Satan.pl > Forum > Komentarze >[ Zaloguj się ]   [ Rejestracja ]
Transgresja
121
Satanizm
387
Komentarze
513
Szkice
235
TechnoPark
203
FAQ
15

Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego

 TematyAutorData
 Pokora
Vixit 2004-10-23 - 02:22:16
 Pokora
Kvik 2004-10-23 - 23:23:22
 Pokora
Vixit 2004-10-24 - 05:54:00
 Pokora
Kvik 2004-10-27 - 22:04:48
 Pokora
Vixit 2004-10-28 - 00:52:17
 Pokora
Kvik 2004-10-28 - 21:04:30
 Pokora
Vixit 2004-10-30 - 16:03:40
 Pokora
Locutus 2004-10-23 - 23:50:48
 Pokora
Kvik 2004-10-24 - 00:01:06
 Pokora
Sanguine 2004-10-23 - 07:46:30
 Pokora
Vixit 2004-10-23 - 13:17:09
 Pokora
Sanguine 2004-10-23 - 15:49:45
 Pokora
Vixit 2004-10-23 - 16:37:54
 Pokora
Sanguine 2004-10-23 - 18:27:23
 Pokora
vortex 2004-10-25 - 02:04:32
 Pokora
RAUBER 2004-10-23 - 13:07:35
 Pokora
Vixit 2004-10-23 - 14:53:41
 Pokora
Marduk666 2004-10-23 - 15:10:20
 Pokora
Vixit 2004-10-23 - 16:48:22
 Pokora
Marduk666 2004-10-23 - 23:49:11
 i hate ...
tarrant 2004-10-25 - 08:25:00
 It is a good day to die. xE|R{Ja}
Venitas 2004-10-25 - 09:10:06
 i hate ...
Vixit 2004-10-25 - 12:35:26
 i hate ...
May 2004-10-25 - 08:59:39
 i hate ...
Vixit 2004-10-25 - 12:35:24
 Pokora
RAUBER 2004-10-23 - 20:13:17
 Pokora
Vixit 2004-10-24 - 06:00:30
 Pokora
RAUBER 2004-10-24 - 07:14:21
 Pokora
Vixit 2004-10-24 - 17:35:52
 Pokora
RAUBER 2004-10-24 - 20:59:20
 Pokora
Vixit 2004-10-25 - 00:26:34
 Pokora
RAUBER 2004-10-25 - 02:08:43
 Pokora
Piotr Wdówka 2004-10-23 - 13:48:21
 Pokora
pomarancza 2004-10-23 - 15:13:37
 Pokora
Marduk666 2004-10-23 - 16:02:44
 Pokora
Marduk666 2004-10-23 - 16:02:51
 Pokora
Marduk666 2004-10-23 - 14:15:18
 Pokora
Piotr Wdówka 2004-10-23 - 14:19:36
 Pokora
Marduk666 2004-10-23 - 14:29:09
 Pokora
Marcin93 2004-10-27 - 00:14:55
 Pokora
RAUBER 2004-10-27 - 01:37:28
 Pokora
Marcin93 2004-10-27 - 01:55:47
 Pokora
Marduk666 2004-10-23 - 10:37:25
 Pokora
Vixit 2004-10-23 - 13:29:26
 Pokora
Marduk666 2004-10-23 - 14:09:44
 Pokora
Vixit 2004-10-23 - 16:56:23
 Pokora
toolka 2004-10-23 - 11:56:38
 Pokora
Vixit 2004-10-23 - 14:00:27
 Pokora
Marduk666 2004-10-23 - 14:22:35
 Pokora
Vixit 2004-10-23 - 14:44:16
 Pokora
Marduk666 2004-10-23 - 15:06:03
 Pokora
Vixit 2004-10-23 - 16:51:49
 Pokora
Marduk666 2004-10-23 - 23:53:43
 Pokora
Myszołów 2004-10-23 - 13:47:29
 Pokora
toolka 2004-10-23 - 16:20:15
 Pokora
Myszołów 2004-10-23 - 16:29:11
 Pokora
Katera 2004-11-07 - 19:05:54
 Pokora
satserduszko 2004-11-07 - 21:58:09
 Pokora
Katera 2004-11-08 - 09:33:28
 Pokora
satserduszko 2004-11-08 - 22:49:39
 Pokora
Katera 2004-11-08 - 22:56:36
 Pokora
Vixit 2004-11-09 - 14:38:29
 Pokora
Katera 2004-11-10 - 10:11:53
 Pokora
Vixit 2004-11-10 - 15:53:03
 Pokora
Katera 2004-11-14 - 13:39:38
 Pokora
Vixit 2004-11-14 - 15:56:40
 Pokora
Katera 2004-11-14 - 22:56:41
 Pokora
Vixit 2004-11-15 - 00:30:20
 Pokora
Katera 2004-11-15 - 21:39:39
 Pokora
Kryspian 2004-11-15 - 21:55:50
 Pokora
Vixit 2004-11-16 - 03:39:04
 Pokora
Katera 2004-11-16 - 12:43:37
 Pokora
Vixit 2004-11-18 - 13:19:02
 Pokora
Katera 2004-11-20 - 23:21:32
 Pokora
Vixit 2004-11-21 - 02:41:51
 Pokora
Katera 2004-11-21 - 12:32:57
 Pokora
d_ash. 2004-11-08 - 17:57:27
 Pokora
Vixit 2004-11-12 - 02:25:37
 Pokora
Kaczor 2004-11-09 - 10:46:11
 Pokora
Vixit 2004-11-09 - 14:43:10
 Pokora
Kaczor 2004-11-17 - 10:32:23
 Pokora
satserduszko 2004-11-15 - 16:45:18
 Pokora - post scriptum
Katera 2004-11-15 - 22:32:10
Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek
 AutorTemat wątku:
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
02:22:16

Pokora
Ciekawi mnie sposób w jaki satanista pojmuje pokorę. Definicja słownikowa mówi o pokorze jako o uświadomieniu sobie własnej małości, niższości; brak buntu wobec przeciwności; uniżoność, potulność, uległość. Czy to właściwa droga? Czy przyjmowanie czegoś bez sprzeciwu pomaga w dogłębnym uświadomieniu sobie złożoności danego zjawiska? A może pokora to coś innego? Może oznacza rozpoznanie i akceptację własnych ułomności i ograniczeń, na równi z akceptacją podobnych cech u innych? Czy tak rozumiana pokora nie oznacza swoistej otwartości na nowe punkty widzenia, nowe doświadczenia i doznania? Może pokora jest wyrazem realizmu w pojmowaniu siebie i "słuszną dumą" bez przesady w jakimkolwiek kierunku?

Stawiam więc pytanie: pokora - to sojusznik, czy przeszkoda na drodze poznania i zrozumienia siebie, otoczenia, zjawisk?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2004-10-23
23:23:22

Pokora
> Ciekawi mnie sposób w jaki satanista pojmuje pokorę. Definicja słownikowa  
> mówi o pokorze jako o uświadomieniu sobie własnej małości, niższości;

nie.

> brak  
> buntu wobec przeciwności;

zdecydowanie nie.

> uniżoność, potulność, uległość.

nie :)

> Czy to właściwa  
> droga?

co kto lubi.

> Czy przyjmowanie czegoś bez sprzeciwu pomaga w dogłębnym  
> uświadomieniu sobie złożoności danego zjawiska?

przyjmowanie czegos bez sprzeciwu nie oznacza pokory w podanym wyzej sensie.

> A może pokora to coś  
> innego? Może oznacza rozpoznanie i akceptację własnych ułomności i  
> ograniczeń, na równi z akceptacją podobnych cech u innych?

to juz bardziej - rozpoznanie wlasnych slabosci to podstawa, ale ze slabosciami sie walczy, nie akceptuje.

> Czy tak  
> rozumiana pokora nie oznacza swoistej otwartości na nowe punkty widzenia,  
> nowe doświadczenia i doznania? Może pokora jest wyrazem realizmu w  
> pojmowaniu siebie i "słuszną dumą" bez przesady w jakimkolwiek kierunku?

zloty srodek? owszem, to moja ulubiona definicja. nie unizonosc i nie falszywa duma.

> Stawiam więc pytanie: pokora - to sojusznik, czy przeszkoda na drodze  
> poznania i zrozumienia siebie, otoczenia, zjawisk?

wedlug ktorej definicji? pierwszej: nie. drugiej: tak :)

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-24
05:54:00

Pokora
> > Czy przyjmowanie czegoś bez sprzeciwu pomaga w dogłębnym  
> > uświadomieniu sobie złożoności danego zjawiska?
>  
> przyjmowanie czegos bez sprzeciwu nie oznacza pokory w podanym wyzej  
> sensie.

Mimo wszystko istnieje w tym wyraźna zależność.
  
> > A może pokora to coś  
> > innego? Może oznacza rozpoznanie i akceptację własnych ułomności i  
> > ograniczeń, na równi z akceptacją podobnych cech u innych?
>  
> to juz bardziej - rozpoznanie wlasnych slabosci to podstawa, ale ze  
> slabosciami sie walczy, nie akceptuje.

Chodzi o ograniczenia, nie o słabości. Takie których nie da się przezwyciężyć.

> > Czy tak  
> > rozumiana pokora nie oznacza swoistej otwartości na nowe punkty  
> widzenia,  
> > nowe doświadczenia i doznania? Może pokora jest wyrazem realizmu w  
> > pojmowaniu siebie i "słuszną dumą" bez przesady w jakimkolwiek  
> kierunku?
>  
> zloty srodek? owszem, to moja ulubiona definicja. nie unizonosc i nie  
> falszywa duma.

A więc jednak :)

> > Stawiam więc pytanie: pokora - to sojusznik, czy przeszkoda na drodze  
> > poznania i zrozumienia siebie, otoczenia, zjawisk?
>  
> wedlug ktorej definicji? pierwszej: nie. drugiej: tak :)

Tak - sojusznik, jak mniemam? :)

Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2004-10-27
22:04:48

Pokora
> > > Czy przyjmowanie czegoś bez sprzeciwu pomaga w dogłębnym  
> > > uświadomieniu sobie złożoności danego zjawiska?
> >  
> > przyjmowanie czegos bez sprzeciwu nie oznacza pokory w podanym wyzej  
> > sensie.
>  
> Mimo wszystko istnieje w tym wyraźna zależność.

w pierwszym cytowanym zdaniu? niech bedzie, sprzeciwu nie zglaszam. co niczego nie zmienia, nie?

> > to juz bardziej - rozpoznanie wlasnych slabosci to podstawa, ale ze  
> > slabosciami sie walczy, nie akceptuje.
>  
> Chodzi o ograniczenia, nie o słabości. Takie których nie da się  
> przezwyciężyć.

no to gdzie tu pokora? u mnie jest obojetnosc - jesli czegos nie moge zmienic, to jest to posiadanie do niej jakiegokolwiek stosunku mija sie z sensem. obojetnosc, nie pokora.

> > zloty srodek? owszem, to moja ulubiona definicja. nie unizonosc i nie  
> > falszywa duma.
>  
> A więc jednak :)

a wiec jednak co? troche sie wylaczylem z dyskusji :)

> > > Stawiam więc pytanie: pokora - to sojusznik, czy przeszkoda na  
> > > drodze poznania i zrozumienia siebie, otoczenia, zjawisk?
> >  
> > wedlug ktorej definicji? pierwszej: nie. drugiej: tak :)
>  
> Tak - sojusznik, jak mniemam? :)

tak, oczywiscie. zbytnia pokora oraz zbytnia duma (w sensie: pycha) przeszkadzaja w dostrzezeniu tego, co czeka na dostrzezenie.

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-28
00:52:17

Pokora
> > > > Czy przyjmowanie czegoś bez sprzeciwu pomaga w dogłębnym  
> > > > uświadomieniu sobie złożoności danego zjawiska?
> > >  
> > > przyjmowanie czegos bez sprzeciwu nie oznacza pokory w podanym  
> > > wyzej  
> > > sensie.
> >  
> > Mimo wszystko istnieje w tym wyraźna zależność.
>  
> w pierwszym cytowanym zdaniu? niech bedzie, sprzeciwu nie zglaszam. co  
> niczego nie zmienia, nie?

Nie zmienia. :)

> > > to juz bardziej - rozpoznanie wlasnych slabosci to podstawa, ale  
> > > ze  
> > > slabosciami sie walczy, nie akceptuje.
> >  
> > Chodzi o ograniczenia, nie o słabości. Takie których nie da się  
> > przezwyciężyć.
>  
> no to gdzie tu pokora? u mnie jest obojetnosc - jesli czegos nie moge  
> zmienic, to jest to posiadanie do niej jakiegokolwiek stosunku mija sie z  
> sensem. obojetnosc, nie pokora.

Obojętność by miała miejsce w sprawach, które Cię nie dotyczą.

> > > zloty srodek? owszem, to moja ulubiona definicja. nie unizonosc  
> > > i nie  
> > > falszywa duma.
> >  
> > A więc jednak :)
>  
> a wiec jednak co? troche sie wylaczylem z dyskusji :)

Można mówić o satanistycznej pokorze. Już traciłem nadzieję.

> > > > Stawiam więc pytanie: pokora - to sojusznik, czy przeszkoda  
> > > > na  
> > > > drodze poznania i zrozumienia siebie, otoczenia, zjawisk?
> > >  
> > > wedlug ktorej definicji? pierwszej: nie. drugiej: tak :)
> >  
> > Tak - sojusznik, jak mniemam? :)
>  
> tak, oczywiscie. zbytnia pokora oraz zbytnia duma (w sensie: pycha)  
> przeszkadzaja w dostrzezeniu tego, co czeka na dostrzezenie.

Takiego wniosku pożądałem. :)

Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2004-10-28
21:04:30

Pokora
> > no to gdzie tu pokora? u mnie jest obojetnosc - jesli czegos nie moge  
> > zmienic, to jest to posiadanie do niej jakiegokolwiek stosunku mija  
> sie z  
> > sensem. obojetnosc, nie pokora.
>  
> Obojętność by miała miejsce w sprawach, które Cię nie dotyczą.

dlaczego wykluczasz ja ze spraw, ktore mnie dotycza?

> > a wiec jednak co? troche sie wylaczylem z dyskusji :)
>  
> Można mówić o satanistycznej pokorze. Już traciłem nadzieję.

niom... problem w tym ze to slowo uzywane jest glownie w znaczeniu negatywnym - jako podleglosc, unizonosc itd. dlatego wiekszosc tutaj zdecydowanie sie pokory wypiera :) ja pokore rozumiem tak, jak napisalem, wiec...

> > tak, oczywiscie. zbytnia pokora oraz zbytnia duma (w sensie: pycha)  
> > przeszkadzaja w dostrzezeniu tego, co czeka na dostrzezenie.
>  
> Takiego wniosku pożądałem. :)

a prosze bardzo.

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-30
16:03:40

Pokora
> > > no to gdzie tu pokora? u mnie jest obojetnosc - jesli czegos nie  
> > > moge  
> > > zmienic, to jest to posiadanie do niej jakiegokolwiek stosunku  
> > > mija sie z sensem. obojetnosc, nie pokora.
> >  
> > Obojętność by miała miejsce w sprawach, które Cię nie dotyczą.
>
> dlaczego wykluczasz ja ze spraw, ktore mnie dotycza?

Bo siłą rzeczy musisz się do nich odnieść.  
  
> > > a wiec jednak co? troche sie wylaczylem z dyskusji :)
> >  
> > Można mówić o satanistycznej pokorze. Już traciłem nadzieję.
>  
> niom... problem w tym ze to slowo uzywane jest glownie w znaczeniu  
> negatywnym - jako podleglosc, unizonosc itd. dlatego wiekszosc tutaj  
> zdecydowanie sie pokory wypiera :) ja pokore rozumiem tak, jak napisalem,  
> wiec...

Moim zdaniem znaczenie pokory jest dużo szersze i nie można jej przekreślać na podstawie negatywnych skojarzeń.

Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Locutus
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
23:50:48

Pokora
> nie.

Tak.
  
> zdecydowanie nie.

Zdecydowanie tak.

> nie :)

Tak :-]

> [...]

Za słownikiem języka polskiego PWN:

POKORA - stan psychiczny polegający na odczuwaniu własnej małości, niższości; uniżona postawa wobec kogoś, czegoś; brak buntu wobec przeciwności; potulność, uległość, uniżoność

http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=45859

]:->

Pzdr.
LOKI
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kvik
( Lord of Mraukness )

zdjecie

Wysłano:
2004-10-24
00:01:06

Pokora
/ciach/

i czemu to mialo sluzyc, ja sie pytam?

K.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
07:46:30

Pokora


> własnych ułomności i  
> ograniczeń


co to znaczy? 0_0
nie spotkałam się dotąd z takim określeniem,czy ktoś mi je może streścić?

oczywiście,że jest sojusznikiem
pozorna pokora
udawany spokój
chęć pracy nad sobą

a pod skórą,pod maską robimy swoje

<demoniczny śmieszek>
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
13:17:09

Pokora
> > własnych ułomności i  
> > ograniczeń
>  
> co to znaczy? 0_0
> nie spotkałam się dotąd z takim określeniem,czy ktoś mi je może  
> streścić?

Nie masz żadnych cech, które Ciebie ograniczają? Żadnych hamulców, które by Ci przeszkadzały w spojrzeniu na coś z innej strony?  

> oczywiście,że jest sojusznikiem
> pozorna pokora
> udawany spokój
> chęć pracy nad sobą
>  
> a pod skórą,pod maską robimy swoje
>  
> <demoniczny śmieszek>

Czyli fałszywa skromność? :>
W jaki sposób rozwijasz siebie?

Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
15:49:45

Pokora

> Nie masz żadnych cech, które Ciebie ograniczają? Żadnych hamulców, które  
> by Ci przeszkadzały w spojrzeniu na coś z innej strony?  

mam...
mam tylko 167 cm wzrostu i o podanie ręczników z górnej półki muszę prosić Dynosa :-/



> Czyli fałszywa skromność? :>

nie,raczej :
> > pozorna pokora
> > udawany spokój
  
> > a pod skórą,pod maską robimy swoje


> W jaki sposób rozwijasz siebie?

pożeram książki
bawię się ludźmi
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
16:37:54

Pokora
> > Nie masz żadnych cech, które Ciebie ograniczają? Żadnych hamulców,  
> które  
> > by Ci przeszkadzały w spojrzeniu na coś z innej strony?  
>  
> mam...
> mam tylko 167 cm wzrostu i o podanie ręczników z górnej półki muszę prosić  
> Dynosa :-/
  
No widzisz, to przejaw pokory względem wyższości Dynosa. :)  
  
> > Czyli fałszywa skromność? :>
>  
> nie,raczej :
> > > pozorna pokora
> > > udawany spokój
>  
> > > a pod skórą,pod maską robimy swoje

Zamykanie drogi nowym ideom, inspiracji do nowych działań?
  
> > W jaki sposób rozwijasz siebie?
>  
> pożeram książki

Pokora dla książek.  

> bawię się ludźmi

A to już duma :)

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Sanguine
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
18:27:23

Pokora
  
> No widzisz, to przejaw pokory względem wyższości Dynosa. :)  


Nu nu,pokorę wobec Niego przejawiam zgoła inaczej


> Zamykanie drogi nowym ideom, inspiracji do nowych działań?

Nie wiem,z czego to wnioskujesz
z noszenia maski?


> > pożeram książki
>  
> Pokora dla książek.  


zero pokory
bluźnię do książek,drę je,pożeram,czytam kilka razy,wchłaniam je

> A to już duma :)

raczej przewrotność

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
vortex
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-25
02:04:32

Pokora
nie jestem satanistą ale i tak odpowiem :P

> Ciekawi mnie sposób w jaki satanista pojmuje pokorę. Definicja słownikowa  
> mówi o pokorze jako o uświadomieniu sobie własnej małości, niższości; brak  
> buntu wobec przeciwności; uniżoność, potulność, uległość. Czy to właściwa  
> droga?  

to nie jest pokora tylko brak szacunku dla samego siebie :P

> Czy przyjmowanie czegoś bez sprzeciwu pomaga w dogłębnym  
> uświadomieniu sobie złożoności danego zjawiska?  

sprzeciw nie zależy od pokory, jeśli coś Ci sie nie podoba powinieneś z tym walczyć, jeśli to coś jest silniejsze od Ciebie to zachowanie umiaru nie jest pokorą lecz rozsądkiem

> A może pokora to coś  
> innego? Może oznacza rozpoznanie i akceptację własnych ułomności i  
> ograniczeń, na równi z akceptacją podobnych cech u innych? Czy tak  
> rozumiana pokora nie oznacza swoistej otwartości na nowe punkty widzenia,  
> nowe doświadczenia i doznania? Może pokora jest wyrazem realizmu w  
> pojmowaniu siebie i "słuszną dumą" bez przesady w jakimkolwiek kierunku?

w sumie z grubsza tak to pojmuje, pokora według mnie to uświadomienie sobie swoich ograniczeń, jednakże nie bezkrytyczne, jeśli jakieś ograniczenie Ci przeszkadza postaraj sie to zmienić. Patrz na takiego naukowca, cały czas szuka narzędzi do modyfikowania świata, nie przyjmuje ograniczeń z pokorą, jednak jednocześnie nie jest to gwałtowny bunt.  

Teraz zacząłem sie zastanawiać czy dobrze rozumiem to słowo, pokora zawsze mi sie dobrze kojarzyła , było to jak ugięcie karku przed czymś z czym nie masz zamiaru walczyć, zaakceptowanie jakiegoś ograniczenia, zgodzenie sie z jakąś zasadą. Natomiast pokora wobec czegoś czego sie nienawidzi jest już dla mnie głupotą.

>  
> Stawiam więc pytanie: pokora - to sojusznik, czy przeszkoda na drodze  
> poznania i zrozumienia siebie, otoczenia, zjawisk?

według mnie to sojusznik ale ja chyba myśle o rozsądku a nie pokorze, musisz zaakceptować żę Twoja głowa jest słabsza od ściany, inaczej gorzko tego pożałujesz. Jednakże należy pamietaż że można wziąść ciężki młot i zrobić to w inny sposób. Gdzieś w tym stwierdzeniu kryje sie pokora trzeba ją tylko znaleźć :P

pozdrawiam
vortex
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-10-23
13:07:35

Pokora
Najbardziej na świecie nienawidzę słowa pokora, przegrana, poddanie, uległość itd.  

Kiedy wiesz że w którymś momencie jesteś słabszy, to robisz wszystko żeby to zmienić. Unizoność? Potulność? Nigdy. Mogę co najwyżej okazać szacunek komuś lepszemu, ale to w sytuacji gdy go naprawdę szanuję. Słowo pokora jest szkodliwa, zatrzymuje rozwój, nie pozwala na poczucie dumy. Nie daje się cieszyć osiągnięciami w początkowych etapach i życiem wogóle, to słowo jest tak samo durne jak stwierdzenie memento mori.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
14:53:41

Pokora
> Najbardziej na świecie nienawidzę słowa pokora, przegrana, poddanie,  
> uległość itd.  

A nienawiść to dobre słowo? :>

> Kiedy wiesz że w którymś momencie jesteś słabszy, to robisz wszystko żeby  
> to zmienić. Unizoność? Potulność? Nigdy. Mogę co najwyżej okazać szacunek  
> komuś lepszemu, ale to w sytuacji gdy go naprawdę szanuję. Słowo pokora  
> jest szkodliwa, zatrzymuje rozwój, nie pozwala na poczucie dumy. Nie daje  
> się cieszyć osiągnięciami w początkowych etapach i życiem wogóle, to słowo  
> jest tak samo durne jak stwierdzenie memento mori.

Czy nie jest przypadkiem na odwrót? Bo gdy ktoś Ci przekazuje wiedzę, to w wyniku zaślepienia przez własną dumę umniejszasz czyjeś znaczenie i przekaz do Ciebie nie trafia. Zresztą pokora nie wyklucza dumy, tej właściwej, "słusznej dumy" ("Etyka Nikomachejska"). Czy pokorne przyjęcie pewnych rzeczy nie powoduje czasem inspiracji?

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marduk666
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
15:10:20

Pokora
> A nienawiść to dobre słowo? :>

Tak, nienawiść jest dobra.
  
> Czy nie jest przypadkiem na odwrót? Bo gdy ktoś Ci przekazuje wiedzę, to w  
> wyniku zaślepienia przez własną dumę umniejszasz czyjeś znaczenie i  
> przekaz do Ciebie nie trafia. Zresztą pokora nie wyklucza dumy, tej  
> właściwej, "słusznej dumy" ("Etyka Nikomachejska").  

Od kiedy to duma dzieli się na "jedyą słuszną dumę" i "tą drugą" ?

> Czy pokorne przyjęcie pewnych rzeczy nie powoduje czasem inspiracji?

Na przykład czego?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
16:48:22

Pokora
> > A nienawiść to dobre słowo? :>
>  
> Tak, nienawiść jest dobra.

Więc działając w imię tego dobra zabiję Cię, wypatroszę, wnętrzności rozsmaruję na chodniku, a potem powtórzę to z Twoją rodziną urozmaicając im czas oczekiwania na śmierć torturami. Dobrze?
  
> > Czy nie jest przypadkiem na odwrót? Bo gdy ktoś Ci przekazuje wiedzę,  
> to w  
> > wyniku zaślepienia przez własną dumę umniejszasz czyjeś znaczenie i  
> > przekaz do Ciebie nie trafia. Zresztą pokora nie wyklucza dumy, tej  
> > właściwej, "słusznej dumy" ("Etyka Nikomachejska").  
>  
> Od kiedy to duma dzieli się na "jedyą słuszną dumę" i "tą drugą" ?

"Słuszna duma" to po prostu poczucie własnej wartości, jej zaprzeczeniem są zarozumiałość i przesadna skromność.

> > Czy pokorne przyjęcie pewnych rzeczy nie powoduje czasem  
> inspiracji?
>  
> Na przykład czego?

Nowej idei. Uczucia. Różnie.

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marduk666
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
23:49:11

Pokora
> Więc działając w imię tego dobra zabiję Cię, wypatroszę, wnętrzności  
> rozsmaruję na chodniku, a potem powtórzę to z Twoją rodziną urozmaicając  
> im czas oczekiwania na śmierć torturami. Dobrze?

Tak, możesz spróbować.  
Przegrasz, ale możesz spróbować.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
tarrant
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-25
08:25:00

i hate ...

> Więc działając w imię tego dobra zabiję Cię, wypatroszę, wnętrzności  
> rozsmaruję na chodniku, a potem powtórzę to z Twoją rodziną urozmaicając  
> im czas oczekiwania na śmierć torturami. Dobrze?

a mnie się wydawało, że nienawiść w ujęciu satanizmu należy się wrogom i stanowi imo zwykły mechanizm obronny.

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Venitas
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-25
09:10:06

It is a good day to die. xE|R{Ja}
> a mnie się wydawało, że nienawiść w ujęciu satanizmu należy się wrogom i  
> stanowi imo zwykły mechanizm obronny.

To dobrze Ci się wydawało. Każdy mechanizm obronny jest dobry jeśki umiesz go stosować. Kim był by człowiek bez mechanizmu obronnego? Hmmm . Takie rakiety ziemia-powietrze w wydaniu satanisty pokmagają w unikaniu nalotów dogmatycznych. Pokora jako udawanie. Pokora do czasu. Czasem lepiej się np. przygotować do zemsty i udawać skruszonego a późnmiej wbić dobrze naostrzony sztylet w plecy. Potem można dumnie spojrzeć na swoje dzieło i iść opić to z kolegami w jakimś pubie:)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-25
12:35:26

i hate ...
> > Więc działając w imię tego dobra zabiję Cię, wypatroszę, wnętrzności  
> > rozsmaruję na chodniku, a potem powtórzę to z Twoją rodziną  
> > urozmaicając  
> > im czas oczekiwania na śmierć torturami. Dobrze?
>  
> a mnie się wydawało, że nienawiść w ujęciu satanizmu należy się wrogom i  
> stanowi imo zwykły mechanizm obronny.
>  

Po pierwsze: nie jestem satanistą. :D
Po drugie: działanie pod wpływem emocji (np. nienawiści) do niczego sensownego nie prowadzi. Jeżeli robisz coś w afekcie to przegrałeś.
Po trzecie: źle Ci się wydawało. :D

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
May
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-25
08:59:39

i hate ...
>  
> > Więc działając w imię tego dobra zabiję Cię, wypatroszę, wnętrzności  
>  
> > rozsmaruję na chodniku, a potem powtórzę to z Twoją rodziną  
> urozmaicając  
> > im czas oczekiwania na śmierć torturami. Dobrze?
>  
> a mnie się wydawało, że nienawiść w ujęciu satanizmu należy się wrogom i  
> stanowi imo zwykły mechanizm obronny.

Nienawiść to jedna z roślin którą pielęgnować zawsze się powinno
i o której istnieniu zapomnieć nie można.  
Bez niej ani własne zdanie  
ani nawet miłości ni ma,
zostaje i tak jakieś kłamstwo....i tak bo w coś popaść trzeba.
Sterotypowi jest niewygodna pojmuje ją faszystowsko gdyż nie na ręke mu nie dogadanie czy coś przeciwnego - zdaniem (wróg)
Obronne mechanizmy początki mają w strachu co wcale nie oddaje im nienawiści na własność. Ona jest prostą emocją.    
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-25
12:35:24

i hate ...
> > Więc działając w imię tego dobra zabiję Cię, wypatroszę, wnętrzności  
> > rozsmaruję na chodniku, a potem powtórzę to z Twoją rodziną  
> > urozmaicając  
> > im czas oczekiwania na śmierć torturami. Dobrze?
>  
> a mnie się wydawało, że nienawiść w ujęciu satanizmu należy się wrogom i  
> stanowi imo zwykły mechanizm obronny.
>  

Po pierwsze: nie jestem satanistą. :D
Po drugie: działanie pod wpływem emocji (np. nienawiści) do niczego sensownego nie prowadzi. Jeżeli robisz coś w afekcie to przegrałeś.
Po trzecie: źle Ci się wydawało. :D

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-10-23
20:13:17

Pokora
> > Najbardziej na świecie nienawidzę słowa pokora, przegrana, poddanie,  
>  
> > uległość itd.  
>  
> A nienawiść to dobre słowo? :>

nie mam względem niego specjalnych odczuć ;)

  

> Czy nie jest przypadkiem na odwrót? Bo gdy ktoś Ci przekazuje wiedzę, to w  
> wyniku zaślepienia przez własną dumę umniejszasz czyjeś znaczenie i  
> przekaz do Ciebie nie trafia. Zresztą pokora nie wyklucza dumy, tej  
> właściwej, "słusznej dumy" ("Etyka Nikomachejska"). Czy pokorne przyjęcie  
> pewnych rzeczy nie powoduje czasem inspiracji?

Jeśli jest się człowiekiem rozumnym i widzi się sens, cel itd. to przekaz trafi. Przyznaję że nie znam etyki Nikomachejskiej.  
A co do przyjęcia pewnych rzeczy, można je przyjmować niepokornie ;), ze złością że ktoś był trochę szybszy i że trzeba go wyprzedzić :]]

pzdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-24
06:00:30

Pokora
> > > Najbardziej na świecie nienawidzę słowa pokora, przegrana,  
> > > poddanie, uległość itd.  
> >  
> > A nienawiść to dobre słowo? :>
>  
> nie mam względem niego specjalnych odczuć ;)

A powinieneś mieć. :]
  
> > Czy nie jest przypadkiem na odwrót? Bo gdy ktoś Ci przekazuje wiedzę,  
> to w  
> > wyniku zaślepienia przez własną dumę umniejszasz czyjeś znaczenie i  
> > przekaz do Ciebie nie trafia. Zresztą pokora nie wyklucza dumy, tej  
> > właściwej, "słusznej dumy" ("Etyka Nikomachejska"). Czy pokorne  
> przyjęcie  
> > pewnych rzeczy nie powoduje czasem inspiracji?
>  
> Jeśli jest się człowiekiem rozumnym i widzi się sens, cel itd. to przekaz  
> trafi. Przyznaję że nie znam etyki Nikomachejskiej.  
> A co do przyjęcia pewnych rzeczy, można je przyjmować niepokornie ;), ze  
> złością że ktoś był trochę szybszy i że trzeba go wyprzedzić :]]

Nawet człowiek rozumny nie zawsze widzi sens i cel na początku. W takim przypadku duma przeszkadza, pokora pomaga.  
Co można przyjąć niepokornie? :>

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-10-24
07:14:21

Pokora
chuba wszystko mozna przyjąć niepokornie, przyjmując np. wiedzę siedzisz cicho i spokojnie, co wcale nie oznacza że jesteś pokokorny wobec tego kto ją głosi, szanujesz, możesz nie chcieć urazić, ale żeby zaraz czuć pokorę?
pzdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-24
17:35:52

Pokora
> chuba wszystko mozna przyjąć niepokornie, przyjmując np. wiedzę siedzisz  
> cicho i spokojnie, co wcale nie oznacza że jesteś pokokorny wobec tego kto  
> ją głosi, szanujesz, możesz nie chcieć urazić, ale żeby zaraz czuć  
> pokorę?
> pzdr

Wyjaśnij mi jedno: w jaki sposób można przyjąć wiedzę od kogoś nie uznając jego wyższości w danej dziedzinie?
Jeżeli uważasz, że coś nie przedstawia większej wartości niż to co Ty masz, nie pożądasz tego. To Cię nie inspiruje, nie znajdujesz w tym nic co by miało wagę.
Chłonąc przekaz przyznajesz, że to ktoś miał rację, nie Ty.

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-10-24
20:59:20

Pokora
> Wyjaśnij mi jedno: w jaki sposób można przyjąć wiedzę od kogoś nie uznając  
> jego wyższości w danej dziedzinie?

uznać to można, ale nie musisz tego pokazywać :]]


> Jeżeli uważasz, że coś nie przedstawia większej wartości niż to co Ty  
> masz, nie pożądasz tego. To Cię nie inspiruje, nie znajdujesz w tym nic co  
> by miało wagę.
> Chłonąc przekaz przyznajesz, że to ktoś miał rację, nie Ty.

przyznam ale nikogo nie będę uświadamiał że ja tej racji nie miałem, nie muszę się rzucać i pokazywac niewiedzę, lepiej jest słuchać i obserwować :]]

pzdr
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-25
00:26:34

Pokora
Już wszystko rozumiem :) Pokora ukryta za maską fałszywej (bo bezpodstawnej) dumy :D

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-10-25
02:08:43

Pokora
> Już wszystko rozumiem :) Pokora ukryta za maską fałszywej (bo  
> bezpodstawnej) dumy :D

wrrrr zaraz Cię uduszę, żadnej pokory ;)
niedawno czytałem że to pokora taktyczna, ale samo słowo tak mnie wkurwia że dostaję gorączki jak je słyszę :]]
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Piotr Wdówka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
13:48:21

Pokora

> Kiedy wiesz że w którymś momencie jesteś słabszy, to robisz wszystko żeby  
> to zmienić. Unizoność? Potulność? Nigdy. Mogę co najwyżej okazać szacunek  
> komuś lepszemu, ale to w sytuacji gdy go naprawdę szanuję. Słowo pokora  
> jest szkodliwa, zatrzymuje rozwój, nie pozwala na poczucie dumy. Nie daje  
> się cieszyć osiągnięciami w początkowych etapach i życiem wogóle, to słowo  
> jest tak samo durne jak stwierdzenie memento mori.

hehe tak wole raczej carpe diem:D  
pokora ? to dobre dla niewolnikow i think:> a szacunek Raubi to nie tylko lepszemu bo i obyczaje nakazuja starszemu tez:D niah niah  
wiec od dzis bede do was wszystkich z szacunkiem:D
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
pomarancza
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
15:13:37

Pokora
>  
> > Kiedy wiesz że w którymś momencie jesteś słabszy, to robisz wszystko  
> żeby  
> > to zmienić. Unizoność? Potulność? Nigdy. Mogę co najwyżej okazać  
> szacunek  
> > komuś lepszemu, ale to w sytuacji gdy go naprawdę szanuję. Słowo  
> pokora  
> > jest szkodliwa, zatrzymuje rozwój, nie pozwala na poczucie dumy. Nie  
> daje  
> > się cieszyć osiągnięciami w początkowych etapach i życiem wogóle, to  
> słowo  
> > jest tak samo durne jak stwierdzenie memento mori.
>  
> hehe tak wole raczej carpe diem:D  

zdecydowanie.  

> pokora ? to dobre dla niewolnikow i think:> a szacunek Raubi to nie  
> tylko lepszemu bo i obyczaje nakazuja starszemu tez:D niah niah  
> wiec od dzis bede do was wszystkich z szacunkiem:D

heh. to ja bym musiała nie dość że do niech to jeszcze do Ciebie nawet. Respekt mój panie, wzorcu moj jedyny i autorytecie. niah niah niah
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marduk666
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
16:02:44

Pokora
> >a szacunek Raubi to nie  
> > tylko lepszemu bo i obyczaje nakazuja starszemu tez:D niah niah  
> > wiec od dzis bede do was wszystkich z szacunkiem:D
>  
> heh. to ja bym musiała nie dość że do niech to jeszcze do Ciebie nawet.  
> Respekt mój panie, wzorcu moj jedyny i autorytecie. niah niah niah

Nareszcie zaczynasz pisać rozsądne rzeczy. Progres.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marduk666
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
16:02:51

Pokora
> >a szacunek Raubi to nie  
> > tylko lepszemu bo i obyczaje nakazuja starszemu tez:D niah niah  
> > wiec od dzis bede do was wszystkich z szacunkiem:D
>  
> heh. to ja bym musiała nie dość że do niech to jeszcze do Ciebie nawet.  
> Respekt mój panie, wzorcu moj jedyny i autorytecie. niah niah niah

Nareszcie zaczynasz pisać rozsądne rzeczy. Progres.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marduk666
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
14:15:18

Pokora
> pokora ? to dobre dla niewolnikow  

i chrześcijan. W sumie na jedno wychodzi.

> a szacunek Raubi to nie tylko lepszemu bo i obyczaje nakazuja starszemu tez:D  

A wy chamy śmiecie nabijać się z Papcia Wojtyły. Nie wstyd wam ?

>niah niah wiec od dzis bede do was wszystkich z szacunkiem:D

Obiecanki, cacanki.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Piotr Wdówka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
14:19:36

Pokora

> i chrześcijan. W sumie na jedno wychodzi.

:)

> A wy chamy śmiecie nabijać się z Papcia Wojtyły. Nie wstyd wam ?

totez ja sie z niego nie nabijam od poprostu nie lubie patrzec na starych ludzi - razi to moje poczucie piekna i juz a ze on sobie gdzie stam zyje czy pol-zyje to mnie to ...:D

> Obiecanki, cacanki.
Ty zdaje sie w moim wieku jestes wiec nie licz na nic:)
pozdro 600
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marduk666
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
14:29:09

Pokora
> :)

Bardzo lakoniczna wypowiedź.

> totez ja sie z niego nie nabijam od poprostu nie lubie patrzec na starych  
> ludzi - razi to moje poczucie piekna i juz a ze on sobie gdzie stam zyje  
> czy pol-zyje to mnie to ...:D

Racja, zombie też człowiek.

> Ty zdaje sie w moim wieku jestes wiec nie licz na nic:)

Porzuciłem wszelką nadzieje wchodząc na forum. :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-27
00:14:55

Pokora
> Najbardziej na świecie nienawidzę słowa pokora, przegrana, poddanie,  
> uległość itd.  

Bo Ty jebnięty jesteś...rotfllllllll
  
> Kiedy wiesz że w którymś momencie jesteś słabszy, to robisz wszystko żeby  
> to zmienić. Unizoność? Potulność? Nigdy. Mogę co najwyżej okazać szacunek  
> komuś lepszemu, ale to w sytuacji gdy go naprawdę szanuję. Słowo pokora  
> jest szkodliwa, zatrzymuje rozwój, nie pozwala na poczucie dumy. Nie daje  
> się cieszyć osiągnięciami w początkowych etapach i życiem wogóle, to słowo  
> jest tak samo durne jak stwierdzenie memento mori.

memento mori, bejbe;-)))
Jednak własne słabości rozpoznać jak najbardziej należy chyba, nie?
Choćby po to, żeby je przekuć na zalety...
Nie walczyć z nimi, bo walka czyni je mocniejszymi....

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
RAUBER
( der Kaiser )

Wysłano:
2004-10-27
01:37:28

Pokora
> > Najbardziej na świecie nienawidzę słowa pokora, przegrana, poddanie,  
> > uległość itd.  
>  
> Bo Ty jebnięty jesteś...rotfllllllll

rotfl


> memento mori, bejbe;-)))
> Jednak własne słabości rozpoznać jak najbardziej należy chyba, nie?
> Choćby po to, żeby je przekuć na zalety...
> Nie walczyć z nimi, bo walka czyni je mocniejszymi....

ano, przed zniszczeniem każdy cel sie rozpoznaje :]]
heh słabości w zalety? se ne da, lenistwa na poziomie prezesa klubu leserów nie da się przekuć w zaley ;)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marcin93
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-27
01:55:47

Pokora
> ano, przed zniszczeniem każdy cel sie rozpoznaje :]]

dokładnie tak

> heh słabości w zalety? se ne da, lenistwa na poziomie prezesa klubu  
> leserów nie da się przekuć w zalety ;)

da się, pamiętaj, że walcząc otwarcie z własnymi wadami czynisz
je silniejszymi. Trza podejścia tao;-)))

pozdr
M93
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marduk666
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
10:37:25

Pokora
> Ciekawi mnie sposób w jaki satanista pojmuje pokorę.  

Pokora wyrządza życiu więcej szkody niż największe zbrodnie.
"Czystość" neguje i oczernia życie.

> Definicja słownikowa  
> mówi o pokorze jako o uświadomieniu sobie własnej małości, niższości;  

Nie jestem mały ani niski [Prawie metr osiemdziesiąt :-)], więc nie mam czego sobie uświadamiać.

>brak buntu wobec przeciwności; uniżoność, potulność, uległość.

Jednym słowem buddyzm ( W naszym języku "oczyszczająca" samokastracja.).

> Czy to właściwa droga?

Właściwe jest to co zwiększa poczucie mocy. [May the force be with you. :-)]

> Czy przyjmowanie czegoś bez sprzeciwu pomaga w dogłębnym  
> uświadomieniu sobie złożoności danego zjawiska?  

Ależ szczęściem jest właśnie poczucie, że opór jaki stawia nam świat zostaje przezwyciężony.  

> A może pokora to coś innego?  
> Może oznacza rozpoznanie i akceptację własnych ułomności i  
> ograniczeń, na równi z akceptacją podobnych cech u innych?  

Akceptacje tego co chore.  

> Czy tak  
> rozumiana pokora nie oznacza swoistej otwartości na nowe punkty widzenia,  
> nowe doświadczenia i doznania?  

Nie.

> Może pokora jest wyrazem realizmu w  
> pojmowaniu siebie i "słuszną dumą" bez przesady w jakimkolwiek kierunku?

Każda dumea jest słuszna.

> Stawiam więc pytanie: pokora - to sojusznik, czy przeszkoda na drodze  
> poznania i zrozumienia siebie, otoczenia, zjawisk?'

Pokora jest chorobą ducha. Pochodzi ona ze słabości.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
13:29:26

Pokora
> Pokora wyrządza życiu więcej szkody niż największe zbrodnie.
> "Czystość" neguje i oczernia życie.

"Czystość"?
  
> > Definicja słownikowa  
> > mówi o pokorze jako o uświadomieniu sobie własnej małości, niższości;  
>  
> Nie jestem mały ani niski [Prawie metr osiemdziesiąt :-)], więc nie mam  
> czego sobie uświadamiać.

Jak byś się znalazł w społeczności Masajów byłbyś kurduplem. :>

> >brak buntu wobec przeciwności; uniżoność, potulność, uległość.
>  
> Jednym słowem buddyzm ( W naszym języku "oczyszczająca" samokastracja.).

A może przyjmowanie rzeczy takimi jakimi są?

> > Czy to właściwa droga?
>  
> Właściwe jest to co zwiększa poczucie mocy. [May the force be with you.  
> :-)]

Możesz trochę rozjaśnić tą myśl?

> > Czy przyjmowanie czegoś bez sprzeciwu pomaga w dogłębnym  
> > uświadomieniu sobie złożoności danego zjawiska?  
>  
> Ależ szczęściem jest właśnie poczucie, że opór jaki stawia nam świat  
> zostaje przezwyciężony.  

Nie chodzi tylko o świat. Czy akceptując własne, np. "zwierzęce" cechy nie ujawniasz w stosunku do nich pokory?
  
> > A może pokora to coś innego?  
> > Może oznacza rozpoznanie i akceptację własnych ułomności i  
> > ograniczeń, na równi z akceptacją podobnych cech u innych?  
>  
> Akceptacje tego co chore.  

Albo tego co jest nie do przezwyciężenia, czegoś nieuniknionego. Może to prowadzi do pogodzenia się z sobą i zrozumienia własnej istoty?

> > Czy tak  
> > rozumiana pokora nie oznacza swoistej otwartości na nowe punkty  
> widzenia,  
> > nowe doświadczenia i doznania?  
>  
> Nie.

To świetnie, ale dlaczego?

> > Może pokora jest wyrazem realizmu w  
> > pojmowaniu siebie i "słuszną dumą" bez przesady w jakimkolwiek  
> kierunku?
>  
> Każda dumea jest słuszna.

Czy duma ze swojej inteligencji w przypadku upośledzenia umysłowego jest słuszna?

> > Stawiam więc pytanie: pokora - to sojusznik, czy przeszkoda na drodze  
>  
> > poznania i zrozumienia siebie, otoczenia, zjawisk?'
>  
> Pokora jest chorobą ducha. Pochodzi ona ze słabości.

A może pochodzi właśnie z przekonania o absolutnej sile?

Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marduk666
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
14:09:44

Pokora
> > > Czy tak  
> > > rozumiana pokora nie oznacza swoistej otwartości na nowe punkty  
> > > widzenia,  
> > > nowe doświadczenia i doznania?  
> >  
> > Nie.
>  
> To świetnie, ale dlaczego?

Bo nie.

> Czy duma ze swojej inteligencji w przypadku upośledzenia umysłowego jest  
> słuszna?

Człowiek upośledzony umysłowo nie będzie długo cieszył się swoją "inteligencją".
Dobór nauralny zrobi swoje.
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
16:56:23

Pokora
> > > > Czy tak  
> > > > rozumiana pokora nie oznacza swoistej otwartości na nowe  
> punkty  
> > > > widzenia,  
> > > > nowe doświadczenia i doznania?  
> > >  
> > > Nie.
> >  
> > To świetnie, ale dlaczego?
>  
> Bo nie.

Nie muszisz się wypowiadać jeżeli nie masz argumentów na potwierdzenie swoich słów.
  
> > Czy duma ze swojej inteligencji w przypadku upośledzenia umysłowego  
> jest  
> > słuszna?
>  
> Człowiek upośledzony umysłowo nie będzie długo cieszył się swoją  
> "inteligencją".
> Dobór nauralny zrobi swoje.

Co nie zmienia faktu, że może być ze swojej inteligencji przez cały czas dumny. Czy słusznie?  

V.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
toolka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
11:56:38

Pokora
>brak buntu wobec przeciwności; uniżoność, potulność, uległość. Czy to właściwa  
> droga?  

wg mnie raczej nie- calkowita pokora wobec przeciwnościa losu to zwykla biernosc, ktora w niektorych przypadkach powinna byc zdrowo negowana.

>Może oznacza rozpoznanie i akceptację własnych ułomności i  
> ograniczeń, na równi z akceptacją podobnych cech u innych? Czy tak  
> rozumiana pokora nie oznacza swoistej otwartości na nowe punkty widzenia,  
> nowe doświadczenia i doznania?  
akceptacja ograniczen = otwartosc na nowe doznania? to chyba przeciwieństwo. jesli zgadzasz sie na siebie samego wraz ze swymi wszystkimi wadami itp i nie zmieniasz sie, nie pragniesz jakiejkolwiek metamorfozy to wlasnie chyba zamykasz sie na nowe doswiadczenia itp. nie rozszerzasz horyzontow wlasnej osoby, bo teraźniejsze Tobie odpowiadaja.  

> Stawiam więc pytanie: pokora - to sojusznik, czy przeszkoda na drodze  
> poznania i zrozumienia siebie, otoczenia, zjawisk?
to wlasnie zalezy jak kto przyjmuje wlasna pokore. czasami jest to niestety dla niektorych przeszkoda stojąca na drodze erudycji...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
14:00:27

Pokora
> >brak buntu wobec przeciwności; uniżoność, potulność, uległość. Czy to  
> właściwa  
> > droga?  
>  
> wg mnie raczej nie- calkowita pokora wobec przeciwnościa losu to zwykla  
> biernosc, ktora w niektorych przypadkach powinna byc zdrowo negowana.

Ja nawet myślę, że w każdym przypadku (ewentualnie nie w przypadku śmierci). ;)

> akceptacja ograniczen = otwartosc na nowe doznania? to chyba  
> przeciwieństwo. jesli zgadzasz sie na siebie samego wraz ze swymi  
> wszystkimi wadami itp i nie zmieniasz sie, nie pragniesz jakiejkolwiek  
> metamorfozy to wlasnie chyba zamykasz sie na nowe doswiadczenia itp. nie  
> rozszerzasz horyzontow wlasnej osoby, bo teraźniejsze Tobie odpowiadaja.  
  
Niezupełnie. Każdą zmianę siebie przyjmujesz taką jaka ona jest. Bez fałszu. Akceptujesz ograniczenia, co nie oznacza braku chęci ich zmiany. Pokora w tym wypadku to stwierdzenie np. jestem leniwy, bez oszukiwania się, że jest inaczej.
  
> > Stawiam więc pytanie: pokora - to sojusznik, czy przeszkoda na drodze  
> > poznania i zrozumienia siebie, otoczenia, zjawisk?
>
> to wlasnie zalezy jak kto przyjmuje wlasna pokore. czasami jest to  
> niestety dla niektorych przeszkoda stojąca na drodze erudycji...

Oczywiście. Nieminiej nie możesz się nauczyć czegoś nowego jeżeli nie uznasz wyższości swojego nauczyciela (oczywiście tylko w danej dziedzinie)?

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marduk666
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
14:22:35

Pokora
> Akceptujesz ograniczenia, co nie oznacza braku chęci ich zmiany.  
> Pokora w tym wypadku to stwierdzenie np. jestem leniwy, bez oszukiwania  
> się, że jest inaczej.

A nie lepiej po prostu przestać nim być ?
  
> Oczywiście. Nieminiej nie możesz się nauczyć czegoś nowego jeżeli nie  
> uznasz wyższości swojego nauczyciela (oczywiście tylko w danej  
> dziedzinie)?

Masz na myśli swoją wyższość ? :-)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
14:44:16

Pokora
> > Akceptujesz ograniczenia, co nie oznacza braku chęci ich zmiany.  
> > Pokora w tym wypadku to stwierdzenie np. jestem leniwy, bez  
> oszukiwania  
> > się, że jest inaczej.
>  
> A nie lepiej po prostu przestać nim być ?

Jak masz przestać być leniwy, gdy nie zdajesz sobie sprawy, że taki jesteś?
  
> > Oczywiście. Nieminiej nie możesz się nauczyć czegoś nowego jeżeli nie  
> > uznasz wyższości swojego nauczyciela (oczywiście tylko w danej  
> > dziedzinie)?
>  
> Masz na myśli swoją wyższość ? :-)

Nie. Ogólnie. Założyłem ten wątek tylko po to by się dowiedzieć, nie by nauczać.
Ale czy to pytanie wynika z tego, że otworzyły Ci się na coś oczy za moim pośrednictwem:? :>

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marduk666
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
15:06:03

Pokora
> Ale czy to pytanie wynika z tego, że otworzyły Ci się na coś oczy za moim  
> pośrednictwem:? :>

Niedoczekanie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
16:51:49

Pokora
> > Ale czy to pytanie wynika z tego, że otworzyły Ci się na coś oczy za  
> moim  
> > pośrednictwem:? :>
>  
> Niedoczekanie.

Dobrze. Powiesz mi dlaczego?

Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Marduk666
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
23:53:43

Pokora
> Dobrze. Powiesz mi dlaczego?

Nie.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
13:47:29

Pokora

> >Może oznacza rozpoznanie i akceptację własnych ułomności i  
> > ograniczeń, na równi z akceptacją podobnych cech u innych? Czy tak  
> > rozumiana pokora nie oznacza swoistej otwartości na nowe punkty  
> widzenia,  
> > nowe doświadczenia i doznania?  

> akceptacja ograniczen = otwartosc na nowe doznania? to chyba  
> przeciwieństwo.  

Akceptacja WŁASNYCH ograniczeń, nie ogólnie pojętych. Nadal przeciwieństwo?

jesli zgadzasz sie na siebie samego wraz ze swymi  
> wszystkimi wadami itp i nie zmieniasz sie, nie pragniesz jakiejkolwiek  
> metamorfozy to wlasnie chyba zamykasz sie na nowe doswiadczenia itp. nie  
> rozszerzasz horyzontow wlasnej osoby, bo teraźniejsze Tobie odpowiadaja.  

Wydaje mi się, że chodziło o te ograniczenia, które są nie do obejścia. Nie o wady.

> > Stawiam więc pytanie: pokora - to sojusznik, czy przeszkoda na drodze  
> > poznania i zrozumienia siebie, otoczenia, zjawisk?

> to wlasnie zalezy jak kto przyjmuje wlasna pokore. czasami jest to  
> niestety dla niektorych przeszkoda stojąca na drodze erudycji...

Erudycji? Nie rozumiem, rozwiń proszę tą myśl.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
toolka
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
16:20:15

Pokora

> > to wlasnie zalezy jak kto przyjmuje wlasna pokore. czasami jest to  
> > niestety dla niektorych przeszkoda stojąca na drodze erudycji...
>  
> Erudycji? Nie rozumiem, rozwiń proszę tą myśl.
teraz to ja nie wiem czy nie rozumiesz pojecia erudycji, czy akurat uzycia tegoz wyrazu w danym kontekscie. ale zakladam, ze to drugie. zakladajac, ze dana jednostka jest zamknieta na nowe doznania, idee itp to nie jest ona w stanie rozwijac siebie (psychicznie) pod kazdym wzgledem, istnieje niemożność poznania wielu zjawisk-czy droga zamknieta do rozwoju siebie samego w kazdym kierunku.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Myszołów
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-10-23
16:29:11

Pokora

> teraz to ja nie wiem czy nie rozumiesz pojecia erudycji, czy akurat uzycia  
> tegoz wyrazu w danym kontekscie. ale zakladam, ze to drugie. zakladajac,  
> ze dana jednostka jest zamknieta na nowe doznania, idee itp to nie jest  
> ona w stanie rozwijac siebie (psychicznie) pod kazdym wzgledem, istnieje  
> niemożność poznania wielu zjawisk-czy droga zamknieta do rozwoju siebie  
> samego w kazdym kierunku.

Wybacz, przysnęło mi się, nie wiem czemu tego nie załapałam wcześniej, wstyd. Byłam trochę zanieprzytomniona ale już się budzę powoli. Dzięki za naukę, już wszystko jasne ;)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-07
19:05:54

Pokora
wg mnie pokora to nie wystawianie lba przed szereg, jesli wiemy, ze ktos przechodzac w ten leb moze kopnac...
tzn - jesli wiem, ze wychylajac sie moge sobie zaszkodzic - nie zrobie tego... ale nie traktuje postawy pokornej, jako jakiejkolwiek oznaki slabosci, ulomnosci czy unizonosco... pokora to nie brak godnosci...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
satserduszko
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-07
21:58:09

Pokora
> wg mnie pokora to nie wystawianie lba przed szereg, jesli wiemy, ze ktos  
> przechodzac w ten leb moze kopnac...

To bardziej rozsadek niz pokora.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-08
09:33:28

Pokora
> To bardziej rozsadek niz pokora.

a dlaczego jedno oddzielac od drugiego??

pokory nauczylo mnie jezdzenie Malczakiem po trasach szybkiego ruchu... a moze i rozsadku... wiem, ze pod gorke wiecej jak 90 nie pojade... ale z gorki i z wiatrem i 120 sie zdarzalo, ale wolalam 110 jechac, coby mi silnik przodem nie wyskoczyl...  
wyzej dupy nie podskoczysz - jak mawiaja, wiec nie ma sie co silic... trzeba tylko przelknac sline, jak widzisz, jak inni maja gdzies Maluchy i i ch kierowcow... to juz pokora - nie rozsadek...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
satserduszko
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-08
22:49:39

Pokora
Fiat 126p to auto dla twardzieli.Tez nim jezdzilem. Kazda droga to wyzwanie.
Wiec szerokiej drogi z podniesionym pokornie czolem.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-08
22:56:36

Pokora
> Wiec szerokiej drogi z podniesionym pokornie czolem.

juz nie... pozbywam sie tego zloma... auto ma jezdzic, a nie stawac 3km od domu i ani w te ani we wte...  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-09
14:38:29

Pokora
> wg mnie pokora to nie wystawianie lba przed szereg, jesli wiemy, ze ktos  
> przechodzac w ten leb moze kopnac...
> tzn - jesli wiem, ze wychylajac sie moge sobie zaszkodzic - nie zrobie  
> tego...  

Trochę oryginalnie pojmowana pokora. ;)
Ma pewne znamiona tchórzostwa.

> ale nie traktuje postawy pokornej, jako jakiejkolwiek oznaki  
> slabosci, ulomnosci czy unizonosco... pokora to nie brak godnosci...

Co to jest godność?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-10
10:11:53

Pokora
> Trochę oryginalnie pojmowana pokora. ;)
> Ma pewne znamiona tchórzostwa.

tchorzostwa?? nie... po prostu robi sie zawsze bilans zyskow i strat... po co niepotrzebnie nastawiac leb - to by byla glupota...

widzisz - niektorzy nie dostrzegaja subtelnej roznicy miedzy glupota i odwaga, jak i miedzyrozwaga a tchorzostwem...
  
> Co to jest godność?

swiadomosc wlasnej wartosci i asertywna dbalosc o wlasna przestrzen...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-10
15:53:03

Pokora
> > Trochę oryginalnie pojmowana pokora. ;)
> > Ma pewne znamiona tchórzostwa.
>  
> tchorzostwa?? nie... po prostu robi sie zawsze bilans zyskow i strat... po  
> co niepotrzebnie nastawiac leb - to by byla glupota...

We wcześniejszej wiadomości nie pisałaś o bilansie, raczej o schowaniu głowy w piasek.
Powyżej pokorą nazywasz rozsądek.

> widzisz - niektorzy nie dostrzegaja subtelnej roznicy miedzy glupota i  
> odwaga, jak i miedzyrozwaga a tchorzostwem...

Napewno, tylko że o ile przesadną odwagą można coś czasem zdziałać, to przesadną rozwagą już nie bardzo.

> > Co to jest godność?
>  
> swiadomosc wlasnej wartosci i asertywna dbalosc o wlasna przestrzen...

Z pierwszą częścią zdania się zgadzam, druga to już opis jednego ze sposobów zachowania godności i ma więcej wspólnego z dumą, niż z pokorą.

Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-14
13:39:38

Pokora
> We wcześniejszej wiadomości nie pisałaś o bilansie, raczej o schowaniu  
> głowy w piasek.

nie... pisalam, ze jesli ryzykujemy zbyt wiele, to czasem nie warto.,.. po co sie narazac na niepotrzebne nieprzyjemnosci... nigdzie nie napisalam o tchorzostwie, a raczej o bronieniu swojej przestrzeni i swoich interesow...

> Powyżej pokorą nazywasz rozsądek.

caly czas...  

> Napewno, tylko że o ile przesadną odwagą można coś czasem zdziałać, to  
> przesadną rozwagą już nie bardzo.

przesadna odwaga niekoniecznie musi byc glupota... a i za skrajnym asekuranctwem nie jestem... jak mowie - bilans zyskow i sxtrat to podstawa.. potem dopiero obieramy strategie dzialania...

> druga to już opis jednego ze  
> sposobów zachowania godności i ma więcej wspólnego z dumą, niż z pokorą.

pokora to nie ucieczka, a wycofanie sie na bezpieczna, z gory upatrzona, pozycje... jesli nie potrafimy zadbac o swoje interesy to juz nie pokora a uleglosc...
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-14
15:56:40

Pokora
> > We wcześniejszej wiadomości nie pisałaś o bilansie, raczej o  
> schowaniu  
> > głowy w piasek.
>  
> nie... pisalam, ze jesli ryzykujemy zbyt wiele, to czasem nie warto.,.. po  
> co sie narazac na niepotrzebne nieprzyjemnosci... nigdzie nie napisalam o  
> tchorzostwie, a raczej o bronieniu swojej przestrzeni i swoich  
> interesow...

Pierwsza Twoja odpowiedź była zupełnie innej natury.
  
> > Napewno, tylko że o ile przesadną odwagą można coś czasem zdziałać,  
> > to  
> > przesadną rozwagą już nie bardzo.
>  
> przesadna odwaga niekoniecznie musi byc glupota... a i za skrajnym  
> asekuranctwem nie jestem... jak mowie - bilans zyskow i sxtrat to  
> podstawa.. potem dopiero obieramy strategie dzialania...

To czy ktoś jest odważny, czy głupi ocenia się po efekcie.
  
> > druga to już opis jednego ze  
> > sposobów zachowania godności i ma więcej wspólnego z dumą, niż z  
> > pokorą.
>  
> pokora to nie ucieczka, a wycofanie sie na bezpieczna, z gory upatrzona,  
> pozycje...  

Jaka to różnica? :>

> jesli nie potrafimy zadbac o swoje interesy to juz nie pokora a  
> uleglosc...

A czasem bezradność. Wtedy to pokora?

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-14
22:56:41

Pokora
> Pierwsza Twoja odpowiedź była zupełnie innej natury.

nie... przeczytalam ja ponownie zanim ostatnio odpisalam i uwazam, ze cos zle musiales odczytac...  
  
> To czy ktoś jest odważny, czy głupi ocenia się po efekcie.

po dzialaniu rowniez mozna... faceci nie zawsze to dostrzegaja... (bez obrazy)
  
> > pokora to nie ucieczka, a wycofanie sie na bezpieczna, z gory  
> upatrzona,  
> > pozycje...  
>  
> Jaka to różnica? :>

znaczaca...  
pokory zazwyczaj sie nie zaluje - ucieczki wrecz przeciwnie...

> A czasem bezradność. Wtedy to pokora?

bezradnosc =/= pokora
moze slowniczek j. polskiego?
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-15
00:30:20

Pokora
> > Pierwsza Twoja odpowiedź była zupełnie innej natury.
>  
> nie... przeczytalam ja ponownie zanim ostatnio odpisalam i uwazam, ze cos  
> zle musiales odczytac...  

To jedna z możliwości, inna to taka, że napisałaś bardzo wieloznacznie.
    
> > To czy ktoś jest odważny, czy głupi ocenia się po efekcie.
>  
> po dzialaniu rowniez mozna... faceci nie zawsze to dostrzegaja... (bez  
> obrazy)

A kobiety zawsze? :>
    
> > > pokora to nie ucieczka, a wycofanie sie na bezpieczna, z gory  
> > > upatrzona,  
> > > pozycje...  
> >  
> > Jaka to różnica? :>
>  
> znaczaca...  
> pokory zazwyczaj sie nie zaluje - ucieczki wrecz przeciwnie...

Mam żałować, że np. uciekłem przed mordercą, policją, "śmiercią", spadającą cegłą, ciosem itp.?
Jeżeli wycofanie się nie odbywa się na "z góry upatrzoną pozycję", tylko improwizujesz, to już nie pokora?

> > A czasem bezradność. Wtedy to pokora?
>  
> bezradnosc =/= pokora
> moze slowniczek j. polskiego?
>  

I tu jest logiczny paradoks. Odsyłasz mnie do słownika, a sama przeczysz definicji w nim zawartej.

"Pokora ż IV, CMs. ~orze, blm
«stan psychiczny polegający na odczuwaniu własnej małości, niższości; uniżona postawa wobec kogoś, czegoś; brak buntu wobec przeciwności; potulność, uległość, _uniżoność_»
Uczyć się (lub kogoś) pokory.
Pochylić głowę na znak pokory.
Prosić, błagać o coś w pokorze.
Mówić, przepraszać z pokorą.
Pochylić głowę, zdjąć czapkę z pokorą.
Przyjmować coś z pokorą.
Spojrzeć na kogoś z pokorą.
Znosić coś z pokorą."

Bezradność, o której mówiłem, odnosi się szczególnie do "znosić coś z pokorą".

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-15
21:39:39

Pokora
> To jedna z możliwości, inna to taka, że napisałaś bardzo wieloznacznie.

nie zauwazylam w tym wieloznacznosci, wiec zostaje mozliwosc pierwsza :)
    
> A kobiety zawsze? :>

tego nie powiedzialam ;)
    
> Mam żałować, że np. uciekłem przed mordercą, policją, "śmiercią",  
> spadającą cegłą, ciosem itp.?

nie mowie o doslownej ucieczce...

> Jeżeli wycofanie się nie odbywa się na "z góry upatrzoną pozycję", tylko  
> improwizujesz, to już nie pokora?

dla mnie pokora wynika z bilansu zyskow i strat - a wiec zawiera przemyslane dzialania, a nie improwizacje...

> I tu jest logiczny paradoks. Odsyłasz mnie do słownika, a sama przeczysz  
> definicji w nim zawartej.

no nie :) ale nie twierdzilam, ze to zrobilam ;)

> "Pokora ż IV, CMs. ~orze, blm

jaki to slownik? bibliografie prosze, bo sie nie zgadzam... :)

spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kryspian
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-15
21:55:50

Pokora
Mała??? ten pan Cie napastuje?????/
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-16
03:39:04

Pokora
> > To jedna z możliwości, inna to taka, że napisałaś bardzo  
> wieloznacznie.
>  
> nie zauwazylam w tym wieloznacznosci, wiec zostaje mozliwosc pierwsza :)

Dla mnie możliwość pierwsza dotyczy wieloznaczności. :)
      
> > A kobiety zawsze? :>
>  
> tego nie powiedzialam ;)

To dlaczego piłaś do mężczyzn? Może chodziło o "mężczyzna" w znaczeniu zaczerpniętym z Koranu, czyli "człowiek"? :>
      
> > Mam żałować, że np. uciekłem przed mordercą, policją, "śmiercią",  
> > spadającą cegłą, ciosem itp.?
>  
> nie mowie o doslownej ucieczce...

Ucieczka przed śmiercią, czy ciosem nie jest dosłownym stwierdzeniem. Zresztą możesz się z pokorą poddać mordercy. :)

> > Jeżeli wycofanie się nie odbywa się na "z góry upatrzoną pozycję",  
> > tylko improwizujesz, to już nie pokora?
>  
> dla mnie pokora wynika z bilansu zyskow i strat - a wiec zawiera  
> przemyslane dzialania, a nie improwizacje...

Trochę to pokrętne dla mnie. Ale cóż, faceci nie zauważają różnych rzeczy. LOL
Z drugiej strony może kobiety doszukują się dziury w całym? ]:->

> > I tu jest logiczny paradoks. Odsyłasz mnie do słownika, a sama  
> > przeczysz definicji w nim zawartej.
>  
> no nie :) ale nie twierdzilam, ze to zrobilam ;)

To już Twój błąd. :)
  
> > "Pokora ż IV, CMs. ~orze, blm
>  
> jaki to slownik? bibliografie prosze, bo sie nie zgadzam... :)

Słownik języka polskiego. PWN. (Drugi z trzech tomów, strona 772) Tak jak sugerowałaś.  :]

Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-16
12:43:37

Pokora
> Dla mnie możliwość pierwsza dotyczy wieloznaczności. :)

jejku... dobra... no comment w tej kwestii...
      
> To dlaczego piłaś do mężczyzn?  

bo lubie, poza tym to zjawisko jest duzo bardziej powszechne w przypadku mezczyzn niz kobiet...

> Może chodziło o "mężczyzna" w znaczeniu  
> zaczerpniętym z Koranu, czyli "człowiek"? :>

nie... jestem wychowana w kulturze Zachodu, wiec nie mysle odruchowo na podstawie Koranu...
      
> Zresztą możesz się z pokorą poddać mordercy. :)

to jest brak instynktu samozachowawczego polaczone z glupota a nie pokora...
  
> Trochę to pokrętne dla mnie. Ale cóż, faceci nie zauważają różnych rzeczy.  
> LOL
> Z drugiej strony może kobiety doszukują się dziury w całym? ]:->

patrzac na te dyskusje, zadajesz klam tej teorii ;)
  
> To już Twój błąd. :)

i nie boje sie 'pokornie' do niego przyznac ;)
  
> Słownik języka polskiego. PWN. (Drugi z trzech tomów, strona 772) Tak jak  
> sugerowałaś.  :]

pod red?
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-18
13:19:02

Pokora
> > Dla mnie możliwość pierwsza dotyczy wieloznaczności. :)
>  
> jejku... dobra... no comment w tej kwestii...

Właśnie o to mi chodziło. :>
        
> > To dlaczego piłaś do mężczyzn?  
>  
> bo lubie, poza tym to zjawisko jest duzo bardziej powszechne w przypadku  
> mezczyzn niz kobiet...

Tak jak narzekanie jest domeną kobiet.

> > Może chodziło o "mężczyzna" w znaczeniu  
> > zaczerpniętym z Koranu, czyli "człowiek"? :>
>  
> nie... jestem wychowana w kulturze Zachodu, wiec nie mysle odruchowo na  
> podstawie Koranu...

W takim wypadku patrzysz na problem wybiórczo.
      
> > Zresztą możesz się z pokorą poddać mordercy. :)
>  
> to jest brak instynktu samozachowawczego polaczone z glupota a nie  
> pokora...

Zależy co jest przyczyną pokory.
  
> > Trochę to pokrętne dla mnie. Ale cóż, faceci nie zauważają różnych  
> > rzeczy.  
> > LOL
> > Z drugiej strony może kobiety doszukują się dziury w całym? ]:->
>  
> patrzac na te dyskusje, zadajesz klam tej teorii ;)

Widaje mi się, że widzisz coś, czego nie ma. ;)
  
> > To już Twój błąd. :)
>  
> i nie boje sie 'pokornie' do niego przyznac ;)

Jakaś Ty odważna! Nie miałaś wyboru, ot co.

> > Słownik języka polskiego. PWN. (Drugi z trzech tomów, strona 772) Tak  
> > jak sugerowałaś.  :]
>  
> pod red?

Jednym z red. jest Hipolit Szkiłądź :)

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-20
23:21:32

Pokora
> Tak jak narzekanie jest domeną kobiet.

nie zrzedz... ;)
  
> W takim wypadku patrzysz na problem wybiórczo.

nie.. patrze na sprawe z punktu widzenia, ktory jest mi najblizszy - a zatem z zachodnio-europejskiego punktu widzenia... czemu mam cos rozpatrywac pod katem, ktory mnie nie dotyczy bezposrednio? to tak, jak bym sie wypowiadala o seksualnosci kobiet przez pryzmat wycinania lecghtaczki i warg sromowych mniejszych w Afryce... zlituj sie...
        
> Zależy co jest przyczyną pokory.

widac inaczej rozumiem pokore... dla mnie to oznaka szacunku a nie strachu...
    
> Widaje mi się, że widzisz coś, czego nie ma. ;)

dlaczego? caly czas to TY szukasz dziury w calym - wg Twojej teorii powinienes byc kobieta ;)

> Jakaś Ty odważna! Nie miałaś wyboru, ot co.

mialam.. moglam isc w zaparte :P
  
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-21
02:41:51

Pokora
> > Tak jak narzekanie jest domeną kobiet.
>  
> nie zrzedz... ;)

LOL Et vice versa. :D
  
> > W takim wypadku patrzysz na problem wybiórczo.
>  
> nie.. patrze na sprawe z punktu widzenia, ktory jest mi najblizszy - a  
> zatem z zachodnio-europejskiego punktu widzenia... czemu mam cos  
> rozpatrywac pod katem, ktory mnie nie dotyczy bezposrednio? to tak, jak  
> bym sie wypowiadala o seksualnosci kobiet przez pryzmat wycinania  
> lecghtaczki i warg sromowych mniejszych w Afryce... zlituj sie...

Łechtaczki w to nie mieszajmy. Zbytni pragmatyzm przez Ciebie przemawia. :P
        
> > Zależy co jest przyczyną pokory.
>  
> widac inaczej rozumiem pokore... dla mnie to oznaka szacunku a nie  
> strachu...

Ja wcale nie mam na myśli strachu.
    
> > Widaje mi się, że widzisz coś, czego nie ma. ;)
>  
> dlaczego? caly czas to TY szukasz dziury w calym - wg Twojej teorii  
> powinienes byc kobieta ;)

Może po prostu próbuję wczuć się w Twój tok myślenia? i jak widzę nieźle mi to wychodzi. :P
  
> > Jakaś Ty odważna! Nie miałaś wyboru, ot co.
>  
> mialam.. moglam isc w zaparte :P

To byłaby "nadmierna odwaga". LOL  

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-21
12:32:57

Pokora
> Łechtaczki w to nie mieszajmy. Zbytni pragmatyzm przez Ciebie przemawia.  
> :P

dlaczego pragmatyzm?? po prostu nie widze powodu, dla ktorego mialabym na cos patrzec z perspektywy, ktora jest mi calkowicie obca... nie twierdze, ze nie nalezy rozpatrywac problemu w kilku stron, ale zawsze w ramach rzeczywistosci, w ktorej funkcjomujemy i ktora jest nam najblizsza...
      
> Ja wcale nie mam na myśli strachu.

a co, jesli mozna wiedziec, miales na mysli mowiac o poddaniu sie katowi?
      
> Może po prostu próbuję wczuć się w Twój tok myślenia? i jak widzę nieźle  
> mi to wychodzi. :P

ludzisz sie... nigdy nie wczujesz sie w role kobiety, bo ona sama nie do konca potrafi ja przewidziec :)
  
> To byłaby "nadmierna odwaga". LOL  

wobec Ciebie? smiesz zartowac :P
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
d_ash.
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-08
17:57:27

Pokora
  Nie jestem satanistą :) Widze że jest tu małe zamieszanie w tym jak pojmowana jest pokora więc powiem tak. Jeżeli chodzi o definicje słownikową to moim zdaniem nie nadaje się do życia czyli do bezkrytycznego stosowania, ale jeżeli raz na jakiś czas człowiek uświadomi sobie taką "pokorę" to moim zdaniem niezaszkodzi, a nawet pomoże się zdystansować do samego siebie i ułatwi objektywną samoocene.
    A co do rozpoznawania swoich ułomności, to bez tego ani rusz jeżeli chodzi o poznanie siebie. Co do akceptacji to chyba tylko w temacie akceptacji istneinia własnych ułomności :) , i trzeba pracować nad sobą (łatwo powiedzieć), jak już się przyjmnie do wiadomości to można inaczej spojrzeć na świat oraz innych i ich słabości.
    Jeśli chodzi o tą ostatnią definicję, realizm to realizm (nie wylić fizjologi z seksem oft :)) A jeśli chodzi o realizm a samozrozumienie to zawsze się przydaje, tylko że realizm nie bieże się sam z siebie. Realizm to jak wyczucie równowagi, tego sie nie wie, to trzeba wyczuć (jak równowagę na rowerze, balansując :)

    A jeśli chodzi o moje pojmowanie pokory to gdzieś tu jest ale się zagubiła w tłume i muszę poszukać. Ale jeśli coś jeszcze o pokorze to przeczytaj to http://free.ngo.pl/humanizm/pokora.htm jeśli jeszcze nie czytałeś :)

____
    I've never had a humble opinion. If you've got an opinion, why be humble about it?
Joan Baez
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-12
02:25:37

Pokora
Wszystko z czym się całkowicie zgadzam wyciąłem.

> A co do rozpoznawania swoich ułomności, to bez tego ani rusz jeżeli  
> chodzi o poznanie siebie. Co do akceptacji to chyba tylko w temacie  
> akceptacji istneinia własnych ułomności :)  

Zastosowałem skrót myślowy, ale o to mi w sumie chodziło :)

>  Jeśli chodzi o tą ostatnią definicję, realizm to realizm (nie wylić  
> fizjologi z seksem oft :)) A jeśli chodzi o realizm a samozrozumienie to  
> zawsze się przydaje, tylko że realizm nie bieże się sam z siebie. Realizm  
> to jak wyczucie równowagi, tego sie nie wie, to trzeba wyczuć (jak  
> równowagę na rowerze, balansując :)

Pokora z realizmem w widzeniu siebie jest ściśle związana.

> A jeśli chodzi o moje pojmowanie pokory to gdzieś tu jest ale się  
> zagubiła w tłume i muszę poszukać. Ale jeśli coś jeszcze o pokorze to  
> przeczytaj to http://free.ngo.pl/humanizm/pokora.htm jeśli jeszcze nie  
> czytałeś :)

Czytałem jakiś czas temu. Całkiem ciekawe, żeby nie powiedzieć mądre.

> ____
>     I've never had a humble opinion. If you've got an opinion, why be  
> humble about it?
> Joan Baez

Trafne. :)

Pozdrawiam,
Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kaczor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-09
10:46:11

Pokora
Nie jestem satanistą-to na wstępie.
Jeśli interesuje Cie mimo wszystko moje zdanie,to jest ono takie:
Pokora to umejętność przyjmowania z dumą i godnością własnych niepowodzeń,jak i tych od nas niezależych.Wieć jak widać to dobre narzędzie do samodoskonalenia.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Vixit
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-09
14:43:10

Pokora
> Pokora to umejętność przyjmowania z dumą i godnością własnych  
> niepowodzeń,jak i tych od nas niezależych.Wieć jak widać to dobre  
> narzędzie do samodoskonalenia.

Trochę nielogiczny wniosek. Z Twojego tekstu wynika , że tak rozumiana pokora jest raczej narzędziem do samoakceptacji, nie samodoskonalenia.

Vixit
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Kaczor
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-17
10:32:23

Pokora
> > Pokora to umejętność przyjmowania z dumą i godnością własnych  
> > niepowodzeń,jak i tych od nas niezależych.Wieć jak widać to dobre  
> > narzędzie do samodoskonalenia.
>  
> Trochę nielogiczny wniosek. Z Twojego tekstu wynika , że tak rozumiana  
> pokora jest raczej narzędziem do samoakceptacji, nie samodoskonalenia.
>  
> Vixit


Nie do końca,bo przecież samodoskonalenie i samoakceptacja idą ze sobą w parze-tak przynajmniej sądzę.
Gdy chcesz się doskonalić a nie masz pokory wobec dotychczasowych swoich dokonań i poczynań,to możesz się trochę w ty działaniu zagubić,utracić kontrolę i zdrowy rozsądek.
Także akceptacja i doskonalenie to moim zdaniem dwa nieodłączne i bardzo ważne elementy sztuki życia.

Dziękuję za uwagi,proszę o więcej.
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
satserduszko
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-15
16:45:18

Pokora
> Ciekawi mnie sposób w jaki satanista pojmuje pokorę.  
Troche o tym myslalem.
Satanista ze mnie nie jest - pokornie przyznaje, ale napisze jak ja to pojmuje.  
Staram sie dazyc do doskonalosci ( jak kazdy ) w rozmaitych dziedzinach.
Za kazdym razem musze zaczac od poznania dokladnie siebie. I tutaj pojawia sie problem, bo o ile przy goleniu uzywam lustra, o tyle duszy obejrzec nie potrafie.
Dlatego wyjsciem jest zapytac innych. I w tym momencie potrzeba mi bardzo duzo pokory zeby przyjac ta ocene, czasami ten proces moze byc bardzo bolesny.
Z wieloma ocenami sie nie zgadzam, podejrzewam zlosliwosc, wrogosc.
Po pewnym czasie wszystko to przemysle,wyciagne wnioski i moge przystapic do pracy.  
I pokora przestaje byc potrzebna, a nawet moze szkodzic.

Prol d'Motloch
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek
Katera
[ nieaktywne ]


Wysłano:
2004-11-15
22:32:10

Pokora - post scriptum
wiesz, o czym jeszcze pomyslalam? ze pokora moze wynikac ze strachu... a moze lepiej nazwac to szacunkiem ;)

czyli jesli to pokora w moim wydaniu, to wynika z czystego wyrachowania, a WOBEC mnie - strach.. tfu! szacunek :)
spis działów / spis wątków / nowy wątek / zwiń wątek



Główna/FAQ/Filozofia/Czytelnia/Nietzsche/O nas/Varia/Scena/Sztuka/Forum/Katalog/Okultyzm
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>