Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 nie tylko o Lectusie
blazen93 2002-02-25 - 12:17:28
 nie tylko o Lectusie
Abaddon 2002-02-28 - 22:42:23
 nie tylko o Lectusie
LeWhoo 2002-03-01 - 20:18:01
 nie tylko o Lectusie
Abaddon 2002-03-01 - 22:20:01
 nie tylko o Lectusie
LeWhoo 2002-03-04 - 11:38:45
 nie tylko o Lectusie
Abaddon 2002-03-04 - 15:25:16
 nie tylko o Lectusie
LeWhoo 2002-03-05 - 18:32:30
 nie tylko o Lectusie
Abaddon 2002-02-25 - 15:10:17
 nie tylko o Lectusie
Vincent 2002-02-25 - 15:48:24
 nie tylko o Lectusie
Gozer^2002 2002-02-27 - 11:48:53
 nie tylko o Lectusie
Abaddon 2002-02-27 - 12:08:30
 nie tylko o Lectusie
LeWhoo 2002-02-27 - 12:53:22
 nie tylko o Lectusie
Gozer^2002 2002-02-27 - 13:42:39
 nie tylko o Lectusie
L.Raven 2002-02-27 - 21:44:06
 nie tylko o Lectusie
Abaddon 2002-02-27 - 22:01:58
 nie tylko o Lectusie
LeWhoo 2002-02-28 - 20:53:57
 nie tylko o Lectusie
Abaddon 2002-02-28 - 22:44:58
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
blazen93
( :: neuromancer :: )

zdjecie

Wysłano:
2002-02-25
12:17:28

nie tylko o Lectusie
93 kochani,
Dziwna rzecz z tymi satanistami.. Zdaje sie jakby wystepowal u nich pewien masowy trend do popierania badz negowania pewnych ludzi.
Tak tez stalo sie z Antonem LaVeyem. Jeszcze 2,3 roku temu wszyscy sieciowi satanisci popierali go calym swoim sercem, rozsylali po necie "Satanistyczna Biblie" i z wielkim zapalem tlumaczyli jego eseje.
Potem sie im jakos odmienilo i obecnie 'modne' stalo sie wysmiewanie LaVeya i oglaszanie sie jego przeciwnikiem.
Wyglada to tak jakby nasi wielcy satanisci;) przestali sie nim interesowac, bo przeciez wszyscy juz go znaja i nie ma czym zablysnac przed innymi mowiac o LaVeyu. Z drugiej strony jest to obrzydliwy owczy ped, od ktorego ci sami satanisci sie tak ostro odcinaja. ;)  
(a myslalem, ze to tylko chrzescijanie zachowuja sie niczym lemingi)
Jednak najciekawsze jest to, ze na wszystkich satanistycznych stronach "nie popieram Antona LaVeya i jego CoS za $100" zawsze mozna gdzies znalezc jego Biblie w wersji on-line badz do sciagniecia. ;>>  
A moze to o te wpisowe chodzi i o to, ze LaVey okazal sie nie byc aniolkiem tylko wrednym, manipulujacym tlumami skurwysynem, zupelnie takim jakim powinien byc wredny szatanowiec. ;) Czyzby nie mogli oni wybaczyc mu, ze zachowal sie tak jak sami chcieliby sie zachowywac wobec innych?...
hmm.. dzifny ten internet
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-28
22:42:23

nie tylko o Lectusie
"Jak dla mnie on stworzyl filozofie zycia, wedlug ktorej postepowal i ktora wykorzystal - m. in. do zarabiania pieniedzy."
Spisał on swą własną filozofię zycia, jednak wielu przed nim podązało PODOBNĄ ścieżką , nie biorąc przykładu z nikogo. On jedynie spisał te myśli, dorzucił pewną atrakcyjna powłokę, spisał magię, wcześniej już praktykowaną.  

"a) byl genialniejszy od Billa Gates'a - zaplanowac wszystko od poczatku, grac przez cale zycie itp...  
b) mial kupe szczescia - planowal cos malogo, wyszlo cos duzego"
jak napisałem skupił to co było, nie po to byś ty mógł czerpać, to było jedynie dodatkiem, on chciał za to kasy. Gdyby celem jego było jedynie rozprzestrzenianie swej filozofii, nie chciałby za to pieniędzy. Czy jakikolwiek sworzyciel nowych systemów chciał za to pieniędzy? Czy nie chciał jedynie rozprzestrzeniać swej "dobrej nowiny"  

"proba wykreowania syna na przyszlego antychrysta "
Czy nie chciał pogłosu?  

"Zreszta, jakimze satanista jest ktos, kto poswieca sie dla sprawy a nie dla siebie? LaVey postepujac inaczej zaprzeczylby wlasnej filozofii... "
No właśnie zrobił to dla siebie, chciał kasy, a od ludzi któzy za nim poszli jedynie pieniędzy. Czy myślisz, że chciał, by wszyscy wokół niego przyjęli takową filozofię całkowcie, niszcząc jego samego dla siebie? choćby jego córka.

"podazaniem za moda"
Faktem pozostaje, iż gdyby nie osoby, które rozjaśniły tą filozofię, pokazały czym naprawdęwarto się kierować z jego tekstów, ukazały jaka w rzeczywistosci jest magia, poglądy LaVey'a wydałyby się mało wartościowe.  
Dlaczego sam nie przyłączysz się do koscioła szatana? Jak sądzę czaran biblia była dla wielu punktem zwrotnym w ich życiu. Była początkiem drogi odnajdywania siebie, wprowadziła w inne kręgi. Ja sam po lekturze dzieła LAVe'a zniechęciłem się do satanizmu, dopiero gdy ujrzałem oczyszczony jego obraz w internecie (zracjonalizowany) nabrał on dla mnie jakiejś wartości.

To właśnie biblia szatana odpycha wiele osób (sam znam co najmniej kilkanaście) od zostania satanistami. Satanizm zaprzecza sam sobie, mówi czyń swą wolę (nic oryginalnego), a następnie wprowdzane są grzechy itd. Papka?

pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LeWhoo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-01
20:18:01

nie tylko o Lectusie
Miliony ludzi wykorzystywalo prawo ciazenia, a jednak Newton zostal slawny...

Umiejetnosc zebrania wszystkiego w calosc jest cenna - tym bardziej, ze LaVey nie tworzyl wielkiego , zawilego systemu filozoficznego, w zasadzie nie byl sensu-stricte filozofem. Stworzyl pewien zbior wskazowek na temat postepowania, a w zasadzie pokazal, co w powszechnie przyjetych normach jest irracjonalne.  

Caly czas nie wyjasniles mi skad Twoje przekonanie o tym, ze LaVey robil wszystko dla pieniedzy - nie przedstawiles ani spojnej psychoanalizy (ktora i tak z zadka moze byc dowodem) ani jakichkolwiek sensownych argumentow...

LaVey zarabial na swoim systemie conajmniej w jeden sposob - poprzez sprzedaz BS. Jednak pokaz mi jakiegokolwiek znanego wspolczesnego filozofa, ktory nie zarabia w ten sposob.  

Odnosze tez wrazenie, ze nie do konca pamietasz, co jest w BS napisane: LaVey wcale nie pragnie, aby kazdy szostal satanista - Satanizm jest dla niego czyms elitarnym. Podobnie grzechy nie sa zdefiniowane w BS - jest to juz produkt COS.  

Co do bycia odrzucanym przez BS - ja dzieki niej zaczalem. Dzieki niej zaczelo tez wiele osob. Prawdopodobnie podobna liczba osob jest przez BS odrzucana co zachecana - to o niczym nie swiadczy....

Ten mail jest nieco bez ladu i skladu, bo w zasadzie nie mialem na co odpowiadac. Powiedz: co zdecydowanie swiadczy o tym, ze LaVey stworzyl BS COS itp. tylko dla pieniedzy?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-01
22:20:01

nie tylko o Lectusie
"Miliony ludzi wykorzystywalo prawo ciazenia, a jednak Newton zostal slawny... "
Co nadal nie znaczy, iz był kimś wyjątkowym. To jak sława Armstronga, został sławny tylko dlatego, iż jako pierwszy postawił nogę na księżycu. Szansę na to kilka miało osób, a żadna się nie wyróżniała.  

Ja naprawdę nie krytykuję go, lecz jedynie stwierdzam fakty. To, ze zrobił coś dla kasy nie jest powodem, by go oczerniać. Ja jedynei stwierdzam, że wieki nie był.

"nie przedstawiles ani spojnej psychoanalizy (ktora i tak z zadka moze byc dowodem) ani jakichkolwiek sensownych argumentow... "
CZy COS niej est wystarczającym powodem? Jaki człowiek zarabiałby na idei, w którą wierzył, wiedząc, iż zaszkodzi jej to w oczach osób silnych, znających siebie. Nie chciał podzielić się wielką nowiną, z tymi których cenił? Każdy kto wie, jak cenna jest jego idea (w jego oczach) pragnie by dotarła do jak największej rzeszy ludzi. Nie do tłumu, lecz do ludzi wartościowych. Może był inny? Wyjątek od reguły? Jeśli nie chciał by otoczyli go mu podobni, czy dodawałby cała tą otoczkę? Dla pieniędzy? Co było dodatkiem filozofia, czy otoczka?  
" LaVey wcale nie pragnie, aby kazdy szostal satanista - Satanizm jest dla niego czyms elitarnym"
jeśli prawdziwie by w to wierzył nie dałby się pochłonąć pieniadzu. Żaden człowiek nie sprzeda siebie za pieniądze. inaczej jest niewolniikiem, chce nim być. Wprowadzając różne dodatki sprowadził do swych progów bydło. Lwy tylko się przemykały. Jednak czuć nadal smród bydła.O toczka zepsuła tą filozofię. Powiedział, ze ejst dodatkiem. To właśnie papka co bydło skłoniła do przyjścia. Widać na elicie tak mu nie zależało.

"Dzieki niej zaczelo tez wiele osob. Prawdopodobnie podobna liczba osob jest przez BS odrzucana co zachecana - to o niczym nie swiadczy.... "
JA zacząłem od tego co oczyścili inni. Oczyścili wartości z tego czym LaVey je obarczył. Sam bym tu nie pisał, gdyby nie on.
Pozostaje faktem, iż bez niego nic by się PRAWDOPODOBNIE nie zaczęło.BYĆ MOŻE ktoś spisałby to co LAVey nie psując pewnymi dodatkami. Jednak jako że prawdopodobieństwo jest niewielkie, pewne uznanie mu się należy.  

pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LeWhoo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-04
11:38:45

nie tylko o Lectusie
" Co nadal nie znaczy, iz był kimś wyjątkowym. To jak sława Armstronga, został sławny tylko dlatego, iż jako pierwszy postawił nogę na księżycu. Szansę na to kilka miało osób, a żadna się nie wyróżniała. "

Hmm, czyli kto dla Ciebie jest wyjatkowy? Bo odrzucajac np. newtona, armstronga, mozna smialo odrzucic Nietschego, Platona, Einsteina i wiele innych osob...

" Jaki człowiek zarabiałby na idei, w którą wierzył, wiedząc, iż zaszkodzi jej to w oczach osób silnych, znających siebie."

Poslugujesz sie tu haslem wiary i ogolnie podchodzisz do tego z perspektywy emocji. Zakladajac, ze LaVey nie byl jednostka pospolita, spokojnie mogl tworzyc idee postepowania i postepowac wedlug niej, propagowac ja (bo jednak zostala rozpropagowana) wiedzac, ze to nieco zepsuje jej obraz, ale niezaleznie, co by robil, obraz zostanie tak czy siak zepsuty (kazdy kij ma dwa konce).  

Jak trudno jest odfiltrowac ziarno od plew nie kazdy wie. Prawde mowiac, po pewnych doswiadczeniach wrecz oczywistym wydaje sie, ze LaVey nie probowal dotrzec do "wartosciowych ludzi" pomijajac "bydlo". Skupil sie na tworzeniu ideii i... zarabianiu kasy. Nie zapominaj, ze omawiamy rzeczywiste wydazenia, a nie socratesa utluczonego przez przeciwnikow.  


"Żaden człowiek nie sprzeda siebie za pieniądze. inaczej jest niewolniikiem, chce nim być. "

Bzdura. Sprzedawal swoja ideologie, a ze byl jej czescia, sprzedawal tez siebie. Postepowal jednak tak, jak mu sie podobalo...

"Otoczka zepsuła tą filozofię. "

To nie byla filozofia, to byl zbior wskazowek. Bez otoczki bylby warty o wiele mniej i najprawdopodobniej nigdy bys o tym nie uslyszal.  


"Widać na elicie tak mu nie zależało"

Mogl zalozyc tajna loze, ale najwidoczniej nie o to mu chodzilo. A jak znasz sposob na stworzenie elitarnej, masowej organizacji nie bedacej organizacja tajna, to sie podziel :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-04
15:25:16

nie tylko o Lectusie
"Hmm, czyli kto dla Ciebie jest wyjatkowy?"
Nietzsche miał piękny styl, wzorował się na Horacym. Wiele jego aforyzmów wręcz olśniewa. Sposób w jaki postrzegał kobiety. Tutaj się mylił. Arystoteles... wniósł wiele do filozofii. Wiele błędów popełnił, jednak bez niego wiele pytań pozostałoby bez odpowiedzi przez długi. Nauczał samego Aleksandra Wielkiego. Miał zapewne ogromny wpływ na to, jakim geniuszem wyjkazał się w przyszłosci.
mógłbym wymienić tu kilka osób, jednak nie ma to sensu.
Rzecz w tym, iż zbyt wielu osobom przypisuje się miano wielkich, wybitnych.  
Każdy wybija wysoko osobę, na której się wzoruje, by podkreślic jej autorytet, oraz to, iż wybrał właściwie.

"obraz zostanie tak czy siak zepsuty "
To tak jakby stwierdzić, iż Nietzsche powinien stworzyć filozofię "pod tłum", wiedząc, że zostanie ona wykorzystana przez faszystów.

"Bzdura. Sprzedawal swoja ideologie, a ze byl jej czescia, sprzedawal tez siebie. Postepowal jednak tak, jak mu sie podobalo... "
Bzdura, nie siebie sprzedawał, ale to co trafi do ludzi i będzie w stanie na tym zarobić. COS to takze część jego? Czyli sam elitą nie był. Możesz powiedzieć, że trzeba rozróżniać to co częścią jego, a co stworzył dla tłumu. Sam jednak nie możesz mieć pewności, jak w rzeczywistości było.

"To nie byla filozofia, to byl zbior wskazowek. Bez otoczki bylby warty o wiele mniej i najprawdopodobniej nigdy bys o tym nie uslyszal. "
Z tego co pamietam, to w kilku swoich tekstach nazwałeś satanizm religią, jednak wstrzymuję się od ostatecznego stwierdzenia, dopóki nie sprwadzę.
Byłby wart wiecej, lecz mniej pociągajacy. Ja bym zapewne o nim nie usłyszał, dlatego stwierdzam jedynie fakty, a satanizmu nie krytykuję, choć przestałęm się z nim identyfikować.

"elitarnej, masowej "
jedno wyklucza drugie :)
pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LeWhoo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-03-05
18:32:30

nie tylko o Lectusie
"Arystoteles... wniósł wiele do filozofii.[...]"

Hmm, w czym Arystoteles byl wybitniejszy od Newtona? ;) Jest to pytanie prowokujace dyskusje czysto akademicka ;) Ale probuje dotrzec do twojej definicji wyjatkowosci :P

" To tak jakby stwierdzić, iż Nietzsche powinien stworzyć filozofię "pod tłum", wiedząc, że zostanie ona wykorzystana przez faszystów. "

Tyle ze Nietsche tworzyl filozofie, a LaVey tworzyl zbior wskazowek postepowania - jest to bardzo znaczaca roznica. Aby znac glebiej Nietschego trzeba interesowac sie filozofia, natomiast Satanizm w znaczeniu LaVeyanskim nie byl stworozny tylko i wylaczeni dla ludzi interesujacych sie filozofia... To sa nachodzace na siebie nieco obszary, co moze prowadzic dfo nieporozumien, nalezy je jednak rozrozniac. Na pewno znacznie mniej ludzi nazwie belkotem tworczosc LaVeya, niz Nietschego.

"COS to takze część jego? Czyli sam elitą nie był."

Wszystko co ktos stworzy jest czastka jego samego ;) To troche ograne zdanie, zreszta odbiega od tematu ;) Mozna byc elita w swojej... pospolitosci :)

" Z tego co pamietam, to w kilku swoich tekstach nazwałeś satanizm religią, jednak wstrzymuję się od ostatecznego stwierdzenia, dopóki nie sprwadzę. "

Byc moze, acz raczej przez przypadek, jezeli w ogole... LaVey nazywa swoj system religia, jednak jesli nawet nia byl, to slizgal sie na granicy definicji. IMO nie byl ani religia ani systemem filozoficznym - nie znam odpowiedniego okreslenia, a brak nazewnictwa utrudnia pisanie tekstow ;)

" Byłby wart wiecej, lecz mniej pociągajacy. Ja bym zapewne o nim nie usłyszał,"

Hmm, a ile byloby w nim wtedy elementow nie bedacych absolutnie wtornymi? Relatiwyzim ograniczony bardziej niz u Nietschego? Tego nawet by wtedy nikt nie wydal.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-25
15:10:17

nie tylko o Lectusie
Czyż jest lepszy sposób, powiedzenia, że się kogoś nie popiera, jak go wyśmiewając?
Tak samo, gdy Lectusowi się nie udało zmieszano go z błotem przy pierwszej okazji. Mozliwe, ze nie jestem dobrze poinformowany, jednak nie słyszałem zbyt wielu uwag do neigo, przed tym, jak zawiesił działalność.
Wszystkie "trędy" ewoluują i chcą wyzbyć się skaz (jak widac LaVeya za takową uznano krótko po jego śmierci.)  
Ponownie przytoczę tu Nietzschego:
"Chwalą lub ganią zależnie od tego, czy jedno czy drugie daje lepszą okazję błyśnięcia bystrością sądu. "
To także sposób na zabłyśnięcie w internetowej społeczności satanistów.
"Czyzby nie mogli oni wybaczyc mu, ze zachowal sie tak jak sami chcieliby sie zachowywac wobec innych?... "
Użył siły wspólnoty, by zarobić. Czy kościół katolicki nie jest taki sam w tej kwestii?
pozdrawiam

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vincent
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-25
15:48:24

nie tylko o Lectusie
Z LaVeyem w polskim Internecie było tak, że najpierw niewiele było o nim wiadomo poza tym, że jest autorem Biblii Szatana - plus pochlebne opinie najlepiej reprezentowanego w Sieci CoSu. Polski satanizm sieciowy narodził się z tłumaczeń/interpretacji zachodnich satanistycznych tekstów z Internetu - takie były początki, pamiętam je, byłem tam :). Potem w miarę pogłębiania się poszukiwań polscy przepisywacze natrafili na opinie o LaVeyu krytyczne, w tym na poparte dowodami fakty np. jego przekłamań co do elementów legendy, jaką tworzył. Myślę, że ewolucja postawy wynika z ewolucji dostępu do informacji i nie należy temu przypisywać jakichś głębszych znaczeń. BTW entuzjastów LaVeya nadal trochę jest, nie należy generalizować, a my jako www.S nie jesteśmy wcale potępiającymi go w czambuł przeciwnikami, lecz mamy spojrzenie z jednej strony doceniające, z drugiej należycie krytyczne.

Mi osobiście nie przeszkadza, że był skurwysynem, robił kasę i okłamywał :) - mi przeszkadza, że satanizm spłycił usuwając z niego nietzscheańskie pierwiastki.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gozer^2002
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-27
11:48:53

nie tylko o Lectusie
Lavey to komercja, fakt, ale bez niego to wszystko potoczyloby sie inaczej. Czy gorzej czy lepiej - tego nie wiadomo. Jednak cos mu zawdzieczamy. Na bazie bledow jakie popelnil mozna wyciagnac sporo wnioskow. A to ze sprzedawal satanizm i go splycil, mnie w ogole nie obchodzi. Jego glupota, jakos mnie nie dotknela osobiscie wiec nie widze sensu w tym abym mial go potepiac. Zyl jak chcial i wszystko.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-27
12:08:30

nie tylko o Lectusie
"Jego glupota, jakos mnie nie dotknela osobiscie wiec nie widze sensu w tym abym mial go potepiac"
Jeśli za głupotę przyjąć oddanie zasad dla pieniędzy to tak. Jednak przyjmujac, iż właśnie kasa była jego celem, wszystkie jego poczynania są jak najbardziej uzasadnione, a plan, który wykonywał był dobrze obmyślany i wprowadzany w życie.  
Jeśli ktoś chce się manifestować swymi poglądami (satanizmem) to zapewne ucierpi na tym. Wtedy oczywiście moze zwalić winę na w jaki sposób został rozreklamowany satanizm,   przez pseudosatanistów, posługujacych się czarną biblią i tym że w ogółe wpadła ona w ich ręce. Jedna, gdyby oni nie mieli do niej dostępu, także i ty. Strona ta prawdopodobnie by nie istniała.

pozdro
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LeWhoo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-27
12:53:22

nie tylko o Lectusie
IMO LaVey nie splycil satanizmu - stworzyl wersje... bardzo zyciowa. Jest wiele osob, ktore nie chca zajmowac sie zglebianiem swojej filozofii, rozszerzaniem swiatopogladu, natomiast chca byc niezalezni i postepowac wedlug wlasnych zasad - wlasnie dla nich jest LaVey (odejmujac czesc magiczna). LaVey jest takze dla innych - jako podstawa...  

On nic nie splycal, bazowal na bardzo podstawowych potrzebach - a zglebianie filozofii nie jest potrzeba podstawowa.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Gozer^2002
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-27
13:42:39

nie tylko o Lectusie
Wlasciwie to jego (Laveya) biblia i ideologia nie jest satanistyczna. Nazwal sie satanista, sprzedal satanizm w wypaczonej formie. Ja nie reprezentuje tego odlamu, wlasnie ze wzgledu na jego osobe i doktryne. Laveyowcy ciagle powtarzaja o ateizmie satanizmu, co jest pojeciem sprzecznym calkowicie. Ateizm odrzuca przeciez wszystko czego nie moze ogarnac umysl, co jest (lub wydaje sie) niezrozumiale dla swiata. A wiec skoro satanizm jest taki ateistyczny to skad w nim miejsce na magie - dziedzine odrzucana przez ateistow.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
L.Raven
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-27
21:44:06

nie tylko o Lectusie

3eba zaczac od tego, ze satanizm pelen jest sprzecznosci. Sama biblia zdaje
sie byc pisana na kolanie bez przemyslenia, to tak na boku. W skrocie dodam
tylko, ze nie potepiam za to Laveya, by tego temau nie rozwlekac bardziej.

"Ateizm odrzuca przeciez wszystko czego nie moze ogarnac umysl,
co jest (lub wydaje sie) niezrozumiale dla swiata."

Ujal bym to nieco inaczej: "Ateizm wierzy tylko w to, co potrafi "pojac"
umysl, a to, co wydaje sie niezrozumiale, probuje przed przyjeciem/
odrzuceniem najpierw zrozumiec (nie tlumaczac tego np magia)". I jest to w
zupelnosci w/g mnie sluszne.  


ciekawi mnie jednak inna sprawa - "Wlasciwie to jego (Laveya) biblia i
ideologia nie jest satanistyczna". Wiec jaka by byla ? czy ukrad komus nazwe "satanizm", bo jesli nie, mog przypisac do niej obojetnie jaka  
filozofie/religie. Inna sprawa jest to, jak masa widzi "satanistow",
a jeszcze inna, ze czasem ktos z wypiekami, zaczyna czytac biblie spodziewajac
sie bog(?:) wie czego, a konczy rozczarowany, krzyczac, co lavey zrobil
z satanizmem.

"Nazwal sie satanista, sprzedal satanizm w wypaczonej formie."
wlasnie to, o czym mowie. Nie bylo zadnej _formy_ przed nim. Lavey go "stworzyl", mial prawo decydowac, jak chce by wygladal (nie wazne, czy, i z czyich zaczerpnal filozofii, nie wazne ile popelnil bledow, czy ile glupstw napisal).











spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-27
22:01:58

nie tylko o Lectusie
LaVey nie stworzył satanizmu po to, by ktoś znalazł swą drogę życia, a by zarobić. Nie można go za to winić, iż zepsuł coś co stworzył. Czczenie szatana praktykowane było o wiele wczesniej, jednak nie była to filozofia życia, a jedynie hołdowanie bóstwu. Stworzył papkę, którą wielu chętnie kupi, wierząc, iż staną się silniejsi odprawiajac msze.  
sory za ograniczenie odpowiedzi, jednak strasznie się śpieszę
pozdrawiam
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
LeWhoo
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-28
20:53:57

nie tylko o Lectusie
Zastanawia mnie, na jakiej podstawie wypowiadacie tak radykalne sądy, jak "[...]stworzyl by zarobic, a nie zeby ktos znalazl droge zycia"...

Nikt nie jest  w stanie powiedziec, co tak naprawde chodzilo LaVeyowi po glowie. Jak dla mnie on stworzyl filozofie zycia, wedlug ktorej postepowal i ktora wykorzystal - m. in. do zarabiania pieniedzy. Co mialo pierwszenstwo - nie wiem. Wydaje mi sie, ze jednak swiatopoglad, bo jesli nie, to:

a) byl genialniejszy od Billa Gates'a - zaplanowac wszystko od poczatku, grac przez cale zycie itp...
b) mial kupe szczescia - planowal cos malogo, wyszlo cos duzego


Jednak wydaje mi sie, ze stworzenie samego COSu, w ktorym spore udzialy ma rodzina LaVeya (a instytucja ta juz nie rozwija sie tak dynamicznie) czy tez proba wykreowania syna na przyszlego antychrysta swiadczy o tym, ze pierwszenstwo mial swiatopoglad.

Zreszta, jakimze satanista jest ktos, kto poswieca sie dla sprawy a nie dla siebie? LaVey postepujac inaczej zaprzeczylby wlasnej filozofii...

A co do papki... system (o ile tak to mozna nazwac) jest skromny, ale nadspodziewanie spjny w porownaniu z wiekszoscia innych systemow... Uzywanie co do niego okreslenia papki jest po prostu... podazaniem za moda, wypowiadaniem ogranych frazesow, (wstawcie sobie tutaj co jeszcze chcecie)...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Abaddon
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2002-02-28
22:44:58

nie tylko o Lectusie
Sory, ale post na samej górze powiniem być umieszczony tutaj. Możliwe, że pojawi sie po raz drugi, jako post osoby niezalogowanej ( mimo tego, ze zalogowany byłem)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>