| Satan.pl > Forum > Satanizm > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Foxyana | 2005-03-04 - 14:08:58 | |
| Rut | 2005-03-05 - 21:15:25 | |
| black orchid | 2005-03-06 - 00:51:14 | |
| crowley | 2005-03-06 - 18:47:40 | |
| Kot von Lyck | 2005-03-08 - 12:05:38 | |
| Rut | 2005-03-08 - 13:19:25 | |
| E g o | 2005-03-08 - 13:32:07 | |
| Kot von Lyck | 2005-03-09 - 09:50:33 | |
| crowley | 2005-03-10 - 21:18:51 | |
| Stonewalker | 2005-04-05 - 20:37:46 | |
| Eforiusz | 2005-03-21 - 22:43:09 | |
| Aguares | 2005-03-22 - 00:53:12 | |
| Cień | 2005-03-25 - 16:48:23 | |
| toolka | 2005-03-04 - 18:39:17 | |
| Iblis666 | 2005-03-24 - 23:04:02 | |
| xyzak | 2005-03-23 - 07:48:14 | |
| Nothing | 2005-04-05 - 15:16:23 | |
| xyzak | 2005-04-05 - 19:33:16 | |
| Nothing | 2005-04-06 - 08:35:33 | |
| Merineth | 2005-03-04 - 16:00:50 | |
| necrude | 2005-03-31 - 14:23:48 | |
| Venitas | 2005-03-20 - 11:05:48 | |
| Dawid231 | 2005-03-15 - 20:51:24 | |
| Shogun | 2005-03-16 - 03:00:12 | |
| Dawid231 | 2005-03-17 - 20:52:07 | |
| Shogun | 2005-03-17 - 21:08:44 | |
| Dawid231 | 2005-03-17 - 21:53:32 | |
| Kostrzewska | 2005-03-04 - 19:37:06 | |
| crowley | 2005-03-05 - 22:05:20 | |
| Kostrzewska | 2005-03-05 - 22:21:57 | |
| black orchid | 2005-03-06 - 00:55:30 | |
| Kostrzewska | 2005-03-06 - 15:18:39 | |
| crowley | 2005-03-06 - 18:50:38 | |
| black orchid | 2005-03-06 - 19:22:20 | |
| crowley | 2005-03-07 - 19:27:14 | |
| Cień | 2005-03-06 - 20:33:08 | |
| crowley | 2005-03-06 - 18:49:40 | |
| crowley | 2005-03-05 - 22:25:01 | |
| Kostrzewska | 2005-03-05 - 22:36:18 | |
| crowley | 2005-03-05 - 22:45:24 | |
| Kostrzewska | 2005-03-05 - 22:53:18 | |
| crowley | 2005-03-05 - 22:59:42 | |
| Kostrzewska | 2005-03-05 - 23:11:05 | |
| crowley | 2005-03-05 - 23:19:47 | |
| Hast | 2005-03-09 - 11:37:52 | |
| Kostrzewska | 2005-03-10 - 14:29:03 | |
| crowley | 2005-03-10 - 21:19:56 | |
| Kostrzewska | 2005-03-17 - 12:41:35 | |
| crowley | 2005-03-17 - 15:36:48 | |
| Kostrzewska | 2005-03-17 - 15:58:21 | |
| crowley | 2005-03-17 - 17:28:22 | |
| Cień | 2005-03-06 - 20:40:22 | |
| Kostrzewska | 2005-03-06 - 22:27:50 | |
| crowley | 2005-03-07 - 19:31:36 | |
| Kostrzewska | 2005-03-10 - 14:09:03 | |
| crowley | 2005-03-10 - 19:32:10 | |
| Kostrzewska | 2005-03-17 - 12:52:07 | |
| Aguares | 2005-03-17 - 13:03:34 | |
| Kostrzewska | 2005-03-17 - 13:06:16 | |
| Aguares | 2005-03-17 - 13:10:11 | |
| Cień | 2005-03-19 - 12:18:26 | |
| Aguares | 2005-03-19 - 13:06:24 | |
| crowley | 2005-03-17 - 17:14:20 | |
| black orchid | 2005-03-10 - 21:05:42 | |
| crowley | 2005-03-10 - 21:16:43 | |
| black orchid | 2005-03-10 - 21:55:15 | |
| crowley | 2005-03-11 - 10:51:54 | |
| black orchid | 2005-03-11 - 11:17:49 | |
| crowley | 2005-03-11 - 11:19:29 | |
| black orchid | 2005-03-11 - 11:24:17 | |
| crowley | 2005-03-11 - 11:26:20 | |
| black orchid | 2005-03-11 - 11:31:26 | |
| crowley | 2005-03-07 - 19:30:01 | |
| Foxyana | 2005-03-05 - 13:42:36 | |
| Nothing | 2005-03-05 - 19:55:28 | |
| crowley | 2005-03-05 - 22:07:08 | |
| Nothing | 2005-03-05 - 22:27:18 | |
| Shogun | 2005-03-12 - 15:40:19 | |
| Kostrzewska | 2005-03-05 - 21:59:24 | |
| Nothing | 2005-03-05 - 22:22:01 | |
| Kostrzewska | 2005-03-05 - 22:27:23 | |
| crowley | 2005-03-05 - 22:47:00 | |
| Kostrzewska | 2005-03-05 - 22:55:29 | |
| crowley | 2005-03-05 - 23:01:13 | |
| Nothing | 2005-03-05 - 22:37:00 | |
| Kostrzewska | 2005-03-05 - 22:48:55 | |
| crowley | 2005-03-05 - 22:52:49 | |
| Kostrzewska | 2005-03-05 - 23:05:59 | |
| crowley | 2005-03-05 - 23:12:30 | |
| crowley | 2005-03-05 - 22:01:06 | |
| Foxyana | 2005-03-06 - 10:55:47 | |
| crowley | 2005-03-06 - 18:46:18 | |
| Foxyana | 2005-03-07 - 13:58:38 | |
| crowley | 2005-03-07 - 19:28:04 | |
| necrude | 2005-03-31 - 14:18:59 | |
| Stonewalker | 2005-03-27 - 16:33:25 | |
| Shogun | 2005-03-27 - 16:49:18 | |
| Nothing | 2005-04-05 - 15:09:49 | |
| Shogun | 2005-04-05 - 15:16:12 | |
| Nothing | 2005-04-05 - 15:18:25 | |
| Shogun | 2005-04-05 - 19:16:47 | |
| Nothing | 2005-04-06 - 09:24:42 | |
| Shogun | 2005-04-06 - 18:07:14 | |
| Nothing | 2005-04-06 - 18:28:43 | |
| Shogun | 2005-04-06 - 19:09:23 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Foxyana [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-04 14:08:58 |
hedonizm średniowieczny : brak cierpien i spokój wewnetrzny, pogląd, że każdy z nas ma w sobie wrodzoną radośc ktorej nie nalezy zakłucać czy współczesny : podażanie za rozkosza za wszelką cenę ? Osobiscie staram się zyc sobie spokojnie według własnego Ja i nie zakłucac harmonii uczuć. Jak cos lub ktos źle na mnie działa to eliminuję natychmiast, ale nie powiedziałabym że gonię za rozkosznymi wrazeniami, ani tez nie skrzywdze intencjonalnie człowieka po to by zrobić sobie dobrze. Jestem zajebista egoistką i myslę tylko i wyłacznie o sobie ale nie wyznaje zasady 'po trupach do celu'. A jak Wy? |
|
Rut [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 21:15:25 |
hedonizm > średniowieczny : brak cierpien i spokój wewnetrzny, pogląd, że każdy z nas > ma w sobie wrodzoną radośc ktorej nie nalezy zakłucać Z tego co mi wiadomo to średniowiecze było ciemną epoką, ludzie dążyli za Bogiem, a nie dbali o siebie, uważali że cierpieniem są bliżej Boga i niebiosa... więc nie dbali o swój cielesny wygląd. W średniowieczu także rozwinęła się prostytucja, najwiecej rabunków itp. > współczesny : podażanie za rozkosza za wszelką cenę ? Zyję swoim tokiem życia, w zależności od sytuacji i czasu. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-06 00:51:14 |
hedonizm > Z tego co mi wiadomo to średniowiecze było ciemną epoką, ludzie dążyli za > Bogiem, a nie dbali o siebie, uważali że cierpieniem są bliżej Boga i > niebiosa... więc nie dbali o swój cielesny wygląd. W średniowieczu także > rozwinęła się prostytucja, najwiecej rabunków itp. średniowiecze to nie tylko "ciemna epoka", to raczej ciągła breuglowska walka karnawału z postem ;) Ludzie średniowiecza umieli się bawić i bawili się niezle. Polecam Ci "Jesień średniowiecza'" i "Homo ludens" Huizingi. Pozdr. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-06 18:47:40 |
hedonizm > średniowiecze to nie tylko "ciemna epoka", to raczej ciągła breuglowska > walka karnawału z postem ;) > Ludzie średniowiecza umieli się bawić i bawili się niezle. Polecam Ci > "Jesień średniowiecza'" i "Homo ludens" Huizingi. > Pozdr. Pod tym względem Średniowiecze przypomina mentalność dzisiejszych Chrześcijan, najpierw się dobrze bawią, potem łapią ich wyrzuty sumienia i idą się wyspowiadać :) |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-08 12:05:38 |
hedonizm > Z tego co mi wiadomo to średniowiecze było ciemną epoką, ludzie dążyli za > Bogiem, a nie dbali o siebie, uważali że cierpieniem są bliżej Boga i > niebiosa... Jedna rzecz to ta głoszona przez kosciół doktryna o umartwianiu się, a druga to stan faktyczny, > więc nie dbali o swój cielesny wygląd. Dbali. I to bardzo. Kąpali się raz w tygodniu przynajmniej, a w późniejszych epokach to bywało tragicznie, bodajże Henryk VIII (ale głowy nie dam, jakiś król Anglii) wykąpał się 3 razy w życiu: jak się urodził to go wykąpali, jak raz wpadł do jakiegoś bajorka, czy rzeki i po śmierci, podczas przygotowań do pogrzebu (wiem, to już nie w życiu), > W średniowieczu także > rozwinęła się prostytucja, najwiecej rabunków Oj nie, W kwestii rabunków i prostytucji to w średniowieczu było dużo lepiej niż teraz. Z tylko gwałtami było dużo gorzej, zabójstwa były częstsze, ale w większości we w miarę uczciwej walce;) |
|
Rut [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-08 13:19:25 |
hedonizm > > Z tego co mi wiadomo to średniowiecze było ciemną epoką, ludzie > dążyli za > > Bogiem, a nie dbali o siebie, uważali że cierpieniem są bliżej Boga i > > > niebiosa... > > Jedna rzecz to ta głoszona przez kosciół doktryna o umartwianiu się, a > druga to stan faktyczny, > > > więc nie dbali o swój cielesny wygląd. > > Dbali. I to bardzo. Kąpali się raz w tygodniu przynajmniej, a w > późniejszych epokach to bywało tragicznie, bodajże Henryk VIII (ale głowy > nie dam, jakiś król Anglii) wykąpał się 3 razy w życiu: jak się urodził to > go wykąpali, jak raz wpadł do jakiegoś bajorka, czy rzeki i po śmierci, > podczas przygotowań do pogrzebu (wiem, to już nie w życiu), ja znam tylko przypadki gdy się nie myli. a jeśli wogóle to właśnie żadko. > > W średniowieczu także > > rozwinęła się prostytucja, najwiecej rabunków > > Oj nie, > W kwestii rabunków i prostytucji to w średniowieczu było dużo lepiej niż > teraz. > Z tylko gwałtami było dużo gorzej, zabójstwa były częstsze, ale w > większości we w miarę uczciwej walce;) a nie uważasz że nie koniecznie, tlyko poprostu teraz mamy media które to nagłaśniają a keidyś nie było. Dotego więcej ukrywano, szczególnie gdy to był zamach ważnego. |
|
E g o ( Kalejdoskop piekieł ) ![]() Wysłano: 2005-03-08 13:32:07 |
Żadko, moja żabko ... > wogóle > żadko. > tlyko > keidyś ~~~ ... włącz sobie previewa, zanim nie będzie za późno :> |
|
Kot von Lyck [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-09 09:50:33 |
hedonizm > ja znam tylko przypadki gdy się nie myli. a jeśli wogóle to właśnie > żadko. Owszem, były przypadki skrajne, ale w porównanie z następnymi 400 powiedzmy laty, to średniowiecze było czystą epoką, W Paryżu w XIII były 23 łaźnie publiczne, widać zapotrzebowanie na nie było, > a nie uważasz że nie koniecznie, tlyko poprostu teraz mamy media które to > nagłaśniają a keidyś nie było. Dotego więcej ukrywano, szczególnie gdy to > był zamach ważnego. O ilu prostych zabójstwach słyszysz w mediach? Ale chodzi mi o takie rabunki, zabójstwa w bójkach, czy coś? Chyba niespecjalnie często, nie uważasz? Poza tym w średniowieczu nie było sensu ukrywać swojej zbrodni, dajmy na to prawo salickie (wczesne średniowiecze) za zabójstwo współobywatela nakładało karę 8000 denarów (przykładowo denar Karola Wlk. to moneta o wadze 1,5 g, ze srebra, czyli 12 kg srebra) a za zabójstwo z ukryciem zwłok od 24 do 72 tysięcy denarów, czyli całkiem sporo, od 36 do ok. 100 kg srebra. Pozostawała jeszcze kwestia uznania winy, ale te kary ukazują jak ludzie średniowieczni podchodzili do kwestii ważności zbrodni, jak paskudnym przestępstwem było dla nich ukrycie zwłok (dusza niepogrzebanego nie miała szansy na zbawienie), czegoś takiego się nie robiło. Po prostu, mogłeś zabić człowieka, to było nawet czeste, ale ukrycie zwłok..... niee, nie ma mowy, to się mogło zbyt źle skończyć dla zabójcy.... |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-10 21:18:51 |
hedonizm > O ilu prostych zabójstwach słyszysz w mediach? Ale chodzi mi o takie > rabunki, zabójstwa w bójkach, czy coś? Chyba niespecjalnie często, nie > uważasz? Codziennie o jakimś słyszę. Jakby media chciały nagłaśniać sprawę każdego pojedynczego zabójstwa to by im doby nie starczyło. |
|
Stonewalker [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-04-05 20:37:46 |
hedonizm Hedonizm Hedonizm jest pojęciem, które niejako przylega do filozofii satanizmu. Ale, czy można wprowadzić podział na hedonizm racjonalny, i po prostu hedonizm? Każdy podpisujący się pod tę część filozofii satanistycznej, powinien być świadomy, że człowiek żyje w społeczeństwie, czyli w pewnej formie instytucji opierającej się o współzależności między jednostkami tworzącymi. Chcąc żyć szczęśliwie, możemy, albo żyć w zgodzie ze społeczeństwem, albo żyć naprzeciw, nie wplątując się w jego matnię, ale będąc narażonym na ataki. To, jaką formę wybierzemy, powinno zależeć od własnego sumienia, jeżeli takowe posiadamy, :) albo od tego, czy wolimy cieszyć się życiem, ślepo idąc ku szczęściu w każdej formie i każdym przejawie. Idąc na kompromisy, tracimy z pod nóg podstawy hedonistyczne, a przybieramy formę pasywną, polegającą przyjmowaniu tego, co nam dadzą, grzecznie otwierając dziubek. Tak więc, dochodzimy do konkluzji, że albo idziemy na przekór, bo inaczej się nie da, ale nasze szczęście nie jest od nikogo uzależnione, albo dajemy się zniewolić, ale dostajemy tyle, na ile sobie powolutku do przodu brnąc zarobimy. Btw. Czy tylko ja widzę w tym analogię do inwestowania w akcje różnego ryzyka? :) |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-21 22:43:09 |
hedonizm > średniowieczny : brak cierpien i spokój wewnetrzny, pogląd, że każdy z nas > ma w sobie wrodzoną radośc ktorej nie nalezy zakłucać > > czy > > współczesny : podażanie za rozkosza za wszelką cenę ? Po trochu jedno i drugie. Jednostka musi za pomocą doświadczenia sprawdzić, co dla niej najlepszym jest. Przesada jest wskazana, ażeby zachować (albo może zbudować) spokój wewnętrzny. Otóż przesada daje nam nadmiar, w którym możemy przebierać i wybrać to, co najbardziej potrzebnym nam ma być. Przesada jest mniejszym złem z obu skrajności, z której ta druga - niedostatek - jest (o wiele bardziej) druzgocąca. > Osobiscie staram się zyc sobie spokojnie według własnego Ja i nie zakłucac > harmonii uczuć. Jak cos lub ktos źle na mnie działa to eliminuję > natychmiast, ale nie powiedziałabym że gonię za rozkosznymi wrazeniami, > ani tez nie skrzywdze intencjonalnie człowieka po to by zrobić sobie > dobrze. Jestem zajebista egoistką i myslę tylko i wyłacznie o sobie ale > nie wyznaje zasady 'po trupach do celu'. Wielu przede mną to rzekło: czasem trzeba dążyć "po trupach" do celu, ażeby samemu trupem nie zostać. |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-22 00:53:12 |
hedonizm > Wielu przede mną to rzekło: czasem trzeba dążyć "po trupach" do celu, > ażeby samemu trupem nie zostać. ja pierdole... ale qwa odkrywcze... skad to synek skopiowałeś??? pucuj sie madafaka... serio.. mam prosbe do niedobitkow kasty moderskiej na tym sajcie: w takich przypadkach panowie popełnia sie seppuku... ,uniewinniam Wiktora bo jest w trakcie przeprowadzki... reszta kolumna harakirna marsz....;PPPPP po jednym łakizaszi na ryj i wypad w kąt se pruć... poziom = - pukanie od zęzy... |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-25 16:48:23 |
hedonizm > serio.. mam prosbe do niedobitkow kasty moderskiej na tym sajcie: w takich > przypadkach panowie popełnia sie seppuku... ,uniewinniam Wiktora bo jest w > trakcie przeprowadzki... reszta kolumna harakirna marsz....;PPPPP po > jednym łakizaszi na ryj i wypad w kąt se pruć... poziom = - pukanie od > zęzy... Uważaj lepiej na wątrobę! ;P |
|
toolka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-04 18:39:17 |
hedonizm > średniowieczny : brak cierpien i spokój wewnetrzny, pogląd, że każdy z nas > ma w sobie wrodzoną radośc ktorej nie nalezy zakłucać to odpada- nie chciałabym by moje życie bylo pozbawione cierpień > współczesny : podażanie za rozkosza za wszelką cenę ? to też raczej odpada- moim celem w życiu nie jest osiąganie rozkoszy gdzie tylko się da u mnie też na pierwszy tor idzie własne JA. ale nie staram się wcale wszędzie szukać szczęścia czy wygody. |
|
Iblis666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-24 23:04:02 |
hedonizm > Jestem zajebista egoistką i myslę tylko i wyłacznie o sobie ale > nie wyznaje zasady 'po trupach do celu'. > A jak Wy? Moim celem (podobnie jak i Twoim) jest “święty" spokój. W związku z tym z samej definicji celu wynika, że trudno do niego dążyć po trupach. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-03-23 07:48:14 |
hedonizm Taki ze mnie egoista, że zamiast podjąć kożystną dla dwóch stron decyzję siedziałem w bagnie i stałem w miejscu. Trzeba wiedzieć na co się ma ochotę oraz podejmować decyzje w tym kierunku. Zdobyłem się w końcu na odwagę - umarł Gustaw narodził się Konrad (czy vice versa). Trzeba zdobyć się na odwagę w dążeniu do zadowolenia ... ale żeby od razu zabijać? |
|
Nothing [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-04-05 15:16:23 |
hedonizm > (...) się w końcu na > odwagę - umarł Gustaw narodził się Konrad (czy vice versa). eh liceum mi przypomniales... nie ma to jak nauczyciel polskiego a'la stowarzyszenie umarlych poetow :] |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-04-05 19:33:16 |
hedonizm > > (...) się w końcu na > > odwagę - umarł Gustaw narodził się Konrad (czy vice versa). > > eh liceum mi przypomniales... > nie ma to jak nauczyciel polskiego a'la stowarzyszenie umarlych poetow > :] moja babeczka od polskiego kończyła w liceum mat-fiz :) |
|
Nothing [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-04-06 08:35:33 |
hedonizm > > > (...) się w końcu na > > > odwagę - umarł Gustaw narodził się Konrad (czy vice versa). > > > > eh liceum mi przypomniales... > > nie ma to jak nauczyciel polskiego a'la stowarzyszenie umarlych > poetow > > :] > > moja babeczka od polskiego kończyła w liceum mat-fiz :) ehh, bywa, ale nauczyciel z pasja to jednac cos... a swoja droga na "wycieczkach szkolych" pil wiecej niz my wszyscy razem wzieci... < lol > |
|
Merineth [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-04 16:00:50 |
hedonizm > średniowieczny : brak cierpien i spokój wewnetrzny, pogląd, że każdy z nas > ma w sobie wrodzoną radośc ktorej nie nalezy zakłucać > > czy > > współczesny : podażanie za rozkosza za wszelką cenę ? jeden i drugi jakoś tak połączony... ale nie za wszelką cenę... > > Osobiscie staram się zyc sobie spokojnie według własnego Ja i nie zakłucac > harmonii uczuć. Jak cos lub ktos źle na mnie działa to eliminuję > natychmiast, ale nie powiedziałabym że gonię za rozkosznymi wrazeniami, > ani tez nie skrzywdze intencjonalnie człowieka po to by zrobić sobie > dobrze. Jestem zajebista egoistką i myslę tylko i wyłacznie o sobie ale > nie wyznaje zasady 'po trupach do celu'. > > A jak Wy? jak mi na czymś naprawde bardzo zależy to potrafię "po trupach" ale raczej nie są to cele "fizyczne" bardziej sukcesy które chciałabym osiągnąć... tez jestem straszną egoistką, jeśli miałabym coś dla kogoś zrobić nawet najmniejszym własnym kosztem to raczej może zapomnieć.. i hedonizm jak najbardziej - życie jest po to żeby korzystać :) |
|
necrude [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-31 14:23:48 |
hedonizm > tez jestem straszną egoistką, jeśli miałabym coś dla kogoś zrobić nawet > najmniejszym własnym kosztem to raczej może zapomnieć.. ajc ale skrajnosc lol... tylko pozazdroscic :]. jezeli o mnie chodzi pelen luz ktos ladnie prosi :] to chetnie pomoge ;P a czemuz nie ? kurcze cos przed soba udowadniasz ? |
|
Venitas [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-20 11:05:48 |
hedonizm > średniowieczny : brak cierpien i spokój wewnetrzny, pogląd, że każdy z nas > ma w sobie wrodzoną radośc ktorej nie nalezy zakłucać > > czy > > współczesny : podażanie za rozkosza za wszelką cenę ? Ani jedno ani drugie. Podążanie za rozkoszą z kalkulatorem by ciągle przeliczać czy się opłaca, > Osobiscie staram się zyc sobie spokojnie według własnego Ja i nie zakłucac > harmonii uczuć. Jak cos lub ktos źle na mnie działa to eliminuję > natychmiast, ale nie powiedziałabym że gonię za rozkosznymi wrazeniami, > ani tez nie skrzywdze intencjonalnie człowieka po to by zrobić sobie > dobrze. Jestem zajebista egoistką i myslę tylko i wyłacznie o sobie ale > nie wyznaje zasady 'po trupach do celu'. > A jak Wy? A ja liczę ile mi dojdzie expa za jednego trupa i ile armora będe musiał stracić. Bez amunicji nie będzie eliminacji. |
|
Dawid231 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-15 20:51:24 |
hedonizm > średniowieczny : brak cierpien i spokój wewnetrzny, pogląd, że każdy z nas > ma w sobie wrodzoną radośc ktorej nie nalezy zakłucać > > czy > > współczesny : podażanie za rozkosza za wszelką cenę ? > > Osobiscie staram się zyc sobie spokojnie według własnego Ja i nie zakłucac > harmonii uczuć. Jak cos lub ktos źle na mnie działa to eliminuję > natychmiast, ale nie powiedziałabym że gonię za rozkosznymi wrazeniami, > ani tez nie skrzywdze intencjonalnie człowieka po to by zrobić sobie > dobrze. Jestem zajebista egoistką i myslę tylko i wyłacznie o sobie ale > nie wyznaje zasady 'po trupach do celu'. > > A jak Wy? Twoja interpretacja średniowiecznego hedonizmu nie przemawia do mnie tak jak interpretacja "Rut". Jednak nie w tym rzecz. Osobiście kieruję się hasłem " rób to na co masz ochotę". Jestem jednak człowiekiem o niewygórowanych upodobaniach więc sam uniemożliwiam sobie ograniczanie się, czyli działanie odwrotne do hasła którym się kieruję. Podobnie jak użytkownik Crowley, co chyba nie dziwi, skupiam się na własnym rozwoju psychofizycznym, jestem w trakcie szukania "kobiety" chociaż wolę określenie "niewiasty" - czyli tej pierwszej i ostatniej. Co do dążenia do celu "po trupach" to także zauważam podobieństwo do wypowiedzi usera Crowley i wydaje mi się, że każdy w zależności od wagi postawionego celu i szkodliwości osób stojących na drodze do jego realizacji postąpił by tak samo. Więc podsumowując wychodzi że bliżej mi do średniowiecznego hedonizmu wg "Foxyana"(-y). Choć w małej cząstce mnie zawiera się także druga – teraźniejsza interpretacja hedonizmu. Oczywiście ta przedstawiona przez "Foxyana" –ę (heh). Pozdrawiam Dawid Rzeszutek |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-16 03:00:12 |
hedonizm > Twoja interpretacja średniowiecznego hedonizmu nie przemawia do mnie tak > jak interpretacja "Rut". Jednak nie w tym rzecz. Osobiście kieruję się > hasłem " rób to na co masz ochotę". Zawsze robisz to na co masz ochotę? > Jestem jednak człowiekiem o > niewygórowanych upodobaniach więc sam uniemożliwiam sobie ograniczanie > się, czyli działanie odwrotne do hasła którym się kieruję. A teraz poproszę prostymi słowami. > Podobnie jak > użytkownik Crowley, co chyba nie dziwi, Dziwi. Dlaczego zachowujesz się jak użytkownik crowley? ;> > skupiam się na własnym rozwoju > psychofizycznym, jestem w trakcie szukania "kobiety" chociaż wolę > określenie "niewiasty" - czyli tej pierwszej i ostatniej. Powodzenia. > Co do dążenia do > celu "po trupach" to także zauważam podobieństwo do wypowiedzi usera > Crowley i wydaje mi się, że każdy w zależności od wagi postawionego celu i > szkodliwości osób stojących na drodze do jego realizacji postąpił by tak > samo. Więc podsumowując wychodzi że bliżej mi do średniowiecznego > hedonizmu wg "Foxyana"(-y). Choć w małej cząstce mnie zawiera się także > druga – teraźniejsza interpretacja hedonizmu. Oczywiście ta > przedstawiona przez "Foxyana" –ę (heh). A czasy przedchrystusowe? Arystyp z Cyreny (III wiek przed Chrystusem) uważał, że przyjemność jest jedynym dobrem. > > Pozdrawiam > Dawid Rzeszutek Tak pełnym imieniem i nazwiskiem? A chociaż prawdziwe? |
|
Dawid231 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 20:52:07 |
hedonizm > > Twoja interpretacja średniowiecznego hedonizmu nie przemawia do mnie > tak > > jak interpretacja "Rut". Jednak nie w tym rzecz. Osobiście kieruję > się > > hasłem " rób to na co masz ochotę". > > Zawsze robisz to na co masz ochotę? Niżej zawarta jest odp. > > Jestem jednak człowiekiem o > > niewygórowanych upodobaniach więc sam uniemożliwiam sobie > ograniczanie > > się, czyli działanie odwrotne do hasła którym się kieruję. > > A teraz poproszę prostymi słowami. Chodzi o to, że to na co mam ochotę jest w zasięgu moich możliwości. > > Podobnie jak > > użytkownik Crowley, co chyba nie dziwi, > > Dziwi. Dlaczego zachowujesz się jak użytkownik crowley? ;> heh. Nie wiem jak to odebrać :) ale cóż ..... ( po za tym nie napisałem "jak" tylko "podobnie" ) Jestem młodym, normalnym człowiekiem więc jest chyba oczywiste że .... ( niżej odp) > > > skupiam się na własnym rozwoju > > psychofizycznym, ( oraz ) jestem w trakcie szukania "kobiety", chociaż wolę > > określenie "niewiasty" - czyli tej pierwszej i ostatniej. > > Powodzenia. THX > > Co do dążenia do > > celu "po trupach" to także zauważam podobieństwo do wypowiedzi usera > > > Crowley i wydaje mi się, że każdy w zależności od wagi postawionego > celu i > > szkodliwości osób stojących na drodze do jego realizacji postąpił by > tak > > samo. Więc podsumowując wychodzi że bliżej mi do średniowiecznego > > hedonizmu wg "Foxyana"(-y). Choć w małej cząstce mnie zawiera się > także > > druga – teraźniejsza interpretacja hedonizmu. Oczywiście ta > > przedstawiona przez "Foxyana" –ę (heh). > > A czasy przedchrystusowe? Arystyp z Cyreny (III wiek przed Chrystusem) > uważał, że przyjemność jest jedynym dobrem. Pytanie dotyczyło interpretacji, która bardziej do ciebie pasuje. Średniowiecznego hedonizmu czy tego teraźniejszego ( oba wg Foxyana -y ) > > Pozdrawiam Dawid Rzeszutek > Tak pełnym imieniem i nazwiskiem? A chociaż prawdziwe? Jakoś nie czuje potrzeby tajenia moich danych osobowych. Przecież każdy może uważać że są one nieprawdziwe :). Możecie to traktować jako NICK Na koniec chciałbym powiedzieć że po raz ostatni odpowiadam na tego typu pytania. Pozdrawiam ( po raz kolejny ) Dawid Rzeszutek |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 21:08:44 |
hedonizm > Chodzi o to, że to na co mam ochotę jest w zasięgu moich możliwości. W sumie to zabicie kogoś dla jaj też leży w zakresie Twoich możliwości. No ale nie możesz tego zrobić bo ograniczają Cię konsekwencje prawne. Nie zawsze możesz robić to na co masz ochotę. > Pytanie dotyczyło interpretacji, która bardziej do ciebie > pasuje. Średniowiecznego hedonizmu czy tego teraźniejszego ( oba wg > Foxyana -y ) A ja sobie do tego dodałem jeszcze pierwotną definicję. Więc jak? pzdr. Sho |
|
Dawid231 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 21:53:32 |
hedonizm > > Chodzi o to, że to na co mam ochotę jest w zasięgu moich możliwości. > > > W sumie to zabicie kogoś dla jaj też leży w zakresie Twoich możliwości. No > ale nie możesz tego zrobić bo ograniczają Cię konsekwencje prawne. Nie > zawsze możesz robić to na co masz ochotę. Zgodzę się z tym jednak nie do końca. Jeżeli chodzi o prawo to jest to oczywiste, wszyscy jemu podlegamy. Jednak jestem człowiekiem o nie wygórowanych upodobaniach. (i dodam jeszcze że)o zdrowym umyśle. Więc takie pomysły mi do głowy nie przychodzą. Po za tym wcześniej napisałem że nie jest ciężko mi dogodzić ponieważ mam niewygórowane upodobania. Więc moje upodobania ograniczają mnie w postępowaniu w myśl hasła "rób to na co masz ochotę" ograniczają w pewnym sensie ponieważ ja tego nie odczuwam ze względu na to że w pełni zaspokajam moje nie wygórowane potrzeby. Staram się to wytłumaczyć jak moge, ale myślę że już wystarczająco jasno to zrobiłem. :) heh > > Pytanie dotyczyło interpretacji, która bardziej do > ciebie > > pasuje. Średniowiecznego hedonizmu czy tego teraźniejszego ( oba wg > > > Foxyana -y ) > > A ja sobie do tego dodałem jeszcze pierwotną definicję. Więc jak? Widać po tym że interpretacje hedonizmu to co epoka inna. Co do definicji przytoczonej przez Ciebie to jestem w stanie poprzeć ponieważ w połowie. Ponieważ cielesna ( materialna) strona to jedna a duchowa to drugie a lubie i tu i tu dogadzać sobie. I wcale nie uważam ze dogadzanie cielesne jest najważniejsze. > > pzdr. > Sho Pozdrawiam Dawid Rzeszutek |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-04 19:37:06 |
hedonizm > A jak Wy? A ja lubie jak mi dobrze i robie tak zeby mi bylo dobrze. Oczywiscie "dobrze" nie musi oznaczac glowy roslego mulata miedzy moimi udami ;), to moze byc cos dobrego do jedzenia (lody z owocami i gora bitej smietany), albo dobra ksiazka, film, spacer czy czas spedzony w dobranym towarzystwie... Eliminuje jak tylko sie da momenty w ktorych nie jest mi dobrze, i wychodze na tym nienajlepiej. Gdy musze sie uczyc, wlacza mi sie jazda ze musze posprzatac bo nie bede sie uczyla w balaganie/jak juz posprzatalam to musze sie wykapac zeby sie zrelaksowac/jak sie wykapie to wypadaloby poczytac zeby "sie wkrecic" w nauke etc. i tak mi mija czas :) Co z tego wynika? Pokoj az sie blyszczy, ksiazki rowniotko poukladane, ja wypielegnowana od koncowek wlosow po paznokcie u stop, pani w bibliotece dziwi sie jak mnie nie widzi dwa dni. Za to szkola... Ech... |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 22:05:20 |
hedonizm > Co z tego wynika? Pokoj az sie blyszczy, ksiazki rowniotko poukladane, ja > wypielegnowana od koncowek wlosow po paznokcie u stop, pani w bibliotece > dziwi sie jak mnie nie widzi dwa dni. Za to szkola... Ech... Ja szkołę traktuję zgodnie z założeniem ZZZ (ew. ZZZZ) gdyż uważam (może to pradoks) że miast rozwijać utrzymuje ona nas ciągle na tym samym poziomie. Zauważ: jeżeli wszyscy będą musieli przeczytać np "Nad Niemnem" (i hipotetycznie przeczytają :D) to ich świadomość (zakładając że lektura zostanie omówiona na lekcji w każdej szkole w ten sam sposób) ulegnie przekształceniu (jeśli już). W ten sam sposób. jeżeli każdy sam sięgnie po jakąś książkę i to bez narzuconej interpretacji to dopiero wtedy się rozwinie. Przepraszam, wiem że OT ale nie mogłem się powstrzymać. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-05 22:21:57 |
hedonizm > Ja szkołę traktuję zgodnie z założeniem ZZZ (ew. ZZZZ) gdyż uważam (może > to pradoks) że miast rozwijać utrzymuje ona nas ciągle na tym samym > poziomie. Zauważ: jeżeli wszyscy będą musieli przeczytać np "Nad Niemnem" > (i hipotetycznie przeczytają :D) to ich świadomość (zakładając że lektura > zostanie omówiona na lekcji w każdej szkole w ten sam sposób) ulegnie > przekształceniu (jeśli już). W ten sam sposób. jeżeli każdy sam sięgnie > po jakąś książkę i to bez narzuconej interpretacji to dopiero wtedy się > rozwinie. Tak. Ale wypadaloby zeby pojawiil sie ktos kto wskaze Ci pewne ksiazki. Sama "Nad Niemnem" jeszcze nie przeczytalam, za to setki innych ksiazek owszem. Niektore lektury przeczytaam zanim jeszcze wiedzialam ze lekturami beda, innych jeszcze nie tknelam,nie czytuje "na rozkaz" :) A w awatarze to nie Ty, prawda? :) |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-06 00:55:30 |
hedonizm > Sama "Nad Niemnem" jeszcze nie przeczytalam, za to setki innych ksiazek > owszem. No, przyznaję się - "Nad Niemnem" nawet nie ruszyłam. Ilekroć zaczynałam, łapał mnie "globus'... ;)) Niektore lektury przeczytaam zanim jeszcze wiedzialam ze lekturami > beda, innych jeszcze nie tknelam,nie czytuje "na rozkaz" :) Jak miałam 12 lat dorwałam jakąś obdartą książkę na strychu - bez okładki i bez tytułu - przeczytałam, podobała mi się... Potem w liceum się okazało, że to byli "Chłopi" Reymonta... :)) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-06 15:18:39 |
hedonizm > Jak miałam 12 lat dorwałam jakąś obdartą książkę na strychu - bez okładki > i bez tytułu - przeczytałam, podobała mi się... Potem w liceum się > okazało, że to byli "Chłopi" Reymonta... :)) Hehehe, no to niezle :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-06 18:50:38 |
hedonizm > Hehehe, no to niezle :) Tak swoją drogą "Chłopi" w wieku dwunastu lat :)... ... |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-06 19:22:20 |
hedonizm > Tak swoją drogą "Chłopi" w wieku dwunastu lat :)... ... To przypadek był :) I bez skojarzeń proszę ;)) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-07 19:27:14 |
hedonizm > To przypadek był :) > I bez skojarzeń proszę ;)) ależ wodzu co wódz :) przecież celowo dałem w cudzysłowiu :) |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-06 20:33:08 |
hedonizm > No, przyznaję się - "Nad Niemnem" nawet nie ruszyłam. Ilekroć zaczynałam, > łapał mnie "globus'... ;)) Się nie dziwię, też nienawidziłem radosnej twórczości rodzimych pisarek. Orzeszkowa, Konopnicka - coś koszmarnego. Już Norwidzi bełkot był ciekawszy. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-06 18:49:40 |
hedonizm > No, przyznaję się - "Nad Niemnem" nawet nie ruszyłam. Ilekroć zaczynałam, > łapał mnie "globus'... ;)) Ja przeczytałem bez przyjemności. Po prostu wiedziałem, że muszę bo a nóż - widelec pojawi się na Maturze. > Jak miałam 12 lat dorwałam jakąś obdartą książkę na strychu - bez okładki > i bez tytułu - przeczytałam, podobała mi się... Potem w liceum się > okazało, że to byli "Chłopi" Reymonta... :)) Mnie jakoś nie chwycili "Chłopi", główie ze względu na język. Choć muszę pzyznać, że taka przyjemna ksiązeczka, to jednak bez rewelacji. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 22:25:01 |
hedonizm > Tak. Ale wypadaloby zeby pojawiil sie ktos kto wskaze Ci pewne ksiazki. "Wskazać", "zachęcić", ale nie "zmusić", prawda? > > Sama "Nad Niemnem" jeszcze nie przeczytalam, za to setki innych ksiazek > owszem. Niektore lektury przeczytaam zanim jeszcze wiedzialam ze lekturami > beda, innych jeszcze nie tknelam,nie czytuje "na rozkaz" :) Ja z lektur uwielbiam "Zbrodnię i Karę", "Mistrza i Małgorzatę", "Nowy Wspaniały Świat", "Inny Świat" i "Pana Tadeusza" > > > A w awatarze to nie Ty, prawda? :) Sprawię ci zawód, jeśli przyznam, że to ja? Niestety (albo na szczęście), to najprawdziwszy ja :) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-05 22:36:18 |
hedonizm > > Tak. Ale wypadaloby zeby pojawiil sie ktos kto wskaze Ci pewne > ksiazki. > > "Wskazać", "zachęcić", ale nie "zmusić", prawda? A wyobrazasz sobie szkole bez lektur? Bo ja nie. I nawet sie ciesze ze zmusza sie dzieciaki do czytania. Bo jak widze 11letnia dziewczynke ktora nie moze przebrnac od pol roku przez Anie z Zielonego Wzgorza to mi sie slabo robi... Ja wiem ze telewizja jest przyjemniejsza i prostsza w odbiorze, ale zeby zaraz stawac sie wtornymi analfabetami? > Ja z lektur uwielbiam "Zbrodnię i Karę", "Mistrza i Małgorzatę", "Nowy > Wspaniały Świat", "Inny Świat" i "Pana Tadeusza" Pana Tadeusza do tej pory nie przeczytalam calego... > > A w awatarze to nie Ty, prawda? :) > > Sprawię ci zawód, jeśli przyznam, że to ja? Niestety (albo na szczęście), > to najprawdziwszy ja :) Nie wierze :) Kosa z rumiencem :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 22:45:24 |
hedonizm > A wyobrazasz sobie szkole bez lektur? Bo ja nie. > I nawet sie ciesze ze zmusza sie dzieciaki do czytania. Bo jak widze > 11letnia dziewczynke ktora nie moze przebrnac od pol roku przez Anie z > Zielonego Wzgorza to mi sie slabo robi... > Ja wiem ze telewizja jest przyjemniejsza i prostsza w odbiorze, ale zeby > zaraz stawac sie wtornymi analfabetami? Do ksiązek trzeba dojrzeć. Czasami po prsotu insynktownie chcesz coś przeczytać, ja zaczynałem od Bahdaja, Niziurskiego i Nienackiego :) jeżeli ktoś nie przebrnie przez Anię z Zielonego Wzgórza to trudno wymagać odeń zamiłowania do książek. Może zamiast tego zaproponować inną? Np dwunastoletni dzieciak obejrzał trylogię Władcy... to niech sięgnie po ksiązkową Trylogię, a potem może po Hobbita, może po Silmarilion... z tego może zrodzić się miłość do fantasy, z fantasy może do SF... ale to nie zadziała jeżeli będziemy latorośle zmuszać do czytania i to w dodatku tych samych lektur (np Żeromskiego, dla mnie Żeromski=dno i metr mułu) > > Pana Tadeusza do tej pory nie przeczytalam calego... Ja przeczytałem całego z zaciekawienia - w Gimnazjum zgodnie z ówczesnym nurtem przerabialiśmy lektury na bazie fragmentów. Tak mi się spodobał fragment spowiedzi Soplicy, że postanowiłem przeczytać całość. > Nie wierze :) Jeżeli chcesz, mogę ci na maila wysłać więcej moich zdjęć, chyba że także uznasz je za fałszywki? A`propos wiary to pukasz pod zły adres - ja tez w niewile rzeczy na tym świecie wierzę :) sir Crowley the Groundhog szarmancko całując w rękę |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-05 22:53:18 |
hedonizm > Do ksiązek trzeba dojrzeć. A do telewizora nie. > jeżeli > ktoś nie przebrnie przez Anię z Zielonego Wzgórza to trudno wymagać odeń > zamiłowania do książek. Zwlaszcza jesli woli telewizor. > Może zamiast tego zaproponować inną? Np > dwunastoletni dzieciak obejrzał trylogię Władcy... to niech sięgnie po > ksiązkową Trylogię, a potem może po Hobbita, może po Silmarilion... Optymista, w dodatku przystojny... Slonko, lepiej wlaczyc video i obejrzec sobie Trylogie niz targac te trzy opasle tomy... > > Nie wierze :) > > Jeżeli chcesz, mogę ci na maila wysłać więcej moich zdjęć, chyba że także > uznasz je za fałszywki? A`propos wiary to pukasz pod zły adres - ja tez w > niewile rzeczy na tym świecie wierzę :) > > sir Crowley the Groundhog > szarmancko całując w rękę :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 22:59:42 |
hedonizm > A do telewizora nie. Racja, choć to tylko pozory. Trzeba też dojrzeć tylko w innym celu: żeby oddzielić papkę serwowaną prolom od naprawdę wartościowych informacji. > Zwlaszcza jesli woli telewizor. Większośc dzieciaków w wieku 10 - 12 lat woli TV częstokroć na skutek błędów wychowawczych (o tym pisałem już wcześniej). > Optymista, w dodatku przystojny... > Slonko, lepiej wlaczyc video i obejrzec sobie Trylogie niz targac te trzy > opasle tomy... Jakże się cieszę, że przeczytałem te opasłe tomy wraz z Hobbitem i Silmarilionem zanim jeszcze w ogóle ktoś mówił o ekranizacji Władcy... Jeżeli to co piszesz stanie się standardem postępowania nowej generacji młodzieży to Jackson uczynił Tolkienowi i kulturze literackiej niezamierzenie ogromną krzywdę. Dziekuję za komplement, zważywszy, że jedną z nowszych reakcji na moje zdjęcie było soczyste "sp*erdalaj" :D |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-05 23:11:05 |
hedonizm > > A do telewizora nie. > > Racja, choć to tylko pozory. Trzeba też dojrzeć tylko w innym celu: żeby > oddzielić papkę serwowaną prolom od naprawdę wartościowych informacji. Ale mowimy teraz o telewizji w kontekscie ksiazek (chociaz temat wskazuje jeszcze inny temat dyskusji :)) > > Zwlaszcza jesli woli telewizor. > > Większośc dzieciaków w wieku 10 - 12 lat woli TV częstokroć na skutek > błędów wychowawczych (o tym pisałem już wcześniej). Mnie to nie dziwi. Wiekszosc rodzicow woli posadzic dzieciaka przed telewizorem niz pilnowac zeby sie nie poparzylo, nie wlozylo pacow do kontaktu czy cotam jeszcze... A to potem procentuje... > Jakże się cieszę, że przeczytałem te opasłe tomy wraz z Hobbitem i > Silmarilionem zanim jeszcze w ogóle ktoś mówił o ekranizacji Władcy... > Jeżeli to co piszesz stanie się standardem postępowania nowej generacji > młodzieży to Jackson uczynił Tolkienowi i kulturze literackiej > niezamierzenie ogromną krzywdę. Malo ktory 15latek potrafi znalezc przyjemnosc w czytaniu. Lepsze sa strzelanki, filmy i takie tam.. A ja uwielbiam czytac do pozna w nocy i uwielbiam gdy ksiazka za mna "chodzi" gdy jej nie czytam... |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 23:19:47 |
hedonizm > > Ale mowimy teraz o telewizji w kontekscie ksiazek (chociaz temat wskazuje > jeszcze inny temat dyskusji :)) Chwała off - topic`om :) > Mnie to nie dziwi. Wiekszosc rodzicow woli posadzic dzieciaka przed > telewizorem niz pilnowac zeby sie nie poparzylo, nie wlozylo pacow do > kontaktu czy cotam jeszcze... A to potem procentuje... > Choć to zależy od charakteru dziecka. Będąc mały byłem "uziemiony" przez dłuższy czas (powody na razie nieważne) i siłą rzeczy oglądałem TV i korzystałem z komputera. Tyle dobrego, że teraz wiem jak się tym ustrojstwem dobrze obsłużyć a TV nie cierpię jak psa (wyjątkiem są tylko filmy i to nieliczne). > Malo ktory 15latek potrafi znalezc przyjemnosc w czytaniu. Lepsze sa > strzelanki, filmy i takie tam.. i tu znowu wina leży po stronie systemu szkolnictwa: bo skoro 15-latek w szkole ma do przerobienia jakąs mdłą lekturę w stylu naciąganych do przesady "Krzyżaków" to jak mu pokazać że ksiazki mogą wciągnąć? > > A ja uwielbiam czytac do pozna w nocy i uwielbiam gdy ksiazka za mna > "chodzi" gdy jej nie czytam... Ostatnio miałem taką przygodę: na fakultet polonistyczny miałem przynieść "Mistrza i Małgorzatę". Rozpiąłem plecak, już miałem skiażkę włożyć,,, i zacząłem ją czytać. Znowu. Podobnie było z kilkoma ksiązkami z supermarketów - większośc które tam kupiłem czytałem jeszcze przed kupnem i w domu zostało mi do skończenia 10 - 20 stron. :) |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-09 11:37:52 |
hedonizm > Mnie to nie dziwi. Wiekszosc rodzicow woli posadzic dzieciaka przed > telewizorem niz pilnowac zeby sie nie poparzylo, nie wlozylo pacow do > kontaktu czy cotam jeszcze... A to potem procentuje... Zrób sobie dzieciaka, Kosa, będziesz inaczej gadać. Przeca to wszędzie palce musi wsadzić ;-) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-10 14:29:03 |
hedonizm > Zrób sobie dzieciaka, Kosa, będziesz inaczej gadać. Przeca to wszędzie > palce musi wsadzić ;-) Wiem :) Swego czasu robilam kariere jako au pair :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-10 21:19:56 |
hedonizm > Wiem :) Swego czasu robilam kariere jako au pair :) Wytrzymałaś to? Ja bym pewnie nie wytrzymał :) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-17 12:41:35 |
hedonizm > > Wiem :) Swego czasu robilam kariere jako au pair :) > > Wytrzymałaś to? Ja bym pewnie nie wytrzymał :) Ja mialam swietne rodziny z ktorymi do tej pory mam kontakt :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 15:36:48 |
hedonizm > Ja mialam swietne rodziny z ktorymi do tej pory mam kontakt :) Tylko pozazdrościć. Ile czasu trwa jedna taka znajomość (chodzi mi o mieszkanie razem). Rok? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-17 15:58:21 |
hedonizm > > Ja mialam swietne rodziny z ktorymi do tej pory mam kontakt :) > > Tylko pozazdrościć. Ile czasu trwa jedna taka znajomość (chodzi mi o > mieszkanie razem). Rok? Pierwszy raz wyjechalam na dwa miesiace i wrocilam do "mojej" rodziny na kolejne wakacje (Lazurowe Wybrzeze jest piekne :)), potem przez wakacje dwa razy u innej rodziny (bylam w Saint Tropez i w Hiszpanii :)), po maturze wyjechalam na rok, z czego ostatnie trzy miesiace mieszkalam juz sama :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 17:28:22 |
hedonizm > Pierwszy raz wyjechalam na dwa miesiace i wrocilam do "mojej" rodziny na > kolejne wakacje (Lazurowe Wybrzeze jest piekne :)), potem przez wakacje > dwa razy u innej rodziny (bylam w Saint Tropez i w Hiszpanii :)), po > maturze wyjechalam na rok, z czego ostatnie trzy miesiace mieszkalam juz > sama :) Globtroterka :) pomarzyć (o podróżach) dobra rzecz... Sam mam azmaiar wynieść się do Szkocji tak szybko, jak to tylko możliwe. |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-06 20:40:22 |
hedonizm > Pana Tadeusza do tej pory nie przeczytalam calego... Niesamowite!Nie podobał Ci się? Ja Mickiewicza bardzo lubię... A jak Ci się film Wajdy podobał? Wg mnie jest to jedyna w pełni udana ekranizacja lektury. Zwłaszcza Olbrychski pokazał klasę - idealnie oddał postać Klucznika - rębacza sejmikowego... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-06 22:27:50 |
hedonizm > > Pana Tadeusza do tej pory nie przeczytalam calego... > > Niesamowite!Nie podobał Ci się? Ja Mickiewicza bardzo lubię... Ja nie wiem... Nie czytam bo czuje presje... A jak czuje presje to nie moge czytac :) > A jak Ci się film Wajdy podobał? Wg mnie jest to jedyna w pełni udana > ekranizacja lektury. Zwłaszcza Olbrychski pokazał klasę - idealnie oddał > postać Klucznika - rębacza sejmikowego... Ekranizacji tez nie widzialam :) Przepraszam :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-07 19:31:36 |
hedonizm > Ja nie wiem... Nie czytam bo czuje presje... A jak czuje presje to nie > moge czytac :) > Presję? To znaczy nas (członków forum) czy otoczenia w ogóle? "Pressure - pressing down on me Pushing down on you - no man ask for it Under pressure - that puts a building down Splits a amily in two Puts people on strets" |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-10 14:09:03 |
hedonizm > > > Ja nie wiem... Nie czytam bo czuje presje... A jak czuje presje to > nie > > moge czytac :) > > > Presję? To znaczy nas (członków forum) czy otoczenia w ogóle? Wkurza mnie jak ktos za mna lazi i mnie chce nakrecic na czytanie jakiejs ksiazki. Ja musze miec swoj klimat, musze chciec... To jak z ogladaniem filmu, gdy ktos wciaz na Ciebie zyrka czy film ci sie podoba... To wkurza. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-10 19:32:10 |
hedonizm > Wkurza mnie jak ktos za mna lazi i mnie chce nakrecic na czytanie jakiejs > ksiazki. Ja takich problemów nigdy nie miałem. > > Ja musze miec swoj klimat, musze chciec... To chyba każdy tak ma (z tych, co w ogóle czytają coś więcej, niż program TV) > > To jak z ogladaniem filmu, gdy ktos wciaz na Ciebie zyrka czy film ci sie > podoba... To wkurza. Jeszcze bardziej wkurzające jest to, jak chcesz się skupić na oglądaniu jakiegoś filmu, a ktoś co chwila dorzuca uwagi w stylu: co za głupia scena, ja bym to zrobił inaczej itepe. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-17 12:52:07 |
hedonizm > Jeszcze bardziej wkurzające jest to, jak chcesz się skupić na oglądaniu > jakiegoś filmu, a ktoś co chwila dorzuca uwagi w stylu: co za głupia > scena, ja bym to zrobił inaczej itepe. Albo "patrz, patrz teraz bedzie zajebista scena"... |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 13:03:34 |
hedonizm > Albo "patrz, patrz teraz bedzie zajebista scena"... wiecej sie do Ciebie nie odezwe w kinie ..:[> |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-17 13:06:16 |
hedonizm > > > Albo "patrz, patrz teraz bedzie zajebista scena"... > > wiecej sie do Ciebie nie odezwe w kinie ..:[> Agi, ba do kina poszlabym nawet gdybys mial mi zagluszyc wszystkie dialogi i jeszcze obraz zaslonic :) |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 13:10:11 |
hedonizm > Agi, ba do kina poszlabym nawet gdybys mial mi zagluszyc wszystkie dialogi > i jeszcze obraz zaslonic :) tylko ze ja ostatnio przestałem chodzic bo w wiekszości kin nie mozna pic wódki podczas seansu i jarać ;))) |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-19 12:18:26 |
hedonizm > tylko ze ja ostatnio przestałem chodzic bo w wiekszości kin nie mozna pic > wódki podczas seansu i jarać ;))) Co?! NAwet w kiblu? :/ |
|
Aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-19 13:06:24 |
hedonizm > > tylko ze ja ostatnio przestałem chodzic bo w wiekszości kin nie mozna > pic > > wódki podczas seansu i jarać ;))) > > Co?! NAwet w kiblu? > :/ Pod warunkiem ze załatwisz mi "paused" film na czas wyjarania szluga :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 17:14:20 |
hedonizm > Albo "patrz, patrz teraz bedzie zajebista scena"... Ja tak muszę do matki czasami mówić, żeby na filmach nie zasypiała (zasypia przed TV niezależnie od wartości filmu). |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-10 21:05:42 |
hedonizm > > To jak z ogladaniem filmu, gdy ktos wciaz na Ciebie zyrka czy film ci > sie > > podoba... To wkurza. > > Jeszcze bardziej wkurzające jest to, jak chcesz się skupić na oglądaniu > jakiegoś filmu, a ktoś co chwila dorzuca uwagi w stylu: co za głupia > scena, ja bym to zrobił inaczej itepe. Jeszcze gorzej jak idziesz z kimś do kina na jakiś horror, wszyscy grzecznie oglądają a on przy każdej mocniejszej scenie kurczowo trzyma Cię za rękę wbijając paznokcie, piszczy co jakiś czas w kluczowych scenach, robi się nerwowy wysypując cały popkorn i rozlewając cole i chowa głowę w bluzie tudzież zamyka oczy w najstraszniejszych momentach... Zupełnie identycznie jak ze mną :D |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-10 21:16:43 |
hedonizm > Jeszcze gorzej jak idziesz z kimś do kina na jakiś horror, wszyscy > grzecznie oglądają a on przy każdej mocniejszej scenie kurczowo trzyma > Cię za rękę wbijając paznokcie, piszczy co jakiś czas w kluczowych > scenach, robi się nerwowy wysypując cały popkorn i rozlewając cole i chowa > głowę w bluzie tudzież zamyka oczy w najstraszniejszych momentach... > > Zupełnie identycznie jak ze mną :D To możesz iść do kina ze mną. Nie takich już wytrzymywałem. Mój przyjaciel pół godziny walił koło mnie głową w oparcie fotela powtarzając "dajcie mi pistolet"* * - to była jego rakcja na przedłużające się reklamy |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-10 21:55:15 |
hedonizm > To możesz iść do kina ze mną. Nie takich już wytrzymywałem. Mój przyjaciel > pół godziny walił koło mnie głową w oparcie fotela powtarzając "dajcie mi > pistolet"* > > * - to była jego rakcja na przedłużające się reklamy O.k, zapamiętam to sobie :)) Pozdrawiam :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-11 10:51:54 |
hedonizm > O.k, zapamiętam to sobie :)) a tak nawiasem pisząc to skoro nie lubisz horror`ów to czemu na nie chodzisz ? |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-11 11:17:49 |
hedonizm Ależ lubię, tylko nie umiem się na nich zachować :)) Taka mała, kontrolowana dawka strachu w kinie może czasem działać jak katharsis. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-11 11:19:29 |
hedonizm > Ależ lubię, tylko nie umiem się na nich zachować :)) > Taka mała, kontrolowana dawka strachu w kinie może czasem działać jak > katharsis. Uważam, że wręcz przeciwnie. Horror`y powinno się oglądać w domu, w salonie z zamkniętymi żaluzjami / firankami / roletami, nocą i z surround`em :) to dopiero buduje klimat. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-11 11:24:17 |
hedonizm > Uważam, że wręcz przeciwnie. Horror`y powinno się oglądać w domu, w > salonie z zamkniętymi żaluzjami / firankami / roletami, nocą i z > surround`em :) to dopiero buduje klimat. Nie wiem czemu, ale w domu to na mnie nie działa. Siedzę grzecznie i oglądam jakby to był Teleranek, za to w kinie wszyscy mają mnie dość ;) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-11 11:26:20 |
hedonizm > Nie wiem czemu, ale w domu to na mnie nie działa. > Siedzę grzecznie i oglądam jakby to był Teleranek, za to w kinie wszyscy > mają mnie dość ;) To może spróbuj ze słuchawkami na uszach? 95% dobrego horror`u to odpowiednia oprawa dźwiękowa. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-11 11:31:26 |
hedonizm Przetestuję :) Pozdrawiam serdecznie i eot, bo nam się off topic robi. |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-07 19:30:01 |
hedonizm > A jak Ci się film Wajdy podobał? Wg mnie jest to jedyna w pełni udana > ekranizacja lektury. Zwłaszcza Olbrychski pokazał klasę - idealnie oddał > postać Klucznika - rębacza sejmikowego.. Ditto! Książkę też bardzo lubię. Film świetny, szczególnie Linda pokazał, że potrafi zagrac kogoś więcej, niż bezpłciowego Franza Maurera. Ale i tak najlepszy był Kondrat: "jakem zbójców zdzielił pod opoką którą Syclijczycy zwą Birbante Rocco :) ". |
|
Foxyana [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 13:42:36 |
hedonizm > > Eliminuje jak tylko sie da momenty w ktorych nie jest mi dobrze, i > wychodze na tym nienajlepiej. Gdy musze sie uczyc, wlacza mi sie jazda ze > musze posprzatac bo nie bede sie uczyla w balaganie/jak juz posprzatalam > to musze sie wykapac zeby sie zrelaksowac/jak sie wykapie to wypadaloby > poczytac zeby "sie wkrecic" w nauke etc. i tak mi mija czas :) lol, hahahha, mam to samo tylko że w innej postaci! ja się wole uczyć anizeli sprzatać! > Co z tego wynika? Pokoj az sie blyszczy, ksiazki rowniotko poukladane, ja > wypielegnowana od koncowek wlosow po paznokcie u stop, pani w bibliotece > dziwi sie jak mnie nie widzi dwa dni. Za to szkola... Ech... A ja mam w domu burdel na kołkach ( w sensie nieporządek ma sie rozumieć ;)) |
|
Nothing [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 19:55:28 |
hedonizm > Eliminuje jak tylko sie da momenty w ktorych nie jest mi dobrze, i > wychodze na tym nienajlepiej. a jasniej z tym nienajlepiej? >Gdy musze sie uczyc, wlacza mi sie jazda ze > musze posprzatac bo nie bede sie uczyla w balaganie/jak juz posprzatalam > to musze sie wykapac zeby sie zrelaksowac... ze "miejsca nie możesz sobie znaleźć"? że to nigdy do końca nie jest to, co byś chciała? tak sie dopytuje, bo podobnie mi sie zdarza / zdarzało... |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 22:07:08 |
hedonizm > tak sie dopytuje, bo podobnie mi sie zdarza / zdarzało... Chyba każdy tutaj ma takie uczucie (lub miał) że nie za bardzo pasuje do tego świata. To jeden z powodów dla którego tu jesteśmy. |
|
Nothing [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 22:27:18 |
hedonizm > Chyba każdy tutaj ma takie uczucie (lub miał) że nie za bardzo pasuje do > tego świata. To jeden z powodów dla którego tu jesteśmy. normalnosc to norma, a norma jest kwestia statystyki, a wiec jesli wybijamy sie "nie pasujac..." jak napisales, wchodzac w zainteresowanie satanizmem, okultyzmem, wchodzac tu, jakkolwiek to nazwac.... jestesmy nienormalni :] :d |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-12 15:40:19 |
hedonizm > Chyba każdy tutaj ma takie uczucie (lub miał) że nie za bardzo pasuje do > tego świata. To jeden z powodów dla którego tu jesteśmy. Ty masz jakieś zboczenie na punkcie generalizowania, uogólniania i wrzucania wszystkich do jednego wora. Ja jak najbardziej pasuję do tego świata. Choćby dlatego, że jestem częścią ekosystemu, w którym żyję, Homo Sapiens Sapiens, mieszkańcem planety Ziemia. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-05 21:59:24 |
hedonizm > > Eliminuje jak tylko sie da momenty w ktorych nie jest mi dobrze, i > > wychodze na tym nienajlepiej. > > a jasniej z tym nienajlepiej? Robie sobie dobrze "teraz" nie myslac o przyszlosci. Zamiast uczyc sie na kolokwium czytam ksiazki, mimo ze jestem swiadoma ze zaliczyc w pzniejszym terminie bedzie trudniej. > >Gdy musze sie uczyc, wlacza mi sie jazda ze > > musze posprzatac bo nie bede sie uczyla w balaganie/jak juz > posprzatalam > > to musze sie wykapac zeby sie zrelaksowac... > > ze "miejsca nie możesz sobie znaleźć"? > że to nigdy do końca nie jest to, co byś chciała? > tak sie dopytuje, bo podobnie mi sie zdarza / zdarzało... Ja miejsce sobie moge znalezc, mam wygodne lozko :) I wiem co bym chciala (czytac, jesc) a co musze (uczyc sie). Tylko ze kombinuje jakby sie nie uczyc... :) |
|
Nothing [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 22:22:01 |
hedonizm > > > Eliminuje jak tylko sie da momenty w ktorych nie jest mi dobrze, > i > > > wychodze na tym nienajlepiej. > > > > a jasniej z tym nienajlepiej? > > Robie sobie dobrze "teraz" nie myslac o przyszlosci. > Zamiast uczyc sie na kolokwium czytam ksiazki, mimo ze jestem swiadoma ze > zaliczyc w pzniejszym terminie bedzie trudniej. czyli robisz sobie zle, bo daje to gorsze efekty nizby moglo :P |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-05 22:27:23 |
hedonizm > czyli robisz sobie zle, > bo daje to gorsze efekty nizby moglo :P Poniekad. Jakbym miala myslec o przyszlosci to teraz zmiast siedziec i pisac do Ciebie wkuwalabym slowka, albo wracala zmeczona po jakims kursie doszkalajacym. A skad moge wiedziec czy jutro nie umre? A nie chcialabym umierajac pomyslec ze kurcze chcialam przeczytac jeszcze cos i tego nie zrobilam, albo mialam ochote na lody i nie zjadlam... Jak bede piekna i oczytana to znajde sobie bogatego meza i dalej bede mogla sobie robic dobrze, a moze nawet jeszcze lepiej. W innym wypadku, zawsze moge pozegnac sie z zyciem stwierdzajac ze niczego nie zaluje i dobrze mi sie zylo... |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 22:47:00 |
hedonizm > Jak bede piekna i oczytana to znajde sobie bogatego meza i dalej bede > mogla sobie robic dobrze, a moze nawet jeszcze lepiej. > > W innym wypadku, zawsze moge pozegnac sie z zyciem stwierdzajac ze niczego > nie zaluje i dobrze mi sie zylo... Jakiś żal zawsze pozostanie. Zawsze znajdzie się rzecz, której z jakichś powodów nie zrobiliśmy i zastanawiamy się w ostatnią godzinę co by jej zrobienie zmieniło? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-05 22:55:29 |
hedonizm > > > Jak bede piekna i oczytana to znajde sobie bogatego meza i dalej bede > > > mogla sobie robic dobrze, a moze nawet jeszcze lepiej. > > > > W innym wypadku, zawsze moge pozegnac sie z zyciem stwierdzajac ze > niczego > > nie zaluje i dobrze mi sie zylo... > > Jakiś żal zawsze pozostanie. Zawsze znajdzie się rzecz, której z jakichś > powodów nie zrobiliśmy i zastanawiamy się w ostatnią godzinę co by jej > zrobienie zmieniło? Jasne. Ale jak bede umierala to i tak to nie bedzie mialo wielkiego znaczenia gdy bede miala swiadomosc ze wiekszosc rzeczy zrobilam... |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 23:01:13 |
hedonizm > Jasne. Ale jak bede umierala to i tak to nie bedzie mialo wielkiego > znaczenia gdy bede miala swiadomosc ze wiekszosc rzeczy zrobilam... Znaczenia mieć nie będzie, bo zrealizować marzenia w chwili śmierci (no może poza prośbą o puszczenie piosenki na pogrzebie) będzie raczej niemożliwe. |
|
Nothing [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 22:37:00 |
hedonizm > > czyli robisz sobie zle, > > bo daje to gorsze efekty nizby moglo :P > > Poniekad. > Jakbym miala myslec o przyszlosci to teraz zmiast siedziec i pisac do > Ciebie wkuwalabym slowka, albo wracala zmeczona po jakims kursie > doszkalajacym. poniekad moze nasza rozmowa tez kiedys do czegos doprowadzi, wiec skad wiesz :p |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-05 22:48:55 |
hedonizm > > > czyli robisz sobie zle, > > > bo daje to gorsze efekty nizby moglo :P > > > > Poniekad. > > Jakbym miala myslec o przyszlosci to teraz zmiast siedziec i pisac do > > > Ciebie wkuwalabym slowka, albo wracala zmeczona po jakims kursie > > doszkalajacym. > > poniekad moze nasza rozmowa tez kiedys do czegos doprowadzi, wiec skad > wiesz :p Owszem, ale siedzenie na Sieci zaliczam do robienia sobie dobrze :) Brakuje mi tylko kubka herbaty obok monitora :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 22:52:49 |
hedonizm > Owszem, ale siedzenie na Sieci zaliczam do robienia sobie dobrze :) > > Brakuje mi tylko kubka herbaty obok monitora :) Mamy podobne gusta :) herbata jest stałym ozdobnikiem mojego biurka :) jakbym miał w pokoju czajnik i torebki z herbatą to szklanak worsłaby w "fakturę" biurka :) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-05 23:05:59 |
he...rbata OT > > Owszem, ale siedzenie na Sieci zaliczam do robienia sobie dobrze :) > > > > > Brakuje mi tylko kubka herbaty obok monitora :) > > Mamy podobne gusta :) herbata jest stałym ozdobnikiem mojego biurka :) > jakbym miał w pokoju czajnik i torebki z herbatą to szklanak worsłaby w > "fakturę" biurka :) A jaka pijesz? Ja tylko owocowe. Po zielonej jest mi niedobrze. A czarna rzadko i tylko z duza iloscia mleka i cukru... |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 23:12:30 |
he...rbata OT > Ja tylko owocowe. > Po zielonej jest mi niedobrze. > A czarna rzadko i tylko z duza iloscia mleka i cukru... Do śniadania Earl Grey`a z łyżeczką cukru i plastrem cytryny, natomiast na sesje przed monitorem Sagę bądź Tetley`a z syropem malinowym "Paola" (tak wiem że to niby sok ale jak dla mnie ma za gęstą konsystencję i dlatego napisałem "syrop"). Owocówek nie trawię, zielonej zresztą też nie (miałem okazję spróbować, bo pije ja regularnie mój ojciec i doszedłem do wniosku, że nadaje się świetnie do jednej czynności - zwracania :)). Poza tym z gorących używek uwielbiam Heinekena z cukrem i jajkiem (na gorąco) :) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-05 22:01:06 |
hedonizm Mój hedonizm opiera się na czerpaniu radości z życia i kreowania go wedle własnych potrzeb, preferencji na przekór masom. Nie jestem egoistą, raczej egocentrykiem. Czerpię radość z pomagania innym, ale niezwykle potrzebuję też dbania o własne ciało, własny rozwój fizyczno - świadomościowy. Moim celem jest znalezienie sobie kobiety - wtenczas jakiekolwiek inne bodźce przestaną mi być potrzebne, świat będzi mógł się zawalić. Szanuję ludzi tak długo, jak oni szanują mnie, w przeciwnym wypadku, albo ich ignoruję, albo jeżeli są wyjątkowo natarczywi - miażdzę (na każdego znajdzie się sposób). Więc chyba bliżej mi do średniowiecznego hedonizmu. |
|
Foxyana [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-06 10:55:47 |
hedonizm > Mój hedonizm opiera się na czerpaniu radości z życia i kreowania go wedle > własnych potrzeb, preferencji na przekór masom. Nie jestem egoistą, raczej > egocentrykiem. Czerpię radość z pomagania innym, ale niezwykle potrzebuję > też dbania o własne ciało, własny rozwój fizyczno - świadomościowy. Moim > celem jest znalezienie sobie kobiety - wtenczas jakiekolwiek inne bodźce > przestaną mi być potrzebne, świat będzi mógł się zawalić. Szanuję ludzi > tak długo, jak oni szanują mnie, w przeciwnym wypadku, albo ich ignoruję, > albo jeżeli są wyjątkowo natarczywi - miażdzę (na każdego znajdzie się > sposób). Więc chyba bliżej mi do średniowiecznego hedonizmu. Jak ... bardzo dbasz o to swoje ciało... ? ;) |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-06 18:46:18 |
hedonizm > Jak ... bardzo dbasz o to swoje ciało... ? ;) Nie martw się - nie przesadzam :) zachowuję higienę, uprawiam gimnastykę, dbam o dobry wygląd (szczególnie w przypadku publicznych wystąpień), nie okaleczam się (i nie mam tu na myśli od razu podcinania sobie żył, ale też np nigdy bym nie dał się zakolczykować). W sumie robię to, co tysiące, jesli nie miliony innych facetów na całym świecie (wiem, mój indywidualizm w tym względzie szlag trafił, ale cóż - nie można mieć wszystkiego :)) |
|
Foxyana [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-07 13:58:38 |
hedonizm > > > Jak ... bardzo dbasz o to swoje ciało... ? ;) > > Nie martw się - nie przesadzam :) zachowuję higienę, uprawiam gimnastykę, > dbam o dobry wygląd (szczególnie w przypadku publicznych wystąpień), nie > okaleczam się (i nie mam tu na myśli od razu podcinania sobie żył, ale też > np nigdy bym nie dał się zakolczykować). W sumie robię to, co tysiące, > jesli nie miliony innych facetów na całym świecie (wiem, mój indywidualizm > w tym względzie szlag trafił, ale cóż - nie można mieć wszystkiego :)) no bo juz sie wystraszyłam, że 'metroseksualny' jestes :) pozdrawiam |
|
crowley [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-07 19:28:04 |
hedonizm > no bo juz sie wystraszyłam, że 'metroseksualny' jestes :) > > pozdrawiam Nie martw się, jakoś nigdy mnie w tym kierunku nie ciągnęło. Staram się zachowywac umiar we wszystkim, co robię. |
|
necrude [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-31 14:18:59 |
hedonizm > średniowieczny : brak cierpien i spokój wewnetrzny, pogląd, że każdy z nas > ma w sobie wrodzoną radośc ktorej nie nalezy zakłucać > > czy > > współczesny : podażanie za rozkosza za wszelką cenę ? czy ? A czym sie roznia te def. ? brak cierpien i spokoj wewnetrzny nie wyklucza podazania za rozkosza - zreszta za wszelka cene ? jezeli cena jest za duza hedonizm sie w masochizm zamnienia lol :). > Jestem zajebista egoistką i myslę tylko i wyłacznie o sobie ale > nie wyznaje zasady 'po trupach do celu'. > > A jak Wy? Ja :) - nie jestem egoista ;) i nie mysle tylko i wylacznie o sobie ;). " po trupach do celu " jezeli o mnie chodzi wielki lol ta zasada - ja tam wole trupy omijac szerokim lukiem ;P. |
|
Stonewalker [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-27 16:33:25 |
hedonizm Trudno mówić o hedonizmie "rozważnym", czy też wybiórczym. Moim zdaniem hedonistą jest się pełną parą, albo nie jest się nim w ogóle. Jakkolwiek by nie spojrzeć na działania ludzkie, to zawsze znajdzie się w nich namiastka hedonizmu. Nic nie dzieje się bez przyczyny, jak i nikt nie działa bezinteresownie, nawet mając takowego zamierzenia pełną świadomość, to podświadomie, nikt nie pcha się w ogień, nie widząc w tym swojej korzyści; blisko, czy daleko falowej. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-27 16:49:18 |
hedonizm > Trudno mówić o hedonizmie "rozważnym", czy też wybiórczym. > Moim zdaniem hedonistą jest się pełną parą, albo nie jest się nim w > ogóle. > Jakkolwiek by nie spojrzeć na działania ludzkie, to zawsze znajdzie się w > nich namiastka hedonizmu. Nic nie dzieje się bez przyczyny, jak i nikt nie > działa bezinteresownie, nawet mając takowego zamierzenia pełną świadomość, > to podświadomie, nikt nie pcha się w ogień, nie widząc w tym swojej > korzyści; blisko, czy daleko falowej. A ty widzisz różnicę między hedonizmem a egoizmem? |
|
Nothing [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-04-05 15:09:49 |
hedonizm > A ty widzisz różnicę między hedonizmem a egoizmem? hm, gdzies tam po drodze jest masochizm, ktory z punktu masochisty jest przyjemnoscia (hedonizm), a obietywnie jest szkodliwy dla organizmu (nie.egoizm), co o tym myslicie? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-04-05 15:16:12 |
hedonizm > hm, > gdzies tam po drodze jest masochizm, > ktory z punktu masochisty jest przyjemnoscia (hedonizm), > a obietywnie jest szkodliwy dla organizmu (nie.egoizm), > co o tym myslicie? Masochizm jest przejawem egoizmu. Chęć zrobienia sobie krzywdy to prywatny biznes. Pytanie czy to może być hedonizm czy nie jest już inną sprawą. Przyjemność cierpienia czy cierpienie dla przyjemności? |
|
Nothing [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-04-05 15:18:25 |
hedonizm > > hm, > > gdzies tam po drodze jest masochizm, > > ktory z punktu masochisty jest przyjemnoscia (hedonizm), > > a obietywnie jest szkodliwy dla organizmu (nie.egoizm), > > co o tym myslicie? > > Masochizm jest przejawem egoizmu. Chęć zrobienia sobie krzywdy to prywatny > biznes. Pytanie czy to może być hedonizm czy nie jest już inną sprawą. > Przyjemność cierpienia czy cierpienie dla przyjemności? cierpnienie przyjemnoscia, a jak powiedzialem juz z punktu patrzenia innej osoby szkodliwy, a wiec nie.egoizm, chyba, ze dazy sie do wlasnego zniszczenia, swiadomie, celowo, itp. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-04-05 19:16:47 |
hedonizm > cierpnienie przyjemnoscia, > a jak powiedzialem juz z punktu patrzenia innej osoby szkodliwy, > a wiec nie.egoizm, chyba, ze dazy sie do wlasnego zniszczenia, swiadomie, > celowo, itp. 1. Masochizm nie dąży do zniszczenia tylko do zaspokojenia. 2. Samobójstwo jest bardzo egoistyczne, a jest to akt autodestrukcji. |
|
Nothing [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-04-06 09:24:42 |
hedonizm > 1. Masochizm nie dąży do zniszczenia tylko do zaspokojenia. efekt uboczny: zniszczenie > 2. Samobójstwo jest bardzo egoistyczne, a jest to akt autodestrukcji. jestes egoista? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-04-06 18:07:14 |
hedonizm > efekt uboczny: zniszczenie Wskaż mi masochistę, który się zniszczył. Przykłady. > jestes egoista? Tak. |
|
Nothing [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-04-06 18:28:43 |
hedonizm > > jestes egoista? > > Tak. to sie zabij, skoro dla Cie samoboj. jest egoist... :p |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-04-06 19:09:23 |
hedonizm > to sie zabij, skoro dla Cie samoboj. jest egoist... :p Głupie to. Co, każdy egoista ma się zabić? Natomiast samobójstwo jest egoistycznie jak najbardziej. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>






















