| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Nadah [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-18 22:29:37 |
Geneza Twojego Satanizmu Właśnie. Skąd wziął się Twój Satanizm? Pytam o źródło, z którego przyjąłeś(aś) to miano (lub nie przyjęłaś/eś, ale czujesz się z nim związana/ny). Pamiętam, że gdzieś kiedyś już o to pytałem, ale odpowiedzi było niewiele. Pamiętam kilka historii związanych z interakcją i przeszukiwaniem Sieci z ZFWSu. Właśnie. Ja ukształtowałem mój Satanizm dzięki Sieci. Trafiłem tu za sprawą wydrukowanej przez mojego starego kumpla Biblii Szatana (we fragmentach) ze strony jakiegoś blackmetalowego zespołu. Wrzuciłem słowo "satanizm" do onetowskiej wyszukiwarki i tak znalazłem witrynę Kaina (khain.republika.pl - ktoś to jeszcze pamięta?), szlifowałem idee dzięki witrynom Nyxiss i Lectusa, następne obróbki zostały dokonane dzięki właśnie co powstałemu Satan.pl. Tu kończy się geneza mojego Satanizmu. A Ty? |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-20 14:29:44 |
Geneza Twojego Satanizmu + hmmm... jak to było u mnie? na Tyra, własnie mi uświadomiłeś + jakie ja mam dziury w mózgu =/ nie wiem jak to było po koleji... + pamiętam że strasznie mi się podobała gitara w piosence + Ozzy'ego "Mr. Crowley". Potem przeczytałem tekst i pomyślałem + że skoro Ozzy nazywa kogoś świrem to znaczy że to musi być + więcej niż świr =) no i znalazłem jakieś onformacje o Alisterze + jakieś teksty jego... Nie pamiętam jak się natknąłem na BS, + wiem że miałem ją z netu... chyba w jakimś elektronicznym + magu natknąłem się na fragmenty... tak, tak właśnie było, to + był artykuł o Satanistach, o tym że nie są tacy jakich kreują + ich media... kiedyś znajoma miała na GG w opisie + adres 'www.Satan.pl' =) no więc zaglądnąłem, spodobało mi się. + później dopiero forum, na początku niezła jazda, kiedy nie bardzo + wiedziałem za co sie złapać... szybko dostałem kolejny poziom, + wyrobiłem sobie zdanie o niektórych urzytkownikach. + o, jeszcze wielki-zły-i-brzydki polski okultysta ten spryciaż + ukrywający swoją prawdziwą naturę Władek Reymont + podsunął mi namiary na fajne dzieło Bławatskiej =) + ale nikt mi nie chce w to wierzyć, widać nie czytali "Wampira" + gdzie Helena była jedną z postaci =P + no i to chyba wszystko... aha, potem jeszcze zacząłem + w realu poznawać ludzi z forum... też ciekawe doświadczenia :-) |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-06-19 11:46:30 |
Geneza Twojego Satanizmu ja nigdy sie nie nazywalem ani nie nazywam obecnie satanista. sprawa wygladala tak , ze jakis swiatopoglad mialem jakos tam uksztaltowany (mowilem na to cos a'la hedonizm czy jakos tak - moje glowna dewiza to bylo: CARPE DIEM BO PANTHA REI! :)))) ) . znalem Kaina w realu a on zaczynal wtedy dlubac ta swoja stronke, wiec chcac nie chcac zapoznawalem sie z nia a nawet uczestniczylem w procesie jej powstawania (moze to za duzo powiedziane :) ) i sie okazalo ze to co tam prezentuje Kain jest zblizone do mego swiatopogladu, tylko to tam nazwali tak a nie inaczej. juz wtedy raczej bylem blizszy satanizmowi "racjonalnemu" dlatego z przymruzeniem oka traktowalem sprawe magii i innych bzdur. z luboscia czytalem (i czytam) "wypociny" Kaina, zwykle zblizone do mojego pktu widzenia. BS kartkowalem kiedys - b zabawna, ale bardziej ja znam z glosowe adaptacji Kostrzewskiego - niezla polewka :))) portal Kaina (www.republika.pl/khain - jak przypomnail Nadah) zaczal sie rozkrecac na porzadnie, poznalo sie troche ludzi (ale ze stronki Kaina nikogo w realu) i ich strony - Lectus, Midgard. pamietam jak powstal www.s, jeszzce z inna ekipa, nasze niesnaski, to juz historia. poetm wielkie zreszenie w ZFWS i jego zdjecie strony Kaina (faszysci z Onetu!) i zblizenie sie z www.s (nawet nie wiem jak to wyszlo :) ) i sie tutaj zadomowilem. wiekszosc materialow Kaina jest tu albo u Nadaha, wiec nie poszly w niepamiec. ciekawe tylko gdzie zaginal zbior apokryfow ktore pracowicie zbieralem w sieci i nie chwalac sie zbiorek ten na stronie Kaina byl najwiekszym po polsku u nas w sieci (nie znalazlem wiekszego). |
|
Kvik ( Lord of Mraukness ) ![]() Wysłano: 2003-06-20 01:48:22 |
Geneza Twojego Satanizmu > ciekawe tylko gdzie zaginal zbior apokryfow ktore pracowicie zbieralem w > sieci i nie chwalac sie zbiorek ten na stronie Kaina byl najwiekszym po > polsku u nas w sieci (nie znalazlem wiekszego). na Homodeusie jest, razem z reszta tekstow (chyba wszystkie) ze starej strony Kaina. heja, czy przypadkiem nie wygladalyby ladnie w Czytelni? hmk, hmk.. DA K. |
|
Nadah [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-20 18:27:25 |
Geneza Twojego Satanizmu > heja, czy przypadkiem nie wygladalyby ladnie w Czytelni? > hmk, hmk.. hola, a tak ładnie wyglądają na Homodeusie. brush, brush.. a realianie ponoć sklonowali człowieka ;> |
|
midiana ( ... ) ![]() Wysłano: 2003-06-19 11:34:12 |
Geneza Twojego Satanizmu Tak jakos wyszło, że będac u mamy w pracy jakieś 1,5 - 2 lata temu wstukałam do wyszukiwarki "satanizm" i znalazłam strone Kaina:) Potem, w wielkim pospiechu i w lęku, że ktoś nakryje, drukowałam BS i hmm chyba prawie wszystkie artykuły, które znalazlam u Kaina, bo niemożliwością było perzeczytanie tego wszystkiego n miejscu, a komputera w domu wówczas nie miałam... Później mama wymigiwała sie jak mogła, zeby nie zabierac mnie ze soba do pracy (czyżby ktos sprawdził historie?;) i nastapiło pół roku przerwy z internetem... i wtedy, kiedy najmniej sie tego spodziewałam, doszła mnie radosna wiadomość, ze za kilka dni internet będe miała w domu - no i stało sie - przygoda z sieciowym satanizmem rozpoczęła sie na dobre:) Portalu Kaina juz niestety nie było:( ale za to znalazłam satana i zfws i tu sie zadomowiłam:) Można więc powiedziec, że moje hmm "satanistyczne dokształcanie" odbywalo się tylko i wyłącznie za pomocą intenetu - z BS i jej podobnych książek nidy nie spotkałam sie w formie ksiązkowej, z satanową muzyka również niewiele miala wspólnego |
|
Visenna [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 12:49:18 |
Geneza Twojego Satanizmu M: z BS i jej podobnych książek nidy nie spotkałam sie w formie ksiązkowej, z satanową muzyka również niewiele miala wspólnego V: Powiem Ci szczerze, że też nigdy się nie spotkałam z książkami LaVey'a. Zawsze chciałam przeczytał pełną wersję BS, ale jakoś nie mogę tego nigdzie znaleść. Hmm...ciekawa jestem czy w necie i jak tak to gdzie są dostępne e-booki BS i Współczesnej Czarownicy. W sumie to drugie mogłabym zamówić tutaj, ale musiałabym jakoś zrobić to niepostrzeżenie przed starszymi, bo jeszcze zaczęli mi mnie niesłusznie o coś posądzać i czuje jaka afera by była. A wiecie jakcy potrafią być staruszkowie nastraszeni przez kościół na tamat satanizmu :-/ |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-20 14:11:35 |
Geneza Twojego Satanizmu > M: z BS i jej podobnych książek nidy nie spotkałam sie w formie > ksiązkowej, z satanową muzyka również niewiele miala wspólnego + kłamiesz Vis, kłamiesz =P + "Lucyferze, ojcze kłamstw, me życie nalezy do ciebie" + coś Ci to przypomina? => |
|
Visenna [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-21 00:03:16 |
Geneza Twojego Satanizmu > > M: z BS i jej podobnych książek nidy nie spotkałam sie w formie > > ksiązkowej, z satanową muzyka również niewiele miala wspólnego > > + kłamiesz Vis, kłamiesz =P > + "Lucyferze, ojcze kłamstw, me życie nalezy do ciebie" > + coś Ci to przypomina? => yyy...ja kłamię? Chyba coś ci się popieprzyło...to nie jest mój cytat tylko midiany...jakbyś dobrze się przyjrzał to tam jest coś takiego jak duża literka M z dwukropkiem - M jak Midiana. W innych przypadkach, które zwą się moimi odpowiedziami dla Midiany jest "V:" jak Visenna :-) To było gwoli wyjaśnienia (nie pij już tyle) |
|
midiana ( ... ) ![]() Wysłano: 2003-06-19 13:10:13 |
Geneza Twojego Satanizmu > V: Powiem Ci szczerze, że też nigdy się nie spotkałam z książkami LaVey'a. > Zawsze chciałam przeczytał pełną wersję BS, ale jakoś nie mogę tego > nigdzie znaleść. Hmm...ciekawa jestem czy w necie i jak tak to gdzie są > dostępne e-booki BS i Współczesnej Czarownicy. W sumie to drugie mogłabym > zamówić tutaj, ale musiałabym jakoś zrobić to niepostrzeżenie przed > starszymi, bo jeszcze zaczęli mi mnie niesłusznie o coś posądzać i czuje > jaka afera by była. A wiecie jakcy potrafią być staruszkowie nastraszeni > przez kościół na tamat satanizmu :-/ zeby znaleść BS w sieci wystarczy wpisać "biblia szatana" do wyszukiwarki - mnóstwo tego jest, praktycznie można jąsciagnąc z kazeej, szanującej sie mrocznej strony;)) Natomiast Współczesnej Czarownicy nigdzie jeszcze nie widziałam (ale możliwe, ze to dlatego, ze nie szukałam:) - kilka pierwszych stron było swego czasu wrzuconych na zwfs i po ich przeczytaniu odechciało mi sie dalszego poszukiwania ksiązki w sieci, a tym bardziej wydawanie na nia pieniedzy:) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 13:38:09 |
Geneza Twojego Satanizmu Natomiast Współczesnej Czarownicy nigdzie jeszcze nie > widziałam (ale możliwe, ze to dlatego, ze nie szukałam:) - kilka > pierwszych stron było swego czasu wrzuconych na zwfs i po ich przeczytaniu > odechciało mi sie dalszego poszukiwania ksiązki w sieci, a tym bardziej > wydawanie na nia pieniedzy:) No właśnie:))) nie ma jej zreszta na necie ..a Bible wystarczy wklikać w dowolna wyszukiwarke......jest tego od pyty...;PPPPPPP |
|
Visenna [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 13:12:09 |
Geneza Twojego Satanizmu M: zeby znaleść BS w sieci wystarczy wpisać "biblia szatana" do wyszukiwarki - mnóstwo tego jest, praktycznie można jąsciagnąc z kazeej, szanującej sie mrocznej strony;)) V: Owszem...jest tego w 3D ;), ale są to ciągle niepełne wersje z tego co wiem... |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-06-19 14:28:12 |
Geneza Twojego Satanizmu > V: Owszem...jest tego w 3D ;), ale są to ciągle niepełne wersje z tego co > wiem... > Wystarczy poprosić i niejaki Darek może podesłać na maila np.:-) albo gg. D |
|
Visenna [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 14:33:43 |
Geneza Twojego Satanizmu D: Wystarczy poprosić i niejaki Darek może podesłać na maila np.:-) albo gg. V: hehe...domyslam sie. Jednak już miałam taki odzew, że mam to. Jednak jak się okazało wszystko jest to jest w takij formie w jakiej to czytałam. Ja jednak słyszałam, że jest coś więcej. Pisałam już Agiemu, że u mnie koleś z osiedla chwalił się że ma BS w formie ebooka, która liczy nieco ponad 200 stron. Skąd się tyle tego wzięło to naprawde nie wiem. Mówił też coś, że jego "wersja" wzbogacona jest jakimiś zdjęciami itp. Nie wiem teraz tak naprade o czym o mówił, bo wszyscy mówią, że to co mozna znaleść w necie to jest full wersja. Tak wiec dołoże wszelkich starań, by się dowiedzieć o co chodzi kolesiowi. Tylko wtedy się przekonam co on ma za wersje...i (teraz mi przyszło to na myśl) jeżeli wogóle ją ma...:-/ |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 15:12:39 |
BeS eBóg > D: Wystarczy poprosić i niejaki Darek może podesłać na maila np.:-) albo > gg. > > V: hehe...domyslam sie. Jednak już miałam taki odzew, że mam to. Jednak > jak się okazało wszystko jest to jest w takij formie w jakiej to czytałam. > Ja jednak słyszałam, że jest coś więcej. Pisałam już Agiemu, że u mnie > koleś z osiedla chwalił się że ma BS w formie ebooka, która liczy nieco > ponad 200 stron. Skąd się tyle tego wzięło to naprawde nie wiem. Mówił też > coś, że jego "wersja" wzbogacona jest jakimiś zdjęciami itp. Nie wiem > teraz tak naprade o czym o mówił, bo wszyscy mówią, że to co mozna znaleść > w necie to jest full wersja. Tak wiec dołoże wszelkich starań, by się > dowiedzieć o co chodzi kolesiowi. Tylko wtedy się przekonam co on ma za > wersje...i (teraz mi przyszło to na myśl) jeżeli wogóle ją ma...:-/ tą wersje którą Ja mam (miałem) liczy 60kilka stronn A4. Po zmianie wielkosci papieru na A5 stron jest ponad 200,moze nawet i 300. Ta wersja dostępna w necie to całość. NIe wiem co jest wiecej w oryginale, ale jakbym miał obstawiać styl CoSu i Lafeja to sa tam zdjęcia mordki dr nauk wszelakich La Veya, zdj z rytuałów i inne morczne gadżety naznaczone pentagr-mi. |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-24 17:28:37 |
BeS eBóg > tą wersje którą Ja mam (miałem) liczy 60kilka stronn A4. Po zmianie > wielkosci papieru na A5 stron jest ponad 200,moze nawet i 300. Ta wersja > dostępna w necie to całość. NIe wiem co jest wiecej w oryginale, ale > jakbym miał obstawiać styl CoSu i Lafeja to sa tam zdjęcia mordki dr nauk > wszelakich La Veya, zdj z rytuałów i inne morczne gadżety naznaczone > pentagr-mi. Wersja książkowa wydana w Polsze żadnych udziwnień fotograficznych nie zawiera. Tyle, że każdy klucz enochiański drukowany jest na odrębnej stronie :). To podnosi jej objętość :P Pozdrawiam |
|
Viridiana ( Tous les matins du monde ) ![]() Wysłano: 2003-06-19 00:07:40 |
Geneza Twojego Satanizmu > Wrzuciłem słowo > "satanizm" do onetowskiej wyszukiwarki i tak znalazłem witrynę Kaina > (khain.republika.pl - ktoś to jeszcze pamięta?) Ja pamiętam :] , szlifowałem idee dzięki > witrynom Nyxiss i Lectusa Nyxiss =Edyta ? Bo znałam i taką koncepcję ... hmm ... ? |
|
Nadah [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 00:11:32 |
Geneza Twojego Satanizmu > Nyxiss =Edyta ? Malcolm X = Frank Zappa |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 01:42:37 |
Geneza Twojego Satanizmu > > Nyxiss =Edyta ? > > Malcolm X = Frank Zappa Przegiełaś ............. by. |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 01:45:26 |
Geneza Twojego Satanizmu > > > Nyxiss =Edyta ? > > > > Malcolm X = Frank Zappa > Przegiełaś ............. by. a sory miałem piętro wyżej.pierdaknąć.......... |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 11:51:57 |
Geneza Twojego Satanizmu > > Nyxiss =Edyta ? Bo znałam i taką koncepcję ... hmm ... ? A sorry bom wczora nie zalampił... chodziło Ci oczywiście o podszywanie sie tej matolicy edzi pod Nyxiss.. :) |
|
Dynos [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 00:36:45 |
Geneza Twojego Satanizmu Zieeew. kurwa, spać mi się chce. Pierwsza styczność z satanizmem to gdy kupiłem Sabbath Bloody Sabbath Black Sabbath. Ona zaczęła. Odkryłem to, czego szukałem. Od niej zaczęła się moja fascynacja satanizmem. Od wspaniałego przekazu, jakim jest muzyka. Tekst i podkład, harmoniczne brzmienie. Nigdy zresztą nie słuchałem disco czy innego gówna. Od kołyski starzy karmili mnie Led Zeppelin, Pink Floyd czy King Crimson. To niewątpliwie miało wpływ na mnie w obecnej formie. I dziękuję im za to. |
|
Adams [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 01:18:15 |
Geneza Twojego Satanizmu ...pożyczyłem La Vey-a od pewnego rastamana :)) ... ...mimo uśmiechów to fakt :)) ... |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2003-06-19 02:51:46 |
Geneza Twojego Satanizmu A mój początek nie miał z siecią nic wspólnego. Najpierw była BS w postaci audio, później papierowa. Trochę mi to zajęło, ale w końcu się udało. Internet stosunkowo niedawno (jakieś 2 lata) i wpływu większego już nie mógł mieć. Chociaż może... |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2003-06-20 00:39:06 |
Geneza Twojego Satanizmu Nazwałem się wprost Satanistą w styczniu 1999. studiowałem wtedy jeszcze na geografii na UAM. Zabawne że jeszcze w październiku 1998 bałem się wziąć Biblię La Veya do ręki. Któregoś dnia wróciła mi ochota na twórczość Kata. I kolega z Kołobrzegu (razem na roku byliśmy) do mnie wleciał z Biblią na kastach. Wtedy doznałem olśnienia. Słuchałem tego ok. 2 tygodnie, dzień po dniu, bez przerwy. Po pierwszym dniu powiedziałem sobie, TAK. Żyję według tych zasad nie łamiąc żadnej z wysłuchanych... Potem zdobyłem sobie Biblię w wersji wydruku. Jeszcze później zobaczyłem jej książkową wersję na wystawie księgarni. NA 1/4–EJ TEJ WYSTAWY!!!!! I TO W CENTRUM POZNANIA PRZY STARYM RYNKU!!!!! Zgadnijcie ile czasu zastanawiałem się nad kupnem książkowego La Veya? Reasumując Satanistą jestem już prawie 4,5 roku, a funkcjonuję w sieci od czasu założenia SDI. Wpisałem się na Satana gdzieś w II poł. grudnia i tak sobie żyję między swoimi :)))). Dodam że miesiąc po zetknięciu się z Satanizmem zostawiłem geografię i zacząłem robić ekonomię. Od tego czasu idę w górę w sensie rozwoju, Satanizmowi bardzo wiele zawdzięczam. Dlatego mówię głośno i wyraźnie, TAK jestem SATANISTĄ. |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-20 00:57:49 |
Geneza Twojego Satanizmu > Skąd wziął się Twój Satanizm? no dobra, jak tak wszysy ładnie sie przyznają to i Ja sie przyznam. kiedyś miałem ukształtowany swiatopogląd co prawda ateistyczny ale z xianską wizja satanizmu. Bedąc 2 -3ciej klasie LO kumpel podał Mi drukniete materiały strony Midgarda, a scislej, gazetki "Piekło". Tak sie zaczęło, stad też Mój sentyment do tej witryny;). Potem już była kafejka, skąd obciagłem BSa. Pierwsze czytanie nie było jednak udane, uznałem to za pierdolenie - trudno Mi było wyzbyć sie dogmatu ze Szatan=diabeł itp. Dopiero dokładniejsza lektóra zarówno materiałów "Piekła" jak i później BSa doprowadziła do tego, ze w zasadzie Mój dotychzasowy swiatopogąd był zadziwiająco zbieżny z przedstawianym, no poza magią oczywiście. POtem zacząłem pisac pierwsze txty o charakterze prosatanicznym (wczesniej juz pisałem religioznawcze txty) Muzyka natomiast nie miała razcej wpływu na Mój satanizm. Nigdy tez nie łaczyłem BM czy Kat'a z satanizmem, nie widziałem oprócz symboliki szatańskiej w tym gatunku niczego zbieznego z satanizmem, dalej ne widze ;) dobranoc,czuje sie obnazony ;) |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2003-06-20 13:30:58 |
Geneza Twojego Satanizmu >, a scislej, gazetki "Piekło". Pieklo jest u Migdarda? Nawet nie wiedzialem. Pracowalem kiedys (krotko) nad ta gazetka, nawet dostawalem poczta wersje do rozprowadzenia drukiem, bo Fenriz byl przedsiebiorczy czlowiek;)) Ale na "Piekle" nie zarobil, wiec zalozyl deathowa kapele.Fajny byl z niego kolo:))) |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-06-20 14:00:23 |
Geneza Twojego Satanizmu > >, a scislej, gazetki "Piekło". > > Pieklo jest u Migdarda? Nawet nie wiedzialem. Pracowalem kiedys (krotko) > nad ta gazetka, nawet dostawalem poczta wersje do rozprowadzenia drukiem, > bo Fenriz byl przedsiebiorczy czlowiek;)) "Piekło" tylko dlatego sie cieszylo powodzeniem, bo byly tam pikantne historyjki i "rozne" fotki :))) ps. pamietacie "rusałki"? hehe - to chyba z Kotła bylo? |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2003-06-21 00:12:51 |
Geneza Twojego Satanizmu > > >, a scislej, gazetki "Piekło". > > > > Pieklo jest u Migdarda? Nawet nie wiedzialem. Pracowalem kiedys > (krotko) > > nad ta gazetka, nawet dostawalem poczta wersje do rozprowadzenia > drukiem, > > bo Fenriz byl przedsiebiorczy czlowiek;)) > > "Piekło" tylko dlatego sie cieszylo powodzeniem, bo byly tam pikantne > historyjki i "rozne" fotki :))) > Hehe, no racja racja:) > ps. pamietacie "rusałki"? hehe - to chyba z Kotła bylo? Hmm, tak to chyba kociol. Ponoc tamta historia wydarzyla sie naprawde... :))) |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-06-20 10:06:12 |
Geneza Twojego Satanizmu Zacząłem zdobywać informacje o satanizmie, odkąd stałem się szczęśliwym posiadaczem modemu. Mialem może wtedy 17-18 lat. Wcześniej interesowałem się czymś co mógłbym określić jako "podwórkowy okultyzm". Myślę, ze była to bardziej rozwinięta forma tego, co każdy przechodzi prawie każdy (wzmożone zainteresowanie UFO i zjawiskami paranormalnymi). Hehe, nawet chcieliśmy budować pomieszczenie magów do odprawiania rytów, miałem już obcykane miejsce w piwnicy, u siebie w domu. Pierwszą satanistyczną lekturą była BS, chyba ściągnięta ze strony Jaryły. Pamiętam, że wiele pomysłów z tej książki mi się spodobało, wiele w niej zgadzało się z moimi ówczesnymi poglądami. W miarę pogłebiania wiedzy, przeminął też i zachwyt nad LaVeyowską książką. NIe działałem w sposób aktywny, w pojedynkę rozwijałem swój światopogląd, w zasadzie nie znałem nikogo, kto w moim otoczeniu myślałby podobnie jak ja, ani nikogo takiego, kogo chciałbym angażować w satanizm. Bliskie mi otoczenie jedynie mogło zaobserwować u mnie rosnącą niechęć do KK oraz postępująca ateizację. Potem wpisałem na pałę, z ciekawości adres www.satan.pl i już się tu zadomowiłem na dobre :) |
|
Lectus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-20 11:03:28 |
jak trafiłem na satan.pl > Potem wpisałem na pałę, z ciekawości adres www.satan.pl i już się tu > zadomowiłem na dobre :) chyba tez tak znalazłem satana, HaaL miał słaabą reklame |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-06-20 11:39:48 |
jak trafiłem na satan.pl > > Potem wpisałem na pałę, z ciekawości adres www.satan.pl i już się tu > > > zadomowiłem na dobre :) > > chyba tez tak znalazłem satana, HaaL miał słaabą reklame Najwidoczniej, na dodatek, że wtedy jak to wklepywałem niewiele tutaj jeszcze było, potem jak zrobiłem come back, było już forum |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-18 23:52:40 |
Geneza Twojego Satanizmu Wrzuciłem słowo > "satanizm" do onetowskiej wyszukiwarki i tak znalazłem witrynę Kaina > (khain.republika.pl - ktoś to jeszcze pamięta?), szlifowałem idee dzięki > witrynom Nyxiss i Lectusa, następne obróbki zostały dokonane dzięki > właśnie co powstałemu Satan.pl. Tu kończy się geneza mojego Satanizmu. > > A Ty? pamieta ...pamięta... :))))))..ale z satanem to wybacz róznie wówczas bywało.....;PPPP |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 11:57:07 |
Geneza Twojego Satanizmu A Ty? > pamieta ...pamięta... :))))))..ale z satanem to wybacz róznie wówczas > bywało.....;PPPP a zaczło sie od szukania przeze mnie materiałow do pracy magisterskiej na temat neopogan...braciszek pisze cusia takiego.. a jest lekko rzecz ujmujac "inteligentny inaczej" jesli chodzi o kompy....no tom mu szukał...i jakus tak sie zasiedziałem u Kaina:)))) |
|
Visenna [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-18 23:36:04 |
Geneza Twojego Satanizmu U mnie wyglądało to mniej więcej tak: O sataniźmie...tym filozoficznym usłyszałam tak gdzieś prawie cztery lata temu. Mój kumpel z klasy przyniósł tez właśnie Biblię Lavey'owską. Ot tak kilkadziesiąt stron A-4. Kiedy inni ją przeglądali ja spodlądałam na to ukradkiem przez ich ramiona. Pewnego dnia na lekcji religi (wtedy jeszcze chodziłam ;P) katechetka czytała nam artykuły na teraz satanizmu. Czytała właśnie o tych Czarnych Mszach, ołtarzach z dziewic, rozwalaniu grobów, krwawych ofiarach z ludzi i zwierząt. Mój kumpel dość wyraźnie się z tego nabijał, komentując nam (tak, żeby katechetka tego nie słyszała), że przecież prawdziwy satanista nigdy nie zabije zwierzęcia itp. Nie pytałam go dlaczego. Nie pytałam o nic, chociaż kilka pytań mi się wyraźnie nasuwało. Jakoś zawsze tak było, żę nigdy nikogo o nic nie pytałam, tylko starałam się wyszukać informacji samej. No i tak też zaczęłam robić. Chcąc w sumie też byc trochę w temacie, zaczęłam chodzić do kafejek, wpisywać w wyszukiwarkach "satanizm" i po koleji przeglądac, czytac niekróte z nich. Wyszukało mi tego bardzo wiele. Trochę poczytałam i już mniej więcej wiedziałam o to chodzi. Przyszedł dzień kiedy na jednej ze stron w dziale linki znalazłam adres satan.pl. No i tak trafiłam na tę stronkę, która była, że tak się wyraże coś jakby przełomem. Czytając to, co było (i jest) w niej napisane, zaczęłam odnajdywać w tym siebie. Zaczęłam postrzegać w tym coś, co może mnie zmienić, co może mi pomóc, jako że wtedy miałam lekkie kłopoty ze sobą. Gdzieś już napisałam, że satanizm odmienił moje podejście do życia, moje podejście do samej siebie. Umocnił mój charakter, dzięki czemu dużo lepiej sobie w życiu radze. Nie żałuje... Pozdrawiam |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-18 23:10:08 |
Geneza Twojego Satanizmu Jako dzieciak nie zostałem ochrzczony (dzięki dziadku!). Potem padła komuna, a ja na swoim zadupiu miałem przekichane. Rodzice specjalnie nie zawracali sobie głowy wpajaniem mi czegokolwiek, ojciec jedynie przykazał, żeby nie bać się i lac w morde jak mi kto podskoczy. Wyrosłem większy i silniejszy, całkiem miło wspominam tamte czasy. Reszta standardowo: samael plus jakieś black metalowe indoktrynacje. Zwyczajny młodzieńczy deklizm :) Przeszło z wiekiem. Muzuka przestała mieć jakikolwiek wpływ na to kim jestem, moje długie włosy ustąpiły miejsca starannie ogolonej głowie. Satanistyczną biblię przeczytałem po raz pierwszy mając 21 lat, cisnąłem ją w kąt po pierwszym zauroczeniu. Nie podobało mi się to że mówiła mi rzeczy, które wiedziałem i bez niej - wolałem się utożsamiać ze sobą samym a nie z kolejnymi słowami na papierze. Z kościołem katolickim nie miałem większych przejść, chociaż kobieta mojego życia jest z bardzo wierzącej rodziny. Jesteśmy razem 6 lat i jej tata coś mnie tam w trakcie imprezy nawracał ale bez echa. Mam wybór (z urodzenia), a że jestem niezależny nic mnie nie nagnie. Zresztą na żadne komplikacje nie pozwolę . Mój satanizm nie jest czymś co by mnie ograniczało, czy zmuszało do czegokolwiek. Mój satanizm to egoizm i brak autorytetów. Dawniej pustka i narkotyki w dużych ilościach (bez hery). Teraz kobieta pies i ambicje. Czasem gdy jest źle, bójka w knajpie lub na ulicy (sporadycznie). Mam jak zapełnić swój czas a, jest jeszcze tyle rzeczy których nie spróbowałem. Dlaczego satanizm? Z sympatii dla diabła :) |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 14:39:12 |
Geneza Twojego Satanizmu Jak zapewne wiadomo, z uporem maniaka utrzymuję, że satanistą nie jestem. Ale ponieważ w pytaniu było również "czucie się związanym" :)... Cóż. Zaczęło się od (wiem, wiem, żałosne) "Dziecka Rosemary". Pobudziło ciekawość, dość typową dla dzieciaka, jakim byłem. A jakiś czas potem ukazała się u nas "Biblia..." LaVeya. Przeczytałem, spodobało się. Pomijam, że z czasem zacząłem sobie nazywać to innymi słowami. Sieć nie miała wielkiego znaczenia, nadeszła już po określeniu się i mnóstwie przemysleń, których elektroniczne punkciki na ekranie zmienić nie mogły. Ale uzupełnić moją wiedzę, nie tylko na ten temat zresztą i owszem. Ludzie też w tym nie uczestniczyli. Ci widoczni w moich okolicach to kretyni, ci niewidoczni... Cóż. Szczerze mówią niespecjalnie szukałem. Aha, byłbym zapomniał - nałogowo grywam w RPG a wg pewnych (oj, niezwykle wręcz pewnych, wszak popartych autorytetami i w ogóle...) źródeł to prowadzi do złowieszczych zmian w psychice i propaguje satanizm... Wiem, żart w złym guście, ale nie ja go wymyśliłem :) Pozdrawiam |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 17:20:54 |
Geneza Twojego Satanizmu > Aha, byłbym zapomniał - nałogowo grywam w RPG a wg pewnych (oj, niezwykle > wręcz pewnych, wszak popartych autorytetami i w ogóle...) źródeł to > prowadzi do złowieszczych zmian w psychice i propaguje satanizm... > Wiem, żart w złym guście, ale nie ja go wymyśliłem :) a ja przczytałem harry'ego pottera ;P |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2003-06-19 14:10:23 |
Geneza Twojego Satanizmu "Łoże wspólne lecz przytulne" - moze dziwnie to brzmi, ale moje zainteresowania podsycala wlasnie muzyka KATa. Nie byla oczywiscie zrodlem wiedzy, a jedynie bodzcem, ktory naklonil mnie do poszukiwan. Z zupelnie prozaicznej przyczyny, o ktorej kiedys wspominalem, postanowilem stworzyc strone. I tak moj satanizm zaczal rozwijac sie razem z ta witryna. Milo mi, ze ktos jeszcze o niej pamieta :-) Szukalem materialow zrodlowych w roznych miejscach, czesto na COS czy u Jaryly. Troche dokladalem od siebie:P Tak to sie zaczelo, a pozniej... co bylo pozniej, to juz inna bajka, ktora przeciez znamy ;-) [ jezeli ktos chce powspominac: www.satanizm.host.sk/foldstr/index.htm ] |
|
foxik [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 13:16:09 |
Geneza Twojego Satanizmu > Skąd wziął się Twój Satanizm? > Pytam o źródło, z którego przyjąłeś(aś) to miano (lub nie przyjęłaś/eś, > ale czujesz się z nim związana/ny). w moim przypadku to bylo czysto teoretyczne zainteresowanie religiami swiata, po tym jak odrzucilem odgornie narzucona mi religie katolicka, mimo przestudiowania starego i nowego testamentu nie potrafilem jakos sie do niej przekonac widzac co robia i wyznawcy i xieza, wiec wzialem sie za studiowanie koranu, potem byl hinduiz i buddyzm, potem powtorka z mitologii, potem meczenie wspanialej ksiazki "religie swiata", po ktorej doszedlem do wniosku ze jak by religii/filozofii nie nazywac wszystkie sa do siebie podobne w swoich ogolnych zalozeniach [z malymi wyjatkami w niektorych punktach], na koniec dotarlo do mnie ze nie czytalem nic o satanizmie [poza tym co serwowali na religii] wiec po usilnych staraniach zdobylem na wlasnosc ksiazkowa wersje BS LaVeya [ladnie sie prezentuje na polce obok nowego testamentu], jednakze i tu nie znalazlem nic czego sam bym o sobie nie wiedzial, wiec odlozylem ja na polke... i tak jakos zostalo, ze wierze w siebie, swoje szczescie i to ze jesli czegos chce to jestem w stanie tego dokonac |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 23:33:36 |
Geneza Twojego Satanizmu No to u mnie było całkiem podobnie... przynajmniej w ogólnym zarysie... w pewnym okresie stwierdziłem, że xiaństwo po prostu mi nie jest potrzebne, a rzeczy, które kiedyś miała tłumaczyć religia, doskonale tłumaczy już nauka (od kształtu Ziemi po ewolucję biologiczną). No na kij mi Bóg? Ale, że jak powszechnie wiadomo, za doznania religijne odpowiada pewien obszar w mózgu i jest on albo aktywny albo nie (kwestia genomu), to Ci, którzy mają ów obszar aktywny mogą po wyrzeczeniu się religii odczuwać mocno ssącą pustkę... no i tak to było ze mną... błąkałem się poprzez neopogaństwo, antropozofię i różne takie tam... w końcu z ciekawości, chcący wyjaśnić różne smętne rzeczy, które słyszało się w prasie na temat satanistów i spożywanych przezeń kotów, wklepałem w wyszukiwarkę "satanizm"... no i trafiłem tutaj... przestudiowałem eseje, następnie zjadłem Biblię Szatana i uznałem, że całkiem mi to pasuje... ale po początkowej euforii stwierdziłem, że jednak żadna etykietka mi nie jest potrzabna, a najlepiej jest wyznawać swoją małą prywatną religię i filozofię z zastrzeżeniem "do użytku wewnętrznego"... no i jak na razie mi dobrze z tą religią, chociaż biorę pod uwagę, że może to być czysta iluzja, oszukiwanie samego siebie... dopóki jednak mnie to nie ogranicza, to jest gicior! Pozdrowienia! |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-24 17:43:12 |
Geneza Twojego Satanizmu > stwierdziłem, że jednak żadna etykietka mi nie jest > potrzabna, a najlepiej jest wyznawać swoją małą prywatną religię i > filozofię z zastrzeżeniem "do użytku wewnętrznego"... no i jak na razie mi > dobrze z tą religią, chociaż biorę pod uwagę, że może to być czysta > iluzja, oszukiwanie samego siebie... dopóki jednak mnie to nie ogranicza, > to jest gicior! Wiesz, kiedy wyznajesz tą samą religię, co choćby milion osób, to nadal nie masz pewności, czy to aby nie jest iluzja. Masa nie zawsze ma rację, co udowadniane jest przy każdych wyborach parlamentarnych :P Czym jest zresztą racja? Czym prawda? Może żyjemy w Matrixie, może materia nie istnieje w ogóle a jest jedynie spostrzeżeniem zmysłowym, może bogowie (w potocznym słowa rozumieniu) są a może w ogóle ich nie ma... W ostatecznym rozrachunku uważam, że taka religia "do użytku wewnętrznego" jest najlepszym pomysłem. Nie jest istotne, czy jest prawdą, lecz to, jakie znaczenie ma dla Ciebie. Pozdrawiam :) |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-19 07:51:39 |
Geneza Twojego Satanizmu u mnie to standardowo jak w wielu przypadkac - muzyka. potem przemyślenia własne no i na końcu [znaczy jakieś 1,5 roku temu] sieć. |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 17:33:13 |
Geneza Twojego Satanizmu jak miałem 15 lat usłyszałem darkthrone. potem przez jakieś dwa lata ganiałem z jabolami po cmentarzach aż zacząłem dojrzewać (duchowo ;)) w tym czasie była biblia sztana i kilka innych książeczek. jednak źródło obecnej formy mojego satanizmu to chrześcijańska biblia. tam jest tyle fantastycznych 'kwiatków', że nie sposób, aby myślący człowiek nie zmienił swojego nastawienia. net - tak, to jest fantastyczna forma, jednak czasem można trafić w beznadziejne miejsca. |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 17:52:50 |
Geneza Twojego Satanizmu eh ja słuchałem darkthrone, ale jakoś nigdy nie biegałem po cmentarzu i nie interesowało mnie bawienie się w mrocznego satana palącego kościoły ;] |
|
Neph [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 19:29:39 |
Geneza Twojego Satanizmu > eh ja słuchałem darkthrone, ale jakoś nigdy nie biegałem po cmentarzu i > nie interesowało mnie bawienie się w mrocznego satana palącego kościoły > ;] Eh odrazu palić. Widzę więc, że niektórzy się rodzą z satanizmem indywidualnym we krwi !? A co dopiero z tradycynym (biblijnym_takim / blijnym_siakim). Bo do powieszchowno-podwórkowego to co ? Obciach się przyznać? Ja się bawiłem w Gwiezdne Wojny krzycząc i że jestem Lordem Vaderem lałem kolegów kijaszkiem. Wizja własnego kościoła spłonęła w fifce. A indywidualnie to to wszystko trącam. |
|
pingwin3k [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-06-25 22:12:56 |
Geneza Twojego Satanizmu heh ja sie bawiłem w ninja. a do satanizmu "powierzchowno-podwórkowego" nie to, że wstyd się przyznać skoro on mnie prawie w ogóle nie dotyczy [oczywiście jeśli na myśli masz ten satanizm "cmentarny", że się tak wyrażę]. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>























