| Satan.pl > Forum > Komentarze > | [ Zaloguj się ] [ Rejestracja ] |
| Transgresja 121 | Satanizm 388 | Komentarze 513 | Szkice 235 | TechnoPark 203 | FAQ 15 |
Archiwum: wiadomości z wybranego wątku archiwalnego
| Tematy | Autor | Data |
|---|
| Spis działów / Spis wątków archiwalnych / Nowy wątek |
|---|
| Autor | Temat wątku: |
|---|
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-17 14:47:50 |
"Dzieciaki z klasa" ? Chyba w sobote w ramach "latania po kanalach" obejrzalam "Dzieciaki z klasa". Zreszta ktorys juz raz z kolei. Zadziwia mnie czasem stan wiedzy kilkunastolatkow, zwlaszcza gdy wykraczajacy grubo poza material podstawowki czy gimnazjum. Byl tam chlopiec. Nie wiem ile mial lat, zwrocilam na niego uwage bo na pytanie czym sie interesuje, odpowiedzial ze komunizmem i dodal ze o komunizmie trzeba czytac (polecil Marksa), ze to co sie dzialo w Polsce to nie byl prawdziwy komunizm, reszta mniejsza z komunizmem... Potem jakies pytania z roznych dziedzin srututu... W koncu kazdy z uczestnikow wybieral kategorie z jakiej chce pytania. Ten chlopiec stwierdzil ze wybiera Sapkowskiego bo wie zeani razu sie nie pomyli, ze wie wszystko. Okazalo sie ze nie wiedzial. Program wygral inny chlopak. Co mnie zaskoczylo, to reakcja tego chlopaka na przegrana. Poplakal sie i malo nie wpadl w histerie... Przypomnialy mi sie kolezanki z podstawowki ktore baly sie wrocic do domu z 4 ze o 3 wogole nie wspomne... Moi znajomi wysylaja 3 letniego synka (juz czytajacego) na lekcje angielskiego i zastanawiaja sie nad kolejnym jezykiem, majac w planach szkole muzyczna jeszcze... Czy to jest jeszcze dziecinstwo? Jasne, ze kazdy chcialby miec madre i bystre dziecko, ale czy to jest powod do tego zeby dziecko od malego wkrecac w wyscig szczurow? |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-17 15:00:14 |
"Dzieciaki z klasa" ? > Czy to jest jeszcze dziecinstwo? > > Jasne, ze kazdy chcialby miec madre i bystre dziecko, ale czy to jest > powod do tego zeby dziecko od malego wkrecac w wyscig szczurow? To jest bardzo trudna sytuacja. Jak wkręcasz dziecko od małego w wyścig szczurów to traci ono jedyny czas na beztroskę i zabawę. Jeśli zaś nie, to z góry obniżasz jego szanse względem innych. Powoli robi się u nas jak w Chinach, gdzie dzieciaki śpią po 5 godzin, a przez resztę się uczą. Osobiście jestem za teorią złotego środka, czyli i nauka i zabawa - nie lubię skrajności. P. Lilithekateishtar |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-17 15:30:51 |
"Dzieciaki z klasa" ? > To jest bardzo trudna sytuacja. Jak wkręcasz dziecko od małego w wyścig > szczurów to traci ono jedyny czas na beztroskę i zabawę. Jeśli zaś nie, to > z góry obniżasz jego szanse względem innych. Nie wiem czy tu juz opisywalam ta historie... Bylam u kolezanki w psychiatryku. Moja uwage zrocila panna jak widmo, chuda, blada, "ciagnaca" sie po korytarzu. Kolezanka opowiedziala ze panna od najmlodszych lat miala jazdy o 4 nawet. Nawet w ogolniaku za 4 ojciec potrafil sprac ja pasem, a matka sie nie odzywala (brzmi jak z filmu?). W koncu matura i egzaminna studia. I kolejna scena jak z filmu. Do domu przychodzi kartka ze panna sie nie dostala na upragniony przez rodzicow UJ i w dziewczynie cos sie przekreca... No i siedzi w psychiatryku od lat dwoch, nawet podobno zadowolona ze niktod niej niczego wreszcie nie wymaga... Ja uwazam ze dziecku trzeba wkrecic chec bycia dobrym, ale nie za wszelka cene. Na mnie w domu krzyczano tylko za 1. Nikt jednak nigdy mi nie powiedzial ze jestem glabem czy nic nie wartym debilem. Zawsze mi wpajano ze jak jakiegos przedmiotu nie lubie, to zebym nie marnowala na niego czasu tylko leciala na 3 a poswiecila energie na to co lubie. > Osobiście jestem za teorią złotego środka, czyli i nauka i zabawa - nie > lubię skrajności. Jestem za :) |
|
forest_wind [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-18 18:08:48 |
"Dzieciaki z klasa" ? > Nie wiem czy tu juz opisywalam ta historie... > Bylam u kolezanki w psychiatryku. Moja uwage zrocila panna jak widmo, > chuda, blada, "ciagnaca" sie po korytarzu. Kolezanka opowiedziala ze panna > od najmlodszych lat miala jazdy o 4 nawet. Nawet w ogolniaku za 4 ojciec > potrafil sprac ja pasem, a matka sie nie odzywala (brzmi jak z filmu?). W > koncu matura i egzaminna studia. I kolejna scena jak z filmu. Do domu > przychodzi kartka ze panna sie nie dostala na upragniony przez rodzicow UJ > i w dziewczynie cos sie przekreca... No i siedzi w psychiatryku od lat > dwoch, nawet podobno zadowolona ze niktod niej niczego wreszcie nie > wymaga... > To sie nazywa PATOLOGIA , i chociaz częściej jest kojażona z alkoholizmem i zaniedbaniem , to tak samo nadmierne "dbanie" o Dziecko prowadzi do [czesto nieodwracalnych] zmian w spychice . Złoty śodek był by dobry , ale każdy mierzy go swoją miarą ... . Ja swoje dziecko posłał bym tylko na naukę języka (nauka związana z czestym mówieniem do dziecka - to nie ma nic wspólnego z nauką szkolną ) , sam mam problemy z językiem a nauka szkolna jest nauką od dupy strony i przez to jest długotrwała i nie tak skuteczna . Spotkałem sie z wieloma "ciotami" , których rodzice za wszelka cene chcieli żeby dziecko osiagneło jakiś cel , niektórzy maja same 4 i 5 , ale i tak gówno wiedzą , nawet niektóży z pozoru są zupełnie "normalni" to jeden diabeł wie co w ich głowie siedzi . Nie koniecznie ten który ma dużo kasy i "dobrą" robotę , jest szczęsliwy lub chociaż zadowolony (czesto jest zadowolony z samego faktu pracy , traci pracę czar pryska i deprecha/cos gorszego murowane ) . |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-03-17 16:33:59 |
"Dzieciaki z klasa" ? > To jest bardzo trudna sytuacja. Jak wkręcasz dziecko od małego w wyścig > szczurów to traci ono jedyny czas na beztroskę i zabawę. Jeśli zaś nie, to > z góry obniżasz jego szanse względem innych. > Powoli robi się u nas jak w Chinach, gdzie dzieciaki śpią po 5 godzin, a > przez resztę się uczą. czy to źle ?? nie sądzę, od małego uczą się budować przewagę konkurencyjną i dyscyplinę pracy :) > Osobiście jestem za teorią złotego środka, czyli i nauka i zabawa - nie > lubię skrajności. to może lepiej nauka przez zabawę ?? |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-17 20:12:06 |
"Dzieciaki z klasa" ? > czy to źle ?? nie sądzę, od małego uczą się budować przewagę konkurencyjną > i dyscyplinę pracy :) Nawet osoba dorosła powinna sypiać 8h na dobę, a co dopiero dziecko. Po drugie co to za życie, jak się tylko uczy i śpi. > to może lepiej nauka przez zabawę ?? Nauka przez zabawę jest dobrym rozwiązaniem, ale mało wydajnym. Zajmuje znacznie więcej czasu niż tradycyjne nauczanie i dlatego nie zdaje egzaminu w wyższych klasach. P. Lilithekateishtar |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-03-17 20:36:24 |
"Dzieciaki z klasa" ? > Nawet osoba dorosła powinna sypiać 8h na dobę, a co dopiero dziecko. Po > drugie co to za życie, jak się tylko uczy i śpi. > wiem że powinna, ale to już nie te czasy :( > Nauka przez zabawę jest dobrym rozwiązaniem, ale mało wydajnym. Zajmuje > znacznie więcej czasu niż tradycyjne nauczanie i dlatego nie zdaje > egzaminu w wyższych klasach. > dlatego nie musi być stosowana w wyższych klasach ;) |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-03-17 16:46:45 |
"Dzieciaki z klasa" ? > Czy to jest jeszcze dziecinstwo? > tak > Jasne, ze kazdy chcialby miec madre i bystre dziecko, ale czy to jest > powod do tego zeby dziecko od malego wkrecac w wyscig szczurow? > powód jest dobry a perspektywy oczywiste, rynek pracy się zawęża, jeśli chcesz żeby dziecko znalazło dobrą pracę, to musi być dobre od samego początku, na dzień dobry musi być konkurencyjne, musi umieć walczyć o swoje i być zdyscyplinowane... moje dzieci na pewno będę tak wychowywał, ostro do przodu od samego początku, w okresie szkoły będą miały wbite w główki złotą myśl; bdb to plan minimum, db to już klęska, ma być cel !! |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-18 00:12:27 |
"Dzieciaki z klasa" ? > powód jest dobry a perspektywy oczywiste, rynek pracy się zawęża, jeśli > chcesz żeby dziecko znalazło dobrą pracę, to musi być dobre od samego > początku, na dzień dobry musi być konkurencyjne, musi umieć walczyć o > swoje i być zdyscyplinowane... Rau, głupoty gadasz ;). Ten porąbany wyścig za kasą to jakaś schiza. Ja wiem, że piniążki są potrzebne, no ale bez przesady. Jak dzieciak dostaje na szóste urodziny zamiast klocków Lego, Trylogię Sienkiewicza to bez przesady, ale rozwój intelektualny to nie tak i nie tędy. Zresztą zawsze można sobie znaleźć bardziej wolny zawód, np. Contract Killer :D. Chcesz to Ci Romcia zatłukę, ale musisz posmarować konkretnie :). > moje dzieci na pewno będę tak wychowywał, ostro do przodu od samego > początku, w okresie szkoły będą miały wbite w główki złotą myśl; bdb to > plan minimum, db to już klęska, ma być cel !! Ty chorujesz na ekonomiczny idealizm (samo mi się ułożyło, fajne nie? ;) Zapieprzanie od razu i tak gówno może dać. Mało to zawiedzionych geniuszy, zmarnowanych talentów? Zresztą ten twój dzieciak niezłą schize może załapać jak nie da rady spełnić twoich oczekiwań. Wyląduje na kanapce u psychoanalityka i siano będzie bulił, albo wyląduje w pierdlu bo mu się benzyna niechcący rozleje w twojej sypialni... BTW co to za satanistyczne podejście, skoro ty dzieciakowi każesz dążyć do swoich marzeń a nie jego? A może będzie chciał pojechać do Tybetu i pół życia spędzić w ciszy i spokoju klasztornych murów? :D pzdr. Sho |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-03-18 00:21:29 |
"Dzieciaki z klasa" ? > Zresztą zawsze można sobie znaleźć bardziej wolny zawód, np. Contract > Killer :D. > Chcesz to Ci Romcia zatłukę, ale musisz posmarować konkretnie :). > a jak bardzo konkretnie?? (może zrzutkę zrobimy ;) > Ty chorujesz na ekonomiczny idealizm (samo mi się ułożyło, fajne nie? ;) > fakt :) ekonomia to mój podstawowy pryzmat postrzegania > Zapieprzanie od razu i tak gówno może dać. Mało to zawiedzionych geniuszy, > zmarnowanych talentów? > widać nie byli aż takimi talentami ;) a tak na poważnie, kwestia zagospodarowania dzieciaka i tego czy trafi na kogoś kto nie będzie się bał promowania kogoś lepszego od siebie, ale to rzadka cecha > Zresztą ten twój dzieciak niezłą schize może załapać jak nie da rady > spełnić twoich oczekiwań. Wyląduje na kanapce u psychoanalityka i siano > będzie bulił, albo wyląduje w pierdlu bo mu się benzyna niechcący rozleje > w twojej sypialni... > dobre ;) > BTW co to za satanistyczne podejście, skoro ty dzieciakowi każesz dążyć do > swoich marzeń a nie jego? A może będzie chciał pojechać do Tybetu i pół > życia spędzić w ciszy i spokoju klasztornych murów? :D > Tybet tak, ale na wspinaczki :) a czy jest to satanistyczne czy nie, to już to jest mało ważne, ja mu wszczepię kult pracy, takiej staroniemieckiej |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-18 00:41:33 |
"Dzieciaki z klasa" ? > a jak bardzo konkretnie?? (może zrzutkę zrobimy ;) A ile wynosiła ostatnio kumulacja w totku? > widać nie byli aż takimi talentami ;) > a tak na poważnie, kwestia zagospodarowania dzieciaka i tego czy trafi na > kogoś kto nie będzie się bał promowania kogoś lepszego od siebie, ale to > rzadka cecha Nawet bardzo. Dlatego jestem święcie przekonany, że bycie sobie szefem to praca idealna. I do tego specjalnego wykształcenia nawet nie trzeba. Albo twoje dziecko będzie dupa, albo nie. Po cholerę je schizować? > Tybet tak, ale na wspinaczki :) > a czy jest to satanistyczne czy nie, to już to jest mało ważne, ja mu > wszczepię kult pracy, takiej staroniemieckiej To ja swojego syna wychowam na super-anarchistę. Założymy podziemną organizację i rozpieprzymy cały ten drętwy ustrój. Just for fun :D. Widziałeś Fight Club? Świetnie ilustruje moje poglądy nt. wyścigu szczurów i tego jakie mogą być tego rezultaty :). pzdr. Sho |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-03-18 01:22:56 |
"Dzieciaki z klasa" ? > > a jak bardzo konkretnie?? (może zrzutkę zrobimy ;) > > A ile wynosiła ostatnio kumulacja w totku? > no aż tyle teraz nie uzbieramy, zresztą ...są tańsi wykonawcy :D spuść z ceną ;) > Nawet bardzo. Dlatego jestem święcie przekonany, że bycie sobie szefem to > praca idealna. I do tego specjalnego wykształcenia nawet nie trzeba. Albo > twoje dziecko będzie dupa, albo nie. Po cholerę je schizować? > idealna, ale trzeba mieć predyspozycje w handlu i relacjach m.ludzkich > To ja swojego syna wychowam na super-anarchistę. Założymy podziemną > organizację i rozpieprzymy cały ten drętwy ustrój. Just for fun :D. > mam nadzieję że ten aktualny, a potem wejdziemy z moimi Ministrami i zrobimy porządek ;) > Widziałeś Fight Club? Świetnie ilustruje moje poglądy nt. wyścigu szczurów > i tego jakie mogą być tego rezultaty :). > nie, opisz to jakoś pzdr R |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-18 01:41:22 |
"Dzieciaki z klasa" ? > no aż tyle teraz nie uzbieramy, zresztą ...są tańsi wykonawcy :D > spuść z ceną ;) Okey. Cena zależeć będzie od tego jaki rodzaj śmierci wybierzesz dla delikwenta. Za upozorowanie wypadku wezmę 100 tyś. $ Za śmierć spektakularną 200 tyś. $ Za śmierć wyjątkową okrutną, na przykład wyjęcie wszystkich wnętrzności na żywca i wypchanie delikwenta wibratorami (wiem, mam wyobraźnię) wezmę 300 tyś. $ Naturalnie po takiej akcji musiałbym szybko zniknąć, więc weź też namiar na to :). > idealna, ale trzeba mieć predyspozycje w handlu i relacjach m.ludzkich Oczywiście, ale to są akurat cechy, których żadna szkoła nie nauczy, a jedynie życie + może nawet geny. > mam nadzieję że ten aktualny, a potem wejdziemy z moimi Ministrami i > zrobimy porządek ;) Oferujesz posadę? :) > > > > Widziałeś Fight Club? Świetnie ilustruje moje poglądy nt. wyścigu > szczurów > > i tego jakie mogą być tego rezultaty :). > > > nie, opisz to jakoś Proszę bardzo. Bohater haruje jak wół po to, żeby mieć różne rzecz. Wypełnia nimi swoje pięknie urządzone mieszkanie. Ma jednak uczucie pustki, każdy dzień dla niego jest taki sam. Cierpi na bezsenność. W końcu coś w nim pęka i mu odpierdziela konkretnie. Zakłada więc nielegalny klub bokserski (tytułowy Fight Club), w którym wszyscy napieprzają się bez zasad. Potem klub przeradza się w organizację anarchistyczno-militarną. Obejrzyj sobie. Film zaskakujący i świetnie zagrany (Edward Norton). Mniam. > pzdr > R pzdr. Sho |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-18 01:52:22 |
"Dzieciaki z klasa" ? > Proszę bardzo. Bohater haruje jak wół po to, żeby mieć różne rzecz. > Wypełnia nimi swoje pięknie urządzone mieszkanie. Ma jednak uczucie > pustki, każdy dzień dla niego jest taki sam. Cierpi na bezsenność. W końcu > coś w nim pęka i mu odpierdziela konkretnie. Zakłada więc nielegalny klub > bokserski (tytułowy Fight Club), w którym wszyscy napieprzają się bez > zasad. Potem klub przeradza się w organizację anarchistyczno-militarną. > Obejrzyj sobie. Film zaskakujący i świetnie zagrany (Edward Norton). > Mniam. Fight club jest świetny ;) popieram w całej rozciągłości |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-03-18 01:50:10 |
"Dzieciaki z klasa" ? > Okey. > Cena zależeć będzie od tego jaki rodzaj śmierci wybierzesz dla > delikwenta. > mnie interesuje tylko skuteczność ;) > Naturalnie po takiej akcji musiałbym szybko zniknąć, więc weź też namiar > na to :). > ułaskawię zaraz jak zostanę Kanclerzem, toż to krok o najwyższym patriotyzmie, będziesz bohaterem narodowym, dostaniesz żelazny krzyż z liśćmi dębu, mieczami i diamentami ;) > Oczywiście, ale to są akurat cechy, których żadna szkoła nie nauczy, a > jedynie życie + może nawet geny. > szkoła może je uwypuklić, tego jestem pewien :) > > mam nadzieję że ten aktualny, a potem wejdziemy z moimi Ministrami i > > zrobimy porządek ;) > > Oferujesz posadę? :) > Agiemu przyda się pomoc w Cytadeli ;) pzdr R |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-18 01:57:44 |
"Dzieciaki z klasa" ? > ułaskawię zaraz jak zostanę Kanclerzem, toż to krok o najwyższym > patriotyzmie, będziesz bohaterem narodowym, dostaniesz żelazny krzyż z > liśćmi dębu, mieczami i diamentami ;) No to luzik. Jak coś to wal na priva, dogadamy się z detalami ;). > szkoła może je uwypuklić, tego jestem pewien :) Pewnie tak, ale przesadzać nie należy. A może twój syn to następny Szekspir. A może fizyk, który sformułuje mi wreszcie teorię wszystkiego :). A może będzie biseksualistą, który będzie chciał grać na skrzypcach i wytatuować sobie serduszko na pupie (z dwojga złego lepsze to niż gdyby chciał wytatuować sobie twoje imię ;). > Agiemu przyda się pomoc w Cytadeli ;) Nie ma sprawy. Ja uwielbiam pracę z atrakcjami i pewnie nawet nocami będę się jej poświęcał z pasją. A jakie będę miał tytuły? :) > pzdr > R pzdr. Sho |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-03-18 10:31:54 |
"Dzieciaki z klasa" ? > > szkoła może je uwypuklić, tego jestem pewien :) > > Pewnie tak, ale przesadzać nie należy. A może twój syn to następny > Szekspir. A może fizyk, który sformułuje mi wreszcie teorię wszystkiego > :). > a niech będzie genialnym fizykiem, powoli fizycy zaczynają dobrze zarabiać ;) > > Agiemu przyda się pomoc w Cytadeli ;) > > Nie ma sprawy. Ja uwielbiam pracę z atrakcjami i pewnie nawet nocami będę > się jej poświęcał z pasją. A jakie będę miał tytuły? :) > to już Agi ustali ;) pzdr |
|
Black Orchid ( Devil's Advocate ) ![]() Wysłano: 2005-03-18 01:49:31 |
"Dzieciaki z klasa" ? > a czy jest to satanistyczne czy nie, to już to jest mało ważne, ja mu > wszczepię kult pracy, takiej staroniemieckiej proponuję tej pruskiej, bo ten dryl i zamordyzm to od nich się wzieło ;) |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-03-18 01:53:29 |
"Dzieciaki z klasa" ? > > a czy jest to satanistyczne czy nie, to już to jest mało ważne, ja mu > > wszczepię kult pracy, takiej staroniemieckiej > > proponuję tej pruskiej, bo ten dryl i zamordyzm to od nich się wzieło ;) Preussischer Drill :]] to jest to co wdrożymy :) |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-18 01:04:46 |
"Dzieciaki z klasa" ? > a czy jest to satanistyczne czy nie, to już to jest mało ważne, ja mu > wszczepię kult pracy, takiej staroniemieckiej Rau, ja ci dobrze radzę: jak masz takie podejście, to się nie rozmnażaj. Z takiego wychowania wyrośnie psychopata lub zakompleksiony shizol, bo z pewnością nic dobrego. W wychowaniu jest tak, że każda skrajność prowadzi do ułomności, a nawet katastrofy wychowawczej. Poczytnij parę książeczek np. z psychologii dziecka, a potem jeszcze raz przeanalizuj swoje teorie wychowawcze. Pozdro L. |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 21:58:49 |
"Dzieciaki z klasa" ? > powód jest dobry a perspektywy oczywiste, rynek pracy się zawęża, jeśli > chcesz żeby dziecko znalazło dobrą pracę, to musi być dobre od samego > początku, na dzień dobry musi być konkurencyjne, musi umieć walczyć o > swoje i być zdyscyplinowane... > > moje dzieci na pewno będę tak wychowywał, ostro do przodu od samego > początku, w okresie szkoły będą miały wbite w główki złotą myśl; bdb to > plan minimum, db to już klęska, ma być cel !! a jak to bedzie wygladalo w przypadku pol rocznego dziecka? :) |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-03-18 00:08:07 |
"Dzieciaki z klasa" ? > a jak to bedzie wygladalo w przypadku pol rocznego dziecka? :) hmmm - raczkowanie po trzech tygodniach - chodzenie po sześciu tygodniach - używanie nocnika też po sześciu tygodniach (pieluchy mnie po prostu rozwalają) hmmm jak będzie miał pół roku będzie musiał wchodzić na Giewont, na razie nie wymagam wspinaczki ściankowej czy wyrobienia uprawnień taternickich ;) |
|
Szaron [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-18 14:58:25 |
"Dzieciaki z klasa" ? > > a jak to bedzie wygladalo w przypadku pol rocznego dziecka? :) > > hmmm > - raczkowanie po trzech tygodniach > - chodzenie po sześciu tygodniach > - używanie nocnika też po sześciu tygodniach (pieluchy mnie po prostu > rozwalają) > hmmm > jak będzie miał pół roku będzie musiał wchodzić na Giewont, na razie nie > wymagam wspinaczki ściankowej czy wyrobienia uprawnień taternickich ;) tu pasuje wkleic, ten kawal: Pewnego razu Bóg chciał sobie zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Więc kazał sobie sprowadzić telewizor, włączył, akurat kobieta rodziła. Męczy się okrutnie, krzyczy, więc Bóg sie pyta: - Co to jest? Dlaczego tak kobieta się tak męczy? - No bo powiedziałeś: "I będziesz rodziła w bólu" - odpowiada któryś anioł . - Tak? No... Tego... Ja tak żartowałem... Przełącza - górnicy. Zharowani, spoceni, walą kilofami. Bóg się pyta: - A to co to jest? Oni muszą się tak męczyć? - Ale sam powiedziałeś: "I w trudzie będziesz pracował..." - Oj, "powiedziałeś, powiedziałeś" - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie żarty były, ja żartowałem... Przełącza, a tam piękna, wielka świątynia, bogato zdobiona, od zewnątrz i wewnątrz, przed nią luksusowe lśniące samochody, w środku gromada biskupów - dobrze odżywieni, pięknie ubrani, złote łańcuchy, itp, itd. Bóg się uśmiecha promieniście: - O, to mi się podoba! A co to jest? - A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś. oby Twe dziecie myslalo, ze zartujesz :D |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-03-18 16:02:03 |
"Dzieciaki z klasa" ? > oby Twe dziecie myslalo, ze zartujesz :D to niech będzie następcą Kulczyka a nie biskupem ;) |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-17 17:01:19 |
"Dzieciaki z klasa" ? > powód jest dobry a perspektywy oczywiste, rynek pracy się zawęża, jeśli > chcesz żeby dziecko znalazło dobrą pracę, to musi być dobre od samego > początku, na dzień dobry musi być konkurencyjne, musi umieć walczyć o > swoje i być zdyscyplinowane... Najlepiej juz od zlobka. > moje dzieci na pewno będę tak wychowywał, ostro do przodu od samego > początku, w okresie szkoły będą miały wbite w główki złotą myśl; bdb to > plan minimum, db to już klęska, ma być cel !! A jak db to wpierdziel w domu. I kleczenie na grochu. I nie pozwalaj im sie bawic, po co maja marnowac czas na zabawe? I bajek tez niech nie ogladaja tylko Discovery, a zamiast ksiazeczek "Science", najlepiej w oryginale. ; |
|
RAUBER ( der Kaiser ) Wysłano: 2005-03-17 17:12:25 |
"Dzieciaki z klasa" ? > > powód jest dobry a perspektywy oczywiste, rynek pracy się zawęża, jeśli > > chcesz żeby dziecko znalazło dobrą pracę, to musi być dobre od samego > > początku, na dzień dobry musi być konkurencyjne, musi umieć walczyć o > > swoje i być zdyscyplinowane... > > Najlepiej juz od zlobka. > no do przedszkola już muszą umieć pisać i czytać :) > > moje dzieci na pewno będę tak wychowywał, ostro do przodu od samego > > początku, w okresie szkoły będą miały wbite w główki złotą myśl; bdb to > > plan minimum, db to już klęska, ma być cel !! > > A jak db to wpierdziel w domu. I kleczenie na grochu. > prawie > I nie pozwalaj im sie bawic, po co maja marnowac czas na zabawe? > I bajek tez niech nie ogladaja tylko Discovery, a zamiast ksiazeczek > "Science", najlepiej w oryginale. > dobry pomysł, kupuję go, masz u mnie piwo :) |
|
Iblis666 [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-24 17:06:26 |
"Dzieciaki z klasa" ? Ja bym nie chciał, żeby moje dzieci były takie jak “Dzieciaki z klasą". Np. 11-letni chłopak, który w swoim życiu nie natknął się nawet na 10% rzeczy, które mogłyby go zainteresować twierdzi, że interesuje się matematyką, a specjalizuje w arytmetyce!!! Poza tym mam wrażenie, że ich wiedza jest raczej telewizyjna. Inteligentne są, owszem, ale zaniepokoiło mnie, gdy okazało się, że na 12 osób, przy 4 opcjach do wyboru (wciskając losowo 3 trafiłyby w ciemno) na pytanie ile jest 3 i 1/2 odjąć 3/4 (pytanie w postaci zdania) tylko 5 osób odpowiedziało prawidłowo, a na pytanie ile jest 80% z 500 tylko 4. Jestem pewien, że w przeciętnej piątej klasie podstawówki skuteczność byłaby co najmniej taka sama, jeśli nie wyższa. Wydaje się więc, że to żadne orły a jedynie biedne dzieci, które poza książką, i telewizją nie mają żadnego życia. |
|
Shogun [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 16:20:25 |
"Dzieciaki z klasa" ? > (...) > Czy to jest jeszcze dziecinstwo? Moim zdaniem nie. > Jasne, ze kazdy chcialby miec madre i bystre dziecko, ale czy to jest > powod do tego zeby dziecko od malego wkrecac w wyscig szczurow? Wyścigiem szczurów nie wypada się aż tak interesować nawet w dorosłym życiu. Chodzi mi o to, że wypada mieć dystans do siebie i do świata. |
|
Wielki 13-ty [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 16:25:54 |
"Dzieciaki z klasa" ? > Czy to jest jeszcze dziecinstwo? > Jasne, ze kazdy chcialby miec madre i bystre dziecko, ale czy to jest > powod do tego zeby dziecko od malego wkrecac w wyscig szczurow? Jak dla mnie niczym się nie różnią od tresowanych małpek choć z pewnością znajdą się i tacy, co powiedzą, że jeszcze w przyszłości będą za to dziękować swoim rodzicom. Być może... Ale chłonąć wiedzę i w przyszłości zajmować pierwsze miejsca w popularnych "wyścigach" trzeba jeszcze chcieć, a to nie zawsze idzie w parze z ambicjami rodziców. Poza tym, hehe, ciekaw jest jak ten wielki spektakl "człowieka biznesu" kiedyś upadnie i co zrobi superwykształcony inteligent gdy przyjdzie mu wykrzesać ogień własnymi rękami ;-) |
|
Lilithekate ( Lilithekateishtar ) ![]() Wysłano: 2005-03-17 20:19:22 |
"Dzieciaki z klasa" ? > Poza tym, hehe, ciekaw jest jak ten wielki spektakl "człowieka biznesu" > kiedyś upadnie i co zrobi superwykształcony inteligent gdy przyjdzie mu > wykrzesać ogień własnymi rękami ;-) O właśnie! Podstawowy problem dzisiejszych dzieciaków: piątki to może i mają, ale przy wykonywaniu podstawowych czynności się gubią. Umiejętność choćby poprawnego wbijania gwoździa to już dla niech wyczyn, przekraczający ich możliwości. - żenada :P P. Lilithekateishtar |
|
Tomasz [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 15:46:14 |
stymulowane dzieciaki > Czy to jest jeszcze dziecinstwo? nie to nie jest dzieciństwo.to hala produkcyjna. podobnie nie do zaakceptowania jest pomysl, wczesniejszej inicjacji edukacji. akcentujac jeden czynnik, ignoruje sie inne nie mniej wazne, iluzorycznie drugoplanowe mysle, ze takie podejscie prowadzi do nieuchronnej redukcji czlowieka i nie moze byc porownywalna do naturalnej walki o byt, czy przetrwania, gdzie warukowane sa one na tej niwie, inna konfiguracja czynnikow. presja niktorych rodzicow i ambicja, jest podyktowana tym co widza codziennie(realizm) i zapodaja przez to ped swoim dzieciom, czesto nieswiadomie powodujac nerwicowosc i strach przy jednoczesnym braku uczuc, zrozumienia i sluchania.slepo wierzac w dogmaty slepo je zapodaja na podatny umysl.nie ucza sztuki myslenia lecz posluszenstwa i permanentnego wyscigu, co jednoznacznie destrukcyjnie wplywa na delikatna psych dziecka |
|
Katera [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 21:18:06 |
"Dzieciaki z klasa" ? niektore dzieci takie sa... wola ksiazki od zabawy w blocie z rowiesnikami... ale nie wierze, zeby az tyle takich bylo... zatem w duzym stopniu jest to presja rodzicow... dzieciak nie tyle walczy w programi dla siebie, co dla rodzicow, zeby zaspokoic ich ambicje i zasluzyc na pochwale... faktem jest, ze ten program stawia poprzeczke niezywkle wysoko... czasem cala rodzina siedzimy przed TV i momentami zadne z nas nie zna odpowiedzi... a nie nalezymy do nieoczytanych roboli... co do dziecinstwa... no coz... jedni przezywaja upojne chwile na farmie posrod zieleni, inni od najmlodszych lat wprawiaja sie w wyscigu szczurow... uwazam, ze to kwestia rodzicow... zeby potem im dzieciak jak dorosnie nie wyrzygal, ze zniszczyli mu najlepsze lata zycia... bo wtedy to oni beda przegrani... i nie beda miec ani dzieciaka ani klasy... tylko frustracje... jak ich latorosl... |
|
_flo_ ( resistance is futile ) Wysłano: 2005-03-17 20:03:48 |
"Dzieciaki z klasa" ? > Czy to jest jeszcze dziecinstwo? Moim zdaniem - już chyba nie... > Jasne, ze kazdy chcialby miec madre i bystre dziecko, ale czy to jest > powod do tego zeby dziecko od malego wkrecac w wyscig szczurow? Moja matka lała na to, jakie mam oceny - abym tylko zdawała. I jakoś sama z siebie nauczyłam się czytać w wieku 4 lat, a do drugiej klasy liceum (włącznie) miałam czerwony pasek na świadectwie. Gdy byłam w trzeciej, matka umarła - a ja i tak zjechałam ze średnią tylko do 4,4 i 4,8 z matury (chociaż przez pół trzeciej i całą czwartą klasę byłam kompletnie bez nadzoru i na własnym rozrachunku). Całkowicie samodzielnie i bez wsparcia skończyłam też studia. A wszystko to bez kucia - bazowałam zawsze na moim jedynym uzależnieniu - czytaniu. Ja zostałam wychowana w miłości do słowa pisanego - i gdybym miała dziecko, to chciałabym i jemu wpoić to uczucie, ten związek z książkami. Jesli to mi się uda - to o resztę nie muszę się martwić :) Aha - nigdy nie namawiałabym dziecka, żeby wzięło udział w takim programie. Ale gdyby bardzo chciało - pozwoliłabym. A potem wytarłabym jego/jej ewentualne łzy po przegranej :) |
|
LailatAlKadr [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-17 18:21:03 |
"Dzieciaki z klasa" ? Też kilka razy zdarzyło mi się obejrzeć ten program i naprawdę niektóre dzieci mają dużą wiedzę, ale nie zawsze przecież są zmuszani do rycia. Chłopak, który interesował się komunizmem, może naprawdę się tym interesował, a może wywarł na niego wpływ ojciec, dziadek czy ktoś tam. A jeśli chodzi o naukę w bardzo młodym wieku, to uważam, że tak jak najbardziej ale nie do przesady. Sama gdy byłam dzieckiem chodziłam do szkoły muzycznej i musze przyznać że dla mnie to była kara, ale dziś już tego nie żałuję. Rodzice czasami chcą zrobić jakiś fenomenów z dzieci zapominając, że w wieku 10 lat nie myśli się o przyszłości tylko żyje się chwilą. Uważam że naukę dziecka trzeba pogłębiać w tym kierunku w którym żywi jakieś zainteresowanie, np. jeśli ładnie rysuje, lubi rysować, to można posłać do szkoły plastycznej czy na jakiś kurs, ale skoro nie ma ochoty myśleć o nauce jakiegoś języka, to po co wyprzedzać coś co i tak go nie ominie? pozdrawiam |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-03-20 08:17:41 |
"Dzieciaki z klasa" ? "Dzieciaki z klasą" to nie jest show o wiedzy ... to jest show o zdolnościach zapamiętywania i elastyczności młodego umysłu. Kiedy te dzieciaki się wypowiadają to odtwarzają tylko nagraną wiadomość. Wiedza, bez skojarzeń to tylko regułka. IMO ten program łechce tylko ambicje nowobogackich rodziców, którzy chcą mieć "ynteligentne" dziecko. Taka latorośl będzie musiała szybko po amfetaminę sięgnąć, żeby nie zawieść rodziców. Moja mama w 1 klasie podstawówki zabrała mi encyklopedię bo uczyłem się jej na pamięć i zaczęłem mamę z niej odpytywać :) W każdym razie odpowiednie geny + odpowiednie środowisko a ze wszystkim nalezy czekać na sygnał ze strony dziecka. Jedyną rzecz jaką narzucę to jakaś forma aktywności fizycznej, gdyż to na umiarkowanym poziomie nie zaszkodzi. |
|
Piotr Wdówka [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-28 22:45:32 |
"Dzieciaki z klasa" ? Jedyną rzecz jaką narzucę to jakaś forma > aktywności fizycznej, gdyż to na umiarkowanym poziomie nie zaszkodzi. a nie slyszales kurwa o zawalach?:> albo innym gownie? przemeczanis ie tez szkodzi z rowerka mozna spasc jak sie biega mozna sie uduic plywanie odpada bo utopic sie latwo sacery po lesie? uczulenia i owady zycie dzieka jest straszne:D |
|
xyzak ( ) ![]() Wysłano: 2005-03-29 11:55:23 |
=-=-= nagrodą za tę wiadomość był Pręgierz =-=-= "Dzieciaki z klasa" ? |
|
Aamon [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-28 10:34:57 |
"Dzieciaki z klasa" ? W tym momencie dostrzegam zalety olewania wszystkiego i wszystkich, nieuczenia się i luzu w domu... ;) podstawówkę skończyłem z średnią 4,3 i w domu było święto. taak, dzieciństwo miałem baardzo szczęśliwe.. PS. chłopcu współczuć, temu trzylatkowi też, PS2. dla chłopca z ,,Dzieciaków z klasą" proponuję kasety z audio-bookami sapkowskiego, bo będzie miał kompleksy.... |
|
vortex [ nieaktywne ] Wysłano: 2005-03-18 12:15:21 |
"Dzieciaki z klasa" ? gdybym miał dziecko chciałbym żeby było jak najzdolniejsze wiec posyłałbym je na wszelkie kursy (oczywiście przydatne) tak żeby już za młodu przyzwyczaiło sie do pochłaniania wiedzy, jednak nie chciałbym żeby to była dla niego meka, nie ganiłbym go za 4, czy 3, i tak dobrze ze z kilku innych przedmiotów ma 5, nie musi być supermózgiem, starałbym sie wytłumaczyć mu co może mu sie potem przydać a co nie, a jak coś bedzie go meczyć to trudno, nic na siłe taka próba znalezienia złotego środka |
|
Wiktor ( hmm... ) Wysłano: 2005-03-18 11:15:12 |
"Dzieciaki z klasa" ? > Czy to jest jeszcze dziecinstwo? Tja, wychowujmy roboty nie dzieci to się niedługo przekonamy jak bardzo kochają nas nasze własne dzieci kiedy starość zapuka do drzwi a my znajdziemy się w KL zwanym domem spokojnej starości a dzieci nas odwiedzą aby pokwitować odbiór zwłok. Wypychanie dzieciaka przed szereg, żeby zaspokoić własne chore ambicje źle się skończy. Zarówno dla dzieci jak i rodziców. > Jasne, ze kazdy chcialby miec madre i bystre dziecko, ale czy to jest > powod do tego zeby dziecko od malego wkrecac w wyscig szczurow? jw. Zabiera się dziecku dzieciństwo i w tym momencie kończy się wychowanie a zaczyna hodowla kolejnego szczura do wyścigu. |
|
Kostrzewska [ nieaktywne ] ![]() Wysłano: 2005-03-18 10:26:52 |
Przypowiastka o dostosowywaniu Byl sobie kiedys leworeczny chlopiec. Ktos wymyslil ze jak leworeczny to glupszy, ze to zle. I rodzce postanowili nauczyc synka praworecznosci. Lewa raczka - wpierdziel i krzyki, prawa raczka - kochany synus. Chlopak ma dzis 15 lat, jest praworeczny, ale moczy sie w nocy i jąka. Niemniej jego praworecznosc uwazana jest za sukces wychowawczy. Opowiastka prawie z mojego podworka. |
Ludowy Komisarz Zdrowia ostrzega: wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością autorów.
Kopiowanie i rozpowszechnianie może być przyczyną... Tylko spróbuj. My zajmiemy się resztą :>






















