Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Opowiadanko
Wicz 2006-05-25 - 10:42:43
 Opowiadanko
E g o 2006-05-25 - 13:25:51
 Opowiadanko
Ranides 2006-05-25 - 16:20:19
 Opowiadanko
Wicz 2006-05-25 - 23:06:35
 Opowiadanko
Ranides 2006-05-26 - 02:55:49
 Opowiadanko
Hast 2006-05-26 - 10:51:07
 Opowiadanko
Ranides 2006-05-26 - 12:52:43
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Wicz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-25
10:42:43

Opowiadanko
- W sektorze głównym nastąpiło zwarcie! – Doktor Frejman przyglądał się z niedowierzaniem jak maszyna szczęścia zabija w niewiarygodnym tempie całą ludzkość.  
- To niemożliwe, wszystkie systemy podtrzymywania życia wyłączają się jeden po drugim, niech ktoś to zatrzyma! – Wiązka energii jaka przetoczyła się przez planetę uszkodziła najlepszy wynalazek jaki miał zapewnić ludziom szczęście. Organizacja przestrzegała przed tym, ale nikt nie słuchał uważając, że są neofaszystami lub co gorsza samą Bestią.  


Kilkadziesiąt lat wcześniej na uniwersytecie badań do spraw etyki ludzkiej:  

- Hołdujemy swoim wrodzonym uczuciom oraz płyniemy z prądem rzeki naszego życia nie zastanawiając się w jakim kierunku i w jakim celu.  
- Nie wszyscy są tak głupi jak to się panu zdaje panie Kordel – wyszedł z tłumu Fontaine.  
- Jedyne, co trzyma nas przy życiu to wrodzone instynkty samozachowawcze- Kordel nie przejmował się i parł do przodu - one już teraz coraz częściej nie wystarczają do przetrwania, ponieważ już na dzień dzisiejszy bardziej szkodzą przeciętnemu człowiekowi niż pomagają: stres, otyłość, agresja, impulsywność, czysty seks – to tylko nieliczne przykłady. Ważne instynkty, które kiedyś służyły przetrwaniu dzisiaj są tylko szkodliwym reliktem przeszłości prowadzącym ludzkość do zguby. Tylko głupiec przekłada wielkie, włochate łapy z pazurami nad chwytliwe dłonie. Tak samo tylko głupiec zaspokaja swoje prymitywne żądze, mimo iż wie, że są już one nieaktualne i nie służą pierwotnemu celowi w jakim powstały, czyli przetrwaniu.  
- Panie Kordel, zgromadziliśmy się tutaj wszyscy tylko po to by wysłuchać pańskiego wykładu filozoficznego?  
- Poczekaj jeszcze chwilę i daj mi do…- Doktor Fontaine przerwał.  
- Nie mamy czasu czekać, już i tak wiele zrobiliśmy dla pana zasmarkanego ego.  
- Daj mu dokończyć, za 10 minut będzie po wszystkim.- Dyrektor Waren wyglądał na zainteresowanego.  
- Posłuchajcie! Człowiek, tak jak zwierzę, kieruje się w życiu uczuciami i emocjami. Jednak rozum ludzki ma nieporównywalnie większe możliwości co do spełnienia woli swojego władcy – pożądania. Mamy coraz ładniejsze łazienki, coraz smaczniejsze i bardziej kaloryczne jedzenie, wygodne łóżka i fotele, telewizory i komputery, pornografię i prostytutki.  
- Do czego zmierzasz? – Fontaine wyczuwał, że ktoś będzie chciał zniweczyć jego tajny projekt.  
- Nie przerywaj mu – Warena powoli zaczęła irytować udawana ciekawość Fontaine.  
- Dziękuję. Tak więc najpierw była zabawa w zgadywanki, później powstały gry planszowe, jeszcze niedawno były tylko gry telewizyjne, teraz są bardzo realistyczne i wciągające gry komputerowe, wkrótce powstaną wirtualne gry i wirtualne światy. Do czego to wszystko prowadzi? Niedługo powstaną urządzenia pozwalające dostawać wzmocnione orgazmy za naciśnięciem jednego przycisku.  
- Już coś takiego jest, tylko dla szczurów – Zaśmiała się jakaś osoba z tłumu.  
- Tak słyszałem o tym, szczur przestał jeść dla przyjemności i zginą – Waren słyszał o tym przypadku dość dużo i często myślał nad tym, czy wszyscy tak skończą.  
- Co to ma wspólnego z tym całym pseudowykładem panie Kordel?  
- Zaraz się dowiesz, jak już mówiłem, jeżeli dalej ludzkością będą kierowały jej hedonistyczne zachcianki, wkrótce zostanie osiągnięte apogeum – zostanie stworzona maszynka szczęścia. Nie wdawajmy się na razie w techniczne szczegóły i zasady jej działania. Chodzi o to, że taka maszynka sprawia, że kiedy ktoś jest do niej podłączony, to czuje się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Posiada więc to, do czego dąży każdy człowiek, czyli jest szczęśliwy, radosny, przepełniony miłością. Inaczej mówiąc jest w raju, w niebie. Nie chodzi tutaj bynajmniej o same uciechy cielesne, ale również o te najgłębsze, w pełni duchowe, mistyczne. Dodatkowo podłączony osobnik otrzymuje pełną świadomość tego, że jego stan jest rzeczywisty, a nie sztuczny. Po prostu zapomina, że został podłączony. Inaczej mówiąc jedyne, co odróżnia świat z maszynki szczęścia od rzeczywistego świata, to nieporównywalnie większa radocha, maksymalna radocha jaką człowiek jest w stanie zmieścić w swojej małej główce.  
- Takiego pudła nigdy nie stworzą, życie rzeczywiste zawsze będzie lepsze niż jakieś tam gierki. – Za wszelką cenę starał się przerwać, wiedział jednak, że jest już za późno. Jego własny Matrix nigdy nie powstanie jeśli nie powstrzyma Kordela.  
- Nie chodzi tylko o gierki, zagłada ludzkości będzie polegać na tym, że wszyscy podłączą się do takich maszynek, a kontrolę nad naszymi wegetatywnymi ciałami powierzymy maszynom.  
- Przestań bredzić, marnujesz tylko mój czas. – Głos Fontaina zaczął drgać z nerwów.  
- Zrozum do licha, w ten sposób dobrowolnie oddamy się w ręce komputerów. Problem w tym, że nikt nie będzie się fatygował aby komputery te o siebie dbały, same się naprawiały, unikały zagrożeń z kosmosu itd. W końcu wszystko ulegnie zniszczeniu. Już w tej chwili słyszę jak każdy zaprzecza, że nigdy nie podłączy się do maszynki szczęścia.  
- Wyjąłeś mi to z ust młodzieńcze, więc nie mamy po co się fatygować.  
- Jednak w średniowieczu zostałbym pewnie jeszcze bardziej wyśmiany, gdybym mówił, że ludzie dwudziestego pierwszego wieku będą spędzali większość dnia na gapieniu się w czarne pudło z obrazkami.  
- Czasem więcej uczą się z tego pudła niż ze szkoły. – Fontaine za wszelką cenę chciał bronić swojego projektu o którym jeszcze nikt nie wiedział.  
- Nie o to chodzi, nie widzisz zagrożenia, wiesz do czego może doprowadzić stworzenie tej maszyny? – Kordel upierał się przy swoim.  
- Nigdy nie powstanie. – Agresja Fontaine zaczęła wyglądać podejrzanie.  
- Jak można zaprzeczać powstaniu maszynki szczęścia i dobrowolnemu oddaniu się w jej łaski, skoro już teraz prawie każdy człowiek większość czasu spędza na obżarstwie, grach komputerowych, telewizji, zabawach w towarzystwie, seksie itd. Czemu by nie mieć tego wszystkiego na raz w jednym urządzeniu? To wszystko nastanie już wkrótce jeśli człowiek w porę się nie opamięta.  
- Może jeszcze nam powiesz, że żyjemy w Matrixie? Zabierzcie go z mównicy. – Fontaine nie widział innego wyjścia jak zamknąć Kordela jak najszybciej jak to tylko możliwe.  
- Dobrze wiesz do czego to prowadzi! Kiedyś wszyscy za to zapłacicie!  
- Zabierzcie go z moich oczu – prychną Fontaine.  
Kordel był wściekły, właśnie do niego dotarło co szykuje Fontaine, wiedział że nie może do tego dopuścić. Fontaine ma już taką maszynkę. Kordel odtrącił od siebie strażnika i wsiadł do samochodu. – Spóźniłem się, SESI mogło powstać wcześniej. Teraz może być już za późno, musze coś zrobić.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2006-05-25
13:25:51

Opowiadanko
~~~
Nie umieszczać w Szkicach żadnych opowiadań czy jakichkolwiek utworów literackich. Od tego jest Scena.

Reszta w faq działu Szkice.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-25
16:20:19

Opowiadanko
Przesłanie mnie się podoba. Aczkolwiek jest pewien myk.  

Załóżmy, że szczęście jest celem życia. Jeśli takie założenie się przyjmie i to "absolutne szczęście" się osiągnie, to życie już nie jest potrzebne. Cel został osiągnięty, można umrzeć ;) I nikomu to nie będzie przeszkadzać, życie nie jest celem, a jedynie drogą. Po osiągnięciu celu można drogę porzucić.

Chodzi mi o to, że po założeniu, że szczęście jest najważniejsze, nikt się śmiercią nie przejmie. Bo życie nie jest celem samo w sobie i nie ma co po nim płakać ;)

Jeśl nie przyjąłeś tego założenia początkowego, to śmierć ludzkości Cię bluwersuje. Ale z punktu widzenia twoich oponentów twoje oburzenie jest bezsadane. Oni po prostu stwierdzą - a po cholerę żyć? Nie to jest celem. Jeśli mamy tylko egzystować nie osiągając szczęścia, to lepiej nie żyć. Życie jest środkiem, nie ma wartości samej w sobie. Płaczesz po czymś, na czym nam nie zależy. Nie rozumiemy cię, ty nie rozumiesz nas ;)


A tak właściwie, to dlaczego życie miałoby być najważniejsze? Tak opcjonalnie pytam, jestem ciekaw uzasadnienia. Czy należy to przyjmująć a priori?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Wicz
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-25
23:06:35

Opowiadanko
> A tak właściwie, to dlaczego życie miałoby być najważniejsze? Tak  
> opcjonalnie pytam, jestem ciekaw uzasadnienia. Czy należy to przyjmująć a  
> priori?
Człowiek cieszy się ze szczęścia więc może nic nie robić, spoczac przed telewizorem i nie przygotowywac się na nic ewntualnie dać się pochłonąć grze i zastopowac rozój ludzkosć całkowicie itd itd. Chodzi jednak bardziej o to, iż istota doskonała powinna się z założenia cieszyć z nauki etc. Przyjemnością powinien być rozwój fizyczny, psychiczny i rozwój wiedzy. Są ludzie którym to sprawia przyjemność. Fizycy jak Einstain etc. Ci którzy cieszą się z tego że mogą pograć na kompie w nowego RPG'a lub z tego że mogą nic nie robić, zwykle nic nie osiągają. Wszystkowiedzący nie jestem więc więcej nie powiem.  

->>>Przepraszam EGO za to że pojebały mi się działy. Możesz to przenieść?<---
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-26
02:55:49

Opowiadanko
> Chodzi jednak  
> bardziej o to, iż istota doskonała powinna się z założenia cieszyć z nauki  
> etc. Przyjemnością powinien być rozwój fizyczny, psychiczny i rozwój  
> wiedzy.  
~~~~~~~~~
Aha. No tak. Jeśli taki postulat wprowadzimy, to wszystko ma sens. Nawet na siłę nie wiem, jak się do tego dowalić ;)


> Są ludzie którym to sprawia przyjemność. Fizycy jak Einstain etc.  
~~~~~~~~
No no, czaję. Coś w tym jest - faktycznie też czuję większy szacunek do takich ludzi i wydają mi się oni bardziej "cywilizowani", rozwinięci :)


> Ci którzy cieszą się z tego że mogą pograć na kompie w nowego RPG'a lub z  
> tego że mogą nic nie robić, zwykle nic nie osiągają. Wszystkowiedzący nie  
> jestem więc więcej nie powiem.  
~~~~~~~~
Spoko, spoko - wszystko łapię :) W swoim wywodzie tak dla rozrywki chciałem się dopieprzyć, żeby zabawnie było ;P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hast
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-26
10:51:07

Opowiadanko
> Załóżmy, że szczęście jest celem życia. Jeśli takie założenie się przyjmie  
> i to "absolutne szczęście" się osiągnie, to życie już nie jest potrzebne.  

No, jak będziesz sam wprowadzał założenia to wszystko podważysz. ;-)
Np. załóżmy, że życie nie ma sensu. Gdzie wtedy sens życia? ;-)

A mi się wydaje, że celem może być nie szczęście, ale trwanie w szczęściu. Słyszałeś kiedyś, żeby ktoś osiągnąwszy szczęście stwierdził "Strzelcie mi w łeb, przez krótką chwilę byłem szczęśliwy, nic więcej nie potrzebuję"?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ranides
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2006-05-26
12:52:43

Opowiadanko
> No, jak będziesz sam wprowadzał założenia to wszystko podważysz. ;-)
> Np. załóżmy, że życie nie ma sensu. Gdzie wtedy sens życia? ;-)
~~~~~~~~~~
To też jest metoda ;)


> A mi się wydaje, że celem może być nie szczęście, ale trwanie w szczęściu.  
> Słyszałeś kiedyś, żeby ktoś osiągnąwszy szczęście stwierdził "Strzelcie mi  
> w łeb, przez krótką chwilę byłem szczęśliwy, nic więcej nie potrzebuję"?
~~~~~~~~~
No w sumie fakt.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>