| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-05-07 10:09:30 |
LaVey i satanizm Oto co przeczytalam na jeden ze stron chrzescijanskich o LaVeyu. Osobiscie niezle sie usmialam. "Anton Shandor LaVey cieszy sie slawa zalozyciela ruchu satanistycznego na swiecie zupelnie niezasluzenie. Niewatpliwie poczatki kultow satanistycznych siegaja tak daleko jak demonologia hebrajska (tja... ja juz o tym chyba pisalam na Forum - przyp. Kostrzewskiej), niemniej to wlasnie artysta cyrkowy (o pajacu tez pisalam - przyp. Kostrzewskiej), fotograf policyjny i muzyk przygrywajacy "do kotleta" ktorym byl Anton, w roku 1966 zalozyl oficjalnie Pierwszy Kosciol Satanistyczny w San Francisco i umiescil swoj adres w ksiazce telefonicznej (ach, jakie to oryginalne, jakie ambitne, jakie TAJEMNICZE - przyp. Kostrzewskiej) pomiedzy innymi Kosciolami. Zaraz pozniej Anton rozpoczal intensywne wysilki reklamujace jego kosciol i siebie samego. Korzystajac z braku konkurencji, Anton obwolal sie "Najwyzszym Kaplanem Szatana" (oj, wieje mi tu Monty Pythonem - przyp. Kostrzewskiej) i kazal sobie uszyc stosowne sutanny oraz inne akcesoria, do ktorych nalezaly nie tylko czapki z bialymi rozkami ale rowniez twarzowe pelerynki i widly (straszny SZATANISTA - przyp. usmiechnietej Kostrzewskiej). Urzadzenie swiatyni rowniez zostalo zaprojektowane przez Antona i sklada sie w glownej mierze ze sprzetow ktore mozna znalezc w kosciolach chrzescijanskich, tyle ze w jakis sposob zmienionych czy zdeskralizowanych (tania prowokacja? chec szokowania? Czy znowu zacytowac Nietzschego "Kto zyje ze zwalczania wroga...". - przyp. Kostrzewskiej). Anton stal sie bardzo slawna osobistoscia (nie wszystko zloto co sie blyszczy - przyp. Kostrzewskiej) i nawet (sic! -przyp. Kostrzewskiej) zagral role Diabla w filmie "Dziecko Rosemary" Romana Polanskiego. Jego Kosciol odnosil duze sukcesy i w latach 1970 - 1980 stal sie kosciolem blisko 5000 aktywnych czlonkow (ilosc nie jakosc? - przyp. Kostrzewskiej). Anton napisal rowniez ksiazke o dumnej nazwie "Biblia Satanistyczna" ktora stala sie zrodlem informacji o satanizmie dla wspolczesnych amerykanow i mediow calego swiata. Satanizm w tym wydaniu jest wlasciwie parodia chrzescijanstwa (jakiez TO ambitne i wymagajace myslenia - przyp. Kostrzewskiej) lub proba calkowitego odwrocenia biblijnego objawienia. Sprowadza sie do stwierdzenia ze Bog jest zlem i zlo jest Bogiem. (...) Kosciol Antona oficjalnie odzegnuje sie od praktyk seksualnych z nieletnimi i dziecmi. Znane sa jednak przypadki oskarzen kaplanow tego kosciola o uprawianie rytualnego seksu z nieletnimi dziewczetami (deja vu? - przyp. Kostrzewskiej). (...)". Chyba juz wystarczajaco skomentowalam... |
|
Sargon [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-08 23:41:37 |
LaVey i satanizm nie darze zaufaniem ani sympatia LaVey'a i uwazam go ze zzrobil religie "kostiumowa". |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-09 09:22:05 |
LaVey i satanizm A ja wręcz odwrotnie. Nie ulegam łatwej modzie na krytykowanie LaVeya i tego co stworzył. Na jego dzieło już w pewnej mierze należy patrzec przez pryzmat czasu. Niedługo minie 40 lat od założenia CoS'u. Można się spierać czy to dużo czy mało, ale pamiętajmy, że przez te 40 lat zmieniło się więcej (w kulturze, społeczeństwie, polityce, obyczajowości, moralności) niż w niejednej kilkusetletniej epoce. Jak każdy człowiek, także LaVey był wplątany w swój czas, w jego problemy. To co kiedyś było rewolucyjne i wywrotowe, teraz staje się lub już jest oczywistością. Na jego dzieło patrzeć trza właśnie w takiej perspektywie - wczuć się w klimat lat 60-ych XX wieku. To oczywiście dotyczy początków jego działalności. Bo i on w miarę upływu czasu zmieniał się i ewoluowała jego doktryna, a raczej - wypełniała się, zapełniała luki. To jest tak, jak z ktrytykowaniem Freuda... Bo był taki a taki, bo ciągle sex i sex i nic poza kompleksem Edypa nie widział. Zapomina się często o tym, że jego teoria idealnie sprawdzała się w społeczeństwie wiktoriańskim i do leczenia :) tegoż społeczeństwa przede wszystkim była adresowana. Nie współczesnego, "wyzwolonego" seksualnie i mentalnie. A jego następcy, kontynuatorzy rozwijają myśl główną, przeobrażają, tworzą nowe teorie, które lepiej lub gorzej sprawdzają się w czasach nam współczesnych. Nie zmienia to faktu, że Freud wielkim człowiekiem był :) Był człowiekiem-geniuszem swoich czasów. Wracając zaś do LaVeya i zarzutu "kostiumowości". Mam pytanie: czy religia to tylko i wyłącznie patetyczne ceremonie i rytuały? Taki pryzmat narzuciło nam chrześcijaństwo, gdzie nie miejsca na śmiech podczas mszy - wszystko w pobożnym skupieniu. Inne religie też nie są pod względem święte. A gdzie śmiech, gdzie radość? Czy doszczętnie je wytępiono? Gdzie dionizyjski orszak, gdzie Pan? Gdzie nasze, słowiańskie obrzędy? Nie wszystko było poważne. A i LaVey nie wszystko robił pod publikę. Zresztą potrzebę dogmatów i patos ceremonii jest dokładnie wyjaśniona choćby w Biblii Szatana, czyli najlepiej znanym w Polsce jego dziełem. Odsyłam więc do bezpośredniej lektury. |
|
Przemysław [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-09 22:02:11 |
LaVey i satanizm Zgadzam się z teheris'em... |
|
Sargon [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-10 19:45:01 |
krytyka w sumie to go tak bardzo nie skrytykowalem tylko pwoeidzielm ze nie daze symapatia. wiem, ze dokonal przelomu i doceniam to. pod kostiumowoscia chcialem wyrazic podobienstwo do obrzedow chrzescijanskich itp. i jak radzisz lece czytac dokladnie Biblie Satana. pozdrawiam |
|
Przemysław [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-10 22:22:12 |
krytyka Co do Kostiumowości to zrobił tak bo jemu to pasowało , zrobił na zamówienie widełki pelerynkę itp.... bo tak chciał i było mu z tym dobrze nikogo przecież nie nakłania do uczestniczenia w obrzędach satanistycznych! Wyraźnie jest napisane ze można aczkolwiek wcale nie trzeba! |
|
$kaVen [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-11 12:21:13 |
pochwała :D Zrobił to co chciał nie można go za to krytykować a perzynajmniej nie wypada. Nie zarzucajcie człowiekowi tego, że był wolny i robił to co chciał. Gdybym chciał chodzić po ulicy w czapce maga z gwiazdkami to chyba by mi nikt nie zabronił? (taka czarna z stojącym czubem na pół metra :D) Nawet wiem że by mi nie zabronił i nie krytykował mnie bo tak robie :D Skoro miał ochote sprawić se widełki i sprawiło mu to przyjemność to chyba dobrze. Skoro miał ochote na odrobine teatru to nic w tym złego chyba nie ma, mi osobiście ten teatr nie odpowiada ale skoro innym odpowiada to niech się tym cieszą. |
|
Sargon [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-12 14:06:33 |
pochwała :D "Skoro miał ochote na odrobine teatru to nic w tym złego chyba nie ma, mi osobiście ten teatr nie odpowiada ale skoro innym odpowiada to niech się tym cieszą." ale mi chodzi wlasnie o to. zaplatalem tylko troche :> |
|
Przemysław [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-11 23:37:21 |
pochwała :D Dokładnie $kaVen! , zrobił tak bo widocznie czuł się z tym dobrze! |
|
LCF [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-18 14:02:43 |
pochwała!!! Nawiązując do postu Teheris - moim zdaniem, błędem jest ślepe krytykowanie LaVeya, bowiem pomijając fakt, że zrobił on b. dużo dla rozpowszechnienia Satnaizmu, powinniśmy spojrześ na to wszystko z perspektywy czasu. I tak, jak nikt nie dosłownie interpretuje Biblii, tak nie powinien Biblii Szatana. Dużo się zmieniło, Satnaizm utracił dużo ze swojej tajemniczości, mroku, który tak przyciągał. Pozwolę sobie rozróżnić magnetyzm Satanizmu na ideologiczny i magiczny. Jednych przyciągają rytuały, magia, a drugich system wartości i cały ten stuph przedstawiony przez Czarnego Papieża. Można oczywiście i należy hołdować obu tym aspektom, ponieważ po głębszej analizie można nawet dojść do wniosku, że Satanizm pozbawiony magii zrównałby się z humanizmem, a co za tym idzie - ateizmem, ale tak czy inaczej pozostaniemy bliżej związani z magią LUB ideologią. LaVey streścił to wszystko w ładnej, kontrowersyjnej książeczce i za to mu dziękuję. Ja wybieram LaVeyanizm. Świadomie. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-05-18 22:56:39 |
Ateizm i Humanizm Humanizm nie rowna sie ateizm... |
|
LCF [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-22 10:02:34 |
Ateizm i Humanizm LaVey wspomina w BS, że Satanizm jest to ideologia humanizmu + magia. Nie mogę teraz przytoczyć cytatu, bo nie piszę od siebie z kompa - sorry. W każdym raize jest to gdzieś na początku. A Ateizm równa się normalnemu życiu, bez religii, czyli tego magicznego apektu. Dlatego pozwoliłam sobie określić to w ten właśnie sposób. |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-22 15:01:22 |
Ateizm i Humanizm humanizm to bardzo szerokie pojęcie, ale łaczenie tego wyrażenia z terminem "ideologia" to zupełne nieporozumienie. Humanizm to kierunek filozoficzny, który nijak sie z magią nie łączy, chyba że w kogiel mogiel. Ateizm natomiast owszem normalnemu życiu sie równa, ale życiu nie bez religii, ale bez Boga. Religia, Bóg, to nie to samo. LaVey szerzy widocznie dezinformacje. Demagogia rzeczywiście potrzebuje ideologii jak powietrza. O sataniźmie mozna powiedzieć tyle co o Lavey'u, czy postmoderniźmie, czyli nic. Puste terminy mozna bez trudu wypełnić bełkotem, po czym cała wine zwalić na obszerność zjawiska. |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-22 20:16:45 |
Ateizm i Humanizm Ateizm (moim skromnym zdaniem :o) ) jest proba oderwania czlowieka od idei " boga " . Jednak obalenie jednego " boga " zawsze wiaze sie z postawieniem pomnika innemu . Wiek XX , a i XXI zapewne beda okrelane mianem " czas antropoizmu " ( lub cos w tym guscie ) , to czas nowej religii , w ktorej " bogiem " jest sam czlowiek ( a mowiac bardziej precyzyjnie : " masy ludzkie " ) . Na to zjawisko zwrócil uwage na poczatku XX wieku hiszpanski filozof Jose Ortega y Gasset , a pozniej takze Erich Fromm . Jednak za prekursora tej mysli uznac nalezy Fryderyka Nietzschego . On jako pierwszy zauwazyl niebezpieczenstwo plynace z antropoizmu piszac w " Tako rzecze Zaratustra " : " Ziemia ma skore ; na skorze tej sa choroby . Jedna z tych chorob zwie sie na przyklad czlowiek " . Poczatkiem systemowej koncepcji czlowieka-boga byly idee Augusta Comta , ktory pragnal w sposob jednoznaczny zastapic kult Boga kultem Czlowieczenstwa , budujac temu ostatniemu nawet swiatynie . Opisujac to zjawisko Halina Promienska mowi : " Nie zmieniona pozostaje tu psychologiczna potrzeba dysponowania jakims obiektem kultu , dla ktorej kwestia drugorzedna pozostaje sam przedmiot kultu " . Mowiac inaczej , czlowiek masowy jest skazany na religie jako taka i nigdy nie starczy mu sil , aby sie od niej uwolnic . Tak wiec dopoki trwaja spoleczenstwa masowe nie grozi nam ateizm . W nadchodzacym czasie religia z pewnocia ma swietlana przyszlosc . Niestety . |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-28 09:01:32 |
Ateizm i Humanizm według mnie, masz racje. |
|
LCF [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-22 15:33:46 |
Ateizm i Humanizm Skoro piszesz, że Ateizm polega na życiu nie bez religii, ale bez Boga, co w takim razie jest w Ateizmie obecnego z religii OPRÓCZ Boga? Ateizm jest nieuznawaniem żadnej religii i życiem zgodnie z samym sobą, a ponieważ nie tylko religia (o tym już widocznie zapomniano) narzuca nam system wartości i to, jak mamy żyć, ale możemy go też (i w zasadzie powinniśmy na 1. miejscu) tworzyć go sami, to logiczne jest chyba, że każdy Ateista żyje wg. siebie, a takich dróg jest tyle, ile Ateistów. Humanizm z kolei to nic innego, jak sposób życia nie zmieniony przez żadną wiarę, który przyjęli sobie Ateiści. Jak już pisałam wcześniej, stwierdzenie "Humanizm + magia = Satanizm" opublikował LaVey, ale nie jest to szerzenie głupot przez niego, bowiem po analizie odmiany Satanizmu radykalnego, którą stworzył, przy niewielkim nakładzie sił i ochoty można do tego samego wniosku dojść samemu. |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-22 17:12:49 |
Ateizm i Humanizm zapomniałeś tylko dodać -"moim skromnym zdaniem" ateizm - niewiara w boga "co w takim razie jest w Ateizmie obecnego z religii OPRÓCZ Boga? " zwykle nie cytuje ale sam przeczytaj, ateizm.. oprócz boga..? o co chodzi? Ateizm to owszem życie bez Boga, ale nie życie bez prawd wiary, jak chocby wiara we własne siły Mozemy sie teraz pospierac czy buddyzm jest religią. Dochodzenie do wniosków droga złych przesłanek to sianie na wylewce z betonu, jeśli ma juz byc prosto i obrazowo |
|
LCF [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-22 17:20:02 |
Ateizm i Humanizm Szpigiel, jeśli nie wiesz o co chodzi, to przeczytaj jeszcze raz. Jeśli nie zrozumiesz tym razem, trudno. Nie będę się powtarzać i zaśmiecać forum, bo dodawać niczego już nie ma potrzeby. |
|
Szpigiel [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-22 20:05:05 |
Ateizm i Humanizm nie, nie rozumiem tego bełkotu |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-05-22 16:26:13 |
Demagogia i czarne majtki satanizm to humanizm i magia? No tak, podobne do LaVeya... A ja pierwszy raz czytajac BS stwierdzilam ze koles popelnil dziwne polaczenie kulawego makiavelizmu, koslawego nietzscheanizmu, niepelnosprawnego Dee'izmu... no i tem warholizm jesli ak napisac moge... A jak ma sie ten HUMANIZM do "jesli ktos uderzy Cie w jeden policzek, zmasakruj mu drugi"? |
|
LCF [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-22 17:14:17 |
Demagogia i czarne majtki Heh :) Pisałam też o tym, że nie należy obecnie traktować BS dosłownie, podobnie jak Biblii "zwyczajnej". Dużo sie zmieniło, trzeba spojrzeć przez pryzmat czasu i zmian. Wiele rzeczy wprowadzonych przez LaVey'a jako innowacyjne nie stanowi dzisiaj żadnych herezji. A Ty wszystko, co przeczytasz, traktujesz bezpośrednio tak, jak zostało to przedstawione? Po co w takim razie interpretacja, polemika. Poza tym można przeczytać w moim profilu i postach, że magię w Satanizmie traktuję z przymróżeniem oka, stąd nie do mnie powinny trafić "czarne majtki" i świecące różki. Odpowiada mi system wartości opisany (bo przecież nie stworzony) przez Antona, ale i jego nie przyjmuję bezkrytycznie. Dodaję coś od siebie, coś odrzucam. Odrzucam maskaradę. Umiejętność segregacji jest chyba pozytywna, prawda? LaVey nie jest encyklopedią, żeby czytac go bez zrozumienia. Ale i nie wszystko trzeba chcieć zrozumieć... Czytałaś "A.S. LaVey - legend & reality"? Błędem byłoby zwątpienie w Satanizm radykalny, czy - uściślijmy - LaVey'ański - po przeczytaniu tego, tak jak prawdziwy Katolik nie odchodzi od Kościoła po usłyszeniu informacji o kolejnym pseudowspółwyznawcy. Podupada autorytet, a nie to, co nam przekazał. Dla mnie LaVey autorytetem nie jest, cenię NIEKTÓRE jego poglądy i tak to w skrócie nazywam. Chętnym natomiast równie chętnie wyjaśniam zawiłości. Ktoś w esejach napisał, że nie ma jednego Satanizmu, że jest jego odmian tyle, ile Satanistów. Nawet, jeżeli te zmiany są minimalne. A jak Ty odbierasz Satanizm? Przychylałaś się kiedyś do poglądów LaVey'a? Jak jest teraz? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-05-27 21:03:51 |
Kosy satanizm *** A jak Ty odbierasz Satanizm? Przychylałaś się kiedyś do poglądów LaVey'a? Jak jest teraz? *** LaVey? Warhol satanizmu... Tyle. NIGDY mnie nie krecil. Moj satanizm to mieszanka humanizmu, nietzcheanizmu, sofizmu, dekadencji i faszyzmu i psychodelii |
|
belbo [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-28 17:23:40 |
Kosy satanizm A niby czym jest satanizm LaVeya? Wydaje mi sie, ze wlasnie mieszanina tych rzeczy ktore Pani wymienila. Czyz nie? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-05-31 15:56:09 |
Kosy satanizm i LaVeya satanizm... Nie, poniewaz LaVey zrobil breje mieszajac nieskladnie kilka rzeczy... On to wrzucil do swiatopogladowej miski i przepuscil przez maszynke do robienia miesa... Wyszlo niehigienicznie i niesmacznie... |
|
belbo [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-05-31 21:40:41 |
Kosy satanizm i LaVeya satanizm... Nie jestem wielkim zwolennikem LaVeya, ale skad masz pewnosc, ze Twoja "mieszanina" jest lepsza? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-06-03 15:06:34 |
Mniejsze zlo? Sic! :) Skad mam pewnosc? Bo moj satanizm nie wynika z kompleksow, z checi zaistnienia gdzies tam, nie robie kolorowych szopek, u mnie forma nie przerasta tresci, ja nie jestem kim jestem BO INNI czy DLA INNYCH czy PRZEZ INNYCH. Moj satanizm ewoluuje caly czas, ja nie zamykam sie w klatce groznego, zlego satanizmu. Satanizm to grunt, czarnoziem (sic!), moja roslinka to ogromny dab ktory ciagle rosnie, ma kilkanascie grubych konarow i setki malych galazek ktore ciagle rosna, Szandor wychodowal natomist male karlowate drzewko, moze wytrzymale i z kolorowymi listkami, ale schronienia nie dajace... |
|
belbo [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-06-05 14:59:35 |
Mniejsze zlo? Sic! :) Udowodnij to wszystko w jakis obiektywny sposob. To wszystko sa twoje osobiste mrzonki. A nawet jesli uda Ci sie je jakos uargumentowac powiesz dopiero czym Twoj satanizm nie jest. Moze pochwalisz sie tym czym on jest. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-06-05 16:41:25 |
Mniejsze zlo "Udowodnij to wszystko w jakis obiektywny sposob." Nie jestem obiektywna. Nie lubie obiektywizmu. Obiektywizmu nie ma, jest tylko scentralizowany subiektywizm inaczej nazywany subiektywizmem grupy... A i udowadniac nic nie musze, nie jestem dla Ciebie, jestem dla Siebie, jestem Soba. " To wszystko sa twoje osobiste mrzonki." "W tym szalenstwie jest metoda" napisal Szekspir, a Nietzsche go posluchal, i posluchalam ja... Zreszta co mrzonka nie jest? "A nawet jesli uda Ci sie je jakos uargumentowac powiesz dopiero czym Twoj satanizm nie jest." O tym napisalam wyzej. "Moze pochwalisz sie tym czym on jest. " O tym wyzej tez. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>



















