Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Szatan.
Wolf 2011-04-07 - 21:57:49
 Szatan.
Cień 2011-04-16 - 23:43:06
 Szatan.
Wolf 2011-04-07 - 22:26:31
 Der Einzige und sein Eigentum
Vixit 2011-04-08 - 01:46:16
 Der Einzige und sein Eigentum
Wolf 2011-04-08 - 09:13:07
 Who's your daddy? Is he rich like me?
Vixit 2011-04-11 - 03:22:25
 HCDDK
Wolf 2011-04-11 - 17:46:17
 Genom Habsburgow
Vixit 2011-04-11 - 20:55:28
 Der Einzige und sein Eigentum
Wolf 2011-04-08 - 16:37:21
 30cm ponad chodnikami
Vixit 2011-04-11 - 03:41:06
 30cm ponad chodnikami
Wolf 2011-04-12 - 14:38:09
 30cm ponad chodnikami
Wolf 2011-04-12 - 21:02:09
 Szatan.
Lava 2011-04-08 - 08:39:01
 Szatan.
Wolf 2011-04-08 - 16:19:17
 Szatan.
Lava 2011-04-08 - 21:53:14
 Szatan.
Wolf 2011-04-09 - 11:20:07
 Szatan.
B 2011-04-09 - 11:50:25
 Szatan.
Wolf 2011-04-12 - 20:36:35
 Szatan.
Wolf 2011-04-12 - 21:20:33
 Szatan.
Lava 2011-04-10 - 19:14:48
 Szatan.
Wolf 2011-04-11 - 17:10:13
 Szatan.
Lava 2011-04-11 - 19:59:18
 Szatan.
RM_12 2011-04-09 - 14:46:08
 Szatan.
Wolf 2011-04-12 - 20:21:33
 Szatan.
Feliks 2011-04-09 - 21:54:13
 Szatan.
Wolf 2011-04-12 - 20:35:15
 Szatan.
Feliks 2011-04-12 - 21:17:52
 Szatan.
Uniwersum. 2011-04-11 - 13:17:26
 Szatan.
Wolf 2011-04-11 - 17:52:17
 Szatan.
Jacek 2011-05-05 - 21:18:00
 Szatan.
Octagon 2011-05-22 - 23:11:41
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-07
21:57:49

Szatan.
Satanista pracuje z Szatanem. Jaki jest twój z Nim związek ?  

Mój pierwszy kontakt to wizja Ognia - najpierwotniejsze co kiedykolwiek czułem. Urodziłem się na nowo i zrozumiałem na jak niebezpiecznym ale i pięknym świecie przyszło mi żyć.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
( The Last Demon )

Wysłano:
2011-04-16
23:43:06

Szatan.
> Satanista pracuje z Szatanem. Jaki jest twój z Nim związek ?  

***
W najprostszym, oficjalnym wydaniu - symbol. Wolności, buntu, olania zasad i takie tam. W nieco głębszym - apoteoza wyrafinowania, mądrości, plastyczności umysłu i dążenia ku bliżej niesprecyzowanemu Wielkiemu Celowi.

Ale Szatan to też ukryte źródło energetycznej hm...inspiracji? Niezwykle niebezpiecznej, uaktywniającej najbardziej skryte elementy umysłu. Szatan jest jak energia atomowa - równie potężny co niebezpieczny. Odpowiednio skanalizowany jest źródłem niezwykłych przeżyć, pragnień i idei, ale przy najmniejszej pomyłce zamieni psychikę w niebezpieczny odpad. ;)


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-07
22:26:31

Szatan.
> Satanista pracuje z Szatanem. Jaki jest twój z Nim związek ?  
>  
> Mój pierwszy kontakt to wizja Ognia - najpierwotniejsze co kiedykolwiek  
> czułem. Urodziłem się na nowo i zrozumiałem na jak niebezpiecznym ale i  
> pięknym świecie przyszło mi żyć.  
>  

To było źródło mojej mocy. PRAWDZIWEJ a nie tej ślepej, biernej która prowadzi do wyobcowania. Spalił zastępcze prawdy i ukazał moje miejsce na świecie. Poczułem się zwierzęciem któremu dopiero rosną kły - teraz jestem dużo głębiej. Ogień pozwala zgłębiać swoja naturę na tyle na ile mu to umożliwię . Wiem, ze ogień to integralna część mnie samego .  


Później czułem Jego obecność zasypiając ale już jako osobny byt, czułem jakby przychodził przed snem by mnie opętać i opowiadać sny.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
( Not here to say please )

zdjecie

Wysłano:
2011-04-08
01:46:16

Der Einzige und sein Eigentum
> > Satanista pracuje z Szatanem. Jaki jest twój z Nim związek ?  

Podobnie jak u Ciebie lecz zdecydowanie bez tak obrazowych wizji.
Szatan wskazal mi droge jak Adamowi poprzez Ewe. Wciaz do niego wracam by przez chwile poczuc sie tym "zlym".

> > Mój pierwszy kontakt to wizja Ognia - najpierwotniejsze co  
> kiedykolwiek  
> > czułem. Urodziłem się na nowo i zrozumiałem na jak niebezpiecznym ale  
> i  
> > pięknym świecie przyszło mi żyć.  

Jestem nihilista z wyboru, swiat to chaos trawiony przez inercje, nie ma sie czym podniecac. Niebezpieczny nie jest - z prochu powstales, w proch sie obrocisz.
  
> To było źródło mojej mocy. PRAWDZIWEJ a nie tej ślepej, biernej która  
> prowadzi do wyobcowania. Spalił zastępcze prawdy i ukazał moje miejsce na  
> świecie. Poczułem się zwierzęciem któremu dopiero rosną kły - teraz jestem  
> dużo głębiej. Ogień pozwala zgłębiać swoja naturę na tyle na ile mu to  
> umożliwię . Wiem, ze ogień to integralna część mnie samego .  
  
Ta moc jest calkowicie ulotna i magiczna. Jest interpretacja, nie faktem.
  
> Później czułem Jego obecność zasypiając ale już jako osobny byt, czułem  
> jakby przychodził przed snem by mnie opętać i opowiadać sny.  

Patrzac na powyzsze chlodnym okiem mozna wypatrzec Ogien jako ostra samokrytyke, przez co staje sie jakby starszym bratem gotowym bronic. Chyba nie jest dobrze. Trauma.

Chyba szkoda, ze ten Ogien sobie zostawiles, trzeba bylo sie go pozbyc i poszukac mocy w sobie. Bez takich malych oszustw. Ja bym odrzucil rowniez swoja nature, w miare mozliwosci, starajac sie szukac pustki by posluzyla za trampoline.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-08
09:13:07

Der Einzige und sein Eigentum
  
> Patrzac na powyzsze chlodnym okiem mozna wypatrzec Ogien jako ostra  
> samokrytyke, przez co staje sie jakby starszym bratem gotowym bronic.  
> Chyba nie jest dobrze. Trauma.
>  
> Chyba szkoda, ze ten Ogien sobie zostawiles, trzeba bylo sie go pozbyc i  
> poszukac mocy w sobie. Bez takich malych oszustw. Ja bym odrzucil rowniez  
> swoja nature, w miare mozliwosci, starajac sie szukac pustki by posluzyla  
> za trampoline.

Zle mnie zrozumiałeś - piszę o Jego dwóch obliczach.
Pierwszym jest Ogień, który cały czas jest we mnie a ostatnie  dni wśród dzikiej natury pozwoliły poczuć go jeszcze głębiej. On płonie we mnie, jest mną- tyle, ze nie od razu mogę zgłębić Jego naturę- powolutku spala dumę, chore uczucie pewności (związane z pozycją społ, domem). Musisz wiedzieć,  
ze pierwszą taką wizję miałem we wczesnym dzieciństwie a teraz jak pisałem jestem dużo głębiej.  


Drugi to odrębny byt -  zwierzę którego do chwili obecnej nie jestem w stanie dokładnie opisać.  W każdym razie zawsze zabiera mnie w góry ale nie będę na razie opisywał szczegółowo snów. Chciałem usłyszeć o waszym z Nim związku.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
( Not here to say please )

zdjecie

Wysłano:
2011-04-11
03:22:25

Who's your daddy? Is he rich like me?
> Zle mnie zrozumiałeś

Czyzby? Jak dobrze rozumiesz sam siebie? Jak dobrze rozumiesz to co do Ciebie pisze?

> - piszę o Jego dwóch obliczach.
> Pierwszym jest Ogień, który cały czas jest we mnie a ostatnie  dni wśród  
> dzikiej natury pozwoliły poczuć go jeszcze głębiej. On płonie we mnie,  
> jest mną- tyle, ze nie od razu mogę zgłębić Jego naturę- powolutku spala  
> dumę, chore uczucie pewności (związane z pozycją społ, domem). Musisz  
> wiedzieć,  
> ze pierwszą taką wizję miałem we wczesnym dzieciństwie a teraz jak pisałem  
> jestem dużo głębiej.  
  
Heh. Nie jestem lekarzem, jednak moznaby sie tu dopatrzec sladow choroby dwubiegunowej, a nawet schizofrenii. Zdejme okulary.

Upierwotnic sie zawsze mozna. Dla mnie Szatan to arystokrata.
  
> Drugi to odrębny byt -  zwierzę którego do chwili obecnej nie jestem w  
> stanie dokładnie opisać.  W każdym razie zawsze zabiera mnie w góry ale  
> nie będę na razie opisywał szczegółowo snów. Chciałem usłyszeć o waszym z  
> Nim związku.
  
Prosze, nie budz we mnie Freuda. Dajesz sie wodzic za nos, jak byk przez farmera. To dla Ciebie ekscytujacy zwiazek? Ja bym sie porzadnie wkurwil. Za malo.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-11
17:46:17

HCDDK
Arystokracja nie szeleści- może dlatego, że jestem szlachetnie urodzony, hmm?  

NIE ODPOWIADAJ :)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
( Not here to say please )

zdjecie

Wysłano:
2011-04-11
20:55:28

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Genom Habsburgow
> Arystokracja nie szeleści- może dlatego, że jestem szlachetnie urodzony,  
> hmm?  

Mysle, iz wrecz przeciwnie - jestes tylko szlachetnie urodzony. Chow wsobny, Kubo?
  
>  NIE ODPOWIADAJ :)  

Nie dziala. :)

Lubisz sie babrac.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-08
16:37:21

Der Einzige und sein Eigentum
  
> Jestem nihilista z wyboru, swiat to chaos trawiony przez inercje, nie ma  
> sie czym podniecac. Niebezpieczny nie jest - z prochu powstales, w proch  
> sie obrocisz.

Co poza chaotyzacją życia,jakie są skutki takiej postawy ?  

Piszesz, że nie ma się czego bac-nigdy się nie bałes? Robisz wszystko co tylko zapragniesz? Nie odmawiasz sobie żadnych przyjemności? daj coś więcej :)


  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
( Not here to say please )

zdjecie

Wysłano:
2011-04-11
03:41:06

30cm ponad chodnikami
> Co poza chaotyzacją życia,jakie są skutki takiej postawy ?  

Skad ten wniosek? Jestem w swiecie niczym oko cyklonu, taki jest skutek.  
  
> Piszesz, że nie ma się czego bac-nigdy się nie bałes? Robisz wszystko co  
> tylko zapragniesz?  

Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,

Ten młody zdusi Centaury,

Piekłu ofiarę wydrze,

Do nieba pójdzie po laury.


Ale ja nie o tym, nie o tym...

> Nie odmawiasz sobie żadnych przyjemności? daj coś  
> więcej :)

Pytania jak na bloga nastolatki. Przyjemnosc nie jest az taka wazna. Nie jest sztuka sobie odmowic, jeszcze mniej chwaly przynosi podazanie glownie za przyjemnoscia. Mozna skonczyc z obtarta zoledzia i balaganem wokol kompa.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-12
14:38:09

30cm ponad chodnikami
> > Co poza chaotyzacją życia,jakie są skutki takiej postawy ?  
>  
> Skad ten wniosek? Jestem w swiecie niczym oko cyklonu, taki jest skutek.  

MYŚL- to PYTANIE :)))  

> > Piszesz, że nie ma się czego bac-nigdy się nie bałes? Robisz wszystko  
> co  
> > tylko zapragniesz?  
>  
> Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,
>  
> Ten młody zdusi Centaury,
>  
> Piekłu ofiarę wydrze,
>  
> Do nieba pójdzie po laury.
>  
>  
> Ale ja nie o tym, nie o tym...

heh,no własnie :)

> > Nie odmawiasz sobie żadnych przyjemności? daj coś  
> > więcej :)
>  
> Pytania jak na bloga nastolatki. Przyjemnosc nie jest az taka wazna. Nie  
> jest sztuka sobie odmowic, jeszcze mniej chwaly przynosi podazanie glownie  
> za przyjemnoscia. Mozna skonczyc z obtarta zoledzia i balaganem wokol  
> kompa.

Nie mów jak nie wiesz o czym mowa. Mam dla ciebie propozycję- odezwij się jak będziesz w centralnej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-12
21:02:09

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

30cm ponad chodnikami
jest sztuka sobie odmowic, jeszcze mniej chwaly przynosi podazanie glownie  
> za przyjemnoscia. Mozna skonczyc z obtarta zoledzia i balaganem wokol  
> kompa.

Chuj ci w dupie chodzi :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-08
08:39:01

Szatan.
> > Satanista pracuje z Szatanem. Jaki jest twój z Nim związek ?  

Najpierw - patron, przewodnik, może nauczyciel.  
Teraz - ta sama substancja co ja, częściowo, nie całkowicie, obcy w świecie, wróg ludzi, mój niekoniecznie, ale na pewno także nie przyjaciel.
Symbol - jeden z zasadniczych, zwłaszcza, kiedy już przestałam przeczuwać, a zaczęłam rozumieć czym jest natura symbolu.

> To było źródło mojej mocy. PRAWDZIWEJ a nie tej ślepej, biernej która  
> prowadzi do wyobcowania. Spalił zastępcze prawdy i ukazał moje miejsce na  
> świecie. Poczułem się zwierzęciem któremu dopiero rosną kły - teraz jestem  
> dużo głębiej. Ogień pozwala zgłębiać swoja naturę na tyle na ile mu to  
> umożliwię . Wiem, ze ogień to integralna część mnie samego .  

Naturą ognia jest schodzenie w dół, do wnętrza, witriol rzeczywiście mówi całą prawdę, to najprostsza i najtrudniejsza z tajemnic. Jesteś mężczyzną, jesteś ojcem, jesteś ogniem, ogień zapładnia, być może nad Tobą unosi się jak twój dajmonion. Jest to także żywioł dominujący we mnie, stąd tyle cech męskich w mojej głowie (chociaż to nie jest ani powód, ani przyczyna - to po prostu ścisła relacja, co było pierwsze - jajko czy kura?).  

> Później czułem Jego obecność zasypiając ale już jako osobny byt, czułem  
> jakby przychodził przed snem by mnie opętać i opowiadać sny.  

Ciebie ogień wyznacza w pełni, mnie współtworzy, bruździ mi nawet, ale buntować się przeciwko temu jest jak narzekać, że ma się tylko dwie ręce zamiast trzech, tylko Głupiec ucieka przed swoją naturą. Szatanowi we mnie bliżej do Merkurego niż do Plutona.


L
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-08
16:19:17

Szatan.
  
> Teraz - ta sama substancja co ja, częściowo, nie całkowicie, obcy w  
> świecie, wróg ludzi, mój niekoniecznie, ale na pewno także nie  
> przyjaciel.

Skąd pewność, że tkwi w twojej naturze? Co czułaś kiedy go integrowałaś i jak przebiegał ten proces?  

> Ciebie ogień wyznacza w pełni,  

Skąd ten pomysł ?  

mnie współtworzy, bruździ mi nawet, ale  
> buntować się przeciwko temu jest jak narzekać, że ma się tylko dwie ręce  
> zamiast trzech, tylko Głupiec ucieka przed swoją naturą. Szatanowi we mnie  
> bliżej do Merkurego niż do Plutona.

Powiedz mi więcej o chwili kiedy poczułaś, że stanowi twoją PRAWDZIWĄ część - skąd ta pewność. Może twoje przeczucia czy jak piszesz już wiedza są mylące, może nie jesteś na właściwej drodze, jak tą wiedzę sprawdzasz, jak ją weryfikujesz ?

Na Ciebie liczyłem w pierwszej kolejności :)  

pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-08
21:53:14

Szatan.
>  
> > Teraz - ta sama substancja co ja, częściowo, nie całkowicie, obcy w  
>  
> > świecie, wróg ludzi, mój niekoniecznie, ale na pewno także nie  
> > przyjaciel.
>  
> Skąd pewność, że tkwi w twojej naturze?  

Tkwi we mnie-poza mną, rozumiesz? To taki mój kumpel od flaszki, ale po tamtej tronie lustra (czy gdybyśmy w tej sytuacji otworzyli wino na jednym ze szczytów Kaukazu - to czy pilibyśmy aż do kompletnego wytrzeźwienia? Nigdy się tego nie dowiemy, jego wątroba jest w zbyt fatalnym stanie... ;). On nie tkwi w mojej naturze, ale jeśli nasze natury gdzieś tkwią, to dość blisko siebie. Podobne gałęzie wyrastające z na pewno już tym razem tego samego konaru.  

Co czułaś kiedy go integrowałaś i  
> jak przebiegał ten proces?  

Nie wiem. Równie dobrze możesz mnie zapytać, co czułam kiedy uczyłam się mówić i jak przebiegał ten proces. Bądź bardziej precyzyjny.

> > Ciebie ogień wyznacza w pełni,  
>  
> Skąd ten pomysł ?  

Pars pro toto. Wnioskowałam o całości z wycinka jakim jest Twój post, być może to zbyt mały kawałek aby osąd był prawdziwy. Wbrew temu co się o mnie mówi nie roszczę sobie prawa do znania całej prawdy o wszystkich i o wszystkim, jeśli się pomyliłam, to mnie sprostuj.

> Powiedz mi więcej o chwili kiedy poczułaś, że stanowi twoją PRAWDZIWĄ  
> część - skąd ta pewność.  

To jest dość długa historia i nie ma w niej porywających zwrotów akcji. Czy jesteś pewny? Pytasz konkretnie o ogień?

Może twoje przeczucia czy jak piszesz już wiedza  
> są mylące, może nie jesteś na właściwej drodze, jak tą wiedzę sprawdzasz,  
> jak ją weryfikujesz ?

Jak tylko mogę. Naprawdę. Teoria i praktyka, a priori i a posteriori, nie wiem, jak Ci to wytłumaczyć. Załóżmy na chwilę, że mówimy o którejkolwiek z nauk, potraktuj to jako studia nad kolejnym wycinkiem rzeczywistości. Zasadniczo masz w nich:  
- teorię - mądre głowy przemawiające z pożółkłych tomów albo ex cathedra,  
- doświadczenie - zlewkę, w której mieszasz substancje i czekasz efektu, patrzysz, czy ma kolor taki jak w ksiązce,
- innych adeptów, takich jak Ty - rozmawiasz z nimi, wymieniasz obserwacje, kłócisz się, uczysz,
- eksperyment wreszcie - badania własne, jeśli trupy Crowleyów, Laveyów i innych nie wystarczają Ci, jeśli Ci tylko trącą ziemią, czyli podstawą, ale warunek konieczny nie musi być wystarcazjącym.  

Nie powiem, żebym była już tam, gdzie chcę być, ale na pewno kilka egzaminów zdałam już całkiem nieźle. Nie twierdzę, że jestem zadowolona - bo nie jestem, czas mnie goni, nienawidzę tego piekielnego uczucia.

> Na Ciebie liczyłem w pierwszej kolejności :)  
>  
> pzdr.  

Nie jestem zaskoczona. ;) Ale skoro o to wszystko pytasz, to jesteś tam gdzie ja, albo w podobnym miejscu. Powyższe pytania mogę wobec tego równie dobrze zadać Tobie, przede wszystkim pytanie o weryfikację. Nie ma nic za darmo ;)

Qui pro quo, Clarice
XIX
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-09
11:20:07

Szatan.
  
> To jest dość długa historia i nie ma w niej porywających zwrotów akcji.  
> Czy jesteś pewny? Pytasz konkretnie o ogień?
>  
> Może twoje przeczucia czy jak piszesz już wiedza  
> > są mylące, może nie jesteś na właściwej drodze, jak tą wiedzę  
> sprawdzasz,  
> > jak ją weryfikujesz ?
>  
> Jak tylko mogę. Naprawdę. Teoria i praktyka, a priori i a posteriori, nie  
> wiem, jak Ci to wytłumaczyć. Załóżmy na chwilę, że mówimy o którejkolwiek  
> z nauk, potraktuj to jako studia nad kolejnym wycinkiem rzeczywistości.  
> Zasadniczo masz w nich:  
> - teorię - mądre głowy przemawiające z pożółkłych tomów albo ex cathedra,  
>  
> - doświadczenie - zlewkę, w której mieszasz substancje i czekasz efektu,  
> patrzysz, czy ma kolor taki jak w ksiązce,
> - innych adeptów, takich jak Ty - rozmawiasz z nimi, wymieniasz  
> obserwacje, kłócisz się, uczysz,
> - eksperyment wreszcie - badania własne, jeśli trupy Crowleyów, Laveyów i  
> innych nie wystarczają Ci, jeśli Ci tylko trącą ziemią, czyli podstawą,  
> ale warunek konieczny nie musi być wystarcazjącym.  
>  
> Nie powiem, żebym była już tam, gdzie chcę być, ale na pewno kilka  
> egzaminów zdałam już całkiem nieźle. Nie twierdzę, że jestem zadowolona -  
> bo nie jestem, czas mnie goni, nienawidzę tego piekielnego uczucia.
>  
> > Na Ciebie liczyłem w pierwszej kolejności :)  
> >  
> > pzdr.  
>  
> Nie jestem zaskoczona. ;) Ale skoro o to wszystko pytasz, to jesteś tam  
> gdzie ja, albo w podobnym miejscu. Powyższe pytania mogę wobec tego równie  
> dobrze zadać Tobie, przede wszystkim pytanie o weryfikację. Nie ma nic za  
> darmo ;)
>  
> Qui pro quo, Clarice
> XIX


Długo nie miałem pewności, że Ogień leży w mojej naturze.
Widywałem się z jednym satanistą, któremu jednak  z biegiem czasu bliżej było do Crowleya niż do zezwierzęcenia.

Wizyta u znajomej czarownicy (mądra kobieta) i jej opinia ,ze cierpię wśród ugłaskanego społeczeństwa bo mam piekielną naturę, stanowiła punkt zwrotny w poszukiwaniu własnej natury.

Pierwszej wizji ognia towarzyszył strach jednak był tak pociągający, że przy następnej udało mi się zejść głębiej, poczuć więcej. Przy ostatniej poczułem ULGĘ.  Zintegrowałem Ogień i poczułem wielką psychiczną ulgę –dlatego pytałem o odczucia bo lubię rozmawiać o sprawach których doświadczyłem. Integrując wszystko co społeczeństwo wyrzuciło na margines poczułem zadowolenie i spełnienie i zdobyłem przekonanie ,że nie na próżno schodziłem w dół.

Wiem tez, że ogień nie leży w naturze każdego człowieka. Niektórych na chwilę fascynuje jednak ich prawdziwa natura jest inna- tyle, ze jak zajdą dość głęboko to za chiny nie chcą przyznać się, że cierpią z powodu braku wewnętrznej harmonii .  

M.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
B
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-09
11:50:25

Szatan.
> (...)
> Wiem tez, że ogień nie leży w naturze każdego człowieka. Niektórych na  
> chwilę fascynuje jednak ich prawdziwa natura jest inna- tyle, ze jak zajdą  
> dość głęboko to za chiny nie chcą przyznać się, że cierpią z powodu braku  
> wewnętrznej harmonii .  
>  
> M.

A Ty cierpiałeś w pewnym momencie z tego powodu ? I czy- niezależnie od tego czy miało to miejsce, czy nie- uważasz to po prostu za krytyczny punkt paraboli tego procesu ? Staram się doprecyzować sobie to co piszesz, bo widzę podobieństwo do moich odczuć.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-12
20:36:35

Szatan.
> > (...)
> > Wiem tez, że ogień nie leży w naturze każdego człowieka. Niektórych  
> na  
> > chwilę fascynuje jednak ich prawdziwa natura jest inna- tyle, ze jak  
> zajdą  
> > dość głęboko to za chiny nie chcą przyznać się, że cierpią z powodu  
> braku  
> > wewnętrznej harmonii .  
> >  
> > M.
>  
> A Ty cierpiałeś w pewnym momencie z tego powodu ? I czy- niezależnie od  
> tego czy miało to miejsce, czy nie- uważasz to po prostu za krytyczny  
> punkt paraboli tego procesu ? Staram się doprecyzować sobie to co piszesz,  
> bo widzę podobieństwo do moich odczuć.

w odpowiedziach do Lavy znajdziesz odo :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-12
21:20:33

Szatan.
> w odpowiedziach do Lavy znajdziesz odp
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-10
19:14:48

Szatan.
> Długo nie miałem pewności, że Ogień leży w mojej naturze.
> Widywałem się z jednym satanistą, któremu jednak  z biegiem czasu bliżej  
> było do Crowleya niż do zezwierzęcenia.

To tak jak mi, masz świadomość?

> Wizyta u znajomej czarownicy (mądra kobieta) i jej opinia ,ze cierpię  
> wśród ugłaskanego społeczeństwa bo mam piekielną naturę, stanowiła punkt  
> zwrotny w poszukiwaniu własnej natury.

I co zrobiłeś poszukując swojej natury? Jak to wyglądało kiedyś, jak wygląda dziś? Ja czasem próbuję oszczędzać innych, niestety nie zawsze jest to możliwe, ognia we mnie jest stała ilość, jeśli nie wyrzucę go na zewnątrz, będzie mi spalał trzewia. Dlatego wypalam kręgi gdziekolwiek się pojawię.

> Pierwszej wizji ognia towarzyszył strach jednak był tak pociągający, że  
> przy następnej udało mi się zejść głębiej, poczuć więcej. Przy ostatniej  
> poczułem ULGĘ.  Zintegrowałem Ogień i poczułem wielką psychiczną ulgę  
> –dlatego pytałem o odczucia bo lubię rozmawiać o sprawach których  
> doświadczyłem. Integrując wszystko co społeczeństwo wyrzuciło na margines  
> poczułem zadowolenie i spełnienie i zdobyłem przekonanie ,że nie na próżno  
> schodziłem w dół.

Czym dla Ciebie jest schodzenie ognia w dół? Ja jestem w dużej mierze hermetykiem*, jak już się dążyłeś pewnie zorientować, ja i mnie podobni trochę inaczej na to patrzymy.  

> Wiem tez, że ogień nie leży w naturze każdego człowieka. Niektórych na  
> chwilę fascynuje jednak ich prawdziwa natura jest inna- tyle, ze jak zajdą  
> dość głęboko to za chiny nie chcą przyznać się, że cierpią z powodu braku  
> wewnętrznej harmonii .  

To znaczy?

> M.

* Z zastrzeżeniem oczywiście, tak naprawdę niczym nie jestem całkowicie i do końca, muszę ZAWSZE iść dalej zmieniając żywe litery w martwe litery i szukając nowych, żywych liter - to jakby "wampiryzm gnosis", mój umysł jest bardzo drapieżny pod tym względem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-11
17:10:13

Szatan.
Schodziłem w głąb siebie do Ognia, to tak jakbym zapadał się w siebie a płomienie były coraz bardziej wyraźne. Wcześniej towarzyszyło temu napięcie i strach teraz jest to tylko radosne napięcie. Daruję sobie szczegóły ze względu na czającego się wszędzie Borewicza.  


Ogień nie może spalić kogoś kto jest płomieniem – przemyśl to sobie i odnieś do siebie, ja tego nie zrobię bo zbyt mało o Tobie wiem :) Śmierć nie może spotkać kogoś kto z góry już umarł-rozumiesz? albo coś tam ogólnikowo powiem :) - tak na dobre pobratałem się z Ogniem kiedy z płonącego domu wybiegłem drżąc z mocy i od tamtej chwili wiem, że wyszedłem z ognia i umrę ogniu.

Ogień nie jest jednak jedynym moim pierwiastkiem. Oprócz radosnego pożaru jest we mnie i adoracja świata. Powstaje pytanie jak między tymi pierwiastkami, miedzy ogniem i ziemią przerzucić pomost:)

pzdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lava
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-11
19:59:18

Szatan.
> Schodziłem w głąb siebie do Ognia, to tak jakbym zapadał się w siebie a  
> płomienie były coraz bardziej wyraźne. Wcześniej towarzyszyło temu  
> napięcie i strach teraz jest to tylko radosne napięcie. Daruję sobie  
> szczegóły ze względu na czającego się wszędzie Borewicza.  

Czaję ;)
  
> Ogień nie może spalić kogoś kto jest płomieniem – przemyśl to sobie  
> i odnieś do siebie, ja tego nie zrobię bo zbyt mało o Tobie wiem :)  

Jest we mnie dużo rzeczy wtórnych wobec ognia, albo równie jak on pierwotnych, ale od niego odrębnych, zatracenie ich w płomieniu raz na zawsze będzie dla mnie stratą i może mnie okaleczyć. Pożar mojego świata ogarnia mnie cyklami, Horusem miotają burze od eonu do eonu i eonu.  

Śmierć  
> nie może spotkać kogoś kto z góry już umarł-rozumiesz?  

Tak, ale tę metaforę odnieść można do Ciebie (jak wnioskuję), do mnie nie do końca.

albo coś tam  
> ogólnikowo powiem :) - tak na dobre pobratałem się z Ogniem kiedy z  
> płonącego domu wybiegłem drżąc z mocy i od tamtej chwili wiem, że  
> wyszedłem z ognia i umrę ogniu.

Zjadasz swój ogon, czy kręcisz spiralę schodząc w dół? Odpowiedź niech nie będzie dla mnie, tylko dla Ciebie.

> Ogień nie jest jednak jedynym moim pierwiastkiem. Oprócz radosnego pożaru  
> jest we mnie i adoracja świata. Powstaje pytanie jak między tymi  
> pierwiastkami, miedzy ogniem i ziemią przerzucić pomost:)
>  
> pzdr.

Z mojej strony odpowiedzią jest - powietrze, tak jak między Chokmah, a Malkuth jest Tiphareth - ale jakiej odpowiedzi sam sobie udzielisz? Tego nie wiedzą nawet najstarsi cyganie :)

XIX
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RM_12
()

zdjecie

Wysłano:
2011-04-09
14:46:08

Szatan.
> Satanista pracuje z Szatanem. Jaki jest twój z Nim związek ?  

Symbol spajający wszystkie wartościowe cechy, charakteryzujące postaci: potężne, ambitne i świadome (znane lepiej pod określeniami: okrutne, egoistyczne, złe).
Jak dla przykładu: Cezar Borgia.  

> Mój pierwszy kontakt to wizja Ognia - najpierwotniejsze co kiedykolwiek  
> czułem. Urodziłem się na nowo i zrozumiałem na jak niebezpiecznym ale i  
> pięknym świecie przyszło mi żyć.

Mój pierwszy kontakt, był pewnie pierwszym zafascynowaniem, którymś z "czarnych charakterów", posiadających wszystko czego trzeba do bezwzględnego osiągnięcia swoich celów (oczywiście, pokonała go przyjaźń tęczowych misiów, albo inny, alogiczny, zwrot okoliczności).

> To było źródło mojej mocy. PRAWDZIWEJ a nie tej ślepej, biernej która  
> prowadzi do wyobcowania. Spalił zastępcze prawdy i ukazał moje miejsce na  
> świecie. Poczułem się zwierzęciem któremu dopiero rosną kły - teraz jestem  
> dużo głębiej. Ogień pozwala zgłębiać swoja naturę na tyle na ile mu to  
> umożliwię . Wiem, ze ogień to integralna część mnie samego .

Całkiem dobry opis potężnej inspiracji. Na mnie miało to podobny wpływ, chociaż inaczej bym go opisał ;] Uświadomiło mi to, że to co robimy ma konsekwencje i nic ponadto. Jeśli coś nie jest bezpośrednią konsekwencją danej akcji, to jest nieistotne. Jeżeli mój cel wymaga zrobienia komuś krzywdy, zastanawiam się, jakie konsekwencje to przyniesie dla mnie.
To właśnie nazywam amoralnością. Dokonywanie świadomych decyzji.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-12
20:21:33

Szatan.
na Ogień czekałem jak na spełnienie obietnicy, cierpienie przykrywała chęć poznania macierzy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Feliks
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-09
21:54:13

Szatan.
> Satanista pracuje z Szatanem. Jaki jest twój z Nim związek ?  
>  
> Mój pierwszy kontakt to wizja Ognia - najpierwotniejsze co kiedykolwiek  
> czułem. Urodziłem się na nowo i zrozumiałem na jak niebezpiecznym ale i  
> pięknym świecie przyszło mi żyć.  


oh łoł, ładnie napisane. szkoda że mam inaczej.  
dlaczego w jakimś skrawku czuję się satanistyczny, lub praktyjącym "podejrzane" sprawki?

Nienawidzę się z szatanem, nie nawidzę się z ogniem.
Ogień ogniem można tylko podsycić, długo nie dawał mi rady żaden strach, ciemność czy mrok. Ile razy się pojawiał czy nawiedział, a jak pisałem lata temu przez przećpaniem w pewien sposób byłem "atakowany" przez różne takie sprawki na jawie podczas rozmowy z kimś, czy przebywaniu z kimś.
Lubię te głosy sprzeciwu, urojenia, bajdurzenia, bajki, wizje, choroba, demon, szatan, nie prawda, nie logiczne, nie naukowe.
Ale jednak, kiedy wpływ dziwnych wydarzeń pod wpływem których z jakichś powodów znalazłem się, czy przekopanie się przez morze bagna i gówna poźniej (po pewnym takim "później) odnalezienie podobnego odbioru czy źródła pewnych  
hmm...nie dookreślenia - spraw, wydarzeń, pamięci, impresji, widm, widziadeł, sprawiło że nabrałem innego do tego podejścia.

nie mniej walczyłem z ogniem ogniem.  
Odwagą ze strachem. Niejednokrotnie doświadczając wydarzeń, które odniosę tylko do swojej osoby, przy innych takich "wydarzeń" osoby z którymi przebywałem nie miały.  
I to nie było coś spektularnego, widowiskowego.  
Jestem opętany, może tak, może nie.  
Jestem chory, może tak, może nie.

Nie jest to dla mnie ważne, ważny jest powrót do jako takiego zdrowia, progress i uznanie 'poddaństwa' w wielu aspektach przejawu życia.
Ciągle się z 'nim' gryzę. ciągle się z 'tym' gryzę.
Ten słabeusz ciągle chce wygrać.  
Przegrywał już tyle razy ;D

Nie da odbić się tego czego nie widać.  
I nigdy nie nazywałem się z nim, tym, po chrześcijańsku.  
Jednak psychologiczny aspekt normalizujący w sposób chłodny i logiczny nie ujmuje tych właśnie przeżyć które rozrywają ramy logiki i kładą na łopatki  
każdy po kolei naukowy stwór.  

A jeśli ktoś mnie spyta, czemu skoro czuję że mam jakieś zdolności, nie spróbuję uzyskać jakieś nagrody, odpowiem prosto, to przychodzi nagle, samo z siebie ale zawsze zostaje zapamiętane mocno przeze mnie i tych którzy doświadczają tego 'dziwactwa'.  
I nigdy nie próbuję takich stanów wywowałać.
Próbowałem w innych sztuczkach, umysłowych, sztuczki umysłowe są śmieszne w porównaniu z tymi których byłem współdoświadczającym.

Z "szatanem" więc nie pracuję. Biję się z nim po łbie, gryzie bestia, daj czadu tej nocy ognisty.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-12
20:35:15

Szatan.
co  innego INTEGRACJA ziomm co innegi AKCEPTACJA - brałeś to pod uwag?e
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Feliks
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-12
21:17:52

Szatan.
> co  innego INTEGRACJA ziomm co innegi AKCEPTACJA - brałeś to pod uwag?e

nie.  

albo ścisła kontrola i zjednoczenie dyktowane moją wolą, albo wpierdol :P

może to coś jak podejście zen.  
Ale najważniejszych kilka kroków przede mną. Ukierunkowanie wewnątrz ze sprzężeniem zwrotnym.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Uniwersum.
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-11
13:17:26

Szatan.
> Satanista pracuje z Szatanem. Jaki jest twój z Nim związek ?  
>  
> Mój pierwszy kontakt to wizja Ognia - najpierwotniejsze co kiedykolwiek  
> czułem. Urodziłem się na nowo i zrozumiałem na jak niebezpiecznym ale i  
> pięknym świecie przyszło mi żyć.  
>  

Hmm, po przeczytaniu wszystkich postów dochodzę do wniosku, że nie mam wniosku. Nie licząc wniosku o braku wniosków, ale dobrze...miałam nie gadać od rzeczy.  

Mówicie o ogniu jako przejawie siły pierwotnej, o ogniu jako sile zanimizowanej a nawet spersonifikowanej, o ogniu będącym symbolem, będącym bytem wiodącym i prowadzącym, odrębną emanacją natury (czyjej? Waszej czy Szatana?), natury dominującej bądź utajonej.  

Nie wiem czy mój ateizm przeszkadza mi pojąć te mistyczne doznania, to utożsamienie z owym ogniem. Być może jestem też za młoda, zbyt niedoświadczona by zrozumieć to z jakiej sfery są te wywody, dlatego muszę zapytać: Czy wszyscy mówiąc o ogniu implikujecie w nim Szatana? Albo odwrotnie. Czy to jest po prostu część natury odkrywana i przyswajana w różny sposób?    

Jeżeli popełniłam błąd w rozumowaniu, to proszę o sprowadzenie mnie na właściwy tor, mimo wszystko mam wrażenie, że wkroczyłam na drogę utorowaną dla kierowców z prawem jazdy...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wolf
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-04-11
17:52:17

Szatan.
Nic się nie łam- wszystko to wyssiesz z mlekiem Kozła
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Jacek
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-05-05
21:18:00

Szatan.
> Satanista pracuje z Szatanem. Jaki jest twój z Nim związek ?  

Uważam Szatana jako siłę,która pozwala mi dążyć do postawionych sobie celów.Może i wyda się to głupie,ale kiedyś zobaczyłem w nocy coś co uznałem za wizję diabła.Możecie się śmiać lecz to nie są jaja.Nie potrafię tego opisać,ale wyglądało to na stworzenie,które jest w połowie zwierzęciem a w połowie człowiekiem.Teraz myślicie pewnie,że gadam głupoty.Nie wiem czy traktować to jako ostrzeżenie,ponieważ od tamtej pory tego nie widziałem.Może ktoś może coś powiedzieć na ten temat.Ja jestem zdania,że widziałem wcielonego Szatana,ale mogę się mylić.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Octagon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2011-05-22
23:11:41

Szatan.
> > Satanista pracuje z Szatanem. Jaki jest twój z Nim związek ?  
>  
> Uważam Szatana jako siłę,która pozwala mi dążyć do postawionych sobie  
> celów.Może i wyda się to głupie,ale kiedyś zobaczyłem w nocy coś co  
> uznałem za wizję diabła.Możecie się śmiać lecz to nie są jaja.Nie potrafię  
> tego opisać,ale wyglądało to na stworzenie,które jest w połowie  
> zwierzęciem a w połowie człowiekiem.Teraz myślicie pewnie,że gadam  
> głupoty.Nie wiem czy traktować to jako ostrzeżenie,ponieważ od tamtej pory  
> tego nie widziałem.Może ktoś może coś powiedzieć na ten temat.Ja jestem  
> zdania,że widziałem wcielonego Szatana,ale mogę się mylić.

Nie graj tyle w wiedźmina.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>