Satan.pl > Forum > Satanizm >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
388
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 ROZWÓJ DUCHOWY
Moan 2004-05-10 - 18:34:36
 ROZWÓJ DUCHOWY
Locutus 2004-05-12 - 02:41:28
 ROZWÓJ DUCHOWY
Malaavi 2004-05-11 - 20:28:34
 ROZWÓJ DUCHOWY
Hastur 2004-05-11 - 22:57:31
 ROZWÓJ DUCHOWY
Malaavi 2004-05-15 - 13:38:05
 ROZWÓJ DUCHOWY
Hastur 2004-05-15 - 14:23:25
 ROZWÓJ DUCHOWY
Malaavi 2004-05-17 - 14:06:17
 ROZWÓJ DUCHOWY
Kain 2004-05-17 - 15:35:32
 ROZWÓJ DUCHOWY
Malaavi 2004-05-23 - 10:32:01
 ROZWÓJ DUCHOWY
Kain 2004-05-23 - 13:11:33
 ROZWÓJ DUCHOWY
Malaavi 2004-05-23 - 16:47:50
 ROZWÓJ DUCHOWY
Hastur 2004-05-17 - 15:01:28
 ROZWÓJ DUCHOWY
Malaavi 2004-05-23 - 10:33:12
 Frazesy uduchowione.
E g o 2004-05-18 - 12:31:19
 ROZWÓJ DUCHOWY
RAUBER 2004-05-11 - 10:04:17
 ROZWÓJ DUCHOWY
hell_ip 2004-05-12 - 00:56:30
 ROZWÓJ DUCHOWY
Locutus 2004-05-13 - 08:57:38
 ROZWÓJ DUCHOWY
hell_ip 2004-05-13 - 13:24:19
 ROZWÓJ DUCHOWY
Locutus 2004-05-14 - 02:35:34
 ROZWÓJ DUCHOWY
hell_ip 2004-05-14 - 16:55:08
 ROZWÓJ DUCHOWY
Cień 2004-05-14 - 18:07:31
 ROZWÓJ DUCHOWY
hell_ip 2004-05-14 - 18:21:21
 ROZWÓJ DUCHOWY
Cień 2004-05-14 - 18:34:26
 ROZWÓJ DUCHOWY
hell_ip 2004-05-14 - 18:47:18
 ROZWÓJ DUCHOWY
Locutus 2004-05-15 - 05:01:06
 ROZWÓJ DUCHOWY
Dynos 2004-05-14 - 20:03:33
 ROZWÓJ DUCHOWY
Locutus 2004-05-15 - 04:46:13
 ROZWÓJ DUCHOWY
Cień 2004-05-14 - 18:10:29
 ROZWÓJ DUCHOWY
Locutus 2004-05-15 - 04:47:04
 ROZWÓJ DUCHOWY
Doom 2004-05-17 - 17:45:11
 ROZWÓJ DUCHOWY
Sanguine 2004-05-20 - 10:02:52
 ROZWÓJ DUCHOWY
foxik 2004-05-12 - 17:25:40
 ROZWÓJ DUCHOWY
Amorgen 2004-05-15 - 11:11:03
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Moan
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-10
18:34:36

ROZWÓJ DUCHOWY
ROZWÓJ DUCHOWY

Od przedszkola uczą nas, w jaki sposób oczyszczać ciało. Bardzo rzadko słyszymy co robić, by "oczyścić" naszą psychikę.

Do prawidłowego funkcjonowania i do pełnego wykorzystania swoich możliwości nasz organizm od czasu do czasu potrzebuje ciszy i pełnego spokoju. Człowiek, który żyje w naturalnym rytmie przyrody, dzięki niej doświadcz właśnie takich chwil. Południowa sjesta, gdy cały świat zamiera i chowa się przed upałem, zachód słońca, kiedy świat układa się do snu, a kolor nieba niemal zmusza do zatrzymania się.
Czas spoczynku wyznacza długość dnia. W ziemie śpi się dłużej, w lecie krócej. Jednak większość z nas żyje w zastraszającym tempie, przepracowując się już od najmłodszych lat. Nie dajemy szansy naszemu organizmowi na chwilę tak bardzo potrzebnego odpoczynku. Życie podszyte jest niepokojem, który nie pozwala zasnąć, stajemy się coraz bardziej napięci, nadwrażliwi, byle co może wyprowadzić z równowagi. A przecież w głębi ducha chcemy spokoju i komfortu psychicznego.  

By zbliżyć się do tego wymarzonego stanu, należy pamiętać o kilku podstawowych rzeczach. A w zasadzie nie wystarczy tylko pamiętać – trzeba je jeszcze robić.

Podstawą dobrego funkcjonowania w ciągu dnia jest dobry, głęboki sen w nocy. Zarwana noc odbija się niekorzystnie następnego dnia na pracy całego organizmu, w tym naszego mózgu. Po nie przespanej nocy spada sprawność psychiczna i fizyczna. W czasie dnia nasz organizm wymaga krótkich przerw, podczas których może zregenerować się, doładować akumulatory.

Przerwę w zajęciach czy w pracy można przegadać, przekrzyczeć – zmarnować. Ale można też minutę tej przerwy poświęcić na wyciszenie, stając pod ścianą, zamykając oczy i przez tę właśnie minutę skupiając się na liczeniu oddechów: wdech raz, wydechy dwa – do dziesięciu i od początku. Ta minuta może być błogosławieństwem dla naszego mózgu i całego ciała. Po dłuższym stosowaniu chwili ciszy zaowocuje to lepszą sprawnością psychiczną i fizyczną. Kiedy po dniu pracy wracamy do domu, dobrze byłoby sprawić "odprężającą kąpiel" swojej psychice, czyli trening autogenny. A przynajmniej usiąść, wyprostować kręgosłup i przez 10 minut skupić się na liczeniu oddechów. Taki zabieg przewietrza nasz mózg, pozwala mu odpocząć i uspokoić się.

Inna formą skupienia umysłu jest trening autogenny. Na początku najlepiej wykonywać go leżąc, rozluźniając ręce i nogi. Należy nauczyć się podanych poniżej sugestii na pamięć i w myślach powtarzać je sobie dwukrotnie, z odstępem 10-sekundowym, co minutę:
prawa ręka jest ciężka,
prawa ręka jest ciepła,
oddech jest lekki i swobodny,
serce bije miarowo, spokojnie,
w brzuchu czuję przyjemne ciepło,
czoło jest przyjemnie chłodne,
z każdym dniem jestem coraz bardziej spokojny, pogodny, silny i pewny siebie.
Możemy ćwiczyć autosugestię, powtarzając sformułowania dotyczące spraw, które są nam w danej chwili najbardziej potrzebne, na przykład:
w czasie spotkania z X zachowuję pełny spokój i pogodę,
w czasie odpowiedzi z matematyki jestem spokojny, myślę jasno i precyzyjnie, z łatwością przypominam sobie wszystko, czego się nauczyłem i potrafię to jasno wypowiedzieć.
Sugestie należy powtarzać klika lub kilkanaście razy
Uwaga!!! W sugestiach nie wolno używać słowa "NIE"

Żeby dobrze przygotować się do snu, co najmniej godzinę wcześniej powinniśmy zrezygnować z wszelkiej pracy umysłowej, a już w łóżku zrobić sobie jeszcze raz trening autogenny, lub policzyć oddechy. Spokojny umysł w chwili zasypiania pozwala na bardziej regenerujący sen.

Te zabiegi są tak konieczne dla naszej psychiki, jak mycie rąk czy zębów dla ciała. Po trzech tygodniach wchodzą w nawyk, który spowoduje, że staniemy się bardziej odporni na stresy, skupieni, będziemy mieli większe możliwości zapamiętywania i koncentracji. A jeśli choć trochę uspokoimy swój umysł, może się okazać, że potrzebujemy czegoś więcej.

Nie zależnie od szerokości i długości geograficznej, w różnych momentach życia ludziom przestaje wystarczać penetrowanie świata zewnętrznego. Zwracają się w tedy w głąb siebie, próbując odkrywać nowe obszary psychiki i duchowości. Choć w ich życiu nie dzieje się nic złego, czują, że czegoś im brak, że coś ich ogranicza. I rozpoczynają poszukiwania. Ważne zaczynają być pytania takie jak: Kim jestem? Skąd się tu wziąłem? Dlaczego muszę umrzeć? Dlaczego cierpię ja i inni? Od wieków mędrcy różnych kultur przekonują, że odpowiedzi możemy znaleźć tylko w sobie. A jeśli nawet na niektóre z nich nie ma odpowiedzi, to już sama droga, którą kroczymy, by te odpowiedzi znaleźć, stwarza możliwość wewnętrznego rozwoje.

W poprzednich wiekach ludzie dążący do rozwoju duchowego, zamykali się w klasztorach, izolując się od bodźców i pokus świata zewnętrznego. Obecnie, szczególnie w krajach lepiej rozwiniętych, coraz więcej ludzi związanych z biznesem, wysokimi stanowiskami, wybiera medytację.

Medytacjami i ich wpływem na organizm człowieka zajęli się psychologowie i lekarze z całe świata . Zaobserwowano, że u osób medytujących następuje wyostrzenie percepcji, mniejsze roztargnienie, autonomiczna stałość także zmniejszony ogólny poziom niepokoju. Zauważono, że osoby medytujące mają bardziej pozytywne nastroje, są mniej neurotyczne, posiadają większą wnętrzną kontrolę, charakteryzują się większym szacunkiem wobec samych siebie oraz mają mniejszy strach przed śmiercią. Ogólnie można powiedzieć, że medytacja reguluje negatywne stany psychiczne, wzmacniają jednocześnie pozytywne.

Oprócz ludzi szukających w medytacji zdrowia psychicznego i fizycznego, znajdują także tacy, którzy poszukują własnej głębi, chcą przekroczyć siebie. Fromm mówi o takim przeżyciu jako o doznaniu szczytowym. Według niego zdarza się ono wtedy, gdy wyczerpie się wszystko to co świadome i odkrywa się to co nieświadome. Wszyscy mistycy świata ten stan określają podobnie. Nie sposób o tym mówić – wiadomo, że zmienia to widzenie rzeczywistości. To doznanie dotyka istoty rzeczy. I zmienia postrzeganie własnego "ego".  

Znamienity współczesny psycholog C.J. Jung wyraża się słowami: "Kiedy wyczerpiesz to, co świadome, objawi się nie świadome". Człowiek rozwinięty duchowo, poszerzając i poznając siebie, pełniej i lepiej współistnienie ze wszystkimi ludźmi, zwierzętami, roślinami, z całą ziemią i wszechświatem doświadcza jedności bycia. W czasie swojej drogi ku głębi otwierają się uwaga, rozumienie, współodczuwanie, ujawnia się nowa jakość życia, wypełnia się ono  nowymi treściami.

ŻARLIWE poszukiwanie Ostatecznej Prawdy na drodze medytacji zawsze wiąże się nie tylko z uspokajaniem umysłu, ale oczyszczaniem go z gniewu, chciwości i przywiązania. Nie trzeba podejmować studiów nad buddyzmem, wystarczy przyjrzeć się własnemu życiu. Mędrcy mówią, że prawdziwie żyje ten, kto żyje uważnie. A więc skupianie uwagi no codziennych czynnościach jest także jedną z form medytacji. Skupianie się na czynnościach wedle zasady: "Gdy siedzisz, po prostu siedź, gdy idziesz, po prostu idź" jest niczym innym, jak utrzymywaniem umysłu w wiecznym TERAZ.

Proponuje krótkie ćwiczenie, które można wykonać w wolnej chwili.
Usiądź wygodnie i skup się na tym, co w tym momencie odczuwasz, nad tym, jakie sygnały dochodzą do ciebie z ciała i z otoczenia. Jak czujesz krzesło, na którym siedzisz, podłogę, na której opierają się twoje stopy, jak bije twoje serce, jak oddychasz, co słyszysz. A na końcu zastanów się, czego pragniesz.

Jeżeli uczciwie wykonamy to ćwiczenie, ku naszemu zaskoczeniu okaże się, że potrzeby tu i teraz ograniczają się do najprostszych potrzeb fizjologicznych: chce mi się pić, musze iść do toalety, jest mi zimno, jest mi duszno, muszę zmienić pozycję, bo jest mi niewygodnie. Co więc się stało z tymi wszystkimi innymi sprawami? Co się stało z tym, bez czego, jak nam się wydawało, nie możemy żyć?

Przemyślmy jeszcze raz to zdanie: Im więcej pragnień, tym więcej cierpienia. Im prostsze przyjmowanie życia takim jakie jest, tym więcej radości.

Obojętnie jaką technikę medytacyjną zastosujemy, nasz umysł będzie z każdym dniem coraz spokojniejszy, a my natomiast coraz bardziej otwarci na ludzi i świat. Medytacje katolickie ojców pustyni i ojca Loyoli, buddyjski zen, islamski sufizm, hinduska bhakti, żydowska kabała, medytacja transcendentalna, joga, buddyzm tybetański – wszystkie one prowadzą do stawania się uważnym. A uwagę ćwiczyć może każdy od przebudzenia do zaśnięcia. Być świadomym siebie i świata, mieć spokojny umysł i zmierzać do poznawania prawdy o sobie i świecie, zbliżać się do Absolutu. We wszystkich tych ścieżkach, na końcu drogi czeka niespodzianka – oświecenie, czyli poszerzenie naszej świadomości.

Jeżeli jesteś sam, zachowuj się tak, jakby patrzyło na ciebie tysiąc oczu – to pomaga w utrzymaniu właściwej ścieżki. Żyj tak uważnie i świadomie, byś bez wstydu mógł umrzeć w każdej chwili.


Moan
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-12
02:41:28

ROZWÓJ DUCHOWY
Wszystko pięknie, ładnie, ale polemizowałbym z tym, czy jest to takie nieodzowne, jak napisałeś...

Ja na przykład sypiam wyłącznie w dzień (między 10, a 18) i generalnie łamię większośc opisanych przez Ciebie zasad, a mimo to czuję się rewelacyjnie :-)

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-11
20:28:34

ROZWÓJ DUCHOWY

> Do prawidłowego funkcjonowania i do pełnego wykorzystania swoich  
> możliwości  

nie ma czegos takiego jak pelne wykorzystanie mozliwosci. Organizmy sa rozne, granice ustala stopien wytrenowania. Natomiast za kazdym razem czlowieka stac dokladnie na to na co go stac :)

maksymalnie rozwinac wszystkie umiejetnosci/zdolnosci itd jest z kolei czysta niemozliwoscia.

> W poprzednich wiekach ludzie dążący do rozwoju duchowego, zamykali się w  
> klasztorach, izolując się od bodźców i pokus świata zewnętrznego. Obecnie,  
> szczególnie w krajach lepiej rozwiniętych, coraz więcej ludzi związanych z  
> biznesem, wysokimi stanowiskami, wybiera medytację.

Wsrod aktorow to juz popularne na maxa, fajny temat do gazet i spokoj od reporterow przez czesc dnia. Wybacz, ale powolanie sie na kulture (i "kulture") zachodnia uwazam za pomysl chybiony. Piszesz o potrzebie spokoju - to zapewnial klasztor, ucieczka do kuchni jest imitacja, podobnie jak rozpaczliwe proby biznesmanow uratowania resztek swojej psychiki.  

> Przemyślmy jeszcze raz to zdanie: Im więcej pragnień, tym więcej  
> cierpienia. Im prostsze przyjmowanie życia takim jakie jest, tym więcej  
> radości.

stoicyzm?
ale im wiecej pragnien tym wiecej mozliwosci samodoskonalenia przy przezwyciezaniu trudnosci, tym wiecej radosci ze zwyciestwa. Ryzyko jest zawsze.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hastur
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-11
22:57:31

ROZWÓJ DUCHOWY
> nie ma czegos takiego jak pelne wykorzystanie mozliwosci.  

Jak to nie ma? Jak się nie da już więcej wyciągnąć, to chyba właśnie jest kres możliwości, nie? ;)
  
> maksymalnie rozwinac wszystkie umiejetnosci/zdolnosci itd jest z kolei  
> czysta niemozliwoscia.

A tam od razu maksymalnie.  

> Wsrod aktorow to juz popularne na maxa, fajny temat do gazet i spokoj od  
> reporterow przez czesc dnia. Wybacz, ale powolanie sie na kulture (i  
> "kulture") zachodnia uwazam za pomysl chybiony. Piszesz o potrzebie  
> spokoju - to zapewnial klasztor, ucieczka do kuchni jest imitacja,  
> podobnie jak rozpaczliwe proby biznesmanow uratowania resztek swojej  
> psychiki.  

Jesteś fachowcem w tej dziedzinie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-15
13:38:05

ROZWÓJ DUCHOWY

> Jak to nie ma? Jak się nie da już więcej wyciągnąć, to chyba właśnie jest  
> kres możliwości, nie? ;)

nie :) bo zawsze wyciaga sie tyle ile sie da :)
w tym momencie wyciagasz jakas norme - nie jest to kres mozliwosci mimo ze W TEJ CHWILI nie wyciagniesz wiecej. W PRZYSZLOSCI mozesz wyciagnac wiecej, natomiast do kresu - takiego ktory wynikalby z fizycznych mozliwosci mozgu - nawet sie nie zblizysz.


> Jesteś fachowcem w tej dziedzinie?

Mam swoje doswiadczenie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hastur
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-15
14:23:25

ROZWÓJ DUCHOWY
> nie :) bo zawsze wyciaga sie tyle ile sie da :)

No właśnie, tyle ile sie da. Czyli nie da się więcej. Czyli to jest kres możliwości (na ta chwilę) :P

> Mam swoje doswiadczenie.

Jakie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-17
14:06:17

ROZWÓJ DUCHOWY
> No właśnie, tyle ile sie da. Czyli nie da się więcej. Czyli to jest kres  
> możliwości (na ta chwilę) :P

chwila to juz odcinek czasu. Wyobraz sobie punkt w przestrzeni. Punkt jak wiadomo z matematyki nie ma wymiarow. Teraz wez USS Enterprise, ktory przelatuje przez ten punkt z predkoscia v rozna od zera :). Nadazamy? Otoz kazda czasteczka USS enterprise ktora kiedykolwiek byla w tym punkcie byla w nim dokladnie 0 sekund czyli w nim nie byla. :) Znajdz analogie to bedziemy kontynuowac temat.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kain
( k|D|j )

zdjecie

Wysłano:
2004-05-17
15:35:32

ROZWÓJ DUCHOWY
> chwila to juz odcinek czasu. Wyobraz sobie punkt w przestrzeni. Punkt jak  
> wiadomo z matematyki nie ma wymiarow. Teraz wez USS Enterprise, ktory  
> przelatuje przez ten punkt z predkoscia v rozna od zera :). Nadazamy? Otoz  
> kazda czasteczka USS enterprise ktora kiedykolwiek byla w tym punkcie byla  
> w nim dokladnie 0 sekund czyli w nim nie byla. :) Znajdz analogie to  
> bedziemy kontynuowac temat.

Uwspolczesniony paradoks Zenona? Podzieliles przestrzen na nieskonczenie male punkty, ale zapomniales, ze to samo mozna zrobic z czasem. Akurat z punktu widzenia matematyki Enterprise byl w tym wyroznionym punkcie przestrzeni, lezacym na trajektorii jego lotu, bo granica ilorazu ds/dt przy dt dazacym do zera istnieje. Czyli w kazdym punkcie przestrzeni istnieje predkosc, co implikuje istnieje dowolnego polozenia wyroznionego punktu Enterprisa ("czasteczki") wzdluz trajektorii (a juz w szczegolnosci gdy mowimy o czasteczce jako o czyms posiadajacym rozciaglosc, zajmujacym pewien obszar).  

Jednak zestawianie punktow (byty platoniczne) z czasteczkami (byty fizyczne) w celach tego typu dowodzenia, nie jest chyba najszczesliwsze. Matematyka to po prostu pewien abstrakcyjny, uzyteczny model. Ale gdy mowimy o nieskonczonosciach ("nieskonczenie male punkty" itp) intuicja czesto nas zawodzi:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-23
10:32:01

ROZWÓJ DUCHOWY
> Jednak zestawianie punktow (byty platoniczne) z czasteczkami (byty  
> fizyczne) w celach tego typu dowodzenia, nie jest chyba najszczesliwsze.  
> Matematyka to po prostu pewien abstrakcyjny, uzyteczny model. Ale gdy  
> mowimy o nieskonczonosciach ("nieskonczenie male punkty" itp) intuicja  
> czesto nas zawodzi:)

Mozna wiec zestawic punkty z punktami, faktu to nie zmieni. Poza tym fajnie wszystko ujmujesz :).

Zagadnienie nasze dotyczy rozwoju duchowego. Wlasnie tutaj trzeba podzielic czas na punkty nieskonczenie male. Lub nawet nie trzeba.
Jesli zgadzamy sie na nieistnienie terazniejszosci, to kazdy stan mozliwosci ludzkich jest juz przeszly, jest wiec niezmienialny, a wiec zarazem najnizszy i najwyzszy mozliwy?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kain
( k|D|j )

zdjecie

Wysłano:
2004-05-23
13:11:33

ROZWÓJ DUCHOWY
> Zagadnienie nasze dotyczy rozwoju duchowego. Wlasnie tutaj trzeba  
> podzielic czas na punkty nieskonczenie male. Lub nawet nie trzeba.
> Jesli zgadzamy sie na nieistnienie terazniejszosci, to kazdy stan  
> mozliwosci ludzkich jest juz przeszly, jest wiec niezmienialny, a wiec  
> zarazem najnizszy i najwyzszy mozliwy?

Wnioskujac z przytoczonego przez Ciebie przykladu (z ruchem) mozna by raczej stwierdzic, ze wszystko stoi w miejscu, jest wiec TYLKO terazniejszosc. A skoro tylko ona, to podobnie  - o zadnych zmianach mowic nie sposob. Zmiany oznaczaja bowiem ruch, brak ruchu to brak zmian. To nawet latwiejsze do zinterpretowania - "jest tylko teraz", zamiast "jest (?) tylko kiedys" jak u Ciebie. Tak czy siak brak przyszlosci oznacza, ze oba stany sa juz niezmienialne :-)

Ale ja sie wtracilem tylko przypadkowo i nie znak kontekstu calej dyskusji, wiec nie wiem czego te rozwazania dotycza :-)
pozdr.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-23
16:47:50

ROZWÓJ DUCHOWY

> Wnioskujac z przytoczonego przez Ciebie przykladu (z ruchem) mozna by  
> raczej stwierdzic, ze wszystko stoi w miejscu,  

nieee :)

> jest wiec TYLKO  
> terazniejszosc. A skoro tylko ona, to podobnie  - o zadnych zmianach mowic  
> nie sposob. Zmiany oznaczaja bowiem ruch, brak ruchu to brak zmian. To  
> nawet latwiejsze do zinterpretowania - "jest tylko teraz", zamiast "jest  
> (?) tylko kiedys" jak u Ciebie. Tak czy siak brak przyszlosci oznacza, ze  
> oba stany sa juz niezmienialne :-)

jest zmiana, tak jak zmieni sie czas, tylko dla kazdego pojedynczego punktu czasowego wartosc jest niezmienialna, wiec nie mozna mowic o szczycie (chyba mozliwosci, ale juz nie pamietam :))

> Ale ja sie wtracilem tylko przypadkowo i nie znak kontekstu calej  
> dyskusji, wiec nie wiem czego te rozwazania dotycza :-)
> pozdr.

ja rowniez pozdrawiam
M_A
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hastur
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-17
15:01:28

ROZWÓJ DUCHOWY
> chwila to juz odcinek czasu. Wyobraz sobie punkt w przestrzeni. Punkt jak  
> wiadomo z matematyki nie ma wymiarow. Teraz wez USS Enterprise, ktory  
> przelatuje przez ten punkt z predkoscia v rozna od zera :). Nadazamy? Otoz  
> kazda czasteczka USS enterprise ktora kiedykolwiek byla w tym punkcie byla  
> w nim dokladnie 0 sekund czyli w nim nie byla. :) Znajdz analogie to  
> bedziemy kontynuowac temat.

Sugerujesz, że nie istnieje teraźniejszość?
Mogę się z tym zgodzić, pod warunkiem, że USS Enterprise zinterpretujemy jako całość, nie dzieląc go na cząsteczki. A zdanie:  

"Otoz  
kazda czasteczka USS enterprise ktora kiedykolwiek byla w tym punkcie byla  
w nim dokladnie 0 sekund czyli w nim nie byla."  

jest wewnętrznie sprzeczne, więc nielogiczne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-23
10:33:12

ROZWÓJ DUCHOWY
A zdanie:  
>  
> "Otoz  
> kazda czasteczka USS enterprise ktora kiedykolwiek byla w tym punkcie byla  
>  
>  w nim dokladnie 0 sekund czyli w nim nie byla."  
>  
> jest wewnętrznie sprzeczne, więc nielogiczne.  

jest slowną zabawą :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2004-05-18
12:31:19

Frazesy uduchowione.
> oczyszczać ciało

~~~
Z czego ?

Ludzie mają jakiegoś bzika na punkcie czystości umysłu lub zmysłów.


> Bardzo rzadko słyszymy co robić, by "oczyścić" naszą psychikę.

~~~
Do pralki ?

Buddyzm to "sprytny sposób na pranie" ?


> Południowa sjesta, gdy cały świat zamiera i chowa się przed upałem,  
> zachód słońca, kiedy świat układa się do snu, a kolor nieba niemal  
> zmusza do zatrzymania się.  

~~~
Nic takiego mnie nie zmusza.


> Nie dajemy szansy naszemu organizmowi na chwilę  
> tak bardzo potrzebnego odpoczynku.

~~~
Bo jak każdy odpoczynek, kończy się zmęczeniem.


> Życie podszyte jest niepokojem, który nie pozwala zasnąć,  
> stajemy się coraz bardziej napięci, nadwrażliwi, byle co może  
> wyprowadzić z równowagi. A przecież w głębi ducha  
> chcemy spokoju i komfortu psychicznego.

~~~
A jak ktoś nie ma tej "głębi ducha" ? to co chce ?


> By zbliżyć się do tego wymarzonego stanu, należy pamiętać o  
> kilku podstawowych rzeczach. A w zasadzie nie wystarczy tylko  
> pamiętać – trzeba je jeszcze robić.

~~~
"
- Panie Lepperze, co pan sądzi o seksie ?
- Wolę to czynić, niż mówić o tym.
"


> Podstawą dobrego funkcjonowania w ciągu dnia jest dobry,  
> głęboki sen w nocy. Zarwana noc odbija się niekorzystnie następnego  
> dnia na pracy całego organizmu, w tym naszego mózgu. Po nie  
> przespanej nocy spada sprawność psychiczna i fizyczna.  
> W czasie dnia nasz organizm wymaga krótkich przerw, podczas  
> których może zregenerować się, doładować akumulatory.  

~~~
Wreszcie coś realnego napisałeś, na chwilę.


> Przerwę w zajęciach czy w pracy można przegadać, przekrzyczeć – zmarnować.
> Ale można też minutę tej przerwy poświęcić na wyciszenie, stając pod ścianą,
> zamykając oczy i przez tę właśnie minutę skupiając się na liczeniu oddechów:  
> wdech raz, wydechy dwa – do dziesięciu i od początku.

~~~
Po co marnować minutę na liczenie oddechów ? Nie lepiej przez tą chwilę wyjść na zewnątrz i połazić sobie na świeżym powietrzu ?

"Niech pan postoi pod ścianą, zamknie oczy, głęboko oddycha, zaraz pana rozstrzelamy, w porządku ?".


> Kiedy po dniu pracy wracamy do domu, dobrze byłoby sprawić  
> "odprężającą kąpiel" swojej psychice, czyli trening autogenny.  
> A przynajmniej usiąść, wyprostować kręgosłup i przez 10 minut  
> skupić się na liczeniu oddechów. Taki zabieg przewietrza nasz mózg,  
> pozwala mu odpocząć i uspokoić się.

~~~
Prędzej pójdę pod prysznic.


> Choć w ich życiu nie dzieje się nic złego, czują,  
> że czegoś im brak, że coś ich ogranicza.

~~~
Egzegeza, kiedyś zabawa, dziś "konieczność".


> I rozpoczynają poszukiwania.

~~~
I szukają grudki złota w mule górskiego strumyka.


> Ważne zaczynają być pytania takie jak: Kim jestem?  
> Skąd się tu wziąłem? Dlaczego muszę umrzeć? Dlaczego cierpię ja i inni?  
> Od wieków mędrcy różnych kultur przekonują, że odpowiedzi możemy  
> znaleźć tylko w sobie.

~~~
Odpowiedzi na takie pytania są dowolne, chodzi tylko o to, żeby porodziło się jeszcze więcej pytań {urojonych problemów}, sztuka myśli i fantazji jest nieubłagana, filozofia jest bardziej esencjalna niż egzystencjalna.

A co tam mędrcy wiedzą o złocie życia ? kiedy nawet przeludnienia pytań - duszących życie - nie dostrzegają.


> Nie sposób o tym mówić – wiadomo, że zmienia to widzenie rzeczywistości.

~~~
"
- Oko zabarwiłem na zielono.  
- Widzę zieloną rzeczywistość !
- Jaki teraz kolor farby chciałby pan wypróbować ? ten z aniołkami, czy z chochlikami ?
"


> To doznanie dotyka istoty rzeczy.

~~~
Istota rzeczy to iluzja.


> I zmienia postrzeganie własnego "ego".  

~~~
Chyba usuwa własne ego.


> ŻARLIWE poszukiwanie Ostatecznej Prawdy na drodze medytacji  

~~~
Na żadnej drodze - oprócz drogi metafizycznej - nie ma "prawdy absolutnej", owa prawda to rozjechane zwierzę na drodze, padlina jedna z wielu.

Żarliwie padlinę potraktować umiał tylko Baudelaire.


> zawsze wiąże się nie tylko z uspokajaniem umysłu, ale  
> oczyszczaniem go z gniewu, chciwości i przywiązania.

~~~
Oczyścić z tych namiętności człowieka, to tak jakby przekształcić granitowy kamień w gąbkę.

A czy ty przypadkiem nie przywiązałeś się do medytacji i zasad etyki buddyjskiej ? Jeżeli tak, to idź się wykąpać i dokładnie wyszoruj twój umysł i zmysły z "nieczystości".


> Nie trzeba podejmować studiów nad buddyzmem, wystarczy przyjrzeć się  
> własnemu życiu. Mędrcy mówią, że prawdziwie żyje ten, kto żyje uważnie.  
> A więc skupianie uwagi no codziennych czynnościach jest także jedną z  
> form medytacji. Skupianie się na czynnościach wedle zasady: "Gdy siedzisz,  
> po prostu siedź, gdy idziesz, po prostu idź" jest niczym innym, jak
> utrzymywaniem umysłu w wiecznym TERAZ.  

~~~
Fajnie.


> Proponuje krótkie ćwiczenie, które można wykonać w wolnej chwili.  
> Usiądź wygodnie i skup się na tym, co w tym momencie odczuwasz,  
> nad tym, jakie sygnały dochodzą do ciebie z ciała i z otoczenia.  
> Jak czujesz krzesło, na którym siedzisz, podłogę, na której opierają się twoje
> stopy, jak bije twoje serce, jak oddychasz, co słyszysz.  
> A na końcu zastanów się, czego pragniesz.

~~~
Moje dupsko czuje krzesło, fakt, stopy mam oparte na podłodze, nie na suficie, serce mnie nie bije, oddycham wiosennym powietrzem, słyszę Ashes Umbry. Czego pragnę ? Piwo mi się skończyło ...


> Jeżeli uczciwie wykonamy to ćwiczenie, ku naszemu zaskoczeniu okaże się,  
> że potrzeby tu i teraz ograniczają się do najprostszych potrzeb fizjologicznych:  
> chce mi się pić, musze iść do toalety, jest mi zimno, jest mi duszno, muszę  
> zmienić pozycję, bo jest mi niewygodnie. Co więc się stało z tymi wszystkimi  
> innymi sprawami? Co się stało z tym, bez czego, jak nam się wydawało, nie  
> możemy żyć?

~~~
No właśnie, gdzie moje drugie piwo ?


> Przemyślmy jeszcze raz to zdanie: Im więcej pragnień, tym więcej  
> cierpienia. Im prostsze przyjmowanie życia takim jakie jest,  
> tym więcej radości.

~~~
Bzdura, im więcej namiętności, tym więcej (radości) życia. Boisz się głębin życia ? i Schopenhauera za plecami jeszcze ukrywasz.


> Być świadomym siebie i świata, mieć spokojny umysł i zmierzać  
> do poznawania prawdy o sobie i świecie, zbliżać się do Absolutu.

~~~
A wam mistykom jedno w głowie : upojenie alkoholowe. Zawsze na koniec popijacie Absoluta ? Polskich wódek nie lubicie ?


> We wszystkich tych ścieżkach, na końcu drogi czeka  
> niespodzianka – oświecenie, czyli poszerzenie naszej świadomości.

~~~
Na końcu mojej ścieżki czeka śmierć.  


> Jeżeli jesteś sam, zachowuj się tak, jakby patrzyło na ciebie tysiąc  
> oczu – to pomaga w utrzymaniu właściwej ścieżki.

~~~
Jestem sam i chrzani mnie czy patrzy na mnie tysiąc oczu, czy mniej lub więcej.


> Żyj tak uważnie i świadomie, byś bez wstydu mógł umrzeć w każdej chwili.

~~~
Nie, dziękuję, z takim sposobem życia jaki przedstawiłeś, u mnie żyć się nie da, zresztą, i tak wszystko po swojemu (z)robię.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-05-11
10:04:17

ROZWÓJ DUCHOWY
oczyszczanie psychiki wg R.

- pół litra Smirnoffa
- 3 piwa Lech Mocny
- kurczak z rożna
- golonka zapiekana
- 1 kg frytek

zaaplikowane razem powoduje oczyszczenie i ciała i psychiki :)


a na poważnie, gdy chcę się wyciszyć zajmuje się Michem (owczarek staroniemiecki 48 kg), Osamą (wredna suka... znaczy się kotka) lub gapię się w akwarium i karmię rybki, generalnie wycieszenie w moim przypadku polega na kontakcie z przyrodą i unikaniu ludzi, a nadmiar ludzi to skaranie mizantropa
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hell_ip
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-12
00:56:30

ROZWÓJ DUCHOWY
> oczyszczanie psychiki wg R.
>  
> - pół litra Smirnoffa
> - 3 piwa Lech Mocny
> - kurczak z rożna
> - golonka zapiekana
> - 1 kg frytek
>  
> zaaplikowane razem powoduje oczyszczenie i ciała i psychiki :)

Utratę świadomości, wymioty a na drugi dzień kaca ;)

> a na poważnie, gdy chcę się wyciszyć zajmuje się Michem (owczarek  
> staroniemiecki 48 kg), Osamą (wredna suka... znaczy się kotka) lub gapię  
> się w akwarium i karmię rybki, generalnie wycieszenie w moim przypadku  
> polega na kontakcie z przyrodą i unikaniu ludzi, a nadmiar ludzi to  
> skaranie mizantropa

Oczyszczenie psychiki powinno zachodzić podczas snu. Wtedy to organizm się regeneruje a mózg zostaje odciążany i to jest chyba najlepsza metoda samooczyszczania. Inaczej jest, gdy nie ma możliwości snu, wtedy dobrym rozwiązaniem są samotne spacery na łono natury i wyciszanie obserwując piękno przyrody.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-13
08:57:38

ROZWÓJ DUCHOWY
Co masz na myśli pisząc "gdy nie ma możliwości snu"??? Przecież bez snu w ciągu kilkunastu dni człowiek umiera :-P

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hell_ip
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-13
13:24:19

ROZWÓJ DUCHOWY
> Co masz na myśli pisząc "gdy nie ma możliwości snu"???

Mam na myśli to, że czasami nie możesz się od tak po prostu położyć spać, bo jesteś gdzieś poza domem, albo w domu masz gości i nie wypada spać, a masz potrzebę wyciszenia :)

> Przecież bez snu w ciągu kilkunastu dni człowiek umiera :-P

Przecież nie mówie, że nie ma w ogóle możliwości snu ;) a poza tym da się żyć bez snu, są ludzie którzy nie śpią ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-14
02:35:34

ROZWÓJ DUCHOWY
> Mam na myśli to, że czasami nie możesz się od tak po prostu położyć spać,  
> bo jesteś gdzieś poza domem, albo w domu masz gości i nie wypada spać, a  
> masz potrzebę wyciszenia :)

A chyba że tak :-)
> Przecież nie mówie, że nie ma w ogóle możliwości snu ;) a poza tym da się  
> żyć bez snu, są ludzie którzy nie śpią ;)

Nie ma takich ludzi, to wszystko jedna wielka ściema :-P

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hell_ip
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-14
16:55:08

ROZWÓJ DUCHOWY
> Nie ma takich ludzi, to wszystko jedna wielka ściema :-P
Tak sądzi każdy, lecz po zetknięciu się z takimi ludźmi zmienia zdanie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-14
18:07:31

ROZWÓJ DUCHOWY
> > Nie ma takich ludzi, to wszystko jedna wielka ściema :-P
> Tak sądzi każdy, lecz po zetknięciu się z takimi ludźmi zmienia zdanie.  

Taaak?Chętnie poznam...i zgarnę Nobla!
:>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hell_ip
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-14
18:21:21

ROZWÓJ DUCHOWY
> Taaak?Chętnie poznam...i zgarnę Nobla!
> :>
Może kiedyś poznasz...
A tymczasem nie chce mi sie już produkowac na ten temat.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-14
18:34:26

ROZWÓJ DUCHOWY
> > Taaak?Chętnie poznam...i zgarnę Nobla!
> > :>
> Może kiedyś poznasz...
> A tymczasem nie chce mi sie już produkowac na ten temat.

Eh,nie traktuj, mojego posta za próbę hiperracjonalistycznego (dzięki Ci Armandzie za to słowo!) deprecjonowania Twoich słów. Niestety - dla zdrowego choćby rozsądku każdy z nas musi zachować pewną,naet dość dużą dozę sceptycyzmu. Dlatego jeśli przedstawia się jakiś fakt stojący w sprzeczności z fundamentalnymi zasadami ludzkiej myśli, wypadało by trochę rozszerzyć temat,poprzeć minimalną argumentacją etc.

Na Księżycu żyją fioletowe gumisie.
Nie wierzysz mi?!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
hell_ip
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-14
18:47:18

ROZWÓJ DUCHOWY
> Dlatego jeśli przedstawia się jakiś fakt stojący w  
> sprzeczności z fundamentalnymi zasadami ludzkiej myśli, wypadało by trochę  
> rozszerzyć temat,poprzeć minimalną argumentacją etc.

Gdybym nie wiedział co mówie to bym nie mowił... gdyż chodzi o mojego śp. Dziadka, który nie spał po nocach włocząc się po wiosce. Nie mogł spać. nie wiem czemu, to chyba wynikało z jakiejś choroby...  
to wszystko... nie wracajmy wiecej do tego tematu bo nie jest on dla mnie przyjemny...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-15
05:01:06

ROZWÓJ DUCHOWY
Może to była Śmiertelna Dziedziczna Bezsenność (choroba wywoływana przez priony)? ]:->

A poza tym starsi ludzie potrzebują o wiele mniej snu niż młodzi - ponoć dziewięćdziesięciolatkowi wystarcza 1h na dobę...

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Dynos
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-14
20:03:33

ROZWÓJ DUCHOWY
> Na Księżycu żyją fioletowe gumisie.
> Nie wierzysz mi?!


Są ludzie, którzy nie śpią...też przynajmniej o nich słyszałem. Wydaje się to nieco nieprawdopodobne, szczególnie zestawiając z tym mój standard dobowy..czyli jakieś 12 godzin snu.  
W pamięci mi utkwił przypadek dwuletniej abscynencji od częstotliwości mózgu beta. Człowiek ten funkcjonował normalnie (jeśli można tak to określić), tzn. nie sprawiał wrażenia zombie potykającego się o krawędź dywanu.
No ale są to fenomeny, coś na styl fakirskich umiejętności przezwyciężenia bólu, głodu...z tym że chyba nabyte, bo wyćwiczyć tego zdaje się nie da.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-15
04:46:13

ROZWÓJ DUCHOWY
Dopóki nie zobaczę nieprzerwanego przez dwa tygodnie zapisu EEG takiego człowieka, nie uwierzę.

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-14
18:10:29

ROZWÓJ DUCHOWY
> Nie ma takich ludzi, to wszystko jedna wielka ściema :-P

Ty niedowiarku! Może jeszcze powiesz że nie wierzysz że są ludzie kórzy nie jedzą, w ludzi którzy żyją wieczne i ludzi przylatujący w dyskowatych pojazdach kosmicznych by wszczepiać nam do mózgu mikrochipy kierujące naszymi poczynaniami! ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-15
04:47:04

ROZWÓJ DUCHOWY
Ach wybaczcie mnie, człowiekowi małej wiary!

Wierzę w UFO - przecież Mr. Spock gdzieś tam musi istnieć, no nie? :-P

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Doom
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-17
17:45:11

ROZWÓJ DUCHOWY
> ROZWÓJ DUCHOWY
>  
>  Nie dajemy szansy naszemu  
> organizmowi na chwilę tak bardzo potrzebnego odpoczynku. Życie podszyte  
> jest niepokojem, który nie pozwala zasnąć, stajemy się coraz bardziej  
> napięci, nadwrażliwi, byle co może wyprowadzić z równowagi. >  

No cóż jest jak jest a najpiękniejsze co może być dla mnie to cały dzień wykorzystany na do granic możliwości.  Im więcej pracujemy, ćwiczymy czy wytężamy umysł tym szybciej nasz organizm się regeneruje fizycznie i psychicznie. Osobiście najbardziej lubię po stresującym dniu siłownię, wtedy całe napięcie uchodzi z organizmu a zasypiasz w minutę jak niemowlę bez liczenia baranów czy oddechów. To właśnie brak kondycji fizycznej, ćwiczeń prowadzi do frustracji o której wspominasz.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-20
10:02:52

ROZWÓJ DUCHOWY
Jak widze Moan ćpanko uprawia regularnie,skoro takie wątki sadzi nagminnie.
Jeden pod drugim,niuejdzowski bełkot.
Dlaczego nie dostal za to prega?Bo ladnie to wyglada,mimo badziewnej tresci?


Krew
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
foxik
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-05-12
17:25:40

ROZWÓJ DUCHOWY
> Człowiek, który żyje w naturalnym rytmie przyrody, dzięki niej  
> doświadcz właśnie takich chwil. Południowa sjesta, gdy cały świat zamiera  
> i chowa się przed upałem, zachód słońca, kiedy świat układa się do snu, a  
> kolor nieba niemal zmusza do zatrzymania się.

Tiaaa... sypiam gdzie sie da, kiedy sie da (glownie na zajeciach) i zyje :)
Szczesliwy i zadowolony :)

> Podstawą dobrego funkcjonowania w ciągu dnia jest dobry, głęboki sen w  
> nocy.

W nocy jest cala masa innych, ciekawszych rzeczy do robienia niz sen, spi sie w dzien (od tego jest)

> Zarwana noc odbija się niekorzystnie następnego dnia na pracy całego  
> organizmu, w tym naszego mózgu. Po nie przespanej nocy spada sprawność  
> psychiczna i fizyczna. W czasie dnia nasz organizm wymaga krótkich przerw,  
> podczas których może zregenerować się, doładować akumulatory.

Yhy... na 15s palce do gniazdka i naladowany :)

> Inna formą skupienia umysłu jest trening autogenny. Na początku najlepiej  
> wykonywać go leżąc, rozluźniając ręce i nogi. Należy nauczyć się podanych  
> poniżej sugestii na pamięć i w myślach powtarzać je sobie dwukrotnie, z  
> odstępem 10-sekundowym, co minutę:
> prawa ręka jest ciężka,

Kieliszek...

> prawa ręka jest ciepła,

...qfa rozlalem...

> oddech jest lekki i swobodny,

...ale jakos udalo sie wypic...

> serce bije miarowo, spokojnie,

...az mi lepiej...

> w brzuchu czuję przyjemne ciepło,

...grzeje... w koncu spiryt...

> czoło jest przyjemnie chłodne,

...a moze to jednak metyl ?

> Żeby dobrze przygotować się do snu, co najmniej godzinę wcześniej  
> powinniśmy zrezygnować z wszelkiej pracy umysłowej, a już w łóżku zrobić  
> sobie jeszcze raz trening autogenny, lub policzyć oddechy. Spokojny umysł  
> w chwili zasypiania pozwala na bardziej regenerujący sen.

Kilka piw, ew. 0,5-0,7l i spie jak niemowlak :)
  
> Ważne  
> zaczynają być pytania takie jak: Kim jestem?

To wiem

> Skąd się tu wziąłem?

Zrobili mnie rodzice ?? :P

> Dlaczego  
> muszę umrzeć?

Chcialbys zyc wiecznie ??
Popatrz na 80-90 latkow, juz nieruchawa, ledwie zyjaca, z zanikami pamieci, nierozpoznajacy juz rodziny... i tak bys chcial miec wiecznie ??

> ŻARLIWE poszukiwanie Ostatecznej Prawdy na drodze medytacji zawsze wiąże  
> się nie tylko z uspokajaniem umysłu, ale oczyszczaniem go z gniewu,  
> chciwości i przywiązania. Nie trzeba podejmować studiów nad buddyzmem,  
> wystarczy przyjrzeć się własnemu życiu. Mędrcy mówią, że prawdziwie żyje  
> ten, kto żyje uważnie. A więc skupianie uwagi no codziennych czynnościach  
> jest także jedną z form medytacji. Skupianie się na czynnościach wedle  
> zasady: "Gdy siedzisz, po prostu siedź, gdy idziesz, po prostu idź" jest  
> niczym innym, jak utrzymywaniem umysłu w wiecznym TERAZ.

Jak chcesz "zarliwie" poszukiwac "ostatecznej prawdy" zapisz sie do SJ czy innej sekty
  
> Proponuje krótkie ćwiczenie, które można wykonać w wolnej chwili.
> Usiądź wygodnie i skup się na tym, co w tym momencie odczuwasz, nad tym,  
> jakie sygnały dochodzą do ciebie z ciała i z otoczenia. Jak czujesz  
> krzesło, na którym siedzisz, podłogę, na której opierają się twoje stopy,  
> jak bije twoje serce, jak oddychasz, co słyszysz. A na końcu zastanów się,  
> czego pragniesz.

Papieru toaletowego ROTFL :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Amorgen
( Nieobecni mają rację )

zdjecie

Wysłano:
2004-05-15
11:11:03

ROZWÓJ DUCHOWY
  
> Czas spoczynku wyznacza długość dnia.  

Zależy. Ja tam jestem stworzeniem zdecydowanie nocnym. A rebours.

>W ziemie śpi się dłużej, w lecie krócej.  

Nienienie. To nie tak! W ziemie śpi się snem wiecznym.  

A niektóre zwierzęta zapadają w sen zimowy.
Czy mamy je naśladować?
    
> usiąść, wyprostować kręgosłup i przez 10 minut skupić się na  
> liczeniu oddechów.  

Proponuję inny wariant - liczenie butelek z browarkiem i opróżnianie  
ich. Oczywiście w wesołym towarzystwie. :-D
  
>W sugestiach nie wolno używać słowa "NIE"

Dzięki za sugestię.
  
> a już w łóżku zrobić sobie jeszcze raz trening autogenny, lub policzyć oddechy.  

E-e… "W łóżku" to ja wolę nieco inny trening.
  
> w różnych momentach  
> życia ludziom przestaje wystarczać penetrowanie świata zewnętrznego.  
> Zwracają się w tedy w głąb siebie,  

Uuuuuppppssss! Autopenetracja?!… To chyba nazywa się jakoś inaczej.  
    
> A na końcu zastanów się,  
> czego pragniesz.
> Jeżeli uczciwie wykonamy to ćwiczenie, okaże się,  
> że potrzeby tu i teraz ograniczają się do najprostszych potrzeb  
> fizjologicznych: chce mi się pić, musze iść do toalety, jest mi zimno,  
> jest mi duszno, muszę zmienić pozycję, bo jest mi niewygodnie.  

No cóż, każdemu według jego własnej fantazji. Mnie samo chodzenie do toalety,  
jedzenie, picie i oddychanie jakoś nie wystarcza. To bardzo zgrzebna, bardzo
"podstawowa" wizja egzystencji i ludzkich potrzeb. W piramidzie Maslowa  
znajdziesz toto na samiutkim dole.  

>Co więc się  
> stało z tymi wszystkimi innymi sprawami? Co się stało z tym, bez czego,  
> jak nam się wydawało, nie możemy żyć?

Potrzeby "wyższe" można zaspokoić jedynie wtedy, kiedy potrzeby "niższe"
już zaspokoiliśmy. Jeżeli kogoś dotkliwie "uwiera" przepełniony pęcherz, na  
pewno nie będzie ze stoickim spokojem rozprawiał o literaturze, tylko pójdzie  
sobie jak najszybciej ulżyć. Dopiero potem wróci na literackie poletko. O ile  
będzie miał na to ochotę.

  
> Medytacje katolickie ojców pustyni i ojca Loyoli, buddyjski  
> zen, islamski sufizm, hinduska bhakti, żydowska kabała, medytacja  
> transcendentalna, joga, buddyzm tybetański –  

Sorx. Żydowska kabała nie pasuje do Twojego obrazka.  


Amorgen

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>