| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 388 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-08-24 22:46:16 |
Wege...cooo???? > istnieje krąg osób dla których jestem gotowy dla poświęceń pisze to > wiedząc że jedna z nich poświęca swoją wolnośc żebym ja mógł kończyć > studia i pracować z jego strony to też inwestycja w rodzinę we mnie i w > siebie . To że istnieja pewne reguły nie oznacza że nie postrzegam > rzeczywistości jak Ty . Po prostu odnoszę ją do reguł bo nie znam > bardziej prawdziwych . A na ten nasz wspólny szkielet nakładam mnustwo > własnych , indywidualnych kolorów np . jestem wegetarianinem od 8 lat czym > komplikuje im życie do bólu : ) > > wege...cooo???? to jest taka choroba, prawda?? wybacz moją nietolerancję wobec tej przykrej i bolesnej przypadłości, ja zżeram mięso codziennie w ilosciach ok 0.3-0.7 kg, w tym takie rarytasy jak konina (wiem Agi się wkurzy)... wyjasnij mi prosze motywy jakimi kierują sie wege, bo ja tego nie rozumiem a szczerze chcę zrozumieć, mam nadzieję że nie traktujesz tego jako złośliwość czy uszczypliwość |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-08-25 20:21:01 |
Wege...cooo???? > > mnustwo Argh! > w tym takie rarytasy > jak konina (wiem Agi się wkurzy)... Mnie również to wkurza. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-27 20:34:05 |
Wege...cooo???? kon to takie samo zwieze jak swinia czy kurczak. wyjatkowe sa krowy -> daja mleko :) |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-08-27 21:28:20 |
Wege...cooo???? > kon to takie samo zwieze jak swinia czy kurczak. Dla Ciebie takie samo, dla mnie nie. I niech każdy zostanie przy swoim zdaniu - nie mam zamiaru przekonywać Cię, że jest inaczej :) |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-27 21:30:01 |
Wege...cooo???? ale przeciez od tego jest forum aby podyskutowac ... :) |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-08-27 21:32:51 |
Wege...cooo???? > ale przeciez od tego jest forum aby podyskutowac ... :) Taka akurat dyskusja nie ma większego sensu. Są sprawy ważniejsze niż to, które zwierzątka uważamy za papu, a które za przyjaciół. Tym bardziej, że argumenty obu stron byłyby tak samo łatwe do podważenia i żadne nie są w 100% przeonujące. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-27 21:35:47 |
Wege...cooo???? > Taka akurat dyskusja nie ma większego sensu. Są sprawy ważniejsze niż to, > które zwierzątka uważamy za papu, a które za przyjaciół. Tym bardziej, że > argumenty obu stron byłyby tak samo łatwe do podważenia i żadne nie są w > 100% przeonujące. argumenty nie zawsze sa w stanie kogos przekonac. z faktami jest juz inaczej ... ale dosc. |
|
toolka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 14:40:26 |
Wege...cooo???? > Są sprawy ważniejsze niż to, > które zwierzątka uważamy za papu, a które za przyjaciół. czy tylko konia/ psa/ kota można uważać za przyjaciela? rozumiem, że np mała kózka nie może mieć miano przyjaciela, ponieważ jest to zwierzę "papu" ? |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-08-29 15:13:48 |
Wege...cooo???? > czy tylko konia/ psa/ kota można uważać za przyjaciela? > rozumiem, że np mała kózka nie może mieć miano przyjaciela, ponieważ jest > to zwierzę "papu" ? Nie o to chodzi. Każdy inaczej na to patrzy - jeden za nic nie zje żadnego zwierzaka, inny nie tknie koniny, jeszcze inny nie wyobraża sobie zjedzenia koźliny itd., itp. Ktoś może za przyjaciela uznać kózkę - jego sprawa. |
|
toolka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 14:34:42 |
Wege...cooo???? > kon to takie samo zwieze jak swinia czy kurczak. jasne- tak samo czuje i tak samo odczuwa ból jak człowiek. i dlatego wkurza mnie jak ludzie burzą się wielce na jedzenie koniny i nagle stają się obrońcami uciśnionych a wpieprzają świnie. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-27 20:58:09 |
Wege...cooo???? > wybacz moją nietolerancję wobec tej przykrej i bolesnej przypadłości, ja > zżeram mięso codziennie w ilosciach ok 0.3-0.7 kg, w tym takie rarytasy > jak konina (wiem Agi się wkurzy)... > > wyjasnij mi prosze motywy jakimi kierują sie wege, bo ja tego nie rozumiem > a szczerze chcę zrozumieć, mam nadzieję że nie traktujesz tego jako > złośliwość czy uszczypliwość Ja wybaczam a jestem wegiem od 14 lat :> Mieso nie ma takich walorow smakowych jakie maja warzywka i owoce, probowales kiedys samego miesa bez warzyw, przypraw (roslinki jakby nie bylo) i innych rzeczy (bo z tego co wiem to niektorzy miesko lacza z owocami) i wiesz co z tego co slysze, miesko nie jest wtedy dobre. Natomiast warzywka i owocki bez mieska sa bardzo dobre :P Dwa hodowla,uboj - mnie juz tak bardzo to nie rusza no ale niektorzy na to leca (nie mowie ze tutaj - mowie o ludziach dla ktorych bycie satanista czy vegi jest po prostu byciem cool), rownie dobrze mozna wziasc pod uwage jacy to my jestesmy humanitarni skoro nie wystepujemy w obronie wykorzystywanych dzieci w tajlandi, glodujacych(chorujacych takze) w afryce. Dla mnie humanitarizm czesto jest naciagany, ale gdy slysze o przewozie egzotycznych zwierzat, koni na uboj, obozach koncentracyjnych dla zwierzat to od razu sie chce molotova odpalic i delete goscia. A po trzecie - rownie dobrze moge zadac pytanie po chooy zrec mieso? Nie smaczne to po pierwsze, walorow odzywczych malo, zwierzatka na tym traca, drogie w produkcji. Ogolny bilans jest bardzo niekorzystny. Ot powodow a powodow. Pozdrawiam M. |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-12 12:31:07 |
Wege...cooo???? po chooy zrec mieso? > Nie smaczne to po pierwsze, walorow odzywczych malo, zwierzatka na tym > traca, drogie w produkcji. Ogolny bilans jest bardzo niekorzystny. Ot > powodow a powodow. A jajeczka lubisz? Ma to znamiona przymuszonej aborcji i pożerania płodów. Ale przecież to nie mięso. > Pozdrawiam > M. Pozdrawiam. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-13 16:18:40 |
Wege...cooo???? > A jajeczka lubisz? Ma to znamiona przymuszonej aborcji i pożerania płodów. > Ale przecież to nie mięso. przykro mi nie jem jajeczek ;> Odkad jakis czas temu na obozie harcerskim durna kucharka nie umiala gotowac nic bez miesa i na sniadanie,obiad i kolacje dostawalem jajko z majonezen, jajko na twardo, jajko sadzone przez 21 dni trwania wakacji jakos przestaly mi smakowac i do teraz na sam ich widok (szczegolnie w majonezie) robi mi sie niedobrze :P |
|
Eforiusz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-13 16:41:09 |
Wege...cooo???? > przykro mi nie jem jajeczek ;> Odkad jakis czas temu na obozie > harcerskim durna kucharka nie umiala gotowac nic bez miesa i na > sniadanie,obiad i kolacje dostawalem jajko z majonezen, jajko na twardo, > jajko sadzone przez 21 dni trwania wakacji jakos przestaly mi smakowac i > do teraz na sam ich widok (szczegolnie w majonezie) robi mi sie niedobrze > :P Niech Ci będzie. Jajka w ogóle są nie zdrowe jak się je za często spożywa. |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-07 19:00:06 |
Wege... tooo!!! > Nie smaczne to po pierwsze, walorow odzywczych malo, zwierzatka na tym > traca, - Ciekawe jak smakują surowe ziemniaki? Albo fasola w strąkach prosto z krzaka. A może kiwi ze skórką i banan też? - Mało walorów? Dobra, nic nie mówię. Co z tego że jestem dietetykiem? I że jak nie zjem minimum 100g białka zwierzęcego dziennie to się czuję źle. I że po chlebie, ryżu i ziemniakach (a nie wspomnę o kapuście i fasoli owej), makaronie, kaszy i miodzie mam wzdęcia i też mi jest niedobrze? A że po jabłkach, pomarańczach i czereśniach ląduję w ubikacji i to biegiem? Że po bananach robię się senny, po ziemniakach też? Reasumując - jem BARDZO mało warzyw i owoców, a nie puszczam bąków (niefachowy termin), nie mam zgagi, nie męczą mnie niedobory witaminowe a wagę mam w normie? No co z tego? Przecież mięso nie ma wiele walorów odżywczych i jest niezdrowe, co? - A zwierzątka tracą. Biedna świnka. Jak ona sobie radzi bez tej szynki? Pewnie nie biega zbyt szybko. A indyk bez piersi? Nawet skrzydłem nie da rady zamachać. Aż boję się myśleć co robi kurczak bez skrzydelek i udek. Taaak... zwierzątka tracą. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-09 16:11:39 |
Wege... tooo!!! > > - Ciekawe jak smakują surowe ziemniaki? Albo fasola w strąkach prosto z > krzaka. A może kiwi ze skórką i banan też? > na pewno lepiej jakbys sobie odrabal noge prosiaka i zaczal jesc jak stoisz ;) > - Mało walorów? Dobra, nic nie mówię. Co z tego że jestem dietetykiem? I > że jak nie zjem minimum 100g białka zwierzęcego dziennie to się czuję źle. > I że po chlebie, ryżu i ziemniakach (a nie wspomnę o kapuście i fasoli > owej), makaronie, kaszy i miodzie mam wzdęcia i też mi jest niedobrze? A > że po jabłkach, pomarańczach i czereśniach ląduję w ubikacji i to biegiem? > Że po bananach robię się senny, po ziemniakach też? Reasumując - jem > BARDZO mało warzyw i owoców, a nie puszczam bąków (niefachowy termin), nie > mam zgagi, nie męczą mnie niedobory witaminowe a wagę mam w normie? No co > z tego? Przecież mięso nie ma wiele walorów odżywczych i jest niezdrowe, > co? co tak zabolalo, masz jakies problemy z osobowoscia ;P? > - A zwierzątka tracą. Biedna świnka. Jak ona sobie radzi bez tej szynki? > Pewnie nie biega zbyt szybko. A indyk bez piersi? Nawet skrzydłem nie da > rady zamachać. Aż boję się myśleć co robi kurczak bez skrzydelek i udek. > Taaak... zwierzątka tracą. Chodzilo o co innego, o transport, hodowle, o traktowanie. Bylbys szczesliwy bedac przetrzymywanym pare godzin na dzien pod rurka z jedzeniem a nastepnie zamykanym w klatce na sen? Bylbys szczesliwy bedac upakowanym tak ze nie moglbys machnac powieka a o rozluznieniu posladow nie wspomnac? A co do walorow odzywczych, na prawde jesz samo mieso ? (bez przypraw, i ani jednej roslinki? ) A w ogole to po co jak i gdzie :P Wszystko jest niezdrowe, wszystko w koncu zginie wiec po chooy w ogole odpisales ;) pozdrawiam M. |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-09 18:36:55 |
Wege... nooo!!! > na pewno lepiej jakbys sobie odrabal noge prosiaka i zaczal jesc jak > stoisz ;) - Wątpliwe. Tak się bowiem składa, że surowe mięso jest o wiele strawniejsze niż poddane obróbce cieplnej, o surowych warzywach nie wspomniawszy. Ale to przecież sytuacja hipotetyczna, nieprawdaż? > co tak zabolalo, masz jakies problemy z osobowoscia ;P? - Zdefiniuj. Nie chciałbym odebrać tej frazy jako desperackiego ataku na moje zdrowie psychiczne, w obliczu braku kontrargumentów z twojej strony. Naprawdę, nie chciałbym. Chodzilo o co innego, o transport, hodowle, o traktowanie. Bylbys > szczesliwy bedac przetrzymywanym pare godzin na dzien pod rurka z > jedzeniem a nastepnie zamykanym w klatce na sen? Bylbys szczesliwy bedac > upakowanym tak ze nie moglbys machnac powieka a o rozluznieniu posladow > nie wspomnac? A co do walorow odzywczych, na prawde jesz samo mieso ? (bez > przypraw, i ani jednej roslinki? ) A w ogole to po co jak i gdzie :P > Wszystko jest niezdrowe, wszystko w koncu zginie wiec po chooy w ogole > odpisales ;) - Pytanie... Retoryczne w dodatku... Oczywiście, że byłbym nieszczęśliwy. A czy Ty byłbyś szczęśliwy, gdyby pewnego dnia twoje życie okazało się czyjąś fantazją? Wątpię, ale obie hipotetyczne sytuacje są zupełnie nierealne. Czego chcesz dowieść takim tokiem rozumowania? Że mam wczuć się w położenie mojego posiłku? Że mam mu przypisać wartość niemal równą człowiekowi? "Nie zabijaj", co? To tylko zwierzę - kupa organicznej mazi przetwarzającej jedne substancje w inne i przy okazji reagująca w skoordynowany sposób na bodźce zewnętrzne. Zresztą tak jak i Ja lub ty. Jedyne, co nas różni od takiej świnki, to fakt że to my możemy ją zjeść a nie ona nas. A skoro jest to możliwe, to tak się dzieje. Skoro tak się dzieje, to jest to naturalne. Skoro jest to naturalne, to nie można tego zmienić, a w każdym razie nie bez szkody. Pytanie: dla kogo? Dlaczego dorabiasz ideologię do swoich wyborów? Wyborów żywieniowych? Jem co lubię, jem to co potrzebuję. Proste i bez zbędnych znaczeń. Czy to że nie jem jajek, oznacza że składam tym samym hołd nienarodzonemu życiu? Czy może to, że mi nie smakują? A odpowiadam, bo jest to moją chęcią. Możesz wierzyć w różne rzeczy, ale faktem jest, że forum jest po to by zaspokajać potrzeby zaznaczania obecności w stadzie. Mam gdzieś, co jesz i kim jesteś, a nawet to w co wierzysz. Cała ta wymiana zdań służy jedynie zaspokojeniu własnych potrzeb. Przecież każdy chce być doceniany. Każdy chce się bawić. Jesteśmy jak dwa małe szczeniaczki tarmoszące się dla zabawy. Nic więcej. Trochę dystansu. Nie zapominaj o tym. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-09 21:36:53 |
Wege... nooo!!! Czego chcesz dowieść takim tokiem rozumowania? Że mam wczuć się > w położenie mojego posiłku? przynajmniej sprubuj a jeśli twoja wyobraznia jest tak płytka to wpadaj do mnie zafundujemy Ci rozrywke prosto z rzeżni albo transportu ( wiesz my napewno będziemy sie dobrze bawili ) - pomyśl troche zanim coś skrobniesz Że mam mu przypisać wartość niemal równą > człowiekowi?To tylko zwierzę - kupa organicznej mazi > przetwarzającej jedne substancje w inne i przy okazji reagująca w > skoordynowany sposób na bodźce zewnętrzne. i znowu powiem coś bardzo zaskakującego dla ciebie otóż zwierzeta czują ból , ciesza się - ich życie to czyste emocje , mało tego bo jestem przekonany że postrzegaja rzeczywistość tysiąc razy wyrażniej i dobitbiej niż mieszczuch "Nie zabijaj", co? To tylko zwierzę - kupa organicznej mazi > przetwarzającej jedne substancje w inne i przy okazji reagująca w > skoordynowany sposób na bodźce zewnętrzne. chyba coś ci się popierdzieliło - nie zabijaj toczyło się ludzi > |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-12 11:48:44 |
Wege... nooo!!! > przynajmniej sprubuj a jeśli twoja wyobraznia jest tak płytka to wpadaj do > mnie zafundujemy Ci rozrywke prosto z rzeżni albo transportu ( wiesz my > napewno będziemy sie dobrze bawili ) - pomyśl troche zanim coś > skrobniesz - Tak, "sprubuję", ale nie spróbuję. > i znowu powiem coś bardzo zaskakującego dla ciebie otóż zwierzeta czują > ból , ciesza się - ich życie to czyste emocje , mało tego bo jestem > przekonany że postrzegaja rzeczywistość tysiąc razy wyrażniej i dobitbiej > niż mieszczuch - Nie podważałem tego. Wiem, że czują. Ale człowiek też czuje. Mogę się mylić, ale chyba jednak człowiek jest odrobinkę ważniejszy dla mnie (i mam nadzieję że i dla Ciebie) niż zwierzę, zwłaszcza jeśli chodzi o empatię. Współodczuwam ludzkie cierpienie i ból - nie zwierzęce, bo ludzie są mi bliżsi i znaczą więcej niż pożywienie. > chyba coś ci się popierdzieliło - nie zabijaj toczyło się ludzi - Toczyć to może rak. Nieborak, bo jak się go gotuje to żywcem we wrzątku (ściślej ujmując - homar - nie Simpson :-). Pewnie go to boli. Jednak to co czuję patrząc na takie praktyki (przyznaję - okrutne), blaknie w obliczu wybornego smaku tak przyrządzonego specjału. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-12 21:25:52 |
Wege... nooo!!! > > - Tak, "sprubuję", ale nie spróbuję. Wiem, że czują. Ale człowiek też czuje. Mogę się > mylić, ale chyba jednak człowiek jest odrobinkę ważniejszy dla mnie (i mam > nadzieję że i dla Ciebie) niż zwierzę, zwłaszcza jeśli chodzi o empatię. > nadzieje możesz mieć zawsze : ) bo widzisz z ludzi z regóły się śmieje , zwierzęta współczuje > Współodczuwam ludzkie cierpienie i ból cóż głupota nie boli osobiście wole współodczuwać z moja kobieta -. > > > chyba coś ci się popierdzieliło - nie zabijaj toczyło się ludzi > > - Toczyć to może rak. można tez gadkę jak ktoś sensownie mówi |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-13 12:01:26 |
Wege... nooo!!! No to życzę miłej zabawy z "kobietą". Takie twardzielskie określenie. Jak widać ma nadzieja płonną była. Śmiej się z ludzi. Nie zapomnij o sobie. Głupota moja mnie boli jednak, wiesz? Odkąd jestem na tym forum wciąż od nowa uczę się pokory. Jednak to, że świecę elokwencją i gładką gadką na realu nie przekłada się na jakieś porażające wrażenie tutaj. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, jak głupi jestem. Takie odczarowanie. I to mnie boli. A co do gadki... Ja nie chcę. Miały być argumenty, są wyjazdy na własne podwórko. Ja Cię nie obraziłem. Chciałem jedynie zabawić się w żonglerkę słowami. Widać forum nie służy do tego, jak mniemasz. "Pokaż swoją twarz! Pokaż kim naprawdę jesteś..." |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-11 22:30:05 |
Wege... nooo!!! > > co tak zabolalo, masz jakies problemy z osobowoscia ;P? > > - Zdefiniuj. Nie chciałbym odebrać tej frazy jako desperackiego ataku na > moje zdrowie psychiczne, w obliczu braku kontrargumentów z twojej strony. > Naprawdę, nie chciałbym. eh na koncu napisales zeby nabrac dystansu a ja widze ze ktos tu walczy sam ze soba, wiec jednak problem z osobowoscia... zginie wiec po chooy w > Wątpię, ale obie hipotetyczne sytuacje są zupełnie > nierealne. ze co jest hipotetyczne ? transport zwierzat w bestialski sposob czy to ze wszyscy w koncu zginiemy ? Obie rzeczy sa 100% pewne... > To tylko zwierzę - kupa organicznej mazi > przetwarzającej jedne substancje w inne i przy okazji reagująca w > skoordynowany sposób na bodźce zewnętrzne. Zresztą tak jak i Ja lub ty. wiec nie zdziw sie kiedy ktos wlozy ci noz w plecy i powie "jestes tylko kupa organicznej mazi". > Jedyne, co nas różni od takiej świnki, to fakt że to my możemy ją zjeść a > nie ona nas. A skoro jest to możliwe, to tak się dzieje. Skoro tak się > dzieje, to jest to naturalne. Skoro jest to naturalne, to nie można tego > zmienić, a w każdym razie nie bez szkody. Pytanie: dla kogo? tak, mysle ze powinienes obudzic sie z tego snu, sredniowiecze bylo juz jakis czas temu... > Dlaczego dorabiasz ideologię do swoich wyborów? Wyborów żywieniowych? Jem > co lubię, jem to co potrzebuję. Proste i bez zbędnych znaczeń. > Czy to że nie jem jajek, oznacza że składam tym samym hołd nienarodzonemu > życiu? Czy może to, że mi nie smakują? padlem na ziemie, jaka ideologia ? No wlasnie cos Ci sie strasznie w mozgownicy pokielbasilo do MOICH wyborow ty masz inne wiec po co mi sie wpieprzasz, po to by sie pokazac tanim kosztem? Juz mowilem wiatrak w druga strone... > > A odpowiadam, bo jest to moją chęcią. Możesz wierzyć w różne rzeczy, ale > faktem jest, że forum jest po to by zaspokajać potrzeby zaznaczania > obecności w stadzie. Mam gdzieś, co jesz i kim jesteś, a nawet to w co > wierzysz. Cała ta wymiana zdań służy jedynie zaspokojeniu własnych > potrzeb. Przecież każdy chce być doceniany. Każdy chce się bawić. Jesteśmy > jak dwa małe szczeniaczki tarmoszące się dla zabawy. Nic więcej. Trochę > dystansu. Nie zapominaj o tym. wiec zaznacz sie pod czyims innym adresem bo ja mowie spier...uciekaj od mojego nicka bo nielubie jak ktos wjezdza pod moim adresem ze szczeniackimi zagraniami, poniewaz nie jest psem, jest skurwysynem ktory tylko czeka zeby komus wyjebac - a zabawe rezerwuje dla ludzi ktorych znam i lubi, przykro musisz jeszcze troche poczekac... pozdro M. |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-12 11:57:06 |
Wege... lgaryzmy "bo ja mowie spier... ...skurwysynem ...wyjebac" - Głośniej! Mocniej! Teraz! |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-13 16:37:17 |
Wege... lgaryzmy > "bo ja mowie spier... > ...skurwysynem > ...wyjebac" > > - Głośniej! Mocniej! Teraz! watek czatowy? Troszke chyba zapominasz ze zaznaczanie sie w tym stadzie powinno miec jakies reguly. Kiedy ktos wchodzi na mnie ze swoja sraczka po bananach i wzdeciach po buraczkach to naprawde trawi mnie bomba z opoznionym zaplonem. Odpisalem Rauberowi czym kieruja sie ludzi w przejsciu na wege. Odpisalem bardzo ladnie jak to bylo ze mnia i dlaczego Ja nie jem mieska. Jesli chcesz natomiast pokazac sie to naprawde prosze z czyms innym niz z Twoimi problemami zoladkowymi pod moim adresem. Jesli zarzucasz mi ze dorabiam ideologie do swoich wyborow. To jest tylko i wylacznie MOJ wybor i naprawde Twoj calkowicie mnie nie obchodzi jesli natomiast chcesz klocic sie czy zwierzatka traca czy nie to naprawde zrob to na jakims poziomie, poniewaz stwierdzenie ze swinka zapewne biega bez tej szynki wolniej a indyk bez piersi nie da skrzydelkiem zamachac traci mi deklem szybciej niz Twoj avatar zdazy sie zaladowac. Mam wiec nadzieje ze kiedy nastepnym razem zechcesz zaznaczyc sie sraczka w forumowym stadzie zrobisz to pod adresem kogo innego. Moge byc nawet taki grzeczny i powiem : prosze! M. |
|
Aniuta [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-13 18:54:53 |
Wege...cooo???? > A po trzecie - rownie dobrze moge zadac pytanie po chooy zrec mieso? > Nie smaczne to po pierwsze, walorow odzywczych malo, zwierzatka na tym > traca, drogie w produkcji. Ogolny bilans jest bardzo niekorzystny. Ot > powodow a powodow. Mięsko jemy dla aminokwasów egzogennych i białka. Jakbyś chciał dostarczyć ich tyle co potrzeba z roślinek to musisz jeść ich dużo, dużo (objętościowo). Poza tym dieta z mięsem (nie koniecznie mięsna) jest odpowiednia dla naszego klimatu. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-14 16:58:56 |
Wege...cooo???? > Mięsko jemy dla aminokwasów egzogennych i białka. Jakbyś chciał dostarczyć > ich tyle co potrzeba z roślinek to musisz jeść ich dużo, dużo > (objętościowo). > Poza tym dieta z mięsem (nie koniecznie mięsna) jest odpowiednia dla > naszego klimatu. rejected. Argument ze miesko jemy dla bialka i aminokwasow egzogennych zostal przypisany do mitow razem z mitem ze oczy niszcza sie od czytania przy slabym swietle. Klimat...ze niby co? Miesko jesz bo lubisz, i zaden miesozerca nie powie mi ze jest inaczej...nikt z was nie patrzy na to czy mieso dostarcza mu tego czy tego. Rauber chcial powody dla ktorych wegetarianie nie jedza miesa wiec podalem pare przykladow. Ja nie jem bo a ) mieso nie smakuje mi wcale a wcale b) nie widze w tym nic przyjemnego gdy przetrzymywana w zamknieciu swinia zostaje zabita po to bym mogl ja zjesc, prawie zawsze odbiera mi to smak. Najlepiej powiedziec jemy miesko bo Bog nas tak stworzyl... ;PPP M. |
|
Aniuta [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-14 20:01:43 |
Wege...cooo???? > Najlepiej powiedziec jemy miesko bo Bog nas tak stworzyl... ;PPP Nie bóg tylko ewolucja. Jemy mięsko bo to dobre źródło białka i smaczne :). |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-07 19:09:22 |
Mała dygresja Niegdyś pewien traper powiedział: "Człowiek często zarzeka się, że czegoś nie tknie. Wystarczy jednak 48 godzin głodu i zje to z przyjemnością". Wiara? Instynkt? Potrzeba? "Choose your life. Choose your future..." |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-24 23:16:52 |
Kurestwo > wege...cooo???? > to jest taka choroba, prawda?? Czy wiesz, jak wyglądają ostatnie chwile zwierząt hodowlanych? Przewiezione do rzeźni krowy pędzone pomiędzy barierkami czują nadchodzącą śmierć. Próbują zawrócić, ale bite kijami nie mają dokąd uciec, jak oszalałe miotają się po pomieszczeniu. Wszędzie rozlega się przejmujący, trwożny ryk. Zwierzęta wspinają się do okien, zsuwają kopytami po ścianach i znowu w panice próbują od nowa. Ich oczy są nieprzytomne z histerii i przerażenia Wreszcie wpół ogłuszone, popędzane uderzeniami krowy przestają stawiać opór. Cała podłoga rzeźni pogrąża się w litrach gorącej jeszcze krwi. Elektryczne piły rozcinają na części drgające wciąż mięso, które przed chwilą było skurczoną w panice, bezbronną ofiarą. Czy nie powinno się nazwać zbrodnią zjadania zwierząt, jeśli odżywianie wykluczające mięso jest możliwe i zdrowe? To nie hodowca torturuje cielęta oddzielając je od matki, trzymając miesiącami w bezruchu, w ciemnościach, celowo karmiąc tak, by dostały anemii, odpowiedzialny za to jest konsument żądając "białego mięsa". To z powodu konsumenta działają rzeźnie i fermy. Proceder mordowania kurczaków jest jeszcze bardziej bestialski. Wiesza się je za nogi, głową w dół, na taśmie. Ptaki piszczą i próbują się wyrwać łopocząc skrzydłami dopóki nie zostaną przesunięte do obracającego się noża umieszczonego na wysokości ich szyi. Zwierzęta zaczynają się kręcić w przerażającej karuzeli, której każdy obrót skraca je o głowę. Części obryzganych krwią ptaków widząc, jak poprzednik drga w konwulsjach z obciętą głową, wygina się panicznie chowa szyję przez co nóż obcina skrzydła, dziób, lub tylko rani szyję. Wszystkie ptaki - ranne i martwe czeka ostatnia "stacja" - wrzątek. Dla kaprysu zjedzenia udka czy schabowego przelewa się codziennie morze krwi bezbronnych i niewinnych istot, trwa niekończący się bezmiar cierpienia. Jeśli masz w domu czworonożnego ulubieńca, wiesz że zwierzęta odczuwają ból i radość tak samo jak ludzie. Ci którzy nie chcą przyczyniać się do cierpienia zwierząt przestaje jeść mięso - w Europie Zachodniej i w Stanach żyje około 24 milionów wegetarian. W ciągu tygodnia 5,5 tysięcy Anglików decyduje się na dietę bezmięsną. Wpływ na to mają zarówno względy zdrowotne (wegetarianie żyją średnio o 6 lat dłużej od mięsożerców, rzadziej zapadają na choroby serca i nowotwory) jak i etyczne. Za wegetarianizmem przemawiają także argumenty ekologiczne. Ulalatniające się z tysięcy ton odchodów amoniak powoduje kwaśne deszcze degradujące glebę i wodę, hodowla przyczynia się także do niszczenia puszcz tropikalnych wycinanych na pastwiska. Wielu ludzi decyduje się na dietę jarską aby zmniejszyć głód świata. Gdyby choć 1/3 ludności krajów uprzemysłowionych przestała żywić się mięsem, zniknęłoby zjawisko głodu ponieważ przykładowo z 4,5 ha można wyżywić tylko 2 osoby przy hodowli zwierząt, aż 24 osoby uprawiające pszenicę i aż 60 osób z uprawy soi. Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia : ) . |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-27 21:05:38 |
Kurestwo Wpływ na to mają zarówno względy zdrowotne (wegetarianie > żyją średnio o 6 lat dłużej od mięsożerców, rzadziej zapadają na choroby > serca i nowotwory) Trudno ale musze obalic ten mit ;> Dane statystyczne ktore byly przeprowadzane rzeczywiscie wykazaly dluzsze zycie osob na diecie wegeterianskiej lecz gdy wzieto pod uwage wiecej czynnikow okazalo sie ze wegeterianie to przewaznie osoby (bez obrazy Rauber i inni miesozercy ;PP) bardziej inteligentne ktore prowadza bardzo zdrowy tryb zycia, przewaznie nie palacy, nie pijacy, uprawiajacy sport ew. cwiczacy dwa trzy razy w tygodniu no to tyle ;P Podrawiam M. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-27 20:57:13 |
Kurestwo jestes wrazliwy na cierpienia zwiezat a co z cierpieniem LUDZI? wojny sa bardziej okrytne a pieniadze przeznaczone na bron moglyby wyzywic cala ludnosc swiata i sfinansowac badania lekow na WSZYSTKIE rozpoznane choroby. nie istnieje zadna ZDROWA wegetarianska dieta, ktora bez opierania sie na sztucznych suplementach bylaby w stanie zapewnic odpowiednia ilosc substancji odzywczych osobie w wieku dojzewania. sterole roslinne zawarte w soi sa szkodliwe. jesli ktokolwiek tlumaczy spozywanie soi faktem, ze w azji jest ona spozywana od tysiecy lat pomija fakt ze spozywana byla wylacznie soja fermentowana (pozbawiona steroli roslinnych) oraz to, ze przecietnie zjadano jej nie wiecej niz 20g/tydzien. w chinach i japonii soja jest uwazana za jedzenie drugiego "sortu". prawdziwym problemem jest to, ze coraz trudniej znalezc na polce w sklepie wedliny bez dodanej wody czy kawal miesa do ktorego nie dodano syropu glukozowo-fruktozowego. ostatnio znalazlem szynke w plasterkach ktorej wartosci odzywcze byly podane ma mililitr produktu!! sieg heil schabowy! |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 12:35:51 |
Kurestwo > > nie istnieje zadna ZDROWA wegetarianska dieta, ktora bez opierania sie na > sztucznych suplementach bylaby w stanie zapewnic odpowiednia ilosc > substancji odzywczych osobie w wieku dojzewania. > > Ja wiem tyle, że nie mam żadnych niedoborów (regularnie robię badania). Prawidłowy wegetarianizm nie grozi anemią i niedoborami, pseudo-wegetariazm nastolatetk potrzebujących sobie dorobić filozofię, abysię odchudzić i jedzących tylko kanapeczki z serkiem może za to mieć takie konsekwencje, wiadomo. Wegetarianie mają trochę mniej czerwonych krwinek we krwi .Żelazo jest bardzo ważnym składnikiem budującym te ciałka. Rozmawiałem na ten temat z panią Agnieszkę Olędzką szefową czasopisma Wegetariański Świat. Jej odpowiedź była następująca: Wegetarianie z powodu czystrzej diety mają czystrzą krew, która działa wydajniej w swojej funkcji rozprowadzania tlenu po organizmie za pośrednictwem czerwonych ciałek. Ponieważ krew niewegetarian jest bardziej zanieczyszczona i mniej wydolna organizm broni się zwiększając ilość czerwonych ciałek aby podołać zapotrzebowaniu organizmu na tlen. A więc zwiększona ilość tych ciałek jest objawem reakcji obronnej organizmu. Wegetarianie wykazują odchyłkę od tej normy ale nie jest to stan chorobowy . Pozdrawiam Cię serdecznie . |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-29 15:51:25 |
Kurestwo > Rozmawiałem na ten temat z panią Agnieszkę Olędzką szefową > czasopisma Wegetariański Świat. Jej odpowiedź była następująca: > Wegetarianie z powodu czystrzej diety mają czystrzą krew, która działa > wydajniej w swojej funkcji rozprowadzania tlenu po organizmie za > pośrednictwem czerwonych ciałek. > Ponieważ krew niewegetarian jest bardziej zanieczyszczona i mniej wydolna > organizm broni się zwiększając ilość czerwonych ciałek aby podołać > zapotrzebowaniu organizmu na tlen. A więc zwiększona ilość tych ciałek > jest objawem reakcji obronnej organizmu. Wegetarianie wykazują odchyłkę od > tej normy ale nie jest to stan chorobowy . co? chcesz mi powiedziec, ze kolaze wyczynowi maja jeszcze bardziej zanieczyszczona krew czego wynikiem jest c.a. 7 mln czerwonych krwinek (gdzie norma to 4,5-5,5)? chcesz mi powiedziec, ze ludzie cwiczacy regularnie, u ktorych poziom czeropnych krwinek jest wyzszy niz przecietny (nie mowiac o wege) maja "zanieczyszczona" krew? lmao |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 18:51:15 |
Kurestwo > > co? chcesz mi powiedziec, ze kolaze wyczynowi maja jeszcze bardziej > zanieczyszczona krew czego wynikiem jest c.a. 7 mln czerwonych krwinek Staram się powiedzieć , ze mięsożercy badają miesożerców uznając pewne liczby za normy . A Olendzką odczytaj bardziej w kontekście filozoficznym niz biologicznym : ) . > Pozdro . |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-29 19:46:51 |
Kurestwo > A Olendzką odczytaj bardziej w kontekście filozoficznym > niz biologicznym : ) . lol. dobre. od tej pory zamiast powiedziec komus prosto w twarz, ze pieprzy glupoty powiem: "rozpatruje znaczenie filozoficzne tego co powiedzialas/es" kiedys ktos bawil sie szczurami i zauwazyl ze szczury pozbawione pewnego rodzaju pozywienia osiagaja znacznie mniejsze rozmiary i sa bardziej podatne na choroby. czego brakowalo w ich diecie? mleka. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 20:10:28 |
Kurestwo > > A Olendzką odczytaj bardziej w kontekście filozoficznym > > niz biologicznym : ) . > > lol. dobre. od tej pory zamiast powiedziec komus prosto w twarz, ze > pieprzy glupoty powiem: "rozpatruje znaczenie filozoficzne tego co > powiedzialas/es" > > 1:0 - dla Ciebie i pomyśleć , że sam sie z Olendzka wpierdzieliłem Pozdro . |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-29 20:12:16 |
Kurestwo > pomyśleć , że sam sie z Olendzka wpierdzieliłem > po prostu malo jest nie nawiedzonych wege ... |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-02 23:56:02 |
Kurestwo > > pomyśleć , że sam sie z Olendzka wpierdzieliłem > > > > po prostu malo jest nie nawiedzonych wege ... Kiedy na innym forum , facet który nie rozumiał języka magicznego , doprowadził do pytania o "Czystą krew" usłyszał :" składniki pożywienia przenikają do krwi i są przez nią rozprowadzane po organizmie. To samo z zanieczyszczona energia , to wszystko wpływa na działanie organizmu (np. dostarczanie tlenu ) " MAGIC !!!!! : ) Pozdrawiam . |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 20:30:59 |
Kurestwo > Wegetarianie z powodu czystrzej diety mają czystrzą krew, która działa > wydajniej w swojej funkcji rozprowadzania tlenu po organizmie za > pośrednictwem czerwonych ciałek. Gdześ czytałem, że składniki krwi są stałe w pewnych granicach u wszystkich ludzi. Czy mógłbyś mi pzytoczyć jakieś dane oparte na rzetelnej wiedzy, a nie wyznanie wiary wegetarianina? > Ponieważ krew niewegetarian jest bardziej zanieczyszczona i mniej wydolna > organizm broni się zwiększając ilość czerwonych ciałek aby podołać > zapotrzebowaniu organizmu na tlen. Dane, jeszcze raz dane. Rodzaj "zanieczyszczeń", skutki szkodliwe tychże, jak stwierdzone te skutki. >A więc zwiększona ilość tych ciałek > jest objawem reakcji obronnej organizmu. Wegetarianie wykazują odchyłkę od > tej normy ale nie jest to stan chorobowy . Czyli anemik ma najczystszą krew? |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 20:49:27 |
Kurestwo > wyluzuj sie - jest tak że zestawiam myśli z biegunowo różnych forów ta pani wegetarianka to wyjatkowa idiotka i nawet Ty ja odkryłeś hehe |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 20:53:25 |
Kurestwo > nawet Ty ja odkryłeś hehe "nawet"? już czuję się dumny. Jedynym argumentem wegetarian, który skłonny byłbym uznać, to "tak lubię". Cała reszta, to rodzaj dogmatycznej wiary, z której szybko się co niektórzy wycofują..... |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-09 16:15:40 |
Kurestwo > Jedynym argumentem wegetarian, który skłonny byłbym uznać, to "tak lubię". > Cała reszta, to rodzaj dogmatycznej wiary, z której szybko się co > niektórzy wycofują..... tak rodzajem dogmatycznej wiary jest powiedzenie nie lubie gdy one cierpia tylko po to bysmy mogli wpierdalac schabowe ;> A po za tym brawo absyny :) Gdy zawsze mowie ze tak lubie i jakos mieso nie ma dla mnie wartosci ani smaku wszyscy odpierdalaja szopki i wala mi jakimis ideologiami z sufitu. pozdro M. p.s. a co wtedy czujesz ;) ? (pewno juz nie pamietasz ;> bo i ja prawie zapomnialem o niedokonczonym :PP) |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 21:04:26 |
Kurestwo > > nawet Ty ja odkryłeś hehe > > "nawet"? już czuję się dumny. > > Jedynym argumentem wegetarian, który skłonny byłbym uznać, to "tak lubię". > Cała reszta, to rodzaj dogmatycznej wiary, z której szybko się co > niektórzy wycofują..... Masz racje . Ostatnio prowadziłem ciekawa rozmowe z Vaishnawą i własnie to że był wegetarianinem pozwalało mu na to by czuć się "lepszym" od katoli-mięsożerców . Pozdro . |
|
Slanesh [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-13 10:42:11 |
Kurestwo > jestes wrazliwy na cierpienia zwiezat a co z cierpieniem LUDZI? Istnieje zwiazek miedzy okrucienstwem w stosunku do ludzi i zwierzat. Stąd, trening w zabijaniu zwierzat jest czasem wstepem do zabijania ludzi (patrz trening SS w Niemczech za Hitlera). Eibl - Eibesfeldt w "Miłośc i nienawiść" (rzecz o etologii człowieka)podaje, ze czasem nawet oprawcy, z braku ludzi, zabijali zwierzeta (np czrwoni Khmerowie). > wojny sa bardziej okrytne a pieniadze przeznaczone na bron moglyby wyzywic > cala ludnosc swiata i sfinansowac badania lekow na WSZYSTKIE rozpoznane > choroby. prawda, lecz patrz wyżej, zreszta, mozna by wyeliminowac wojny i ograniczyć spożycie mięsa, te kwestie są niezależne > nie istnieje zadna ZDROWA wegetarianska dieta, ktora bez opierania sie na > sztucznych suplementach bylaby w stanie zapewnic odpowiednia ilosc > substancji odzywczych osobie w wieku dojzewania. Istnieje, tyle że nie dla wszystkich. Niektórzy (np ja) MUSZĄ jeść coś zwierzęcego, bo inbaczej chorują, jednak nie wszyscy! Patrz populacja Indii...mięsa nie jedzą i, jeśli nie należa do biednych warstw, wcale nie mają zadnych zaburzeń z braku mięsa > > prawdziwym problemem jest to, ze coraz trudniej znalezc na polce w sklepie > wedliny bez dodanej wody czy kawal miesa do ktorego nie dodano syropu > glukozowo-fruktozowego. ostatnio znalazlem szynke w plasterkach ktorej > wartosci odzywcze byly podane ma mililitr produktu!! problemów z mięsem (i nie tylko mięsem!!!) jest więcej: 1. strychnina i fosforany są reguralnie dodawane by nadać mięsu taki ładny, czerwony kolor (strychnina podana przed zabiciem rozwala naczynia krwionośne zwierzęcia); np porządna cielęcina NIGDY nie powinna być czerwona tylko...szarawa (taki kolor mają mięsa przyrządzone domowymi sposobami z mięsa własnej produkcji na wsiach: polecam gorąco!!!) 2. pompowanie doń wody, i właśnie tegoż syropu glukozowego Choć w Polsce jeszcze tak żle nie jest, prawdziwy koszmar to mięsa w Anglii, część ich produktow, npo kiełbasy angielskie, są praktycznie niejadalne jak nie-skwaśniała soja:( > sieg heil schabowy! nie pogardziłbym, nie pogardziłbym...:) pozdrawiam |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-08-25 00:25:50 |
o miesie i jego produkcji > Czy wiesz, jak wyglądają ostatnie chwile zwierząt hodowlanych? > Przewiezione do rzeźni krowy pędzone pomiędzy barierkami czują nadchodzącą > śmierć. Próbują zawrócić, ale bite kijami nie mają dokąd uciec, jak > oszalałe miotają się po pomieszczeniu. Wszędzie rozlega się przejmujący, > trwożny ryk. Zwierzęta wspinają się do okien, zsuwają kopytami po ścianach > i znowu w panice próbują od nowa. Ich oczy są nieprzytomne z histerii i > przerażenia Wreszcie wpół ogłuszone, popędzane uderzeniami krowy przestają > stawiać opór. Jakoś nie robi to na mnie wrażenia, jestem drapieżnikiem, moje zęby "trójki" służą do wbijania sie w mięso ofiary i wyrywanie jego kęsów. Jest oczywiście zrozumiałym, że ofiara jest przerażona, w końcu ma zostać zabita i pożarta. Dla mnie mięsko jest kulinarnym rarytasem, kiedy słyszę prosiaczek, widzę potrawę obracjącą sie na rożnie, gdy na Autobahnie wyprzedzalem transport koni oblizując sie pomyślałem "mniamm, das Pferdefleisch". > Cała podłoga rzeźni pogrąża się w litrach gorącej jeszcze > krwi. Elektryczne piły rozcinają na części drgające wciąż mięso, które > przed chwilą było skurczoną w panice, bezbronną ofiarą. Czy nie powinno > się nazwać zbrodnią zjadania zwierząt, jeśli odżywianie wykluczające mięso > jest możliwe i zdrowe? Nie wnikajmy w procesy technologiczne, one nie zawsze są smaczne, osobiście nie podoba mi się niszczenie mięsa piłą łańcuchową. Odżywianie się bez mięsa nie jest zdrowe, widze to po sobie. Dieta oparta na roślinach jest przeczyszczająca i szkodzi ciału. Brak białek zwierzęcych szkodzi naszym ciałom. Nie ma substytutu mięsa, nic nie dostarczy tych składników. > To nie hodowca torturuje cielęta oddzielając je od > matki, trzymając miesiącami w bezruchu, w ciemnościach, celowo karmiąc > tak, by dostały anemii, odpowiedzialny za to jest konsument żądając > "białego mięsa". To z powodu konsumenta działają rzeźnie i fermy. Lubię gęsie wątróbki, ale te fajne duże, choc wiem że proces ich produkcji jest mało delikatny. Szkoda że nie ma juz ich na rynku. Białe mięso... Hmmm koninka jest bordowobrązowa, bardziej brązowa niż wołowina... Białe jakoś mnie nie pociąga. > Proceder mordowania kurczaków jest jeszcze bardziej bestialski. Wiesza się > je za nogi, głową w dół, na taśmie. Ptaki piszczą i próbują się wyrwać > łopocząc skrzydłami dopóki nie zostaną przesunięte do obracającego się noża > umieszczonego na wysokości ich szyi. (...) A wiesz jaki drób jest niezdrowy? Cykl zycia kurczaka to kilka tygodni, sama chemia w tym jest. A technologiczny proces uboju jest nastawiony na efektywność, zaproponuj lepszą metodę organizacji produkcji mięsa. > Jeśli masz w domu czworonożnego ulubieńca, wiesz że zwierzęta odczuwają ból > i radość tak samo jak ludzie. Wiem że odczuwają ból. Mam owczarka staroniemieckiego, dwie kotki, lubię zwierzęta. Lubię tez je zjadać. > Ci którzy nie chcą przyczyniać się do cierpienia zwierząt > przestaje jeść mięso - w Europie Zachodniej i w Stanach żyje około 24 > milionów wegetarian. W ciągu tygodnia 5,5 tysięcy Anglików decyduje się na > dietę bezmięsną. Wpływ na to mają zarówno względy zdrowotne (wegetarianie > żyją średnio o 6 lat dłużej od mięsożerców, rzadziej zapadają na choroby > serca i nowotwory) jak i etyczne. Nie przemawia do mnie argument etyki. Zjadam mięso bo jest ono moim naturalnym pożywieniem, mój organizm go potrzebuje. Sam też prowadziłem ubój na własne potrzeby i produkowałem wyroby mięsne. Nie czuję sie z tego powodu winnym. Wręcz przeciwnie, produkcja dobrej żywności jest sztuką i powodem do dumy. > Za wegetarianizmem przemawiają także argumenty ekologiczne. > jestem ekonomistą, na mnei podziałają argumenty ekonomiczne, jestem tradycjonalistą jak mam zrezygnować z tradycyjnych golonek, żeberek i innych wspaniałych potraw?? > Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia : ) > dziekuję za troskę, ale własnie jestem zdrowy :)) za to twoje zdrowie zagryzam "kiełbaską pieprzową" mając nadzieję na twoje wyzdrowienie ;)) pozdrawiam |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-26 18:10:26 |
wspólczesny człowiek - drapieżnik > > Jakoś nie robi to na mnie wrażenia, jestem drapieżnikiem, moje zęby > "trójki" służą do wbijania sie w mięso ofiary i wyrywanie jego kęsów. Myśliwi zabijają ptaki drapieżne, mimo że są one od 30 lat pod ochroną "Gazecie" udało się dotrzeć do ewidencji jednego z kół łowieckich. - To tajemnica poliszynela, że niektórzy myśliwi strzelają zarówno do ptaków krukowatych, jak i drapieżnych - mówi myśliwy pragnący zachować anonimowość. Co jakiś czas na aukcjach internetowych pojawiają się wypchane drapieżniki - mówi dr Andrzej Kepel z Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra". Przyrodnicy nie mają wątpliwości - mimo trwającej blisko 30 lat ochrony ptaki drapieżne są zabijane. Ale z reguły nikt nie ponosi za to kary - niezwykle trudno ustalić, kto strzelał. Mało który myśliwy wyda kolegę. Wielu obarcza drapieżne ptaki winą za to, że coraz mniej jest kuropatw i zajęcy. Przed i po wojnie strzelanie do wron, kruków, ptaków drapieżnych, a także lisów i wilków oraz psów i kotów było wręcz obowiązkiem. Za ich łapki i uszy myśliwi dostawali naboje albo premie pieniężne. - Do dziś wielu hołduje przekonaniu, że to szkodniki i zabijanie ich jest usprawiedliwione - mówi inny myśliwy. W kole Odyniec, które dzierżawi tereny w okolicach Gromadzic w powiecie wieluńskim, poluje ok. 50 myśliwych. Po każdym polowaniu w książce ewidencji muszą wpisać datę i miejsce polowania oraz zastrzelone zwierzęta. W książkach koła Odyniec często figuruje wpis "drapieżnik". Z początku sądziliśmy, że "drapieżniki" to np. lisy. Ale trafiają się wpisy "lis i drapieżnik". Znaleźliśmy też siedem wpisów, w których polujący przyznał, że zastrzelił "jastrzębia". Myśliwi z "Odyńca" nie chcą rozmawiać z "Gazetą". Jeden przyznaje niechętnie, że władze koła wręcz namawiały, żeby "strzelać do wszystkiego". A za ucięte łapki ptaków i uszy zwierząt raz w roku na walnym zgromadzeniu koła myśliwi dostawali w nagrodę naboje. Jeden nabój do dubeltówki kosztuje złotówkę! Jastrzębie są skryte - mówi Dr Bogumiła Olech specjalizująca się w badaniach ptaków drapieżnych w Kampinowskim Parku Narodowym: Dla niektórych myśliwych jastrząb to wszystko, co lata i ma pazury. Na początku lat 70., gdy jeszcze wolno było zabijać jastrzębie i krogulce, Instytut Ekologii PAN przeprowadził anonimową ankietę wśród myśliwych. Okazało się, że ginęły też inne ptaki drapieżne, najczęściej myszołowy i błotniaki. Jastrzębie są szalenie skryte. Wśród zabitych bardzo rzadko trafiają się samce. Zwykle to są młode, które jeszcze niezbyt dobrze latały, oraz wysiadujące samice. Od 1976 r. wszystkie ptaki drapieżne są w Polsce chronione. Skazać będzie trudno - mówi Dr Andrzej Kepel, PTOP Salamandra Zabijanie ptaków drapieżnych, celowe płoszenie czy niszczenie gniazd i jaj to wykroczenie, a gdy spowoduje to "zniszczenie w świecie zwierzęcym w znacznych rozmiarach", może zostać uznane za przestępstwo. W praktyce ukaranie kogokolwiek za takie czyny należy do absolutnych wyjątków. Te sprawy w ogóle nie są przez organa ścigania podejmowane albo są umarzane ze względu na niską szkodliwość społeczną. Wykluczymy z PZŁ - mówi Marek Matysek, rzecznik Polskiego Związku Łowieckiego. Ta sprawa to skandal i głupota. Zbadamy ją i jeżeli się potwierdzi, skierujemy do sprawę do sądu powszechnego. Nawet najmniejsza kara w sądzie będzie oznaczała wykluczenie z szeregów Polskiego Związku Łowieckiego. Strzelają do wszystkiego W książce ewidencji koła Odyniec z 2002 r. znaleźliśmy wpisy zaszyfrowane. Jak je odczytać? Na ostatniej stronie była swoista legenda: "X" - psy, "O" - lis, "+ -" - wrona siwa, "+1" - sroka, "X2" - kot, "+2" - jastrząb, "X3" - jenot. Takie wpisy pojawiały się przy zwierzętach, do których nie wolno strzelać w ogóle, albo były zabite w okresie ochronnym. Myśliwi strzelali więc do wszystkiego. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-26 18:19:43 |
wspólczesny człowiek - drapieżnik Wegetarianizm jako bunt przeciwko okrutnemu traktowaniu zwierząt - co o tym myślicie ? |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-27 21:00:17 |
wspólczesny człowiek - drapieżnik > Wegetarianizm jako bunt przeciwko okrutnemu traktowaniu zwierząt - co o > tym myślicie ? ignorancja jako bunt przeciwko mysleniu - rownie dobre. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 12:43:34 |
wspólczesny człowiek - drapieżnik > > ignorancja jako bunt przeciwko mysleniu - rownie dobre. srały muszki będzie wiosna |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 18:46:24 |
O sraniu i muszkach > srały muszki będzie wiosna I tylko na taką ripostę cię stać? Brawo. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 18:58:48 |
O sraniu i muszkach > > srały muszki będzie wiosna > > I tylko na taką ripostę cię stać? Brawo. ignorancja jako bunt przeciwko mysleniu - rownie dobre ale to juz było : ) |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-08-28 13:42:31 |
wspólczesny człowiek - drapieżnik Rozumiem ze wśród myśliwych są przestępcy których trzeba ścigać. Niemniej pamiętaj że myśliwi spełniają ważną funkcję w regulacji ekosystemu. Zastępują wybite drapieżniki (inne niż ludzi), tym samym polowaina sa konieczne. Od tego nie można sie na razie odwrócić. I sądzę że nie da się wogóle odwrócić, nawet wówczas gdy już to nie będzie konieczne. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-25 11:33:34 |
Koniożercy, świniożercy itd. > Jakoś nie robi to na mnie wrażenia, jestem drapieżnikiem, moje zęby > "trójki" służą do wbijania sie w mięso ofiary i wyrywanie jego kęsów. Jest > oczywiście zrozumiałym, że ofiara jest przerażona, w końcu ma zostać > zabita i pożarta. Uhum. Tylko jest różnica między polowaniem a produkcją. Taki z ciebie drapieżnik jak ze mnie ksiądz. Jesteś konsumentem i nic ponad to. > Dla mnie mięsko jest kulinarnym rarytasem, kiedy słyszę > prosiaczek, widzę potrawę obracjącą sie na rożnie, gdy na Autobahnie > wyprzedzalem transport koni oblizując sie pomyślałem "mniamm, das > Pferdefleisch". Nie sądzisz, że przesadzasz? Ja rozumiem, że żeby zjeść mięso to trzeba zabić, ale transport żywych zwierząt, bez wody, bez jedzenia, połamanych i poranionych to żadne drapieżnictwo. > Nie wnikajmy w procesy technologiczne, one nie zawsze są smaczne, > osobiście nie podoba mi się niszczenie mięsa piłą łańcuchową. > Odżywianie się bez mięsa nie jest zdrowe, widze to po sobie. Dieta oparta > na roślinach jest przeczyszczająca i szkodzi ciału. Brak białek > zwierzęcych szkodzi naszym ciałom. Nie ma substytutu mięsa, nic nie > dostarczy tych składników. Większość wegetarian (chociaż nie wszyscy) to fanatycy, którzy naoglądali się filmików z rzeźni i w większości przypadków odstawiają mięso nie z troski o zwierzęta a dla własnego świętego spokoju, dbając o swoje sumienie. Jak dla mnie mięso nadal będzie służyło nam na jedzenie. Jedyne czym powinniśmy się zająć to humanitarny ubój. Jesteśmy ludźmi, a zachowujemy się czasem gorzej od naszych krewniaków. > Lubię gęsie wątróbki, ale te fajne duże, choc wiem że proces ich produkcji > jest mało delikatny. A ja chcę mieć poduszkę wypchaną włosami żydów. Wiem że proces ich produkcji nie jest delikatny. > Nie przemawia do mnie argument etyki. Zjadam mięso bo jest ono moim > naturalnym pożywieniem, mój organizm go potrzebuje. Ale nikt Ci tego nie broni. I nie sądzę, że miałbyś opory przed jedzeniem mięsa z humanitarnie zabitego zwierzęcia. > Sam też prowadziłem > ubój na własne potrzeby i produkowałem wyroby mięsne. Nie czuję sie z tego > powodu winnym. Wręcz przeciwnie, produkcja dobrej żywności jest sztuką i > powodem do dumy. A coś tam produkował? :) > jestem ekonomistą, na mnei podziałają argumenty ekonomiczne, Jestem przyszłym inżynierem środowiska. Jak my Ci wody nie będziemy oczyszczać to Ty i Twoja ekonomia pójdziecie się jebać. To co mówiłeś o ekologii? :) > jestem > tradycjonalistą jak mam zrezygnować z tradycyjnych golonek, żeberek i > innych wspaniałych potraw?? Nie masz. Kolega wegetarianin się zapędził, ale jak już pisałem, większość to fanatycy. Humanitarny ubój. Tylko o to mi chodzi. Zresztą już teraz wszystko prawnie jest uregulowane. A że ludzie mają to w dupie, to wynika z ich mentalnej kondycji i pewnie tu trzeba by zacząć. pzdr. Sho |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-26 17:44:32 |
Koniożercy, świniożercy itd. Piszesz , że nie jesteś obojętny na cierpienie zwierząt i zależy Ci na ich humanitarnym traktowaniu . Poprawy losu zwierząt szukasz w poprawie mentalnej kondycji oprawców zwierząt - i jak Ci idzie ? Dopóki nie zmienisz ich mentalności jesteś współ winny zadawanemu przez nich zwierzętom cierpieniu przeca spijasz śmietankę z ich okrucieństwa , wiesz że hodowali go dla Ciebie co byś sobie mógł zwierzaka oszamać . Ile ci zajmie zmiana mentalności rzeźnika ?? I ja zastanawiałem się kiedyś co mogę zrobić dla uleczenia tej chorej sytuacji - na szczęście nie doszedłem do podobnych co Ty wniosków i wiesz co - zacząłem od siebie - bo jak można mówić że współczuje maltretowanym zwierzakom skoro sam pośrednio przyczyniam się do ich cierpienia . Pozdrawiam . |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2005-08-26 18:30:04 |
Koniożercy, świniożercy itd. > > Piszesz , że nie jesteś obojętny na cierpienie zwierząt i zależy Ci na ich > humanitarnym traktowaniu . Poprawy losu zwierząt szukasz w poprawie > mentalnej kondycji oprawców zwierząt - i jak Ci idzie ? Dopóki nie > zmienisz ich mentalności jesteś współ winny zadawanemu przez nich > zwierzętom cierpieniu przeca spijasz śmietankę z ich okrucieństwa , wiesz > że hodowali go dla Ciebie co byś sobie mógł zwierzaka oszamać . Ile ci > zajmie zmiana mentalności rzeźnika ?? I ja zastanawiałem się kiedyś co > mogę zrobić dla uleczenia tej chorej sytuacji - na szczęście nie doszedłem > do podobnych co Ty wniosków i wiesz co - zacząłem od siebie - bo jak można > mówić że współczuje maltretowanym zwierzakom skoro sam pośrednio > przyczyniam się do ich cierpienia . > > Pozdrawiam . Na tej samej zasadzie Ty jestes wspolwinien smierci wielu malych zwierzatek, ktore gina podczas wypalania pol przez nieodpowiedzialnych rolnikow, żniw itp. Jedzac np. chleb napedzasz popyt i przyczyniasz sie posrednio do cierpienia tych stworzen. Skoro siedzisz przy komputerze to pewnie korzystasz z elektrycznosci, ktorej produkcja rowniez nie jest zbyt przyjazna dla srodowiska (wezmy takie elektrownie wodne - ile ryb tu ginie bez potrzeby). Poruszajac sie drogami, jako jeden z uzytkownikow napedzajacych popyt przyczyniasz sie do smierci pod kolami samochodow wielu zwierzat... Wyliczac mozna w nieskonczonosc tylko czy to ma sens?:) |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-27 09:12:37 |
Koniożercy, świniożercy itd. Twoje przykłady wydają mi się chybione , poszukaj takich w których celem będzie rzeż zwierząt : ) Pozdrawiam . |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2005-08-27 12:38:30 |
Koniożercy, świniożercy itd. > Twoje przykłady wydają mi się chybione , poszukaj takich w których celem > będzie rzeż zwierząt : ) > > Pozdrawiam . Zacytuje zmieniajac pojedyncze slowa: "dopóki nie zmienisz mentalności rolnikow wypalajacych pola jesteś współ winny zadawanemu przez nich zwierzętom cierpieniu (smierc w plomieniach) przeca spijasz śmietankę z ich bezmyslnosci, wiesz że hodowali dla Ciebie zboze co byś sobie mógł je oszamać". To ten sam typ rozumowania co Twoj, absurdalny, sugerujacy, ze odpowiadamy za okrucienstwo/bezmyslnosc itp. jakiejs postepujacej nieodpowiedzialnie/niemoralnie grupy ludzi. Jak chcesz sie zmieniac to wyjedz do tybetu, ogol glowe i jedz korzonki ;) |
|
blazen93 ( :: neuromancer :: ) ![]() Wysłano: 2005-08-27 15:26:19 |
Koniożercy, świniożercy itd. > Jak chcesz sie zmieniac to wyjedz do tybetu, ogol glowe i jedz korzonki ;) "..do Tybetu.." jak juz. Poza tym Tybetanczycy tez jadaja mieso, zas ogolenie glowy nie czyni czlowieka wegetarianinem. Mysl odrobine czlowieczku. :) |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2005-08-27 17:44:19 |
Koniożercy, świniożercy itd. > "..do Tybetu.." jak juz. Tak mialo byc, ale wyszlo inaczej:) > Poza tym Tybetanczycy tez jadaja mieso, zas ogolenie glowy nie czyni > czlowieka wegetarianinem. Mysl odrobine czlowieczku. :) Alez blaznie, spojnik logiczny "i", ktorego uzylem, wymaga spelnienia wszystkich warunkow jednoczesnie i z cala pewnoscia nie mozna go zastapic znakiem implikacji (co zrobiles!). Z odrobina myslenia daleko nie zajdziesz:P |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 13:19:45 |
Koniożercy, świniożercy itd. ) Kain zboże się uprawia - nie hoduje : ) Jeżeli dla ciebie śmierć kilku koników polnych ( chociaż nic nie mam do tych całkiem fajnych muzykantów ) zadawana im rok w rok przez sadyste-kombajniste ( sorki ale zobacz jak to śmiesznie wygląda ) jest tożsama cierpieniu zwierząt w ubojniach ( mówimy o koniach , krowach czy oprawianych w Azji psiakach ) to musze się z Tobą nie zgodzić . Ja sam wierzę że zjadając mięso takiego zwierzaka przyjmujesz na siebie cała ta niekorzystna energię związaną z jego pustym i pełnym cierpienia życiem . Jeżeli jesteś materialista i nie wierzysz w istnienie sfery energetycznej to pewnie się uśmiechasz czytając co napisałem a jeśli tak to mam dla ciebie propozycję tzn . spróbuj przez chociaż tydzień nie jeśc mięsiwa ( mamy lato z świeżutkimi owocami i warzywami nie ma problemu no i mleko do bólu : ) - w moim przypadku świeżutkie prosto od krowy ) i napisz mi na priv czy czasami : ) cosik sie nie zmieniło w Twoim samopoczuciu . Pozdrawiam Cię . Maks. |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2005-08-29 15:05:50 |
Koniożercy, świniożercy itd. > ) > Kain zboże się uprawia - nie hoduje : ) Z pewnoscia masz racje :) > Jeżeli dla ciebie śmierć kilku koników polnych ( chociaż nic nie mam do tych >całkiem > fajnych muzykantów ) zadawana im rok w rok przez sadyste-kombajniste ( sorki > ale zobacz > jak to śmiesznie wygląda ) Mialem na mysli raczej smierc wielu malych stworzen (gryzoni, ptakow) ginacych podczas wypalania pol, ale mniejsza o to bo widze, ze mowimy o czyms innym. > jest tożsama cierpieniu zwierząt w ubojniach ( mówimy o > koniach , krowach czy oprawianych w Azji psiakach ) to musze się z Tobą nie > zgodzić . Chyba sie nie zrozumielismy. Myslalem, ze mowiac o "humanitarnym traktowaniu zwierzat" i "zmianie mentalnosci rzeznikow" mamy na mysli TYLKO I WYLACZNIE grupe sadystow pastwiacych sie nad zwierzakami i ze odpowiedzialnosc za ich zachowanie przypisujesz konsumentom. Stad i moj przyklad z wypalaniem pol, bo chcialem pokazac, ze odszczepiency trafiaja sie wszedzie:) > Ja sam wierzę że zjadając mięso takiego zwierzaka przyjmujesz na siebie cała ta > niekorzystna energię związaną z jego pustym i pełnym cierpienia życiem . > Jeżeli jesteś > materialista i nie wierzysz w istnienie sfery energetycznej to pewnie się > uśmiechasz > czytając co napisałem a jeśli tak to mam dla ciebie propozycję tzn . spróbuj > przez > chociaż tydzień nie jeśc mięsiwa ( mamy lato z świeżutkimi owocami i warzywami nie ma > problemu no i mleko do bólu : ) - w moim przypadku świeżutkie prosto od > krowy ) i > napisz mi na priv czy czasami : ) cosik sie nie zmieniło w Twoim > samopoczuciu . Oj, to naprawde zly pomysl, po kilku dniach bez miesa czuje sie fatalnie, chodze glodny i opadam z sil. Mysle, ze calego tygodnia na takiej diecie bym nie przezyl;) Lubie mieso, poza tym jest to zupelnie naturalny pokarm dla czlowieka (czego nie mozna powiedziec np. o zbozu, ktorego bez odpowiedniej obrobki nie jestesmy w stanie strawic). Pozdrawiam rowniez:) |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-29 17:45:48 |
Koniożercy, świniożercy itd. przez dwa tygodnie nie mialem czasu na robienie sobie pelnowartosciowych obiadow typu: "ziemniaki i pieczen wolowa" i zadowalalem sie dieta platki kukurydziane + mleko/ salatki warzywne (ready made) / owoce i inne zielone swinstwa ... kiedy po takiej "glodowce" zjadlem kotlet schabowy poczulem niemalze momentalnie postcoitalny spokoj i znalazlem sie w 7 niebie zjadaczy miesa. od tej pory codziennie mieso przynajmniej w 3 posilkach :) |
|
foxik [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-27 17:32:08 |
Koniożercy, świniożercy itd. > Jak dla mnie mięso nadal będzie służyło nam na jedzenie. Jedyne czym > powinniśmy się zająć to humanitarny ubój. Jesteśmy ludźmi, a zachowujemy > się czasem gorzej od naszych krewniaków. Jakos słowa "humanitarny" i "ubój" źle się imo łączą > > Nie przemawia do mnie argument etyki. Zjadam mięso bo jest ono moim > > naturalnym pożywieniem, mój organizm go potrzebuje. > > Ale nikt Ci tego nie broni. I nie sądzę, że miałbyś opory przed jedzeniem > mięsa z humanitarnie zabitego zwierzęcia. No i właśnie - jak wygląda humanitarna smierć ? Bo wobec morderców kary smierci się nie stosuje "bo jest niehumanitarna". > Nie masz. Kolega wegetarianin się zapędził, ale jak już pisałem, większość > to fanatycy. Humanitarny ubój. Tylko o to mi chodzi. Zresztą już teraz > wszystko prawnie jest uregulowane. A że ludzie mają to w dupie, to wynika > z ich mentalnej kondycji i pewnie tu trzeba by zacząć. I jak to ma wyglądać ? Bo szczerze jestem ciekaw jaka smierć jest humanitarna a jaka nie. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-27 22:38:22 |
Koniożercy, świniożercy itd. > Jakos słowa "humanitarny" i "ubój" źle się imo łączą > No i właśnie - jak wygląda humanitarna smierć ? > Bo wobec morderców kary smierci się nie stosuje "bo jest > niehumanitarna". > I jak to ma wyglądać ? Bo szczerze jestem ciekaw jaka smierć jest > humanitarna a jaka nie. Zasypiasz i się nie budzisz. |
|
foxik [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-28 09:47:22 |
Koniożercy, świniożercy itd. > > Jakos słowa "humanitarny" i "ubój" źle się imo łączą > > > No i właśnie - jak wygląda humanitarna smierć ? > > Bo wobec morderców kary smierci się nie stosuje "bo jest > > niehumanitarna". > > > I jak to ma wyglądać ? Bo szczerze jestem ciekaw jaka smierć jest > > humanitarna a jaka nie. > > Zasypiasz i się nie budzisz. A w czym taka śmierć jest humanitarna ? Efekt taki sam, trup. Z tym że np. czerniny w taki sposob nie zrobisz, krew musisz zlewać z umierającego zwierzęcia a nie z zimnego trupa, zresztą mięso w którym jest krew traci na smaku... Takie traktowanie mięsa jest niehumanitarne. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-28 13:44:15 |
Koniożercy, świniożercy itd. > A w czym taka śmierć jest humanitarna ? Efekt taki sam, trup. Humanitaryzm polega między innymi na tyn, że nie chodzi o efekt tylko o proces. Zwierzę zabite szybko nie przeżywa stresów. Nie jest żywcem rozcinane, gotowane czy obdzierane ze skóry. > Z tym że np. czerniny w taki sposob nie zrobisz, krew musisz zlewać z > umierającego zwierzęcia a nie z zimnego trupa, zresztą mięso w którym jest > krew traci na smaku... A co za problem by zwierzę uśmiercić i upuścić z niego krew? > Takie traktowanie mięsa jest niehumanitarne. Bzdura. |
|
foxik [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-28 16:06:51 |
Koniożercy, świniożercy itd. > > A w czym taka śmierć jest humanitarna ? Efekt taki sam, trup. > > Humanitaryzm polega między innymi na tyn, że nie chodzi o efekt tylko o > proces. Zwierzę zabite szybko nie przeżywa stresów. Nie jest żywcem > rozcinane, gotowane czy obdzierane ze skóry. OK Tu sie mogę zgodzić. > > Z tym że np. czerniny w taki sposob nie zrobisz, krew musisz zlewać z > > > umierającego zwierzęcia a nie z zimnego trupa, zresztą mięso w którym > jest > > krew traci na smaku... > > A co za problem by zwierzę uśmiercić i upuścić z niego krew? Żaden, ale problemem jest jak może na jakość mięsa wpływać np. zastrzyk używany podczas zabijania zwierzęcia. > > Takie traktowanie mięsa jest niehumanitarne. > > Bzdura. Świeża samodzielnie robiona kiełbasa albo kaszanka - pychotka :) PS Mięso z "fabryk" jest gorsze smakowo, ale to chyba nie tylko kwestia uboju ale i chodowli ukierunkowanej na szybki wzrost. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-28 16:15:08 |
Koniożercy, świniożercy itd. > Żaden, ale problemem jest jak może na jakość mięsa wpływać np. zastrzyk > używany podczas zabijania zwierzęcia. Należy opracować więc takie środki, które nie wpłyną negatywnie na smak mięsa, oraz nie wyrządzą szkody konsumentowi. > Świeża samodzielnie robiona kiełbasa albo kaszanka - pychotka :) > > PS Mięso z "fabryk" jest gorsze smakowo, ale to chyba nie tylko kwestia > uboju ale i chodowli ukierunkowanej na szybki wzrost. Tak. Zmiana metod hodowli i uboju powinna być korzystna dla zwierząt (brak cierpień) jak i dla konsumenta (mięso o wysokiej jakości). |
|
foxik [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-28 19:03:45 |
Koniożercy, świniożercy itd. > > Żaden, ale problemem jest jak może na jakość mięsa wpływać np. > zastrzyk > > używany podczas zabijania zwierzęcia. > > Należy opracować więc takie środki, które nie wpłyną negatywnie na smak > mięsa, oraz nie wyrządzą szkody konsumentowi. Tylko komu zależy na opracowywaniu metod które mogą się okazać kosztownymi, a co za tym idzie, zwiększającymi koszty ? > > PS Mięso z "fabryk" jest gorsze smakowo, ale to chyba nie tylko > kwestia > > uboju ale i chodowli ukierunkowanej na szybki wzrost. > > Tak. Zmiana metod hodowli i uboju powinna być korzystna dla zwierząt (brak > cierpień) jak i dla konsumenta (mięso o wysokiej jakości). Tyle że zdrową hodowle masz z reguły w małych gospodarstwach wiejskich gdzie hoduje sie zwierzeta na potrzeby własne a nie w "fabrykach" produkujących mięso masowo. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 00:46:09 |
Koniożercy, świniożercy itd. > Tylko komu zależy na opracowywaniu metod które mogą się okazać > kosztownymi, a co za tym idzie, zwiększającymi koszty ? Wegetarianom? Obrońcom praw zwierząt? > Tyle że zdrową hodowle masz z reguły w małych gospodarstwach wiejskich > gdzie hoduje sie zwierzeta na potrzeby własne a nie w "fabrykach" > produkujących mięso masowo. I trzeba ludziom to wytłumaczyć. Że tak jest lepiej, zdrowiej etc. |
|
foxik [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 10:35:57 |
Koniożercy, świniożercy itd. > > Tylko komu zależy na opracowywaniu metod które mogą się okazać > > kosztownymi, a co za tym idzie, zwiększającymi koszty ? > > Wegetarianom? Obrońcom praw zwierząt? Czy wegetarianie sa mniejszościa czy wiekszością w społeczeństwie ? Bo jesli mniejszością to a) nie ma się czym przejmować b) cała władza w ręce mniejszości (czy o to chodzi w demokracji ??) > > Tyle że zdrową hodowle masz z reguły w małych gospodarstwach > wiejskich > > gdzie hoduje sie zwierzeta na potrzeby własne a nie w "fabrykach" > > produkujących mięso masowo. > > I trzeba ludziom to wytłumaczyć. Że tak jest lepiej, zdrowiej etc. Ci których to interesuje już wiedzą, ci którzy kupują byle taniej i tak pojdą do marketu |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-08-25 17:01:14 |
Koniożercy, świniożercy itd. > Uhum. Tylko jest różnica między polowaniem a produkcją. Taki z ciebie > drapieżnik jak ze mnie ksiądz. Jesteś konsumentem i nic ponad to. > tego nie wiesz... :)) > > Dla mnie mięsko jest kulinarnym rarytasem, kiedy słyszę > > prosiaczek, widzę potrawę obracjącą sie na rożnie, gdy na Autobahnie > > wyprzedzalem transport koni oblizując sie pomyślałem "mniamm, das > > Pferdefleisch". > to były konie sportowe a nie transport do ubojni :)) > Nie sądzisz, że przesadzasz? Ja rozumiem, że żeby zjeść mięso to trzeba > zabić, ale transport żywych zwierząt, bez wody, bez jedzenia, połamanych i > poranionych to żadne drapieżnictwo. > ja nie popieram niehumanitarnych transportów zwierząt rzeźnych, takim koniom, krowom i innym takim trzeba zapewnić dobrą podróż > Większość wegetarian (chociaż nie wszyscy) to fanatycy, którzy naoglądali > się filmików z rzeźni i w większości przypadków odstawiają mięso nie z > troski o zwierzęta a dla własnego świętego spokoju, dbając o swoje > sumienie. > zgadzam się > Jak dla mnie mięso nadal będzie służyło nam na jedzenie. Jedyne czym > powinniśmy się zająć to humanitarny ubój. Jesteśmy ludźmi, a zachowujemy > się czasem gorzej od naszych krewniaków. > tu także > A ja chcę mieć poduszkę wypchaną włosami żydów. Wiem że proces ich > produkcji nie jest delikatny. > heheh masz szczęście że Masur tego nie widzi, chyba do niego zadzwonię ROTFL > A coś tam produkował? :) > kiełbasa polska z wiekszą ilością czosnku, to co wyszło po wędzeniu przeszło wszelkie oczekiwania :)) > Jestem przyszłym inżynierem środowiska. Jak my Ci wody nie będziemy > oczyszczać to Ty i Twoja ekonomia pójdziecie się jebać. To co mówiłeś o > ekologii? :) > że sobie kupię własny wiatrak, panele słoneczne i mini oczyszczalnie, po czym się na całą resztę wypnę, a jak zima będzie za ostra to powycinam trochę na plantacji wierzby ekologicznej i sobie dworek ogrzeję :)) hmmm może conieco Ci pozlecam? zobaczę jeszcze, jaką cene oferujesz? |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-25 18:02:56 |
Koniożercy, świniożercy itd. > tego nie wiesz... > :)) Tzn. czego? Tego, że nie jestem księdzem czy tego, że jesteś konsumentem? :) > to były konie sportowe a nie transport do ubojni :)) No. A już się zaczynałem denerwować. > ja nie popieram niehumanitarnych transportów zwierząt rzeźnych, takim > koniom, krowom i innym takim trzeba zapewnić dobrą podróż Dokładnie. > zgadzam się > tu także Miło :) > heheh masz szczęście że Masur tego nie widzi, chyba do niego zadzwonię > ROTFL To był oczywiście żart, obrazujący to, że nie powinniśmy skazywać na nieustające, ciągnące się przez długi okres czasu ciepienie istot żywych tylko dla zaspokojenia naszych dziwacznych zachcianek. Bez wględu na to czy chodzi o nienaturalnie duże, gęsie wątróbki czy o poduszki wypchane włosami. > kiełbasa polska z wiekszą ilością czosnku, to co wyszło po wędzeniu > przeszło wszelkie oczekiwania :)) A jak był przeprowadzony ubój? Czy przestrzegałeś prawa polskiego i międzynarodowego, mówiącego o zabijaniu zwierząt rzeźnych? > że sobie kupię własny wiatrak, panele słoneczne i mini oczyszczalnie, po > czym się na całą resztę wypnę, a jak zima będzie za ostra to powycinam > trochę na plantacji wierzby ekologicznej i sobie dworek ogrzeję :)) Rewelacyjnie. I z pewnością światowe problemy nie będą problemem dla twojego małego królestwa. Bo oczywiście skażenie gleby, kwaśne deszcze i efekt cieplarniany to pierdoły, którymi nie ma sensu zaprzątać sobie głowy, tak? Polecam poczytać kilka książek nt. ochrony środowiska by dowiedzieć się jak zmiany w otaczającym nas świecie dotykają nas samych. Pasjonującą intelektualną podróżą będzie z pewnością dla Ciebie dowiedzenie się ile metali ciężkich kumuluje się w organizmie Twoim, Twoich dzieci i Twojej lubej. Polecam też zainteresować się zagadnieniem ekologii, by dowiedzieć się w jak niesamowitą siecią zależności połączone są ze sobą organizmy żywe, łącznie z Tobą oraz ze swoim środowiskiem. Można się dowiedzieć zaskakujących rzeczy, jak na przykład to, że pestycydy do niedawna stosowane na wielką skalę pozostawiały ślad w mięsie fok u wybrzeży Grenlandii i Arktyki. > hmmm > może conieco Ci pozlecam? > zobaczę jeszcze, jaką cene oferujesz? Pogadamy jak ja będę miał papier, a ty będziesz w potrzebie ;) |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-08-25 19:35:52 |
Koniożercy, świniożercy itd. > A jak był przeprowadzony ubój? Czy przestrzegałeś prawa polskiego i > międzynarodowego, mówiącego o zabijaniu zwierząt rzeźnych? > w sposób nieprzemysłowy, bezstrewsowy i czysty :) dbałość o higienę i jakość z nawiązką realizowała ówczesne rygorystyczne polskie normy > Polecam też zainteresować się zagadnieniem ekologii, by dowiedzieć się w > jak niesamowitą siecią zależności połączone są ze sobą organizmy żywe, > łącznie z Tobą oraz ze swoim środowiskiem. Można się dowiedzieć > zaskakujących rzeczy, jak na przykład to, że pestycydy do niedawna > stosowane na wielką skalę pozostawiały ślad w mięsie fok u wybrzeży > Grenlandii i Arktyki. > jestem tego świadom, wiem ze jest syf wokół, a do poprawy stanu nikomu nie chce sie dupska ruszyć bo trzeba zacząć od siebie, segregować śmieci, kąpac sie krócej, nie marnowac prądu, gazu, nie odpowiadać "płacę za to i mnie stać" bo nie chodzi w tym przypadku o ekonomię krótkookresową a o długookresową i ekologię każdego szczebla, amerykański typ konsumpcji jest nie do przyjęcia, ale czas żeby to zrozumiec na szeroką skalę > > hmmm > > może conieco Ci pozlecam? > > zobaczę jeszcze, jaką cene oferujesz? > > Pogadamy jak ja będę miał papier, a ty będziesz w potrzebie ;) spoko, do tematu będę wracać ;)) |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-26 17:49:05 |
raport NIK Fragmenty raportu: W ocenie NIK, w badanym okresie nadzór nad warunkami skupu, uboju i transportu zwierząt był niewystarczający. Niezadowalająca była skuteczność i rzetelność podejmowanych przez Inspekcję Weterynaryjna i Inspekcję Transportu Drogowego działań. Stwierdzono, że w kraju funkcjonowały bazy zbiorcze, targowiska i punkty skupu zwierząt, w których nie przestrzegano przepisów regulujących prowadzenie takiej działalności. Nieprawidłowości odnotowano w 4, tj. 29% spośród 14 skontrolowanych podmiotów prowadzących działalność w zakresie skupu i sprzedaży zwierząt. Ponadto nie wszystkie funkcjonujące podmioty objęte były nadzorem weterynaryjnym. Kontrola "na drodze" 52 pojazdów przewożących zwierzęta wykazała nieprawidłowości w 50% skontrolowanych pojazdów. Stwierdzono m.in. przypadki przewozu zwierząt nie ewidencjonowanych, pojazdami w niewłaściwym stanie technicznym i sanitarnym, w których nie było możliwe właściwe rozmieszczenie zwierząt, pojazdami nie posiadającymi decyzji o dopuszczeniu do przewozu zwierząt, kierowanymi przez osoby nie przestrzegające przepisów prawa. W blisko 60% spośród 22 skontrolowanych rzeźni nie przestrzegano przepisów dotyczących warunków uboju zwierząt. Najczęściej odnotowywane nieprawidłowości to: niewłaściwe wyposażenie i organizacja miejsc wyładunku zwierząt, brak izolacji akustycznej pomiędzy poczekalnią przedubojową i miejscem pozbawiania świadomości, brak oddzielenia miejsc wykrwawiania od pomieszczeń ogłuszania, brak urządzeń do unieruchamiania zwierząt, niewłaściwy stanu techniczny urządzeń do ogłuszania. W porównaniu do 2001 r. zwiększył się odsetek rzeźni o złym stanie sanitarnym. Ujawniono też przypadki nielegalnego uboju zwierząt, które nie zostały poddane badaniom weterynaryjnym oraz nierzetelnego prowadzenia dokumentacji przed i poubojowej. W związku z ujawnionymi nieprawidłowościami NIK oceniła, że nadzór IW nad warunkami skupu, uboju i transportu zwierząt był niewystarczający, pomimo przeprowadzenia przez służby weterynaryjne tysięcy kontroli, w tym związanych z koniecznością klasyfikacji zakładów i ich dostosowania do wymogów UE oraz wydania bardzo licznych zaleceń i decyzji administracyjnych. Stwierdzono też nieprawidłowości w działaniach organów Inspekcji Weterynaryjnej, w tym przypadki działań nierzetelnych. Niewystarczający był zdaniem NIK również nadzór Inspekcji Transportu Drogowego. Kontrole pojazdów przewożących zwierzęta znajdowały się poza wyznaczonymi kierunkami działania Inspekcji. Podmioty prowadzące działalność w zakresie przewozu zwierząt kontrolowane były sporadycznie.W protokółach kontroli brak było wystarczających danych dla oceny warunków transportu zwierząt. Zbyt mały był w kontrolowanym okresie zakres współpracy Inspekcji Weterynaryjnej z Inspekcją Transportu Drogowego i organizacjami pozarządowymi. W porównaniu z wynikami poprzednio przeprowadzonych przez NIK kontroli nie stwierdzono poprawy. Nie wszystkie spośród formułowanych wniosków NIK zostały zrealizowane. Nieprzestrzeganie przepisów prawa w zakresie objętym niniejszą kontrolą ma nie tylko wydźwięk etyczny i moralny. Występowanie choćby jednostkowych przypadków uboju zwierząt nie poddanych uprzednio badaniom weterynaryjnym stwarza zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi. link do Raportu calego: http://bip.nik.gov.pl/pl/bip/wyniki_kontroli_wstep/inform2005/2004201 |
|
toolka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-25 10:49:41 |
o miesie i jego produkcji > Jakoś nie robi to na mnie wrażenia, jestem drapieżnikiem, moje zęby > "trójki" służą do wbijania sie w mięso ofiary i wyrywanie jego kęsów. Pojęcie "drapieżnik" nie jest tu odwzorowaniem pojęcia "drapieżnik" występującego u zwierząt. lew musi zabijac- bez mięsa nie przeżyje. człowiek może jeść mięso-ale bez niego da sobie radę. brak dziennie 75 gram białka zwierzęcego doprowadza do głodu utajonego- ale nie jest to równoznaczne ze śmiercią. |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-08-25 17:04:00 |
o miesie i jego produkcji > Pojęcie "drapieżnik" nie jest tu odwzorowaniem pojęcia "drapieżnik" > występującego u zwierząt. lew musi zabijac- bez mięsa nie przeżyje. > człowiek może jeść mięso-ale bez niego da sobie radę. > brak dziennie 75 gram białka zwierzęcego doprowadza do głodu utajonego- > ale nie jest to równoznaczne ze śmiercią. dobrze że zapewniam sobie dostawy białka zwierzęce, jeszcze muszę kogoś o to samo wymolestować ;)) a co do pojęcia drapieżnictwa, to jak wytłumaczysz naszą budowę? oczy z przodu głowy, kły, mózgi drapieżców... ...np mi polowanie i pozyskiwanie zwierząt sprawia przyjemność |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-25 18:12:52 |
o miesie i jego produkcji > a co do pojęcia drapieżnictwa, to jak wytłumaczysz naszą budowę? > oczy z przodu głowy, kły, mózgi drapieżców... > ...np mi polowanie i pozyskiwanie zwierząt sprawia przyjemność A co sądzisz o naszym układzie trawiennym? Oczywiście wiele drapieżników bardzo sporadycznie zjada pokarm roślinny by uzupełnić braki w organizmie pewnych witamin i mikroelementów, ale my spożywamy w porównaniu z nimi kolosalne jego ilości. I nie szkodzi nam to zupełnie. Wręcz przeciwnie - smakuje nam to i jest niezbędne. Prawda jest taka, że człowiek nie jest drapieżnikiem. Jest zwierzęciem wszystkożernym. Jak niedźwiedź. Nasz organizm tak samo toleruje grzyby, jagody, marchew i jabłka jak i pokarm mięsny. Kiedy widzę na swoim talerzu potężną porcję sałatki jarzynowej ślina mi leci tak samo jak na widok cielęciny w pięciu smakach. |
|
toolka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-25 17:52:44 |
o miesie i jego produkcji > a co do pojęcia drapieżnictwa, to jak wytłumaczysz naszą budowę? > oczy z przodu głowy, kły, mózgi drapieżców... > ...np mi polowanie i pozyskiwanie zwierząt sprawia przyjemność a co nasza budowa ma do wegetarianizmu? nie ma ona wpływu na naszą decyzję o jedzeniu tudzież niejedzeniu mięsa. to nie jest żaden argument. nawet gdyby można uznać naszą budowę za typową drapieżniczą, to nie zmienia to faktu, że nasz organizm da sobie radę bez mięsa. z tymi Twoimi polowaniami to nie skomentuję |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 20:46:55 |
o miesie i jego produkcji > nawet gdyby można uznać naszą budowę za typową drapieżniczą, to nie > zmienia to faktu, że nasz organizm da sobie radę bez mięsa. A wiesz, że można sobie poradzić bez seksu, ale po co? |
|
toolka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 21:17:54 |
o miesie i jego produkcji uprawiając sex nie robimy krzywdy innym- nikt nie cierpi z tego powodu a jedząc mięso zabijamy zwierzęta słabe porównanie... |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-29 21:29:18 |
o miesie i jego produkcji > uprawiając sex nie robimy krzywdy innym- nikt nie cierpi z tego powodu > a jedząc mięso zabijamy zwierzęta > słabe porównanie... zabijajac i zjadajac zwiezeta sprawiamy ze ich materia nabiera wiekszego znaczenia i gdyby zwiezeta wiezyly w metafizyczna ciaglasc istnienia bylyby na pewno z tego faktu bardzo szczesliwe - w koncu stanie sie czescia czlowieka - pana ich zycia i smierci, tego ktory przynosi jedzenie i wozi samochodem jest dla nich czyms na ksztalt ... nieba? |
|
toolka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-30 21:38:35 |
o miesie i jego produkcji > zabijajac i zjadajac zwiezeta sprawiamy ze ich materia nabiera wiekszego > znaczenia i gdyby zwiezeta wiezyly w metafizyczna ciaglasc istnienia > bylyby na pewno z tego faktu bardzo szczesliwe - w koncu stanie sie > czescia czlowieka - pana ich zycia i smierci, tego ktory przynosi jedzenie > i wozi samochodem jest dla nich czyms na ksztalt ... nieba? :| nie |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 21:49:35 |
o miesie i jego produkcji > zabijajac i zjadajac zwiezeta sprawiamy ze ich materia nabiera wiekszego > znaczenia Zabiję i zjem Ciebie. Twoja materia nabierze większego znaczenia. > i gdyby zwiezeta wiezyly w metafizyczna ciaglasc istnienia > bylyby na pewno z tego faktu bardzo szczesliwe - w koncu stanie sie > czescia czlowieka - pana ich zycia i smierci, tego ktory przynosi jedzenie > i wozi samochodem jest dla nich czyms na ksztalt ... nieba? Hmm. Przez piekło do nieba? Czyli już nawet nie asceza, a krwawy masochizm? ;) |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-29 22:00:10 |
o miesie i jego produkcji > > zabijajac i zjadajac zwiezeta sprawiamy ze ich materia nabiera > wiekszego > > znaczenia > > Zabiję i zjem Ciebie. Twoja materia nabierze większego znaczenia. > > > i gdyby zwiezeta wiezyly w metafizyczna ciaglasc istnienia > > bylyby na pewno z tego faktu bardzo szczesliwe - w koncu stanie sie > > > czescia czlowieka - pana ich zycia i smierci, tego ktory przynosi > jedzenie > > i wozi samochodem jest dla nich czyms na ksztalt ... nieba? > > Hmm. Przez piekło do nieba? Czyli już nawet nie asceza, a krwawy > masochizm? ;) a mnie to bardziej przypomina parafraze chrzescijanstwa - poprzez ziemskie pieklo do jednosci z bogiem ... dlaczego "masochizm"? nie mam przyjemnosci w zabijaniu zwierzecia (nawet posrednio), ktore nie ma mozliwosci sie obronic i jest zdecydowanie slabsze (fizycznie, intelektualnie czy "technologicznie"). to jest tylko rzez. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 22:12:11 |
o miesie i jego produkcji > > Hmm. Przez piekło do nieba? Czyli już nawet nie asceza, a krwawy > > masochizm? ;) > > a mnie to bardziej przypomina parafraze chrzescijanstwa - poprzez ziemskie > pieklo do jednosci z bogiem ... I właśnie o tym piszę. Ortodoksyjni chrześcijanie uciekają się do wyrzeczeń, ascezy, które same w sobie przyjemne nie są. > dlaczego "masochizm"? nie mam przyjemnosci w zabijaniu zwierzecia (nawet > posrednio), ktore nie ma mozliwosci sie obronic i jest zdecydowanie > slabsze (fizycznie, intelektualnie czy "technologicznie"). To byłby sadyzm. Krwawy masochizm (w tym przypadku) jest wtedy, kiedy godzisz się na zadawanie Ci cierpienia bo upatrujesz w tym czegoś co pomoże Ci osiągnąć cel. Pisane w tobie żartobliwym. Pisałeś o zwierzętach, których celem jest jedność z człowiekiem :) > to jest tylko > rzez. Zależy z której strony na to patrzeć. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-29 22:21:59 |
o miesie i jego produkcji > > > Hmm. Przez piekło do nieba? Czyli już nawet nie asceza, a krwawy > > > > masochizm? ;) > > > > a mnie to bardziej przypomina parafraze chrzescijanstwa - poprzez > ziemskie > > pieklo do jednosci z bogiem ... > > I właśnie o tym piszę. Ortodoksyjni chrześcijanie uciekają się do > wyrzeczeń, ascezy, które same w sobie przyjemne nie są. > > > dlaczego "masochizm"? nie mam przyjemnosci w zabijaniu zwierzecia > (nawet > > posrednio), ktore nie ma mozliwosci sie obronic i jest zdecydowanie > > > slabsze (fizycznie, intelektualnie czy "technologicznie"). > > To byłby sadyzm. Krwawy masochizm (w tym przypadku) jest wtedy, kiedy > godzisz się na zadawanie Ci cierpienia bo upatrujesz w tym czegoś co > pomoże Ci osiągnąć cel. Pisane w tobie żartobliwym. Pisałeś o zwierzętach, > których celem jest jedność z człowiekiem :) nie pisalem z pozycji zwierzaka. geez ... nie posunalem sie az tak daleko w swoim uosabianiu zwiezat zeby nadac im mozliwosc unikniecia cierpienia czy mozliwosc chociazby jego oceny. one zyja po "zlej" stronie lustra - to ludzie zjedli owoc wiadomosci dobrego i zlego. dla zwiezat tak po prostu jest. powyzsze jest wylacznie spekulacja i nie jest zgodne z moimi pogladami. zwieze dla mnie jest przede wszystkim zrodlem pozywienia co nie zmienia faktu ze lubie zwierzeta (w domu ze mna jest pies, papuga, chomik i szynszyla). |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-30 07:24:48 |
o miesie i jego produkcji > Zabiję i zjem Ciebie. Twoja materia nabierze większego znaczenia. Możesz co najwyżej próbować. Sądzę, ża ani na jedno, ani na drugie nie mógłbś się zdobyć. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-30 11:08:32 |
o miesie i jego produkcji > Możesz co najwyżej próbować. Sądzę, ża ani na jedno, ani na drugie nie > mógłbś się zdobyć. Pomijając już ten mało istotny fakt, że ironizowałem, wytłumacz mi dlaczego tak sądzisz? |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-30 07:22:32 |
o miesie i jego produkcji > uprawiając sex nie robimy krzywdy innym- nikt nie cierpi z tego powodu > a jedząc mięso zabijamy zwierzęta > słabe porównanie... Doskonałe moim zdaniem. Coś bez czego możn żyć. Argumenty odnośnie zabijania były w innym wątku. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-27 21:07:47 |
o miesie i jego produkcji > brak dziennie 75 gram białka zwierzęcego doprowadza do głodu utajonego- > ale nie jest to równoznaczne ze śmiercią. yyy. tyle ze na takiej diecie zmniejsza sie objetosc mozgu, wiotczeja miesnie i spada wydolnosc miesnia sercowego - ale przeciez nie jest to rownoznaczne ze smiercia ... |
|
toolka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-28 10:07:47 |
o miesie i jego produkcji > yyy. tyle ze na takiej diecie zmniejsza sie objetosc mozgu, wiotczeja > miesnie i spada wydolnosc miesnia sercowego - ale przeciez nie jest to > rownoznaczne ze smiercia ... nie ponieważ wtedy na świecie nie chodziłby żaden wagetarian mający powyżej 60 lat |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-28 14:11:18 |
o miesie i jego produkcji > nie > ponieważ wtedy na świecie nie chodziłby żaden wagetarian mający powyżej 60 > lat a ilu znasz 60 letnich osob, ktore przez _cale_ zycie byli wegetarianami? :> |
|
toolka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-28 21:19:02 |
o miesie i jego produkcji > a ilu znasz 60 letnich osob, ktore przez _cale_ zycie byli > wegetarianami? znam takie osoby, które nie jedli mięsa od wczesnej młodosci- 13-17 lat i jakoś sobie dobrze radzą jako 60latkowie. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-28 22:25:57 |
o miesie i jego produkcji > > a ilu znasz 60 letnich osob, ktore przez _cale_ zycie byli > > wegetarianami? > > znam takie osoby, które nie jedli mięsa od wczesnej młodosci- 13-17 lat i > jakoś sobie dobrze radzą jako 60latkowie. powtarzam: CALE ZYCIE |
|
toolka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 10:10:37 |
o miesie i jego produkcji > powtarzam: CALE ZYCIE to nie mam znajomych- rodzeństwo, którzy zostali wychowani na diecie wegetariańskiej i teraz mają po 30 lat. więc za następne 30 lat dam Ci znać jak się mają ;) |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 13:51:19 |
o miesie i jego produkcji > ponieważ wtedy na świecie nie chodziłby żaden wagetarian mający powyżej 60 > lat - no własnie a ja znam przynajmniej 100 takich staruszków : ) również takich , którzy nigdy nie jedli miesa ( chociaz muszę przyznać , że są to Hindusi) , u nas większość ludzi nie miała na tyle szczęścia by urodzić sie w wegetariańskiej rodzinie . Ta lista mogłaby być znacznie dłuższa ale mam nadzieję, że przykłady które podaję są wystarczająco przekonywujące, ze będąc wegetarianinem niekoniecznie trzeba być cherlakiem czy anemikiem : Paavoo Nurmi zwany "Latającym Finem", ustanowił 20-cia rekordow swiata w biegach dalekodystansowych i zdobył 9 medali olimpijskich. Czy był wegeterianinem? Oczywiscie, ze tak. Dave Scott jest uznawany za najwiekszego mistrza triatlonu na swiecie. Wegetarianin? Tak. Edwin Moses przez lata dominował bieg na 400-sta metrow przez płotki. Ten złoty olimpijski medalista przez osiem lat nie przegrał nawet jednego biegu. Wegetarianin? Oczywiscie! Pozdrawiam serdecznie : ) Maks . |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 20:43:34 |
o miesie i jego produkcji > Czy był > wegeterianinem? Oczywiscie, ze tak. > POwinieneś wiedzieć, że podawanie przykładów świadczących za głoszoną teorią nie udowadnia jes w żaden sposób. Np wykształcony katolik poda Ci kupę dowodów na istnienie boga. Przedstaw dane statystyczne z całej, albo tylko losowo wybranej próbki z populacji. |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-27 21:15:39 |
o miesie i jego produkcji > > brak dziennie 75 gram białka zwierzęcego doprowadza do głodu > utajonego- > > ale nie jest to równoznaczne ze śmiercią. > > yyy. tyle ze na takiej diecie zmniejsza sie objetosc mozgu, wiotczeja > miesnie i spada wydolnosc miesnia sercowego - ale przeciez nie jest to > rownoznaczne ze smiercia ... buahaha dziwne moj mozg jakos sie nie zmniejszyl (chyba ;>>) miesnie nie wiotczeja, miesien sercowy w porzadku - jakbyscie nie wiedziela to chodzi o aminokwasy a nie bialko zwierzece - nie uzupulnianie 5 bardzo waznych aminokwasow ktore wystepuja w bardzo nielicznych roslinkach a sa niemal w kazdy miesku moze doprowadzic do tego co piszecie ale jak ktos zna jak dobrze sporzadzic swoja diete to nie ma problemu, od 15 lat nie jem miesa i nie mam problemow ze zdrowiem, rzadko choruje, forma fizyczna doskonola (w 80% przypadkach lepsza od ludzi ktorych spotykam - mysle ze bieganie, cwiczenie w bractwie i trenowanie sztuk walki nie ma do kondychy nic do rzeczy x] ) M. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-27 21:29:22 |
o miesie i jego produkcji > forma fizyczna > doskonola (w 80% przypadkach lepsza od ludzi ktorych spotykam - mysle ze > bieganie, cwiczenie w bractwie i trenowanie sztuk walki nie ma do kondychy > nic do rzeczy x] ) > > M. ja jedzac bialka zwiezece i intensywnie trenujac pewnie zaludniam to 20% :D bialko jakich roslin buduje twoje miesnie? |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-27 21:37:14 |
o miesie i jego produkcji > bialko jakich roslin buduje twoje miesnie? "Białka są to zasadnicze elementy budowy wszystkich tkanek ustroju człowieka oraz wielu związków takich jak: enzymy, hormony, przeciwciała. Białka regulują procesy przemiany materii i wiele funkcji ustroju, zapewniając prawidłowy stan i funkcjonowanie naszego organizmu. Odpowiednie ilości białek decydują o normalnym wzroście i rozwoju człowieka, regeneracji wydalanych lub uszkodzonych tkanek. Białka są to związki wielkocząsteczkowe zbudowane są z aminokwasów. Istnieje około 20 aminokwasów, a 8 z nich, zwanych niezbędnymi lub egzogennymi, zawartych jest w białku pochodzenia zwierzęcego, które przyjmujemy w pożywieniu. Tylko niektóre produkty żywnościowe pochodzenia roślinnego zawierają 8 niezbędnych aminokwasów. dlatego też istotna jest różnorodność przyjmowanych pokarmów." "Wokół diety wegetariańskiej powstało szereg nieporozumień. Jednym z nich jest obawa o niedobór białka. Jest ona nieuzasadniona. W diecie wegańskiej, nawet nie skomponowanej z dużą uwagą, ale wykluczającej cukier, żywność wysoko przetworzoną, oczyszczone ziarno, zapewniającej równocześnie dostateczną ilość kalorii, zawartość białka pokrywa zapotrzebowanie z nadwyżką. Wszystkie produkty roślinne zawierają białko w swoim składzie. Szczególnie dużo jest go w roślinach strączkowych, orzechach, migdałach, pestkach. Tak zwane aminokwasy egzogenne mogą być z łatwością skompletowane. Chociaż część aminokwasów człowiek umie sam wytworzyć (aminokwasy endogenne), to tempo ich produkcji jest na tyle wolne, że i tak organizm jest uzależniony od ich podaży w pożywieniu. Stwierdzenie to kładzie kres podziałowi na białka pełno- i niepełnowartościowe." zrodlo drugiego - http://www.glodowka.pl/zdrowy.php tak jak mowilem ;> Z biologii pamietalem tylko orzeczy i rosliny straczkowe. I coz jak widac :> |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-08-27 21:45:47 |
o miesie i jego produkcji coz, chcialem Ciebie sprowokowac zebys napisal, ze jesz soje a soja jest BE! http://www.biotech-info.net/soya.html http://www.observer.co.uk/international/story/0,6903,353660,00.html www.westonaprice.org/soy/isoflavones.html http://www.shirleys-wellness-cafe.com/soy.htm jak widzisz o szkodliwosci soi komunikuja nie tylko czasopisma medyczne ale i osrodki "_terapii_ <<holistycznej>>" |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 00:57:21 |
o miesie i jego produkcji Ha doswiadczony vegan nie da sie sprowokowac ;>>> Aczkolwiek dlugo soje uwazalem za podstawe, no ale pozniej juz nie - lecz jak jednak widac dobrze przygotowane posilki wegeterianski w pelni zastepuje te uzupelnione o mieso :) M. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 14:01:26 |
mięśnie chłopaki jesli mowa o mieśniach to zajrzyjcie na strone Franka Zane (wegetarianin)- http://www.frankzane.com ktory był Mister Olimpia w latach 1977-79. Jest on jednym z trzech kulturystow w historii ktorzy pokonali Arnolda Schwarzeneggera. Na cherlaka nie wygląda :) (skoda że nie mam pod reka swojego zdjęcia hehe ) Pozdrawiam . |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-25 12:26:53 |
Porada dietetyczna Pojęcie "drapieżnik" nie jest tu odwzorowaniem pojęcia "drapieżnik" występującego u zwierząt. lew musi zabijac- bez mięsa nie przeżyje. człowiek może jeść mięso-ale bez niego da sobie radę. brak dziennie 75 gram białka zwierzęcego doprowadza do głodu utajonego- ale nie jest to równoznaczne ze śmiercią. - Człowiek nie jest drapieżnikiem. Nie jest też roślinożercą. Najbliżej nam pod względem menu do szczura lub świni, które to zjedzą wszystko co złapią lub znajdą. W procesie ewolucji człowiek musiał nauczyć się spożywać to co było dostepne. W obecnych czasach możemy pozwolić sobie na luksus wyboru rodzaju pożywienia (mówię "My" w odniesieniu do naszej zachodniej cywilizacji), więc wszelkie fanaberie są oczywistym skutkiem nadmiaru żywności. Nie możemy jednak zapominać, że musimy jeść wszystkiego po trochu, jedynie proporcje pomiędzy produktami mogą różnić się w zależności od indywidualnych potrzeb. Jeśli zaś chodzi o ilość białka, to zaleca się spożywanie jednego grama na każdy kilogram masy ciała na dobę. Z czego 2/3 powinno stanowić pełnowartościowe białko zwierzęce. Tak mówi dietetyka, której jestem adeptem. Jeśli już ktoś czuje że zmieni świat degenerując własne ciało (i umysł - tak, tak - mózg jest zbudowany w dużej mierze z cholesterolu), to może jak najbardziej przejśc na wegetarianizm, ponieważ w nim dozwolone jest spożywanie białka zwierzęcego w postaci niemięsnej (mleko, sery, jaja - swoją drogą białko w nich zawarte ma korzystniejszy skład aminokwasów niż mięso). Jedynie wyznawcy weganizmu powinni skonsultować się z lekarzem przed podjęciem swej diety. Z psychiatrą, ściślej rzecz ujmując. W weganiźmie usuwa się z codziennego menu WSZYSTKIE produkty mające cokolwiek wspólnego ze zwierzętami, nawet miód (bo biedne pszczoły harują na nas). Sławnym weganinem jest pan Moby. Kazdy może ocenić, jaką radością życia tryska ten muzyk. Tak więc argumenty o wyżywieniu kilkudziesięciu ludzi (wyłącznie) pszenicą, albo kilku (wyłącznie) wołowiną są mocno subiektywne. Na koniec mała dygresja: w Afryce większość ludności jest z przymusu wegetarianami (ze wskazaniem na weganizm). W krajach naszego kręgu kulturowego większość mimo wszystko spożywa duże ilości mięsa i innych produktów zwierzęcych. Jak myślisz, dlaczego oni głodują a my tyjemy? |
|
Nyxiss ( .:. ) Wysłano: 2005-08-25 20:06:45 |
Porada dietetyczna Dokładnie. Jako dygresję powiem, iż wybitnym argumentem jest dla mnie obserwacja mieszkańców krajów cywilizowanych - gdzie prawie każdy odchudza się i prawie każdy ma nadwagę. :-)) Słusznie powiedziałeś - wszystko z głową, coby jej nie stracić później. ;-) Robienie czegoś w imię mglistych ideałów nie swojego dobra to chyba nienajlepszy pomysł również na dietę. Osobiście nie jem prawie wcale mięsa (może raz na miesiąc rybkę czy kurczaka), chociaż inną postać zwierzęcego białka (nabiał) - owszem. Po prostu obecnie nie mam na nie ochoty a po zjedzeniu schabowego z ziemniakami (czy jego współczesną wersję jak gyros z frytkami ;-) ) czuję się wyraźnie ociężale przez dwa dni. Przyznam, że nigdy się do odstawienia mięsa w żaden sposób nie zmuszałam - ot zaczęłam zwracać uwagę na to co z czym i ile zjadam. I powiem, że póki co widzę same pozytywy. Mam tyle optymizmu i energii w sobie, że często żal mi jest chodzić spać.. ;-) Nie chorowałam na żadną grypę, przeziębienie ani inną chorobę od tamtej pory (ok. 2 lat), nie pamiętam kiedy ostatnio bolała mnie głowa, brzuch, cokolwiek.. Oczywiście diety-cud zapewne nie ma a chodzi o ogólny styl bycia np. połączony z jakąkolwiek chociaż dawką ruchu. Dziwnym jest, iż to ludzie którzy nigdy tego nie doświadczyli kojarzą absencję mięsa w pożywieniu z jakimś niepojętym wyrzeczeniem i torturą - a tak nie jest. :-) W końcu.. jesteśmy tym co zjadamy. Warto więc chyba też słuchać swoich trzewi nie tylko żądzy. ;-) |
|
Jordan [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-25 20:18:51 |
Porada dietetyczna Mk II po zjedzeniu schabowego z > ziemniakami (czy jego współczesną wersję jak gyros z frytkami ;-) ) czuję > się wyraźnie ociężale przez dwa dni. - To akurat wina połączenia białka z szybko przyswajalnymi węglowodanami. Do trawienia obu tych składników potrzebne są rózne enzymy. Nie muszę dodawać, że wzajemnie się wykluczające? Efektem jest wysoce niestrawna mieszanka. Zresztą po zjedzeniu dużej ilości słodyczy (znów te węglowodany), też człowiek ma ochotę spać (tym razem dochodzą tłuszcze). > W końcu.. jesteśmy tym co zjadamy. Warto więc chyba też słuchać swoich > trzewi nie tylko żądzy. ;-) - Widzisz, a ja akurat spożywam duże ilości mięsa (conajmniej 500 gram dziennie), praktycznie bez warzyw i owoców, a mimo to żyję i nie choruje. Do tego nieraz jakaś śmietana i od czasu do czasu coś słodkiego. Nie pytaj, jaka to dieta. Ja również się nie męczę, i niczego nie wyrzekam. Po prostu tak jest praktyczniej. Dochodzę więc do wniosku, że każdy pownien jeść to, co mu smakuje i nie szkodzi zarazem. A jeśli jeszcze dopisuje do tego ideologię? A do czego ludzie nie dopisują? |
|
Nyxiss ( .:. ) Wysłano: 2005-08-25 21:11:02 |
Porada dietetyczna Mk II > > - To akurat wina połączenia białka z szybko przyswajalnymi węglowodanami. Tak, dlatego niemal celowo podałam taki przykład. :-) Notabene to podstawa "naszego" wyżywienia, od polskiej kuchni poczynając aż po fast-foody. > - Widzisz, a ja akurat spożywam duże ilości mięsa (conajmniej 500 gram > dziennie), praktycznie bez warzyw i owoców, a mimo to żyję i nie choruje. > Do tego nieraz jakaś śmietana i od czasu do czasu coś słodkiego. Nie > pytaj, jaka to dieta. Nie spytam bo to chyba oczywiste, że "kwaśna". ;-) > Ja również się nie męczę, i niczego nie wyrzekam. Po > prostu tak jest praktyczniej. Dochodzę więc do wniosku, że każdy pownien > jeść to, co mu smakuje i nie szkodzi zarazem. A jeśli jeszcze dopisuje do > tego ideologię? A do czego ludzie nie dopisują? Miałam na myśli przerost ideologii na treścią lub rozumem. Zgodzę się, chociaż osobiście taka forma diety jest dla mnie, że tak ujmę, odpychająca. ;-) Generalnie mój głos jest veto dla niezrozumienia czy dziwnych teorii, konkluzji dotyczących takiego upodobania w żywieniu jaki akurat i ja posiadam. Szczególnie widząc, że jest bardzo dobry. Niedbałość innych o samych siebie - to nie jest już mój problem. Natomiast racjonalne żywienie to świadomość tego co i jak się je - to podstawa, reszta przychodzi sama z wiedzą i doświadczaniem. Tutaj się chyba się ze mną zgodzisz. :-) pozdrawiam :-) Nyx |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 20:26:59 |
Kurestwo > > wege...cooo???? > > to jest taka choroba, prawda?? > > Czy wiesz, jak wyglądają ostatnie chwile zwierząt hodowlanych? Proponuję powrót do natury. Do zabijania zwierząt hodowlanych wykorzystać watahę głodnych wilków. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 20:34:07 |
Kurestwo > > Proponuję powrót do natury. Do zabijania zwierząt hodowlanych wykorzystać > watahę głodnych wilków. to co dla Ciebie sufitem dla mnie podłoga bo ja bym jeszcze później na tą tłuściutka watahę wilków zapolował : ) |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-08-29 20:36:56 |
Kurestwo > to co dla Ciebie sufitem dla mnie podłoga bo ja bym jeszcze później na tą > tłuściutka watahę wilków zapolował : ) Ale z wilkami byłoby ekologicznie... I nie tak okrutnie jak w ubojni przecież. Albo lepiej, skoro to zwierzęta hodowlane, to wykorzystajmy psy. |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2005-10-13 17:27:44 |
Kurestwo > Czy nie powinno > się nazwać zbrodnią zjadania zwierząt, jeśli odżywianie wykluczające mięso > jest możliwe i zdrowe? Dieta wegetariańska nie jest zdrowsza od zbalansowanej diety "zwyczajnej" że tak się wyrażę. Jest dramatycznie uboga w przyswajalne aminokwasy i zawiera mnóstwo wysoce niewydajnych cukrów, z którymi musi potem sobie radzić twoja trzustka. Z autopsji wiem, że wegetarianin jest też bardziej podatny na infekcje i ogólnie ma osłabiony układ immunologiczny. Poza tym mięsko jest pyyyyszne :) > Wpływ na to mają zarówno względy zdrowotne (wegetarianie > żyją średnio o 6 lat dłużej od mięsożerców, rzadziej zapadają na choroby > serca i nowotwory) Choroby serca i nowotwory dotyczą tutaj ludzi nie posiadających umiaru w jedzeniu mięsa i źle owo mięso przyrządzających. Poza tym wegetarianizm jest ostatnio popularny w kręgach ludzi do przesady dbjących o zdrowie, ludzi z wyższych warstw społeczeństw "cywilizowanych" co też ma tutaj wielkie znaczenie. > ...i aż > 60 osób z uprawy soi. Jako student medycyny czuję się zobowiązany ci powiedzieć, że spożywanie soi w dużych ilościach zmniejsza u mężczyzn potencję seksualną i z czasem może doprowadzić do całkowitej impotencji. A to właśnie soja jest dla wegetarian "cudownym lekiem" na brak aminokwasów diecie bezmięsnej. Poza tym przyznam szczerze, że mało mnie obchodzi głód na świecie, póki mnie nie dotyczy. W Afryce jest to wręcz po części wina samych głodujących. Ziemia w Afryce jest raczej mało urodzajna i nie może wyżywić wszystkich Afrykańczyków, a oni mimo to dalej rozmnażają się z entuzjazmem i potem narzekają, że ich dwudziestoosobowe rodziny nie mają co jeść. > Czy wiesz, jak wyglądają ostatnie chwile zwierząt hodowlanych? > Przewiezione do rzeźni krowy pędzone pomiędzy barierkami czują nadchodzącą > śmierć. Próbują zawrócić, ale bite kijami nie mają dokąd uciec, jak > oszalałe miotają się po pomieszczeniu. Wszędzie rozlega się przejmujący, > trwożny ryk. Zwierzęta wspinają się do okien, zsuwają kopytami po ścianach > i znowu w panice próbują od nowa. Ich oczy są nieprzytomne z histerii i > przerażenia Wreszcie wpół ogłuszone, popędzane uderzeniami krowy przestają > stawiać opór. Cała podłoga rzeźni pogrąża się w litrach gorącej jeszcze > krwi. Elektryczne piły rozcinają na części drgające wciąż mięso, które > przed chwilą było skurczoną w panice, bezbronną ofiarą... etc Jak spotkasz kiedyś głodnego misia grizzly to możesz poprosić go o humanitarne traktowanie. Ja bym jednak uciekał :) Pozdrawiam, Marcin |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-14 10:09:57 |
Kurestwo > W Afryce jest to wręcz po części wina samych głodujących. dodaj jeszcze zlikwidowanie tradycyjnych metod uprawy roli przez reżimy socjalistyczne i spowodowanie tym degradacji gleby. |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-13 20:12:53 |
Kurestwo > > Jako student medycyny czuję się zobowiązany ci powiedzieć, że spożywanie > soi w dużych ilościach zmniejsza u mężczyzn potencję seksualną i z czasem > może doprowadzić do całkowitej impotencji. to juz więcej soi nie wpierdalaj bo se nie pokutasz u mnie kuska twarda jak skała > > Jak spotkasz kiedyś głodnego misia grizzly to możesz poprosić go o > humanitarne traktowanie. Ja bym jednak uciekał :) to spierdalaj , bo cie misiu przydepnie i rozpruje |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-03 00:17:45 |
nowe linki Na szybko parę linków: http://hotnews.pl/artnauka-268.html http://www.das-wort.com/polski/s441pl.html#6 A tutaj ankieta - patrz punkt 6 http://www.zdrowie.med.pl/rak_j_gr/rak_j_gr02.html |
|
Aniuta [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-13 18:46:05 |
Wege...cooo???? > wybacz moją nietolerancję wobec tej przykrej i bolesnej przypadłości, ja > zżeram mięso codziennie w ilosciach ok 0.3-0.7 kg, w tym takie rarytasy > jak konina (wiem Agi się wkurzy)... Nie tylko Agi. Koniożerco przebrzydły! Ile razy mam powtarzać- KONI SIĘ NIE JADA z przyczyn kulturowych (chyba, że trzeba takiego dobić strzałem w głowę i żal zakopać). > > wyjasnij mi prosze motywy jakimi kierują sie wege, bo ja tego nie rozumiem > a szczerze chcę zrozumieć, Kierują się chęcią niedoboru aminokwasów :) |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-09-13 18:49:13 |
Wege...cooo???? > Ile razy mam powtarzać- KONI SIĘ > NIE JADA z przyczyn kulturowych (chyba, że trzeba takiego dobić strzałem w > głowę i żal zakopać). wyobraz sobie, ze kabanosy to typowa POLSKA kielbasa. btw. widzialem w sklepie (Dunnes Stores) w UK "Kabanossi - Polish style sausage" ... ale te byly "oszukane" bo z wieprza. |
|
Aniuta [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-13 18:57:39 |
Wege...cooo???? > wyobraz sobie, ze kabanosy to typowa POLSKA kielbasa. > btw. widzialem w sklepie (Dunnes Stores) w UK "Kabanossi - Polish style > sausage" ... ale te byly "oszukane" bo z wieprza. Ano, spróbuj znaleźć kabanosy z koniny... takiego czegoś nie ma od... lat '50 chyba. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-09-13 19:00:12 |
Wege...cooo???? > > > wyobraz sobie, ze kabanosy to typowa POLSKA kielbasa. > > btw. widzialem w sklepie (Dunnes Stores) w UK "Kabanossi - Polish > style > > sausage" ... ale te byly "oszukane" bo z wieprza. > > Ano, spróbuj znaleźć kabanosy z koniny... takiego czegoś nie ma od... lat > '50 chyba. ile bylabys w stanie zaplacic za kilogram kabanosow z KONIA? bo ja przed wyjazdem (czerwiec) zaplacilem 16.99 PLN za 1 kg. sa produkowane. sa dostepne. |
|
Aniuta [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-13 19:04:01 |
Wege...cooo???? > ile bylabys w stanie zaplacic za kilogram kabanosow z KONIA? Nic. Ja mam jakieś 400 kg konia, tylko żywe, i płacę po złotówce za kg miesięcznie by takie pozostało. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-09-13 19:05:10 |
Wege...cooo???? > > ile bylabys w stanie zaplacic za kilogram kabanosow z KONIA? > > Nic. Ja mam jakieś 400 kg konia, tylko żywe, i płacę po złotówce za kg > miesięcznie by takie pozostało. > tuczysz? :) |
|
Aniuta [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-13 19:07:12 |
Wege...cooo???? > tuczysz? :) Prędzej: odchudzam. |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-09-13 20:17:45 |
Wege...cooo???? > Ano, spróbuj znaleźć kabanosy z koniny... takiego czegoś nie ma od... lat > '50 chyba. jest, sklep na ul. Sikorskiego w Posen, kabanosy cienkie i grube, wszystko konina :)) dodam że mieszkałaś w odległości może 300m od tego miejsca :)) |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-09-13 18:52:50 |
Wege...cooo???? > Nie tylko Agi. Koniożerco przebrzydły! Ile razy mam powtarzać- KONI SIĘ > NIE JADA z przyczyn kulturowych (chyba, że trzeba takiego dobić strzałem w > głowę i żal zakopać). > przyczyna kulturowa kopniak w piszczel ;PPP ostatnio się zdziwiłem, ale jakoś głód mi nie przeszedł, nie ma to jak koninka, szkoda że tego nie rozumiecie, a w sumie dobrze, bo jak się zaczne popyt to ceny wzrosną :} |
|
Aniuta [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-13 19:00:39 |
Wege...cooo???? > przyczyna kulturowa kopniak w piszczel ;PPP Koni nie je się z powodu szacunku dla piękna. Konina zawsze była mięsem dla biedaków. To jest to samo co nie jedzenie kotów, psów. |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-09-13 19:01:51 |
Wege...cooo???? > Koni nie je się z powodu szacunku dla piękna. Konina zawsze była mięsem > dla biedaków. piekne brunatne mieso ... |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-09-13 20:16:11 |
Wege...cooo???? > > przyczyna kulturowa kopniak w piszczel ;PPP > > Koni nie je się z powodu szacunku dla piękna. Konina zawsze była mięsem > dla biedaków. > jeszcze nie jestem bogaczem, ale jak już będę to koniny jeść nie przestanę :]] w tym kraju nie można spokojnie zjeść konia bo to jest tak jakby się zjadało traktor :PPP |
|
Aniuta [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-14 19:59:19 |
Wege...cooo???? > w tym kraju nie można spokojnie zjeść konia bo to jest tak jakby się > zjadało traktor :PPP Traktor?? Zjeść konia to jest tak jakbyś zjadł obraz olejny albo platynową biżuterię! |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-09-14 20:23:39 |
Wege...cooo???? > > w tym kraju nie można spokojnie zjeść konia bo to jest tak jakby się > > zjadało traktor :PPP > > Traktor?? > Zjeść konia to jest tak jakbyś zjadł obraz olejny albo platynową > biżuterię! mówisz że to aż taka profanacja? ostatnio za dużo osób ma kłopoty przez te wstrętne zwierzaki, zdania na ich temat już nie zmienię |
|
Corvus ( Bullet ) Wysłano: 2005-10-13 16:55:39 |
Wege...cooo???? > Traktor?? > Zjeść konia to jest tak jakbyś zjadł obraz olejny albo platynową > biżuterię! Niezupełnie. Obrazy olejne i platynowa biżuteria ma znacznie mniejszą wartość odżywczą i mimo iż nigdy takich rzeczy nie jadłem, wątpie by smakowały równie dobrze co dobrze przyrządzona koninka. Bo gotowanie też sztuka, a do tego sztuka użyteczna :) Poza tym osobiście za końmi w wersji kroczącej nie przepadam. Śmierdzą i srają gdzie popadnie. Pozdrawiam, Marcinek |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-09-13 20:18:05 |
Wege...cooo???? > w tym kraju nie można spokojnie zjeść konia bo to jest tak jakby się > zjadało traktor :PPP teraz chyba przesadziles. wlochom jakos nie przeszkadzaja polskie konie na kanapkach a i co bardziej snobistyczni Polacy sprowadzaja wloskie specjaly z polskich koni. |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-09-13 20:19:46 |
Wege...cooo???? > teraz chyba przesadziles. wlochom jakos nie przeszkadzaja polskie konie na > kanapkach a i co bardziej snobistyczni Polacy sprowadzaja wloskie specjaly > z polskich koni. bo naszym zawsze odwalało :) zamiast pomyśleć i kupić polską koninę na miejscu to ją importują z Włoch, to jest tak samo jak głupi Włosi importują szynkę parmeńską z Polski ROTFL |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-09-13 20:22:26 |
Wege...cooo???? > głupi Włosi importują szynkę parmeńską z Polski > ROTFL przynajmniej reeksporter korzysta :) |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-26 23:20:28 |
Wege...cooo???? > Nie tylko Agi. Koniożerco przebrzydły! Ile razy mam powtarzać- KONI SIĘ > NIE JADA z przyczyn kulturowych (chyba, że trzeba takiego dobić strzałem w > głowę i żal zakopać). Pff... A wiesz, że satanista to typ, który często-gęsto uwarunkowania kulturowe ma tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. :P Osobiście gotowym zjeść nadgorliwego dietetyka, jeśli będzie odpowiednio przyrządzony. :> |
|
@bsynt [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-09-26 23:26:59 |
Wege...cooo???? > > Pff... A wiesz, że satanista to typ, który często-gęsto uwarunkowania > kulturowe ma tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. :P Osobiście > gotowym zjeść nadgorliwego dietetyka, jeśli będzie odpowiednio > przyrządzony. :> > Zważywszy na to, że człowiek jest tym, co je, po nadgorliwym dietetyku mógłbyś się porzygać.... |
|
Łukasz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-26 10:37:38 |
Wege...cooo???? > Pff... A wiesz, że satanista to typ, który często-gęsto uwarunkowania > kulturowe ma tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. :P A mnie się wydawało, że to taki co ma własne zdanie a nie podpiera się religią jak laską. Wiem, stoi "często" ale napisane także "że satanista to typ"... właśnie, to typ, który robi co chce i płaci za to taką a nie inną cenę. A uwarunkowania kulturowe, czy chcemy czy nie, stworzyły nas takimi jekimi jesteśmy. Hall pisał, że poza kulturą być nie można, a ja sie z tym panem w 100% zgadzam. Acha - też nie rozumię wegetarian i innych roślinofagów |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-26 13:31:38 |
Wege...cooo???? > A mnie się wydawało, że to taki co ma własne zdanie a nie podpiera się > religią jak laską. To oczywiste. Przecież nie lekceważe sobie wszystkiego i wszystkich dla zasady, tylko kiedy mi to odpowiada. ;) Wiem, stoi "często" ale napisane także "że satanista to > typ"... właśnie, to typ, który robi co chce i płaci za to taką a nie inną > cenę. A uwarunkowania kulturowe, czy chcemy czy nie, stworzyły nas takimi > jekimi jesteśmy. Tego nie kwestionuję. Co nie znaczy że nie mogę mieć w tyłku naszego kochanego dziedzictwa kulturowego. |
|
Łukasz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-10-26 16:07:32 |
Wege...cooo???? > > > A mnie się wydawało, że to taki co ma własne zdanie a nie podpiera > się > > religią jak laską. > > To oczywiste. Przecież nie lekceważe sobie wszystkiego i wszystkich dla > zasady, tylko kiedy mi to odpowiada. ;) > > Wiem, stoi "często" ale napisane także "że satanista to > > typ"... właśnie, to typ, który robi co chce i płaci za to taką a nie > inną > > cenę. A uwarunkowania kulturowe, czy chcemy czy nie, stworzyły nas > takimi > > jekimi jesteśmy. > > Tego nie kwestionuję. Co nie znaczy że nie mogę mieć w tyłku naszego > kochanego dziedzictwa kulturowego. Czyli git. Miło wiedzieć, żeś samoświadomy ;) |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>





















