Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Pożytek bycia satanistą
HaaL 2002-01-24 - 21:41:13
 Pożytek bycia satanistą
Beton 2002-01-24 - 23:18:46
 Pożytek bycia satanistą
Zbrozlo 2002-01-25 - 14:04:44
 Pożytek bycia satanistą
shinock 2002-01-25 - 18:05:25
 Pożytek bycia satanistą
LeWhoo 2002-01-25 - 20:20:00
 Pożytek bycia satanistą
L.Raven 2002-01-25 - 22:34:33
 Pożytek bycia satanistą
Kvik 2002-01-26 - 11:36:15
 Pożytek bycia satanistą
L.Raven 2002-01-27 - 03:14:42
 Pożytek bycia satanistą
xeres 2002-01-27 - 00:55:18
 Pożytek bycia satanistą
L.Raven 2002-01-25 - 22:20:05
 Pożytek bycia satanistą
LeWhoo 2002-01-26 - 10:06:48
 Pożytek bycia satanistą
L.Raven 2002-01-27 - 03:16:28
 Pożytek bycia satanistą
Beton 2002-01-26 - 10:47:29
 Pożytek bycia satanistą
L.Raven 2002-01-27 - 03:21:04
 Pożytek bycia satanistą
futszak 2002-01-28 - 09:43:21
 Pożytek bycia satanistą
Mr.Doctor 2002-02-07 - 20:55:39
 Pożytek bycia satanistą
LeWhoo 2002-01-25 - 18:06:16
 Pożytek bycia satanistą
Dother 2002-01-25 - 21:26:06
 Pożytek bycia satanistą
L.Raven 2002-01-25 - 22:13:04
 Pożytek bycia satanistą
Beton 2002-01-26 - 10:36:05
 Pożytek bycia satanistą
candyman 2002-01-26 - 20:24:57
 Pożytek bycia satanistą
L.Raven 2002-01-27 - 03:26:39
 Pożytek bycia satanistą
L.Raven 2002-01-27 - 03:22:54
 Pożytek bycia satanistą
Beton 2002-01-27 - 12:48:48
 Pożytek bycia satanistą
Kiellich 2002-01-27 - 00:39:14
 Pożytek bycia satanistą
Vincent 2002-02-02 - 15:37:18
 Pożytek bycia satanistą
kovalek2 2002-02-03 - 18:33:02
 Pożytek bycia satanistą
L.Raven 2002-02-04 - 02:55:52
 Męczennicy wszelkich wyznań łączcie się i nie ...
Voldemort 2002-02-04 - 08:20:25
 Męczennicy wszelkich wyznań łączcie się i nie ...
L.Raven 2002-02-04 - 14:22:40
 Pożytek bycia satanistą
kovalek2 2002-02-03 - 18:34:02
 Pożytek bycia satanistą
kovalek2 2002-02-03 - 18:36:11
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
HaaL
( mind sucker )

Wysłano:
2002-01-24
21:41:13

Pożytek bycia satanistą
Jaki waszym zadniem jest pożytek z "bycia" satanistą? Nietrudno zauważyć, że cała satanistyczna ideologia może obejść się bez etykietkowania. Wady tej operacji widać jak na dłoni - sporo wysiłku mającego iść w założeniu na rozwój, skupia się na tłumaczeniu laikom różnic między satanizmem i jego pseudo odmianą. Swoje stanowisko w tej sprawie wyrażę później, żeby nie sugerować żadnych odpowiedzi hehe

HaaL
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Beton
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-24
23:18:46

Pożytek bycia satanistą
Sądzę, że pożytki wynikające z nazywania się satanistą a nie np. ateistą zafascynowanym filozofią Fryderyka N. są wyjątkowo płytkie. "Satanista" po prostu fajnie brzmi. Nazywanie się satanistą pozwala szokować otoczenie, poza tym daje poczucie wspólnoty ludziom w ten sposób się określającym. I nic więcej jak sądzę ale może ktoś mnie przekona, że jest inaczej?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zbrozlo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-25
14:04:44

Pożytek bycia satanistą
Kurcze, mam zbliżone odczucie. Jest to termin zaczerpnięty od chrześcijan, tak samo jak pogaństwo, czy neopogaństwo. Nie jest to chyba najszczęśliwsze rozwiązanie, z drugiej strony odstrasza ludzków z płaskomuzgowiem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
shinock
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-25
18:05:25

Pożytek bycia satanistą
Moim zdaniem , pożytek z bycia satanista jest taki , że ludzie moga meic swoja wasną grupe w której ponoć mają czuc sie dobrze itd. Wiadomo o co chodzi o poczucie przynależnosci do grupy. To że to fajnie brzmi jeszcze nie znaczy ze tek trzeba sie nazywac . Pzrecierz ci pseudosatanisci , to sa prawdziwi satanisci!
Przypomne ze w religii chrzescijanskiej szatan to uosobienie zła itd . Satanisci są z natury podbni do szatana . Ich dzialanie i sposób myslenia winien byc destruktywny. Ci jak ich to wszyscy nazywają "pseudosatanisci" być może niektóży sa tępi i głupi ale pzrecierz nikt nie mówi ze musza byc myslicielami tak jak ci dzisiejsi "satanisci" czyż nie? Nie można moim zdaniem przywlaszczyc sobie nazwy od organizacji ktora istniała wzcesniej , nadal istnieje ,a na dodatek zmienaic zasady na jakich funkcjonuje. To drodzy Panowie , i Panie iż ktos czuje do was respekt to nie wasza zasługa tylko prawdziwych satanistów . Wy z satanizmu robicie sobie klub toważyski , "to fajna nazwa" , wiem ale co z tego ? mozna sobie wymyslic inną. W sumie nie mam nic do dzisijszego satanizmu, początkowo misie to podobało bo to wszystko bylo jak "stwozone dla mnie" ale za duzo w tym jeszcze sprzecznosci . Trzeba nad tym jescze sporo popracowac to cos z tego moze bedzie....
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LeWhoo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-25
20:20:00

Pożytek bycia satanistą
Wszystkie tzw. "mateiraly zrodlowe" wskazuja na to, ze ten "destruktywny satanizm", negacja chrzescijanskiego dekalogu, wcale nie byl pierwszy ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
L.Raven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-25
22:34:33

Pożytek bycia satanistą

"Pzrecierz ci pseudosatanisci , to sa prawdziwi satanisci!"

Trzeba nad tym jescze sporo popracowac to cos z tego moze bedzie.... "

i wiele innych perelek w sumie nie za dlugim poscie. Gratuluje, zeby
napisac takie cos tez 3eba miec talent.  

:-)

a tak serio, to cos ci sie chyba pomylilo, napisales m.in.:

"Nie można moim zdaniem przywlaszczyc sobie nazwy od organizacji ktora  
istniała wzcesniej , nadal istnieje ,a na dodatek zmienaic zasady na  
jakich funkcjonuje."

o jaka organizacje ci chodzilo ?:-) Miejscowych Zabijaczy Kotow ?:-)

i o jakich zasadach mowisz ? "Kto pierwszy zobaczy kota, ten ma do niego
prawo ?":-)



3maj sie ;)


ps. pomys z moderacja forum jest bardzo, bardzo zly.. :-( Niechcianie posty zawsze mozna przeciez skasowac i tak.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2002-01-26
11:36:15

Pożytek bycia satanistą
pomysl z moderacja jest sluszny. jak juz widac, ze czlowiek pisze z sensem, a nie przyszedl tu tylko po to, by sie wybluzgac.. mozna mu zdjac moderacje :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
L.Raven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-27
03:14:42

Pożytek bycia satanistą

thx za status ;)

a wracajac do moderowania, to moga sie zdarzac sytuacje, ze kilka osob
napisze posty o podobnej tresci, badz inne takie historie, ktore by sie nie zdarzyly, gdyby od razu widac bylo co kto napisal, no, ale jak tam uwazacie ;)

choc warto by bylo sprowac bez moderowania, a jak bedzie widac ze ktos przyszed sie tu wybluzgac.. to zawsze bedzie mozna mu zalozyc ;-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
xeres
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-27
00:55:18

Pożytek bycia satanistą
Fakt faktem pojęcie 'satanista' to pewna etykietka i wzorzec tak samo jak pojęcie 'człowiek'. Jednakże to, że ktoś nazywa siebie/ określa siebie tak, a nie inaczej zależy od tego co nim właścieie powoduje. Jeżeli ma świadomość, że jest to symbol stanowiący pewien zespół cech i jeżeli go świadomie używa, to fakt ten przemawia tylko za nim. Jeżeli natomiast używa tego sformułowania, bo pragnie gdzieś należeć, to po prostu jest słaby i niedowartościowany. Z twojej wypowiedzi natomiast wnioskuję, że gardzisz Wolną Wolą i uważasz, że koniecznie każdy satanista musi być autodestruktywną jednostką. Wybacz, ale coś tu nie tak.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
L.Raven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-25
22:20:05

Pożytek bycia satanistą

a "Buddysta", albo "Chrzescijanin" nie brzmi po prostu fajnie ?

przypiecie 2 pary rak tez pozwala szokowac otoczenie, duzo rzeczy pozwala
i to w silniejszym stopniu niz nazwanie sie satanista.

--

twoj post nie przekonal mnie do tego, ze warto probowac cie przekonac..:|

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LeWhoo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-26
10:06:48

Pożytek bycia satanistą
Tylko ze dwie przypiete rece ciezko nosic pod swetrem tak, zeby nikt ich nie zauwazyl. A pozatym, gdyby nasza technika pozwalala na sprawne poslugiwanie sie druga para rak, powaznie bym sie zastanowil nad jej posiadaniem ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
L.Raven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-27
03:16:28

Pożytek bycia satanistą

no ale gdyby nie bylo ich widac, nie mozna by bylo szokowac, a o szokowanie
przeciez chodzi ;>

a nawet gdyby to bylo mozliwe, to raczej bym nie wybral, pewnie bym tylko
palil dwa razy wiecej ;-)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Beton
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-26
10:47:29

Pożytek bycia satanistą
Też brzmi fajnie ale co z tego?  
Wepchnięcie staruszki pod tramwaj szokuje jeszcze bardziej ale
nie chodzi o to żeby szokować czymkolwiek, byle tylko szokować.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
L.Raven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-27
03:21:04

Pożytek bycia satanistą

wiec o co chodzi ? powiedzenie komus ze sie jest satanista, sprawia jakis szczegolny rodzaj szoku ?:>

zreszta to schodzi chyba nieco z tematu ? watpie, by prawdziwy satanista
poprzez powiedzeniu komus o swoich przekonaniach chcial tylko
zaszokowac, a o pozerstwie ten temat zdaje sie nie jest ?:>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
futszak
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-28
09:43:21

Pożytek bycia satanistą
Niestety szokowanie innych ludzi nie jest najlepsza metaoda na zycie, to znaczy moze dobre jest jak sie ma nascie lat, jest sie na utrzymaniu rodzicow i ma sie generlanie wszystko w nosie to mozna sie zabawiac, nie jest to jednak recepta na zycie, ktore jednak mimo wszystko jest wsrod głupich ludzi i dlatego niekiedy madrzej jest udać całkowicie niewierzącego (dla osiągnięcia własnych korzyści) niż obnosić się ze jest sie Satanistą i dostać przez to przysłowiowego kopniaka.

Owszem, ludzie którym chociaz troche na mnie zalezy wiedza kim jestem, ale im to w ogóle nie przeszkadza (bo dlaczego miałoby przeszkadza, w koncu nic zlego im nie robie)



pozdrowienia ze Szczecinka
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mr.Doctor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-07
20:55:39

Pożytek bycia satanistą
he he he uśmiałem się do łez :)))). Krótko i trafnie, gratuluje!!!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LeWhoo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-25
18:06:16

Pożytek bycia satanistą
Bycie zaetykietkowanym satanistą ma kilka plusow.

Najplycej lezy prosta identyfikacja - mowisz komus, ze jestes satanista, zamiast okreslania siebie jako "neoniczeanin z doza postlaveyanizmu acz bez zbytniego hedonizmu z pewnym ukierunkowaniem na theleme". Oczywiscie musimy wiedziec, jakia jest pradopodobna interpretacja tej etykietki przez dana osobe - czy wezmie nas za kogos zywiacego sie zwlokami kotow, czy za kogos, kto moglby jako swoj krotki opis podac np. to, co ja podalem w cudzyslowie.

Drugim "za" jest to, co juz ktos tu podal - pewna prowokacja kryjaca sie za ta nazwa, ktora wypelnia luke wystepujaca przy braku etykietki "satanista". Oczywiscie "as musi byc w rekawie", bo inaczej ktos moze znac czesc naszej strategii.

"Satanista" jest tez mocno laczony z realtywizmem - ta etykietka okresla glowne wytyczne swiatopogladowe, ale zarazem daje mnostwo swobody - w zasadzie okresla sataniste jako kogos wolnego z mozliwoscia wytyczenia wlasnej, mrocznej drogi.

Jednym z glebszych plusow, tyczacym sie tylko niektorych, jest "alienacja wsrod alienowanych". Poprzez zalozenie dowolnosci wytyczania wlasnej drogi zaklada sie zarazem odmiennosc od wszystkich innych, a przede wszystkim tych, ktorzy maja teoretycznie byc podobni do nas, czyli "satanistow". Jest to bardzo autosugestywne i podwyzsza samoocene :)

OCzywiscie na ten temat mozna caly tekst napisac - o to ci chodzi Haal? :>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dother
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-25
21:26:06

Pożytek bycia satanistą
       SPEŁNIANIE WŁASNYCH PRAGNIEŃ...
ODNALEZIENIE ISTOTY PRAWDY
MIŁOŚĆ
NIENAWIŚĆ
MROK
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
L.Raven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-25
22:13:04

Pożytek bycia satanistą

w skrocie, to uwazam ze etykietowanie sie moze dac pewnego rodzaju sile i satysfakcje - ze mialo sie na tyle odwagi, powiedzmy, by w dzisiejszych czasach moc powiedziec, kim sie jest. Po tym zapewne bardzo wzrasta samoocena.

a moze sie myle ? nie wiem, choc satanizm jest mi bardzo bliski, za sataniste sie nie uwazam.

3mcie sie;)
raven

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Beton
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-26
10:36:05

Pożytek bycia satanistą
Czyli nazywanie się satanistą ma tylko podnieść twoje niskie poczucie własnej wartości, dać "siłę" i poprawić humor?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
candyman
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-26
20:24:57

Pożytek bycia satanistą
niezupelnie, samo nazwanie siebie "satanista"  nie daje "sily".  Moze dawac niektorym osobom poczucie nalezenia do jakiejs grupy, ale chyba nie o to tu chodzi.  Choc filozofia satanistyczna moze uswiadomic niektorym ich rzeczywista wartosc.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
L.Raven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-27
03:26:39

Pożytek bycia satanistą
nazwanie siebie przed innymi.. a o tym, czy da to komus sile, czy nie, zalezy od indywidualnie od osoby i jej sytuacji, tylko uogolnilem to troszke, by za duzo sie nie rozpisywac..;)

np. jesli zyje sie wsrod katolikow, i hm "oznajmi" sie im swoj swiatopoglad,
moze sie odniesc wrazenie, ze w koncu, powiedzmy, przestalo sie przed nimi
owy swiatopoglad ukrywac. A to, jaki da to skutek, moze byc bardzo rozny,
przewaznie chyba niegatywny, i konsekwencje moga byc niemile, ale za to
ma sie satysfakcje (i czasem byc moze dodatkowa sile), ze mialo sie "odwage" powiedziec, kim sie jest.

nie zamieszalem za bardzo ?;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
L.Raven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-27
03:22:54

Pożytek bycia satanistą

mam nadzieje ze to celowa ironia, bo jesli na prawde nie zrozumiales o czym
mowie.. zreszta, niewazne ;>

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Beton
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-27
12:48:48

Pożytek bycia satanistą
to chyba oczywiste, że to była ironia
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kiellich
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-01-27
00:39:14

Pożytek bycia satanistą
Aby czerpac z Satanizmu nieprzerwane zrodlo korzysci trzeba "dosiegnac" pewnych szczebli indywidualnych dla kazdego Ego,ktore to szczeble nadaja kszalt i wyraz osobliwej naturze polaczenie duszy,ciala i umyslu.One wspolnie pracujace pod wplywem dokonywania pewnych zmian za pomoca zywej mysli satanistycznej nadaja wizerunek,badz pewny zarys przyszlego obrazu samego siebie.Jesli uczciwie wobec siebie samego bedzie sie wykorzystywac satanizm to nie ma sily aby niechybnie zatriumfowac nad soba i wrogami,stajac sie silniejszym pod wieloma wzgledami.Dlatego miedzy innymi WARTO byc satanista.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vincent
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-02
15:37:18

Pożytek bycia satanistą
Dla mnie pożytek z bycia satanistą to przede wszystkim - jakkolwiek utylitarnie to nie zabrzmi - "autoryzowany dostęp" do dziedzictwa kulturowego, materiałów i ludzi skupionych wokół tego, co funkcjonuje pod nazwą satanizmu i co mogłoby być moją osobistą, nie nazwaną filozofią życia, z czym by się jednak wiązało odcięcie się od wymiany myśli, inspiracji itp :). Uczestniczenie w życiu osób skupionych wokół satanistycznej idei, jako odbiorca lub jako współtwórca, jest de facto zadeklarowaniem się jako satanista, a stanie się satanistą - właśnie tę możliwość uczestniczenia daje.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kovalek2
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-03
18:33:02

Pożytek bycia satanistą
Dyskusja na ten temat zdaje się uległa rozdwojeniu. Pierwsze pytanie brzmi: jaki jest pożytek bycia satanistą i swoje zdanie na ten temat wyrażę nieco później. Drugie pytanie to: czy warto nazywać się satanistą ? I to jest raczej problem. Czytając wypowiedzi doszedłem do wniosku, że (jak zwykle) są dwie strony nazywania się satanistą. Być może daje to komuś poczucie siły (sic), jedności z jakąś tam grupą i tym podobne brednie. Nie o to chodzi . Żyjąc w Polsce doprawdy nie wyobrażam sobie człowieka chodzącego w kółko i obwieszczającego wszem i wobec że jest satanistą. Wystarczy wziąść pod uwagę panujący w naszym kraju wizerunek satanisty (ukłon w stronę mediów). Nie muszę chyba pisać, ale napiszę. Satanista według większości ludzi to zjadacz kotów, morderdca niemowląt, alkoholik, narkoman, pschicznie chory, seksualnie molestowany w dzieciństwie człowiek. I jak wobec takiego podejścia w ogóle można myśleć o nazwaniu się satanistą. Pół życia by się straciło na tłumaczenie różnym ludziom o co tu chodzi. O ile chcieliby słuchać, przecież nikt "normalny" nie rozmawia ze STRASZNYMI, ZŁYMI satanistami :))). Moim zdaniem nie ma sensu, po prostu szkoda czasu. A jeśli komuś potrzebne poczucie siły czy identyfikacja z grupą, proponuje zapisać się do na siłownię harcerzy :)). Druga rzecz to czy warto być satanistą ? Tutaj dla mnie odpowiedź jest jednoznaczna: oczywiście, że warto. Tylko, że to nie tak hop-siup. Niestety nie wystarczy wszystkim na około powiedzieć że jest się satanistą. Satanizm wymaga siły, pracy nad sobą samym, nie tylko głupich deklaracji. Myślę, że ten kto tak naprawdę może nazwać się satanistą, wcale nie potrzebuje tego robić żeby się dowartościować, gdyż ma o sobie wystarczająco dobre mniemanie. A reszta ludzi ? Albo go doceniają (jako człowieka), albo nie są warci, aby zwracać na nich uwagę..... i satanista dobrze o tym wie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
L.Raven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-04
02:55:52

Pożytek bycia satanistą

jako ze ja cos wspomnialem o poczuciu sily - wymieniajac je jako jeden
z plusow powiedzenia komus o swej filozofii zyciowej.

"są dwie strony nazywania się satanistą. Być może daje to komuś poczucie siły (sic), jedności z jakąś tam grupą i tym podobne brednie. Nie o to chodzi .  

"Myślę, że ten kto tak naprawdę może nazwać się satanistą, wcale nie potrzebuje
tego robić żeby się dowartościować, gdyż ma o sobie wystarczająco dobre  
mniemanie."

Masz o sobie dobre mniemanie ? nie przeszkadza ci to, ze ukrywasz swoja filozofie zyciowa ? Zeby nie bylo, heh: rozumie, ze ujawnienie jej utrudnilo by znacznie zycie, i to jest jedna niepodwazalna prawda. Zapewne nie raz bylo ci z tym zle, jesli nie, to bardzo sie dziwie. Ludzie czesto rozmawiaja o swych przekonaniach, podczas gdy ty pewnie milczysz, badz im przytakujesz, co wnioskuje z twego postu, w ktorym przywiazujesz wage do warunkow w Polsce i zdania innych.

--------

"Moim zdaniem nie ma sensu, po prostu szkoda czasu."

"A reszta ludzi ? Albo  go doceniają (jako człowieka), albo nie są warci, aby zwracać  na nich uwagę..... i satanista dobrze o tym wie."

nie.. nie. sa warci, by zwracac na nich uwage, skoro boisz sie, konsekwencji z ich
strony, gdy dowiedza sie, jakie wyznajesz przekonania. Jestes od nich uzalezniony, piszesz o sile, a nie masz jej na tyle, by powiedziec, kim jestes, co wcale nie zajelo by ci pol zycia.


i.. gdybys mimo wszystko, zdobyl sie na to, by powiedziec, czul bys sie lepiej,
i, byc moze, poczul bys w sobie nowa sile, ktorej wspomnialem wyzej.


..ale jesli nie chcesz, to nie nabijaj sie przynajmniej z pkt widzenia innych.


---------

ps.. "Druga rzecz to czy warto być satanistą ? Tutaj dla mnie odpowiedź jest
jednoznaczna: oczywiście, że warto. Tylko, że to nie tak hop-siup. Niestety nie  
wystarczy wszystkim na około powiedzieć że jest się satanistą. Satanizm wymaga siły, pracy nad sobą samym, nie tylko głupich deklaracji. Myślę, że ten kto tak naprawdę może nazwać się satanistą, wcale nie potrzebuje tego robić żeby się dowartościować, gdyż ma o sobie wystarczająco dobre mniemanie"

warto ? nie warto ? takie cos jest jak najbardziej bez sensu - przeczytasz biblie,
i pomylsz "o kur**, warto, byc satanista, bede nad soba pracowal!" ? heh ? huh.
warto jest jedynie zyc w/g wlasnych przekonan, i co najwyzej rozejrzec sie, czy  
ktos wyznaje podobne. to jest warto. Inne podejscie do sprawy sprawi, ze za rok
bedzie twoim zdaniem "warto" byc kims innym.













spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Voldemort
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-04
08:20:25

Męczennicy wszelkich wyznań łączcie się i nie ...
PEŁNY TYTUŁ POSTA (nie zmieścił się cały, trochę barokowy :))):
"Męczennicy wszelkich wyznań łączcie się i nie zbaczajcie z raz obranej drogi, albowiem jedna jest jedynie słuszna, a niegodni są ci, co myślą inaczej".


No cóż... ja sprawy widzę raczej w podobnym, może prawie takim samym, świetle jak kovalek2, a przynajmniej w kwestii dowartościowywania się. Z tym, że może ten, kto tak naprawdę może nazwać się satanistą, nie "wcale nie potrzebuje  
tego robić żeby się dowartościować", a przede wszystkim NIE ODCZUWA POTRZEBY by się tym CHWALIĆ na lewo i prawo.

Zawsze wydawało mi się, że ogólnie mogę powiedzieć, iż satanizm jest po to, by każdemu sataniście ma pomagać w pracy nad sobą i na drodze do osiągania celów. Satanizm jest "dogą", a nie celem samym w sobie. Z resztą podobne podejście w swoich pismach prezentował Dr. LaVey. A przy okazji - czy czytałeś może, L. Ravenie, "Satanic Bunco Sheet"? Ciekawi mnie Twa opinia na temat podejścia do tej sprawy zawarta w tym dokumencie.

Piszesz, L. Ravenie, tak:
"Masz o sobie dobre mniemanie ? nie przeszkadza ci to, ze ukrywasz swoja filozofie zyciowa ? (...) rozumie, ze ujawnienie jej utrudnilo by znacznie zycie, i to jest jedna niepodwazalna prawda."

Uważasz, że aby mieć o sobie dobre mniemanie należy puszyć się jak paw i chwalić poglądami na lewo i prawo za wszelką cenę? Czy satanizm jest po to żeby utrudniać sobie życie? A może chcesz ZOSTAĆ MĘCZENNIKIEM za swoją filozofię? Będziesz ją głosił wszem i wobec na przekór wszystkiemu i nikt ust Ci nie zatka gdyż GŁOSZENIE SATANIZMU jest wartością NAJWYŻSZĄ, a im więcej przeciwności, tym BARDZIEJ! Mam rację? I popatrz, czy nie jest to postwa godna "obozu", którego jesteśmy PRZECIWNIKAMI jako TAK ZWANI SATANIŚCI? Pamiętaj: szatan z hebrajskiego znaczy przeciwnik, a czyim przeciwnikiem jest satanizm, jeśli nie ideoligii chrześcijańskich i pochodnych? A to przecież ich ULUBIONY sposób na ZDOBYCIE "WIECZNEGO ROZGŁOSU": święty i męczennik. A zapoczątkował to nie kto inny jak "syn boży" we własnej osobie. Kontynuować więc chcesz, L. Ravenie, jego dzieło pod obcym sztandarem? Czyż nie jest to jak dywersja na tyłach wroga? Lecz w tym wypadku owym wrogiem jest "satanizm". Zatem pytam, po której jesteś stronie?


"(...) Ludzie czesto rozmawiaja o swych przekonaniach, podczas gdy ty pewnie milczysz, badz im przytakujesz, co wnioskuje z twego postu, w ktorym przywiazujesz wage do warunkow w Polsce i zdania innych. "

Jeśli to, że kovalek2, NIE CHEŁPI się wszem i wobec kim jest, dla ciebie L. Ravenie jest od razu milczeniem i potakiwaniem, to długa jeszcze przed Tobą droga do zrozumienia wielu rzeczy. Oczywiście Ciebie, jak każdego młodzika fascynuje postawa Rejtana: rzucić się w progu przez przeciwnikiem na kolana i rozedrzeć koszulę by pokazać, że poglądów swych własną piersią się broni. Jakież to TEATRALNE, a jakże NIESKUTECZNE. Widzę, że obce jest Ci pojęcie manipulacji czy obserwacji. Twe zapędy do próby przekonania innych godne są zaiste kaznodziei i misjonarza.
A prawda jest taka, że niejednokrotnie lepiej przemilczeć, lepiej poobserwować i samemu się czegoś nauczyć niż wystawiać się na cel lub zdradzać swoją mądrość tym, którzy tego nie docenią. Pozatym, jeśli chcesz kogoś do czegoś przekonać, czyż nie jest skuteczniejsze pokazanie komuś, że tak właśnie myślą jemu podobni, a nie ci, których on uważa za przeciwnika? To właśnie jedno z oblicz manipulacji: przekonać kogoś by tańczył jak mu zagrasz, samemu się nie wystawiając.

Ja sam kiedyś kiedyś też nie zrozumiałem sensu słów w "Satanic Bunco Sheet", sam porywałem się z motyką na słońce karmiąc się złudą wielkości, otwartości, itd., a dopiero po latach zrozumiałem co ma prawdziwy sens, i wierzę, że Ty kiedyś też to pojmiesz. Nie liczę, że od razu i nie ganię Cię za błądzenie, które w końcu jest rzeczą ludzką. Ale głupotą jest drwina z mądrzejszych od siebie, a głupota - jak wiesz - to jeden z najcięższych "grzechów". Dlatego nie powinieneś drwić z tego co pisze kovalek2, a zastanowić się nad jego odmiennym od Twojego podejściem i może wreszcie popracować nad sobą.

"warto jest jedynie zyc w/g wlasnych przekonan, i co najwyzej rozejrzec sie, czy  
ktos wyznaje podobne. to jest warto. "
Ech, ślepiec do końca życia jest ślepcem, a głupi zawsze pozostaje głupi. I widać również, że zadufany w sobie satanista jest na podobnej drodze. Uważasz, że NAPRAWDĘ ZJADŁEŚ WSZYSTKIE ROZUMY? Jeśteś aż tak zadufany w sobie? Przyznaj szczerze przynajmniej przed sobą i nie oszukuj się. Jeśli dojdziesz do wniosku, że jednak nie jesteś najmądrzejszy, to pamiętaj: zgodnie z Twoją dewizą nie będziesz już mądrzejszy, gdyż nie będziesz się uczył nowego bo "warto jest jedynie zyc w/g wlasnych przekonan".  

Biorąc pod uwagę, że większość stale dąży do tego, by się rozwijać, ten kto choćby najmądrzejszy na początku, a miejscu stać będzie, ten wśród innych głupim kiedyś się stanie.

ku przestdze wszystkim

Sami-Nie-Wiecie-Kto-:)

PS. Mam nadzieję, L. Ravenie, że przeczytasz ten tekst cały i nie rzucisz się do rozpaczliwej obrony w postaci ataku na mnie po przeczytaniu zaledwie pierwszego akapitu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
L.Raven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-04
14:22:40

Męczennicy wszelkich wyznań łączcie się i nie ...

:-).. nie.. rzucam sie dopiero po przeczytaniu calosci, i to jesli,
uwazam to za zasluszne.

1.) Skrajnosc. Mam nadzieje, ze przedstawiasz swoje racje, nie tylko poprzez
skrajnosc, prowadzaca do falszywego przedstawienia sytuacji jestes w stanie
udowodnic swoje racje..?:) Czy napisanie zdania..

"Uwazasz, ze aby miec o sobie dobre mniemanie nalezy w niektorych sytuacjach, jak rozmowa z niekoniecznie glupimi ludzmi, choc majacymi inne poglady, przedstawic im swoje ?"

..bylo by mniej efektowne ? Moze, ale w kazdym razie przedstawilo by to, o czym mowilem.

a co do reszty textu, znow mocno przebarwionego: Nie chce glosic satanizmu  
wszem, i wobec, i nie jest to dla mnie wartoscia najwyzsza. Niemniej, gdy
slysze jak ktos najezdza na satanistow, czasem wlaczam sie do rozmowy, czasem pytam, skad ma takie informacje, lubie widziec zmieszanie ludzi, lubie widziec jak gubia sie w tym co mowia, czasem przedstawiam im filozofie satanistyczna, i, o dziwi z tego co widze na forum, wcale nie chca mnie ukamieniowac, czy cos w tym stylu ! Podkreslam raz jeszcze: zalezy, z jakimi ludzmi rozmawiam, nie mowie tu o starych babciach, jednak z ludzmi uwazajacymi sie za katolikow, czesto nawet zdajacych sie w miare szczerze wierzyc.  

Przyznac musze, ze przedstawiles ciekawe spojrzenie na  temat meczennictwa, choc podkreslam raz jeszcze, ze meczennikiem zostac nie chce.

2) Co do milczenia, i potykiwania..he.;) napisalem tak, gdyz zdenerwowal mnie jego nabijanie sie z mego pkt widzenia.. Jesli ty jednak uwazasz, ze on nie milczy, ani nie potakuje, to tez dluga droga przed potoba, poniewaz tak samo jak ja, tak samo ty, nie wiemy, jak na prawde z nim jest, mozemy sie jedynie domyslac.

ale druga czesc textu.. po czym wnioskujesz, ze przyjmuje postawe Rejtana, ze me zapedy sa godne postawy misjonarza czy kaznodzieji ? przeczytalem jeszcze raz tamten swoj txt, i szczerze uwazam, ze nie dalem tam nic takiego odczuc. Dalem mu odczuc co najwzyej to, ze nie prawda jest, ze ludzie ktorzy go nie rozumieja, nie sa godni jego uwagi, bo jest od nich zalezny i liczy sie z ich zdaniem.

Obserwacja. Nie jest mi, uwierz obca. Tak, czasem lepiej przemilczec, jednak nie
zawsze. To tez pozwala sie wiele nauczyc, mozna wyciagnac ciekawe wnioski..  
sprobuj kiedys..;> Przekonywanie: nie do konca rozumie, co chciales powiedziec -
nie zawsze ktos da sie przekonac - gdyby pokazywanie mialo tak ogromna sile,
by moc dzieki temu przekonac (oczywiscie zalezy do czego przekonac), zycie
bylo by za piekne. Bardzo czesto ktos, kogo chce sie przekonac, jest na tyle  
ograniczony, ze jest to niemozliwe - czasem uwaza za przeciwnika kogos, bo tak
mu sie podoba, _zadne_ racje nie odgrywaja tu roli. Manipucja. Akurat na przykladzie zdania wyzej, nie uwazam ze to jedno z oblicz manipulacji - przekonanie kogos by byl swiadomy tego, ze ktos inny jest jego prawidziwmy wrogiem nie jest rowne zadnemu obliczu manipulacji - ktora jest tylko, albo az, gra, w ktorej wygrywa silniejszy.

3) "Satanic Bunco sheet" nie przypominam sobie, bym czytal..;( nadrobie zaleglosci, a przy nadazajacej sie okazji wyraze swe zdanie na ten temat..;)

Nie porywam sie z motyka na slonce, zdaje sobie sprawe z otaczajacej rzeczywistosci, ale ! otaczajaca rzeczywistosc wcale, ale to wcale nie jest taka, jak wiekszosc satanistow ja przedstawia ! Jak juz mowilem wyzej w akapicie - czasem wlaczam sie do rozmowy, czasem pytam, skad ma takie informacje, lubie widziec zmieszanie ludzi, lubie widziec jak gubia sie w tym co mowia, czasem przedstawiam im filozofie satanistyczna, i, o dziwi z tego co widze na forum, wcale nie chca mnie ukamieniowac, czy cos w tym stylu !

Teraz pytanie, czemu ? Bo, m.in. szczerze nienawidze chrzescijanstwa, nienawidze gdy ktos ingeruje w czyjs inny swiat. Kazdą osobe, ktorej uda mi sie wytlumaczyc zaklamanie religii, sprawia mi przyjemnosc. banalne pytanir, wiem ale - Dlateczego ksieza tak bardzo boja sie, by, (niektorzy) ludzie nie poznali prawdziwego oblicza satanizmu ? bo wiedza, ze nie kazdy jest na tyle glupi, niektorzy po prosta nie mieli do tej pory mozliwosci poznania innego pkt. widzenia.

"Dlatego nie powinieneś drwić z tego co pisze kovalek2, a zastanowić się nad jego
odmiennym od Twojego podejściem i może wreszcie popracować nad sobą."

Zazdrwilem z jego pkt widzenia, dlatego tylko, ze on zazdrwil z mojego. Inaczej,
jesli bym wogole odpowiedzial na jego post, bylby on na pewno nie agresywny.

4) Doszedlem do wniosku, ze chyba zle sie wyrazilem, bo inaczej nie zinterpretowalbys tak mych slow. "Warto zyc w/g wlasnych przekonan".. hm.. Ale w takim razie, twym zdaniem, warto zyc w/g czyich przekonan ? A moze, nie warto zyc, w/g niczyich przekonan, a moze, warto wybierac przekonania innych, zatracajac przy tym, swoje wlasne "ja" ? I wtedy bedzie mozna powiedziec - wybieram przekonania satanistow, warto byc satanista ?

Ale.. Ale moze, zanim sie napisze, ze ktos juz nie bedzie madrzejszy, warto by  
najpierw poznac te jego przekonania..? Bo ja np. m.in. wyznaje przekonanie, ze
powinno sie miec umys otwarty na wiedze, dazyc do rozwoju. I nie mysle tu kategoriami "warto byc satanista, czy nie warto". Nie rozwazam, za, czy przeciw, bo wtedy mozna dopiero stwierdzic, czy cos jest czegos warte. Ale moze sie myle ?..

----

"Biorąc pod uwagę, że większość stale dąży do tego, by się rozwijać, ten kto choćby najmądrzejszy na początku, a miejscu stać będzie, ten wśród innych głupim kiedyś się stanie."

wyznanie przez cale zycie jednej filofii nie oznacza stania w miejscu, a zmiana  
satanizmu, przynajmniej na dzien dzisiejszy, na inna droga myslenia, moze jedynie prowadzic do _cofniecia_ sie w rozwoju jednostki, zakladajac oczywiscie, ze na mysli mamy ten sam rozwoj.


PS.. oj..;) rozpaczliwie mozna sie bronic przed powalajacymi argumentami, ale  
tak czytajac ten post, zadaje sobie pytaniem czy czasem nie "Uważasz, że NAPRAWDĘ ZJADŁEŚ WSZYSTKIE ROZUMY? Jeśteś aż tak zadufany w sobie?"  Tak przynajmniej dajesz odczucie swym stosunkiem  do mej osoby.

pozdrawiam,
L,Raven ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kovalek2
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-03
18:34:02

Pożytek bycia satanistą
Dyskusja na ten temat zdaje się uległa rozdwojeniu. Pierwsze pytanie brzmi: jaki jest pożytek bycia satanistą i swoje zdanie na ten temat wyrażę nieco później. Drugie pytanie to: czy warto nazywać się satanistą ? I to jest raczej problem. Czytając wypowiedzi doszedłem do wniosku, że (jak zwykle) są dwie strony nazywania się satanistą. Być może daje to komuś poczucie siły (sic), jedności z jakąś tam grupą i tym podobne brednie. Nie o to chodzi . Żyjąc w Polsce doprawdy nie wyobrażam sobie człowieka chodzącego w kółko i obwieszczającego wszem i wobec że jest satanistą. Wystarczy wziąść pod uwagę panujący w naszym kraju wizerunek satanisty (ukłon w stronę mediów). Nie muszę chyba pisać, ale napiszę. Satanista według większości ludzi to zjadacz kotów, morderdca niemowląt, alkoholik, narkoman, pschicznie chory, seksualnie molestowany w dzieciństwie człowiek. I jak wobec takiego podejścia w ogóle można myśleć o nazwaniu się satanistą. Pół życia by się straciło na tłumaczenie różnym ludziom o co tu chodzi. O ile chcieliby słuchać, przecież nikt "normalny" nie rozmawia ze STRASZNYMI, ZŁYMI satanistami :))). Moim zdaniem nie ma sensu, po prostu szkoda czasu. A jeśli komuś potrzebne poczucie siły czy identyfikacja z grupą, proponuje zapisać się na siłownię albo do harcerzy :)). Druga rzecz to czy warto być satanistą ? Tutaj dla mnie odpowiedź jest jednoznaczna: oczywiście, że warto. Tylko, że to nie tak hop-siup. Niestety nie wystarczy wszystkim na około powiedzieć że jest się satanistą. Satanizm wymaga siły, pracy nad sobą samym, nie tylko głupich deklaracji. Myślę, że ten kto tak naprawdę może nazwać się satanistą, wcale nie potrzebuje tego robić żeby się dowartościować, gdyż ma o sobie wystarczająco dobre mniemanie. A reszta ludzi ? Albo go doceniają (jako człowieka), albo nie są warci, aby zwracać na nich uwagę..... i satanista dobrze o tym wie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
kovalek2
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-03
18:36:11

Pożytek bycia satanistą
Sorki za podwójną wiadomość. Niechcący
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>