| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-16 10:05:10 |
Czarna magia? Sam do praktyk magicznych podchodzę sceptycznie, aczkolwiek od paru osób (w tym od kilku takich, których trudno podejrzewać o łatwowierność) słyszałem, że pewne praktyki działają...Lektury, jakie czytałem nie dały mi przekonywujących odpowiedzi (LA Vey, Crowley). Usiłowałem kiedyś odczytywac klucze henochiańskie, ale nie zauważyłem jakichkolwiek efektów tego...ale może z powodu mojego braku wiary? No właśnie, mam pytanie, czy ktokolwiek cokolwiek wie na ten temat? |
|
lamia* [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-30 19:14:30 |
Czarna magia? pytasz dlaczego nie udalo Ci sie odczytanie kluczy henohianskich a raczej nie otrzymales zadnych efektow???pewnike jeszcze ubrales sie w czarny stroj i dookola poustawiales swiece-po co??rownie dobrze molgabym wziac udzial w mszy swietej isc do spowiedzi-ale czy Bog jezeli istnieje mi przebaczy??moge wziac nawet komunie -ale czy to da mi blogoslawniestwo jezeli Bog istnieje??? .....jestes lesniczym pod Twoim panowanie jest cala puszcza czy zajmujesz sie kazda mrowka,czy tylko tymi stworzeniami ktore albo lubisz albo sa Ci przydatne??sam sobie odpowiedz teraz. i jeszcze ku woli przypomnienia-co oznaczaja klucze henohianskie,czego sa symbolem???poddaniu sie silom zla. czy o tym pamietrasz,wiesz do czego to zoobowiazuje?to nie zdrowas mario w intencji chorej babci |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-30 19:23:55 |
Czarna magia? > i jeszcze ku woli > przypomnienia-co oznaczaja klucze henohianskie,czego sa > symbolem???poddaniu sie silom zla. czy o tym pamietrasz,wiesz do czego to > zoobowiazuje?to nie zdrowas mario w intencji chorej babci To ja już wolę zdrowaśki...ROTFL!!! Przecież cała ta "Henochia" to nic ponad karykaturę Enochii;-))) Brak w tym sensu, celu, skutków...Syf komercyjny, na siłę, pod naciskiem sprzedawalności, wykoncypowany... pozdr M93 |
|
lamia* [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-30 20:09:18 |
Czarna magia? to dosc subiektywne odczucia ktore przedsawiles. czesc w tym racji-klucze mja sens tylko dla osob ktore znaja ich znaczenie pochodzenie i orientuja sie w tematyce magi jak w teori tak i praktyce i naprawde duzo wiedza i to jest ta druga strona-jezli ktos wie po co to robi to maja sens i nie sa komercyjne:)sceptyk z Ceiebie widze dobrze ze chociaz lakoniczny...powodzenia w Zdrowaskach:) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-30 21:45:00 |
Czarna magia? > sceptyk z Ceiebie widze dobrze ze chociaz > lakoniczny...powodzenia w Zdrowaskach:) Sceptyk? Ze mnie??? ROTFL!!!!!! Nie jestem sceptyczny wobec magii, wręcz przeciwnie, natomiast pojęcie "magia LaVeyańska" jest dla mnie oksymoronem;-))) pozdr M93 |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-31 16:51:42 |
Czarna magia? > Nie jestem sceptyczny wobec magii, wręcz przeciwnie, natomiast > pojęcie "magia LaVeyańska" jest dla mnie oksymoronem;-))) A ładnie to tak się wypowiadać o sceptycyzmie i mieć w nicku cyferkę 93?Wujo Alicek się w grobie przewraca. Brak sceptycyzmu = wiara w każdego szarlatana jak Lavey,Paziewicz czy inne Empikowe "grimoires"... |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-31 17:26:53 |
Czarna magia? > A ładnie to tak się wypowiadać o sceptycyzmie i mieć w nicku cyferkę > 93?Wujo Alicek się w grobie przewraca. Brak sceptycyzmu = wiara w każdego > szarlatana jak Lavey,Paziewicz czy inne Empikowe "grimoires"... A ładnie;-))) Brak sceptycyzmu wobec magii nie oznacza bezkrytycznego podejścia do, jak to ładnie ująłeś, Empikowych grimuarów. Innymi słowy, nie jestem sceptyczny wobec magii, ale jestem bardzo krytyczny wobec szarlatanów... pozdr M93 |
|
lamia* [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-31 19:49:43 |
Czarna magia? nie ma czegos takiego jak magia LaVey'anska jak rzekles. nie stworzyl on zadnych nowych nurtow magicznych tylko spisal pewne rzeczy w ksiedze zwanej Biblia Szatana i to chyba jego jedyne godne uwagi osiagniecie. rzeczy ktore zawarl w ksiedze Lewiatana i opisy rytualow nie zostaly przez niego wymyslone tylko spisane fakt ze z drobnymi ubarwieniami. istnieje magia crowley'owska jako iz nowe nurty tworzyl wymysalajac rytualy i zaklecia, magia Mathers'owska gdyz mial podobny jak Crowley wklad w jej powstawanie i jeden z neopogan, przywodca i pionier rozwoju Gardner-to Ci wspolczesni. jeszcze mnostqwo inncyh pomineitych-ale LaVya nie ma na liscie powaznych tworcow magi.zreszta czy tworzenie magii moze byc wogole powazne?? |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-02-02 11:42:13 |
Czarna magia? Semantyka, blah! Przez pojęcie magii LaVeyańskiej rozumiem te ryty, które LaVey zniekształcił i spisał. Crowley...mniam;-))) Czy jest poważne tworzenie magii? Oczywiście! Każdy, kto para się magiją odpowie tak samo... pozdr M93 |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-02-10 10:57:48 |
Czarna magia? > pytasz dlaczego nie udalo Ci sie odczytanie kluczy henohianskich a raczej > nie otrzymales zadnych efektow???pewnike jeszcze ubrales sie w czarny > stroj i dookola poustawiales swiece-po co? Bez przesady... ?rownie dobrze molgabym wziac > udzial w mszy swietej isc do spowiedzi-ale czy Bog jezeli istnieje mi > przebaczy??moge wziac nawet komunie -ale czy to da mi blogoslawniestwo > jezeli Bog istnieje??? To, co nie-działa, nie istnieje...przynajmniej dla mnie > .....jestes lesniczym pod Twoim panowanie jest cala puszcza czy > zajmujesz sie kazda mrowka,czy tylko tymi stworzeniami ktore albo lubisz > albo sa Ci przydatne??sam sobie odpowiedz teraz. i jeszcze ku woli > przypomnienia-co oznaczaja klucze henohianskie,czego sa > symbolem???poddaniu sie silom zla. Jeśli to oznacza poddanie się siłom zła to nie jest to moja droga: ja bym wolał te siły sobie podporządkować... |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-17 05:51:19 |
Death Magick for Adepts Jesteś sceptykiem i dlatego nie wyszło. :-) WIARA + WOLA = MAGIA ;-) Już nawet nasz wielki narodowy wieszcz mówił, że wiarą można obalać i podźwigać trony ;-) Pozdrawiam. LOKI |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2004-01-18 00:07:48 |
Czarna magia? > Sam do praktyk magicznych podchodzę sceptycznie, aczkolwiek od paru osób > (w tym od kilku takich, których trudno podejrzewać o łatwowierność) > słyszałem, że pewne praktyki działają...Lektury, jakie czytałem nie dały > mi przekonywujących odpowiedzi (LA Vey, Crowley). Usiłowałem kiedyś > odczytywac klucze henochiańskie, ale nie zauważyłem jakichkolwiek efektów > tego...ale może z powodu mojego braku wiary? > > No właśnie, mam pytanie, czy ktokolwiek cokolwiek wie na ten temat? idź na korepetycje do wujka Masura, zostaniesz dokładnie poinstruowany nt. magii :)) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-16 11:14:32 |
Czarna magia? > No właśnie, mam pytanie, czy ktokolwiek cokolwiek wie na ten temat? Brak wiary= brak efektów;-))) LaVey, a Crowley to dwa całkowicie różne światy, a do Enochii nie ma co podchodzić jako nuworysz. Zbyt skomplikowane;-) BTW: A jakich efektów oczekiwałeś??? pozdr M93 |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-16 12:59:03 |
Czarna magia? > BTW: A jakich efektów oczekiwałeś??? No jak to czego? Sto baniek w totka, Salma Hayek w łóżku, Mustang GT500 Shelby w garażu, profesura w wieku 25 lat. Da rade? ;) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-17 00:04:44 |
Czarna magia? > No jak to czego? > Sto baniek w totka, Salma Hayek w łóżku, Mustang GT500 Shelby w garażu, > profesura w wieku 25 lat. > Da rade? ;) Próbuj, Acan, żeby nie było: Pacan;-))) Ale nie sądzę... ...A może: własny rozwój, osiągnięcie wyższego poziomu percepcji, samoświadomość? pozdr M93 |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-17 13:37:30 |
Czarna magia? > > No jak to czego? > > Sto baniek w totka, Salma Hayek w łóżku, Mustang GT500 Shelby w > garażu, > > profesura w wieku 25 lat. > > Da rade? ;) > > Próbuj, Acan, żeby nie było: Pacan;-))) > Ale nie sądzę... > ...A może: własny rozwój, osiągnięcie wyższego poziomu percepcji, > samoświadomość? No to chociaż ten Mustang? ;) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-18 20:50:01 |
Czarna magia? > No to chociaż ten Mustang? ;) jak sobie upolujesz... Do what Thou Willt shall be the whole of the Law... |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-17 22:47:08 |
Czarna magia? > Sto baniek w totka, Salma Hayek w łóżku, Mustang GT500 Shelby w garażu, > profesura w wieku 25 lat. > Da rade? ;) A niby czemu nie? ;) Poza "rozwojem samym w sobie" magię można z powodzeniem stosować do celów praktycznych. Jak ktoś mówi, że nie można tego osiągnąć, to tylko dlatego, że sam nie potrafi ;) W magii wszystko jest możliwe - w końcu to ścieżka ku boskości ;) HDHM! |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-18 21:12:23 |
Czarna magia? > A niby czemu nie? ;) Poza "rozwojem samym w sobie" magię można z > powodzeniem stosować do celów praktycznych. Jak ktoś mówi, że nie można > tego osiągnąć, to tylko dlatego, że sam nie potrafi ;) W magii wszystko > jest możliwe - w końcu to ścieżka ku boskości ;) I naprawdę uważasz, że neofiita jest w stanie osiągnąć materialne efekty??? Hmm... Zaczynam poważnie podkpiwać z magii smoczej;-))) Wyczaruj sobie choćby smoczek, a będziesz całkiem wielka;-))) pozdr M93 |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2004-01-19 15:28:44 |
Czarna magia? > I naprawde uwazasz, ze neofiita jest w stanie osiagnac materialne > efekty??? Czyz zadaniem neofity nie jest opanowanie ziemskich mocy? Jakze mozna zglebiac "duchowe" kiedy nie osiagnelo sie mistrzostwa nad "materialnym"? (jakze cudownie, ze prawdziwy Adept nie roznicuje swiata na wzniosle i przyziemne!) Oczywiscie zalezy jeszcze co rozumiemy przez poszczegolne slowa. Praw fizyki nie zmienisz, ale tez zaden zdrowy psychicznie czlowiek (czyli kazdy doswiadczony mag) ani mysli ich zmieniac. No i faktem, ze im wiekszy rozwoj, tym wszystko przychodzi latwiej, a im wieksze poznanie swej Prawdziwej Woli, im glebszy wglad we wlasna nature, tym latwiejsze czarowanie i prostsze rozroznienie swej wlasnej sciezki od niepotrzebnych i idiotycznych wrecz zachcianek. Bzdura jest tez to co wypisuje Laura, jakoby thelemici przed osiagnieciem stopnia Adepta nie mogli podejmowac jakichkolwiek innych dzialan. Nawet hardcorowa thelema therioniczna niczego nie zabrania. :) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-19 21:47:35 |
Czarna magia? > Czyz zadaniem neofity nie jest opanowanie ziemskich mocy? > Jakze mozna zglebiac "duchowe" kiedy nie osiagnelo sie mistrzostwa nad > "materialnym"? (jakze cudownie, ze prawdziwy Adept nie roznicuje swiata na > wzniosle i przyziemne!) Zadaniem neofity jest przygotowanie się do przekroczenia na kolejny stopień wtajemniczenia i przygotowywanie herbaty;-) nie można osiągnąć niczego bez odpowiedniej podstawy, na której można budować... > Oczywiscie zalezy jeszcze co rozumiemy przez poszczegolne slowa. Praw > fizyki nie zmienisz, ale tez zaden zdrowy psychicznie czlowiek (czyli > kazdy doswiadczony mag) ani mysli ich zmieniac. > No i faktem, ze im wiekszy rozwoj, tym wszystko przychodzi latwiej, a im > wieksze poznanie swej Prawdziwej Woli, im glebszy wglad we wlasna nature, > tym latwiejsze czarowanie i prostsze rozroznienie swej wlasnej sciezki od > niepotrzebnych i idiotycznych wrecz zachcianek. No właśnie;-) > Bzdura jest tez to co wypisuje Laura, jakoby thelemici przed osiagnieciem > stopnia Adepta nie mogli podejmowac jakichkolwiek innych dzialan. Nawet > hardcorowa thelema therioniczna niczego nie zabrania. :) Laura woli magię smoka, czyń, co Wola;-))) pozdr M93 |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-19 13:24:08 |
Czarna magia? > I naprawdę uważasz, że neofiita jest w stanie osiągnąć materialne > efekty??? A czy ja powiedziałam "neofita"??? Czasami trzeba poczekać na rezultaty - ale różnie to bywa... Co to za magia bez efektów? Tak, wiem - thelemici czekają na inicjację w Tiferet - wcześniej nic się nie dzieje ;) Ale są ścieżki, gdzie efekty przychodzą znacznie wcześniej :) HDHM! |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-19 13:35:59 |
Duży smoczek;-) > A czy ja powiedziałam "neofita"??? Czasami trzeba poczekać na rezultaty - > ale różnie to bywa... Co to za magia bez efektów? Tak, wiem - thelemici > czekają na inicjację w Tiferet - wcześniej nic się nie dzieje ;) Ale są > ścieżki, gdzie efekty przychodzą znacznie wcześniej :) Ja się tylko zastanawiam, na ile celem magii jest "wyczarowywanie" rezultatów materialnych, hmmm...;-))) pozdr M93 |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-19 23:18:05 |
Duży smoczek;-) > Ja się tylko zastanawiam, na ile celem magii jest "wyczarowywanie" > rezultatów materialnych, hmmm...;-))) W ogóle - magia to ściezka samorozwoju duchowego i dobra materialne sie wcale nie liczą ;)))) |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 12:23:52 |
Duży smoczek;-) > W ogóle - magia to ściezka samorozwoju duchowego i dobra materialne sie > wcale nie liczą ;)))) Czekajcie, czekajcie. Macie doczynienia z laikami (przynajmniej z jednym, co już w tym wątku udowodniłem ;) Próbujecie powiedzieć, że wstępując na ścieżkę magiczną zaczynacie olewać potrzeby materialne? Im dalej w las, tym mniej potrzebujecie zaspokajania materialnych zachcianek? |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 12:41:43 |
Lajkonik;-))) > Czekajcie, czekajcie. Macie doczynienia z laikami (przynajmniej z jednym, > co już w tym wątku udowodniłem ;) > Próbujecie powiedzieć, że wstępując na ścieżkę magiczną zaczynacie olewać > potrzeby materialne? Im dalej w las, tym mniej potrzebujecie zaspokajania > materialnych zachcianek? Nie do końca, Hast! Magia nie jest od zaspokajania materialnych zachcianek. Ludzie potrzebują materialnej sfery życia, eg. jedzenie, ciuchy. piwo;-))) do końca swych dni i magia nie ma tu nic do rzeczy. Są ścieżki ascetyczne, które głoszą odrzucenie potrzeb materialnych, są legendy o mnichach, którzy powstrzymywali się od snu, jedzenia, czy picia, ale nie jest to jedyna droga... Rozgraniczyć też należy materialne potrzeby od materialnych zachcianek. Zaspokojenie tych pierwszych jest ex definitione niezbędne, te drugie nie są do życia niezastąpione i w pewnym momencie rozwoju wewnętrznego mogą, choć nie muszą stać się mniej istotne, bądź wręcz zbędne;-) pozdr M93 |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 14:10:43 |
Lajkonik pasi ;) > Nie do końca, Hast! Magia nie jest od zaspokajania materialnych > zachcianek. > Ludzie potrzebują materialnej sfery życia, eg. jedzenie, ciuchy. piwo;-))) > do > końca swych dni i magia nie ma tu nic do rzeczy. Dobra dobra. Slow down. Pomijając fakt materialnych potrzeb, rozwińmy temat zachcianek. Nie miewasz zachcianek? Drogie ciuchy? Samochód? Dom? Szastanie kasą w pubie, a nie liczenie się z każdą 2 złotówką? Czy rozwój magiczny sprawił, że takie duperele nie mają dla ciebie znaczenia? A jeżeli mają znaczenie, to czy magia może pomóc w ich zaspokojeniu? (Przypomina mi się tekst Błazna93 na temat duchów podszeptujących numery w totka. Napisał też, że nie chce 6stek z wiadomych powodów, a kto nie rozumie ten głąb. Ni cholery tego nie rozumiałem, ale tak to sformułował, że strach było publicznie zapytać ;) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 20:18:32 |
Lajkonik pasi ;) > Dobra dobra. Slow down. Pomijając fakt materialnych potrzeb, rozwińmy > temat zachcianek. Nie miewasz zachcianek? Drogie ciuchy? Samochód? Dom? > Szastanie kasą w pubie, a nie liczenie się z każdą 2 złotówką? Czy rozwój > magiczny sprawił, że takie duperele nie mają dla ciebie znaczenia? > A jeżeli mają znaczenie, to czy magia może pomóc w ich zaspokojeniu? Hast! Slow down;-))) Miewam masę zachcianek, jestem sybarytą, uwielbiam mieć dobre ciuchy, kosnetyki, dobrego whiskacza w barku, szmal na kolacyjkę na mieście, na browca, etc. Magii nic do tego, w tym sensie, że nie jest jej zadaniem pomoc bezpośrednio przy zaspokajaniu tych zachcianek. Problem tkwi w myleniu woli i Woli, woli jako zachcianki twego fałszywego" ego i Woli jako potrzeby napradę twojej. Magia sprzyja realizacji Woli, a jak ktoś chce zaspokajać zachcianki, jego sprawa, ale to inna dziedzina życia. Jak chcesz zaspokajać chętki, musisz mieć na to środki, ergo musisz je zarobić, co już jest zazwyczaj mało magijne;-))) pozdr M93 |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 07:56:17 |
Lajkonik, pasikonik, walikonik... Marcin... tak czytam, czytam i stwierdzam, że masz zadatki na średniowiecznego filozofa scholastycznego - potrafisz taki zamęt wprowadzić poprzez natchnione słownictwo, że już nikt nie wie, o co chodzi... A nie prościej powiedzieć, że Magia po prostu służy rozwojowi duchowemu (psychicznemu) człowieka, a wszelkie emanacje w rzeczywistości wynikają raczej ze zmian w jego psychice niż z nieracjonalnego wpływu np. na los? A zresztą... dam wam znać, jak mi się uda w magiczny sposób trafić szóstkę w totka - zrobię wtedy bibę dla całego www.S :-P Pozdrawiam! LOKI |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 11:40:33 |
Lajkonik, pasikonik, walikonik... > Marcin... tak czytam, czytam i stwierdzam, że masz zadatki na > średniowiecznego filozofa scholastycznego - potrafisz taki zamęt > wprowadzić poprzez natchnione słownictwo, że już nikt nie wie, o co > chodzi... ROTFL!!! > A nie prościej powiedzieć, że Magia po prostu służy rozwojowi duchowemu > (psychicznemu) człowieka, a wszelkie emanacje w rzeczywistości wynikają > raczej ze zmian w jego psychice niż z nieracjonalnego wpływu np. na los? Toż właśnie to cały czas mówię, a oni na mnie, że bzdury, bo to czary;-))) Jakie czary? Droga rozwoju duchowego, ot co. > A zresztą... dam wam znać, jak mi się uda w magiczny sposób trafić szóstkę > w totka - zrobię wtedy bibę dla całego www.S :-P Czekamy w takim razie;-))) > Pozdrawiam! > LOKI pozdr M93 |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 13:21:39 |
Lajkonik, pasikonik, walikonik... > Toż właśnie to cały czas mówię, a oni na mnie, że bzdury, bo to > czary;-))) Nienienie, Ty mówisz coś o jakiejś Woli i woli, o tym do czego Magija służyć nie powinna, bo jest to dla niej zbyt niskie i inne takie blablabla zamiast nazwać rzeczy po imieniu :-P > Jakie czary? Droga rozwoju duchowego, ot co. Czasami można przecież kogoś (najlepiej siakąś kobiałkę) OCZAROWAĆ, nie? Czasami uda się odpalić kaszlaka w zimowy dzień - a to też wymaga zdolności nadprzyrodzonych :-P > Czekamy w takim razie;-))) Nie czekajcie, tylko wspomagajcie mnie swoją Mocą! :-D Tylko może najpierw zacznę grać w totka? Chociaż nieee, porządnemu magowi to chyba nie jest potrzebne do zwycięstwa :-P Pozdrawiam! LOKI |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 23:44:26 |
Lajkonik, pasikonik, walikonik... > Nienienie, Ty mówisz coś o jakiejś Woli i woli, o tym do czego Magija > służyć nie powinna, bo jest to dla niej zbyt niskie i inne takie blablabla > zamiast nazwać rzeczy po imieniu :-P Eee... Read some books;-))) > Czasami można przecież kogoś (najlepiej siakąś kobiałkę) OCZAROWAĆ, nie? > Czasami uda się odpalić kaszlaka w zimowy dzień - a to też wymaga > zdolności nadprzyrodzonych :-P Oczarowanie to nie czary, odpalenie kaszlaka w zimie już prędzej...ROTFL!!! > Nie czekajcie, tylko wspomagajcie mnie swoją Mocą! :-D Niech szmoc będzie z Tobą;-) > Tylko może najpierw zacznę grać w totka? Chociaż nieee, porządnemu magowi > to chyba nie jest potrzebne do zwycięstwa :-P Może jednak by się przydało;-PPP > Pozdrawiam! > LOKI pozdr M93 |
|
foxik [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-23 22:31:11 |
OT czary > > Czasami można przecież kogoś (najlepiej siakąś kobiałkę) OCZAROWAĆ, > nie? > > Czasami uda się odpalić kaszlaka w zimowy dzień - a to też wymaga > > zdolności nadprzyrodzonych :-P > > Oczarowanie to nie czary, odpalenie kaszlaka w zimie już > prędzej...ROTFL!!! eee tam, odpalanie malacza zima to banal czary to odpalenie zima diesla na popych :) ale tez sie udaje :P |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2004-01-21 15:49:33 |
Lajkonik pasi ;) > (Przypomina mi sie tekst Blazna93 na temat duchow podszeptujacych numery w > totka. Napisal tez, ze nie chce 6stek z wiadomych powodow, a kto nie > rozumie ten glab. Ni cholery tego nie rozumialem, ale tak to sformulowal, > ze strach bylo publicznie zapytac ;) No staaary, co tydzien szostka w totka, a potem do konca zycia ABW na karku. ;) Poza tym gromadzenie dobr materialnych ponad naturalne potrzeby nie ma najmniejszego sensu. Nie potrzebuje kapac sie w zlotych monetach, wole kapiele w czystej wodzie. :) Przeciez to proste, a kto nie rozumie ten glab. :>> |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 16:22:59 |
Lajkonik pasi ;) > No staaary, co tydzien szostka w totka, a potem do konca zycia ABW na > karku. ;) Bo to trzeba od razu w skrajność? Raz szóstka, kiedy kumulacja będzie. Trafiasz 20 baniek i przez najbliższe parę latek masz zapewniony byt. Możesz się dzięki temu oddać w całości praktykom magicznym, zamiast przez pół dnia popychać pierdoły w nudnej robocie. ;) > Poza tym gromadzenie dobr materialnych ponad naturalne potrzeby nie ma > najmniejszego sensu. > Przeciez to proste, a kto nie rozumie ten > glab. :>> Wiedziałem że to zły pomysł z tym pytaniem ;) |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-01-21 18:26:14 |
Lajkonik pasi ;) > > No staaary, co tydzien szostka w totka, a potem do konca zycia ABW na > > > karku. ;) > > Bo to trzeba od razu w skrajność? > Raz szóstka, kiedy kumulacja będzie. Trafiasz 20 baniek i przez najbliższe > parę latek masz zapewniony byt. Możesz się dzięki temu oddać w całości > praktykom magicznym, zamiast przez pół dnia popychać pierdoły w nudnej > robocie. ;) > > > Poza tym gromadzenie dobr materialnych ponad naturalne potrzeby nie > ma > > najmniejszego sensu. > > > Przeciez to proste, a kto nie rozumie ten > > glab. :>> > > Wiedziałem że to zły pomysł z tym pytaniem ;) sluchaj to proste jest - przeciez cale te czary-mary to bzdury wyssane z palca, bajeczka dla tych co lubia sie bawic w smoki i wampiry nie tylko w RPG a z prawda ma tyle wspolnego co historia Pana J. - syna Boga ( tyle ze w nia wiecej osob wierzy ). wiec poniewaz to totalne bzdury, ktore oczywiscie nie maja zadnego odbicia w rzeczywistosci - to nie mozesz zadac od nich zeby czarowali sobie pieniazki czy bmw'ice, bo jak niby maja? co ty w bajki i sierotke Marysie wierzysz? ale przeciez ci nie powiedza ze to sa bzdury - bo to przeciez Wielcy Magicy (co prawda nigdy nic nie wyczarowali), wiec powiedza ci ze Magia Wielka, Czarna, Biala, Smocza, Gowniana nie sluzy zaspokojaniu twoich chamskich potrzeb tylko czemus wyzszemu - jak tego nie rozumiesz tos kiep. podobnie nie pros ich o dowod ze to dziala bo powiedza ze to nie sztuczki kuglarza z targu (wiem bo juz probowalem multum razy) i Magia Wielka, Czarna, Biala, Smocza, Gowniana nie sluzy takim przyziemnym celom. ona sluzy ich rozwojowi - wiesz to takie "trendy" ostatnio ! ale wiesz, gdyby byli zli toby ci mogli pokazac jaka Magia Wielka, Czarna, Biala, Smocza, Gowniana jest potezna i jakby ci zrobila bubu, ale tego nie zrobia bo sa litosciwi i wola sie nabijac z twojej maluczkosci i glupoty nawet gdyby mieli zgarniac za to kopniaki w zadek. tacy sa ci Wielcy Magicy. a jak tego nie rozumiesz tos glab ! |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 07:46:52 |
Lajkonik x Syrenka - jaki będzie fenotyp potomstwa Masur... mało się nie zesrałem ze śmiechu, jak to czytałem... trzeba przyznać, że masz sporo racji - magowie głęboko wierzą w potęgę magii, tylko że jak przychodzi koza do woza, to jakoś nie bardzo mogą wpłynąć na cokolwiek*... Ale wiesz, jest zawsze jeszcze drugi aspekt magii, o którym w dość zawoalowanej formie wspominał Armand (a może nie o to mu chodziło? Mniejsza z tym) - mianowicie wszelkiego typu praktyki magiczne to po prostu idealna wręcz autopsychoterapia, budowanie własnej pewności, własnej siły i potęgi wewnętrznej, uodpornianie się na przeciwności losu, co w efekcie może skutkować nawet materialnymi efektami - bo jeśli wierzysz, że Ci się coś uda i podchodzisz do tego optymistycznie, to jest dużo większe prawdopodobieństwo, że jednak Ci się uda... Pozdrawiam. LOKI * - ale wiesz co... pomimo tego, że na zawołanie w ramach pokazu nie jestem w stanie raczej niczego zrobić, to i tak wierzę że magia działa - bo działa i już!!! Sprawdziłem doświadczalnie... hyhyhy... |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-01-22 08:48:40 |
Lajkonik x Syrenka - jaki będzie fenotyp potomstwa > Ale wiesz, jest zawsze jeszcze drugi aspekt magii, o którym w dość > zawoalowanej formie wspominał Armand (a może nie o to mu chodziło? > Mniejsza z tym) - mianowicie wszelkiego typu praktyki magiczne to po > prostu idealna wręcz autopsychoterapia, budowanie własnej pewności, > własnej siły i potęgi wewnętrznej, uodpornianie się na przeciwności losu, > co w efekcie może skutkować nawet materialnymi efektami - bo jeśli > wierzysz, że Ci się coś uda i podchodzisz do tego optymistycznie, to jest > dużo większe prawdopodobieństwo, że jednak Ci się uda... gdzie tu magia? |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 13:16:57 |
Lajkonik x Syrenka - jaki będzie fenotyp potomstwa > gdzie tu magia? Tam gdzie Szatan w satanizmie :-) Pzdr. LOKI |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-01-22 13:37:07 |
Lajkonik x Syrenka - jaki będzie fenotyp potomstwa > > gdzie tu magia? > > Tam gdzie Szatan w satanizmie :-) > czyli mozna wysnuc ogolny wniosek ze nie powinno sie tego nazywac magia tak jak teraz to co wiekszsco z nas uprawia satanizmem? bo jesli tak to na swoim przykladzie podam ze NIGDY nie nazywalem sie satanista i ze "uprawiam" satanizm - bo powod prosty - i znany - ETYKIETKI! wiec po kiego grzyba magicy (buhehe) nie zrobia tak samo ino sie glupio upieraja ze to "magia" ? w sumie podobne to do klotni "czym jest satanizm", ale skoro satanizm juz w szerszym pojeciu zyskal definicje ruchu buntowniczo-hedonistycznego, carpediem'owcow i tym podobnie, to o tyle magia jeszcze zadnej innej definicji niz czarowanie i rzucanie kul ognia nie ma. i wszystko? czy wlasnie o to chodzi? |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 15:39:43 |
Lajkonik x Syrenka - jaki będzie fenotyp potomstwa Ostatnio się spotkałem z opiniami, że odrzucanie etykietki satanizmu i mówienie, że jest się sobą jest strasznym pozerstwem, oznaką słabości i instynktu stada a ponadto blablabla i jeszcze blebleble*... nie wiem nawet, czy nie z ust DWS'a... :-P I może właśnie z tego powodu magowie kurczowo trzymają się swojej etykietki? :-P A tak obiektywnie patrząc - zauważyłeś, jakim natchnionym językiem przemawia Marcin93 czy Armand? Słowo "Magia" i cała terminologia z nią związana daje po prostu poczucie elitaryzmu, wyższości... termin "rozwój intelektualny" brzmi za to strasznie pospolicie... Pozdrawiam! LOKI (Jestem SOBĄ i nikim innym. Etykietki won!) * - wszystko co najgorsze |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-23 00:01:27 |
Lajkonik x Syrenka - jaki będzie fenotyp potomstwa > A tak obiektywnie patrząc - zauważyłeś, jakim natchnionym językiem > przemawia Marcin93 czy Armand? Słowo "Magia" i cała terminologia z nią > związana daje po prostu poczucie elitaryzmu, wyższości... termin "rozwój > intelektualny" brzmi za to strasznie pospolicie... Jaki natchniony? Na bani lekkiej byłem i tyle;-PPP Pytanie: Czy jeśli, mówiąc o biologii, używałbym terminologii typu kurwa, chuj, gówno i nic poza tym, to cokolwiek byś zrozumiał? Każda dziedzina życia ma swoją terminologię, co ja wam poradzę na to, że magia ma taką, a nie inną;-))) > Pozdrawiam! > LOKI (Jestem SOBĄ i nikim innym. Etykietki won!) pozdr M93 |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-23 07:33:07 |
Lajkonik x Syrenka - jaki będzie fenotyp potomstwa Jeszcze w pierwszej klasie liceum doszliśmy z kumplami do wniosku, że narządy rozrodcze u roślin telomowych zazwyczaj dzielą się na rodnie i chujnie, więc myślę, że byśmy się dogadali... A cała ta terminologia magiczna to po prostu używanie baśniowego języka do opisów zwykłej autopsychoterapii :-) Uzasadnienie stosowania tej terminologii jest chyba takie, jak Masur powiedział :-P Pozdrawiam! LOKI |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-01-22 16:24:33 |
Lajkonik x Syrenka - jaki będzie fenotyp potomstwa > A tak obiektywnie patrząc - zauważyłeś, jakim natchnionym językiem > przemawia Marcin93 czy Armand? Słowo "Magia" i cała terminologia z nią > związana daje po prostu poczucie elitaryzmu, wyższości... termin "rozwój > intelektualny" brzmi za to strasznie pospolicie... no to mowie ze to po to zeby byl "imidż" pozerstwo jednym slowem. cos takiego mowilem to mnei zakrzyczal.... a zawsze mowilem ze magowie to pozerzy... |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 23:57:33 |
Lajkonik x Syrenka - jaki będzie fenotyp potomstwa > no to mowie ze to po to zeby byl "imidż" pozerstwo jednym slowem. cos > takiego mowilem to mnei zakrzyczal.... Ja nie krzyczę, babe;-))) Coś tam mówiłeś, ale trochę bez sensu. > a zawsze mowilem ze magowie to pozerzy... A czy ja mówiłem coś innego??? pozdr M93 |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 18:58:39 |
Lajkonik pasi ;) > podobnie nie pros ich o dowod > ze to dziala bo powiedza ze to nie sztuczki kuglarza z targu (wiem bo juz > probowalem multum razy) Wynika z tego, że sam dopuszczałeś do siebie świadomość, że coś w tym może być. Inaczej zlał być ciepłym moczem na wjazd, a nie dociekał i multum razy nakłaniał na pokaz. Ja teraz próbuje zrobić to samo, co ty wtedy: szukam racjonalnych wyjaśnień i dowodów. Nie czaję, czemu na mnie naskoczyłeś z tego powodu. A druga sprawa: nie wierze, żeby młodzi, inteligentni ludzie wywalali kasę na książki i marnowali kupę czasu na jakieś kompletne mrzonki, w które sami nie wierzą. No to chyba coś im to daje? A ja się właśnie próbuję dowiedzieć co. |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-01-21 21:35:43 |
Lajkonik pasi ;) > > podobnie nie pros ich o dowod > > ze to dziala bo powiedza ze to nie sztuczki kuglarza z targu (wiem bo > juz > > probowalem multum razy) > > Wynika z tego, że sam dopuszczałeś do siebie świadomość, że coś w tym może > być. Inaczej zlał być ciepłym moczem na wjazd, a nie dociekał i multum > razy nakłaniał na pokaz. Ja teraz próbuje zrobić to samo, co ty wtedy: > szukam racjonalnych wyjaśnień i dowodów. racjonalne wyjasnienie to ja mialem - stek bzdur !!! tylko moje pozytywistyczne podejscie nie moglo wytrzymyac ze ktos moze w to wierzyci chcialem zeby mi przedstawil dowod - mi jako niedoowiarkowi - nawet zaproponowalem cos takiego ze jak ktos mi to udowodni, to nawet ni ebede sceptyczny a pierwszy zaczne glosic potege i chwale magii. po prostu niektorych rzeczy nie odrzucam od razu - szkielko i oko owszem, ale chce miec okazje ich uzyc. > Nie czaję, czemu na mnie > naskoczyłeś z tego powodu. nie naskoczylem tylko odpowiadamna twoje pytanie. nie wytrzymalem :) > > A druga sprawa: nie wierze, żeby młodzi, inteligentni ludzie wywalali kasę > na książki i marnowali kupę czasu na jakieś kompletne mrzonki, w które > sami nie wierzą. No to chyba coś im to daje? A ja się właśnie próbuję > dowiedzieć co. > no moga pocynic, jacy to oni nie sa, wampiry i magowie, polew na maksa, 2ga sprawa za kt zawsze optowalem to autohipnoza i autosugestia i takie tam. ale glownie chodzi o "imidż" - wiesz jak sie ma kompleksy trza sie chwytac nawet smokow.. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 21:58:27 |
Lajkonik pasi ;) > no moga pocynic, jacy to oni nie sa, wampiry i magowie, polew na maksa, > 2ga sprawa za kt zawsze optowalem to autohipnoza i autosugestia i takie > tam. ale glownie chodzi o "imidż" - wiesz jak sie ma kompleksy trza sie > chwytac nawet smokow.. Masur! O imidż to ja dbałem, jak metalowcem byłem;-))) Tu nie o to biega, ino o rozwój osobowości. BTW: Jakich Ty dowodów oczekujesz? Błędnych ogników? ROTFL!!! |
|
foxik [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 22:42:59 |
Lajkonik pasi ;) > Masur! O imidż to ja dbałem, jak metalowcem byłem;-))) Tu nie o to > biega, > ino o rozwój osobowości. BTW: Jakich Ty dowodów oczekujesz? Błędnych > ogników? ROTFL!!! Czyli jesli dobrze rozumiem to w magii chodzi o to samo to w buddyzmie itp. ?? To rozumiem ze nazwa "magia" ma tyle samo wspolnego co "szatanizm" z szatanem ?? niemagiczny foxik |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 23:57:08 |
Lajkonik pasi ;) > Czyli jesli dobrze rozumiem to w magii chodzi o to samo to w buddyzmie > itp. ?? Mniej więcej, czasem więcej, czasem mniej;-))) > To rozumiem ze nazwa "magia" ma tyle samo wspolnego co "szatanizm" z > szatanem ?? Eee??? Czym się różni wróbelek? > niemagiczny foxik pozdr M93 |
|
foxik [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 11:49:35 |
Lajkonik pasi ;) Buuu... rozwiales moje nadzieje na bieganie po swiecie i puszczanie fajerboli w ludzi ktorych nie lubie jak Lina Inverse z "Slayers". Rozwiales moja wiare w latanie na dywanie jak Wyjec z "Czarnej kompanii". W bycie tak zlym jak Raistlin z "Dragon Lance". W ..... Buuuuu Ale ja i tak wam nie wierze !! Jeszcze upoluje sobie smoka i wtedy wam pokaze !! Jeszcze zobaczycie mnie latajacego na dywanie i puszczajacego fajerbole w kazdego dresa !! Jeszcze kiedys... foxik (zdecydowanie magicznie nastawiony po napisaniu kolejnego rozdzialu opowiadania :P) |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 22:56:35 |
Lajkonik pasi ;) > To rozumiem ze nazwa "magia" ma tyle samo wspolnego co "szatanizm" z > szatanem ?? Ooo... bardzo trafne porównanie. Też mi na to wyszło. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 00:02:18 |
Lajkonik pasi ;) > > To rozumiem ze nazwa "magia" ma tyle samo wspolnego co "szatanizm" z > > > szatanem ?? > > Ooo... bardzo trafne porównanie. > Też mi na to wyszło. Eee? Ale co Ci wyszło?ROTFL! Przecież to zdanie nie ma sensu! Nazwa magia ma ile wspólnego Z CZYM??? pozdr M93(logic is magic;-)))) |
|
foxik [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 11:52:30 |
Lajkonik pasi ;) > > > To rozumiem ze nazwa "magia" ma tyle samo wspolnego co > "szatanizm" z > Eee? Ale co Ci wyszło?ROTFL! Przecież to zdanie nie ma sensu! > Nazwa magia ma ile wspólnego Z CZYM??? > > pozdr > M93(logic is magic;-)))) Przepraszam, uciekl mi jeden wyraz, mialo byc To rozumiem ze nazwa "magia" ma tyle samo wspolnego z magia co "szatanizm z szatanem foxik |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 00:23:06 |
Lajkonik pasi ;) > Eee? Ale co Ci wyszło?ROTFL! Przecież to zdanie nie ma sensu! > Nazwa magia ma ile wspólnego Z CZYM??? No jak to? Że magia (ta co ty ją praktyjuesz) ma z magią (tą co wszyscey sobie wyobrażają po naczytaniu się fantasy i naogladaniu Mortal Kombat ;)))) tyle wspólnego co satanizm (ten co niektórzy tu wyznają) z szatanem (tym kolesiem z rogami co mu z ryja wali ;))))) No nie jest tak? |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 00:27:12 |
Lajkonik pasi ;) > No jak to? > Że magia (ta co ty ją praktyjuesz) ma z magią (tą co wszyscey sobie > wyobrażają po naczytaniu się fantasy i naogladaniu Mortal Kombat ;)))) > tyle wspólnego co satanizm (ten co niektórzy tu wyznają) z szatanem (tym > kolesiem z rogami co mu z ryja wali ;))))) Ale foxikowi zapomniało się dodać z CZYM ma magia mało wspólnego, o to mi chodziło;-))) > No nie jest tak? Ewidentnie jest, co właśnie sobie wyjaśniamy tutaj z co poniektórymi niedowiarkami...lol pozdr M93 |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 00:39:08 |
Lajkonik pasi ;) > Ale foxikowi zapomniało się dodać z CZYM ma magia mało wspólnego, > o to mi chodziło;-))) A bo sie czepiasz szczegółów ;)))) Wiadomo było o co chodzi przecież ;) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 02:07:10 |
Lajkonik pasi ;) > A bo sie czepiasz szczegółów ;)))) > Wiadomo było o co chodzi przecież ;) A o co? O porównanie jakiejś mojej magii do tego co ogół chołoty rozumie przez to pojęcie? Nie luzuj mię Hast! Jeśli gadamy ze sobą via internet, to pewna ścisłość i logika(nawet pokrętna;)) byłaby mile widziana. Poza tym pamiętaj, że to, co mówię, dotyczy jedynie mnie i mojego widzenia magii. Ktoś inny powie Ci coś innego i też będzie miał rację;-))) pozdr M93 |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 17:47:57 |
Lajkonik pasi ;) > Poza tym pamiętaj, że to, co mówię, dotyczy jedynie mnie > i mojego widzenia magii. No dobra. W takim razie jak ty zapatrujesz sie na tarota? Mam konkretnie na myśli motyw z przepowiadaniem przyszłych wydarzeń. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 23:47:56 |
Lajkonik pasi ;) > No dobra. W takim razie jak ty zapatrujesz sie na tarota? Mam konkretnie > na myśli motyw z przepowiadaniem przyszłych wydarzeń. Nie używam i nigdy nie używałem Tarota do stawiania wróżb, choć wiem, że to zazwyczaj się sprawdza. Używam Tarota do medytacji i wiem, że bestia zazwyczaj mówi prawdę;-))) pozdr M93 |
|
Hastur [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-23 00:41:29 |
Lajkonik pasi ;) > Nie używam i nigdy nie używałem Tarota do stawiania wróżb, choć wiem, > że to zazwyczaj się sprawdza. Używam Tarota do medytacji i wiem, > że bestia zazwyczaj mówi prawdę;-))) Gites. Czyli że jednak wierzysz w jakieś dziwy, bo chyba racjonalnie nie da się wyjaśnić dlaczego wróżby tarota miałyby się sprawdzać. Jak to sobie w takim razie tłumaczysz? |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-23 00:52:48 |
Lajkonik pasi ;) > Gites. Czyli że jednak wierzysz w jakieś dziwy, bo chyba racjonalnie nie > da się wyjaśnić dlaczego wróżby tarota miałyby się sprawdzać. Jak to sobie > w takim razie tłumaczysz? Jakie dziwki???ROTFL Jak? Self solving prophecy z jednej strony, kawał wiedzy psychologicznej i filozofii z drugiej... pozdr M93 |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-01-21 22:02:51 |
Lajkonik pasi ;) > Masur! O imidż to ja dbałem, jak metalowcem byłem;-))) Tu nie o to > biega, > ino o rozwój osobowości. BTW: Jakich Ty dowodów oczekujesz? Błędnych > ogników? ROTFL!!! ej Marcin , milo sie gada ale mi sie nie chcee gadac ponownie tego samego. wszystko co mialem do powiedzenia juz powiedzialem - jest w archiwum. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 22:05:46 |
Lajkonik pasi ;) > ej Marcin , milo sie gada ale mi sie nie chcee gadac ponownie tego samego. > wszystko co mialem do powiedzenia juz powiedzialem - jest w archiwum. OKI EOT;-))) pozdr M93 |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2004-01-21 21:10:23 |
Lajkonik pasi ;) > Wynika z tego, że sam dopuszczałeś do siebie świadomość, że coś w tym może > być. Inaczej zlał być ciepłym moczem na wjazd, a nie dociekał i multum > razy nakłaniał na pokaz. Ja teraz próbuje zrobić to samo, co ty wtedy: > szukam racjonalnych wyjaśnień i dowodów. Nie czaję, czemu na mnie > naskoczyłeś z tego powodu. Ależ skąd. Według mnie usiłował dojść do prawdy. Tylko jak tu dojść do prawdy, skoro jest to "wielka tajemnica wiary" (skądś już to zresztą znam). > A druga sprawa: nie wierze, żeby młodzi, inteligentni ludzie wywalali kasę > na książki i marnowali kupę czasu na jakieś kompletne mrzonki, w które > sami nie wierzą. No to chyba coś im to daje? A ja się właśnie próbuję > dowiedzieć co. > Właśnie mnie również to dziwi. Jak młodzi i inteligentni ludzie moga wierzyć w to, że 2+2=5? W |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 21:19:40 |
Łoś Superktoś;-))) > Ależ skąd. Według mnie usiłował dojść do prawdy. Tylko jak tu dojść do > prawdy, skoro jest to "wielka tajemnica wiary" (skądś już to zresztą > znam). Mnie naprawdę zastanawia, skąd u jaśnie oświeconych satanowcuff takie tępe podejście na zasadzie: ja nie kumam, znaczy bzdet;-))) Gdzie Ty, DWS, widzisz wielką tajemnicę wiary(bądź niewiary)??? Takie pierdy smętne to tylko dziadzio Anton zapodawał, jak schodziło na temat magii satanistycznej(i słusznie zresztą, bo to brednie były;)) > Właśnie mnie również to dziwi. Jak młodzi i inteligentni ludzie moga > wierzyć w to, że 2+2=5? A gdzie jest napisane, że 2+2=5??? mnie zawsze wychodziło 4 i nijak mi to nie przeszkadza w magijnym podejściu do życia;-))) > W pozdr M93 |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2004-01-21 21:31:05 |
Łoś Superktoś;-))) > Mnie naprawdę zastanawia, skąd u jaśnie oświeconych satanowcuff > takie tępe podejście na zasadzie: ja nie kumam, znaczy bzdet;-))) > Gdzie Ty, DWS, widzisz wielką tajemnicę wiary(bądź niewiary)??? > Takie pierdy smętne to tylko dziadzio Anton zapodawał, jak schodziło > na temat magii satanistycznej(i słusznie zresztą, bo to brednie były;)) Widzisz, zapomniałem dodać, że 2+2 będzie się równało 5 jeśli wystarczająco długo będę się wpatrywał w tą karteczkę z równankiem i powtarzał magiczne regułki. A to co zapodał dziadzio Anton mnie zupełnie nie interesuje. "Ja nie kumam, znaczy bzdet"? Gdzie zauważyłeś u mnie takie podejście? Nie rozumiem również teorii względności Einsteina ale nie odmówię jej prawdziwości, bo nie znam się na fizyce a tymbardziej mnie ona nie interesuje. Czy potrafisz zatem odpowiedzieć, na jakiej zasadzie mam uznać prawdziwość czegoś, co istnieje tylko w teorii zaś praktyka uczyniła tylko śmieszną zabawą dla ludzi, którzy nie mają co zrobić z wolnym czasem w stylu p.Crowleya? Mnożą zatem teorie obliczając wysokość piramidy Cheopsa, dzieląc ją przez przekątną futryny drzwi wejściowych British Museum dodają pierwiastek szerokości Grand Canionu a wynik uznają za liczbę magiczną - klucz do głebszej tajemnicy...Pierdoła do kwadratu. > A gdzie jest napisane, że 2+2=5??? mnie zawsze wychodziło 4 i nijak > mi to nie przeszkadza w magijnym podejściu do życia;-))) > A na czym polega Twoje magiczne podejście do życia? W |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 21:46:51 |
Łoś konkretny;-))) > Widzisz, zapomniałem dodać, że 2+2 będzie się równało 5 jeśli > wystarczająco długo będę się wpatrywał w tą karteczkę z równankiem i > powtarzał magiczne regułki. ROTFL!!! > A to co zapodał dziadzio Anton mnie zupełnie nie interesuje. > "Ja nie kumam, znaczy bzdet"? Gdzie zauważyłeś u mnie takie podejście? Nie > rozumiem również teorii względności Einsteina ale nie odmówię jej > prawdziwości, bo nie znam się na fizyce a tymbardziej mnie ona nie > interesuje. Więc czemu odmawiasz prawdziwości ścieżce samorozwoju? Nie jedynej przecież, jednej z wielu, ale jednak istotnej dla wielu? > Czy potrafisz zatem odpowiedzieć, na jakiej zasadzie mam uznać > prawdziwość czegoś, co istnieje tylko w teorii zaś praktyka uczyniła tylko > śmieszną zabawą dla ludzi, którzy nie mają co zrobić z wolnym czasem w > stylu p.Crowleya? Mnożą zatem teorie obliczając wysokość piramidy Cheopsa, > dzieląc ją przez przekątną futryny drzwi wejściowych British Museum dodają > pierwiastek szerokości Grand Canionu a wynik uznają za liczbę magiczną - > klucz do głebszej tajemnicy...Pierdoła do kwadratu. Dobra! Już Spare wyśmiewał Crowleya za latanie w szlafroku wyszywanym w sigile po Londynie i "praktykowanie" niewidzialności, ale pamiętaj, że nie ceremonia czyni magię;-) Ceremonia nie jest nawet potrzebna niezbędnie do szczęścia, to jedynie theatrum magickum;-))) Ma pomóc w skupieniu, ale nie zastąpi tego, co dzieje się w Twoim umyśle. Pamiętaj zresztą, że lat temu trochę pewne rzeczy, które dziś są pełnoprawnym elementem "poważnej" nauki uchodziły za brednie szarlatanów(kwanty)... Odnośnie teorii wysokości piramid i liczb magicznych typu tego, o którym piszesz, to... ROTFL!!! > A na czym polega Twoje magiczne podejście do życia? Moje? Na praktycznym samorozwoju, na codziennej pracy nad własną psyche, za pomocą medytacji, nauki, lektury, sztuki zarówno przeżywanej, jak i uprawianej. Na wiedzy wzbogacanej dnia każdego;-))) Wiem, wiem, ogólnie bardzo, ale nie odczuwam ekshibicjonistycznych zachcianek. pozdr M93 |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2004-01-21 22:05:41 |
Łoś konkretny;-))) > > Moje? Na praktycznym samorozwoju, na codziennej pracy nad własną > psyche, za pomocą medytacji, nauki, lektury, sztuki zarówno przeżywanej, > jak i uprawianej. Na wiedzy wzbogacanej dnia każdego;-))) > Wiem, wiem, ogólnie bardzo, ale nie odczuwam ekshibicjonistycznych > zachcianek. > A gdzie tu magia? Sorry..magija? W |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 22:07:09 |
Łoś konkretny;-))) > A gdzie tu magia? Sorry..magija? No właśnie tu;-))) A czym dla Ciebie jawi się magia, a czym magija? pozdr M93 |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-01-21 22:19:31 |
Łoś konkretny;-))) > > A gdzie tu magia? Sorry..magija? > > No właśnie tu;-))) A czym dla Ciebie jawi się magia, a czym magija? > > pozdr > M93 ze pozwole uzupelnic - wlasnie tylko my tu po ludzku nazywamy psychologia, samorozwojem, czym czym tam (nauką?) a nie pieprzymy o smokach i magijach nazywajac rzeczy nie-po imieniu, bo po co? i to jest wlaseni sedno sprawy. bo juz pomijam fakt tych magikow od fajerboli, klatw i innych bzdur... |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2004-01-30 18:07:36 |
"Na zachodzie bez zmian". ~~~ Empiryści, racjonaliści i sensualiści, irracjonaliści okopali się, i toczą zażartą walkę o każdą piędź rzeczywistości, niedostrzegając że jedna i druga grupa pełnymi garściami z rozumu i z zmysłów czerpie w różne sposoby, jedna konwencjonalnie, tradycyjnie, wielosubiektywnie, druga niekonwencjonalnie, nietradycyjnie, subiektywnie. Rozmawiacie o wszystkim, ale nie o magii :) Osobiście odrażam racjonalizowanie irracjonalnych zjawisk. Inną sprawą jest dokłamanie : to że zespół przypadkowych zjawisk powiązano ze sobą i nadano im wysoką wartość abstrakcyjną czy podszyto pod magię. Jeszcze inną sprawą jest okraszenie magii licznymi fantazjami. Z tutejszych postów dowiedziałem się, że magia na pewno jest kolorowa ;) |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-30 20:25:15 |
"Na zachodzie bez zmian". > Z tutejszych postów dowiedziałem się, że magia na pewno jest kolorowa ;) Owszem, zwłaszcza w ujęciu niektórych Chaotów... Albo Terry'ego Pratchetta :))) http://templum.w.interia.pl, dalej Chaos, potem przeczytać drugie żółte od góry :) Pozdrawiam |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-30 19:08:20 |
"Na zachodzie bez zmian". > Z tutejszych postów dowiedziałem się, że magia na pewno jest kolorowa ;) A ja z Twego posta dowiedziałem się, iż można wypowiadać się w miarę autorytatywnie na tematy o których literalnie się NIC nie wie...ROTFL!!! pozdr M93 |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2004-02-02 15:32:48 |
Od meandrów do rzeczy. > A ja z Twego posta dowiedziałem się, iż można wypowiadać się w miarę > autorytatywnie na tematy o których literalnie się NIC nie wie...ROTFL!!! ~~~ Oczywiście, nie myl mojej cząstkowej wiedzy o magii z pełną wiedzą :) istotnie, mój poprzedni post był skrajnie indukcyjny, ale również miał on być zachętą - jak mniemam - do bardziej rzeczowych dyskusji, jednakże stał się zachętą do uszczypliwości :) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 22:25:16 |
Łoś konkretny;-))) > ze pozwole uzupelnic - wlasnie tylko my tu po ludzku nazywamy psychologia, > samorozwojem, czym czym tam (nauką?) a nie pieprzymy o smokach i magijach > nazywajac rzeczy nie-po imieniu, bo po co? i to jest wlaseni sedno > sprawy. Masur! Uwaga! Zbliżamy się do konsensusu;-))) Magia to ścieżka samorozwoju, jedna z wielu, używa psychologii, autohipnozy(medytacji), etc. jako narzędzi, nic więcej jak dla sceptyka;-))) > bo juz pomijam fakt tych magikow od fajerboli, klatw i innych bzdur... Ten temat również pominę litościwym milczeniem;-))) pozdr M93 |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2004-01-21 23:39:38 |
Łoś konkretny;-))) > > ze pozwole uzupelnic - wlasnie tylko my tu po ludzku nazywamy > psychologia, > > samorozwojem, czym czym tam (nauką?) a nie pieprzymy o smokach i > magijach > > nazywajac rzeczy nie-po imieniu, bo po co? i to jest wlaseni sedno > > sprawy. > > Masur! Uwaga! Zbliżamy się do konsensusu;-))) Magia to ścieżka > samorozwoju, > jedna z wielu, używa psychologii, autohipnozy(medytacji), etc. jako > narzędzi, > nic więcej jak dla sceptyka;-))) Jakoś Marcin definiujesz to bardzo ostrożnie, a gdzie entuzjastyczny okrzyk "Magic works!" i wielogodzinne wizualizacje, których efektem mają być manifestacje jakiś zmian w świecie fizycznym? Ja gorąco popieram rozwój, ten oparty na filozofii wschodu czy czerpający inspiracje z buddyzmu, podobnie jak ćwiczenia koncentracji, wyobraźni, jogę, hipnozę i wiele innych, to ten wg mnie pozytywny efekt uprawiania tak zwanej "magji", jedynie zagadką pozostaje dla mnie harrypoteryzm. Nie lepiej powiedzieć, że tzw. efekty magii i cała jej nazwa mają być tylko wabikiem placebo, który właściwie i docelowo służy rozwojowi świadomości? IMO zdrowe podejście ma tu Armand, który cały rozwój "magiczny" próbuje legitymować w mniej lub bardziej uznawanej naukowo psychologii, bez "czarowania". Zatem o ile tzw. magia tradycyjna przez rozwijane pewnych zdolności może przynieść rozwój, o tyle magia, bodajże chaosu, kładąca nacisk tylko na "czarowanie" jest tkwieniem w martwym punkcie. |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-23 22:54:20 |
Definicja magii dla Masura > Ja gorąco popieram rozwój, ten oparty na filozofii wschodu czy czerpający > inspiracje z buddyzmu, podobnie jak ćwiczenia koncentracji, wyobraźni, > jogę, hipnozę i wiele innych, to ten wg mnie pozytywny efekt uprawiania > tak zwanej "magji", jedynie zagadką pozostaje dla mnie harrypoteryzm. Nie > lepiej powiedzieć, że tzw. efekty magii i cała jej nazwa mają być tylko > wabikiem placebo, który właściwie i docelowo służy rozwojowi świadomości? > IMO zdrowe podejście ma tu Armand, który cały rozwój "magiczny" próbuje > legitymować w mniej lub bardziej uznawanej naukowo psychologii, bez > "czarowania". Zatem o ile tzw. magia tradycyjna przez rozwijane pewnych > zdolności może przynieść rozwój, o tyle magia, bodajże chaosu, kładąca > nacisk tylko na "czarowanie" jest tkwieniem w martwym punkcie. Jako że odnosi sie do mnie to sprecyzuje: Panie Masur - tak magia to cały samorozwój, psychologia transpersonalna, praktyczna religia w działaniu rozłożona na mechaniczne trybiki i filozofia życia i rozwoju to dokładnie wszystko to co pan szanowny mówi. Ale też, co wychodzi poza ograniczenia naukowości - I WŁASNIE DLATEGO NAZYWA SIE TO MAGIĄ, a że nie ma dogmatów - nie jest to religia, podlega eksperymentowi doswiadczalnemu, wiec nie jest to tez filozofia;). To wszystko to co dana osoba uważa za element: - sztuki i nauki danej tradycji - swych jazd - swych doświadczeń nienaukowych i wszystkich tych zabawnych zbiegów okoliczności i przypadków oczywiście w swej seryjności i powtarzalności zupełnie przypadkowych;) - stanów wybiegających poza naukową racjonalność modelu kartezjańsko newtonowskiego - opisanego przez filozofie transpersonalna lecz bez odpowiedzi dlaczego bo to juz wybiega poza paradygmat naukowo kartezjańsko newtonowy - magia nie zwalcza religii - w odróżnieniu od twego podejscia hiperracjonała bo to że ty nie wierzysz i nie doświadczyłeś - niezależnie czy to jezusa, stanu niedualności , czy któregoś z transów wyjścia poza rzeczywistość Maji - nie znaczy że inni tego nie doświadczyli i mówie tu o doświadczeniu a nie o wierze i dogmacie masowym;) nazwij to jak chcesz i opatrz swymi etykietkami, ale nie zmieni to doświadczenia danej osoby, nawet jesli ty w to wątpisz;)))) Magia - a przynajmniej istniejące w tym nurcie filozoficznym szkoły i nurty to systemy filozoficzno praktyczne, które nie tylko stawiaja tezy, hipotezy i protezy ontologiczne, ale i podaja zestaw praktycznych ćwiczeń które maja na celu doświadczenie tego samemu eksperymentalne na sobie i sprawdzenie co dla danej indywidualności jest bzdura a co nie;) i to jest podejście per "magika" praktyka;) Dokładnie przerobione praktyki ścieżki i systemy nauczania obejmuja elementy które daaaaaaaleko wyprzedzają współczesną psychologię a bardziej przechodzą w praktyczny mistycyzm doświadczalny;) per "Magicy" sa sceptykami, zawsze inaczej to buraki i potterowcy, nie adepci;P efektów czarowania jak i żadnych znaczacych koincydencji nie ma jak udowadniać bo to w końcu nalezy do definicji koincydencji, że praktyka a efekty nie mają ze sobą łacznika stosunku wynikania bezpośredniego;) Nie zmienia to faktu, że każdy praktyk powie ci że działa magija nasza kochana, bo niezależnie od prób udowadniania czegoś otoczeniu, dla niego działa, i nie ważne że coś nie jest lub jest przypadkowe, ważne że po rozpoczęciu praktyki (co każdy sprawdzi na własnej skórze konfrontując się z notatkami własnego "dziennika magicznego") te przypadki najpierw zaczną narastać w swej czestotliwości a potem stana się czyms spontanicznie naturalnym, az w końcu wpadniesz w ciąg.... wejdziesz w nurt i samemu doświadczysz na czym polega "kreowanie otaczającej cie rzeczywistosci" i zrozumiesz czemu ludzi którzy doswiadczyli uśmiechaja ci się ponad głowa i mentalnie głaskaja po głowce puszczając do siebie nawzajem oko;) wiec podsumowując tak panie masurze magia to całą współczesna psychologia,nauka i cokolwiek o czym bedzie miał pojecie dany per "magik" plus cały plan, narzedzia i metodologia rozwoju poza to co ty uznajesz za naukowo dowiedzione i mozliwe i tego co jest poza nikt ci nie udowodni naukowo bo jest to niemozliwe, jesli bedzie, obejmie to nauka i walnie jakas swoja nazwe chwilowa co nie zmienia faktu że praktykujący doświadczają po prostu efektów zgodnych ze swymi pragnieniami , wola, potrzebami etc etc przy czym potrzeby te sie tez zmieniaja i np nie chce sie juz wygrac w totka nie wazne jak absurdalnie to moze brzmiec, praktykujacy kumają zmiane priorytetów;) Zasada jest jedna. Znajdz system który pasuje ci ideologicznie i symbolicznie, zacznij go praktykować, jak doświadczysz efektów przestaniesz spierać się o udowadnianie komus czegokolwiek - bo jest to po prostu smieszne. Czyli mówiąc słowami darkiusza- magia ma słuzyc rozwojowi świadomości tak samo jak np buddyzm, tyle że to inna sciezka. za pomoca innej siatki symboli pracujaca i majaca inna gradacje priorytetów, secondary i bonus goals itd;) i podchodzaca pod górke innym zboczem jednym pasuje buddyzm drugim magia, trzecim jedno nie przeszkadza w dugim i czerpia z zachodu jak i wschodu;) | czarowanie jest integralnym elementem magii, w buddyzmie jest to zas np efkt uboczny, zrozumiały i czesty, ale znasz te wszystkie przypowieści o waleniu kijem po głowach za podniecanie sie siddhi bez sensu;) | nie zawiera sie w psychologii ani zadnej naukowości - poza wpływem woli na własne ciało - efekt placebo autosugestia itd. Ale posiada integralne zasady i metody i plany doświadczenia efektów nieracjonalnych na własnej skórze, a cała reszta to własna praktyka i tyle. i praktyki tej elementy nalezec beda do psychologii, a czesc bedzie wychodzila poza nia po prostu jezykiem magijnym wytlumaczysz cala racjonalna strone praktyki jak i te "nie bardzo", dlatego nie mozna sie ograniczać naukowością, ani rozwojem swiadomosci, bo gubi sie cały koloryt , który wedle łyzki jest niemożliwy, a mimo wszelkiej swej niemozliwości doświadczalny na własnej skórze, choc czesto mylony z subiektywnymi jazdami;) a cała reszta to juz doświadczenie i eksperyment na własnej skórze;) polecam spróbować, choć nie masurowi bo on jest dogmatycznie przekonany i ma aure antymagiczna hehehehehehhe;) krasnolud jeden;) i jemu jest nie potrzebne choc nie rozumiem jego pedu do udowadniania komuś że on wcale nie doświadcza tego co doswiadcza i sie myli;) na takiej zasadzie jesli swedzi cie reka i wadzi to obetnij sasiadowi bo przecież inni nie moga miec inaczej niz ty;) esszzz co ja bede sie wypisywał,per "magicy" w wiekszosci wyrastaja z satanizmu jakiegokolwiek i jakkolwiek definiowalnego, wiec magia satanistyczna to zawsze aki folklor i wstepniak, ale trza podtrzymywać tradycje i inspirować innych do poszukania wizji w sobie tak jak i samemy zostło sie zainspirowanym;) jak ja pamietam czasy jak sam sie nabijałem z magów i podniecałem jak to im udowadniałem bzudy ho ho ho aż sie łezka mi w oku zakreciła plum;) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 23:55:21 |
Łoś konkretny;-))) > Jakoś Marcin definiujesz to bardzo ostrożnie, a gdzie entuzjastyczny > okrzyk "Magic works!" i wielogodzinne wizualizacje, których efektem mają > być manifestacje jakiś zmian w świecie fizycznym? Eee... Nie wiem, gdzieś zwiały mi te formy;-))) > Zatem o ile tzw. magia tradycyjna przez rozwijane pewnych > zdolności może przynieść rozwój, o tyle magia, bodajże chaosu, kładąca > nacisk tylko na "czarowanie" jest tkwieniem w martwym punkcie. O ile dobrze pamiętam, to magia ceremonialna, czyli "tradycyjna" kładzie nacisk na czarowanie właśnie, co IMO jest zabawą(może nie dla dziewczynek;)) Magia Chaosu nie kładzie nacisku na nic, bo nie ma jednej uniwersalnej formuły, mówiącej, co jest, a co nie jest magią chaosu;-))) BTW: Czarowanie a magia... Tu IMO tkwi cały problem komunikacyjny między nami. Wy(Ty, Mas, Kain, DWS, etc.;)) rozumiecie magię jako formę czarowania, ja zaś jako formę rozwoju, dochodzenia do Siebie prawdziwego, nie ma dla mnie jakiegoś specjalnego rozróżnienia między tym, co magiczne i tym, co niemagiczne... Wszak nawet błędne założenia mogą prowadzić do prawdziwych wniosków;-) pozdr M93 |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2004-01-22 00:36:04 |
Łoś konkretny;-))) > > Jakoś Marcin definiujesz to bardzo ostrożnie, a gdzie entuzjastyczny > > > okrzyk "Magic works!" i wielogodzinne wizualizacje, których efektem > mają > > być manifestacje jakiś zmian w świecie fizycznym? > > Eee... Nie wiem, gdzieś zwiały mi te formy;-))) > > > Zatem o ile tzw. magia tradycyjna przez rozwijane pewnych > > zdolności może przynieść rozwój, o tyle magia, bodajże chaosu, > kładąca > > nacisk tylko na "czarowanie" jest tkwieniem w martwym punkcie. > > O ile dobrze pamiętam, to magia ceremonialna, czyli "tradycyjna" kładzie > nacisk na czarowanie właśnie, co IMO jest zabawą(może nie dla > dziewczynek;)) > Magia Chaosu nie kładzie nacisku na nic, bo nie ma jednej uniwersalnej > formuły, mówiącej, co jest, a co nie jest magią chaosu;-))) Dla mnie te wszystkie pojęcia są właściwie niepotrzebne, chyba że właśnie w roli jakiegoś placebo, pod warunkiem że ktos myśli w magii o rozwoju, a nie "czarowaniu". > BTW: Czarowanie a magia... Tu IMO tkwi cały problem komunikacyjny > między nami. Wy(Ty, Mas, Kain, DWS, etc.;)) rozumiecie magię jako > formę czarowania, ja zaś jako formę rozwoju, dochodzenia do Siebie > prawdziwego, nie ma dla mnie jakiegoś specjalnego rozróżnienia między > tym, co magiczne i tym, co niemagiczne... Wszak nawet błędne założenia > mogą prowadzić do prawdziwych wniosków;-) Ja rozumie ją jako te dwie rzeczy i te rozwojową uważam za pozytywną stronę magii, tylko że poza ogólnie pojętym rozwojem psyche, odzianym w mroczny klimat tajemnicy nie ma tam nic więcej konstruktywnego (choć i tak może być dużo, zależnie od indywidualnego podejścia). Może czas się przyznać, że w magii ważny jest klimat i owa cała otoczka oraz że to ona determinuje w dużej mierze jej nazwę, przecież to nic wstydliwego? pozdr. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 01:51:43 |
Łoś konkretny;-))) > Dla mnie te wszystkie pojęcia są właściwie niepotrzebne, chyba że właśnie > w roli jakiegoś placebo, pod warunkiem że ktos myśli w magii o rozwoju, a > nie "czarowaniu". Dla Ciebie, maybe;-))) Dla mnie pojęcie magii łechcze mile moje ego i nie zamierzam zeń zrezygnować...lol Dla mnie magia to rozwój, nic o czarowaniu ode mnie nie usłyszysz. Kwestia tylko, CO traktujemy jako rozwój... I jaką ścieżką chcemy do tego dojść... > Ja rozumie ją jako te dwie rzeczy i te rozwojową uważam za pozytywną > stronę magii, tylko że poza ogólnie pojętym rozwojem psyche, odzianym w > mroczny klimat tajemnicy nie ma tam nic więcej konstruktywnego (choć i tak > może być dużo, zależnie od indywidualnego podejścia). Może czas się > przyznać, że w magii ważny jest klimat i owa cała otoczka oraz że to ona > determinuje w dużej mierze jej nazwę, przecież to nic wstydliwego? Nie wiem(i wisi mi to ogólnie;)) jak inni, ale ja nie widzę w magii żadnego mrocznego image'u, żadnej pomrocznej otoczki;-))) A rozwój psyche? Przecież to podstawa, rzekłbym immamentny cel naszego pobytu na tym świecie, IMO W magii ważny jest wybór drogi rozwoju, a nie image, to w ogóle nie jest istotne... Klimat? Zmieny u nas panuje, o ile dobrze pamiętam... Otoczka? Brrr... Kojarzy mi się z panierką...ROTFL!!! pozdr M93 > pozdr. |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2004-01-22 18:57:33 |
Łoś konkretny;-))) > > Dla mnie te wszystkie pojęcia są właściwie niepotrzebne, chyba że > właśnie > > w roli jakiegoś placebo, pod warunkiem że ktos myśli w magii o > rozwoju, a > > nie "czarowaniu". > > Dla Ciebie, maybe;-))) Dla mnie pojęcie magii łechcze mile moje ego > i nie zamierzam zeń zrezygnować...lol A no i dotykamy sedna, to ten szczegół w którym tkwi diabeł :) Rozwiń temat: dlaczego pojęcie magii łechcze Twoje ego? Czy to nie jest tak, że podładowanie ego następuje tutaj dzięki archetypowi maga jako m.in. osoby o silnej woli i mocy zmieniania rzeczywistości? Zakorzenienie się takiego klasycznego wzorca nadaje sens praktyce nazywania się magiem - właśnie w celu dodawania sobie pewnosci siebie i siły na rozwojowej ścieżce; analogicznie jak archetyp szatana w lavayanskim sataniźmie i w konsekwencji płynąca "siła" z etykietki satanisty, o ile tylko przyjmujemy taki wzorzec. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 23:37:51 |
Łoś konkretny;-))) > A no i dotykamy sedna, to ten szczegół w którym tkwi diabeł :) Rozwiń > temat: dlaczego pojęcie magii łechcze Twoje ego? Nie zauważyłeś małego "lol" na końcu;-))) > Czy to nie jest tak, że > podładowanie ego następuje tutaj dzięki archetypowi maga jako m.in. osoby > o silnej woli i mocy zmieniania rzeczywistości? Zakorzenienie się takiego > klasycznego wzorca nadaje sens praktyce nazywania się magiem - właśnie w > celu dodawania sobie pewnosci siebie i siły na rozwojowej ścieżce; maybe, maybe not;-))) Mag musi mieć silną wolę, nie musi mieć mocy zmieniania rzeczywistości w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Pośrednio taką moc ma każdy z nas... Jak ktoś praktykuje nazywanie się magiem, to zazwyczaj nim nie jest... > analogicznie jak archetyp szatana w lavayanskim sataniźmie i w > konsekwencji płynąca "siła" z etykietki satanisty, o ile tylko przyjmujemy > taki wzorzec. Nie wiem, jaka siła płynie z etykietki satanisty, bo nie dla etykietek zainteresowałem;-))) Interesował mnie raczej samorozwój... pozdr M93 |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2004-01-23 02:07:35 |
Łoś konkretny;-))) > > A no i dotykamy sedna, to ten szczegół w którym tkwi diabeł :) Rozwiń > > > temat: dlaczego pojęcie magii łechcze Twoje ego? > > Nie zauważyłeś małego "lol" na końcu;-))) Po większości zdań dodajesz ";-)))", więc nie mam dobrego kryterium. > > Czy to nie jest tak, że > > podładowanie ego następuje tutaj dzięki archetypowi maga jako m.in. > osoby > > o silnej woli i mocy zmieniania rzeczywistości? Zakorzenienie się > takiego > > klasycznego wzorca nadaje sens praktyce nazywania się magiem - > właśnie w > > celu dodawania sobie pewnosci siebie i siły na rozwojowej ścieżce; > > maybe, maybe not;-))) Mag musi mieć silną wolę, nie musi mieć mocy > zmieniania rzeczywistości w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Pośrednio > taką moc ma każdy z nas... Jak ktoś praktykuje nazywanie się magiem, > to zazwyczaj nim nie jest... > > > analogicznie jak archetyp szatana w lavayanskim sataniźmie i w > > konsekwencji płynąca "siła" z etykietki satanisty, o ile tylko > przyjmujemy > > taki wzorzec. > > Nie wiem, jaka siła płynie z etykietki satanisty, bo nie dla etykietek > zainteresowałem;-))) Interesował mnie raczej samorozwój... No i to jest najważniejsze, ja jedynie zauważam analogiczny mechanizm, ale skoro wyparłeś się z łechtania ego, dzięki magicznemu "lol", to ja wiecej od Ciebie nie wycisnę...niestety. pozdr. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-23 03:21:23 |
Łoś konkretny;-))) > Po większości zdań dodajesz ";-)))", więc nie mam dobrego kryterium. Przykro mi bardzo, ale tak już mam, wesoły z natury jestem... > No i to jest najważniejsze, ja jedynie zauważam analogiczny mechanizm, ale > skoro wyparłeś się z łechtania ego, dzięki magicznemu "lol", to ja wiecej > od Ciebie nie wycisnę...niestety. Owszem, mechanizm jest w pewnym sensie analogiczny... A ja nie wypieram się tak do końca łechtania ego, bo to miłe jest wielce;-) Ale nie dla łechtania czegokolwiek wszedłem na drogę samorozwoju, ale dla samego siebie, dla ubogacenia ego i psyche... > pozdr. pozdr M93 |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-01-21 22:39:18 |
Łoś konkretny;-))) > Masur! Uwaga! Zbliżamy się do konsensusu;-))) Magia to ścieżka > samorozwoju, > jedna z wielu, używa psychologii, autohipnozy(medytacji), etc. jako > narzędzi, > nic więcej jak dla sceptyka;-))) > to po kiego grzyba nazywacie to MAGIA???? to pytanie zadal swojego czasu Kain wychodzac z definicji magii jako zjawiska nadprzyrodzonego ! odpowiedzi sie nie doczekalismy. a ty zapedziles sie w ten sam rog co poprzednicy. po raz kolejny uprzedzam, ze przerobielm wszystkie mozliwe scenarusze tych rozmow. co teraz zrobisz? bedziesz zaprzeczac ze magia nie musi byc nadprzyrodzona? to czemu zwac to magia? rownie dobrze mozna by to nazwac krzeslem - bo czemu nie? |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 23:47:19 |
Łoś konkretny;-))) > to po kiego grzyba nazywacie to MAGIA???? Po kiego grzyba mówisz do mnie per "wy"??? > to pytanie zadal swojego czasu Kain wychodzac z definicji magii jako > zjawiska nadprzyrodzonego ! odpowiedzi sie nie doczekalismy. a ty > zapedziles sie w ten sam rog co poprzednicy. Ależ skąd;-))) Nigdzie się nie zapędziłem, dalej jestem tutaj. BTW: Co to znaczy nadprzyrodzone? > po raz kolejny uprzedzam, ze przerobielm wszystkie mozliwe scenarusze tych > rozmow. Po raz kolejny mówię, że nie mam ochoty przerabiać tego wszystkiego od nowa, co ja spadochroniarz jestem??? > co teraz zrobisz? bedziesz zaprzeczac ze magia nie musi byc > nadprzyrodzona? to czemu zwac to magia? rownie dobrze mozna by to nazwac > krzeslem - bo czemu nie? Równie dobrze krzesłem, Masurem, Marcinem, Kainem, kupą, czym tam sobie chcesz, tylko pamiętaj, że język służy do komunikacji...ROTFL!!! Ocena należy do oceniających, ja tylko robię swoje... pozdr M93 |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-01-22 08:47:59 |
Łoś konkretny;-))) dobra to z toba juz nie pogadam :) one down! few to go! :D ps. co do definicji slowa nadprzyrodzony, wez slownik i przeczytaj - to wlasnie to znaczy. |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2004-01-21 23:53:54 |
Łoś konkretny;-))) > Ależ skąd;-))) Nigdzie się nie zapędziłem, dalej jestem tutaj. > BTW: Co to znaczy nadprzyrodzone? nadprzyrodzone jest cos co nie zostalo ci przyrodzone :) np. przyrodzenie jest przyrodzone, mozg tez, a nadprzyrodzone jest cos, co zostalo darowane od kogos kto jest nadprzyrodzony:) generalizujac - magia wg. slownika Kopalinskiego to cos, co pochodzi od bogow. ps. przyszyte przyrodzenie jest przyszyte, nie nadprzyrodzone;) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 23:59:56 |
Łoś konkretny;-))) > nadprzyrodzone jest cos co nie zostalo ci przyrodzone :) np. przyrodzenie > jest przyrodzone, mozg tez, a nadprzyrodzone jest cos, co zostalo darowane > od kogos kto jest nadprzyrodzony:) generalizujac - magia wg. slownika > Kopalinskiego to cos, co pochodzi od bogow. Tzn. rozum nie jest nadprzyrodzony? A uczucia? Ja tam nie bawię się w nic, co od jakichkolwiek bogów pochodzi. Nie ma boga nad człowieka;-) > ps. przyszyte przyrodzenie jest przyszyte, nie nadprzyrodzone;) A ten akurat problem mnie nie dotyczy i nie narzekam;-))) pozdr M93 |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2004-01-22 00:16:19 |
Łoś konkretny;-))) > Tzn. rozum nie jest nadprzyrodzony? Dokladnie :) > A uczucia? Tez nie. > Ja tam nie bawię się > w nic, co od jakichkolwiek bogów pochodzi. Nie ma boga nad człowieka;-) Wiec wlasnie. Problem jest taki - moim zdaniem magia powinna byc czyms nadprzyrodzonym, pochodzenia boskiego (tzn. taka definicja ma uzasadnienie historyczne). Podciagajac pod magie rzeczy zupelnie przyrodzone, ludzkie, zmieniane jest znaczenie tego slowa. Tak samo jak Lavey zmienil kiedys znaczenie slowa "satanizm" i cale mrowie satanistow oburza sie teraz, jak ich nazwac kotojadcami:) To tak, jakby mowic sasiadowi "dzien dobry, jestem kanibalem" majac na mysli jakas wlasna interpretacje terminu "kanibal" - nie dziwota ze sasiad nie bedzie chcial z nami gadac:) Ale czy to wina sasiada? > > ps. przyszyte przyrodzenie jest przyszyte, nie nadprzyrodzone;) > > A ten akurat problem mnie nie dotyczy i nie narzekam;-))) Ja tylko tak w ramach uzupelnienia, bo sie zaczalem zastanawiac czy przyszyte znaczy nadprzyrodzone, ale wyszlo mi, ze nie;) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 00:24:26 |
beton;-))) > Wiec wlasnie. Problem jest taki - moim zdaniem magia powinna byc czyms > nadprzyrodzonym, pochodzenia boskiego (tzn. taka definicja ma uzasadnienie > historyczne). Podciagajac pod magie rzeczy zupelnie przyrodzone, ludzkie, > zmieniane jest znaczenie tego slowa. Tak samo jak Lavey zmienil kiedys > znaczenie slowa "satanizm" i cale mrowie satanistow oburza sie teraz, jak > ich nazwac kotojadcami:) > To tak, jakby mowic sasiadowi "dzien dobry, jestem kanibalem" majac na > mysli jakas wlasna interpretacje terminu "kanibal" - nie dziwota ze sasiad > nie bedzie chcial z nami gadac:) Ale czy to wina sasiada? Zacnie, Acan prawisz, tylko zapomniało Ci się, że nie wszystkie słowa mają absolutnie niezmienne znaczenie;-) Vide satanizm;-))) Język jest narzędziem i ewoluuje razem z nami, zatem współczesne znaczenie słowa magia może być już zupełnie inne, niż przed wiekami, o czym z resztą już niejaki A. O. Spare pisał w pierwszej poł. XX w...;-))) > Ja tylko tak w ramach uzupelnienia, bo sie zaczalem zastanawiac czy > przyszyte znaczy nadprzyrodzone, ale wyszlo mi, ze nie;) No cieszę się wielce, bo, jak rozumiem obu nas ten problem nie dotyczy;-))) pozdr M93 |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2004-01-22 00:38:29 |
beton;-))) > Zacnie, Acan prawisz, tylko zapomniało Ci się, że nie wszystkie słowa > mają absolutnie niezmienne znaczenie;-) Vide satanizm;-))) Język jest > narzędziem i ewoluuje razem z nami, zatem współczesne znaczenie > słowa magia może być już zupełnie inne, niż przed wiekami, o czym > z resztą już niejaki A. O. Spare pisał w pierwszej poł. XX w...;-))) Nie zapomnialem, to prawda co mowisz. I tylko powiedz mi kto ma decydowac o znaczeniu slow - mala garstka satanistow "nowej ery", ktorych nikt nie chce sluchac, czy zdecydowana wiekszosc ludzi, ktora uzywa tego slowa wciaz w tym samym ("dawnym") znaczeniu? To samo dotyczy magii - zapytaj przecietnego czlowieka czym wg. niego jest magia. Zrob ankiete:-) Przekonamy sie czy ow termin zmienil znaczenie. > No cieszę się wielce, bo, jak rozumiem obu nas ten problem nie > dotyczy;-))) Oczywiscie, ze nie dotyczy;-)))) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 01:57:19 |
beton;-))) > Nie zapomnialem, to prawda co mowisz. I tylko powiedz mi kto ma decydowac > o znaczeniu slow - mala garstka satanistow "nowej ery", ktorych nikt nie > chce sluchac, czy zdecydowana wiekszosc ludzi, ktora uzywa tego slowa > wciaz w tym samym ("dawnym") znaczeniu? To samo dotyczy magii - zapytaj > przecietnego czlowieka czym wg. niego jest magia. Zrob ankiete:-) > Przekonamy sie czy ow termin zmienil znaczenie. W takim przypadku przekonamy się jedynie, czy społeczne postrzeganie owego terminu wciąż jest "tradycyjne", czy też aby ewoluowało... Nie zależy mi na społecznym sensie słów, jeśli mówimy o tym w wąskim gronie. W tym momencie idzie jedynie o ustalenie pewnej metodologii, co w przypadku magii jest o tyle awykonalne, że ustaliliśmy jedynie, co dla MNIE znaczy magia... Czy to Laura, czy Błazen93, czy Armandzik mogą mieć zupełnie inne spojrzenie na tą kwestię... I to jest właśnie Magija;-))) pozdr M93 |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2004-01-22 18:21:23 |
beton;-))) >W takim przypadku przekonamy się jedynie, czy społeczne postrzeganie >owego terminu wciąż jest "tradycyjne", czy też aby ewoluowało... Wlasnie. O znaczeniu slow decyduje to w jakim kontekscie sa uzywane. >Nie zależy mi na społecznym sensie słów, jeśli mówimy o tym w wąskim >gronie. W tym momencie idzie jedynie o ustalenie pewnej metodologii, >co w przypadku magii jest o tyle awykonalne, że ustaliliśmy jedynie, >co dla MNIE znaczy magia... Czy to Laura, czy Błazen93, czy Armandzik >mogą mieć zupełnie inne spojrzenie na tą kwestię... I to jest właśnie Magija;-))) Czyli magia nic nie znaczy, skoro moze znaczyc wszystko. Oczywiscie dla mnie mozesz nazwac sie Gandalfem i bede wiedzial o co Ci chodzi. Wciaz jednak nie wiem jaki ma to sens. Komunikacji z dalszym otoczeniem to nie sluzy. Komunikacji w naszym waskim gronie rowniez nie - tak czy siak musiales tu wyjasnic co dla Ciebie znaczy "magia", skoro kazdy ja pojmuje na swoj sposob. Dwa - spotkalem na tym forum "magow", ktorzy ubolewali nad ogolnym niezrozumieniem dla ich pojecia magii. I to jest dla mnie nielogiczne - zmienic termin i skarzyc sie na brak zrozumienia (nie dotyczy to Ciebie, to "stare" czasy:)pozdr. |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 23:53:29 |
beton;-))) > Wlasnie. O znaczeniu slow decyduje to w jakim kontekscie sa uzywane. Zgoda;-) > Czyli magia nic nie znaczy, skoro moze znaczyc wszystko. Oczywiscie dla > mnie mozesz nazwac sie Gandalfem i bede wiedzial o co Ci chodzi. Wciaz > jednak nie wiem jaki ma to sens. Komunikacji z dalszym otoczeniem to nie > sluzy. Komunikacji w naszym waskim gronie rowniez nie - tak czy siak > musiales tu wyjasnic co dla Ciebie znaczy "magia", skoro kazdy ja pojmuje > na swoj sposob. NIE jestem Gandalfem;-))) Magia jest jedna, mamy tylko do czynienia z różnorodnością ścieżek do niej prowadzących. Na komunikacji z dalszym otoczeniem niespecjalnie mi zależy w tym kontekście... > Dwa - spotkalem na tym forum "magow", ktorzy ubolewali nad ogolnym > niezrozumieniem dla ich pojecia magii. I to jest dla mnie nielogiczne - > zmienic termin i skarzyc sie na brak zrozumienia (nie dotyczy to Ciebie, > to "stare" czasy:)pozdr. Shitmagus? To się zdarza...ROTFL!!! pozdr M93 |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2004-01-22 00:45:08 |
beton;-))) > > Wiec wlasnie. Problem jest taki - moim zdaniem magia powinna byc > czyms > > nadprzyrodzonym, pochodzenia boskiego (tzn. taka definicja ma > uzasadnienie > > historyczne). Podciagajac pod magie rzeczy zupelnie przyrodzone, > ludzkie, > > zmieniane jest znaczenie tego slowa. Tak samo jak Lavey zmienil > kiedys > > znaczenie slowa "satanizm" i cale mrowie satanistow oburza sie teraz, > jak > > ich nazwac kotojadcami:) > > To tak, jakby mowic sasiadowi "dzien dobry, jestem kanibalem" majac > na > > mysli jakas wlasna interpretacje terminu "kanibal" - nie dziwota ze > sasiad > > nie bedzie chcial z nami gadac:) Ale czy to wina sasiada? > > Zacnie, Acan prawisz, tylko zapomniało Ci się, że nie wszystkie słowa > mają absolutnie niezmienne znaczenie;-) Vide satanizm;-))) Język jest > narzędziem i ewoluuje razem z nami, zatem współczesne znaczenie > słowa magia może być już zupełnie inne, niż przed wiekami, o czym > z resztą już niejaki A. O. Spare pisał w pierwszej poł. XX w...;-))) IMO słowa "satanizm" i "magia", w ich "nowym" znaczeniu nadal nie funkcjonują społecznie. Pisałem kiedyś juz chyba, że słowo "satanizm" nie pełni żadnej roli komunikacyjnej, podobnie słowo "magia", jeśli mamy na myśli obracanie się w realnym świecie (nie włączam tu kilku społeczności, chodzi mi o powszechne funkcjonowanie), zatem podstawowa funkcja języka jaką jest komunikacja w odniesieniu do tych słów zachodzi tylko w sieci, a to wirtualny świat. Nikt nie zabroni używać słowa magia na określenie "mrocznej psychologii samorozwoju" i w sieci to może doskonale się sprawdzać, ale powiedz koleżance z bloku, że jesteś magiem, a powie Ci że taki stary ;), a naczytał się za dużo Harrego P ;) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-22 02:03:33 |
beton;-))) Powiedz tejże koleżance, że jesteś satanistą, a zacznie chować przed tobą swego kota...ROTFL Cały dowcip tej sytuacji polega na drobnym zaiste nieporozumieniu;-) Otóż kiedy twierdzę, że słowo magia może zmieniać swe znaczenie dosłowne, nie mam na myśli odbioru ogólnospołecznego tego słowa, bo na nim mi nie zależy. Ustalam jedynie, że DLA MNIE znaczy ono to, co znaczy... Ponieważ zaś pojawił się problem komunikacyjny między nami, a nie między nami a światem;-) wyjaśniam, aby nie było żadnych niedorzecznych konotacji w MOIM przypadku... pozdr M93 |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 20:24:28 |
Lajkonik pasi ;) Masur! Czy Ty naprawdę jesteś taki tępy, czy tylko jaja sobie robisz??? Chcesz pokazów magii? Idź do iluzjonisty...ROTFL!!! Zadaniem magii NIE jest "wyczarowywanie" sobie czegokolwiek na tej zasadzie, którą zaprezentowałeś. Łoś jesteś, bo wypowiadasz się autorytatywnie na tematy, o których nie masz pojęcia;-))) BTW: Magia nie ma nic wspólnego ze smokami, wąpierzami, orkami, etc. przynajmniej w Twym płaskim rozumieniu... pozdr M93 |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-01-21 21:37:56 |
Lajkonik pasi ;) > Masur! Czy Ty naprawdę jesteś taki tępy, czy tylko jaja sobie robisz??? > Chcesz pokazów magii? Idź do iluzjonisty...ROTFL!!! Zadaniem magii > NIE jest "wyczarowywanie" sobie czegokolwiek na tej zasadzie, którą > zaprezentowałeś. Łoś jesteś, bo wypowiadasz się autorytatywnie na > tematy, o których nie masz pojęcia;-))) > BTW: Magia nie ma nic wspólnego ze smokami, wąpierzami, orkami, > etc. przynajmniej w Twym płaskim rozumieniu... > > pozdr > M93 no to mowilem - CZY JA TAK NIE MOWILEM? :DDD hehe - stara spiewka... jak kazdy magik z bozej laski... w Jezuska nie wierza a w takie pierdoly tak. cobys nie musial sie meczyc i mi odpowiadac, bo po co twoich palcow - poszukaj w archiwum w mistycyzmie watkow o magii gdzie gadal niejaki Morti-fer - mag 1 klasy z patentem i ja :) przerobilismy tam wszystkie scenariusze. (przeczytaj powyzszy tekst 2x i sie zastanow zanim odpowiesz) |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-21 21:51:59 |
Lajkonik pasi ;) Masur! Ani ze mnie magik z bożej laski, ani tym bardziej mag 1 klasy z patentem, tych ostatnich wręcz unikam;-))) Mówiłem i mówię tylko o tym, że jeśli Ty się z czymś nie zgadzasz, to jeszcze nie znaczy, że to coś jest bzdurą. Tyle. > (przeczytaj powyzszy tekst 2x i sie zastanow zanim odpowiesz) Na chuja??? Umiem czytać ze zrozumieniem;-))) Aaa... ten wątek z mortiferem pamiętam, też przybredzaliście obaj, jak poparzeni...ROTFL!!! Heil Eris! pozdr M93 |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2004-01-21 22:01:52 |
Lajkonik pasi ;) > > (przeczytaj powyzszy tekst 2x i sie zastanow zanim odpowiesz) > > Na chuja??? Umiem czytać ze zrozumieniem;-))) > Aaa... ten wątek z mortiferem pamiętam, też przybredzaliście obaj, > jak poparzeni...ROTFL!!! > Heil Eris! to widze slabo zrozumiales SKORO mi odpowiedziales. no nic. |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-16 13:43:19 |
Czarna magia? >> BTW: A jakich efektów oczekiwałeś??? > Jakichkolwiek. W śiwecie rzeczywistym (La Vey pisał, że odczytywaniu kluczy towarzyszą znaki w świecie rzeczywistym) Mi tylk sie śniły dziwne rzeczy, ale przypisuje to zdecydowanie pracy mego umysłu, a nie działaniu kluczy (wiesz, sny to nie jest materialny dowód) Pozdrw |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-17 00:07:56 |
Czarna magia? > Jakichkolwiek. W śiwecie rzeczywistym (La Vey pisał, że odczytywaniu > kluczy towarzyszą znaki w świecie rzeczywistym) Mi tylk sie śniły dziwne > rzeczy, ale przypisuje to zdecydowanie pracy mego umysłu, a nie działaniu > kluczy (wiesz, sny to nie jest materialny dowód) Sny są jak najbardziej namacalnym dowodem;-) Armand Ci już pisał, że henochia to żałosna karykatura Enochii? potwierdzam, to kupa;-))) LaVey może i filozofem był niezgorszym(biznesmenem na pewno;)), ale mag z Niego był, jak z koziej dupy trąba... > Pozdrw pozdr M93 |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-16 12:07:01 |
Czarna magia? > Sam do praktyk magicznych podchodzę sceptycznie, aczkolwiek od paru osób > (w tym od kilku takich, których trudno podejrzewać o łatwowierność) > słyszałem, że pewne praktyki działają...Lektury, jakie czytałem nie dały > mi przekonywujących odpowiedzi (LA Vey, Crowley). Usiłowałem kiedyś > odczytywac klucze henochiańskie, ale nie zauważyłem jakichkolwiek efektów > tego...ale może z powodu mojego braku wiary? > > No właśnie, mam pytanie, czy ktokolwiek cokolwiek wie na ten temat? Klucze henioooo hiańskie to bzdura i pierdolniety pastisz enochii W praktyce z umysłem nie chodzi o podniecanie sie siddhi, ale rozwój siebie. Efekty nieracjonalne ;) sa pobocznym efektem praktyki rozwoju siebie. Rozwój siebie jest celem. Na początek polecam trening ciała umysłu i ducha, wizualizacja, kontemplacja, koncentracja, trening ciała plus studia teoretyczne, poznawanie poza szatanskich sciezek rozwoju - vide buddyzm, taoizm, tantra wschod - thelema, hermetyzm, chaos, discordia itd zachod i poznaj siebie i wsio;) reszte sam zalapiesz;) HOWk nalezy się 9 złoty 3 grosze |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-16 13:47:42 |
Czarna magia? > >> Na początek polecam trening ciała umysłu i ducha, wizualizacja, > kontemplacja, koncentracja, trening ciała plus studia teoretyczne, > poznawanie poza szatanskich sciezek rozwoju - vide buddyzm, taoizm, tantra > wschod - thelema, hermetyzm, chaos, discordia itd zachod i poznaj siebie > Jakies konkretne pozycje ksiązkowe na ten temat (szczególnie thelema, hermetyzm, discordia, chaos, bo filozofia wschodu to się interesuje od dawna). I a pro po medytacji: przeczytałem ze trzeba (przynajmniej do jej pewnych form) mieć przewodnika: bo niektórymi praktykami można się pochlastać...mentalnie oczywiście Pozdr i dzięki! |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-17 00:16:29 |
Czarna magia? > Jakies konkretne pozycje ksiązkowe na ten temat (szczególnie thelema, > hermetyzm, discordia, chaos, bo filozofia wschodu to się interesuje od > dawna). > I a pro po medytacji: przeczytałem ze trzeba (przynajmniej do jej pewnych > form) mieć przewodnika: bo niektórymi praktykami można się > pochlastać...mentalnie oczywiście > Pozdr i dzięki! Thelema: A. Crowley "Magick without tears", "Liber AL vel Legis", "Księga Thota", "Magija w Teorii i Praktyce", choćby... Discordia: Cavanna, "Principia Discordia", a jakże;-))) Chaos:? Hakim Bey, Carroll, a przede wszystkim Austin Osman Spare;-) Do niektórych form medytacji warto mieć przewodnika, ale po co rzucać się z wysokości??? Zacznij od początku... pozdr M93 |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-17 11:22:01 |
Czarna magia? >> > Thelema: A. Crowley "Magick without tears", "Liber AL vel Legis", "Księga > Thota", > "Magija w Teorii i Praktyce", choćby... > Discordia: Cavanna, "Principia Discordia", a jakże;-))) > > Chaos:? Hakim Bey, Carroll, a przede wszystkim Austin Osman Spare;-) > >Dzięki za info? Po sesji zacznę szukać tych książek... Pozdrówka! |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-17 22:44:06 |
Czarna magia? > I a pro po medytacji: przeczytałem ze trzeba (przynajmniej do jej pewnych > form) mieć przewodnika: bo niektórymi praktykami można się > pochlastać...mentalnie oczywiście Każda praktyka może Ci zaszkodzić - nie ma magii białej i czarnej - magia jest jedna. A najważniejsze jest wyczucie i intuicja. Jeśli czujesz, że potrzebujesz przewodnika w praktykach - to poproś kogoś, kto ma już pewne doświadczenia. Na początku rzeczywiście takie porady są potrzebne. Potem - jeśli będziesz czuć, że to ścieżka dla Ciebie, sam będziesz w stanie sobie radzić z praktykami. Albo i nie - różnie to bywa ;) W każdym razie - powinieneś. Ale niedobrze jest nastwiać się, że jakaś praktyka może się skończyć źle. Ważna jest wiara we własne możliwości - bez tego nic się nie osiągnie. A czy to działa? Spróbuj - zobaczysz :) Co do lektur nie ma już z tym większych problemów - w sieci znajdziesz sporo dobrych książek i materiałów - głównie po ang. Po prostu przejrzyj katalog - tutaj - albo linki na innych stronach. HDHM! |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-18 01:20:33 |
magia wyszukiwarki;) > > > Jakies konkretne pozycje ksiązkowe na ten temat (szczególnie thelema, > hermetyzm, discordia, chaos, bo filozofia wschodu to się interesuje od > dawna). > I a pro po medytacji: przeczytałem ze trzeba (przynajmniej do jej pewnych > form) mieć przewodnika: bo niektórymi praktykami można się > pochlastać...mentalnie oczywiście > Pozdr i dzięki! Discordia http://www.czarymary.pl/eris.html Thelema http://www.pleroma.dakini.com.pl/thelema/ www.ablitozone.org - forum zwłaszcza www.fmmm.strefa.pl - teksty niektóre, bo do niektórych tłumaczeń to bym..... jesli chodzi o ksiązki to: www.okultura.terra.pl chaos - tutaj panuje najwiekszy chaos heheheh pogrzeb sam nazwiska widziałem w czyjejś juz odpowiedzi;) Cała zabawa polega na poszukiwaniu i odkrywaniu. Wiekszośc rzeczy możesz znaleść sam wystarczy chęć i zabawa wyszukiwarką. I jeśli miałbys problemy z konkretnymi zródłami, to mozna wtedy pomóc. Co do medytacji - to jesli uzyjesz piły łancuchowej do obcinania paznokci to bedziesz miał oczywiste efekty. Po to jest nauczyciel i linia przekazu, sanga by wyjasnic ci niuanse i umiejscowienie danej praktyki w jej kontekscie, a zwłaszcza efekty uboczne itd. Dlatego lama jest lamą, a pewne nauki przekazuje sie jedynie ustnie.... przynajmniej powinno;) Nio cóż..... magowie zawsze byli uważani za bardziel hardkorowo eksperymentalnych;) No i duza częsć to zwykli pomyleńcy;)))))))))))) |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2004-01-16 15:32:51 |
Czarna magia? > Rozwój siebie jest celem. > > Na początek polecam trening ciała umysłu i ducha, wizualizacja, > kontemplacja, koncentracja, trening ciała plus studia teoretyczne, > poznawanie poza szatanskich sciezek rozwoju - vide buddyzm, taoizm, tantra > wschod - thelema, hermetyzm, chaos, discordia itd zachod i poznaj siebie Rozwój celem - ok. Ale w czym tak naprawdę stajesz się lepszy? Czym różni się to od "zwykłego" rozwoju intelektualnego czy fizycznego, jaką upatrujesz w tym przewagę? Pytam z czystej ciekawości, bo od zawsze pozostawało to dla mnie zagadką. Rozwój, który określiłbym jako "niemagiczny" pozwala wyraźnie sprecyzować udoskonalaną rzeczywistość, czy tak jest i w tym przypadku? |
|
Marcin93 [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-17 00:11:40 |
Czarna magia? > Pytam z czystej ciekawości, bo od zawsze > pozostawało to dla mnie zagadką. Rozwój, który określiłbym jako > "niemagiczny" pozwala wyraźnie sprecyzować udoskonalaną rzeczywistość, czy > tak jest i w tym przypadku? Każdy rozwój jest magiczny;-))) Ale tak, można sprecyzować cele i osiągnięcia rozwoju po magijnej ścieżce. Często są to cele niemal zbieżne z celami rozwoju, jak to nazwałeś, "niemagicznego". To raczej kwestia wyboru ścieżki rozwoju, nie celów... pozdr M93 |
|
Laura [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-17 22:58:09 |
Czarna magia? Rozwój, który określiłbym jako > "niemagiczny" pozwala wyraźnie sprecyzować udoskonalaną rzeczywistość, czy > tak jest i w tym przypadku? > Rozwój magiczny to także "zwykły rozwój intelektualny, fizyczny" itd - jedno drugiemu nie przeszkadza - okultyści muszą poświęcać wiele czasu na poszerzanie horyzonów i zdobywanie wiedzy, a o sprawność fizyczną też dbają, w końcu: w zdrowym ciele zdrowy duch ;) Wszystko to ma na celu wyzwolenie pewnych zdolności psychicznych, które z kolei pozwalają magowi na kształtowanie rzeczywistości zgodnie ze swoją wolą. Celem owszem, jest rozwój sam w sobie, ale i wykorzystanie tego, co sie poprzez ów rozwój osiąga. W czym stajemy się lepsi? W bardziej skutecznym wywieraniu wpływu na rzeczywistość. HDHM! |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-18 00:59:12 |
srutu tu tu peczek drutu;) Nie chodzi o cel, ale o metodę. Cała współczesna psychoanaliza jak wiesz;) wywodzi sie z kabały (freud ) http://www.gnosis.art.pl/numery/gn02_stiller_freud_i_zyd_trad_mist.htm albo przynajmniej w jej kontekscie moze byc rozumiana Człowiek, który jest jednym z najsyniejszych jego kontynuatorów, imć JUNG studiował przez całe swoje życie astrologię(praktycznie) oraz alchemie, że o i-cingu nie wspomnę i jest uważany za człowieka który zrobił szpagat na tradycji przez co on posługiwał sie pojęciami alchemicznymi a wszyscy obecni "magiki" posługują się jego mechaniką do wyrażania zasad działania własnych procesów wiele zasad psychologii analitycznej jest zaś po prostu zerżnieta żywcem i przystosowana(na nowo nazwana) z technik "magicznych" - vide formuła solve et coagula, teoria archetypów, funkcje psychiczne itd, że o praktyce swobodnych skojarzeń jako wariacji zabaw astralem nie bede wspominał, vizualizacje jungowskie to juz klasyczne zabawy wolą i wyobrażeniem, tylko bez klasycznego banishingu;) Druga kwestią jest odrzucenie paradygmatu kartezjańskiego, na rzecz holistycznego postrzegania rzeczywistości. A reszta to dyskusje ignotum per ignotum, gdy my mówimy o praktycznych technikach rozwoju siebie - poszerzaniu zrozumienia jak i praktycznym "treningu" umysłu i ducha. A antypottery i hiperracjonaliści myślą, że mówimy o przemieszczaniu krzeseł siłą woli. Jako podstawę filozoficzną polecam Kena Wilbera. Jako podstawę psychologiczną Stanislava Groffa zwłaszcza jego podsumowującą knigę "Poza mózg..." obaj panowie bardzo naukowi. Hmm właściwie mógłbym sie rozpisać długo, ale nie ma to sensu. Jedyną róznica jest to że magiczny rozwój korzysta ze wszystkich dobrodziejstw rozwoju "zwyczajnego" wedle twych standartów,jak cos działa to fajnie, jak nie to szukamy dalej co dla mnie działa, rozwój standartowy jest baaaaardzo ograniczony i wali głową w mur wszedzie tam gdzie łyzka mówi niemozliwe;) nie sprawdzając eksperymentalnie na sobie jakie efekty da codzienna medytacja przez miesiąc, czy kazda inna praktyka woli i umysłu;) i nie posiada narzedzi lub raczkuje na oślep w technikach, które sa po prostu podstawą że nie klasykami, w ściezkach magicznych. znajdz mi techniki treningu umysłu które wymyślił zachodni naukowiec które nie sa elementami tradycji klasycznej o treningu ducha to własciwie nawet nie ma co zwracać się do zachodniej nauki bo tu pierdołki mniej lub bardziej okrojonej i spaczonej tradycji;) Zresztą ściezki magiczne sa najbardziej racjonalne z mozliwych. Powiem nawet eksperymentalne. Bo czyż nie jest eksperymentem trening, z obiektywną oceną, z podejsciem że nie robimy czegos dlatego że wierzymy (bo nauka tak twierdzi) tylko dlatego że sprawdziliśmy to w praktyce że działa i wsio? Dlatego takie dyskusje są najcześciej zabawne, gdyż praktycy po prostu doświadczają efektów. A racjonałowie staraja się obalac ich przesłanki, gdy dla doznających efektów ma to mniejsze znacznie niz smarkniecie ;) I chodzi mi o efekty subiektywne i wewnętrzne, do kopania rowów wole łopate, do latania samoloty;) Najlepszym tego przedstawieniem jest esej Crowleya "Nauka a buddyzm" z ksiązki "Księgi bestii", tytuł jest o buddyzmie ale wszystkie argumenty odnosza się też do treningu "sensownego" zachodniego. |
|
elisa [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-16 17:28:20 |
Czarna magia? i chciałbys, zeby ci to wszystko przedstawic tu, na forum...? |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-17 11:14:43 |
Czarna magia? > i chciałbys, zeby ci to wszystko przedstawic tu, na forum...? Tak, lub na adres mailowy w opisie mojej osoby. |
|
Visenna [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-01-17 21:25:47 |
Czarna magia? > Tak, lub na adres mailowy w opisie mojej osoby. Wiedza ta jest tak obszerna, że nie sposób jest ją opisać tutaj na forum, czy chociażby w mailach. Ludzie uczą się jej latami... |
|
Konradius [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-02-16 22:57:39 |
Czarna magia? > No właśnie, mam pytanie, czy ktokolwiek cokolwiek wie na ten temat? Do satanisty-intelektualisty! Jeśli nie wierzysz w istnienie szatana to nie możesz nic zdziałać za pomocą czarnej magii bo jej istotą jest zwracanie się do szatana o konkretną pomoc. To zupełnie tak, jakbyś chciał na przykład pożyczyć książkę od kogoś kto nie istnieje. Czy wierzący w jakiegokolwiek boga błagali by go na kolanach o cokolwiek, gdyby byli przekonani o jego NIEISTNIENIU? Ktoś kto odrzuca istnienie szatana i boga nie ma szans uzyskania czegokolwiek za pomacą magii. Techniki magiczne i rytuały grają w tym wszystkim rolę drugorzędną na początku. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2004-02-16 23:08:56 |
Czarna magia? Nawet taki sceptyk jak ja wie taką prostą zdaje się rzecz, że dzisiejsi magowie nie bawią się w wzywanie Szatana na pomoc ich rytuałom. Kolega widzę naściemniał w profilu albo cierpi na amnezję. W |
|
Konradius [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-02-17 00:05:31 |
Czarna magia? > Nawet taki sceptyk jak ja wie taką prostą zdaje się rzecz, że dzisiejsi > magowie nie bawią się w wzywanie Szatana na pomoc ich rytuałom. Czy "DZISIEJSI MAGOWIE", których znasz nie zwracają się do żadnych demonów, nawet tych szeregowych, o cokolwiek? Jeśli nie, to czy ich rytuały dają im cokolwiek konkretnego? Jeśli twoi '' dzisiejsi magowie" są choć odrobinę skuteczni to dlaczego jesteś "...takim sceptykiem..."? |
|
midiana ( ... ) ![]() Wysłano: 2004-02-17 00:48:53 |
Czarna magia? > Czy "DZISIEJSI MAGOWIE", których znasz nie zwracają się do żadnych > demonów, nawet tych szeregowych, o cokolwiek? nie, nasi magowie mają laski kapelusze i fajerbole:) > Jeśli nie, to czy ich rytuały dają im cokolwiek konkretnego? skomplikowana sprawa... cały czas uparcie twierdza, ze tak - tyle tylko, ze przy kazdej próbie rozmowy po kilku postach sie denerwują i znikają gdzies 9tia, pewnie cwicza sztuczki) |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2004-02-17 09:28:09 |
Czarna magia? > > Nawet taki sceptyk jak ja wie taką prostą zdaje się rzecz, że > dzisiejsi > > magowie nie bawią się w wzywanie Szatana na pomoc ich rytuałom. > Czy "DZISIEJSI MAGOWIE", których znasz nie zwracają się do żadnych > demonów, nawet tych szeregowych, o cokolwiek? Polecam dyskusję z magami. Mnie takie pytania nie nurtują, nudzą mnie równie co magia. > Jeśli nie, to czy ich rytuały dają im cokolwiek konkretnego? siehe oben > Jeśli twoi '' dzisiejsi magowie" są choć odrobinę skuteczni to dlaczego > jesteś > "...takim sceptykiem..."? > Kolega chyba nie czyta tego co piszę. Jak widać czytać niekoniecznie równa się rozumieć. W |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-02-17 07:23:18 |
Czarna magia? Uhm... ja bym tego kolesia łotał na pręgierz za "ogólnie pojęty deklizm"... Jednego Morti-Fera już mieliśmy... i wystarczy... Pzdr. LOKI |
|
Karasu [ nieaktywne ] Wysłano: 2004-02-20 05:35:37 |
Czarna magia? > Jeśli nie wierzysz w istnienie szatana to nie możesz nic > zdziałać za > pomocą czarnej magii bo jej istotą jest zwracanie się do szatana o > konkretną pomoc. Pierwsze słyszę :) No, dobra, słyszałem... W przesłuchaniach czarownic... Mało wiarygodne jak dla mnie... Ale może ja dziwny jestem :] > To zupełnie tak, jakbyś chciał na przykład pożyczyć książkę od > kogoś kto nie istnieje. A czy Bóg i Szatan wyczerpują spektrum wierzeń? > Czy wierzący w jakiegokolwiek boga błagali by go na kolanach o > cokolwiek, > gdyby byli przekonani o jego NIEISTNIENIU? Magia kontra religia - poczytaj choćby Frazera... > Ktoś kto odrzuca istnienie szatana i boga nie ma szans > uzyskania czegokolwiek za pomacą magii. Za przeproszeniem, ale gówno prawda :] > Techniki magiczne i rytuały grają w tym wszystkim > rolę > drugorzędną na początku. I o końca świata... Amen... Pozdrawiam |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>























