| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Moon | 2009-04-16 - 22:28:00 | |
| Anioł | 2009-04-17 - 14:17:57 | |
| Angus McGregor | 2009-04-17 - 16:33:33 | |
| Hast | 2009-04-17 - 16:44:23 | |
| Angus McGregor | 2009-04-17 - 17:53:09 | |
| M.N. Ramirez | 2009-04-19 - 21:33:30 | |
| Angus McGregor | 2009-04-19 - 21:45:05 | |
| M.N. Ramirez | 2009-04-19 - 21:58:52 | |
| Angus McGregor | 2009-04-19 - 23:35:43 | |
| Xqwzts | 2009-04-20 - 00:13:28 | |
| Angus McGregor | 2009-04-20 - 01:55:31 | |
| Xqwzts | 2009-04-20 - 11:19:21 | |
| Vixit | 2009-04-20 - 03:00:02 | |
| Angus McGregor | 2009-04-20 - 03:55:57 | |
| Vixit | 2009-04-21 - 05:44:11 | |
| Angus McGregor | 2009-04-21 - 13:28:14 | |
| M.N. Ramirez | 2009-04-22 - 17:58:30 | |
| Sirrush | 2009-04-21 - 11:16:21 | |
| M.N. Ramirez | 2009-04-21 - 15:35:31 | |
| Angus McGregor | 2009-04-21 - 23:52:51 | |
| Moon | 2009-04-18 - 01:17:06 | |
| Anioł | 2009-04-18 - 14:04:52 | |
| Anioł | 2009-04-18 - 14:59:54 | |
| Moon | 2009-04-19 - 12:58:56 | |
| RM_12 | 2009-04-17 - 15:13:51 | |
| Moon | 2009-04-18 - 01:02:22 | |
| RM_12 | 2009-04-18 - 18:47:57 | |
| F a e | 2009-04-21 - 13:56:52 | |
| RM_12 | 2009-04-28 - 10:28:26 | |
| Teufelin | 2009-04-18 - 20:02:25 | |
| Xqwzts | 2009-04-18 - 20:59:03 | |
| Moon | 2009-04-19 - 12:47:29 | |
| Xqwzts | 2009-04-19 - 18:00:51 | |
| Moon | 2009-04-19 - 22:12:28 | |
| Xqwzts | 2009-04-19 - 23:47:07 | |
| M.N. Ramirez | 2009-04-22 - 18:13:29 | |
| Moon | 2009-04-22 - 22:22:43 | |
| M.N. Ramirez | 2009-04-22 - 22:53:56 | |
| Moon | 2009-04-23 - 00:42:31 | |
| Hast | 2009-04-19 - 12:55:58 | |
| HaaL | 2009-04-19 - 16:55:38 | |
| Hast | 2009-04-19 - 17:39:25 | |
| Xqwzts | 2009-04-19 - 17:58:46 | |
| Malaavi | 2009-04-20 - 08:20:38 | |
| Hast | 2009-04-20 - 18:44:53 | |
| Malaavi | 2009-04-20 - 20:59:12 | |
| Hast | 2009-04-21 - 09:49:00 | |
| Malaavi | 2009-04-21 - 11:17:19 | |
| Hast | 2009-04-21 - 23:39:13 | |
| Malaavi | 2009-04-22 - 01:39:56 | |
| Hast | 2009-04-24 - 13:32:09 | |
| Malaavi | 2009-04-24 - 22:36:51 | |
| Hast | 2009-04-25 - 09:12:58 | |
| Malaavi | 2009-04-25 - 20:22:34 | |
| Malaavi | 2009-04-19 - 07:48:14 | |
| Moon | 2009-04-19 - 11:56:43 | |
| Malaavi | 2009-04-19 - 13:01:23 | |
| Moon | 2009-04-19 - 18:54:26 | |
| Malaavi | 2009-04-20 - 00:05:29 | |
| Moon | 2009-04-20 - 01:03:59 | |
| Malaavi | 2009-04-20 - 08:06:29 | |
| Krotton | 2009-04-19 - 14:57:38 | |
| Hast | 2009-04-19 - 21:58:59 | |
| Malaavi | 2009-04-20 - 00:12:14 | |
| Xqwzts | 2009-04-20 - 00:18:04 | |
| Malaavi | 2009-04-20 - 08:07:03 | |
| Xqwzts | 2009-04-20 - 11:33:43 | |
| Malaavi | 2009-04-20 - 21:09:45 | |
| Xqwzts | 2009-04-20 - 23:57:52 | |
| Malaavi | 2009-04-21 - 01:17:15 | |
| Xqwzts | 2009-04-21 - 20:35:56 | |
| Malaavi | 2009-04-22 - 02:01:55 | |
| Xqwzts | 2009-04-22 - 14:13:41 | |
| Hast | 2009-04-20 - 00:21:11 | |
| Malaavi | 2009-04-20 - 07:59:34 | |
| Vixit | 2009-04-20 - 01:49:07 | |
| Malaavi | 2009-04-20 - 08:13:40 | |
| Vixit | 2009-04-21 - 06:42:37 | |
| Malaavi | 2009-04-21 - 11:20:28 | |
| Szatan_rotfl | 2009-04-21 - 20:51:23 | |
| Malaavi | 2009-04-22 - 01:58:48 | |
| Maksymilian | 2009-04-20 - 16:05:43 | |
| F a e | 2009-04-20 - 20:10:29 | |
| Malkav | 2009-04-24 - 01:49:42 | |
| Lava | 2009-04-27 - 00:15:08 | |
| Moon | 2009-05-16 - 02:35:01 | |
| Lava | 2009-05-16 - 15:01:26 | |
| Hast | 2009-05-16 - 18:48:06 | |
| Lava | 2009-05-16 - 20:59:45 | |
| Hast | 2009-05-16 - 21:23:41 | |
| Lava | 2009-05-16 - 21:42:52 | |
| Darajevahos | 2009-05-25 - 19:53:36 | |
| Hast | 2009-05-25 - 21:34:49 | |
| Darajevahos | 2009-05-25 - 21:42:48 | |
| Hast | 2009-05-25 - 23:49:35 | |
| Moon | 2009-05-17 - 14:46:58 | |
| Lava | 2009-05-17 - 14:55:51 | |
| Moon | 2009-05-18 - 14:02:47 | |
| Lava | 2009-05-18 - 14:10:13 | |
| Darajevahos | 2009-05-25 - 21:46:17 | |
| Lava | 2009-05-25 - 22:02:46 | |
| Darajevahos | 2009-05-25 - 22:48:30 | |
| Lava | 2009-05-25 - 22:51:16 | |
| Bluebird | 2009-05-15 - 22:48:00 | |
| F a e | 2009-07-07 - 02:01:00 | |
| Teufelin | 2009-07-17 - 14:29:38 |
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-16 22:28:00 |
Eroticland Zapewne znacie zjawisko NASCA,Klubu 69 i tym podobne;) http://www.wprost.pl/ar/61634/Swing-na-10-par/ Czy poligamia/poliandria jest czymś całkowicie naturalnym,biologicznym,a monogamia chrześcijańską bujdą utrudniającą zycie? Jak to mawiał pewien pan "seks między dwójką ludzi jest rzeczą piękną. Między piątką jest fantastyczną";)? |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-17 14:17:57 |
Eroticland > Czy poligamia/poliandria jest czymś całkowicie naturalnym,biologicznym,a > monogamia chrześcijańską bujdą utrudniającą zycie? Nie wiem. Ale im więcej ludzi, tym trudniej. I w związku z tym nie wiem, czy jest to naturalne. > Jak to mawiał pewien > pan "seks między dwójką ludzi jest rzeczą piękną. Między piątką jest > fantastyczną";)? Pomyśl tylko, czy chciałbyś dzielić się kimś, kogo kochasz. W grupie IMO nie powinno być miłości. Seks w parze i seks grupowy to zupełnie inne emocje. (No właśnie - emocje. Bo ja jestem babą, więc może chłopcy niech się wypowiedzą:D.) |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-17 16:33:33 |
Eroticland W odpowiednim towarzystwie jest to świetna sprawa, pośród totalnie obcych ludzi- trudno powiedzieć. Wiem jedno; dla mnie wspólne bzykanie jest o tyle krzepiące i zabawne o ile oglądasz zachowania innych podczas czynności godowych. Jest masa śmiechu i hiper pozytywnie, ale trudno mi wyobrazić sobie tę samą przyjemność,podczas tych samych czynności w towarzystwie zupełnie obcych ludzi. To chyba dość wyraźny, acz niekoniecznie jednoznaczny, sygnał dla niedostatecznych kompetencji seksualnych dla partnera. Od Kosy: Wśród bliskich znajomych, tego typu akcje zachowują i podtrzymują zabawowy, radosny charakter, tymczasem kiedy dochodzi do kontaktów z zupełnie obcymi ludźmi, stajemy się pieprzącym mięsem. Dlatego pewnie Moon do łóżka nie zaproszę, ale Sirrush już z chęcią:) Angus: Ja zapraszam wszystkie , o ile Kosa się zgodzi:D |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-17 16:44:23 |
Eroticland Ja to widzę odwrotnie: wśród znajomych sytuacja cechowałaby się "nieodwracalnością" - nie można by tego doświadczenia wymazać z pamięci gdyby zaszła taka konieczność, ciągnęłoby się za znajomymi, za ich twarzami, prowokowało niezręczne sytuacje, skrępowanie. Myśl o seksie grupowym dopuszczam jedynie z ludźmi obcymi, których, jeżeli podejmę taką decyzję, mogę więcej nie oglądać, i vice versa - im również daję ten komfort. Odnośnie mięsa do rżnięcia - tak!, mięso do rżnięcia. Nazywajmy sprawy po imieniu, tak to właśnie widzę. Sam wydźwięk słów "mięso do rżnięcia" budzi u mnie lekkie drgnięcie. ;-) |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-17 17:53:09 |
Eroticland > Ja to widzę odwrotnie: wśród znajomych sytuacja cechowałaby się > "nieodwracalnością" - nie można by tego doświadczenia wymazać z pamięci > gdyby zaszła taka konieczność, ciągnęłoby się za znajomymi, za ich > twarzami, prowokowało niezręczne sytuacje, skrępowanie. Myśl o seksie > grupowym dopuszczam jedynie z ludźmi obcymi, których, jeżeli podejmę taką > decyzję, mogę więcej nie oglądać, i vice versa - im również daję ten > komfort. Odnośnie mięsa do rżnięcia - tak!, mięso do rżnięcia. Nazywajmy > sprawy po imieniu, tak to właśnie widzę. Sam wydźwięk słów "mięso do > rżnięcia" budzi u mnie lekkie drgnięcie. ;-) Ależ ja nie wykluczam owej "nieodwracalności".Ba, wręcz przeciwnie! Szkopuł tkwi w atmosferze, w której dochodzi do kontaktów intymnych i do stopnia "zdystansowania" wobec całej sytuacji jej uczestników. To jest możliwe, ale wysoce ryzykowne. Stąd preferuję raczej spontaniczne wybryki tej maści, niż umawiane z pełną premedytacją spotkania. |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 21:33:30 |
Eroticland > [...] tymczasem kiedy dochodzi do kontaktów z zupełnie obcymi ludźmi, stajemy > się pieprzącym mięsem. A czym innym mielibyśmy być podczas orgii? > Dlatego pewnie Moon do łóżka nie zaproszę, ale Sirrush już z chęcią:) Zdajesz sobie sprawę, że w tym wypadku obowiązuje zestaw promocyjny :-> |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 21:45:05 |
Eroticland > > [...] tymczasem kiedy dochodzi do kontaktów z zupełnie obcymi ludźmi, > stajemy > > się pieprzącym mięsem. > > A czym innym mielibyśmy być podczas orgii? Kosa: Zawsze jestesmy miesem. Milo jednak byl traktowanym w czasie seksu, nie wazne czy z jedna osoba, czy z piecioma, jak najlepsza poledwica, niz kicha z supermarketu;) > > Dlatego pewnie Moon do łóżka nie zaproszę, ale Sirrush już z > chęcią:) > > Zdajesz sobie sprawę, że w tym wypadku obowiązuje zestaw promocyjny :-> An(g)us: Mój Ty breloczku!;) |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 21:58:52 |
Eroticland > Kosa: Zawsze jestesmy miesem. Milo jednak byl traktowanym w czasie seksu, > nie wazne czy z jedna osoba, czy z piecioma, jak najlepsza poledwica, niz > kicha z supermarketu;) Kwestia preferencji jak sądzę. Osobiście nie mam nic do "bezuczuciowego" pieprzenia się jak norki, pewnie dlatego, że nie jestem kobietą, lol Nie muszę być nakręcony emocjonalnie, żeby seks był dla mnie satysfakcją. ... Oddzielił bym Miłość od miłości. Wiesz, albo razem do końca świata i o jeden dzień dłużej, albo zdejmuj kieckę i "szerzej nogi". >>> Dlatego pewnie Moon do łóżka nie zaproszę, ale Sirrush już z >> chęcią:) >> >> Zdajesz sobie sprawę, że w tym wypadku obowiązuje zestaw promocyjny > :-> > > An(g)us: Mój Ty breloczku!;) Ghrrrr :-> |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 23:35:43 |
Eroticland > Osobiście nie mam nic do "bezuczuciowego" > pieprzenia się jak norki, pewnie dlatego, że nie jestem kobietą, lol Kosa: Ale ja nie mowie o bezuczuciowym bzykaniu. Bo to wlasnie oznacza dla mnie bycie gulaszowym z Tesco. Ale do dobrego seksu nie jest potrzebna milosc. Potrzebna jest natomiast przynajmniej sympatia. No, ale ja jestem kobieta;) I nie pisze o "pieprzeniu sie jak norki" raczej o milym wieczorze spedzonym przy dobrej muzyce, jeszcze lepszym winie i kilku nagich cialach osob ktore bardzo lubie. > Nie muszę być nakręcony emocjonalnie, żeby seks był dla mnie satysfakcją. Kosa: A ja nie musze, ale lubie. To sol tego miesa ktorym jestesmy. > Oddzielił bym Miłość od miłości. Wiesz, albo razem do końca świata i o > jeden dzień dłużej, albo zdejmuj kieckę i "szerzej nogi". Kosa:No jasne. Ale ja lubie jak te dwie rzeczy sie lacza. Drazni mnie robienie z seksu w zwiazku jakiejs swietosci, ze "z polykiem" to moze tirowka, ale juz narzeczona nie;) I lubie trzymac Angusa za reke gdy wspolnie ogladamy pornole;) |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 00:13:28 |
Eroticland > No, ale ja jestem > kobieta;) o.O > Kosa: A ja nie musze, ale lubie. To sol tego miesa ktorym jestesmy. A nie lepsze mięso z jakimiś przyprawami ? > Ale ja lubie jak te dwie rzeczy sie lacza. Drazni mnie robienie z seksu w > zwiazku jakiejs swietosci, ze "z polykiem" to moze tirowka, ale juz > narzeczona nie;) "Nie ma większej miłości ponad tą..." O Jezusie o.O > I lubie trzymac Angusa za reke gdy wspolnie ogladamy pornole;) Do tego jeszcze pudełko, lub 3 paczuszki chusteczek w kulminacyjnych, najbardziej wzruszających momentach. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 01:55:31 |
Eroticland > > No, ale ja jestem > > kobieta;) > o.O Masz jakis problem z moja, Kosy, kobiecoscia? Czy tylko nie doczytales, ze to nie Angus pisze? > > Kosa: A ja nie musze, ale lubie. To sol tego miesa ktorym jestesmy. > A nie lepsze mięso z jakimiś przyprawami ? Widac ze jesz najtansze mieso. To najlepsze potrzebuje tylko szczypty soli. Polecam nastepnym razem, zamiast do supermarketu po mielone, udac sie do sprawdzonego dostawcy po swieza poledwice wolowa, zobaczysz ze przyprawy to bluznierstwo w przypadku dobrego miesa. > "Nie ma większej miłości ponad tą..." > O Jezusie o.O Mam kolezanki ktore sie rumienia gdy rozmawiamy o fellatio, i kolegow ktorzy nigdy by nie (cyt.:) zmusili dziewczyny do tego. > > I lubie trzymac Angusa za reke gdy wspolnie ogladamy pornole;) > > Do tego jeszcze pudełko, lub 3 paczuszki chusteczek w kulminacyjnych, > najbardziej wzruszających momentach. Raczej browar i kanapki. Chociaz nie ukrywam ze zdarzylo mi sie wzruszyc na pornolu, a Angus sie smieje ze czekam az na koncu wezma slub;) |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 11:19:21 |
Eroticland O ja cie, to na jednym niku piszą dwie osoby, czy może Angus ma rozdwojenie jaźni ? o.O A co do najlepszego mięsa, to jeżeli najtańsze lepiej smakuje z przyprawami, to czy najdroższe nie będzie jeszcze lepsze ? > Raczej browar i kanapki. Chociaz nie ukrywam ze zdarzylo mi sie wzruszyc na > pornolu, a Angus sie smieje ze czekam az na koncu wezma slub;) tzn wzruszyłaś się tylko na tym ślubie, a nie ogólnie pornolu ? Cóż ja słyszałem nawet o takich co się wzruszają trashem, więc czemu i nie stosunkiem. :P |
|
Vixit ( Not here to say please ) ![]() Wysłano: 2009-04-20 03:00:02 |
Eroticland > Kosa: Ale ja nie mowie o bezuczuciowym bzykaniu. Bo to wlasnie oznacza dla > mnie bycie gulaszowym z Tesco. Ale do dobrego seksu nie jest potrzebna > milosc. Potrzebna jest natomiast przynajmniej _sympatia_. No, ale ja jestem > kobieta;) Dlaczego? A seks z nienawiści, użycie kogoś niczym narzędzia, lub seksu jako narzędzia, niekoniecznie seks=cel? Seks jako trening mięśni brzucha, transgresja, sesja terapeutyczna, sposób na odreagowanie, prokreacja, zapłata za komorne, piątka z egzaminu z socjologii (w zamierzeniu, naprawdę dostałem tróję), poszukiwanie granic (też transgresja), sposób na zahartowanie się i uczynienie twardym (nie tylko dosłownie)? Wreszcie seks jako niesamowite doznanie fizyczne (co ma odbicie w psychice, a jakże) z kochankiem, do którego nawet nie żywisz najmniejszej sympatii? Czy po czymś takim zmienia Ci się, przepraszam za wulgarne określenie, stosunek do tego kogoś? Lub do tego kogoś kto powinien być na miejscu tego kogoś? Masz doświadczenie z tym związane? > I nie pisze o "pieprzeniu sie jak norki" raczej o milym wieczorze > spedzonym przy dobrej muzyce, jeszcze lepszym winie i kilku nagich cialach > osob ktore bardzo lubie. Trochę zbyt standardowo jak na mój gust, zbyt poprawnie politycznie, brak tu żywiołu. Stare małżeństwo kilku nagich ciał. > > Nie muszę być nakręcony emocjonalnie, żeby seks był dla mnie > satysfakcją. > > Kosa: A ja nie musze, ale lubie. To sol tego miesa ktorym jestesmy. Tu się zgodzę, ale mięsa nie jadam często. Raczej robię z tego prywatne doświadczenie konsumpcyjne, skupiając się na czynności, nie na zaspokojeniu głodu. W końcu zjadam czyjeś ciało, nie? Poza tym, sól często psuje smak potraw, nawet jeżeli dodana z umiarem. Po prostu wszystkie robią się słone. > > Oddzielił bym Miłość od miłości. Wiesz, albo razem do końca świata i > o > > jeden dzień dłużej, albo zdejmuj kieckę i "szerzej nogi". A ja nie. Bym zmieszał w nierównych proporcjach. > Kosa:No jasne. > Ale ja lubie jak te dwie rzeczy sie lacza. Drazni mnie robienie z seksu w > zwiazku jakiejs swietosci, ze "z polykiem" to moze tirowka, ale juz > narzeczona nie;) Co ma połyk do świętości? Zresztą, prędzej tirówka się nie zgodzi na połyk niż narzeczona. Dwa w jednym. Head and, kurwa, shoulders. > I lubie trzymac Angusa za reke gdy wspolnie ogladamy pornole;) Heh. Trochę to passe i gay. Teraz musiałabyś powiedzieć, że lubisz trzymać Angusa za rękę gdy on się pieprzy niczym australijski królik w pornolu z Twoją matką przebraną za wielkiego ptaka z ulicy sezamkowej i robiąc laskę Twojemu upośledzonemu dwunastoletniemu synowi, którego adoptowałaś z Tajlandii kilka lat temu po tym jak zaruchałaś na śmierć swojego kucyka w zużytym oleju silnikowym z Papa Mobile. Inaczej to brzmi jak wypowiedź z Radia Maryja. Fałszywie i kompletnie bez uczucia. A na miejscu Angusa wolałbym gdybyś w takim momencie trzymała mnie nie za rękę. Taki szowinistyczny żarcik. W rzeczy samej. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 03:55:57 |
Eroticland > Dlaczego? A seks z nienawiści, użycie kogoś niczym narzędzia, lub seksu > jako narzędzia, niekoniecznie seks=cel? Erm... Jak to mowia Brytole, nie moja filizanka herbaty. > Seks jako trening mięśni brzucha, Sprobowalam sobie siebie wyobrazic w pozycji ktora cwiczylaby moje miesnie brzucha i j.w. > transgresja, daj pan spokoj. > sesja terapeutyczna, sposób na odreagowanie, prokreacja, > zapłata za komorne, piątka z egzaminu z socjologii (w zamierzeniu, > naprawdę dostałem tróję), poszukiwanie granic (też transgresja), sposób na > zahartowanie się i uczynienie twardym (nie tylko dosłownie)? nuuuuda > Wreszcie seks > jako niesamowite doznanie fizyczne (co ma odbicie w psychice, a jakże) z > kochankiem, do którego nawet nie żywisz najmniejszej sympatii? Ale ja nawet nie gadam z ludzmi ktorych nie lubie, to po co mialabym sie z nimi bzykac? A jesli to bzykanie mialo by byc rownie emocjonujace co oddanie nielubianemu szefowi zaleglego tlumaczenia, to zostane przy cieplym wyrze i ukochanym facecie. > Czy po czymś takim zmienia Ci się, przepraszam za wulgarne określenie, > stosunek do tego kogoś? Lub do tego kogoś kto powinien być na miejscu tego > kogoś? Masz doświadczenie z tym związane? Erm.. Ale z czym? Ja jestem romantyczka, i nie kreci mnie rzniecie z kims obcym. Jesli kogos natomiast kreci - to super. > > I nie pisze o "pieprzeniu sie jak norki" raczej o milym wieczorze > > spedzonym przy dobrej muzyce, jeszcze lepszym winie i kilku nagich > cialach > > osob ktore bardzo lubie. > > Trochę zbyt standardowo jak na mój gust, zbyt poprawnie politycznie, brak > tu żywiołu. Stare małżeństwo kilku nagich ciał. Za duzo pornoli sie naogladales, albo byles na dziwnych imprezach swingerskich;) Znow, jesli ktos lubi z obcymi, albo ludzmi ktorych nie lubi, albo na ostro, po wodce i w tylek zeby bylo bardziej niepoprawnie i zywiolowo, to w porzadku. Nie mam problemu z byciem poprawna, a zywiolowosc w moim wykonaniu nie przejawia sie w checi rozlozenia nog przez pierwszym lepszym wspolimprezowiczem, a raczej w checi eksploracji juz zawartych znajomosci. > W końcu zjadam czyjeś ciało, nie? Poza tym, sól często > psuje smak potraw, nawet jeżeli dodana z umiarem. Po prostu wszystkie > robią się słone. A ja lubie przynajmniej lekko slone, zwlaszcza jesli sola jest sympatia i zwlaszcza jesli w seksie. A jesli juz o soli, to beczka tejze, potrafi niesamowicie urozmaicic zabawe;) > Co ma połyk do świętości? Naprawde nie rozumiesz o czym pisalam? > > I lubie trzymac Angusa za reke gdy wspolnie ogladamy pornole;) > > Heh. Trochę to passe i gay. A Ty znow. Gdybym napisala ze robie sie mokra jak cholera widzac znudzona, wytapetowana panne ktora posuwa napakowany i wygolony wlasciciel karnetu na solarium i oboje wydaja dzwieki a'la zmeczony astmatyk, a Angusowi staje na sam widok sztucznych cycek i mokrej tylko dzieki lubrykantowi cipki, to bysmy byli tru? > Teraz musiałabyś powiedzieć, że (...) Inaczej to brzmi jak wypowiedź z > Radia Maryja. Fałszywie i kompletnie bez uczucia. Doprawdy? To ja znow, wole radiomaryjne rumience, przyspieszony oddech i radosny smiech, niz napuszone rzniecie spod znaku "badzmy zajebisci". > A na miejscu Angusa wolałbym gdybyś w takim momencie trzymała mnie nie za > rękę. Taki szowinistyczny żarcik. W rzeczy samej. Na szczescie siedze obok Angusa, i mam tysiac lepszych pretekstow zeby wlozyc mu reke w spodnie niz udawane orgazmy pornogwiazdek. Takie kobiece wyznanie. |
|
Vixit ( Not here to say please ) ![]() Wysłano: 2009-04-21 05:44:11 |
Eroticland >> Erm... Jak to mowia Brytole, nie moja filizanka herbaty. > > > Seks jako trening mięśni brzucha, > > Sprobowalam sobie siebie wyobrazic w pozycji ktora cwiczylaby moje miesnie > brzucha i j.w. Też spróbowałem sobie Ciebie wyobrazić w takiej pozycji i nawet nie pomyślałem o herbacie. > > transgresja, > > daj pan spokoj. > > > sesja terapeutyczna, sposób na odreagowanie, prokreacja, > > zapłata za komorne, piątka z egzaminu z socjologii (w zamierzeniu, > > naprawdę dostałem tróję), poszukiwanie granic (też transgresja), > sposób na > > zahartowanie się i uczynienie twardym (nie tylko dosłownie)? > > nuuuuda Rozumiem. Tylko z miłości lub sympatii. Cóż za porywające doświadczenie. Potężny wachlarz urozmaiceń. > > Wreszcie seks > > jako niesamowite doznanie fizyczne (co ma odbicie w psychice, a > jakże) z > > kochankiem, do którego nawet nie żywisz najmniejszej sympatii? > > Ale ja nawet nie gadam z ludzmi ktorych nie lubie, to po co mialabym sie z > nimi bzykac? Nie o to chodziło. To na przykład ktoś kogo widzisz go pierwszy raz gdy wyciąga z Ciebie język po skończonej gimnastyce. Daj mu szansę. Może być całkiem sympatyczny. > Erm.. Ale z czym? > Ja jestem romantyczka, i nie kreci mnie rzniecie z kims obcym. Jesli kogos > natomiast kreci - to super. Cóż za niespodzianka! Zawsze myślałem, że romantyzm to wielkie cierpienie w imię ideałów. Nie pukanko z dobrym kolegą. Chyba zjadasz za dużo landrynek. > > > I nie pisze o "pieprzeniu sie jak norki" raczej o milym > wieczorze > > > spedzonym przy dobrej muzyce, jeszcze lepszym winie i kilku > nagich > > cialach > > > osob ktore bardzo lubie. > > > > Trochę zbyt standardowo jak na mój gust, zbyt poprawnie politycznie, > brak > > tu żywiołu. Stare małżeństwo kilku nagich ciał. > > Za duzo pornoli sie naogladales Ile sztuk to "za dużo"? > albo byles na dziwnych imprezach > swingerskich;) W życiu! Jestem prawiczkiem z przerostem prawicy. > raczej w checi eksploracji juz zawartych znajomosci. To mi się najbardziej spodobało. "Eksploracja". Coś jak badanie szybów w kopalni węgla. Jest tu i brud i mozolna praca, ale na końcu czeka nagroda. > > W końcu zjadam czyjeś ciało, nie? Poza tym, sól często > > psuje smak potraw, nawet jeżeli dodana z umiarem. Po prostu wszystkie > > robią się słone. > > A ja lubie przynajmniej lekko slone, zwlaszcza jesli sola jest sympatia i > zwlaszcza jesli w seksie. > A jesli juz o soli, to beczka tejze, potrafi niesamowicie urozmaicic > zabawe;) To wiem, tylko taka beczka często bywa niestabilna i przez to przy niektórych pozycjach może wyskoczyć dysk. > > Co ma połyk do świętości? > > Naprawde nie rozumiesz o czym pisalam? Chyba nie sądzisz, że jestem tak głupi za jakiego wciąż staram się uchodzić? > > > I lubie trzymac Angusa za reke gdy wspolnie ogladamy pornole;) > > > > Heh. Trochę to passe i gay. > > A Ty znow. > Gdybym napisala ze robie sie mokra jak cholera widzac znudzona, > wytapetowana panne ktora posuwa napakowany i wygolony wlasciciel karnetu > na solarium i oboje wydaja dzwieki a'la zmeczony astmatyk, a Angusowi > staje na sam widok sztucznych cycek i mokrej tylko dzieki lubrykantowi > cipki, to bysmy byli tru? Nie chodzi o tru i nietru w stosunku (do) sztucznych cipek i mokrych cycków. Ale po chuja trzymać się za ręce oglądając pornole? Czy trzymasz go za rękę jak wcinacie schabowe? Albo jak korzysta z latryny? Tylko nie pisz, że tak, bo się popłaczę ze wzruszenia. Proszę. Może dla Ciebie oglądanie wytrysków i klaskania wzajemnego jąder i pośladków w rytmie deutsche techno to tak głębokie przeżycie duchowe, iż nie możesz się powstrzymać i chwytasz go za dłoń? Może za pomocą tego gestu wspierasz go mentalnie w tej trudnej sytuacji? Istnieje jeszcze możliwość, że to tak wysokiej klasy pornosy. Poleć mi kilka tytułów na romantyczne wieczory. Angus, ona serio Cię trzyma za rękę jak oglądasz świństewka? I to nie w celu powstrzymania Twoich nieczystych odruchów? Powiedz, że kłamie. > > Teraz musiałabyś powiedzieć, że (...) Inaczej to brzmi jak wypowiedź > z > > Radia Maryja. Fałszywie i kompletnie bez uczucia. > > Doprawdy? > To ja znow, wole radiomaryjne rumience, przyspieszony oddech i radosny > smiech, niz napuszone rzniecie spod znaku "badzmy zajebisci". Z tym radosnym śmiechem chyba z lekka popłynęłaś, cukier aż w oczy szczypie. Idylliczna sielanka. A napuszone rżnięcie chyba traktujesz zbyt poważnie. > > A na miejscu Angusa wolałbym gdybyś w takim momencie trzymała mnie > nie za > > rękę. Taki szowinistyczny żarcik. W rzeczy samej. > > Na szczescie siedze obok Angusa, i mam tysiac lepszych pretekstow zeby > wlozyc mu reke w spodnie niz udawane orgazmy pornogwiazdek. I zamiast z nich korzystać klepiesz w klawiaturę? Muszą być naprawdę zajebiste. > Takie kobiece wyznanie. Freud się kłania (po mydło oczywiście), kobieto która wyznaje więcej niż chce. |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-21 13:28:14 |
Eroticland > > nuuuuda > > Rozumiem. Tylko z miłości lub sympatii. Nie, tylko z osobami ktore lubie badz kocham. > > albo byles na dziwnych imprezach > > swingerskich;) > > W życiu! Jestem prawiczkiem z przerostem prawicy. Przyslij zdjecie, bo juz Cie polubilam, popracujemy nad Toba:) > > raczej w checi eksploracji juz zawartych znajomosci. > > To mi się najbardziej spodobało. "Eksploracja". Coś jak badanie szybów w > kopalni węgla. Jest tu i brud i mozolna praca, ale na końcu czeka > nagroda. Cos tam nizej o Freudzie wspomniales... ;) > Nie chodzi o tru i nietru w stosunku (do) sztucznych cipek i mokrych > cycków. Ale po chuja trzymać się za ręce oglądając pornole? Czy trzymasz > go za rękę jak wcinacie schabowe? Albo jak korzysta z latryny? Tylko nie > pisz, że tak, bo się popłaczę ze wzruszenia. Proszę. Bosz, az tak sie przejales tym trzymaniem za reke?;) > I zamiast z nich korzystać klepiesz w klawiaturę? Muszą być naprawdę > zajebiste. No patrz, zapomnialam dodac slowko "gdy" przed "siedze" a Ty dorobiles sobie historyjke;) > > Takie kobiece wyznanie. > > Freud się kłania (po mydło oczywiście), kobieto która wyznaje więcej niż > chce. Akurat tyle ile chce, znawco:) |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-22 17:58:30 |
de gustibus non est disputandum > Kosa: Ale ja nie mowie o bezuczuciowym bzykaniu. Bo to wlasnie oznacza dla > mnie bycie gulaszowym z Tesco. Ale do dobrego seksu nie jest potrzebna > milosc. Potrzebna jest natomiast przynajmniej sympatia. No, ale ja jestem > kobieta;) > I nie pisze o "pieprzeniu sie jak norki" raczej o milym wieczorze > spedzonym przy dobrej muzyce, jeszcze lepszym winie i kilku nagich cialach > osob ktore bardzo lubie. Właściwie zaczynamy mówić o indywidualnych preferencjach, Kosiu, więc potraktuj tego posta jak uprzejme oecisko :-) Chyba że przerzucimy się na priva, coś o biletach było poniżej :-> Ja mówiłem o "bezuczuciowym" seksie, ba! Takowy nie oznacza dla mnie wcale koniecznego spadku jakości :-) Fakt, aby dobrze (w rozumieniu: osiągnięcia pełnej satysfakcji) się kochać, nie potrzebna jest "miłość. Na tym jednak, nie koniec jak dla mnie: Otóż sympatia też nie jest potrzebna. Co w takim wypadku jest koniecznym elementem? Nie wiem, niczego nie jestem niczego pewien tak w 100%, choć zaryzykowałbym tezę o Żądzy, która wcale nie musi iść w parze ani z miłością ani z sympatią. Wcześniej, mówiąc o "Miłości" i "miłości" miałem na myśli rozróżnienie "kochania się" i "pieprzenie się". Używając Twojej metafory: W pierwszym wypadku mięso posypane jest solą - To emocje jak konieczna dla Ciebie sympatia. W drugim wypadku mięso jest po prostu daniem, które obchodzi się bez przypraw, soli, krwiste steki i tak dalej ^^ Wspólny wieczór, wino i powolne sączenie przyjemności z doświadczania wspólnej nagości? Hm. Jakkolwiek kusząco brzmi, przykro mi :-> Jestem cygańskim młokosem, nie mam tyle cierpliwości ^^ > Kosa:No jasne. Udam, że nie dosłyszałem sarkazmu :-) > Ale ja lubie jak te dwie rzeczy sie lacza. Drazni mnie robienie z seksu w > zwiazku jakiejs swietosci, ze "z polykiem" to moze tirowka, ale juz > narzeczona nie;) Jasne, Kosa, tylko że... Albo kochamy się w akcie przesyconym emocjami, jako para kochanków szukamy wspólnego zjednoczenia, naszego prywatnego raju poza granicą horyzontu Albo chcemy po prostu rżnąć, nie szukamy i nie chcemy żadnych sentymentów, pragniemy jeno z krzyża nieco spuścić, znacz się: Uprzedmiotowiamy. To mniej więcej miałem na myśli pisząc o "Miłości" i "miłości". Wiesz, generalnie daleki jestem od mówienia o świętym pożyciu małżeńskim :-) Nie, mówię, że żona / narzeczona nie może być "byczą" w łóżku. Mówię, że przygodnej kochanki raczej nie zapraszamy na romantyczną kolację, tak ? > I lubie trzymac Angusa za reke gdy wspolnie ogladamy pornole;) Wyrazy szczerego współczucia dla Angusa ;-) |
|
Sirrush [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-21 11:16:21 |
Eroticland > Ghrrrr :-> * Jakie 'ghrr'?! To ja dostałam bilet. Ty teraz stań obok i bądź zazdrosny jak przystało. :P :> |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-21 15:35:31 |
Yem... >> Ghrrrr :-> > > * Jakie 'ghrr'?! To ja dostałam bilet. Ty teraz stań obok i bądź zazdrosny > jak przystało. :P :> ... Ghrrr ?! |
|
Angus McGregor [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-21 23:52:51 |
Yem... > >> Ghrrrr :-> > > > > * Jakie 'ghrr'?! To ja dostałam bilet. Ty teraz stań obok i bądź > zazdrosny > > jak przystało. :P :> > > ... Ghrrr ?! Wcieta KOsa: Jak tak robisz, to tez masz bilet:) Angus: Wiecej wazelki;) |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-18 01:17:06 |
Eroticland > > Czy poligamia/poliandria jest czymś całkowicie > naturalnym,biologicznym,a > > monogamia chrześcijańską bujdą utrudniającą zycie? > Nie wiem. Ale im więcej ludzi, tym trudniej. No tak,trzeba się napracować;) Tylko czy zawsze "łatwość" to "naturalność"? > > Jak to mawiał pewien > > pan "seks między dwójką ludzi jest rzeczą piękną. Między piątką jest > > fantastyczną";)? > Pomyśl tylko, czy chciałbyś dzielić się kimś, kogo kochasz. W grupie IMO > nie powinno być miłości. W tym sęk(s)...Dla niektórych miłość nie zawsze jest monogamiczna to po pierwsze,po drugie niekoniecznie łączy się z posiadaniem kogoś, po trzecie wszystko zależy od tego jak się traktuje seks. Jeśli ma się z niego satysfakcję tylko pod warunkiem silnej więzi uczuciowej (np właśnie miłośći) plus warunek posiadania kogoś na wyłączność to faktycznie trudno się nawet interesować erotyczną zabawą grupową. Jest też pytanie czego przejawem może być postrzeganie seksu kochanej osoby z kimś "trzecim" jako bolesne dzielenie się nią czy też za zdradę z jej strony. Naiwnego idealizmu? Egoizmu? Czy może prostodusznej biologii;)? |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-18 14:04:52 |
Eroticland > Tylko czy zawsze "łatwość" to "naturalność"? Naturalnym jest, że sobie upraszczamy. Orgazm jest w głowie. A im trudniej się skupić, tym jest on dalej. Przynajmniej u kobiet, bo facet jakoś zawsze dochodzi. Not fair! > Dla niektórych miłość nie zawsze jest monogamiczna To zależy, jak jest silna. Czasem bujamy się w kilku facetach na raz, a czasem jeden przysłoni wszystko, liczy się tylko on. Nawet jak obok stoi wymarzona gwiazda rocka;). > po drugie niekoniecznie łączy się z posiadaniem kogoś O platonicznej mówisz? Jeśli nie jest się z kimś, kogo się kocha, to spoko można się bawić z innymi;). IMO. > wszystko zależy od tego jak się traktuje seks. Jeśli ma się z niego > satysfakcję tylko pod warunkiem silnej więzi uczuciowej (np właśnie > miłośći) plus warunek posiadania kogoś na wyłączność to faktycznie trudno > się nawet interesować erotyczną zabawą grupową. Fakt. > Jest też pytanie czego przejawem może być postrzeganie seksu kochanej > osoby z kimś "trzecim" jako bolesne dzielenie się nią czy też za zdradę z > jej strony. Ja tam nawet o byłe jestem zazdrosna. I o Madonnę:D. Więc w związku żadnych takich. Fajnie jest NIE być zakochanym;). > Naiwnego idealizmu? Tak. > Egoizmu? Zdecydowanie tak! > Czy może prostodusznej biologii;)? Instynktu. Moje i nie oddam:D. |
|
Anioł [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-18 14:59:54 |
Eroticland > Tylko czy zawsze "łatwość" to "naturalność"? Naturalnym jest, że sobie upraszczamy. Orgazm jest w głowie. A im trudniej się skupić, tym jest on dalej. Przynajmniej u kobiet, bo facet jakoś zawsze dochodzi. Not fair! > Dla niektórych miłość nie zawsze jest monogamiczna To zależy, jak jest silna. Czasem bujamy się w kilku facetach na raz, a czasem jeden przysłoni wszystko, liczy się tylko on. Nawet jak obok stoi wymarzona gwiazda rocka;). > po drugie niekoniecznie łączy się z posiadaniem kogoś O platonicznej mówisz? Jeśli nie jest się z kimś, kogo się kocha, to spoko można się bawić z innymi;). IMO. > wszystko zależy od tego jak się traktuje seks. Jeśli ma się z niego > satysfakcję tylko pod warunkiem silnej więzi uczuciowej (np właśnie > miłośći) plus warunek posiadania kogoś na wyłączność to faktycznie trudno > się nawet interesować erotyczną zabawą grupową. Fakt. > Jest też pytanie czego przejawem może być postrzeganie seksu kochanej > osoby z kimś "trzecim" jako bolesne dzielenie się nią czy też za zdradę z > jej strony. Ja tam nawet o byłe jestem zazdrosna. I o Madonnę:D. Więc w związku żadnych takich. Fajnie jest NIE być zakochanym;)... > Naiwnego idealizmu? Tak. > Egoizmu? Zdecydowanie tak! > Czy może prostodusznej biologii;)? Instynktu. Moje i nie oddam:D. |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 12:58:56 |
Eroticland > > po drugie niekoniecznie łączy się z posiadaniem kogoś > O platonicznej mówisz? Jeśli nie jest się z kimś, kogo się kocha, to spoko > można się bawić z innymi;). IMO. Chodzi mi o to że w większości utożsamia się miłość z relacją własności,posiadania. A tak być nie musi. > > Jest też pytanie czego przejawem może być postrzeganie seksu kochanej > > osoby z kimś "trzecim" jako bolesne dzielenie się nią czy też za > zdradę z jej strony. > Ja tam nawet o byłe jestem zazdrosna. I o Madonnę:D. Więc w związku > żadnych takich. To jest "dobre" na krótką metę. Zazdrość niszczy wolność a co za tym idzie i miłość. > Fajnie jest NIE być zakochanym;)... To zdaje się nie jest kwestia zakochania, a prawdopodobne że traktowania drugiej osoby jak swoje lustro;) > > Czy może prostodusznej biologii;)? > Instynktu. Moje i nie oddam:D Kapitalistka:) |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2009-04-17 15:13:51 |
Eroticland Statystycznie, seks z wieloma partnerami (nie koniecznie na raz) wpływa pozytywnie na długość życia. |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-18 01:02:22 |
Eroticland > Statystycznie, seks z wieloma partnerami (nie koniecznie na raz) wpływa > pozytywnie na długość życia. Wielość idzie w wieczność?;-D |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2009-04-18 18:47:57 |
Eroticland > > Statystycznie, seks z wieloma partnerami (nie koniecznie na raz) > wpływa > > pozytywnie na długość życia. > > Wielość idzie w wieczność?;-D Ja mam nadzieje, że zarówno wielość jak i jakość ;) |
|
F a e ( Panteon Bohaterów ) ![]() Wysłano: 2009-04-21 13:56:52 |
Eroticland > Statystycznie, seks z wieloma partnerami (nie koniecznie na raz) wpływa > pozytywnie na długość życia. jakiego "zycia" ? odwieczny problem jakosci i dlugosci "zycia" ;) staystyka to taki...."swiat wproszku", malo liryczny : ) |
|
RM_12 ( ) ![]() Wysłano: 2009-04-28 10:28:26 |
Eroticland > > Statystycznie, seks z wieloma partnerami (nie koniecznie na raz) > wpływa > > pozytywnie na długość życia. > > jakiego "zycia" ? > odwieczny problem jakosci i dlugosci "zycia" > ;) > staystyka to taki...."swiat wproszku", malo liryczny : ) Statystyki po prostu w małej skali tracą sens, co nie zaprzecza ich funkcjonalności w ogóle. I to mnie w nich interesuje, a od liryczności jest co innego. "jakiego "zycia" ?" - Tego które mnie najbardziej interesuje ;P (zrozumiałem pytanie, ale nie ma sensu rozmawiac na ten temat przez pryzmat statystyki i uśrednień ;) ) |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-18 20:02:25 |
Eroticland > Czy poligamia/poliandria jest czymś całkowicie naturalnym,biologicznym,a > monogamia chrześcijańską bujdą utrudniającą zycie? > Zgadzam sie w zupelnosci. |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-18 20:59:03 |
Eroticland Kiedy miłość schodzi na drugi plan, wtedy pojawia się poligamia. Jak się kocha, to wystarczy ta jedna osoba. Tak to widzę. |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 12:47:29 |
Eroticland > Kiedy miłość schodzi na drugi plan, wtedy pojawia się poligamia. > Jak się kocha, to wystarczy ta jedna osoba. Tak to widzę. Wiesz,można jeszcze kochać jednocześnie kilka osób;) |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 18:00:51 |
Eroticland > > Kiedy miłość schodzi na drugi plan, wtedy pojawia się poligamia. > > Jak się kocha, to wystarczy ta jedna osoba. Tak to widzę. > > Wiesz,można jeszcze kochać jednocześnie kilka osób;) I jaka jest tego jakość ? Czy możesz każdej powiedzieć, że ją kochasz najbardziej ? |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 22:12:28 |
Eroticland > I jaka jest tego jakość ? > Czy możesz każdej powiedzieć, że ją kochasz najbardziej ? wszystko zależy od wielkości serca;) A na serio od stopnia poligamiczności-jednych kręci seks z wieloma,ale zawsze będą się bardziej skupiać nad jedną osobą,podobnie z uczuciami. Można kochać kilka osób tak samo,albo mniej lub bardziej-czyli tak jak wspomniał Ramirez-miłość lub Miłość. Mnie osobiście wydaje się że Miłość jest możliwa tylko we dwójkę. |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 23:47:07 |
Eroticland > tak jak > wspomniał Ramirez-miłość lub Miłość. Mnie osobiście wydaje się że Miłość > jest możliwa tylko we dwójkę. Dokładnie. miłość, a Miłość, to jednak co innego. |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-22 18:13:29 |
Ilu Pokochać? > Można kochać kilka osób tak samo,albo mniej lub bardziej-czyli tak jak > wspomniał Ramirez-miłość lub Miłość. Mnie osobiście wydaje się że Miłość > jest możliwa tylko we dwójkę. W tym samym momencie, w którym napisałem posta o "miłości" i "Miłości", zastanowiłem się nad kwestią ilości osób, które można Pokochać. Jesteś przekonana, że "Miłość" możliwa jest tylko we dwójkę? Czy to nie Ty pisałaś o nijakim skrzywieniu pojęcia "miłości" przez nasz kulturowy imperatyw własności, posiadania? |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-22 22:22:43 |
Ilu Pokochać? > > Mnie osobiście wydaje się że Miłość jest możliwa tylko we dwójkę. > W tym samym momencie, w którym napisałem posta o "miłości" i "Miłości", > zastanowiłem się nad kwestią ilości osób, które można Pokochać. Jesteś > przekonana, że "Miłość" możliwa jest tylko we dwójkę? Otóż to,nie jestem. Ale na dzień dzisiejszy według tego co widzę wydaje mi się że maksymalizacja zaangażowania,poświęconego czasu,emocji jest racezj powszechna w przypadku związków dwuosobowych. > Czy to nie Ty > pisałaś o nijakim skrzywieniu pojęcia "miłości" przez nasz kulturowy > imperatyw własności, posiadania? Pisałam. Wiesz,jeśliby przyjąć że niektórzy posiadanie nazywają miłością,to fakt "kochania" 3 osób to nic innego jak harem;) |
|
M.N. Ramirez [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-22 22:53:56 |
Ilu Pokochać? >> [...] Jesteś przekonana, że "Miłość" możliwa jest tylko we dwójkę? > > Otóż to,nie jestem. :-) > Ale na dzień dzisiejszy według tego co widzę wydaje mi się że maksymalizacja > zaangażowania,poświęconego czasu,emocji jest racezj powszechna w przypadku > związków dwuosobowych. Jeśli powszechniejsza to prawdziwsza? Myślę sobie, że związki w klasycznym ujęciu: Kobieta + Mężczyzna, to po prostu ta utarta ścieżka, którą idzie większość, żeby nie powiedzieć: Wszyscy. Inne wariant wymaga przebijanie głową muru opinii publicznej: "Ta młoda kowalska to tak się fatalnie prowadza" czy inna "sodoma", którą postronnym z taką łatwością się rzuca. Dodam, że sam czasem łapię się na próbach "moralnej oceny" cudzej intymności, za jaką mam wszelkie sprawy z łóżkiem / miłością związane. Szczęśliwie to tylko próby przeważnie :-] Wracając do meritum: Moje rozumowanie było oparte na rozumieniu miłości przez - takie czy inne - posiadanie właśnie. Złapałem się zatem, że wcale być nie musi tak jak mówię, że "Miłość" albo "miłość" - To taka errata z mojej strony. >> Czy to nie Ty pisałaś o nijakim skrzywieniu pojęcia "miłości" przez nasz >> kulturowy imperatyw własności, posiadania? > > Pisałam. Wiesz,jeśliby przyjąć że niektórzy posiadanie nazywają > miłością,to fakt "kochania" 3 osób to nic innego jak harem;) Ciekawie to ujęłaś "niektórzy posiadanie nazywają miłością". To jakbyś sugerowała, że błędnie myślą, że kochają. Hm? |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-23 00:42:31 |
Ilu Pokochać? > Jeśli powszechniejsza to prawdziwsza? Myślę sobie, że związki w klasycznym > ujęciu: Kobieta + Mężczyzna, to po prostu ta utarta ścieżka, którą idzie > większość, żeby nie powiedzieć: Wszyscy. Inne wariant wymaga przebijanie > głową muru opinii publicznej Nie wiem czy prawdziwsza ale na pewno wygodniejsza;) Monogamia,kult związków hetero są jak dla mnie śladami popularnego kiedyś dualizmu. Był dualizm w świecie boskim, w istocie człowieka (dusza/ciało),siłą rzeczy musiał być dualizm w sferze uczuciowej i intymnej > Wracając do meritum: Moje rozumowanie było oparte na rozumieniu miłości > przez - takie czy inne - posiadanie właśnie. Złapałem się zatem, że wcale > być nie musi tak jak mówię, że "Miłość" albo "miłość" - To taka errata z > mojej strony. > >> Czy to nie Ty pisałaś o nijakim skrzywieniu pojęcia "miłości" > przez nasz kulturowy imperatyw własności, posiadania? > Ciekawie to ujęłaś "niektórzy posiadanie nazywają miłością". To jakbyś > sugerowała, że błędnie myślą, że kochają. Hm? Tak. Posiadanie kogoś oznacza ograniczanie czyjejś swobody-myślenia,działania. Jest przejawem reacji władzy i podporządkowania,a co za tym idzie często wiąże się z narzuceniem pewnych wyrzeczeń,zobowiązań. Ogólnie rzecz ujmując sam fakt posiadania jest degradacją wolności i uprzedmiotowieniem. Taka "Miłość" jest zwyczajnie miłym przywiązaniem. A to że posiadanie jest szalenie podniecające to już inna bajka;) |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 12:55:58 |
Eroticland > Kiedy miłość schodzi na drugi plan, wtedy pojawia się poligamia. > Jak się kocha, to wystarczy ta jedna osoba. Tak to widzę. Prezentujesz ogólnie przyjęte poglądy, sączone przez ekran telewizora, kiepską literaturę i tanią prasę, szerokiej publiczności nieciekawej życia i za leniwej, żeby produkować własne wnioski. Jesteś idealnym statystycznym przedstawicielem społeczeństwa - mógłbyś wypełniać ankiety w imieniu 99% potencjalnych respondentów. |
|
HaaL ( mind sucker ) Wysłano: 2009-04-19 16:55:38 |
Eroticland > Prezentujesz ogólnie przyjęte poglądy, sączone przez ekran telewizora, > kiepską literaturę i tanią prasę, szerokiej publiczności nieciekawej życia > i za leniwej, żeby produkować własne wnioski. Jesteś idealnym > statystycznym przedstawicielem społeczeństwa - mógłbyś wypełniać ankiety w > imieniu 99% potencjalnych respondentów. A moze naprawde tak to widzi? |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 17:39:25 |
Eroticland > A moze naprawde tak to widzi? Ale ja nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 17:58:46 |
Eroticland I co w tym złego ? O jakim znowu lenistwie mówisz ? Do kochania jednej osoby trzeba zaangażowania, do kochania wielu, wygodne łóżko. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 08:20:38 |
Eroticland > Prezentujesz ogólnie przyjęte poglądy, sączone przez ekran telewizora, > kiepską literaturę i tanią prasę, szerokiej publiczności nieciekawej życia > i za leniwej, żeby produkować własne wnioski. Jesteś idealnym > statystycznym przedstawicielem społeczeństwa - mógłbyś wypełniać ankiety w > imieniu 99% potencjalnych respondentów. Dwa razy to przeczytalem (jestes zaszczycony) i mam prosbe - gdybys mi udowodnil, ze z przekonania o czyms wiekszosci wynika nieprawdziwosc zawsze (wiem, ze zazwyczaj, jednak wniosek, ze za kilkadziesiat lat przewaga ateistow na swiecie dowiedzie istnienia Boga jest IMO za silny), bylbym wdzieczny. A jesli nie chcesz, to przynajmniej okresl, w ktorym tu miejscu wykazales nieprawdziwosc tego jednego pogladu rozmowcy. :) -- Doswiadczenie mi mowi, ze w podstawowce dziecko spytane o wynik mnozenia udziela odpowiedzi rzadziej niz dziecko w gimnazjum. W liceum rozbieznosc roznych odpowiedzi na to samo pytanie powoli maleje, az na studiach, przynajmniej gdy chodzi o tabliczke mnozenia do 100, wiekszosc wynikow sie pokrywa. (powyzej licencjata niezwykle rzadka jest koniecznosc liczenia tak wielkich wynikow) Za kazdym razem, gdy myslisz niestandardowo, jestes przekonany o poprawnosci swojego pogladu? |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 18:44:53 |
Eroticland > Dwa razy to przeczytalem (jestes zaszczycony) Czy jestem zaszczycony to chyba w pierwszej kolejności powinienem wiedzieć ja. To chyba Twój flagowy zarzut. :-) > i mam prosbe - gdybys mi > udowodnil, ze z przekonania o czyms wiekszosci wynika nieprawdziwosc > zawsze, > bylbym wdzieczny. Za jakie grzechy zrzucasz na mnie niewdzięczny obowiązek udowadniania podobnej bzdury? Wygłosiłem pogląd, z którego mógłbyś wnioskować, że tak uważam? Wcale nie odbieram większości prawa do racji w każdej sytuacji. Mają np. rację jeżeli chodzi o jedzenie - trzeba jeść, żeby żyć, i zdecydowana większość to robi. > A jesli nie chcesz, to przynajmniej okresl, w ktorym tu miejscu wykazales > nieprawdziwosc tego jednego pogladu rozmowcy. :) Pochopnym jest wniosek jakoby chodziło o rację tudzież jej brak w tym co napisałem. Odczytuj całość jako wysublimowaną (bądź nie) obelgę. W ten sposób chciałem dać do zrozumienia, że poglądy mojego rozmówcy uważam za nieciekawe, sztampowe, nudne i mało oryginalne. > Za kazdym razem, gdy myslisz niestandardowo, jestes przekonany o > poprawnosci swojego pogladu? Ależ skąd. Patrz: przykład z jedzeniem. Podobnie z piciem. Wody. O alkohol można się spierać - większość pije, ale czy to dobrze czy źle?... Konkludując, idiotycznym jest pomysł jakoby do poprawności wystarczyła niestandardowość, ale przecież doskonale o tym wiesz, więc pytasz po co? liczyłeś na łatwą ofiarę? :-) |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 20:59:12 |
Eroticland > > Dwa razy to przeczytalem (jestes zaszczycony) > > Czy jestem zaszczycony to chyba w pierwszej kolejności powinienem wiedzieć > ja. To chyba Twój flagowy zarzut. :-) Och, przeciez ja sie zgadzam, ze wiedziales to w pierwszej kolejnosci. ;) > Wygłosiłem pogląd, z którego mógłbyś wnioskować, że tak > uważam? Nie do konca. :) Pozwolilem sobie zablokowac jedno z wyjsc, zebysmy teraz poszli juz w dobrym kierunku :) > > A jesli nie chcesz, to przynajmniej okresl, w ktorym tu miejscu > wykazales > > nieprawdziwosc tego jednego pogladu rozmowcy. :) > > Pochopnym jest wniosek jakoby chodziło o rację tudzież jej brak w tym co > napisałem. Odczytuj całość jako wysublimowaną (bądź nie) obelgę. W ten > sposób chciałem dać do zrozumienia, że poglądy mojego rozmówcy uważam za > nieciekawe, sztampowe, nudne i mało oryginalne. Moze byc. Zatem moje slowa potraktuj tak samo, a daja Ci do zrozumienia ze zaden zarzut (?) pod adresem pogladow Twojego rozmowcy nie jest sensowny. Choc wlasciwie.. Powiedz jak uwazasz. Na ile wazna jest oryginalnosc w porownaniu z prawdziwoscia? > liczyłeś na łatwą ofiarę? :-) Nic tak nie cieszy jak trudna ofiara. :) |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-21 09:49:00 |
Eroticland > > > Dwa razy to przeczytalem (jestes zaszczycony) > > > > Czy jestem zaszczycony to chyba w pierwszej kolejności powinienem > wiedzieć > > ja. To chyba Twój flagowy zarzut. :-) > > Och, przeciez ja sie zgadzam, ze wiedziales to w pierwszej kolejnosci. > ;) Niewykonalne. Przecież nie mogłem tego wiedzieć, zanim to przeczytałem, a Ty już zdążyłeś napisać. Falstart. > Nie do konca. :) Pozwolilem sobie zablokowac jedno z wyjsc, Szkoda, że to najbardziej oczywiste. > > > A jesli nie chcesz, to przynajmniej okresl, w ktorym tu miejscu > > > wykazales > > > nieprawdziwosc tego jednego pogladu rozmowcy. :) > > > > Pochopnym jest wniosek jakoby chodziło o rację tudzież jej brak w tym > co > > napisałem. Odczytuj całość jako wysublimowaną (bądź nie) obelgę. W > ten > > sposób chciałem dać do zrozumienia, że poglądy mojego rozmówcy uważam > za > > nieciekawe, sztampowe, nudne i mało oryginalne. > > Moze byc. Zatem moje slowa potraktuj tak samo, a daja Ci do zrozumienia ze > zaden zarzut (?) pod adresem pogladow Twojego rozmowcy nie jest > sensowny. A co to znaczy "sensowny"? Wyjaśnij mi. Nie wiedziałem, że do lżenia trzeba mieć "sensowne" uzasadnienie ponad ochotę. > Choc wlasciwie.. Powiedz jak uwazasz. Na ile wazna jest oryginalnosc w > porownaniu z prawdziwoscia? Nie korelują na osi ważność. Nie widzę sensu w Twoich wnioskach. Od początku mówisz gdzieś obok mnie. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-21 11:17:19 |
Eroticland > Niewykonalne. Przecież nie mogłem tego wiedzieć, zanim to przeczytałem, a > Ty już zdążyłeś napisać. Falstart. Bynajmniej. Wzglednosc czasu wywolana skonczona predkoscia komunikatu. :) > A co to znaczy "sensowny"? Wyjaśnij mi. Nie wiedziałem, że do lżenia > trzeba mieć "sensowne" uzasadnienie ponad ochotę. Pewnie nie trzeba. Ja rzadko probuje nie miec uzasadnienia, wyszedlem z wprawy. Lzac przypisales ceche. Wydaje mi sie, ze powinna byc negatywna. Twoje byly bez znaczenia, trudno im przypisac wartosciowanie, skoro sie nie oparles na prawdziwosci pogladu, posiadaniu przezen uzasadnienia etc. > > Choc wlasciwie.. Powiedz jak uwazasz. Na ile wazna jest oryginalnosc > w > > porownaniu z prawdziwoscia? > > Nie korelują na osi ważność. Albo sa na osi, wiec koreluja, albo co najmniej jednego nie ma na osi. Ktoregos nie ma? > Nie widzę sensu w Twoich wnioskach. Od początku mówisz gdzieś obok mnie. Zadaje tylko pytania. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-21 23:39:13 |
Eroticland > > A co to znaczy "sensowny"? Wyjaśnij mi. Nie wiedziałem, że do lżenia > > > trzeba mieć "sensowne" uzasadnienie ponad ochotę. > > Pewnie nie trzeba. Ja rzadko probuje nie miec uzasadnienia, wyszedlem z > wprawy. A po co próbujesz? :-) I jakie masz uzasadnienie dla dzielenia się powyższym? Bo powiązanie z tym co ja napisałem widzę bardzo luźne. To tak jak ja bym napisał "lubię chleb" na co Ty "znałem kiedyś młynarza". > Lzac przypisales ceche. Wydaje mi sie, ze powinna byc negatywna. Twoje > byly bez znaczenia, trudno im przypisac wartosciowanie, skoro sie nie > oparles na prawdziwosci pogladu, posiadaniu przezen uzasadnienia etc. Nieciekawość czy banalność w moim słowniku to cechy negatywne. Nie widzę powiązania z prawdziwością. > > Nie korelują na osi ważność. > > Albo sa na osi, wiec koreluja, albo co najmniej jednego nie ma na osi. > Ktoregos nie ma? Oryginalność wyprowadziła się na oś pt. "mile widziane". Zajmuje tam miejscówkę zaraz obok przestrzegania zasad ortografii. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-22 01:39:56 |
Eroticland > I jakie masz uzasadnienie dla dzielenia się powyższym? Bo powiązanie z tym > co ja napisałem widzę bardzo luźne. To tak jak ja bym napisał "lubię > chleb" na co Ty "znałem kiedyś młynarza". Wzruszyla mnie twoja historia. Pozostaje dla mnie niejasne, czemu sadzisz, ze moge sie przejmowac czyims wrazeniem luznosci. Gdziekolwiek mialbys luzno na mnie wplywac to nie powinno. Nie obrazaj sie tylko. Nie lubie pozostawac w sztywnych ramach kilku mysli, jakie wydaja sie oczywiste w jakims temacie. Zainteresowalo mnie cos - pytam. Potem tylko sprawdze czy ktos odpowiedzial. > Nieciekawość czy banalność w moim słowniku to cechy negatywne. Nie sadze. Dopiero przypisane do czegos uzyskuja wartosciowanie. Gdybysmy sie zastanowili.. usypiacz dzieci winien byc nieciekawy, a motywy czarnych charakterow ksiazek majacych zdobyc popularnosc - banalne. Cecha to cecha, IMO wartosciowanie wynika z kontekstu. Mintaj zimny jest dobry, panga gorsza. Zimne lody smaczne, zimne maslo twarde. Ot, zimno samo w sobie to cecha. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-24 13:32:09 |
Eroticland > > Nieciekawość czy banalność w moim słowniku to cechy negatywne. > > Nie sadze. Dopiero przypisane do czegos uzyskuja wartosciowanie. Np. do wypowiedzi na forum. Wracamy do początku - treść posta była nieciekawa i banalna, niezależnie od prawdziwości bądź fałszu zawartych w niej twierdzeń. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-24 22:36:51 |
Eroticland > > > Nieciekawość czy banalność w moim słowniku to cechy negatywne. > > > > Nie sadze. Dopiero przypisane do czegos uzyskuja wartosciowanie. > > Np. do wypowiedzi na forum. Wracamy do początku - treść posta była > nieciekawa i banalna, niezależnie od prawdziwości bądź fałszu zawartych w > niej twierdzeń. Kobiete bolala stopa. Niezaleznie od inteligencji, osobowosci, urody, zdrowia, ambicji, etc. Oczywiscie lepiej, gdyby jej stopa nie bolala. Oczywiscie w porownaniu z tym, o czym nie wspominamy, bol stopy to bardzo niewiele. :> Dlatego prosilem o stwierdzenie, jak bardzo strasznym jest dla poprawnego (rzadkosc!) posta byc przy tym nudnym. ;) |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-25 09:12:58 |
Eroticland > Dlatego prosilem o stwierdzenie, jak bardzo strasznym jest dla poprawnego > (rzadkosc!) posta byc przy tym nudnym. ;) Żywi ludzie oddychają. Ciesz się prawdziwością, odsuń na bok fakt, że banalnie i nie na temat. Pozdrawiam. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-25 20:22:34 |
Eroticland > > Dlatego prosilem o stwierdzenie, jak bardzo strasznym jest dla > poprawnego > > (rzadkosc!) posta byc przy tym nudnym. ;) > > Żywi ludzie oddychają. > > > > Ciesz się prawdziwością, odsuń na bok fakt, że banalnie i nie na temat. > Pozdrawiam. Dziekuje, choc jestem gleboko przekonany, ze sam tez jakies banalne zdanie znajde. A Tobie podoba sie negacja Twojego prezentu? :) |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 07:48:14 |
Eroticland > Czy poligamia/poliandria jest czymś całkowicie naturalnym,biologicznym,a > monogamia chrześcijańską bujdą utrudniającą zycie? Czy to pytanie ma zmusic odpowiadajacych do absurdalnych uogolnien? :) Potrzeby ludzie maja rozne, chyba lepiej kierowac sie wlasnymi potrzebami niz czyims pogladem, ze jedno z wyjsc jest naturalne bardziej i do niego sie zmuszac. ;) Zastanawia mnie jak mozna religie miec za nienaturalna. IMO to z miejsca implikuje istnienie Boga. :> |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 11:56:43 |
Eroticland > > > Czy poligamia/poliandria jest czymś całkowicie > naturalnym,biologicznym,a > > monogamia chrześcijańską bujdą utrudniającą zycie? > > Czy to pytanie ma zmusic odpowiadajacych do absurdalnych uogolnien? :) Zauważ że owe ugólnienia coś znaczą;) Są stanowiska że człowiek jako zwierzę jest uwarunkowany do mnogości związków-czy tego chce czy nie,dba o przetrwanie gatunku. Natomiast monogamia jest wymysłem chrześcijańskich teologów,którzy uznali dawno temu poligamię za czyn bez mała grzeszny,godny wiekusistego potępienia. Nie można pominąć wpływu religii chrześcijańskiej na tzw. moralność. > Potrzeby ludzie maja rozne, chyba lepiej kierowac sie wlasnymi potrzebami > niz czyims pogladem, ze jedno z wyjsc jest naturalne bardziej i do niego > sie zmuszac. ;) Z tym się zgadzam... > > Czy poligamia/poliandria jest czymś całkowicie > naturalnym,biologicznym,a > > monogamia chrześcijańską bujdą utrudniającą zycie? > Zastanawia mnie jak mozna religie miec za nienaturalna. Można. Nie sądzę żeby religia miała pochodzenie biologiczne;) > IMO to z miejsca > implikuje istnienie Boga. :> Wręcz przeciwnie-oznacza że Boga nie ma:] |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 13:01:23 |
Eroticland > > > > > Czy poligamia/poliandria jest czymś całkowicie > > naturalnym,biologicznym,a > > > monogamia chrześcijańską bujdą utrudniającą zycie? > > > > Czy to pytanie ma zmusic odpowiadajacych do absurdalnych > uogolnien? :) > > Zauważ że owe ugólnienia coś znaczą;) Mowia cos o uogolniajacym. Raczej powstrzymuje sie przed tlumaczeniem kobietom CO mowia. :) > Są stanowiska że człowiek jako > zwierzę jest uwarunkowany do mnogości związków-czy tego chce czy nie,dba o > przetrwanie gatunku. Czlowiek ma swoj rozum. Mozna czlowieka szukac w zoo, mozna na polce w lodowce. Ja znam prostsze rozwiazania, jak szukanie czlowieka miedzy ludzmi. Ludzie maja rozum. Dla przykladu uzywaja go, by uprawiac seks BEZ wplywania na liczebnosc populacji. Do przetrwania gatunku maja stosunek dalece analny. Majac rozum czlowiek jest 'uwarunkowany' do dokonywania wyborow, ksztaltowania rzeczywistosci. Stad - uogolnienia sa absurdalne. > Natomiast monogamia jest wymysłem chrześcijańskich > teologów, Zatem jest dzielem ludzkiego rozumu. Jak ubrania, windy, internet. Gdy bedziesz pomiedzy rezygnowaniem z ubran a rezygnowaniem z internetu wyslij mi swoje zdjecia. > którzy uznali dawno temu poligamię za czyn bez mała > grzeszny,godny wiekusistego potępienia. > Nie można pominąć wpływu religii > chrześcijańskiej na tzw. moralność. Nie mozna. Ale religia chrzescijanska albo przyleciala do nas spoza wszechswiata, albo nie. :) Jesli nie, to jest naturalna. Jesli przyleciala spoza wszechswiata, to jest "cool". Zastanawiajace, ze mozna to, co robia malpy, traktowac jak naturalne dla ludzi, a to, co robia ludzie, jak nienaturalne dla ludzi. :) Grzecznie sugeruje przemyslec ten temat PRZED ewentualna odpowiedzia. > > > Czy poligamia/poliandria jest czymś całkowicie > > naturalnym,biologicznym,a > > > monogamia chrześcijańską bujdą utrudniającą zycie? > > > Zastanawia mnie jak mozna religie miec za nienaturalna. > > Można. Nie sądzę żeby religia miała pochodzenie biologiczne;) Wiec jakie? :) > > IMO to z miejsca > > implikuje istnienie Boga. :> > > Wręcz przeciwnie-oznacza że Boga nie ma:] Zaraz to sprawdzimy. Logicznie. Nie kasuj, a ladnie odpowiedz na pytanie powyzej. :) |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 18:54:26 |
Eroticland > > Są stanowiska że człowiek jako zwierzę jest uwarunkowany do mnogości > związków-czy tego chce czy nie,dba o przetrwanie gatunku. > Czlowiek ma swoj rozum. Mozna czlowieka szukac w zoo, mozna na polce w > lodowce. Ja znam prostsze rozwiazania, jak szukanie czlowieka miedzy > ludzmi. Ludzie maja rozum. Dla przykladu uzywaja go, by uprawiac seks BEZ > wplywania na liczebnosc populacji. :) wiesz,rozum swoją drogą,zmysły i biologia swoją. Nie zawsze idą w parze tak jakby to sobie człowiek życzył. > Do przetrwania gatunku maja stosunek dalece analny Rozwój medycyny,system opieki zdrowotnej jest dla Ciebie przejawem podejścia analnego? :> > > Natomiast monogamia jest wymysłem chrześcijańskich teologów, > Zatem jest dzielem ludzkiego rozumu. Jak ubrania, windy, internet. Gdy bedziesz pomiedzy rezygnowaniem z ubran a rezygnowaniem z internetu wyslij mi swoje zdjecia nie powiedziałabym żeby monogamia była tak samo niezbędna jak ubrania,czy internet. Poza tym,porównanie kwestii form realizowania się seksualnie do przedmiotów codziennego użytku,wynalazków techniki jest dalece nietrafione. Aha,nieznajomym nie wysyłam swoich zdjęć. > > którzy uznali dawno temu poligamię za czyn bez mała > > grzeszny,godny wiekuistego potępienia. > > Nie można pominąć wpływu religii > > chrześcijańskiej na tzw. moralność. > Nie mozna. Ale religia chrzescijanska albo przyleciala do nas spoza > wszechswiata, albo nie. :) > Jesli nie, to jest naturalna. Jesli przyleciala spoza wszechswiata, to > jest "cool". no comment... > Zastanawiajace, ze mozna to, co robia malpy, traktowac jak naturalne dla > ludzi, a to, co robia ludzie, jak nienaturalne dla ludzi. :) Grzecznie > sugeruje przemyslec ten temat PRZED ewentualna odpowiedzia. Dzięki,ale mam już swoje przemyślenia. Nienaturalnym jest ograniczanie ludzkiej natury sztywnymi ramami moralnymi,bardzo często nałożonymi ze względów praktycznych. Dziś,w dobie środków zapobiegania ciąży poligamia nie jest taką ryzykowną zabawą jak,powiedzmy 400 lat temu. Czy nawet 200.Zapominasz chyba że Kościół chrześcijański pełnił kiedyś skutecznie w Europie rolę nadzorcy społecznego. Nauki Kościoła były też często narzędziem państwa. > > > > Czy poligamia/poliandria jest czymś całkowicie naturalnym,biologicznym,a monogamia chrześcijańską bujdą utrudniającą zycie? > > > Zastanawia mnie jak mozna religie miec za nienaturalna. > > Można. Nie sądzę żeby religia miała pochodzenie biologiczne;) > Wiec jakie? :) Kulturowe,polityczne. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 00:05:29 |
Eroticland > > Do przetrwania gatunku maja stosunek dalece analny > > Rozwój medycyny,system opieki zdrowotnej jest dla Ciebie przejawem > podejścia analnego? :> To dazenie do przetrwania jednostek, nie gatunku. > > > Natomiast monogamia jest wymysłem chrześcijańskich teologów, > > > Zatem jest dzielem ludzkiego rozumu. Jak ubrania, windy, internet. > Gdy bedziesz pomiedzy rezygnowaniem z ubran a rezygnowaniem z internetu > wyslij mi swoje zdjecia > > nie powiedziałabym żeby monogamia była tak samo niezbędna jak ubrania,czy > internet. niezbednym sie jest do czegos. Ubrania sa niezbedne w zime, jak sie ma ladny biust to w lato sie kary nie dostanie za opalanie go. Potencjalnie monogamia jest potrzebna do zbawienia. To SPORO :) Zauwazam, ze sprowadzimy wszystko do swiadomego wyboru wartosci. Ale to ja pisalem, ze czlowiek ma rozum ;) odradzam Ci ta linie obrony > Poza tym,porównanie kwestii form realizowania się seksualnie do > przedmiotów codziennego użytku,wynalazków techniki jest dalece > nietrafione. Gdyz takie sie wydaje? :) "ale ja to co innego" mowia dzieci i kobiety. > Aha,nieznajomym nie wysyłam swoich zdjęć. Latwiej Ci bedzie zmienic zwyczaj niz mnie poznac. > no comment... Piekny, bezmyslny komentarz. A teraz powtorze. SKAD sie Twoim zdaniem wziela religia chrzescijanska? OD BOGA? Czy od ludzi? Jesli od ludzi, a ludzie sie narodzili w toku ewolucji, to religia jest NATURALNA. NATURALNA. NATURALNA. Halo? Rozumiesz? Jak mrowiska mrowek i zad losia. NATURALNA. A jesli pochodzi od Boga, to pochodzi od Boga. :) OD BOGA. OD BOGA. OD BOGA. (Gimnazjalista na korkach najczesciej lapie po 3 powtorzeniu. Chce byc z Ciebie dumny. Pozwol mi.) > > Zastanawiajace, ze mozna to, co robia malpy, traktowac jak naturalne > dla > > ludzi, a to, co robia ludzie, jak nienaturalne dla ludzi. :) > Grzecznie > > sugeruje przemyslec ten temat PRZED ewentualna odpowiedzia. > > Dzięki,ale mam już swoje przemyślenia. Druga bezmyslna odpowiedz. Zenujace. > Nienaturalnym jest ograniczanie > ludzkiej natury trzecia. Nie wiedzac WPIERW co jest ludzka natura nie masz podstaw do wyrokowania co jest jej ograniczeniem > sztywnymi ramami moralnymi,bardzo często nałożonymi ze > względów praktycznych. Przez Boga czy ludzi? Nastepna sprawe przemysl dluzej niz 7 sekund. NIE przyznawaj sie, ze to bylo dluzej. > Dziś,w dobie środków zapobiegania ciąży poligamia > nie jest taką ryzykowną zabawą jak,powiedzmy 400 lat temu. Czy nawet > 200.Zapominasz chyba że Kościół chrześcijański pełnił kiedyś skutecznie w > Europie rolę nadzorcy społecznego. Nauki Kościoła były też często > narzędziem państwa. A panstwo pochodzi od Boga? Bo jesli nie, to opisujesz mi stany NATURALNE dla gatunku ludzkiego. > > > Można. Nie sądzę żeby religia miała pochodzenie biologiczne;) > > > Wiec jakie? :) > > Kulturowe,polityczne. Kto tu wpuszcza dzieci? To corka jakiegos modera? Haloo? A kulture kto stworzyl? (odp. ludzie) a ludzi? (odp. ewolucja). Nie jestes w stanie 3 takich malych kroczkow myslowych zrobic? Nic dziwnego, ze mnie nie znasz, nie zaslugujesz ;( |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 01:03:59 |
Eroticland > SKAD sie Twoim zdaniem wziela religia chrzescijanska? OD BOGA? Czy od > ludzi? > Jesli od ludzi, a ludzie sie narodzili w toku ewolucji, to religia jest > NATURALNA. Zakładając wątek o seksie grupowym za naturalne dla ludzi przyjęłam to co jest dla nich biologiczne. W tym kontekście religia nie jest naturalna. > > Nienaturalnym jest ograniczanie ludzkiej natury > trzecia. Nie wiedzac WPIERW co jest ludzka natura nie masz podstaw do > wyrokowania co jest jej ograniczeniem Homo sum humani nihil a me alienum puto > > > > Można. Nie sądzę żeby religia miała pochodzenie > biologiczne;) > > > Wiec jakie? :) > > Kulturowe,polityczne. > A kulture kto stworzyl? (odp. ludzie) > a ludzi? (odp. ewolucja). Państwo,kultura,religia są wytworami sztucznymi,nie naturalnymi,bo nie są biologiczne. Są dziełem ludzkiego umysłu. To że pochodzą od umysłu człowieka nie znaczy jeszcze że są tak jak on w sferze biologii=natury. > Nie jestes w stanie 3 takich malych kroczkow myslowych zrobic? Nic > dziwnego, ze mnie nie znasz, nie zaslugujesz ;( Nie mój problem że cierpisz z powodu swoich złudzeń Excludat iurgia finis |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 08:06:29 |
Eroticland > > SKAD sie Twoim zdaniem wziela religia chrzescijanska? OD BOGA? Czy od > > > ludzi? > > Jesli od ludzi, a ludzie sie narodzili w toku ewolucji, to religia > jest > > NATURALNA. > > Zakładając wątek o seksie grupowym za naturalne dla ludzi przyjęłam to co > jest dla nich biologiczne. W tym kontekście religia nie jest naturalna. Po raz czwarty (z podejrzeniem wady wymowy u osoby ktora Ci czyta). JAK, jesli nie naturalnie, powstal ludzki rozum? Popatrz na ptaka. Taki srajacy golab. Ma gniazdo. Czy to gniazdo wybudowala mu biologia (nie wiem doprawdy jak ja sobie wyobrazasz. Niech bedzie taka Statua jak w Liberty Direct), czy moze sam budowal, bo dostal NATURALNA mozliwosc? Pomocy!!! Ktos ja lubi? Wezcie jej prywatnie to przetlumaczcie na prostszy jezyk. Zaplace. > Państwo,kultura,religia są wytworami sztucznymi,nie naturalnymi,bo nie są > biologiczne. Są dziełem ludzkiego umysłu. A gniazdo nie jest biologiczne, bo jest dzielem golebia. Mrowisko - mrowki. A sam srajacy golab jest dzielem innych, parzacych sie golebi. Jesli Twoi rodzice MYSLELI o zrobieniu Ciebie (to jest - nie jestes przypadkowa) to jestes sztuczna? Alez brednie. Rece mi drza gdy to czytam :) > To że pochodzą od umysłu > człowieka nie znaczy jeszcze że są tak jak on w sferze biologii=natury. Owszem, znaczy. Wprost znaczy. Biolog powie inaczej, byc moze, ale z doswiadczenia wiem, ze malo jest tak ograniczonych umyslow jak wyksztalcone biologiczne. To, co jest dzielem (GOLEBIA!) nie musi byc zywe. Nie musi miec metabolizmu, ale powstaje NATURALNIE. Jakosciowa roznica miedzy dziobem a umyslem jest tu zadna. Uzywamy tego, co mamy, najpewniej z braku dzioba, i tworzymy. |
|
Krotton [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 14:57:38 |
Eroticland > Natomiast monogamia jest wymysłem chrześcijańskich > teologów,którzy uznali dawno temu poligamię za czyn bez mała > grzeszny,godny wiekusistego potępienia. Trzeba mieć też na uwadze, że niektóre gatunki zwierząt wiążą się w monogamiczne pary na całe życie. W przypadku człowieka jest to nie do końca jasne, można się więc zastanawiać, co bardziej leży w naturze gatunku homo sapiens. A że nie na każdego działa owa stadna specyfika, to inna sprawa ;). |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-19 21:58:59 |
Eroticland > Zastanawia mnie jak mozna religie miec za nienaturalna. IMO to z miejsca > implikuje istnienie Boga. :> A co to jest "nienaturalne"? |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 00:12:14 |
Eroticland > > Zastanawia mnie jak mozna religie miec za nienaturalna. IMO to z > miejsca > > implikuje istnienie Boga. :> > > A co to jest "nienaturalne"? Jesli "naturalne" to "wlasciwe", to istnieje bezwzgledna ocena. Jesli "naturalne" to "przyrodnicze" to istnieje cos ponad przyroda, niezaleznego od ewolucji swiata materialnego. Wreszcie jesli "naturalne" to "zwiazane z pochodzeniem, pierwotne", to SKAD bierze sie cos nienaturalnego? Byt bez przyczyny? W kazdym ujeciu obcnosc nienaturalnego to obecnosc Boga. Absurdalne jest nazwanie czegos nienaturalnym, gdy wszystko jednoczesnie tlumaczy sie polityka, psychologia, socjologia, gdy wprost pokazuje sie jak naturalne bylo tego powstanie. By cos bylo nienaturalne, to musi sie nagle pojawic. Za sprawa.. boskiej interwencji (interwencja kosmitow jest naturalna). Ba, nawet boska interwencja jest naturalna, gdy sie ma naturalnosc za cos "pierwotnego", wszak w swiatach stworzonych stworca nie jest niczym dziwnym. :) |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 00:18:04 |
Eroticland Malaavi, czy ty czasem nie nawołujesz do tego, żeby się nawrócić ? :) Chyba zaczne żałować, że mam wątpliwości - ale i tak postawe tomasza zachowam jak najdłużej. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 08:07:03 |
Eroticland > Malaavi, czy ty czasem nie nawołujesz do tego, żeby się nawrócić ? :) > Chyba zaczne żałować, że mam wątpliwości - ale i tak postawe tomasza > zachowam jak najdłużej. Postawa Tomasza jest najgorsza. Wszystkie pozostale sa lepsze. :) Nie nawoluje. |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 11:33:43 |
Eroticland > Postawa Tomasza jest najgorsza. Wszystkie pozostale sa lepsze. :) > Nie nawoluje. Nie jest taka najgorsza. Jezus mówił, że lepiej żeby zobaczył i uwierzył, a nie był bez wiary (kiedy odejdzie). Ostatecznie Tomasz nie otrzymał jakiegoś błogosławieństwa, którymi Jezus sypał na lewo i prawo. :) Co do nawoływania, to samo pisanie o naturalności Boga sieje zamęt w słabych umysłach, chcesz żebym uwierzył ? :P No chyba, że przyjmie się, że ta naturalność Boga polega na tym, że występuje on tylko w naszych umysłach, to co innego. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 21:09:45 |
Eroticland > > Postawa Tomasza jest najgorsza. Wszystkie pozostale sa lepsze. :) > > Nie nawoluje. > > Nie jest taka najgorsza. Jezus mówił, że lepiej żeby zobaczył i uwierzył, > a nie był bez wiary (kiedy odejdzie). Ostatecznie Tomasz nie otrzymał > jakiegoś błogosławieństwa, którymi Jezus sypał na lewo i prawo. :) Apokalipsa (rozdzial 3) mowi: 15 Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! 16 A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. Nawet Judasz byl do dziela zbawienia konieczny. Tomasz jest po prostu beznadziejny. :D > Co do nawoływania, to samo pisanie o naturalności Boga sieje zamęt w > słabych umysłach, chcesz żebym uwierzył ? :P No chyba, że przyjmie się, że > ta naturalność Boga polega na tym, że występuje on tylko w naszych > umysłach, to co innego. Kwestia w zrozumieniu co znaczy slowo "naturalny". Gdy ma sie na mysli "to, co moze zrobic kot", to sie ma na mysli sikanie, kopulacje i gubienie wlosow, a wowczas NIE MA ZNACZENIA czy cos jest naturalne czy nie. Naturalnosc taka nie laczy sie z ocena, wartosciowaniem. Przeciwnicy chrzescijanstwa uzywaja slowa "naturalny" w sensie "wlasciwy". Ale by wiedziec, co jest wlasciwe, trzeba NAJPIERW znac nature swiata, jesli Bog nas stwarzal, to naturalne=wlasciwe jest, by zgodnie z Jego wola postepowac. Ludzie nieco bezmyslni, jak kolezanka autorka, swoich pogladow nigdy nie poddali krytyce, a szkoda - krytyka by ujawnila uzycie slowa "naturalny" w roznych, sprzecznych ze soba znaczeniach. Wytwor umyslu ma sie za nienaturalny (to znaczy "nie charakteryzujacy zachowan zwierzat nizszych"), a nastepnie nazywa sie go nienaturalnym ("niewlasciwym dla czlowieka"). Inne wytwory umyslu, jak internet czy winda, nazwane sa jednak naturalnymi (to jest "zwyczajowymi" dla mowiacego), by je odroznic od religii. Jest tu zupelne pomieszanie znaczen, zupelny brak logiki, katastrofa. Lepiej zeby slabszy umysl zemdlal niz tworzyl slabe mysli. ;) |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 23:57:52 |
Eroticland > Apokalipsa (rozdzial 3) mowi: > 15 Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. > Obyś był zimny albo gorący! > 16 A tak, skoro jesteś letni > i ani gorący, ani zimny, > chcę cię wyrzucić z mych ust. Dokładnie, to było "z ust cię wypluje" chyba, że cytujesz jakiś mi nieznany przekład. > Nawet Judasz byl do dziela zbawienia konieczny. Tomasz jest po prostu > beznadziejny. :D Pisze też: Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził. (Mt 26:24) Jezus zlitował się nad tomaszem, mówi "masz, bierz, dotykaj mnie i uwierz" :P Zatem judasz ma przesrane. 2:0 dla Tomasza. :) Mimo całej argumentacji, zdania na temat judasza, są podzielone. Z jednej strony cytaty z bibli, a z drugiej logika mówiąca, że gdyby Judasz nie wydał Jezusa ten nie mógłby wykonać swojego zadania. > Wytwor umyslu ma sie za nienaturalny Mózg, z niego umysł, to chyba naturalne rzeczy wydaje mi się, nie jest tak ? Jeżeli to naturalne, to i wytwory umysłu są naturalne, czy nie tak ? Oczywiście nie chodzi mi o to, że jak wyobraże sobie smoka, to że jest naturalny, chodzi mo o to, że samo wyobrażanie jest naturalne. To że ktoś wyobraża sobie Boga, to jest to naturalne. Nie mam namyśli tego, że Bóg staje się naturalny. Zawiłe ? ^^ |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-21 01:17:15 |
Eroticland > Zatem judasz ma przesrane. 2:0 dla Tomasza. :) A tam. To ta zaklamana wersja. Po Kodzie LdV wszystcy powinni wiedziec, ze Judasz byl przyjacielem Jezusa. A Tomasz jest beznadziejny. > > Wytwor umyslu ma sie za nienaturalny > > Mózg, z niego umysł, to chyba naturalne rzeczy wydaje mi się, nie jest tak > ? > Jeżeli to naturalne, to i wytwory umysłu są naturalne, czy nie tak ? > Oczywiście nie chodzi mi o to, że jak wyobraże sobie smoka, to że jest > naturalny, chodzi mo o to, że samo wyobrażanie jest naturalne. > To że ktoś wyobraża sobie Boga, to jest to naturalne. > Nie mam namyśli tego, że Bóg staje się naturalny. Zawiłe ? ^^ Banalne. A nawet tego niektorzy tu nie zrozumieli. Katastrofa. |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-21 20:35:56 |
Eroticland > > Zatem judasz ma przesrane. 2:0 dla Tomasza. :) > > A tam. To ta zaklamana wersja. Po Kodzie LdV wszystcy powinni wiedziec, ze > Judasz byl przyjacielem Jezusa. A Tomasz jest beznadziejny. To było tam coś o judaszu ? A ja myślałem, że głównie mówią o tym, że ta, no gówna bohaterka jest z pokolenia Jezusa "nasienie Jezusa", jak to powiedzieli :D > Banalne. A nawet tego niektorzy tu nie zrozumieli. Katastrofa. Teraz ja mam problemy ze zrozumieniem (no nie tylko ja "go" nie rozumiem ^^). Chodzi ci o innych ? |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-22 02:01:55 |
Eroticland > > > Zatem judasz ma przesrane. 2:0 dla Tomasza. :) > > > > A tam. To ta zaklamana wersja. Po Kodzie LdV wszystcy powinni > wiedziec, ze > > Judasz byl przyjacielem Jezusa. A Tomasz jest beznadziejny. > > > To było tam coś o judaszu ? A ja myślałem, że głównie mówią o tym, że ta, Bylo tam wazne stwierdzenie, ze jesli wszystkie ewangelie mowia to samo, a jedna co innego, to ta jedna ma racje. Discovery juz mnie od dawna straszy reklama tego "dokumentu", w ktorym sie odkrywa prawde wlasnie na tej zasadzie. > > Banalne. A nawet tego niektorzy tu nie zrozumieli. Katastrofa. > > Chodzi ci o innych ? > No jasne. Skoro napisales to mam podstawy wierzyc, ze rozumiesz. Moze to nie dowod, ale juz przeslanka. Nie wiem czemu masz to za trudne, niezrozumiale, skomplikowane, gdy jest jasne, w przyblizeniu przejrzyste i banalne. Dobrze, ze ja sie zbyt mocno nie oburzam, gdy ktos nie rozumie. Wrzody bym mial. |
|
Xqwzts [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-22 14:13:41 |
Eroticland > Bylo tam wazne stwierdzenie, ze jesli wszystkie ewangelie mowia to samo, a > jedna co innego, to ta jedna ma racje. Discovery juz mnie od dawna straszy > reklama tego "dokumentu", w ktorym sie odkrywa prawde wlasnie na tej > zasadzie. Świadkowie Jehowy również maja swoje ewnagelie, czy to znaczy, że sa prawdziwe ? > No jasne. Skoro napisales to mam podstawy wierzyc, ze rozumiesz. Moze to > nie dowod, ale juz przeslanka. > Nie wiem czemu masz to za trudne, niezrozumiale, skomplikowane, gdy jest > jasne, w przyblizeniu przejrzyste i banalne. A nie wiedzieć dlaczego pomyślałem, że to znowu jakaś aluzja do mojej osoby. ^^ |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 00:21:11 |
Eroticland > Ba, nawet boska interwencja jest naturalna, gdy sie ma naturalnosc za cos > "pierwotnego", wszak w swiatach stworzonych stworca nie jest niczym > dziwnym. :) No właśnie. Skoro bóg/Bóg jest częścią natury, to czemu jego twór miałbyś nazwać nienaturalnym? Nawet jego wszechmoc zdaje się spotykać na ograniczenie, bo skoro może wszystko, to wszystko jest naturalne. Czyli nienaturalne nie implikuje istnienia boga/Boga, bo nawet on/On nie ma możliwości przekroczenia natury, skoro w jego naturze leży wszystko. A nawet jeżeli nie leży w niej wszystko (gdy mowa i jakimś bogu, nie Bogu), to to co leży jest naturalne. Czy nie? |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 07:59:34 |
Eroticland > > Ba, nawet boska interwencja jest naturalna, gdy sie ma naturalnosc za > cos > > "pierwotnego", wszak w swiatach stworzonych stworca nie jest niczym > > > dziwnym. :) > > No właśnie. Skoro bóg/Bóg jest częścią natury, to czemu jego twór miałbyś > nazwać nienaturalnym? Ja bym nie nazywal. > Nawet jego wszechmoc zdaje się spotykać na > ograniczenie, bo skoro może wszystko, to wszystko jest naturalne. Czyli > nienaturalne nie implikuje istnienia boga/Boga, Stwierdzenie, ze cos jest nienaturalne, to uzycie jakiegos znaczenia. Najpewniej wyroznia sie wowczas cos, co jest naturalne i cos, co takie nie jest. Bog jest (z definicji?) najdalszy swiatu, najbardziej od niego niezalezny. Stad - i odpowiedzi tamtej pani - uzycie slowa "nienaturalny" (bledne, jak mowisz) wymaga istnienia Boga. :) > bo nawet on/On nie ma > możliwości przekroczenia natury, skoro w jego naturze leży wszystko. Wydaje mi sie, ze mozliwosc przekroczenia natury to cos w rodzaju wyzwolenia od ograniczen (tych on nie posiada), osiagniecia czegos wczesniej nieosiagalnego (nic takiego nie bylo) etc. ;) Paradoks wynika raczej ze slabego naszego definiowania pojec. ;) > A > nawet jeżeli nie leży w niej wszystko (gdy mowa i jakimś bogu, nie Bogu), > to to co leży jest naturalne. Czy nie? Nie w znaczeniu "przyrodnicze". Przynajmniej niekoniecznie. ;) |
|
Vixit ( Not here to say please ) ![]() Wysłano: 2009-04-20 01:49:07 |
Eroticland - oftopik Hoho. Czas mija, a rzeczy (i byty) pozostają takie jakimi były. Malaavi nic się nie zmieniłeś (choć sądzę, że to nie jest komplement), miło móc polegać na pewnej stałej dzięki której można obliczyć wynik równania. "W kazdym ujeciu obcnosc nienaturalnego to obecnosc Boga. " Wszystko co obecne jest naturalne. Boga nie ma. |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 08:13:40 |
Eroticland - oftopik > Hoho. Czas mija, a rzeczy (i byty) pozostają takie jakimi były. Malaavi > nic się nie zmieniłeś (choć sądzę, że to nie jest komplement), miło móc > polegać na pewnej stałej dzięki której można obliczyć wynik równania. > > "W kazdym ujeciu obcnosc nienaturalnego to obecnosc Boga. " > > Wszystko co obecne jest naturalne. Boga nie ma. Znow te amory. Pisz to prywatnie, bo sie wyda w koncu ze lecisz na mnie. Jesli wszystko co obecne jest naturalne, to (tu myslowy eksperyment. Wymaga mysli, przepraszam) obecnosc nienaturalnego (niepustosc zbioru pustego, czyli prosciej - dowolne zdanie sprzeczne) gwarantuje poprawnosc kazdej wypowiedzianej implikacji. ;) Przy czym - skoro istnieje slowo "obecne" to dobrze, by nie mialo identycznego znaczenia z "naturalne". Komunikacja opiera sie nie tylko na umiejetnosci zrozumienia slow, ale i na roznicach miedzy znaczeniami slow poszczegolnych. (Gdy ochloniesz po pierwszym eksperymencie skonstruuj jezyk, ktory slowom przypisuje jedno jedyne znaczenie). :) To takie banaly, a jednak trzeba tlumaczyc. :) Nie ja tu pierwszy uzylem slowa "nienaturalny". I nie masz dowodow na to, ze Boga nie ma. Dopisujemy tam, ze Twoim zdaniem tak jest. :) I dziekujemy, ze raczyles rzucic w nas jakims haselkiem bez argumentacji. Jestesmy wdzieczni, gdy zdziecinniejemy na starosc - odrzucimy. :* |
|
Vixit ( Not here to say please ) ![]() Wysłano: 2009-04-21 06:42:37 |
Eroticland - oftopik > > Hoho. Czas mija, a rzeczy (i byty) pozostają takie jakimi były. > Malaavi > > nic się nie zmieniłeś (choć sądzę, że to nie jest komplement), miło > móc > > polegać na pewnej stałej dzięki której można obliczyć wynik > równania. > > > > "W kazdym ujeciu obcnosc nienaturalnego to obecnosc Boga. " > > > > Wszystko co obecne jest naturalne. Boga nie ma. > > Znow te amory. Pisz to prywatnie, bo sie wyda w koncu ze lecisz na mnie. Jak to? Przecież już dawno proponowałem Ci publicznie spotkanie, Misiu Uszatku. I nie myl amorów ze zwykłym rżnięciem w pupę, kochasiu pasywny. > Jesli wszystko co obecne jest naturalne, to (tu myslowy eksperyment. > Wymaga mysli, przepraszam) obecnosc nienaturalnego (niepustosc zbioru > pustego, czyli prosciej - dowolne zdanie sprzeczne) gwarantuje poprawnosc > kazdej wypowiedzianej implikacji. ;) O ile wprawienie w drgania cząsteczek powietrza, lub, jak tutaj, poświęcenie kilku bajtów, decyduje o obecności, głuptasku Ty mój. > Przy czym - skoro istnieje slowo "obecne" to dobrze, by nie mialo > identycznego znaczenia z "naturalne". Komunikacja opiera sie nie tylko na > umiejetnosci zrozumienia slow, ale i na roznicach miedzy znaczeniami slow > poszczegolnych. (Gdy ochloniesz po pierwszym eksperymencie skonstruuj > jezyk, ktory slowom przypisuje jedno jedyne znaczenie). :) To takie > banaly, a jednak trzeba tlumaczyc. :) Rady, ptysiu z kremem, wsadź sobie między inne niepotrzebne rzeczy. > Nie ja tu pierwszy uzylem slowa "nienaturalny". Jednak go użyłeś, pieseczku czekoladowy. Może nie byłeś pierwszy, jak zwykle zresztą, ale coś Ci może z tego zostanie pomiędzy Twoim lewym uszkiem misia-pysia, a prawym uszkiem misia-pysia. Pustej przestrzeni tam sporo. > I nie masz dowodow na to, ze Boga nie ma. Ty nawet nie jesteś w stanie określić czym jest Bóg, a się wypowiadasz na jego temat, ciągutko cukrowa. Powiedz mi, nie mam dowodów, że kogo nie ma? > Dopisujemy tam, ze Twoim zdaniem > tak jest. :) Dopisujcie tam co chcecie, rureczki z bitą śmietaną. Pamiętajcie tylko, że to dopisałyście same. > I dziekujemy, ze raczyles rzucic w nas jakims haselkiem bez argumentacji. > Jestesmy wdzieczni, gdy zdziecinniejemy na starosc - odrzucimy. :* Nie będziecie miały siły. Może wspólnie dacie radę tylko lekko podrzucić, dzieciaczki. Buziak wylądował na moim lewym pośladku, ale na szczęście pozbyłem się go nim spowodował zakażenie grzybiczne. P.S. Ilu was tam jest, pacanki miodowe? |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-21 11:20:28 |
Eroticland - oftopik > > Znow te amory. Pisz to prywatnie, bo sie wyda w koncu ze lecisz na > mnie. > > Jak to? Przecież już dawno proponowałem Ci publicznie spotkanie, Misiu > Uszatku. I nie myl amorów ze zwykłym rżnięciem w pupę, kochasiu pasywny. Przepraszam, nie wiedzialem wczesniej, ze rzniesz w pupe slownie, bralem slowa za amory. Jestes impotentem, tak? > > Jesli wszystko co obecne jest naturalne, to (tu myslowy eksperyment. > > > Wymaga mysli, przepraszam) obecnosc nienaturalnego (niepustosc zbioru > > > pustego, czyli prosciej - dowolne zdanie sprzeczne) gwarantuje > poprawnosc > > kazdej wypowiedzianej implikacji. ;) > > O ile wprawienie w drgania cząsteczek powietrza, lub, jak tutaj, > poświęcenie kilku bajtów, decyduje o obecności, głuptasku Ty mój. Zglupiales na starosc, Vixit. Zrozumiesz sam, czy mam jak do debila pisac? |
|
Szatan_rotfl [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-21 20:51:23 |
Eroticland - oftopik > Zglupiales na starosc, Vixit. Zrozumiesz sam, czy mam jak do debila > pisac? Skoro nikt nie wydaje się chętny, ja poproszę o wyjaśnienie mi tego co napisałeś jak debilowi :) Nadmienię od siebie, że Vixit, mimo że z tego co pamiętałem jest kimś w rodzaju hiperracjonała, ma rację. Nie wiesz nic o Bogu więc jak możesz stawiać tezę, że coś implikuje jego istnienie i to z miejsca? Wydawało mi się, że kwestia tego, że istnienia Boga nie można dowieść na bazie logiki zero-jedynkowej jest już rozwiązana i co do tego nie mają wątpliwości ani mistycy ani rozgarnięci racjonaliści. Napisałem "wydawało mi się" na wypadek gdybyś wszystkich nas tu zaskoczył, w co jednak moja, bądź co bądź nieracjonalna intuicja, powątpiewa. Dlatego chciałbym, żebyś mi to wyjaśnił jak debilowi. Może być przykład z jabłkami (bez grzesznych skojarzeń). |
|
Malaavi [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-22 01:58:48 |
Eroticland - oftopik > > Zglupiales na starosc, Vixit. Zrozumiesz sam, czy mam jak do debila > > > pisac? > > Skoro nikt nie wydaje się chętny, ja poproszę o wyjaśnienie mi tego co > napisałeś jak debilowi :) > > Nadmienię od siebie, że Vixit, mimo że z tego co pamiętałem jest kimś w > rodzaju hiperracjonała, ma rację. Nie wiesz nic o Bogu więc jak możesz > stawiać tezę, że coś implikuje jego istnienie i to z miejsca? ZALOZENIE prawdziwosci czegos pozwala od razu wnioskowac, o jego istnieniu. Mowiac prosciej - zalozenie najwyrazniej jest bledne, jesli brak Boga ma sie za zalozenie silniejsze. :) [p ^ ( q => ~p)] => ~q Jesli jestes pewien zalozenia, ze Boga nie ma, to p. Jesli istnieje cos nienaturalnego, to Bog istnieje, bo nie ma "podnaturalnosci", "oboknaturalnosci" (brak podstaw, by je od naturalnosci odroznic) i dostajemy wylacznie nadnaturalnosc. Stad - zalozenie p (braku Boga) implikuje naturalnosc wszystkiego (~q). Bledne moze byc zalozenie p braku Boga, jesli skutkuje niechcianym wnioskiem. > Wydawało mi się, że kwestia tego, że istnienia Boga nie można dowieść na > bazie logiki zero-jedynkowej jest już rozwiązana i co do tego nie mają > wątpliwości ani mistycy ani rozgarnięci racjonaliści. Dowodzenie na bazie logiki wymaga zalozen. A wszelkie aksjomaty na temat Boga uznano za zbyt daleko idace. :) Zreszta niejednokrotnie wskazywalem, ze moi alogiczni rozmowcy przemycali zalozenie braku Boga, by potem udowodnic, ze Bog nie moze istniec. Jesli wszystko co obecne jest naturalne, to Bog moze byc naturalny. (to oczywiscie kwestia zdefiniowania tej naturalnosci jako obecnosci, a wystarczy potencjalna obecnosc). Zatem zalozenie, ze wszystko jest naturalne, nie pozwala mowic o Bogu. Dopiero poprawne zdefiniowanie naturalnosci (umozliwiajacy istnienie przeciwnego pojecia) sprawia, ze z zalozenia o nienaturalnosci czegos (najbardziej mnie u Vixita zmartwilo, ze nie zauwazyl nawet kto chcial takiego zalozenia) wyskakuje Bog. :) Owszem, jest w tym zalozeniu Bog przemycony. I ja nie bede traktowal takiego wniosku jak prawde. Ale rozumowanie do tego wniosku prowadzace jest poprawne. > Dlatego chciałbym, żebyś mi to wyjaśnił jak debilowi. Może być przykład z > jabłkami (bez grzesznych skojarzeń). Jesli jablko jest wieksze od slonia, to jest wieksze od kota. Wniosek, ze jablko jest wieksze od kota jest w pelni logiczny. Nieprawdziwe jest tylko zalozenie. Pragnalbym zauwazyc, ze ja raczej w tym temacie protestowalem przeciwko nieokreslonemu (sprzecznemu!) znaczeniu "naturalnosci", by takiego patologicznego zalozenia nie stawiac. -- Popatrzmy z innej strony - co poza Bogiem moze byc nienaturalne? (odpowiedzi, w zaleznosci od definicji tej naturalnosci, jest kilka. W kazdym przypadku albo z istnienia nienaturalnego wyprowadzamy istnienie Boga [nawet przy odpowiedzi: i Bog jest naturalny], albo mozemy za nienaturalne miec tak wiele swoich wlasnych wytworow, ze "nienaturalnosc" traci jakikolwiek negatywny wydzwiek i nienaturalnosc religii [por. pierwszy post w temacie] nie jest argumentem przeciwko religii) cnu |
|
Maksymilian [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-20 16:05:43 |
Eroticland > Czy poligamia/poliandria jest czymś całkowicie naturalnym,biologicznym,a > monogamia chrześcijańską bujdą utrudniającą zycie? Jak to mawiał pewien > pan "seks między dwójką ludzi jest rzeczą piękną. Między piątką jest > fantastyczną";)? Co kto lubi , jak dla mnie mono a pełnie szczęścia i ekstazy przeżyłem śniąc , kosmiczne przeżycie z kobietą która ciężko określić inaczej niż anioł |
|
F a e ( Panteon Bohaterów ) ![]() Wysłano: 2009-04-20 20:10:29 |
Eroticland piekne :) ale czy aby oni nie sa poddani swoim zadza, zamiast dazyc do wolitywnego ,mocniejszego panowania nad nimi ? dawac upust wtedy kiedy ,tak sie chce, a nie byc poddanczo ciagnietym za sznur przez jakiegos Pana. bo ciezko jest powiedziec ,o jakimkolwiek konstuktywnym rozwoju, madrosci i sile, jesli cos czynione jest bezwolnie jesli jest to robione "swiadomie", to nie ma wydzwieku negatywnego, czy destrukcyjnego jest odbiciem poziomu czlowieka ;)) |
|
Malkav [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-24 01:49:42 |
Eroticland > Zapewne znacie zjawisko NASCA,Klubu 69 i tym podobne;) > > http://www.wprost.pl/ar/61634/Swing-na-10-par/ > > Czy poligamia/poliandria jest czymś całkowicie naturalnym,biologicznym,a > monogamia chrześcijańską bujdą utrudniającą zycie? Jak to mawiał pewien > pan "seks między dwójką ludzi jest rzeczą piękną. Między piątką jest > fantastyczną";)? IMHO: FUCK THE GOATS! its the only "natural" way to keep u immortal. Fuck the goats at least twice a day and even when its come to ur 60's u wont be bothered with viagra. believe me, im the only One. |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-04-27 00:15:08 |
Eroticland > Zapewne znacie zjawisko NASCA,Klubu 69 i tym podobne;) > > http://www.wprost.pl/ar/61634/Swing-na-10-par/ > > Czy poligamia/poliandria jest czymś całkowicie naturalnym,biologicznym,a > monogamia chrześcijańską bujdą utrudniającą zycie? Jak to mawiał pewien > pan "seks między dwójką ludzi jest rzeczą piękną. Między piątką jest > fantastyczną";)? Swingers? To chyba zabawa nie dla mnie. Chyba jestem nieco staroświecki. |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-16 02:35:01 |
Eroticland > Swingers? To chyba zabawa nie dla mnie. Chyba jestem nieco staroświecki Staroświecki czyli moralny? Dawnymi czasy nie przystało dżentelmenom korzystać więcej niż z jednej alkowy? Toć przecież bajka:) 46 osób z zamku Silling przez 120 dni w 1757 oddawało się sobie wzajemnie.Nie bez przyczyny powstał "Ogród rozkoszy ziemskich" Boscha,który sympatyzował z adamitami... |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-16 15:01:26 |
Eroticland > > > Swingers? To chyba zabawa nie dla mnie. Chyba jestem nieco > staroświecki > > Staroświecki czyli moralny? Dawnymi czasy nie przystało dżentelmenom > korzystać więcej niż z jednej alkowy? Toć przecież bajka:) 46 osób z zamku > Silling przez 120 dni w 1757 oddawało się sobie wzajemnie.Nie bez > przyczyny powstał "Ogród rozkoszy ziemskich" Boscha,który sympatyzował z > adamitami... Naiwna dziewczyno. :-) Zmieniam dziewczyny jak rękawiczki, ale po prostu nie lubię, kiedy w sypialni oprócz mnie jest ktoś jeszcze - bez wzgledu na płeć. Fajnie że szpanujesz boshem i 120 dniami Sodomy, ale wyciąganie wniosków o moralności dlatego, ze smieszą mnie swingers jest nieco pochopne. Po co wymieniac sie partnerkami w stalym zwiazku? Nie lepiej prowadzic zywot dandysa rodem z powiesci Wilde'a i traktowac żeńską połowę populacji jak swego rodzaju szwedzki stół? ;-> (bez urazy dziewczyny) Na tym polega starościweckosc Lavy ;-) pozdrawiam :-) |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-16 18:48:06 |
Eroticland A z facetem spałeś? |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-16 20:59:45 |
Eroticland > A z facetem spałeś? Nie, jestem hetero. Sorry stary. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-16 21:23:41 |
Eroticland > Nie, jestem hetero. Sorry stary. Nie musisz przepraszać. Podobno udowodniono, że bycie hetero to nic złego. |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-16 21:42:52 |
Eroticland > > Nie, jestem hetero. Sorry stary. > > Nie musisz przepraszać. Podobno udowodniono, że bycie hetero to nic złego. Ciesze się, że podchodzisz do heteryków tak tolerancyjnie. :-) eot |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-05-25 19:53:36 |
Eroticland > Nie musisz przepraszać. Podobno udowodniono, że bycie hetero to nic złego. Co kurwa!? Przecież Bóg stworzył człowieka homo-seksualnym. Stąd nazwa, "homo sapiens". |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-25 21:34:49 |
Eroticland > > Nie musisz przepraszać. Podobno udowodniono, że bycie hetero to nic > złego. > > > Co kurwa!? Przecież Bóg stworzył człowieka homo-seksualnym. Stąd nazwa, > "homo sapiens". Przecież napisałem: podobno. |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-05-25 21:42:48 |
Eroticland > Przecież napisałem: podobno. Zanim coś zrobisz, pomyśl o potencjalnych skutkach. Czytający może zignorować "podobno", na domiar złego, potraktować Cię za wiarygodne źródło informacji. Nawet nie wiesz, jak takie herezje mogą odbić się na emocjonalnym i intelektualnym rozwoju dziecka. |
|
Hast [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-25 23:49:35 |
Eroticland > Zanim coś zrobisz, pomyśl o potencjalnych skutkach. Czytający może (...) potraktować Cię za wiarygodne > źródło informacji. No tak, tego byśmy nie chcieli. Przepraszam, nie pomyślałem. |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-17 14:46:58 |
Eroticland > > > Swingers? To chyba zabawa nie dla mnie. Chyba jestem nieco > > staroświecki > > Staroświecki czyli moralny? Dawnymi czasy nie przystało dżentelmenom > > korzystać więcej niż z jednej alkowy? Toć przecież bajka:) 46 osób z > zamku Silling przez 120 dni w 1757 oddawało się sobie wzajemnie.Nie bez > przyczyny powstał "Ogród rozkoszy ziemskich" Boscha,który sympatyzował z adamitami... > Naiwna dziewczyno. :-) Zmieniam dziewczyny jak rękawiczki, ale po prostu > nie lubię, kiedy w sypialni oprócz mnie jest ktoś jeszcze - bez wzgledu na > płeć. Fajnie że szpanujesz boshem i 120 dniami Sodomy, ale wyciąganie > wniosków o moralności dlatego, ze smieszą mnie swingers jest nieco > pochopne. Ok,wyrażę się inaczej. Chodziło mi o to że fakt preferencji seksualnych nie jest kwestią staroświeckości. Jak by nie było-istnieje wielość pism i dzieł sztuki obrazujących nawet skrajną rozwiązłość. A to że jak dla mnie staroświeckość wiąże się ze sztywną moralnością to już widać-różnimy się w pojmowaniu pewnych pojęć;) > Po co wymieniac sie partnerkami w stalym zwiazku? Nie lepiej > prowadzic zywot dandysa rodem z powiesci Wilde'a i traktowac żeńską połowę > populacji jak swego rodzaju szwedzki stół? ;-> (bez urazy dziewczyny) > Na tym polega starościweckosc Lavy ;-) Nazwałabym Twoją staroświeckość wysmakowaną degustacją;) > pozdrawiam :-) również pozdrowienia-znad konteplacji Boscha;) |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-17 14:55:51 |
Eroticland A to że jak dla mnie > staroświeckość wiąże się ze sztywną moralnością to już widać-różnimy się w > pojmowaniu pewnych pojęć;) To może ja wyraziłem się niezbyt fortunnie. Powiedzmy, że jestem niemoralny w staromodny sposób ;-) > Nazwałabym Twoją staroświeckość wysmakowaną degustacją;) Dziękuję, milady ;-) Widziałaś "The importance of being Earnest"? > > pozdrawiam :-) > > również pozdrowienia-znad konteplacji Boscha;) Ja siedzę ostatnio nad Carpaccio. I nie mam na myśli potrawy. ;-) Lava |
|
Moon [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-18 14:02:47 |
Eroticland > > Nazwałabym Twoją staroświeckość wysmakowaną degustacją;) > Dziękuję, milady ;-) Widziałaś "The importance of being Earnest"? Och,właśnie nie. Czyżby niemoralność według Oscara Wilde?;-) |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-18 14:10:13 |
Eroticland > > > Nazwałabym Twoją staroświeckość wysmakowaną degustacją;) > > > Dziękuję, milady ;-) Widziałaś "The importance of being Earnest"? > > Och,właśnie nie. Czyżby niemoralność według Oscara Wilde?;-) Jeśli mówisz o niemoralności w stylu Portretu Doriana - to bywa. Jeśli o osobistych upodobaniach seksualnych pana Wilde'a, to już nieszczególnie :-D Ale co do Importance of... to nie nastawiaj się na klimaty dorianowskie, ale raczej na coś w rodzaju fredrowskich Ślubów panieńskich. Nie mniej polecam, na pewno nie będzie to strata czasu. :-) pozdrawiam Lava |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-05-25 21:46:17 |
Eroticland > Zmieniam dziewczyny jak rękawiczki, ale po prostu > nie lubię, kiedy w sypialni oprócz mnie jest ktoś jeszcze - bez wzgledu na > płeć. Czyli nie lądujesz z nimi w łóżku? To przez problemy z erekcją, o których pisałeś na privie? |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-25 22:02:46 |
Eroticland > Czyli nie lądujesz z nimi w łóżku? To przez problemy z erekcją, o których > pisałeś na privie? Tak było. Ale teraz już wszytsko w porządku, stary. :-) Pozdrow ode mnie swoją matkę. ;-) Lava |
|
Darajevahos ( make my day ) ![]() Wysłano: 2009-05-25 22:48:30 |
Eroticland > Pozdrow ode mnie swoją matkę. ;-) Pozdrowiłem. Powiedziała, że tak małej kuśki nie widziała. ;-) |
|
Lava [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-25 22:51:16 |
Eroticland > > Pozdrow ode mnie swoją matkę. ;-) > > > Pozdrowiłem. Powiedziała, że tak małej kuśki nie widziała. ;-) Ty to wiesz, jak sie finezyjnie odszczeknąć... eot amigo Lava |
|
Bluebird [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-05-15 22:48:00 |
Eroticland jak mozna podupczyc za friko to jestem za :) daj jakies qrwa adresy a nie tak ogolnikowo kurwa... |
|
F a e ( Panteon Bohaterów ) ![]() Wysłano: 2009-07-07 02:01:00 |
iceland chodzi o kreacje . w kreacji jest dojrzalosc. ciagla zabawa jest mitem i przypominia lazenie wokol palika jak bydlo. 5 ka , 10 ka ... wariacje. histeria. rdzen przesycenia . powielanie nic nie daje do progresu. jest teatrzykiem znudzonych marionetek . chrzescijanstwo jest monotonia i stagnacja , rozwijanie tego to dazenie do form czystego absurdu i glupoty. |
|
Teufelin [ nieaktywne ] Wysłano: 2009-07-17 14:29:38 |
Eroticland Watek jest o seksie grupowym... Moim zdaniem seks z wieloma partnerami jest na dluzsza mete nudny. Zwykle robi sie to zeby poznac cos nowego... Wszelkie orgietki moga sie przejesc, a doznania sprawdzic ze szybko sie o tym zapomina i niechetnie wraca... Choc nieznane sa drogi demona namietnosci, skrytego w umysle ;) Ale ja chcialam o czyms ionnym, acz pokrewnym ;) Zwiazek z kilkoma partnerami jeddnoczesnie, w sytuacji gdy jeden o drugim nie wie, jest moim zdaniem idealny :) Rownolegle zwiazki oparte na silnych emocjach, gdzie seks jest tylko dopelnieniem to wzorzec idealny moim zdaniem :) Jako zodiakalny skorpion ;) i osoba, ktora przejawia cechy tego znaku jestem poligamiczna, tak wiec jak najbardziej tak podany wzorzec mi odpowioada, ale orgie i grupen sex raczej juz nie ;) Pozdr Teu |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>






















