Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-02 - 02:08:01
 Koedukacji nie!
Viridiana 2007-06-08 - 02:39:40
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-08 - 03:37:12
 Koedukacji nie!
Katera 2007-06-08 - 09:28:26
 Koedukacji nie!
Krasnolud 2007-06-02 - 08:49:35
 Koedukacji nie!
Malaavi 2007-06-02 - 10:43:13
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-02 - 12:06:42
 Koedukacji nie!
Malaavi 2007-06-02 - 19:41:43
 Koedukacji nie!
VIZARD 2007-06-02 - 18:10:35
 Koedukacji nie!
Mandrax 2007-06-02 - 19:40:07
 Koedukacji nie!
VIZARD 2007-06-02 - 20:02:19
 Koedukacji nie!
Mandrax 2007-06-02 - 20:25:01
 Koedukacji nie!
VIZARD 2007-06-02 - 22:10:32
 Koedukacji nie!
Pokrakk 2007-06-05 - 07:30:13
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-05 - 12:09:29
 Koedukacji nie!
Pokrakk 2007-06-08 - 13:47:22
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-08 - 14:40:33
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-08 - 15:08:33
 Koedukacji nie!
Hast 2007-06-08 - 15:45:33
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-08 - 15:55:55
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-08 - 17:16:12
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-08 - 17:38:10
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-08 - 22:40:49
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-08 - 23:56:15
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-09 - 02:04:37
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-09 - 14:15:02
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-09 - 14:29:51
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-09 - 18:39:01
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-10 - 00:51:34
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-10 - 16:43:05
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-10 - 20:02:47
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-10 - 20:25:46
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-10 - 22:05:07
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-11 - 00:43:07
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-11 - 01:40:02
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-11 - 02:05:56
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-11 - 11:29:43
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-11 - 14:29:21
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-11 - 15:33:13
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-11 - 17:44:05
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-11 - 19:38:04
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-11 - 21:20:24
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-12 - 02:02:07
 Koedukacji nie!
averit 2007-06-12 - 02:25:08
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-12 - 02:26:38
 Koedukacji nie!
Alhim 2007-06-09 - 16:00:33
 Koedukacji tak?
SombreToy 2007-06-10 - 19:52:06
 Koedukacji tak?
Alhim 2007-06-10 - 22:06:51
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
02:08:01

Koedukacji nie!
http://wiadomosci.onet.pl/1546771,11,item.html

Powrót do przedwojennych "dobrych" zasad? Tylko czemu w obecnych "złych" czasach?  

Znam kilka osób, które poznały koedukację i gorzko tego żałują. Masa niepotrzebnych kłopotów i wylęgarnia dewiacji.

Myślicie, że taki pomysł ma dziś szansę? Dziś, gdy dziewczynki w wieku lat 18 nie tylko mają za sobą "ten pierwszy raz", ale wiele innych [przed wojną w tym wieku człowiek dalej wierzył święcie w pszczółki, czy też bociany], a pociąg wzmagany przez popkulturę jest ogromny.

Mundurki, szkoły męskie i żeńskie, matura z religii. Wszystko pięknie, ale gdzie to zaprowadzi itak już ciężko zjebaną przez życie młodzież?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Viridiana
( Tous les matins du monde )

zdjecie

Wysłano:
2007-06-08
02:39:40

Koedukacji nie!
Zaznałam uroków edukacji w klasie żeńskiej i było całkiem w porządku. Ale z chłopcami chyba też by nie było źle, bo to było już jakiś czas temu, młodzież nie była taka rozbestwiona, no i w dodatku to się działo na odległej prowinicji, więc pewnie by się obyło bez ekscesów ;/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
03:37:12

Koedukacji nie!
> to było już jakiś czas temu,  
> młodzież nie była taka rozbestwiona,

Ważny argument. Dziś zmiany zachodzą tak szybko, że nie sposób znaleść wspólnego języka z 2 lata młodszym człowiekiem.

> no i w dodatku to się działo na  
> odległej prowinicji, więc pewnie by się obyło bez ekscesów ;/  

Rozumiem, że chodzi o porządną szkołę prywatną, a nie wiejską szkółkę rządzoną przez proboszcza. Jeśli tak, to wątpię, by wystąpiły jakieś wyjątkowe perturbacje, ale perturbacje jako takie na pewno.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
09:28:26

Koedukacji nie!
> Zaznałam uroków edukacji w klasie żeńskiej i było całkiem w porządku.  

ja trafilam na grupe w 100% zenska na studiach. myslalam, ze umre! przyzwyczajona do facetow wkolo ciezko mi bylo sie przestawic.  
za duzo bylo plotek, no i brakowalo takiego meskiego humoru. chociaz dziewczyny okazaly sie 'do rany przyloz', wiec w ogolnym rozracunku nie narzekam (chlopakow mialam w kapeli w weekendy).

moze kwestia bylo to, ze juz wczesniej zaznalam, czym pachnie koedukacja (z udzialem w meskich treningach siaty i kosza wlacznie), jednak uwazam, ze towarzystwo powinno byc wymieszane. to pozwala w ogole sie poznac. zobazyc jak rozni sie pojmowanie rzeczywistosci przez przedstawicieli obu plci. faceci dodaja takiej jakiejs dynamiki do wszystkiego - tu zarcik, tu komentarz. kobialki sa inne.

problem w tym, ze nawet w koedukacji nalezy w jakis sposob znac swoje miejsce. jakkolwiek staroswiecko to nie zabrzmi - kobieta powinna znac swoje miejsce. nie wszystko przystoi, nie wszystko wypada.

jako chlopaczara spedzilam dziecinstwo na drzewie plujac przez fifke jakimis jagodami w przechodniow, wygralam dwa turnieje w kapsle itd. ale zawsze gdzies istnial swiat facetow, do ktorego nie mialam wstepu. i dobrze.  

jak widze jak sie czasem zachowuja dziewczyny - szczegolnie w gimnazjum - jestem przerazona. zero wzorcow. ale to kwestia wycowania wyniesionego z domu, a nie szkoly koedukacyjnej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Krasnolud
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
08:49:35

Koedukacji nie!
> Znam kilka osób, które poznały koedukację i gorzko tego żałują. Masa  
> niepotrzebnych kłopotów i wylęgarnia dewiacji.

A ja nie znam nikogo kto by potrafił rozsądzić jaki wpływ miała na niego konkrenie koedukacja, trudno to stwierdzić z pozycji koedukowanego :-P A o dewiacjach możesz rozwinąć :-P

> Myślicie, że taki pomysł ma dziś szansę?  

Ma. Na nieszczęście dzisiaj każdy pomysł ma szansę jeśli jest powrotem do przedwojennych dobrych czasów.

> Dziś, gdy dziewczynki w wieku lat  
> 18 nie tylko mają za sobą "ten pierwszy raz", ale wiele innych [przed  
> wojną w tym wieku człowiek dalej wierzył święcie w pszczółki, czy też  
> bociany], a pociąg wzmagany przez popkulturę jest ogromny.

Tendencyjny jesteś. Przed wojną mniej się o seksie mówiło, więcej robiło. Fałszywie się trochę tą epokę pojmuje pod tym względem - istniało silne tabu kulturowe, stąd mało się mówiło, stąd przekonanie większości, ze mniej się robiło. Tak się składa, ze Warszawa przed wojną miała największą w Europie dzielnicę czerwonych latarni np. Faktem jest, że w tym tabu obyczajowym ludziska młode sobie żyły, ale jego przestrzeganie wynikało nie z niewiedzy ale z norm które przewidywały ostracyzm społeczny i etykietkę kurwy dla panienki która by zdecydowała się zbyt szybko zacząć a zwłaszcza zacząć o tym opowiadać. Dzisiaj żyjemy w czasach spóźnionej rewolucji seksualnej  w obszarze dawnych wpływów radzieckich, stąd zaliczanie stało się sportem dla obu płci, sfera prywatna przeszła do sfery publicznej. I tu jest zmiana jakościowa, o zmianie ilościowej w stosunku  przedwojniem mówić nie sposób - nikt by się wówczas nie odważył robić badań które by mogły nam dać materiał porównawczy.

> Mundurki, szkoły męskie i żeńskie, matura z religii. Wszystko pięknie, ale  
> gdzie to zaprowadzi itak już ciężko zjebaną przez życie młodzież?

Na pewno nie do Koscioła :->>>>> Młodzież nie jest głupia - to konsumenci od urodzenia - zupełnie inaczej niż Giertychy i inne rydzochuje. Ta młodzież wie co kto im sprzedaje, widzi korzyści i ma system wartości oparty na rywalizacji wolnorynkowej - tego nie przeskoczy ani szkoła, ani wychowanie. rozdział szkół doprowadzi może do spadku agresji itp. ale na 100% przyczyni się do wzrostu ciąż wśród nastolatków. Mr. G. zapomniał chyba że konia można walić "pod obraz lub z pamięci" - no chyba, że minister zamierza wprowadzić nam dodatkowo getta płciowe :-P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
10:43:13

Koedukacji nie!

> Mundurki, szkoły męskie i żeńskie, matura z religii. Wszystko pięknie, ale  
> gdzie to zaprowadzi itak już ciężko zjebaną przez życie młodzież?
  
Gdyby moglo sie udac, to do raju. Nie moze sie udac, bo przed wprowadzeniem juz kazde dziecko bedzie mialo wyrobione poglady jakie to zle (slyszy sie ciagle), a po wprowadzeniu dobrzy ludzie beda pomagac dzieciom w zyciu bezmyslnym.

Trzebaby myslec nauczyc, reszta by sama poszla, bez myslenia kazda zmiana (niezaleznie w ktora strone) jest tylko na gorsze, brak zmiany tez. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
12:06:42

Koedukacji nie!
> Gdyby moglo sie udac, to do raju.

Możesz rozwinąć?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Malaavi
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
19:41:43

Koedukacji nie!
> > Gdyby moglo sie udac, to do raju.
>  
> Możesz rozwinąć?

Gdyby mozliwe bylo, ze nakaz ministerialny zmieni nagle mlodziez, nie bedzie wspolnych szkol i seksu 12-latkow, wykorzystywania na lekcjach, nierownosci, dostepu do telewizji (dalej jestem zdania ze gimnazjalista sam powieszenia kogos na obreczy kosza nie wymysli) etc moznaby stworzyc pokolenie naiwne.

Pokolenie odciete od "rzeczywistosci", nie rozumiejace jak bardzo szkodliwe jest bycie naiwnym, ktore - zaistniawszy - mogloby potencjalnie ze swej naiwnosci nigdy nie wyjsc, gdyby sie z "rzeczywistoscia" nie spotkalo, a wiec rzeczywistosc sama ulegalaby zmianie.

Ale cos sie musi nie udac. Dziecko ma rodzicow, ktorzy przekaza mu czasem ze jest lepsze od innych, ktorzy narzekaja przy programach informacyjnych na Giertycha. Sa programy informacyjne, ktore tak kazdy fakt przekreca by byl skandalem jak najwiekszym.
Wreszcie - proba stworzenia pokolenia naiwnego nie ma szans, gdyz demokracja bylaby przeciwna indoktrynacji. Gdy wpaja sie czlowiekowi ze cos jest zle - informuje sie go, gdy sie wpaja ze jest dobre - indoktrynuje.

Tak wiec kazda proba osiagania raju (naiwnosci pewnej, wiekszej niz przed wojna, ale nie glupiej zgola) skazana jest na niepowodzenie DLA DOBRA zainteresowanych (ktorych to nie interesuje), co smieszne i smutne. ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
18:10:35

Koedukacji nie!
Wszystkie pomysły ekipy rządzącej są poronione . Zwróć uwagę że działania które podejmuje krzyżak giertych są próbą zwalenia nie tylko odpowiedzialności ale i samego wysiłku na innych . Zachowuje się jak przygłup , który nagle dostrzegł że coś jest nie tak . Pewną rzeczą jest że szkoła zawsze była obiektem niechęci uczniów - niezależnie czy byłaby liberalna czy  konserwatywna . Najwiekszym problemem jest brak perspektyw dla młodych , nierówność szans wynikająca z nepotyzmów itp, frustracja i niepewność losu rodziców . W krajach cywilizowanych wraz z dostatkiem społeczeństwa zanika wprostproporcjonalnie problem związany z trudną
młodzieżą , edukacją i postrzeganiem wartości . Kanadyjczycy oglądają te same filmy , korzystają z tych samych mediów co amerykanie a współczynnik zabójstw z uzyciem broni palnej w Kanadzie nie wynosi 1% "dorobku" USA w tej dziedzinie . Czy Kanadyjczycy to inny gatunek człowieka ? Oczywiście że nie.
Ale : w Kanadzie nie ma gett, jak masz obywatelstwo to jesteś kimś . Czujesz się wartościowy i mający przed sobą perspektywy . Kto z takim poczuciem sięga po broń aby trafić potem do mamra ? W Polsce pudło jest dla pewnej grupy społeczeństwa sposobem na spędzenie zimy w godziwych warunkach .
Tak więc rozpatrywanie co z czegoś wyniknie jest bez sensu .
Gdy będzie płynęła forsa będzie lepiej gdy jej nie będzie to nawet cuda jezusowe nie pomogą . A powoływanie się na amerykę akurat jako kraj który ma jakiekolwiek osiągnięcia w wychowaniu młodzieży to największy absurd o jakim słyszałem . Opisujac Rice czy /Medeline/ powinien naukowiec Polak dodać że pochodziły z biednych chłopskich rodzin emigrantów .  
Ograniczenie prędkości w stolicy do 50km/h okazało się niewykonalne gdyż w centrum trudno poruszać się 30-35km/h . Wzór był wielki : Nowy York .
Takie skutki pewnie wynikną z każdego wdrożonego pomysłu opartego na doświadczeniach z zewnątrz . Pis zamiast F16 powinien zainwestować w konie i reaktywować legiony Piłsudskiego . Nalezałoby  wtedy jeszcze dokonać zmian  
w mapach , aby przyszłe bitwy z ruskimi były tak samo chwalebne .



spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mandrax
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
19:40:07

Koedukacji nie!
> W krajach cywilizowanych wraz z dostatkiem  
> społeczeństwa zanika wprostproporcjonalnie problem związany z trudną
> młodzieżą , edukacją i postrzeganiem wartości . Kanadyjczycy oglądają te  
> same filmy , korzystają z tych samych mediów co amerykanie a współczynnik  
> zabójstw z uzyciem broni palnej w Kanadzie nie wynosi 1% "dorobku" USA w  
> tej dziedzinie . Czy Kanadyjczycy to inny gatunek człowieka ? Oczywiście  
> że nie.
> Ale : w Kanadzie nie ma gett, jak masz obywatelstwo to jesteś kimś .  
> Czujesz się wartościowy i mający przed sobą perspektywy . Kto z takim  
> poczuciem sięga po broń aby trafić potem do mamra ? W Polsce pudło jest  
> dla pewnej grupy społeczeństwa sposobem na spędzenie zimy w godziwych  
> warunkach .
~~~~~~
Ciekawie napisane. W Korei Południowej jest tak samo wręcz. Tam nie ma także przemocy na ulicach. Z tą różnicą, że to już inna kultura. Dla nas Polaków ceny w tejże Korei byłyby naprawdę wysokie.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
20:02:19

Koedukacji nie!

> Ciekawie napisane. W Korei Południowej jest tak samo wręcz. Tam nie ma  
> także przemocy na ulicach. Z tą różnicą, że to już inna kultura. Dla nas  
> Polaków ceny w tejże Korei byłyby naprawdę wysokie.

Biorąc pod uwagę że większość koreańczyków to buddyści akceptujący swój los
to ceny chyba nie są dla nich tak wielkim problemem .
Wyjściem jest również "zamordyzm" . Tyle że Polak to postać niezwykle niepokorna choć naiwna . Jakie realne szanse wprowadzenia zamordyzmu ma partia , która w sondażach nie sięga często progu wyborczego ?
W Islamie przestępczość też jest marginalna tyle że dziś postrzega się Islam jako przestepczość samą w sobie . Porównajmy Dubaj z jakimś biedniejszym  
krajem arabskim a okaże się że przestępczość jest równie niska .
Istnieje więc wyjście z problemu wychowania gdy zasobność społeczeństwa nie ma tendencji zwyżkowej . Trzeba po prostu wpajać pewne zasady przez jakieś 2 tysiące lat i wtedy jakieś efekty są .


  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Mandrax
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
20:25:01

Koedukacji nie!
> Biorąc pod uwagę że większość koreańczyków to buddyści akceptujący swój  
> los
> to ceny chyba nie są dla nich tak wielkim problemem .
> Wyjściem jest również "zamordyzm" . Tyle że Polak to postać niezwykle  
> niepokorna choć naiwna . Jakie realne szanse wprowadzenia zamordyzmu ma  
> partia , która w sondażach nie sięga często progu wyborczego ?
~~~~~~
Zgadzam się.

> Trzeba po prostu wpajać pewne zasady przez  
> jakieś 2 tysiące lat i wtedy jakieś efekty są .
~~~~~~
Zawsze? Nie.
Poza tym rzadko spotykane.
Zatem nie zawsze trzeba.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
VIZARD
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-02
22:10:32

Koedukacji nie!

> Zawsze? Nie.
> Poza tym rzadko spotykane.
> Zatem nie zawsze trzeba.  

w końcu mówimy tylko o opcjach .
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-05
07:30:13

Koedukacji nie!

> Znam kilka osób, które poznały koedukację i gorzko tego żałują. Masa  
> niepotrzebnych kłopotów i wylęgarnia dewiacji.

No to dopisz mnie.  

Jakies trzy lata temu przez lat dwa mialem koedukacyjny wuef i wspolna szatnie z 27 dziewczynami.

Jak ja cierpialem ;-)

> a pociąg wzmagany przez popkulturę jest ogromny.


Zastanowilbym sie najpierw czy ten pociag nie jest przypadkiem jeno odpowiedzia na potrzeby mlodziezy?


>  Wszystko pięknie, ale  
> gdzie to zaprowadzi itak już ciężko zjebaną przez życie młodzież?


Tos pojechal...

Gdzie i jak ta biedna mlodziez zostala przez to parszywe zycie gimnazjalisty a potenm licealisty "zjebana"?

Chyba ze liczysz okres dojrzewania (padam ze smiechu na podloge i zawijam sie w dywan).
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-05
12:09:29

Koedukacji nie!
> Jak ja cierpialem ;-)

Siebie też mam dopisać? 47 osób w tym 4 facetów, wspólny wf i szatnia.

> Zastanowilbym sie najpierw czy ten pociag nie jest przypadkiem jeno  
> odpowiedzia na potrzeby mlodziezy?

Nie jest odpowiedzią, tylko kreowaniem w/w potrzeb.

> Gdzie i jak ta biedna mlodziez zostala przez to parszywe zycie  
> gimnazjalisty a potenm licealisty "zjebana"?

Niech pomyślę... godziny przed kompem/w knajpach/w centrach handlowych/na ławeczce przed blokiem, chlanie na potęgę, rama za ramą, nasiąkanie kretyńskimi zachowaniami, słownictwem, nieumiejętność wyrażenia swoich myśli/poglądów/własnego zdania [niw spominam już o jakiejkolwiek - dalekiej nawet od poprawnej] polszczyźnie, etc. Dziś większość dzieciaków albo chce być z miejsca dorosła, albo boi się wyjść z dzieciństwa tarzając wciąż w infantylnej głupocie. Nie ma wzorców, drogowskazów, dobrych rad. W tv albo Teletuisie, albo Wujek Samo Zło ze swym rymem i bitem. Mam gdzieś młodzież, przyznaję, acz szkoda mi niektórych osób, niszczących stopniowo swój potencjał w/w metodami.

> Chyba ze liczysz okres dojrzewania (padam ze smiechu na podloge i zawijam  
> sie w dywan).

[owijam dywan drutem do krojenia serów i podpalam]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Pokrakk
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
13:47:22

Koedukacji nie!
  
> Nie jest odpowiedzią, tylko kreowaniem w/w potrzeb.


Wysoce wątpliwe.

O ile pamiętam, młodzież zawsze "ciągło" do seksu.

Widzę że masz na ten temat inne zdanie?


> Nie ma wzorców, drogowskazów, dobrych rad.

Ależ są.

Jedynie trendy nie jest z nich korzystanie.

A w każdym razie otwarte przyznawanie się do tego faktu.

Mam nadzieję, że nie reprezentujesz jednego z tych typów ludzi, co to cały czas kwękaja, jak to dzisiejsza młodzież jest be i wogle...


  
>  (padam ze smiechu na podloge i  
> zawijam  
> > sie w dywan).
>  
> [owijam dywan drutem do krojenia serów i podpalam]


Po tym fakcie zabierasz ze stołu łyżkę i popełniasz samobójstwo wywlekając sobie nią wnętrzności na wierzch gdy dociera do ciebie, że z powodu swej ignorancji zabrałeś Światu coś wspaniałego...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
14:40:33

Koedukacji nie!
> Wysoce wątpliwe.
>  
> O ile pamiętam, młodzież zawsze "ciągło" do seksu.
>  
> Widzę że masz na ten temat inne zdanie?

Owszem. Jeśli już mówimy o zawsze, to dopiero od niedawna [patrząc w przekroju historycznym] młodzież może szybko i bezproblemowo dowiedzieć się co to seks, na czym polega, jak go zdobyć, etc. W takich dyskusjach przypominają się słowa Starowieyskiego: "kutas stawał, ale jeszcze długo nie wiedziałem po co". Młodzież zawsze "ciągło", ale nie zawsze wiedziała, że to właśnie o seks chodzi.

> Ależ są.
>  
> Jedynie trendy nie jest z nich korzystanie.
>  
> A w każdym razie otwarte przyznawanie się do tego faktu.

Są, ale jest ich coraz mniej. Autorytety padają, jak ciała pod murem. A co do korzystania z nich, wątpię by była to kwestia mody. Raczej zaufania.

> Mam nadzieję, że nie reprezentujesz jednego z tych typów ludzi, co to cały  
> czas kwękaja, jak to dzisiejsza młodzież jest be i wogle...

Żebym to ja tylko na dzisiejszą paskudną młodzież "kwękał"... ;>

> Po tym fakcie zabierasz ze stołu łyżkę i popełniasz samobójstwo wywlekając  
> sobie nią wnętrzności na wierzch gdy dociera do ciebie, że z powodu swej  
> ignorancji zabrałeś Światu coś wspaniałego...

Wtedy budzę się z koszmaru i mając dalej w umyśle wyraźne wspomnienie łyżki dzwonię do kumpla, że jest robota. Pewien człowiek musi zginąć...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
15:08:33

Koedukacji nie!
> Owszem. Jeśli już mówimy o zawsze, to dopiero od niedawna [patrząc w  
> przekroju historycznym] młodzież może szybko i bezproblemowo dowiedzieć  
> się co to seks, na czym polega, jak go zdobyć, etc. W takich dyskusjach  
> przypominają się słowa Starowieyskiego: "kutas stawał, ale jeszcze długo  
> nie wiedziałem po co". Młodzież zawsze "ciągło", ale nie zawsze wiedziała,  
> że to właśnie o seks chodzi.

To zes pojechal ;]

Nie wiem skad bierzesz takie informacje, ale to jest jakas ciezka pomylka ;]

Dla przykladu powiem tak: w czasach mojego ojca (lata 60-70) z dziewuchami na siano biegalo sie w wieku 15-17 lat (a czasem wczesniej). Dziadek sie chwalil ze pierwszy raz zaliczyl w wieku 14 lat ;]

Ale co najwazniejsze: dlaczego niby wczesna inicjacja seksualna mialaby by byc czym zlym? Moze zrodlem zla jest wmawianie ludziom poczucia winy i wstydu?

I zeby troche poszerzyc perspektywe: mam znajomych muzulmanow. z tego co z nimi rozmawialem sluby (!) 14-15 latków nie są niczym nadzwyczajnym. (to apropo wczesnej inicjacji seksualnej)

Z drugiej strony spoleczenstwo jako takie jest umiarkowanie (bo cale szczescie mieszkaja w swieckim kraju jakim jest Egipt) anty-koedukacyjne. Jak wykazuja liczne badania (m.n. te szukajace zrodel religijnej aresji) nie sluzy to niczemu dobremu - za to sprzyja flustracji i dyskrymiancji.
  

> Są, ale jest ich coraz mniej. Autorytety padają, jak ciała pod murem. A co  
> do korzystania z nich, wątpię by była to kwestia mody. Raczej zaufania.

Żyjemy w czasach w ktorych autorytety sie decentralizuja. I bardzo dobrze - czas najwyzszy roztrzaskac te zlote cielce :)

Nie znaczy to bynajmniej ze autorytetow nie ma (wystarczy porownac sondaze zaufania do politykow z zaufaniem jakim dazy sie wikipedie).  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Hast
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
15:45:33

Koedukacji nie!
> Ale co najwazniejsze: dlaczego niby wczesna inicjacja seksualna mialaby by  
> byc czym zlym?  

Bardzo wczesna - bo gówniarze psychicznie nie są gotowi na seksik; średnio na jeża wczesna - bo gówniarze są lekkomyślni i porywczy, zwiększa się możliwość niechcianej ciąży, a w wieku 14-16 lat taka akcja to strzelenie sobie gola.

Z moich osobistych obserwacji wynika, że ludzi w wieku do 16 (albo i starsi) nie uczą się na cudzych błędach, mają gównianą wyobraźnie i wydaje im się, że są panami świata i "mi się to nie zdarza". Takim ludziom nie wolno pozwolić, żeby samodzielnie podejmowali decyzje, które mogą być tak brzemienne w skutkach.

> I zeby troche poszerzyc perspektywe: mam znajomych muzulmanow. z tego co z  
> nimi rozmawialem sluby (!) 14-15 latków nie są niczym nadzwyczajnym.  

I co? I to jest niby fajne? Sugerujesz, że 14-15 latek jest wystarczająco dojrzały i doświadczony, żeby wybrać partnera na całe życie?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
15:55:55

Koedukacji nie!
> Bardzo wczesna - bo gówniarze psychicznie nie są gotowi na seksik; średnio  
> na jeża wczesna - bo gówniarze są lekkomyślni i porywczy, zwiększa się  
> możliwość niechcianej ciąży, a w wieku 14-16 lat taka akcja to strzelenie  
> sobie gola.
> Z moich osobistych obserwacji wynika, że ludzi w wieku do 16 (albo i  
> starsi) nie uczą się na cudzych błędach, mają gównianą wyobraźnie i wydaje  
> im się, że są panami świata i "mi się to nie zdarza". Takim ludziom nie  
> wolno pozwolić, żeby samodzielnie podejmowali decyzje, które mogą być tak  
> brzemienne w skutkach.

No strasznie brzemienne :) Ale co sie moze zdarzyc poza brzemiennoscia (doslownie) - ktorej notabene mozna latwo zaradzic - owych decyzji?

Oczywiscie ze są niedojrzali i niewiele wiedza - ale tego typu zachowanai wlasnie pomagaja w dojrzewaniu i poznawaniu. Podobnie jak ma to miejsce u dzieci bawiacych - ku zgorszeniu rodzicow - sie w doktora w przedszkolach :)

  
> > I zeby troche poszerzyc perspektywe: mam znajomych muzulmanow. z tego  
> co z  
> > nimi rozmawialem sluby (!) 14-15 latków nie są niczym nadzwyczajnym.  
>  
>  
> I co? I to jest niby fajne? Sugerujesz, że 14-15 latek jest wystarczająco  
> dojrzały i doświadczony, żeby wybrać partnera na całe życie?


<lol> A kto powiedzial ze to on sobie wybiera partnera? :) Chyba nie bardzo sie orientujesz na jakich zasadach odbywaja sie malzenstwa w islamie :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
17:16:12

Koedukacji nie!
> Dla przykladu powiem tak: w czasach mojego ojca (lata 60-70) z dziewuchami  
> na siano biegalo sie w wieku 15-17 lat (a czasem wczesniej). Dziadek sie  
> chwalil ze pierwszy raz zaliczyl w wieku 14 lat ;]

Wiem, że dworki szlacheckie były zawsze strefami zamkniętymi, rządzoymi specyficznym kodeksem i zasadami. Wiem również, że na wsi rżnięcie odchodzi jak najwcześniej, ale tych dwóch światów nie sposób porównać.

> Ale co najwazniejsze: dlaczego niby wczesna inicjacja seksualna mialaby by  
> byc czym zlym? Moze zrodlem zla jest wmawianie ludziom poczucia winy i  
> wstydu?

Żródłem zła jest wmawianie poczucia winy i wstydu osobom dorosły, i dojżałym, które zarówno fizycznie, jak i psychicznie gotowe są ponieść konsekwencje stosunku.

> I zeby troche poszerzyc perspektywe: mam znajomych muzulmanow. z tego co z  
> nimi rozmawialem sluby (!) 14-15 latków nie są niczym nadzwyczajnym. (to  
> apropo wczesnej inicjacji seksualnej)

Gwoli ścisłości, świat muzułmański [w tym również nadmieniony przez ciebie dalej egipt] jest mentalnie na poziomie europejskiego średniowiecza, a w średniowieczu żeniło się dzieci w kołyskach dla zapewnienia ciągłości rodu. Natomiast sam ślub bynajmniej nie musi oznaczać rozpoczęcia współżycia, ale to już tylko dygresja...

> Z drugiej strony spoleczenstwo jako takie jest umiarkowanie (bo cale  
> szczescie mieszkaja w swieckim kraju jakim jest Egipt) anty-koedukacyjne.  
> Jak wykazuja liczne badania (m.n. te szukajace zrodel religijnej aresji)  
> nie sluzy to niczemu dobremu - za to sprzyja flustracji i dyskrymiancji.

Egipt krajem świeckim. Zwał, jak zwał. Pamiętam, że w czasie jakiegoś kretyńskiego święta [składanie ofiar z krów i innych czworonogów] zamknęli granicę dla cudzoziemców, by nie zakłócali świętej ceremonii.

> Żyjemy w czasach w ktorych autorytety sie decentralizuja. I bardzo dobrze  
> - czas najwyzszy roztrzaskac te zlote cielce :)

Niech chamstwo rozpanoszy się po świecie! Nie, dla mnie to nie jest dobre wyjście. "Złote cielce" naszego kraju roztrzaskali naziści w obozach koncentracyjnych i sowieci w Katyniu. Pozostała elita była tak nieliczna, że nie zdołała powstrzymać degeneracji. Dziś Polakom mimo wszystko bliżej do wschodu niż zachodu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
17:38:10

Koedukacji nie!

> Wiem, że dworki szlacheckie były zawsze strefami zamkniętymi, rządzoymi  
> specyficznym kodeksem i zasadami. Wiem również, że na wsi rżnięcie  
> odchodzi jak najwcześniej, ale tych dwóch światów nie sposób porównać.

Proste pytanie: ktore srodowisko jest mniej opresyjne i zdrowsze dla psychiki? (oczywiscie to sie odnosi do przeszlosci, bo dzis to tak naprawde nie mamy ani  dworkow szlacheckich ani prawdziwej wsi)


> Żródłem zła jest wmawianie poczucia winy i wstydu osobom dorosły, i  
> dojżałym, które zarówno fizycznie, jak i psychicznie gotowe są ponieść  
> konsekwencje stosunku.

<lol> co to sa psychiczne konsekwencje stosunku?  
  
> Gwoli ścisłości, świat muzułmański [w tym również nadmieniony przez ciebie  
> dalej egipt] jest mentalnie na poziomie europejskiego średniowiecza, a w  
> średniowieczu żeniło się dzieci w kołyskach dla zapewnienia ciągłości  
> rodu. Natomiast sam ślub bynajmniej nie musi oznaczać rozpoczęcia  
> współżycia, ale to już tylko dygresja...

Byles tam kiedys? Znasz kogos kto tam mieszka?

Ja bylem wielokrotnie i mam tam wielu znajomych (nie tylko muzułmanów). I w zadnym razie sie z toba nie zgodze. Ich mentalnosc jest po prostu inna - ale w zadnym razie nie da sie powiedziec ze nasza jest jakims wyzszym stadium rozwoju (nota bene wspolczesna antropologia tez odrzuca tego typu bzdury).

Co do wspolzycia: widzialem 15-16 letnie matki, wiec to chyba mowi samo za siebie ;]

> Egipt krajem świeckim. Zwał, jak zwał. Pamiętam, że w czasie jakiegoś  
> kretyńskiego święta [składanie ofiar z krów i innych czworonogów] zamknęli  
> granicę dla cudzoziemców, by nie zakłócali świętej ceremonii.

Pierwsze slysze. Kiedy to niby bylo? (a to 'kretynskie' swieto to Id al-Adha - święto ofiar)
  
> Niech chamstwo rozpanoszy się po świecie! Nie, dla mnie to nie jest dobre  
> wyjście. "Złote cielce" naszego kraju roztrzaskali naziści w obozach  
> koncentracyjnych i sowieci w Katyniu. Pozostała elita była tak nieliczna,  
> że nie zdołała powstrzymać degeneracji. Dziś Polakom mimo wszystko bliżej  
> do wschodu niż zachodu.

To czy bedziesz chamem zalezy tylko i wylacznie od ciebie :) Jesli potrzebujesz zewnetrznego wsparcia do tego zeby nie byc....to szczerze wspolczuje.

Pozatym o jakiej degenracji mowimy? Nie projektujesz przypadkiem wlasnych problemow na swiat?

Co do wschodu: temu sie nie da zaradzic - bo choc kulturowo jestesmy zwiazani z zachodem, to etnicznie jestesmy na wskros wschodni. Z tego wlasnie powodu nasza mentalnosc jest wypadkowa obu tych czynnikow.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
22:40:49

Koedukacji nie!
> Proste pytanie: ktore srodowisko jest mniej opresyjne i zdrowsze dla  
> psychiki? (oczywiscie to sie odnosi do przeszlosci, bo dzis to tak  
> naprawde nie mamy ani  dworkow szlacheckich ani prawdziwej wsi)

Dworskie.

> <lol> co to sa psychiczne konsekwencje stosunku?  

Jeśli sam nie potrafisz sobie odpowiedzieć, to chyba nie ma o czym mówić.

> Byles tam kiedys? Znasz kogos kto tam mieszka?

W samym egipcie nie byłem, przy granicy owszem. Znam niejakiego Hakana, który mieszka w Kairze.

> Co do wspolzycia: widzialem 15-16 letnie matki, wiec to chyba mowi samo za  
> siebie ;]

Argumentacja godna pedofila. Maria urodziła Jezusa w wieku ok. 13 lat, tyle, że wtedy ludzie umierali dość młodo, a kobiety często nie przeżywały porodu, nie mówiąc już o śmiertelności potomstwa. Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki nie sposób przyznać, że by dorobić się jakiegokolwiek potomstwa trzeba było zaczynać wcześniej. A jak ma się to do obecnych czasów twoim zdaniem?

> Pierwsze slysze. Kiedy to niby bylo? (a to 'kretynskie' swieto to Id  
> al-Adha - święto ofiar)

2 lata temu.

> To czy bedziesz chamem zalezy tylko i wylacznie od ciebie :) Jesli  
> potrzebujesz zewnetrznego wsparcia do tego zeby nie byc....to szczerze  
> wspolczuje.

Ciekawym, jak doszedłeś do tak interesującego wniosku. Wychowanie domowe, rodzina, znajomi, przyjaciele, środowisko. Każdy z tych czynników wpływa na człowieka bardziej niż myślisz. Przyjrzyj się sobie uważnie i zaprzecz. Jeśli to zrobisz, to szczerze zwątpię w twą inteligencję. A co do autorytetów [pomińmy w/w], są niezbędne zawsze i wszędzie. Nie każdy potrafi sam z siebie podnosić poprzeczkę, niestety.

> Pozatym o jakiej degenracji mowimy? Nie projektujesz przypadkiem wlasnych  
> problemow na swiat?

Niech pomyślę. Wszędobylskie chamstwo, cwaniactwo, brak elementarnej kultury, ciemnota, prymitywizm, zacofanie,... Są to cechy gros polskiego społeczeństwa. Dobrze widać też ową degenerację na przykładzie brytyjskiej młodzieży. Ludzie, którzy uginali się pod brzemieniem historii swego kraju, jego tradycji, obyczajowości, sław, postanowili odrzucić to wszystko i stworzyć coś nowego. Co stworzyli wszyscy dobrze wiemy. Wystarczy przejść się wieczorem po Londynie, by zobaczyć, jak "dobrze" przeciętne jednostki radzą sobie z samodzielnością.

> Co do wschodu: temu sie nie da zaradzic - bo choc kulturowo jestesmy  
> zwiazani z zachodem, to etnicznie jestesmy na wskros wschodni. Z tego  
> wlasnie powodu nasza mentalnosc jest wypadkowa obu tych czynnikow.

Gówniane tłumaczenie. Równie dobrze możesz powiedzieć, że choć giertych jest człowiekiem wykształconym, to musi być tłukiem, bo pochodzi ze wsi. Usprawiedliwienie w obu przypadkach jest żadne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-08
23:56:15

Koedukacji nie!
> > Proste pytanie: ktore srodowisko jest mniej opresyjne i zdrowsze dla  
>  
> > psychiki? (oczywiscie to sie odnosi do przeszlosci, bo dzis to tak  
> > naprawde nie mamy ani  dworkow szlacheckich ani prawdziwej wsi)
>  
> Dworskie.

?? a mozesz to jakos uzasadnic ? :)

> Jeśli sam nie potrafisz sobie odpowiedzieć, to chyba nie ma o czym  
> mówić.

Sam sobie potrafie powiedziec ze niczym strasznym to nie grozi :) Ale tak wiem: bede sie smazyl w piekle ;)


> W samym egipcie nie byłem, przy granicy owszem. Znam niejakiego Hakana,  
> który mieszka w Kairze.

No to rzeczywiscie jestes ekspertem ;]
  
> > Co do wspolzycia: widzialem 15-16 letnie matki, wiec to chyba mowi  
> samo za  
> > siebie ;]
>  
> Argumentacja godna pedofila. Maria urodziła Jezusa w wieku ok. 13 lat,  
> tyle, że wtedy ludzie umierali dość młodo, a kobiety często nie przeżywały  
> porodu, nie mówiąc już o śmiertelności potomstwa. Biorąc pod uwagę te  
> wszystkie czynniki nie sposób przyznać, że by dorobić się jakiegokolwiek  
> potomstwa trzeba było zaczynać wcześniej. A jak ma się to do obecnych  
> czasów twoim zdaniem?

Z jednej strony uwazasz ze ludzie byli wowczas bardziej prymitywni i zacofani, a z drugiej suponujesz ze wiedzieli ze musza zaczac sie bzykac wczesniej zeby na czas sie dorobic dziecka ;]

Wczesna inicjacja seksualna nie musi sie wiazac z przymusem prokreacyjnym. W ogole seks nie musi sie wiazac z prokreacja. To kiedy ludzie zaczynaja zalezy od tego w jak bardzo opresyjnej kulturze tkwia.

A nasza kultura nie dosc ze jest opresyjna (a przynajmniej ma takie sklonnosci) to jeszcze jest mocno infantylna: co doskonale pokazuje pragnienie wydluzania dziecinstwa i demonizacje tego co jest postrzegane jak wrogie dzieciom - np. pedofilia.

I zeby nie bylo: nie uwazam ze pedofilia jest dobra - chodzi mi tu ofakt ze demonizacja tego zjawiska (ktore istnialo zawsze, a w niektorych epokach i kulturach bylo akceptowane) w ostatnim okresie jest nieproporcjona do jego wystepowania i realnej szkodliwosci. Dlatego wlasnie uwazam to za przejaw zdziecinnienia spoleczenstwa.


> 2 lata temu.

To bardzo ciekawe, bo akurat 2 lata tamu byłem na tym święcie w Kairze :)

  
> Ciekawym, jak doszedłeś do tak interesującego wniosku. Wychowanie domowe,  
> rodzina, znajomi, przyjaciele, środowisko. Każdy z tych czynników wpływa  
> na człowieka bardziej niż myślisz. Przyjrzyj się sobie uważnie i zaprzecz.  
> Jeśli to zrobisz, to szczerze zwątpię w twą inteligencję. A co do  
> autorytetów [pomińmy w/w], są niezbędne zawsze i wszędzie. Nie każdy  
> potrafi sam z siebie podnosić poprzeczkę, niestety.

Nie neguje wplywow srodowiskowych. Przeciwnie - z tego co pokazuja badania worza one jakies ok polowy uwarunkowan (druga polowa to geny). Chodzi jednak o to, ze nie traktuje ludzi jak barany ktore trzeba wypasac i ponad autorytety przedkladam edukacje :)

> > Pozatym o jakiej degenracji mowimy? Nie projektujesz przypadkiem  
> wlasnych  
> > problemow na swiat?
>  
> Niech pomyślę. Wszędobylskie chamstwo, cwaniactwo, brak elementarnej  
> kultury, ciemnota, prymitywizm, zacofanie,... Są to cechy gros polskiego  
> społeczeństwa. Dobrze widać też ową degenerację na przykładzie brytyjskiej  
> młodzieży. Ludzie, którzy uginali się pod brzemieniem historii swego  
> kraju, jego tradycji, obyczajowości, sław, postanowili odrzucić to  
> wszystko i stworzyć coś nowego. Co stworzyli wszyscy dobrze wiemy.  
> Wystarczy przejść się wieczorem po Londynie, by zobaczyć, jak "dobrze"  
> przeciętne jednostki radzą sobie z samodzielnością.

Ale komu jest z tym zle? Tobie czy im? Czy przypadkiem nie sni ci sie faszyzujaca utopia doskonalego, poukladanego swiata?

Pozatym ja uwazam ze jest dokladnie inaczej: swiat jest pelen wspanialych ludzi - oczywiscie maja wady i czesto popelniaja bledy, ale to rowniez jest skladnikiem ich osobowosci.  

Krotko mowiac: ponad piekno barokowych ogrodow przedkladam nieujarzmiona żywotkość dzikich łąk i lasów :)

Pluralizm jest wartością samą w sobie.

  
> Gówniane tłumaczenie. Równie dobrze możesz powiedzieć, że choć giertych  
> jest człowiekiem wykształconym, to musi być tłukiem, bo pochodzi ze wsi.  
> Usprawiedliwienie w obu przypadkach jest żadne.

Abstrachujac od tego, ze kilak linijek wyzej wypominalas mi niedocenianie determinantow srodowiskowych, to chcialbym zauwazyc ze kwestia naszej etnicznosci (a wiec uwarunkowan historycznych i genetycznych) jest inego (wyzszego) rzedu niz dorazne uwarunkowania spoleczne.

Czyli: co ma piernik do wiatraka?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-09
02:04:37

Koedukacji nie!
> ?? a mozesz to jakos uzasadnic ? :)

Było to środowisko wymagające, ale dawało ogrom możliwosci, kierunków, perspektyw. Warto było znosić w młodości lekki rygor, by móc później żyć gdzie i jak się chce. A wieś? Życie na prownicji kręciło się wokół plonów, zwierząt i religii. Człowiek zamykał się w tym światku i tylko nieliczni potrafili wyrwać się z cyklu tępego pracowniczego życia. Wieś była o wiele bardziej krępująca.

> Sam sobie potrafie powiedziec ze niczym strasznym to nie grozi :) Ale tak  
> wiem: bede sie smazyl w piekle ;)

Widzisz, jest wielu ludzi, którzy wskutek presji środowiska, religii, innych bzdur mają poważne dylematy w tym zakresie. Możliwe, że ja też będę się "smażył w piekle", ale zawsze wolałem żałować czegoś co zrobiłem, niż czegoś, czego nie zrobiłem.

> No to rzeczywiscie jestes ekspertem ;]

Na potrzeby tej dyskusji wystarczy mi to w zupełności.

> Z jednej strony uwazasz ze ludzie byli wowczas bardziej prymitywni i  
> zacofani, a z drugiej suponujesz ze wiedzieli ze musza zaczac sie bzykac  
> wczesniej zeby na czas sie dorobic dziecka ;]

Idąc twoim tokiem myslenia, zwierzęta nie są prymitywne, bo wiedzą, kiedy "zacząć się bzykac" by dorobić się potomstwa...

> Wczesna inicjacja seksualna nie musi sie wiazac z przymusem prokreacyjnym.  
> W ogole seks nie musi sie wiazac z prokreacja. To kiedy ludzie zaczynaja  
> zalezy od tego w jak bardzo opresyjnej kulturze tkwia.

Żyjesz w czasach antykoncepcji mój drogi. Jeszcze 90 lat temu 98% mieszkańców ziemi nie miało tego luksusu.

> A nasza kultura nie dosc ze jest opresyjna (a przynajmniej ma takie  
> sklonnosci) to jeszcze jest mocno infantylna: co doskonale pokazuje  
> pragnienie wydluzania dziecinstwa i demonizacje tego co jest postrzegane  
> jak wrogie dzieciom - np. pedofilia.

Nie wydaje mi się być infantylną. To raczej ludzie, nie mogący nadążyć za pędęm czasu stają się na swój sposób infantylni.

> I zeby nie bylo: nie uwazam ze pedofilia jest dobra - chodzi mi tu ofakt  
> ze demonizacja tego zjawiska (ktore istnialo zawsze, a w niektorych  
> epokach i kulturach bylo akceptowane) w ostatnim okresie jest  
> nieproporcjona do jego wystepowania i realnej szkodliwosci. Dlatego  
> wlasnie uwazam to za przejaw zdziecinnienia spoleczenstwa.

Pedofilia jest dziś dewiacją w czystej formie. Dziś nie istnieje najmniejsza nawet konieczność by jebać się z dzieciakami na lewo i na prawo. Kobiet i mężczyzn w wieku 18+ jest pod dostatkiem wszem i wobec.

> To bardzo ciekawe, bo akurat 2 lata tamu byłem na tym święcie w Kairze  
> :)

Więc miałeś farta. Moja grupa czekała kilka godzin.

> Nie neguje wplywow srodowiskowych. Przeciwnie - z tego co pokazuja badania  
> worza one jakies ok polowy uwarunkowan (druga polowa to geny). Chodzi  
> jednak o to, ze nie traktuje ludzi jak barany ktore trzeba wypasac i ponad  
> autorytety przedkladam edukacje :)

Ponad autorytet edukację przedkładają ludzie myślący samodzielnie, obdarzeni znaczną dozą inteligencji, którzy są mniejszością w świecie łaknącym autorytetu.

> Krotko mowiac: ponad piekno barokowych ogrodow przedkladam nieujarzmiona  
> żywotkość dzikich łąk i lasów :)

Ja również, ale każda łąka czy las wreszcie się kończy, nie pchając się na rukowane ulice ludzkich miast.

> Pluralizm jest wartością samą w sobie.

Jakąś na pewno.

> Czyli: co ma piernik do wiatraka?

To, że człowiek ma moc wpływania na siebie i poniekąd na własne otoczenia, a co za tym idzie, może "ciągnąć je w górę", a nie w dół. "Jest, jak jest, bo tak ma być" mówisz, po czym rzucasz człowiekowi na dnie łopatę.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-09
14:15:02

Koedukacji nie!
> > ?? a mozesz to jakos uzasadnic ? :)
>  
> Było to środowisko wymagające, ale dawało ogrom możliwosci, kierunków,  
> perspektyw. Warto było znosić w młodości lekki rygor, by móc później żyć  
> gdzie i jak się chce. A wieś? Życie na prownicji kręciło się wokół plonów,  
> zwierząt i religii. Człowiek zamykał się w tym światku i tylko nieliczni  
> potrafili wyrwać się z cyklu tępego pracowniczego życia. Wieś była o wiele  
> bardziej krępująca.

Mylisz dwie rzeczy. Ja pytałem o to ktore srodowisko bylo bardziej opresyjne, a ty zaczynasz opowiadać o tym że szlachta miala wiecej mozliwosci od chlopa.

Owe mozliwosci wynikaly nie z rygoru tylko z ekonomicznej nierownosci. Tak wiec bzdury opowiadasz ;]

  
> Widzisz, jest wielu ludzi, którzy wskutek presji środowiska, religii,  
> innych bzdur mają poważne dylematy w tym zakresie. Możliwe, że ja też będę  
> się "smażył w piekle", ale zawsze wolałem żałować czegoś co zrobiłem, niż  
> czegoś, czego nie zrobiłem.

Oczywiscie ze maja dylematy. Zauwaz jednak, ze im wieksza opresyjnosc kultury tym wiecej problemow psychicznych - w prostych kulturach jest ich duzo mniej :) Stad wniosek ze problemem nie jest seks, tylko filozofie jaka sie do tego seksu w kulturze dorabia :)


> Idąc twoim tokiem myslenia, zwierzęta nie są prymitywne, bo wiedzą, kiedy  
> "zacząć się bzykac" by dorobić się potomstwa...

Wiedzą? Szczerze watpie - bo jak mowic o wiedzy u stworzen ktore nie potrafia konstruowac sądów? Po prostu to robia - i zauwaz ze nie maja z tego powodu psychicznych problemow ;]


> Żyjesz w czasach antykoncepcji mój drogi. Jeszcze 90 lat temu 98%  
> mieszkańców ziemi nie miało tego luksusu.

Owszem. Przy czym jeszcze 90 lat temu ciąża nie była problemem (chyba ze naruszala rozne spoleczno-kulturowe wzorce).

Skoro jednak rozmawiamy o inicjacji seksualnej dzis - to chyba warto wziac pod uwage kwestie antykoncepcji? :)


> Pedofilia jest dziś dewiacją w czystej formie. Dziś nie istnieje  
> najmniejsza nawet konieczność by jebać się z dzieciakami na lewo i na  
> prawo. Kobiet i mężczyzn w wieku 18+ jest pod dostatkiem wszem i wobec.

Uwazasz ze pedofilia np. w starozytnej grecji byla wyrazem koniecznosci???

Odwazna teza ;] Cale szczescie ze majaca sie nijak do rzeczywistosci ;]
  
> > To bardzo ciekawe, bo akurat 2 lata tamu byłem na tym święcie w  
> Kairze  
> > :)
>  
> Więc miałeś farta. Moja grupa czekała kilka godzin.

Gdzie czekala? Moze to byla aluzja zeby dać komuś w łapę? :)

Pozatym nie wiem czy wiesz, ale w Egipcie mieszka całą masa nie-muzułmanow i obcokrajowcow. Chocby z tego powodu wprowadzanie tego typu ograniczen byloby glupie.

Choc z drugiej strony moze po prostu nie chcieli stada turystow z aparatami ;]

Anyway: z panstwem wyznaniowym nie ma to nic wspolnego ;]
  

> Ponad autorytet edukację przedkładają ludzie myślący samodzielnie,  
> obdarzeni znaczną dozą inteligencji, którzy są mniejszością w świecie  
> łaknącym autorytetu.

Skoro swiat tak laknie autorytetow, to czemu mamy taki deficyt? Moim zdaniem (choc nie tylko: bo podobne zdanie maja czolowi socjolodzy) to ze obserwujemy inflacje i decentralizacje autorytetow jest dowodem na to, ze nasze spoleczenstwo sie w istotny sposob przeksztalca.

> To, że człowiek ma moc wpływania na siebie i poniekąd na własne otoczenia,  
> a co za tym idzie, może "ciągnąć je w górę", a nie w dół. "Jest, jak jest,  
> bo tak ma być" mówisz, po czym rzucasz człowiekowi na dnie łopatę.

Sa takie czynniki, ktorych sie nei da zmienic za bardzo. I takimi czynnikami jest nasza genetyka i kultura.  

Jeslibym chcial zmienic pierwsze musialbym sobie zaczac plodzic dzieci z osobnikiem o skrajnie innym genotypie. Zeby przelamac drugie musialbym sie stad wyprowadzic. Wtedy bylaby szansa ze moje dzieci, wnuki itp przelamalyby owe czynniki. Inaczej sie nie da.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-09
14:29:51

Koedukacji nie!
> Mylisz dwie rzeczy. Ja pytałem o to ktore srodowisko bylo bardziej  
> opresyjne, a ty zaczynasz opowiadać o tym że szlachta miala wiecej  
> mozliwosci od chlopa.
>  
> Owe mozliwosci wynikaly nie z rygoru tylko z ekonomicznej nierownosci. Tak  
> wiec bzdury opowiadasz ;]

Widać nie rozumiesz. Jak myślisz, szlachcić, czy chłop był pod większą presją [czy też w większej opresji] w stosunku do codziennego życia? Który musiał więce pracować, martwić się o jutro, kombinować? Walka o byt, to jest życie pod presją.

> Oczywiscie ze maja dylematy. Zauwaz jednak, ze im wieksza opresyjnosc  
> kultury tym wiecej problemow psychicznych - w prostych kulturach jest ich  
> duzo mniej :) Stad wniosek ze problemem nie jest seks, tylko filozofie  
> jaka sie do tego seksu w kulturze dorabia :)

Seks i "filozofia", ale seks w większej mierze.

> Wiedzą? Szczerze watpie - bo jak mowic o wiedzy u stworzen ktore nie  
> potrafia konstruowac sądów? Po prostu to robia - i zauwaz ze nie maja z  
> tego powodu psychicznych problemow ;]

Oczywiście, że wiedzą. Sądy też potrafią [prymitywne, ale zawsze jakieś] wydawać. W końcu trzeba osądzić, czy bezpieczniejsza jest ta czy inna droga, smaczniejszy ten, czy tamten krzak, etc.  

A widziałeś kiedyś kangura onaniste? Oczywiście, że nie, więc nie kombinuj. ;>

> Owszem. Przy czym jeszcze 90 lat temu ciąża nie była problemem (chyba ze  
> naruszala rozne spoleczno-kulturowe wzorce).

Staje mi przed oczami Liverpool i domki robotnicze, w których każda para ma 20 dzieciaków. Nie, dzieciaki nigdy nie były problemem. Im wcześniej, tym lepiej. ;>

> Skoro jednak rozmawiamy o inicjacji seksualnej dzis - to chyba warto wziac  
> pod uwage kwestie antykoncepcji? :)

Jeśli dziś, to warto.

> Uwazasz ze pedofilia np. w starozytnej grecji byla wyrazem  
> koniecznosci???

Nie każdy staruszek miał siłę na młodą kobietę. ;p

> Choc z drugiej strony moze po prostu nie chcieli stada turystow z  
> aparatami ;]

Jest to pewne wyjaśnienie.

> Anyway: z panstwem wyznaniowym nie ma to nic wspolnego ;]

Państwa islamskie nigdy nie mają nic wspólnego z wyznaniowością. ;D

> Skoro swiat tak laknie autorytetow, to czemu mamy taki deficyt? Moim  
> zdaniem (choc nie tylko: bo podobne zdanie maja czolowi socjolodzy) to ze  
> obserwujemy inflacje i decentralizacje autorytetow jest dowodem na to, ze  
> nasze spoleczenstwo sie w istotny sposob przeksztalca.

Ludzie na sile staraja sie byc samodzielni, a rezultaty nie sa zachwycajace.

> Sa takie czynniki, ktorych sie nei da zmienic za bardzo. I takimi  
> czynnikami jest nasza genetyka i kultura.  

Czy masz zapisane w genach, że musisz chlać, kraść, albo robić burdel w koszarach? Wolnego...

> Jeslibym chcial zmienic pierwsze musialbym sobie zaczac plodzic dzieci z  
> osobnikiem o skrajnie innym genotypie. Zeby przelamac drugie musialbym sie  
> stad wyprowadzic. Wtedy bylaby szansa ze moje dzieci, wnuki itp  
> przelamalyby owe czynniki. Inaczej sie nie da.

Da się. Wystarczy wspomnieć nazwisko Bartoszewskiego.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-09
18:39:01

Koedukacji nie!
> Ale my tu nie mowimy o presji w stosunku do codziennego zycia (nota bene  
> co ma taka presja wspolengo z wczesna inicjacja seksualna? powieksza się?  
> zmniejsza?) tylko o presji kulturowej. Ponownie mylisz płaszczyzny.

Łącze to co jest nierozerwalne. A poza tym, nie sposób mówić o kulturze w odniesieniu do wsi. ;>

> A masz jakiekolwiek dowody na podparcie tej tezy? Bo an podparcie tezy  
> wprost przeciwnej jest cala masa (chociazby te z zakresu psychologi  
> analitycznej a antropologii).

Instynkt. Są chwile, gdy otoczenie przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Ludzie robią rzeczy, o które nikt by ich nie posądził [oni sami siebie również]. Seks to gra emocji, a nie pogadanka w kawiarni.

> Oczywiscie mozna jechac po powierzchni i zadowolic sie potocznym  
> znaczeniem slowa wiedza - ale wtedy wszystko co zyje posiada jakas  
> wiedze.

To faktyczna przesada, co nie znaczy, że wyżej rozwinięte zwierzęta minimalnej wiedzy nie posiadają.

> Wyznacznikiem panstwa islamskiego jest to czy obowiazuje szariat. A tam  
> nie obowiazuje (nie mowiac juz o tym ze rzadzi tam elita o rodowodzi  
> wojskowym: podobnie jak w Turcji, Tunezji, Libii i Syrii).

Pomijamy fakt, że ani szyici, ani sunnicie nie wiedzą dokładnie, jak powinno wyglądać państwo islamskie, a w rozumieniu tradycyjnych nauk religijnych w/w nie istniało nigdy? W wyznaniowym państwie islamskim musi być szariat, co nie znaczy, że w innych państwach, w których islam wyznaje większość obywateli, nie starają się oni wprowadzać podobnych zasad na własną rękę.  

> Czyli lepiej zeby dali sie wypasac jak barany? :)

Tak. Masz coś przeciw prometeuszu?

> Mam pytanie - dawno sie wyprowadziłęś od mamy ?:)

Mieszkamy w jednym pokoju na poddaszu.

> Znowu nie rozumiem co ma wspolnego chlanie, kradzierze i buredel w  
> koszarach z naszym wschodnim rodowodem?  

Właśnie, znowu nie rozumiesz. Nie ma więc co dyskutować o wschodniej mentalności

> Uwazasz ze bartoszewski etnicznie nie jest słowianienem??

Uważam, że Bartoszewski potrafił wzbić się ponad standardy i stereotypy, czemu większość nie może podołać.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-10
00:51:34

Koedukacji nie!

> A poza tym, nie sposób mówić o kulturze w  
> odniesieniu do wsi. ;>

Moze najpierw poczytaj troche na temat tego co to kultura, zanim zaczniesz tego typu bzdury wypisywac ;]


> Instynkt. Są chwile, gdy otoczenie przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.  
> Ludzie robią rzeczy, o które nikt by ich nie posądził [oni sami siebie  
> również]. Seks to gra emocji, a nie pogadanka w kawiarni.

Czyli cala twoja wypowiedz to mieszaniana faktow bez podparcia i zlych doswiadczen z dziecinstwa ? :>


  
> Pomijamy fakt, że ani szyici, ani sunnicie nie wiedzą dokładnie, jak  
> powinno wyglądać państwo islamskie

Skad taki pomysl? Zarówno szyici jak i sunnici maja sporo pomyslow na ten temat: przykladem panstwowosci szyickiej jest Iran (a niedlugo byc moze rowniez Irak) natomiast sunnickiej moze byc arabia saudyjska.

>, a w rozumieniu tradycyjnych nauk  
> religijnych w/w nie istniało nigdy?  

Znowu blad: w przeszlosci istnialo calkiem sporo islamskich organizmow panstwowych. A ze islam ma zdecentralizowana siec interpretatorow, to trudno zeby byl jeden pomysl w tej dziedzinie.

>W wyznaniowym państwie islamskim musi  
> być szariat, co nie znaczy, że w innych państwach, w których islam wyznaje  
> większość obywateli, nie starają się oni wprowadzać podobnych zasad na  
> własną rękę.  

No i co z tego? W europie tez sa srodowiska ktore uznaja papieza za najwyzsza wladze i chcialyby to zaprowadzic. Wazne jest to co jest, a nie co sie komu marzy ;p

  
> > Czyli lepiej zeby dali sie wypasac jak barany? :)
>  
> Tak. Masz coś przeciw prometeuszu?

Nie musze miec nic przeciw. Po prostu mam to szczescie ze zyje w czasach w ktorych centralizacja wzorcow odchodzi w niepamiec :) Choc oczywiscie zostalo sporo baranow i niektore becza zalosnie za tym co bylo ;]


> > Mam pytanie - dawno sie wyprowadziłęś od mamy ?:)
>  
> Mieszkamy w jednym pokoju na poddaszu.

To tlumaczy dlaczego tak cie przeraza wizja samodzielnosci ;]

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-10
16:43:05

Koedukacji nie!
> Moze najpierw poczytaj troche na temat tego co to kultura, zanim zaczniesz  
> tego typu bzdury wypisywac ;]

Ja mówię cały czas o Kulturze, jeśli nie zdążyłeś jeszcze zauważyć. ;]

> Czyli cala twoja wypowiedz to mieszaniana faktow bez podparcia i zlych  
> doswiadczen z dziecinstwa ? :>

Nie wiem, co przeżyłeś w dzieciństwie, że wszystko z nim kojarzysz...
Moje wnioski opierają się o obserwacje.

> Skad taki pomysl? Zarówno szyici jak i sunnici maja sporo pomyslow na ten  
> temat: przykladem panstwowosci szyickiej jest Iran (a niedlugo byc moze  
> rowniez Irak) natomiast sunnickiej moze byc arabia saudyjska.

Tu chodzi o jedną, ostateczną kocepcję, a nie próbki.

> Znowu blad: w przeszlosci istnialo calkiem sporo islamskich organizmow  
> panstwowych. A ze islam ma zdecentralizowana siec interpretatorow, to  
> trudno zeby byl jeden pomysl w tej dziedzinie.

Takie państwo sensu stricto nie istniało nawet za Mahometa.  

> No i co z tego? W europie tez sa srodowiska ktore uznaja papieza za  
> najwyzsza wladze i chcialyby to zaprowadzic. Wazne jest to co jest, a nie  
> co sie komu marzy ;p

Więc za PRL w Polsce panowała pełnoprawna demokracja, tak? Ciekawy pomysł. ;>

> Nie musze miec nic przeciw. Po prostu mam to szczescie ze zyje w czasach w  
> ktorych centralizacja wzorcow odchodzi w niepamiec :) Choc oczywiscie  
> zostalo sporo baranow i niektore becza zalosnie za tym co bylo ;)

Nie ma to, jak radosne ograniczenia postrzegania. Krzyż na drogę synu. ;]

> To tlumaczy dlaczego tak cie przeraza wizja samodzielnosci ;]

Po prostu mi cię żal w tej chwili. ;D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-10
20:02:47

Koedukacji nie!
  
> Ja mówię cały czas o Kulturze, jeśli nie zdążyłeś jeszcze zauważyć. ;]

problem w tym, ze kultura o ktorej mowisz to jedynie zbior subiektywnych odczuc ktorych nie potrafisz w zaden sposob zobiektywizowac, a ktore w duzej mierze wynikaja z twoich wlasnych uwarunkowan psycho-spolecznych

dlaczego mialaby stanowic wartosc dla kogokolwiek poza toba?
  
> Nie wiem, co przeżyłeś w dzieciństwie, że wszystko z nim kojarzysz...
> Moje wnioski opierają się o obserwacje.

to moze troche poczytaj i zacznij obserwowac samego siebie ?:> gwarantuje ze mozesz dojsc do duzo ciekawszych wnioskow ;)

> > Skad taki pomysl? Zarówno szyici jak i sunnici maja sporo pomyslow na  
> ten  
> > temat: przykladem panstwowosci szyickiej jest Iran (a niedlugo byc  
> moze  
> > rowniez Irak) natomiast sunnickiej moze byc arabia saudyjska.

> Tu chodzi o jedną, ostateczną kocepcję, a nie próbki.

Czy znasz jedna, ostateczna koncepcje czegokolwiek? A juz zwlaszcza w polityce? :) Ostateczna to moze byc - ale ludzka glupota ;P

> > Znowu blad: w przeszlosci istnialo calkiem sporo islamskich  
> organizmow  
> > panstwowych. A ze islam ma zdecentralizowana siec interpretatorow, to  
> > trudno zeby byl jeden pomysl w tej dziedzinie.
>  
> Takie państwo sensu stricto nie istniało nawet za Mahometa.  

Oczywiscie ze nie istnialo, poniewaz pierwsza panstowosc islamska powstala dopiero po powolaniu Abu Bakra na kalifa (i jak wiadomo nei trwala zbyt dlugo) Tak wiec nie kluci sie to z tym co napisalem wczesniej.

> > No i co z tego? W europie tez sa srodowiska ktore uznaja papieza za  
> > najwyzsza wladze i chcialyby to zaprowadzic. Wazne jest to co jest, a  
> nie  > co sie komu marzy ;p
  
> Więc za PRL w Polsce panowała pełnoprawna demokracja, tak? Ciekawy pomysł.  
> ;>

Pełnoprawnej demokracji to nie mamy nawet teraz  - a mowiac szerzej: co to znaczy pelnoprawna demokracja i czy kiedykolwiek istniala? Oczywiscie to co bylo za czasow PRL rozni sie od tego co mamy teraz znacznie - ale ani jedno ani drugie nie jest realizacja demokratycznej utopii ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-10
20:25:46

Koedukacji nie!
> dlaczego mialaby stanowic wartosc dla kogokolwiek poza toba?

Bo ludzie pod wieloma względami bywają podobni.

Uważasz, że na cokolwiek można spojrzeć obiektywnie?

> Czy znasz jedna, ostateczna koncepcje czegokolwiek? A juz zwlaszcza w  
> polityce? :) Ostateczna to moze byc - ale ludzka glupota ;P

Państwo Kalwina z tego co pamiętam miało się całkiem znośnie. Wprowadził swoje zasady, były one przestrzegane, doszło do konsensusu.  

Co do głupoty ludzkiej, to podobnie, jak ludzkie zepsucie, jest niezgłębiona.

> Pełnoprawnej demokracji to nie mamy nawet teraz  - a mowiac szerzej: co to  
> znaczy pelnoprawna demokracja i czy kiedykolwiek istniala? Oczywiscie to  
> co bylo za czasow PRL rozni sie od tego co mamy teraz znacznie - ale ani  
> jedno ani drugie nie jest realizacja demokratycznej utopii ;]  

Każdy system polityczny trzeba rozpatrywać od strony nihilizmu, ponieważ nie ma jednego modelu, jednego stereotypu zachowań ludzkich, które wystąpią zawsze i wszędzie. Nie znaczy to, że do "doskonałego" utopijnego modelu dążyć nie należy. Dziś, choć dość daleko, jesteśmy znacznie bliżej, nie uważasz?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-10
22:05:07

Koedukacji nie!
> > dlaczego mialaby stanowic wartosc dla kogokolwiek poza toba?
>  
> Bo ludzie pod wieloma względami bywają podobni.
>  
> Uważasz, że na cokolwiek można spojrzeć obiektywnie?

tak - o ile dotyczy to logiki, matematyki itp ;]

w przypadku spolecznych zjawisk co najwyzej dostepna jest intersubiektywnosc - ale w przypadku tego co piszesz nie zaobserwowalem zeby wchodzila w gre ;]

  
> Państwo Kalwina z tego co pamiętam miało się całkiem znośnie. Wprowadził  
> swoje zasady, były one przestrzegane, doszło do konsensusu.  

i co sie stalo z tym Państwem? :> skoro bylo ostateczne to zakladam ze wskazesz gdzie obecnie sie znajduje i kto w nim rzadzi ;]
  

> Każdy system polityczny trzeba rozpatrywać od strony nihilizmu, ponieważ  
> nie ma jednego modelu, jednego stereotypu zachowań ludzkich, które  
> wystąpią zawsze i wszędzie. Nie znaczy to, że do "doskonałego" utopijnego  
> modelu dążyć nie należy. Dziś, choć dość daleko, jesteśmy znacznie bliżej,  
> nie uważasz?

Oczyywiscie :)

I w tym sensie Egipt i pozostale wymienione przezemnie panstwa sa blizsze wojskowej dyktaturze (albo jak kto woli fasadowej demokracji) niz państwu wyznaniowemu.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-11
00:43:07

Koedukacji nie!
> i co sie stalo z tym Państwem? :> skoro bylo ostateczne to zakladam ze  
> wskazesz gdzie obecnie sie znajduje i kto w nim rzadzi ;]

Wyobraź sobie, że facet się nasycił władzą i mu się znudziło. ;]  

Taki jest sens dążenia do doskonałości...

> Oczyywiscie :)
>  
> I w tym sensie Egipt i pozostale wymienione przezemnie panstwa sa blizsze  
> wojskowej dyktaturze (albo jak kto woli fasadowej demokracji) niz państwu  
> wyznaniowemu.

Wolę fasadową demokrację. Nie zmienia to imho faktu, że mentalnie większość mieszkańców stoi na poziomie toruńskich elit.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-11
01:40:02

Koedukacji nie!
> Wyobraź sobie, że facet się nasycił władzą i mu się znudziło. ;]  
> Taki jest sens dążenia do doskonałości...

pierdolele ;p  stosujesz moj drogi podwojne standarty. ot co!

> Wolę fasadową demokrację. Nie zmienia to imho faktu, że mentalnie  
> większość mieszkańców stoi na poziomie toruńskich elit.

i tu sie mylisz. nie da sie tego ze soba porownac - pozatym wiekszosc z nich to nie sa wojujacy muzulmanie (no chyba ze chodzi ci o wiekszosc w niektorych egipskich wiezieniach) ale prosci (czesto niepismienni) ludzie - bardzo sympatyczni i zadowoleni ze swego zycia (ze innego nie znaja to inna sprawa)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-11
02:05:56

Koedukacji nie!
> pierdolele ;p  stosujesz moj drogi podwojne standarty. ot co!

Nigdy w życiu nie stosowałem żadnych standartów! Jeśli zaś o standardy chodzi, to bynajmnij nie są inne. O ideę, a nie szukanie dziur mi chodzi.

> i tu sie mylisz. nie da sie tego ze soba porownac - pozatym wiekszosc z  
> nich to nie sa wojujacy muzulmanie (no chyba ze chodzi ci o wiekszosc w  
> niektorych egipskich wiezieniach) ale prosci (czesto niepismienni) ludzie  
> - bardzo sympatyczni i zadowoleni ze swego zycia (ze innego nie znaja to  
> inna sprawa)

Ale muzułmanie wierzący skrajnie, a to właśnie miałem na myśli. Manie religijne porównać można zawsze.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-11
11:29:43

Koedukacji nie!

> Ale muzułmanie wierzący skrajnie, a to właśnie miałem na myśli. Manie  
> religijne porównać można zawsze.

wlasnie ci proboje wytlumaczyc ze wcale nie stanowia oni wiekszosci. fundamentalisci nie przekraczaja 20%
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-11
14:29:21

Koedukacji nie!
> wlasnie ci proboje wytlumaczyc ze wcale nie stanowia oni wiekszosci.  
> fundamentalisci nie przekraczaja 20%

Dla mnie skrajność nie łączy się koniecznie z fundamentalizmem, tak, jak człowiek będący codziennie na mszy i klepiący zdrowaśki nie musi słuchać rm, czy wstępować do oazy, naokatechumenatu, etc.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-11
15:33:13

Koedukacji nie!

> Dla mnie skrajność nie łączy się koniecznie z fundamentalizmem, tak, jak  
> człowiek będący codziennie na mszy i klepiący zdrowaśki nie musi słuchać  
> rm, czy wstępować do oazy, naokatechumenatu, etc.

to juz nie rozumiem o co ci chodzi - z jednej strony twierdzisz ze wiekszosc mieszkancow Egiptu jest mentalnie na poziomie rodziny radia maryja (co odnosi sie wprost do fundamentalizmu religijnego) a za chwile piszesz ze wcale ci o to nie chodzi;]

albo napisz jasno i wyrazniej (najlepiej definiujac zjawisko o ktorym mowisz) albo sie na cos zdecyduj ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-11
17:44:05

Koedukacji nie!
Uwaga, decyduję się. Mianowicie autor na myśli miał... ;>

Większość Egipcjan jest ludźmi bardzo, przesadnie wręcz religijnymi [stąd nawiązanie do rodziny radia w/w, której większość członków tylko przytakuje nie wywijając reklamówką biedronki], a pozostali albo religię w większym, czy mniejszym stopniu olewają, albo idą na całość [allah akbar! <jebut>].

A, że tak zapytam troszkę nie na miejscu... co to ma kurwa wspólnego z koedukacją?! ;D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-11
19:38:04

Koedukacji nie!

> Większość Egipcjan jest ludźmi bardzo, przesadnie wręcz religijnymi [stąd  
> nawiązanie do rodziny radia w/w, której większość członków tylko  
> przytakuje nie wywijając reklamówką biedronki], a pozostali albo religię w  
> większym, czy mniejszym stopniu olewają, albo idą na całość [allah akbar!  
> <jebut>].

Przesadnie wzgledem czego? Ateizmu? :) Ciekawi mnie skad bierzesz swoja miarke ;]

Bo to jest tak ze np. na zachodzie polske postrzeba sie jako przesadnie religijna, a np. w oczach mieszkańców arabi saudyjskiej jestesmy niemal ateistami ;]
  
> A, że tak zapytam troszkę nie na miejscu... co to ma kurwa wspólnego z  
> koedukacją?! ;D

dygresja dygresji - tak to jest jak sie plecie co slina na jezyk przyniesie ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-11
21:20:24

Koedukacji nie!
> Bo to jest tak ze np. na zachodzie polske postrzeba sie jako przesadnie  
> religijna, a np. w oczach mieszkańców arabi saudyjskiej jestesmy niemal  
> ateistami ;]

Zaczynam się zastanawiać w jakiej kulturze żyjesz. ;>

Miarka tyczy się danych standardów w danym miejscu i odstępstw wszelkiej maści od w danym miejscu standardów danych.

> dygresja dygresji - tak to jest jak sie plecie co slina na jezyk  
> przyniesie ;)

Czyli mam teraz zapytać po co wyleciałeś z tymi Egipcjanami? ;D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-12
02:02:07

Koedukacji nie!

> Zaczynam się zastanawiać w jakiej kulturze żyjesz. ;>
>  
> Miarka tyczy się danych standardów w danym miejscu i odstępstw wszelkiej  
> maści od w danym miejscu standardów danych.

ja zyje pomiedzy - dzieki czemu zamiast przyjmowac standarty jakiejkolwiek kultury moge wytworzyc wlasne ;)
  
> Czyli mam teraz zapytać po co wyleciałeś z tymi Egipcjanami? ;D

po to zeby ci uswiadomic ze oprocz innych, wspomnianych wczesniej rzeczy, twoj swiatopoglad jest ograniczony rowniez kulturowo ;]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
averit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-12
02:25:08

Koedukacji nie!
> ja zyje pomiedzy - dzieki czemu zamiast przyjmowac standarty jakiejkolwiek  
> kultury moge wytworzyc wlasne ;)

Każdy tworzy własne, na własny użytek, ale na potrzeby dyskusji lepiej zawsze przyjąc te same standardy, gdyż rozmowa przy różnych w/w [jak widać po tej serii postów] nie ma większego sensu, bo każdy sobie... ;]

> po to zeby ci uswiadomic ze oprocz innych, wspomnianych wczesniej rzeczy,  
> twoj swiatopoglad jest ograniczony rowniez kulturowo ;]

Gdybyś wyleciał z Egipcjanami 4 lata temu, może zrobiłoby to na mnie oczekiwane przez ciebie wrażenie. To o kim teraz? O Wikingach, Aztekach, Burach? Może Eskimosi, Apacze czy Aborygeni? Może po kilku kolejnych przykładach zrozumiesz, co ja z kolei miałem na myśli. ;>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-12
02:26:38

Koedukacji nie!
> Gdybyś wyleciał z Egipcjanami 4 lata temu, może zrobiłoby to na mnie  
> oczekiwane przez ciebie wrażenie. To o kim teraz? O Wikingach, Aztekach,  
> Burach? Może Eskimosi, Apacze czy Aborygeni? Może po kilku kolejnych  
> przykładach zrozumiesz, co ja z kolei miałem na myśli. ;>

wow. dokladnie o to mi chodzilo zeby zrobic na tobie wrazenie

z mojej strony EOT
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-09
16:00:33

Koedukacji nie!

> Widać nie rozumiesz. Jak myślisz, szlachcić, czy chłop był pod większą  
> presją [czy też w większej opresji] w stosunku do codziennego życia? Który  
> musiał więce pracować, martwić się o jutro, kombinować? Walka o byt, to  
> jest życie pod presją.

Ale my tu nie mowimy o presji w stosunku do codziennego zycia (nota bene co ma taka presja wspolengo z wczesna inicjacja seksualna? powieksza się? zmniejsza?) tylko o presji kulturowej. Ponownie mylisz płaszczyzny.


> Seks i "filozofia", ale seks w większej mierze.

A masz jakiekolwiek dowody na podparcie tej tezy? Bo an podparcie tezy wprost przeciwnej jest cala masa (chociazby te z zakresu psychologi analitycznej a antropologii).
  

> Oczywiście, że wiedzą. Sądy też potrafią [prymitywne, ale zawsze jakieś]  
> wydawać. W końcu trzeba osądzić, czy bezpieczniejsza jest ta czy inna  
> droga, smaczniejszy ten, czy tamten krzak, etc.  

Czy ty w ogole wiesz co to jest "sąd" i jak wyglada proces ich tworzenia??  

Co do wiedzy: skoro nie da sie u wiekszosci zwierzat powiedziec ze posiadaja przekonania, samoswiadomosci ani struktur językowych (oczywiscie sa wyjatki: np. delfiny albo szympansy bonobo) - a jedynie posiadają pewne programy biologiczne (badz to wrodzone badz to nabyte) to wiedzą w sensu stricto tego sie nazwac nie da.

Oczywiscie mozna jechac po powierzchni i zadowolic sie potocznym znaczeniem slowa wiedza - ale wtedy wszystko co zyje posiada jakas wiedze.

> A widziałeś kiedyś kangura onaniste? Oczywiście, że nie, więc nie  
> kombinuj. ;>

Kangura nie - ale widzialem psy i szympansy ;]  

  
> > Uwazasz ze pedofilia np. w starozytnej grecji byla wyrazem  
> > koniecznosci???
>  
> Nie każdy staruszek miał siłę na młodą kobietę. ;p

Tia. Sory ale nie chce mi sie nawet polemizowac z argumentami na takim poziomie ;]
  

> > Anyway: z panstwem wyznaniowym nie ma to nic wspolnego ;]
>  
> Państwa islamskie nigdy nie mają nic wspólnego z wyznaniowością. ;D

Wyznacznikiem panstwa islamskiego jest to czy obowiazuje szariat. A tam nie obowiazuje (nie mowiac juz o tym ze rzadzi tam elita o rodowodzi wojskowym: podobnie jak w Turcji, Tunezji, Libii i Syrii).


> Ludzie na sile staraja sie byc samodzielni, a rezultaty nie sa  
> zachwycajace.

Czyli lepiej zeby dali sie wypasac jak barany? :)

Mam pytanie - dawno sie wyprowadziłęś od mamy ?:)

> Czy masz zapisane w genach, że musisz chlać, kraść, albo robić burdel w  
> koszarach? Wolnego...

Znowu nie rozumiem co ma wspolnego chlanie, kradzierze i buredel w koszarach z naszym wschodnim rodowodem?  

> Da się. Wystarczy wspomnieć nazwisko Bartoszewskiego.

Uwazasz ze bartoszewski etnicznie nie jest słowianienem??
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
SombreToy
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-10
19:52:06

Koedukacji tak?


Hejze, wez pod uwage, że dzisiejsza młodziez jest bezpardonowo atakowana zewszad (media,gazety,moda) przez "seks". To co sie dziwic, ze 18 letnie dziewice nie sa trendy. Tylko nikt nie mówi o kwesti dojrzałosci psychicznej, ale jedziemy dalej. Jak dla mnie szkoły jednopłciowe to swietny system - dyscyplina, nauka no i w wieku dojrzewania nie ma tyle pojebanych motywów jak dzisiaj chocby w gimnazjach. Ujme to troche inaczej - normalne że jak ja chodziłem do szkoły(czasy prehistoryczne) to dziewczyny rozpraszały nas, nabuzowanych testosteronem chłopców, z tym że nie było tyle tego seksizmu z zewnatrz (media). Tak mi sie zdaje ze po 89 roku, nagle wolnosc wyskoczyła na światło dzienne takze w kwestii poruszania tematu Seksu. I o ile nie mam nic do tego jesli jest to podane tak jak powinno byc i dla dojrzałych ludzi, tak widze przyczyne pojebania młodych głowek przez zbyt łatwy dostep do treści wiadomo jakich.

Mundurki, źle? kiedys to był powód do dumy dzis nie. Jakos jednak uczniowie szkół o profilu wojskowym nosza mundury i nikt nie płacze z tych co znam.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Alhim
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2007-06-10
22:06:51

=-=-= Wiadomość zamrożona. Odpowiedz prywatnie albo idź na piwo =-=-=

Koedukacji tak?
  
> Mundurki, źle? kiedys to był powód do dumy dzis nie. Jakos jednak  
> uczniowie szkół o profilu wojskowym nosza mundury i nikt nie płacze z tych  
> co znam.

a jak geje lubia takich uczniow w mundurkach ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>