| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 387 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
M_Bodzio [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-13 02:27:51 |
rzeczywistość... "Rzeczywistość jest jedynie projekcją naszych zmysłów" Mój kolega tak często mówi. Z pozoru nie ma tym nic głębszego, ale jeśli się zastanowić to można dojść do ciekawych wniosków. A dokładniej do wniosków związanych z postrzeganiem świata. Otóż, każdy z nas widzi otaczający nasz świat. Przyjmuje się, iż kolor zielony to zielony, a czerwony to czerwony (wiem, że idiotycznie to brzmi...). Lecz skąd mamy wiedzieć, iż każdy postrzega dany kształt, kontur, kolor tak jak my? Przez wychowanie, przez kształtowanie dzieci przez rodziców nazywamy różne zjawiska nazwami wymyślonymi przez innych, mimo, iż wygląd, kształt lub inne cechy danej rzeczy należało by nazwać inaczej. Jednak przez "wychowanie" oraz "doświadczenie" przyjmujemy określenia wymyślone przez innych. Naszła mnie taka reflekcja, iż być może na tym polegają gusta. Na sposobie widzenia świata, a nie na różnicach w psychice (na różnicach ale w innym miejscu). Ciekaw jestem co sądzicie o tej dziwnej z pozoru, ale po zastanowieniu ciekawej teorii. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-07-17 00:59:04 |
Berkeley Polecam Berkeleya :) |
|
Lover-Of-Sin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-17 17:13:24 |
Tako rzecze Lover-Of-Sin. Tak Berkeley jest dobrym przykładem. George Berkeley był irlandzkim biskupem, ale był także filozofem. Uważał, że nie możemy wiedzieć o świecie nic więcej ponad to, co postrzegamy zmysłami. Uważał, że rzeczy na świecie są dokładnie takie, jakimi je postrzegamy, ale nie są "rzeczami". Twierdzi, że istnieje jedynie to, co postrzegamy zmysłami. Nie postrzegamy jednak materii czy substancji. Nie postrzegamy, że rzeczy są namacalnymi "rzeczami". Berkeley uważał, że wszystkie nasze idee mają przyczynę poza naszą świadomością, ale przyczyna ta nie jest natury materialnej. Jest duchowa. Źródło powyższego tekstu pochodzi z książki "Świat Zofii" autorstwa Jostein Gaarder'a. Pozwoliłam sobie polecić Ci tę książkę - M_Bodzio - gdyż pozwoli Ci ona zrozumieć pewne sprawy, których jeszcze nie rozumiesz. Pozdrawiam :-) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-07-17 19:14:04 |
Swiat Zofii > Tak Berkeley jest dobrym przykładem. > > George Berkeley był irlandzkim biskupem, ale był także filozofem. Uważał, > że nie możemy wiedzieć o świecie nic więcej ponad to, co postrzegamy > zmysłami. Uważał, że rzeczy na świecie są dokładnie takie, jakimi je > postrzegamy, ale nie są "rzeczami". Twierdzi, że istnieje jedynie to, co > postrzegamy zmysłami. Nie postrzegamy jednak materii czy substancji. Nie > postrzegamy, że rzeczy są namacalnymi "rzeczami". Berkeley uważał, że > wszystkie nasze idee mają przyczynę poza naszą świadomością, ale przyczyna > ta nie jest natury materialnej. Jest duchowa. Na dodatek twierdzil ze wszystko jest niematerialne. Ze dana rzecz istnieje tylko wtedy gdy na nia patrzymy :) a gdy ktos zaproponowal mu zeby ktoregos dnia sprobowal zamknac oczy i przejsc przez sciane dorobil do tego Boga, ze nawet jesli nikt na dana rzecz nie patrzy to patrzy na nia Bog (gdzies nawet fajny wierszyk o tym byl) i dlatego ta rzecz istnieje. > Źródło powyższego tekstu pochodzi z książki "Świat Zofii" autorstwa > Jostein Gaarder'a. Pozwoliłam sobie polecić Ci tę książkę - M_Bodzio - > gdyż pozwoli Ci ona zrozumieć pewne sprawy, których jeszcze nie rozumiesz. Gaarder jest fajny, czytalam te ksiazke chyba z piec lat temu jak nie dawniej :) Ale lepszym kompendium, moze nie tak ciekawym ale na pewno bardziej szczegolowym jest "Historia Filozofii" Wladyslawa Tatarkiewicza w trzech tomach. |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-07-17 21:41:34 |
Swiat Zofii > Na dodatek twierdzil ze wszystko jest niematerialne. Ze dana rzecz > istnieje tylko wtedy gdy na nia patrzymy :) a gdy ktos zaproponowal mu > zeby ktoregos dnia sprobowal zamknac oczy i przejsc przez sciane dorobil > do tego Boga, ze nawet jesli nikt na dana rzecz nie patrzy to patrzy na > nia Bog (gdzies nawet fajny wierszyk o tym byl) i dlatego ta rzecz > istnieje. Heh, faktycznie tego Boga wstawił niezwykle sztucznie. Podobny przykład był z domem. Na pytanie jak to jest, że patrząc na dom czy inny przedmiot powtórnie, ciągle widzimy go tym samym, a też wszelkie przedmioty dla wszystkich wyglądają tak samo, odpowiedział iż to Bóg zapewnia, iż widziane przez ludzi obrazy zachowują odpowiednią spójność i dzięki temu nic nie umyka naszym zmysłom, ani nie ulega zniekszatłceniu. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2003-07-17 21:46:51 |
Swiat Berkeleya > > Na dodatek twierdzil ze wszystko jest niematerialne. Ze dana rzecz > > istnieje tylko wtedy gdy na nia patrzymy :) a gdy ktos zaproponowal > mu > > zeby ktoregos dnia sprobowal zamknac oczy i przejsc przez sciane > dorobil > > do tego Boga, ze nawet jesli nikt na dana rzecz nie patrzy to patrzy > na > > nia Bog (gdzies nawet fajny wierszyk o tym byl) i dlatego ta rzecz > > istnieje. > > Heh, faktycznie tego Boga wstawił niezwykle sztucznie. Podobny przykład > był z domem. Na pytanie jak to jest, że patrząc na dom czy inny przedmiot > powtórnie, ciągle widzimy go tym samym, a też wszelkie przedmioty dla > wszystkich wyglądają tak samo, odpowiedział iż to Bóg zapewnia, iż > widziane przez ludzi obrazy zachowują odpowiednią spójność i dzięki temu > nic nie umyka naszym zmysłom, ani nie ulega zniekszatłceniu. Koles mial jazdy :) Troche krecil ale jak na wykladach facet kazal nam obalic Berkeleya, na zasadzie jak mi udowodnicie ze to co widzicie nie jest tylko wytworem waszej wyobrazni to wszystkich na sali zgasilo :) I tu potwierdzqa sie poglad ze im bardziej wykrecona teoria tym trdniej ja obalic :) |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-07-17 22:00:41 |
Swiat Berkeleya > > > Na dodatek twierdzil ze wszystko jest niematerialne. Ze dana > rzecz > > > istnieje tylko wtedy gdy na nia patrzymy :) a gdy ktos > zaproponowal > > mu > > > zeby ktoregos dnia sprobowal zamknac oczy i przejsc przez sciane > > > dorobil > > > do tego Boga, ze nawet jesli nikt na dana rzecz nie patrzy to > patrzy > > na > > > nia Bog (gdzies nawet fajny wierszyk o tym byl) i dlatego ta > rzecz > > > istnieje. > > > > Heh, faktycznie tego Boga wstawił niezwykle sztucznie. Podobny > przykład > > był z domem. Na pytanie jak to jest, że patrząc na dom czy inny > przedmiot > > powtórnie, ciągle widzimy go tym samym, a też wszelkie przedmioty dla > > > wszystkich wyglądają tak samo, odpowiedział iż to Bóg zapewnia, iż > > widziane przez ludzi obrazy zachowują odpowiednią spójność i dzięki > temu > > nic nie umyka naszym zmysłom, ani nie ulega zniekszatłceniu. > > Koles mial jazdy :) Troche krecil ale jak na wykladach facet kazal nam > obalic Berkeleya, na zasadzie jak mi udowodnicie ze to co widzicie nie > jest tylko wytworem waszej wyobrazni to wszystkich na sali zgasilo :) Właśnie w tym sęk, że wiele tych kosmicznych teorii ani nie idzie dowieść, ani co gorsza obalić :) Jedyny argument jaki można stawiać tym tzw antyrealistom to sprzeczność ze zdrowym rozsądkiem, bo chociaż od Berkeleya minęło kilkaset lat, to szaleńców nie brakuje vide współcześni konstruktywiści... |
|
Lover-Of-Sin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-18 13:41:00 |
Tako rzecze Lover-Of-Sin. "Ale lepszym kompendium, może nie tak ciekawym, ale na pewno bardziej szczegołowym, jest "Historia Filozofii" Władysława Tatarkiewicza w trzech tomach." Ja nie chciałam puszczać tak od razu autora tego postu na szerokie wody. Przecież mógłby się potopić. A i widzę, że lektury te same czytujemy. Władysław Tatrkiewicz to świetny filozof. |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-07-14 23:34:06 |
rzeczywistość... > "Rzeczywistość jest jedynie projekcją naszych zmysłów" > > Mój kolega tak często mówi. Z pozoru nie ma tym nic głębszego, ale jeśli > się zastanowić to można dojść do ciekawych wniosków. Dla mnie to bzdura. Ja stoję twardo na gruncie zdrowego rozsądku i realizmu. Dla mnie wszystko co widzę istnieje realnie i niezależnie od moich zmysłów. Zmysły nadają temu co widzę tylko specyficzny, ludzki, sposób postrzegania. To jest tak, ze widzimy te platońskie cienie na ścianiach jaskini i wiemy, że są one odbiciem realnie istniejących, niezależnie od nas, istot. Idea "świat jest projekcją naszych zmysłów" jest stara jak świat (pierwsze zalążki były już u starożytnych ...). W filozofii XX wieku ciągle był obecny spór realistów z antyrealistami. Jedno jak i drugie jest niedowodliwe. Można dawać tylko pewne postulaty. Na rzecz realizmu przemawia taki fakt, iż potrafiliśmy zbudować pewne doskonałe teorie, stwierdzające istnienie elementów rzeczywistości, nieosiągalnych przez ludzkie zmysły. > Otóż, każdy z nas widzi otaczający nasz świat. Przyjmuje się, iż kolor > zielony to zielony, a czerwony to czerwony (wiem, że idiotycznie to > brzmi...). Lecz skąd mamy wiedzieć, iż każdy postrzega dany kształt, > kontur, kolor tak jak my? Wszyscy widzą ten sam świat na swój sposób. Barwa i kolor są pojęciami dwuznacznymi. Zarówno odnoszą się do immamentych własności rzeczy (długość fali odbitego światła) jak i do wrażeń subiektywnych, związanych z postrzeganiem. Potocznie mówimy, że "burak jest czerwony" i stwierdzamy to tak, jakby czerwień była własnością buraka, a mamy na myśli raczej "widzę buraka czerwonym", gdyż może ktoś inny przyjść i powiedzieć, że "burak jest bordowy" itd. Możemy powiedzieć też, że "kapusta jest zielona" i będzie to miało znaczenie obiektywne, jeśli tylko kapust odbija światło zielone. Mówiąc o barwie czegoś w zasadzie niewiadomo o czym mówimy... >Przez wychowanie, przez kształtowanie dzieci > przez rodziców nazywamy różne zjawiska nazwami wymyślonymi przez innych, > mimo, iż wygląd, kształt lub inne cechy danej rzeczy należało by nazwać > inaczej. Jednak przez "wychowanie" oraz "doświadczenie" przyjmujemy > określenia wymyślone przez innych. No bo w swoim umyśle przechowujemy nie dokładne, forograficzne obrazy tego co widzimy, lecz jedynie abstrakcje, które podpinamy pod konretne pojęcia. Kawałek deski z czterema nogami, osadzonymi pod kątem prostym zawsze będzie kojarzył nam się ze stołem. W procesie poznawania świata tworzymy swój słownik pojęć, uzupełniamy go, jak też zwiększamy zakres pojęć już posiadanych. Ucząc się pierwszych słów, poznajemy ich desygnaty - przedmioty, które sie do nich odnoszą. Abstrakcje tych przedmiotów, które powstają w naszym umyśle pozwalają nam potem tak samo nazwać przedmioty podobne do tych, poznanych pierwotnie. Ucząć się jak wygląda pudełko, nazwiemy tak potem każdy obiekt kształtem przypominający prostopadłościan. Pojęcia wiążemy też z nazwami, mamy swój język, w którym znaczenie słów pokrywa się w dużym stopniu ze znaczeniem innych ludzi z naszego otoczenia, społeczeństwa. |
|
Lover-Of-Sin [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-08-02 19:02:43 |
Tako rzecze Lover-Of-Sin. >Dla mnie wszystko co widzę istnieje realnie i niezależnie od moich zmysłów. Przecież wzrok to jeden z naszych zmysłów? To jak to? Nierozumiem Twojej koncepcji. |
|
Dariusz ( Re - nocny stróż ) Wysłano: 2003-08-02 23:03:43 |
Tako rzecze Lover-Of-Sin. > >Dla mnie wszystko co widzę istnieje realnie i niezależnie od moich > zmysłów. > > Przecież wzrok to jeden z naszych zmysłów? To jak to? Nierozumiem Twojej > koncepcji. A ja nie rozumiem Twojego nierozumienia mojej koncepcji, która jest jak najbardziej zdroworozsądkowa i akceptowana przez większość ludzi na tej planecie :) Wzrok to jeden z naszych zmysłów, a istnienie czegokolwiek np. księżyca zupelnie od niego nie zależy. Księżyc istnieje realnie, realnie w tym sensie, że nie jest wytworem naszej wyobraźni, nie jest tylko jakąś projekcją, którą oglądamy. On jest, istnieje. To że się patrzę albo nie na księżyc, to czy odbieram go w jakikolwiek sposób przez moje zmysły, zupełnie nie ma żadnego związku z jego istnieniem. Tę koncepcję realizmu wyznaje każdy człowiek, który nie przejął się koncepcjami takimi jak teorie Berkeleya, Kanta albo starożytnych sofistów. Wydaje mi się, ze moje stanowisko odczytałas opacznie, ja nie umniejszam w żaden sposób znaczenia naszych zmysłów, a wręcz przeciwnie uważam jak większość ludzi, że odbierają one, w swój specyficzny sposób, realny świat, a nie tak jak niektórzy filozofowie sądzą, tworzą tylko złudny miraż, mający z rzeczywistością mało lub niewiele wspólnego... pozdrawiam |
|
Aniuta [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-13 17:32:02 |
rzeczywistość... > "Rzeczywistość jest jedynie projekcją naszych zmysłów" Tak... też zastanawiałam się nad tym problemem kilka lat temu... To wszystko wydaje się być kwestią fizjologii. Przebadano iluś tam ludzi i stwierdzono że, postrzegają mniej więcej tak samo. Są oczywiście wyjątki opisane w medycynie- kwestia zaburzeń w funkcjonowaniu receptorów lub układu nerwowego ale z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć że, widzimy to samo. Zbadano też jak zmienia się postrzeganie świata (wzrok, słuch, smak) w czasie rozwoju człowieka (wszystko b. ciekawe- polecam poszukać w literaturze popularnonaukowej/biologiicznej). |
|
M_Bodzio [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-14 15:43:36 |
rzeczywistość... > > "Rzeczywistość jest jedynie projekcją naszych zmysłów" > > Tak... też zastanawiałam się nad tym problemem kilka lat temu... > To wszystko wydaje się być kwestią fizjologii. Przebadano iluś tam ludzi i > stwierdzono że, postrzegają mniej więcej tak samo. Są oczywiście wyjątki > opisane w medycynie- kwestia zaburzeń w funkcjonowaniu receptorów lub > układu nerwowego ale z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć że, > widzimy to samo. Ale oczywiste jest, iż nie da się tego dokładnie zbadać. Bo tu nie chodzi o budowę np. oka, ale o to co "widzi" czy "słyszy" nasza podświadomość. Nikt nie powie, iż widzi dany kolor inaczej od drugiej osoby, gdyż nie wie jak ta druga osoba go odbiera. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-14 17:38:30 |
rzeczywistość... Nie chodzi o budowę oka, ale o budowę MÓZGU... która jest mocno zbliżona u wszystkich ludzi niestety... nie mamy podstaw sądzić, że każdy odbiera barwy w inny sposób - wszystkie receptory (a konkretnie trzy rodzaje czopków, skoro mówimy o kolorach) są zbudowane tak samo. Wszystkie ośrodki analizy wzrokowej są zbudowane bardzo podobnie i działają w oparciu o te same reguły... nawet "wykładają się" na tych samych złudzeniach optycznych... nie mamy naukowych podstaw by zakładać, że każdy człowiek postrzega indywidualnie... Pozdrawiam. LOKI |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-13 23:12:28 |
rzeczywistość... > Przyjmuje się, iż kolor > zielony to zielony, a czerwony to czerwony najciekawsze jest pytanie daltonisty - pokazujac na przyklad listek 'jaki kolor widzisz?' - jestesmy nauczeni, ze dana mieszanka barw i dany kat odpbijania swiatla to taki a nie inny kolor... im wiecej nam wpojono roznic tym lepiej rozpoznajemy odcienie - co dziwne kobiety sa w tym duzo lepsze :) ale i tak wszytsko jest indywidualne - a w zasadzie zalezy z jakiego kregu sie wywodzimy i jak nas nauczono danej czynnosci... > Naszła mnie taka reflekcja, iż być może na tym polegają gusta. Na sposobie > widzenia świata, a nie na różnicach w psychice (na różnicach ale w innym > miejscu). z jednej strony mamy wpojone kanony estetyczne, ale nie oznacza to, ze nie ma miejsca na wlasne postrzeganie rzcezywistosci... np. dziecko rodzicow, ktorzy mieli w ogrodku krasnale a nad lozkiem obraz przedstawiajacy jelenie na rykowisku moze uwazac to za kicz... i bedzie to tylko i wylacznie jego opinia - bo przecize srodowisko ksztaltowalo je inaczej... podobnie jest z poczuciem podstawowej estetyki - moja mama wpoila mi podstawowe zasady doboru ubran - gladkie z wzorkami... (w dzisiajeszej modzie nie ma to juz zastosowania), ale co jeden zestawi dobrze u innego bedzie wygladalo jak komedia pomylek... czasem zdaje sie, ze ludzie w domach luster nie maja, a moze to wynikac tylko z wpojonego malego zainteresowania szczegolami dotyczacymi wygladu... kolejna rzecza wplywajaca na nasz gust jest swiadomosc danego zjawiska...wiedza teoretyczna i czasem praktyczna dotyczaca pewnej kategorii estetycznej... przypuscmy, ze ktos nie ma pojecia o zasadach muzyki - uslyszy dosko z pola i stwierdzi, ze to takie skoczne i mile i w ucho wpada... to fakt... ale jesli zostanie wyczulony na wartosc muzyczna/artystyczna danego utworu, to juz innym okiem spojrzy na disko z pola i inaczej je oceni... generalnie - na to jak odbieramy rzeczywistosc sklada sie tak wiele czynnikow, ze blednym byloby skupiac sie tylko i wylacznie na wplywie srodowiska i edukacji... the truth is out there ;P |
|
Masur ( Kard.w stanie spoczynku ) ![]() Wysłano: 2003-07-13 20:43:36 |
rzeczywistość... > "Rzeczywistość jest jedynie projekcją naszych zmysłów" > > Mój kolega tak często mówi. Z pozoru nie ma tym nic głębszego, ale jeśli > się zastanowić to można dojść do ciekawych wniosków. > ja bym powiedzial tylko ze odbieramy te same wrazenia fizyczne napewno, ale inaczej je interpretujemy ewentualnie. rzeczywistosc jest stala i niezalezna od naszej interpretacji ktora moze byc bledna lub nie/taka sama jak innych lub nie. |
|
M_Bodzio [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-14 15:58:26 |
rzeczywistość... > > "Rzeczywistość jest jedynie projekcją naszych zmysłów" > > > > Mój kolega tak często mówi. Z pozoru nie ma tym nic głębszego, ale > jeśli > > się zastanowić to można dojść do ciekawych wniosków. > > > > ja bym powiedzial tylko ze odbieramy te same wrazenia fizyczne napewno, > ale inaczej je interpretujemy ewentualnie. rzeczywistosc jest stala i > niezalezna od naszej interpretacji ktora moze byc bledna lub nie/taka sama > jak innych lub nie. I z tym się zgadzam w pełni. Rzeczywistość jest jedna, stała, ale każdy poprzez własne interpretacje tworzy własną rzeczywistość. |
|
Nina2 [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-15 22:38:49 |
rzeczywistość... >> > Ciekaw jestem co sądzicie o tej dziwnej z pozoru, ale po zastanowieniu > ciekawej teorii. (Gzies odpowiedzialam, ze na miejscu Tarota uzywam "Kola Zycia".) Otoz tam 5-ty obrazek na zewnetrznym kregu "Dom o 6-ciu oknach" mowi, ze wszelkie informacje o zewnetrznym swiecie dochodza do nas 6-ma zmyslami. Gdyz zdolnosc logicznego myslenia i wyciagania wnioskow uwaza sie tam za zmysl. Znam te teorie od dawna i uwazam za sluszna. "Kolo Zycia" pochodzi z Tybetu, lecz ta teoria wczesniejsza, z hinduizmu jeszcze. iN2 |
|
Visenna [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-13 18:48:27 |
rzeczywistość... > "Rzeczywistość jest jedynie projekcją naszych zmysłów" > Mój kolega tak często mówi. Z pozoru nie ma tym nic głębszego, ale jeśli > się zastanowić to można dojść do ciekawych wniosków. No i bardzo mądrze gada. Może to oznaczać, że każdy ma coś jakby swoją rzeczywistość, która tak naprawde sam sobie kreuje, jest wytworem jego umysłu. * * * * * > A dokładniej do wniosków związanych z postrzeganiem świata. > Otóż, każdy z nas widzi otaczający nasz świat. Przyjmuje się, iż kolor > zielony to zielony, a czerwony to czerwony (wiem, że idiotycznie to > brzmi...). Lecz skąd mamy wiedzieć, iż każdy postrzega dany kształt, > kontur, kolor tak jak my? No...jeżeli kilkadziesiąt, czy nawet klikaset osób gapiąc się na jedną i tę samą rzecz jednogłośnie stwierdza, że dana rzecz jest okrągła i zielonego koloru, to chyba coś w tym musi być...jakaś prawda. :) * * * * * > Przez wychowanie, przez kształtowanie dzieci > przez rodziców nazywamy różne zjawiska nazwami wymyślonymi przez innych, > mimo, iż wygląd, kształt lub inne cechy danej rzeczy należało by nazwać > inaczej. Jednak przez "wychowanie" oraz "doświadczenie" przyjmujemy > określenia wymyślone przez innych. A wyobraź sobie co by to było gdyby nie byłoby jednoznacznego nazewnictwa i każdy nazywał by rzeczy po swojemu. W życiu bys się z ludźmi nie dogadał. Byłby to jeden wielki chaos. A kto wie. Może kiedyś i my coś nowego nazwiemy i stanie się to oficjanlą nazwą, którą wszyscy będą używać. |
|
M_Bodzio [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-14 15:53:23 |
rzeczywistość... > No...jeżeli kilkadziesiąt, czy nawet klikaset osób gapiąc się na jedną i > tę samą rzecz jednogłośnie stwierdza, że dana rzecz jest okrągła i > zielonego koloru, to chyba coś w tym musi być...jakaś prawda. :) Ale przecież nazwę tego kształtu znasz od innych. To rodzice, gdy byłaś mała pokazywali Ci kolor dla nich zielony i mówili Ci, że to jest właśnie taki kolor. Dla Ciebie może to być nawet kolor biały, ale nauczona przez rodziców mówisz na ów kolor zielony. Stąd nie da się powiedzieć, iż wszyscy widzą to samo, gdyż każdy może inaczej daną rzecz postrzegać. > A wyobraź sobie co by to było gdyby nie byłoby jednoznacznego nazewnictwa > i każdy nazywał by rzeczy po swojemu. W życiu bys się z ludźmi nie > dogadał. Byłby to jeden wielki chaos. A kto wie. Może kiedyś i my coś > nowego nazwiemy i stanie się to oficjanlą nazwą, którą wszyscy będą > używać. Zgadzam się, ale jak już wcześniej pisałem, nie można stwierdzić na pewno, iż każdy widzi daną rzecz identycznie jak reszta. |
|
Visenna [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-14 19:44:26 |
rzeczywistość... > Ale przecież nazwę tego kształtu znasz od innych. To rodzice, gdy byłaś > mała pokazywali Ci kolor dla nich zielony i mówili Ci, że to jest właśnie > taki kolor. Dla Ciebie może to być nawet kolor biały, ale nauczona przez > rodziców mówisz na ów kolor zielony. Stąd nie da się powiedzieć, iż > wszyscy widzą to samo, gdyż każdy może inaczej daną rzecz postrzegać. No, ale z reguły tak nie jest. Jeżeli ja jestem w towarzystwie i mówie, że coś jest zielone i na np. okrągły kształt, a oni mi nie zaprzeczają i nie mówią, ze nie mam racji bo to jest białe i kwadratowe, to chyba znaczy, ze oni postrzegają to tak samo jak i ja. No, chyba że jest daltonistą :-/ > Zgadzam się, ale jak już wcześniej pisałem, nie można stwierdzić na pewno, > iż każdy widzi daną rzecz identycznie jak reszta. Oj...ja się jeszcze nie spotkałam w życiu codziennym żeby ktoś inaczej postrzegał jakąś rzecz względem kształtu czy koloru ode mnie mnie. Wystarczy przeprowadzić dościadczenie na większą skale. Zebrać ile tak chcesz ludzi, pokazać im daną rzecz i niech określą jej kształt, kolor, wielkość itp. Ciekawa jestem jak bardzo byłyby rozbieżne odpowiedzi. I wątpię czy by takowe były, a jeśli nawet to bardzo minimalne. Ludzie mogą postrzegać inaczej różne rzeczy pod względem filozoficznym, teoretycznym, światopoglądowym, jednak jeżeli chodzi o postrzeganie wizualne danej rzeczy, tutaj raczej nie ma kwestii spornych. |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-14 20:39:07 |
rzeczywistość... Hmm... widzę, że nie do końca zrozumiałas kolegę Bodzia... ja wiem, o co chodzi, ale za Chiny Ludowe nie jestem tego w stanie wytłumaczyć w zrozumiały sposób (ale spróbuję: rodzisz się. Postrzegasz pewien rodzaj długości fali świetlnej w określony sposób. Inny noworodek postrzega tę samą długość fali świetlnej w sposób taki, jak Ty postrzegasz zupełnie inną długość fali - a więc odmienny. Potem w procesie wychowania uczą was nazywać poszczególne kolory, a więc poszczególne długości fal. I nazywacie ten sam kolor tak samo, mimo że postrzegacie go inaczej)... i gdzieś tam wyżej się już do tego odniosłem - jednakowy plan budowy mózgu implikuje jednakowy sposób postrzegania przedmiotów wśród wszystkich ludzi niemających żadnych wad w budowie mózgu.... Natomias sam osobiście mam czasami spore problemy z odróżnieniem koloru zielonego od niebieskiego... oczywiście można wyróżniać, jak to czynią kobiety, różne barwy w stylu "szafirowy", "morski" itd. ale mnie to nic nie mówi - jak każdy chłop odróżniam podstawowe kilka(naście) kolorów i nic więcej. :-D Pozdrawiam! LOKI |
|
M_Bodzio [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-16 15:01:15 |
rzeczywistość... Dziękuje za pomoc w wytłumaczeniu :) > Natomias sam osobiście mam czasami spore problemy z odróżnieniem koloru > zielonego od niebieskiego... Taaa... Ja mam problemy z odróżnienie zielonego od granatowego czasami... |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-16 15:24:03 |
rzeczywistość... > Taaa... Ja mam problemy z odróżnienie zielonego od granatowego > czasami... co zandarmerie od policji czy jak? |
|
Cień [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-14 14:27:07 |
rzeczywistość... > "Rzeczywistość jest jedynie projekcją naszych zmysłów" > > Mój kolega tak często mówi. Z pozoru nie ma tym nic głębszego, ale jeśli > się zastanowić to można dojść do ciekawych wniosków. Wnioski to smrodek solipsyzmu, nie uważasz? > A dokładniej do wniosków związanych z postrzeganiem świata. > > Otóż, każdy z nas widzi otaczający nasz świat. Przyjmuje się, iż kolor > zielony to zielony, a czerwony to czerwony (wiem, że idiotycznie to > brzmi...). Lecz skąd mamy wiedzieć, iż każdy postrzega dany kształt, > kontur, kolor tak jak my? Masur,w jednym wątku powiedział, że widzimy podobnie,ale inaczej interpretujemy. I tak kolor czerwony to fala świetlna o długości ok. 700 nm.I to jest prawda obiektywna,natomiast nasze wrażenia są już sobiektywne "zakszywione pryzmatem indywidualnej świadomości". > Przez wychowanie, przez kształtowanie dzieci przez rodziców nazywamy różne zjawiska nazwami wymyślonymi przez innych, > mimo, iż wygląd, kształt lub inne cechy danej rzeczy należało by nazwać > inaczej. Jednak przez "wychowanie" oraz "doświadczenie" przyjmujemy > określenia wymyślone przez innych. > > Naszła mnie taka reflekcja, iż być może na tym polegają gusta. Na sposobie > widzenia świata, a nie na różnicach w psychice (na różnicach ale w innym > miejscu). > > Ciekaw jestem co sądzicie o tej dziwnej z pozoru, ale po zastanowieniu > ciekawej teorii. Myślę że gusta są wypadkową wielu różnych aspektów psychiki,czyli różnic w interpretacji przekazywanych przez zmysły wrażeń, nawyków związanych z wychowaniem czy kręgiem kulturowym czy wreszcie na pewnych odmiennościach fizjologicznych każdego człowieka. |
|
Robac [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-24 00:46:06 |
"Wielka Magia" To tylko mnemoniczne obrazy wywołane atawistyczną świadomością. A teraz dawaj pieniądze i spie.... spiesz do domu. Cyganka prawdę ci powie. :-) |
|
Nadah [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-15 01:32:44 |
rzeczywistość... Apsik!!! z nią... > "Rzeczywistość jest jedynie projekcją naszych zmysłów" Gdy ktoś walnie Cię sandałem po głowie, zasadniczo, czysto teoretycznie, przypuszczając, nie będzie miało znaczenia czy jest to tylko projekcją, aż projekcja, czy coś zupełnie innego. Mapa nie jest terytorium. Zastanawiając się, nawet bardzo wnikliwie, jak na mapie pokonać interesujący Ciebie teren, to choćbyś znalazł wspaniałą metodę, opracował skompliowany system pokonywania trudnych przeszkód - w "rzeczywistości" nie ruszysz nawet o krok. Jak dla mnie rzeczywistość może być zielonym tańczącym bananem na skorupie zajebiście wodnego żółwia o imieniu "Apsik". Apsik!!! z tym... |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-26 17:17:39 |
rzeczywistość... + hmm... przypomniała mi się pewna sentencja, pozwolicie że ją przytoczę + [z pamięci więc forma może lekko odbiegać od orygianłu] + "rzeczy nie są takie jakimi się wydają. + nie są też inne." + no i autora... też nie pamiętam =/ + chyba musze coś brać na pamięć... + na pewno jakiś wschodni mistycz czy filozof... |
|
Locutus [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-27 00:50:06 |
rzeczywistość... > + na pewno jakiś wschodni mistycz czy filozof... A na pewno nie był to Terry Pratchett? :-P |
|
M_Bodzio [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-26 17:23:37 |
rzeczywistość... > + hmm... przypomniała mi się pewna sentencja, pozwolicie że ją przytoczę > + [z pamięci więc forma może lekko odbiegać od orygianłu] > + "rzeczy nie są takie jakimi się wydają. > + nie są też inne." > + no i autora... też nie pamiętam =/ > + chyba musze coś brać na pamięć... > + na pewno jakiś wschodni mistycz czy filozof... Kto tam wie... Ileż to ciekawych, inteligentnych cytatów, czy też różnego rodzaju wywodów nie posiada znanego właściciela, bądź został on zapomniany... A na pamięć polecam zdrowe napoje, w których skład wchodzi alkohol (powyżej 30%). Stosować do ustnie 2l dziennie, a pomięć napewno się poprawi :) |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-26 18:29:42 |
rzeczywistość... > A na pamięć polecam zdrowe napoje, w których skład wchodzi alkohol > (powyżej 30%). Stosować do ustnie 2l dziennie, a pomięć napewno się > poprawi :) + hmmm... chyba zastosuje, ale ze względu na moje + możliwości finansowe ostatnio najczęsciej + przewijają się te z zaw. alk. 14-18% =/ + może po prostu zwiększę proporcjonalnie dawkę do 4l ? =) |
|
M_Bodzio [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-07-31 12:40:04 |
rzeczywistość... > > A na pamięć polecam zdrowe napoje, w których skład wchodzi alkohol > > (powyżej 30%). Stosować do ustnie 2l dziennie, a pomięć napewno się > > > poprawi :) > > + hmmm... chyba zastosuje, ale ze względu na moje > + możliwości finansowe ostatnio najczęsciej > + przewijają się te z zaw. alk. 14-18% =/ > + może po prostu zwiększę proporcjonalnie dawkę do 4l ? =) Tak naprawdę, to nie ważne ile, ważne aby osiągnąć pewien "wyższy" stan świadomości. Niestety, zostało naukowo dowiedzione, iż podczas stosowania tej metody leczniczej pojawiają się nie miłe efekty (np. ból głowy)... |
|
+iommi+ [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-08-01 10:19:20 |
rzeczywistość... > Tak naprawdę, to nie ważne ile, ważne aby osiągnąć pewien "wyższy" stan > świadomości. Niestety, zostało naukowo dowiedzione, iż podczas stosowania > tej metody leczniczej pojawiają się nie miłe efekty (np. ból głowy)... + cóż, właśnie w mojej rodzinie jedna osoba umiera na marskość wątroby + więc troche ostatnio przystopowałem... ale to pewnie przejściowe ;-) |
|
M_Bodzio [ nieaktywne ] Wysłano: 2003-08-02 19:32:35 |
rzeczywistość... > + cóż, właśnie w mojej rodzinie jedna osoba umiera na marskość wątroby > + więc troche ostatnio przystopowałem... ale to pewnie przejściowe ;-) Niestety każdy lek można przedawkować... :((((((( |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>




















