Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
388
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Altesheim
Ateh 2010-02-18 - 12:51:16
 Altesheim
Kamia 2010-02-18 - 13:27:01
 Altesheim
Ateh 2010-02-21 - 15:14:13
 Altesheim
agnes 2010-02-21 - 16:58:38
 Altesheim
Kamia 2010-02-22 - 06:12:42
 Altesheim
Ateh 2010-02-25 - 20:41:18
 Altesheim
Kosa 2010-02-18 - 17:16:24
 Altesheim
E g o 2010-02-19 - 01:27:06
 Altesheim
Kosa 2010-02-19 - 11:04:29
 Altesheim
Ateh 2010-02-21 - 15:02:59
 Altesheim
Bluebird 2010-03-25 - 21:24:30
 Altesheim
Genezis 2010-03-25 - 22:03:58
 Altesheim
Bluebird 2010-03-25 - 22:10:17
 Altesheim
Aleksiej 2010-03-25 - 22:57:40
 Altesheim
Bluebird 2010-03-25 - 23:49:03
 Altesheim
Aleksiej 2010-03-26 - 08:28:20
 Altesheim
Bluebird 2010-03-26 - 12:08:24
 Altesheim
Sargon 2010-03-26 - 14:17:49
 Altesheim
Bluebird 2010-03-25 - 00:59:48
 Altesheim
agnes 2010-02-18 - 18:11:01
 Altesheim
_flo_ 2010-02-19 - 10:09:19
 Altesheim
angel_of_death 2010-03-02 - 16:06:29
 Altesheim
Ateh 2010-02-21 - 15:01:23
 Altesheim
r123x 2010-02-19 - 14:56:20
 Altesheim
HaaL 2010-02-20 - 22:46:48
 Altesheim
Łowca 2010-02-24 - 08:57:55
 Altesheim
Ateh 2010-02-25 - 20:42:14
 Altesheim
Moon 2010-02-27 - 01:14:59
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Ateh
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-18
12:51:16

Altesheim
Wygrzebałam w sieci taki oto artykuł:

http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1501575,1,mlodosc--starosc--konflikt.read

Starość z naszym społeczeństwie jest marginalizowana. Myślenie o niej jest niewygodne. Staruszkowie to problem - chorują, cierpią, trzeba dbać o nich zanim umrą a w dodatku okazywać im szacunek. Nie ma ich na okładkach modnych czasopism, za to pełno ich w poczekalniach szpitali. Nieprzyjemnie pachną i trzeba im ustępować miejsca w autobusie.  

Z drugiej strony mają klasę. Mają doświadczenie życiowe i zawodowe, którym chętnie się podzielą. Chętnie opowiedzą o odległej przeszłości, gdyby kogoś to interesowało. Potrafią robić rzeczy, o których istnieniu młodzi ludzie nie mają pojęcia. Mają dużo wolnego czasu i chętnie wykorzystają go na coś pożytecznego.

Spotykam się z różnymi typami starszych osób. Są wśród nich upierdliwe dewotki i zatwardziali ateiści. Są kwękający dziadkowie i dziadkowie optymiści. Są chorzy i zdrowi. Są drętwi nudziarze i są staruszki, które jednym celnym sformułowaniem dają do myślenia na pół dnia i zapadają w pamięć na bardzo długo. Słowem - paleta rozmaitości. I sama już nie wiem - jak to właściwie jest z ta starością?  

Co sądzicie o starości? Jak postrzegacie starych ludzi? A co z Wami samymi - czy boicie się własnej starości? Czy myślicie o niej czasem?  

Pozdrawiam

Ateh
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kamia
( wzór na chaos )

zdjecie

Wysłano:
2010-02-18
13:27:01

Altesheim
> Co sądzicie o starości?  

Starość jest integralną częścią życia, choć zapewne wielu jej nie doczeka. Nie demonizuję jej, przyjmuję do wiadomości jej nieuchronność.

Jak postrzegacie starych ludzi?  

Tak jak i młodych, tyle, że osoby starsze są bogatsze o ileś tam lat życiowych doświadczeń.

A co z Wami samymi  
> - czy boicie się własnej starości? Czy myślicie o niej czasem?  

To kim będę za kilkadziesiąt lat zależy ode mnie, od tych następnych lat. Żyjąc tak jak lubię, spełniając się i odnosząc sukcesy w dziedzinach dla mnie istotnych, nie muszę obawiać się starości. Nie muszę obawiać się także śmierci, którą oswajam z każdą mijającą chwilą. Którą w gruncie rzeczy oswoiłam już w dzieciństwie.
Grunt to zachować pozytywne nastawienie do życia, działać, stawiać sobie nowe cele i nie lękać się śmierci, reszta sama jakoś się ułoży.

>  
> Pozdrawiam
>  
> Ateh

Pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ateh
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-21
15:14:13

Altesheim
> Starość jest integralną częścią życia, choć zapewne wielu jej nie doczeka.  
> Nie demonizuję jej, przyjmuję do wiadomości jej nieuchronność.


My to wiemy, ale ciekawe jest, że wielu ludzi demonizuje starość. Mam na myśli przede wszystkim kobiety wypatrujące pierwszych zmarszczek. Prędzej czy później je wypatrzą i jest dramat. A czy zmarszczki mają rzeczywiście aż tak wielkie znaczenie? Starsze panie też bywają bardzo eleganckie i zadbane.  
Mam czasem wrażenie, ze ludzie usiłują się bronić przed starością, próbując ją nie tyle oswoić, ile przekupić.  
Żeby już nie wspomnieć o Madonnie, która z każdym rokiem staje się coraz młodsza, hehe!!! :)

  
Nie muszę obawiać się  
> także śmierci, którą oswajam z każdą mijającą chwilą. Którą w gruncie  
> rzeczy oswoiłam już w dzieciństwie.


Jak to?  


> Grunt to zachować pozytywne nastawienie do życia, działać, stawiać sobie  
> nowe cele i nie lękać się śmierci, reszta sama jakoś się ułoży.


Wydaje mi się, ze chyba działanie jest tu kluczem. Osoby, które coś robią, wykazują pewną aktywność, generalnie lepiej się ogarniają w życiu. I lepiej sobie radzą w trudnych sytuacjach.  
Przypomniał mi się pewien plener malarski, na którym byłam jako nastolatka. Była tam młodzież licealna i emeryci. Staruszkowie i staruszki były bardziej otwarte i bardziej aktywne niż młodzież, dlatego większość czasu spędzałam z nimi. Paradoksalnie łatwiej mi było się z nimi dogadać, niż z rówieśnikami.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
agnes
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-21
16:58:38

Altesheim

> My to wiemy, ale ciekawe jest, że wielu ludzi demonizuje starość. Mam na  
> myśli przede wszystkim kobiety wypatrujące pierwszych zmarszczek. Prędzej  
> czy później je wypatrzą i jest dramat. A czy zmarszczki mają rzeczywiście  
> aż tak wielkie znaczenie?  

Przy dominującym obecnie kulcie młodości, starość jest postrzegana jako pewnego rodzaju wstydliwa przypadłość. Stąd wiele osób "starszych" albo próbuje - oszukać czas i zawierają pakt, jeśli już nie z diabłem to z chirurgiem plastycznym, albo odsuwa się od głównego nurtu życia i wegetuje. Niewielu potrafi, mimo upływu lat, korzystać z życia i nie przejmować się jego przemijaniem.
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kamia
( wzór na chaos )

zdjecie

Wysłano:
2010-02-22
06:12:42

Altesheim
> My to wiemy, ale ciekawe jest, że wielu ludzi demonizuje starość. Mam na  
> myśli przede wszystkim kobiety wypatrujące pierwszych zmarszczek. Prędzej  
> czy później je wypatrzą i jest dramat. A czy zmarszczki mają rzeczywiście  
> aż tak wielkie znaczenie? Starsze panie też bywają bardzo eleganckie i  
> zadbane.  
> Mam czasem wrażenie, ze ludzie usiłują się bronić przed starością,  
> próbując ją nie tyle oswoić, ile przekupić.  
> Żeby już nie wspomnieć o Madonnie, która z każdym rokiem staje się coraz  
> młodsza, hehe!!! :)

Odmadzanie się na siłę to wynik dostosowywania się społeczeństw do jednego "słusznego" wzorca kreowanego przez massmedia. W świecie, poniekąd idealnym i utopijnym, nie ma miejsca na słabostki, a za taką uchodzi starość. Zapomina się o jej walorach i koncentruje na minusach - jak choćby te zmarszczki, a wystarczyłoby się skupić na bogatym doświadczeniu seniorów, by ich docenić.

>  
>  
>  Nie muszę obawiać się  
> > także śmierci, którą oswajam z każdą mijającą chwilą. Którą w gruncie  
>  
> > rzeczy oswoiłam już w dzieciństwie.
>  
>  
> Jak to?  

A tak to. Coś, z czym ma się często do czynienia, staje się integralną częścią życia. Niezbyt przyjemną, jak borowanie, ale nieuniknioną, no właśnie, jak śmierć.


>  
> Wydaje mi się, ze chyba działanie jest tu kluczem.  

To właśnie napisałam. ;P

Osoby, które coś robią,  
> wykazują pewną aktywność, generalnie lepiej się ogarniają w życiu. I  
> lepiej sobie radzą w trudnych sytuacjach.  
> Przypomniał mi się pewien plener malarski, na którym byłam jako  
> nastolatka. Była tam młodzież licealna i emeryci. Staruszkowie i staruszki  
> były bardziej otwarte i bardziej aktywne niż młodzież, dlatego większość  
> czasu spędzałam z nimi. Paradoksalnie łatwiej mi było się z nimi dogadać,  
> niż z rówieśnikami.  

Osoba starsza, będąca w pełni sprawną i zadowoloną z życia, ma do niego dystans, wie jak się bawić. Młody człowiek zazwyczaj działa w nieustannym napięciu samooceniania się w kontekście grupy. Pozorny "luz" jest tylko sztuczną pozą. Osoby starsze są więc naturalniejsze w zachowaniach, nie spinają się.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ateh
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-25
20:41:18

Altesheim
> Odmadzanie się na siłę to wynik dostosowywania się społeczeństw do jednego  
> "słusznego" wzorca kreowanego przez massmedia. W świecie, poniekąd  
> idealnym i utopijnym, nie ma miejsca na słabostki, a za taką uchodzi  
> starość. Zapomina się o jej walorach i koncentruje na minusach - jak  
> choćby te zmarszczki, a wystarczyłoby się skupić na bogatym doświadczeniu  
> seniorów, by ich docenić.

  
> >  Nie muszę obawiać się  
> > > także śmierci, którą oswajam z każdą mijającą chwilą. Którą w  
> gruncie  
> >  
> > > rzeczy oswoiłam już w dzieciństwie.
> >  
> >  
> > Jak to?  
>  
> A tak to. Coś, z czym ma się często do czynienia, staje się integralną  
> częścią życia. Niezbyt przyjemną, jak borowanie, ale nieuniknioną, no  
> właśnie, jak śmierć.


Zadałam to pytanie, gdyż mam takie doświadczenia z mojego życia. To znaczy, odkąd pamiętam, słyszałam od rodziców, że była kiedyś taka sytuacja, że było niemal pewne, iż umrę. Gdy byłam dzieckiem nie wywoływało to u mnie smutku czy strachu ale, chcąc nie chcąc często o tym myślałam. Ponadto były bieżące problemy z moim zdrowiem. Wszystko to razem wzięte było przyjmowane przeze mnie jako coś naturalnego. Nie nazwałam tego nigdy oswojeniem śmierci ale tak to wyglądało. Zawsze, odkąd sięgam wstecz, pamięcią, byłam świadoma faktu, że kiedyś umrę.



> Osoba starsza, będąca w pełni sprawną i zadowoloną z życia, ma do niego  
> dystans, wie jak się bawić. Młody człowiek zazwyczaj działa w nieustannym  
> napięciu samooceniania się w kontekście grupy. Pozorny "luz" jest tylko  
> sztuczną pozą. Osoby starsze są więc naturalniejsze w zachowaniach, nie  
> spinają się.


Moim zdaniem nie zawsze takie "spinanie się" jest domeną ludzi młodych. Owszem, to co napisałaś, jest poniekąd słuszne, lecz prawda jest taka, że większość ludzi przez większą cześć swego życia działa pod presją otoczenia. Owszem, bywa tak, że im człowiek starszy, tym mniej istotna jest dla niego tak zwana akceptacja grupy. Ale przecież starsi ludzie też potrafią się nieźle spiąć bo "co ludzie powiedzą"? Tylko tło z wiekiem się zmienia.  

Myślę, że te starsze osoby, które poznałam wtedy podczas pleneru, były o tyle charakterystyczne, że były to osoby nie pozbawione refleksji na temat świata otaczającego,, a przy tym kreatywne i świadome swojej wartości. Poza tym pewnie miały już odpalone to zjawisko, o którym pisałaś - brak spiny.  

A.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kosa
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-18
17:16:24

Altesheim
> I sama już nie wiem -  
> jak to właściwie jest z ta starością?  

Podobnie jak z mlodoscia, tylko jako mniej jedrna, swieza, zdrowa nie jest tak podkreslana w massmediach. Nic w tym dziwnego.  
  
> Co sądzicie o starości?  

Ze to kolejny etap. Bardziej boje sie tego co sie ze staroscia wiaze, czyli choroby, samotnosci, bezradnosci.  

> Jak postrzegacie starych ludzi?

Nie wiem. Uwielbiam babcie Angusa za podejscie do zycia i samej siebie, brzydza mnie starsze, otyle, skrzywione baby w autobusach, poprawiaja nastroj dziadkowie grajacy w szachy w parku i wzruszaja babinki kupujace wedline po 3 plasterki, bo na wiecej im nie starcza.

> A co z Wami samymi  
> - czy boicie się własnej starości?

Tak jak wyzej, boje sie ze bede chora czy bezradna. W innym wypadku skoncze pewnie jako mieszanka Westwood i babci Angusa;)

> Czy myślicie o niej czasem?  

O starosci nie, o starych ludziach - czesto.


spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
E g o
( Kalejdoskop piekieł )

zdjecie

Wysłano:
2010-02-19
01:27:06

Altesheim
> Uwielbiam babcie Angusa za podejscie do zycia i samej siebie,  

~~~
Jakie ma podejście do życia i siebie, że Cię oczarowało ?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kosa
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-19
11:04:29

Altesheim
> > Uwielbiam babcie Angusa za podejscie do zycia i samej siebie,  
>  
> ~~~
> Jakie ma podejście do życia i siebie, że Cię oczarowało ?

No jest po prostu świetną, energiczna babka. Wieku 67 lat przecietna babcia narzeka na stawy biodrowe, chodzi w szarych swetrach i burych spodnicach, a babcia Marylin ma zawsze ulozona fryzure, podkreslony pieprzyk na policzku i ubrania podkreslajace figure. Pochowala dwoch mezow i widocznie to nie koniec bo spotyka sie jeszcze z Tadeuszem, a czerwona satynowa halka powieszona na drzwiach lazienki kaze sugerowac, ze nie spedzaja wieczorow przy ciastkach i M jak Milosc;)
Jedna z tych osob ktore za zycia nie klada sie do grobu, i zawsze mam wrazenie ze jak juz ja w tym grobie zobacze, to z wyrazem zaskoczenia na twarzy;)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ateh
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-21
15:02:59

Altesheim
> No jest po prostu świetną, energiczna babka. Wieku 67 lat przecietna  
> babcia narzeka na stawy biodrowe, chodzi w szarych swetrach i burych  
> spodnicach, a babcia Marylin ma zawsze ulozona fryzure, podkreslony  
> pieprzyk na policzku i ubrania podkreslajace figure. Pochowala dwoch mezow  
> i widocznie to nie koniec bo spotyka sie jeszcze z Tadeuszem, a czerwona  
> satynowa halka powieszona na drzwiach lazienki kaze sugerowac, ze nie  
> spedzaja wieczorow przy ciastkach i M jak Milosc;)
> Jedna z tych osob ktore za zycia nie klada sie do grobu, i zawsze mam  
> wrazenie ze jak juz ja w tym grobie zobacze, to z wyrazem zaskoczenia na  
> twarzy;)  


Bywa, że takie osoby nawet na własnym pogrzebie robią za gwiazdy wieczoru i dusze towarzystwa :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Bluebird
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-03-25
21:24:30

Altesheim

> Bywa, że takie osoby nawet na własnym pogrzebie robią za gwiazdy wieczoru  
> i dusze towarzystwa :)


heheheh pamietam jak byl are lat temu pogrzeb mojego zgreda to oczywiscie byl mistrz ceremonii zamiast ksiedza i byla nim kobitka-notabene niezla laska , a nad grobem zamowiona kapelka grala standardy jazzowe jako ze zgredziu kochal jazz:) jeszcze troche a wszyscy zaczeliby tanczyc jak na pogrzebach w Nowym Orleanie:PPP , przerazony wzrok moherow na wawskim cmentarzu brodzienskim byl za to bezcenny, patrzyli sie na nasza ok 100 osobowa grupe "zalobnikow"jak na desant z czelusci piekiel a na widok "mistrza ceremonii" babcie zegnaly sie 3 razy i czmychaly nam z drogi :)))
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Genezis
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-03-25
22:03:58

Altesheim
>  
> > Bywa, że takie osoby nawet na własnym pogrzebie robią za gwiazdy  
> wieczoru  
> > i dusze towarzystwa :)
>  
>  
> heheheh pamietam jak byl are lat temu pogrzeb mojego zgreda to oczywiscie  
> byl mistrz ceremonii zamiast ksiedza i byla nim kobitka-notabene niezla  
> laska , a nad grobem zamowiona kapelka grala standardy jazzowe jako ze  
> zgredziu kochal jazz:) jeszcze troche a wszyscy zaczeliby tanczyc jak na  
> pogrzebach w Nowym Orleanie:PPP , przerazony wzrok moherow na wawskim  
> cmentarzu brodzienskim byl za to bezcenny, patrzyli sie na nasza ok 100  
> osobowa grupe "zalobnikow"jak na desant z czelusci piekiel a na widok  
> "mistrza ceremonii" babcie zegnaly sie 3 razy i czmychaly nam z drogi  
> :)))

Da się tak na "katolickiej" ziemi?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Bluebird
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-03-25
22:10:17

Altesheim

>  
> Da się tak na "katolickiej" ziemi?

jesli chcesz to wszystko mozna:)
niespelna 2 lata temu odeszla na raka moja bliska znajoma, raptem 38 lat dziewucha, miala na wawskim cmentarzu na wolce weglowej buddyjski pogrzeb z kaplanka recytujaca sutre serca,i calym buddyjskim obrzadkiem, pozniej byla kremacja. To ze zasrana xianska pierdolona polska rodzina nie wykonala jej testamentu i postawila jebany grob z krzyzem zamiast tego co mialo byc to zupelnie inna kwestia.  
http://mahajana.net/teksty/sutra_serca/sutra_serca.pdf
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-03-25
22:57:40

Altesheim
> http://mahajana.net/teksty/sutra_serca/sutra_serca.pdf

Agi wkleja sutry, kurwa, ratuj się kto może, świat się wali, ja pierdole!

Biegałbym w kółko piszac to, gdyby to było możliwe.

:-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Bluebird
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-03-25
23:49:03

Altesheim
> > http://mahajana.net/teksty/sutra_serca/sutra_serca.pdf
>  
> Agi wkleja sutry, kurwa, ratuj się kto może, świat się wali, ja  
> pierdole!
>  
> Biegałbym w kółko piszac to, gdyby to było możliwe.
>  
> :-)
http://mahajana.net/teksty/sutra_serca/sutra_serca.pdf
>  
> Agi wkleja sutry, kurwa, ratuj się kto może, świat się wali, ja  
> pierdole!
>  
> Biegałbym w kółko piszac to, gdyby to było możliwe.
>  
> :-)


Qrwa !!! ja nie mam nic kontra buddyzmowi do chuja wafla!!!!ale nie na satanistycznych sajtach!!! czy to tak ciezko zrozumiec???? jedna filozofia ni chuja sie nie ma do drugiej!!!  
to jak mieszanie ognia z woda , jakbys chcial Nitzscheanska filozofie postawic w jednym rzedzie z Kantem. Sie qrwa za chuja burego nie da.  
Mam w domu od chuja posazkow Buddy,Shivy,buddyjskie dzwonki itp chujostwa,mam Konfucjanskie i  mam muzulmanskie akcenty i artefakty,mam egipskie i ch.w.c jeszcze. Ile razy mam powtarzac ze jedyna filozofia i religia ktora zwalczam to pierdolony xianizm??? a buddyzm na tym forum od poczatku jego istnienia jako kompletnie qrwa niekompatybilny  z satanizmem.  
Mam ci kurwa napisac ze kocham Burzum(nie bedac neopoganinem i neonaziolem) zebys wreszcie zaskoczyl o co mi chodzi???
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Aleksiej
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-03-26
08:28:20

Altesheim
> Mam ci kurwa napisac ze kocham Burzum(nie bedac neopoganinem i  
> neonaziolem) zebys wreszcie zaskoczyl o co mi chodzi???  

Ja pierdolę! Agi wział mnie na celownik, ratuj się kto może! Opuścic statek! Skasujcie mi konto!
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Bluebird
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-03-26
12:08:24

Altesheim
> > Mam ci kurwa napisac ze kocham Burzum(nie bedac neopoganinem i  
> > neonaziolem) zebys wreszcie zaskoczyl o co mi chodzi???  
>  
> Ja pierdolę! Agi wział mnie na celownik, ratuj się kto może! Opuścic  
> statek! Skasujcie mi konto!


nikogo nie biore na celownik :PPP
lopatologicznie wyjasniam ze nie jestem wrogo nastawion do buddyzmu jako takiego. :) Ale kompletnie mi nie pasi jako filozofia nie bedaca w konflikcie z xianizmem i dlatego nie toleruje buddyzmu na sat .sajtach i uwazam go w tym kontekscie (TYLKO!!!) jako calkowicie bezuzyteczny. Szybciej mi bedzie po drodze z muslimskim talibem wrogiem katolicyzmu niz z buddysta.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sargon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-03-26
14:17:49

Altesheim
> nikogo nie biore na celownik :PPP
> lopatologicznie wyjasniam ze nie jestem wrogo nastawion do buddyzmu jako  
> takiego. :) Ale kompletnie mi nie pasi jako filozofia nie bedaca w  
> konflikcie z xianizmem i dlatego nie toleruje buddyzmu na sat .sajtach i  
> uwazam go w tym kontekscie (TYLKO!!!) jako calkowicie bezuzyteczny.  
> Szybciej mi bedzie po drodze z muslimskim talibem wrogiem katolicyzmu niz  
> z buddysta.  

Skąd taka niechęć do katolików? Bunt dla buntu?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Bluebird
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-03-25
00:59:48

Altesheim
  
> No jest po prostu świetną, energiczna babka. Wieku 67 lat przecietna  
> babcia narzeka na stawy biodrowe, chodzi w szarych swetrach i burych  
> spodnicach, a babcia Marylin ma zawsze ulozona fryzure, podkreslony  
> pieprzyk na policzku i ubrania podkreslajace figure. Pochowala dwoch mezow  
> i widocznie to nie koniec bo spotyka sie jeszcze z Tadeuszem,



hehehehehehehe Kosa...moja matulka ma 77 lat , pochowala 3 mezow ,obecnie ma nowego boyka(80 letni eks dyplomata i zeglarz ) ,smiga po wawce sama samochodem, siedzi pol roku na mazurach w chalupie i swietnie sie tam bawi .Lazi z nowym kochasiem po "knajpach"i wystawach, wlasnie sobie kupila laptopa i oglada pirackie filmy ktore jej podrzucam. Fakt zdrowko czasem jej siada... ale ja nie dozyje jej wieku a jak juz to bede wrakiem biorac pod uwage moj rozrywkowy tryb zycia i sklonnosc do uzywek :))) chociaz jak patrze po moich rowiesnikach to chodzace qrwa zombie sa
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
agnes
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-18
18:11:01

Altesheim

> Co sądzicie o starości? Jak postrzegacie starych ludzi? A co z Wami samymi  
> - czy boicie się własnej starości? Czy myślicie o niej czasem?  

Trudno powiedzieć kiedy dokładnie zaczyna się starość. Chyba wtedy, kiedy człowiek czuje się stary, a czuje się stary bo podświadomie tego chce. Słowo starość wg. mnie powinno oznaczać starość mentalną i nie mówię tu o dojrzałości, ale o stetryczeniu, zamknięciu na nowość, często zdziecinnienie. Tylko, że tak jak wśród młodszych ludzi zdarzają się "starzy" 20 – latkowie, tak też wśród 60 – latków (i więcej) można spotkać ludzi młodych duchowo, umysłowo i z poczuciem humoru. Ja bym ich nazwała ludźmi wieloletnimi – brzmi dosyć idiotycznie, a to dlatego, że nie stworzono dla nich odpowiedniej nazwy. Wszystkich "staruszków" wrzucamy do jednego wora, bez rozróżnienia na typ człowieka. W pewnym momencie przestaje istnieć człowiek z jego indywidualnymi – jakże zróżnicowanymi cechami, a pojawia się "stary" – którego główną i dominującą cechą postrzeganą przez otoczenie jest właśnie starość. Ta z kolei ma wydźwięk pejoratywny i niestety jest najmniej tolerowana "rasą" w społeczeństwie.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
_flo_
( resistance is futile )

zdjecie

Wysłano:
2010-02-19
10:09:19

Altesheim
Przeraża mnie jedna wizja starości — zachowana świadomość siebie i otoczenia połączona z fizyczną zależnością od innych ludzi.  

Dopóki będę w stanie wykonać sama podstawowe czynności (wstać z łóżka, umyć się, ubrać, przygotować i zjeść posiłek), to OK. To + sprawność intelektualna = starość akceptowalna z mojego punktu widzenia.

Starych ludzi szanuję na tyle, na ile oni szanują mnie. Jeśli ktoś ma np.  problemy z poruszaniem się, to ustąpię mu miejsca w autobusie bez względu na to, czy ma lat 70, czy 20. Ale jeśli zacznie się do mnie rzucać o ustąpienie miejsca starsza osoba w dobrej formie, to ją wyśmieję. Podkreślam — jeśli zacznie się rzucać. Bo jeśli grzecznie mnie poprosi, to pewnie ustąpię (o ile sama nie będę naprawdę lecieć z nóg).

Jeśli chodzi o wiedzę, doświadczenie itp. osób starszych — jeśli jest mi to przekazywane jako opowieść czy rada, to bardzo sobie takie przekazywanie doświadczeń cenię. Jeśli jest to narzucanie mi czegoś na zasadzie: "Masz tak zrobić, bo jestem starsza/starszy i tak ci każę" (połączone z brakiem innych argumentów niż bardziej zaawansowany wiek) — odpowiadam równie "uprzejmie".
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
angel_of_death
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-03-02
16:06:29

Altesheim
> Przeraża mnie jedna wizja starości — zachowana świadomość siebie i  
> otoczenia połączona z fizyczną zależnością od innych ludzi.  
>  
> Dopóki będę w stanie wykonać sama podstawowe czynności (wstać z łóżka,  
> umyć się, ubrać, przygotować i zjeść posiłek), to OK. To + sprawność  
> intelektualna = starość akceptowalna z mojego punktu widzenia.
>  
Ja mam podobnie. Strach przed starością bezpośrednio łączy się u mnie ze strachem przed niedołężnością. Teraz jestem młoda, wysportowana, mam otwarty umysł. Obawiam się jednak, że z biegiem lat to przeminie. Wypali się we mnie młodzieńczy żar, a ciało odmówi posłuszeńswta. Bez wątpienia jest to proces nieunikniony, ale myśle,że nie byłabym w stanie pogodzić się z uzależnieniem od innych osob i wolalabym zakończyć swoje życie równo z osiągnięciem takiego stanu.
>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ateh
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-21
15:01:23

Altesheim
> Przeraża mnie jedna wizja starości — zachowana świadomość siebie i  
> otoczenia połączona z fizyczną zależnością od innych ludzi.  
>  
> Dopóki będę w stanie wykonać sama podstawowe czynności (wstać z łóżka,  
> umyć się, ubrać, przygotować i zjeść posiłek), to OK. To + sprawność  
> intelektualna = starość akceptowalna z mojego punktu widzenia.


Ja rzadko myślę o starości ale gdy myślę, to też mnie przeraża, że mogę stać się zależna od innych. Zakładając, że ktoś miałby czas i ochotę się mną zajmować, co nie jest wcale oczywiste. Obawiałabym się też swego rodzaju odstawienia na boczny tor, na zasadzie stara, a więc niedzisiejsza, niepasująca.


> Starych ludzi szanuję na tyle, na ile oni szanują mnie. Jeśli ktoś ma np.  
> problemy z poruszaniem się, to ustąpię mu miejsca w autobusie bez względu  
> na to, czy ma lat 70, czy 20. Ale jeśli zacznie się do mnie rzucać o  
> ustąpienie miejsca starsza osoba w dobrej formie, to ją wyśmieję.  
> Podkreślam — jeśli zacznie się rzucać. Bo jeśli grzecznie mnie  
> poprosi, to pewnie ustąpię (o ile sama nie będę naprawdę lecieć z nóg).

Kiedyś częściej ustępowałam miejsca w autobusie. Tak mnie wychowano, że uznawałam to za swój obowiązek. A wcale nie muszę tego robić. Najbardziej jednak zapadła mi w pamięć sytuacja sprzed kilku lat, kiedy w autobusie było kilka wolnych siedzeń i obok jednego z nich stały trzy staruszki i rozmawiały. Żadna nie usiadła, więc podeszłam, spytałam czy mogłabym usiąść. Przepuściły mnie ale zaczęły głośno komentować, jaka to młodzież jest niewychowana w dzisiejszych czasach. W sumie nie wkurzyło mnie to, raczej rozbawiło.  

>  
> Jeśli chodzi o wiedzę, doświadczenie itp. osób starszych — jeśli  
> jest mi to przekazywane jako opowieść czy rada, to bardzo sobie takie  
> przekazywanie doświadczeń cenię. Jeśli jest to narzucanie mi czegoś na  
> zasadzie: "Masz tak zrobić, bo jestem starsza/starszy i tak ci każę"  
> (połączone z brakiem innych argumentów niż bardziej zaawansowany wiek)  
> — odpowiadam równie "uprzejmie".

Jeśli wiek jest jedynym argumentem, służącym dla narzucenia komuś swoich racji, to świadczy o słabości, niepewności czy zakompleksieniu tej osoby, która takiego argumentu używa. Tak myślę. Tym samym nie ma powodu, abym rady od takiej osoby miała traktować poważnie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
r123x
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-19
14:56:20

Altesheim
Ja się pewnie niewiele zmienię, czuje że pewne cechy są u mnie niezmienne i takie już zawsze pozostaną.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
HaaL
( mind sucker )

Wysłano:
2010-02-20
22:46:48

Altesheim
Boje sie starosci, ale nie mysle o niej zbyt czesto.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Łowca
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-24
08:57:55

Altesheim
Biorąc po uwagę bezpieczeństwo na polskich drogach, brak wyobraźni kierowców i liczbę kilometrów, które już przejechałem jak również te, które dopiero przejadę oraz częstotliwość kolizji drogowych, w których brałem udział (nie z mojej winy)
obawiam się, że starości mogę nie dożyć, choć bardzo bym chciał.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Ateh
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-25
20:42:14

Altesheim
> Biorąc po uwagę bezpieczeństwo na polskich drogach, brak wyobraźni  
> kierowców i liczbę kilometrów, które już przejechałem jak również te,  
> które dopiero przejadę oraz częstotliwość kolizji drogowych, w których  
> brałem udział (nie z mojej winy)
> obawiam się, że starości mogę nie dożyć, choć bardzo bym chciał.


Nie martw się. Wierzę, że będzie dobrze.
A.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Moon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2010-02-27
01:14:59

Altesheim
> Starość w naszym społeczeństwie jest marginalizowana.  

Starość stała się niewidzialna. W zalewie krzykliwych kolorów, gładkiego piękna spod linijki, pośpiechu, dyspozycyjności, człowiek w podeszłym wieku zwyczajnie przestaje istnieć. Jeszcze nie umarł, ale już żywi go nie widzą.
Ludzie starzy są jak duchy.

> Myślenie o niej (starości) jest niewygodne.

Ale że jak? Usiąść przy oknie za dnia, zapatrzeć się na babinkę  i rozkminiać jak to jest nią być?:)
Myślenie samo w sobie jest łatwe. Trudniej-porozmawiać ze starością.

> Co sądzicie o starości? Jak postrzegacie starych ludzi? A co z Wami samymi  
> - czy boicie się własnej starości? Czy myślicie o niej czasem?

Ludzie starzy to w końcu też ludzie, jak my wszyscy. Mają uczucia, sposób lub nie na życie, różne osobowości. Czasem można odnieść wrażenie że spojrzenie z góry na młodych ma im uśmierzyć strach przed śmiercią, żal za zmarnowanym czasem, pogubienie w rzeczywistości która zmienia się za szybko.
Był kiedyś pogrzeb pewnego starszego pana. W kościele jego żona przytuliła się do jego zwłok, lężących w trumnie, głaskała zastygłą twarz. Nie mają znaczenia wiek, różnice pokoleń, odmienność poglądów, kod jest jeden - człowiek.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>