| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Pokrakk | 2007-11-27 - 09:52:58 | |
| Tiss | 2007-12-17 - 10:00:56 | |
| Cień | 2007-12-17 - 15:29:38 | |
| Tiss | 2007-12-17 - 16:40:00 | |
| Cień | 2007-12-17 - 18:25:01 | |
| Anouk | 2007-12-19 - 00:04:26 | |
| Tiss | 2007-12-19 - 00:40:10 | |
| Zoon | 2007-11-27 - 10:10:01 | |
| Pokrakk | 2007-11-27 - 10:29:32 | |
| Kostrzewska | 2007-11-27 - 16:17:39 | |
| Zerivael Azza | 2007-11-28 - 02:33:53 | |
| Pokrakk | 2007-11-29 - 09:49:45 | |
| Zerivael Azza | 2007-11-29 - 10:42:19 | |
| Kostrzewska | 2007-11-29 - 12:28:38 | |
| Zerivael Azza | 2007-11-29 - 12:43:24 | |
| Kostrzewska | 2007-11-29 - 12:45:40 | |
| Zerivael Azza | 2007-11-29 - 12:50:10 | |
| Pokrakk | 2007-11-30 - 10:29:55 | |
| Myszołów | 2007-11-27 - 11:26:40 | |
| Kostrzewska | 2007-11-27 - 16:28:55 | |
| Pokrakk | 2007-11-29 - 09:51:33 | |
| Kostrzewska | 2007-11-29 - 12:11:58 | |
| Pokrakk | 2007-11-30 - 10:21:26 | |
| Sol | 2007-11-27 - 17:57:39 | |
| Pokrakk | 2007-11-29 - 09:56:19 | |
| Sol | 2007-11-30 - 04:02:11 | |
| Malaavi | 2007-11-28 - 10:07:11 | |
| Pokrakk | 2007-11-29 - 10:10:53 | |
| Myszołów | 2007-11-29 - 10:16:59 | |
| Pokrakk | 2007-11-29 - 10:38:56 | |
| Myszołów | 2007-11-29 - 20:23:53 | |
| Cień | 2007-12-06 - 22:23:26 | |
| Malaavi | 2007-11-29 - 17:49:51 | |
| Kostrzewska | 2007-11-29 - 17:57:19 | |
| Malaavi | 2007-11-29 - 18:20:54 | |
| Zerivael Azza | 2007-11-30 - 07:27:09 | |
| Malaavi | 2007-12-01 - 09:06:37 | |
| Sirrush | 2007-12-06 - 11:44:33 | |
| Pokrakk | 2007-11-30 - 10:43:35 | |
| Myszołów | 2007-11-30 - 13:21:44 | |
| Malaavi | 2007-12-01 - 08:40:34 | |
| Pokrakk | 2007-12-18 - 08:52:04 | |
| Malaavi | 2007-12-18 - 09:19:35 | |
| Tiss | 2007-12-15 - 21:19:18 | |
| Zerivael Azza | 2007-12-18 - 03:54:02 | |
| Szatan_rotfl | 2007-11-28 - 12:45:34 | |
| Cień | 2007-11-28 - 16:43:45 | |
| Myszołów | 2007-11-28 - 18:12:36 | |
| Cień | 2007-11-28 - 22:39:51 | |
| Szatan_rotfl | 2007-11-28 - 22:31:33 | |
| Cień | 2007-11-28 - 23:26:21 | |
| Szatan_rotfl | 2007-11-28 - 23:30:01 | |
| Myszołów | 2007-11-28 - 23:34:08 | |
| Cień | 2007-11-28 - 23:40:20 | |
| Myszołów | 2007-11-29 - 10:12:48 | |
| Szatan_rotfl | 2007-11-28 - 23:40:58 | |
| Cień | 2007-11-28 - 23:46:33 | |
| Pokrakk | 2007-11-29 - 10:22:02 | |
| Tiss | 2007-12-01 - 20:23:42 | |
| Kostrzewska | 2007-12-02 - 00:25:30 | |
| Rebel | 2007-12-02 - 00:27:56 | |
| Kostrzewska | 2007-12-02 - 00:33:30 | |
| Tiss | 2007-12-02 - 13:38:02 | |
| Kostrzewska | 2007-12-02 - 17:28:38 | |
| Tiss | 2007-12-03 - 14:22:34 | |
| Asomvell | 2007-12-13 - 12:45:42 | |
| Zerivael Azza | 2007-12-18 - 03:47:43 | |
| Kostrzewska | 2007-12-18 - 11:05:50 | |
| Asomvell | 2007-12-18 - 11:15:44 | |
| Zerivael Azza | 2007-12-18 - 17:09:45 | |
| Asomvell | 2007-12-13 - 12:37:04 | |
| Anouk | 2007-11-28 - 18:54:42 | |
| Pokrakk | 2007-11-29 - 10:27:15 | |
| Anouk | 2007-11-29 - 13:51:16 | |
| Lina | 2007-11-28 - 19:02:15 | |
| Pokrakk | 2007-11-29 - 10:32:16 | |
| Pokrakk | 2007-11-29 - 10:33:55 | |
| Lina | 2007-11-30 - 14:58:15 | |
| Sirrush | 2007-12-06 - 11:13:55 | |
| Szatan_rotfl | 2007-12-08 - 17:40:05 | |
| Ob.Mintaj | 2007-12-10 - 22:40:40 | |
| Szatan_rotfl | 2007-12-11 - 06:33:57 | |
| Leone | 2007-12-07 - 18:45:21 | |
| Pokrakk | 2007-12-18 - 09:02:38 | |
| Leone | 2007-12-18 - 13:58:33 | |
| Zerivael Azza | 2007-12-09 - 09:19:10 | |
| Leone | 2007-12-09 - 18:24:14 | |
| Zerivael Azza | 2007-12-18 - 18:16:15 | |
| Leone | 2007-12-18 - 23:09:05 | |
| Sedit | 2008-01-12 - 19:10:52 | |
| Teufelin | 2008-01-28 - 17:54:05 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-27 09:52:58 |
Ostatni bastion Do napisania watku zainspirowal mnie kiedys Sabatiel. *** Wiele razy w swym zyciu spotykalem ludzi z pozoru wolnych. Wolnych od ograniczen wszelkiej masci, robiacych co chca i bedacych w tym pewnymi siebie. A jednak. Pozostawal w nich zawsze ostatni bastion - ostatnia bariera, ktorej nigdy nie przekraczali, ktora wyniesli z dziecinstwa spedzonego w otoczeniu ktorego nature wszyscy chyba az za dobrze znamy. Rola narzucona nam z chwila narodzin, ktorej czesto nie jestesmy nawet swiadomi a odgrywajac ja zamykamy sobie droge do pelnej samorealizacji. *** Plec. *** Mowi sie, ze ostatnimi czasy widoczna staje sie tendencja do... uh... zniewiesciania mezczyzn i zmeznienia kobiet. media szeptaja cos o odwroceniu rol spolecznych i tak dalej. Mysle, ze nie musze tego zbytnio rozwijac - wszakze licze na wasza intuicje. Mowi sie... Uwazam jednak ze wraz z rozwojem komunikacji, coraz to glebiej siegamy do wewnatrz samych siebie ukazujac te cechy, ktore dotad byly conajmniej skrywane w obawie przed spoleczna alienacja. Kobiety maja w sobie pierwiastek meski, mezczyzni zenski. Szklane oko kamery uwypukla znacznie ow element w kazdym z nas powiekszajac go do absurdalnych rozmiarow i falszujac tym samym obraz rzeczywistosci. Nie sadzicie? *** I dzis pytam wiec: Jak widzicie sie w powierzchownie rozumianej roli narzuconej wam przez spoleczenstwo - roli mezczyzny czy kobiety? Czy potraficie uzewnetrznic sie, samorealizowac i dazyc do rozwoju nawet gdy nie do konca - wydawaloby sie - wspolgra to z powszechna definicja waszej plci? Jak wiele jest w was kobiety w przypadku mezczyzna i jak wiele mezczyzny w przypadku kobiety? I jak to sie manifestuje? Czy moze dobrowolnie poddajecie sie tej zewnetrznej presji odgrywania "Prawdziwego Mezczyzny" czy "Prawdziwej Kobiety"? A jesli tak... To czymze jest wiec wasza zyciowa droga, jesli nie dreptaniem utartym szlakiem minionych pokolen? |
|
Tiss [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-17 10:00:56 |
hermafrodytyzm Wydaje się że w przyrodzie nic nie ginie ale można dostać i w nadmiarze. Żeby jeszcze trochę "namieszać" w Twoim temacie , to poniżej artykuł o interseksualistach (swoją drogą ilu ich jest w Polsce?) http://wiadomosci.onet.pl/1457936,2678,i_bog_stworzyl_trzecia_plec,kioskart.html <Odsuwając na bok (o ile to możliwe) ludzką tragedię nie mogę jednak opędzić się od myśli że pod kniec średniowiecza mistrzowie alchemii uznali by ich za wcielenie doskonałości umieszczając ich wizerunki jako ilustracje końcowego etapu procesu p s y cho lo gi cz ne go (nie chemicznego) , którego efektem finalnym jest osiągniecie pełni osobowości, boskiej doskonałości. > |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2007-12-17 15:29:38 |
hermafrodytyzm > Wydaje się że w przyrodzie nic nie ginie ale można dostać i w nadmiarze. > Żeby jeszcze trochę "namieszać" w Twoim temacie , to poniżej artykuł o > interseksualistach > (swoją drogą ilu ich jest w Polsce?) *** Trochę jest, skoro artykuł podaje że w Niemczech jest ich około 100 tyś. Częstość występowania tego schorzenia w Polsce szacuje się na 1/1000 porodów więc można sobie policzyć. Przy czym tzw. hermafrodytyzm prawdziwy (istnieją jednocześnie gonady żeńskie i męskie) występuje niezwykle rzadko. Najczęściej jest to hermafrodytyzm rzekomy - osoba o określonej płci genetycznej i gonadach ma na skutek zaburzeń hormonalnych morfologiczne cechy płci przeciwnej. > <Odsuwając na bok (o ile to możliwe) ludzką tragedię nie mogę jednak > opędzić się od myśli że pod kniec średniowiecza mistrzowie alchemii uznali > by ich za wcielenie doskonałości umieszczając ich wizerunki jako > ilustracje końcowego etapu procesu p s y cho lo gi cz ne go (nie > chemicznego) > , którego efektem finalnym jest osiągniecie pełni osobowości, boskiej > doskonałości. > *** Coś pewnie było na rzeczy. Współcześni psychologowie bowiem jasno wskazują że psychika każdego człowieka ma w sobie pierwiastki żeńskie i męskie. Najharmonijniej funkcjonuja te osoby które potrafią je w sobie doskonale połączyć - słowem mężczyźni rozumiejący kobiety i kobiety rozumiejące mężczyzn. |
|
Tiss [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-17 16:40:00 |
hermafrodytyzm > > *** > Coś pewnie było na rzeczy. Współcześni psychologowie bowiem jasno wskazują > że psychika każdego człowieka ma w sobie pierwiastki żeńskie i męskie. * To chyba głownie zasługa Junga? Na poparcie swojej teorii o archetypach (jako podświadomych powtarzających się motywach) oraz łączącej się z tym ściśle teorii o żeńskiej duszy mężczyzny i męskiej duszy kobiety, skrupulatnie dopatrywał się ich w całej znanej spuściźnie literackiej/ kulturowej/ podaniach, no i znalazł. ( A propo Cienia -- "Shadow" jest wg niego pierwszym archetypem z którym człowiek/pacjent musi się zmierzyć , dla swego zdrowia psychicznego sobie uświadomić i zaakceptować by kroczyć ścieżką wewnętrznego samodoskonalenia się/ osiągnięcia świadomej pełni. NO i jest najłatwiej dostrzegalny w kulturze masowej, to taki Batman... lub Mefisto... w każdym razie zawsze przeciwieństwo tego co świetnie o sobie wiemy lub co w sobie lubimy. ) * To doskonałe połączenie żeńskiego i męskiego "pierwiastka" alchemicy zwali boskimi zaślubinami duszy, weselem króla i królowej a z ich połaczenia powstawał hermafrodyta O jaki ładny: http://www.levity.com/alchemy/rosar10.html > Najharmonijniej funkcjonuja te osoby które potrafią je w sobie doskonale > połączyć - słowem mężczyźni rozumiejący kobiety i kobiety rozumiejące > mężczyzn. > * ideał Cieniu, ideał ;) |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2007-12-17 18:25:01 |
hermafrodytyzm > * ideał Cieniu, ideał ;) *** Ideałów nie ma, ale warto iść za przykładem japońskich producentów elektroniki, którzy powiedzieli sobie niegdyś, że do ideału będą dążyć. |
|
Anouk ( Czarownica-sekutnica ) Wysłano: 2007-12-19 00:04:26 |
hermafrodytyzm? > * To doskonałe połączenie żeńskiego i męskiego "pierwiastka" alchemicy > zwali boskimi zaślubinami duszy, weselem króla i królowej a z ich > połaczenia powstawał hermafrodyta Chciałam zwrócić tylko uwagę, że jest rozróżniane pojęcie hermafrodyty(/a) od androgynii psychicznej. To pierwsze rodzi konflikt wynikający z istnienia razem przeciwnych cech (i fizycznych i psychicznych), to drugie ma stanowić tą idealistyczną pełnię. Konflikt pierwszego ze stanów podkreśla nawet zlinkowany artykuł. Czy alchemikom nie chodziło przypadkiem o to drugie? |
|
Tiss [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-19 00:40:10 |
hermafrodytyzm? > > Chciałam zwrócić tylko uwagę, że jest rozróżniane pojęcie hermafrodyty(/a) > od androgynii psychicznej. To pierwsze rodzi konflikt wynikający z > istnienia razem przeciwnych cech (i fizycznych i psychicznych), to drugie > ma stanowić tą idealistyczną pełnię. Konflikt pierwszego ze stanów > podkreśla nawet zlinkowany artykuł. Czy alchemikom nie chodziło > przypadkiem o to drugie? * Ciekawa uwaga . Materiały które miałam na temat alchemicznych rycin stosowały wymiennie pojęcia hermafrodytyzm z androgynizmem. Ryciny są obrazkowym kodem w którym symbole określają zjawiska psychiczne (wg Junga). Więc pewnie androgynia/androgynizm lepiej pasuje :) na pewno pełniej oddaje sens |
|
Zoon ( ) ![]() Wysłano: 2007-11-27 10:10:01 |
Ostatni bastion > Pozostawal w nich zawsze ostatni bastion - ostatnia bariera, ktorej nigdy > nie przekraczali, ktora wyniesli z dziecinstwa spedzonego w otoczeniu > ktorego nature wszyscy chyba az za dobrze znamy. > > Rola narzucona nam z chwila narodzin, ktorej czesto nie jestesmy nawet > swiadomi a odgrywajac ja zamykamy sobie droge do pelnej samorealizacji. No i co z tego, że w naszej podświadomości często istnieje taki ostatni bastion? Przecież w realnym życiu szansa, gdy on nas ograniczy jest praktycznie żadna, bo tak daleko raczej nie zabrniemy. Mam tu na myśli skrajne rozwiązania. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-27 10:29:32 |
Ostatni bastion > No i co z tego, że w naszej podświadomości często istnieje taki ostatni > bastion? Przecież w realnym życiu szansa, gdy on nas ograniczy jest > praktycznie żadna, bo tak daleko raczej nie zabrniemy. Mam tu na myśli > skrajne rozwiązania. Wiec nie miej na mysli skrajnych rozwiazan, ok? Jestes mezczyzna, tak? Oto pare prykladow: Poczawszy od dziecinstwa w ktorym bawisz sie samochodzikami bo tak trzeba, poprzez okres dojrzewania i zabawy w doroslosc (potrafiles odmowic, gdy koledzy powolujac sie na twoja meskosc zachecali cie do picia, palenia czy bijatyk?), a na preferencjach seksualnych (chocby biernosc w lozku nie przystajaca mezczyznie, moj drogi) skonczywszy. Plus cala masa podobnych codziennych szpilek. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-11-27 16:17:39 |
Ostatni bastion > Jestes mezczyzna, tak? > > Oto pare prykladow: (...) Wczoraj o kurwice sie otarlam jak zobaczylam w jakiejs gazetce reklamowej "wymarzony prezent dla kazdej dziewczynki". Grajacy odkurzacz. Az mna zatrzeslo ;) Ale to troche OT ;) |
|
Zerivael Azza [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-28 02:33:53 |
Ostatni bastion > Oto pare prykladow: > > Poczawszy od dziecinstwa w ktorym bawisz sie samochodzikami bo tak trzeba co nie znaczy, że jest to słuszne -> http://pl.youtube.com/watch?v=MEtfuYu3o2s > poprzez okres dojrzewania i zabawy w doroslosc (potrafiles odmowic, gdy > koledzy powolujac sie na twoja meskosc zachecali cie do picia, palenia czy > bijatyk?) TAK! > a na preferencjach seksualnych (chocby biernosc w lozku nie > przystajaca mezczyznie, moj drogi) skonczywszy. A gówno prawa, to wszystko zależy od społeczeństwa i kultury w jakiej się wychowywałeś. W afryce jest takie plemię gdzie faceci są totalnie bierni w łóżku. To kobieta ma za zadanie zadowolić gościa - on sobie leży a kobitka ma zrobić wszystko żeby mu dogodzić. Jest też z tym związana chyba jedna z historyjek Cejrowskiego ale nie jestem pewien. :) > Jak widzicie sie w powierzchownie rozumianej roli narzuconej wam przez > spoleczenstwo - roli mezczyzny czy kobiety? Dobrze. Kobietą też mógłbym być ale faceci mnie nie pociągają :) |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 09:49:45 |
Ostatni bastion > > poprzez okres dojrzewania i zabawy w doroslosc (potrafiles odmowic, > gdy > > koledzy powolujac sie na twoja meskosc zachecali cie do picia, > palenia czy > > bijatyk?) > > TAK! No to ladnie. Czyzby podwazanie twej domniemanej meskosci trafialo w twoj czuly vel slaby punkt? > W afryce jest takie plemię gdzie faceci są totalnie bierni w > łóżku. To kobieta ma za zadanie zadowolić gościa - on sobie leży a kobitka > ma zrobić wszystko żeby mu dogodzić. To raczej przyklad skrajnego patriarchatu - kobieta jako interaktywna zabawka. > Dobrze. Kobietą też mógłbym być ale faceci mnie nie pociągają :) Az mam ochote niecnie i zlosliwie zapytac, czy chociaz probowales... |
|
Zerivael Azza [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 10:42:19 |
Ostatni bastion > No to ladnie. Czyzby podwazanie twej domniemanej meskosci trafialo w twoj > czuly vel slaby punkt? Podważanie mojej domniemanej męskości owszem trafia w mój czuły punkt. A jest czuły pewnie dla tego, że słońce tam nigdy nie zagląda :) Powiedz mi jeszcze co ma asertywność do podważanie mojej męskości. > To raczej przyklad skrajnego patriarchatu - kobieta jako interaktywna > zabawka. Wiesz, trzeba byłoby sprawdzić czy faktycznie w tym plemieniu kobieta jest traktowana przedmiotowo. Nie potrafię ci powiedzieć czy panował tam zupełny patriarchat czy też tylko takie mieli zwyczaje seksualne. > Az mam ochote niecnie i zlosliwie zapytac, czy chociaz probowales... Co miałem próbować? Po prostu jak widzę nagą kobietę, w ogólnie przyjętych normach uznawana za ładną, to pała od razu "furkocze mi jak ruski wentylator". Jak widzę nagiego faceta, ogólnie powiedziawszy niezłe ciacho, to nie mam do niego żadnego pociągu seksualnego. Tyle. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-11-29 12:28:38 |
Ostatni bastion > Po prostu jak widzę nagą kobietę, w ogólnie przyjętych > normach uznawana za ładną, to pała od razu "furkocze mi jak ruski > wentylator". Hehehe, the same here ;) > Jak widzę nagiego faceta, ogólnie powiedziawszy niezłe > ciacho, to nie mam do niego żadnego pociągu seksualnego. Tyle. I tak niezle ze umiesz powiedziec o facecie "niezle ciacho", bo wiekszosc heterofacetow jakich znam albo "nie wie czy on jest przystojny" albo wstydzi sie samemu to stwierdzic i wtedy slysze "Kosa, a ten koles jest przystojny?". |
|
Zerivael Azza [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 12:43:24 |
Ostatni bastion > > Po prostu jak widzę nagą kobietę, w ogólnie przyjętych > > normach uznawana za ładną, to pała od razu "furkocze mi jak ruski > > wentylator". > > Hehehe, the same here ;) To ty też masz pałe?? Wreszcie się ujawniłaś :P :D > I tak niezle ze umiesz powiedziec o facecie "niezle ciacho", bo wiekszosc > heterofacetow jakich znam albo "nie wie czy on jest przystojny" albo > wstydzi sie samemu to stwierdzic i wtedy slysze "Kosa, a ten koles jest > przystojny?". Ja z tym nie mam problemów. Co prawda gust mam nieco spaczony i nie wiem czy któraś kobieta by go podzielała. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-11-29 12:45:40 |
Ostatni bastion > To ty też masz pałe?? Wreszcie się ujawniłaś :P :D To sie nazywa coming-out :) Raczkowski moze sie schowac ;) > Ja z tym nie mam problemów. Co prawda gust mam nieco spaczony i nie wiem > czy któraś kobieta by go podzielała. Latynosi wysmarowani oliwka? ;) |
|
Zerivael Azza [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 12:50:10 |
Ostatni bastion > Latynosi wysmarowani oliwka? ;) Nie... musi mieć to coś :P hahahaha :D |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-30 10:29:55 |
Ostatni bastion > Podważanie mojej domniemanej męskości owszem trafia w mój czuły punkt. A > jest czuły pewnie dla tego, że słońce tam nigdy nie zagląda :) Powiedz mi > jeszcze co ma asertywność do podważanie mojej męskości. Sporo. Skoro dajesz sie sprowokowac, jak sam przyznajesz, w oparciu o owo podwazanie, to... Hmmm... Poza z wypietym tylkiem demonstracyjnie ukazujacym gdzie te prowokacje masz - jakby to powiedziec - nie przemawia do mnie. Mozesz zalozyc spodnie. > Wiesz, trzeba byłoby sprawdzić czy faktycznie w tym plemieniu kobieta jest > traktowana przedmiotowo. Nie potrafię ci powiedzieć czy panował tam > zupełny patriarchat czy też tylko takie mieli zwyczaje seksualne. Ale za to potrafisz przedstawic ten przyklad jako potwierdzenie swego stanowiska, choc sam pojecia o tym nie masz - jak sam przyznajesz :-) > Co miałem próbować? Po prostu jak widzę nagą kobietę, w ogólnie przyjętych > normach uznawana za ładną, to pała od razu "furkocze mi jak ruski > wentylator". Jak widzę nagiego faceta, ogólnie powiedziawszy niezłe > ciacho, to nie mam do niego żadnego pociągu seksualnego. Tyle. Cieszy. |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-27 11:26:40 |
Ostatni bastion > Jak widzicie sie w powierzchownie rozumianej roli narzuconej wam przez > spoleczenstwo - roli mezczyzny czy kobiety? Bardzo dobrze. Kobiecość to wspaniała sprawa. Można robić dużo rzeczy, których mężczyznom "nie wypada". Oczywiście dziala to też w drugą stronę. > Czy potraficie uzewnetrznic sie, samorealizowac i dazyc do rozwoju nawet > gdy nie do konca - wydawaloby sie - wspolgra to z powszechna definicja > waszej plci? Tak - chociażby jackassowanie. Ale nie zawsze jest to fajne. Czasami cholera mnie bierze, że to, co u faceta nie zwróciło by większej uwagi - u kobiety jest lekko szokujące. > Jak wiele jest w was kobiety w przypadku mezczyzna i jak wiele mezczyzny w > przypadku kobiety? Hm... ;) Jestem twarda, sam wiesz. Ale to wynika raczej z doświadczeń życiowych, niż z przewagi jakichś wydumanych pierwiastków we mnie. Poziom testosteronu mam - wbrew pozorom - niski. ;) > I jak to sie manifestuje? Np. Lubię się z kimś czasem na forum na bicie ustawiać :D Cień mówi do mnie: "Sie masz, stary cioto" ;) > Czy moze dobrowolnie poddajecie sie tej zewnetrznej presji odgrywania > "Prawdziwego Mezczyzny" czy "Prawdziwej Kobiety"? Po części tak, zwłaszcza, jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny. > A jesli tak... To czymze jest wiec wasza zyciowa droga, jesli nie > dreptaniem utartym szlakiem minionych pokolen? Czyli co? Mamy wszyscy zmienić płeć? Bo inaczej jesteśmy konformistami? ;) Ja tam się dobrze czuję z biustem, długimi włosami, kobiecym makijażem etc. Faktycznie - stąpam utartym szlakiem minionych pokoleń - nie da się ukryć, że nie jestem pierwszą kobietą na ziemi. ;) Ale snu mi to z powiek chyba nie powinno spędzać, hm? ;) pzdr. M. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-11-27 16:28:55 |
Ostatni bastion > Jak widzicie sie w powierzchownie rozumianej roli narzuconej wam przez > spoleczenstwo - roli mezczyzny czy kobiety? Bulimicznie ;) Tzn czasem uwielbiam, czasem az mnie dlawi gdy postrzegana jestem jako "ta ruda z cyckiem i piegami" a nie przez pryzmat tego co umiem. > Czy potraficie uzewnetrznic sie, samorealizowac i dazyc do rozwoju nawet > gdy nie do konca - wydawaloby sie - wspolgra to z powszechna definicja > waszej plci? Mysle ze tak. Ale nie mam parcia na kilof czy klucze francuskie :) > Jak wiele jest w was kobiety w przypadku mezczyzna i jak wiele mezczyzny w > przypadku kobiety? Jestem chodzaca kobiecoscia. Tylko przeklinam za duzo. > I jak to sie manifestuje? A nie moze po prostu byc? ;) > Czy moze dobrowolnie poddajecie sie tej zewnetrznej presji odgrywania > "Prawdziwego Mezczyzny" czy "Prawdziwej Kobiety"? Nie wiem. Czy to ze lubie gotowac czy ze robie rano makijaz swiadczy o tym ze poddalam sie presji? > A jesli tak... To czymze jest wiec wasza zyciowa droga, jesli nie > dreptaniem utartym szlakiem minionych pokolen? Wariacja na temat. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 09:51:33 |
Ostatni bastion > Czy to ze lubie gotowac czy ze robie rano makijaz swiadczy o tym > ze poddalam sie presji? Jak lubisz, to twoja sprawa. Makijazowac sie takze? > > A jesli tak... To czymze jest wiec wasza zyciowa droga, jesli nie > > dreptaniem utartym szlakiem minionych pokolen? > > Wariacja na temat. Musze wierzyc Ci na slowo. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-11-29 12:11:58 |
Ostatni bastion > Jak lubisz, to twoja sprawa. > > Makijazowac sie takze? Tak. Ale zadales pytanie czy poddalam sie presji, wiec pytam czy fakt ze nosze sukienki (ale juz nie buty z wysokim obcasem) swiadczy o tym ze sie jej poddalam? > > > A jesli tak... To czymze jest wiec wasza zyciowa droga, jesli > nie > > > dreptaniem utartym szlakiem minionych pokolen? > > > > Wariacja na temat. > Musze wierzyc Ci na slowo. Ktos kiedys powiedzial ze jesli chcesz zobaczyc swoja kobiete za lat 20, spojrz na jej matke. Moja mama jest przeciwienstwem wiekszosci mam (ku uciesze znajomych i przerazeniu ich matek), i ciesze sie ze jej wariacja na temat bycia kobieta i matka jest jaka jest. Moge isc utartym szlakiem bez wstydu, bo ten szlak jest prawie moim wymarzonym. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-30 10:21:26 |
Ostatni bastion > Ale zadales pytanie czy poddalam sie presji, wiec pytam czy fakt ze nosze > sukienki (ale juz nie buty z wysokim obcasem) swiadczy o tym ze sie jej > poddalam? Alez skad - nie gadajmy o powierzchownosci. Na mysli mialem raczej pewne zachowania, stereotypy, mity nawet; typowe dla powszechnie pojmowanej plci. |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-27 17:57:39 |
Ostatni bastion > Jak widzicie sie w powierzchownie rozumianej roli narzuconej wam przez > spoleczenstwo - roli mezczyzny czy kobiety? Zależy,o ile nie jest to stereotyp kobiety-"kury domowej",to pozostałe aspekty kobiecosci mi jak najbardziej odpowiadają.:) > Czy potraficie uzewnetrznic sie, samorealizowac i dazyc do rozwoju nawet > gdy nie do konca - wydawaloby sie - wspolgra to z powszechna definicja > waszej plci? Chodziłam do szkoly,gdzie wiekszoscia byly kobiety,obecnie to sie nie zmieniło.Wybrałam typowo "kobiecy" zawod i nie kierowalam sie niczym innym jak tylko swoja pasja,nigdy nie zwracałam uwagi na rolę,ktora narzucana jest przez nasza plec. Chociaz mezczyzni rowniez sie w tym zawodzie swietnie sprawdzaja,ale jest ich zdecydowanie mniej.Moze właśnie dlatego,że to takie "niemęskie"?;) > Jak wiele jest w was kobiety w przypadku mezczyzna i jak wiele mezczyzny w > przypadku kobiety? Chyba pół na pół;)Jesli chodzi o wyglad zewnetrzny-(podobno;)kobieco,jesli chodzi o charakter-mam do wielu spraw typowo meskie podejscie. > I jak to sie manifestuje? W moim zachowaniu,zdaniu na pewne tematy...sporo mozna by tu wymieniac.Czasami nie chce tego zbytnio manifestowac;) > Czy moze dobrowolnie poddajecie sie tej zewnetrznej presji odgrywania > "Prawdziwego Mezczyzny" czy "Prawdziwej Kobiety"? Jak juz mowiłam,moj zawod na to wskazuje,ale nie jest to spowodowane żadną presją. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 09:56:19 |
Ostatni bastion > Chodziłam do szkoly,gdzie wiekszoscia byly kobiety,obecnie to sie nie > zmieniło.Wybrałam typowo "kobiecy" zawod i nie kierowalam sie niczym innym > jak tylko swoja pasja,nigdy nie zwracałam uwagi na rolę,ktora narzucana > jest przez nasza plec. Chociaz mezczyzni rowniez sie w tym zawodzie > swietnie sprawdzaja,ale jest ich zdecydowanie mniej.Moze właśnie > dlatego,że to takie "niemęskie"?;) Moge sie pod tym podpisac obiema recami ;-) > > Jak wiele jest w was kobiety w przypadku mezczyzna i jak wiele > mezczyzny w > > przypadku kobiety? > > > Chyba pół na pół;)Jesli chodzi o wyglad zewnetrzny-(podobno;)kobieco,jesli > chodzi o charakter-mam do wielu spraw typowo meskie podejscie. Przykladowo? > W moim zachowaniu,zdaniu na pewne tematy...sporo mozna by tu > wymieniac.Czasami nie chce tego zbytnio manifestowac;) Przeciez sama nie musisz manifestowac tego swiadomie. Spojrzec potrafisz na siebie z boku, obiektywnie i opisac mi to? |
|
Sol [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-30 04:02:11 |
Ostatni bastion > > > Chodziłam do szkoly,gdzie wiekszoscia byly kobiety,obecnie to sie nie > > > zmieniło.Wybrałam typowo "kobiecy" zawod i nie kierowalam sie niczym > innym > > jak tylko swoja pasja,nigdy nie zwracałam uwagi na rolę,ktora > narzucana > > jest przez nasza plec. Chociaz mezczyzni rowniez sie w tym zawodzie > > > swietnie sprawdzaja,ale jest ich zdecydowanie mniej.Moze właśnie > > dlatego,że to takie "niemęskie"?;) > > Moge sie pod tym podpisac obiema recami ;-) Ciekawe czym sam sie zajmujesz?;) > > Chyba pół na pół;)Jesli chodzi o wyglad > zewnetrzny-(podobno;)kobieco,jesli > > chodzi o charakter-mam do wielu spraw typowo meskie podejscie. > > Przykladowo? Własna siostra twierdzi,ze jestem gejem!:D Ok,załozmy,dyskutuje na jakis temat ze znajomymi i powiedzmy kobiety nie zgadzaja sie z facetami,a ja zawsze podzielam zdanie tej drugiej grupy(chociaz nie zawsze sie do tego przyznaje;))Nudza mnie(a nawet mecza)gadki o kosmetykach,lazenie z kumpela na zakupy i czekanie godzinami,az sie na cos zdecyduje,za dlugie wysłuchiwanie zwierzeń...itp.Poza tym wole siedząc z piwem w reku przed tv zamówic pizze,niz sama cos ugotowac;)) (chociaz,z tego co wiem,faceci lepiej gotuja;) > > W moim zachowaniu,zdaniu na pewne tematy...sporo mozna by tu > > wymieniac.Czasami nie chce tego zbytnio manifestowac;) > > Przeciez sama nie musisz manifestowac tego swiadomie. Spojrzec potrafisz > na siebie z boku, obiektywnie i opisac mi to? Patrz wyżej;) |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-28 10:07:11 |
Ostatni bastion > Wiele razy w swym zyciu spotykalem ludzi z pozoru wolnych. nie chciales byc niegrzeczny :) > Rola narzucona nam z chwila narodzin, ktorej czesto nie jestesmy nawet > swiadomi a odgrywajac ja zamykamy sobie droge do pelnej samorealizacji. > Plec. Nie plec. To nie tylko rola, ale i.. plec. To narzucone czas jakis przed narodzinami. Potem fakt, dorabianie plciowego zachowania przez rodzicow czy babcie, "zostaw te lalki synku, na pewno CHCESZ bawic sie klockami, TAM". Itd, az do tendencji medialnych sinusoidalnych. Ja nie wiem jak teraz. Dawniej zrobilem sobie eksperyment z Cosmo, czytalem, a punkt G pojawial sie i znikal, co pare numerow (byc moze faza wydawania pisma byla dluzsza od fazy redaktor naczelnej i chodzilo o nakladanie lub znoszenie fal). Sa mody na kobiety silne, sa mody na kobiety kobiece, na pozwalanie mezczyznom na bycie meskimi MIMO mycia sie rano, a sa mody ktore MUSZA juz mezczyzn podzielic na meskich i myjacych sie metroseksualnych lalusiow z zenskim pierwiastkiem na 3/4 jestestwa. Bzdura. "facetem jestem i nic co meskie nie jest mi obce", najwyzej inne sa (tego/moje :P) proporcje. Nie ma mezczyzn mniej meskich, nie ma takich z zenskim pierwiastkiem. Sa mezczyzni wyzsi, silniejsi, pachnacy potem lub nie, z zarostem i bez, z porschem lub z gorszem, a jakies ekstrema rozkladu ich cech sa ekstremami rozkladu ich cech, a nie wyznacznikiem meskich logaryt.. pierwiastkow. > Mowi sie, ze ostatnimi czasy widoczna staje sie tendencja do... uh... > zniewiesciania mezczyzn i zmeznienia kobiet. media szeptaja cos o > odwroceniu rol spolecznych i tak dalej. Tam wyzej napisalem, jako matematyk, ze kazdy mezczyzna jest calkiem meski, z definicji. Trudniej podac pelna definicje mezczyzny, poza tym, ze jest meski. Raz jeszcze zdefiniujmy. Mezczyzni sa mescy, sa ludzcy, nie sa kobiecy. Kobiety sa kobiece, sa ludzkie, nie sa meskie. Bo kobiecosc to bycie kobieta, meskosc bycie mezczyzna. Czemu? Bo szerzej - meskosc to zachowanie charakterystyczne dla mezczyzny, ale kazde zachowanie jest IDEALNIE jednostkowe (uogolnienia spowodowalyby dobicie niejasnych pojec :P), czyli mezczyzna A, zachowujacy sie JAKKOLWIEK, zachowuje sie zawsze jak jeden z mezczyzn (dokladnie - jak A), a nie zachowuje sie tak zadna z kobiet. :) cbdu. Nie znosze gadania o pierwiastkach. Jakbym sie nie mogl czuc SOBA i z (o)sobistosci mojego istnienia nic nie wynikalo. FUJ. > Mowi sie... Bledy sie popelnia, gdy sie mowi za duzo. I zostala "ROLA", rola spoleczna mezczyzny i kobiety. Z pewnoscia najwazniejsze jest sikanie, srom sromem nazwano, bo zachodzilo kucanie, a nie stanie, przy sikaniu. A teraz role sie zmieniaja. Nie wiem, powiedz mi czy kobiety potrzebuja treningu zeby sikac tak zabawnie na stojaco? Nie znam sie na tym. Zle mowie. Nie "sie zmieniaja" a "sa zmieniane". Jakie to role? Boksera? Zolnierza? A pewnie, jak juz im sie sikanie spodobalo, to pomyslaly ze i reszta bedzie przyjemna. Nie wiem czy jest. Rola "spoleczna" oznacza jednak istnienie w spoleczenstwie i spelnianie w nim okreslonej funkcji, a nie w wojnie plci. Nie jest ta rola general lechtaczki, ktorym mezczyzna nie zostanie, powiedzmy, tylko, na przyklad, "element SPOLECZNY opiekujacy sie dziecmi w domu". Niekoniecznie w parze. Para to jest komor w sercu, para przedsionkow, wtedy funkcje sa przypisane. Tu sa role, czyli funkcje dostosowane do zdolnosci. Mezczyzni nie rodza, bo nie maja ktoredy, a kobiety nie biora tych mezczyzn od tylu (inaczej niz w zlosliwosci, nozem) bo nie maja czym (jak Boga da). Czy mozemy byc tym kim chcemy? Tak. Mamy wolnosc wyboru w ramach podzbioru rol, ktory opisuje nasze mozliwosci. Moge byc chory, moge miec fioletowy palec (srodkowy u nogi lewej) a nie moge zajsc w ciaze. Ale czemu te role mieszac ZAWSZE z plcia? Poczytaj o organizmach kolonijnych, ale najlepiej takich gdzie liczba plci jest rozna od 2. Podzial w kolonii wystepuje czesto, organizmy spelniaja rozne funkcje, wszystkie potrzebne spolecznosci (gdyby spolecznosc wykazywala jakies wartosci ponad kolonie glonow, to nawet to slowo byloby naduzyciem), stad roznice budowy, a stad, na powrot, funkcja. Kobiety, nie jako abstrakcyjne pojecie "plci", ale jako podzbior ludzi, sa kobietami przez biologiczne przystosowanie do czesci funkcji, mezczyzni podobnie, a nigdzie nie ma "biadolenia nad zlamanym paznokciem", czy "pracowaniem na dom" nawet wsrod tych funkcji, bo sprzezenie zwrotne nie nadaza za zmianami spolecznymi. Plec jest wiec niedookreslona, nie wiemy kto jest mezczyzna a kto kobieta, ale mozemy powiedziec ze ludzie sie dziela na mezczyzn i nie_mezczyzn badz kobiety i nie_kobiety. Bedzie poprawnie. Kazdy mezczyzna jest wtedy meski, bo taki jak mezczyzna. Kazda kobieta - kobieca (gdyz kobietowata?). Kazda rola konieczna (byc moze w obrebie mniejszej grupy spolecznej) - bedzie spelniana (z koniecznosci koniecznosci), kazda niekonieczna nie bedzie miec odniesienia do plci, bedzie rola SPOLECZNA, czyli jak przedmiot do wyboru na studiach. DOWOLNA. A Ty wszystko popisales przez "wolnosc". Czy ludziom nie wolno bylo byc soba? Zwac sie soba? Alez byli. Byli na przyklad "gejami zyjacymi w strachu przed odrzuceniem" i zyli, jako geje, w strachu przed odrzuceniem, wiec w tajemnicy. Bo bycie "ukrywaczem wlasnej cechy" to tez bycie kims, demonstrowanie cechy NIE JEST jej posiadaniem. Teraz wolno byc "gejem ktory wyglada na wolnego". Pewnie. Mozna byc "od niedawna rodzenstwem Wachowskich", bo plec sie da zmienic. Ale zanim ktos sobie zmieni plec jest SOBA, soba niezmienionym, potem - soba zmienionym. Moze byc soba ukrywajacym sie, soba otwartym, soba manifestujacym, soba z fioletowym palcem (boli mnie), a i tak jest sie soba. I nie jest to kwestia wolnosci bycia soba. Jest to kwestia "bycia kims, kto nie chce przy danych uwarunkowaniach spolecznych ponosic odpowiedzialnosci za manifestowanie swojej indywidualnosci". Da sie. Wolno wiec. Jak wolno kogos zabic, wystarczy chciec zycie spedzic w odosobnieniu. I teraz te presje odgrywania. Czytalem Gombrowicza sobie dawno temu. On jedzie z ta forma, moze nie zrozumial. Forma nie jest niezalezna od czlowieka. Niezalezne jest Zewnetrze, zdefiniowane jako "to co niezalezne" zeby bylo latwiej. To zewnetrze oddzialuje, a bedac niezaleznym nie moze byc ksztaltowalnym. Oddzialuje na czlowieka, czlowiek reaguje powstaniem czlowieka'. Czlowiek' jest wartoscia funkcji warunkow zewnetrznych okreslona na czlowieku. Tak? :) Kazda forma jest WLASNA, bo kazdy czlowiek' jest JUZ wyznaczony przez czlowieka, jest mu odpowiedni, przynalezy, malo tego. Nie wychodzi poza. Zawiera sie. --- Krocej - pozwolilem sobie zaanalizowac w nieczytelny sposob pojecia, z czego wyniklo ze nie tylko temat wymaga rozwazenia, jako nierozumiany, ale takze ze sposob przez Ciebie przedstawiony jest bledny. :) Taki mam humor, zgadnij czemu. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 10:10:53 |
Ostatni bastion > Bzdura. "facetem jestem i nic co meskie nie jest mi obce", najwyzej inne > sa (tego/moje :P) proporcje. > Nie ma mezczyzn mniej meskich, nie ma takich z zenskim pierwiastkiem. Sa > mezczyzni wyzsi, silniejsi, pachnacy potem lub nie, z zarostem i bez, z > porschem lub z gorszem, a jakies ekstrema rozkladu ich cech sa ekstremami > rozkladu ich cech, a nie wyznacznikiem meskich logaryt.. pierwiastkow. Nie ma i nie ma... A tam - inne nazewnictwo po prostu wynikajace z odmiennego punktu widzenia. > Raz jeszcze zdefiniujmy. > Mezczyzni sa mescy, sa ludzcy, nie sa kobiecy. > Kobiety sa kobiece, sa ludzkie, nie sa meskie. A co mi powiesz o transseksualistach? Co bedzie wedlug Ciebie wyznacznikiem plci? Poczucie plci czy jej fizyczne manifestacje? I co stoi wyzej? > Bo kobiecosc to bycie kobieta, meskosc bycie mezczyzna. Czemu? Bo szerzej > - meskosc to zachowanie charakterystyczne dla mezczyzny, ale kazde > zachowanie jest IDEALNIE jednostkowe (uogolnienia spowodowalyby dobicie > niejasnych pojec :P), czyli mezczyzna A, zachowujacy sie JAKKOLWIEK, > zachowuje sie zawsze jak jeden z mezczyzn (dokladnie - jak A), a nie > zachowuje sie tak zadna z kobiet. :) Jakies to niejasne. > A teraz role sie zmieniaja. Nie wiem, powiedz mi czy kobiety potrzebuja > treningu zeby sikac tak zabawnie na stojaco? Nie znam sie na tym. Zapytaj Sanguine. > Zle mowie. ;-) > Tu sa role, czyli funkcje dostosowane do zdolnosci. kwestia jedynie, by rozroznic te typowe dla umzyslu i niezwiazane zanadto z plcia i te skoligacone z fizycznoscia. > Mezczyzni nie rodza, bo nie maja ktoredy, a kobiety nie biora tych > mezczyzn od tylu (inaczej niz w zlosliwosci, nozem) bo nie maja czym (jak > Boga da). Od czego jest wspolczesna technika? > Ale czemu te role mieszac ZAWSZE z plcia? Poczytaj o organizmach > kolonijnych, ale najlepiej takich gdzie liczba plci jest rozna od 2. A coz one maja wspolnego z czlowiekiem? > Plec jest wiec niedookreslona, nie wiemy kto jest mezczyzna a kto kobieta, > ale mozemy powiedziec ze ludzie sie dziela na mezczyzn i nie_mezczyzn badz > kobiety i nie_kobiety. Bedzie poprawnie. Cieplo, cieplo... > Krocej A jednak mozna bylo? > - pozwolilem sobie zaanalizowac w nieczytelny sposob pojecia, z > czego wyniklo ze nie tylko temat wymaga rozwazenia, jako nierozumiany, ale > takze ze sposob przez Ciebie przedstawiony jest bledny. :) Ja z kolei mam silne wrazenie, ze w zapalczywym ograniczeniu matematycznego neofity probujesz niczym bohater "Pi" wszystko sprowadzac do owej ukochanej przez siebie krolowej nauk, podczas gdy niektore kwestie znacznie wdzieczniejszymi sa do ogarniecia za pomoca jej siostr i kuzynek. > Taki mam humor, zgadnij czemu. Kalkulator nie wystukuje zera? |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 10:16:59 |
Ostatni bastion > A co mi powiesz o transseksualistach? > > Co bedzie wedlug Ciebie wyznacznikiem plci? > > Poczucie plci czy jej fizyczne manifestacje? > > I co stoi wyzej? Znam dziewczynę, uwięzioną w ciele mężczyzny. Jest w stu procentach kobietą, jak dla mnie. Fizycznie wkrótce też będzie. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 10:38:56 |
Ostatni bastion > Znam dziewczynę, uwięzioną w ciele mężczyzny. Jest w stu procentach > kobietą, jak dla mnie. Fizycznie wkrótce też będzie. Podobno u czlowieka mozg kobiety rzeczywiscie fizycznie rozni sie od mozgu mezczyzny i to nawet w przypadku transseksualistow. Jaki wniosek? Okreslanie plci za pomoca tomografii? |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 20:23:53 |
Ostatni bastion > Jaki wniosek? > > Okreslanie plci za pomoca tomografii? Nie ma to, jak utrudniać sobie życie na siłę. Może według deklaracji danej osoby? Chyba zdanie samego zainteresowanego jest tutaj najważniejsze. |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2007-12-06 22:23:26 |
Ostatni bastion > Podobno u czlowieka mozg kobiety rzeczywiscie fizycznie rozni sie od mozgu > mezczyzny i to nawet w przypadku transseksualistow. > > Jaki wniosek? > > Okreslanie plci za pomoca tomografii? *** Wystarczy orientacja psychologiczna. Co Ci da tomografia?Toż możesz mieć 100% faceta o idealnie męskim organiźmie i genach a jednak czującego się kobietą. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 17:49:51 |
Ostatni bastion > A co mi powiesz o transseksualistach? Jesli sa mezczyznami, to sa mescy. Jesli kobietami - kobiecy. Prosciej - masz kolorowe figury. Kwadraty sa kwadratowe. Rozowe kwadraty sa kwadratowe. Rozowy nie wplywa na kwadratowosc. ok? > Co bedzie wedlug Ciebie wyznacznikiem plci? Zaloz nowy temat. Bo o ile latwo stwierdzic istnienie pojecia i jego dopelnienia i operowac na nich, o tyle trudno nikogo nie urazic mowieniem, ze juz pod pojecie nie pasuje :) Dlatego ja stwierdze, ze istnieje wiele podzialow, po wybraniu dowolnego podzialu, mezczyzni sa w nim mescy, kobiety sa kobiece. :) > Poczucie plci czy jej fizyczne manifestacje? Nieistotne dla sprawy. :) Ale IMO byloby to poczucie plci, dla cech bedacych poczuciami i fizyka, dla cech fizycznych. O. Wlasciwie, palce same napisaly, a to dobre. Blad polega na tym, ze bierze sie sredniego faceta, ktory jest wiekszy od sredniej kobiety, i wzrost jako ceche traktuje sie "mesko". Sila jest meska, wrazliwosc kobieca. To jakby powiedziec, ze czarne ptaki maja nocny pierwiastek, bo w sredniej nocy jest wiecej czarnego niz w srednim ptaku. Posrac sie idzie na taka logike. Za duzo pisze ostatnio wylgaryzmow. Czemu ja sie denerwuje? :) > I co stoi wyzej? Zakopane. > Jakies to niejasne. sam to stwierdzilem :) Ale sprawdzone. Wystarczy. > > Tu sa role, czyli funkcje dostosowane do zdolnosci. > > kwestia jedynie, by rozroznic te typowe dla umzyslu i niezwiazane zanadto > z plcia i te skoligacone z fizycznoscia. Ale z czym w fizycznosci? Tym bardziej - gdzie jest narzucenie? W psychice? A moze byt okresla swiadomosc, wiec w ciele? Czy cialo narzucone, a nie wybrane, ogranicza wolnosc? Jest tym ostatnim bastionem? (I dostaniemy Lema, nie pamietam tytulu, o tej planecie gdzie opanowano sztuke dowolnego zmieniania wlasnej formy. Duzo absurdow :) ) > > Mezczyzni nie rodza, bo nie maja ktoredy, a kobiety nie biora tych > > mezczyzn od tylu (inaczej niz w zlosliwosci, nozem) bo nie maja czym > (jak > > Boga da). > > Od czego jest wspolczesna technika? Od ograniczania. > > Ale czemu te role mieszac ZAWSZE z plcia? Poczytaj o organizmach > > kolonijnych, ale najlepiej takich gdzie liczba plci jest rozna od > 2. > > A coz one maja wspolnego z czlowiekiem? Z polowe genow, jesli byc dokladnym. > > Krocej > > A jednak mozna bylo? jakze! ale nie bylo trzeba. > > - pozwolilem sobie zaanalizowac w nieczytelny sposob pojecia, z > > czego wyniklo ze nie tylko temat wymaga rozwazenia, jako > nierozumiany, ale > > takze ze sposob przez Ciebie przedstawiony jest bledny. :) > > Ja z kolei mam silne wrazenie, ze w zapalczywym ograniczeniu > matematycznego neofity probujesz niczym bohater "Pi" wszystko sprowadzac > do owej ukochanej przez siebie krolowej nauk, podczas gdy niektore kwestie > znacznie wdzieczniejszymi sa do ogarniecia za pomoca jej siostr i > kuzynek. Jedynie jej sluzby. Ani neofita ze mnie, bo juz ta mata dlugie lata mi towarzyszy, ani bardzo matematyczny. Jak mam humor, tak przedstawiam zagadnienie :). Wiedzac, ze inne dziedziny w swej niekonkretnosci daja maluczkim pole do nierozumienia pojec, wybralem taka, gdzie pojecia okresla sie dokladnie, maluczcy moga tylko sensu nie zrozumiec. Jest o polowe lepiej. Bywaly tez przyklady informatyczne u mnie. To jak, pozmieniac? :) > > Taki mam humor, zgadnij czemu. > > Kalkulator nie wystukuje zera? Nie uzywam kalkulatorow. Tak wiec personalnie uczepiasz sie matematyki. Tematem jest moze "czemu nie nalezy matematycznie rozwazac problemow plci?" Zaloz taki. Udowodnij ze nie nalezy. Wtedy sie poddam. ;) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-11-29 17:57:19 |
Ostatni bastion > > > A co mi powiesz o transseksualistach? > > Jesli sa mezczyznami, to sa mescy. Jesli kobietami - kobiecy. A co to znaczy sa mezczyznami? Maja penis czy czuja sie facetami? |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 18:20:54 |
Ostatni bastion > > > > > A co mi powiesz o transseksualistach? > > > > Jesli sa mezczyznami, to sa mescy. Jesli kobietami - kobiecy. > > A co to znaczy sa mezczyznami? Maja penis czy czuja sie facetami? A fioletowy to znaczy kanciasty czy mniejszy niz 1 metr? Potraktuj to moze spokojniej. "penisaposiadajacy" to cecha, "mezczyznamibedacy" to cecha, "facetamisieczujacy" to cecha. Zeby okreslic jedna ceche, chcesz sie odwolac do drugiej. Spytasz potem kiedy sie ma penisa? A gdy sie ma 2? A gdy pol? Gdy sie ma w pelni funkcjonalnego? moze dzialac inaczej? impotenci go maja, czy tylko dany im zwis meski? A gdy i pochwe ktos ma? A kiedy sie czuje? Gdy sie czuje w co najmniej 4 dni w tygodniu? Ale kazdego tygodnia, czy co najmniej 27 tygodni w roku? Watek nie dotyczyl tego kto jest mezczyzna, kto nim nie jest. Dotyczyl rol, wynikajacych z "meskosci" czy "kobiecosci", czy tez "bycia mezczyzna", "bycia kobieta". Spytaliscie sie siebie, przed pytaniem mnie, o to kiedy pytanie mnie jest w ogole sensowne? "meski" to charakterystyczny dla mezczyzn. Zestaw cech meskich powstaje W OPARCIU o rzeczywistych facetow, takich, jacy sa, jesli kremuja sobie co godzine usta i piluja paznokcie to TO WLASNIE sa cechy (obecnie) meskie. Nie jest na odwrot, nie istnieje meskosc, do ktorej sie podklada facetow, by sprawdzic, ile maja pierwiastka swinki morskiej czy innego ustrojstwa. TYM BARDZIEJ bzdurne jest najpierw wyciaganie sredniej, potem sprawdzanie ktora cecha JAKKOLWIEK mocniej reprezentowana jest u wypadkowego mezczyzny niz wypadkowej kobiety, i tworzenie "meskosci" patologicznej NAWET w obrebie stanu meskiego. ot co. ;) |
|
Zerivael Azza [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-30 07:27:09 |
Ostatni bastion Aleś waćpan nagmatwał. Wg. mnie o facecie można powiedzieć, że jest męski dopóty dopóki jest pociągający dla płci przeciwnej (ew. homo...). Tak naprawdę męskość określają nie jakieś tam cechy tych "tru" chłopów tylko kobiety. To one decydują jaki facet powinien być, aby był atrakcyjny, poprzez wybieranie osobników o danym wyglądzie i cechach. A reszta aby nie być w tyle idzie jak to stado baranów właśnie w ten kierunek. Ergo - kobiety są przyczyną zniewieściałości mężczyzn obecnie, bo tacy faceci im się podobają. Ergo - kobiety z natury są po części lesbijkami. :D |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-01 09:06:37 |
Ostatni bastion > Aleś waćpan nagmatwał. Wg. mnie o facecie można powiedzieć, że jest męski > dopóty dopóki jest pociągający dla płci przeciwnej (ew. homo...). To ja moze wyjasnie nagmatwane na Twoim przykladzie. Masz NIEJASNE okreslenie "meski". Uwazasz ze jest jasne, gdy dorobisz do niego "= pociagajacy" dodajac druga, podobnie nieokreslona ceche? Uwazasz ze istnieje obiektywny sposob mierzenia pociagania i jasna granica, gdzie ktos jest pociagajacy? IMO bzdura, ale nie udowodnie bo nie musze. Gdyby cos takiego istnialo, to moznaby i meskosc bez problemu, jednoznacznie, stwierdzac. > Tak > naprawdę męskość określają nie jakieś tam cechy tych "tru" chłopów tylko > kobiety. Przymiotnik "meski" zdaje sie ma zwiazek z mezczyzna. To moje zdanie, szczerze watpie czy choc 30% forum da sobie z tym stwierdzeniem rade, ale coz, zaryzykuje. 1. NIE stwierdzam tu czym jest mezczyzna 2. stwierdzam ze jesli juz ktos jest mezczyzna, to z definicji jest meski i po klopocie. Okreslenie jest niejasne jak bylo. Ale jest INNYM, wyjasnie innym, okresleniem niz "pociagajacy". Dlatego ze.. > To one A ILE ich? Jedna wystarczy? Moze 17? moze pierwiastek sumy kwadratow ich wieku musi byc wiekszy od sredniej kontynentalnej ilosci urodzen w ciagu 13 lat? ILE tych kobiet potrzeba i jakich, by stwierdzic meskosc? 3. Jedna kobieta zmienia zdanie w ciagu zycia 4. tak naprawde w ciagu 10 minut. 5. 3 miliardy kobiet nie da w 2 roznych momentach takiej samej oceny. Niemozliwe w czasie jednego meskiego zycia. :) > decydują jaki facet powinien być, aby był atrakcyjny, 6. ale i tak nie sa w stanie wyrazic tego w sposob jasny. Tak wiec okreslenie "meski" bedzie dalej niejasne. A bez Twojego planu kobiety i tak beda na wszystko miec wlasne zdanie, nie jest to dziwne :) > poprzez wybieranie osobników o danym wyglądzie i cechach. A teraz czemu uwazasz, ze wybieraja "meskich" ? Kobiety nad tasma produkcyjna wybieraja "wadliwe" produkty, a w sklepie "wygodne"/"ladne" (czesciej ladne) rzeczy. Nie wezma spodni, dla ich spodniowatosci! Wezma spodnie owszem - pod wlasny gust. Ale on nie jest podporzadkowany jednej cesze! Co wiec robisz? Mnozysz 3 miliardy kobiet przez nieskonczona liczbe ich stanow, co daje nieskonczona ilosc wariantow meskosci. Ja okreslenie zawezam, choc nie wyjasniam. Ty dyskwalifikujesz okreslenie juz jako pojecie, nie oznacza ono NIC w zadnym ukladzie odniesienia. U mnie "wystarczy" stwierdzic kto mezczyzna jest :). > A reszta aby nie > być w tyle idzie jak to stado baranów właśnie w ten kierunek. Ergo - > kobiety są przyczyną zniewieściałości mężczyzn obecnie, bo tacy faceci im > się podobają. Ergo - kobiety z natury są po części lesbijkami. :D zniewiescialosc mezczyzn? HEH. Czy kaczki sa zrybione? Czy calkiem ptasie? Bo w wodzie czesto siedza, jesli nie wiesz. 7. kazda kaczka jest ptakiem Jesli wiec masz DOWOLNE kacze zachowanie, jest to zachowanie ptaka. Czyli jest to jedno z zachowan ptasich, nawet jesli kaczka sobie nurkuje. Majac zas mezczyzn, ktorzy zachowuja sie PODOBNIE do kobiet, NIE mozesz powiedziec ze sa kobiecy! Sa mescy, bo pozostajac mezczyznami TWORZA meskie zachowanie! Nie bylo meskosci bez mezczyzn, do ktorej pol obojnakow chciala sobie dazyc jak do idealu ustrojowego! W grupie organizmow zaczely powstawac roznice, gdy konieczny stal sie podzial funkcji. Tyle. Mozesz dostac dymorfizm plciowy, a wiec roznice miedzy plciami. Tak? A mozesz dostac i polimorfizm. Czemu nie? Dopiero wtedy mozna mowic o "zestawie cech grupy", gdy masz ta grupe! Przed wyodrebnieniem mezczyzn, nie ma cech meskich! Chcesz, to mow "cechy meskie przed rokiem 1986", "cechy meskie XIV wieku", a pewnie. Przyjmij grupe, nazwij mezczyznami i okreslaj meskosc jako roznice cech osobnikow z grupy i osobnikow spoza niej. Ale w terazniejszosci patrz na terazniejszych mezczyzn, nazwij ich cechy meskimi, a potem wniosek wyciagnij, czy meskosc sprzyja prokreacji, w jakich warunkach itp. BO TO JEST POPRAWNA kolejnosc. ;) Nie wyprowadzaj podzialu ludzi z pojec powstalych przypadkowo. Ta sama taktyka na prostszych przykladach doskonale pokazuje ze jest absurdalna, nie maskuj absurdalnosci za trudnym problemem :). |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-06 11:44:33 |
Ostatni bastion > Aleś waćpan nagmatwał. Wg. mnie o facecie można powiedzieć, że jest męski dopóty dopóki jest pociągający dla płci przeciwnej (ew. homo...). (...) * Masakra, namieszne w cholerę, a dlaczego nie przyjąć luźno, że facet to ten, który określa się jako facet? Lub założyć, bez posiadania takiego oświadczenia, że coś co ma penisa, klatę, a nie klatkę z piersiami - bedzie samcem. Resztę wątpliwości wyjaśnia się potem, tak czy inaczej, czyż nie? Co więcej, ostatecznie można zrobić testy DNA. * W większości przypadków zachowania pierwotne (instynktowne) u obu płuci determinowane są i tak hormonami, zaś te złożone wynikają z kultury (preferencji). Społecznie może być to wyznacznik męskości czy kobiecości, ale bywa to złudne, szczególnie kiedy się porówna dwie skrajnie różne kultury. > (...) Ergo - kobiety są przyczyną zniewieściałości mężczyzn obecnie, bo tacy faceci im się podobają. Ergo - kobiety z natury są po części lesbijkami. :D * Dobre :D:D:D:D * Pozdro |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-30 10:43:35 |
Ostatni bastion > > > A co mi powiesz o transseksualistach? > > Jesli sa mezczyznami, to sa mescy. Jesli kobietami - kobiecy. > > Prosciej - masz kolorowe figury. > Kwadraty sa kwadratowe. Rozowe kwadraty sa kwadratowe. Rozowy nie wplywa > na kwadratowosc. > > ok? Daj spokoj. Osmieszasz sie. Osobnik ma jaja i pale - to jest to facet. Ma cycki i pipe - to jest kobieta. Czarny jest czarny a bialy jest bialy - bez odcieni szarosci. Jakbym slyszal Kaczynskiego. > > Poczucie plci czy jej fizyczne manifestacje? > > Nieistotne dla sprawy. :) No nieeee... > To jakby powiedziec, ze czarne ptaki maja nocny > pierwiastek, bo w sredniej nocy jest wiecej czarnego niz w srednim ptaku. > Posrac sie idzie na taka logike. Rozmyta logika? > Za duzo pisze ostatnio wylgaryzmow. Czemu > ja sie denerwuje? :) Bo twoja zerojedynkowa wizja swiata nie jest dosc precyzyjna do ustanowienia strawnego opisu rzeczywistosci? > Tym bardziej - gdzie jest narzucenie? W psychice? A moze byt okresla > swiadomosc, wiec w ciele? Czy cialo narzucone, a nie wybrane, ogranicza > wolnosc? Jest tym ostatnim bastionem? W psychice, jako zbiorze doswiadczen, wplywow, ustepstw i wlasnzch decyzji. Nie zawsze zgodnych z poczuciem wywodzacym sie juz raczej z jej glebszych nieswiadomych warstw. >> Tak wiec personalnie uczepiasz sie matematyki. Tematem jest moze "czemu > nie nalezy matematycznie rozwazac problemow plci?" Odpowiedz - bo utrudnia to zrozumienie tematu. Podoba ci sie to czy nie, ale jestesmy tak zabawnie skonstruowani, ze do opisu wlasnych wewnetrznych swiatow znacznie latwiej uzyc rozmytej i subiektywnej logiki, rzeklbym o cechach humanistyczych, niz jasnej i sztywnej logiki matematycznej. Nie mowie ze matematyka jest be. Jest OK. Tylko nie do wszystkiego jej opisy sa rownie celne i latwe do przyswojenia. Sprawa plci jest jednym z tych wyjatkow. > Wtedy sie poddam. ;) Poddaj sie, poki jeszcze ty o tym decydujesz. |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-30 13:21:44 |
Ostatni bastion > Daj spokoj. > > Osmieszasz sie. > > Osobnik ma jaja i pale - to jest to facet. > > Ma cycki i pipe - to jest kobieta. > > Czarny jest czarny a bialy jest bialy - bez odcieni szarosci. > > Jakbym slyszal Kaczynskiego. Bo widzisz, pan Malaavi jest takim intelektualnym dorobkiewiczem, parweniuszem umysłowym tego forum. Poglądy (a często niestety również maniery) ma jak kowal ze wsi galicyjskiej, ale wychodzi z założenia, że im bardziej pogmatwa wywód, tym bardziej "intelektualnie" on wypadnie. ;) pzdr. M. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-01 08:40:34 |
Ostatni bastion > > Prosciej - masz kolorowe figury. > > Kwadraty sa kwadratowe. Rozowe kwadraty sa kwadratowe. Rozowy nie > wplywa > > na kwadratowosc. > > > > ok? > > Daj spokoj. > > Osmieszasz sie. Podwazasz kwadratowosc kwadratow? Nie ma przykladow za latwych, czy wiec byl za trudny? > Osobnik ma jaja i pale - to jest to facet. Niekoniecznie. > Ma cycki i pipe - to jest kobieta. A gdy ma jednoczesnie wszystko, to jest dwojgiem ludzi? > Czarny jest czarny a bialy jest bialy - bez odcieni szarosci. Alez sa. Tyle ze szary jest szary. Czerwony - czerwony. Zolty jest zolty. Ty chcesz pomieszac cechy. Stwierdzic ze rozne cechy wzajemnie siebie oznaczaja. To bzdura. > Jakbym slyszal Kaczynskiego. Jesli slyszysz glosy, moze odszkodowanie uzyskasz? Skontaktuj sie z lekarzem. > > > Poczucie plci czy jej fizyczne manifestacje? > > > > Nieistotne dla sprawy. :) > > No nieeee... jesli masz cos do powiedzenia, powiedz. Na razie kazesz zgadywac czego chcesz, jestes wiec baba i masz ciote, jesli juz jestesmy w temacie plci. > > To jakby powiedziec, ze czarne ptaki maja nocny > > pierwiastek, bo w sredniej nocy jest wiecej czarnego niz w srednim > ptaku. > > Posrac sie idzie na taka logike. > > Rozmyta logika? Nie. Posrana. Rozmyta jest czyms zupelnie innym, lepiej sie poducz przed stosowaniem mniej jasnego dla siebie okreslenia do kazdego wlasnego bledu. > > Za duzo pisze ostatnio wylgaryzmow. Czemu > > ja sie denerwuje? :) > > Bo twoja zerojedynkowa wizja swiata nie jest dosc precyzyjna do > ustanowienia strawnego opisu rzeczywistosci? Nie. Nie tylko nie jest to powodem, ale wcale to nie zachodzi. Myslimy dalej. > W psychice, jako zbiorze doswiadczen, wplywow, ustepstw i wlasnzch > decyzji. A ktores ustepstwo nie jest wlasne? Tak naprawde to samo doswiadczenie moze miec rozny wplyw, ale rozne doswiadczenia - ten sam. Bywa. Bywa roznie. Czyli i wplywy i ustepstwa sa personalizowane. Sa wlasne. Osobiste. Dalej nie wyjasniles gdzie tracisz na wolnosci. > >> Tak wiec personalnie uczepiasz sie matematyki. Tematem jest moze > "czemu > > nie nalezy matematycznie rozwazac problemow plci?" > > Odpowiedz - bo utrudnia to zrozumienie tematu. Umozliwia. Jestes wasc rolnikiem, ktory ma pole na gorce i nigdy nie trafia z iloscia ziarna, bo nie zna powierzchni :). Dobrze mowi, ze matematyka sie nie naje, dobrze, ze mu problem skomplikuje. Dobrze by tez mowil, ze matematyk mu to pole policzy i po klopocie bedzie :). > Podoba ci sie to czy nie, ale jestesmy tak zabawnie skonstruowani, Widze na awatarze, jak "jestesmy". Zabawnie. uhm. > ze do > opisu wlasnych wewnetrznych swiatow znacznie latwiej uzyc rozmytej i > subiektywnej logiki, Tak. Logiki nielogicznej formalnie. Nie mow "rozmytej". Mow "mentalnej" na przyklad. Opartej o poczucie zaleznosci. Tej wlasnie logiki, ktora doprowadzila do kazdego bledu w historii. > rzeklbym o cechach humanistyczych, niz jasnej i > sztywnej logiki matematycznej. A tych bledow w historii bylo juz kilka. > Nie mowie ze matematyka jest be. > > Jest OK. > > Tylko nie do wszystkiego jej opisy sa rownie celne i latwe do > przyswojenia. Celne podobno sa. Latwe nie. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-18 08:52:04 |
Ostatni bastion > Podwazasz kwadratowosc kwadratow? Nie ma przykladow za latwych, czy wiec > byl za trudny? Podwazam interpretacje kwadratowosci kwadratow. Mozna je postryegac wszakze inaczej. > A gdy ma jednoczesnie wszystko, to jest dwojgiem ludzi? A znasz takiego? > Alez sa. Tyle ze szary jest szary. Czerwony - czerwony. Zolty jest zolty. > Ty chcesz pomieszac cechy. Stwierdzic ze rozne cechy wzajemnie siebie > oznaczaja. To bzdura. Nie. Cechy zawieraja sie w pewnej skali. Nawet w RGB szarosc ma kilka tysiecy odcieni i odpowiadajacych im dokladnie liczb. Kazda szarosc jest inna, z tym ze w przypadku ludzi nie mozna tak precyzyjnie jak w grafice okreslic ich skali owej szarosci. A ty wrzucasz kazda szarosc, kazda czerwien i zielen do jednego worka, jakby formalnie kazdy ich odcien nie byl w istocie innym kolorem. > jesli masz cos do powiedzenia, powiedz. Na razie kazesz zgadywac czego > chcesz, jestes wiec baba i masz ciote, jesli juz jestesmy w temacie plci. O jakaz celna, elokwentna riposta. Jakie to mile. Nie spodziewalem sie, ze stac Cie na az tyle. > > Rozmyta logika? > > Nie. Posrana. > Rozmyta jest czyms zupelnie innym, lepiej sie poducz przed stosowaniem > mniej jasnego dla siebie okreslenia do kazdego wlasnego bledu. Zauwazyles ten pytajniczek? To ja sie Ciebie pytam o te logike. Czuj sie zaszczycone i wyrozniony - mozesz teraz zablysnac. Blyskaj. > Widze na awatarze, jak "jestesmy". Zabawnie. uhm. O, znow ta celna elokwentna riposta. Doprawdy, jestes taki zabawny. *** Reszte twego postu kasuje, gdyz prowadzi do coraz to wiekszej ilosci owych... hmmm... (belkot)... |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-18 09:19:35 |
Ostatni bastion > > > Podwazasz kwadratowosc kwadratow? Nie ma przykladow za latwych, czy > wiec > > byl za trudny? > > Podwazam interpretacje kwadratowosci kwadratow. > > Mozna je postryegac wszakze inaczej. To wlasnie ciekawe. Czy kwadrat jest czyms, co mozna roznie postrzegac, czy wlasnie rozne cosie mozna postrzegac wlasnie jako TE SAME kwadraty. > > A gdy ma jednoczesnie wszystko, to jest dwojgiem ludzi? > > A znasz takiego? jakos nie ostatnio. > > Alez sa. Tyle ze szary jest szary. Czerwony - czerwony. Zolty jest > zolty. > > Ty chcesz pomieszac cechy. Stwierdzic ze rozne cechy wzajemnie siebie > > > oznaczaja. To bzdura. > > Nie. Cechy zawieraja sie w pewnej skali. > > Nawet w RGB szarosc ma kilka tysiecy odcieni i odpowiadajacych im > dokladnie liczb. tak. Ale jedne nie oznaczaja drugich! > Kazda szarosc jest inna, z tym ze w przypadku ludzi nie mozna tak > precyzyjnie jak w grafice okreslic ich skali owej szarosci. Oczywiscie. I NIJAK sie to ma do tematu. > A ty wrzucasz kazda szarosc, kazda czerwien i zielen do jednego worka, > jakby formalnie kazdy ich odcien nie byl w istocie innym kolorem. Nie. Ja stwierdzam, ze moge sobie dany zakres kolorow jakos nazwac. Jeszcze raz, bo jak nie wyjasnie, to dalej bedziesz na aut odpowiadal :) Moze byc na kolorach. Ja stwierdzam, ze z zestawu kolorow (nawet nieskonczonego), kolory o identycznych wspolrzednych (gdyby rozciagnac skale do calego przedzialu, lacznie z ulamkami, l. niewymiernymi) moge sobie nazwac szaroscia. Kazdy szary (NAZWANY tak dla mojej oceny prywatnej) jest wowczas szary. Tautologia, ale praktyczna i prawidlowa. Ty masz dwa okreslenia, zamiast "meski" i "penisamajacy" wezmy cos mniej znaczacego, "boliowy" i "zemdentny". Dopasowujesz im jakies kolory, a potem nagle, bez uzasadnienia, sprowadzasz jedno do drugiego. Jakbys powiedzial, ze byc fioletowym to byc zielonym. byc szarym - to byc czerwonym, lekko przesunietym na roz. CZEMU?? Jesli JEDNEGO koloru juz sie nie da okreslic obiektywnie, to tym bardziej 2, by je zrownac wzajemnie. |
|
Tiss [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-15 21:19:18 |
Ostatni bastion > > (I dostaniemy Lema, nie pamietam tytulu, o tej planecie gdzie opanowano > sztuke dowolnego zmieniania wlasnej formy. Duzo absurdow :) ) > * obstawiam któreś opowiadanie z Dzienników Gwiazdowych. W każdym razie opowiadanie gdzie narratorem jest Ijon Tichy. |
|
Zerivael Azza [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-18 03:54:02 |
mały OT > > > > > (I dostaniemy Lema, nie pamietam tytulu, o tej planecie gdzie > opanowano > > sztuke dowolnego zmieniania wlasnej formy. Duzo absurdow :) ) > > > > * obstawiam któreś opowiadanie z Dzienników Gwiazdowych. W każdym razie > opowiadanie gdzie narratorem jest Ijon Tichy. ach, Lem wymiata... jego słowotwórcze zapędy w każdej książce powalają na kolana :) a w dziennikach szczególnie :) |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-28 12:45:34 |
Ostatni bastion Ostatnio mój znajomy powiedział mi, że każda istota ludzka jest biseksualna :> Oczywiście się zbuntowałem, ale nie wiem co o tym myśleć :) |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2007-11-28 16:43:45 |
Ostatni bastion > Oczywiście się zbuntowałem, ale nie wiem co o tym myśleć :) *** Każda może nie, ale wg niektórych statystyk mniej lub bardziej nasilone skłonności biseksualne ma mieć 70% ludzi. |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-28 18:12:36 |
Ostatni bastion > *** > Każda może nie, ale wg niektórych statystyk mniej lub bardziej nasilone > skłonności biseksualne ma mieć 70% ludzi. Znamienne, że właśnie Ty to piszesz... ;) |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2007-11-28 22:39:51 |
Ostatni bastion > Znamienne, że właśnie Ty to piszesz... ;) *** Jesteś niesamowity Sherloku, trafnie wydedukowałeś na podstawie ilości userów posiadających akademicką wiedzę z zakresu fizjologii zachowań seksualnych ludzi, że pewnie zabiorę głos na powyższy temat. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-28 22:31:33 |
Ostatni bastion > *** > Każda może nie, ale wg niektórych statystyk mniej lub bardziej nasilone > skłonności biseksualne ma mieć 70% ludzi. Hmm, czyli wychodzi, że 3 na 4 osoby są w połowie pedałami. Aż strach pomyśleć co by się stało, gdyby to powiedzieć powiedzmy 40-osobowej grupie kiboli :P |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2007-11-28 23:26:21 |
Ostatni bastion > Hmm, czyli wychodzi, że 3 na 4 osoby są w połowie pedałami. Aż strach > pomyśleć co by się stało, gdyby to powiedzieć powiedzmy 40-osobowej grupie > kiboli :P *** Myślę że raczej to wygląda tak - większość ludzi jest zasadniczo heteroseksualna, w kierunku przeciwnej płci ukierunkowuje się ich popęd płciowy. Natomiast w określonych sytuacjach (określone stany emocjonalne, specyficzny typ urody) mogą się też ujawniać skłonności do osób tej samej płci. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-28 23:30:01 |
Ostatni bastion > *** > Myślę że raczej to wygląda tak - większość ludzi jest zasadniczo > heteroseksualna, w kierunku przeciwnej płci ukierunkowuje się ich popęd > płciowy. Natomiast w określonych sytuacjach (określone stany emocjonalne, > specyficzny typ urody) mogą się też ujawniać skłonności do osób tej samej > płci. No dobra, a zauważyłeś u np. siebie coś takiego? Chodzi mi o medyczną obserwację, przysięgam że słowa nie powiem jak mi powiesz, że jakiś facet Ci się spodobał :D Może być na priva ;) Ja ze swojej strony powiem, że w życiu nie wydał mi się atrakcyjny żaden facet. Lucky me :) |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-28 23:34:08 |
Ostatni bastion mogą się też ujawniać skłonności do osób tej > samej > > płci. > > No dobra, a zauważyłeś u np. siebie coś takiego? On nie zauważył. Ale cała reszta jednej z nadmorskich knajp - owszem. M. :> |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2007-11-28 23:40:20 |
Ostatni bastion > On nie zauważył. Ale cała reszta jednej z nadmorskich knajp - owszem. *** Kolega Myszołów pała do mnie skrytym, a nieodwzajemnionym uczuciem. Ale niestety takie jest życie, mimo odpowiedniego stroju nie da się zamaskować w jej komórkach chromosomu Y, co dyskwalifikuje ją jako potencjalny obiekt moich miłosnych atencji. I to nawet gdyby w końcu za moją zawodową radą skorzystał(a) wreszcie z usług Kliniki Urologii gdańskiej Akademii Medycznej, która przoduje w naszym kraju w zabiegach zmiany płci. |
|
Myszołów [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 10:12:48 |
Ostatni bastion > > > On nie zauważył. Ale cała reszta jednej z nadmorskich knajp - > owszem. > > *** > Kolega Myszołów pała do mnie skrytym, a nieodwzajemnionym uczuciem. I to nie od dziś, mój Ty mały chłopcze okrętowy :) Ale > niestety takie jest życie, mimo odpowiedniego stroju nie da się zamaskować > w jej komórkach chromosomu Y, co dyskwalifikuje ją jako potencjalny obiekt > moich miłosnych atencji. Teraz tak mówisz - ostatnio pod wpływem rumu śpiewałeś inaczej... :> > I to nawet gdyby w końcu za moją zawodową radą skorzystał(a) wreszcie z > usług Kliniki Urologii gdańskiej Akademii Medycznej, która przoduje w > naszym kraju w zabiegach zmiany płci. Ale ja ni chcę zmieniać płci na męską, nie proś mnie. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-28 23:40:58 |
Ostatni bastion > On nie zauważył. Ale cała reszta jednej z nadmorskich knajp - owszem. Wiesz, kiedy ktoś mówi facetowi, że jest pedałem - to jest nic. Problem jest wtedy, kiedy on się nie buntuje :D |
|
Cień ( The Last Demon ) Wysłano: 2007-11-28 23:46:33 |
Ostatni bastion > No dobra, a zauważyłeś u np. siebie coś takiego? Chodzi mi o medyczną > obserwację, przysięgam że słowa nie powiem jak mi powiesz, że jakiś facet > Ci się spodobał :D Może być na priva ;) *** A co tu jest do ukrycia?Zabawne jest jak bardzo nawet na ponoć libertyńskim portalu ulegamy stereotypom i przyjętym wzorcom oceny ludzkich zachowań. Oczywiście jako że chętnie zagłębiam się w zakamarki swojego umysłu i niszczę ochoczo wszelkie mentalne tabu to usiłowałem stworzyć modelową sytuację, w której jakikolwiek facet byłby atrakcyjny dla mnie, czego nie udało mi się zrobić. A w realu tym bardziej. No, ale ja mam dość mało wyrafinowane i oryginalne podejście do sfery seksualnej, więc nie można mnie chyba traktowac jak dobry obiekt. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 10:22:02 |
Ostatni bastion > *** > Każda może nie, ale wg niektórych statystyk mniej lub bardziej nasilone > skłonności biseksualne ma mieć 70% ludzi. Taaak... Czyli u wiekszosci te sklonnosci moglyby byc gaszone przez presje spoleczna, za to zawsze znalazloby sie pare jednostek u ktorych presja bylaby niewystarczajaca (ewentualnie ona same bylyby zbyt silne?). Ladnie tlumaczyloby to geneze wszelkich napiec seksualnych byc moze. |
|
Tiss [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-01 20:23:42 |
Ostatni bastion > Każda może nie, ale wg niektórych statystyk mniej lub bardziej nasilone > skłonności biseksualne ma mieć 70% ludzi. A mnie zdarza sie, od czasu do czasu , że nowo-poznani mężczyźni SUGERUJĄ że jestem bi uzasadniając to tym że jestem bardzo kobieca. Są bardzo rozczarowani gdy prostuję tą opinię. Czy są jakieś badania wyjaśniające takie podejście ? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-12-02 00:25:30 |
Ostatni bastion > Czy są jakieś badania wyjaśniające takie podejście ? Wyjasniajace fascynacje kobietami homo badz stereo? Na to nie trzeba badan ;) Polowa facetow ktorym przedstawialam JA miala nadzieje na trojkat i nie przeszkadzalo im mowienie ze sobie wystarczamy ;) Ciekawe natomiast ze dziewczyny nie leca na homikow z nadzieja na trojkat ;) |
|
Rebel [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-02 00:27:56 |
Ostatni bastion > > Czy są jakieś badania wyjaśniające takie podejście ? > > Wyjasniajace fascynacje kobietami homo badz stereo? > > Na to nie trzeba badan ;) Polowa facetow ktorym przedstawialam JA miala > nadzieje na trojkat i nie przeszkadzalo im mowienie ze sobie wystarczamy > ;) > > Ciekawe natomiast ze dziewczyny nie leca na homikow z nadzieja na trojkat > ;) Kosa kocham Cię :D |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-12-02 00:33:30 |
Ostatni bastion > > Ciekawe natomiast ze dziewczyny nie leca na homikow z nadzieja na > trojkat > > ;) > > Kosa kocham Cię :D No mam nadzieje ;) No ale zeby czatu nie robic. Przez kilka miesiecy obserwowalam jak moj homokolega robil furore wsrod moich kolezanek i ogolnie kobiet. Nie wiem czy wynikalo to z uwielbienia zakupow, ostrego jezyka (kurwa, Twoja dupa wyglada na dwa razy wieksza w tej kiecce) czy ogromnej ilosci ciepla jaka wydzielal (tzn. lubil sie przytulac i takie tam). I te panny wszystko by oddaly za kilka minut z S. sam na sam, ale jak pojawial sie temat jego faceta to zaraz klimat sie zmienial... Hmmm.. |
|
Tiss [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-02 13:38:02 |
Ostatni bastion > > Przez kilka miesiecy obserwowalam jak moj homokolega robil furore wsrod > moich kolezanek i ogolnie kobiet. Nie wiem czy wynikalo to z uwielbienia > zakupow, ostrego jezyka (kurwa, Twoja dupa wyglada na dwa razy wieksza w > tej kiecce) czy ogromnej ilosci ciepla jaka wydzielal (tzn. lubil sie > przytulac i takie tam). I te panny wszystko by oddaly za kilka minut z S. > sam na sam, ale jak pojawial sie temat jego faceta to zaraz klimat sie > zmienial... Hmmm.. Lol,też się z tym spotkałam... tzn z podobną sytuacją homo mającego powodzenie wśród pań... Ciekawe dlaczego S. używa tak ostrego języka? to może być powtarzająca się cecha, gdyż znam podobny przypadek.Wydziela ów człek specyficzny samczy zwielokrotniony sex appeal i kosi (;)) panie , lecz tylko w ich wyobraźni....:) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-12-02 17:28:38 |
Ostatni bastion > Lol,też się z tym spotkałam... tzn z podobną sytuacją homo mającego > powodzenie wśród pań... Moze tesknota za facetem ktory nie boi sie okazywania uczuc? Przyjete jest ze facet ma byc silny a kobieta ulegla, a moze wcale tego nie chcemy? Moze to cieplo kreci dziewczyny w gejach i ta "sila" (dziwnie pojmowana) kreci facetow w lesbijkach? > Ciekawe dlaczego S. używa tak ostrego języka? "Kurwa" w jego ustach conajmniej zasladza uszy sluchacza ;) > to może być powtarzająca się cecha, gdyż znam podobny przypadek.Wydziela > ów człek specyficzny samczy zwielokrotniony sex appeal i kosi (;)) panie , > lecz tylko w ich wyobraźni....:) Bo sa ciepli, kochani, krytyczni w specyficzny sposob (ktory facet Ci powie ze grubo w sukience wygladasz w taki sposob zeby cie to nie zabolalo? ktoremu w ogole to przez gardlo przejdzie?) i latwo sie w tym zapetlic, a potem dostac po twarzy gdy sie stwierdza ze owszem, on jest blisko i przytula ale nic wiecej z tego nigdy nie bedzie :) |
|
Tiss [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-03 14:22:34 |
Ostatni bastion > Moze tesknota za facetem ktory nie boi sie okazywania uczuc? Moze. > Przyjete jest ze facet ma byc silny a kobieta ulegla, a moze wcale tego > nie chcemy? Ja, np, nie mam ustalonego ideału/ wzorca . To zależy indywidualnie, osobiście od konkretnego człowieka , którego się poznało i z którym wchodzi się w relacje... Może mi się spodobać być dominującą (kiedy kocham i kręci to oboje )a mogę się podporządkować gdy on chce dominować (ale musi być miłość + fascynacja ),takie sytuacje same się narzucają. Byleby na tym zbudować partnerstwo. Moze to cieplo kreci dziewczyny w gejach Tak, często się to słyszy. i ta "sila" (dziwnie > pojmowana) kreci facetow w lesbijkach? mmhm :), no i jak dwie panie się kochają to dla panów taki podwójny Big Mac > > "Kurwa" w jego ustach conajmniej zasladza uszy sluchacza ;) I bywa że posyła dreszcze w okolice lędźwi,:)a źrenice się rozszerzają :).. > > Bo sa ciepli, kochani, krytyczni w specyficzny sposob (ktory facet Ci > powie ze grubo w sukience wygladasz w taki sposob zeby cie to nie > zabolalo? mało który ktoremu w ogole to przez gardlo przejdzie?) i latwo sie w tym > zapetlic, a potem dostac po twarzy gdy sie stwierdza ze owszem, on jest > blisko i przytula ale nic wiecej z tego nigdy nie bedzie :) mhm:) |
|
Asomvell [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-13 12:45:42 |
Ostatni bastion > > Przez kilka miesiecy obserwowalam jak moj homokolega robil furore wsrod > moich kolezanek i ogolnie kobiet. Nie wiem czy wynikalo to z uwielbienia > zakupow, ostrego jezyka (kurwa, Twoja dupa wyglada na dwa razy wieksza w > tej kiecce) czy ogromnej ilosci ciepla jaka wydzielal (tzn. lubil sie > przytulac i takie tam). I te panny wszystko by oddaly za kilka minut z S. > sam na sam, ale jak pojawial sie temat jego faceta to zaraz klimat sie > zmienial... Hmmm.. Bedac kiedys w klubie gayo-hetero-les obserwowalam jednego chlopaka. Wybijal sie zdecydowanie z tlumu. Tanczyl. Sam, bez partnera. Robil to w tak erotyczny i piekny sposob, ze cala sala patrzyla zafascynowana i w pewien sposob spragniona jego. Na chwile plcie przestawaly miec znaczenie...... |
|
Zerivael Azza [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-18 03:47:43 |
Ostatni bastion > Bedac kiedys w klubie gayo-hetero-les obserwowalam jednego chlopaka. > Wybijal sie zdecydowanie z tlumu. Tanczyl. Sam, bez partnera. Robil to w > tak erotyczny i piekny sposob, ze cala sala patrzyla zafascynowana i w > pewien sposob spragniona jego. Na chwile plcie przestawaly miec > znaczenie...... Tez zdarzyło mi się coś takiego widzieć... ale nie byłem spragniony owego jegomościa, raczej podziwiałem jego zmysłowość ruchów, bo szczerze mówiąc niejedna kobieto może mu tego pozazdrościć. PS: Kosa a gdzie to było? |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2007-12-18 11:05:50 |
Ostatni bastion > Tez zdarzyło mi się coś takiego widzieć... ale nie byłem spragniony owego > jegomościa, raczej podziwiałem jego zmysłowość ruchów, bo szczerze mówiąc > niejedna kobieto może mu tego pozazdrościć. Obejrzyj kobiete-kota w wykonianiu Hale Berry, gdzie polowe jej ruchow dublowal gej bodajze :) > PS: Kosa a gdzie to było? Ja nie wiem bo to Asomvell byla. Ja chodze tylko do Ultra V. Ale tamtejsze towarzystwo to w wiekszosci zblazowane pedaluchy z maniera ale bez uroku ;) |
|
Asomvell [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-18 11:15:44 |
Ostatni bastion > > PS: Kosa a gdzie to było? Ja nie Kosa wprawdzie, ale odpowiadam juz :) Bylo to jakies 12 lat temu w Sopocie w klubie Mezzo. Stare czasy i klub dawno zamkniety niestety....... |
|
Zerivael Azza [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-18 17:09:45 |
Ostatni bastion > Ja nie Kosa wprawdzie, ale odpowiadam juz :) Ops, sorki, myślałem o jednej a napisałem do drugiej :P > Bylo to jakies 12 lat temu w Sopocie w klubie Mezzo. Stare czasy i klub > dawno zamkniety niestety....... A może się gość do kraka przeniósł jak mu lokal zamknęli? ;) Bo ja coś takiego w Kitzchu widziałem (taki klub gay-friendly) :) |
|
Asomvell [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-13 12:37:04 |
Ostatni bastion > Ciekawe natomiast ze dziewczyny nie leca na homikow z nadzieja na trojkat > ;) Mysle, ze tak jest dla tego, ze opinia spoleczna uwaza dwoch mezczyzn w milosnym uscisku za cos skrajnie obrzydliwego. Nikt nie kwapi sie tego sprawdzic bo przeciez obrzydlistwa sie nie tyka, tym bardziej w lozku. Kobiety nie uswiadamiaja sobie, ze jest to opinia wmowiona tak gleboko, ze obrzydzenie i niechec staja sie faktem. Dla mnie kazda para oddana sobie moze byc piekna lub odstreczajaca. Zalezy to od ludzi, nie od plci. |
|
Anouk ( Czarownica-sekutnica ) Wysłano: 2007-11-28 18:54:42 |
Ostatni bastion > Jak widzicie sie w powierzchownie rozumianej roli narzuconej wam przez > spoleczenstwo - roli mezczyzny czy kobiety? Zazwyczaj o roli nie myślę. Przypominam sobie, kiedy ktoś gapi mi się w dekolt, robi maślane oczy albo kiedy sama chcę to jakoś wykorzystać na własną korzyść. > Jak wiele jest w was kobiety w przypadku mezczyzna i jak wiele mezczyzny w > przypadku kobiety? > I jak to sie manifestuje? Hm, nie lubię gadać z kobietami, bo mnie męczą (od intonacji głosu do problemów egzystencjalnych), jestem kompletnie wyzuta z romantyzmu, szpilki to najgorsze narzędzie tortur, dzieci wzbudzają we mnie obrzydzenie i potrzebuję dużego pola niezależności. Klnę i lubię gadać o dupach, a niektóre nawet kradnę facetom ;p Poza tym jestem najnormalniejszą kobietą. > Czy moze dobrowolnie poddajecie sie tej zewnetrznej presji odgrywania > "Prawdziwego Mezczyzny" czy "Prawdziwej Kobiety"? O fu. Nie lubię "prawdziwych kobiet", nie dość, że pieprzą zazwyczaj głupoty to jeszcze na ogół mają lepsze cycki. ;) |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 10:27:15 |
Ostatni bastion > Poza tym jestem > najnormalniejszą kobietą. Wybacz, ale z tym takze za taka bym Cie uwazal. > O fu. Nie lubię "prawdziwych kobiet", nie dość, że pieprzą zazwyczaj > głupoty to jeszcze na ogół mają lepsze cycki. ;) Hormony prosta wykladnia kobiecosci? |
|
Anouk ( Czarownica-sekutnica ) Wysłano: 2007-11-29 13:51:16 |
Ostatni bastion > Wybacz, ale z tym takze za taka bym Cie uwazal. To bardzo dobrze, nie mam ambicji bycia mężczyzną. Moja kobiecość uratowana... > Hormony prosta wykladnia kobiecosci? Oczywiście, że nie. Wtedy trzeba by zakwalifikować tutaj nawet niektórych-nielicznych mężczyzn. |
|
Lina [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-28 19:02:15 |
Ostatni bastion > Pozostawal w nich zawsze ostatni bastion - ostatnia bariera, ktorej nigdy > nie przekraczali, ktora wyniesli z dziecinstwa spedzonego w otoczeniu > ktorego nature wszyscy chyba az za dobrze znamy. > > Rola narzucona nam z chwila narodzin, ktorej czesto nie jestesmy nawet > swiadomi a odgrywajac ja zamykamy sobie droge do pelnej samorealizacji. Czujesz w sobie kobiete, przyznaj sie ;> > Plec. Zalozmy ze jej nie ma > Mowi sie, ze ostatnimi czasy widoczna staje sie tendencja do... uh... > zniewiesciania mezczyzn i zmeznienia kobiet. media szeptaja cos o > odwroceniu rol spolecznych i tak dalej. Ja w pracy mam trzech metroseksualnych facetow i dwie kobiety, w tym jedna sekretarka > Uwazam jednak ze wraz z rozwojem komunikacji, coraz to glebiej siegamy do > wewnatrz samych siebie ukazujac te cechy, ktore dotad byly conajmniej > skrywane w obawie przed spoleczna alienacja. > > Kobiety maja w sobie pierwiastek meski, mezczyzni zenski. Dokladnie to odczuwam, w pracy, jak juz pisalam mam trzech metroseksualnych facetow... Dla mnie po prostu w pracy nie istnieje, koles... > I dzis pytam wiec: > > Jak widzicie sie w powierzchownie rozumianej roli narzuconej wam przez > spoleczenstwo - roli mezczyzny czy kobiety? KObieta musi miec jaja zeby dorownac mezczyznie. Choc ci sa slabsi psychicznie od kobiet, podobno... > Czy potraficie uzewnetrznic sie, samorealizowac i dazyc do rozwoju nawet > gdy nie do konca - wydawaloby sie - wspolgra to z powszechna definicja > waszej plci? Jasne ze tak > Jak wiele jest w was kobiety w przypadku mezczyzna i jak wiele mezczyzny w > przypadku kobiety? > I jak to sie manifestuje? Nosze szpilki i damska kiecke, ale czaem wkladam biegacze, jak jestesmy w plenerze... > Czy moze dobrowolnie poddajecie sie tej zewnetrznej presji odgrywania > "Prawdziwego Mezczyzny" czy "Prawdziwej Kobiety"? Nigdy, jestem soba :> > A jesli tak... To czymze jest wiec wasza zyciowa droga, jesli nie > dreptaniem utartym szlakiem minionych pokolen? Progres etc Pozdr Teufelin |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 10:32:16 |
Ostatni bastion > Czujesz w sobie kobiete, przyznaj sie ;> Bez osobistych, prosze. > Ja w pracy mam trzech metroseksualnych facetow i dwie kobiety, w tym jedna > sekretarka No i? > Dokladnie to odczuwam, w pracy, jak juz pisalam mam trzech > metroseksualnych facetow... Dla mnie po prostu w pracy nie istnieje, > koles... Co nie istnieje? KOLEZANKO? Plec? Ubikacje macie koedukacyjne? > KObieta musi miec jaja zeby dorownac mezczyznie. Choc ci sa slabsi > psychicznie od kobiet, podobno... Podobno lepiej znosza stres krotkotrwaly, gorzej staly. Stad facet szybciej zrezygnuje z meczacej psychicznie pracy - kobieta bedzie trwac. I dlatego kobieta za kierownica wpada w panike przy byle stluczce a facet co najwyzej podejmuje nieodpowiednie dzialania (agresja) zamiast stac i plakac. > > > > > Czy potraficie uzewnetrznic sie, samorealizowac i dazyc do rozwoju > nawet > > gdy nie do konca - wydawaloby sie - wspolgra to z powszechna > definicja > > waszej plci? > > > Jasne ze tak > > > > > Jak wiele jest w was kobiety w przypadku mezczyzna i jak wiele > mezczyzny w > > przypadku kobiety? > > I jak to sie manifestuje? > > > Nosze szpilki i damska kiecke, ale czaem wkladam biegacze, jak jestesmy w > plenerze... > > > > > Czy moze dobrowolnie poddajecie sie tej zewnetrznej presji odgrywania > > > "Prawdziwego Mezczyzny" czy "Prawdziwej Kobiety"? > > > Nigdy, jestem soba :> > > > > A jesli tak... To czymze jest wiec wasza zyciowa droga, jesli nie > > dreptaniem utartym szlakiem minionych pokolen? > > > Progres etc > > > > Pozdr Teufelin |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-29 10:33:55 |
errata Jakis blad mi sie wkradl do posta. Ach ta badziewna czeska klawiatura - chyba niechcacy wkleilem Ci kawalek cudzego posta. |
|
Lina [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-11-30 14:58:15 |
errata chyba niechcacy wkleilem Ci kawalek > cudzego posta. Bedziesz sie za to smazyl w piekle ;) |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-06 11:13:55 |
Ostatni bastion > Rola narzucona nam z chwila narodzin, ktorej czesto nie jestesmy nawet swiadomi a odgrywajac ja zamykamy sobie droge do pelnej samorealizacji. > Plec. * Płeć (?!)- stary, to jeszcze nic, moi rodzice bez pozwolenia włożyli mi do czaszki MÓZG!!! Masakra, chyba ich pozwę! Jak mogli mi to zrobić, myślenie nie jest fajne! Wysoki Sądzię proszę nakazać mi być znowu amebą... > I dzis pytam wiec: > Jak widzicie sie w powierzchownie rozumianej roli narzuconej wam przez spoleczenstwo - roli mezczyzny czy kobiety? * Na szczęście nikt mi jej nie narzuca. Robię co chcę pod tym względem. Istnieje wiele piaskownic, a my mamy wybór, w której chcemy się bawić, czyż nie? > Czy potraficie uzewnetrznic sie, samorealizowac i dazyc do rozwoju nawet gdy nie do konca - wydawaloby sie - wspolgra to z powszechna definicja waszej plci? * Nie mam takiego problemu. > Jak wiele jest w was kobiety w przypadku mezczyzna i jak wiele mezczyzny w przypadku kobiety? * Masz na myśli kontekst biologiczny czy stereotypy? Biologicznie jestem 100% kobietą. > I jak to sie manifestuje? > Czy moze dobrowolnie poddajecie sie tej zewnetrznej presji odgrywania "Prawdziwego Mezczyzny" czy "Prawdziwej Kobiety"? * Czasami jestem prawdziwym facetem - kozaczę, nie sprzątam, siedzę na kanapie, piję piwo i oglądam mecze albo 'dupy' w serialach. To takie męskie.:> > A jesli tak... To czymze jest wiec wasza zyciowa droga, jesli nie dreptaniem utartym szlakiem minionych pokolen? * Moją własną, nikt mi nie może udowodniż, że ktokolwiek przedtem, żył i myślała tak, jak ja. Poza tym, przynajmniej jeden czynnik jest zmienny w takiej analizie - wpływ postępu cywilizacji na jednostkę. * Pozdro |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-08 17:40:05 |
Ostatni bastion > * Czasami jestem prawdziwym facetem - kozaczę, nie sprzątam, siedzę na > kanapie, piję piwo i oglądam mecze albo 'dupy' w serialach. To takie > męskie.:> Żartujesz, czy serio tak widzisz prawdziwą męskość? |
|
Ob.Mintaj [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-10 22:40:40 |
Ostatni bastion > Żartujesz, czy serio tak widzisz prawdziwą męskość? Ty sie chopie o stereotyp mezczyzny w naszym grajdolku kulturowym zapytaj najpierw. Mecze oglada naprawde. Widzialem. |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-11 06:33:57 |
Ostatni bastion > > > Żartujesz, czy serio tak widzisz prawdziwą męskość? > > Ty sie chopie o stereotyp mezczyzny w naszym grajdolku kulturowym zapytaj > najpierw. > > Mecze oglada naprawde. Tak, stereotyp tak ;) |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-07 18:45:21 |
Ostatni bastion > Jak widzicie sie w powierzchownie rozumianej roli narzuconej wam przez > spoleczenstwo - roli mezczyzny czy kobiety? wygodnie. mam gdzieś 'narzucone role', robę to co chcę. a że urodziłem się facetem i mnie zdecydowanie bardziej ciągnie do tego, co jest uważane za męskie, to nie widzę w tym żadnego problemu. > Czy potraficie uzewnetrznic sie, samorealizowac i dazyc do rozwoju nawet > gdy nie do konca - wydawaloby sie - wspolgra to z powszechna definicja > waszej plci? podaj mi tą definicję. czego niby nie mogę robić, jeśli jestem facetem. > Jak wiele jest w was kobiety w przypadku mezczyzna i jak wiele mezczyzny w > przypadku kobiety? nie maluję się, nie depiluję, nie oglądam rzewnych romansideł, sukienek też nie zakładam. a psychika? co niby jest takiego kobiecego, a męskiego? bo w dzisiejszych czasach trudno zauważyć jakieś wyraźne różnice. > Czy moze dobrowolnie poddajecie sie tej zewnetrznej presji odgrywania > "Prawdziwego Mezczyzny" czy "Prawdziwej Kobiety"? prawdziwy mężczyzna mnie śmieszy, prawdziwa kobieta jest dla mnie żałosna. |
|
Pokrakk [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-18 09:02:38 |
Ostatni bastion > podaj mi tą definicję. czego niby nie mogę robić, jeśli jestem facetem. Nie mowie, o tym czego nie mozesz. Mozesz wiele. Pytanie tylko, czy nie przynosi to wiecej szkod niz pozytku w kontekscie relacji spolecznych. Niemadrym jest utrudnianie sobie zycia. > bo w dzisiejszych czasach trudno zauważyć jakieś wyraźne różnice. Pisalem juz - nie ma "dzisiejszego swuiata". Jest co najwyzej dzisiejsza jego wizja powszechnie dostepna i akceptowana, w ktorej to trudno owe roznice jasno okreslic. |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-18 13:58:33 |
Ostatni bastion > Pytanie tylko, czy nie przynosi to wiecej szkod niz pozytku w kontekscie > relacji spolecznych. to my decydujemy o miejscu w którym żyjemy, o ludziach którymi się otaczamy. jeśli komuś nie będzie się podobać moje zachowanie, nawet nie mrugnę, gdy ta osoba zniknie. nie zamierzam iść określoną drogą, tylko dlatego, że tam spotkam więcej miłych ludzi. wybrałem swoją ścieżkę i mi na niej cholernie dobrze. > Niemadrym jest utrudnianie sobie zycia. niemądrym jest upraszczanie sobie życia, gdy to nie sprawia nam satysfakcji. > Jest co najwyzej dzisiejsza jego wizja powszechnie dostepna i akceptowana, > w ktorej to trudno owe roznice jasno okreslic. coś dużo mamy takich wizji, nie sądzisz? |
|
Zerivael Azza [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-09 09:19:10 |
Ostatni bastion > wygodnie. mam gdzieś 'narzucone role', robę to co chcę. a że urodziłem się > facetem i mnie zdecydowanie bardziej ciągnie do tego, co jest uważane za > męskie, to nie widzę w tym żadnego problemu. A czy nie sądzisz, że ciągnie cię do tego co "męskie" właśnie ze względu na to, że się facetem urodziłeś i tak cię wychowało społeczeństwo? A co jeśli ciągnęło by cię do tego co "kobiece"? Czy byłby to jakiś problem dla ciebie? > podaj mi tą definicję. czego niby nie mogę robić, jeśli jestem facetem. Rodzić :P > nie maluję się, nie depiluję, nie oglądam rzewnych romansideł, sukienek > też nie zakładam. a psychika? co niby jest takiego kobiecego, a męskiego? > bo w dzisiejszych czasach trudno zauważyć jakieś wyraźne różnice. Operujesz na stereotypach. Uwierz mi, że niejeden facet maluje się, depiluje i ogląda brazylijskie tasiemce. A co do sukienek - Szkoci to cioty wg. ciebie? > prawdziwy mężczyzna mnie śmieszy, prawdziwa kobieta jest dla mnie > żałosna. I znów patrzysz na to przez pryzmat stereotypów. |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-09 18:24:14 |
Ostatni bastion > A czy nie sądzisz, że ciągnie cię do tego co "męskie" właśnie ze względu > na to, że się facetem urodziłeś i tak cię wychowało społeczeństwo? w domu nie została mi narzucona określona rola. mogłem się zachowywać jak dziewczynka i nikomu by to nie przeszkadzało. co więcej, do 7 roku życia mieszkałem z kuzynką i raczej nie miałem co liczyć na 'chłopięce zabawy'. tak więc wpływ społeczeństwa raczej odpada. > A co > jeśli ciągnęło by cię do tego co "kobiece"? Czy byłby to jakiś problem dla > ciebie? żaden. zawsze robiłem to na co miałem ochotę i nie sądzę, aby to się zmieniło. > Operujesz na stereotypach. bo i ten temat jest o stereotypach. > A co do sukienek - Szkoci to > cioty wg. ciebie? raz, że to strój narodowy. a dwa, nie powiedziałem, że facet w sukience to ciota :p |
|
Zerivael Azza [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-18 18:16:15 |
Ostatni bastion > w domu nie została mi narzucona określona rola. mogłem się zachowywać jak > dziewczynka i nikomu by to nie przeszkadzało. Mogłeś ale tego nie robiłeś. Dlaczego? > co więcej, do 7 roku życia > mieszkałem z kuzynką i raczej nie miałem co liczyć na 'chłopięce > zabawy'. Chłopięce czyli jakie? > żaden. zawsze robiłem to na co miałem ochotę i nie sądzę, aby to się > zmieniło. No dobrze, skoro robiłeś i nadal robisz to, na co masz ochotę, to dlaczego nie miałeś ochoty robić tego, co uznawane ogólnie za dziewczęce? Bo wnioskuję z tego co piszesz że jednak takich rzeczy nie robiłeś. Czy może się mylę? > > Operujesz na stereotypach. > > bo i ten temat jest o stereotypach. Raczej o świadomości swego seksualnego JA > > A co do sukienek - Szkoci to > > cioty wg. ciebie? > > raz, że to strój narodowy. a dwa, nie powiedziałem, że facet w sukience to > ciota :p No dobrze, zły przykład :) Goci byliby lepsiejsi :P Kolejny stereotyp :) |
|
Leone [ nieaktywne ] Wysłano: 2007-12-18 23:09:05 |
Ostatni bastion > Mogłeś ale tego nie robiłeś. Dlaczego? hmm.. nie chciałem? > Chłopięce czyli jakie? piłka chociażby. > No dobrze, skoro robiłeś i nadal robisz to, na co masz ochotę, to dlaczego > nie miałeś ochoty robić tego, co uznawane ogólnie za dziewczęce? Bo > wnioskuję z tego co piszesz że jednak takich rzeczy nie robiłeś. Czy może > się mylę? ponieważ nie czułem takiej potrzeby. > No dobrze, zły przykład :) Goci byliby lepsiejsi :P Kolejny stereotyp :) z tego co wiem, Goci też nie ubierali się tak z potrzeby wyrażenia swojej kobiecości ;) |
|
Sedit [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-12 19:10:52 |
Ostatni bastion > Pozostawal w nich zawsze ostatni bastion (...) > > Rola narzucona nam z chwila narodzin, ktorej czesto nie jestesmy nawet > swiadomi a odgrywajac ja zamykamy sobie droge do pelnej samorealizacji. > Plec. Nie sądzę by płeć była jakimś większym ograniczeniem w moim życiu. Jedyne do czego tak naprawdę mnie zobowiązuje, jako faceta, to by wsadzić w odpowiednie miejsce w odpowiednim czasie odpowiedniej kobiecie ;), by potomstwo było silne i płodne (nie mówię, że jako facet jedyną rzeczą w życiu jaką robię to dymam na lewo i prawo, ale mam na myśli tylko to do czego mnie moja płeć zobowiązuje). Nie czuję żadnej innej presji czy innego ograniczenia z tego powodu. Resztę jakże "prawdziwie męskich" rzeczy (bicie się, picie na umór, czy "odgrywanie twardziela" itp.) robię tak jak mi w danej chwili wygodniej, by nie narażać się na nie potrzebne ryzyko. Ogólnie, przynajmniej takie mam wrażenie, to ja kieruję sobą, a nie jakieś narzucone z góry założenia czy nakazy. > Mowi sie, ze ostatnimi czasy widoczna staje sie tendencja do... uh... > zniewiesciania mezczyzn i zmeznienia kobiet. media szeptaja cos o > odwroceniu rol spolecznych i tak dalej. I tutaj się chyba muszę zgodzić z tą zamianą ról. Może nie do końca zamianą w sensie - facet do garów, a baba do kopalni, ale babki zaczęły w ostatnich latach dużo odważniej patrzeć na świat (to opinia tylko i wyłącznie wyżej podpisanego) i nie mam nic przeciwko temu. > Kobiety maja w sobie pierwiastek meski, mezczyzni zenski. Myślę, że to jest sprawa jak najbardziej naturalna. > Jak widzicie sie w powierzchownie rozumianej roli narzuconej wam przez > spoleczenstwo - roli mezczyzny czy kobiety? Dobrze ! > Jak wiele jest w was kobiety w przypadku mezczyzna i jak wiele mezczyzny w > przypadku kobiety? Ale tak procentowo ?? 80-20… > Czy moze dobrowolnie poddajecie sie tej zewnetrznej presji odgrywania > "Prawdziwego Mezczyzny" czy "Prawdziwej Kobiety"? Nie poddaje, się żadnej presji , poza tą "prokreacyjną". > A jesli tak... To czymze jest wiec wasza zyciowa droga, jesli nie > dreptaniem utartym szlakiem minionych pokolen? Wiesz dreptanie po utartym szlaku nie jest tak do końca rzeczą złą… ciężko na utartym szlaku się potknąć, poza tym gdyby wszyscy zaczęli kombinować przy wykonywaniu "normalnych", życiowych czynności, to nie wróżę naszemu gatunkowi długiej i szczęśliwej przyszłości. No, ale to już inna bajka. pzdr. |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2008-01-28 17:54:05 |
Ostatni bastion To, że jedna istota jest samcem, inna samicą to dzieło natury, a nie zostało narzucone, jak twierdzisz, przez społeczeństwo. Jeśli zaś jakiś samiec odkryje w sobie naturę płci przeciwnej, to jego sprawa i społeczeństwu to wisi. Co innego gdyby taki samiec na przykład połapał się, że nie tylko wewnątrz jest samicą, ale również zewntrzne narządy na to wskazują, to co innego. Wtedy moglibyśmy powiedzieć, że społeczeństwo (jakieś małe, matka, ojciec, może obie babcie) wmówiły mu (jej), że jest chłopakiem. Sam się taki zresztą połapie kiedy bliżej pozna czym się oba osobniki różnią. Jeśli zaś o odgrywanie "prawdziwych" chodzi, to nie rozumiem tego. Facet to facet a kobieta to kobieta i już. Co tu odgrywać? |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















