Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 "Satre malutkie"
Katera 2003-08-28 - 15:25:49
 "Satre malutkie"
Masur 2003-08-28 - 18:26:58
 "Satre malutkie"
Katera 2003-08-28 - 19:59:23
 dom
Kostrzewska 2003-08-28 - 22:06:32
 rodzice
Katera 2003-08-28 - 22:31:16
 rodzice
Kostrzewska 2003-08-28 - 22:41:30
 rodzice
Katera 2003-08-28 - 22:44:32
 "Satre malutkie"
Masur 2003-08-28 - 20:46:05
 "Satre malutkie"
Cień 2003-08-29 - 15:28:55
 "Satre malutkie"
Midgard6 2003-08-29 - 13:39:29
 klosz
Katera 2003-08-29 - 19:52:04
 klosz
Locutus 2003-08-31 - 02:15:41
 klosz
Katera 2003-08-31 - 18:30:07
 DZIECIŃSTWO, WOLNOŚĆ, TRALLALALA!
Locutus 2003-09-01 - 01:11:49
 DZIECIŃSTWO, WOLNOŚĆ, TRALLALALA!
Katera 2003-09-01 - 17:22:16
 klosz
Midgard6 2003-08-30 - 09:26:23
 "Satre malutkie"
Locutus 2003-08-29 - 02:15:43
 A znacie to?
EGZEKUTOR 2003-08-28 - 23:40:29
 "Satre malutkie"
RAUBER 2003-08-31 - 20:15:56
 "Satre malutkie"
Lectus 2003-08-28 - 18:42:27
 "jeszcze tylko 5 kilo..."
Kostrzewska 2003-08-28 - 17:52:54
 "jeszcze tylko 5 kilo..."
Katera 2003-08-28 - 20:07:00
 "taka tam dwutygodniowa glodoweczka"
Kostrzewska 2003-08-28 - 22:00:25
 NŻT - najlepsza dieta!!
Katera 2003-08-28 - 22:28:23
 NŻT - najlepsza dieta!!
Masur 2003-08-28 - 22:37:38
 NŻT - najlepsza dieta!!
Katera 2003-08-28 - 22:40:37
 NŻT - najlepsza dieta!!
Kostrzewska 2003-08-28 - 22:37:00
 "Satre malutkie"
Shylina 2003-08-28 - 16:39:33
 "malutkie"
Kostrzewska 2003-08-28 - 17:56:06
 "Stare malutkie"
Katera 2003-08-28 - 17:40:42
 Z tyłu liceum z przodu muzeum :)
Neph 2003-08-28 - 15:49:13
 Z tyłu liceum z przodu muzeum :)
Katera 2003-08-28 - 17:35:10
 Z tyłu liceum z przodu muzeum :)
Neph 2003-08-28 - 17:44:22
 "Satre malutkie"
Lectus 2003-08-28 - 21:15:00
 "Satre malutkie"
Cień 2003-08-29 - 15:18:15
 "Satre malutkie"
NightRose 2003-08-30 - 14:29:05
 "Stare malutkie"
Katera 2003-08-30 - 18:28:50
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
15:25:49

"Satre malutkie"
mam angine, egzaminy i modem, wiec tym samym duuuzo czasu na ogladanie telewizji...

tyle mowilismy i radosci dziecka, o ich spontanicznosci, braku jakichkolwiek zmartwien, nieswiadomym (i pieknym w swej nieswiadomosci) podejsciu do swiata...

tymaczasem rano TVP2 wyemitowala program, w ktorym pokazana byla inna strona dziecinstwa...
w dzisiejszych czasach juz najmlodsze dzieci bombardowane sa wzorcami z TV, przygladaja sie rodzicom (matki wiecznie niezadowolone ze swoich zbyt obfitych ksztaltow, wiecznie na diecie) i calkowicie bezkrytycznie przyjmuja pewne zachowania promowane w dzisiejszych czasach...

w programie tym pokazane byly dziewczynki 6-9 letnie, ktore:
- odchudzaja sie, wierdzac, ze sa za grube (tak! dobrze przeczytaliscie!! pokazuja marszczac skore na brzuchu ile to tam maja tluszczu, ze maja obwisle uda, bo jak chodza, to sie trzesa...); te dziewczynki ograniczaja w znacznym stopniu ilosc i jakos spozywanych posilkow, a rodzice nie maja najmniejszego wplywu na to...
- dbaja o sylwetke cwiczac codziennie (!!!) z pelna konsekwencja, a nawet chodza do specjalnych SILOWNI dla dzieci - sprzety tam sa odpowiednio mniejsze, a cwiczenia wykonywane pod okiem trenerow...
- sa w pelni swiadome swojej seksualnosci - juz w wieku 7-8 lat dbaja o stroj, nosza PELNY makijaz, gola nogi, nie mowiac juz o noszeniu butow na obcasach, biustonoszy (znaczy stanikow, bo one nie maja jeszcze czego nosic) push-up, a zachowaniem (pelnym kokieteryjnych ruchow) nasladuja nastolatki...
- daza do odiagniecia idealu wykreowanego na podstawie kolorowych czasopism...

to bolesne... i tragiczne...  
no i tak zaczelam sie zastanawiac, czy nasze dzieci tez tak beda wariowac?? chcialabym, zeby moje dziecko moglo spokojnie przezyc dziecinstwo... ale pozniej by weszlo w doroslosc w pelni swiadome panujacych tu brutalnych zasad...  

moi rodzice jasno postawili granice - 'co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie!' (zwykle ostatni element byl modyfikowany ;P)
makijaz - bardzo leciutki od 8 klasy podstawowki; o farbowaniu wlosow nie bylo mowy dopoki nie poszlam do liceum - a i wtedy musialam to robic pod 'kuratela' mamy, zeby wygladalo naturalnie...
buty na obcasie - podobnie od 8 kasy, z tym, ze ja nie mialam wyjscia, bo przy moim rozmiarze stopy musialam kupowac buty 'dla doroslych', a te rzadko sa na plaskiej podeszwie - przynajmniej kiedys byly... generalnie na codzien chodzilam w adidasach... w liceum w glanach...

macie jakis sposob, by uchronic dziecko przed tym zwariowanym swiatem? z jednej strony chcialoby sie dziecko wychowac liberalnie, zeby bylo swiadome swoich wyborow, potrzeb... ale teraz mysle, ze na takie fanaberie (bo tym to dla mnie jest) nie pozwolilabym... jak zachowac zloty srodek?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Masur
( Kard.w stanie spoczynku )

zdjecie

Wysłano:
2003-08-28
18:26:58

"Satre malutkie"

> macie jakis sposob, by uchronic dziecko przed tym zwariowanym swiatem? z  
> jednej strony chcialoby sie dziecko wychowac liberalnie, zeby bylo  
> swiadome swoich wyborow, potrzeb... ale teraz mysle, ze na takie fanaberie  
> (bo tym to dla mnie jest) nie pozwolilabym... jak zachowac zloty srodek?

jesli poswieci sie dzieciom choc troche czasu.

TiVi jak to TiVi podaje przypadki skrajne a takie zawsze beda istniec - rozejrzyjmy sie czy az tak wiele przypadkow tego typu widac wokol nas?
fakt - zachodzi lolityzacja nastolatek (ladny termin wymyslilem? wzorowany na artykule z jakiejs Polityki chyba czy innego Wprost) z jednej strony a z drugiej dazenie do naiwnej doroslosci, ale nie popada to w skrajnosci. znam wiele rodzin z dziecmi w wieku kilku-kilkunastulat gdzie o takich rzeczqach nie ma w ogole mowy.
fakt , ze dzieci takie potrzebuja sie ladnie ubrac i mozna im na to zezwolic w granicach rozsadku, podobnie jak na inne rzeczy "dla doroslych" ale to ze wzgledu na to by znalazly akceptacje wsrod rowniesnikow. coz takie trendy. nie chcemy wyjsc na anachronicznych staruchow chyba? ale jesli poswieci sie swojemu dziecko wystarczajaco duzo uwagi do skrajnosci nie dojdzie.

zreszta sam fakt takiego postepowania nie jest najgorszy - najgorsze jest to, skad dziecku do glowy przyszly takie wzorce i gdze wtedy byli rodzice. te drastyczne zachowania to juz efekt uksztaltowania naszego dziecka przez czynniki na ktore pozwolilismy swiadomie czy nie.

(pisze tu w 1 os.l.m. - nie znaczy ze jestem rodzicem lub zamierzam byc w realnej przyszlosci -  tak mi wygodniej :)) )
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
19:59:23

"Satre malutkie"
> jesli poswieci sie dzieciom choc troche czasu.
ale matki pokazane w tym programie poswiecaly czas... tylko, ze dzieci nie czerpia tylko z domu, ale ze szkoly, od kolezanek... oczu nie wydlubiesz... (a moze to jest metoda ]:->)
  
> TiVi jak to TiVi podaje przypadki skrajne a takie zawsze beda istniec -  
> rozejrzyjmy sie czy az tak wiele przypadkow tego typu widac wokol nas?
ale dzieci sa bezkrytyczne... wyjasnij im, ze 99% zdjec to retusze... no powodzenia!

> znam wiele rodzin z dziecmi w wieku kilku-kilkunastulat gdzie o takich  
> rzeczqach nie ma w ogole mowy.
tutaj faktem jest, ze mowa byla o Wielkiej Brytanii... i USA... w Polsce moze poki co mamy inna rzeczywistosc, ale kto wie, co bedzie w czasie jak zdecyduje sie na dziecko?

> ale  
> jesli poswieci sie swojemu dziecko wystarczajaco duzo uwagi do skrajnosci  
> nie dojdzie.
tak? to w koncu liberalizm czy nie? czy uwaga poswiecana ma polegac na przegladaniu szafy i wspolnych zakupach 'jedynie slusznych' ciuszkow?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2003-08-28
22:06:32

dom
> > jesli poswieci sie dzieciom choc troche czasu.
> ale matki pokazane w tym programie poswiecaly czas... tylko, ze dzieci nie  
> czerpia tylko z domu, ale ze szkoly, od kolezanek... oczu nie  
> wydlubiesz... (a moze to jest metoda ]:->)

Najpierw czerpia z domu. Chyba ze nie maja skad... Pamietam jak moje kolezanki namietnie kupowaly kozaki... Mnie to smieszylo, dla nich posiadanie kozakow to byla doiero nobilitacja. Mnie nauczono w domu ze nie liczy sie to co mam w szafie czy na nogach a to co w glowie.  

> > znam wiele rodzin z dziecmi w wieku kilku-kilkunastulat gdzie o  
> takich  
> > rzeczqach nie ma w ogole mowy.
> tutaj faktem jest, ze mowa byla o Wielkiej Brytanii... i USA... w Polsce  
> moze poki co mamy inna rzeczywistosc, ale kto wie, co bedzie w czasie jak  
> zdecyduje sie na dziecko?

To bedzie TWOJE dziecko i Ty zadecydujesz czy bedzie mialo potencjal na bycie 6letna anorektyczka czy nie.

> > ale  
> > jesli poswieci sie swojemu dziecko wystarczajaco duzo uwagi do  
> skrajnosci  
> > nie dojdzie.
> tak? to w koncu liberalizm czy nie? czy uwaga poswiecana ma polegac na  
> przegladaniu szafy i wspolnych zakupach 'jedynie slusznych' ciuszkow?

NIE! Bzdura!  
Jesli poswiecisz swojemu dziecku na tyle duzo czasu ze staniecie sie sobie naprawde bliscy, nie bedziesz musiala mu grzebac po szafie bo z kazdym problemem przyjdzie do ciebie samo.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
22:31:16

rodzice
> To bedzie TWOJE dziecko i Ty zadecydujesz czy bedzie mialo potencjal na  
> bycie 6letna anorektyczka czy nie.

tylko wlasnie pytanie brzmi jak znalezc ten zloty srodek...? w sumie kazdy rodzic zostajac nim ma niewielkie pojecie o sprawie... czeropie z doswiadczen swoich rodzicow i obserwacji, ale niemozliwe jest poznanie zjawiska nie doswiadczajac go samemu (widze to po byciu nauczycielem - z tamtej strony biurka wszystko naprawde inaczej wyglada niz sie moze zdawac uczniom)...  
chyba niemozliwe jest przygotowanie sie do tej roli... a nie lubie grac w czyms bez proby :/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2003-08-28
22:41:30

rodzice
> > To bedzie TWOJE dziecko i Ty zadecydujesz czy bedzie mialo potencjal  
> na  
> > bycie 6letna anorektyczka czy nie.
>  
> tylko wlasnie pytanie brzmi jak znalezc ten zloty srodek...?  

Ale miedzy czym i czym?

Bo moim zdaniem wystarczy byc blisko dziecka, pokazywac mu na wlasnym przykladzie ze najwazniejsze jest to co w glowie, rozwijac jego wlasne "ja" nie przytlaczajac telewizja (ja do 5 roku zycia telewizje ogladalam tylko w przedszkolu i generalnie mnie nudzila), otaczac sie ludzmi dla ktorych BYC jest wazniejsze niz MIEC, a przedewszystkim sluchac dziecka.

U mnie to zadzialalo.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
22:44:32

rodzice
> Ale miedzy czym i czym?
miedzy pozostawieniem dziecka samopas - znaczy na gleboka wode, niech sie samo uczy zycia, a kierowaniem jego zyciem...

ale moze kiedys do tego dojde... moze nawet empirycznie... :)  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Masur
( Kard.w stanie spoczynku )

zdjecie

Wysłano:
2003-08-28
20:46:05

"Satre malutkie"
> > jesli poswieci sie dzieciom choc troche czasu.
> ale matki pokazane w tym programie poswiecaly czas... tylko, ze dzieci nie  
> czerpia tylko z domu, ale ze szkoly, od kolezanek... oczu nie  
> wydlubiesz... (a moze to jest metoda ]:->)

ja mowie  POŚWIĘCANIU zczasu a nie jego "poswiecaniu" if ju noł łot aj min :)


> ale dzieci sa bezkrytyczne... wyjasnij im, ze 99% zdjec to retusze... no  
> powodzenia!

chodzilo mi to ile takich przypadkow znasz z rila


> > ale  
> > jesli poswieci sie swojemu dziecko wystarczajaco duzo uwagi do  
> skrajnosci  
> > nie dojdzie.
> tak? to w koncu liberalizm czy nie? czy uwaga poswiecana ma polegac na  
> przegladaniu szafy i wspolnych zakupach 'jedynie slusznych' ciuszkow?
>  

liberttynizm i szczeniaki w wieku nastu lat?
nie badzmy smieszni - moze nie jestem za jezuickimi metodami wychowaczymi, ale za metodami "bezstresowymi"  tez nie. chodzi mi o dawanie dziecku cos wiecej niz tylko smyczy i kontroli. jesli wyksztalci sie pewne mechanizmy nie bedziemy musieli dziecka pilnowac. znam to z autopsji i jest to dla mnie zupelnie normalne.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-29
15:28:55

"Satre malutkie"

> macie jakis sposob, by uchronic dziecko przed tym zwariowanym swiatem? z  
> jednej strony chcialoby sie dziecko wychowac liberalnie, zeby bylo  
> swiadome swoich wyborow, potrzeb... ale teraz mysle, ze na takie fanaberie  
> (bo tym to dla mnie jest) nie pozwolilabym... jak zachowac zloty srodek?

Przychylam się do opinii kol. Kosy, że dziecko powinno mieć od najmłodszych lat wpojone pewne wzorce wartości, normy etyczne , a przede wszystkim umiejętność myslenia i krytycyzmu wobec ideii prezentowanych przez innych ludzi. Przykład - nawiedzona zakonnica na lekcji religii w podstawówce przedstawia dzieciom wizję Raju po Apokalipsie "gdzie lew będzie jadł słomę leżąc obok jagnięcia" (sorki za nieścisłość, nie chciało mi się szukać odpowiedniego cytatu). Na te słowa zgłosił się pewien rozgarnięty okularnik z pierwszej ławki mówiąc: ależ proszę siostry!Jakże to, przecież lew nie ma układu pokarmowego przystosowanego do trawienia pokarmów roślinnych.
Liberalizm - jak najbardziej,ale liberalizm nie jako brak zainteresowania co robi dziecko lecz jako umiejętność wolnego myślenia. Bo co to za wolność kiedy jest się w szponach mód, kompleksów i gloryfikowanego przez TV konsumpcyjnego stylu życia?

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Midgard6
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-29
13:39:29

"Satre malutkie"
> macie jakis sposob, by uchronic dziecko przed tym zwariowanym swiatem? z  
> jednej strony chcialoby sie dziecko wychowac liberalnie, zeby bylo  
> swiadome swoich wyborow, potrzeb... ale teraz mysle, ze na takie fanaberie  
> (bo tym to dla mnie jest) nie pozwolilabym... jak zachowac zloty srodek?

  Często się słyszy że telewizja to coś bez czego świat nie byłby taki sam, a tymczasem jak się dowiadujemy z takich programów telewizja także bardzo często szkodzi.  
  Najbardziej jednak na tym cierpią dzieci, przez społeczne uczenie się. Dzieci naśladują swoich rodziców, znajomych a także co jest gorsze telewizję.  
  Dobrym trafem w te wakacje przerabiałam książkę z której teraz będę musiała korzystać na wykładach, i właśnie tam choćby pisało czarno na białym, o złym wpływie jaki świat wokół nas ma na nasze pocieszy. Między innymi stwierdzono że im bardziej brutalne filmy człowiek ogląda w dzieciństwie tym częściej jako nastolatek lub dorosły posługuje się przemocą.  
  Tak samo dzieje się ze wszystkim innym. Małe dzieci widząc piękne modelki które najprawdopodobniej się głodują aby ich waga nie wykraczała poza ustalone normy ustalają sobie schemat że one tez muszą tak postępować aby być takie jak one. Chłopcy często kupują broń choćby zabawkę naśladując swoich ulubionych bohaterów z filmów dla dorosłych. To wszystko ma na nie zły wpływ.
   Weźmy za przykład zwykłe bajki. W nich tez jest wiele przemocy, scen które niby nie powinny wyrządzać dzieciom żadnej krzywdy, ale połowa z tych dzieci później wzoruje się na zapamiętałej kreskówce przynosząc przez to nieuniknione szkody. Bo co gdy dziecko widząc Supermena pewnego dnia zechce polecieć tak jak on....?
  To wszystko składa się na fakt późniejszych komplikacji w ich życiu. Także jako kobieta chciałabym aby moje dzieci wyrastały w normalnej atmosferze, chciałabym je uchronić przed zbrodniczym wpływem środków masowego przekazu, ale nie zawsze jesteśmy do tego zdolni. Chciałabym aby moje dziecko nie widziało kłótni w domu swoich rodziców, ojca i matki tłukących się z byle powodu a przecież ile dzieci wyrasta w takich domach? Niestety społeczeństwo nie jest w  stanie dotrzeć do dzieci z takimi problemami bo one często są ukrywane, i to mnie ogromnie smuci.  
  A złoty środek na normalne dzieciństwo naszych dzieci? No cóż, może jest gdzieś taki środek, ale nawet jeśli to nie miałabym pewności czy będzie wystarczająco skuteczny...

    
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-29
19:52:04

klosz
>   chciałabym je uchronić przed zbrodniczym wpływem środków  
> masowego przekazu, ale nie zawsze jesteśmy do tego zdolni. Chciałabym aby  
> moje dziecko nie widziało kłótni w domu swoich rodziców, ojca i matki  
> tłukących się z byle powodu a przecież ile dzieci wyrasta w takich domach?
a nie sadzisz, ze to bedzie chowanie dziecka pod klosze? potem zetknie sie z patologia i bedzie to dla niegio szok...
ja nie twierdze, ze bylam wychowywana pod kloszem, ale mialam zawsze tyle zajec, ze nie mialam mozliwosci 'poznawac swiata' od tej ciemnej strony... dla mnie slowo 'rodzina' czy 'dom' przywoluja pozytywne skojarzenia... i wiesz co... jak poznaje ludzi, ktorzy nienawidza swoich rodzicow (i maja ku temu pelne powody - typu alkoholizm, premoc, czy cos) to jest to dla mnie 'egzotyczne'... no co najmniej niezrozumiale...
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-31
02:15:41

klosz
> ja nie twierdze, ze bylam wychowywana pod kloszem, ale mialam zawsze tyle  
> zajec, ze nie mialam mozliwosci 'poznawac swiata' od tej ciemnej strony...  

Mówisz, że miałaś tyle zajęć... czy nie odebrano Ci zatem dzieciństwa??? Ja w swoim najbardziej cenię to, że rodzice nigdy mnie na nic, na co nie miałem specjalnie ochoty, nie zapisywali... na angielski zapisali mnie w drugiej klasie podstawówki na moje wyraźne żądanie :-P

Jednak w dzieciństwie najpiękniejszy jest ten nadmiar wolnego czasu, który potem się już nigdy nie powtórzy (no może z wyjątkiem wakacji).

Cmoxxx!
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-31
18:30:07

klosz
> Mówisz, że miałaś tyle zajęć... czy nie odebrano Ci zatem dzieciństwa???
dziecinstwo licze do konca przedszkola... potem powoli wdeptuje sie w doroslosc :/
od pierwszej klasy postawowki zaczely sie obowiazki i dzieki nim umiem sobie teraz zorganizowac zycie...  
byl angielski, potem niemiecki, pianino, siatkowka (ale to pozniej), chor i wiele innych rzeczy...
  
> Ja w swoim najbardziej cenię to, że rodzice nigdy mnie na nic, na co nie  
> miałem specjalnie ochoty, nie zapisywali...
ale ja tez chodzilam z wlasnej woli - chcialam...

> Jednak w dzieciństwie najpiękniejszy jest ten nadmiar wolnego czasu, który  
> potem się już nigdy nie powtórzy (no może z wyjątkiem wakacji).
co jest? nie znam takiego czegos...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-09-01
01:11:49

DZIECIŃSTWO, WOLNOŚĆ, TRALLALALA!
> co jest? nie znam takiego czegos...

Właśnie... skrzywdzono Cię... odebrano Ci dzieciństwo... dzieciństwo tak naprawdę trwa do wejścia w okres dojrzewania mniej więcej...

Zresztą ja nawet teraz nie mogę narzekać na nadmiar zajęć dodatkowych (bo nie mam żadnych), co nie zmienia faktu, że czasu mi drastycznie brakuje... nawet w wakacje... czego najlepszym dowodem jest fakt iż "Święty Graal wg. Monty Pythona" nadal leży u mnie na dysku nieoglądnięty... od miesiąca...

Cmoxxx!
LOKI  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-09-01
17:22:16

DZIECIŃSTWO, WOLNOŚĆ, TRALLALALA!
> Właśnie... skrzywdzono Cię... odebrano Ci dzieciństwo... dzieciństwo tak  
> naprawdę trwa do wejścia w okres dojrzewania mniej więcej...
nie uwazam tak...
chociaz milo by bylo poznac ta totalna beztroske...
  
> Zresztą ja nawet teraz nie mogę narzekać na nadmiar zajęć dodatkowych (bo  
> nie mam żadnych), co nie zmienia faktu, że czasu mi drastycznie brakuje...  
> nawet w wakacje... czego najlepszym dowodem jest fakt iż "Święty Graal wg.  
> Monty Pythona" nadal leży u mnie na dysku nieoglądnięty... od  
> miesiąca...
widzisz - im wiecej masz zajec tym wiecej masz czasu... ja jakos nigdy nie narzekalam na niedobor czasu... no moze jak umaiwalam sie na dwa spotkania o tej samej porze w dwoch roznych miejscach na Slasku... ale to tylko moja kiepska pamiec - dlatego nosze zawsze ze soba 'sztuczna pamiec' czyli notesik... czego nie zapisze - tego nie ma...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Midgard6
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-30
09:26:23

klosz
> >   chciałabym je uchronić przed zbrodniczym wpływem środków  
> > masowego przekazu, ale nie zawsze jesteśmy do tego zdolni. Chciałabym  
> aby  
> > moje dziecko nie widziało kłótni w domu swoich rodziców, ojca i matki  
>  
> > tłukących się z byle powodu a przecież ile dzieci wyrasta w takich  
> domach?
> a nie sadzisz, ze to bedzie chowanie dziecka pod klosze? potem zetknie sie  
> z patologia i bedzie to dla niegio szok...
> ja nie twierdze, ze bylam wychowywana pod kloszem, ale mialam zawsze tyle  
> zajec, ze nie mialam mozliwosci 'poznawac swiata' od tej ciemnej strony...  
> dla mnie slowo 'rodzina' czy 'dom' przywoluja pozytywne skojarzenia... i  
> wiesz co... jak poznaje ludzi, ktorzy nienawidza swoich rodzicow (i maja  
> ku temu pelne powody - typu alkoholizm, premoc, czy cos) to jest to dla  
> mnie 'egzotyczne'... no co najmniej niezrozumiale...

  
Dobro dziecka byłoby dla mnie najważniejsze. I wiem że dla ciebie też, zresztą chyba jak dla każdej kobiety w pełni świadomej co to zdrowy dom i rodzina. Oczywiście nie zamierzam chować przed nim świata, ale chciałabym uniknąć takich przykrych sytuacji które się zdarzają z powodu kłótni rodzinnych i domowych wojen.  
U mnie w domu nie było kłótni nikt nie pił( typowy katolicki dom) ale mam wielu znajomych z takich rodzin, i głęboko im współczuję. Jestem zaskoczona widząc jak te osoby które w dzieciństwie tyle przeżyły sa pozytywnie nastawione do świata i ludzi. Jednak znam tez takie osoby z takich domów, gdzie górowała przemoc i alkohol i te osoby nie mogą sobie poradzić teraz, w dorosłym życiu. Boją się kontaktów międzyludzkich, boją się zbliżyć do ludzi są sami, nie mogą sobie poradzić z tym co przeżyli.  
  Nie potrafię zrozumieć takich ludzi, rodziców którzy decydując się na dziecko później tak bardzo je ranią, i pozwalają aby ich córka czy syn oglądali we własnym rodzinnym domu , gdzie powinna być atmosfera miłości i zrozumienia  okropne sceny przemocy, ojca czy matkę który przychodzi pijany i klnie wyzywając drugiego rodzica. Dla mnie to nienormalne. Oni chyba nie zdają sobie sprawy jak bardzo ranią swoje dziecko, które po mimo tego że jest małe, rozumie że coś jest nie tak.  Przecież dobro dziecka powinno być najważniejsze, dla każdego rodzica, nie powinno cierpieć za ich winy.  

  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-29
02:15:43

"Satre malutkie"
> mam angine, egzaminy i modem, wiec tym samym duuuzo czasu na ogladanie  
> telewizji...

NIE!!! Nie rób sobie tego, kobieto!!! Wyłącz to paskudztwo! ROTFL

Ja nie oglądam i czuję się dobrze :-P

> tyle mowilismy i radosci dziecka, o ich spontanicznosci, braku  
> jakichkolwiek zmartwien, nieswiadomym (i pieknym w swej nieswiadomosci)  
> podejsciu do swiata...

I o świstaku siedzącym za sreberka też...

> tymaczasem rano TVP2 wyemitowala program, w ktorym pokazana byla inna  
> strona dziecinstwa...

A pamiętasz program Marii Horosz na temat satanizmu (tytuł brzmiał chyba "Sidła")? Jak TV coś wyemituje, to albo jest to gówno prawda, albo jakiś skrajny margines...

> w dzisiejszych czasach juz najmlodsze dzieci bombardowane sa wzorcami z  
> TV, przygladaja sie rodzicom (matki wiecznie niezadowolone ze swoich zbyt  
> obfitych ksztaltow, wiecznie na diecie) i calkowicie bezkrytycznie  
> przyjmuja pewne zachowania promowane w dzisiejszych czasach...

To fakt. Ale nie w takim stopniu... no bez przesady... w końcu rodzice są dla dziecka większym autorytetem niż pan/pani z TV zazwyczaj...

> w programie tym pokazane byly dziewczynki 6-9 letnie, ktore:
> - odchudzaja sie, wierdzac, ze sa za grube (tak! dobrze przeczytaliscie!!  
> pokazuja marszczac skore na brzuchu ile to tam maja tluszczu, ze maja  
> obwisle uda, bo jak chodza, to sie trzesa...); te dziewczynki ograniczaja  
> w znacznym stopniu ilosc i jakos spozywanych posilkow, a rodzice nie maja  
> najmniejszego wplywu na to...

Ależ mają, oj mają... i mieli przez cały proces wychowawczy... i spieprzyli robotę...

A propos manii odchudzania - moja znajoma wychudzona jak szczapa twierdzi, że musi się odchudzać... druga znajoma podjęła odchudzanie z kości na ości (stwierdziła, że jest za gruba w biodrach - a była to kwestia budowy miednicy), zarła listek sałaty dziennie i biegała... skończyła w szpitalu z ostrą niedokrwistością... córka mojej kuzynki na szczęście nie wygląda tak fatalnie, ale wskutek prowadzonej polityki odchudzania również ma ogromne problemy z anemią... wiek tych osób to odpowiednio 14, 19 i 15 lat... to trzeba LECZYĆ U PSYCHIATRY!!!

> - dbaja o sylwetke cwiczac codziennie (!!!) z pelna konsekwencja, a nawet  
> chodza do specjalnych SILOWNI dla dzieci - sprzety tam sa odpowiednio  
> mniejsze, a cwiczenia wykonywane pod okiem trenerow...
> - sa w pelni swiadome swojej seksualnosci - juz w wieku 7-8 lat dbaja o  
> stroj, nosza PELNY makijaz, gola nogi, nie mowiac juz o noszeniu butow na  
> obcasach, biustonoszy (znaczy stanikow, bo one nie maja jeszcze czego  
> nosic) push-up, a zachowaniem (pelnym kokieteryjnych ruchow) nasladuja  
> nastolatki...
> - daza do odiagniecia idealu wykreowanego na podstawie kolorowych  
> czasopism...

A gdzie do cholery są rodzice???

> to bolesne... i tragiczne...  

Owszem

> no i tak zaczelam sie zastanawiac, czy nasze dzieci tez tak beda  
> wariowac?? chcialabym, zeby moje dziecko moglo spokojnie przezyc  
> dziecinstwo... ale pozniej by weszlo w doroslosc w pelni swiadome  
> panujacych tu brutalnych zasad...  

To je wychowaj odpowiednio... mów o świecie otwarcie i zgodnie z prawdą, ale jednocześnie postaraj się wpoić pewne wartości od najmłodszych lat... psychika dziecka kształtuje się od niemowlęctwa...

> moi rodzice jasno postawili granice - 'co wolno wojewodzie to nie tobie  
> smrodzie!' (zwykle ostatni element byl modyfikowany ;P)
> makijaz - bardzo leciutki od 8 klasy podstawowki; o farbowaniu wlosow nie  
> bylo mowy dopoki nie poszlam do liceum - a i wtedy musialam to robic pod  
> 'kuratela' mamy, zeby wygladalo naturalnie...

Jakżeż się cieszę, że jestem facetem i nie wpadają mi do głowy takie pomysły...  ROTFL

> buty na obcasie - podobnie od 8 kasy, z tym, ze ja nie mialam wyjscia, bo  
> przy moim rozmiarze stopy musialam kupowac buty 'dla doroslych', a te  
> rzadko sa na plaskiej podeszwie - przynajmniej kiedys byly... generalnie  
> na codzien chodzilam w adidasach... w liceum w glanach...

Glany są kól!

> macie jakis sposob, by uchronic dziecko przed tym zwariowanym swiatem? z  
> jednej strony chcialoby sie dziecko wychowac liberalnie, zeby bylo  
> swiadome swoich wyborow, potrzeb... ale teraz mysle, ze na takie fanaberie  
> (bo tym to dla mnie jest) nie pozwolilabym... jak zachowac zloty srodek?

Wpoić pewne wartości od najmłodszych lat... nie być zakompleksionym deklem samemu świrującym na punkcie wyglądu... recepta jest naprawdę prosta... a przynajmniej tak mi się wydaje :-P

Cmoxxx!
LOKI (Formica sanguinea)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
EGZEKUTOR
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
23:40:29

A znacie to?
Osiedle nowobogackich. W piaskownicy dzieci kopią piasek telefonami komórkowymi. Nagle jednemu z dzieciaków łamie się telefon i dzieciak zaczyna beczeć. Reszta dzieci w śmiech.

Rozbeczany malec:  
- Jutro tata kupi mi nowy, najnowszy model, zobaczycie!!! -

Reszta dzieciaków, jeden przez drugiego:
- To co, ale dzisiaj będziesz kopał piasek łopatką, jak najwiekszy wieśniak, łe, he, he, he, he!!!!!! -

exe
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2003-08-31
20:15:56

"Satre malutkie"
> tymaczasem rano TVP2 wyemitowala program, w ktorym pokazana byla inna  
> strona dziecinstwa...
> w dzisiejszych czasach juz najmlodsze dzieci bombardowane sa wzorcami z  
> TV, przygladaja sie rodzicom (matki wiecznie niezadowolone ze swoich zbyt  
> obfitych ksztaltow, wiecznie na diecie) i calkowicie bezkrytycznie  
> przyjmuja pewne zachowania promowane w dzisiejszych czasach...

> w programie tym pokazane byly dziewczynki 6-9 letnie, ktore:
> - odchudzaja sie, wierdzac, ze sa za grube (tak! dobrze przeczytaliscie!!  
> pokazuja marszczac skore na brzuchu ile to tam maja tluszczu, ze maja  
> obwisle uda, bo jak chodza, to sie trzesa...); te dziewczynki ograniczaja  
> w znacznym stopniu ilosc i jakos spozywanych posilkow, a rodzice nie maja  
> najmniejszego wplywu na to...
> - dbaja o sylwetke cwiczac codziennie (!!!) z pelna konsekwencja, a nawet  
> chodza do specjalnych SILOWNI dla dzieci - sprzety tam sa odpowiednio  
> mniejsze, a cwiczenia wykonywane pod okiem trenerow...
> - sa w pelni swiadome swojej seksualnosci - juz w wieku 7-8 lat dbaja o  
> stroj, nosza PELNY makijaz, gola nogi, nie mowiac juz o noszeniu butow na  
> obcasach, biustonoszy (znaczy stanikow, bo one nie maja jeszcze czego  
> nosic) push-up, a zachowaniem (pelnym kokieteryjnych ruchow) nasladuja  
> nastolatki...
> - daza do odiagniecia idealu wykreowanego na podstawie kolorowych  
> czasopism...

Dzieciom wkręca się obrazy wiedząc że są na nie bardziej podatne... Operując obrazem podpowiada się potrzeby, tu podpowiada się potrzeby takie na który jest zbyt wśród dorosłych i rynek w tamtym segmencie jest mniej więcej opanowany, ale do wzięcia jest rynek dzieci. A skoro jest wolny to trzeba go szybko łyknąć bo inaczej zrobi to konkurencja. Tak więc dziewczynki biegają w makijażach, na szpilkach i w mini. Skutki tego są dość daleko idące, począwszy od nakręcania koniunktury gospodarczej (rodzice bezmyślnie starają się dzieciom dogodzić), posiadanie jakiejś tam pozycji w swojej grupie, czy ooo... na zainteresowaniu pedofili kończąc.
  
> macie jakis sposob, by uchronic dziecko przed tym zwariowanym swiatem? z  
> jednej strony chcialoby sie dziecko wychowac liberalnie, zeby bylo  
> swiadome swoich wyborow, potrzeb... ale teraz mysle, ze na takie fanaberie  
> (bo tym to dla mnie jest) nie pozwolilabym... jak zachowac zloty srodek?

nie staraj się go zachować
dziecko jest też człowiekiem, uświadomic mu trzeba mechanizmy działania systemu, związki przyczynowo skutkowe, dać wzorce do naśladowania, stworzyc postawę życia w zgodzie z przyrodą, wpajać świadomość ekologiczną, zadbać o zdrowie i wreszcie wkręcić go w tryb nauki...

pzdr
Tatuś
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
18:42:27

"Satre malutkie"
> macie jakis sposob, by uchronic dziecko przed tym zwariowanym swiatem? z  

Mnie to zupełnie nie obchodzi ani nie bedzie
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2003-08-28
17:52:54

"jeszcze tylko 5 kilo..."
> no i tak zaczelam sie zastanawiac, czy nasze dzieci tez tak beda  
> wariowac?? chcialabym, zeby moje dziecko moglo spokojnie przezyc  
> dziecinstwo... ale pozniej by weszlo w doroslosc w pelni swiadome  
> panujacych tu brutalnych zasad...  

Twoje dziecko nie bedzie wariowac jesli tylko nauczysz je co w zyciu wazne.

A pokazywano matki tych dziewczynek? Na pewno sa to albo kobiety przewrazliwione na punkcie swojego wygladu albo jakies lampucery.  

Corka wnikliwie obserwuje matke i chce byc jak ona. Jesli matka nie akceptuje siebie, corka bedzie robila to samo. Proste.

> moi rodzice jasno postawili granice - 'co wolno wojewodzie to nie tobie  
> smrodzie!' (zwykle ostatni element byl modyfikowany ;P)

A u mnie nie, i wcale na tym zle nie wyszlam. odkad pamietam wiele moglam, i mysle ze to mnie uksztaltowalo. Moi rodzice mieli znajomych z ktorymi rozmawiali o ksiazkach czy polityce a nie o tym jak kto wyglada, dlatego nie mialo to dla mnie wiekszego znaczenia.

> makijaz - bardzo leciutki od 8 klasy podstawowki;  

Moja przygoda z makijazem zaczela sie w ogolniaku. Wczesniej owszem, fascynowaly mnie przepastne kosmetyczki ciotek ale raczej chwilowo na zasadzie "pomalowac sie jak nikt nie widzi a potem zmyc". moj brak zainteresowania makijazem wynikal m.in. z tego ze moja mama prawie sie nie malowala (teraz inwestuje w kremy zamiast pudry) i jedyny kosmetyk mojej mamy jaki pamietam to czerwona szminka (bo moja mama miala jakies Depeche'owskie jazdy i ubierala sie jeszcze na czarno :)) no i perfumy.

> o farbowaniu wlosow nie  
> bylo mowy dopoki nie poszlam do liceum - a i wtedy musialam to robic pod  
> 'kuratela' mamy, zeby wygladalo naturalnie...

Pamietam jak moje kolezanki w podstawowce marzyly o tym ze jak pojda do sredniej to zafarbuja wlosy i zrobia trwala... ZAwsze mnie to smieszylo.
Mnie to nigdy nie fascynowalo, i znow pewnie dlatego ze moa mama ani jej bliskie znajome nie farbowaly wlosow i zawsze wydawala mi sie dziwna chec zmiany koloru. Raczej fascynowaly mnie fryzury (znow moja mama :) kiedys wrocila wkurzona od fryzjera, tata wzial maszynke i mama nosila jeza :)), pewnie dlatego w ogolniaku i po nim raczej zmienialam fryzury (wlosy dlugie, do ramion, grzywka, dready, "na zapalke") niz kolory (raz tylko nosilam zielone wlosy a potem tej k... farby zmyc nie moglam :)).

> buty na obcasie - podobnie od 8 kasy, z tym, ze ja nie mialam wyjscia, bo  
> przy moim rozmiarze stopy musialam kupowac buty 'dla doroslych', a te  
> rzadko sa na plaskiej podeszwie - przynajmniej kiedys byly... generalnie  
> na codzien chodzilam w adidasach... w liceum w glanach...

Mnie buty tez nie fascynowalyspecjalnie. Owszem, staralam sie zeby pasowaly do reszty ubioru ale nigdy nie marzylam o butach na obcasach czy koturnach czy czyms...

> macie jakis sposob, by uchronic dziecko przed tym zwariowanym swiatem? z  
> jednej strony chcialoby sie dziecko wychowac liberalnie, zeby bylo  
> swiadome swoich wyborow, potrzeb... ale teraz mysle, ze na takie fanaberie  
> (bo tym to dla mnie jest) nie pozwolilabym... jak zachowac zloty srodek?

Mnie wychowano liberalnie. I nie mam odchylow na punkcie wlasnego wygladu (w kazdym razie nie takich ktore mialyby zrodlo  dziecinstwie badz wczesnej mlodosci). Tylko ze ja mialam dobry wzror do nasladowania - mame. I jak sobie mysle o mnie za lat 20kilka to chce byc jak ona.

Bo liberalnie nie znaczy przed telewizorem.  

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
20:07:00

"jeszcze tylko 5 kilo..."
> A pokazywano matki tych dziewczynek? Na pewno sa to albo kobiety  
> przewrazliwione na punkcie swojego wygladu albo jakies lampucery.  
kobiety, ktore wygladaly calkiem calkiem... twierdzily, ze sie nie odchudzaja... niektore troche zaniedbane byly... przekroj... rozne podejscia, rozne zachowania, rozne wychowania... i raczej nie byly to osoby przesadnie dbajace o zdrowe odzywianie, diety czy narzekajace na wyglad... (mowie raczej, bo takie narzekajace tez sie znalazly... norma)
  
> Mnie buty tez nie fascynowalyspecjalnie. Owszem, staralam sie zeby  
> pasowaly do reszty ubioru ale nigdy nie marzylam o butach na obcasach czy  
> koturnach czy czyms...
no oki, ale wyobraz sobie dziewczynke 8-letnia, ktora na placu zabaw fika w butkach na 5-6 cm obcasach...

> Bo liberalnie nie znaczy przed telewizorem.  
jak juz napisalam - oczu nie wydlubiesz...
rozpatrywalam tez mozliwsoc zamkniecia w komorce  i wypuszczenia w wieku 25 lat... jeszcze musze to przemyslec ;P  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2003-08-28
22:00:25

"taka tam dwutygodniowa glodoweczka"
> > A pokazywano matki tych dziewczynek? Na pewno sa to albo kobiety  
> > przewrazliwione na punkcie swojego wygladu albo jakies lampucery.  
> kobiety, ktore wygladaly calkiem calkiem... twierdzily, ze sie nie  
> odchudzaja... niektore troche zaniedbane byly... przekroj... rozne  
> podejscia, rozne zachowania, rozne wychowania... i raczej nie byly to  
> osoby przesadnie dbajace o zdrowe odzywianie, diety czy narzekajace na  
> wyglad... (mowie raczej, bo takie narzekajace tez sie znalazly... norma)

Ale nikt nie wie jak jest u nich w domu nacodzien, moze matka krytykuje gruba sasiadke... wpajanie dziecku chorych filmow nie musi byc swiadome.

> > Mnie buty tez nie fascynowalyspecjalnie. Owszem, staralam sie zeby  
> > pasowaly do reszty ubioru ale nigdy nie marzylam o butach na obcasach  
> czy  
> > koturnach czy czyms...
> no oki, ale wyobraz sobie dziewczynke 8-letnia, ktora na placu zabaw fika  
> w butkach na 5-6 cm obcasach...

To jest chore. Gdzie sa rodzice?

> > Bo liberalnie nie znaczy przed telewizorem.  
> jak juz napisalam - oczu nie wydlubiesz...

Oczywiscie ze nie. Ale mozna jak juz pisalam wpoic dziecku takie wzorce ze nie bedzie chcialo wygladac jak pani z telewizji czy jak jakas lalka.

Tymczasem rodzice traktuja telewizor jako opiekunke a potem sie dziwia ze jest takie a nie inne.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
22:28:23

NŻT - najlepsza dieta!!
> > no oki, ale wyobraz sobie dziewczynke 8-letnia, ktora na placu zabaw  
> fika  
> > w butkach na 5-6 cm obcasach...
> To jest chore. Gdzie sa rodzice?
mamusia kupuje corce te ciuszki i butki... razem kupuja takie same... i ona sie cieszy, ze coreczka taka dojrzala jak na swoj wiek jest...  
paranoja...  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Masur
( Kard.w stanie spoczynku )

zdjecie

Wysłano:
2003-08-28
22:37:38

NŻT - najlepsza dieta!!

> mamusia kupuje corce te ciuszki i butki... razem kupuja takie same... i  
> ona sie cieszy, ze coreczka taka dojrzala jak na swoj wiek jest...  
> paranoja...  

no jak matka jest takim cepem ze odbiera dziecku dziecinstwo no to juz tut mir sel elajt czy jak to tam leci. jak rodzice sa debilami coz pozostaje zrobic?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
22:40:37

NŻT - najlepsza dieta!!
> no jak matka jest takim cepem ze odbiera dziecku dziecinstwo no to juz tut  
> mir sel elajt
ale ona to robi, zeby spelnic marzenia corki - bo corka marzy o tym, zeby byc nastolatka... a obcasy i staniki push-up sprawiaja, ze tak sie czuje!

matka - aniol!!

[tak - tam dalo sie wyczuc ironie - przynajmniej powinno sie dac]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2003-08-28
22:37:00

NŻT - najlepsza dieta!!
> > > no oki, ale wyobraz sobie dziewczynke 8-letnia, ktora na placu  
> zabaw  
> > fika  
> > > w butkach na 5-6 cm obcasach...
> > To jest chore. Gdzie sa rodzice?
> mamusia kupuje corce te ciuszki i butki... razem kupuja takie same... i  
> ona sie cieszy, ze coreczka taka dojrzala jak na swoj wiek jest...  
> paranoja...  

To jest to co pisalam wczesniej, RODZICE.

Ludzie lubia demonizowac telewizje a z Barbie robic kozla ofiarnego, a to nie tak..
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Shylina
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
16:39:33

"Satre malutkie"
> w programie tym pokazane byly dziewczynki 6-9 letnie, ktore:
> - odchudzaja sie, wierdzac, ze sa za grube (tak! dobrze przeczytaliscie!!  
> pokazuja marszczac skore na brzuchu ile to tam maja tluszczu, ze maja  
> obwisle uda, bo jak chodza, to sie trzesa...); te dziewczynki ograniczaja  
> w znacznym stopniu ilosc i jakos spozywanych posilkow

no tak lalki Barbie robia swoje...  

> - sa w pelni swiadome swojej seksualnosci  

czy sa tak naprawde swiadome?? Nie sadze, to talko nasladownictwo. Poza tym twierzisz ze makijaz to oznaka swiadomosci swojej seksualnosci?

> macie jakis sposob, by uchronic dziecko przed tym zwariowanym swiatem?  

Nie zniszczysz telewizji, kolorowych czasopism, nie odbierzesz mu pokemonow!Taka moda. Nie uchronisz dzieciaka.... Musi sie sam z tym zmagac, to wlasnie jest dziecinstwo.  

Z najdziwniejszych rzeczy sie wyrasta.  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kostrzewska
[ nieaktywne ]


zdjecie

Wysłano:
2003-08-28
17:56:06

"malutkie"
  
> Nie zniszczysz telewizji, kolorowych czasopism, nie odbierzesz mu  
> pokemonow!Taka moda. Nie uchronisz dzieciaka.... Musi sie sam z tym  
> zmagac, to wlasnie jest dziecinstwo.  

Bzdura. To moze dzieciakowi wlaczymy jakis horror czy pornola, niech sie z tym zmaga?  

Dziecko nie bedzie musialo sie zmagac jesli rodzice naucza go pewnych rzeczy, jesli mu wpoja pewne zasady.

> Z najdziwniejszych rzeczy sie wyrasta.  

Nie z anoreksji slonko. A juz na pewno  nie z chorob spowodowanych brakiem witamin etc. w okresie rozwoju.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
17:40:42

"Stare malutkie"
> no tak lalki Barbie robia swoje...  
lalki Barbie sa grube (wg kryteriow tych dziewczynek...)
  
> czy sa tak naprawde swiadome?? Nie sadze, to talko nasladownictwo. Poza  
> tym twierzisz ze makijaz to oznaka swiadomosci swojej seksualnosci?
nie to... sposob w jaki chodza, w jaki sie usmiechaja, w jaki mowia o chlopakach... dla nich slowo seks jest slowem powszednim...  
za moich czasow (i poczulam sie staro..;P)
  
> Nie zniszczysz telewizji, kolorowych czasopism, nie odbierzesz mu  
> pokemonow!Taka moda. Nie uchronisz dzieciaka.... Musi sie sam z tym  
> zmagac, to wlasnie jest dziecinstwo.  
nie nie nie!!!!! [tup! tup!]
ja chce, zeby dziecko MIALO dziecinstwo - z zabawkami, kolorowymi klockami, usmiechem... a nie z kolorowymi pastylkami, zestawem do cwiczen i smutkiem gdy zobaczy inne jedzace lody czy czekolade...
  
> Z najdziwniejszych rzeczy sie wyrasta.  
ja chce, zeby w ogole nie bylo dziwne... chce zeby bylo normalne (cokolwiek to znaczy w dzisiejszych czasach)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
15:49:13

Z tyłu liceum z przodu muzeum :)
> mam angine, egzaminy i modem, wiec tym samym duuuzo czasu na ogladanie  
> telewizji...

Uważaj dopadło Cię, jesteś osłabiona a TV podbija ci napewno gorączkę :)
  
> macie jakis sposob, by uchronic dziecko przed tym zwariowanym swiatem?  

Aborcja?

>...jak zachowac zloty srodek?

Antykoncepcja !?

mantra do wykucia na za-tydzień: "nie będę oglądać telewizji OM"

television, the drug of the nation, breeding ignorance and spreading radiation:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
17:35:10

Z tyłu liceum z przodu muzeum :)
> Uważaj dopadło Cię, jesteś osłabiona a TV podbija ci napewno gorączkę :)
nie mam goraczki... i to nie to... :)
angine mam bo mam egzaminy - normalna kolej rzeczy...
  
> > macie jakis sposob, by uchronic dziecko przed tym zwariowanym  
> swiatem?  
> Aborcja?
grrr.. ja mowie o wychowaniu a nie zapobieganiu

> Antykoncepcja !?
alez Ty jednokierunkowo myslisz... a mi sie wydawalo, ze otwarty jestes...
  
> mantra do wykucia na za-tydzień: "nie będę oglądać telewizji OM"
ale co mam robic? no chyba sie uczyc nie bede!!

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Neph
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
17:44:22

Z tyłu liceum z przodu muzeum :)
>> nie mam goraczki... i to nie to... :)
> angine mam bo mam egzaminy - normalna kolej rzeczy...

aaa...tusipek(/t ?) w syropku albo w tabletkach jest dobry na motywację ekhem na kaszel :)  
    
> alez Ty jednokierunkowo myslisz... a mi sie wydawalo, ze otwarty  
> jestes...
  
Ja też myślałem że jestem otwarty, ale teraz zaczynam nabierać przekonania że jednak jednokierunkowo :P

> ale co mam robic? no chyba sie uczyc nie bede!!
Co ty od tego się dopiero głupieje:))))
hmm...może... może rób dzieci !?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Lectus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-28
21:15:00

"Satre malutkie"
> tymaczasem rano TVP2 wyemitowala program, w ktorym pokazana byla inna  
> strona dziecinstwa...

a tak, chyba widziałem kawałek. Szukałem pornoli a znalazłem to. Mysle, że szkoda sie nad tym zastanawiać,ludzie są generalnie pojebani, w niektórych krajach odsetek pojebów jest większy a im więcej ludzi w kraju tym wiecej pojebów

pzdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Cień
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-29
15:18:15

"Satre malutkie"
> > tymaczasem rano TVP2 wyemitowala program, w ktorym pokazana byla inna  
>  
> > strona dziecinstwa...
>  
> a tak, chyba widziałem kawałek. Szukałem pornoli a znalazłem to. Mysle, że  
> szkoda sie nad tym zastanawiać,ludzie są generalnie pojebani, w niektórych  
> krajach odsetek pojebów jest większy a im więcej ludzi w kraju tym wiecej  
> pojebów
Co ciekawe,ich odsetek rośnie wraz z zamożnością społeczeństwa.Do dziś w USA jest najwięcej spotkań z kosmitami, którzy z niewiadomych przyczyn zostawiają w spokoju mieszkańców Somalii czy Afganistanu...

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
NightRose
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-30
14:29:05

"Satre malutkie"

> macie jakis sposob, by uchronic dziecko przed tym zwariowanym swiatem?  

owszem. nie posiadać go.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2003-08-30
18:28:50

"Stare malutkie"
> owszem. nie posiadać go.
ej no... ja kiedys w przyszloscie moze bede chciala przekazac dziecku moje genialne geny... ale pojawia sie kwestia wychowania, ktora mnie nieco niepokoi... :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>