| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 11:30:04 |
"Krolowa potepionych" opinia Kosy Nasluchalam sie troche o tym filmie... Jak znajomi czekali na premiere kinowa, jak umarla Aaliyah... Obejrzalam wczoraj, poznym wieczorem... Jestem w trakcie czytania, a wlasciwie konczenia "Wampira Lestata" ksiazki Anny Rice (tej od "Wywiadu z wampirem") ktora polecil mi Armandzik. "Wywiad z Wampirem", "Wampir Lestat" i "Krolowa Potepionych" stanowia tryptyk literacki. Dwie pierwsze juz znam, dlatego zastanawialam sie czy najpierw nie przeczytac "Krolowej...". Ksiazki nie przeczytalam wiec moja ocena filmu moze byc niesluszna co z gory zastrzegam... Nie podobalo mi sie. Film nigdy nie odda ducha ksiazki i nie zastapia tego ani piekni aktorzy ani efekty specjalne bo nie o show tu chodzi a o emocje... Pomijajac kilka podstawowych bledow (Lestat nie zostal stworzony przez Mariusza a przez Magnusa, a Mariusz w ogole byl przystojnym blondynem, skrzypce byly raczej atrybutem Nickiego niz Lestata, a do Akaszy i jej malzonka zaprowadzil Lestata Mariusz...) film zostal stworzony raczej dla tych ktorzy lubia typowe filmy o wampirach. Czytajac Anne Rice, bardziej skupilam sie na duszy wampirow, na tym co czuja, co mysla i jak postrzegaja swiat niz na tym ze sa mordercami i po kazdej 'uczcie' maja brudna od sciekajacej krwi brode... Anna Rice przedstawila wampiry jako niezwykle piekne istoty o bardzo jasnej skorze z " dziwnym polyskiem ktory wzbusdzal zainteresowanie", nie napisala nic o podkrazonych oczach i chorobliwie bladej, wrecz zielonkawej cerze... O ile wampiry w ksiazkach Anny Rice maja dusze i czuja, o tyle w filmie staja sie przesterowanymi marionetkami z blyszczacymi oczami ktorzy rzucaja sie w amoku wywolanym pragnieniem krwi na ofiare. U Rice picie krwi bylo rytualem. nic nie odbywalo sie z agresywnym pospiechem... "Wiecej, wiecej, tylko to zaprzatalo mi glowe bowiem gesta substancja ktora przelewala sie przez moja krtan, byla jak swiatlo przechodzace we mnie, tak wspaniale, tak oslepiajace. Wszystkie pragnienia mojego zycia zostaly w jednej chwili tysiackrotnie spelniione" to cytat z "Wampira Lestata". Jak juz wspomnialam wyzej, albo casting sie nie udal albo scenarzysta nie przeczytal dokladnie ksiazki. "I oto zobaczylam odbicie swojej postaci z ta tylko roznica ze moja skora stala sie niewiaryygodnia biala i ze moje oczy przestaly miec juz swoj zwyly niebieski kolor, lecz przeobrawzily sie w mieszanine fioletu i blekitu kobaltowego i ze byly teraz delikatnie opalizujace. Wlosy mialy swietlisty polysk a gdy zaczesywalem je palcami do tylu czulem w nich zadziwiajaca zywotnosc." To opis ksiazkowy opis Lestata. W filnie jest zielonkawoblady, ma podkrazone, bynajmniej niebieskio- fioletowe oczy (a wystarczylyby po prostu soczewki kontaktowe) a wlosy... coz wygladaly jak niemyte od conajmniej miesiaca... Pomine fakt ze chwilami razaco przypominal mi aktora grajacego Froda we "Wladcy Pierscieni" "Nie moglem patrzec na taka pieknosc (...). Mial geste wlosy; biale i zlote luzno zwieszaly sie po bokach twarzy i nad szerokim czolem. Blekitne oczy pod waskimi i zlotymi brwiami zdawaly sie pograzone w zadumie, gdyby nie fakt, ze byly tak wielkie (...). Szeroka twarz o nieco wkleslych policzkach, duze pelne usta (...)." to ksiazkowy opis Mariusza widzianego przez Lestata. Opis ma sie nijak do filmowego obrazu znowu bladego, ciemnowlosego (z krotkimi wlosami) i nieprzystojnego Mariusza. Niewatpliwie jednak zaleta filmu byla Aaliyah, ktora zagrala Akasze, Matke Wszystkich Wampirow". Jej uroda i ruchy przeslonily brak warsztatu aktorskiego. Nie wspomne o kostiumach ktore w wypadku Aaliyah zrobily na mnie ogromnwe wrazenie. Jeszcze kilka slow o muzyce. Generalnie cala akcja toczy sie wokol tego ze Lestat spiewa w zespole. Piosenki sa swietne. I to wlasnie muzyka stanowi jeden z najwiekszych atutow filmu i pewnie jeden z niewielu powodow dla ktorych warto ten film obejrzec. Jednakze spiewajacy Lestat wywrze ogromne wrazenie tylko na tych ktorzy nie znaja KORNa. Tak, tak, wszystkie prawie piosenki, a wszystkie te ktore "zaspiewal" Lestat wykonane byly przez Jonathana Davisa z KORNa, kolesia operujacego swietnym ale bardzo charakterystycznym wokalem co sprawia ze 'spiew' Lestata po dodaniu niesynchronicznosci w poruszaniu ustami a tekstem piosenki ujmuje jeszcze bardziej wiarygodnosci. Pozatym, o ile Lestat spiewal piosenki KORNa o tyle sam wygladal jak wokalista HIM... Ale soundtrack i tak sobie kupie zwlaszcza ze uslyszalam tam takie perelki jak np. Deftones. Przeczytam "Krolowa Potepionych", chociazby dlatego zeby sprawdzic o co film zuobozyl ta historie. A Ty znasz ten film? Napiszesz co myslisz? |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 11:54:40 |
"Krolowa potepionych" opinia Kosy gdzieżes widziała ten film @upo:) ja się nie mogę doczekać.... ksiażke ..cały tryptyk Rice.dawnom przeczytał...książka zajebista...o filmie same negatywy słyszę od tych co widzieli..:( a zresztą o ksiązkach Ann pogadaj sobie z moją Rudą , to totalna maniaczka w tym temacie..:) |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 13:07:43 |
"Krolowa potepionych" opinia Kosy Film sprzedają na płytach (Wolument, Stadion X-lecia). Mój znajomy wracając ze stanów przywiózł tę serię i to dzięki niemu ją przeczytałem. Ciekawy kawałek literatury choć kontynuacje nie wyszły Pani Rice tak wyśmienicie jak część pierwsza. Film? Straszny, przerażający, wycięto połowę postaci i wątków. Akcja wieje nudą o napięciu nie ma nawet mowy. Muzyka może i niezła ale do tematyki się ma jak pieść do nosa. Przypuszczałem że skoro oszczędzali na fabule to postawią na klimat albo efekty. Zawiodłem się. Profanacja. Ps. Z tego co wiem reżyser nie pozwolił Annie R. Napisać scenariusza. Uparł się i wyszło mu coś na kształt naszego „Wiedzmina”. |
|
Armand [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 14:41:24 |
Bo Armand ma zawsze rację;) "Kroniki Wampirów" ann rice sa rózne, u nas niestety ukazały się tylko pierwsze 4, czytając w oryginale resztę, można dojść do wniosku, że mimo tego, że pannica anna Ryż miała literackie wzloty i upadki, to i tak całość w miare kupy sie trzyma, film nie trzyma się niczego poza tytułem....... dlatego od początku tak na niego najeżdżałem.... Mój ulubiony kawałek sagi to oczywiście: "The vampire Armand" ... Niewinnie uśmiechnięty Amadeo o motylej wrażliwości sunącego lodowca;) |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 17:59:27 |
Bo Armand ma zawsze rację;) > "Kroniki Wampirów" ann rice sa rózne, u nas niestety ukazały się tylko > pierwsze 4, wampir lestat, wywiad..., krolowa... - coś jeszcze? |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 18:00:56 |
Bo Armand ma zawsze rację;) > wampir lestat, wywiad..., krolowa... - coś jeszcze? z tego co pamiętam - "Pandora" |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 19:15:50 |
Bo Armand ma zawsze rację;) > > wampir lestat, wywiad..., krolowa... - coś jeszcze? > > z tego co pamiętam - "Pandora" to chyba jakieś wieki temu było? |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 19:27:10 |
Bo Armand ma zawsze rację;) > > > wampir lestat, wywiad..., krolowa... - coś jeszcze? > > > > z tego co pamiętam - "Pandora" > > to chyba jakieś wieki temu było? > "Pandora"???jedna z bliźniaczek?? ta co zabiła królową potepionych?? ee pierwsze słyszę by cos takigo wyszło? ale były jeszcze Czarownice z Mayfair --saga + Złodziej ciał...musże sprawdzic.... |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 19:31:15 |
Bo Armand ma zawsze rację;) > > > > wampir lestat, wywiad..., krolowa... - coś jeszcze? > > > > > > z tego co pamiętam - "Pandora" > > > > to chyba jakieś wieki temu było? > > > "Pandora"???jedna z bliźniaczek?? ta co zabiła królową potepionych?? ee > pierwsze słyszę by cos takigo wyszło? ale były jeszcze Czarownice z > Mayfair --saga + Złodziej ciał...musże sprawdzic.... a Ziemiomorze znasz? |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 21:46:52 |
Bo Armand ma zawsze rację;) > a Ziemiomorze znasz? a co ma Ziemiomorze do Rice? |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 21:48:46 |
Bo Armand ma zawsze rację;) > > a Ziemiomorze znasz? > > a co ma Ziemiomorze do Rice? nic |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 21:51:39 |
Bo Armand ma zawsze rację;) > > > a Ziemiomorze znasz? > > > > a co ma Ziemiomorze do Rice? > > nic też tak mi się wydawało... |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 21:52:04 |
Bo Armand ma zawsze rację;) > > > > a Ziemiomorze znasz? > > > > > > a co ma Ziemiomorze do Rice? > > > > nic > > też tak mi się wydawało... :) |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 20:18:30 |
Bo Armand ma zawsze rację;) .. Complete Vampire Chronicles (Interview with the Vampire, The Vampire Lestat, The Queen of the Damned, The Tale of the body Thief) |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 21:32:34 |
Bo Armand ma zawsze rację;) > > > > wampir lestat, wywiad..., krolowa... - coś jeszcze? > > > > > > z tego co pamiętam - "Pandora" > > > > to chyba jakieś wieki temu było? > > > "Pandora"???jedna z bliźniaczek?? ta co zabiła królową potepionych?? ee > pierwsze słyszę by cos takigo wyszło? ale były jeszcze Czarownice z > Mayfair --saga + Złodziej ciał...musże sprawdzic.... przetłumaczono też 'violin' ale Pandora to nie była jedna z bliźniaczek o ile pamietam |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:26:14 |
Bo Morti ma zawsze rację;) „Pandora"???jedna z bliźniaczek?? ta co zabiła królową potepionych?? ee pierwsze słyszę by cos takigo wyszło?” eeee... czy te bliźniaczki to nie były Mekare i Maharet (albo Meharet i Makare albo jakoś tak), Pandora to była pannica Marcusa.... (w filmie na bliźniaczki budzetu nie sarczyło zatem tylko jedna jest). |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:30:21 |
Bo Morti ma zawsze rację;) > „Pandora"???jedna z bliźniaczek?? ta co zabiła królową potepionych?? > ee pierwsze słyszę by cos takigo wyszło?” > eeee... czy te bliźniaczki to nie były Mekare i Maharet (albo Meharet i > Makare albo jakoś tak), Pandora to była pannica Marcusa.... (w filmie na > bliźniaczki budzetu nie sarczyło zatem tylko jedna jest). > Zgadza sie:) pomargałem ...Skleroza:) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 16:45:08 |
"Krolowa potepionych" opinia Kosy > Film sprzedają na płytach (Wolument, Stadion X-lecia). > Morti:) to ja wiem :) ..nawet mam dostęp do DVD z tym filmem (przywiezione od arabów) ale chciałbym na duzym ekranie zobaczyć....TV spłyca..umykaja efekty..etc..+ czytanie napisów tycich znacznie dekoncentruje i uprzykrza odbiór(mnie przynajmniej) ..:))) |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 17:52:59 |
"Krolowa potepionych" opinia Kosy "ale chciałbym na duzym ekranie zobaczyć.." W kinie??? Telewizor/monitor można wyłączyć a jak się do kina zmierza (szczególnie w towarzystwie) to raczej się siedzi od początku do końca. W tym przypadku niw wiem czy zdobył bym się na podobny wysiłek... i jeszcze ten na siłę wtryniony wątek pseudo-miłosny..... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 20:50:05 |
"Krolowa potepionych" opinia Kosy Kvik ma na kompie :) Zapraszam na seans :) |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 15:01:32 |
"Krolowa potepionych" opinia Kosy zawsze porownujecie (liczba mnoga do tych co widzieli i czytali) film do ksiazki? hm... nie uwazacie, ze to bezsensu, ten takie oczy ten takie? ktos robi film, ktos pisze ksiazke, dwie rozne palety srodkow i tyle, czy nie? a ze kicha? :) ale z innych powodow niz kolor apaszki co? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 20:56:07 |
Ksiazka a film > zawsze porownujecie (liczba mnoga do tych co widzieli i czytali) film do > ksiazki? Tak, zwlaszcza kiedy film jest adaptacja ksiazki to chyba normalne... > hm... > nie uwazacie, ze to bezsensu, ten takie oczy ten takie? Dlaczego? Jesli ktos kreci film na podstawie ksiazki to nie po to zeby zrobic wlasna historie... a jesli juz to niech nie daje ksiazkowego tytulu i w wywiadach nie mowi ze film jest na kanwie ksiazki... > ktos robi film, ktos pisze ksiazke, dwie rozne palety srodkow i tyle, czy > nie? Tak, ale historia ta sama. I o ile film zuboza to w czym ksiazka jest najlepsza (oddawanie mysli postaci i dokladny ich opis tak zeby czytelnik sam sobie postac wyobrazil przez co ona staje mu sie blizsza) o tyle film moze nadrobic chociazby muzyka czy wlassnie efektami specjalnymi... > a ze kicha? :) > ale z innych powodow niz kolor apaszki co? Dokladnie. Z innych... |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 21:08:10 |
Ksiazka a film > Tak, zwlaszcza kiedy film jest adaptacja ksiazki to chyba normalne... > normalne czyli popularne moze tak, ale nieuzasadnione > Dlaczego? Jesli ktos kreci film na podstawie ksiazki to nie po to zeby > zrobic wlasna historie... a jesli juz to niech nie daje ksiazkowego tytulu > i w wywiadach nie mowi ze film jest na kanwie ksiazki... > sama piszesz" na kanwie", a to nie oznacza "doslownie" > |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 22:08:25 |
Ksiazka a film > > Tak, zwlaszcza kiedy film jest adaptacja ksiazki to chyba > normalne... > > > normalne czyli popularne moze tak, ale nieuzasadnione Alez jak najbardziej uzasadnione, robiac cos na wzor czegos innego musisz byc przygotowana na porownania... > sama piszesz" na kanwie", a to nie oznacza "doslownie" Owszem, ale wyglad postaci powinien zostac taki sam... Inaczej Akasza moglaby wygladac jak facet, a np. Frodo z Tolkiena miec 2 metry wzrostu.. |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:11:33 |
Ksiazka a film jak dla mnie przesada, rezyser tez czlowiek , ma swa wyobraznie i ja wykorzystuje chyba ostatnia rzecza do jakiej powinien przywiazywac uwage to kolor oczu |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 22:29:07 |
Ksiazka a film > > > jak dla mnie przesada, rezyser tez czlowiek , ma swa wyobraznie i ja > wykorzystuje > chyba ostatnia rzecza do jakiej powinien przywiazywac uwage to kolor > oczu Szczerze? Wole wampiry w wydaniu Rice czyli pelne wdzieku, czaru, inteligentne i upajajace sie smakiem krwi etc. niz filmowe postaci z podkrazonymi oczami i splywajaca po brodzie krwia zaraz po tym jak rzucaja sie jak zwiarzeta na ofiare... |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:32:40 |
Ksiazka a film > > > > Szczerze? Wole wampiry w wydaniu Rice czyli pelne wdzieku, czaru, > inteligentne i upajajace sie smakiem krwi etc. niz filmowe postaci z > podkrazonymi oczami i splywajaca po brodzie krwia zaraz po tym jak rzucaja > sie jak zwiarzeta na ofiare... ja tez, ale... :) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-20 17:42:48 |
Hameryka > > > > > > > > Szczerze? Wole wampiry w wydaniu Rice czyli pelne wdzieku, czaru, > > inteligentne i upajajace sie smakiem krwi etc. niz filmowe postaci z > > > podkrazonymi oczami i splywajaca po brodzie krwia zaraz po tym jak > rzucaja > > sie jak zwiarzeta na ofiare... > > > ja tez, ale... :) To takie popkulturowo hamerykanskie i niewymagajace myslenia? W sam raz na odmozdzenie? :) |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-20 17:45:26 |
Hameryka powiedzmy tak: nijakie |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 21:39:06 |
Ksiazka a film > > zawsze porownujecie (liczba mnoga do tych co widzieli i czytali) > > film do > > ksiazki? > > Tak, zwlaszcza kiedy film jest adaptacja ksiazki to chyba normalne... porównywac można wszystko, ale trzeba wziac poprawke na roznice w formie przekazu. film posługuje sie czym innym a ksiazka czym innym > > hm... > > nie uwazacie, ze to bezsensu, ten takie oczy ten takie? > > Dlaczego? Jesli ktos kreci film na podstawie ksiazki to nie po to zeby > zrobic wlasna historie... a jesli juz to niech nie daje ksiazkowego tytulu > i w wywiadach nie mowi ze film jest na kanwie ksiazki... bo czym innym jest ekranizacja powiesci a czym innym film oparty na motywach, w tym zreszta wypadku chyba (nie widziałem) jest oparty na dwóch. Nie wiem na ile filmowa KP jest kontynuacja filmowego WzW, ale juz WzW znacznie odbiegał od oryginału. > > ktos robi film, ktos pisze ksiazke, dwie rozne palety srodkow i tyle, > czy > > nie? > > Tak, ale historia ta sama. I o ile film zuboza to w czym ksiazka jest > najlepsza (oddawanie mysli postaci i dokladny ich opis tak zeby czytelnik > sam sobie postac wyobrazil przez co ona staje mu sie blizsza) o tyle film > moze nadrobic chociazby muzyka czy wlassnie efektami specjalnymi... tak powinno być, czyzby z tych atutów zrezygnowano? dziwne |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 21:52:06 |
Ksiazka a film > porównywac można wszystko, ale trzeba wziac poprawke na roznice w formie > przekazu. film posługuje sie czym innym a ksiazka czym innym Oczywiscie, dlatego napisalam o tym ze film nie odda mysli postaci, ale z wlosami czy kolorem oczu tak trudno nie jest, prawda? > bo czym innym jest ekranizacja powiesci a czym innym film oparty na > motywach, w tym zreszta wypadku chyba (nie widziałem) jest oparty na > dwóch. > Nie wiem na ile filmowa KP jest kontynuacja filmowego WzW, ale juz WzW > znacznie odbiegał od oryginału. Owszem. Ale ja pisze co o tym mysle i to zadnym imperatywem nie jest. Jesli sie komus podobalo zrobienie z majestatycznego i pelnego czaru Mariusza ubogiej w formie i tresci postaci to OK. Jego sprawa. > film > > moze nadrobic chociazby muzyka czy wlassnie efektami specjalnymi... > > tak powinno być, czyzby z tych atutów zrezygnowano? dziwne Nie zrezygnowano, ale podano je raczej niesmacznie... Lestat spiewajacy nie byl dla mnie Lestatem spiewajacym tylko kolesiem otwierajacym usta do spiewu Jona Davisa... A fakt ze Lestat robil to jeszcze nieporadnie... |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 21:56:37 |
Ksiazka a film > Oczywiscie, dlatego napisalam o tym ze film nie odda mysli postaci, ale z > wlosami czy kolorem oczu tak trudno nie jest, prawda? > Owszem. Ale ja pisze co o tym mysle i to zadnym imperatywem nie jest. > Jesli sie komus podobalo zrobienie z majestatycznego i pelnego czaru > Mariusza ubogiej w formie i tresci postaci to OK. Jego sprawa. Nie widziałem i chyba zaczekam na wersje kinową, ale ja Mariusza odebrałem trochę jako nadętego bubka zakochanego nieszczęśliwie w Akaszy... Każdy odbiera chyba inaczej... > Nie zrezygnowano, ale podano je raczej niesmacznie... > Lestat spiewajacy nie byl dla mnie Lestatem spiewajacym tylko kolesiem > otwierajacym usta do spiewu Jona Davisa... A fakt ze Lestat robil to > jeszcze nieporadnie... zobacze - ocenie. na razie nie slyszalem żadnej pozytywnej recenzji/opinii, choc może ludzie po prostu za dużo oczekują? może przyzwyczaili się do wizerunków Lestata i Luisa z WzW albo do swoich fantazji... nie wiem. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 22:02:59 |
Ksiazka a film > Nie widziałem i chyba zaczekam na wersje kinową, ale ja Mariusza odebrałem > trochę jako nadętego bubka zakochanego nieszczęśliwie w Akaszy... > Każdy odbiera chyba inaczej... Jakby nie bylo, w filmie byl postacia drugoplanowa chociaz na sile probowano go pchac na plan pierwszy to jakiejs specjalnej roli nie odegral. > zobacze - ocenie. na razie nie slyszalem żadnej pozytywnej > recenzji/opinii, choc może ludzie po prostu za dużo oczekują? Po swiatnej lekturze oczekuje sie swiatnej ekranizacji, prawda? Nie spodziewalam sie dokladnego oddania ksiazki bo to niemozliwe, ale mialam nadzieje ze historia nie zostanie az tak splycona. > może > przyzwyczaili się do wizerunków Lestata i Luisa z WzW albo do swoich > fantazji... nie wiem. Ale tio chyba piekne ze ksiazka tak oddzialala na czytelnika ze stworzyl w swojej glowie takie a nie inne obrazy postaci, nie uwazasz? |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:08:15 |
Ksiazka a film > > Po swiatnej lekturze oczekuje sie swiatnej ekranizacji, prawda? > Nie spodziewalam sie dokladnego oddania ksiazki bo to niemozliwe, ale > mialam nadzieje ze historia nie zostanie az tak splycona. > > holywoodskiej :) tworczosci nie znasz? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 22:27:06 |
Ksiazka a film > > > > Po swiatnej lekturze oczekuje sie swiatnej ekranizacji, prawda? > > Nie spodziewalam sie dokladnego oddania ksiazki bo to niemozliwe, ale > > > mialam nadzieje ze historia nie zostanie az tak splycona. > > > > holywoodskiej :) tworczosci nie znasz? Wiesz, to jest tak ze generalnie jestem pesymistka, ale lubie sie milo zaskoczyc... |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:28:33 |
Ksiazka a film > > Wiesz, to jest tak ze generalnie jestem pesymistka, ale lubie sie milo > zaskoczyc... to chodz raczej na typowo europejskie produkcje, mniejsze ryzyko |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:13:10 |
Ksiazka a film > Jakby nie bylo, w filmie byl postacia drugoplanowa chociaz na sile > probowano go pchac na plan pierwszy to jakiejs specjalnej roli nie > odegral. w książce też specjalnej roli nie odegrał, no może nie był postacią drugoplanową ale pierwszą też nie - może przez kilkadziesiąt stron > > zobacze - ocenie. na razie nie slyszalem żadnej pozytywnej > > recenzji/opinii, choc może ludzie po prostu za dużo oczekują? > > Po swiatnej lekturze oczekuje sie swiatnej ekranizacji, prawda? > Nie spodziewalam sie dokladnego oddania ksiazki bo to niemozliwe, ale > mialam nadzieje ze historia nie zostanie az tak splycona. nie widziałem. ocenie jak zobacze - obym sie tez nie rozczarował, bo też mam nadzieje... > > może > > przyzwyczaili się do wizerunków Lestata i Luisa z WzW albo do swoich > > > fantazji... nie wiem. > > Ale tio chyba piekne ze ksiazka tak oddzialala na czytelnika ze stworzyl w > swojej glowie takie a nie inne obrazy postaci, nie uwazasz? Anne Rice uważam za bardzo dobra pisarkę, co mi nawet ktoś wypomniał jak ją porównałem do Bułhakowa... ;) nie tyle ją co konsekwencje lektury... A wracajac do postaci w glowie - nie widze w tym nic zlego, ale... potem jest np. film i nastepuje konfrontacja... to czasem bolesne. |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:14:59 |
Ksiazka a film ... to czasem bolesne. nio, az stach bylo isc na Tolkiena... ale co ma Tolkien do Rice ? :) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 22:18:13 |
Ksiazka a film > w książce też specjalnej roli nie odegrał, no może nie był postacią > drugoplanową ale pierwszą też nie - może przez kilkadziesiąt stron Zgadzam sie. Rzecz w tym jak zostal ukazany. Rice naprawde sie skupila na jego postaci i nie potraktowala go po macoszemu. > > Ale tio chyba piekne ze ksiazka tak oddzialala na czytelnika ze > stworzyl w > > swojej glowie takie a nie inne obrazy postaci, nie uwazasz? > > Anne Rice uważam za bardzo dobra pisarkę, co mi nawet ktoś wypomniał jak > ją porównałem do Bułhakowa... ;) nie tyle ją co konsekwencje lektury... No... Czy to drugi Bulhakow oceni nastepne pokolenie ale nie porownywalabym Stasia Drzewieckiego do Amadeusza Mozarta :) > A wracajac do postaci w glowie - nie widze w tym nic zlego, ale... potem > jest np. film i nastepuje konfrontacja... to czasem bolesne. No wlasnie. A ja niezle po twarzy dostalam :) |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-19 18:43:20 |
"Krolowa potepionych" opinia Kosy > Ksiazki nie przeczytalam wiec moja ocena filmu moze byc niesluszna co z > gory zastrzegam... A co to ma do rzeczy??????? Film to film, ksiazka to ksiazka. Dlaczego niby oceniac film przez pryzmat ksiazki??? Film moze byc dobry albo nie, ksiazka nie ma tu nic do rzeczy. Moim zdaniem porownywanie filmu i ksiazki to nieporozumienie, nie widze sensu zestawiania ze soba dwoch tak odmiennych tworow. I tyle:) |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 19:21:14 |
"Krolowa potepionych" opinia Kosy > > Ksiazki nie przeczytalam wiec moja ocena filmu moze byc niesluszna co > z > > gory zastrzegam... > > A co to ma do rzeczy??????? Film to film, ksiazka to ksiazka. Dlaczego > niby oceniac film przez pryzmat ksiazki??? Film moze byc dobry albo nie, > ksiazka nie ma tu nic do rzeczy. Moim zdaniem porownywanie filmu i ksiazki > to nieporozumienie, nie widze sensu zestawiania ze soba dwoch tak > odmiennych tworow. I tyle:) hm, to dziwne, ale chyba napisalam to samo.. a , z ktorego slownika korzystales? **************** |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-19 22:42:42 |
"Krolowa potepionych" opinia Kosy > hm, to dziwne, ale chyba napisalam to samo.. To rzeczywiscie dziwne. Ba! Nawet bardzo, skoro zgadzam sie z Toba rowniez w samej dziwnosci owego zjawiska kwestii. > a , z ktorego slownika korzystales? Coz, wyglada na to, ze z tego samego co Ty... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 20:59:40 |
Ksiazka a film II > > Ksiazki nie przeczytalam wiec moja ocena filmu moze byc niesluszna co > z > > gory zastrzegam... > > A co to ma do rzeczy??????? Wiele. Poniewazksiazki nie czytalam njie moge dostrzec wielu rzeczy, dlatego oparlam sie na Wampirze Lestacie jesli chodzi o postaci chociazby... > Film to film, ksiazka to ksiazka. Dlaczego > niby oceniac film przez pryzmat ksiazki??? Dlatego ze film jest adaptacja ksiazki... Film moze byc dobry albo nie, > ksiazka nie ma tu nic do rzeczy. Ma poniewaz film byl kreconyuy na podstawie ksiazki. Jesli moj znajomy maluje obraz, reprodukcje czego tam, to ja to porownuje. Tak samo z ksiazka... Moim zdaniem porownywanie filmu i ksiazki > to nieporozumienie, nie widze sensu zestawiania ze soba dwoch tak > odmiennych tworow. I tyle:) Inna jest forma, natomiast tresc powinna zostac ta sama albo najblizsza pierwowzorowi chociazby dlatego ze rezzyser powoluje sie na te ksiazke w wywiadach. |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 21:12:40 |
Ksiazka a film II > > Ma poniewaz film byl kreconyuy na podstawie ksiazki. > Jesli moj znajomy maluje obraz, reprodukcje czego tam, to ja to porownuje. > Tak samo z ksiazka... > polecam lekture Ingardena> Inna jest forma, natomiast tresc powinna zostac ta sama albo najblizsza > pierwowzorowi chociazby dlatego ze rezzyser powoluje sie na te ksiazke w > wywiadach. tu mnie zadziwiasz: forma i nosnik determinuje tresc, wiec jak ty to widzisz? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 21:58:57 |
Ksiazka a film II > polecam lekture Ingardena> Z checia, jaki tytul? > Inna jest forma, natomiast tresc powinna zostac ta sama albo najblizsza > > pierwowzorowi chociazby dlatego ze rezzyser powoluje sie na te > ksiazke w > > wywiadach. > tu mnie zadziwiasz: forma i nosnik determinuje tresc, wiec jak ty to > widzisz? Jak juz pisalam ksiazka dziala na wyobraznie, film nie kaze sie wysilac, podaje wszystko na tacy. Ksiazka moze dokonac dokladnej introspekcji duszy bohatera, pokazac jego mysli, odczucia. Film pokazuje tylko forme ktora tresc wyraza, nie zawsze jednak w dostateczny sposob a przyznasz ze glupio wygladalo by w filnmie gdyby lektor czytal co dokladnie czuje bohater czy co teraz mysli. Film posluguje sie gestami i mimika. |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:05:19 |
Ksiazka a film II > > > polecam lekture Ingardena> > > Z checia, jaki tytul? > dla przykladu studia z estetyki, czy o dziele literackim > > Jak juz pisalam ksiazka dziala na wyobraznie, film nie kaze sie wysilac, > podaje wszystko na tacy. Ksiazka moze dokonac dokladnej introspekcji duszy > bohatera, pokazac jego mysli, odczucia. Film pokazuje tylko forme ktora > tresc wyraza, nie zawsze jednak w dostateczny sposob a przyznasz ze glupio > wygladalo by w filnmie gdyby lektor czytal co dokladnie czuje bohater czy > co teraz mysli. Film posluguje sie gestami i mimika. jasne , ze posluguje sie warstwa wizualna, ale czy to ma znaczyc, ze robiac film na podstawie trzeba byc niewolnikiem ksiazkowego pierwowzoru mowisz rezyser pisarzem, a proponujesz skryba, dziwne... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 22:20:43 |
Ksiazka a film II > jasne , ze posluguje sie warstwa wizualna, ale czy to ma znaczyc, ze > robiac film na podstawie trzeba byc niewolnikiem ksiazkowego pierwowzoru > mowisz rezyser pisarzem, a proponujesz skryba, dziwne... Nie ma byc niewolnikiem ale pewnych zasad powinien sie trzymac. Jesli rezyser chcial zrobic chwytliwa, plytka opowiesc o wampirze grajacym w zespole rockowym to nie musial powolywac sie na Anne Rice, prawda? A skryba pisarzem nie jest? ;) |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:23:54 |
Ksiazka a film II > Jesli rezyser chcial zrobic chwytliwa, plytka opowiesc o wampirze grajacym > w zespole rockowym to nie musial powolywac sie na Anne Rice, prawda? > tak ale nie, bo za tym pewnie szedl wiekszy budzet > A skryba pisarzem nie jest? ;) masz na mysli tworce czy pisarza, ze tak po Barthesowsku zapytam? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-20 17:44:32 |
Ksiazka a film II > > A skryba pisarzem nie jest? ;) > > masz na mysli tworce czy pisarza, ze tak po Barthesowsku zapytam? pisarz tez jest tworca... :) |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-20 17:48:25 |
Ksiazka a film II > pisarz tez jest tworca... :) poniekad, ino mniej odkrywczym, nowatorskim i te takie ktos wymysle nurt, inni nim podazaja "mitologie" R. Barthes madra rzecz, a cieszy |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-26 23:30:23 |
Ksiazka a film II > > pisarz tez jest tworca... :) > poniekad, ino mniej odkrywczym, nowatorskim i te takie > ktos wymysle nurt, inni nim podazaja > "mitologie" R. Barthes madra rzecz, a cieszy barthes NIE cieszy... (i to nie tylko moje zdanie - trzeba bylo widzec reakcje 'wspol-grupowiczow' jak mielismy to czytac na zajecia... fe!) nie rozumiem dlaczego uwazasz, ze pisarz jest mniej nowatorski? przeciez bylo tylu, ktorzy tworzyli nowe nurty: t.s. eliot, dickens, lewis caroll, safona, mozna dluuugo wymieniac... fakt, ze potem powstawaly dziela w 'nowej' konwencji... ale do pewnego momentu - gdy pojawial sie nowy nurt... a nawet jesli ksiazka pisana jest w duchu jakiegos nurtu to nie przekresla jej nowatorstwa... |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-27 01:34:10 |
Ksiazka a film II > barthes NIE cieszy... (i to nie tylko moje zdanie - trzeba bylo widzec > reakcje 'wspol-grupowiczow' jak mielismy to czytac na zajecia... fe!) :) > nie rozumiem dlaczego uwazasz, ze pisarz jest mniej nowatorski? przeciez > bylo tylu, ktorzy tworzyli nowe nurty: t.s. eliot, dickens, lewis caroll, > safona, mozna dluuugo wymieniac... i wlasnie o te nowe nurty tu chodzi a nie wariacje na temat, choc i te moga byc wysmienite, ale tylko wysmienite > fakt, ze potem powstawaly dziela w 'nowej' konwencji... ale do pewnego > momentu - gdy pojawial sie nowy nurt... to staralam sie powiedziec :) > a nawet jesli ksiazka pisana jest w duchu jakiegos nurtu to nie przekresla > jej nowatorstwa... ja powiedzialabym " jej wariantywnosci" co nie zmienia faktu, ze dzieci bywaja smakowitsze od rodzicow, czy tez klony od tworcow :) a sama lektura Barthesa? ..... fajno, ze ktos patrzy na swiat w taki sposob jaki on proponuje, ze mozna czytac to co nas otacza, a ze troszenke to erudycyjne? taki snobizm intelektualny autora ja sobie mysle ze zawsze to lepsze niz lektura Kanta :) |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-28 21:04:47 |
Ksiazka a film II > co nie zmienia faktu, ze dzieci bywaja smakowitsze od rodzicow, czy > tez klony od tworcow :) czasem faktycznie uczen przerasta mistrza... > a sama lektura Barthesa? ..... > fajno, ze ktos patrzy na swiat w taki sposob jaki on proponuje, ze mozna > czytac to co nas otacza, a ze troszenke to erudycyjne? taki snobizm > intelektualny autora > ja sobie mysle ze zawsze to lepsze niz lektura Kanta :) czytalas to w oryginale? po prostu nie do przejscia - moze tlumaczenia sa bardziej 'zjadliwe'... no dobra - sama nie wierze w to co pisze... ;) |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 21:42:25 |
Ksiazka a film II > > A co to ma do rzeczy??????? > > Wiele. Poniewazksiazki nie czytalam njie moge dostrzec wielu rzeczy, > dlatego oparlam sie na Wampirze Lestacie jesli chodzi o postaci > chociazby... Juz w Wywiadzie był istotne różnice. > Ma poniewaz film byl kreconyuy na podstawie ksiazki. > Jesli moj znajomy maluje obraz, reprodukcje czego tam, to ja to porownuje. > Tak samo z ksiazka... Ale twój znajomy posługuje się tu tym samym srodkiem przekazu. Porównania bylyby uzasadnione gdyby ktoś napisał "na nowo" Królową Potępionych" |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 21:47:10 |
Ksiazka a film II > > > A co to ma do rzeczy??????? > > > > Wiele. Poniewazksiazki nie czytalam njie moge dostrzec wielu rzeczy, > > > dlatego oparlam sie na Wampirze Lestacie jesli chodzi o postaci > > chociazby... > > Juz w Wywiadzie był istotne różnice. Dokladnie. ale teraz pisze o Wampirze Lestacie dlatego zee jestem w trakcie konczenia (tylko 50 stron a ja nie moge sie zabrac...) i dopiero co obejrzalam Krolowa Potepionych dajac sobie jeszcze kilkanascie godzin na 'przetrawienie'. > > Ma poniewaz film byl kreconyuy na podstawie ksiazki. > > Jesli moj znajomy maluje obraz, reprodukcje czego tam, to ja to > porownuje. > > Tak samo z ksiazka... > > Ale twój znajomy posługuje się tu tym samym srodkiem przekazu. Porównania > bylyby uzasadnione gdyby ktoś napisał "na nowo" Królową Potępionych" OK, ale film jest wariacja na temat ksiazki czy tego chce czy nie. Jesli rezyser mowi "Tak, nakrecilem Krolowa na podstawie ksiazki" a nie mowi "troche przesterowalismy fabule' albo 'zrobilismy pastisz' albo ' to moja wlasna wizja' wtedy mozna jeszcze dopuscic do faktu ze film znaczaco rozni sie od ksiazki. |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 21:50:34 |
Ksiazka a film II > > Juz w Wywiadzie był istotne różnice. > > Dokladnie. ale teraz pisze o Wampirze Lestacie dlatego zee jestem w > trakcie konczenia (tylko 50 stron a ja nie moge sie zabrac...) i dopiero > co obejrzalam Krolowa Potepionych dajac sobie jeszcze kilkanascie godzin > na 'przetrawienie'. niektórzy uważają WL za najlepszą powieść Rice, więc może jednak się zabierz...? > > Ale twój znajomy posługuje się tu tym samym srodkiem przekazu. > Porównania > > bylyby uzasadnione gdyby ktoś napisał "na nowo" Królową > Potępionych" > > OK, ale film jest wariacja na temat ksiazki czy tego chce czy nie. Jesli > rezyser mowi "Tak, nakrecilem Krolowa na podstawie ksiazki" a nie mowi > "troche przesterowalismy fabule' albo 'zrobilismy pastisz' albo ' to moja > wlasna wizja' wtedy mozna jeszcze dopuscic do faktu ze film znaczaco > rozni sie od ksiazki. a to zarzut do reżysera a nie do filmu jako takiego :) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 21:55:48 |
Ksiazka a film II > niektórzy uważają WL za najlepszą powieść Rice, więc może jednak się > zabierz...? Z checia. Jak tylko przeczytam ksiazke od Agiego, Tolkiena, Krolowa Potepionych i kilka opowiadan Dicka zabiore sie za Wywiad z Wampirem ('WzW' kojarzy mi sie szpitalnie) i jeszcze raz film obejrze to sie za to zabiore. A moze sam chcialbys? > > OK, ale film jest wariacja na temat ksiazki czy tego chce czy nie. > Jesli rezyser mowi "Tak, nakrecilem Krolowa na podstawie ksiazki" a nie > mowi "troche przesterowalismy fabule' albo 'zrobilismy pastisz' albo ' to > moja wlasna wizja' wtedy mozna jeszcze dopuscic do faktu ze film znaczaco > > rozni sie od ksiazki. > > a to zarzut do reżysera a nie do filmu jako takiego :) Ale rezyser to 'pisarz' filmu... |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 21:58:45 |
Ksiazka a film II > A moze sam chcialbys? w tygodniu? > > a to zarzut do reżysera a nie do filmu jako takiego :) > > Ale rezyser to 'pisarz' filmu... ale wypowiadał to poza filmem |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 22:04:12 |
Ksiazka a film II > > A moze sam chcialbys? > > w tygodniu? OK, czekam :) > > > a to zarzut do reżysera a nie do filmu jako takiego :) > > > > Ale rezyser to 'pisarz' filmu... > > ale wypowiadał to poza filmem Trudno zeby wszedl w srodku kadru i tlumaczyl ze "ten Mariusz to nie taki jak w ksiazce bo..." :) |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:07:41 |
Ksiazka a film II > > ale wypowiadał to poza filmem > > Trudno zeby wszedl w srodku kadru i tlumaczyl ze "ten Mariusz to nie taki > jak w ksiazce bo..." :) a to by było ciekawe ;) i nowatorskie ;) łamiące stereotypy... ;) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 22:08:58 |
Ksiazka a film II > > > ale wypowiadał to poza filmem > > > > Trudno zeby wszedl w srodku kadru i tlumaczyl ze "ten Mariusz to nie > taki > > jak w ksiazce bo..." :) > > a to by było ciekawe ;) i nowatorskie ;) łamiące stereotypy... ;) Zaloze na to patent... :) |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:13:13 |
Ksiazka a film II > Zaloze na to patent... :) mozesz miec z tym problem, bo widzialam juz tzw. krotkie formy tak zrobione |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 22:29:47 |
Ksiazka a film II > > Zaloze na to patent... :) > > mozesz miec z tym problem, bo widzialam juz tzw. krotkie formy tak > zrobione Wiem... Ale to byly filmy komediowe a nie adaptacje :) |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-19 22:33:55 |
Ksiazka a film II > ale wypowiadał to poza filmem nie moge, Kosa ocenia film na podstawie rezysera:) |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 21:59:44 |
Ksiazka a film II > > Z checia. Jak tylko przeczytam ksiazke od Agiego, Tolkiena, Krolowa > Potepionych i kilka opowiadan Dicka zabiore sie za Wywiad z Wampirem > ('WzW' kojarzy mi sie szpitalnie) i jeszcze raz film obejrze to sie za to > zabiore. to dopisz do tego opowiadania Jacka Dukaja |
|
Morti-Fer [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:32:57 |
Ksiazka a film II „niektórzy uważają WL za najlepszą powieść Rice, więc może jednak się zabierz...?” A Pan Teheris wyżej sobie ceni „Wywiad” czy też „WL” ? |
|
Teheris [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-20 11:51:00 |
Ksiazka a film II > „niektórzy uważają WL za najlepszą powieść Rice, więc może jednak > się zabierz...?” > > A Pan Teheris wyżej sobie ceni „Wywiad” czy też > „WL” ? nie zastanawiałem się nad tym :) WL nie miał już tej siły nowości, co WzW. Ale... WL to początek tworzenia całej wampirzej mitologii, rozwiniętej w KP. |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-21 00:03:46 |
Ksiazka a film II > OK, ale film jest wariacja na temat ksiazki czy tego chce czy nie. Jesli > rezyser mowi "Tak, nakrecilem Krolowa na podstawie ksiazki" a nie mowi > "troche przesterowalismy fabule' albo 'zrobilismy pastisz' albo ' to moja > wlasna wizja' wtedy mozna jeszcze dopuscic do faktu ze film znaczaco > rozni sie od ksiazki. ale wrocmy do muzyki (pomijajac mozarta)... jesli ktos mowi, ze w swoim komponowaniu swojego utworu kierowal sie innym dzielem sztuki (obrazem, rzezba, etc) to co, powiesz, ze wyszla kicha, bo nie widzisz podobienstwa do oryginalu? a wiersze pisane o obrazach ('plonaca zyrafa' na przyklad) - tytul ten sam, temat ten sam - to jak? z gory zakladasz, ze gorsze? bo inne? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-21 09:29:34 |
Ksiazka a film II > ale wrocmy do muzyki (pomijajac mozarta)... jesli ktos mowi, ze w swoim > komponowaniu swojego utworu kierowal sie innym dzielem sztuki (obrazem, > rzezba, etc) to co, powiesz, ze wyszla kicha, bo nie widzisz podobienstwa > do oryginalu? Nie, poniewaz i muzyka i obraz operuja innymi srodkami przekazu, oddzialuja na inne zmysly. No chyba ze bylabym synestetka... > a wiersze pisane o obrazach ('plonaca zyrafa' na przyklad) - tytul ten > sam, temat ten sam - to jak? z gory zakladasz, ze gorsze? bo inne? Nie bo inne. Bo nietrzymajace sie kupy, bez ambicji etc. To ze w Krolowej POtepionych razi mnie holywoodyzm postaci nie znaczy ze bedzie tak w kazdej innej adaptacji... |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-21 22:20:01 |
Ksiazka a film II > Nie, poniewaz i muzyka i obraz operuja innymi srodkami przekazu, > oddzialuja na inne zmysly. No chyba ze bylabym synestetka... a jednak caly zcas sie czepiasz, ze folm nie oddaje ksiazki - brak mi tu konsekwencji... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-22 00:08:17 |
Ksiazka a film II > > Nie, poniewaz i muzyka i obraz operuja innymi srodkami przekazu, > > oddzialuja na inne zmysly. No chyba ze bylabym synestetka... > a jednak caly zcas sie czepiasz, ze folm nie oddaje ksiazki - brak mi tu > konsekwencji... Bo fakt ze nie oddaje ksiazki jeszcze przezyje, ale ze film spaczyl to co bylo w ksiazce... Proponuje przeczytac i obejrzec... |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-22 19:11:59 |
Ksiazka a film II > Proponuje przeczytac i obejrzec... moze kiedys... |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-19 22:29:45 |
drzewo a dom > Wiele. Poniewazksiazki nie czytalam njie moge dostrzec wielu rzeczy, > dlatego oparlam sie na Wampirze Lestacie jesli chodzi o postaci > chociazby... Gdzie tu logika to nie wiem (tzn. wiem - poszla na spacer). Film jest tworem odrebnym. Lektura ksiazki jest rzecza zupelnie zbedna, aby dokonac oceny filmu. Film moze z ksiazka nie miec nic wspolnego i nadal sie podobac. Ty natomiast probujesz dokonac oceny filmu patrzac koniecznie przez pryzmat ksiazki (ktorej nie czytalas). Nie oceniasz filmu jako takiego, lecz dziwne widmo przeswitujace przez kartki dziela pani Rice (czy jak jej tam). Mozna porownac rozwiazania filmowe, z ksiazkowymi. Ale nie mozna oceniac filmu na podstawie ksiazki, to jakby porownywac obrazy Picassa z muzyka Mozarta! > Ma poniewaz film byl kreconyuy na podstawie ksiazki. > Jesli moj znajomy maluje obraz, reprodukcje czego tam, to ja to porownuje. > Tak samo z ksiazka... Hehe, ale porownywac dwa obrazy to jedno, a porownywac obraz z rzezba to juz zupelnie inna sprawa. Nawet jezeli oba dziela przedstawiaja ten sam akt. > Inna jest forma, natomiast tresc powinna zostac ta sama albo najblizsza > pierwowzorowi chociazby dlatego ze rezzyser powoluje sie na te ksiazke w > wywiadach. I co z tego? Film moze byc dobry lub zly nawet jezeli z ksiazka nie ma nic wspolnego (ot, chocby szklana pulapka, ktora na podstawie ksiazki krecona nie byla, a ocenic tez ja mozna). Ty nie oceniasz filmu, tylko to, czy jego tresc odpowiada tresci ksiazki, czy nie! A to zupelnie co innego. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-19 22:36:12 |
drzewo a dom > Film jest tworem odrebnym. Nie, jesli krecony na podstawie ksiazki. Lektura ksiazki jest rzecza zupelnie zbedna, > aby dokonac oceny filmu. Nie jesli krecony jest na podstawie ksiazki. Film moze z ksiazka nie miec nic wspolnego i > nadal sie podobac. Chyba ze film jest krecony na podstawie ksiazki... Ty natomiast probujesz dokonac oceny filmu patrzac > koniecznie przez pryzmat ksiazki (ktorej nie czytalas). Ale porownuje z watkami z WAmpira Lestata ktorych wiele jest wspolnych z ksiazka a co za tym idzie z filmem. > Mozna porownac rozwiazania filmowe, z ksiazkowymi. Ale nie mozna oceniac > filmu na podstawie ksiazki, to jakby porownywac obrazy Picassa z muzyka > Mozarta! Bzdura. Picasso nie znal Mozarta. Picasso nie malowal mu8zyki Mozarta ani Mozart chociaz moglby (gdyby zyl wieele wiele lat pozniej) tworzyl muzyvcznego Picassa. > Hehe, ale porownywac dwa obrazy to jedno, a porownywac obraz z rzezba to > juz zupelnie inna sprawa. Nawet jezeli oba dziela przedstawiaja ten sam > akt. Owszem, ale i rzezba i obraz przedstawia to samo ulozenie rak i ten sam nos postaci... > I co z tego? Film moze byc dobry lub zly nawet jezeli z ksiazka nie ma nic > wspolnego (ot, chocby szklana pulapka, ktora na podstawie ksiazki krecona > nie byla, a ocenic tez ja mozna). Ale ja oceniam film przez pryzmat ksiazki. Sam w sobie nie bylby zly podobnie jak Wiedzmin i Druzyna Pierscienia ale ze nakrecone na podstawie ksiazki, przegrywaja z nia sromotnie... > Ty nie oceniasz filmu, tylko to, czy jego tresc odpowiada tresci ksiazki, > czy nie! A to zupelnie co innego. Oceniam wiec tez film... |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:37:58 |
drzewo a dom po tej wypowiedzi to lektura jakiegokolwiek estetyka bardzo wskazana |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-20 17:40:33 |
drzewo a dom > > > po tej wypowiedzi to lektura jakiegokolwiek estetyka bardzo wskazana Wole sofistow, oni mieli ciekawy poglad na estetyke... Freud tez jednoznacznie estetow ocenil... |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-20 17:41:56 |
drzewo a dom > > > > > > po tej wypowiedzi to lektura jakiegokolwiek estetyka bardzo > wskazana > > Wole sofistow, oni mieli ciekawy poglad na estetyke... > > Freud tez jednoznacznie estetow ocenil... taa, tzn freud i tylko freud? a gdzie rozwoj i poszerzanie horyzontow? to juz nie lepszy Fromm? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-22 00:06:39 |
drzewo a dom > taa, tzn freud i tylko freud? Tego nie napisalam. Wiecej, kiedys prowadzilam ogromna antyfreudowska burze na forum, z Gora bodajze... > a gdzie rozwoj i poszerzanie horyzontow? Ale mnie sie ten krajobraz podoba... > to juz nie lepszy Fromm? Niby tak. Tylko ja lubie paradoks miedzy filozofia zycia propagowana przez kogos tam a miedzy zyciem propagatora... Fromm nie mial zbyt kolorowej biografii jesli sie nie myle... Myle sie? |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-25 22:52:54 |
drzewo a dom > Niby tak. Tylko ja lubie paradoks miedzy filozofia zycia propagowana przez > kogos tam a miedzy zyciem propagatora... > Fromm nie mial zbyt kolorowej biografii jesli sie nie myle... > Myle sie? jak bede miec czas na czytanie biografii, co pewnie jest pouczajace, to bede znac odpowiedz na to pytanie poki co typowe filozoficzne czytanie tekstow przez osobe autora mnie nie bawi |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-28 12:22:48 |
drzewo a dom > poki co typowe filozoficzne czytanie tekstow przez osobe autora mnie nie > bawi Naprawde? A ja lubie wiedziec czemu akurat Nietzsche napisal to czy cos innego, lubie wiedziec jakim czlowiekiem byl Tolkien tak jak lubie wiedziec co krylo siie w glowce Zelenskiego czy Baudelaire'a. Tak jak lubie podpisy pod obrazami Witkacego 'Opium+absynt' czy 'grypa+kawa'... |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-28 12:29:43 |
drzewo a dom > Naprawde? > A ja lubie wiedziec czemu akurat Nietzsche napisal to czy cos innego, > lubie wiedziec jakim czlowiekiem byl Tolkien tak jak lubie wiedziec co > krylo siie w glowce Zelenskiego czy Baudelaire'a. Tak jak lubie podpisy > pod obrazami Witkacego 'Opium+absynt' czy 'grypa+kawa'... a daje sie wiedziec czemu ktos napisal to a nie cos innego? czyzby relatywizm mnie zwodzil? mozna wejsc w skore drugiego czlowieka?w jego mysli? a tym bardziej przez to co on sam lub o nim napisano? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-29 16:21:35 |
drzewo a dom > a daje sie wiedziec czemu ktos napisal to a nie cos innego? Czasem tak. Wiesz, Baudelaireowi nie przypisalabym Ody do Radosci, tak jak Picassowi obrazow Dalego... > czyzby relatywizm mnie zwodzil? mozna wejsc w skore drugiego czlowieka?w > jego mysli? a tym bardziej przez to co on sam lub o nim napisano? jasne ze zawsze zostana niedomowienia, pewne luki wypelni subiektywizm... Ale i tak wole miec mgloste pojecie o autorze niz zadnego, zwlaszcza jesli dany utwor mi sie podoba... |
|
Lena [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-29 17:10:23 |
drzewo a dom > > Czasem tak. Wiesz, Baudelaireowi nie przypisalabym Ody do Radosci, tak jak > Picassowi obrazow Dalego... a ja tobie nie przypisalabym tak, hm, dziwacznych przykladow przyklady dopiera sie poziomem do rozmowcy nie do samego siebie > jasne ze zawsze zostana niedomowienia, pewne luki wypelni subiektywizm... > Ale i tak wole miec mgloste pojecie o autorze niz zadnego, zwlaszcza jesli > dany utwor mi sie podoba... jedno z drugim moze sie nijak nie laczyc i w moim odbiorze nie ma najmniejszego znaczenia |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-20 13:16:44 |
drzewo a dom > Chyba ze film jest krecony na podstawie ksiazki... To oczywiscie bzdura. Film ocenia sie ogladajac film, a nie czytajac ksiazke. To tak samo jak z piosenka - moze byc zaspiewana bardzo roznie, czasem zupelnie inaczej niz w oryginale, ale ocenia sie ja NIE porownujac do wersji pierwotnej, tylko sluchajac tej nowej. Liczy sie jakosc, nie podobienstwo. Np. Lowca androidow - film z ksiazka nie mial prawie nic wspolnego, ot, tylko ogolny zarys swiata, glowny problem. Poza tym zero podobienstw. I dlatego mam go nazwac kiczem? Przeciez byl bardzo dobry! Podobal mi sie. Wiec coz z tego, ze odbiegal od ksiazki tak znacznie? Pojecia nie mam jak ma to wplynac na moj odbior tego filmu. Absurd. > Ale porownuje z watkami z WAmpira Lestata ktorych wiele jest wspolnych z > ksiazka a co za tym idzie z filmem. Ok, nie zarzucam Ci nieznajomosci ksiazki, bo moim zdaniem nie ma to zadnego znaczenia. > Bzdura. Picasso nie znal Mozarta. Picasso nie malowal mu8zyki Mozarta ani > Mozart chociaz moglby (gdyby zyl wieele wiele lat pozniej) tworzyl > muzyvcznego Picassa. Buehuehue:)))) Co z tego ze nie znal? Przeciez muzyka Mozarta istnieje, istnieja obrazy Picassa. Wiec dalej, skoro juz masz w tym taka wprawe, powiedz, ktory artysta mial wiekszy rozmiar buta, na postawie wybranych dziel:))) > Owszem, ale i rzezba i obraz przedstawia to samo ulozenie rak i ten sam > nos postaci... I co w zwiazku z tym? Sztuki nie ocenia sie porownujac czy nosy sa takie same i czy ulozenie rak jest odpowiednie (tzn. zazwyczaj nie, to Twoj nowatorski pomysl:) > Ale ja oceniam film przez pryzmat ksiazki. Sam w sobie nie bylby zly > podobnie jak Wiedzmin i Druzyna Pierscienia ale ze nakrecone na podstawie > ksiazki, przegrywaja z nia sromotnie... No nieeee, wiedzmin byl zly sam w sobie, druzyna pierscienia jeszcze gorsza, bo nawet sie nie bylo z czego ponabijac (z reszta Tolkien tez byl nudny). Filmu nie ocenia sie porownujac do ksiazki i juz. Zaden prawdziwy krytyk tego nie czyni - moze porownac, ale ocena wystawiana jest za tresc filmu, nie zas za tresc ksiazki! > Oceniam wiec tez film... Tylko Ci sie wydaje. Moglo byc przeciez tak, ze film bylby do ksiazki zupelnie niepodobny, ale wywarlby na Tobie ogromne wrazenie jakimis nowatorskimi rozwiazaniami itp. Rezyser przedstawilby historie tak, ze bylabys nia zachwycona. Wiec jak, film bylby wowczas dobry, czy nie (bo ksiazce jednak nie odpowiadal)? Bo z Twojego rozumowania wynika, ze nawet swietny film jest zly jezeli nie odpowiada ksiazce. Wynika wrecz, ze gdyby film byl od ksiazki lepszy, bogatszy, pelen oryginalnych nie-ksiazkowych pomyslow, to i tak bylby gorszy... |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-20 17:49:22 |
drzewo a dom > Zaden prawdziwy > krytyk tego nie czyni - moze porownac, ale ocena wystawiana jest za tresc > filmu, nie zas za tresc ksiazki! Beuhehehhe, poczytaj Kaluzynskiego czy Raczka... > Moglo byc przeciez tak, ze film bylby do ksiazki > zupelnie niepodobny, ale wywarlby na Tobie ogromne wrazenie jakimis > nowatorskimi rozwiazaniami itp. Rezyser przedstawilby historie tak, ze > bylabys nia zachwycona. Wiec jak, film bylby wowczas dobry, czy nie (bo > ksiazce jednak nie odpowiadal)? Nie. Jesli film bylby swietny stwierdzilabym ze byl swietny mimo ze odbiegal od ksiazki. >Bo z Twojego rozumowania wynika, ze nawet > swietny film jest zly jezeli nie odpowiada ksiazce. Wynika wrecz, ze gdyby > film byl od ksiazki lepszy, bogatszy, pelen oryginalnych nie-ksiazkowych > pomyslow, to i tak bylby gorszy... Oj, tu dorabiasz ideologie do pasienia krow. Nie probuj wkladac w moje usta slow ktorych ani nie wypowiedzialam, ani nie wypowiedzialabym. Zreszta nie o tym ten watek. |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-21 13:19:21 |
eot > Beuhehehhe, poczytaj Kaluzynskiego czy Raczka... Czytalem. Oceniaja film za film, nie za ksiazke. > Nie. Jesli film bylby swietny stwierdzilabym ze byl swietny mimo ze > odbiegal od ksiazki. No wlasnie. Ale dla tego jedynego omawianego filmu robisz wyjatek:) I to jest wlasnie brak logiki. Film ocenia sie za film, nie za ksiazke. > Oj, tu dorabiasz ideologie do pasienia krow. > Nie probuj wkladac w moje usta slow ktorych ani nie wypowiedzialam, ani > nie wypowiedzialabym. Hehe, ale taka jest wlasnie "logika" Twojej wypowiedzi. Sama sie w niej juz pogubilas. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-21 13:35:56 |
eot > > Beuhehehhe, poczytaj Kaluzynskiego czy Raczka... > > Czytalem. Oceniaja film za film, nie za ksiazke. Bynajmniej. Kaluzynski uwielbia nawiazywac do ksiazki. Niedokladnie czytasz... > > Nie. Jesli film bylby swietny stwierdzilabym ze byl swietny mimo ze > > odbiegal od ksiazki. > > No wlasnie. Ale dla tego jedynego omawianego filmu robisz wyjatek:) I to > jest wlasnie brak logiki. Film ocenia sie za film, nie za ksiazke. Nie robie zadnego wyjatku. Film mi sie nie podobal. Ksiazka owszem i uwazam taka adaptacje Anny Rice za profanacje... Co wiecej mam do tego prawo i nikt nie kaze nikomu zgadzac sie ze mna. > > Oj, tu dorabiasz ideologie do pasienia krow. > > Nie probuj wkladac w moje usta slow ktorych ani nie wypowiedzialam, > ani > > nie wypowiedzialabym. > > Hehe, ale taka jest wlasnie "logika" Twojej wypowiedzi. Sama sie w niej > juz pogubilas. Uuu, moze zatrudnij sie w 0-700? Tam tez pracuja jasnowidze. O podobnych zdolnosciach do jasnowidzenia jak Twoje... ;) |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-22 12:42:05 |
eot Cos Ty, nikt by do mnie nie zadzwonil. Jasne, logiczne wnioski sa dla ludzi zbyt wielkim wyzwaniem. W dodatku wszystkim sie wydaje, ze wiedza najlepiej. A drobne logiczne sprzecznosci - co tam, komu to przeszkadza? Chyba tylko mi... :) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-25 10:40:29 |
eot mialo byc :) > Cos Ty, nikt by do mnie nie zadzwonil. Jasne, logiczne wnioski sa dla > ludzi zbyt wielkim wyzwaniem. W dodatku wszystkim sie wydaje, ze wiedza > najlepiej. A drobne logiczne sprzecznosci - co tam, komu to przeszkadza? > Chyba tylko mi... :) pozwolisz ze nie przejrze sie w tym lusterku :) |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-25 10:52:23 |
no przeciez jest:) > pozwolisz ze nie przejrze sie w tym lusterku :) Pewnie:) A eota wkleilem w temat bo widzialem go juz w kilku miejscach i przypadl mi do gustu (staram sie byc modny i na czasie;)pozdr. |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-27 12:10:10 |
no przeciez jest:) :o)))))))))))))))))))))) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-25 10:57:58 |
no przeciez jest:) > > pozwolisz ze nie przejrze sie w tym lusterku :) > > Pewnie:) > A eota wkleilem w temat bo widzialem go juz w kilku miejscach i przypadl > mi do gustu (staram sie byc modny i na czasie;)pozdr. A co tam jeszcze bylo? rotfle jakies i inne takie zhamerykanizowane :) > |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-25 11:00:36 |
no przeciez jest:) > A co tam jeszcze bylo? rotfle jakies i inne takie zhamerykanizowane :) Prawda. I btw'eje jakies tyz:) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-25 11:13:27 |
no przeciez jest:) > > A co tam jeszcze bylo? rotfle jakies i inne takie zhamerykanizowane > :) > > Prawda. I btw'eje jakies tyz:) Polacy nie gesi i swoj jezyk maja.. Ktos tu sie w grobie przekreca :) |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-25 13:21:37 |
kot > Polacy nie gesi i swoj jezyk maja.. Ktos tu sie w grobie przekreca :) Racja:) Postuluje wprowadzenie wlasnych skrotow, zrozumialych jedynie dla ludzi z wyzszym szatanistycznym wyksztalceniem:) np. eot=kt. zeby nie bylo za prosto kt kojarzy mi sie z kotem (albo pochodna kota po czasie;), wiec eot=kot.w celu unikniecia pomylek zwyczajnego kota z naszym kotem proponuje tego pierwszego zastapic eotem;) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-25 17:22:36 |
kot > > Polacy nie gesi i swoj jezyk maja.. Ktos tu sie w grobie przekreca > :) > > Racja:) Postuluje wprowadzenie wlasnych skrotow, zrozumialych jedynie dla > ludzi z wyzszym szatanistycznym wyksztalceniem:) > np. eot=kt. zeby nie bylo za prosto kt kojarzy mi sie z kotem (albo > pochodna kota po czasie;), wiec eot=kot.w celu unikniecia pomylek > zwyczajnego kota z naszym kotem proponuje tego pierwszego zastapic > eotem;) JA SOBIE WYPRASZAM......KOT JEST ZWIERZĘCIEM ŚWIĘTYM I NIETYKALNYM...mghrauuuuuuuuu :)))) |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-25 17:26:57 |
kot > JA SOBIE WYPRASZAM......KOT JEST ZWIERZĘCIEM ŚWIĘTYM I > NIETYKALNYM...mghrauuuuuuuuu :)))) No to wymysl cos lepszego,zamiast kota!;) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-25 17:29:15 |
kot > > JA SOBIE WYPRASZAM......KOT JEST ZWIERZĘCIEM ŚWIĘTYM I > > NIETYKALNYM...mghrauuuuuuuuu :)))) > > No to wymysl cos lepszego,zamiast kota!;) SŁOŃ???? duży ciezar gatunkowy tematu..:)))) PS.mejle odebrałem :) posłałem Ci news:) |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-25 17:36:07 |
kot > SŁOŃ???? duży ciezar gatunkowy tematu..:)))) > PS.mejle odebrałem :) posłałem Ci news:) Kotow bronisz a sloni sie czepiasz?:))) Przeciez to takie bidne zwierzaki, poluja na nie jacys nawiedzeni dentysci i tacy tam:)zaraz zerkne na newsa:) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-25 13:24:55 |
kot > Racja:) Postuluje wprowadzenie wlasnych skrotow, zrozumialych jedynie dla > ludzi z wyzszym szatanistycznym wyksztalceniem:) > np. eot=kt. zeby nie bylo za prosto kt kojarzy mi sie z kotem (albo > pochodna kota po czasie;), wiec eot=kot.w celu unikniecia pomylek > zwyczajnego kota z naszym kotem proponuje tego pierwszego zastapic > eotem;) To teraz szatanisci beda zabijali eoty i uzywali kotow? :) |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-25 15:20:49 |
kot > To teraz szatanisci beda zabijali eoty i uzywali kotow? :) Hmmmm, no chyba tak:) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-25 17:24:16 |
kot > > To teraz szatanisci beda zabijali eoty i uzywali kotow? :) > > Hmmmm, no chyba tak:) POCAŁUJCIE MNIE POD OGON>>>>>>;)))) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-25 15:25:55 |
kot > > To teraz szatanisci beda zabijali eoty i uzywali kotow? :) > > Hmmmm, no chyba tak:) Kain, czy Ty wiesz co Ty zrobiles? Stworzyles nowa sciezke satanizmu - kotsatanizm... Wielkopomna chweila dla nas i dla calego swiata. KOTSACIE POWSTAN!!! ;) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-25 17:25:28 |
kot > > > To teraz szatanisci beda zabijali eoty i uzywali kotow? :) > > > > Hmmmm, no chyba tak:) > > Kain, czy Ty wiesz co Ty zrobiles? > > Stworzyles nowa sciezke satanizmu - kotsatanizm... Wielkopomna chweila dla > nas i dla calego swiata. KOTSACIE POWSTAN!!! ;) JUŻ DAWNO WSTAŁEM:))) teraz ide sie połozyc..:) |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-25 15:31:04 |
kot > Kain, czy Ty wiesz co Ty zrobiles? > > Stworzyles nowa sciezke satanizmu - kotsatanizm... Wielkopomna chweila dla > nas i dla calego swiata. KOTSACIE POWSTAN!!! ;) O kurcze, a ja chcialem tylko ratowac jezyk polski przed zmakaronizowaceniem (ciezkie slowo!:);) Zatem powstanmy!:) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-25 16:34:08 |
kot > > Kain, czy Ty wiesz co Ty zrobiles? > > > > Stworzyles nowa sciezke satanizmu - kotsatanizm... Wielkopomna > chweila dla > > nas i dla calego swiata. KOTSACIE POWSTAN!!! ;) > > O kurcze, a ja chcialem tylko ratowac jezyk polski przed > zmakaronizowaceniem (ciezkie slowo!:);) > > Zatem powstanmy!:) RAISE! :) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-25 17:27:29 |
kot > > > Kain, czy Ty wiesz co Ty zrobiles? > > > > > > Stworzyles nowa sciezke satanizmu - kotsatanizm... Wielkopomna > > > chweila dla > > > nas i dla calego swiata. KOTSACIE POWSTAN!!! ;) > > > > O kurcze, a ja chcialem tylko ratowac jezyk polski przed > > zmakaronizowaceniem (ciezkie slowo!:);) > > > > Zatem powstanmy!:) > > RAISE! > > :)....czy mam pozłocić wąsy na tę okazję???:)) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-25 20:18:23 |
kot > Zatem powstanmy!:) > > > > RAISE! > > > > > :)....czy mam pozłocić wąsy na tę okazję???:)) To ja moje tez :) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-25 12:53:31 |
no przeciez jest:) > A co tam jeszcze bylo? rotfle jakies i inne takie zhamerykanizowane :) > > IMHO :) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2002-10-25 12:55:01 |
no przeciez jest:) > > > A co tam jeszcze bylo? rotfle jakies i inne takie zhamerykanizowane > :) > > > IMHO :) Cos jeszcze? Ja to tych skrotow nie uzywam to sie nie znam :) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-25 13:04:36 |
no przeciez jest:) > > > > > A co tam jeszcze bylo? rotfle jakies i inne takie > zhamerykanizowane > > :) > > > > IMHO :) > > Cos jeszcze? Ja to tych skrotow nie uzywam to sie nie znam :) > To się zapoznaj :)) dla ułatwienia ściagawka:))).. http://www.freemen.d2.cz/texty/netykieta.htm |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-22 11:14:32 |
eot ... Tylko sie usmiechne :o) ... do ponizszej wypowiedzi tym bardziej :o))) |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2002-10-22 12:44:29 |
eot No to ja tez sie usmiechne:))))))))) > ... Tylko sie usmiechne :o) > ... do ponizszej wypowiedzi tym bardziej :o))) |
|
moouha [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-22 17:42:40 |
eot .... to tak miedzy nami , jaskiniowcami ;o))))))))))))) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-19 22:20:18 |
"Krolowa potepionych" opinia Kosy http://www.aguares.unas.cz/25.jpg jutro sie złamie i obejrzę:) |
|
aguares [ nieaktywne ] Wysłano: 2002-10-21 00:21:42 |
"Krolowa potepionych" opinia Kosy > http://www.aguares.unas.cz/25.jpg jutro sie złamie i obejrzę:) Właśnie skończyłem ogladanie.... ee malkontenci jesteście ..film to nie xerokopiarka zeby było w 100% zgodnie:), już "Władca pierścieni" był prawie całkowicie zgodny .. i co?? wynudziłem sie w kinie jak mops..... Skojarzenia z Himem masz Kosa takie same jak ja miałem podczas ogladania filmu, a nie pamietałem że tak to opisałaś ..heheh .. Ludzie każdy reżyser ma prawo do swojej wizji... :) a ze efekciarski deko mm... nie kręcił go Bergman:) Film ma zarobić kasiornię.... to nie kino "moralnego niepokoju"i Zanussi czy Antonioni ,Visconti, Fellini... "hollywood rulezzz" takie czasy:) Reasumując ..dla mnie OK:) a ze "Wywiad "był lepsiejszy....... |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















