| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| liber | 2011-01-26 - 22:44:22 | |
| Wolf | 2011-01-30 - 18:25:36 | |
| Wolf | 2011-01-30 - 18:46:08 | |
| Ruda | 2011-03-14 - 20:51:14 | |
| Weles | 2011-01-27 - 13:16:15 | |
| Sabatiel | 2011-01-27 - 14:07:57 | |
| Bast | 2011-01-27 - 22:59:15 | |
| liber | 2011-01-27 - 17:07:12 | |
| Sabatiel | 2011-01-28 - 01:25:37 | |
| Lava | 2011-01-27 - 14:25:47 | |
| liber | 2011-01-27 - 17:11:35 | |
| Lava | 2011-01-27 - 17:26:23 | |
| Sabatiel | 2011-02-05 - 05:05:11 | |
| Aleksiej | 2011-02-07 - 18:32:53 | |
| RM_12 | 2011-01-27 - 02:09:20 | |
| liber | 2011-01-27 - 17:02:06 | |
| RM_12 | 2011-01-27 - 17:38:01 | |
| liber | 2011-01-27 - 18:15:31 | |
| RM_12 | 2011-01-27 - 18:34:55 | |
| liber | 2011-01-27 - 18:52:11 | |
| RM_12 | 2011-01-27 - 19:16:34 | |
| _flo_ | 2011-01-27 - 19:30:48 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
liber [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-01-26 22:44:22 |
krytyka istoty satanizmu cześć. 1. czym jest hedonizm? według wikipedii: "Hedonizm - pogląd, doktryna, uznająca przyjemność, rozkosz za najwyższe dobro i cel życia, główny motyw ludzkiego postępowania. Unikanie cierpienia i bólu jest głównym warunkiem osiągnięcia szczęścia." będąc satanistą unikam cierpienia i bólu, dążę do szczęścia i swojego zaspokojenia. życie jest moją największą wartością - co za tym idzie, moim celem jest zachować je za wszelką cenę; słusznym sposobem wysługiwania się mu jest dawanie upustu swoim żądzom, kierowanie się instynktami tak, by być w zgodzie z sobą. moje zachowanie jest reakcją, brak we mnie wstrzemięźliwości - gdy ktoś zrobi mi coś złego, mszczę się na nim, gdyż działam zgodnie z sobą. moją sprawiedliwość postrzegam jako prosty rachunek - ktoś mi zrobił coś niekorzystnego, tak więc tak samo i ja zrobię. miernikiem wartości mojego życia jest zadowolenie i jemu chcę się oddawać. jeżeli przyjemność i zadowolenie są moimi najwyższymi wartościami, to ból i cierpienie jest mi nieprzyjazny, gdyż jest ich przeciwległym biegunem. w moim kulcie życia ważną rolę odgrywa instynkt samoobrony, jako zdolność do ochrony siebie, najcenniejszego skarbu. popieram pęd technologiczny, który sprawia, że życie jest łatwiejsze, przyjemniejsze. chcę przetrwać życie jak najlepiej. podkreśliłem w tym temacie istotę satanizmu. nie dostrzegam błędu, lecz jeśli takowy się pojawił, wdzięczny będę za jego wskazanie. teraz przedstawię drugi tok myślenia, a w zasadzie tylko to, co nam się tu przyda. 2. zasadniczym popędem u wszystkich zwierząt jest wola życia, jednak każde stworzenie, które rozmyślnie ryzykuje swoim życiem, zaprzecza tej woli. w owej sytuacji wyrażona zostaje wola mocy. stanowi ona psychologiczną zasadę poszerzania własnej strefy działania i wpływów, czyli wzmocnienia siebie. przezwyciężając siebie pod napływem woli doprowadzam do opanowania swoich pragnień i twórczego użytkowania swoich mocy. wymaga ona ode mnie nadzwyczajnej odwagi. wola mocy odnajduje w sobie własne powody do działania, tym samym tworząc ich wartość. poszerzając swoje wpływy, czując narastającą wolę mocy, odczuwam napływ sił twórczych, wyznaczam swoje wartości, im większa moc tym większa moja twórczość. gwoli poznania schodzę na swoje głębie, gdyż zrozumienie jest dla mnie istotne. instynkt samoobrony zasadniczo przeczy mojej woli mocy, gdyż jest oznaką trwogi wobec mocy atakującego. zemsta dowodzi mojej ułomności, gdyż w wyniku jej upustu odrzucam możliwość wzrostu mocy, wydatkując ją na przeciwnika. umniejszanie samoochrony, zanik owego instynktu prowadzi do mojego szaleństwa, jednocześnie poszerzając wpływy mojej woli. samozadowolenie nie sprzyja mojemu miernikowi szczęścia - doprowadza mnie ono do ostoju, trwaniu w nim na tym samym poziomie poznania. dążę do nieokiełznanego wzrostu mocy, co na moich wyżynach staje się szaleństwem afirmującym istotę życia. jestem przeciwny postępowi technologicznemu, który ułatwia życie, gdyż wola mocy wiąże się z ryzykiem i coraz to intensywniejszym pokonywaniem przeszkód i zagrożeń. wygodne życie jest dla mnie nie do zniesienia - czuję zastój, rozleniwienie. trochę pogmatwałem (1. może nie, ale 2. już tak), w każdym bądź razie mam nadzieję, że zauważyliście krytykę bijącą z 2. sposobu myślenia, tym samym zaczynam dyskusję. uważam, że satanistyczny sposób myślenia doprowadzi ludzkość do nihilizmu. jak? załóżmy, że jest powszechnym na naszej Ziemi myśleniem. jego nowo rozpoczęte moralizowanie, "stwarzanie nowych wartości" (czyń tak, jak inni tobie czynią; mścij się, nie powściągaj w sobie tej agresji; 11 Szatańskich Zasad Ziemskich itd.) albo zostałoby zniesione, albo rozwinięte. w drugim przypadku historia zatoczy koło, schodząc jedynie w głębsze sfery moralizowania, jednak pozostanie w narzucaniu powszechnego prawa ludziom, a kierowanie się prawdziwym indywidualizmem zostanie zaprzepaszczone, a w zasadzie - paradoksalnie zostanie on upowszechniony (ludzie będą myśleć, że są wolnymi duchami, prawdziwymi indywidualistami, ale tak nie będzie). w pierwszym przypadku doprowadzilibyśmy siebie do amoralizmu (negowania wszelkich wartości). szczęście i tylko szczęście, życie ku zadowoleniu. zastój. zastój odznaczający się wolą życia. ludzie stają się coraz mniej twórczy, trwają w nirwanie, ich instynkt samoobrony wzmaga się, jednocześnie stają się delikatniejsi, bardziej podatni na ból i wszelkie niekorzystne zjawiska. nihilistyczne środowisko trwające w zapomnieniu, które samo doprowadza do swojego osłabnięcia i wyginięcia. jak na ironię - głosząc kult życia. |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-01-30 18:25:36 |
krytyka istoty satanizmu Mało wiesz o satanizmie :) bo ten jest wszystkim co Cię pobudza do działania. Wszystkim z czym ściera się Twoja skostniała świadomość - jest rewolucją , zmianą .Opiera się na dwóch źródłach ale zawsze jest rozmową, inspiracją. Źródłem jest świętość. Zapytasz czym się różni od świętości xiaństwa ano tym , że zamiast podanych na tacy norm ,zakazów i nakazów jest wszystkim co tajemne , jest nieprzebudzoną dotychczas , ukrytą siłą a od strony ateistycznej i intelektualnej to zanik boga ,podmiotu, koniec historii i przebudzenie do świadomego życia :) Potrzebujesz więcej – pisz zamiast pitolić kocopoły . Pozdro. |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-01-30 18:46:08 |
krytyka istoty satanizmu Satanizm jest półsnem. Satanista.rozkłada na części pierwsze i w końcu przeżywa psychologiczne prawdy. zdaje sobie sprawę, że nie uniknie zabicia ojca i poślubienia matki. Wie ,że przedwczesna śmierć (jeszcze za zycia ) nie minie żadnej oswieconej jednostki.satanista nie popada w całkowity sen - stan absolutnego wyzwolenia lecz w półsen ,obserwuje wydarzenia spłaszczone i cały czas towarzyszy mu przeczucie odmiennych, głębszych stanów świadomości . |
|
Ruda [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-03-14 20:51:14 |
krytyka istoty satanizmu Tak bardzo spodobały mi się Twoje wypowiedzi do tego wątku. Nieuchronnie narzucają mi skojarzenia z Mają lub inaczej Mahamają iluzorycznym Bóstwem buddyjskim przesłaniającym prawdziwą rzeczywistość. Jak moje skojarzenie ma się do Satanizmu? Maja jako Bóstwo przesłaniające rzeczywistość od zawsze kojarzyło mi się z obrazem współczesnego społeczeństwa ślepo sobie idącego "gdzieś" "za kimś" by być częścią całości "czegoś" nawet bez specjalnych podstaw. I również od zawsze doprowadzało mnie to do prawie nerwicy. Nie potrafiłam sobie tego wyjaśnić. Do dziś nie umiem zrozumieć co taki "ktoś" ma w głowie (jeśli coś ma), jak myśli (i czemu tak niesamodzielnie)? Idei satanizmu nigdy wcześniej nie zgłębiałam z żadnego innego powodu jak ze strachu (okropnie krzywdzący ten stereotyp! ten który wszyscy znacie...z góry przepraszam że i ja kiedyś też tak myślałam. Aż mi wstyd. Niewiedza boli.) Od kiedy zaczęłam więcej na ten temat czytać , dowiaduje się o różnych postawach ludzi którzy Maję pokonali. I to mój punkt zaczepienia w Waszej można to już chyba śmiało nazwać kulturze, skoro religią nie jest. Bazuję na czystych skojarzeniach i odczuciach osobistych gdyż z wiedzą u mnie jeszcze krucho (czyt: nie linczujcie mnie za mocno za ten pościk)Dopiero poznaję ideę i zarys Satanizmu. (dopiero dziś dołączyłam do forum). Ale będę się starała żeby dociągać do najlepszych. Ukłony |
|
Weles [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-01-27 13:16:15 |
krytyka istoty satanizmu Co Ty tu odwalasz koleś? To walka z wiatrakami. Kogo obchodzi co pisze w wikipedii, albo jeszcze gdzie indziej. Satanista jest taki jaki chce byc i jakie kolwiek definicje itp nic nie znaczą. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2011-01-27 14:07:57 |
Viva Vitae Najpierw żyj - potem filozofuj. Ewentualnie w trakcie, ale wtedy wciąż będziesz zmieniać zdanie (co ma swój urok, filozoficzne skakanie z kwiatka na kwiatek, permanentna światopoglądowa niewierność w obliczu której nawet sentencja Heraklita [dobrze wiecie jaka] jest niestała - kwestia metajęzyka: niestałość mówi o niestałości) Bu! x znosi samo siebie. Zasada tożsamości jest ułudą. As well as wnioskowanie na przesłankach (bo przesłanki nie są stałe). Ub! Żadne słowo nie posiada denotacji. Thus speaks włochaty słoń. P.S. Tylko to, co jest włochate posiada jakąś wartość. Reszta jest milczeniem. A o czym nie można mówić, o tym należy milczeć. |
|
Bast [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-01-27 22:59:15 |
Viva Vitae > P.S. > Tylko to, co jest włochate posiada jakąś wartość. Reszta jest milczeniem. > A o czym nie można mówić, o tym należy milczeć. Strzeż się milczącego, bo nigdy nie wiadomo o czym milczy. |
|
liber [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-01-27 17:07:12 |
Viva Vitae > Najpierw żyj - potem filozofuj. > > Ewentualnie w trakcie, ale wtedy wciąż będziesz zmieniać zdanie (co ma > swój urok, filozoficzne skakanie z kwiatka na kwiatek, permanentna > światopoglądowa niewierność w obliczu której nawet sentencja Heraklita > [dobrze wiecie jaka] jest niestała - kwestia metajęzyka: niestałość mówi o > niestałości) > > Bu! x znosi samo siebie. Zasada tożsamości jest ułudą. As well as > wnioskowanie na przesłankach (bo przesłanki nie są stałe). > > Ub! Żadne słowo nie posiada denotacji. > > Thus speaks włochaty słoń. > > P.S. > Tylko to, co jest włochate posiada jakąś wartość. Reszta jest milczeniem. > A o czym nie można mówić, o tym należy milczeć. poznałem oba sposoby myślenia i na tej podstawie skrytykowałem jeden z nich, gdyż właśnie przeżywając je, jestem w stanie do wyfilozofania przyszłości obu z nich |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2011-01-28 01:25:37 |
Viva wróżka > poznałem oba sposoby myślenia KTÓRE??? Bo nie mówiliśmy o żadnych dwóch sposobach myślenia. No chyba że wpadłem w dziurę czasową (kurwa! znowu!). > i na tej podstawie skrytykowałem jeden z > nich, gdyż właśnie przeżywając je, Niech ci będzie że sposoby myślenia można przeżywać. Ja wolę przeżywać inne rzeczy, każdy wie jakie. Z wiewiórkami itd. > jestem w stanie do wyfilozofania Do, kurwa, czego???? Wyfi-CO? Zjadłeś "-owa-" skarbie. A nawet jakbyś nie zjadł (smaczne było chociaż), to tak sie nie mówi. Do wykoncypowania zamiast tego, ale do wydedukowania. > przyszłości obu z nich To masz już zawód stary - wróżka. Ekonomiści będą cię zatrudniać. I sławny będziesz. A jak już przyszłości, to "prognozowania", ale chuj, piszę tego posta, bo sam siedzę na chacie i i już mi się nie chcę sprawdzać tych tekstów. I upiłem się. Znowu. I nie widziałem żadnych ludzi od 3 dni. Tylko kurwa ten komputer i kuchnia. Flo! Znowu się uchlałem! :-) Tak jak Ci mówiłem! :-) Buźka! :*** [to było do Flo, nie do ciebie zboczeńcu! Weź mi stąd te ręce! Nie obśliniaj mnie!] |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-01-27 14:25:47 |
uuu uuu > nihilistyczne środowisko trwające w zapomnieniu, > które samo doprowadza do swojego osłabnięcia i wyginięcia. jak na ironię - > głosząc kult życia. Kolejny prorok przepowiadający rychły upadek naszego nihilistycznego (bez kitu lubisz to słowo...) środowiska. Idziemy na to z dawna przepowiadane dno w sposób nieunikniony już kolejny rok, ale nadal nie możemy zatonąć, co jest cholera? To rodzi podejrzenie, że satanizm może w istocie być tym: http://moviechopshop.com/wp-content/uploads/2009/08/beatles-yellow-submarine-characters.jpg Ja tam nie mam nic przeciwko. :] pzdr. L. PS. Wybacz, że nie komentuję reszty Twojej wypowiedzi, ale naprawdę nie ma czego. Odgrzewasz nieświeże kotlety w bardzo mizernej panierce. |
|
liber [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-01-27 17:11:35 |
uuu uuu > > nihilistyczne środowisko trwające w zapomnieniu, > > które samo doprowadza do swojego osłabnięcia i wyginięcia. jak na ironię > - > > głosząc kult życia. > > > Kolejny prorok przepowiadający rychły upadek naszego nihilistycznego (bez > kitu lubisz to słowo...) środowiska. Idziemy na to z dawna przepowiadane > dno w sposób nieunikniony już kolejny rok, ale nadal nie możemy zatonąć, > co jest cholera? To rodzi podejrzenie, że satanizm może w istocie być tym: > h > t > t > p > : > / > / > m > o > v > i > e > c > h > o > p > s > hop.com/wp-content/uploads/2009/08/beatles-yellow-submarine-characters.jpg > Ja tam nie mam nic przeciwko. :] > > pzdr. > L. > > PS. Wybacz, że nie komentuję reszty Twojej wypowiedzi, ale naprawdę nie ma > czego. Odgrzewasz nieświeże kotlety w bardzo mizernej panierce. przez najbliższe ileś (set) lat nie byłoby to odczuwalne, podkreślam jednak zmiany, które uwarunkują się w psychice, jak to uczyniło chrześcijaństwo, i stopniowe zanikanie ludzkiej odporności na przeszkody. |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-01-27 17:26:23 |
uuu uuu > przez najbliższe ileś (set) lat nie byłoby to odczuwalne, podkreślam > jednak zmiany, które uwarunkują się w psychice, jak to uczyniło > chrześcijaństwo, i stopniowe zanikanie ludzkiej odporności na > przeszkody. Eee... co? |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2011-02-05 05:05:11 |
uuu uuu > > > przez najbliższe ileś (set) lat nie byłoby to odczuwalne, podkreślam > > > jednak zmiany, które uwarunkują się w psychice, jak to uczyniło > > chrześcijaństwo, i stopniowe zanikanie ludzkiej odporności na > > przeszkody. > > Eee... co? Czytałem to zdanie 4 razy, ostatni raz powoli, w skupieniu - i też nie zrozumiałem. Damn it, coś z nami musi być nie tak, skoro nie możemy tego zczaić. Na pewno. Spróbuję znów, nie poddam się. |
|
Aleksiej [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-02-07 18:32:53 |
uuu uuu > > > > > przez najbliższe ileś (set) lat nie byłoby to odczuwalne, > podkreślam > > > > > jednak zmiany, które uwarunkują się w psychice, jak to uczyniło > > > > chrześcijaństwo, i stopniowe zanikanie ludzkiej odporności na > > > przeszkody. > > > > Eee... co? > > > Czytałem to zdanie 4 razy, ostatni raz powoli, w skupieniu - i też nie > zrozumiałem. Damn it, coś z nami musi być nie tak, skoro nie możemy tego > zczaić. Na pewno. No jak to nie czaicie?! Chodzi o zanikanie odporności na przeszkody! Japończycy są już zupełnie nieodporni. http://www.youtube.com/watch?v=C-FwzZxOtFY |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2011-01-27 02:09:20 |
krytyka istoty satanizmu > moje zachowanie jest reakcją, brak we mnie > wstrzemięźliwości Dogadzanie sobie, nie oznacza braku wstrzemięźliwości. Satanista nie kieruje się dogmatem, że musi zjeść 1000 paczek chipsów jeśli lubi chipsy. Zamiast tego pokieruje się własnym rozumem i zje tyle na ile będzie miał ochotę, bez narażania się na przykre konsekwencje których nie chce. > - gdy ktoś zrobi mi coś złego, mszczę się na nim, gdyż > działam zgodnie z sobą. Błąd. Albo się mszczę albo nie, zależy od tego czy mam ochotę i czy mi się to opłaca, nie ma żadnego przymusu zemsty. > moją sprawiedliwość postrzegam jako prosty > rachunek - ktoś mi zrobił coś niekorzystnego, tak więc tak samo i ja > zrobię. Jeśli mam ochotę i jeśli mi się to opłaca. > instynkt samoobrony zasadniczo przeczy mojej woli mocy, gdyż jest oznaką > trwogi wobec mocy atakującego. Więc dasz się zabić, żeby nie pokazać, że się bałeś? Wow, a ja myślałem, że mam duże ego. Satanista raczej będzie miał w dupie czy ktoś go uzna za tchórza jeśli dzięki temu przeżyje, lub zwiększy swoją szansę na przeżycie. > zemsta dowodzi mojej ułomności, gdyż w wyniku > jej upustu odrzucam możliwość wzrostu mocy, wydatkując ją na przeciwnika. To znaczy, że mogę do ciebie przyjechać, zabrać telefon i napluć na buty a ty mi nic nie zrobisz? Próbowałeś te swoje przemyślenia wprowadzić w życie? > samozadowolenie > nie sprzyja mojemu miernikowi szczęścia Czy ty w ogóle czytasz co napisałeś? >- doprowadza mnie ono do ostoju, > trwaniu w nim na tym samym poziomie poznania. dążę do nieokiełznanego > wzrostu mocy, co na moich wyżynach staje się szaleństwem afirmującym > istotę życia. jestem przeciwny postępowi technologicznemu, który ułatwia > życie, gdyż wola mocy wiąże się z ryzykiem i coraz to intensywniejszym > pokonywaniem przeszkód i zagrożeń. wygodne życie jest dla mnie nie do > zniesienia - czuję zastój, rozleniwienie. A jednak marnujesz czas pisząc bzdury na klawiaturze, nie powinieneś o tej porze pilnować ogniska i oprawiać skóry? > uważam, że satanistyczny sposób myślenia doprowadzi ludzkość do nihilizmu. Podzielam większość poglądów satanistycznych a jakimś cudem moją domeną jest hardkorowy samorozwój i są tu inne osoby o podobnym podejściu do życia, praktyka nie potwierdza twojej teorii jak do tej pory. > w pierwszym przypadku doprowadzilibyśmy siebie do amoralizmu (negowania > wszelkich wartości). Amoralizm nie jest negowaniem wszelkich wartości. > szczęście i tylko szczęście, życie ku zadowoleniu. > zastój. zastój odznaczający się wolą życia. Mnie rozwój daje szczęście, dążenie do wartościowego celu ma taki sam efekt uboczny dla każdego zdrowego człowieka - poczucie szczęścia. Twoje rozumowanie nie jest niczym poparte. Cały twój przekaz jest próbą udowodnienia własnej racji, bez wcześniejszego zrozumienia z czym masz do czynienia. Ciężki przypadek amplum ego hyperplasia. baj baj. |
|
liber [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-01-27 17:02:06 |
krytyka istoty satanizmu > > moje zachowanie jest reakcją, brak we mnie > > wstrzemięźliwości > > Dogadzanie sobie, nie oznacza braku wstrzemięźliwości. Satanista nie > kieruje się dogmatem, że musi zjeść 1000 paczek chipsów jeśli lubi chipsy. > Zamiast tego pokieruje się własnym rozumem i zje tyle na ile będzie miał > ochotę, bez narażania się na przykre konsekwencje których nie chce. zgadzam się = moja myśl nie była sprecyzowana i podzielam twoje zdanie. > > - gdy ktoś zrobi mi coś złego, mszczę się na nim, gdyż > > działam zgodnie z sobą. > > Błąd. Albo się mszczę albo nie, zależy od tego czy mam ochotę i czy mi się > to opłaca, nie ma żadnego przymusu zemsty. > > > moją sprawiedliwość postrzegam jako prosty > > rachunek - ktoś mi zrobił coś niekorzystnego, tak więc tak samo i ja > > > zrobię. > > Jeśli mam ochotę i jeśli mi się to opłaca. wziąłem to z tych satanistycznych przykazań, gdzie jest w formie rozkazującej napisane "coś tam, jak nie przestanie, zniszcz go" i ten drugi punkt o zemście - nie było niczego o "jeśli zechcesz", ale również zgadzam się z twoim punktem widzenia. > > instynkt samoobrony zasadniczo przeczy mojej woli mocy, gdyż jest > oznaką > > trwogi wobec mocy atakującego. > > Więc dasz się zabić, żeby nie pokazać, że się bałeś? Wow, a ja myślałem, > że mam duże ego. Satanista raczej będzie miał w dupie czy ktoś go uzna za > tchórza jeśli dzięki temu przeżyje, lub zwiększy swoją szansę na > przeżycie. przeżycie umożliwi mi dalsze zyskiwanie mocy, więc nie dam się zabić. RYZYKO życia sprawia mi przyjemność, nie śmierć, która jest jedynie jednorazowym przypływem apogeum mocy. > > zemsta dowodzi mojej ułomności, gdyż w wyniku > > jej upustu odrzucam możliwość wzrostu mocy, wydatkując ją na > przeciwnika. > > To znaczy, że mogę do ciebie przyjechać, zabrać telefon i napluć na buty a > ty mi nic nie zrobisz? Próbowałeś te swoje przemyślenia wprowadzić w > życie? ech, gdybym pisał aforyzmami byłoby prościej. w przypadku, który rozważasz, przyrost mocy jest niewielki i to, jak bym postąpił, nie ma znaczenia. sugerowałem się potężniejszym przykładem - zdrada w miłości na przykład, kiedy zostajemy ugodzeni w czuły punkt. dajmy na to, że kobieta, która mnie zdradziła, chce wrócić. czuje ona tęsknotę. mszcząc się za jej czyn sprawię, że wzmocni siebie, gdyż ujrzy we mnie wroga, znienawidzi mnie za to, jak ją potraktuję i odejdzie bez żadnego żalu do siebie. przyjmując ją ponownie (oczywiście jeśli faktycznie dalej ją chcę), okazując dalej ową miłość, moja moc wzrasta - działam wewnątrz siebie sprzecznie, gdyż chcę odreagować za zadany mi ból. ale łykam to, przemagam siebie i moja moc rośnie, gdy uzyskuję satysfakcję, że będąc dalej wzorowym partnerem okazuję jej miłość, podczas gdy ona w tym związku zawiodła. okazuję moją łaskę, przez co zyskuję ją w posiadaniu mojej mocy. > > samozadowolenie > > nie sprzyja mojemu miernikowi szczęścia > > Czy ty w ogóle czytasz co napisałeś? tak, rozwiń swoją myśl. moje szczęście polega na ścieraniu się, wzrastaniu mocy kosztem cierpienia. > >- doprowadza mnie ono do ostoju, > > trwaniu w nim na tym samym poziomie poznania. dążę do nieokiełznanego > > > wzrostu mocy, co na moich wyżynach staje się szaleństwem afirmującym > > > istotę życia. jestem przeciwny postępowi technologicznemu, który > ułatwia > > życie, gdyż wola mocy wiąże się z ryzykiem i coraz to > intensywniejszym > > pokonywaniem przeszkód i zagrożeń. wygodne życie jest dla mnie nie do > > > zniesienia - czuję zastój, rozleniwienie. > > A jednak marnujesz czas pisząc bzdury na klawiaturze, nie powinieneś o tej > porze pilnować ogniska i oprawiać skóry? przedstawiam dwa przeciwstawne punkty widzenia. to, czy i do którego prywatnie się stosuję, nie ma znaczenia, ponieważ poznałem oba punkty widzenia. > > uważam, że satanistyczny sposób myślenia doprowadzi ludzkość do > nihilizmu. > > Podzielam większość poglądów satanistycznych a jakimś cudem moją domeną > jest hardkorowy samorozwój i są tu inne osoby o podobnym podejściu do > życia, praktyka nie potwierdza twojej teorii jak do tej pory. jestem przekonany, że faktycznie się hardkorowo rozwijasz i byłoby tak przez jakiś czas z następnymi pokoleniami, ale zauważ, że wyleciałem z tą przyszłością o kilka tysięcy lat do przodu. > > w pierwszym przypadku doprowadzilibyśmy siebie do amoralizmu > (negowania > > wszelkich wartości). > > Amoralizm nie jest negowaniem wszelkich wartości. amoralizm jest negowaniem wszelkich wartości. immoralizm - nie, ale wyczytałem o satanistach, że są amoralistami. > > szczęście i tylko szczęście, życie ku zadowoleniu. > > zastój. zastój odznaczający się wolą życia. > > Mnie rozwój daje szczęście, dążenie do wartościowego celu ma taki sam > efekt uboczny dla każdego zdrowego człowieka - poczucie szczęścia. Twoje > rozumowanie nie jest niczym poparte. Cały twój przekaz jest próbą > udowodnienia własnej racji, bez wcześniejszego zrozumienia z czym masz do > czynienia. Ciężki przypadek amplum ego hyperplasia. baj baj. wola życia prowadzi do zastoju, gdyż nie jest popędem twórczym, lecz przeżyciem kosztem wygody - całym tematem próbuję zobrazować, co się stanie, gdy człowiek przestanie wzmacniać się przeciwnościami, gdy wola mocy zaniknie i ludzkość stanie się kobieca. |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2011-01-27 17:38:01 |
krytyka istoty satanizmu > przeżycie umożliwi mi dalsze zyskiwanie mocy, więc nie dam się zabić. > RYZYKO życia sprawia mi przyjemność, nie śmierć, która jest jedynie > jednorazowym przypływem apogeum mocy. Ryzyko często jest bezpośrednią przyczyną śmierci. > ech, gdybym pisał aforyzmami byłoby prościej. > w przypadku, który rozważasz, przyrost mocy jest niewielki i to, jak bym > postąpił, nie ma znaczenia. sugerowałem się potężniejszym przykładem - > zdrada w miłości na przykład, kiedy zostajemy ugodzeni w czuły punkt. > dajmy na to, że kobieta, która mnie zdradziła, chce wrócić. czuje ona > tęsknotę. mszcząc się za jej czyn sprawię, że wzmocni siebie, gdyż ujrzy > we mnie wroga, znienawidzi mnie za to, jak ją potraktuję i odejdzie bez > żadnego żalu do siebie. przyjmując ją ponownie (oczywiście jeśli > faktycznie dalej ją chcę), okazując dalej ową miłość, moja moc wzrasta - > działam wewnątrz siebie sprzecznie, gdyż chcę odreagować za zadany mi ból. > ale łykam to, przemagam siebie i moja moc rośnie, gdy uzyskuję > satysfakcję, że będąc dalej wzorowym partnerem okazuję jej miłość, podczas > gdy ona w tym związku zawiodła. okazuję moją łaskę, przez co zyskuję ją w > posiadaniu mojej mocy. To się nazywa wsteczna racjonalizacja, równie dobrze mogę udowodnić, że to oznaka słabości, bo nie podejmujesz działania i godzisz się na wszystko co ci się przydarzy zamiast być kowalem własnego losu. > > > samozadowolenie > > > nie sprzyja mojemu miernikowi szczęścia > > > > Czy ty w ogóle czytasz co napisałeś? > > > tak, rozwiń swoją myśl. > moje szczęście polega na ścieraniu się, wzrastaniu mocy kosztem > cierpienia. Tak więc samo-zadowalasz się ścieraniem się. Robienie czegoś co sprawia ci szczęście to samo-zadowalanie się, czymkolwiek by ono dla ciebie nie było. > jestem przekonany, że faktycznie się hardkorowo rozwijasz i byłoby tak > przez jakiś czas z następnymi pokoleniami, ale zauważ, że wyleciałem z tą > przyszłością o kilka tysięcy lat do przodu. Pogrążasz się. > > Amoralizm nie jest negowaniem wszelkich wartości. > > amoralizm jest negowaniem wszelkich wartości. immoralizm - nie, ale > wyczytałem o satanistach, że są amoralistami. Wartość pieniądza, wartość zdrowia, wartość życia i wiele wiele innych nie ma nic wspólnego z amoralizmem w powszechnym rozumieniu. > wola życia prowadzi do zastoju, gdyż nie jest popędem twórczym, lecz > przeżyciem kosztem wygody - całym tematem próbuję zobrazować, co się > stanie, gdy człowiek przestanie wzmacniać się przeciwnościami, gdy wola > mocy zaniknie i ludzkość stanie się kobieca. Jesteś kompletnym idiotą, totalnie ograniczonym głąbem, który widzi świat przez otwór małego pudełka, w którym jesteś zamknięty. Powiedz mi jak długo przetrwałbyś w lesie bez żadnych zapasów? Wiesz jak sprawdzić czy roślina jest jadalna bez zatrucia się nią? Wiesz jak polować i łowić ryby bez narzędzi? Wiesz jak orientować się w dowolnym terenie? Potrafisz pozyskać kilka litrów wody dziennie mając do dyspozycji tylko worek foliowy i żadnego strumienia ani nawet kałuży? Ile godzin tygodniowo ćwiczysz swoje ciało? Ze wszystkim co powyżej radzę sobie w praktyce, jednocześnie korzystając w życiu codziennym ze wszelkich technologicznych udogodnień na jakie mogę sobie pozwolić. To sobie nie przeczy. Wola życia nie prowadzi do zastoju. Ograniczenie ludzi takich jak ty napawa mnie obrzydzeniem. Kompletnie zamknięte umysły, takie jak twój prowadzą do zastoju. Widzisz tylko jedną możliwość i bierzesz pod uwagę tylko siebie oceniając innych, kompletnie źle interpretując coś co nazywasz rzeczywistością. Obyś nie miał okazji nikogo w życiu nauczać. |
|
liber [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-01-27 18:15:31 |
krytyka istoty satanizmu > > przeżycie umożliwi mi dalsze zyskiwanie mocy, więc nie dam się zabić. > > > RYZYKO życia sprawia mi przyjemność, nie śmierć, która jest jedynie > > > jednorazowym przypływem apogeum mocy. > > Ryzyko często jest bezpośrednią przyczyną śmierci. dlatego jest tylko dla odważnych. > To się nazywa wsteczna racjonalizacja, równie dobrze mogę udowodnić, że to > oznaka słabości, bo nie podejmujesz działania i godzisz się na wszystko co > ci się przydarzy zamiast być kowalem własnego losu. jeśli przyjmiemy, że miłość jest najwyższym egoizmem, zachowanie to jest jak najbardziej na korzyść mojego zdrowia, gdyż jest to garnięcie mocy. partnerka oraz jej dobro nie odgrywa tu większej roli, bo egoizm kryje się za każdym działaniem. jestem jak najbardziej kowalem własnego losu. > > > > samozadowolenie > > > > nie sprzyja mojemu miernikowi szczęścia > > > > > > Czy ty w ogóle czytasz co napisałeś? > > > > > > tak, rozwiń swoją myśl. > > moje szczęście polega na ścieraniu się, wzrastaniu mocy kosztem > > cierpienia. > > Tak więc samo-zadowalasz się ścieraniem się. Robienie czegoś co sprawia ci > szczęście to samo-zadowalanie się, czymkolwiek by ono dla ciebie nie > było. cierpię ścieraniem się, by potem uzyskać moc, która jest moim szczęściem. droga do osiągnięcia mocy nie jest zadowoleniem. przypływ mocy również nie mogę nazwać zadowoleniem - znacznie je przewyższa swoją twórczością. > > jestem przekonany, że faktycznie się hardkorowo rozwijasz i byłoby > tak > > przez jakiś czas z następnymi pokoleniami, ale zauważ, że wyleciałem > z tą > > przyszłością o kilka tysięcy lat do przodu. > > Pogrążasz się. Jezus ochraniał siebie swoją wiarą oraz jednostki słabe. ta ochrona trwa do dzisiaj, ale kosztem silnych, którzy ulegają tej manipulacji. satanizm manipulowałby odważnymi, którym zadowolenie nie wystarcza, którzy szukają takiej intensyfikacji, że samo ich życie jest szaleństwem ścierania się mocy. > Wartość pieniądza, wartość zdrowia, wartość życia i wiele wiele innych nie > ma nic wspólnego z amoralizmem w powszechnym rozumieniu. chyba inaczej rozumiemy różnicę między amoralizmem, a immoralizmem. > > wola życia prowadzi do zastoju, gdyż nie jest popędem twórczym, lecz > > > przeżyciem kosztem wygody - całym tematem próbuję zobrazować, co się > > > stanie, gdy człowiek przestanie wzmacniać się przeciwnościami, gdy > wola > > mocy zaniknie i ludzkość stanie się kobieca. > > Jesteś kompletnym idiotą, totalnie ograniczonym głąbem, który widzi świat > przez otwór małego pudełka, w którym jesteś zamknięty. > > Powiedz mi jak długo przetrwałbyś w lesie bez żadnych zapasów? Wiesz jak > sprawdzić czy roślina jest jadalna bez zatrucia się nią? Wiesz jak polować > i łowić ryby bez narzędzi? Wiesz jak orientować się w dowolnym terenie? > Potrafisz pozyskać kilka litrów wody dziennie mając do dyspozycji tylko > worek foliowy i żadnego strumienia ani nawet kałuży? Ile godzin tygodniowo > ćwiczysz swoje ciało? > > Ze wszystkim co powyżej radzę sobie w praktyce, jednocześnie korzystając w > życiu codziennym ze wszelkich technologicznych udogodnień na jakie mogę > sobie pozwolić. To sobie nie przeczy. Wola życia nie prowadzi do zastoju. > Ograniczenie ludzi takich jak ty napawa mnie obrzydzeniem. Kompletnie > zamknięte umysły, takie jak twój prowadzą do zastoju. Widzisz tylko jedną > możliwość i bierzesz pod uwagę tylko siebie oceniając innych, kompletnie > źle interpretując coś co nazywasz rzeczywistością. Obyś nie miał okazji > nikogo w życiu nauczać. nie sugeruję, że wola mocy jest dla każdego. wygodne życie jest jak najbardziej ludzkie, ale przeciętne i nie prowadzące do wzmocnienia człowieka, tylko osłabienia na skutek chorobliwej pielęgnacji. jest to fakt, że im większych przyłożymy starań do ochrony siebie, tym bardziej osłabimy naturalną odporność. jeśli to według ciebie jest moim wymysłem, jesteś wolny, bo dyskusja nie ma sensu. dominuje u ciebie moralność niewolnicza i zapobiec temu nie zamierzam. |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2011-01-27 18:34:55 |
krytyka istoty satanizmu Widzę, że moja wcześniejsza ocena była trafna, pierdolisz jak ksiądz i nic z tego co mówisz nie sprawdza się w praktyce. |
|
liber [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-01-27 18:52:11 |
krytyka istoty satanizmu > Widzę, że moja wcześniejsza ocena była trafna, pierdolisz jak ksiądz i nic > z tego co mówisz nie sprawdza się w praktyce. byś mógł skrytykować wolę mocy i satanistyczną moralność niewolniczą (bo cierpienie uznaje za złe), musisz zapoznać się głębiej z tematem, by mieć taką wiedzę, jak ja. ja dokonałem tego wysiłku odnośnie satanizmu w zakresie jego hedonistycznego trybu życia, wierz mi lub nie. wtedy, przekonasz się, że to, co napisałem, sprawdza się w praktyce. jako sataniści inspirują was poglądy Nietzschego odnośnie chrześcijaństwa i moralności, ale poza tym byłby on obecnie przeciwnikiem satanizmu. i tak właśnie wydaje się swój osąd - zapoznając się z obiema przeciwległymi racjami. znasz dobrze satanizm, wspaniale, ale o woli mocy nic nie wiesz, a zarzucasz, że nie sprawdza się w praktyce. najpierw przeczytaj chociażby "Wolę mocy", by mieć pojęcie, co krytykujesz. |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2011-01-27 19:16:34 |
krytyka istoty satanizmu Krytykuję tylko i wyłącznie ciebie i to co sobą reprezentujesz, a raczej twierdzisz, że reprezentujesz. Z satanizmem zapoznałeś się tak samo dobrze jak z zasadami pisowni. |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2011-01-27 19:30:48 |
krytyka istoty satanizmu > Z satanizmem zapoznałeś się tak samo dobrze > jak z zasadami pisowni. Moja szkoła ;) Jestem z Ciebie dumna :] |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















