| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| E g o | 2011-07-22 - 16:58:16 | |
| darktofik | 2011-07-22 - 19:36:11 | |
| Cień | 2011-07-23 - 18:13:42 | |
| Wolf | 2011-07-23 - 20:35:13 | |
| Cień | 2011-07-23 - 22:23:15 | |
| Wolf | 2011-07-24 - 01:25:17 | |
| Wolf | 2011-07-30 - 10:19:03 | |
| Wolf | 2011-07-30 - 10:35:57 | |
| Lava | 2011-08-01 - 09:03:20 | |
| Wolf | 2011-08-07 - 21:19:30 | |
| Wolf | 2011-08-19 - 21:47:36 | |
| Lava | 2011-08-20 - 02:30:43 | |
| Wolf | 2011-08-21 - 19:23:29 | |
| Wolf | 2011-08-21 - 19:36:08 | |
| Lava | 2011-08-21 - 20:11:05 | |
| Wolf | 2012-01-24 - 19:48:59 | |
| Lava | 2012-01-25 - 11:01:57 | |
| gothicdarkangel | 2012-01-26 - 08:19:40 | |
| Wolf | 2012-02-09 - 17:02:35 | |
| gothicdarkangel | 2012-02-09 - 18:18:54 | |
| CórkaMansona | 2012-02-09 - 20:57:16 | |
| Wolf | 2012-02-10 - 09:30:39 | |
| gothicdarkangel | 2012-02-10 - 10:11:51 | |
| Wolf | 2012-02-18 - 17:33:15 | |
| gothicdarkangel | 2012-02-19 - 22:35:00 | |
| Wolf | 2012-02-20 - 21:38:44 | |
| Wolf | 2012-02-20 - 21:46:37 | |
| gothicdarkangel | 2012-02-20 - 22:18:57 | |
| Wolf | 2011-08-21 - 10:22:30 | |
| Lava | 2011-09-07 - 17:13:20 | |
| PiotrW | 2011-09-19 - 14:13:40 | |
| Lilith | 2011-11-15 - 21:28:27 | |
| HaaL | 2012-06-28 - 03:10:39 | |
| E g o | 2012-07-05 - 21:39:08 | |
| Wilk55 | 2012-07-06 - 18:41:52 | |
| E g o | 2012-07-08 - 20:50:35 | |
| Wilk55 | 2012-07-18 - 12:22:02 | |
| E g o | 2012-07-18 - 17:07:36 | |
| Wilk55 | 2012-07-18 - 17:59:49 | |
| Hast | 2012-07-20 - 23:23:08 | |
| Wilk55 | 2012-07-21 - 18:09:14 | |
| HaaL | 2012-07-08 - 16:25:06 | |
| E g o | 2012-07-08 - 20:55:16 | |
| HaaL | 2012-07-08 - 21:39:24 | |
| hikari | 2012-07-04 - 22:02:49 | |
| _flo_ | 2012-07-05 - 10:05:16 | |
| hikari | 2012-07-05 - 20:44:05 | |
| _flo_ | 2012-07-05 - 20:50:59 | |
| E g o | 2012-07-05 - 21:23:20 | |
| _flo_ | 2012-07-05 - 21:46:45 | |
| E g o | 2012-07-05 - 22:00:40 | |
| _flo_ | 2012-07-05 - 22:11:30 | |
| gothicdarkangel | 2012-07-05 - 13:02:22 | |
| E g o | 2012-07-05 - 21:17:15 | |
| Xytris | 2012-07-18 - 20:27:00 | |
| Gadrael | 2012-11-01 - 20:13:58 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2011-07-22 16:58:16 |
Kultura zła Co to jest kultura zła? Z czym Wam się kojarzy, jakie może mieć znaczenia? Jak to działa lub powinno działać, jakie są jej składniki, treści, struktury, kształty itd.? I jakie miejsce/funkcje widzicie dla satanizmu w kulturze zła? Spróbujcie kilka razy podejść do tematu, można raz na serio, raz pół żartem i pół serio, byle konkretnie. |
|
darktofik ( fluorescencja ) Wysłano: 2011-07-22 19:36:11 |
Kóltóra zóa > raz na serio, raz pół żartem i pół serio, byle konkretnie. Zaprawdę, powiadam wam: znaki końca widoczne są wszędzie. Ludzie odwracają się od robienia sobie dobrze, byle by tylko innym czynić źle. Albo to li tylko domena Polactwa...? Niechaj zatem wystąpią ci, którzy wiodą żywot na obczyźnie i pierwsi rzucą kamień. Podróże swe liczne odprawiając, obyczaje insze poznając i smak obcych obyczajów kosztując rzeknę ja, iż jeno w narodzie przez maskę boską wybranym, plagami etiopskimi od chrztu haniebnego doświadczanym, na każdym niemal (roz)kroku pragnienie gorące dominacji nad wszelaką sferą życia bliźniego dostrzegam, dziwując się snadnie niszczycielskimi przejawami miłości bliźniego, którą zieją wyznawcy kultów wszelakich, sami losu swego nie poprawiwszy, lecz cieszący się z upadków i trosk sąsiada. Czymże są wojny dalekie i rzeźby niewiniątek, ku chwale jedynego bóstwa czynione, jak nie efektem chorobliwej zawiści ludzi małych, do samodzielnego myślenia często całkiem nie zdatnych, na łaskę pasterzy ociemniałych znanych...? Któż zło wyrządzane pojąć potrafi, kalectwem myśli porażając, jedynym sędzią, katem i ostatnią instancją się czyniąc, własny system filozoficzny nade wszystkie inne wywyższając, nie baczywszy na odmienność postrzegania innych? Jak nieprawość eskaluje, własnymi oczyma widzimy my sami, którzy w ojczyźnie zwanej "chytrusem narodów" żywota dokonamy. Zaprawdę tedy powiadam wam- czas nędznego narodu bliski jest końcowi, gdy zdrową tkankę świata wolnego od zabobonu kalać swymi radami rozpocznie. Nauki udzielać krajom euro by chcieli, rządy dumne w czasach prezydencji sprawując, lecz nie widzą, o nieszczęśni, własnej śmieszności i głupoty amen. Króluj nam Ego za wszę i za pchłę. :P |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2011-07-23 18:13:42 |
Kultura zła > Co to jest kultura zła? *** A jest coś takiego?Zło jako symbol przeciwieństwa dobra, porządku, kreacji może tworzyć kulturę? Czy może tzw. subkulturę? > Z czym Wam się kojarzy, jakie może mieć znaczenia? > Jak to działa lub powinno działać, jakie są jej składniki, treści, > struktury, kształty itd.? > I jakie miejsce/funkcje widzicie dla satanizmu w kulturze zła? *** To zależy jak pojmujemy satanizm. Jeśli za nurt lucyferyczny, prometejski polegający na buncie wobec wcześniej ustalonych zasad, ale kierowany wysokimi pobudkami, mającymi za zadanie czynić innego rodzaju dobro to opisanie takiej kultury nie stanowi problemu. Satanizm staje się wtedy częścią szeroko rozumianego off-u, elementem podziemia, kultury alternatywnej, sprzeciwu wobec mainstreamu. Jeśli jednak chodzi o prawdziwie "zły" satanizm - czyli apoteozę antykreacji, radości z zepsucia i zniszczenia, kultu zepsucia i rozpadu to ciężko mówić o kulturze. Ewentualnie o jakiejś antykulturze. > Spróbujcie kilka razy podejść do tematu, można raz na serio, raz pół > żartem i pół serio, byle konkretnie. *** Z czystego pragmatyzmu nie będę się zajmował drugą opcją. Jeśli więc chodzi o kulturę zła to wrzuciłbym tu wszystko co kierowane inspiracją postępu otwiera nam nowe spojrzenie na rzeczywistość, nawet jeśli czerpie z kontrowersyjnych - wydawać by się mogło - środków. Tym mogą być np. prace Gigera czy tego szkopa co wypreparowanych ludzi pokazywał za biletami. |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-07-23 20:35:13 |
Kultura zła Satanista wyrządza zło złym tj. wszystkim , sprzymierza się ze zwycięzca przeciw pokonanym, kopie leżących bo na nic lepszego nie zasługują . Jest jeden cel _ zagłada wszechświata min siebie , jego okrucieństwo to rozłożone na etapy samobójstwo. Wyrządzam zło złym tj. wszystkim. Sprzymierzam się ze zwycięzcami przeciw pokonanym, skaczę po głowach leżących bo na nic lepszego nie zasługują. Mam jeden cel – zagładę świata. JA, JA, JA ale społeczeństwo takich ludzi??? To niemożliwe. Platon wywodził, ze społeczeństwo ludzi konsekwentnie złych jest niemożliwe i miał rację. Chyba , że pujdziemy7 na ustępstwa, podzielimy ludzi –przynajmniej na jakiś czas- na swoich i tych gorszych.. Dobrze widac ile z takiego podejścia ma nacjonalizm, hitleryzm. > > Co to jest kultura zła? > > *** > A jest coś takiego?Zło jako symbol przeciwieństwa dobra, porządku, kreacji > może tworzyć kulturę? Czy może tzw. subkulturę? > > > Z czym Wam się kojarzy, jakie może mieć znaczenia? > > Jak to działa lub powinno działać, jakie są jej składniki, treści, > > struktury, kształty itd.? > > I jakie miejsce/funkcje widzicie dla satanizmu w kulturze zła? > > *** ale kierowany > wysokimi pobudkami, mającymi za zadanie czynić innego rodzaju dobro takie zło dla dobra jakby bog zdał pieczę nad światem szatanowi by ten w jego imieniu dokonał sprawiedliwości. wyrządzając zło złym pracuję dla dobra :) ale to nie satanizm tylko walenrodyzm :) > Jeśli jednak chodzi o prawdziwie "zły" satanizm - czyli apoteozę > antykreacji, radości z zepsucia i zniszczenia, kultu zepsucia i rozpadu to > ciężko mówić o kulturze. Ewentualnie o jakiejś antykulturze. właśnie :) satanista to antymoralista. Taka kultura jest możliwa. Oczywiście będzie to kultura tymczasowa. wszystkie ustępstwa tylko po ti by ostatecznie doprowadzić do zagłady świata. Dzielisz jak w nacjonalizmie na swoich i gorszych Sprzymierzasz się ze zwycięzcami przeciw pokonanym, skaczesz po głowach leżących bo na nic lepszego nie zasługują:) by w konsekwencji doprowadzić do całkowitej zagłady. |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2011-07-23 22:23:15 |
Kultura zła > Satanista wyrządza zło złym tj. wszystkim , sprzymierza się ze > zwycięzca przeciw pokonanym, kopie leżących bo na nic lepszego nie > zasługują . Jest jeden cel _ zagłada wszechświata min siebie , jego > okrucieństwo to rozłożone na etapy samobójstwo. *** Dokładnie, to najbardziej prawdziwy Satanizm. Jak dla mnie równie pociągający co przerażający. > Wyrządzam zło złym tj. wszystkim. Sprzymierzam się ze zwycięzcami przeciw > pokonanym, skaczę po głowach leżących bo na nic lepszego nie zasługują. > Mam jeden cel – zagładę świata. JA, JA, JA ale społeczeństwo takich > ludzi??? To niemożliwe. Platon wywodził, ze społeczeństwo ludzi > konsekwentnie złych jest niemożliwe i miał rację. Chyba , że pujdziemy7 na > ustępstwa, podzielimy ludzi –przynajmniej na jakiś czas- na swoich i > tych gorszych.. Dobrze widac ile z takiego podejścia ma nacjonalizm, > hitleryzm. *** Oczywiście tylko, że zawsze jest to gra na krótką metę, biorąc za przykład "piekła na Ziemii" w postaci systemów totalitarnych. Coś jak pasożyt, który ostatecznie zabija żywiciela. Tyle że satanista nawet jak ma naturę destruktywną, nie musi jednocześnie dążyć do autodestrukcji, to może hamować jego zapędy. > takie zło dla dobra jakby bog zdał pieczę nad światem szatanowi by ten w > jego imieniu dokonał sprawiedliwości. wyrządzając zło złym pracuję dla > dobra :) *** Cóż jest to jedna z teorii gnostyckich. :) > ale to nie satanizm tylko walenrodyzm :) *** A w wersji jeszcze bardziej soft - prometeizm. > Taka kultura jest możliwa. Oczywiście będzie to kultura tymczasowa. > wszystkie ustępstwa tylko po ti by ostatecznie doprowadzić do zagłady > świata. Dzielisz jak w nacjonalizmie na swoich i gorszych Sprzymierzasz > się ze zwycięzcami przeciw pokonanym, skaczesz po głowach leżących bo na > nic lepszego nie zasługują:) by w konsekwencji doprowadzić do całkowitej > zagłady. *** Coś w stylu "Mozaika z główek noworodków". Pomysł potworny, ale skoro sztuka ma przekraczać granice, to kulturze zła tak zapewne by to musiało wyglądać. |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-07-24 01:25:17 |
Kultura zła Zostawiłeś i odpowiedziałes na mój brudnopis a skasowałeś odpowiez do Ciebie. Nie wiem czy to moizna odkręcić ? |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-07-30 10:19:03 |
Kultura zła > Co to jest kultura zła? > Z czym Wam się kojarzy, jakie może mieć znaczenia? > Jak to działa lub powinno działać, jakie są jej składniki, treści, > struktury, kształty itd.? > I jakie miejsce/funkcje widzicie dla satanizmu w kulturze zła? > Spróbujcie kilka razy podejść do tematu, można raz na serio, raz pół > żartem i pół serio, byle konkretnie. Zło jest przeciwwagą popularnych standardów. Wyjściem z niemocy, zmierzeniem się ze strachem, zrzuceniem warstwy ochronnej, narodzinami. Zło napędza ewolucje. Kultura zła to kultura świadomości i jest kilka jej poziomów. Satanizm to pierwsze wrota , wrota do świadomości, rodzi się z psychicznego dyskomfortu i jest przełamaniem ograniczeń. Właściwie rozumiane nie ma nic wspólnego z kłamstwem, prowadzi do prawdziwej wolności, świadomości Lucyfera, najwyższej mocy. |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-07-30 10:35:57 |
Kultura zła > > Co to jest kultura zła? > > Z czym Wam się kojarzy, jakie może mieć znaczenia? > > Jak to działa lub powinno działać, jakie są jej składniki, treści, > > struktury, kształty itd.? > > I jakie miejsce/funkcje widzicie dla satanizmu w kulturze zła? > > Spróbujcie kilka razy podejść do tematu, można raz na serio, raz pół > > > żartem i pół serio, byle konkretnie. > > > Zło jest przeciwwagą popularnych standardów. > Wyjściem z niemocy, zmierzeniem się ze strachem, zrzuceniem warstwy > ochronnej, narodzinami. > Zło napędza ewolucje. > Kultura zła to kultura świadomości i jest kilka jej poziomów. > Satanizm to pierwsze wrota , wrota do świadomości, rodzi się z > psychicznego dyskomfortu i jest przełamaniem ograniczeń. > > Właściwie rozumiane nie ma nic wspólnego z kłamstwem, prowadzi do > prawdziwej wolności, świadomości Lucyfera, najwyższej mocy. tutaj nie ma struktur, to niewiedza(prawda wiekszości) strukturyzuje - rzutuje kłamstwa na rzeczywistosc, tutaj nie ma granicy ale sa przejścia miedzy stanami mocy |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-08-01 09:03:20 |
Kultura zła - widzę to jako kulturową antytezę. - alternatywę - tego, co demokratycznie uznane za dobre/neutralne/chociażby znośne. - to pod-kultura, anty-kultura. - satanizm się w niej zawiera, ale stanowi zbiór mniejszy wobec większego zbioru tego, co chcesz nazywać kulturą zła i o czym ja myślę, jako o kulturze zła, a która sama w sobie jest, jak pisałam, antytezą - odbiciem równorzędnego (a może objętościowo, niekoniecznie wartościowo nawet przeważającego) zbioru. - zło pozwala się zabić, po to, żeby się pogrzebać, i na rozkładającym się "ja" wyhodować "ja" nowe. - zło to tym samym pożar świata. Pytanie, którego i kiedy. Światy płoną cyklicznie. - zło to samozniszczenie będące dziwną odmianą pasożyta, wampira, który żyje w symbiozie z żywicielem, może żywić i siebie, i żywiciela, jeśli ten nie będzie z nim walczyć. - bardzo ważne jest to, co napisał Wolf: "Właściwie rozumiane nie ma nic wspólnego z kłamstwem, prowadzi do prawdziwej wolności" - prawda i wolność są słowami-kluczami jeśli chodzi o zło pojmowane jego zdaniem "właściwie", moim zdaniem tylko "humanistycznie", i wcale nie byłabym pewna, że jest to sposób "właściwy" (co to w ogóle znaczy w kontekście satanizmu?), bo zamyka w klatce to, co nie-właściwe, tym samym przecząc prawdzie, bo pokazując tylko prawdę cząstkową, podcinając system u korzeni. L |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-08-07 21:19:30 |
Kultura zła > - bardzo ważne jest to, co napisał Wolf: "Właściwie rozumiane nie ma nic > wspólnego z kłamstwem, prowadzi do prawdziwej wolności" - prawda i wolność > są słowami-kluczami jeśli chodzi o zło pojmowane jego zdaniem "właściwie", > moim zdaniem tylko "humanistycznie", i wcale nie byłabym pewna, że jest to > sposób "właściwy" (co to w ogóle znaczy w kontekście satanizmu?), bo > zamyka w klatce to, co nie-właściwe, tym samym przecząc prawdzie, bo > pokazując tylko prawdę cząstkową, podcinając system u korzeni. > > L > wlasciwe jest uwolnienie od adonaj i nie z perspektywy satanizmu – to zbyt ciasna pespektywa (satanizm to narodziny z ziemi, KRÓLESTWO NATURY-PIERWSZY POZIOM ŚWIADOMOŚCI na długiej drodze) pozdrawiam M |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-08-19 21:47:36 |
Kultura zła > Co to jest kultura zła? > Z czym Wam się kojarzy, jakie może mieć znaczenia? > Jak to działa lub powinno działać, jakie są jej składniki, treści, > struktury, kształty itd.? > I jakie miejsce/funkcje widzicie dla satanizmu w kulturze zła? > Spróbujcie kilka razy podejść do tematu, można raz na serio, raz pół > żartem i pół serio, byle konkretnie. zło3 pojawia sie kiedy swiat przestaje być prosty, kiedy to co poza dobrem przestaje byc uleczalne, kiedy mysl uderza o cos jak o twarde dno, dla Schulza zło pojawia sie tam gdzie gdzie poijawia sie temat płci, dla Gombrowicza tam gdzie młodosc i niedojrzałośc02 |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-08-20 02:30:43 |
Kultura zła > dla > Schulza zło pojawia sie tam gdzie gdzie poijawia sie temat płci, dla > Gombrowicza tam gdzie młodosc i niedojrzałośc02 Czyli demon w środku. A więc kwestia: zło wewnątrz, a zło zewnątrz. Demon w środku, teoretyczny demiurg całości zła w otaczającej rzeczywistości (bo tak najczęściej postrzega to podmiot), w praktyce jednak zaledwie pluszowy misio, jeśli dojdzie do konfrontacji z nieujarzmionym z perspektywy podmiotu (choćby relatywnie/obiektywnie małym) złem zewnętrznym. Być może decyduje tu rola pierwiastka kontroli i/lub świadomości. |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-08-21 19:23:29 |
Kultura zła > > dla > > Schulza zło pojawia sie tam gdzie gdzie poijawia sie temat płci, dla > > > Gombrowicza tam gdzie młodosc i niedojrzałośc02 > > Czyli demon w środku. A więc kwestia: zło wewnątrz, a zło zewnątrz. Demon > w środku, teoretyczny demiurg całości zła w otaczającej rzeczywistości (bo > tak najczęściej postrzega to podmiot), w praktyce jednak zaledwie pluszowy > misio, jeśli dojdzie do konfrontacji z nieujarzmionym z perspektywy > podmiotu (choćby relatywnie/obiektywnie małym) złem zewnętrznym. Być może > decyduje tu rola pierwiastka kontroli i/lub świadomości. to zewnętrzne czesto wplywa na to plynace z wnetrza |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-08-21 19:36:08 |
Kultura zła > Czyli demon w środku. A więc kwestia: zło wewnątrz, a zło zewnątrz. Demon > w środku, teoretyczny demiurg całości zła w otaczającej rzeczywistości (bo > tak najczęściej postrzega to podmiot), w praktyce jednak zaledwie pluszowy > misio, jeśli dojdzie do konfrontacji z nieujarzmionym z perspektywy > podmiotu (choćby relatywnie/obiektywnie małym) złem zewnętrznym. Być może > decyduje tu rola pierwiastka kontroli i/lub świadomości. Wewnętrzne ściera się z poczuciem przyzwoitości...ponoć to boli, nawet fizycznie :) Gdy już dochodzi do takiej rozterki pojawia się zewnętrzne, wpływa na to płynące z wnętrza, POTĘGUJE . Zewnętrzna niegodziwość popycha do zbrodni. a wsłasnie o jakim zewnętrznym złu mówisz ? takim wyczuwanym instynktownie ? |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-08-21 20:11:05 |
Kultura zła > a wsłasnie o jakim zewnętrznym złu mówisz ? takim wyczuwanym instynktownie > ? Nie, ja pisze o całkowicie zewnętrznym wobec podmiotu - nie o tym, co on uzewnętrznia po rozterce, pęknięciu, o których mówisz, ale o takim, którego doświadcza od innego podmiotu. Obiektywnie może to być nic wielkiego, ale po "obróbce" (być może również przez demona w środku, w końcu zło wewnętrzne to nadal zło, posiadacz/żywiciel nie musi nad nim panować - może, ale nie musi) może być trudniejsze do udźwignięcia niż przykładowo znacznie silniejsze zło wytworzone przez sam podmiot. Katalizatorem może być ego, może być demon wewnętrzny, może być słabsze ogniwo w łańcuchu procesów wewnętrznych. Ogólnie, piszę o tym, jak ludzie ranią się sami innymi. Piekło to nie inni, jak pisał Jean-Paul, piekło to ja - inni to tylko mniej lub bardziej ostre narzędzia, które wykorzystuję do wytoczenia z siebie mniej lub więcej krwi, zranienia się lub zabicia. L |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-01-24 19:48:59 |
Kultura zła > ogniwo w łańcuchu procesów wewnętrznych. Ogólnie, piszę o tym, jak ludzie > ranią się sami innymi. Piekło to nie inni, jak pisał Jean-Paul, piekło to > ja - inni to tylko mniej lub bardziej ostre narzędzia, które wykorzystuję > do wytoczenia z siebie mniej lub więcej krwi, zranienia się lub zabicia. > > L zgoda tyle, że ludzie kocghaja cierpienie, spojrzeniem zmieniają innych w rzecz i sami zmieniani są spojrzeniami, pozbawiani wolności. Na tym polegaja tortury, które zadajemy i znosimy jednocześnie. Pod obstrzałem cudzych oczu, słów, gestów przestajemy byc soba, ogarnia nas to co ogarnia( jednych wstyd, innych co innego) , stajemy sie mechanizmem. Wiekszość układów polega na ograniczaniu siue , wiązaniu , na WALCE (walce o własne granice)- istota erotyki jest zmaganie sie , przywłaszczanie. pzdr. |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-01-25 11:01:57 |
Kultura zła > zgoda tyle, że ludzie kocghaja cierpienie, spojrzeniem zmieniają innych w > rzecz i sami zmieniani są spojrzeniami, pozbawiani wolności. Na tym > polegaja tortury, które zadajemy i znosimy jednocześnie. Pod obstrzałem > cudzych oczu, słów, gestów przestajemy byc soba, ogarnia nas to co > ogarnia( jednych wstyd, innych co innego) , stajemy sie mechanizmem. > Wiekszość układów polega na ograniczaniu siue , wiązaniu , na WALCE (walce > o własne granice)- istota erotyki jest zmaganie sie , przywłaszczanie. > > pzdr. Należy sobie zadać w tej sytuacji zasadnicze pytanie: po co się z tym wszystkim pierdolić? Jaki to wzystko ma sens? |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-01-26 08:19:40 |
Kultura zła > zgoda tyle, że ludzie kocghaja cierpienie, spojrzeniem zmieniają innych w > rzecz i sami zmieniani są spojrzeniami, pozbawiani wolności. Na tym > polegaja tortury, które zadajemy i znosimy jednocześnie. Pod obstrzałem > cudzych oczu, słów, gestów przestajemy byc soba, ogarnia nas to co > ogarnia( jednych wstyd, innych co innego) , stajemy sie mechanizmem. > Wiekszość układów polega na ograniczaniu siue , wiązaniu , na WALCE (walce > o własne granice)- istota erotyki jest zmaganie sie , przywłaszczanie. > ****** Zgadzam się, że można zadać komuś ból słowem, gestem, spojrzeniem, wyrazem twarzy. Czy nie można jednak choć trochę przeciwstawić się takiemu bezwolnemu pochłanianiu oceny siebie przez innych? Nienawidzę cierpienia, nieważne czy jest to ból fizyczny czy psychiczny. Wychodzę z założenia, że wszystko co boli powinno się niszczyć jak wszy czy karaluchy. Nie oznacza to, że daję w pysk osobie, która obrzuca mnie dezaprobującym spojrzeniem. Ale zanim zacznę się tym przejmować, zastanawiam się czy warto. Zawsze pozostaje jakaś refleksja, lekki ból. Zależy mi przede wszystkim na tym, aby jak najmniej bolało. Ludziom wiele rzeczy przeszkadza. Jak się komuś coś we mnie nie podoba, to najlepiej niech mnie pocałuje w cztery litery. Ważne są dla mnie osoby najbliższe. Żyję w społeczeństwie, staram się nie przekraczać elementarnych zasad. Ale nie traktuję ich jako czegoś, co ogranicza moją wolność. Nie mam potrzeby chodzić dziwacznie ubrana, lać kogoś w mordę czy chodzić po jezdni zamiast po chodniku. Są sytuacje, gdzie trzeba się ugiąć, aby się nie złamać. Coś za coś. Wyrażanie swoich emocji, mówienie komuś wprost, co się o nim myśli nie zawsze jest korzystne. Nie powiem szefowej co niej myślę, bo nie zamierzam wylecieć z pracy. Pewnych rzeczy nie zrobię, bo mogą mi zaszkodzić. Z racji swojego wykształcenia wiesz więcej na ten temat. To, czego choć trochę się nauczyłam nazywam sztuką zlewania z pionu innych od zawietrznej. Kiedyś byłam inna. Przejmowałam się wszystkim, raniły mnie dezaprobujące gesty, spojrzenia. Potrafiłam myśleć o tym przez dłuższy czas i nawet się popłakać. Życie stępiło moją wrażliwość. Ludzie mnie tego nauczyli swoim postępowaniem. Przerabiałam małżeństwo i tzw. nieformalny związek. Jestem singlem i jako singiel sypnę się do urny. Luźne związki dla mnie są najlepsze. Popieram stałe związki - dają poczucie oparcia i bezpieczeństwa. Jeżeli jednak nie ma osoby, która da mi poczucie odrębności i niezależności w związku, jeżeli ktoś przekracza moje granice, próbuje mnie sobie podporządkować to niech idzie w jasną cholerę. Walka o swoje granice: życie w społeczeństwie to nieustanna walka o siebie, o to, aby inni jak najmniej wpieprzali się w moje życie. Inni albo ja. Teraz już nie mam wątpliwości. To moje życie, moje sprawy, moje emocje. Lepiej mieć paru szczerych przyjaciół i znajomych, którzy nie przekraczają granic i zachować siebie niż być duszą towarzystwa i starać się być miłym koteczkiem dla wszystkich. Nie chcę, abyś pomyślał, że jestem już takim twardzielem, że nic mnie nie wzrusza. Wzrusza, ale z mniejszą siłą, mniej boli, mniej dotyka. Myślę, że uczenie się na własnych błędach, nieustanne przypominanie sobie twierdzenia "Jeszcze się ten nie narodził, co by każdemu dogodził" pozwala bardziej być sobą i czyni człowieka bardziej odpornym na dezaprobatę społeczną |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-02-09 17:02:35 |
Moje odchylenia > ****** > Zgadzam się, że można zadać komuś ból słowem, gestem, spojrzeniem, > wyrazem twarzy. Czy nie można jednak choć trochę przeciwstawić się takiemu > bezwolnemu pochłanianiu oceny siebie przez innych? Nienawidzę cierpienia, > nieważne czy jest to ból fizyczny czy psychiczny. Wychodzę z założenia, że > wszystko co boli powinno się niszczyć jak wszy czy karaluchy. Nie oznacza > to, że daję w pysk osobie, która obrzuca mnie dezaprobującym spojrzeniem. > Ale zanim zacznę się tym przejmować, zastanawiam się czy warto. Zawsze > pozostaje jakaś refleksja, lekki ból. Zależy mi przede wszystkim na tym, > aby jak najmniej bolało. Ludziom wiele rzeczy przeszkadza. Jak się komuś > coś we mnie nie podoba, to najlepiej niech mnie pocałuje w cztery litery. > Ważne są dla mnie osoby najbliższe. Żyję w społeczeństwie, staram się nie > przekraczać elementarnych zasad. Ale nie traktuję ich jako czegoś, co > ogranicza moją wolność. Nie mam potrzeby chodzić dziwacznie ubrana, lać > kogoś w mordę czy chodzić po jezdni zamiast po chodniku. Są sytuacje, > gdzie trzeba się ugiąć, aby się nie złamać. Coś za coś. Wyrażanie swoich > emocji, mówienie komuś wprost, co się o nim myśli nie zawsze jest > korzystne. Nie powiem szefowej co niej myślę, bo nie zamierzam wylecieć z > pracy. Pewnych rzeczy nie zrobię, bo mogą mi zaszkodzić. Z racji swojego > wykształcenia wiesz więcej na ten temat. To, czego choć trochę się > nauczyłam nazywam sztuką zlewania z pionu innych od zawietrznej. Kiedyś > byłam inna. Przejmowałam się wszystkim, raniły mnie dezaprobujące gesty, > spojrzenia. Potrafiłam myśleć o tym przez dłuższy czas i nawet się > popłakać. Życie stępiło moją wrażliwość. Ludzie mnie tego nauczyli swoim > postępowaniem. Przerabiałam małżeństwo i tzw. nieformalny związek. Jestem > singlem i jako singiel sypnę się do urny. Luźne związki dla mnie są > najlepsze. Popieram stałe związki - dają poczucie oparcia i > bezpieczeństwa. Jeżeli jednak nie ma osoby, która da mi poczucie > odrębności i niezależności w związku, jeżeli ktoś przekracza moje > granice, próbuje mnie sobie podporządkować to niech idzie w jasną cholerę. > Walka o swoje granice: życie w społeczeństwie to nieustanna walka o > siebie, o to, aby inni jak najmniej wpieprzali się w moje życie. Inni albo > ja. Teraz już nie mam wątpliwości. To moje życie, moje sprawy, moje > emocje. Lepiej mieć paru szczerych przyjaciół i znajomych, którzy nie > przekraczają granic i zachować siebie niż być duszą towarzystwa i starać > się być miłym koteczkiem dla wszystkich. Nie chcę, abyś pomyślał, że > jestem już takim twardzielem, że nic mnie nie wzrusza. Wzrusza, ale z > mniejszą siłą, mniej boli, mniej dotyka. Myślę, że uczenie się na własnych > błędach, nieustanne przypominanie sobie twierdzenia "Jeszcze się ten nie > narodził, co by każdemu dogodził" pozwala bardziej być sobą i czyni > człowieka bardziej odpornym na dezaprobatę społeczną Znowu się spinasz lala :))) Przydałaby Ci się chwila z Mary Jane i lżejsza głowa. Pochłaniają Cię Twoje chore emocje, więc albo założysz szkółkę moralności albo PIERWSZY raz przeczytasz ze zrozumieniem co mam ci do powiedzenia. Różnimy się tym , że ja nie uginam karku przed nikim, nie gram emocjami, nie mam szefa, szefowej . Miewam szefów tylko po to by sprzedać im siebie a później zarżnąć-niemalże dosłownie :) Lubię:) znasz to?- LUBIĘ TO:)!!! czynić i czyniących zło- nawet tych którzy czynią mi zło. Uwielbiam chłodnych cyników zwłaszcza płci przeciwnej:) Nie mam przyjaciół- taki wykolejeniec i zawistnik jak ze mnie, niestety:) Dlaczego? Bo otwarcie wyrażam siebie a to w waszym/Twoim świece nie może się podobać a Ja pierdole wasze uwarunkowania , kryteria zachowania, oceny działania, pierdole po całości, kumasz ? Bo jaka jest ich wartość jako sądów orzekających ?> Żadna. Oceniać możemy tylko w kontekście, jako rozwiązanie spotkania dwóch świadomości , wynik spotkania nastrojów. Nie usypiam przykrych wspomnień , nie przechodzę nad nimi do porządku dziennego, one żyją we mnie cały czas- dlatego mam ciągle powera i chęć ku zmianie . Nie odpisuj na wyrwane z kontekstu zdania jeżeli już ustosunkuj się do całości . pzdr. |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-02-09 18:18:54 |
Moje odchylenia > Znowu się spinasz lala :))) ********* Jesteś pewien, że jestem spięta, Misiu? > > Przydałaby Ci się chwila z Mary Jane i lżejsza głowa. ******** Masz na myśli wódę z absyntem czy marihuanę? Jedno i drugie odpada. > > Pochłaniają Cię Twoje chore emocje, więc albo założysz szkółkę moralności > albo PIERWSZY raz przeczytasz ze zrozumieniem co mam ci do powiedzenia. CC ******** Czytając to, co piszesz, mam wrażenie, że chwilami sam siebie nie rozumiesz. Skąd pomysł, że ja będę chciała to zrobić? > Różnimy się tym , że ja nie uginam karku przed nikim, nie gram emocjami, > nie mam szefa, szefowej . Miewam szefów tylko po to by sprzedać im siebie > a później zarżnąć-niemalże dosłownie :) > Lubię:) znasz to?- LUBIĘ TO:)!!! czynić i czyniących zło- nawet tych > którzy czynią mi zło. Uwielbiam chłodnych cyników zwłaszcza płci > przeciwnej:) Nie mam przyjaciół- taki wykolejeniec i zawistnik jak ze > mnie, niestety:) Dlaczego? Bo otwarcie wyrażam siebie a to w waszym/Twoim > świece nie może się podobać a Ja pierdole wasze uwarunkowania , kryteria > zachowania, oceny działania, pierdole po całości, kumasz ? Bo jaka jest > ich wartość jako sądów orzekających ?> Żadna. Oceniać możemy tylko w > kontekście, jako rozwiązanie spotkania dwóch świadomości , wynik spotkania > nastrojów. Nie usypiam przykrych wspomnień , nie przechodzę nad nimi do > porządku dziennego, one żyją we mnie cały czas- dlatego mam ciągle powera > i chęć ku zmianie . Nie odpisuj na wyrwane z kontekstu zdania jeżeli już > ustosunkuj się do całości . > > ******* >Różnimy się i to bardzo. Nie obchodzi mnie, czy masz przyjaciół, czy nie. Pierdolisz wszystko? Ok. Twoja sprawa. Ja zamiast wszystko pierdolić, wolę pierdolić się z długowłosymi, dwumetrowymi z intelektem powyżej normy. W moim wieku vaginę trzeba oszczędzać. A więc miłego pierdolenia, Wilczuniu. Pozdrawiam > |
|
CórkaMansona [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-02-09 20:57:16 |
Moje odchylenia > > > Znowu się spinasz lala :))) > > > ********* > Jesteś pewien, że jestem spięta, Misiu? Ah, jak wy się lubicie, aż miło poczytać :) |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-02-10 09:30:39 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Moje odchylenia |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-02-10 10:11:51 |
=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-= Moje odchylenia |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-02-18 17:33:15 |
Kultura zła > > > a wsłasnie o jakim zewnętrznym złu mówisz ? takim wyczuwanym > instynktownie > > ? > > Nie, ja pisze o całkowicie zewnętrznym wobec podmiotu - nie o tym, co on > uzewnętrznia po rozterce, pęknięciu, o których mówisz, ale o takim, > którego doświadcza od innego podmiotu. Obiektywnie może to być nic > wielkiego, ale po "obróbce" (być może również przez demona w środku, w > końcu zło wewnętrzne to nadal zło, posiadacz/żywiciel nie musi nad nim > panować - może, ale nie musi) może być trudniejsze do udźwignięcia niż > przykładowo znacznie silniejsze zło wytworzone przez sam podmiot. > Katalizatorem może być ego, może być demon wewnętrzny, może być słabsze > ogniwo w łańcuchu procesów wewnętrznych. Ogólnie, piszę o tym, jak ludzie > ranią się sami innymi. Piekło to nie inni, jak pisał Jean-Paul, piekło to > ja - inni to tylko mniej lub bardziej ostre narzędzia, które wykorzystuję > do wytoczenia z siebie mniej lub więcej krwi, zranienia się lub zabicia. > > L Wczoraj widziałem płaczącą kobietę i uznałem, że jej rozpacz jest fałszywa, uznałem tak tylko dlatego, ze ja bym w takiej sytuacji nie rozpaczał. Uznałem ją za niezła aktorkę:) No ale skąd mogłem wiedzieć co ona tak naprawdę myśli? Podobnie jest ze spojrzeniem o którym pisałem wcześniej, pisałem, ze ludzie zamieniają się spojrzeniami w rzeczy . Co znaczy, ze ktoś zmienia mnie spojrzeniem? Patrzy na mnie w sposób, który oceniam jako negatywny i znowu – czy to naprawdę jego spojrzenie? No NIE bo widzę w nim wszystko czego się boję na swój temat. To oczywiście postrzeganie z poziomu myśli . |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-02-19 22:35:00 |
Kultura zła > Wczoraj widziałem płaczącą kobietę i uznałem, że jej rozpacz jest > fałszywa, uznałem tak tylko dlatego, ze ja bym w takiej sytuacji nie > rozpaczał. > Uznałem ją za niezła aktorkę:) No ale skąd mogłem wiedzieć co ona tak > naprawdę myśli? > Podobnie jest ze spojrzeniem o którym pisałem wcześniej, pisałem, ze > ludzie zamieniają się spojrzeniami w rzeczy . Co znaczy, ze ktoś zmienia > mnie spojrzeniem? Patrzy na mnie w sposób, który oceniam jako negatywny i > znowu – czy to naprawdę jego spojrzenie? No NIE bo widzę w nim > wszystko czego się boję na swój temat. To oczywiście postrzeganie z > poziomu myśli . Błędna interpretacja? Czasem tak. Czasem jednak warto zaufać intuicji. Oczy, spojrzenie...U niektórych ludzi w oczach zawiera się wszystko. Dla mnie bardzo istotny jest tembr głosu. Fałsz wyczuwam na kilometr. Ale to skrzywienie zawodowe. Boisz się czasem kontaktu wzrokowego? Ja się boję. Nie dotyczy to pacjentów. Brak akceptacji, pogarda i ten pieprzony cynizm. Boli, no nie? Dochodzę do etapu, że zaczynam mieć to gdzieś. Spojrzenie może boleć. Nie cierpię takich spojrzeń. Jeszcze. Ale nic nie trwa wiecznie. |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-02-20 21:38:44 |
Kultura zła > Błędna interpretacja? Czasem tak. Czasem jednak warto zaufać intuicji. > Oczy, spojrzenie...U niektórych ludzi w oczach zawiera się wszystko. Dla > mnie bardzo istotny jest tembr głosu. Fałsz wyczuwam na kilometr. Ale to > skrzywienie zawodowe. Boisz się czasem kontaktu wzrokowego? Ja się boję. > Nie dotyczy to pacjentów. Brak akceptacji, pogarda i ten pieprzony cynizm. > Boli, no nie? Dochodzę do etapu, że zaczynam mieć to gdzieś. Spojrzenie > może boleć. Nie cierpię takich spojrzeń. Jeszcze. Ale nic nie trwa > wiecznie. Dlatego napisałem, że to widzenie z poziomu myśli- na tym poziomie nie możesz DOSTROIĆ się do innych co nie znaczy, że nie możesz dostroić się do innych w ogóle. Kiedyś wydawało mi się dziwne, że w określonych sytuacjach zachowuje się jak konkretna osoba np mój ojciec, dziadek, kumpel, nauczyciel ale skumałem, ze to właśnie ci ludzie nauczyli mnie jak zachowywać się właśnie w tej określonej sytuacji, skumałem, ze jestem wiązką osobowości, które uczyły małego Mnie jak odnaleźć się w zewnętrznej rzeczywistościjestem wiążka energii/świadomości różnych osób (na pewno jest tego jakas wypadkowa:))i nawet ją znam :) ale czy tylko ? Dzisiaj odpowiem , ze nie albowiem istnieje jeszcze głębszy poziom zrozumienia- odnalezienie sibie tzn stabilności. |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-02-20 21:46:37 |
Kultura zła > Błędna interpretacja? Czasem tak. Czasem jednak warto zaufać intuicji. > Oczy, spojrzenie...U niektórych ludzi w oczach zawiera się wszystko. Dla > mnie bardzo istotny jest tembr głosu. Fałsz wyczuwam na kilometr. Ale to > skrzywienie zawodowe. Boisz się czasem kontaktu wzrokowego? Ja się boję. > Nie dotyczy to pacjentów. Brak akceptacji, pogarda i ten pieprzony cynizm. > Boli, no nie? Dochodzę do etapu, że zaczynam mieć to gdzieś. Spojrzenie > może boleć. Nie cierpię takich spojrzeń. Jeszcze. Ale nic nie trwa > wiecznie. Dlatego napisałem, że to widzenie z poziomu myśli- na tym poziomie nie możesz DOSTROIĆ się do innych co nie znaczy, że nie możesz dostroić się do innych w ogóle. Kiedyś wydawało mi się dziwne, że w określonych sytuacjach zachowuje się jak konkretna osoba np mój ojciec, dziadek, kumpel, nauczyciel ale skumałem, ze to właśnie ci ludzie nauczyli mnie jak zachowywać się właśnie w tej określonej sytuacji, skumałem, ze jestem wiązką osobowości, które uczyły małego Mnie jak odnaleźć się w zewnętrznej rzeczywistościjestem wiążka energii/świadomości różnych osób (na pewno jest tego jakas wypadkowa:))i nawet ją znam :) ale czy tylko ? Dzisiaj odpowiem , ze nie albowiem istnieje jeszcze głębszy poziom zrozumienia- odnalezienie sibie tzn stabilności. |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-02-20 22:18:57 |
Kultura zła > > Dlatego napisałem, że to widzenie z poziomu myśli- na tym poziomie nie > możesz DOSTROIĆ się do innych co nie znaczy, że nie możesz dostroić się do > innych w ogóle. Kiedyś wydawało mi się dziwne, że w określonych sytuacjach > zachowuje się jak konkretna osoba np mój ojciec, dziadek, kumpel, > nauczyciel ale skumałem, ze to właśnie ci ludzie nauczyli mnie jak > zachowywać się właśnie w tej określonej sytuacji, skumałem, ze jestem > wiązką osobowości, które uczyły małego Mnie jak odnaleźć się w zewnętrznej > rzeczywistościjestem wiążka energii/świadomości różnych osób (na pewno > jest tego jakas wypadkowa:))i nawet ją znam :) ale czy tylko ? Dzisiaj > odpowiem , ze nie albowiem istnieje jeszcze głębszy poziom zrozumienia- > odnalezienie sibie tzn stabilności. Wyrzucenie utartych schematów zachowań jest proste w porównaniu w usunięciem ze swojej świadomości sposobu oceny siebie przez matkę, ojca, dziadka czy nauczyciela. I jeszcze zostają te cholerne oczekiwania wprasowywane systematycznie od najmłodszych lat. Ale ten paskudny balast to nic w porównaniu z traumą, której najtrudniej się pozbyć. Czasem warto chyba rozwalić wszystko, przejechać po tych ocenach, wartościach, przeżyciach jak walcem po asfalcie, aby w końcu odnaleźć siebie i olać to, czego życzą sobie inni. |
|
Wolf [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-08-21 10:22:30 |
Kultura zła > > Co to jest kultura zła? > > Z czym Wam się kojarzy, jakie może mieć znaczenia? > > Jak to działa lub powinno działać, jakie są jej składniki, treści, > > struktury, kształty itd.? > > I jakie miejsce/funkcje widzicie dla satanizmu w kulturze zła? > > Spróbujcie kilka razy podejść do tematu, można raz na serio, raz pół > > > żartem i pół serio, byle konkretnie. > > zło3 pojawia sie kiedy swiat przestaje być prosty, kiedy to co poza dobrem > przestaje byc uleczalne, kiedy mysl uderza o cos jak o twarde dno, dla > Schulza zło pojawia sie tam gdzie gdzie poijawia sie temat płci, dla > Gombrowicza tam gdzie młodosc i niedojrzałośc02 Wrócę do Gombrowicza – młodości, łączy ja z niedojrzałością, ćwierćkulturą, półinteligencją a jednak to ona zadaje gwałt starszyźnie to "mętny syn ciemnej ćwierćkultury" odnosi zwycięstwo nad oświeconym inteligetem. Wiecej bystrzacha dobrowolnie korzy się przed tym co złe/ młodsze, wulgarne bo w tym co nizsze dostrzega zarodki życia. Podobnie u Schulza Ojciec pada na kolana przed tępą Adelą a Miętus przed wieśniakiem. Spirytualistyczna hierarchia ulega odwróceniu, duch korzy się przed materią, inteligencja przed ludem. Zło jest nieodzowne ale prowadzi do kompromitacji, wbijania się w gajer mięśni i tłuszczu kiedy poznało się czysta świadomość. Tak jest u nich a u mnie brak ideałów to i zaprzeczać nie ma czemu, ironia dopada nie tylko inteligencje ale i społeczeństwo, wszystkie masochizmy wysadza błazenada, element urwisowski, który pozwala przeczuc rzeczywistość nie przetopiona jeszcze przez "głowy starców" rzeczywistość "odwapniona", żywiołową I mogę nazywany być złym jeśli zła jest walka z powagą, hierarchizowaniem, jeśli zło przynosi odnowę i zniesienie ideologicznych premii, dopuszcza i młodość i wszystkie pozostałe kierunki płynące w ciasnych głowach. . Trzeba obnażać rzeczywistość a nie osnuwać ja tkanką złudzeń , patetycznych i szablonowych . Trzeba nauczyć się grać ze soba by zburzyć myslenia o pionkach tylko czarnych lub białych by zmusić do rozpoczęcia gry od nowa. |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-09-07 17:13:20 |
ajs "Czyż ludzie źli nie mogą być szczęśliwi? Mogą. Szczęście przeżywane w życiu ziemskiem nie ma nic wspólnego z dobrem i złem w tym życiu czynionem. Gdyby zgodnie z filozofją księcia Błuckiego świat był zbudowany w ten sposób, że człowiek w nagrodę za dobre uczynki otrzymuje szczęście już w królestwie ciała, ludzie stosowaliby się do Dziesięciu Przykazań, jak dobrze wytresowany pies stosuje się do rozkazów pana - też zaraz otrzymując nagrodę za posłuszeństwo. Kiedy czynić dobro jest słusznie, zyskownie i praktycznie, zło staje się oznaką szlachectwa duszy." J. Dukaj, Lód, Kraków 2007, s. 449. |
|
PiotrW ( et in arcadia ego ) Wysłano: 2011-09-19 14:13:40 |
Kultura zła zlo jest taka sama skladowa kultury jak dobro kultura zla? czesciej spotykamy zla kulture w dobie relatywizmu nie da sie juz latwo okreslic co jest dobre co zle vide czy zlem jest biernie fotografowac tragedie czy tez jest to dobre bo pozwala innym sie o niej dowiedziec albo ja czegos nie rozumiem w tym poscie:>? |
|
Lilith [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-11-15 21:28:27 |
Kultura zła > Co to jest kultura zła? > Z czym Wam się kojarzy, jakie może mieć znaczenia? > Jak to działa lub powinno działać, jakie są jej składniki, treści, > struktury, kształty itd.? > I jakie miejsce/funkcje widzicie dla satanizmu w kulturze zła? > Spróbujcie kilka razy podejść do tematu, można raz na serio, raz pół > żartem i pół serio, byle konkretnie. Kultura zła kojarzy mi się z celebrowaniem czegoś, co nie podchodzi ogółowi, czegoś co nie jest do końca zgodne z instrukcjami do których ogół ten jest przyzwyczajony i które są mu bezwarunkowo wpojone. Jednocześnie ów "zło" może - i jeśli ma być zgodne z ideą satanizmu musi - być posunięciem racjonalnym i rozsądnym, ale kontrowersyjnym egoistycznym i nonkonformistycznym jednocześnie. Wszelkie przejawy obnoszenia się z tą postawą, ewentualnie towarzyszącą im symboliką, muzyką, sztuką, ubiorem i jawna satysfakcja z wyznawania i praktykowania tej postawy - to 1 z możliwych interpretacji kultury zła. |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2012-06-28 03:10:39 |
Kultura zła Dla mnie nie ma w ogole kultury zla. Raczej bym powiedzial, ze wsrod ludzi nie czyniacych zla w potocznym rozumieniu, czesto wystepuje fascynacja zlem i wokol tego tworza jakas subkulture. Ale ci, ktorzy czynia zlo w tej kulturze nie istniaja. Oni sa w systemie jak kazdy inny i znalezli swoj sposob na istnienie bez jakiejs glebszej filozofii. Po prostu to robia i nie analizuja. A nawet jesli analizuja i pokazuja, to na potrzeby tej zainteresowanej gawiedzi, zeby np. sprzedac z wiezienia ksiazke i zarobic kase. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2012-07-05 21:39:08 |
Kultura zła > Dla mnie nie ma w ogole kultury zla. Raczej bym powiedzial, ze wsrod ludzi > nie czyniacych zla w potocznym rozumieniu, czesto wystepuje fascynacja > zlem i wokol tego tworza jakas subkulture. Ale ci, ktorzy czynia zlo w tej > kulturze nie istniaja. Oni sa w systemie jak kazdy inny i znalezli swoj > sposob na istnienie bez jakiejs glebszej filozofii. Po prostu to robia i > nie analizuja. Z jednej strony mówisz, że nie ma kultury zła. Z drugiej strony, że jest, bo czy system właśnie też jest kulturą? Poza tym piszesz: fascynacja, analiza, robić (bezrefleksyjnie) - czy tylko tyle ze złem człowiek może zrobić? Zdaję sobie sprawę, że rozumienie/czucie/nierozumienie/nieczucie zła jest relacją intersubiektywną, między mną a Tobą, między nami Europejczykami a Azjatami, itd. i właśnie ta relacja mnie interesuje, nie w oprawie żartu lub śmiertelnej powagi, ale w oprawie wiedzy o jej twórczych możliwościach. Bo inspirowałeś się kiedyś złem? Rozwinęło Cię ono, choć wbrew pozorom i na przekór wszystkim - nie zniszczyło? |
|
Wilk55 [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-07-06 18:41:52 |
Kultura zła > Zdaję sobie sprawę, że rozumienie/czucie/nierozumienie/nieczucie zła jest > relacją intersubiektywną, między mną a Tobą, między nami Europejczykami a > Azjatami, itd. i właśnie ta relacja mnie interesuje, nie w oprawie żartu > lub śmiertelnej powagi, ale w oprawie wiedzy o jej twórczych > możliwościach. Bo inspirowałeś się kiedyś złem? Rozwinęło Cię ono, choć > wbrew pozorom i na przekór wszystkim - nie zniszczyło? skojarzylo mi sie z tekstami Bertiauxa: “Most people that are Satanists actually tend to be very depressed because Satanism, like the power of Saturn, tends to be quite heavy – a heavy load or heavy burden. But at the same time it can be terribly illuminating, because individuals have different approaches, and we see new spaces and worlds…I think some satanic groups are important as a catalyst to the stifling effect of too much social theology" |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2012-07-08 20:50:35 |
Kultura zła > > Zdaję sobie sprawę, że rozumienie/czucie/nierozumienie/nieczucie zła > jest > > relacją intersubiektywną, między mną a Tobą, między nami > Europejczykami a > > Azjatami, itd. i właśnie ta relacja mnie interesuje, nie w oprawie > żartu > > lub śmiertelnej powagi, ale w oprawie wiedzy o jej twórczych > > możliwościach. Bo inspirowałeś się kiedyś złem? Rozwinęło Cię ono, > choć > > wbrew pozorom i na przekór wszystkim - nie zniszczyło? > > skojarzylo mi sie z tekstami Bertiauxa: “Most people that are > Satanists actually tend to be very depressed because Satanism, like the > power of Saturn, tends to be quite heavy – a heavy load or heavy > burden. > But at the same time it can be terribly illuminating, because individuals > have different approaches, and we see new spaces and worlds…I think > some satanic groups are important as a catalyst to the stifling effect of > too much social theology" Trzeba przyznać rację, że satanizm to ciężkostrawna kontrkultura, nawet w wydaniu lajtowym i na gruncie introwertycznym dużo mija czasu zanim wyda kwiat pełen kolorów na trującej roślinie o czarnych liściach. Najkrócej możnaby powiedzieć, że satanizm dla większości zainteresowanych był jak brama, ale nigdy mi się nie podobała ta metafora, bo zakładała, że brama jest tylko jedna, jednowymiarowa i mijana bezpowrotnie. |
|
Wilk55 [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-07-18 12:22:02 |
Kultura zła > Trzeba przyznać rację, że satanizm to ciężkostrawna kontrkultura, nawet w > wydaniu lajtowym i na gruncie introwertycznym dużo mija czasu zanim wyda > kwiat pełen kolorów na trującej roślinie o czarnych liściach. Najkrócej > możnaby powiedzieć, że satanizm dla większości zainteresowanych był jak > brama, ale nigdy mi się nie podobała ta metafora, bo zakładała, że brama > jest tylko jedna, jednowymiarowa i mijana bezpowrotnie. a tak troche bardzie życiowo to wiekszosc mlodych buntownikow w koncu sie ustatkowala i wciagnal ich jawny nurt, nadal psiocza na xian i uwazaja sie za wielce oswieconych ale z mrokiem maja niewiele wspolnego, no malo tych ktorzy na dluzej wiaza sie z mrokiem, najszybciej ci, ktorzy na co dzien (chociazby przez prace) maja kontakt z agresja, przemoca, manipulacja czy swiatem zwierzat. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2012-07-18 17:07:36 |
Kultura zła > ale z mrokiem maja niewiele wspolnego, no malo tych > ktorzy na dluzej wiaza sie z mrokiem, najszybciej ci, ktorzy na co dzien > (chociazby przez prace) maja kontakt z agresja, przemoca, manipulacja czy > swiatem zwierzat. Z mrokiem WSZYSCY ludzie mają wiele wspólnego a różnice tkwią głównie w konstrukcji filtra, który przepuszcza takie a takie dawki mroku do umysłów/zmysłów i generuje albo akcje (czyny najbardziej kojarzone ze złem) albo reakcje (to co przypisuje się jako działkę dla artystów, fascynatów, badaczy, marketingowców popkultury, itd.). Często widzę jak ludzie traktują zło/złych jako aktorów a siebie tylko jako publiczność i taką postawę uważam za ogromne marnotrawstwo i hamulec dla poznania tego obszaru kontrkultury. |
|
Wilk55 [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-07-18 17:59:49 |
Kultura zła > > ale z mrokiem maja niewiele wspolnego, no malo tych > > ktorzy na dluzej wiaza sie z mrokiem, najszybciej ci, ktorzy na co > dzien > > (chociazby przez prace) maja kontakt z agresja, przemoca, manipulacja > czy > > swiatem zwierzat. > > Z mrokiem WSZYSCY ludzie mają wiele wspólnego a różnice tkwią głównie w > konstrukcji filtra, który przepuszcza takie a takie dawki mroku do > umysłów/zmysłów i generuje albo akcje (czyny najbardziej kojarzone ze > złem) albo reakcje (to co przypisuje się jako działkę dla artystów, > fascynatów, badaczy, marketingowców popkultury, itd.). Często widzę jak > ludzie traktują zło/złych jako aktorów a siebie tylko jako publiczność i > taką postawę uważam za ogromne marnotrawstwo i hamulec dla poznania tego > obszaru kontrkultury. Łapiesz za słówka, Ty, który zwykłeś wyławiać szerszy kontekst wypowiedzi każdego uzyszkodnilka, zatem tłumaczę – oczywiście masz rację, że każdy kiedyś spotkał się z mrokiem, większości osadzonej w jawnym nurcie mrok towarzyszy w sytuacjach trudnych, granicznych, konfliktowych i jest redukowany do minimum, spychany. Czasami ulega spontanicznemu uwolnieniu w sytuacjach ekstremalnych, chociaż częściej sączy się nieświadomie przez alkoholizm, narkomanie czy inne "patologie" społeczne. Główny nurt tak bardzo boi się mroku , ze niszczy talenty , hamuje rozwój i tworzy jedyną słuszną wizję świata, ale mówiłem o ludziach którzy przekroczyli "pierwszą bramę", ale sytuacja życiowa i zobowiązania sprawiły, ze odrzucili zgłębianie mroku na rzecz stabilności . Przyznasz teraz , ze im nie "zakwitną kwiaty", że mrok to raczej świadoma ścieżka, odległa od lightowego lukania Polańskiego w weekendy . Mroczne kwiaty kwitną wytrwałym ogrodnikom , którzy o nie dbają a jak i co się w tym przejawia to inny temat , temat o wpływie Saturna , który może później poruszę, bo to od niego wszystko wyszło |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-07-20 23:23:08 |
Kultura zła > Łapiesz za słówka, Ty, który zwykłeś wyławiać szerszy kontekst wypowiedzi > każdego uzyszkodnilka... Czy to zamierzony zabieg - pozorny, zakamuflowany komplement, który ma za zadanie wywołać nieprzyjemne ukłucie strachu przed utratą cenionej umiejętności? |
|
Wilk55 [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-07-21 18:09:14 |
Kultura zła > > > Łapiesz za słówka, Ty, który zwykłeś wyławiać szerszy kontekst > wypowiedzi > > każdego uzyszkodnilka... > > Czy to zamierzony zabieg - pozorny, zakamuflowany komplement, który ma za > zadanie wywołać nieprzyjemne ukłucie strachu przed utratą cenionej > umiejętności? Udzielenie odpowiedzi na twoje pytanko oznacza stworzenie porządku a my nie boimy się nieścisłości/nieładu , nieprawdaż:)? Coś pomyślałem– fakt, ale czy myśl może być w pełni świadoma? Myślisz, ze Ego mógłby odczuwać strach przed popełnieniem takiego błędu ? i czy popełnienie błędu świadczy o utracie umiejętności? co ewentualnie hamuje świadome myślenie? pozdro. |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2012-07-08 16:25:06 |
Kultura zła Nie wiem czy dobrze Cie rozumiem ale ogolnie rzecz biorac temat z calym zlem u ludzi takich jak my (czyli takich, ktorzy nie czynia "twardego" zla - zgaduje, ze nie czynisz choc w razie czego mnie popraw :) ma zrodlo w przekonaniu, ze mozna z niego wyssac jakas moc. Do tego zaraz wroce. Najpierw trzebaby przyjac jakas definicje tego czym zlo jest ale zakladam, ze zgadzamy sie co do tego, zeby przyjac znaczenie powszechne (czyli demokratyczne). Jesli wiecej niz 50% ludzi sadzi, ze cos jest zle to jest zle. Kropka. Jesli dokladnie 51% to sprawa jest "na granicy", dyskusyjna itp. Jesli 99% to nazywam to "twardym" zlem. (zabijanie, gwalcenie, torturowanie itp - mam na mysli zabijanie w celu uzyskania wlasnej korzysci, a nie zabijaniem w obronie - wiadomo o co chodzi). Teraz wracajac do glownego tematu - przez inspirowanie sie zlem, rozumiem jakis postep w rozwoju? Jesli postep w rozwoju to od razu trzeba spytac co jest kryterium postepu? Jesli jakosc zycia tu i teraz, szczescie, to jak to pisalem gdzies w innym poscie, bedzie to hierarchia w stadzie na ziemi czyli glownie majatek i prestiz. Czy inspirowanie sie zlem moze prowadzic do wzrosu majatku i prestizu? W mojej ocenie w 99% nie choc sa wyjatki (glownie wsrod artystow, bo robia towar dla innych takich ktorzy chca sie tym inspirowac). Przy pewnej bezwzglednosci i szczesciu mozna czyniac zlo, wspiac sie szybko w hierarchii ale inspirowanie sie zlem nie prowadzi w zaden sposob do jego oswojenia ani przejecia tej "mocy pojscia na skroty". Jesli ktos ma takie hobby, ze interesuje sie zlem i zamiast powiedzmy grac w szachy czyta o tym ksiazki, oglada filmy itp. to znowu jest to zupelnie inna kategoria - rozrywka. Szachista powie, ze szachy inspiruja i na tej samej zasadzie mozna powiedziec, ze ta rozrywka w jakis sposob inspiruje. Czuje jednak, ze miales na mysli funkcje "uzytecznosci" zla. Czy tak? |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2012-07-08 20:55:16 |
Kultura zła > Czuje jednak, ze miales na mysli funkcje "uzytecznosci" zla. Czy tak? Tak, chodziło o coś pośredniego, gdy nie jesteś tylko konsumentem zła (rozrywkowiczem) ani też producentem (destruktorem), lecz korzystasz z jednego i drugiego nadając inny kierunek np. artystyczny, filozoficzny, magiczny, religijny zamiast czysto rozrywkowy lub kryminalny z odrobiną wspomnianych. |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2012-07-08 21:39:24 |
Kultura zła > Tak, chodziło o coś pośredniego, gdy nie jesteś tylko konsumentem zła > (rozrywkowiczem) ani też producentem (destruktorem), lecz korzystasz z > jednego i drugiego nadając inny kierunek np. artystyczny, filozoficzny, > magiczny, religijny zamiast czysto rozrywkowy lub kryminalny z odrobiną > wspomnianych. Teraz rozumiem i wracajac do pytania z poczatku watku, nie mam na ten temat nic ciekawego do powiedzenia :> |
|
hikari [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-07-04 22:02:49 |
Kultura zła Kultura zła w moim przekonaniu jest jakimś banałem, czymś na tyle prostym w przekazie, że dociera do mas i jednocześnie ów gawiedź uwstecznia. Taka Hannah Montana jest tutaj przykładem. To, co dotyczy satanizmu nazwałabym kulturą ego, a tu zastosowań jest od groma. Taka medytacja, chociażby. |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2012-07-05 10:05:16 |
Kultura zła > Kultura zła w moim przekonaniu jest jakimś banałem, czymś na tyle prostym > w przekazie, że dociera do mas i jednocześnie ów gawiedź uwstecznia. Taka > Hannah Montana jest tutaj przykładem. To, co dotyczy satanizmu nazwałabym > kulturą ego, a tu zastosowań jest od groma. Taka medytacja, chociażby. Oto przykład bełkotu, wypowiedź bez ładu, składu i sensu. Wpuściłam ku przestrodze :] Hannah Montana jako przykład kultury zła? Jestem skłonna się zgodzić :] E g o nie ma kultury, E g o ma algorytmy. Jeśli już silisz się na używanie "książkowych" zaimków wskazujących zamiast zwykłych, to róbże to, do jasnej cholery, poprawnie. "Ów gawiedź" — od kiedy gawiedź jest rodzaju męskiego? |
|
hikari [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-07-05 20:44:05 |
Kultura zła Forum jest miejscem wypowiadania swoich racji. Myślenia mi nie narzucisz, a tym bardziej nie zmienisz - skoro ja uważam, że ego może być kulturą, to tak jest. Prawdą jest, że gafę popełniłam, edytowałam, nie przeczytałam. Co nie zmienia faktu, że "jeśli już silisz się" na uwagi, rób to w tonie bardziej uprzejmym. Rzucanie cholerami nie robi wrażenia. Pozdrawiam |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2012-07-05 20:50:59 |
Kultura zła > Forum jest miejscem wypowiadania swoich racji. Myślenia mi nie narzucisz, > a tym bardziej nie zmienisz - skoro ja uważam, że ego może być kulturą, to > tak jest. Prawdą jest, że gafę popełniłam, edytowałam, nie przeczytałam. > Co nie zmienia faktu, że "jeśli już silisz się" na uwagi, rób to w tonie > bardziej uprzejmym. Rzucanie cholerami nie robi wrażenia. Pozdrawiam Wypowiadania racji, a nie bełkotania. Myślenia rzeczywiście raczej nie uda mi się narzucić komuś, kto ma z tą czynnością takie problemy :] I radzę uważnie przyjrzeć się, komu odpisywałaś poprzednio i do czego ja się odniosłam (mała wskazówka: E g o to nie ego). Poza tym, dziecko drogie, jeśli uważasz, że mój ton jest nieuprzejmy, to lepiej od razu zwijaj żagle z tego forum, bo akurat ja należę do grona najbardziej chyba uprzejmych tu osób :> |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2012-07-05 21:23:20 |
Kultura zła > Wypowiadania racji, a nie bełkotania. Myślenia rzeczywiście raczej nie uda > mi się narzucić komuś, kto ma z tą czynnością takie problemy :] I radzę > uważnie przyjrzeć się, komu odpisywałaś poprzednio i do czego ja się > odniosłam (mała wskazówka: E g o to nie ego). Ona od początku pisała ego z małej i w kontekście kultury. Nie miała na myśli mnie, więc po co te zaczepki? I z nowicjusza nie zrobisz weterana dyskusji. |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2012-07-05 21:46:45 |
Kultura zła > Ona od początku pisała ego z małej i w kontekście kultury. Nie miała na > myśli mnie, więc po co te zaczepki? I z nowicjusza nie zrobisz weterana > dyskusji. Ale od osoby deklarującej co najmniej pełnoletność można by oczekiwać przynajmniej w miarę składnego werbalizowania myśli. Akceptacja dla bełkotu, niechlujstwa językowego i lenistwa myślowego — oto przykład kultury zła :> A nawet złej kultury. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2012-07-05 22:00:40 |
Źlepisanie > > > Ona od początku pisała ego z małej i w kontekście kultury. Nie miała > na > > myśli mnie, więc po co te zaczepki? I z nowicjusza nie zrobisz > weterana > > dyskusji. > > Ale od osoby deklarującej co najmniej pełnoletność można by oczekiwać > przynajmniej w miarę składnego werbalizowania myśli. Dla mnie pełnoletność jest od 25. roku życia ;) > Akceptacja dla > bełkotu, niechlujstwa językowego i lenistwa myślowego — oto przykład > kultury zła :> A nawet złej kultury. Myślisz, że naciągniesz ją na korepetycje z polszczyzny? I tak wszyscy bełkoczą w mniejszym lub większym stopniu i piszą niechlujnie - oswajamy się z tym i jakoś często rozumiemy sens wypowiedzi, mimo jego niedoskonałej formy. |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2012-07-05 22:11:30 |
Źlepisanie > Myślisz, że naciągniesz ją na korepetycje z polszczyzny? Nie, zyski z korepetycji nie pokryłyby mi nawet połowy kosztów leczenia nerwicy po takim doświadczeniu :D > I tak wszyscy > bełkoczą w mniejszym lub większym stopniu i piszą niechlujnie - oswajamy > się z tym i jakoś często rozumiemy sens wypowiedzi, mimo jego > niedoskonałej formy. Gorzej, gdy i forma niechlujna, i sensu mało. Oczywiście najlepiej, gdy ktoś pisze i w miarę poprawnie, i z sensem (a całkiem spory procent userów S.pl jest do tego zdolny), ale niechże, na bogów wszelakich, nie kaleczy obu tych aspektów jednocześnie. Mam wrażenie, że ze złem jest trochę jak z końcem świata w znanym wierszu Miłosza — nie widzimy, że "staje się już", dostrzegamy tylko spektakularne jego przejawy, przyzwalając na coraz więcej drobnych (nie, teraz już nie mam na myśli kwestii językowych). |
|
gothicdarkangel [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-07-05 13:02:22 |
Kultura zła > Kultura zła w moim przekonaniu jest jakimś banałem, czymś na tyle prostym > w przekazie, że dociera do mas i jednocześnie ów gawiedź uwstecznia. ################################################### Możesz podać konkretny przykład? Co jest tak banalne i co tak OWĄ gawiedź uwstecznia? Taka > Hannah Montana jest tutaj przykładem. To, co dotyczy satanizmu nazwałabym > kulturą ego, a tu zastosowań jest od groma. Taka medytacja, chociażby. ################################################# Satanizm jest "kulturą Ego"? Co to oznacza? Co ma wspólnego/według Ciebie/ medytacja z satanizmem? Osoby niebędące satanistami też medytują. Przeczytałam Twój post kilka razy i do końca nie wiem, jaki wnioskami chciałaś się podzielić. Logiczna, zrozumiała dla innych wypowiedź powinna być przemyślana i przeczytana przez autora. Potem dopiero klikasz "Wyślij". Gothic |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2012-07-05 21:17:15 |
Kultura zła > Kultura zła w moim przekonaniu jest jakimś banałem, czymś na tyle prostym > w przekazie, że dociera do mas i jednocześnie ów gawiedź uwstecznia. Właśnie o to pytałem - czym jest? Rozwiń myśli. > Taka > Hannah Montana jest tutaj przykładem. A kto to jest ta Hannah? Przeczytałem coś na wiki i nie bardzo kumam jak ona ilustruje Twoje przekonanie. Potrzebny lepszy przykład, bo mam wrażenie, że na pytanie o kulturę naukowców dałabyś mi przykład serialu Big Bang Theory, co też nie byłoby dobrym strzałem. > To, co dotyczy satanizmu nazwałabym > kulturą ego, a tu zastosowań jest od groma. Taka medytacja, chociażby. Jeśli od groma - napisz jakie zastosowania. Dopóki nie rozwiniesz, to nie mam porównania kultury zła z kulturą ego. |
|
Xytris [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-07-18 20:27:00 |
Kultura zła > Co to jest kultura zła? > Z czym Wam się kojarzy, jakie może mieć znaczenia? > Jak to działa lub powinno działać, jakie są jej składniki, treści, > struktury, kształty itd.? > I jakie miejsce/funkcje widzicie dla satanizmu w kulturze zła? > Spróbujcie kilka razy podejść do tematu, można raz na serio, raz pół > żartem i pół serio, byle konkretnie. Kultura zła to tylko etykietka pod którą chrześcijanie wrzucają wszystkie zjawiska popkultury które przedstawiają alternatywną wizje świata.Satanizm powinien trzymać się od tego jak najdalej wszak oni mają swoich morderców i zboczków typu Breivik których mogą chołubić do woli.Podział na dobro i zło jest infantylizmem niegodnym lucyferycznego ducha.Opowiadanie się po stronie ''zła'' czyni z nas marionetki w rękach świętojebliwych ignorantów. |
|
Gadrael [ nieaktywne ] Wysłano: 2012-11-01 20:13:58 |
Kultura zła > Co to jest kultura zła? > Spróbujcie kilka razy podejść do tematu, można raz na serio, raz pół > żartem i pół serio, byle konkretnie. pół serio: zło to oczywiście brak dobra, to sprzeciwianie się mojej woli i czynienie tego co mi się nie podoba, a dobro to rzecz jasna wypełnianie mojej woli, ups, dlaczego mam wrażenie, że już ktoś przede mną strzelił taką definicję? W ogóle sprzeciwianie mi się uważam za wysoce niekulturalne. > I jakie miejsce/funkcje widzicie dla satanizmu w kulturze zła? satanizm to szukanie alternatywy do powyższej definicji > Jak to działa lub powinno działać, jakie są jej składniki, treści, > struktury, kształty itd.? kształty powinny być ponętne, wielu preferuje 90/60/90, mi jest rybka byle składniki, treści i struktury odpowiednio z sobą współgrały i dobrze działały, oj by się działo i tyle :))) > Spróbujcie kilka razy podejść do tematu, Oj uwielbiam kilka razy podchodzić do tego tematu uaaaach :P > Z czym Wam się kojarzy, jakie może mieć znaczenia? teraz tak trochę na poważniej i co nieco przewrotnie (ale dalej pół-serio), jak dla mnie dobro i zło to patologie, niejako dwaj głupcy którzy nie mogą bez siebie istnieć, jedno bez drugiego straciłoby rację bytu. A z czym mi się to kojarzy? Może jakby z sobą małe riki tiki tak odstawili to by z tego fajne dzieci były i co nieco normalniejsze od rodziców? :))) |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















