| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2011-10-08 16:15:07 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? Jak wyżej - czy Pan Władysław Bartoszewski to dla Was autorytet? Dość powszechnie jest uważany za tokowy. Jeśli chodzi o życiorys pozwolę sobie nie przeklejać, ale odesłać do linku: http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Bartoszewski A teraz kilka niewygodnych pytań. 1. Czemu powszechnie nazywany jest WB profesorem, skoro profesury nie ma. Jedyną jaką posiadał była honorowa z uniwersytetu w Heidelbergu, który się już z tego wycofał /skasował także informacje ze swojej strony/ 2. Czemu rzekomy "Teofil" nie chce spotkać się ze swoim dowódcą z AK, żyjącym, który publicznie zaprzecza by WB był Teofilem, ponieważ znał Teofila długo przed powstaniem i jest przekonany, że WB to nie on. 3. "19 września 1940 został zatrzymany na Żoliborzu w masowej obławie zorganizowanej przez hitlerowców. Od 22 września 1940 był więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz (numer obozowy 4427). Z obozu został zwolniony 8 kwietnia 1941, prawdopodobnie dzięki działaniom Polskiego Czerwonego Krzyża." Co trzeba było zrobić by wyjść wówczas? Nie wiem. Ale po przejrzeniu setek akt także w ww. sprawie, wiem, że nie wychodziło się na PCK. Czemu jest to tak duży autorytet w naszym kraju? Dobre PR? Czemu żaden dziennikarz nie odwazy się zadać pytań podstawowych np. o powstanie i nie odważy się na skonfrontowanie tego z żyjącymi jeszcze ludźmi - powstańcami z AK? Dla mnie WB pozostanie mitomanem, który zagarnął legendę "Teofila" z powstania warszawskiego. Nikim więcej. |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2011-10-08 19:43:40 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > Czemu jest to tak duży autorytet w naszym kraju? Dobre PR? Myślę, że WB jest uważany za autorytet, gdyż ma silną osobowość, charyzmę i głośno krzyczy. Wzbudza odczucia pierwotne i zwierzęce. Ludzie myślą tak: "Skoro głośno krzyczy i nikogo się nie boi, to pewnie jest kimś ważnym. Skoro wciąż tak krzyczy i nic mu się nie dzieje, to na pewno jest kimś ważnym. Skoro jest tak mocno przekonany o tym, o czym krzyczy, to pewnie wykrzykuje prawdę. Bo nie da się z takim przekonaniem kłamać." Jest to oczywiście myślenie podświadome. W prostej linii takiego nieuświadomionego rozumowania zwierzęcego WB został uznany za autorytet. A do tego napisał kilka książek, a "ktoś, kto napisał książkę, musi być mądry" (kolejne rozumowanie ludzi oczywiście). Zwykli ludzie (szara masa) zawsze rozumowali zwierzęcymi emocjami. Zauważ, że Hitler zbudował swój autorytet DOKŁADNIE w ten sam sposób: głośno krzyczał, krzyczał cały czas, nie przestawał i wydawał się być bardzo wierzący w to co mówi. A skoro robił to tak długo, ludzie zaczęli do niego lgnąć. (Plus warunki ekonomiczne, kryzys w ówczesnych Niemczech, wiem, ale najpierw była sama charyzma, na kryzys i swoją szansę Hitler czekał równo 20 lat, tyle czekał na swój sukces!) |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2011-10-08 20:16:08 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? No własnie, to się chyba nazywa charyzma i wg mnie nie polega na krzyczeniu jednak ;) Charyzma Hitlera - w ramach eksperymentu wiele lat temu poświęciłam 3 h w Muzeum Historycznym w Berlinie na słuchanie oryginalnych przemówień ww. Zaczęłam rozumieć co znaczy charyzma. To nie wiązało się bezpośrednio z krzykiem a raczej z doborem słów-kluczy, uderzaniem we wrażliwe miejsca społecznie patrząc, przekonaniem o swojej misji. Uczciwie przyznam, po pewnym czasie czułam się porwana do idei narodowego socjalizmu ;-) Na szczęście szybko mi przeszło :)) |
|
Insomnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-10-08 20:23:31 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > Charyzma Hitlera - w ramach eksperymentu wiele lat temu poświęciłam 3 h w > Muzeum Historycznym w Berlinie na słuchanie oryginalnych przemówień ww. > Zaczęłam rozumieć co znaczy charyzma. To nie wiązało się bezpośrednio z > krzykiem a raczej z doborem słów-kluczy, uderzaniem we wrażliwe miejsca > społecznie patrząc, przekonaniem o swojej misji. > Uczciwie przyznam, po pewnym czasie czułam się porwana do idei narodowego > socjalizmu ;-) Na szczęście szybko mi przeszło :)) Dlaczego "na szczęście"? Mówisz o poprawności politycznej, czy o tym co w Tobie ewoluowało w następstwie. A jeżeli tak (ewoluowało) to w jakim kierunku i z jakich przesłanek? Ciekaw jestem :) |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2011-10-08 20:25:20 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > Dlaczego "na szczęście"? Mówisz o poprawności politycznej, czy o tym co w > Tobie ewoluowało w następstwie. A jeżeli tak (ewoluowało) to w jakim > kierunku i z jakich przesłanek? Ciekaw jestem :) Na szczęście, bo narodowy socjalizm to zdecydowanie nie moja bajka :) |
|
Insomnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-10-08 20:28:21 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > > > Dlaczego "na szczęście"? Mówisz o poprawności politycznej, czy o tym > co w > > Tobie ewoluowało w następstwie. A jeżeli tak (ewoluowało) to w jakim > > > kierunku i z jakich przesłanek? Ciekaw jestem :) > > > Na szczęście, bo narodowy socjalizm to zdecydowanie nie moja bajka :) No ok. Ale dlaczego? Skoro przemówiło TO do Ciebie to z jakich pobudek nagle (?) przeszło? Chwilowa fascynacja? |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2011-10-08 20:41:27 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > No ok. Ale dlaczego? Skoro przemówiło TO do Ciebie to z jakich pobudek > nagle (?) przeszło? Chwilowa fascynacja? Przeszło, bo ochłonęłam :) I nadal byłam w Muzeum Historii w Berlinie :) Nic więcej. Co zaiskrzyło i czemu przeszło to fenomen charyzmy - nie umiem go zdefiniować. |
|
Insomnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-10-08 20:45:29 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > > > No ok. Ale dlaczego? Skoro przemówiło TO do Ciebie to z jakich > pobudek > > nagle (?) przeszło? Chwilowa fascynacja? > > > Przeszło, bo ochłonęłam :) I nadal byłam w Muzeum Historii w Berlinie :) > Nic więcej. > > Co zaiskrzyło i czemu przeszło to fenomen charyzmy - nie umiem go > zdefiniować. Rozumiem doskonale. Sam łapie się na podobnych fascynacjach. Wystarczy na chwilę wyłączyć "logiczne" (własne) myślenie aby "popłynąć" :) Pozdrawiam :) |
|
Sabatiel ( Codex Saerus ) ![]() Wysłano: 2011-10-09 16:42:28 |
O.T. - irracjonalne rejony myśli > > Co zaiskrzyło i czemu przeszło to fenomen charyzmy - nie umiem go > > zdefiniować. > > > Rozumiem doskonale. Sam łapie się na podobnych fascynacjach. Wystarczy na > chwilę wyłączyć "logiczne" (własne) myślenie aby "popłynąć" :) Zgadzam się w pełni z BO (w kwestii braku definicji owego uczucia) i z Tobą Insomnia, że jest to rywal logicznego myślenia. W moim przypadku tym, co mną zawładnęło irracjonalnie (anty-logicznie) i czemu dałem się opętać (aby "popłynąć") był teizm. I NIGDY nie żałowałem tego (długiego dość) etapu w moim życiu. Była to najpiękniejsza, najbardziej wzniosła i najbardziej pozytywna (dająca najwięcej radości) przygoda w moim życiu. Nagle wygląd mojej twarzy odmłodniał i kilka lat, wyglądałem jak szczyl a miałem wtedy 28 lat. Miałem niewiadomo skąd power/energię/optymizm aby (w 2007) rozpocząć nowy projekt, zbudować coś (wiadomo co to było). Ekstaza wygasła dopiero po 2 latach (na początku 2009 juz jej nie było), ale pozostało coś w środku. Coś ważnego. Takie rzeczy się mogą zadziać, gdy odrzuci się myślenie "te rzeczy mają prawo się wydarzyć, a te nie mają prawa" :-) Junga też to spotkało, na stare lata :-) Wierzył, że przemawia przez niego duch dawno zmarłego gnostyka i przekazuje mu wiedzę gnostyczną. http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/opowiesci_wizjonerskie/jung_septem_sermones.htm |
|
Insomnia [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-10-09 18:21:26 |
O.T. - irracjonalne rejony myśli > Zgadzam się w pełni z BO (w kwestii braku definicji owego uczucia) i z > Tobą Insomnia, że jest to rywal logicznego myślenia. W moim przypadku tym, > co mną zawładnęło irracjonalnie (anty-logicznie) i czemu dałem się opętać > (aby "popłynąć") był teizm. I NIGDY nie żałowałem tego (długiego dość) > etapu w moim życiu. Była to najpiękniejsza, najbardziej wzniosła i > najbardziej pozytywna (dająca najwięcej radości) przygoda w moim życiu. > Nagle wygląd mojej twarzy odmłodniał i kilka lat, wyglądałem jak szczyl a > miałem wtedy 28 lat. Miałem niewiadomo skąd power/energię/optymizm aby (w > 2007) rozpocząć nowy projekt, zbudować coś (wiadomo co to było). Ekstaza > wygasła dopiero po 2 latach (na początku 2009 juz jej nie było), ale > pozostało coś w środku. Coś ważnego. To o czym piszesz, tak myślę, dzieje się codziennie u każdego człowieka (gdzieś w podświadomości jesteśmy fascynatami/romantykami). Potrzebujemy tylko bodźców. Weźmy na tapetę np Miłość. Zwłaszcza jej początki. Fazę zauroczenia. Wady nie istnieją (to znaczy istnieją ale ich nie zauważamy). Dopiero po czasie (dłuższym lub krótszym) jesteśmy w stanie spojrzeć trzeźwym okiem. Charyzma z pewnością ma w sobie coś z miłości (z jej początków). Niestety wszystko umiera...jeżeli nie w nas to w innych, których SOBĄ zauroczyliśmy lub przez których zauroczeni zostaliśmy. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2011-10-09 21:09:28 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? Ja próbowałem posłuchać przemówień Hitlera ale jedyny efekt jaki odczułem to irytacja połączona z obrzydzeniem do jego głosu. Zdecydowanie lepiej brzmi na przyspieszonych obrotach - przypomina kaczora Donalda :D |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2011-10-10 05:04:16 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > Ja próbowałem posłuchać przemówień Hitlera ale jedyny efekt jaki odczułem > to irytacja połączona z obrzydzeniem do jego głosu. Zdecydowanie lepiej > brzmi na przyspieszonych obrotach - przypomina kaczora Donalda :D Haha :-) jest w tym cos! |
|
Kain ( k|D|j ) ![]() Wysłano: 2011-10-09 00:19:07 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > Czemu jest to tak duży autorytet w naszym kraju? Ze względu na życiowe doświadczenia. Plus siła (mimo wieku) i charyzma. PS. Też nie rozumiem dlaczego WB nazywają "profesorem". IMO w tym kraju to obraźliwe. |
|
vvel3s [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-10-09 16:30:33 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? Tytułowanie kogoś profesorem daje tej osobie większy autorytet - wszystko co powie będzie "bardziej prawdziwe". A że Bartoszewski ma tytuł doctora honoris causa i był pracownikiem akademickim (profesor znaczy nauczyciel, kiedyś tak mówiono do KAŻDEGO nauczyciela, równolegle funkcjonuje tytuł naukowy - profesor, ale to inna bajka) zwracanie się do niego per "profesorze" jest uzasadnione. Korzystają na tym osoby, których poglądy są zbliżone do poglądów Bartoszewskiego. Jest dość barwną postacią i ma wiele zasług (których odebrać mu nie można), więc media poprzez niego głoszą swoją świętą rację. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2011-10-10 05:07:07 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > Tytułowanie kogoś profesorem daje tej osobie większy autorytet - wszystko > co powie będzie "bardziej prawdziwe". A że Bartoszewski ma tytuł doctora > honoris causa i był pracownikiem akademickim (profesor znaczy nauczyciel, > kiedyś tak mówiono do KAŻDEGO nauczyciela, równolegle funkcjonuje tytuł > naukowy - profesor, ale to inna bajka) zwracanie się do niego per > "profesorze" jest uzasadnione. Korzystają na tym osoby, których poglądy są > zbliżone do poglądów Bartoszewskiego. Jest dość barwną postacią i ma wiele > zasług (których odebrać mu nie można), więc media poprzez niego głoszą > swoją świętą rację. Udawanie, ze jest profesorem IMHO smieszne. Rozumiem co masz na mysli, ale tutaj to nie jest kurtuazja a zmylka ;-) |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2011-10-10 08:26:51 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > Udawanie, ze jest profesorem IMHO smieszne. Rozumiem co masz na mysli, ale > tutaj to nie jest kurtuazja a zmylka ;-) Nie rozumiem. Podaję Ci adres strony internetowej Uniwersytetu w Augsburgu, gdzie jasno i wyraźnie wymieniają go jako profesora a Ty udajesz, że tego nie ma a cała profesura Bartoszewskiego to ściema. Na wikipedii nie ma mowy o Heidelbergu, jest za to mowa o Augsburgu i tam też tak go tytuują. Skąd taka zapiekłość w przyjmowaniu argumentów? |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2011-10-10 10:06:02 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > Nie rozumiem. Podaję Ci adres strony internetowej Uniwersytetu w > Augsburgu, gdzie jasno i wyraźnie wymieniają go jako profesora a Ty > udajesz, że tego nie ma a cała profesura Bartoszewskiego to ściema. > Na wikipedii nie ma mowy o Heidelbergu, jest za to mowa o Augsburgu i tam > też tak go tytuują. Skąd taka zapiekłość w przyjmowaniu argumentów? Nie, Wiktor źle mnie zrozumiałeś, lub ja po prostu mało jasno to wyraziłam, co bardziej prawdopodobne :) Tytuł profesora honoris causa - nikt tego Bartoszewskiemu nie odbiera przecież i ja tego nie kwestionuję. Tytułowany jest profesorem w Polsce, OK. "Zmyłka" to może nietrafne określenie. Ale wszystko to nieważne i pewnie bym się do tego nie przyczepiła, gdyby nie fakt, że jest jeszcze jego dorabianie sobie historii powstańczej i przywłaszczanie życiorysu "Teofila" zmarłego w pierwszych dniach powstania. Jeśli masz po jednej stronie przełożonych Teofila - żyjących, którzy nie raz zapraszali WB na spotkanie, rozmowę - On odmawia, bo po prostu nie był nigdy Teofilem. Oni pochowali Teofila, złożyli w tej sprawie zeznania pod odpowiedzialnością karną. A naprawdę nie mają powodu aby kłamać. Z drugiej strony masz niewątpliwie zasłużonego człowieka, który jednak w pewnych aspektach swojego życiorysu bardzo mija się z prawdą. Problem jest trochę jak z Wałęsą. Niejednokrotnie na spotkaniach w latach 80 On sam przyznawał się do współpracy z SB. No i co z tego? Dla mnie pozostanie bohaterem, także dlatego, że On się z tej współpracy wyplątał. Powiedział w pewnym momencie, nie i koniec. Wszystkie jego potknięcia są niczym wobec jego zasług dla tego kraju. Środowisko powstańcze jest bardzo hermetyczne - praktycznie te same stowarzyszenia, ci sami ludzie przewijają się przez góra trzy instytucje - IPN, Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Radę Pamięci i Męczeństwa /nazwy są naprawde świetne.../. Sprawa "Teofila" to tutaj tajemnica poliszynela. Ja rozumiem, że brzmię jak zwolenniczka PiSu ;-)) ale zapewniam na ww. nie głosowałam ;-) |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2011-10-10 11:40:29 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? Ale tu nie chodzi o to, na kogo głosujesz - na PiS, czy kogoś zupełnie innego, bo ja nikomu do urny nie zaglądam :> Chodzi o to, że środowiska zbliżone do skrajnej prawicy gremialnie uwzięły się na jednego dziadka, który nie pełni żadnej istotnej funkcji. A środowiska kombatanckie są dokładnie tak samo zawistne i skłócone jak i reszta polskich organizacji (jak się kiedyś zacząłem interesować organizacjami polonijnymi, to sobie odpuściłem, bo wstyd). Pomijam tu pamięć historyczną mojej rodziny i działalność organizacji "partyzanckich". |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2011-10-10 14:14:44 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > Ale tu nie chodzi o to, na kogo głosujesz - na PiS, czy kogoś zupełnie > innego, bo ja nikomu do urny nie zaglądam :> > Chodzi o to, że środowiska zbliżone do skrajnej prawicy gremialnie uwzięły > się na jednego dziadka, który nie pełni żadnej istotnej funkcji. A > środowiska kombatanckie są dokładnie tak samo zawistne i skłócone jak i > reszta polskich organizacji (jak się kiedyś zacząłem interesować > organizacjami polonijnymi, to sobie odpuściłem, bo wstyd). Pomijam tu > pamięć historyczną mojej rodziny i działalność organizacji > "partyzanckich". Uwzięły się to prawda - pewnie dlatego, że ww. dziadek popierał PO a skrajna prawica ich jakoś nie lubi ;) Jednak ludzie nie popierający skrajnej prawicy też mogą mieć swoje "ale"... Rzecz w tym jednak, że dużo więcej jest takowych "dziadków", zdecydowanie mniej znanych i mniej medialnych, którym ja nawet z perspektywy 1) urzędnika 2) tzw. osoby młodej /31 lat!/ nie bardzo mogę wytłumaczyć o co biega z WB i czemu nikt nie sprostuje oczywistych jego nadużyć. Polemizowanie z kimś kto pamięta Teofila - Imho - bez sensu :) Przyjdzie czas - ta sprawa wyjdzie na jaw. Pytaniem na dziś jednak było, czy WB to autorytet a jak tak to dlaczego? :) Środowiska kombatanckie to jak zawsze osobna historia :) Mój ulubiony "dziadek" to Pan Andrzej Miś ze Światowego Związku AK - ma 85 lat i przedstawia się "Miś jestem, Andrzej Miś" :))))) Na kobiety działa! |
|
vvel3s [ nieaktywne ] Wysłano: 2011-10-16 18:45:58 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > Przyjdzie czas - ta sprawa wyjdzie na jaw. Pytaniem na dziś jednak było, > czy WB to autorytet a jak tak to dlaczego? :) Dlaczego? Odpowiem trochę prześmiewczo: "bo jest stary i dużo przeżył". W Polsce zwykle to wystarcza. |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2011-10-09 21:12:06 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? A ja nie rozumiem, co się tak niektórzy go czepiają. Zazdrość co do życiorysu? Profesura to tytuł honorowy. Nic więcej. Reszta to plotki a one wartości żadnej nie mają. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2011-10-10 05:18:34 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > A ja nie rozumiem, co się tak niektórzy go czepiają. Zazdrość co do > życiorysu? Profesura to tytuł honorowy. Nic więcej. Reszta to plotki a one > wartości żadnej nie mają. Trudno z mojej pozycji zazdroscic mu zyciorysu - to zupelnie inna bajka przeciez. Doceniam takze pozniejsze osiagniecia i ich nie kwestionuje. Reszta to nie plotki :-) Z racji swojej pracy co dzien spotykam sie z ludzmi, ktorzy byli w powstaniu warszawskim i nie rozumieja dzis o co chodzi z WB. Nie lubie mitomanow i tyle :-) |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2011-10-09 22:43:19 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > 1. Czemu powszechnie nazywany jest WB profesorem, skoro profesury nie ma. > Jedyną jaką posiadał była honorowa z uniwersytetu w Heidelbergu, który się > już z tego wycofał /skasował także informacje ze swojej strony/ http://www.uni-heidelberg.de/presse/news05/2511bart.html |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2011-10-09 22:47:17 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > http://www.uni-heidelberg.de/presse/news05/2511bart.html http://www.uni-augsburg.de/de/allgemeines/ehre/index.html |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2011-10-10 05:27:30 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > > > http://www.uni-heidelberg.de/presse/news05/2511bart.html > > http://www.uni-augsburg.de/de/allgemeines/ehre/index.html > Ot, caly profesor. Heidelberski. |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2011-10-10 05:23:45 |
Władysław Bartoszewski - autorytet? > > > 1. Czemu powszechnie nazywany jest WB profesorem, skoro profesury nie > ma. > > Jedyną jaką posiadał była honorowa z uniwersytetu w Heidelbergu, > który się > > już z tego wycofał /skasował także informacje ze swojej strony/ > > http://www.uni-heidelberg.de/presse/news05/2511bart.html Mieli kiedys go na 1 stronie, potem skasowali, potem przywrocili, znowu skasowali :-) Tytulu mu raczej nie odbiora przeciez ;-) A to co wrzuciles to artykul o nim z 2005 r. przeczytane :-) |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>





















