Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Kodeks moralny i postępowania
Lewiatan 2003-05-22 - 11:53:36
 Kodeks moralny i postępowania
Dobermann 2003-06-03 - 18:37:43
 Kodeks moralny i postępowania
Morticia 2003-05-27 - 19:57:44
 Kodeks moralny i postępowania
dewastator;) 2003-06-01 - 00:59:56
 Kodeks moralny i postępowania
Dariusz 2003-05-22 - 23:35:58
 Kodeks moralny i postępowania
Katera 2003-05-22 - 23:44:29
 Kodeks moralny i postępowania
Dariusz 2003-05-22 - 23:49:29
 Kodeks moralny i postępowania
Katera 2003-05-22 - 23:52:24
 Kodeks moralny i postępowania
Dariusz 2003-05-23 - 20:34:39
 Kodeks moralny i postępowania
Neph 2003-05-22 - 12:53:54
 Kodeks moralny i postępowania
Zro 2003-05-22 - 18:24:22
 Kodeks moralny i postępowania
Lewiatan 2003-06-03 - 10:17:07
 Kodeks moralny i postępowania
Zro 2003-06-03 - 17:12:38
 przykazania
Katera 2003-06-06 - 21:20:55
 Kodeks moralny i postępowania
aguares 2003-05-22 - 22:56:28
 Kodeks moralny i postępowania
Viridiana 2003-05-22 - 23:09:56
 Kodeks moralny i postępowania
Zro 2003-05-23 - 07:34:13
 Kodeks moralny i postępowania
aguares 2003-05-22 - 23:13:50
 Kodeks moralny i postępowania
Nauczyciel 2003-06-01 - 11:10:50
 Kodeks moralny i postępowania
Katera 2003-05-22 - 14:43:45
 Kodeks moralny i postępowania
Margoth 2003-05-23 - 13:55:04
 Kodeks moralny i postępowania
Katera 2003-05-23 - 18:08:15
 Kodeks moralny i postępowania
Margoth 2003-05-23 - 19:03:20
 Kodeks moralny i postępowania
Lewiatan 2003-05-23 - 20:39:34
 Kodeks moralny i postępowania
aguares 2003-05-22 - 17:43:40
 Kodeks moralny i postępowania
Pawlack 2003-05-22 - 20:47:24
 Kodeks moralny i postępowania
IAmElite 2003-05-25 - 16:44:00
 Kodeks moralny i postępowania
-Heretic- 2003-05-31 - 16:50:00
 Kodeks moralny i postępowania.
Lover-Of-Sin 2003-05-29 - 22:43:59
 Kodeks moralny i postępowania.
Neph 2003-05-30 - 01:19:27
 Kodeks moralny i postępowania
Skobor 2003-05-31 - 01:55:49
 Kodeks moralny i postępowania
Dariusz 2003-05-31 - 12:53:10
 Kodeks moralny i postępowania
Skobor 2003-05-31 - 13:07:56
 Kodeks moralny i postępowania
Dariusz 2003-05-31 - 13:25:26
 Kodeks moralny i postępowania
Skobor 2003-06-01 - 20:16:35
 Kodeks moralny i postępowania
Dariusz 2003-06-02 - 00:16:24
 Kodeks moralny i postępowania
Skobor 2003-06-08 - 21:02:41
 Kodeks moralny i postępowania
Dariusz 2003-06-08 - 21:47:40
 Kodeks moralny i postępowania
Skobor 2003-06-08 - 21:52:29
 Kodeks moralny i postępowania
Dariusz 2003-06-08 - 22:15:26
 Kodeks moralny i postępowania
Lewiatan 2003-06-03 - 10:09:58
 Kodeks moralny i postępowania
Dariusz 2003-06-03 - 17:59:15
 Srutututu klebek drutu
Kostrzewska 2003-05-31 - 02:29:48
 Drut.
Skobor 2003-05-31 - 03:10:33
 Drut.
Katera 2003-05-31 - 22:42:01
 Drut.
Skobor 2003-06-01 - 20:18:14
 Drut.
Katera 2003-06-01 - 22:13:52
 Drut.
Skobor 2003-06-08 - 20:52:21
 Drut.
Katera 2003-06-09 - 13:46:54
 Drut.
Lewiatan 2003-06-03 - 10:00:05
 moczenie nocne
Katera 2003-06-06 - 21:18:47
 moczenie nocne
Lewiatan 2003-06-16 - 13:56:15
 moczenie nocne
Katera 2003-06-16 - 21:36:12
 orgazmy nocne
Locutus 2003-06-19 - 16:38:31
 Drut, mieciutki
Kostrzewska 2003-05-31 - 03:33:14
 Ale drut, nie cieniutka niteczka...
Skobor 2003-05-31 - 04:06:17
 powiedzmy...
Kostrzewska 2003-05-31 - 14:14:02
 powiedzmy...
Skobor 2003-06-01 - 20:48:23
 Sth about Me
Locutus 2003-06-19 - 16:53:01
 Kodeks moralny i postępowania
Viridiana 2003-06-02 - 15:22:37
 Kodeks moralny i postępowania
wrath 2003-06-06 - 08:36:19
 Kodeks moralny i postępowania
Dariusz 2003-06-06 - 13:23:11
 Kodeks moralny i postępowania
wrath 2003-06-08 - 22:33:49
 Kodeks moralny i postępowania
Dynos 2003-06-06 - 17:23:39
 Kodeks moralny i postępowania
Zortal 2003-06-09 - 00:43:20
 Kodeks moralny i postępowania
Dynos 2003-06-09 - 15:55:20
 Kodeks moralny i postępowania
Zortal 2003-06-12 - 01:56:52
 Kodeks moralny i postępowania
Karasu 2003-06-17 - 15:04:52
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2003-05-22
11:53:36

Kodeks moralny i postępowania
Dwie sprawy.

1. Kodeks Moralny  

Zastanawiam się czy posiadacie jakiś kodeks moralny?
Ileś tam zasad według których postępujecie?
Jeżeli tak, to jakie to są zasady?
Czy są one ustalone na sztywno, nic ich nie jest w stanie ruszyć?
Jakbyście je uzasadnili?

Ja osobiście nie mam jakiegoś sztywnego kodeksu moralnego, są zasady które obowiązują w danej chwili w danym momencie mojego życia, ale to wszystko jest bardzo płynne i zmienia się bardzo szybko w zależności od sytuacji w której się znajdę i od tego czego będę pragnął w danej chwili. Najbardziej stałe zasady jakie mam wynikaja z fundamentalnych pragnien. Obecnie podstawowymi moimi pragnieniami są: silna chęć kreowania czegoś i pragnienie dalszego rozwijania bliskiego związku z (jedną, płci przeciwnej) drugą osobą. Wynika z tego kilka zasad, które teraz mam: Cenię i traktuję tą drugą osobę tak samo jak samego siebie, jej pragnienia liczą się dla mnie tak samo jak moje własne. Stagnacja jest wrogiem, nie zaspokoi mojego pragnienia kreowania, a więc zasadą jest walka ze stagnacją. Można też powiedzieć, że paradoksalnie, chwilowo zasada stalo się walczenie z lenistwem, które nie działa zbyt dobrze na tworzenie czegokolwiek ;). Ale te zasady nie sa sztywne, bo jak juz cos stworze to chec tworzenia nie bedzie na pierwszym miejscu. Albo jak ta druga osoba zacznie robic cos co jest w sprzecznosci z moimi pragnieniami, wtedy szala moze sie przechylic na korzyść tych innych pragnien i wtedy też zasady zwiazane z tą drugą osobą przestaną istnieć.  

A jak wy to postrzegacie?

2. Kodeks Postępowania

Czy macie ustalony pewien zbiór reguł dotyczących waszego postepowania?
Chodzi mi tu o pewnego rodzaju schemat. Czy w danej sytuacji macie zawsze ustalony wzorzec zachowania?
Jezeli tak, to czy macie różne warianty tego wzorca w zalezności od drobnych różnic występujących w danej sytuacji?

Ja nie mam takiego kodeksu, a wręcz jest bardzo prawdopodobne, że dwa razy nie zachowam się tak samo w tej samej sytuacji. Drobne różnice spowodowane doświadczeniem, nastrojem, pogodą, aktualnymi pragnieniami sprawiają, że reakcja na sytuację nie bedzie u mnie taka sama.  

A jak z tym jest u was?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dobermann
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-03
18:37:43

Kodeks moralny i postępowania
> A jak z tym jest u was?

Ja mam charakter cahaotycznie neutralny...

Jestem tak zwanym obserwatorem i raczej podzielam po części zdanie obu stron konfliktu... Dzięki temu bardzo łatwo uzyskać z tego korzyści, ale to inna historia...

Ale jeśli już muszę podjąć decyzję to działam podobnie jak opisuje to "Hakagura" - czyli księga samuraja.... podej muję decyzję w czasie nie przekraczającym siedmiu oddechów... dzięki temu wiem, że nie byłem w stanie zasugerować się czymkolwiek i działanie jakie podjąłem musiało wypłynąć prosto ode mnie... A czy w tym czasie był zaangażowany jakiś kodeks moralny czy cokolwiek innego (czego raczej nie posiadam)?? Prawdopodobnie tak ponieważ KAŻDY bez wyjątku ma jakies zasady, o kótrych istnieniu może sobie nie zdawać sprawy... Ale każdy ma zasady i kodeksy wobec którychj postepuje....

Tak było, jest i będzie...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Morticia
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-27
19:57:44

Kodeks moralny i postępowania
Takie kodeksy tworzą się pod wpływem chwili...nie zawsze można zastosować te same chwyty...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
dewastator;)
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-01
00:59:56

Kodeks moralny i postępowania
> A jak z tym jest u was?

Zasady sa proste.

1. Nie utrudniać sobie życia
2. Nie krzywdzić bez powodu

Oczywiście przestrzeganie ich jest czysto subiektywne
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-05-22
23:35:58

Kodeks moralny i postępowania
No ja kodeksu takiego nie przytoczę. On istnieje, tyle, ze ulega on u mnie ciągłym zmianom i w moim przypadku cięzko zamknąć go w jakieś ramy np. 10 puntków, gdyż nie sa to proste imperatywy czy zakazy. Opisywanie własnego kodeksu w moim przypadku to byłby zwaly tekstu rozpatrujące moje stanowiska moralne w różnych sytuacjach, uwzględniające różne warunki i warianty..Spisanie takiego kodeksu nie miałoby sensu, gdyż zdeaktualizowałby się w trakcie pisania. Jedyne co moża określić to zbiór zasad, co do których mam podejrzenie, że są żelazne i sie raczej nie zmienią. Ale tego też nie wiadomo...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-22
23:44:29

Kodeks moralny i postępowania
> Spisanie takiego kodeksu nie miałoby sensu, gdyż  
> zdeaktualizowałby się w trakcie pisania.  
az tak szybko Ci sie to zmienia??

> Jedyne co moża określić to zbiór  
> zasad, co do których mam podejrzenie, że są żelazne i sie raczej nie  
> zmienią. Ale tego też nie wiadomo...
sprobuj :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-05-22
23:49:29

Kodeks moralny i postępowania
> > Spisanie takiego kodeksu nie miałoby sensu, gdyż  
> > zdeaktualizowałby się w trakcie pisania.  
> az tak szybko Ci sie to zmienia??

No to troche nie tak.Jakbym chciał podejść do tego naprawdę solidnie to byłby on spory i pisanie go zajęłoby mi np. rok. Wystarczyłoby to do tego, aby nastąpiła zmiana.

> > Jedyne co moża określić to zbiór  
> > zasad, co do których mam podejrzenie, że są żelazne i sie raczej nie  
>  
> > zmienią. Ale tego też nie wiadomo...
> sprobuj :)

Może później, bo to wymaga chociaż chwili przemyślenia :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-22
23:52:24

Kodeks moralny i postępowania
> No to troche nie tak.Jakbym chciał podejść do tego naprawdę solidnie to  
> byłby on spory i pisanie go zajęłoby mi np. rok. Wystarczyłoby to do tego,  
> aby nastąpiła zmiana.
rozumiem... :)
czekam :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-05-23
20:34:39

Kodeks moralny i postępowania
Zasady, nakazy, które podejrzewam, że są żelazne:

1) nic odkrywczego - traktuj innych tak, jak oni traktują Ciebie, ale sam bądź umiarkowanie miły dla obcych,
2) ludzi nieznajomych możesz wykorzystywać do woli, ale znajomych tylko wtedy jesli oni Cie wykorzystują,
3) nie kop leżącego,
4) nie poprzestawaj na małym, ryzykuj,
5) nie spożywaj alkoholu, jeśli masz kaca

Reszta jest zawiła, płynna i zmienna.

pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-22
12:53:54

Kodeks moralny i postępowania

1). Nie ma cudzych bogów nade mną!
2). Niebo i Piekło są w nas, wraz ze wszystkimi ich bogami.
3).Pisanie o metafizyce jest z punktu widzenia mistyka zwyrodnieniem.
4).Logika musi sama o siebie zadbać.
zamiast piątki Spinoza "Mędrzec nie rozmyśla nad śmiercią,ale nad sposobami życia."
Blaaah. Chlapnęło mi się :::P
> Czy macie ustalony pewien zbiór reguł dotyczących waszego postepowania?
> Chodzi mi tu o pewnego rodzaju schemat. Czy w danej sytuacji macie zawsze  
> ustalony wzorzec zachowania?
  
Są takie sytuacje, gdzie jedyne co można zrobić to przryp..pierszyć.
Nakaz wewnętrzny podpowiada mi atack, gdy wróg jeszcze filozofuje.

> Jezeli tak, to czy macie różne warianty tego wzorca w zalezności od  
> drobnych różnic występujących w danej sytuacji?

Albo mocno albo troche mocniej.


                 Jest tylko jednaj wartość, której hołduję na prawdę*.
                                        Jest to słowo.
                     W owym słowie i ścieżce do  jego utrzymania
                                  zawiera się odpowiedź
               umożliwiającą alokację w każdych zmiennych warunkach      
                                          środowiska    

*nie ma prawdy, są tylko wybory.              
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zro
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-22
18:24:22

Kodeks moralny i postępowania
                                      Kodeks Moralny

         Niestety mam zasady ograniczajace mnie w znaczny sposob ( moralnosc ech... ). Aby nie bylo balaganu to wymienie czym sie kieruje a potem dlaczego wszystko zakoncze ladnym podsumowaniem
!) 10 przykazan bozych ...

Powod : Bog dajac te przykazania mial racje bo zastanawiajac sie nad ich znaczeniem i przeznaczaniem dochodzimy do slusznych wnioskow. Dla przykladu 3 przykazanie ( Pamietaj abyś dzień święty święcił ). Nakazuje nam ważne daty czcić, mi to pasi ( wszelkie urodziny, dni rownonocy, imieniny, daty swiecone tradycja, wazne dla nas wydarzenia ) obchodzac te swita pamietamy o przeszlosci idac z nauka i wnioskami w przyszlosc. Serio mowiac to tylko 10 przykazan znosze jakos ...

!) Zasada diamentu i piaskowca

Opis : zasada diamentu i piaskowca jest wypracowanym przez moja osobe kodeksem sztywnym do ktorego odnosza sie inne kodeksy. Zasade mozna ujac wierszem :

                              Niematerialny pas cnoty kobiete okrywa
                                         przychodza czasy gdy  
                                          kluczem go rozrywa
                                       bolesne lamanie zasad  
                                        gdy wszystko co było    
                                     spada z murami zachwytu
                                        Po chwilach  uniesien
                                        dziewczynka się zrodzi
                                           kolejna kobieta
                               kolejny niematerialny pasek cnoty  

Powod : wszystko sie zmienia i nie mozna uwazac czegos za fundamentalna prawde, za dzien, rok czy jakikolwiek inny okres czasu bo kazda zasade mozna dowolnie interpretowac i zmieniac, czasem usuwac i zastepowac

!) Mnostwo zasad na 5 minut

opis : ..................

Powod : bo jest jak jest a wieloryby jedza plankton  

!) Zasada domu rodzinnego

Opis : Zasada domu rodzinnego opowiada o podsiadomych zasadach ktore wynosimy z dziecinstwa, kazdy takowe zasady posiada i kazdy wie o co chodziw wiec zarowno wyjasniajacy wiele wierszyk jak i powod sobie daruje

                                           Kodeks Postepowania

Nalezy zaznaczyc iz obydwa kodeksy sa scisle ze soba powiazane, i jeden wplywaja na siebie wzjemnie przez caly czas ksztaltowania charakteru pogladow i ogulnie mowiac zycie.

!) Reguła Monety

Opis : jesli nie mozesz sie zdecydowac bierzesz monete i przy[isujesz poszczegulnym stronom monety odpowiedzi tak i nie. Rzucasz monete lapiesz i sprawdzasz co wyszlo...

Powod : jesli wpadnie odpowiedz ktora cie sie naprawde niepodoba juz wiesz co powinienes zrobic jesli wypadnie odpowiedz ktora ci sie podoba. Celem takiego postepowania jest odkrycie prawdy i natury dylematu

!) Reguła Spirali

opis : swiat jest nieskonczony i ciagle sie rozwija, powieksza, kazda decyzja ma wplyw na nasze decyzje w przyszlosci. Kazdy napotkany czlowiek ... reguła zaklada mozliwosc podjecia dowolnej decyzji w dowalnym czasie zakladajac rowniez ze taka sama decyzja w roznych srodowiskach nie jest ta sama decyzja ale innym wyborem ze wzgledu na inne oddzialywanie srodowiska

Powod : chociaz znajdujecie mnie teraz w blednym kole gdyz regula spirali zakladajac ciagly ruch i zmiany jednoczesnie jest zasada stala, patrzacna to jednak glebiaj sama regula znajdujac swoje miejsce wszedzie rowniez jest w ruchu jednostajnym lub przyspieszonym. Powracajac do powodu to stosowana jest glownie dla utzrymania umyslu przyczynowego w zdrowiu ( bedac szalonym trzeba znalezc logiczne wyjasnienie wlasnego szalenstwa )

!) Zasada Wolnosci

opis : zasada wolnosci laczy w sobie wszystko, dopuszcza kazda mozliwa decyzje, najbardziej niemoralne postepowanie, najbardziej nielogiczne postepowanie, jest to zasada dzieki ktorej moge zaskakiwac

Powod : gdyż jestem i chce byc wolny i jedyna rzecza ktorej nienawidze jest ograniczenie

                                               Wnioski :

!) Obydwa kodeksy sa polaczone  
!) Kazda decyzja ma jakis wplyw na przyszlosc
!) Ciagle sie zmieniamy
!) Stagnacja nie jest zatrzymaniem sie a cofnieciem
!) Moi bogowie maja nowego blubersa ( faja wodna ) i kwietne im gandzie w ogrodzie
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2003-06-03
10:17:07

Kodeks moralny i postępowania
> !) 10 przykazan bozych ...

Tak, tylko z ciekawości... Czy traktowałbyś te przykazania tak samo, jakbyś się kiedyś dowiedział, że pochodzą od człowieka a nie od boga?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zro
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-03
17:12:38

Kodeks moralny i postępowania
                                   O jezusie i jego przykazaniach        

Dla mnie jezus był genialny,  i nie jest ważnym czy byl Bogiem cz Człowiekiem. Szanuje Cwrowley'a i uważam go za geniusza a jednak coś mi mówi że bogiem to on nie był. Podsumowojąc nieważne czy jezus był czy nie był Bogiem, ważne jest jego dziedzictwo, z którego korzystam.

Ps. jeśli dobrze pamiętam 10 przykazań Bożych odebrał Mojżesz prosto od boga na górze Synaj...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-06
21:20:55

przykazania
> > !) 10 przykazan bozych ...
> Tak, tylko z ciekawości... Czy traktowałbyś te przykazania tak samo,  
> jakbyś się kiedyś dowiedział, że pochodzą od człowieka a nie od boga?

a co za roznica? swieckie kodeksy oparte sa na tych samych zasadach - nie kradnij, nie zabijaj, nie klam... to uniwersalne zasady i nie ma znaczenia czy pochodza od jakiegos boga czy czlowieka...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-22
22:56:28

Kodeks moralny i postępowania
WNIOSKI     I!!!!!
Przestan kopiować całe wpisy do ciężkiej cholery........................
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Viridiana
( Tous les matins du monde )

zdjecie

Wysłano:
2003-05-22
23:09:56

Kodeks moralny i postępowania
> WNIOSKI     I!!!!!
> Przestan kopiować całe wpisy do ciężkiej cholery........................

Z czego skopiowane ? Hmm ... z jakiegoś źródła ?  
O co chodzi, bo nie kojarzę ?  
On takiego posta długiego napisał po prostu ... [czy się mylę ? ...]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zro
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-23
07:34:13

Kodeks moralny i postępowania
napisal dlugie poprostu znikad nie kopiowal ( zasady moralne zakazuja hyo hyo ) sorx ze bardziej nie strescilem
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-22
23:13:50

Kodeks moralny i postępowania
;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2003-06-01
11:10:50

Kodeks moralny i postępowania

ad1
Ja ogólnie jestem dość sztywny. Mam kilka punktów które nie ulegają zmianie bo nie mam ochoty tego zmieniać. To jest nie bo nie. Niektóre chyba powinienem ale ich efekty byłyby raczej oparte na krzywdzie wyrządzonej przy okazji kilku osobom. A tego chcę unikać. Nie będę na siłę nowoczesnym i elastycznym. Przy czym zaznaczam że moje potrzeby stoją na pierwszym miejscu. Mój rozwój generalnie. Do tego podstawowa aktywność czyli praca w normach przekraczających standard. A moja potencjalna kobieta? Będzie miała swoje poważne należne jej miejsce, ale musi się liczyć z tym że nie będę na skinienie palcem. Już się trochę otrzaskałem w związkach i wiem, że trzeba zachować więcej dla siebie. Wymagam od niej oczywiście tyle (a nawet więcej) ile ja sam daję.

ad2
tak.  
1. Nie chodzę do łóżka z kobietami należącymi do moich przyjaciół i kolegów. One są aseksualne.
2. "Gdzie się żyje i wojuje tam się f... nie wojuje". Czyli seksualne podboje prowadzę poza kręgiem ludzi w którym poruszam się na codzień.
3. W seksie nie zmuszam do niczego tylko daję prawo wyboru.
4. Nie robić nikomu tego co jest dla mnie nie miłe czy krzywdzące.  
5. Trochę z xiańskiego dekalogu dotyczy to zabijania (zastrzegam sobie wyjątek dotyczący obrony), kradzieży, selektywnie cudzołóstwa (jeżeli to nie żona przyjaciela czy kolegi to już może znaleźć się w kręgu zainteresowania).
6. Zachowuję sobie prawo do zemsty i maksymalnie brutalnej obrony z wykorzystaniem wszelkich metod uzyskania przewagi. Warto liczyć się z możliwością dosłownego rozwalenia łba. Ale tylko w przypadku równej walki. Leżących nie biję czy nie kopię.

To tak z grubsza. Więcej mi teraz do głowy nie przychodzi, co nie oznacza że nie istnieje.


Przepraszam że tak długo zbierałem się do odpowiedzi na to pytanie, to wymagało trochę zastanowienia się.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-22
14:43:45

Kodeks moralny i postępowania
> czy posiadacie jakiś kodeks moralny?
tak... wypracowany na podstawie wychowania przez rodzicow, wlasnych doswiadczen i przemyslen...

> jakie to są zasady?
podstawowe - nie rob drugiemu, co tobie nie mile... nie pozwol, by ktos cie zranil (jesli to zrobi - odplac pieknym za nadobne)...
sa jeszcze zasady nie podchodzace pod 'moralnosc' - tylko zasady, ktorymi sie kieruje w zyciu i ktore wyznaczaja mi kierunek...
  
> Czy są one ustalone na sztywno, nic ich nie jest w stanie ruszyć?
tych akurat teraz - nic...  
ale wiadomo, ze priorytety w zyciu sie zmieniaja... co nie pozostaje bez wplywu na sposoby postepowania i myslenia...

> Czy macie ustalony pewien zbiór reguł dotyczących waszego postepowania?
w zgodzie ze soba... a jesli sie nie da, to po najprostszej lini oporu :)
ale wiadomo, ze na nasze postepowanie wplywa szereg czynnikow - czesto niezaleznych od nas... niemozliwe jest stwierdzenie, ze ZAWSZE w danej sytuacji postepuje TAK SAMO!

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Margoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-23
13:55:04

Kodeks moralny i postępowania

> > jakie to są zasady?
> podstawowe - nie rob drugiemu, co tobie nie mile... nie pozwol, by ktos  
> cie zranil (jesli to zrobi - odplac pieknym za nadobne)...

to bym zmieniła na coś w stylu 'najlepszą zemstą jest wybaczenie'... a z resztą to się zgadzam w sumie...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-23
18:08:15

Kodeks moralny i postępowania
> to bym zmieniła na coś w stylu 'najlepszą zemstą jest wybaczenie'... a z  
> resztą to się zgadzam w sumie...
tez tak kiedys myslalam, ale ludzie jak widza, ze cos uchodzi i m plazem to nie przebieraja w srodkach i traca wszelkie hamulce...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Margoth
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-23
19:03:20

Kodeks moralny i postępowania

> tez tak kiedys myslalam, ale ludzie jak widza, ze cos uchodzi i m plazem  
> to nie przebieraja w srodkach i traca wszelkie hamulce...

albo raczej robi na nich wrażenie to że ktoś ma na tyle serca aby będąc ranionym umiec powiedzieć 'wybaczam'... to nie takie proste...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2003-05-23
20:39:34

Kodeks moralny i postępowania
K:  tez tak kiedys myslalam, ale ludzie jak widza, ze cos uchodzi i m  
K:  plazem  
K:  to nie przebieraja w srodkach i traca wszelkie hamulce...

To się sprawdza odnośnie ludzi którzy nie są naszymi przyjaciółmi, nie są kimś kto darzy nas jakimś szczególnym uczuciem, jakimiś specjalnymi emocjami.

M: albo raczej robi na nich wrażenie to że ktoś ma na tyle serca aby będąc  
M:  ranionym umiec powiedzieć 'wybaczam'... to nie takie proste...

To się sprawdza w przypadku ludzi dla których jesteśmy kimś bardzo bliskim, w wypadku kogoś kto daży nas jakimś uczuciem, jakimiś głębszymi emocjami. To musiałby być przyjaciel, chłopak, ktoś z rodziny.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
aguares
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-22
17:43:40

Kodeks moralny i postępowania
No cuz nic dodać nic ujać.. mogę sie tylko podpisać pod Katerką ,cokolwiek bym dopisał bedzie podpadać pod brzytewkę Ockhama i bedzie mnozeniem tych samych pogladów .  
W temacie Kodeks moralno-wykonawczyAgi=patrz Kodeks Kater:))))
>  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pawlack
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-22
20:47:24

Kodeks moralny i postępowania
Do reakcji na daną sytuację (zmianę rekacji) dorzuciłbym jeszcze to, że z każdą chwilą się rozwiamy, pisząc myśląc itd.

Wracając do głównego tematu, (nie wiem czy to dobrze czy źle), ale sądze, iże ze mną jest identycznie, nie działam wedle, żadnego narzucanego sobie schematu. Poza argumentami jaki Ty podałeś muszę jeszcze zauważyć, że takie postępowanie likwiduje wiele wiele problemów w życiu.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
IAmElite
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-25
16:44:00

Kodeks moralny i postępowania
Sztywny kodeks (moralny) to bzdura. Od większości reguł są wyjątki, poza tym zwykle nie można wziąć wszystkiego pod uwagę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
-Heretic-
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-31
16:50:00

Kodeks moralny i postępowania
Najwazniejsza jest kozysc jak cos mi sie oplaca to oki
Jesli wiem ze nie poniose konsekwencji a moge cos osiagnac - oki

rzadnych scislych zasad oprocz zaspokajania swoich potrzeb  
jesli nie trace zbyt duzo a moge zyskac to sie nie wacham!

nie ma moralnosci i zaufania
niestety  

a kolejna wazna sprawa jest rozwoj
on jest podstawa  
robic wszystko aby sie rozwijac ,poznawac  
no i praktyczne zastosowanie tej wiedzy

a wiec liczy sie tylko to co MI sie oplaca i co JA moge zdobyc i osiagnac
uwzgledniajac oplacalnosc czynu

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lover-Of-Sin
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-29
22:43:59

Kodeks moralny i postępowania.
W pewnych sytuacjach dostrzegam schemat. Ale nie jest on na pewno sztywnym kodeksem! Czy taki w ogóle istnieje i czy jest przez kogoś praktykowany?  

Uważam, że człowiek myśli i czasem też działa wedle schematów, świadomie bądź nie. Schematem może być słuszna droga. Człowiek myślący, uczący się dzięki praktyce i wiedzy, wie jaką decyzję ma podjąć. Jest przewidywalny. Jego rozumowanie, kalkulacja i znajomość otoczenia pozwala mu na skierowanie się ku owej słusznej drodze. Odrzucając coś niemożliwego, absurdalnego, sprzecznego działa schematycznie, ponieważ odrzuca nieprawdę. Działa wariantywnie. Zawsze tak robi, gdy jest postawiony przed wyborem. A wybór ten podlega kalkulacji - co jest bardziej prawdopodobe (tu: prawda czy fałsz?).  

Istnieje schemat komunikacji językowej. Wygląda on następująco:
nadawca - nadawanie
intencja nadawcy -> kodowanie -> komunikat
odbiorca - odbieranie
komunikat -> odkodowanie -> odczytanie intencji nadawcy
Oczywiście schemat ten aby mógł funkcjonować poprawnie podlega <b>porozumieniu</b> rozmówców. Można o nim mówić wtedy, gdy intencja odebrana, zinterpretowana przez odbiorcę, jest zgodna z intencją nadawcy.

W związku z powyższymi słowy myślę i działam wedle schematów. Jestem człowiekiem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-30
01:19:27

Kodeks moralny i postępowania.



          A nie da się tak trochę nielogicznie, na wyczucie tego sypnąć !?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Skobor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-31
01:55:49

Kodeks moralny i postępowania
Najsłabszym punktem każdego człowieka jest jego kregosłup... moralny.
Dlatego sam go nie posiadam, jestem przez to moze troche oslizły ale za to nie przezywam zadnych bzdurnych rozterek.  
Nie stosuje sztywnych ram postępowania, bo każda sytuacja wymaga osobnego rozpatrzenia, albo nie warta jest mojej uwagi.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-05-31
12:53:10

Kodeks moralny i postępowania
> Najsłabszym punktem każdego człowieka jest jego kregosłup... moralny.
> Dlatego sam go nie posiadam, jestem przez to moze troche oslizły ale za to  
> nie przezywam zadnych bzdurnych rozterek.  
> Nie stosuje sztywnych ram postępowania, bo każda sytuacja wymaga osobnego  
> rozpatrzenia, albo nie warta jest mojej uwagi.

Albo nie zdajesz sobie sprawy z posiadania owego kręgosłupa (ew. kłamiesz) albo jesteś glęboko upośledzony. Skoro nie masz żadnych zasad moralnych to nie odczuwasz nigdy wyrzutów sumienia. To jest podobno cecha jaką posiadają najwięksi degeneraci społeczni, osadzeni na dożywocie w zakładach karnych...

Wyobraź sobie hipotetyczna sytuacje. Znajdujesz się na głębokim odludziu, np gdzieś w górach, jest z Tobą tylko obojętna Ci emocjonalnie osoba, która posiada czek na $1 mln dolarów. Masz broń. Wystarczy jeden strzał, zepchnięcie, kilka sekund i będziesz wielce bogaty, a nikt się na pewno nie dowie. Powiedz szczerze, co robisz?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Skobor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-31
13:07:56

Kodeks moralny i postępowania
> Albo nie zdajesz sobie sprawy z posiadania owego kręgosłupa (ew. kłamiesz)  
> albo jesteś glęboko upośledzony. Skoro nie masz żadnych zasad moralnych to  
> nie odczuwasz nigdy wyrzutów sumienia. To jest podobno cecha jaką  
> posiadają najwięksi degeneraci społeczni, osadzeni na dożywocie w  
> zakładach karnych...

Pisałem to Kostrzewskiej, nie mozliwe jest całkowicie odciac sie od procesu socjalizacji, zgadzam się z tym (przypominałbym wtedy pewnie szympansa). Ale ja uwazam, ze zrzucanie wszystkiego na ten proces jest głebokim naduzyciem. Otoczenie kształtuje człowieka do pewnego momentu (takze moje zdanie), potem tem wplyw zalezy juz od osobowości danego przypadku. U mnie było właśnie w ten sposób, moje dzieciństwo szyko sie skonczyło. Odkad pamietam widziałem za duzo, za duzo czułem, za duzo rozumiałem, a musiałem sobie jakos z tym radzic. Miałem do dyspozycji tylko siebie, i tak zostało.


>  
> Wyobraź sobie hipotetyczna sytuacje. Znajdujesz się na głębokim odludziu,  
> np gdzieś w górach, jest z Tobą tylko obojętna Ci emocjonalnie osoba,  
> która posiada czek na $1 mln dolarów. Masz broń. Wystarczy jeden strzał,  
> zepchnięcie, kilka sekund i będziesz wielce bogaty, a nikt się na pewno  
> nie dowie. Powiedz szczerze, co robisz?

A co mi z miliona dolarów, na głebokim odludziu np gdzies w górach?????????
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-05-31
13:25:26

Kodeks moralny i postępowania
> > Albo nie zdajesz sobie sprawy z posiadania owego kręgosłupa (ew.  
> kłamiesz)  
> > albo jesteś glęboko upośledzony. Skoro nie masz żadnych zasad  
> moralnych to  
> > nie odczuwasz nigdy wyrzutów sumienia. To jest podobno cecha jaką  
> > posiadają najwięksi degeneraci społeczni, osadzeni na dożywocie w  
> > zakładach karnych...
>  
> Pisałem to Kostrzewskiej, nie mozliwe jest całkowicie odciac sie od  
> procesu socjalizacji, zgadzam się z tym (przypominałbym wtedy pewnie  
> szympansa).  

No wiec nie mów, że jesteś pozbawiony owego kręgosłupa.  

> Ale ja uwazam, ze zrzucanie wszystkiego na ten proces jest  
> głebokim naduzyciem. Otoczenie kształtuje człowieka do pewnego momentu  
> (takze moje zdanie), potem tem wplyw zalezy juz od osobowości danego  
> przypadku.  

Jakby nie patrzeć, pewne zasady się ma (wykluczając przypadek owych degeneratów), mniejsza o to w jaki sposób zostaly one ukształtowane i w jaki sposób mogą podlegać zmianom.

> A co mi z miliona dolarów, na głebokim odludziu np gdzies w  
> górach?????????

Ech, no nikt nie każe Ci tam zostać. Chodzi mi o sytuację łatwego wzbogacenia się, gdy można to zrobić unikająć kary społecznej (więzienia itp) pozbawić kogoś życia. To co może nas powstrzymać to jedynie nasza moralność, zasady. Ale napisałeś już, że nie jesteś owym szympansem, przecząc temu co powiedziałeś na początku, że nie posiadasz żadnych zasad, więc odpowiedź na moje pytanie o to co byś zrobił w górach możesz juz sobie podarować...
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Skobor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-01
20:16:35

Kodeks moralny i postępowania
> No wiec nie mów, że jesteś pozbawiony owego kręgosłupa.  

Własnie uwazam ze jestem go pozbawiony. Socjalizacja wypaliła na mnie słabe pietno, po za tym to co mi sie nie podobało sam odrzucilem. Nie posiadam kregosłupa moralnego bo uwazam go za balast. jak dla mnie zupełnie zbedny.

> Jakby nie patrzeć, pewne zasady się ma (wykluczając przypadek owych  
> degeneratów), mniejsza o to w jaki sposób zostaly one ukształtowane i w  
> jaki sposób mogą podlegać zmianom.

Ocxzywiście, ale nie maja one nic wspólnego z moralnoscia. Nauczono mnie poruszac sie w tym swiecie i "nie zginac", reszte dobieram selektywnie.

> więc odpowiedź na moje pytanie o to co byś zrobił w górach możesz juz  
> sobie podarować...

A uważasz ze to takie jednoznaczne?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-06-02
00:16:24

Kodeks moralny i postępowania
> > No wiec nie mów, że jesteś pozbawiony owego kręgosłupa.  
>  
> Własnie uwazam ze jestem go pozbawiony. Socjalizacja wypaliła na mnie  
> słabe pietno, po za tym to co mi sie nie podobało sam odrzucilem. Nie  
> posiadam kregosłupa moralnego bo uwazam go za balast. jak dla mnie  
> zupełnie zbedny.
> > Jakby nie patrzeć, pewne zasady się ma (wykluczając przypadek owych  
>  
> > degeneratów), mniejsza o to w jaki sposób zostaly one ukształtowane i  
> w  
> > jaki sposób mogą podlegać zmianom.
>  
> Ocxzywiście, ale nie maja one nic wspólnego z moralnoscia. Nauczono mnie  
> poruszac sie w tym swiecie i "nie zginac", reszte dobieram selektywnie.

Widzę, że coś się nie rozumiemy, więc może mi napisz co Ty rozumiesz pod pojęciem kregosłupa moralnego? Co to za zasady, które nie mają nic wspólnego z moralnością?  

> > więc odpowiedź na moje pytanie o to co byś zrobił w górach możesz juz  
>  
> > sobie podarować...
>  
> A uważasz ze to takie jednoznaczne?

Tak. Dlatego widzę, że ten spór staje się raczej sporem o definicję, czym są zasady moralne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Skobor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-08
21:02:41

Kodeks moralny i postępowania
> Widzę, że coś się nie rozumiemy, więc może mi napisz co Ty rozumiesz pod  
> pojęciem kregosłupa moralnego? Co to za zasady, które nie mają nic  
> wspólnego z moralnością?  

> Tak. Dlatego widzę, że ten spór staje się raczej sporem o definicję, czym  
> są zasady moralne.

Moralnosc. Zbiór cech, sposobów zachowania, myślenia, charakterystycznych dla danej kultury w danym czasie, dzielacych świat na dobro i zło.
Zasady moralne. Twierdzenia uscislajace moralnoc.
Kręgosłóp moralny. Efekt niekończącego wpajania powyższego jednostkom, które nie potrafia dokonąć samodzielnego podziału na dobro i zło, czyli dzieciom.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-06-08
21:47:40

Kodeks moralny i postępowania
> > Widzę, że coś się nie rozumiemy, więc może mi napisz co Ty rozumiesz  
> pod  
> > pojęciem kregosłupa moralnego? Co to za zasady, które nie mają nic  
> > wspólnego z moralnością?  
>  
> > Tak. Dlatego widzę, że ten spór staje się raczej sporem o definicję,  
> czym  
> > są zasady moralne.
>  
> Moralnosc. Zbiór cech, sposobów zachowania, myślenia, charakterystycznych  
> dla danej kultury w danym czasie, dzielacych świat na dobro i zło.
> Zasady moralne. Twierdzenia uscislajace moralnoc.
> Kręgosłóp moralny. Efekt niekończącego wpajania powyższego jednostkom,  
> które nie potrafia dokonąć samodzielnego podziału na dobro i zło, czyli  
> dzieciom.
>  
Kręgosłup, szkielet, czyli pewien fundament, podstawa. W odniesieniu do zasad moralnych to pewne fundamentalne zasady moralne jakimi się kierujemy. Taka definicja wydaje mi się naturalna i nie trzeba się tu odwoływać do żadnego zewnętrznego wpajania zasad, ani niesamodzielności dziecka itp. Jeśli ktoś potrafi odczuwać wyrzuty sumienia, to musi posiadać taki kręgosłup, gdyż głos sumienia to konsekwencja złamania którejś z zasad.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Skobor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-08
21:52:29

Kodeks moralny i postępowania
> Kręgosłup, szkielet, czyli pewien fundament, podstawa. W odniesieniu do  
> zasad moralnych to pewne fundamentalne zasady moralne jakimi się  
> kierujemy. Taka definicja wydaje mi się naturalna i nie trzeba się tu  
> odwoływać do żadnego zewnętrznego wpajania zasad, ani niesamodzielności  
> dziecka itp. Jeśli ktoś potrafi odczuwać wyrzuty sumienia, to musi  
> posiadać taki kręgosłup, gdyż głos sumienia to konsekwencja złamania  
> którejś z zasad.  

Ja nie widze tu nic "naturalnego". Schematy wyuczonych odruchów, nic więcej. Bez zastanowienia, bez refleksji.  
... Bo tak twierdzi większośc.
Ja do niej nie naleze... całe szczeście.
Sumienie uważam za równie abstrakcyjne pojecie co moralnośc.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-06-08
22:15:26

Kodeks moralny i postępowania
> > Kręgosłup, szkielet, czyli pewien fundament, podstawa. W odniesieniu  
> do  
> > zasad moralnych to pewne fundamentalne zasady moralne jakimi się  
> > kierujemy. Taka definicja wydaje mi się naturalna i nie trzeba się tu  
>  
> > odwoływać do żadnego zewnętrznego wpajania zasad, ani  
> niesamodzielności  
> > dziecka itp. Jeśli ktoś potrafi odczuwać wyrzuty sumienia, to musi  
> > posiadać taki kręgosłup, gdyż głos sumienia to konsekwencja złamania  
>  
> > którejś z zasad.  
>  
> Ja nie widze tu nic "naturalnego". Schematy wyuczonych odruchów, nic  
> więcej. Bez zastanowienia, bez refleksji.  
> ... Bo tak twierdzi większośc.
> Ja do niej nie naleze... całe szczeście.
> Sumienie uważam za równie abstrakcyjne pojecie co moralnośc.

Mówiłem o naturalności definicji. Sumienie nie jest niczym abstrakcyjnym, to pewna zdolność, a także prawda - pewien automatyzm. Ale w każdym człowieku siedzi pełno automatyzmów i życie bez nich jest niemożliwe. To ze posiadamy sumienie moze być tylko i wyłącznie naszą zaletą, daje nam to dodatkowe, odruchowe narzędzie oceny, a i tak ostateczną decyzję podejmuje nasze Ja. Nie chcesz dopuścić do siebie tego, że posiadasz sumienie to nie, ja nie widzę żadnych korzyści w tym, żeby Ciebie do tego przekonywać. Jeśli pozwolisz to EOT, bo dyskusja robi się IMO nudna.



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2003-06-03
10:09:58

Kodeks moralny i postępowania
> Wyobraź sobie hipotetyczna sytuacje. Znajdujesz się na głębokim odludziu,  
> np gdzieś w górach, jest z Tobą tylko obojętna Ci emocjonalnie osoba,  
> która posiada czek na $1 mln dolarów. Masz broń. Wystarczy jeden strzał,  
> zepchnięcie, kilka sekund i będziesz wielce bogaty, a nikt się na pewno  
> nie dowie. Powiedz szczerze, co robisz?

Wiem, że pytanie nie było skierowane do mnie, ale i tak na nie odpowiem. Nikt nie wie co by zrobił w takiej sytuacji, dopóki by do niej nie doszło. Nie możesz powiedzieć, że na pewno byś go nie zastrzelił, bo tak ci mówi twój kodeks moralny.To jest ekstremum, sytuacja w której większość osób łamie swój kodeks moralny mimo, że mówi, że by go nigdy nie złamała. Co ciekawe to również działa w drugą stronę, nawet jak powiesz, że byś go zastrzelił to też nie wiadomo czy byłbyś do tego zdolny.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-06-03
17:59:15

Kodeks moralny i postępowania
> > Wyobraź sobie hipotetyczna sytuacje. Znajdujesz się na głębokim  
> odludziu,  
> > np gdzieś w górach, jest z Tobą tylko obojętna Ci emocjonalnie osoba,  
>  
> > która posiada czek na $1 mln dolarów. Masz broń. Wystarczy jeden  
> strzał,  
> > zepchnięcie, kilka sekund i będziesz wielce bogaty, a nikt się na  
> pewno  
> > nie dowie. Powiedz szczerze, co robisz?
>  
> Wiem, że pytanie nie było skierowane do mnie, ale i tak na nie odpowiem.  
> Nikt nie wie co by zrobił w takiej sytuacji, dopóki by do niej nie doszło.  
> Nie możesz powiedzieć, że na pewno byś go nie zastrzelił, bo tak ci mówi  
> twój kodeks moralny.To jest ekstremum, sytuacja w której większość osób  
> łamie swój kodeks moralny mimo, że mówi, że by go nigdy nie złamała. Co  
> ciekawe to również działa w drugą stronę, nawet jak powiesz, że byś go  
> zastrzelił to też nie wiadomo czy byłbyś do tego zdolny.

Masz rację, kodeks moralny to tylko jedna ze składowych, która determinuje nasze czyny. Jeśli pokusa jest bardzo silna, to zwykle prowadzi do grzechu (grzechu w sensie własnego kodeksu moralnego).  
Moje pytanie skierowałem do osoby, która twierdzi, iż kodeksu moralnego nie posiada. Oczekiwałem odpowiedzi - "tak, zabiłbym go", gdyż tylko taka odpowiedź wydaje mi się konsekwentna i niesprzeczna z tym co mówi o sobie Skobor. Pytając się co zrobi, pytałem się raczej co uważa on za słuszne zrobić, ze swojego punktu widzenia. Zdaję sobie sprawę, że to co mówi ktokolwiek z nas, to są tylko slowa, a prawda o naszej moralności, i nie tylko, ujawnia się w życiu, w praktyce, a szczególnie w sytuacjach ekstremalnych.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2003-05-31
02:29:48

Srutututu klebek drutu
> Najsłabszym punktem każdego człowieka jest jego kregosłup... moralny.
> Dlatego sam go nie posiadam, jestem przez to moze troche oslizły ale za to  
> nie przezywam zadnych bzdurnych rozterek.  

Nie na tym moralnosc polega. a w kazdym razie nie tylko na tym.  
Rodzice czy kto Cie tam wychowywal wpoili Ci pewne zasady, kolektyw nauczyl innych, na tym polega socjalizacja dziecka. Uczy sie je ze uderzenie czy czlowieka czy psa jest zle, ze czasem trzeba ugryzc sie w jezyk czy nalezy sie uczyc.  
To ze jestes oslizly swiadczy tylko o plyciznie emocjonalnej (nie wazne czy wrodzonej czy sztucznej) a nie braku kregoslupa moralnego (Kvik: "to moze chociaz zebra moralne ma?")

> Nie stosuje sztywnych ram postępowania, bo każda sytuacja wymaga osobnego  
> rozpatrzenia, albo nie warta jest mojej uwagi.

Ale ZAWSZE kierujesz sie wpojonymi Ci kiedys tam zasadami. To co dla Ciebie nie warte jest uwagi dla kogos innego moze byc sensem zycia. Kazda decyzja jest tak naprawde wtorna. Akcja - reakcja, przyczyna - skutek a wszystko zdeterminowane przez moralnosc wlasnie.


To Kant mowil o dwoch rzechach ktore go najbardziej zadziwiaja i napelniaja zachwytem. "Niebo gwiazdziste nade mna i prawo moralne we mnie".  

Ale widocznie zaden z Ciebie filozof ze o psychologu nie wspomne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Skobor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-31
03:10:33

Drut.
> Nie na tym moralnosc polega. a w kazdym razie nie tylko na tym.  

W takim razie chetnie wysłucham na czym WEDŁUG CIEBIE moralnośc polega.

> Rodzice czy kto Cie tam wychowywal wpoili Ci pewne zasady, kolektyw  
> nauczyl innych, na tym polega socjalizacja dziecka.

Wiec zdaje sie miałem kiepskich nauczycieli, oczywiści moge tez być tępym uczniem. Nie istotne. Jest tak a nie inaczej, proces socjalizacji odbił słabe pietno na mnie.

Uczy sie je ze  
> uderzenie czy czlowieka czy psa jest zle, ze czasem trzeba ugryzc sie w  
> jezyk czy nalezy sie uczyc.  

Ale czasem uderzyć trzeba. Nie ma jednoznacznie złych i dobrych zachowan. Każdy sam musi podjąc decyzje.

> To ze jestes oslizly swiadczy tylko o plyciznie emocjonalnej (nie wazne  
> czy wrodzonej czy sztucznej) a nie braku kregoslupa moralnego (Kvik: "to  
> moze chociaz zebra moralne ma?")

Eh ile komplementów...

> Ale ZAWSZE kierujesz sie wpojonymi Ci kiedys tam zasadami.  

A co to sa zasady?

To co dla  
> Ciebie nie warte jest uwagi dla kogos innego moze byc sensem zycia. Kazda  
> decyzja jest tak naprawde wtorna. Akcja - reakcja, przyczyna - skutek a  
> wszystko zdeterminowane przez moralnosc wlasnie.

Nie. Wszystko jest zdeterminowane przez moja osobe. Piszac wszystko mam na mysli swoje postepowanie. Moje potrzeby, mój bilans strat i zysków.  
  
> To Kant mowil o dwoch rzechach ktore go najbardziej zadziwiaja i  
> napelniaja zachwytem. "Niebo gwiazdziste nade mna i prawo moralne we  
> mnie".  

I? Nie rozumiem dlaczego te słowa miałyby mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie.
  
> Ale widocznie zaden z Ciebie filozof  

A musze nim być? Życie to coś wiecej niz filozofia.

ze o psychologu nie wspomne.

Nie wsponimaj.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-31
22:42:01

Drut.
> Wiec zdaje sie miałem kiepskich nauczycieli, oczywiści moge tez być tępym  
> uczniem. Nie istotne. Jest tak a nie inaczej, proces socjalizacji odbił  
> słabe pietno na mnie.
nawet jesli Twoja moralnosc nie wywodzi sie z 'zewnetrznych' zrodel, to posiadasz zrodla w sobie... emocje, odczucia jako pierwsze ksztaltuja moralnosc... jako dziecko sikasz do lozka... najpierw jest milusio, cielutko, a potem zimno i nieprzyjemnie - odczuwasz owo zimno jako cos dotkliwego i juz wiesz, ze nie nalezy sikac do lozka... tak jest z kazdym kolejnym doswiadczeniem...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Skobor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-01
20:18:14

Drut.
Co ma nocne moczenie sie do MORALNOŚCI???
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-01
22:13:52

Drut.
> Co ma nocne moczenie sie do MORALNOŚCI???
wyznacza Ci sposob postepowania... czyli kregoslup moralny...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Skobor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-08
20:52:21

Drut.
> > Co ma nocne moczenie sie do MORALNOŚCI???
> wyznacza Ci sposob postepowania... czyli kregoslup moralny...

Nocne moczenie??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????/
Nie zrozumiałem.
Poprosze jasniej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-09
13:46:54

Drut.
nie rozjezdzaj forum :)

spokojnie - juz wyjasniam...

kodeks moralny przekazywany jest w trojaki sposob:
1. za pomoca czynow - widzimy jak postepuja nasi rodzice czy opiekunowie i nasladujemy ich (naturalny proces - zwierzaczki maja tak samo - tzn. z nasladownictwem, a nie z moralnoscia)

2. za pomoca slow - rodzice/opiekunowie mowia nam co wolno, a czego nie - krzycza na nas, chwala nas itd...

3. za pomoca zmyslow - jak jeszcze jestesmy za mali zeby kojarzyc gesty i slowa - najlepiej wskazuja nam zasady dzialania zmysly wlasnie - ona ucza nas jak postepowac, zeby unikac nieprzyjemnosci (co najmniej - w najlepszym wypadku aby jednoczenie osiagnac przyjemnosc)... tak wiec jesli jestesmy glodni - ryczymy, jesli jest nam zimno - ryczymy, a jak zimno  i mokro - uczymy sie, ze nie nalezy wiecej sikac pod siebie...

mam nadzieje, ze teraz stalo sie to jasne...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2003-06-03
10:00:05

Drut.
> > Co ma nocne moczenie sie do MORALNOŚCI???

> wyznacza Ci sposob postepowania... czyli kregoslup moralny...

To nie jest dobry przykład. Bo np. w przypadku skrzywdzenia drugiej osoby, bardzo często jest tak, że masz z tego dużo korzyści i nie ponosisz żadnych konsekwencji swojego działania. No chyba, że ktoś ma wyrzuty sumienia. W moim przypadku zasada dotycząca nie krzywdzenia drugiej osoby brzmiałaby: Nie rób krzywdy drugiej osobie, chyba, że zrobiła coś przeciwko tobie lub stoi ci na drodze do realizacji pragnień. Tutaj dochodzi sprawa, że często nie dopuścimy się jakiś działań przeciw drugiej osobie, bo spowodowałoby to pewne konsekwencje prawne. Ale wtedy nasz wybór nie wynika z Kodeksu Moralnego, tylko z ograniczeń narzucanych nam przez prawo. Po za tym twój sposób rozumowania odnośnie nocnego moczenia, nie sprawdza się, ponieważ można w większości przypadków uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji płynących z naszych działań, a korzyści są większe od strat. Co z tego, że potem jest zimno i nieprzyjemnie, jak w większości przypadków, możemy zmienić ubranie i pościel i się wymyć zanim będzie nieprzyjemnie? (jakby komuś jakimś cudem nie przyszło to do głowy, to co przed chwilą napisałem to jest przenośnia).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-06
21:18:47

moczenie nocne
> To nie jest dobry przykład. Bo np. w przypadku skrzywdzenia drugiej osoby,  
> bardzo często jest tak, że masz z tego dużo korzyści i nie ponosisz  
> żadnych konsekwencji swojego działania. No chyba, że ktoś ma wyrzuty  
> sumienia.
ale moralnosc to nie zawsze dzialania zwiazane z innymi... bardzo czesto dotycza TYLKO naszych wlasnych osobistych wyborow...
ale to, co pisales o innych i wyrzutach sumieia - mniej wiecej sie zgadza...

> Po za tym twój sposób rozumowania odnośnie nocnego moczenia,  
> nie sprawdza się, ponieważ można w większości przypadków uniknąć  
> nieprzyjemnych konsekwencji płynących z naszych działań, a korzyści są  
> większe od strat. Co z tego, że potem jest zimno i nieprzyjemnie, jak w  
> większości przypadków, możemy zmienić ubranie i pościel i się wymyć zanim  
> będzie nieprzyjemnie?  
tak, ale to oznacza, ze wybijemy sie ze snu i tak... a to nie jest przyjemne... w moczeniu nocnym chodzi o to, zeby nie przerwac marzenia sennego :)
(tak - to jest przenosnia)...  
w przypadku szybkich dzialan - po to, zeby uniknac uczucia zimna - nie widze zadnych korzysci w moczeniu nocnym...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lewiatan
( Śmieszny Czort )

zdjecie

Wysłano:
2003-06-16
13:56:15

moczenie nocne
> tak, ale to oznacza, ze wybijemy sie ze snu i tak... a to nie jest  
> przyjemne... w moczeniu nocnym chodzi o to, zeby nie przerwac marzenia  
> sennego :)
> (tak - to jest przenosnia)...  
> w przypadku szybkich dzialan - po to, zeby uniknac uczucia zimna - nie  
> widze zadnych korzysci w moczeniu nocnym...

Nic z tego :). Istnieją takie osoby dla których nocne moczenie będzie tylko na korzyść, a mianowicie chodzi mi o osoby, które podniecają się moczem, a orgazm osiągają tylko i wyłącznie sikając. I dla nich nocne moczenie będzie na korzyść, bo osiągną piękny orgazm zwieńczający cudowny sen. Korzyści są nieswpółmiernie większe od strat.

Tak jest z każdą rzeczą. Nie istnieje żaden przykład rzeczy, która byłaby niekorzystna dla każdego. Zawsze znajdzie się przykład na to, że coś jest dla kogoś pożyteczne. W sumie to skłania mnie tylko do refleksji, że człowiek tylko sam może sobie wyznaczyć kodeks moralny, dostosowany do siebie (inaczej będzie nieszczęśliwy), który w dodatku nigdy nie będzie niezmienny. Nie ma żadnej żelaznej reguły której w określonych warunkach byśmy nie zmienili. Np. osoba która ma bardzo złe zdanie o samobójcach i samobójstwie zmieniłaby by zdanie jeżeli byłaby narażona na wieloletnie tortury w chińskim więzieniu i popełniłaby samobójstwo, jeżeli miałaby ku temu okazję.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-16
21:36:12

moczenie nocne
> Nic z tego :). Istnieją takie osoby dla których nocne moczenie będzie  
> tylko na korzyść, a mianowicie chodzi mi o osoby, które podniecają się  
> moczem, a orgazm osiągają tylko i wyłącznie sikając. I dla nich nocne  
> moczenie będzie na korzyść, bo osiągną piękny orgazm zwieńczający cudowny  
> sen. Korzyści są nieswpółmiernie większe od strat.

JA MOWIE O DZIECIACH!!!
malych dzieciach!!!

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-19
16:38:31

orgazmy nocne
A gdzieś czytałem, że niektórym małym dzieciom też zdarza się odkrywac przyjemność orgazmu... coś czytałem o masturbujących się czterolatkach i sposobie postępowania z nimi - żeby im psychiki nie skrzywić... jakiś poważny psycholog się wypowiadał... tylko to było trochę dawno...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2003-05-31
03:33:14

Drut, mieciutki
> > Nie na tym moralnosc polega. a w kazdym razie nie tylko na tym.  
>  
> W takim razie chetnie wysłucham na czym WEDŁUG CIEBIE moralnośc polega.

Na tym co juz pisalam. Moralnosc objawia sie na kazdym kroku. Nie wierze ze moglbys zabic niemowle, nawet jesli zdradzajace objawy zespolu Downa czy innego schorzenia genetycznego. To wynika z moralnosci nas Europejczykow. Kilka natomiast indianskich plemion zostawia chore badz zle rozwiniete niemowleta w lesie albo po prostu je zabija. nie uwierze jesli powiesz ze moglbys pojsc do lozka z wlasna siostra czy matka lub kolega z lawki. A tymczasem jeszcze kilkaset lat temu libertynom to nie przeszkadzalo a do dzis  u Masajow stosunek homoseksualny (odbywany przez osoby heteroseksualne) nikogo nie gorszy i jest zrytualizowana forma okazania dominacji. nie wierze tez ze moglbys wyjsc nago do miasta, spokojnie zrobic zakupy i wrocic do domu oddajac mamie reszte nie czujac sie zawstydzonym.  

> > Rodzice czy kto Cie tam wychowywal wpoili Ci pewne zasady, kolektyw  
> > nauczyl innych, na tym polega socjalizacja dziecka.
>  
> Wiec zdaje sie miałem kiepskich nauczycieli, oczywiści moge tez być tępym  
> uczniem. Nie istotne. Jest tak a nie inaczej, proces socjalizacji odbił  
> słabe pietno na mnie.

Zdzwilbys sie. Rozmawiasz ze mna kulturalnie, a moglbys stwierdzic ze "pierd..le" i tyle. Nie robisz tego jednak. Czy z ciekawosci, czy z uprzejmosci, nie wazne. Juz w tym objawia sie proces socjalizacji. Nauczyles sie pewnych regul obowiazujacych w spolecazenstwie. Czy to bedzie robienie kupy DO muszli klozetowej a nie obok niej czy szanowanie madrzejszych i starszych od Ciebie ludzi.

>  Uczy sie je ze  
> > uderzenie czy czlowieka czy psa jest zle, ze czasem trzeba ugryzc sie  
> w  
> > jezyk czy nalezy sie uczyc.  
>  
> Ale czasem uderzyć trzeba. Nie ma jednoznacznie złych i dobrych zachowan.  
> Każdy sam musi podjąc decyzje.

Ale nie na temat czy dany czyn jest dobry lub zly. Dla mnie zabijanie w KAZDEJ sytuacji jest zlem ale juz w zabicie w sytuacji zagrozenia zycia jest usprawiedliwione (ale nie jest dobrem w czystym znaczeniu tego slowa). Podobnie jest z kradzieza. Kradziez jest zla i tyle, ale w momencie gdy nie masz co jesc kradziez bulki jest usprawiedliwiona. Gwalt jest zly, maltretowanie dzieci i  pedofilia jest zla, a kazde tlumaczenie tych czynow na zasadzie "kazdy sam musi podjac decyzje" to czysta demagogia.  

> > Ale ZAWSZE kierujesz sie wpojonymi Ci kiedys tam zasadami.  
>  
> A co to sa zasady?

Kody i wzorce postepowania. To ze jak idziesz do toalety to najpierw sciagasz spodnie potem robisz kupe DO muszli a nie OBOK uzywasz papieru toaletowego i myjesz rece. To ze na dzien dobry odpowiadasz dzien dobry. To ze jesz nozem i widelcem. To ze nie wlozysz reki w ogien bo wiesz ze to parzy. A skad wiesz? moze wcale nie? moze ten jeden raz tylko ogien byl goracy?  Przeciez KAZDY kto wlozy reke w ogien sie poparzy. To tez jest wzorzec.

> To co dla  
> > Ciebie nie warte jest uwagi dla kogos innego moze byc sensem zycia.  
> Kazda  
> > decyzja jest tak naprawde wtorna. Akcja - reakcja, przyczyna - skutek  
> a  
> > wszystko zdeterminowane przez moralnosc wlasnie.
>  
> Nie. Wszystko jest zdeterminowane przez moja osobe. Piszac wszystko mam na  
> mysli swoje postepowanie. Moje potrzeby, mój bilans strat i zysków.  

G. prawda. Nie zabiles nikogo mimo ze pewnie nierzadko miales ochote to zrobic. Skonczyles podstawowke mimo ze pewnie nieraz nie chcialo Ci sie pojsc do szkoly. Czasem po prostu zamknales buzie bo nie chciales obrazic mamy czy nauczyciela.  
W formularzu napisales "niemozliwe jest całkowite ignorowanie czegos co otacza cie ze wszystkich stron... ". POmysl dokladnie co napisales.

> > To Kant mowil o dwoch rzechach ktore go najbardziej zadziwiaja i  
> > napelniaja zachwytem. "Niebo gwiazdziste nade mna i prawo moralne we  
> > mnie".  
>  
> I? Nie rozumiem dlaczego te słowa miałyby mieć dla mnie jakiekolwiek  
> znaczenie.

Pisalam juz ze marny z Ciebie filozof. Mysliciel tez.

> > Ale widocznie zaden z Ciebie filozof  
>  
> A musze nim być? Życie to coś wiecej niz filozofia.

Niewiele wiecej. ale skad Ty masz to wiedziec?  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Skobor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-05-31
04:06:17

Ale drut, nie cieniutka niteczka...
> Na tym co juz pisalam (...)
> sie zawstydzonym.  

Racja, głupi upór z mojej strony. Nie moge powiedzieć, ze to co mnie otacza nie wywarło na mnie zadnego wpływu.  
  
> Zdzwilbys sie. Rozmawiasz ze mna kulturalnie, a moglbys stwierdzic ze  
> "pierd..le" i tyle. Nie robisz tego jednak. Czy z ciekawosci, czy z  
> uprzejmosci, nie wazne.

Ważne, przynajmniej dla mnie. Sprowadzasz rzeczy do absurdalnych schematów.
Jesli uprzejmie nie zadam kolejnych pytan w gruncie rzeczy niczego sie od Ciebie sensownego nie dowiem. Kolejny bilans strat i zysków. Uprzejmośc za informacje, a za pyskowanie co najwyzej na pysk z tad wylece.

Juz w tym objawia sie proces socjalizacji.  
> Nauczyles sie pewnych regul obowiazujacych w spolecazenstwie.

Odniosłem sie do tego juz na samym poczatku.

Czy to  
> bedzie robienie kupy DO muszli klozetowej a nie obok niej czy szanowanie  
> madrzejszych i starszych od Ciebie ludzi.

Powtarzasz się.

> Ale nie na temat czy dany czyn jest dobry lub zly. Dla mnie zabijanie w  
> KAZDEJ sytuacji jest zlem ale juz w zabicie w sytuacji zagrozenia zycia  
> jest usprawiedliwione (ale nie jest dobrem w czystym znaczeniu tego  
> slowa).  

A potrafisz wyróznic czyste zło i czyste dobro??? Bajka dla grzecznych dzieci... ale mimo wszystko posłucham z uwaga.

> G. prawda. Nie zabiles nikogo mimo ze pewnie nierzadko miales ochote to  
> zrobic. Skonczyles podstawowke mimo ze pewnie nieraz nie chcialo Ci sie  
> pojsc do szkoly. Czasem po prostu zamknales buzie bo nie chciales obrazic  
> mamy czy nauczyciela.  

Ze wzgledu na konsekwencje jakie mogłyby mnie spotkac, nie ze wzgledu na nauki śmiesznych ludzi, obrzydzenie do czegoś czy stwierdzenie "bo tak powinenem sie zachować".

> W formularzu napisales "niemozliwe jest całkowite ignorowanie czegos co  
> otacza cie ze wszystkich stron... ". POmysl dokladnie co napisales.

Dokładnie ale równocześnie nie oznacza to skrajnego konformizmu!!!! Bo to właśnie sugerujesz.

> Pisalam juz ze marny z Ciebie filozof. Mysliciel tez.

Za to Ty nadrabiasz za połowe tego forum.

> > A musze nim być? Życie to coś wiecej niz filozofia.
>  
> Niewiele wiecej. ale skad Ty masz to wiedziec?  

Zdziwiłabyś się.
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2003-05-31
14:14:02

powiedzmy...
> Jesli uprzejmie nie zadam kolejnych pytan w gruncie rzeczy niczego sie od  
> Ciebie sensownego nie dowiem. Kolejny bilans strat i zysków. Uprzejmośc za  
> informacje, a za pyskowanie co najwyzej na pysk z tad wylece.

No wlasnie. Tylko zanim zaczales robic bilans najpierw wpojono Ci to ze trzeba byc uprzejmym. Potem zaczales sie zastanawiac czy warto czy nie.  

> A potrafisz wyróznic czyste zło i czyste dobro??? Bajka dla grzecznych  
> dzieci... ale mimo wszystko posłucham z uwaga.

Nie potrafie. Juz pisalam o tym kiedys ze nie ma prawd uniwersalnych. Wszystko mozna interpretowac. Kazik spiewal ze "rozne sa odcienie szarosci, od czerni do bialosci". Pisalam tez o relatywizmie kiedys i o ekstremach. Nigdy nie bedzie tak ze czyn generalnie zly bedazie potraktowany jako jednoznacznie dobry, nawet jesli przyniesie ogolnospoleczne zyski (bo nie mowie tu o jednostkowych dewiacjach).

> > G. prawda. Nie zabiles nikogo mimo ze pewnie nierzadko miales ochote  
> to  
> > zrobic. Skonczyles podstawowke mimo ze pewnie nieraz nie chcialo Ci  
> sie  
> > pojsc do szkoly. Czasem po prostu zamknales buzie bo nie chciales  
> obrazic  
> > mamy czy nauczyciela.  
>  
> Ze wzgledu na konsekwencje jakie mogłyby mnie spotkac, nie ze wzgledu na  
> nauki śmiesznych ludzi, obrzydzenie do czegoś czy stwierdzenie "bo tak  
> powinenem sie zachować".

Ja nie zabilabym czlowieka nie dlatego ze boje sie kary, nie zrobilabym tego (nawet ostatnio o tym z DWSem rozmawaialam) nawet gdyby nie spotkala mnie zadna kara. Studiuje nie tylko dlatego ze nie chce byc bezrobotna czy cos, ale dlatego ze ewne rzeczy mnie interesuja i chce o nich jak najjwiecej wiedziec.


> > W formularzu napisales "niemozliwe jest całkowite ignorowanie czegos  
> co  
> > otacza cie ze wszystkich stron... ". POmysl dokladnie co napisales.
>  
> Dokładnie ale równocześnie nie oznacza to skrajnego konformizmu!!!! Bo to  
> właśnie sugerujesz.

Nie. Dostosowanie sie do regul to nie skrajny konformizm.  

> > Pisalam juz ze marny z Ciebie filozof. Mysliciel tez.
>  
> Za to Ty nadrabiasz za połowe tego forum.

Dziekuje. Ale najwyzej jedna piata. Jest jeszcze Kvik, Lectus, Masur i kilka innych osob.



A zastanawiales sie z czego wynika rachunek zyskow i strat ktoremu tak holdujesz (ja zreszta tez), skad wynika fakt ze pewne zjawisko, pewien skutek jest strata a inny zyskiem? Wlasnie z pewnych priorytetow obowiazujacych nie tylko w rodzinie w jakiej sie wychowales, nie tylko w spoleczenstwie ale w kulturze generalnie czyli moralnosci wlasnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Skobor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-01
20:48:23

powiedzmy...
> No wlasnie. Tylko zanim zaczales robic bilans najpierw wpojono Ci to ze  
> trzeba byc uprzejmym. Potem zaczales sie zastanawiac czy warto czy nie.  

Eh... rzecz w tym, ze NIE. Byłem wyjatkowo nieznosnym dzieciakiem.  
Uzylas wczesniej pewnego obrazowego porownania z ogniskiem. Tak, wkładałem do niego reke kilka razy, tak długo az nauczyłem sie ja szybko wyciagac i az stałem sie bardziej odporny na ból. To ze pazyło nigdy mnie nie zrazało, czasem warto pocierpiec dla przyszłych zysków.

> Nie potrafie. Juz pisalam o tym kiedys ze nie ma prawd uniwersalnych.  
> Wszystko mozna interpretowac. Kazik spiewal ze "rozne sa odcienie  
> szarosci, od czerni do bialosci". Pisalam tez o relatywizmie kiedys i o  
> ekstremach. Nigdy nie bedzie tak ze czyn generalnie zly bedazie  
> potraktowany jako jednoznacznie dobry, nawet jesli przyniesie  
> ogolnospoleczne zyski (bo nie mowie tu o jednostkowych dewiacjach).

Hm... Skoro nie ma "prawd uniwersalnych" to równiez nie ma "generalnie złych" czynów. Teraz to Ty zaprzeczasz sobie.

> Ja nie zabilabym czlowieka nie dlatego ze boje sie kary, nie zrobilabym  
> tego (nawet ostatnio o tym z DWSem rozmawaialam) nawet gdyby nie spotkala  
> mnie zadna kara.

Ja tez nie chodze po ulicach z siekiera i nie morduje ludzi... nie popadajmy w skrajnosci...

Studiuje nie tylko dlatego ze nie chce byc bezrobotna czy  
> cos, ale dlatego ze ewne rzeczy mnie interesuja i chce o nich jak  
> najjwiecej wiedziec.

Wtłumacz prosze  jak sie ma rozwijanie zainteresowan do moralności?

> Nie. Dostosowanie sie do regul to nie skrajny konformizm.  

Oki nie skrajny, ale jednak. Ale jest różnica między nim a "niemozliwościa ciagłego ignorowania", nie uważasz?

> Dziekuje. Ale najwyzej jedna piata. Jest jeszcze Kvik, Lectus, Masur i  
> kilka innych osob.

Takiej odpowiedzi się nie spodziewałem... Chyle czoła.

> A zastanawiales sie z czego wynika rachunek zyskow i strat ktoremu tak  
> holdujesz (ja zreszta tez), skad wynika fakt ze pewne zjawisko, pewien  
> skutek jest strata a inny zyskiem? Wlasnie z pewnych priorytetow  
> obowiazujacych nie tylko w rodzinie w jakiej sie wychowales, nie tylko w  
> spoleczenstwie ale w kulturze generalnie czyli moralnosci wlasnie.  

Rodzina w której sie wychowywałem jedyne czego mogła mnie nauczyc to oślego uporu, powierzchowności i skonczonego materializmu. Nie, dziękuje za taka moralnośc.  

Nie rozumiem dlaczego tak trudno Ci przyjąc do wiadomości, ze ktoś moze być pozbawiony moralności. Czy czymś niezwykłym jest swiatłowstret? Albo klaustrofobia? Zaburzenia widzenia barwnego?
Wiem sprowadziłem sie teraz do poziomu osoby "chorej". Jednak mi to nie przeszkadza, nie czuje sie z tego powodu nieszczesliwy, wrecz przeciwnie. Posiadam cos czego zwykła jednostka zyjaca w społeczeństwie (nie bedaca skonczonym degeneratem skazanym na dozywocie, czy jak to ujął Dariusz) nie posiada i posiadac nie bedzie.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-19
16:53:01

Sth about Me
No więc... krótko mówiąc: ktoś na katoliku udowodnił mi ostatnio, że jedyną zasadą, jaką się kieruję jest chłodna kalkulacja korzyści i niekorzyści (zawsze wybieram większą korzyść lub mniejszą niekorzyść). Sęk tkwi w tym, że sporą niekorzyścią są wyrzuty sumienia wynikające ze złamania wewnętrznego kodeksu moralnego... więc jednak jakieś zasady są, hihihi... ale tak, jak to już ktoś tu napisał, w specyficznych sytuacjach pokusa jest zbyt duża i kodeks można złamać - wynika to z nadrzędności kierowania się zasadą większej korzyści nad innymi.

A moje zasady - odnośnie kontaktów międzyludzkich oraz kontaktów z przyrodą z reguły kieruję się czystym biologizmem, który znajduje zastosowanie prawie w każdej sytuacji. A w stosunakch międzyludzkich przyświeca mi jeszcze zasada "Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego". No i jeszcze mogę dodać, że jedynym wyjątkiem od reguły biologizmu jest samostanowienie - tutaj nie kieruję się żadnymi sensownymi regułami, a przynajmniej trudno je ująć w formę pisemną.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Viridiana
( Tous les matins du monde )

zdjecie

Wysłano:
2003-06-02
15:22:37

Kodeks moralny i postępowania
> Dwie sprawy.
>  
> 1. Kodeks Moralny  
>  
> Zastanawiam się czy posiadacie jakiś kodeks moralny?

Tak.

> Ileś tam zasad według których postępujecie?

To liczne zasady, których nie sposób policzyć ... Jedna zasada rozbita na kawałki może dać kilka innych "małych" zasad etc.

> Jeżeli tak, to jakie to są zasady?

W moim przypadku są prawie takie, jak podaje dekalog chrześcijański.
Do tego dochodzą inne, moje własne lub zapożyczone zasady, którymi kieruję się w życiu, czy korzystam z nich w sytuacji -że tak powiem -z "danego katalogu".

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
wrath
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-06
08:36:19

Kodeks moralny i postępowania
Moja opinia:
Kodeks to tyle co zbiór zasad, moralny to tyle co zgodny z obecnym stanem mojego sumienia. Sumienie to zbiór (oby niepusty) porządkujący zachowania na dobre i złe (ewentualnie neutralne).
Doróbmy do tego troche ideologii:  
po pierwsze czy zbiór zasad moralnych jest kompletny?
Nie - bo nasza moralność nie ma uniwersalnego zbioru kategoryzującego uczynki na dobre czy złe.
Czy nasz zbiór zasad jest poprawny:
Zawsze TAK - bo czy ktoś nie zgadza się z własnym sumieniem? ;-)
Czy nasz kodeks jest niezmienny:  
Nie zdobywając doświadczenia życiowe odpowiednio modyfikujemy nasz kodeks.

Czyli budujemy kodeks z aksjomatów, żyjemy według niego a w pewnych warunkach nasz kodeks zmienia sie ergo oryginalny kodeks byl do niczego.
Jaką mamy gwarancję ze nowy jest ok? zadna a dokładnie mniejszą niż trafienie 6 w totolotka.

"..........was this trip REALLY nesesery?..........."

Nie szukajmy kodeksu moralnego bo go po prostu nie ma, moim zdaniem to tylko zbiór wymmówek i wymigów na pokaz. Chyba lepiej  po prostu żyć i od czasu do czasu nabawić się uśmiechu na widok głupców pokroju raskolnikowa miotajacych sie w sobie  

pozdrowienia czytającym
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dariusz
( Re - nocny stróż )

Wysłano:
2003-06-06
13:23:11

Kodeks moralny i postępowania
> Czyli budujemy kodeks z aksjomatów, żyjemy według niego a w pewnych  
> warunkach nasz kodeks zmienia sie ergo oryginalny kodeks byl do niczego.
> Jaką mamy gwarancję ze nowy jest ok? zadna a dokładnie mniejszą niż  
> trafienie 6 w totolotka.

Co to znaczy, ze kodeks moralny jest ok? Jakie przyjmujesz kryerium oceny kodeksu i skąd takie wyliczenie związane z trafieniem 6 w totolotku?

Jak się ma to:

>Kodeks to tyle co zbiór zasad, moralny to tyle co zgodny z obecnym stanem >mojego sumienia. Sumienie to zbiór (oby niepusty) porządkujący zachowania na >dobre i złe (ewentualnie neutralne).  

do tego:

> Nie szukajmy kodeksu moralnego bo go po prostu nie ma, moim zdaniem to  
> tylko zbiór wymmówek i wymigów na pokaz.  Chyba lepiej  po prostu żyć i od  
> czasu do czasu nabawić się uśmiechu na widok głupców pokroju raskolnikowa  
> miotajacych sie w sobie  

Sprzeczność.







spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
wrath
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-08
22:33:49

Kodeks moralny i postępowania
> Co to znaczy, ze kodeks moralny jest ok? Jakie przyjmujesz kryerium oceny  
> kodeksu i skąd takie wyliczenie związane z trafieniem 6 w totolotku?

ok to mniej wiecej tyle ze hipotetycznie uwazam ze zycie z takimi zasadami bedzie dla mnie odpowiednie (np wygodne). kryterium oceny to antycypowany pragmatyzm, a 6 z totolotka to przenosnia. poza tym chyba niewyraznie pisze albo Ty, Dariuszu niewyraznie czytasz, bo:

> >Kodeks to tyle co zbiór zasad, moralny to tyle co zgodny z obecnym  
> stanem >mojego sumienia. Sumienie to zbiór (oby niepusty) porządkujący  
> zachowania na >dobre i złe (ewentualnie neutralne).  

to jest stanem rzeczy który obserwuję u INNYCH, a to:


> > Nie szukajmy kodeksu moralnego bo go po prostu nie ma, moim zdaniem  
> to  
> > tylko zbiór wymmówek i wymigów na pokaz.  Chyba lepiej  po prostu żyć  
> i od  
> > czasu do czasu nabawić się uśmiechu na widok głupców pokroju  
> raskolnikowa  
> > miotajacych sie w sobie  

to MÓJ komentarz. a sprzeczność miała być.......

co do kodeksu to trafienie 6 w totka ma prawdopodobieństwo ok. 9,9 * 10^ -12, zbior zasad moze miec dowolna dlugosc wiec prawdopodobieństwo wybrania odpowedniego moze byc dowolnie małe


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dynos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-06
17:23:39

Kodeks moralny i postępowania
Adnotatio 1:
Moralność z definicji ma być dobra.
Czym jest dobro i zło ?
Wytworem sumienia.
Sumienie ?
Wytwem kultury.

U mnie moralność jest wytworem humanizmu.


Adnotatio 2:
Brak jakichklwiek schematów (przynajmniej na płaszczyźnie świadomości).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zortal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-09
00:43:20

Kodeks moralny i postępowania
Każde z nas jest mniej lub bardziej wytresowaną małpką. To jak się widzimy IMO niewiele wpływa tak naprawdę na to jak funkcjonujemy.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dynos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-09
15:55:20

Kodeks moralny i postępowania
Słowa Huxleya wydarte z kontekstu. A idzie to mniej więcej tak:
"W historii ludzkości jakieś 10.000 ludzi było prawdziwymi ludźmi, reszta to wyuczone małpy."
Wypowiedziane podczas analizy myśłi ludzkiej, zarówno filozoficznej jak i naukwej.
W tym świetle brzmi to sensowniej.

Jednak miano wyuczonej małpy w kontekście, jakim przedstawiasz, a raczej przy braku kontekstu, nie jest prawdziwe. To, że nie odkryję czegoś na miarę teorii względności (chociaż kto wie) nie znaczy, że bazując na tym, co jest już znane, jestem wyuczoną małpą.
I nie jest nią nikt, kogo cechuje krytycyzm.
Poza tym świadome uczenie się i wkuwanie jest tu dobrym wyznacznikiem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Zortal
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-12
01:56:52

Kodeks moralny i postępowania
> Słowa Huxleya wydarte z kontekstu. A idzie to mniej więcej tak:
> "W historii ludzkości jakieś 10.000 ludzi było prawdziwymi ludźmi, reszta  
> to wyuczone małpy."
> Wypowiedziane podczas analizy myśłi ludzkiej, zarówno filozoficznej jak i  
> naukwej.
> W tym świetle brzmi to sensowniej.
>  
> Jednak miano wyuczonej małpy w kontekście, jakim przedstawiasz, a raczej  
> przy braku kontekstu, nie jest prawdziwe. To, że nie odkryję czegoś na  
> miarę teorii względności (chociaż kto wie) nie znaczy, że bazując na tym,  
> co jest już znane, jestem wyuczoną małpą.
> I nie jest nią nikt, kogo cechuje krytycyzm.
> Poza tym świadome uczenie się i wkuwanie jest tu dobrym wyznacznikiem.

Ciekawe, ale nigdy nie czytałem Huxleya. Jednak skoro doszedłem do podobnego wniosku jak On, świadczy na korzyść tego że ta teoria jest prawdziwa :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Karasu
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-06-17
15:04:52

Kodeks moralny i postępowania
> Zastanawiam się czy posiadacie jakiś kodeks moralny?

Tak.

> Jeżeli tak, to jakie to są zasady?

Postępować tak, żeby moje odbicie w lustrze nie próbowało mnie opluć. Innymi słowy - wierność samemu sobie. Trudno przytoczyć tu konkretne zasady, choć kilka się znajdzie: Nie sraj tam, gdzie jesz choćby (wybaczcie wulgaryzm, tu jednak był niezbedny). Albo postulat nie poddawania się inercji, stagnacji.

> Czy są one ustalone na sztywno, nic ich nie jest w stanie ruszyć?

Wszystko da się ruszyć. To tylko kwestia siły oddziaływania. Ale jednak raczej nie odbiegam od głównej zasady wierności samemu sobie.

> Jakbyście je uzasadnili?

Pragmatyzmem.

  
> 2. Kodeks Postępowania
>  
> Czy macie ustalony pewien zbiór reguł dotyczących waszego postepowania?
> Chodzi mi tu o pewnego rodzaju schemat. Czy w danej sytuacji macie zawsze  
> ustalony wzorzec zachowania?

Nie. Każda sytuacja jest inna, każda wymaga indywidualnej analizy i indywidualnego sposobu postępowania. Posłuże się takim przykładem (mały trik psychologiczny :) - każdą kobietę całuje się inaczej. Bo każda z nich jest inna.

> Jezeli tak, to czy macie różne warianty tego wzorca w zalezności od  
> drobnych różnic występujących w danej sytuacji?

Nie, jesli chodzi Ci o wczesniej opracowane metody postępowania. Schematy ograniczają. Oczywiście w praktyce wychodzi to tak, że często rozwiązania są podobne, ale to kwestia pewnego podobieństwa sytuacji a nie wczesniejszych założeń.

Relatywizm. Zbyt wiele jest zmiennych, by stosowac sztywne zasady.

Pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>