| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-08-19 16:03:12 |
"wpływy cywilizacyjne" W jednym z wątków zastanawiałem się wspólnie z kilkoma osobami m.in nad tym co sprawia iż pewne osoby częściej sięgaja po używki , bardziej ich pociągają mroczne czy niebezpieczne strefy życia . Zdecydowanie te osoby stronią od ekstazy , discopolo i ogólnie pojetej zwyczajności . Cień określił takie "przyciąganie" : "Generalnie przyjmuje sie że nieprawidłowo ukształtowana psychika w toku rozwoju predysponuje to okręslonych zachowań". I własnie chciałbym zdać pytanie , na ile cywilizacja zaburza nasze naturalne mechanizmy psychologiczne , na ile szeroko pojmowana normalność jest tak na prawdę normalna ? Nie chodzi mi o wpływy religijne , myślę bardziej o wpajanych ludziom wzorcach takich jak np. koniecznośc sadzenia drzewa , płodzenia syna i postawienia domu . System polityczny chce nas ukształtować jako przyszłego robola który będzie pracował z łopatą w dłoniach na rzecz kilku rozleniwionych kolesi w garniturach potrafiących przekonać większość do tego iż jest prawdziwie szczęśliwa. Nie spełnianie tych wymogów prowadzi do jak myślę częstych frustracji, poczucia niedoskonałości itp odczuć blokującyh prawdziwy jednostkowy rozwój . Jakie korzyści i jakie straty przynosi nam jako ludziom cywilizacja , system , wychowanie ? Czy bez zasad na pewno cofnęlibyśmy się w rozwoju - a może to właśnie wymienione czynniki tak na prawdę blokują nasz Rozwój /przez duże R/? |
|
ragnar [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-08-20 09:38:45 |
"wpływy cywilizacyjne" > myślę bardziej o wpajanych ludziom wzorcach takich jak np. koniecznośc > sadzenia drzewa , płodzenia syna i postawienia domu . System polityczny > chce nas ukształtować jako przyszłego robola który będzie pracował z > łopatą w dłoniach na > rzecz kilku rozleniwionych kolesi w garniturach potrafiących przekonać > większość do tego iż jest prawdziwie szczęśliwa. Nie spełnianie tych > wymogów prowadzi do jak myślę częstych frustracji, poczucia > niedoskonałości itp odczuć blokującyh prawdziwy jednostkowy rozwój . > Jakie korzyści i jakie straty przynosi nam jako ludziom cywilizacja , > system , wychowanie ? Czy bez zasad na pewno cofnęlibyśmy się w rozwoju > - > a może to właśnie wymienione czynniki tak na prawdę blokują nasz Rozwój > /przez duże R/? > ktory system chce cie uksztaltowac jako robola? o ile wiem to masz wybor szkoly . nikt nie kaze isc ci do zawodowki. ja na przyklad chce byc rozleniwionym kolesiem w garniturze i podoba mi sie koncepcja, ze ktos bedzie na mnie naginal. cywilizacja dala nam kodeks karny dzieki ktoremu jeszcze zyjesz bo inaczej ktos moglby cie odstrzelic z nudow albo w ramach dowcipu:) nie sadze aby w jaki sposob nas blokowala. drzew nikt sadzic nie kaze, sa od tego lesnicy:) syna mozesz sobie robic, ale nie musisz. zas dom mozesz kupic (co tez jest wynalazkiem cywilizacji) a nie budowac. i cale szczescie bo ja nie wyszedlbym poza polziemianke. Jesli za rozwoj przez wielkie R uwazasz mozliwosc rozwijania jakis tajemniczych umiejetnosci, nikomu (poza tobą) niepotrzebnych do zycia to cale szczescie gdy cywilizacja je blokuje. masz wybor i mozesz przeciez ją opuscic, a reszta zostanie i bedzie korzystala z jej urokow. |
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-08-22 02:12:29 |
"wpływy cywilizacyjne" > ktory system chce cie uksztaltowac jako robola? Tutaj byłbym gotów posadzić Cię o naiwność . Twoje aspiracje są godne ambitnego człowieka - pogadamy o tym jak będziesz tym o którym piszesz . Robol to przenośnia - nawet będąc w garniturze jesteś robolem . Kazdy system zmierza do stworzenia tzw społeczeństwa , okreslonego jako zespół uczciwych podatników , siły roboczej i reproduktorów przyszłej siły roboczej . o ile wiem to masz wybor szkoly . nikt nie kaze isc ci do zawodowki. ja na przyklad chce byc rozleniwionym kolesiem w garniturze i podoba mi sie koncepcja, ze ktos bedzie na mnie naginal. Nie sądzę aby lepperowi szkoła pomogła w osiągnięciu tego o czym piszesz . cywilizacja dala nam kodeks karny dzieki ktoremu jeszcze zyjesz bo inaczej ktos moglby cie odstrzelic z nudow albo w ramach dowcipu:) Gdyby nie istniał kodeks karny panowałoby prawo linczu i myślę że byłoby o wiele skuteczniejsze w utzrymaniu porządku czy raczej jednostkowego bezpieczeństwa . To system chciałby abym uwazał że coś mi daje - na razie widzę jak tylko wyciąga łapę . Nie rozumiem np .sformuowania "skarb panstwa stracił" . nie sadze aby w jaki sposob nas blokowala. drzew nikt sadzic nie kaze, sa od tego lesnicy:) syna mozesz sobie robic, ale nie musisz. zas dom mozesz kupic (co tez jest wynalazkiem cywilizacji) a nie budowac. i cale szczescie bo ja nie wyszedlbym poza polziemianke. Prawda jest taka że ludzie niechętnie mówią w pewnym wieku o bezżeństwie , o braku dzieci - cóż społeczenstwo dokleja im wtedy łatki pedałów albo bezpłodnych - nikt nie każe... oczywiście , ale czy to daje komfort ? Jesli za rozwoj przez wielkie R uwazasz mozliwosc rozwijania jakis tajemniczych umiejetnosci, nikomu (poza tobą) niepotrzebnych do zycia to cale szczescie ... Rozwój przez duże R rozumiem jako nieograniczoną niczym mozliwośc kreacji siebie i realizowania zamierzeń . Łatwiej to opisać : Gdybym nie płacił tak wysokich podatków to ***** |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2007-08-28 17:37:16 |
"wpływy cywilizacyjne" > Jakie korzyści i jakie straty przynosi nam jako ludziom cywilizacja , > system , wychowanie ? Czy bez zasad na pewno cofnęlibyśmy się w rozwoju *** Ależ w systemie liberalnej demokracji nie jesteś ograniczany w jakimś istotnym stopniu. Owszem podatki są nikomu niemiłe, ale wiadomo że służą utrzymaniu struktury państwa, które jest naszym ekosystemem. Ciężko by się żyło w przypadku anarchii, bez wojska, policji, wymiaru sprawiedliwości, opieki medycznej, sądów, służb pilnujących regularnych dostaw wody, energii czy ciepła do naszych domów. Cywilizacja umożliwia nam własnie samorealizację, gdyż nie jestesmy zmuszeni walczyć o przezycie, ale po godzinach pracy możemy zając się tym co naprawdę lubimy. Oczywiscie mówię o prawidłowo skonstruowanym państwie i dojrzałym liberalnym społeczeństwie. W przypadku naszego kraju ten mechanizm wciąż zgrzyta i nie pracuje do końca prawidłowo, no ale to już wina ludzi i ich głupoty. |
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-08-30 00:49:41 |
"wpływy cywilizacyjne" Oczywiscie mówię o prawidłowo skonstruowanym państwie i dojrzałym liberalnym społeczeństwie. W przypadku naszego kraju ten mechanizm wciąż zgrzyta i nie pracuje do końca prawidłowo, no ale to już wina ludzi i ich głupoty. Myślę że jest to wystarczający powód aby poszukiwać alternatyw bądż szukać filozofii tego stanu rzeczy nawet zadając "dziwne" pytania . Zgadzam sie z Tobą choć uważam że państwo zbyt ściśle wyznacza określone kierunki tego rozwoju i to mi nieszczególnie odpowiada . Samorealizację można oceniać indywidulanie bądż w wymiarze społecznym . Na ile realizujesz się sam dla siebie i ile w tym myślenia jast o tym jak postrzega ten rozwój społeczeństwo ? To wątła róznica ale pachnie mi tutaj długofalowym i zaplanowanym zniewoleniem . Lubię wolność . |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-11 15:04:14 |
"wpływy cywilizacyjne" > Myślę że jest to wystarczający powód aby poszukiwać alternatyw bądż > szukać > filozofii tego stanu rzeczy nawet zadając "dziwne" pytania . Zgadzam sie z > Tobą choć uważam że państwo zbyt ściśle wyznacza określone kierunki tego > rozwoju i to mi nieszczególnie odpowiada . Samorealizację można oceniać > indywidulanie bądż w wymiarze społecznym . Na ile realizujesz się sam dla > siebie i ile w tym myślenia jast o tym jak postrzega ten rozwój > społeczeństwo ? To wątła róznica ale pachnie mi tutaj długofalowym i > zaplanowanym zniewoleniem . Lubię wolność . > Nigdy nie bedziesz w 100%wolny w obecnym swiecie,bo jak sam zauwazyles panstwo narzuca pewne zasady,nie dostosowujac sie do nich w ogole,tylko sie na tym traci.Ciekawe czy ludzie faktycznie podejmowaliby zupelnie inne decyzje i inaczej pokierowaliby swoim zyciem,gdyby nie chec dopasowania sie do calosci,czy zastanawianie sie nad zdaniem wiekszosci?Na pewno brak tych okreslonych kierunkow bylby korzystniejszy dla pewnych jednostek... |
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-12 00:10:00 |
"wpływy cywilizacyjne" Nigdy nie bedziesz w 100%wolny w obecnym swiecie,bo jak sam zauwazyles panstwo narzuca pewne zasady,nie dostosowujac sie do nich w ogole,tylko sie na tym traci.Ciekawe czy ludzie faktycznie podejmowaliby zupelnie inne decyzje i inaczej pokierowaliby swoim zyciem,gdyby nie chec dopasowania sie do calosci,czy zastanawianie sie nad zdaniem wiekszosci?Na pewno brak tych okreslonych kierunkow bylby korzystniejszy dla pewnych jednostek... Moje poglądy zachowują się czasem jak piłka do koszykówki która krąży coraz szybciej po obręczy kosza. Mimo że nie jest jeszce w centrum , to zbliża się nieuchronnie moment "złapania" punktów . Istnieje oczywiście ewentualność że jakimś cudem piłka wyleci z obręczy lub ktoś zdaży ją wytrącić ale wtedy musiałbym zmienić poglądy na temat "wolności" . Tak więc mogę przy tej okazji powiedzieć jak postrzegam wolność dzisiaj a nie kiedy pisałem ten wątek . Otóż my po prostu jesteśmy , rodzimy się wolni . Nasze wyzwalanie nie opiera się na pochodzie skierowanym ku wyzwoleniu , nasze wyzwalanie przypomina walkę o terytorium , które wielu z niezwykłym zapałem chce ograniczyć . Zmienia to znacznie rozumienie poruszonego tematu . Będąc wolnymi walczymy z ograniczeniami , potrafimy być wolnymi , nikt nie musi nam w tym pomagać tworząc z nas zasmarkanych małorozumnych roboli i reproduktorów . Tak więc nie mówię o sobie że nie mogę być w stuprocentach wolnym , lecz że byłem tak wolny gdy przychodziłem na swiat a teraz moja wolność jest zwyczajnie ograniczana i to z niskich pobudek . Pomyśl o wolności w ten sposób a przestaniesz być rebeliantem wobec wszelkich systemów, staniesz się bojownikiem o niepodległość i suwerenność . Walka jest moją krwią , nie potrafię się dostosować do czegoś z czym się nie godzę . Nie potrafię wybaczać ani zapominać , szczęśliwie jestem obdarzony dużym potencjałem cierpliwości i wolę czasem wyczekać na odpowiedni moment zamiast robić powstanie warszawskie 2 . |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-12 02:38:23 |
"wpływy cywilizacyjne" > Moje poglądy zachowują się czasem jak piłka do koszykówki która krąży > coraz szybciej po obręczy kosza. Mimo że nie jest jeszce w centrum , to > zbliża się nieuchronnie moment "złapania" punktów . Istnieje oczywiście > ewentualność że jakimś cudem piłka wyleci z obręczy lub ktoś zdaży ją > wytrącić ale wtedy musiałbym zmienić poglądy na temat "wolności" . Tak > więc mogę przy tej okazji > powiedzieć jak postrzegam wolność dzisiaj a nie kiedy pisałem ten wątek To juz jest inny watek:) > Otóż my po prostu jesteśmy , rodzimy się wolni . Nasze wyzwalanie nie > opiera się na pochodzie skierowanym ku wyzwoleniu , nasze wyzwalanie > przypomina walkę o terytorium , które wielu z niezwykłym zapałem chce > ograniczyć . > Zmienia to znacznie rozumienie poruszonego tematu . Będąc wolnymi walczymy > z ograniczeniami , potrafimy być wolnymi , nikt nie musi nam w tym > pomagać > tworząc z nas zasmarkanych małorozumnych roboli i reproduktorów . Oczywiscie,ze nie.Mysle,ze wiekszosc ludzi w pewnym sensie boi sie wolnosci i woli sie poddac systemowi,bo latwiej jest byc "malorozumnym robolem". Wiekszosc.Ja natomiast cenie niezaleznosc i szeroko rozumiana swobode,pod tym wzgledem chce czuc sie wolna.Inne ograniczenia nie sa tak istotne. > Tak więc nie mówię o sobie że nie mogę być w stuprocentach wolnym , lecz > że byłem tak wolny gdy przychodziłem na swiat a teraz moja wolność jest > zwyczajnie ograniczana i to z niskich pobudek . A co z walka z ograniczeniami?:) Pomyśl o wolności w ten > sposób a przestaniesz być rebeliantem wobec wszelkich systemów, staniesz > się bojownikiem o niepodległość i suwerenność . Walka jest moją krwią , > nie potrafię się dostosować do czegoś z czym się nie godzę . Nie potrafię > wybaczać ani zapominać , szczęśliwie jestem obdarzony dużym potencjałem > cierpliwości i wolę czasem wyczekać na odpowiedni moment zamiast robić > powstanie warszawskie 2 . Nie jestem rebeliantem wobec wszelkich systemow,ja je wykorzystuje. Tak samo nie moge i nie dostosuje sie do czegos,z czym sie nie zgadzam,ale moge ewentualnie nagiac w danym momencie swoje zdanie,jesli beda plynac z tego jakies korzysci.Z reszta sie zgadzam,chociaz tej cierpliwosci musialam sie dlugo uczyc:> |
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-13 03:38:52 |
"wpływy cywilizacyjne" chociaz tej cierpliwosci musialam sie dlugo uczyc nie wiem jak postrzegasz cierpliwość . Ja poznałem jej pozytywną stronę . Wyobraź sobie że tworzysz jakiś projekt na zamówienie . Realizujesz coś spontanicznie i oddajesz zlecenie . Po tygodniu patrzysz na swoje dzieło i wiesz ze wprowadzając jakieś nawet niewielkie zmiany uczyniłbyś je doskonalszym ale jest za późno . Nie można oczywiście przesadzić z tym czekaniem bo w ten sposób mozna nigdy nie wykonać danej pracy . To chyba zalezy od charakteru , natury - tego jak szybko wracasz do formy po jakimś przykrym zdarzeniu , jak szybko podnosisz się gdy upadłeś . U mnie zachodzi to szybciej niż u wielu innych . Dlatego moja "cierpliwość" w skali czasu nie trwa tak długo . |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-14 02:32:08 |
"wpływy cywilizacyjne" > nie wiem jak postrzegasz cierpliwość . Ja poznałem jej pozytywną stronę > . > Wyobraź sobie że tworzysz jakiś projekt na zamówienie . Realizujesz coś > spontanicznie i oddajesz zlecenie . Po tygodniu patrzysz na swoje dzieło i > > wiesz ze wprowadzając jakieś nawet niewielkie zmiany uczyniłbyś je > doskonalszym ale jest za późno . Wlasnie opisales moj problem z cierpliwoscia:) Dawniej czesto mowilam:"moglam zrobic to lepiej",teraz wiem,ze jednak oplaca sie troche poczekac.Jednak z moim dosc porywczym charakterem nie jest to latwe,zwlaszcza jesli nie chodzi o jakas prace,tylko ludzi,zemste.Wtedy czekanie na odpowiedni moment tez przychodzi Ci tak latwo? Teraz chyba zupelnie zjechalam z tematu watku:>... |
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-16 04:09:18 |
"wpływy cywilizacyjne" Wlasnie opisales moj problem z cierpliwoscia:) Dawniej czesto mowilam:"moglam zrobic to lepiej",teraz wiem,ze jednak oplaca sie troche poczekac.Jednak z moim dosc porywczym charakterem nie jest to latwe,zwlaszcza jesli nie chodzi o jakas prace,tylko ludzi,zemste.Wtedy czekanie na odpowiedni moment tez przychodzi Ci tak latwo? Teraz chyba zupelnie zjechalam z tematu watku:>... Nie szkodzi . Przedmiotem walki nie musi być jedynie zewnętrze . Wydałem walkę także temu co uważam za obce w sobie. Czy martwi Cię to że zwlekając z dokonaniem zemsty możesz wybaczyć ? Jeżeli wiem że osiągnę lepszy skutek jestem w stanie dokonać "autoprzekupstwa" . Być panem samego siebie to nie ulegać wszystkiemu co podpowiada instynkt . Problem jest zupełnie prosty : - Łatwo Cię wkurzyć ? - naucz się nie pokazać tego że cokolwiek zrobiło na Tobie wrażenie . Kiedy nauczysz sie tego zobaczysz jakie wrażenie robi Twoja postawa na "przeciwniku" - i powiem że jest to słodsze niekiedy niż sama zemsta . |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-16 19:35:09 |
"wpływy cywilizacyjne" > Nie szkodzi . Przedmiotem walki nie musi być jedynie zewnętrze . > Wydałem walkę także temu co uważam za obce w sobie. Czy martwi Cię to że > zwlekając z dokonaniem zemsty możesz wybaczyć ? Nie zapomne,wiec tez nie wybacze,ale kiedy opadna emocje potrzeba zemsty moze nie byc juz tak silna... > Problem jest zupełnie prosty : > - Łatwo Cię wkurzyć ? - naucz się nie pokazać tego że cokolwiek zrobiło na > Tobie wrażenie . Kiedy nauczysz sie tego zobaczysz jakie wrażenie robi > Twoja postawa na "przeciwniku" - i powiem że jest to słodsze niekiedy niż > sama zemsta . Wiem,wtedy ta osobe szlag trafia,bo jej wysilki poszly na marne.Mszczac sie potwierdzasz,ze faktycznie cos cie zabolalo. Tylko,ze sama zemsta jest czesto sprawa honoru,nie wszystko mozna olac. |
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-22 19:26:51 |
"wpływy cywilizacyjne" Wiem,wtedy ta osobe szlag trafia,bo jej wysilki poszly na marne.Mszczac sie potwierdzasz,ze faktycznie cos cie zabolalo. Tylko,ze sama zemsta jest czesto sprawa honoru,nie wszystko mozna olac. jedne z silniejszych kajdanek założonych nam przez otaczający system . Ambicja i honor . Jak czesto postępując w zgodzie z nimi przegrałaś ? Tutaj odkrywa się pewna problematyczna sfera . Jednak profilaktyką dla niej będzie realne oduczenie się tego że coś robi na Tobie "wrażenie" . Nie wyrządzisz wtedy szkody swojej ambitnej i honorowej duszy . Prawda o zemście jest taka że nie musi być wykonana natychmiast . Można poczekać na lepsze okoliczności . Są ludzie którzy wydają się nieszkodliwi ale wokół nich roztacza się aura zawierająca pamięć o tym że taka osoba potrafi dokonać zemsty podając po latach komuś rękę . To szeroki temat . |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-24 16:43:36 |
"wpływy cywilizacyjne" > jedne z silniejszych kajdanek założonych nam przez otaczający system . > Ambicja i honor . Powinny dawac satysfakcje,ale niekoniecznie majac je na uwadze wygrywasz. Jak czesto postępując w zgodzie z nimi przegrałaś ? O wlasnie... > Tutaj odkrywa się pewna problematyczna sfera . Jednak profilaktyką dla > niej będzie realne oduczenie się tego że coś robi na Tobie "wrażenie" . > Nie wyrządzisz wtedy szkody swojej ambitnej i honorowej duszy . > Prawda o zemście jest taka że nie musi być wykonana natychmiast . > Można poczekać na lepsze okoliczności . Są ludzie którzy wydają się > nieszkodliwi ale wokół nich roztacza się aura zawierająca pamięć o tym że > taka osoba potrafi dokonać zemsty podając po latach komuś rękę . > To szeroki temat . No coz,nie pozostaje mi nic innego,jak zgodzic sie z Toba.Jest jedna osoba,na ktorej jeszcze nie moge sie zemscic,musze czekac-a przy okazji to sprawdzian dla mojej cierpliwosci:) |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-16 21:38:18 |
"wpływy cywilizacyjne" > - Łatwo Cię wkurzyć ? - naucz się nie pokazać tego że cokolwiek zrobiło na > Tobie wrażenie . Kiedy nauczysz sie tego zobaczysz jakie wrażenie robi > Twoja postawa na "przeciwniku" - i powiem że jest to słodsze niekiedy niż > sama zemsta . doprawdy? można to porównać ze słodką, starannie przygotowaną zemstą? |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-16 22:35:21 |
"wpływy cywilizacyjne" > doprawdy? można to porównać ze słodką, starannie przygotowaną zemstą? Nie,ale czasem brak jakiejkolwiek reakcji bardziej dobije dana osobe,zwlaszcza jesli ona sie tej zemsty spodziewa.Chociaz ja i tak mam wieksza satysfakcje jak dzialam:> |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-16 22:48:06 |
"wpływy cywilizacyjne" > Nie,ale czasem brak jakiejkolwiek reakcji bardziej dobije dana > osobe,zwlaszcza jesli ona sie tej zemsty spodziewa.Chociaz ja i tak mam > wieksza satysfakcje jak dzialam:> dobija, ale nie daje odpowiedniej nauczki. bardziej prawdopodobne, że ta osoba będzie próbowała podejść z innej strony. a zemsta sprawi, że dwa razy się zastanowi zanim coś zrobi. |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-16 23:32:37 |
"wpływy cywilizacyjne" > dobija, ale nie daje odpowiedniej nauczki. > bardziej prawdopodobne, że ta osoba będzie próbowała podejść z innej > strony. > a zemsta sprawi, że dwa razy się zastanowi zanim coś zrobi. Albo zrezygnuje,bo stwierdzi,ze mnie np.nic nie rusza.Jesli ta osoba zna mnie na tyle,wie tym,ze tego jej nie daruje i tylko czeka na moja reakcje,to z zemsty nie ma juz zadnej przyjemnosci.Wszystko zalezy wiec od sytuacji. |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-17 11:40:49 |
"wpływy cywilizacyjne" > Albo zrezygnuje,bo stwierdzi,ze mnie np.nic nie rusza. co jest bardzo mało prawdopodobne. chyba, że mu nie zależy, aby Ci zaszkodzić. > Jesli ta osoba zna > mnie na tyle,wie tym,ze tego jej nie daruje i tylko czeka na moja > reakcje,to z zemsty nie ma juz zadnej przyjemnosci. w takim razie nie potrafisz się naprawdę zemścić. |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-17 20:46:57 |
"wpływy cywilizacyjne" > w takim razie nie potrafisz się naprawdę zemścić. A co rozumiesz przez"prawdziwa zemste"? To,ze moja reakcja moze byc brak reakcji wcale nie znaczy,ze nie potrafie sie zemscic tez w inny sposob. |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-18 00:34:32 |
"wpływy cywilizacyjne" > A co rozumiesz przez"prawdziwa zemste"? To,ze moja reakcja moze byc brak > reakcji wcale nie znaczy,ze nie potrafie sie zemscic tez w inny sposob. prawdziwa zemsta polega za oddaniu ciosu z taką siłą, aby przeciwnik dobrze zapamiętał, że nie warto z Tobą zaczynać, bo ostatecznie on straci na tym znacznie więcej. i będzie to dla niego naprawdę dotkliwa zemsta. |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-18 01:10:46 |
"wpływy cywilizacyjne" > prawdziwa zemsta polega za oddaniu ciosu z taką siłą, aby przeciwnik > dobrze zapamiętał, że nie warto z Tobą zaczynać, bo ostatecznie on straci > na tym znacznie więcej. i będzie to dla niego naprawdę dotkliwa zemsta. Zgadzam sie z Toba,ale czasami nie mam ochoty marnowac mojego czasu na zemste na osobie,ktora nawet tego nie jest warta. Co innego jesli mam godnego przeciwnika,ktory do tego wyjatkowo mi zalazl za skore:> |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-18 13:02:24 |
"wpływy cywilizacyjne" > Zgadzam sie z Toba,ale czasami nie mam ochoty marnowac mojego czasu na > zemste na osobie,ktora nawet tego nie jest warta. Co innego jesli mam > godnego przeciwnika,ktory do tego wyjatkowo mi zalazl za skore:> jeśli nie jest wart zemsty, Twojej uwagi, to siłą rzeczy Cię nie ruszy, a dla Ciebie nie będzie istniał problem ;) |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-19 02:07:23 |
"wpływy cywilizacyjne" > jeśli nie jest wart zemsty, Twojej uwagi, to siłą rzeczy Cię nie ruszy, a > dla Ciebie nie będzie istniał problem ;) Czyli przyznajesz,ze sa sytuacje i ludzie,ktorych mozna po prostu olac,nie wysilajac sie na zemste?;> |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-19 11:32:27 |
"wpływy cywilizacyjne" > Czyli przyznajesz,ze sa sytuacje i ludzie,ktorych mozna po prostu olac,nie > wysilajac sie na zemste?;> chodzi mi o to, że jeśli kogoś możesz po prostu olać, nie zawracając sobie tym głowy, nie wysilając się przy tym, to i owszem - nie warto marnować czasu na niego. ale jeśli takie olewanie miałoby Cię kosztować jakiś wysiłek, to sprawa wygląda już zupełnie inaczej. |
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-18 04:52:57 |
"wpływy cywilizacyjne" Twoja postawa na "przeciwniku" - i powiem że jest to słodsze niekiedy niż sama zemsta . doprawdy? można to porównać ze słodką, starannie przygotowaną zemstą? Czy dokonałeś kiedyś zemsty ? |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-18 11:42:22 |
"wpływy cywilizacyjne" > Czy dokonałeś kiedyś zemsty ? tak. i wiem, że smakuje cudownie. znacznie lepiej niż udawanie niedostępnego. |
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-22 19:37:14 |
"wpływy cywilizacyjne" tak. i wiem, że smakuje cudownie. znacznie lepiej niż udawanie niedostępnego. cudownie smakuje myślenie o niej . Kiedy zemsta nie prowadzi do unicestwienia wroga , masz świadomość że ktoś może chcieć wyrównać rachunki . Jeżeli w Twoim sumieniu jest trochę miejsca na ludzkie uczucia możesz mieć poczucie skrzywdzenia kogoś .Jednym słowem łatwiej pisac o zemście niż jej dokonać . |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-17 11:08:04 |
"wpływy cywilizacyjne" > Jednym słowem > łatwiej pisac o zemście niż jej dokonać . mówienie nie daje efektów. gdy się mścisz, wiesz, że skrzywdzisz tą osobę. taki jest Twój cel. |
|
_Zloty_ [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-28 12:12:29 |
"wpływy cywilizacyjne" Vizard napisałeś o dojżałym liberalnym społeczństwie, a takowe jest ideologicznie najbardziej jednoskotowym modelem. Anarhii nie zaliczam do modeli, ponieważ kłóci się z czymś takim jak człowieczeństwo. Ale nie o tym. Co do kierunków rozwoju to chodzi o ogólne know-how, i bogactwo pieniężne, żadnego innego kierunku nie wyznacza bo nie może........... A co do wolności w społeczeństwie to z Twojej wypowiedzi wnioskuje, że poprostu nie odpowiadają Ci jego "kolory" mi również, dlatego ja nosze "różowe okulary" i robie to co lubię. A idąc dalej to wolność w społeczeństwie wymaga definicji bo jak wszyscy wiemy to są ramy prawa, samokontroli itp. Pozdr. Z. |
|
kv!k [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-09-29 02:34:00 |
"wpływy cywilizacyjne" IMO ludzie szukają pewnego uniwersalnego wzorca, w który będą mogli wpasować swoje dzieci, wnuki, prawnuki i całą resztę tego pierdolonego tałatajstwa w taki sposób, by żyło im się dobrze. Ale jakoś nigdy nie biorą pod uwagę, że nie ma dwojga identycznych ludzi, więc cała idea wzorca idzie się jebać. |
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-02 01:00:01 |
"wpływy cywilizacyjne" więc cała idea wzorca idzie się jebać. prosto i dobitnie ; szacunek :) |
|
Blood Luna [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-19 09:13:27 |
"wpływy cywilizacyjne" > I własnie chciałbym zdać pytanie , na ile cywilizacja zaburza nasze > naturalne mechanizmy psychologiczne , > na ile szeroko pojmowana normalność jest tak na prawdę normalna ? Nie > chodzi mi o wpływy religijne , Cywilizacja to stadna skłonność do psychicznego masochizmu. Oplatamy się różnymi rodzajami kajdan, wiążemy z ludźmi, z którymi nie chcemy mieć związku, pozwalamy sobie na owo zniewolenie, od którego we współczesnym świecie po prostu nie będzie ucieczki, a następnie konsekwentnie cierpimy, narzekamy - doprowadzamy się do tych frustracji, o których wspominasz. Co do płodzenia syna - wydaje mi się, że jest to jeden z nielicznych wzorców zaczerpniętych z "naturalnych mechanizmów psychologicznych". ;) Jednostka... jednostka, jeśli naprawdę jest siebie świadoma i dąży do rozwoju indywidualnego, powinna posiąść w tej mechanicznej dżungli umiejętność przemykania się między łańcuchami i obrożami, tak aby będąc jednocześnie częścią matrixa, mogła swobodnie hulać. ;) Ponoć nie można cofnąć ewolucji. Ale w przypadku człowieka wszystko, co pewne, jest najbardziej niestabilne. Ogólnie, zniechęca mnie ten temat. Prawdopodobnie uważam, że dyskusja taka podlega właśnie tym konsekwentnym cierpieniom i narzekaniom, chociaż ze względu na wczesną porę musiałabym poważnie przemyśleć, czy nie bredzę. :D |
|
VIZARD [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-26 16:56:36 |
"wpływy cywilizacyjne" /../Ponoć nie można cofnąć ewolucji. Ale w przypadku człowieka wszystko, co > pewne, jest najbardziej niestabilne. Ogólnie, zniechęca mnie ten temat. > Prawdopodobnie uważam, że dyskusja taka podlega właśnie tym konsekwentnym > cierpieniom i narzekaniom, chociaż ze względu na wczesną porę musiałabym > poważnie przemyśleć, czy nie bredzę. :D Nie bredzisz :) Nawet bardzo ciekawie ujęłaś temat / plus punkty za literacki styl :)/. Nie miałem na celu wywołania dyskusji na temat tego co nam przeszkadza i oddaniu się wspólnym narzekaniom . Raczej interesowało mnie na ile zdajemy sobie sprawę z tego co cywilizacja w nas zaszczepia a my niczym barany pędzone gdzieś tam, uznajemy te wpływy za swoje , wynikające z naszych wnętrz . Normalność oferowana przez kulturę jest normalnością opartą na ideach filozofów , czyli kwestiach kompletnie nierealnych . Napisałaś o hulaniu , obrożach i przemykaniu - czy mogłabyś wskazać sferę która ułatwiałaby to zadanie ? A dokładniej : od czego byś zaczęła i co zmieniła aby uczynić z owego hulania coś konstruktywnego , co sprawiło iż wyrwanoby tą postawę z obszaru mrzonek ? |
|
linal [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-10-22 20:34:40 |
"wpływy cywilizacyjne" Tak jak zacznę się zastanawiać to ... hmmm. Moje zdanie : Cywilizacja ma swoje pozytywne strony. Jakie zapewne zapytacie a no owszem takie. Mamy łatwy dostęp do wszystkiego co nam potrzebne do życia (żyjąc dawniej też było wszystko ale trudniej było to zdobyć, a ludzie leniwi i wszystko sobie muszą ułatwić) Człowiek lubi żyć w stadzie - są jednostki które tego nie lubią jak np. ja (3 to już tłok) ale większość lubi towarzystwo innych osobników tego samego gatunku Są i aspekty przepraszam, "religijne" wiadomo każda sekta lubi sie nawzajem tępiąc inne (ale to mniejsza o to) Aspekty zdrowotne, dostęp do medykamentów i inne szmery bajery Co do normalności. Jeśli na 10 ludzi 8 by nie piło to powiedzą ze to jest normalne, to samo tyczy sie reszty to co uważa większość za rzecz oczywistą, niekiedy wręcz za prawde bezwzględna przyjmują jako schemat i resztę do tego schematu podpinają, kto nie pasuje jest po prostu autsajderem. Cy takie zachowanie uniemożliwia nam rozwój? Moim zdaniem tak. Człowiek bardziej rozwinięty intelektualnie będzie przez nich traktowany jako osobnik inny, ewolucja swoje prawa ma (psychiczna jak i cielesna ewolucja) ale wedle niektórych taka ewolucja będzie nazywała sie choroba czy też wypaczeniem. Czy obecnie jesteśmy NORMALNI? Jeśli chodzi o nas ludzi poszukujących prawdy to myślę iż rozwijamy się tak jak powinno być a co do reszty to są zwykłe struchlałe owieczki, które boją się wszystkiego co nowe, lub czego nie są w stanie pojąć/zrozumieć. Co do strat cywilizacyjnych to sa oczywiste jak rozne jednostki mogą rozwijać się jednakowo? - nie są w stanie przez co powstają zupełne niedołęgi które sam bym z chęcią posłał do hadesu. Pozdro |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>


















