| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 388 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-05 12:59:34 |
Nic nie widze. Czy mozna znaleść jakąs uniwersalna idee dla współczesnych satanistów? Czegoś co byłoby ponad indywidualnymi interesami. Czegos co mogłoby (pewnie to nie jest najlepsze okreslenie, ale co tam) zjednoczyś tych co nazywaja siebie satanistami w walce o ta idee? Czy jest mozliwe znalezienie czegos takiego? Moze jest tak, ze owa idea istnieje, tyle ze kazdy inaczej ja nazywa, czy nie lepiej dać sobie spokój z bezsensownymi kłutniami o nieistotne słownictwo. Czy znalezienie takiej ideii, ma jakakolwiek wartość? Czy dałaby jakiekolwiek nowe mozliwosci dla kazdego z satanistów indywidualnie? |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-10-05 13:27:57 |
Nic nie widze. > Czy mozna znaleść jakąs uniwersalna idee dla współczesnych satanistów? > Czegoś co byłoby ponad indywidualnymi interesami. Czegos co mogłoby > (pewnie to nie jest najlepsze okreslenie, ale co tam) zjednoczyś tych co > nazywaja siebie satanistami w walce o ta idee? > Czy jest mozliwe znalezienie czegos takiego? > > Moze jest tak, ze owa idea istnieje, tyle ze kazdy inaczej ja nazywa, czy > nie lepiej dać sobie spokój z bezsensownymi kłutniami o nieistotne > słownictwo. Uważam, ze w postlaveyanskim rozmyciu jest to niewykonalne, każdy abstrakt byłby podważalny, zawsze można znaleźć idee do niego nie pasującą, zdefioniowanie słowa satanizm jest równoznaczne ze zdefiniowaniem słowa światpogląd. Tak myślę że satanistyczny światopoglad jest konstruowany bardziej świadomie i świadomosc jest pojęciem kluczowym, ale cóż to za idea, mówi tyle co nic i zaraz ją pewnie ktos podważy :P > Czy znalezienie takiej ideii, ma jakakolwiek wartość? Czy dałaby > jakiekolwiek nowe mozliwosci dla kazdego z satanistów indywidualnie? Byłaby idea na której można się oprzeć, byłby to krok w kierunku definicji |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-05 13:34:46 |
Nic nie widze. > Uważam, ze w postlaveyanskim rozmyciu jest to niewykonalne, każdy abstrakt > byłby podważalny, zawsze można znaleźć idee do niego nie pasującą, Ale przeciez nikt nie mówi o dogmacie, prędzej jakims kompromisie. Owa idea nie musi być niepoważalna. Wydaje mi sie ze priorytetem nie bytłaby doskonałosc ale konsolidacja. > zdefioniowanie słowa satanizm jest równoznaczne ze zdefiniowaniem słowa > światpogląd. Czy znalezienie ideii nie moze sie odbyć bez definiowania satanizmu? > Byłaby idea na której można się oprzeć, byłby to krok w kierunku > definicji Tez tak mysle, malutki kroczek. Pozostaje pytanie czy warto i jakie to mogłoby przynieśc korzyści? |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-10-05 14:19:54 |
Nic nie widze. > > > Uważam, ze w postlaveyanskim rozmyciu jest to niewykonalne, każdy > abstrakt > > byłby podważalny, zawsze można znaleźć idee do niego nie pasującą, > > Ale przeciez nikt nie mówi o dogmacie, prędzej jakims kompromisie. Owa > idea nie musi być niepoważalna. Wydaje mi sie ze priorytetem nie bytłaby > doskonałosc ale konsolidacja. Jej nie musienie być niepodważalnym czyni ją niemal bezużyteczną, tym bardziej że nie wiadomo kto ma wypracować ten kompromis? Grupa ludzi którzy obwołają się satanistami z pierwszej półki? Wszyscy userzy wwwS? Kto? Powstanie tylko jakaś hybrydowa odmiana satanizmu z jedną małą ramka, a kompromis tym trudniejszy im więcej ludzi go wypracowuje. Droga do kolejnego odłamu Satanizmu_Ramki, a to chyba niezbyt potrzebne? > > zdefioniowanie słowa satanizm jest równoznaczne ze zdefiniowaniem > słowa > > światpogląd. > > Czy znalezienie ideii nie moze sie odbyć bez definiowania satanizmu? > > > Byłaby idea na której można się oprzeć, byłby to krok w kierunku > > definicji > > Tez tak mysle, malutki kroczek. > Pozostaje pytanie czy warto i jakie to mogłoby przynieśc korzyści? Tylko niezapodważalna idea mialaby sens, pewnie uciełaby płonne dyskusje i wprowadziła wzgledy porządek miast gonienia własnego ogona...Ale ja w taką idee nie wierzę. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-05 16:24:33 |
Nic nie widzę;))) Świadomość i wolność! Wolna świadomość:) Świadoma wolność!!! Oto idea! Tylko, niestety, każdy inaczej rozumieć to będzie;) Jaki sens ma szukani na siłę tej jednej, jedynej ideii jednoczącej wszystkich szatanowców? To by oznaczało budowanie kolejnej formy zinstytualizowanej religii, przeciw której wszyscy się buntują... Poza tym, znowu znalazłby się ktoś, kto ogłosiłby się pierwszym odstępcą i twierdziłby, że to On ma rację... Są dwie rzeczy najbardziej rozpowszechnione we wszechświecie: wodór i głupota;) pozdr M93 |
|
Maynard [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-05 17:27:16 |
Blindness Czyli jedyną opcją jest pójście za ślepotą> skoro rzeczy widziane czysto i jasno wprowadzają pewne zakłopotanie. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-05 18:29:45 |
Blindness > Czyli jedyną opcją jest pójście za ślepotą> skoro rzeczy widziane > czysto i jasno wprowadzają pewne zakłopotanie. Nie wiem, czy zakłopotanie, ale zamęt sieją;))) Jeśli z chaosu rodzi się porządek, mamy problem! pozdr M93 |
|
Maynard [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-10 17:20:12 |
Coś about Blindness > > Czyli jedyną opcją jest pójście za ślepotą> skoro rzeczy widziane > > > czysto i jasno wprowadzają pewne zakłopotanie. > > Nie wiem, czy zakłopotanie, ale zamęt sieją;))) Oj sieją, pewnie z nasion rośliny urosną i potem żni*...Itd. .... Zamęt ma tak się do ślepoty, jak akt zemsty nie ma się do bycia głuchym. Czyli średniawka słabo rzeczy widziane. Dupnie straszny, pewny podłoża pod nogami;))) Przykładem zamętu ocenowo-iluzjo-pozycyjnego. Zamętu właściwie opętanie, do którego drogi są różne: czy poprzez wiarę, czy religię, czy matematykę (właściwie cyferki), czy słowo, czy media, czy pychę, czy poprzez podłoże; popada w zamęt, np. swój własny porządek w chaosie.... Na symbolicznej pustyni Wydawało mu się, że jest inny, teraz słyszy od siebie- jesteś taki sam jak inni. Myśląc, że odnalazł w sobie siebie, niczego nie odnalazł, raczej pogubił się w sobie. W miejscu gdzie powinno mieszkać coś, co miało być tym, co myślał, odnajduje coś przeciwnego. Błądzić i być ślepym to nie to samo. Ślepota jest narzędziem, odbierania bezpiecznego z filtrem na zamęt i chaos w myślach. Patrzenie na coś, jakby nie istniało. > Jeśli z chaosu rodzi się porządek, mamy problem! Problem pozostawmy mamom. My to jakieś osobowe nieporozumienie. Chaos wybiorę jako środek. Ślepota za nią podążę: Ktoś skinął, ale nie odwracaj głowy, W czaszce diabelski masz młyn kolorowy. Ktoś o coś pyta. Ty nie odpowiadaj. Spójrz. Wkoło jesień złota jak herbata. Właśnie mrok, gasząc silnik, wylądował Ktoś tylko chodzi. Mówi... Słowa... Słowa.... To ty za sobą dręczysz się wciąż sporem, Ale już późno, za późno, nie w porę. Z rdzawego lasu wypadł lis i goni... Nie rozumiecie się. Koniec M. |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-06 21:05:14 |
Nic nie widze. > Jej nie musienie być niepodważalnym czyni ją niemal bezużyteczną, tym > bardziej że nie wiadomo kto ma wypracować ten kompromis? Grupa ludzi > którzy obwołają się satanistami z pierwszej półki? Wszyscy userzy wwwS? > Kto? Powstanie tylko jakaś hybrydowa odmiana satanizmu z jedną małą ramka, > a kompromis tym trudniejszy im więcej ludzi go wypracowuje. Droga do > kolejnego odłamu Satanizmu_Ramki, a to chyba niezbyt potrzebne? Hm... Racja, nie pomyslałem o tym. Musze to przegryśc, daj mi czas na zastanowienie sie. > Tylko niezapodważalna idea mialaby sens, pewnie uciełaby płonne dyskusje i > wprowadziła wzgledy porządek miast gonienia własnego ogona...Ale ja w taką > idee nie wierzę. Chyba łatwiej jest wierzyć w sens samodoskonalenia i osiągania owej doskonałości której nie mozna zmierzyc, niz poszukać czegoś co moze być prawdziwym wyzwaniem ze wszystkimi konsekwencjami porazki. Ten tekst nie jest skierowany personalnie do Ciebie, to raczej głosna myśl. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-06 21:52:38 |
Może to i dobrze... > Chyba łatwiej jest wierzyć w sens samodoskonalenia i osiągania owej > doskonałości której nie mozna zmierzyc, niz poszukać czegoś co moze być > prawdziwym wyzwaniem ze wszystkimi konsekwencjami porazki. > Ten tekst nie jest skierowany personalnie do Ciebie, to raczej głosna > myśl. Wiesz, nie jestem pewny, czy łatwiej. Wiem natomiast, że wiara w sens samodoskonalenia, połączona z rzeczywistym działaniem w tym kierunku, jest podstawą większości, jeśli nie wszystkich, wersji satanizmu. Oczywiście pomijam tu shamaczy kotów i rozpierdalaczy grobów, to są tylko żałośni pseudosataniści IMHO;) Kolejne wyzwania stają przed nami codziennie, mniejsze i większe. Po co szukać czegoś, co ma być kolejnym, zwłaszcza tak abstrakcyjnym, wyzwaniem. Wreszcie kwestia dla mnie podstawowa: Po co komu taka jedna, niepodważalna idea, którą trzeba wyznawać, aby móc określić się mianem satanisty. Moim zdaniem satanizm jest przeciwnikiem WSZELKICH form zinstytualizowanej religii, nie chodzi tylko o KRK... Gdyby taką ideę ogłosić, stała by się ona instytucją, a tym samym satanizm zeżarłby własny ogon, stając się celem własnych ataków. Siła satanizmu tkwi chyba głównie w jego różnorodności, a jedyną ideą, która autentycznie łączy większość satanistów jest indywidualizm (choć i tak część tzw. satanistów indywidualistami jest tylko w sferze werbalnej, deklaratywnej. Stać ich w rzeczywistości jedynie na świecenie światłem odbitym). A indywidualizm nie jawi się jako szczególnie nośna idea do jednoczenia zbiorowości. Takie próby mogą, co najwyżej, trącic Monty Pythonem (Bieg na 100m dla ludzi biegających w różnych kierunkach:)) Zamiast więc się ośmieszac na własne życzenie, lepiej chyba zająć się sobą... pozdr M93 |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-10-07 00:35:56 |
Może to i dobrze... > > Chyba łatwiej jest wierzyć w sens samodoskonalenia i osiągania owej > > > doskonałości której nie mozna zmierzyc, niz poszukać czegoś co moze > być > > prawdziwym wyzwaniem ze wszystkimi konsekwencjami porazki. > > Ten tekst nie jest skierowany personalnie do Ciebie, to raczej głosna > > > myśl. > > Wiesz, nie jestem pewny, czy łatwiej. Wiem natomiast, że wiara w sens > samodoskonalenia, połączona z rzeczywistym działaniem w tym kierunku, > jest podstawą większości, jeśli nie wszystkich, wersji satanizmu. > Oczywiście > pomijam tu shamaczy kotów i rozpierdalaczy grobów, to są tylko żałośni > pseudosataniści IMHO;) Kolejne wyzwania stają przed nami codziennie, > mniejsze > i większe. Po co szukać czegoś, co ma być kolejnym, zwłaszcza tak > abstrakcyjnym, > wyzwaniem. Wreszcie kwestia dla mnie podstawowa: Po co komu taka jedna, > niepodważalna idea, którą trzeba wyznawać, aby móc określić się mianem > satanisty. Uhm. Rozważając nawet czysto hipotetycznie taka idea byłby bardzo ogólna i jej ogólność nie stanowiłaby i tak żadnego celu, a nawet kierunku rozwoju, nakreślając jedynie bardzo mglistą informację i te subiektywnie wyznaczone cele i wyznawane wartości nadal byłyby motorem samodoskonalenia się miast owej idei. Przyjęcie satanistycznego aksjomatu o nazwie "rozwój" żadnej wskazówki nie wnosi, nie nadaje kierunku, ten kierunek wyznacza sobie sam satanista i odnosi się do niego wszelki potencjalny bagaż sukcesów jak i smak ewentualnej porażki w trakcie realizacji własnej ścieżki... |
|
Tweet [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-05 15:52:18 |
A co masz widzieć? > Czy mozna znaleść jakąs uniwersalna idee dla współczesnych satanistów? > Czegoś co byłoby ponad indywidualnymi interesami. Indywidualny interes ,Rybko, jest ponad wszystko :) > (pewnie to nie jest najlepsze okreslenie, ale co tam) zjednoczyś tych co > nazywaja siebie satanistami w walce o ta idee? a po co? Chcesz podążać za grupą,brakuje Ci mentalnego tatusia lub mamusi ?Dziewicze ściezki są dla Ciebie rezerwuarem strachu i bezradności?Nie masz własnych właściwości ,że tak bardzo potrzeba przynależności do grupy Cię szczypie ? > Moze jest tak, ze owa idea istnieje, tyle ze kazdy inaczej ja nazywa, czy > nie lepiej dać sobie spokój z bezsensownymi kłutniami o nieistotne > słownictwo. Czy Ty wiesz o czym w ogóle piszesz? |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-06 20:59:16 |
A co masz widzieć? > Czy Ty wiesz o czym w ogóle piszesz? To samo pytanie mógłbym zadać Tobie ale daruje sobie. Znam odpowiedź. Powiem tylko, ze nie jestem satanista, wiecej, jestem bardzo daleki od tego. |
|
Lucem Fere [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-05 16:55:12 |
United States of AveSatan > Czy mozna znaleść jakąs uniwersalna idee dla współczesnych satanistów? > Czegoś co byłoby ponad indywidualnymi interesami. Czegos co mogłoby > (pewnie to nie jest najlepsze okreslenie, ale co tam) zjednoczyś tych co > nazywaja siebie satanistami w walce o ta idee? > Czy jest mozliwe znalezienie czegos takiego? Dalszym etapem zjednaczania satanistow bedzie wybudowanie Szatykanu oraz wybranie naszego czarnego papy. P.S. A rozpier****cze nagrobkow tez sie z nami zintegruja? ;) |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-06 20:56:15 |
United States of AveSatan > Dalszym etapem zjednaczania satanistow bedzie wybudowanie Szatykanu oraz > wybranie naszego czarnego papy. > P.S. A rozpier****cze nagrobkow tez sie z nami zintegruja? ;) ??? Nie masz nic do powiedzenia, nie zabieraj głosu. Marnujesz moja uwage. |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-07 03:27:06 |
United States of AveSatan > > Dalszym etapem zjednaczania satanistow bedzie wybudowanie Szatykanu > oraz > > wybranie naszego czarnego papy. > > P.S. A rozpier****cze nagrobkow tez sie z nami zintegruja? ;) > > ??? Nie masz nic do powiedzenia, nie zabieraj głosu. Marnujesz moja > uwage. nie unoś się zbyt pochopnie. podejrzewam, że Twojemu przedmówcy chodziło o hierarchizację. jak sobie to wyobrażasz? a może chodzi Ci o organizację bez organizacji? |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-19 12:13:01 |
United States of AveSatan > podejrzewam, że Twojemu przedmówcy chodziło o hierarchizację. jak sobie to > wyobrażasz? a może chodzi Ci o organizację bez organizacji? Zacznijmy od tego, ze wogóle nie chodzi mi o organizacje... |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-22 13:49:08 |
United States of AveSatan > > podejrzewam, że Twojemu przedmówcy chodziło o hierarchizację. jak > sobie to > > wyobrażasz? a może chodzi Ci o organizację bez organizacji? > > Zacznijmy od tego, ze wogóle nie chodzi mi o organizacje... to trzeba było od tego zacząć. chcesz jednoczyć pod sztandarami idei, a nie chodzi ci o organizację. o co więc? |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-03 20:36:10 |
United States of AveSatan > > to trzeba było od tego zacząć. > chcesz jednoczyć pod sztandarami idei, a nie chodzi ci o organizację. o co > więc? Narzucenie satanistom ramek jest bezcelowe. Rzecz w tym by oni sami sie okrerslili jako istote poruszajaca sie w tych ramach. Wydaje mi sie ze tak własnie powinno być (w kwestii z tą ideą). Jeszcze jedno czy koniecznie musisz utorzsamiac owa idee z organizacją? Czy włączajac do swego swiatopogladu elementy poglady jakis-tam-filozofów od razu wstepujesz do kółka miłosników owego filozofa? Albo lepiej tworzysz własna organizacje o mocno schierarchizowanej strukturze? |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-10 14:45:28 |
United States of AveSatan > Dalszym etapem zjednaczania satanistow bedzie wybudowanie Szatykanu oraz > wybranie naszego czarnego papy. > P.S. A rozpier****cze nagrobkow tez sie z nami zintegruja? ;) + jasne, jako bojówki =) |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-14 15:18:47 |
United States of AveSatan > > P.S. A rozpier****cze nagrobkow tez sie z nami zintegruja? ;) > > + jasne, jako bojówki =) Ja bym im zaproponowal slużbe w starży papieskiej. |
|
vizjerei [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-05 20:42:31 |
Nic nie widze. > Czy mozna znaleść jakąs uniwersalna idee dla współczesnych satanistów? chyba wolność myslenia, co nie czyni zeń jeszcze satanistów, no i tolerancje+pojecie+eksoponowanie zwierzęcości natury, w aspekcie słowa niekiedy czynu czyli brak zakłamania i kadzenia o duchu, miłosci, miłosierdziu...co starają się nam wcisnąć na siłę rózne systemy i robić z nas pokorne owieczki pełnej kontroli(anarchosatanizm?) oczywiscie nie twierdzę że te wyzsze uczucia nie istnieją, ale to klasyczne unikaty, a zaczynanie budowy od zrozumienia tego jest jak budowanie natury, jak domu w powietrzu > Czegoś co byłoby ponad indywidualnymi interesami. Czegos co mogłoby > (pewnie to nie jest najlepsze okreslenie, ale co tam) zjednoczyś tych co > nazywaja siebie satanistami w walce o ta idee? nie sama konsekwencja, bycia wolnym, indywidualistą przekreśla niejako zjednoczenie, acz mozna by się pokusić o jakiś "dekalog" wspólny i podstawy organizacyjne. > Czy jest mozliwe znalezienie czegos takiego? do pewnego stopnia.. > Moze jest tak, ze owa idea istnieje, tyle ze kazdy inaczej ja nazywa, czy > nie lepiej dać sobie spokój z bezsensownymi kłutniami o nieistotne > słownictwo. kłótnie jak to nazywasz(na poziomie), dają progres albo nieszczą, stopień zaangażowania jest tu nader istotny > Czy znalezienie takiej ideii, ma jakakolwiek wartość? Czy dałaby > jakiekolwiek nowe mozliwosci dla kazdego z satanistów indywidualnie? formy stworzone przez hmm...satanistów mogłyby ich potem pożreć(uczynić bezwolnym)-to jedno z niebezpieczeństw i to nie takie wobec tórego można przejść obojętnie pozdrawiam |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-06 20:55:04 |
Nic nie widze. > nie sama konsekwencja, bycia wolnym, indywidualistą przekreśla niejako > zjednoczenie, acz mozna by się pokusić o jakiś "dekalog" wspólny i > podstawy organizacyjne. W zadnym wypaku!!! Doskonale pamietam jałowe dysputy na temat PKS'u. > > Czy jest mozliwe znalezienie czegos takiego? > > do pewnego stopnia.. Jakiego? Mam prośbe, darujmy sobie realia, na potrzeby tej rozmowy pozwólmy sobie puscic wodze wyobraxni... > > Moze jest tak, ze owa idea istnieje, tyle ze kazdy inaczej ja nazywa, > czy > > nie lepiej dać sobie spokój z bezsensownymi kłutniami o nieistotne > > słownictwo. > > kłótnie jak to nazywasz(na poziomie), dają progres albo nieszczą, stopień > zaangażowania jest tu nader istotny Cóz z tego, skoro nic konstruktywnego z tego nie wynika??? > formy stworzone przez hmm...satanistów mogłyby ich potem pożreć(uczynić > bezwolnym)-to jedno z niebezpieczeństw i to nie takie wobec tórego można > przejść obojętnie I to jest esencja problemu? Strach przed "niewolą"? A czy tyo nie jest troche przesadzona reakcja? Kazdy z nas jest niewolnikiem własnej zyciowej filozofi... Tak na marginesie, uwazam ze satanistom brakuje pokory. Tak, własnie pokory, PRZED SAMYM SOBA I WŁASNYMI MOZLIWOŚCIAMI. Wielu satanistów zapomina ze to nie słowa a czyny, decyduja o tym kim sa. Bardzo wielu... a same słowa niewiele znacza... To temart na inny watek, przegryo to i posle kiedy indziej. |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-07 03:23:18 |
otwórz oczy ... > Mam prośbe, darujmy sobie realia, na potrzeby tej rozmowy pozwólmy sobie > puscic wodze wyobraxni... > > kłótnie jak to nazywasz(na poziomie), dają progres albo nieszczą, stopień > > zaangażowania jest tu nader istotny > > Cóz z tego, skoro nic konstruktywnego z tego nie wynika??? co konstruktywnego może wyniknąć z całkowicie oderwanego od realiów popuszczania wyobraźni? > I to jest esencja problemu? Strach przed "niewolą"? A czy tyo nie jest > troche przesadzona reakcja? Kazdy z nas jest niewolnikiem własnej zyciowej > filozofi... nie ma czegoś takiego jak własnowolne ograniczenie. > Tak na marginesie, uwazam ze satanistom brakuje pokory. co ma satanizm do pokory? ;) > Tak, własnie pokory, PRZED SAMYM SOBA I WŁASNYMI MOZLIWOŚCIAMI. przed ograniczeniami się nie pada na kolana tylko się je łamie. > Wielu satanistów zapomina ze to nie słowa a czyny, decyduja o tym kim sa. > Bardzo wielu... a same słowa niewiele znacza... > > To temart na inny watek, przegryo to i posle kiedy indziej. zrób to. zapowiada się interesująca dyskusja. |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-19 12:11:38 |
otwórz oczy ... > > I to jest esencja problemu? Strach przed "niewolą"? A czy tyo nie > jest > > troche przesadzona reakcja? Kazdy z nas jest niewolnikiem własnej > zyciowej > > filozofi... > > nie ma czegoś takiego jak własnowolne ograniczenie. Jak to? Przeciez to człowiek ogranicza samego siebie. Procesy które to reguluja to inna kwestia. > > Tak na marginesie, uwazam ze satanistom brakuje pokory. > > co ma satanizm do pokory? ;) Sporo. > > Tak, własnie pokory, PRZED SAMYM SOBA I WŁASNYMI MOZLIWOŚCIAMI. > > przed ograniczeniami się nie pada na kolana tylko się je łamie. Powiedz mi Rybko widzisz różnice miedzy "mozliwosciami" a "ograniczeniami"? Ja widze i to zasadnicza, dlatego nie skomentuje Twoich słów... |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-22 12:16:57 |
otwórz oczy ... > > nie ma czegoś takiego jak własnowolne ograniczenie. > > Jak to? Przeciez to człowiek ogranicza samego siebie. Procesy które to > reguluja to inna kwestia. dla mnie to jest po prostu kwestia hierarchizacji wartości. > > > Tak na marginesie, uwazam ze satanistom brakuje pokory. > > > > co ma satanizm do pokory? ;) > > Sporo. czyli? > > > Tak, własnie pokory, PRZED SAMYM SOBA I WŁASNYMI MOZLIWOŚCIAMI. > Powiedz mi Rybko widzisz różnice miedzy "mozliwosciami" a > "ograniczeniami"? > Ja widze i to zasadnicza, dlatego nie skomentuje Twoich słów... > możliwości ograniczają. człowiek skrzydeł nie ma, a lata ... |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-03 20:27:16 |
otwórz oczy ... > > Jak to? Przeciez to człowiek ogranicza samego siebie. Procesy które > to > > reguluja to inna kwestia. > > dla mnie to jest po prostu kwestia hierarchizacji wartości. Przyznaje, ze teraz nie rozumiem. Prosze o wyjaśnienie. > > Powiedz mi Rybko widzisz różnice miedzy "mozliwosciami" a > > "ograniczeniami"? > > Ja widze i to zasadnicza, dlatego nie skomentuje Twoich słów... > > > > możliwości ograniczają. człowiek skrzydeł nie ma, a lata ... Jak wyzej, łącznie z prosba. |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-05 21:16:01 |
I nie zobaczysz;] Nie ;P |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-05 21:19:57 |
I nie zobaczysz;] > Nie ;P A czemu nie, Armandzie? Niech coś zobaczy... Może jakieś nowe cudo powstanie... Chrześcijaństwo a rebour, albo co. Tak, czy siak wesoło byc może... Albo nie;))) pozdr M93 |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-06 20:40:18 |
I nie zobaczysz;] > Nie ;P tiaaaa... Widzieć a zobaczyć to dwie rózne sprawy. Jak mawia mój znajomy: insza inszość. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-05 21:20:08 |
Nic nie widze. Idea była za czasów LaVeya... dzisiejszych satanów można podzielić na takich, którzy twierdzą, że satanizm nadal pozostał tym czym był, a wielu ludzi już zeń wyprogresowało, oraz takich, którzy twierdzą, że satanizm wyewoluował i ma bardzo szerokie ramy (czyt. nie ma żadnych) i szatanuchem może się nazwać nawet osoba o moralności xiańskiej, dla samego przyjemnego szelestu etykietki... Nie rozstrzygam, która postawa jest słuszniejsza... Pzdr. LOKI (40 stopni) |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-06 20:39:04 |
Nic nie widze. kolega kiedys słyszał sformułowanie "akademickie rozwazania"? |
|
s@piens ( DNA ) Wysłano: 2003-10-05 23:01:00 |
Nic nie widze. > Czy mozna znaleść jakąs uniwersalna idee dla współczesnych satanistów? Paradosalnie pewnie byłaby to idea niezależności od uniwersaliów wszelakich. > Czegoś co byłoby ponad indywidualnymi interesami. Wrong! Nawet mróki czy termity pracując dla ogółu pracują dla siebie, gdyż od istnienia termitiery zależy ich byt. Tzw. altruizm jest inwestycją w przyszłość, nadzieją na odwzajemnienie. Może też być skutkiem dobrego prania mózgu ;-> BTW Pomyliłeś grupy, oazowa jest dwa serwery dalej. A młodzieżówka SLD trzy. > Czegos co mogłoby > (pewnie to nie jest najlepsze okreslenie, ale co tam) zjednoczyś tych co > nazywaja siebie satanistami w walce o ta idee? Walka o idee?? Bueeeee... Dziadzio LaVey pewnie przewraca się w grobie na myśl, że mógłby znaleźć się w jednym szeregu z Marksem, Leninem i Mao. Satanista ma wodzić owieczki na pokuszenie, a nie z nimi walczyć ;) Ma być *przeciwnikiem*, a NIE napastnikiem. Współżniwiarzem, a nie trzodą. Piętnować głupotę i zakusy stada, które godzą w jego wolność / interesy. Nic nad to. > Moze jest tak, ze owa idea istnieje, tyle ze kazdy inaczej ja nazywa, czy > nie lepiej dać sobie spokój z bezsensownymi kłutniami o nieistotne > słownictwo. Zaprzestanie konstruktywnej krytyki, to pierwszy krok do zguby. > Czy znalezienie takiej ideii, ma jakakolwiek wartość? Czy dałaby > jakiekolwiek nowe mozliwosci dla kazdego z satanistów indywidualnie? W tym portalu mieści się dział Filozofia - to są propozycje i pytania. Odpowiedź trzeba znależć samemu albo wrócić jak grzeczna owieczka / baranek na lekcje religii. s@ |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-06 20:37:51 |
Nic nie widze. > Paradosalnie pewnie byłaby to idea niezależności od uniwersaliów > wszelakich. Chodźby, idea dobra jak kazda inna. Rozwiń ta myśl jesli mozesz. > > Czegoś co byłoby ponad indywidualnymi interesami. > > Wrong! > Nawet mróki czy termity pracując dla ogółu pracują dla siebie, gdyż od > istnienia termitiery zależy ich byt. Nie wydaje mi sie by jedno wykluczało drugie. Moze masz zbyt waski choryzont postrzegania by to pojac? > BTW Pomyliłeś grupy, oazowa jest dwa serwery dalej. A młodzieżówka SLD > trzy. Nie wydaje mi sie. trafiłem w odpowiednie miejsce. > Walka o idee?? Bueeeee... Dziadzio LaVey pewnie przewraca się w grobie na > myśl, że mógłby znaleźć się w jednym szeregu z Marksem, Leninem i Mao. Chcesz znac moje zdanie? A niech sie przewraca, mam to gdzies. Nie o nim mowa, nie bezposrednio. Nie mówimy o przesłości a o hipotetycznej przyszłosci. HIPOTETYCZNEJ. > > Satanista ma wodzić owieczki na pokuszenie, a nie z nimi walczyć ;) > Ma być *przeciwnikiem*, a NIE napastnikiem. > Współżniwiarzem, a nie trzodą. No widzisz i jest pozytek z twojego posta. Mi sie zawsze wydawało, ze satanista to pasozyt... Człowiek uczy sie całe zycie. > Piętnować głupotę i zakusy stada, które godzą w jego wolność / interesy. > Nic nad to. Ale kalkulacje rózne bywaja. Czasem warto cos poswiecic by zyskac wiecej. Nigdy o tym nie myslałes? Założe sie ze cały czas kierujesz sie ta zasada... > Zaprzestanie konstruktywnej krytyki, to pierwszy krok do zguby. A kto mówi o zaprzestaniu krytyki (oczywiście konstruktywnej)??? ja mówie o dziecinnym przerzucaniu sie dziecinnymi zarzutami. > W tym portalu mieści się dział Filozofia - to są propozycje i pytania. > Odpowiedź trzeba znależć samemu albo wrócić jak grzeczna owieczka / > baranek na lekcje religii. Chyba mnie z kims mylisz. Ja nie szukam filozofii dla siebie (ani dla nikogo innego). Zadaje pytanie na interesujacy mnie temat i zwracam sie do najbardziej (według mnie) wiarygodnego źródła. Uwazasz ze źle postepuje??? |
|
s@piens ( DNA ) Wysłano: 2003-10-06 23:55:28 |
Nic nie widze. > > Paradoksalnie pewnie byłaby to idea niezależności od uniwersaliów > > wszelakich. > > Chodźby, idea dobra jak kazda inna. Rozwiń ta myśl jesli mozesz. Niestety nie zmieściłoby się to na forum. Symplifikując: wszystko zależy od układu odniesienia. (Może to rozwinę jeśli uda mi się wyspać...) > > > > Czegoś co byłoby ponad indywidualnymi interesami. > > > > Wrong! > > Nawet mróki czy termity pracując dla ogółu pracują dla siebie, gdyż > > od istnienia termitiery zależy ich byt. > > Nie wydaje mi sie by jedno wykluczało drugie. Moze masz zbyt waski > choryzont postrzegania by to pojac? Mojej tezę wspierają najnowsze osiągnięcia biologii, psychologii ewolucyjnej etc. Ty masz tylko inwektywy (argumentum ad personam) na swoją obronę. Postaraj się bardziej. <Zieeew /> BTW Horyzont... przez samo 'h'. > > Walka o idee?? Bueeeee... Dziadzio LaVey pewnie przewraca się w > grobie na > > myśl, że mógłby znaleźć się w jednym szeregu z Marksem, Leninem i > Mao. > > Chcesz znac moje zdanie? A niech sie przewraca, mam to gdzies. Nie o nim > mowa, nie bezposrednio. Nie mówimy o przesłości a o hipotetycznej > przyszłosci. HIPOTETYCZNEJ. Nie zrozumiałeś, to była kpina z Twojego lewackiego pomysłu a propos walki o idee. Takie pomysły kończą się najczęściej stalinizmem, inkwizycją, albo marszem Mao. > Ale kalkulacje rózne bywaja. Czasem warto cos poswiecic by zyskac wiecej. > Nigdy o tym nie myslałes? Założe sie ze cały czas kierujesz sie ta > zasada... Wydawało mi się, że to wynika z moich wypocin. A propos - ja się nie poświęcam, ja inwestuję. > A kto mówi o zaprzestaniu krytyki (oczywiście konstruktywnej)??? ja mówie > o dziecinnym przerzucaniu sie dziecinnymi zarzutami. To nie tutaj. > Zadaje pytanie na interesujacy mnie temat i zwracam sie do > najbardziej (według mnie) wiarygodnego źródła. OK. > Uwazasz ze źle postepuje??? Wygląda że szuakasz, ale czy chcesz znaleźć odpowiedź? |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-19 12:01:35 |
Nic nie widze. > > Chodźby, idea dobra jak kazda inna. Rozwiń ta myśl jesli mozesz. > > Niestety nie zmieściłoby się to na forum. Symplifikując: wszystko zależy > od układu odniesienia. (Może to rozwinę jeśli uda mi się wyspać...) Poczekam. Czasem warto cos poswiecic by zyskac > wiecej. > > Nigdy o tym nie myslałes? Założe sie ze cały czas kierujesz sie ta > > zasada... > > Wydawało mi się, że to wynika z moich wypocin. A propos - ja się nie > poświęcam, ja inwestuję. No tak, bedziemy sie chwytac za słówka. Genialnie. Bez wzgledu jak to nazwiesz zasada zostaje taka sama. Tak jak pytanie bez odpowiedzi. > > A kto mówi o zaprzestaniu krytyki (oczywiście konstruktywnej)??? ja > mówie > > o dziecinnym przerzucaniu sie dziecinnymi zarzutami. > > To nie tutaj. Tutaj to znaczy? W tym kraju? Na tej planecie? > Wygląda że szuakasz, ale czy chcesz znaleźć odpowiedź? Problem polega na tym ze zadajac jedno pytanie dostaje odpowiedzi na inne. odpowiedzi które akurat znam. |
|
s@piens ( DNA ) Wysłano: 2003-10-19 15:22:20 |
Nic nie widze. > > od układu odniesienia. (Może to rozwinę jeśli uda mi się wyspać...) > > Poczekam. Częsciowo wyjaśniłem to w tym wątku, tyle że w odpowiedzi dla "+iommi+", tam poszukaj wyjaśnień i ewentualnie zapytaj. > > poświęcam, ja inwestuję. > > No tak, bedziemy sie chwytac za słówka. Genialnie. > Bez wzgledu jak to nazwiesz zasada zostaje taka sama. Tak jak pytanie bez > odpowiedzi. Nie. Ty pod słowem poświęcenie rozumiesz "bezzwrotną pożyczkę" (ewentualnie zwrotną w niebie albo następnym wcieleniu). Moja inwestycja to nadzieja na odzyskanie włożonych środków z zyskiem jeszcze w tym życiu. > > Wygląda że szuakasz, ale czy chcesz znaleźć odpowiedź? > > Problem polega na tym ze zadajac jedno pytanie dostaje odpowiedzi na inne. > odpowiedzi które akurat znam. A mnie się wydaje, że szukasz jedynie odpowiedzi zgodnej ze swoim światopoglądem, a inne odrzucasz. pozdro s@ |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-20 14:20:32 |
Nic nie widze. > Nie. Ty pod słowem poświęcenie rozumiesz "bezzwrotną pożyczkę" > (ewentualnie zwrotną w niebie albo następnym wcieleniu). Łeeee, a skad, jesli mozna wiedziec, wiesz co rozumiem pod słowem "poswiecenie"? > Moja inwestycja to nadzieja na odzyskanie włożonych środków z zyskiem > jeszcze w tym życiu. Nie jestem altruista, tym bardziej filantropem. WSZYSTKO co robie ma przynieść zysk w moim obecnym zyciu. Swoja droga, innego nie planuje. > A mnie się wydaje, że szukasz jedynie odpowiedzi zgodnej ze swoim > światopoglądem, a inne odrzucasz. Nie tyle odrzucam, co nie przyjnuje bezkrytycznie. |
|
s@piens ( DNA ) Wysłano: 2003-10-20 23:01:13 |
Nic nie widze. > Łeeee, a skad, jesli mozna wiedziec, wiesz co rozumiem pod słowem > "poswiecenie"? W taki sposób postawiłeś swoje tezy. A definicja poświęcenia jest w słowniku. Jeśli uważasz inaczej to napisz co rozumiesz pod tym terminem. > Nie jestem altruista, tym bardziej filantropem. WSZYSTKO co robie ma > przynieść zysk w moim obecnym zyciu. > Swoja droga, innego nie planuje. Gratulacje! ;) > Nie tyle odrzucam, co nie przyjnuje bezkrytycznie. Jakoś mało było tej krytyki, przynajmniej w wydaniu merytorycznym. s@ |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-21 02:28:35 |
Altruizm odwzajemniony... Altruizm odwzajemniony jest podciągany pod egoizm z tego co pamiętam. Czysta biologia :-D Ni ma prawdziwego altruizmu w przyrodzie. Nie powinno go być i w naszym życiu ]:-> No i gratulacje za osiągnięcie poziomu pierwszego! Pzdr. LOKI (lokatka - coś jak kolczatka ale nie do końca) |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-22 13:40:54 |
Nic nie widze. > Nie jestem altruista, tym bardziej filantropem. WSZYSTKO co robie ma > przynieść zysk w moim obecnym zyciu. > Swoja droga, innego nie planuje. Nie planujesz innego, bo jesteś przekonany, że go nie będzie, czy nie planujesz, ponieważ nie masz pojęcia jak bedzię wygladało? |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-22 15:16:39 |
Nic nie widze. > > Nie jestem altruista, tym bardziej filantropem. WSZYSTKO co robie ma > > > przynieść zysk w moim obecnym zyciu. > > Swoja droga, innego nie planuje. > > Nie planujesz innego, bo jesteś przekonany, że go nie będzie, czy nie > planujesz, ponieważ nie masz pojęcia jak bedzię wygladało? Nie mam najmniejszych podstaw by powaznie traktować jakiekolwiek informacje dotyczace "zycie po zyciu". |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-22 16:26:40 |
Nic nie widze. > Nie mam najmniejszych podstaw by powaznie traktować jakiekolwiek > informacje dotyczace "zycie po zyciu". Ale nie masz tez podstaw aby traktowac takowe niepowaznie. Nie powinienes odrzucac czegos, bo nie da sie tego wyjasnic logicznie. Odrzucac powinienes dopiero wtedy kiedy logicznie da sie temu zaprzeczyc. |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-03 20:24:35 |
Nic nie widze. > Ale nie masz tez podstaw aby traktowac takowe niepowaznie. Nie powinienes > odrzucac czegos, bo nie da sie tego wyjasnic logicznie. Odrzucac > powinienes dopiero wtedy kiedy logicznie da sie temu zaprzeczyc. Mój drogi, zycia po zyciu nie da sie wyjaśnić w zaden (satysfakcjonujacy mnie) sposób, ze o logicznym nawet nie wspomne. Co do odrzucania, to skad wytrzasnołeś tę genialna teorie? Odrzucam to co uwazam za zbędne, bez wzgledu czy da sie temu zaprzeczyć logicznie czy tez nie. To nie ma nic do rzeczy. |
|
s@piens ( DNA ) Wysłano: 2003-10-26 16:45:51 |
Nic nie widze. > > > > Chodźby, idea dobra jak kazda inna. Rozwiń ta myśl jesli > mozesz. > > > > Niestety nie zmieściłoby się to na forum. Symplifikując: wszystko > zależy > > od układu odniesienia. (Może to rozwinę jeśli uda mi się wyspać...) > > Poczekam. Wystarczy obejrzeć się za siebie. Demokracja w Grecji – ten wspaniały ustrój w którym zmanipulowany tłum skazywał na ostracyzm co wartościowsze lecz niewystarczająco oportunistyczne jednostki. Ociekające krwią sztandary wolności Rewolucji Francuskiej, "zło" wytrzebione stosami przez "szlachetną" Inkwizycję, dobroduszne słowa Chrystusa zniekształcone przez świntego Pawła i jemu podobnych. Nietzscheański ideał nadczłowieka tak haniebnie zwyrodniały w hasłach nazistów... przykłady można by mnożyć w nieskończoność, vide świnki z Folwarku Zwierzęcego. Wpisanie czegoś patetycznego na sztandar i zjednoczenie pod nim grupy oddanych zwolenników "w walce o idee" przyczynia się najczęściej do wytworzenia w "podległej" zbiorowości moralności absolutnych, heteronomicznych. Wszelkie czyny są sankcjonowane przez "szczytne" idee, a kategoryczne zasady bezwzględnie egzekwowane. To skutecznie zapobiega refleksji nad własnymi poczynaniami, próbom oceny zdarzeń w adekwatnym dla nich kontekście. Do tego dochodzi mechanizm myślenia grupowego. Tłum zgromadzony pod sztandarem indukuje działanie według zasady ograniczonej odpowiedzialności i ograniczonej samoświadomości. Kończy się na tym, że pod szczytnym skądinąd hasłem na sztandarze są realizowane partykularne interesy przywódców, a przede wszystkim prześladuje się myślących inaczej. Ergo najcenniejszy rodzaj moralności – autonomicznej nie ma wtedy żadnych szans na zaistnienie. A to już jest zdecydowanym zgrzytem, jako że satanizm jest piewcą indywidualizmu, a nie moralności trzody. (Oczywiście czasami siła tłumu się przydaje, ale jako narzędzie a nie mechanizm. ;) Należy uczyć się od przyrody, gdzie najzdrowszym mechanizmem jest ewolucja. To tak w telegraficznym skrócie. Czytałeś "Rok 1984" Orwella? Polecam zapoznać się także (a właściwe przede wszystkim) z pojęciem Iteracyjnego Dylematu więźnia, teorią gier oraz twierdzeniem o strategiach ewolucyjnie stabilnych. (nie chce mi się tłumaczyć postaw, zawarłem tu już wystarczającą dawkę truizmów ;) BTW A propos altruizmu i jego opłacalności, to Twoja deklaracja egoizmu przynosi Ci w myśl powyższych teorii tylko straty... Przykład z życia wzięty: Uczestnicy niniejszego forum kierują się tutaj głównie zasada wymiany społecznej, zdając sobie sprawę z korzyści wynikające z dzielenia się informacją. PS Jeśli chcesz dyskutować o aksjologii, to następnym razem postaraj się bardziej ;-> pozdro s@ |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-10 14:43:07 |
Nic nie widze. > Nawet mróki czy termity pracując dla ogółu pracują dla siebie, gdyż od > istnienia termitiery zależy ich byt. > Tzw. altruizm jest inwestycją w przyszłość, nadzieją na odwzajemnienie. > Może też być skutkiem dobrego prania mózgu ;-> + Plecam : Mandeville "Bajki o pszczołach..." + utylitaryzm opierający się na... egoiźmie. > Walka o idee?? Bueeeee... Dziadzio LaVey pewnie przewraca się w grobie na > myśl, że mógłby znaleźć się w jednym szeregu z Marksem, Leninem i Mao. + no nie wiem, czy nie byłby zadowolony gdyby zrobił podwaliny + pod satanistyczne państwo wielkości ZSRR =P > Piętnować głupotę i zakusy stada, które godzą w jego wolność / interesy. > Nic nad to. + jednak to już jest idea a Ty podpisujesz ją pod każdego satanistę + zaprzeczając dajesz odpowiedź =) |
|
s@piens ( DNA ) Wysłano: 2003-10-17 01:31:11 |
Nic nie widze. > + Plecam : Mandeville "Bajki o pszczołach..." Dzięki! Ja opieram się na dokonaniach E.O. Wilsona :) > + utylitaryzm opierający się na... egoiźmie. Polecam "Psychologię Społeczną" Aronsona. Autor ciekawie opisuje tam ten i inne mechanizmy miedzyowieczkowe ;) > > Walka o idee?? Bueeeee... Dziadzio LaVey pewnie przewraca się w > grobie na > > myśl, że mógłby znaleźć się w jednym szeregu z Marksem, Leninem i > Mao. > > + no nie wiem, czy nie byłby zadowolony gdyby zrobił podwaliny > + pod satanistyczne państwo wielkości ZSRR =P ROTFL!! ;-) > > Piętnować głupotę i zakusy stada, które godzą w jego wolność / > interesy. > > Nic nad to. > > + jednak to już jest idea a Ty podpisujesz ją pod każdego satanistę > + zaprzeczając dajesz odpowiedź =) Nie rozumiesz. Ja stosuję w dyskusji metodę dialektyczną. Uszczegóławiam swoje (anty)tezy tylko gdy potrzeba. A propos - dziękuję za uważne przeczytanie :) Spieszę z wyjaśnieniem o co dokładnie biegało w moich wypocinach. Powyższe "zalecenie" o piętnowaniu i stronieniu od tłumu ma jedynie sens w kontekscie konfrontacji postawy satanisty z fanatycznym... dajmy na to lewakiem. Natomiast już ewangelizowanie potencjalnych konsumetów w celu zbicia na nich kasiory jest już jak najbardziej na miejscu. Vide Bill G. Idea uniwersalna, to coś powszechnego, w miarę jednoznacznego,a to nijak nie pasuje do moich zrelatywizownych pomysłów gdyż trudno byłóby je zmieścić na sztandarach sat. rewolucji ;) cbdu BTW Wcześniej nie stwierdzałem faktu, a jedynie wyrażalem pobożne życzenia odnośnie mojej wizji satanizmu. s@ |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-17 23:52:26 |
Edward O. Wilson > Dzięki! Ja opieram się na dokonaniach E.O. Wilsona :) Społeczeństwa owadów tegoż autora to dla mnie prawie że biblia. Podobnie jak (napisana wspólnie z Bertem Hölldoblerem) Podróż w krainę mrówek... Wilson to geniusz po prostu! Pzdr. LOKI |
|
s@piens ( DNA ) Wysłano: 2003-10-18 16:19:43 |
Edward O. Wilson > > Dzięki! Ja opieram się na dokonaniach E.O. Wilsona :) > > Społeczeństwa owadów tegoż autora to dla mnie prawie że biblia. Podobnie > jak (napisana wspólnie z Bertem Hölldoblerem) Podróż w krainę mrówek... http://www.edge.org/3rd_culture/wilson03/wilson_print.html W powyższym artykule wspomina o swoich nowych pomysłach powstałych w ostatnim dzisięcioleciu. "We're beginning to get some revolutionary new ideas about how social behavior originated, and also how to construct a superorganism." Niestety nie mogę znależć żadnych szczegółów na ten temat, jakbyć coś miał, to proszę daj koniecznie znać! Tu też znajduję się jedynie drobna wzmianka: http://polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1134997&MP=2 > > Wilson to geniusz po prostu! Tak, Ave! :) pozdro s@ |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-18 21:57:04 |
Edward O. Wilson I've already read... tfu... właśnie przeczytałem ten artykuł, który mi podlinkowałeś i z przykrością zawiadamiam, że nic mi o tym nie było wcześniej wiadomo... no i w związku z powyższym nie posiadam żadnych dodatkowych informacji na ten temat... :-( trzeba jeszcze zapytać Masura i Aniuty - może oni będą coś wiedzieli (chętnie sam bym się dowiedział jak najwięcej)... Jedyny humanoidalny superorganizm, jaki mi przychodzi do głowy to kolektyw Borg ze Star Treka... ROTFL Pozdrawiam gorąco! LOKI (Formica sanguinea) |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-07 03:44:00 |
idę, nic nie widzę, nagle patrzę ... nie mam oka! > Czy mozna znaleść jakąs uniwersalna idee dla współczesnych satanistów? uniwersalny rdzeń chyba istnieje. ale on jest raczej mało satanistyczny :) > Czegoś co byłoby ponad indywidualnymi interesami. Czegos co mogłoby > (pewnie to nie jest najlepsze okreslenie, ale co tam) zjednoczyś tych co > nazywaja siebie satanistami w walce o ta idee? wspólna walka o idee? bardzo romantyczne. mnie wystarczy wspólne picie wódki. :) wydawałoby się, że może być to próba zmiany wizerunku satanisty w społeczeństwie, ale tam interes każdego jest równie partykularny jak wszędzie. pzdr |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-19 11:53:24 |
idę, nic nie widzę, nagle patrzę ... nie mam oka! > > Czy mozna znaleść jakąs uniwersalna idee dla współczesnych > satanistów? > > uniwersalny rdzeń chyba istnieje. ale on jest raczej mało satanistyczny > :) To znaczy? > wspólna walka o idee? bardzo romantyczne. Walka to nie najlepsze okreslenie, tak przynajmniej mi sie wydaje. Nie chodzi mi o wydanie wojny całemu "nie-satanistycznemu" światu. Hm. Tak teraz pomyslałem. W gruncie rzeczy, zywotność jakiejs ideii zalezy głównie od zywotnosci jej wrogów, czy po prostu jakiegos nieokreślonego wroga. Czy idea satanisty tez musiałaby posiadac swego przeciwnika? > wydawałoby się, że może być to próba zmiany wizerunku satanisty w > społeczeństwie, ale tam interes każdego jest równie partykularny jak > wszędzie. No dobrze. Powiedz mi czy to jest mozliwe, ma sens i dałoby wymierne korzyści. |
|
IAmElite [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-22 13:41:05 |
idę, nic nie widzę, nagle patrzę ... nie mam oka! > > uniwersalny rdzeń chyba istnieje. ale on jest raczej mało > satanistyczny > > :) > > To znaczy? przejrzyj wątki o formach satanizmu, nie chcę wracać n-ty raz do tego samego tematu. > > wspólna walka o idee? bardzo romantyczne. > > Walka to nie najlepsze okreslenie, tak przynajmniej mi sie wydaje. > Nie chodzi mi o wydanie wojny całemu "nie-satanistycznemu" światu. > > Hm. Tak teraz pomyslałem. W gruncie rzeczy, zywotność jakiejs ideii zalezy > głównie od zywotnosci jej wrogów, czy po prostu jakiegos nieokreślonego wroga. > Czy idea satanisty tez musiałaby posiadac swego przeciwnika? "czy zechcesz, teraz i tu, powiedzieć: bóg to mój wróg" :) podobno wspólny wróg jednoczy :). jeżeli elementem satanizmu określimy bunt, to musi być on ukierunkowany. ale nie byłby to chyba wróg z krwi i kości. chyba, że jest się 'grim christiankillerem' . > > wydawałoby się, że może być to próba zmiany wizerunku satanisty w > > społeczeństwie, ale tam interes każdego jest równie partykularny jak > > wszędzie. > > No dobrze. Powiedz mi czy to jest mozliwe, ma sens i dałoby wymierne > korzyści. szukasz idei ponad osobistymi interesami. w narzucającym się przykładzie, który podałem, interes jest jak najbardziej osobisty. dla mnie to walka o pietruszkę, na dodatek z wiatrakami. a i tak ewentualne zwycięstwo byłoby pyrrusowe. nakład sił przewyższyłby korzyści. |
|
Iak_Sakkath [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-01 19:19:13 |
Nic nie widze. > Czy mozna znaleść jakąs uniwersalna idee dla współczesnych satanistów? > Czegoś co byłoby ponad indywidualnymi interesami. Czegos co mogłoby > (pewnie to nie jest najlepsze okreslenie, ale co tam) zjednoczyś tych co > nazywaja siebie satanistami w walce o ta idee? > Czy jest mozliwe znalezienie czegos takiego? > > Moze jest tak, ze owa idea istnieje, tyle ze kazdy inaczej ja nazywa, czy > nie lepiej dać sobie spokój z bezsensownymi kłutniami o nieistotne > słownictwo. > > Czy znalezienie takiej ideii, ma jakakolwiek wartość? Czy dałaby > jakiekolwiek nowe mozliwosci dla kazdego z satanistów indywidualnie? > > Ależ owszem. Można. Otóż i ona: rób tak by Tobie i innym było dobrze. Masz jedno zycie i przeżyj je jak najlepiej, najwygodniej. Nic co ludzkie niech nie będzie Ci obce. Nie rób tego czego nie chciałbyś otrzymać od drugiej istoty. Nie przesadzaj z niczym. Wszystko w nadmiarze jest szkodliwe. Kieruj się logiką. Tak zbudowany jest świat. Porównam to do gotowania zupy. Weź te składniki które dadzą się zjeść, które lubisz. Dopraw bez przesady i pod swój gust. Rozumiesz aluzję? |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-03 20:17:41 |
Nic nie widze. > Rozumiesz aluzję? Ni w ząb. A Ty zrozumiałeś o czym jest ten watek? |
|
Morticia [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-18 17:57:42 |
Nic nie widze. > Czy mozna znaleść jakąs uniwersalna idee dla współczesnych satanistów? > Czegoś co byłoby ponad indywidualnymi interesami. Czegos co mogłoby > (pewnie to nie jest najlepsze okreslenie, ale co tam) zjednoczyś tych co > nazywaja siebie satanistami w walce o ta idee? > Czy jest mozliwe znalezienie czegos takiego? Mi dobrze jak jest...żadnej nowej wspólnoty mi nie potrzeba...a co nas lączy....hehehe...chyba ta odrobina egoizmu w każdym z nas :) i tyle...Jesteśmy różni i walczymy o swoje sprawy. Bo niby z jakiej paki mam marnowac energie dla kogoś tam...kogo może nawet nigdy nie widziaiłam...? Poza tym chyba potrafimy sami zadbać o własne interesyi żadna wspólna idea nie jest nam potrzebna,,, > > Moze jest tak, ze owa idea istnieje, tyle ze kazdy inaczej ja nazywa, czy > nie lepiej dać sobie spokój z bezsensownymi kłutniami o nieistotne > słownictwo. > > Czy znalezienie takiej ideii, ma jakakolwiek wartość? Czy dałaby > jakiekolwiek nowe mozliwosci dla kazdego z satanistów indywidualnie? Indywidualne możeliwości ... i po co Ci do tego 'to coś' ...nie wystarcz a Ci ta mała więź...poszukaj w głębi siebie...powodzenia... > > |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-19 00:49:47 |
Okularki może? Uważaj z tym egoizmem... sataniści-altruiści są wśród nas :-P Pzdr. LOKI |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-19 11:46:45 |
Okularki może? > Uważaj z tym egoizmem... sataniści-altruiści są wśród nas :-P Nawet jest ich wiecej niz by Ci sie mogło wydawac. |
|
Morticia [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-05 19:46:19 |
Okularki może? > Uważaj z tym egoizmem... sataniści-altruiści są wśród nas :-P > > Pzdr. > LOKI ja za wszystkich nie mówię....tylko za niektórych... |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-10-19 11:45:47 |
Nic nie widze. Bo niby z jakiej paki mam > marnowac energie dla kogoś tam...kogo może nawet nigdy nie widziaiłam...? A czy ktoś Ci kaze? Nie. Jeśli juz to twoja energia zostałaby spozytkowana dla IDEII. ideii, która daje wymirne kozysci dla CIEBIE. > Poza tym chyba potrafimy sami zadbać o własne interesyi żadna wspólna idea > nie jest nam potrzebna,,, Chyba? To właśnie mnie interesuje. Chyba czy na pewno? > > Czy znalezienie takiej ideii, ma jakakolwiek wartość? Czy dałaby > > jakiekolwiek nowe mozliwosci dla kazdego z satanistów > indywidualnie? > > Indywidualne możeliwości ... i po co Ci do tego 'to coś' ...nie wystarcz a > Ci ta mała więź...poszukaj w głębi siebie...powodzenia... Nie zrozumiałas pytania. |
|
Morticia [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-05 19:47:54 |
Nic nie widze. > Bo niby z jakiej paki mam > > marnowac energie dla kogoś tam...kogo może nawet nigdy nie > widziaiłam...? > > A czy ktoś Ci kaze? Nie. Jeśli juz to twoja energia zostałaby spozytkowana > dla IDEII. ideii, która daje wymirne kozysci dla CIEBIE. > > > Poza tym chyba potrafimy sami zadbać o własne interesyi żadna wspólna > idea > > nie jest nam potrzebna,,, > > Chyba? To właśnie mnie interesuje. Chyba czy na pewno? > > > > > Czy znalezienie takiej ideii, ma jakakolwiek wartość? Czy dałaby > > > > jakiekolwiek nowe mozliwosci dla kazdego z satanistów > > indywidualnie? > > > > Indywidualne możeliwości ... i po co Ci do tego 'to coś' ...nie > wystarcz a > > Ci ta mała więź...poszukaj w głębi siebie...powodzenia... > > Nie zrozumiałas pytania. cyba zamieniam na -NAPEWNO ...Ty nie zrozumiałeś odpowiedzi... pozdrawiam...w dalszym ciągu ;) |
|
Skobor [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-11 15:21:39 |
Nic nie widze. > cyba zamieniam na -NAPEWNO Hm... Dlaczego? |
|
Morticia [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-11-13 17:11:26 |
Nic nie widze. > > cyba zamieniam na -NAPEWNO > > Hm... Dlaczego? Bo tylko tak mogę wyrazić swoje zdanie...nabrałam pewnośći...myślałam...i tyle... |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>


















