, że przykro by było, gdyby nazwisko Twojego ukochanego Nietzschego było kojarzone z plugawym, złym i ograniczonym myśleniem- przynajmniej tak odbieram kontekst Twojej wiadomości. Jakby ten filozof był czymś, czego satanista nie potrafi ogarnąć, zrozumieć i gwałci w swoim matołkowym, chochołowym tańcu. (nieprzypadkowo odwołuję się do lekturowych symboli, pewnie masz tym łeb napchany, trochę potrwa zanim się ogarniesz na tyle żeby przekroczyć tą płytką szkolną symbolikę i schematy myślenia- oczywiście pod warunkiem że będziesz się rozwijał).

To nie do końca Twoja wina, że tak myślisz- po prostu niewiele jeszcze najwyraźniej zdążyłeś poznać ludzi, niewiele się naczytałeś. Twój sposób myślenia jest ukształtowany (w większym stopniu niż Ci się wydaje) przez wychowanie, napchano Tobie w głowę sporo symboli, wzorców zachowań i myślenia które będziesz z czasem weryfikował jako sztuczne, nieprzydatne bądź nieadekwatne. Nie masz wielu własnych punktów odniesienia (jakkolwiek chciałbyś się w tym miejscu spierać- tu nie chodzi o to co sobie poczytałeś, chodzi o to że zwyczajnie jesteś w pewnej fazie rozwoju w której siłą rzeczy naprawdę niewiele jeszcze wiesz o życiu, mimo odruchowego buntu na te słowa- wspomnij je za 5 czy 10 lat kiedy sam będziesz się śmiał z siebie sprzed lat, ze swoich zachowań, przekonań, wiedzy). Fascynujesz się osobą znanego, popularnego w dzisiejszych czasach filozofa, jego ideologią, i po sznurku znajdujesz jakieś pierwsze powiązania, następnie jesteś przekonany że trafiłeś na kogoś głupszego od siebie kto nie jest w stanie docenić Twojego idola i, być może, geniuszu Twoich własnych spostrzeżeń. Przyzwyczajony do życia wśród stada otępiałego popkulturą bydła, nabierasz przekonania że tylko Ty masz zdolność kojarzenia, co? Cóż, życie weryfikuje te przekonania, które są de facto bardziej cliché niż myślisz, w zdecydowanej większości przypadków.  

Zapewniam Cię, że nie pozjadałeś wszystkich rozumów. Zapewniam Cię, że są tu ludzie którzy rozumieją nie tylko Nietzschego ale i wiele innych rzeczy od dziewiczo eksplorowanej przez Ciebie filozofii, przez nauki ścisłe takie jak fizyka, po psycho i socjologię. I to nie dlatego, żeby to było jakieś gniazdo geniuszu- ale znajdziesz tu ludzi o mimo wszystko ponad przeciętnych intelektach, przekonaniach i poglądach. Niektórzy z nich są satanistami, wiele "przechodziło" ten etap. Nie czaruj "niesmakiem wobec interpretacji", bo najwyraźniej nie rozumiesz co znaczy że satanizm czerpie z Nietzschego. Czerpie znaczy czerpie, nie "dziedziczy" czy "jest podporządkowany". To co Ty zrobiłeś, to przeczytałeś jakieś parę nędznych tekstów przyklejonych do tej strony, nie aktualizowanych od długich lat, tekstów które znajdują się na stronie jednej małej społeczności satanistycznej, tekstów które nie są żadną wyrocznią, tekstów niepełnych, po krótce wyjaśniających pewne rzeczy na potrzebę byle wieśniaka który wklepie sobie w wyszukiwarkę googlę "satan". To co do tej pory widziałeś to tak mały skrawek, tak śmieszna cząstka- że Twoja wypowiedź jest jak przechwałki dziecka które po pierwszych zajęciach z nowego przedmiotu, mając tylko bardzo ogólny zarys tego czego będzie się uczyć, czuje się mądrzejsze, lepsze i bardziej oświecone od innych i gotowe do wydawania sądów na tematy które zaledwie liznęło.  

Ergo- nie bądź taki hop do przodu ^^ Ale też nie zrażaj się, choćby moimi szorstkimi słowami. Już tak mam, że irytuje mnie przekonanie ludzi dookoła mnie na temat ich osobistej wszechwiedzy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liber
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-26
19:19:33

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
do Corvusa
ok, wszyscy podkreślają, że satanizm czerpie z filozofii Nietzschego, ale nie łączy się z nim. wpadłem na inny pomysł - założę osobny temat na krytykę satanizmu i, jako przedstawiciele przeciwległych racji, zaczniemy dyskusję na poziomie. nie będę się czepiał szczegółów, tylko poruszę kwestie fundamentalne dla satanizmu (jego prawa i jego istotę).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2011-01-26
19:55:23

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Jaki będzie cel tej dyskusji?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2011-01-26
20:11:20

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
> do Corvusa
> ok, wszyscy podkreślają, że satanizm czerpie z filozofii Nietzschego, ale  
> nie łączy się z nim. wpadłem na inny pomysł - założę osobny temat na  
> krytykę satanizmu i, jako przedstawiciele przeciwległych racji, zaczniemy  
> dyskusję na poziomie. nie będę się czepiał szczegółów, tylko poruszę  
> kwestie fundamentalne dla satanizmu (jego prawa i jego istotę).

Teraz mówisz do rzeczy. Mimo wszystko, sam nie wiem czy warto. Przez lata na tym portalu zbierali się ludzie którzy teraz już udzielają się na forum głównie z przyzwyczajenia jako że nie identyfikują się już z satanizmem jako takim. Innym, jak na przykład mi, w ogóle znudziła się tematyka filozoficzno-egzystencjalna. A z tych, którzy pozostają- nie ze wszystkimi łatwo się dyskutuje, jako że większość z nich odbywała już te dyskusje po tysiąc razy, nie ma ochoty od początku roztrząsać czegoś co roztrząsano już wielokrotnie na tym forum i w innych miejscach. Owa grupa ma skłonność do niecierpliwości, przeskakiwania w tej dyskusji od razu do wniosków, ze względu na niechęć do wałkowania tego samego po raz setny. Myślę, że w związku z tym, jeśli zależy Ci na sensownej dyskusji, jak to określiłeś "na poziomie", rozsądnie z Twojej strony byłoby zapoznać się z tematami na forum które dotykały podobnych kwestii jak to co Cię interesuje, ale nie ograniczaj się do tego co widać w aktywnej części forum- zagłęb się w archiwum bo większość z tych dyskusji była toczona jakiś czas temu. Po takiej lekturze, po zapoznaniu się w pewnymi wspólnie wyciągniętymi wnioskami na przestrzeni ostatnich paru lat choćby, będziesz gotów do zakładania wątku na ten temat. Nie piszę tego żeby przekonać Cię że nic nie rozumiesz, bo nie o to mi chodzi. Chodzi mi o to, że nie jesteś pierwszą osobą, która podchodzi do sprawy w podobny sposób i większość z dyskusji którą chciałbyś przeprowadzić została już przeprowadzona, czasem parokrotnie. Dzięki temu będziesz mógł zawęzić nowy temat do kwestii których dalej nie rozumiesz, lub uważasz że sataniści nie rozumieją, a jednocześnie może uda Ci się bardziej szczegółowo wgłębić w temat, na podstawie tego co przeczytasz. Czytelnia, z którą się zapoznałeś, to po prostu taki mały kawałek strony, coś jak wizytówka czy strona domowa, na której znajduje się garść starych, nieaktualizowanych, często podanych byle jak informacji- nie odnoś się do niej nie zgłębiwszy wcześniej samego forum- bo to ono tętni (czy właściwie raczej tętniło kiedyś) życiem satanistycznej kontrkultury.  

Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Weles
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-25
13:16:35

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
A czytałeś dokładnie Krąg odrzuconych? Czy Ty widziałeś co tam ludzie wypisują? Jeśli uważasz, że na forum powinna pojawic się osoba, która wypisuje, że ma myśli typu zgwałcenie i zabicie koleżanki to gratulacje. Nie wspomnę o tych błędach, w takich wypowiedziach ("pszyszłem poszłem lubiom) się włos na tyłku jeży. I jak my się nie mamy czuc lepsi od takich osobistości? Przecież to bezmózgi, albo była tam jakaś blondysia czy coś co pisała jaki ma kolor oczu i włosów, a o Nietzsche nie słyszała nigdy w życiu, więc jeśli o to chodzi to się nie czepiaj. Druga sprawa, to jak Ty nas postrzegasz to myślę, że nikogo tu nie obchodzi, a jedynie daje pretekst, żeby Ci się pokazac od jak najgorszej strony.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2011-01-25
14:45:36

głupoty niepomierne
Satanizm to satanizm, a nietzscheanizm to nietzscheanizm.
Gdzie tu znalazłeś informacja, że ktokolwiek to zunifikował? Cytujesz opisy satanizmu i porównujesz je do swojego wyobrażenia nietzscheanizmu na jakiej podstawie? To, że sataniści czerpią z jego filozofii nie oznacza, że akurat w tych punktach, na których się skupiłeś. Wykazałeś się absolutną ignorancją w swojej potrzebie ekspresji własnych niepewności. Pomijając nawet idiotyzmy o dionizosie i hedonizmie oraz wielokrotną krytykę myślenia, którego nie zrozumiałeś.

> temat aborcji również uważam za błąd myśleniowy

Tu się uśmiałem, wg jakich kategorii? Bo wg satanistycznych, jest przedstawiony prawidłowo i tylko z nimi musi być zgodny. Nie musisz go aprobować ani ty ani Nietzsche, ani Matka Teresa, bo to pogląd satanistyczny, bez względu na to co ci się wydaje. Co za clown.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liber
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-25
14:52:37

głupoty niepomierne
> Satanizm to satanizm, a nietzscheanizm to nietzscheanizm.
> Gdzie tu znalazłeś informacja, że ktokolwiek to zunifikował? Cytujesz  
> opisy satanizmu i porównujesz je do swojego wyobrażenia nietzscheanizmu na  
> jakiej podstawie? To, że sataniści czerpią z jego filozofii nie oznacza,  
> że akurat w tych punktach, na których się skupiłeś.
na podstawie wypowiedzi Sabatiela, który twierdzi, że satanizm, a nietzscheanizm sobie nie przeczą oraz na podstawie tekstu w "O nas":
"Czy można to ująć krócej? Chyba tak... Łączy nas dążenie do nadczłowieka."
ja tu dostrzegam wyraźną unifikację, chyba, że znacie jakiegoś innego nadczłowieka poza nietzscheańskim, ale byłby to dziwny zbieg okoliczności, że akurat ten, a nie inny filozof jest wyróżniony na głównej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2011-01-25
15:12:52

głupoty niepomierne
> na podstawie wypowiedzi Sabatiela, który twierdzi, że satanizm, a  
> nietzscheanizm sobie nie przeczą oraz na podstawie tekstu w "O nas":
> "Czy można to ująć krócej? Chyba tak... Łączy nas dążenie do  
> nadczłowieka."
> ja tu dostrzegam wyraźną unifikację, chyba, że znacie jakiegoś innego  
> nadczłowieka poza nietzscheańskim, ale byłby to dziwny zbieg okoliczności,  
> że akurat ten, a nie inny filozof jest wyróżniony na głównej.

A więc nie potrafisz czytać. Wyraźnie stoi - łączy nas dążenie do nadczłowieka, a nie inne poglądy, do których się odnosiłeś, ani nawet nie metody.
A wypowiedź Sabatiela jest odpowiedzią na twój stos bezwartościowych opinii jaki z siebie wyplułeś, więc nie może być ich przyczyną. Podróżnik w czasie.

(btw jego też nie zrozumiałeś, bo to, że idee sobie nie przeczą, nie znaczy, że są tym samym).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liber
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-25
15:52:33

głupoty niepomierne
> A więc nie potrafisz czytać. Wyraźnie stoi - łączy nas dążenie do  
> nadczłowieka, a nie inne poglądy, do których się odnosiłeś, ani nawet nie  
> metody.
wszystkie poglądy Nietzschego odnoszą się do myślenia nadczłowieka. moja krytyka hedonizmu, kultu życia jako najwyższej wartości, krytyka zemsty itp. są poglądami odnoszącymi się do nadczłowieka.
> A wypowiedź Sabatiela jest odpowiedzią na twój stos bezwartościowych  
> opinii jaki z siebie wyplułeś, więc nie może być ich przyczyną. Podróżnik  
> w czasie.
pierwotnie bazowałem na wpisie w "O nas", Sabatiel swoją wypowiedzią upewnił mnie w tym przekonaniu, więc nie podróżuję w czasie.
> (btw jego też nie zrozumiałeś, bo to, że idee sobie nie przeczą, nie  
> znaczy, że są tym samym).
są elementy wspólne w satanizmie i nietzscheanizmie jak krytyka chrześcijaństwa i immoralność. w porządku, ale jak dążycie do nadczłowieka, to musicie zgadzać się z resztą poglądów Nietzschego, ponieważ wszystkie myśli tego filozofa odnajdują odzwierciedlenie w myśleniu nadczłowieka. jeśli dążycie do czegoś pobocznego, odrzucając część idei Nietzschego, a komunikując się z tymi, które uznacie za prawidłowe, powinniście wyraźnie odróżnić oba poglądy
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Corvus
( Bullet )

Wysłano:
2011-01-26
22:04:05

głupoty niepomierne
Myślę, że powyższy post dał mi wgląd w Twoje pojmowanie tematu. To, czego nie chcesz zrozumieć, to fakt iż "nadczłowiek" to słowo. Symbol. Znaczenie symboli może ulegać modyfikacjom, może być przekształcane- dzieje się to na co dzień w ewolucji języka chociażby. Imho ciekawym spojrzeniem na ewolucję języka- jako zbioru narzędzi do wyrażania pojęć- jest analiza ewolucji języków programowania, komunikacji między człowiekiem a maszyną. Dlaczego? Ano dlatego że to dziedzina stosunkowo młoda, w dodatku owa ewolucja jest w pełni udokumentowana od pierwszych programów pisanych teoretycznie na maszynę von Neumanna po najnowsze języki skryptowe i obiektowe w których tworzymy aplikacje z gotowych komponentów, nośników właściwości, skryptów, symboli o zmiennym w czasie znaczeniu.

Dlaczego tak się dzieje? Ano dlatego że cywilizacja ewoluuje, znaczenia również ewoluują. Nietzsche żył w XIX wieku, od tego czasu kultura i cywilizacja ludzka mocno się zmieniła, tym samym zmieniły się znaczenia pewnych symboli i pojęć. Znasz filozofię na poziomie szkolnym, ale jeśli Cię to interesuje- wybierz się na studia na tym kierunku- przekonasz się, że na czasach Nietzschego filozofia się nie skończyła. Świat się zmienia i filozofia jako sposób myślenia, system odniesień, rozumienie świata również ulega zmianie.  

Sataniści, jako nurt, kultura czy jakkolwiek ich nazwiesz- budują swoje systemy z pewnych pojęć, które jednak moją mnogie znaczenia, wybierają to co aktualne z myśli wielkich klasyków, ale po prostu odrzucają to co zweryfikowane jako nieadekwatne, przestarzałe, nie zgodne z empirią. Weźmy choćby klasyków greckich. Idee ontologiczne Platona czy Demokryta wciąż zawierają pewne elementy które po pewnym przeciążeniu (nieprzypadkowo używam słowa "przeciążenie"- odsyłam do ewolucji obiektowych języków programowania) pojęć można wciąż przyjąć jako zaskakująco aktualne i weryfikowalne elementy światopoglądu w XXI wieku. Weźmy chociaż jaskinię Platona- która świetnie nadaje się do zastosowania w świetle rozważań o stosunku człowieka do rzeczywistości, którą zna wyłącznie z obrazu jaki formuję dla niego mózg w oparciu o elektryczno-chemiczną informację sensoryczną. Ale sporo też idei klasyków nie da się obronić w świetle dzisiejszej wiedzy, choćby naukowej, bez przeciążania i modyfikacji znaczeń słów, symboli i pojęć. Jak chociażby starożytny atom, którego pojęcie funkcjonuje wciąż w filozofii fizyki i ontologii mimo iż w zmienionej ze względu na empiryczną wiedzę kształcie.

Tak samo jest z nadczłowiekiem Nietzschego, przy czym pamiętaj że każdy indywidualny satanista może przyjąć ten koncept lub nie i może to zrobić we własny indywidualny sposób, dowolnie przeciążając tą ideę. To właśnie jest dla satanizmu bardzo charakterystyczne- własne dochodzenie do systemu przekonań poprzez własną samodzielną analizę idei, przeciążanie symboli i pojęć (ale oczywiście przeciążanie rozsądne i oparte na wiedzy a czasem intuicji) w ramach pewnych wspólnych cech, czegoś co można określić jako nurt czy sposób wartościowania, chociaż nie są to nazwy do końca adekwatne.  

Dlatego też spotkasz satanistów którzy traktują to pojęcie zupełnie inaczej od Ciebie, ale spotkasz też takich którzy w pewnym stopniu się z Tobą zgodzą (choć bardzo nieczęsto do końca).  

A poziom dyskusji jest jaki jest- przyzwyczaj się. Jeśli zostaniesz tu dłużej sam zaczniesz go nie wiedzieć kiedy stosować ;) Bo być może wbrew pozorom przyjemnie sobie tak pogadać o przeróżnych rzeczach luźnym, nieformalnym językiem- to prawie jak rozmowa przy piwie czy joincie.

Pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-25
15:58:34

głupoty niepomierne
Ej, Panie Mądralo, może Twoje wnikliwe czytanie wszystkiego w portalu objęłoby też regulamin? Czy to jest taki straszny wysiłek oddzielić swoją wypowiedź od wypowiedzi rozmówcy enterami? Wszyscy sobie z tym radzą, może Ty tez byś spróbował?

L
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liber
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-25
16:00:50

głupoty niepomierne
> Ej, Panie Mądralo, może Twoje wnikliwe czytanie wszystkiego w portalu  
> objęłoby też regulamin? Czy to jest taki straszny wysiłek oddzielić swoją  
> wypowiedź od wypowiedzi rozmówcy enterami? Wszyscy sobie z tym radzą, może  
> Ty tez byś spróbował?


przepraszam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2011-01-26
13:22:25

głupoty niepomierne
> wszystkie poglądy Nietzschego odnoszą się do myślenia nadczłowieka. moja  
> krytyka hedonizmu, kultu życia jako najwyższej wartości, krytyka zemsty  
> itp. są poglądami odnoszącymi się do nadczłowieka.

Co to ma do rzeczy skoro pisałeś o satanizmie? Nadal nie widzisz różnicy?

> pierwotnie bazowałem na wpisie w "O nas", Sabatiel swoją wypowiedzią  
> upewnił mnie w tym przekonaniu, więc nie podróżuję w czasie.

Jak jakiś jebany ksiądz albo polityk, przeczysz swojej poprzedniej wypowiedzi byle się tylko ze mną nie zgodzić, bo wiesz, że nie miałeś racji i nie masz innych argumentów. Żałosne.

> są elementy wspólne w satanizmie i nietzscheanizmie jak krytyka  
> chrześcijaństwa i immoralność. w porządku, ale jak dążycie do  
> nadczłowieka, to musicie zgadzać się z resztą poglądów Nietzschego,

I tu się mylisz panie ignorancie.
  
> ponieważ wszystkie myśli tego filozofa odnajdują odzwierciedlenie w  
> myśleniu nadczłowieka. jeśli dążycie do czegoś pobocznego, odrzucając  
> część idei Nietzschego, a komunikując się z tymi, które uznacie za  
> prawidłowe, powinniście wyraźnie odróżnić oba poglądy

Nikt ich nigdzie nie unifikuje, ty sobie to błędnie zinterpretowałeś, a jeśli nadal tego nie rozumiesz, to kończę dyskusję w tym momencie, bo staje się bezcelowa.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
liber
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-26
14:37:08

głupoty niepomierne
> > wszystkie poglądy Nietzschego odnoszą się do myślenia nadczłowieka.  
> moja  
> > krytyka hedonizmu, kultu życia jako najwyższej wartości, krytyka  
> zemsty  
> > itp. są poglądami odnoszącymi się do nadczłowieka.
>  
> Co to ma do rzeczy skoro pisałeś o satanizmie? Nadal nie widzisz  
> różnicy?

dobra, porządkując wszystko:
ty:

Wyraźnie stoi - łączy nas dążenie do  
> nadczłowieka, a nie inne poglądy, do których się odnosiłeś, ani nawet nie  
> metody.  

ja:
WSZYSTKIE poglądy, do których się odnosiłem, są poglądami BEZPOŚREDNIO nawiązującymi do myślenia nadczłowieka. ŻADEN z poglądów nie wyłamuje się poza ramy nadczłowieka. skoro dążycie do nadczłowieka, PODZIELACIE również te poglądy, bo SĄ jego częścią. ŻADEN z zaprezentowanych poglądów nie jest moim widzimisię jaki nadczłowiek powinien być jeszcze; krytykując wymienione w temacie aspekty satanizmu, opieram się na myślach Nietzschego (jeśli myślisz, że REINTERPRETUJĘ, wskaż to). oczywiste jest, że:
dążenie do nadczłowieka = dążenie do wprowadzenia w życie całego dorobku myślowego Nietzschego.
całego, bo nadczłowiek jest zebraniem i włożeniem w jedno wszystkich jego nauk.
z tego wynika jasno, że skoro satanizm = dążenie do nadczłowieka, to satanizm
uznaje też CAŁY nietzscheanizm.  
więc taka jest różnica: pisząc o nietzscheanizmie, piszę też o satanizmie.



> > pierwotnie bazowałem na wpisie w "O nas", Sabatiel swoją wypowiedzią  
>  
> > upewnił mnie w tym przekonaniu, więc nie podróżuję w czasie.
>  
> Jak jakiś jebany ksiądz albo polityk, przeczysz swojej poprzedniej  
> wypowiedzi byle się tylko ze mną nie zgodzić, bo wiesz, że nie miałeś  
> racji i nie masz innych argumentów. Żałosne.

czułbym, że nie mam racji; ustawienie w wypowiedzi najpierw Sabatiela, a potem "O nas" (bo na tym się opierasz) wynikało z mojej złośliwości, że sataniści nie są ze sobą zgodni i chciałem to podkreślić plasując, niechronologicznie, to, co uznałem za ważniejsze (pod wpływem złośliwości), na pierwszym miejscu. nie powinienem tak robić, przyznaję się, ale nie dowodzi to, że nie miałem racji. dowodzi to impulsywności wypowiedzi.

> > są elementy wspólne w satanizmie i nietzscheanizmie jak krytyka  
> > chrześcijaństwa i immoralność. w porządku, ale jak dążycie do  
> > nadczłowieka, to musicie zgadzać się z resztą poglądów Nietzschego,
>  
> I tu się mylisz panie ignorancie.
>  
> > ponieważ wszystkie myśli tego filozofa odnajdują odzwierciedlenie w  
>  
> > myśleniu nadczłowieka. jeśli dążycie do czegoś pobocznego, odrzucając  
>  
> > część idei Nietzschego, a komunikując się z tymi, które uznacie za  
> > prawidłowe, powinniście wyraźnie odróżnić oba poglądy
>  
> Nikt ich nigdzie nie unifikuje, ty sobie to błędnie zinterpretowałeś, a  
> jeśli nadal tego nie rozumiesz, to kończę dyskusję w tym momencie, bo  
> staje się bezcelowa.


odpowiedź napisałem już w tym poście, jest w pierwszych linijkach.
poza tym kończysz dyskusję "jak jakiś jebany ksiądz", który opiera się na wierze w swoją rację, a za chuja nie klaruje swoich wypowiedzi i nie rozwija tego, co ma na myśli.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
BloodFire
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-01-25
21:48:12

Libertynizm

> "Czy można to ująć krócej? Chyba tak... Łączy nas dążenie do  
> nadczłowieka."
> ja tu dostrzegam wyraźną unifikację, chyba, że znacie jakiegoś innego  
> nadczłowieka poza nietzscheańskim, ale byłby to dziwny zbieg okoliczności,  
> że akurat ten, a nie inny filozof jest wyróżniony na głównej.

O nadczłowieku po raz pierwszy wspomina De Sade... tak mi się wydaje:) Tzn jestem tego pewien chyba że ktoś był wcześniejszy od boskiego Markiza. Osobiście bazuje tylko na nim jeśli już. Fryderyka odrzucam, jako... nie pasującego do mojego satanizmu:P

ps.Trochę żartuje ale De Sade nr 1
pps. Chodzi mi o to że Fryderyka lubię ale bardziej Donatien przemawia do mojej wyobraźni.
ppps. Odnoszę wrażenie ze właśnie to miałem na myśli co powyżej... Zdecydowanie:)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Uniwersum.
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-11
14:55:33

Nietzsche i Dionizos vs satanizm
Przyznam się szczerze, że nie przeczytałam całego, bo nie odnosiło się to już do mnie (niech nikt nie pyta skąd wiem, skoro nie czytałam całości), ale co do wstępu...chłopak młody, jak ja, bo maturkę tam ma...ale nie mówi od rzeczy. Bije z niego coś co zasługuje na uznanie (czemu ma nieaktywne?:), pewnie uraził dumę omnistencji), bynajmniej w mojej opinii. Potraktował Was z szacunkiem wyrażając swoje zdanie, pozbawione pychy i chamstwa były jego słowa. Może i mylne, nie dbam o to, ale w sumie jak wielu z nas rzetelnie ocenia swoje umiejętności i wiedzę? Swoje człowieczeństwo? Roszczenie sobie prawa do intelektualnej wyższości nad światem nijak ma się do niej w rzeczywistości. Ciągłe dążenie do progresu sugeruje brak, natomiast samozadowolenie świadczyłoby o osiągnięciu najwyższego (wedle podmiotu) poziomu rozwoju, co jest nieosiągalne, ponieważ rozwój nie ma żadnej granicy, tak więc nasz egocentryzm ludzki świadczyłby wyłącznie o debilizmie...ale to tak na marginesie.    
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>