| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Black Orchid | 2005-08-30 - 20:16:51 | |
| Pandemonia | 2005-08-31 - 18:40:45 | |
| Black Orchid | 2005-08-31 - 19:04:34 | |
| xyzak | 2005-08-31 - 22:45:59 | |
| Black Orchid | 2005-08-31 - 23:34:33 | |
| xyzak | 2005-09-01 - 09:01:57 | |
| Pandemonia | 2005-08-31 - 19:16:19 | |
| _flo_ | 2005-08-31 - 13:04:39 | |
| Black Orchid | 2005-08-31 - 17:38:07 | |
| _flo_ | 2005-09-01 - 11:36:20 | |
| Black Orchid | 2005-09-01 - 16:34:15 | |
| _flo_ | 2005-09-01 - 20:50:53 | |
| Burial | 2005-08-31 - 10:12:45 | |
| xyzak | 2005-08-30 - 20:25:14 | |
| Maksymilian | 2005-08-30 - 22:50:36 | |
| xyzak | 2005-08-31 - 14:52:09 | |
| Maksymilian | 2005-09-02 - 20:05:59 | |
| Eforiusz | 2005-09-02 - 20:15:15 | |
| Maksymilian | 2005-09-02 - 20:42:41 | |
| Eforiusz | 2005-09-02 - 20:48:11 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-08-30 20:16:51 |
Trochę o mobbingu. Art. 94 pkt 2b Kodeksu Pracy: "Pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać dyskryminacji w zatrudnieniu, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub niepełnym wymiarze czasu pracy." I jeszcze kodeksowa definicja mobbingu: "Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu pracowników." Samo określenie "mobbing" istnieje w polskim prawie od niedawna, chociaż zjawisko jest stare jak świat. Zastanawiam się jaka jest jego skala. Czy problem mobbingu dotykał albo dotyka was osobiście? A może byliście jego świadkami? Jak byście się zachowali będąc ofiarą mobbingu? Łatwo jest powiedzieć od razu - rzucam pracę! Trochę więcej refleksji się pojawia, jak na utrzymaniu jest żona i dzieci a bezrobocie szaleje... |
|
Pandemonia [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-31 18:40:45 |
Trochę o mobbingu. > Art. 94 pkt 2b Kodeksu Pracy: > > "Pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać dyskryminacji w zatrudnieniu, w > szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, > narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie > etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na > zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub > niepełnym wymiarze czasu pracy." > > I jeszcze kodeksowa definicja mobbingu: > > "Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub > skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym > nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę > przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub > ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu > > Mobbing i dyskryminacja to 2 różne rzeczy. O ile dyskryminować może nas tylko pracodawca z powodów wymienionych wyżej, o tyle mobbingu można doświadczyć też ze strony współpracowników. Inaczej też ma się sytuacja w przypadku złożenia pozwu przez pracownika do sądu pracy. Jeżeli pracownik oskarża o mobbing to musi sam przekonać o tym sąd. Natomiast jeżeli stawia pracodawcy zarzut dyskryminacji, to przede wszystkim pracodawca musi przekonać sąd, że zarzut jest bezpodstawny. A tak w ogóle to mój kapitalista krwiopijca jest całkiem sympatyczny i dobrze mi się u niego pracuje :))) |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-08-31 19:04:34 |
Trochę o mobbingu. > > Mobbing i dyskryminacja to 2 różne rzeczy. O ile dyskryminować może > nas tylko pracodawca z powodów wymienionych wyżej, o tyle mobbingu można > doświadczyć też ze strony współpracowników. Zgadza się jak najbardziej :-) Niemniej mnie chodziło o wszelkie przejawy dyskryminacji szeroko pojętej, w tym takich przykrych doświadczeń jak mobbing. > Inaczej też ma się sytuacja w > przypadku złożenia pozwu przez pracownika do sądu pracy. Jeżeli pracownik > oskarża o mobbing to musi sam przekonać o tym sąd. Dokladnie. > Natomiast jeżeli stawia > pracodawcy zarzut dyskryminacji, to przede wszystkim pracodawca musi > przekonać sąd, że zarzut jest bezpodstawny. Nie, z tym się nie zgodzę. Nie ma czegoś takiego jak domniemanie, że pracownik ma rację a to pracodawca się myli. Nie popadajmy w paranoję ;-) Rozkład dowodów kształtuję się wedle ogólnej reguły prawa cywilnego - tj. ciężar dowodu obciąża tego, kto z danego faktu wywodzi skutki prawne. > A tak w ogóle to mój kapitalista krwiopijca jest całkiem sympatyczny i > dobrze mi się u niego pracuje :))) Mój też jest bardzo sympatyczny, nie narzekam, chociaż czasami siedzę w robocie od 9 do 22 :-/ |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-31 22:45:59 |
Trochę o mobbingu. > Mój też jest bardzo sympatyczny, nie narzekam, chociaż czasami siedzę w > robocie od 9 do 22 :-/ i nadgodziny platne podwojnie? :> |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-08-31 23:34:33 |
Trochę o mobbingu. > i nadgodziny platne podwojnie? :> a oprócz tego premia niespodziewana pod koniec miesiąca ;-> |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-09-01 09:01:57 |
Trochę o mobbingu. > > i nadgodziny platne podwojnie? :> > > a oprócz tego premia niespodziewana pod koniec miesiąca ;-> babilon. :) |
|
Pandemonia [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-31 19:16:19 |
Trochę o mobbingu. > > > > Natomiast jeżeli stawia > > pracodawcy zarzut dyskryminacji, to przede wszystkim pracodawca musi > > > przekonać sąd, że zarzut jest bezpodstawny. > > Nie, z tym się nie zgodzę. Nie ma czegoś takiego jak domniemanie, że > pracownik ma rację a to pracodawca się myli. Nie popadajmy w paranoję ;-) > Rozkład dowodów kształtuję się wedle ogólnej reguły prawa cywilnego - tj. > ciężar dowodu obciąża tego, kto z danego faktu wywodzi skutki prawne. > > >No tak, jak zwykle mam problem z precyzyjnym wyrażaniem myśli:))) Masz oczywiście rację. Chodziło mi o to, że łatwiej jest zdefiniować dyskryminację niż mobbing. A co za tym idzie udowodnić zarzuty. |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-08-31 13:04:39 |
Trochę o mobbingu. Mój mąż jest ofiarą mobbingu. Może nie w tej najdrastyczniejszej formie, ale jest. Przez ponad 5 lat pracy w firmie ani razu nie dostał urlopu latem. Powód - najpierw "bo pan nie ma rodziny", później (po slubie) - "bo wy dzieci nie macie, to nie potrzebujecie". W tym roku wyznaczono mu urlop na koniec września i dano do podpisu ze stwierdzeniem "może się pan nie zgodzić, ale wie pan, wypłata niedługo, z premią może różnie być". Poza tym spotkał się ze stwierdzeniem (ze strony swojej kierowniczki), że taka żona jak ja, to nie żona, "bo wy ślubu kościelnego nie macie". To jest tylko kilka "kwiatkół" z bardzo wielu, jakie go spotkały. Niestety, dopóki ja nie znajdę pracy, i to na stałe, to on nie ma co marzyć o szukaniu lepszej posady, bo bo możemy stracić jedyne źródło dochodu, a nie mamy nikogo, kto mógłby nas w takim wypadku wesprzeć finansowo. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-08-31 17:38:07 |
Trochę o mobbingu. To co piszesz to faktycznie podpada pod mobbing, z pewnością jest to forma dyskryminacji pracownika. Jakby było takich kwiatków więcej, a Twój mąż chciałby zmienić pracę, to śmiało niech idzie z tym do sądu pracy, zawsze można zawalczyć o odszkodowanie. W tym przypadku to nic nie kosztuje, w sensie nie ma kosztów sądowych ze strony pracownika (oczywiście przy założeniu, że pracownik wygra). A z tym ślubem kościelnym, to już niejedna osoba mi mówiła, że spotkała się z krytyką, bo nie miała kościelnego tylko cywilny. Tak to jest jak się żyje w katolandzie :/ |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-09-01 11:36:20 |
Trochę o mobbingu. > To co piszesz to faktycznie podpada pod mobbing, z pewnością jest to forma > dyskryminacji pracownika. Jakby było takich kwiatków więcej, a Twój mąż > chciałby zmienić pracę, to śmiało niech idzie z tym do sądu pracy, zawsze > można zawalczyć o odszkodowanie. W tym przypadku to nic nie kosztuje, w > sensie nie ma kosztów sądowych ze strony pracownika (oczywiście przy > założeniu, że pracownik wygra). "Kwiatków" jest więcej, ale nie ma na nie bezpośrednich dowodów - nikogo nie nagrał, nic mu na piśmie nie dali itd. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-09-01 16:34:15 |
Trochę o mobbingu. > "Kwiatków" jest więcej, ale nie ma na nie bezpośrednich dowodów - nikogo > nie nagrał, nic mu na piśmie nie dali itd. Wystarczyłyby zeznania świadków, jeśli takowe są. |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-09-01 20:50:53 |
Trochę o mobbingu. > Wystarczyłyby zeznania świadków, jeśli takowe są. Niestety, świadkowie są, ale za bardzo się trzęsą o własne dupy. |
|
Burial ( Gość ) ![]() Wysłano: 2005-08-31 10:12:45 |
Trochę o mobbingu. > Jak byście się zachowali będąc ofiarą mobbingu? Łatwo jest powiedzieć od > razu - rzucam pracę! Trochę więcej refleksji się pojawia, jak na > utrzymaniu jest żona i dzieci a bezrobocie szaleje... Uważam, że trzeba wlczyc o swoje. I nie można się bać, że jeśli cokolwiek się powie, to zaraz pracodawca bedzie chciał nas zwolnić. Jeśli znamy swoją wartość to nie powinniśmy sie niczego obawiać. Trzeba przede wszystkim wierzyć w siebie i swoje mozliwości. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-30 20:25:14 |
Trochę o mobbingu. > Jak byście się zachowali będąc ofiarą mobbingu? Łatwo jest powiedzieć od > razu - rzucam pracę! Trochę więcej refleksji się pojawia, jak na > utrzymaniu jest żona i dzieci a bezrobocie szaleje... dyktafon i kamera w guziku. zmiana pracy jezeli mam cos lepszego na oku. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-30 22:50:36 |
Trochę o mobbingu. > > Jak byście się zachowali będąc ofiarą mobbingu? Łatwo jest powiedzieć > od > > razu - rzucam pracę! Trochę więcej refleksji się pojawia, jak na > > utrzymaniu jest żona i dzieci a bezrobocie szaleje... > > dyktafon i kamera w guziku. zmiana pracy jezeli mam cos lepszego na oku. > znam przypadek gdzie koles miał nagrana tylko jedna rozmowę z szefem i potraktowano go jak wywrotowca który naogladał sie amerykańskich filmów w których procesy z pracodawcą się wygrywa . Takich sytuacji musi być udokumentowanych kilka . |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-31 14:52:09 |
Trochę o mobbingu. > znam przypadek gdzie koles miał nagrana tylko jedna rozmowę z szefem i > potraktowano go jak wywrotowca który naogladał sie amerykańskich filmów w > których procesy z pracodawcą się wygrywa . Takich sytuacji musi być > udokumentowanych kilka . ale ja nie mam zamiaru sie procesowac :) ja mam zamiar szantazowac! |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-02 20:05:59 |
Trochę o mobbingu . > Art. 94 pkt 2b Kodeksu Pracy: > > "Pracodawca jest obowiązany przeciwdziałać dyskryminacji w zatrudnieniu, w > szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, > narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie > etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na > zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub > niepełnym wymiarze czasu pracy." > > I jeszcze kodeksowa definicja mobbingu: > > "Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub > skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym > nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę > przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub > ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu > pracowników." > > Samo określenie "mobbing" istnieje w polskim prawie od niedawna, chociaż > zjawisko jest stare jak świat. Zastanawiam się jaka jest jego skala. > Czy problem mobbingu dotykał albo dotyka was osobiście? A może byliście > jego świadkami? > > Jak byście się zachowali będąc ofiarą mobbingu? Łatwo jest powiedzieć od > razu - rzucam pracę! Trochę więcej refleksji się pojawia, jak na > utrzymaniu jest żona i dzieci a bezrobocie szaleje... Pewna kobieta , która niedawno gościła w moim domu jest oddziałowa na bloku porodowym . Ponad rok temu zarobki położnych poprawiły się o 230 zł . Dziewczyny od niej z oddziału cieszyły się podwyżką , niestety tylko do dnia wypłaty , kiedy to okazało się , że dyrektor d pieniążki przeznaczone na podwyżkę dla położnych przeznacza na inne – niezbędne jego zdaniem cele . Położne skierowały sprawę do prokuratury i wtedy dyrektor placówki zagroził , że zwolni każdą , która nie wycofa pozwu . Uczynił to w taki sposób że na początku zwrócił się z groźba do najmłodszych położnych ( stażem ) podkreślając , że zawsze mogą poszukać innej pracy w końcu w tej się jeszcze nie zaaklimatyzowały a już taki bunt . I wtedy ponad połowa z tych dziewczyn wycofała pozwy z sądu . A później to potoczyło się już dalej tzn. jedna bo jej niewielka do emerytury zostało , druga bo naprawde się wystraszyła itd. . Jednym słowem zero współpracy – przecież gdyby wszystkie stanęły murem dyrektor nie zwolniłby żadnej . Pozdrawiam . |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-02 20:15:15 |
Trochę o mobbingu . Jednym słowem zero współpracy > – przecież gdyby wszystkie stanęły murem dyrektor nie zwolniłby > żadnej . Niekoniecznie. Mógłby po prostu wymienić kadrę. Jestem przekonany, że znalazłoby się wiele osób, które za minimalną płacę chciałyby mieć pracę (oczywiście - mówimy o adekwatnym wykształceniu) i by ją - początkowo przynajmniej - szanowało. Czy taka sytuacja jest w ogóle możliwa - nie wiem, ale przecież nie niemożliwa. Pozdrawiam. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-02 20:42:41 |
Trochę o mobbingu . > > Niekoniecznie. Mógłby po prostu wymienić kadrę. Jestem przekonany, że > znalazłoby się wiele osób, które za minimalną płacę chciałyby mieć pracę > (oczywiście - mówimy o adekwatnym wykształceniu) i by ją - początkowo > przynajmniej - szanowało. Czy taka sytuacja jest w ogóle możliwa - nie > wiem, ale przecież nie niemożliwa. > Jasne , ze sytuacja gdy zwalnia wszystkie jest hipotetycznie mozliwa , ale ciężko zwolnić trzydzieści osób , z czego przynajmniej kilka to starsze położne z nieposzlakowana opinia , wszelkimi możliwymi kursami ( porody w wodzie etc. ) i znaleźć na ich miejsce w krótkim czasie równie dobrą ekipę . Zastanowić się trzeba także nad rozgłosem medialnym jaki cała sprawa pewnie by nabrała . Ciekawe jest także to że mimo tego iż prawie wszystkie położne wycofały pozwy z sądu , oczekiwały od przełożonej że ta do końca go podtrzyma i będzie walczyła . Z tego co wiem i ona wycofała - nie chciała walczyć sama , zresztą w imię czego - solidarności ? a z kim z tymi co na poczatku strefiły . Pozdrawiam . |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-02 20:48:11 |
Trochę o mobbingu . > Jasne , ze sytuacja gdy zwalnia wszystkie jest hipotetycznie mozliwa , ale > ciężko zwolnić trzydzieści osób , z czego przynajmniej kilka to starsze > położne z nieposzlakowana opinia , wszelkimi możliwymi kursami ( porody w > wodzie etc. ) i znaleźć na ich miejsce w krótkim czasie równie dobrą ekipę > . Zastanowić się trzeba także nad rozgłosem medialnym jaki cała sprawa > pewnie by nabrała . Ciekawe jest także to że mimo tego iż prawie wszystkie > położne wycofały pozwy z sądu , oczekiwały od przełożonej że ta do końca > go podtrzyma i będzie walczyła . Z tego co wiem i ona wycofała - nie > chciała walczyć sama , zresztą w imię czego - solidarności ? a z kim z > tymi co na poczatku strefiły . Jakkolwiek za nie do końca słuszną uważam ideę programów typu "Uwaga!", być może to by mogło pomóc, właśnie ów rozgłos. No, ale wtedy solidarność jest niezbędna. Inaczej, jakby nie było problemu. Pozdrawiam. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>





















